background image

Wprowadzenie

Internet porównuje się do amerykańskiego Dzikiego Zachodu. Najpierw dotarli tam mężczyźni i 
garstka odważnych kobiet, w celu zdobycia ziemi, majątku i sławy. Prawa, którego nie było, nikt 
nie egzekwował. Wszystkich kusiła przygoda i wizja nagrody. Kobiety, które zaczęły tam 
przybywać "przyniosły" prawo i porządek (Wallace, 2001). Jednak już dziś Internet nie jest takim 
Dzikim Zachodem. Cywilizacja już tam dotarła. Obecnie żyjemy w społeczeństwie informacyjnym 
(Wilk, 2001). Po wielkiej rewolucji przemysłowej, na świecie nastaje rewolucja informacyjna 
tworząca cywilizację trzeciej fali, dawno zapowiadaną przez Tofflerów (1997), przynosząca łatwy i 
tani dostęp do środków informacji oraz najnowszych technologii komputerowych. Komputer 
odgrywa kluczową rolę w niemal każdej dziedzinie życia, umożliwiając i pracę i rozrywkę przed 
ekranem monitora. Dla najmłodszego pokolenia, nazywanego Generacją Y, komputery nie są 
tajemnicą, często swoją wiedzą na temat technologii informacyjnych i Internetu przewyższają 
swoich nauczycieli (Cwalina, 2001). 

Internet jest wykorzystywany do zdobywania informacji, do pracy, do zabawy, a także do 
nawiązywania kontaktów i to już przez najmłodszych obywateli świata. Od kilku lat także w Polsce 
Internet staje się coraz bardziej dostępny w szkołach, w miejscach pracy, w kafejkach 
internetowych czy w domach. Pojawiła się nowa szansa porozumiewania się ludzi, nawiązywania 
kontaktów, nieporównywalna z żadną dotychczas znaną formą komunikacji. Poprzez Internet 
istnieje możliwość porozumiewania się interaktywnego poprzez: pocztę elektroniczną - e-mail 
(przypominającą tradycyjną korespondencję), listy dyskusyjne, programy do komunikacji 
synchronicznej - takie jak gadu gadu, tlen, ICQ (I Seek You), Odigo czy Speak Freelly) - także taka 
usługa internetowa jak IRC (Internet Relay Conection)(por. Bartnik, 1996), czy czaty czyli 
pogaduszki, znajdujące się na większości portali internetowych (jak np. Onet, Wirtualna Polska, 
Interia, Yahoo i wiele innych). Czat, a także inne programy komunikacyjne umożliwiają 
synchroniczną komunikację, w rzeczywistym czasie o każdej porze dnia i nocy, przez wszystkie dni 
roku. Dodać można jeszcze gry online, gdzie możliwa jest gra np. w statki, scrabble, karty itd. , w 
rzeczywistym czasie, z osobą, która w tym samym czasie jest połączona z danym portalem; oprócz 
grania można prowadzić rozmowę. Trzeba także wymienić swoistą formę komunikacji jaką są gry 
fabularne (za pomocą programów MUD i MOO), w których użytkownicy uczestniczą w 
nierzeczywistych światach fantasy czy science - fiction. Sieć daje możliwość także komunikacji 
jednostronnej; co umożliwiają e-gazety, strony WWW czy różnego rodzaju bazy danych (por. 
Wallace, 2001; Majgier, 2000; Mazur, 1998; Rheingold, 1994a). Internet daje możliwość 
komunikacji w szerokim tego słowa znaczeniu; pozwala na szybką wymianę informacji, ale także 
służy jako narzędzie np. do pracy naukowej osób zacznie oddalonych od siebie (Mazur, 1998). 

Wirtualny świat trafił już do literatury, także polskiej. "Samotność w sieci", powieść, która ma już 
swoją stronę WWW (www.wisniewski.net), to dobry tego przykład, ukazujący losy kobiety i 
mężczyzny, którzy poznali się przez Internet i właśnie przez Sieć rozwijała się ich znajomość i 
nabierała wymiaru erotycznego (Wiśniewski, 2001). Także w filmie ludzie zapoznają się przez 
Sieć, przykładem niech będzie obraz Nory Ephron, z Tomem Hanksem i Meg Ryan w rolach 
głównych, pt. "Masz wiadomość". 

Nawiązywanie znajomości przez Internet poprzez pogaduszki internetowe to nowa forma 
kontaktów społecznych i staje się to coraz bardziej popularne. Chciałabym w niniejszym tekście 
przybliżyć jedną z form e-komunikacji, a mianowicie czat. Celem czatowania może być chęć 
nawiązania znajomości, przyjaźni, romansu, znalezienie partnera, (-rki) życiowej (alternatywa dla 
biur matrymonialnych) lub chęć zabicia czasu czy zwierzenia się komuś obcemu (co często wydaje 
się łatwiejsze przez Sieć). Ilość osób, które rozmawiają w ten sposób każdego dnia świadczy, że jest 

background image

to jakiś sposób na kontakt towarzyski, na zaspokojenie potrzeb społecznych. Warto przytoczyć 
wyniki badań marketingowych (IMETRIA, 2001), które pokazują, że z czata na Onecie codziennie 
korzysta 119 090 osób, zaś na Wirtualnej Polsce 155 340. Jak podaje Wallace (2001), niektórzy 
nauczyciele akademiccy wykorzystują internetowe pokoje rozmów jako tani sposób konsultacji na 
odległość, jeśli nie mogą spotykać się ze swoimi studentami osobiście. 

Czat - jak to działa

Osoba chcąca rozmawiać na czacie musi się zalogować i wejść np. do jednego z ogólnopolskich 
tematycznych wirtualnych pokoi rozmów (chcąc rozmawiać na konkretny temat - film, polityka, 
ekonomia lub do pokoju towarzyskiego czy pokoju randka) lub też do pokoju regionalnego (chcąc 
rozmawiać z osobami z określonego miasta lub okolic). W pokoju takim jest pulpit ogólny gdzie 
można pisać krótkie wypowiedzi, które mogą przeczytać wszystkie osoby tam zalogowane
Mogą tam toczyć się rozmowy wielu osób jednocześnie, na zupełnie różne tematy. 
Istnieje także możliwość rozmów prywatnych (nazywanych privami), które 
prowadzą tylko dwie osoby w osobnym oknie, rozmowy te mogą być bardzo 
intymne, bowiem tutaj nie ma możliwości śledzenia wątku rozmowy przez innych. 
Osoby, które są stałymi bywalcami tych wirtualnych pokoi, mogą mieć zarezerwowany swój 
pseudonim (nick), z kolei ci, którzy nie chcą być rozpoznawani jako zawsze te same osoby, logują 
się pod nickiem tymczasowym. Ci, którzy są stałymi bywalcami, tworzą swoistą społeczność 
wirtualną, gdy porozumiewają się w sieci, ale także co jakiś czas organizują zloty, na których 
spotkają się w realnym świece (nazywanym przez czatowników realem). 

Osoby czatujące mają swój żargon, charakterystyczny dla tego środowiska: 
wspomniany wcześniej priv, real, hejka, papatki (na pożegnanie), cze (od cześć), 
3maj się. Stosowane są też akronimy takie jak: thx (od thanks), 4U (od for you), lol 
(od laugh out loud - śmiać się do rozpuku). Jeśli ktoś zacznie pisać dużymi literami, może usłyszeć 
słowa upomnienia, bowiem w środowisku internetowym pisanie z włączonym klawiszem Caps 
Lock jest uznawane za krzyk. Porządku w takim pokoju (jedynie na niektórych czatach) pilnują 
operatorzy (jest to funkcja nadana przez administratorów danego portalu), którzy mają możliwość 
wyrzucenia osób z wirtualnego pokoju, które przeklinają, utrudniają rozmowę innym lub obrażają 
innych, dając im tzw. bana

Rozmowa wirtualna a realna (czy wirtualna jest nierealna?)

Można pokusić się o stwierdzenie, że istnieją dwa równoległe światy realny i wirtualny. 
Przemieszczamy się z jednego do drugiego, oba światy prawdopodobnie nas kształtują. Jeśli 
internauta surfuje po Sieci jest online, jeśli nie, jest - IRL (In Real Life), czy offline. Czy świat 
wirtualny jest nierzeczywisty? Nie, przecież nie jest tworem czyjejś wyobraźni. Co dzień miliony 
osób przeżywa swoje życie w tym "nierzeczywistym" świecie. Tam uczą się, rozmawiają, 
dyskutują, bawią, robią zakupy, szukają informacji. Tą wirtualną rzeczywistość Kerckhove (1996) 
nazywa sztuczną wyobraźnią albo sztuczną świadomością. Idąc dalej można uznać, że jest to 
masowa sztuczna wyobraźnia. Kubey i Csikszentmihalyi (2002) mówią, że: "coraz większej liczbie 
ludzi życie w cyberprzestrzeni wydaje się często ważniejsze, bardziej bezpośrednie i intensywne niż 
życie realne. Zachowanie kontroli nad sposobem korzystania z mediów jest dziś trudniejsze niż 
kiedykolwiek (s. 70)." 

background image

Ludzie rozmawiają wirtualnie i IRL. Można zadać pytanie czym różni się taki rodzaj komunikacji 
od bezpośredniej, twarzą w twarz, a także co takiego przyciąga ludzi do takiej formy kontaktu. Z 
jednej strony komunikacja wirtualna jest bardzo podobna do komunikacji twarzą w twarz, a z 
drugiej strony różni się (Suler, 1997, Rheingold, 1994b). Komunikacja interpersonalna jest 
swoistym rodzajem relacji dwóch osób, które chcą przekazać sobie jakieś informacje. W kontakcie 
bezpośrednim odbywa się to poprzez kanał wzrokowy, słuchowy, dotykowy, zapachowy. 
Informacje docierające do nas z tych wszystkich źródeł mogą być bogate i ułatwiać rozmowę. Poza 
informacjami werbalnymi docierają do nas, a także wysyłamy informacje niewerbalne, tj. np. 
gestykulacja, spojrzenie, intonacja, wygląd zewnętrzny, dystans fizyczny (por. Nęcki, 1995; 
Sobkowiak, 1998; Leary, 1999; Orzechowski, (2000) dzięki temu łatwiej jest zrozumieć 
emocjonalne zabarwienie i treść wypowiedzi. Rozmowa na czacie jest uboższa o te elementy, co 
czyni ją o wiele wolniejszą i mniej dynamiczną niż kontakt twarzą w twarz. Język na czacie jest 
bardziej ekonomiczny, stosowane są skróty, jak np. te przytoczone powyżej. Na odpowiedź trzeba 
czekać parę sekund, nie mamy tu potwierdzenia uwagi słuchacza; wzrokowego czy kiwnięcia 
głową itd. Jeśli i my i nasz rozmówca mamy szybki transfer Internetu wszystko przebiega dość 
sprawnie, jeśli nie, musimy długo czekać na odpowiedź. Dla prowadzenia rozmowy jak najbardziej 
podobnej do rozmowy bezpośredniej twarzą w twarz, na czacie jest możliwość używania emotikon
dzięki którym możliwe staje się przekazanie emocji (por. Wallace, 2001, Chmura, 2001, Suler, 
1999). Emotikony są to ikony - obrazki np. uśmiechniętej albo smutnej buźki, które są dostępne w 
pokojach rozmów. Oprócz tego internauci używają tekstowych emotikon, tj.: :-) czyli uśmiech, :-p 
pokazanie języka, :-( płacz. Wszystkie te dodatki do suchego tekstu pisanego pojawiły się, aby 
ułatwić, usprawnić i ożywić komunikację przez Sieć. 

Trudno oceniać, czy ten sposób kontaktów jest dobry czy zły, czy lepsza jest komunikacja 
bezpośrednia czy w Sieci. Już wynalezienie telefonu dało człowiekowi możliwość porozumiewania 
się na odległość, teraz stał się on nieodzownym "gadżetem" niemal każdego człowieka. Tak jak 
telefon jest jedną z form komunikacji, tak Internet jest jednym z rodzajów komunikacji. Gdy nie 
możliwy jest kontakt twarzą w twarz Internet jest chyba najlepszą i najszybszą metodą 
porozumiewania się. 

Można mówić o wadach czy niebezpieczeństwach pogaduszek internetowych, bowiem nigdy nie 
wiadomo, kto jest po drugiej stronie, z kim rozmawiamy. Nb. w ciemnych barwach przedstawia 
wirtualny świat autor reportażu Gazety Wyborczej - Talko (2001), który mówi o szerokiej gamie 
możliwości zmian tożsamości w Sieci. Według niego, każdy czatujący to potencjalny pedofil czy 
morderca. Nie można lekceważyć niebezpieczeństw, ale też nie należy popadać w przesadę, 
najlepszy jest przysłowiowy złoty środek. Innym problemem jest to, że taka forma porozumiewania 
się może spłycać kontakt, bowiem informacje od drugiego człowieka przychodzą do nas tylko 
poprzez jeden kanał. Możliwe, że jeśli dzieci od najmłodszych lat porozumiewają się w ten sposób, 
mogą mieć trudności w kontaktach społecznych w rzeczywistym świecie. Mówi się też o 
uzależnieniu od Internetu, ale jak pisze Potera (1998) na nałóg narażone są jedynie osoby samotne, 
introwertyczne, z niską samooceną i podatne na inne uzależnienia. Ciekawą tezę sugeruje Wallace 
(2001), iż tymi, którzy padną ofiarą Internetu, jako złodzieja czasu, będą osoby, które w tym 
narzędziu pociąga poczucie władzy, jaką dzięki niemu zyskują, czyli osoby z wewnętrznym 
umiejscowieniem kontroli, bowiem Internet daje swobodę w sprawowaniu kontroli. Jednak 
swoboda ta może stać się tylko złudzeniem i spowodować, że życie bez Internetu stanie się wręcz 
niemożliwe. 

Jako rzecz pozytywną można dostrzec możliwość uczenia się prowadzenia rozmowy dla osób 
nieśmiałych, którym trudno przychodzi nawiązywanie znajomości w rzeczywistym świecie. Tutaj 
nikt ich nie widzi, mogą uczyć się przezwyciężać swoje słabości. Można się uczyć wyrażać swoje 
uczucia, co może być łatwiejsze gdy nikt nas nie widzi. Można wręcz spotkać opinie, że Internet 
leczy depresję. Na podstawie swoich wieloletnich badań, profesor Ulrich Hegerl (2001) z 

background image

uniwersytetu w Monachium, stwierdził, że osoby cierpiące na silną depresję i oporni na wszelkie 
terapie bardzo dobrze się czują uczestnicząc w wirtualnych pogawędkach internetowych, gdzie 
błyszczą humorem, szczerością i inteligencją. Czat może być swoistą "kozetką" gdzie odbywa się 
terapia. 

Jest to chyba jedno z nielicznych miejsc, gdzie w tak krótkim czasie można poznać tak dużą liczbę 
osób, a także rozmawiać z wieloma osobami naraz na różne tematy. Jednocześnie możemy być 
rozbawionym rozmową z jedną osobą i uczestniczyć w smutnej rozmowie z drugą (Suler, 1997). 
Jeśli jedna znajomość nam nie odpowiada, możemy próbować nawiązać następną, zmieniając 
rozmówcę, co nie zawsze jest możliwe w rzeczywistości, istnieje zatem niebezpieczeństwo tego, że 
kontakt z człowiekiem uprzedmiotowimy. Być może to, co przyciąga ludzi do czatów, jest kontrola 
nad rozmową, bowiem w każdej chwili można się wylogować i wyłączyć komputer, jeśli dana 
rozmowa nam nie odpowiada, czasem, czasem może to przypominać odwrócenie się plecami i 
pójście w swoją stronę. 

Badania własne

Pytania badawcze i osoby badane

Wydaje się, że środowisko Internetowe jakim jest czat, jest ciekawym polem dla badań 
psychologicznych. Rodzi się wiele pytań, na które postaram się odpowiedzieć w niniejszym 
artykule. Jaki jest cel czatowania, czyli czego lub kogo szuka się na czacie? Czy na czacie często 
gra się kogoś innego, czy zmienia się swoją tożsamość? Czy czat uzależnia w subiektywnym 
odczuciu? Czy czat zastępuje życie towarzyskie? 

Odpowiedzi na postawione pytania postaram się udzielić na podstawie krótkiej ankiety 
przeprowadzonej w jednym z popularnych regionalnych pokoi rozmów, na jednym z polskich 
portali, wśród osób często czatujących. Próba, mimo tego, że jest nieliczna (N= 27) jest dobrana 
starannie i wydaje się dobrze reprezentować to środowisko. Badani deklarowali, że czatują od 3 do 
70 godzin w tygodniu, średnia 22,6 godziny, odchylenie standardowe wynosi 16,2. Respondenci 
czatowali od 2 do 72 miesięcy, średnia wynosi 17 miesięcy. Jestem świadoma niedoskonałości 
zastosowanej metody badawczej, jednak wydaje się, że metoda ta może wskazać kierunki dalszych 
badań na tym polu i pokaże zarys portretu osoby czatującej. W przeprowadzonej ankiecie na temat 
czata 37% osób stanowiły kobiety, a mężczyźni 63%. Osoby badane były w wieku od 12 do 30 lat, 
średnia wieku wynosi 22,5, odchylenie standardowe wynosi 5,06. 

Według badań przeprowadzonych przez firmę I-METRIA S.A. (IMETRIA, 2001) w Polsce 
przeważającą płcią użytkowników Internetu są mężczyźni, stanowiąc 69% użytkowników, odsetek 
kobiet wynosi natomiast 31%. Według I-METRII, osoby w takim samym przedziale wiekowym jak 
w moich badanich stanowią ponad połowę użytkowników Internetu w ogóle. 

Metoda

Skonstruowana ankieta miała na celu uzyskanie odpowiedzi na postawione wcześniej pytania 
dotyczące osób czatujących. Pytania w ankiecie powstały na podstawie dostępnej literatury 

background image

przedmiotu, rozmów z internautami oraz intuicji. Nie było problemu z namówieniem internautów 
do wzięcia udziału w badaniu, osoby badane chętnie odpowiadały na pytania. Badani dostali drogą 
elektroniczną ankietę złożoną z 25 itemów i metryczki. Odpowiedzi udzielali na 5 stopniowej skali 
(1- zupełnie się nie zgadzam, 5 - całkowicie się zgadzam). Przykładowe itemy to: 1. Na czacie 
często przedstawiam się w lepszym świetle niż w rzeczywistości. 8. Kłamię na czacie. 11. Czatuję z 
nudów. 21. Uważam, że inni kłamią na czacie. 

Przedstawienie wyników i dyskusja

Z obserwacji wynika, że nie wszystkich przyciąga czat, bowiem są osoby, które mają ciągły dostęp 
do Internetu, a nie korzystają z tej formy kontaktu z drugim człowiekiem. Mogą zalogować się do 
czata raz i więcej tam nie wracać. Z drugiej strony, dla niektórych czat staje się sposobem na życie. 
Prawdopodobnie można byłoby wyłonić jakieś cechy, które predysponują osobę do tego, że czat 
stanie się ważną dla nich formą rozmowy. 

Osoby, pojawiające się często na czacie, rozmawiają przez czat z domu - 59%, albo z kawiarenek - 
22%. Natomiast 19% korzysta z czata w pracy. Osoby pracujące przy komputerze często mają w tle 
włączony czat. Wiele osób pojawia się w pokojach rozmów tylko w godzinach pracy. 

Korzystanie z czata z domu, zwłaszcza posiadaczom stałych łączy internetowych, umożliwia 
pojawianie się tam kilka razy dziennie, choćby na chwilę, aby przywitać się ze swoimi wirtualnymi 
znajomymi. Na pulpicie głównym przez cały często można zobaczyć czyjeś powitanie: "cześć, 
wpadłem się tylko przywitać". 78% badanych często rozmawia na pulpicie głównym, co znaczy, że 
nie jest ważny dla nich kontakt tylko z jedną osobą. Często na pulpicie głównym informują, gdzie 
idą, co robią, jak minął dzień. Mają świadomość, że zawsze jak wejdą na czat,spotkają swoich 
znajomych, z którymi mogą chwilę porozmawiać, wymienić informacje czy umówić się. 

Jaki jest cel czatownia, po co ludzie wchodzą na czat, czego tam szukają? W pokoju rozmów 81% 
respondentów pojawia się w celu nawiązania kontaktów towarzyskich; 59% czatuje po prostu z 
nudów. Badani z reguły twierdzili, że na czacie nie uciekają od problemów, a tylko 33% przyznaje 
się, że czat to po prostu ucieczka od problemów. Większość osób (96%) twierdziła, że czat jest 
miejscem, gdzie można nawiązać trwałe znajomości, także większość kontynuuje te znajomości w 
rzeczywistym życiu (93%), natomiast 67% respondentów bierze udział w zlotach osób czatujących. 
Takie zloty często odbywają się co tydzień. Spotykają się osoby w różnym wieku, z różnych 
środowisk, z różnym wykształceniem, jedyną rzeczą jaka ich łączy jest to, że poznali się na czacie. 
70% mówi, że czat jest częścią ich życia towarzyskiego, 74% ma dużo znajomych z czata. 

Kogo szukamy w internetowych pogawędkach? 

Większość osób badanych czatuje w celu znalezienia nowych znajomych, a także przyjaciół. 67% 
badanych zwierza się osobom z czata. Ponad połowie (60%) łatwiej jest okazywać emocje tak 
pozytywne jak i negatywne na czacie, zaś 74% twierdzi, że emotikony pomagają w wirtualnej 
rozmowie. 

Wśród badanych 37% myślało o sobie, że jest typowym internautą, może to świadczyć, że osoby 
korzystające z czata nie uważają tej formy kontaktu za jakąś wyjątkową czy elitarną, która mogłaby 
różnicować ludzi w ogóle. Badani twierdzą (89%), że nie przedstawiają się na czacie w lepszym 

background image

świetle niż w rzeczywistości. Przyznaje się do kłamania na czacie 19% badanych. Natomiast co 
ciekawe aż 70% twierdzi, że inni kłamią. To przypomina tzw. paradoks autopromotora, który 
mówi, że ludzie zdając sobie sprawę z tego, że wszyscy generalnie przeceniają swoje uzdolnienia i 
z tego powodu gdy mówią o innych osobach wprowadzają odpowiednią "poprawkę" i pomniejszają 
kompetencję innych. Jeśli chodzi zaś o ocenę siebie ludzie z reguły starają się o utrzymanie 
wizerunku osoby sprawnej i kompetentnej, aby nie obniżać swojego poczucia własnej wartości 
(por. Szmajke, 1999). 

Za osobę nieśmiałą uważa się 41% czatujących, 26% twierdzi, że osoby czatujące są bardziej 
nieśmiałe od innych. Osoby nieśmiałe boją się ludzi, boją się ośmieszenia, boją się wyrażać swoje 
opinie (por. Zimbardo, 1977). Czat jest miejscem gdzie mogą mieć pewność, że nikt ich nie 
zobaczy, nikt nie usłyszy jak drży im głos, jak się czerwienią, mogą czuć się "panami" rozmowy; 
mogą być choć przez chwilę osobą pewną o czym zawsze marzyli. Taka forma rozmowy zapewnia 
zachowanie granic prywatności, do której ludzie dążą (por. Zaleski, 2002). 

Ponad połowa 63% przyznaje się, że z powodu czata zdarza im się rezygnować z innych zajęć czy 
obowiązków. Ponad połowa (56%) twierdzi, że inni czatują częściej od niego. Prawdopodobnie 
osoby, które często korzystają z Internetu mogą zaniżać realny czas spędzenia przed komputerem. 
Ludzie mają tendencję do mówienie, że inni są bardziej podatni na coś, że inni mniej potrafią się 
kontrolować. W badaniach wpływu telewizji, powiedzie: "telewizja działa na innych, nie na mnie" 
nazwane zostało efektem trzeciej osoby (Skarżyńska, 2002). Jeśli badani przyznaliby się, że czatują 
więcej niż inni, mogłoby to zagrażać ich samoocenie. 

Zakończenie

Od dawna poznajemy nowych znajomych, przyjaciół czy towarzyszy życia w szkole, w pracy, na 
dyskotece czy balu, przez znajomych, na ulicy, w tramwaju czy sklepie i to specjalnie nie dziwi, 
także Sieć dla wielu nadal wydaje się miejscem niepewnym do nawiązywania kontaktów, chociaż 
coraz mniej dziwi. Jeszcze kilka lat temu, kiedy do Internetu mieli dostęp tylko nieliczni, wśród 
wielu innych informacji, jako coś nietypowego, sensacyjnego, TV pokazała ślub osób, które 
poznały się przez Internet. Trudno powiedzieć, że jest w tym coś złego, że ludzie coraz częściej 
wybierają wirtualny sposób komunikacji może trzeba przyjąć fakt, że jest to nieuchronne w dobie 
tak szybkiego rozwoju e-mediów, jaki obserwujemy od lat. Być może niektóre znane od dawna 
miejsca zapoznawania znajomych, przyjaciół czy towarzyszy życia będą powoli przechodzić do 
lamusa. Jeśli będzie to tylko alternatywa dla innych sposobów komunikacji prawdopodobnie nie 
trzeba się obawiać spłycenia kontaktów ludzkich. Warto przyjąć, że jest to nowy sposób 
porozumiewania się ani zły ani dobry, po prostu inny, a na pewno szybki. Jeśli jednak ograniczymy 
zaspokojenie potrzeb społecznych do kontaktów wirtualnych, może się okazać, że prawdziwy dotyk 
stanie się tak silny, że będzie bolał. 


Document Outline