background image

Streszczenie wstępu Mieczysława Inglota do „Kordiana”, BN I nr 2.

I. KŁOPOTY INTERPRETATORA

Popularność dramatu. Zaczęty w marcu 1833 r., wydrukowany w marcu 

roku następnego – dramat ten odtwarzał obraz świadomości narodowej w dobie 
przełomu światopoglądowego i w obliczu historycznej klęski Ojczyzny. Stał się 
głosem   w wielkiej dramaturgicznej dyskusji emigracyjnej nad losem Polski, 
rozpoczętej przez Dziadów cz. III i podjętej w Nie-Boskiej Komedii.

Spisek   koronacyjny.   Fabularna   płaszczyzna   dyskusji   nad   losem   narodu 

została   umieszczona   w   okresie   nie   związanym   chronologicznie   z   datami 
powstańczego zrywu. Punktem wyjścia dla poety były wypadki poprzedzające 
r. 1830: relacje o przygotowaniach zamachu  na Mikołaja I, który w maju 1829 
w   Warszawie   koronował   się   na   króla   Polski.   Ta   polityczna   demonstracja 
zmierzającą   w   intencji   cesarza   do   zacieśnienia   więzi   między   zaborcą   a 
pobitymi wywołała oburzenie społeczeństwa. Najbardziej radykalnie objawiło 
się   ono   u   młodzieży   i   to   nawet   poza   granicami   Kongresówki.   Reakcję   na 
zapowiedź   uroczystości   koronacyjnych     stanowił   poemat   Alojzego 
Skarżyńskiego ( ucznia VI klasy krakowskiego Liceum św. Barbary) Młodość 
moja,  
w   którym   odsłaniał   zgubne   dla   Ojczyzny   skutki   tego   wydarzenia   i 
wzywał  oficerów wojska  polskiego  Królestwie, by wykonali  na uzurpatorze 
wyrok śmierci. Protest młodzieży nie ograniczał się do papierowych deklaracji. 
W Warszawie rozpoczęły się przygotowania do zamachu stanu połączonego z 
ewentualnym zabójstwem cara i jego rodziny. Autorami dwóch niezależnych 
projektów   mieli   być:   23-letni   student   Wincenty   Smagłowski   i   grupa 
podchorążych.   Zamach   nie   doszedł   do   skutku,   bo   zapał   młodzieży   został 
stłumiony przez perswazje starszych. Słowacki znał opublikowane na emigracji 
relacje  o spisku. , w których podkreślano sprzeczność między entuzjazmem 
młodych a rozwagą starszych, a którą on uwypuklił w Kordianie

Interpretacja   zagadki.    Kordian  okazał   się   wyjątkowo   trudny   do 

interpretacji.  Różne są źródła trudności. Pierwsza stanowi tytuł i podtytuły., z 
których   wynika,   że   Słowacki   chciał   napisać   trylogię.   Wydano   tylko   część 
pierwszą , a o pozostałych  dotarły do ans tylko wzmianki pozwalające orzec, 
ze   takowe   istniały.   Pewne   zapowiedzi   dalszego   imagu   pojawiły   się   już   w 
opublikowanej   części.   Część   o   dziejach   spisku   koronacyjnego   okazała   się 
częścią wprowadzającą w Prologu wydarzenia przyszłego powstania, a nawet 

obrazy stanu Polski po jej upadku. Trudno z pewnością orzec, które zapowiedzi 
odnosiły   się   do   części   pierwszej,   które   do   pozostałych,   gdyż   dramat 
romantyczny  programowo  nie  przestrzegła  zasad  chronologii.   Myśl   autorów 
swobodnie   wybiegała   to   w   przyszłość,   to   w   przeszłość.   Hasło   ‘Polska 
Winkelriedem   narodów”   rzucone   przez   bohatera   w   1828   r.   odzwierciedlała 
problematykę powstania, a scena watykańska z tego samego roku tłumaczyła 
się na tle wydarzeń popowstaniowych. Kolejną trudnością jest próba określenia 
związków zachodzących między poszczególnymi częściami utworu. . Są one 
konstrukcyjnie  złożone, a jednocześnie ideowo jednoznaczne. Utwór dzieli się 
na 3 części: 1) Prolog – w końcowym fragmencie nawiązuje do idei Motta, 2) 
Przygotowanie,   3)   Dramat   właściwy.     W   pierwszej   części   przedstawił   idee 
patronujące własnej twórczości i koncepcji tworzenia. Dominantę kompozycji 
stanowi   wiara   w   twórczą   moc   poetyckiego   słowa   i   nadzieja   na 
zmartwychwstanie narodu. Ujawnia się przez to przekonanie pety o celowości 
wskrzeszania   obrazu   klęski   i   o   konieczności   refleksji   nad   jej   przyczynami 
( Trzecia Osoba Prologu). Wbrew prorokom głoszącym  zabliźnianie się ran 
(Pierwsza Osoba)- ale także wbrew racjonalistm szydzącym z wszelkiego typu 
proroctw (Druga Osoba). Część druga zbudowana jest na odmiennej zasadzie 
niż pozostałe i zdje się pełnić wobec nich funkcję nadrzędną. W  tej  części 
dramatu   poeta   starał   się   przedstawić   obiektywne   czynniki   decydujące,   jego 
zdaniem o przebiegu i rodzaju narodowego losu. Te obiektywne czynniki to 
siły   nadprzyrodzone:   Szatan,   Archanioł,   Aniołowie,   Bóg.   Mimo   obecności 
nieba,   rządy   nad   światem   oddaje   poeta   piekłu.   Ta   pesymistyczna   wymowa 
obrazu   zostaje   niejako   potwierdzona   w   akcji   właściwego   dramatu, 
zakończonego   moralno-światopoglądową   i   polityczną   klęską   pierwiastka 
subiektywnego,   ludzkiej   wolności   uosobionej   w   postaci   głównego   bohatera. 
Pesymizm przygotowania zdaje się wyraźnie Przeczyc z ideą Motta i Prologu.

II. POETYCKIE WYZNANIE WIARY.

A.

„MOTTO”

U politycznych i estetycznych źródeł wyznania. Motto stanowi fragment 

napisanej   w   r.   1832   powieści   poetyckiej   Słowackiego  Lambro,   ukazującej 
dzieje   walki   Greków   z   Turkami.   Pozytywnym   bohaterem   tej   powieści   jest 
„młody Ipsariota”, ludowy bard, postać pełniąca rolę podobną do tej którą w 
Konradzie Wallenrodzie spełniał Halban. Słuchaczami barda są jego rodacy i 
zaborcy Grecy Turcy. I jedni i drudzy oczekują od pieśni rozrywki bądź też 
ukojenia. Bard uświadamia sobie demoralizujące społeczeństwo skutki niewoli. 

1

background image

Znany jest mu stan umysłów i serc współbraci. Zawód poetycki traktuje jako 
misję o funkcji politycznej. Jego działalność zdaje się nawiązywać do Greckiej 
tradycji homeryckich piewców narodowej historii. Swoją misję porównuje do 
obrzędu   starożytnych   Egipcjan.   Pierwowzorami   barda   są   kapłani   egipscy. 
Obrzędowy   charakter   działalności   poetyckiej   to   element   mieszczący   się   w 
obiegowym   dla   literatury   romantycznej   stereotypie   poety-kaplana-proroka, 
pośrednika między człowiekiem, a Bogiem. Idea kapłaństwa łączy Słowackiego 
z całą niemal romantyczna literaturą europejską. Mieści się ona w tym nurcie 
ideałów   poleskiego   poety,   w   którym   twórcę   obdarza   się   misja   „strażnika 
narodowych pamiątek i nosiciela idei narodowej”, a tym samym przewodnika 
na drodze do niepodległości. Egipski kapłan kreślący hieroglifami magiczne jak 
zaklęcia, historiotwórcze słowa i współczesny poeta agitator odtwarzający ów 
symboliczny styl piśmiennictwa religijnego, to analogia w obrazowy sposób 
określająca poetykę Motta

Symboliczny   kształt   metafory.  W  Motcie  wydobywa   poeta   na   plan 

pierwszy   słowa   uświęcone   przez   narodową   tradycje,   namaszczone   poprzez 
funkcjonowanie w popularnych modlitwach legendach: „liść aloesu”, „ogień”, 
„iskierka”, „serce”. Aloesowi przypisywano wtedy właściwości lecznicze, jego 
soki miały działać konserwująco i wzmacniająco.. Aloes wyrażał jednocześnie 
treści   fizyczne   i   duchowe.   W   sowie   „liść”   poeta   zawarł   sens   podwójny; 
dosłowny i przenośny- część drzewa o właściwościach leczniczych i miejsce 
zapisu (list). Do dziś dnia zachowało się przysłowie o ogniu powstającym z 
iskry   czasach   Słowackiego   przysłowie   to   było   silne   dzięki   legendzie 
przedstawionej w powieści Niemcewicza Iskra. Była to opowieści o narodzie, 
który   wskutek   zaniedbania   zaniechał   opieki   nad   świętym   ogniem 
symbolizującym wolność. Nad narodem zawisła noc niewoli. Dopiero sławny 
obcy   rycerz   (   Napoleon)   wykrzesał   iskrę   uderzając   mieczem   w   kamień 
świątyni. Tekst Motta bogaty w symboliczną metaforykę jest w jednym miejscu 
niejasnym logicznie. Chodzi o nieokreśloność podmiotu w zdaniu „kiedy myśl 
słowa   tajemne odgadnie”. Jeśli podmiotem byłoby „serce”, to wyjdzie stąd 
paradoksalny wniosek, że serce znajdzie odpowiedź w sercu.  Aby uniknąć tego 
paradoksu zakładano ze poeta popełnił pomyłkę i proponowano nadać tekstowi 
brzmienie: „Kiedy myśl słowa tajemne odgadnie”. Paradoks okaże się pozorem 
przy   założeniu,   ze     poeta   posłużył   się   słowem   serce   w   podwójnym 
znaczeniu:1)część ciała ludzkiego, któremu grozi zepsucie 2)pojecie duchowe, 
świadomość. Od zepsucia powinien uchronić liść aloesu. Ta sytuacja zakładała 
wywołanie  procesu  rozwoju  świadomości:  przekształcenie  się  przedmiotu  w 

podmiot, aż do stanu, w którym serce-przedmiot dzięki magii poetyckich słów 
dojrzeje do zrozumienia sensu idei zmartwychwstania. Słowacki zapowiadał 
tak   poemat,   który   miał   obudzić   świadomość   narodu   i   przygotować   się   do 
kolejnego  niepodległościowego zrywu.   Jednocześnie zakładał  tez  możliwość 
nieprzygotowania   rodaków,   niesprostania   wymaganiom   historii.   Wątpliwość 
wyraził   przez   użycie   tryby   przypuszczającego:   „Ożywię   ogień,   jeśli   jest   w 
iskierce”. Słowacki zapowiedział w Motcie pragnienie ocalenia narodu przed 
marazmem   niewoli   i   przygotowania   do   decydującej   chwili   tym   celu   kręcił 
poetycki   list,   dramatyczna   opowieść   o   błędach   o   przeszłości   i   kształcie 
przyszłości. 
B. „PROLOG”

Funkcja „Prologu”. Zarówno Motcie jak i w Prologu pojawiają się obrazu 

poety-kapłana-proroka   i   ofiarniczy   obrządek   odprawiany   przez   niego   nad 
grobem Ojczyzny. Powtórzenie się tego obrazu w Prologu twory konkretyzacje 
ogólnikowej   idei  Motta.  Prolog  zapowiada   nie   tylko   ideę,   lecz   zgodnie   z 
założeniami   poetyki   dramatu-   tok   przyszłych   zdarzeń.   Pojawiają   się   tu 
elementy   dynamizujące   przebieg   akcji   Kordiana,   sygnalizujące   przyszłe 
konflikty   utworu.   Akcja   prologu   rozgrywa   się   na   płaszczyźnie   realnej   i 
symbolicznej.   Poprzez   wprowadzenie   symboliki   odnoszącej   się.   do   tradycji 
biblijnej   poeta  pragnie   nadać  emigracyjnym   sporom  znamiona  odwiecznego 
konfliktu miedzy fałszywymi, a prawdziwymi prorokami.   Pierwsza Osoba. 
Kwestię   Pierwszej  Osoby można podzielić na  3 fragmenty:  1) (ww.1-5) – 
postać modląca się do Boga o zesłanie na naród ukojenia po klęsce, 2) (ww. 6-
13) – postać uzurpuruje sobie role strażnika narodowego snu i role piewcy jego 
cierpień, a poi skończeniu tego okresu cierpień piewca ma przekształcić się w 
anioła-wskrzesiciela i sędziego narodu., 3) (ww. 14-17) – postać objawia się w 
pełni   sędziowskich   atrybutów   i   proroczych,   jak   gdyby   już   przez   boga 
uzyskanych.   Wiersze   14-27   są   stylizowane   według   fragmentów  Apokalipsy 
(
I,12-20),   kreślących   obraz   syna   Bożego,   motywy   te   zostały  przez   w.   Jana 
zaczerpnięte z proroctw Ezechiela i Daniela. . Kwestie Pierwszej Osoby kończą 
słowa określające Boga : „Jestem pierwszy…i ostatnim będę…”.  Wiersze 6-13 
przekazują obraz stylizacji na postać o dużo skromniejszej  randze. Przyszły 
Chrystus   porosi   o   obdarzenie   go   funkcją   jednego   z   siedmiu   aniołów 
ogłaszających w Apokalipsie dzień Zmartwychwstania. Wersy 11-13 odwołują 
się   tez   do   obrzędów   o   widowiskowym   charakterze,   celebrowanych   przez 
starotestamentowych   proroków:   kruszenie   złotych   cielców   przez   Mojżesza, 
kreślenie   „znaków   zguby”   na   czołach   niesprawiedliwych   przez   proroka   z 

2

background image

Psalmów   Salomona.   W   tym   fragmencie   obdarzył   poeta   Pierwszą   Osobę 
cechami, które w świetle ówczesnych interpretacji biblii określały w   sposób 
ujemny wartość jego apokaliptycznej misji.. Pierwsza Osoba pojawiał się w 
Kordianie   w   szacie   antychrysta,   fałszywego   Mesjasza.   W   ten   sposób 
napiętnował poeta propagowaną przez nią ideę historycznej bierności narodu. 

W   kręgu   emigracyjnych   polemik.   Konkretny   adres   zarzutu   daje   się 

odczytać ww. 1-5  Prologu. Były one wymowna parafrazą refrenu  Hymnu do 
Polski
 Lamennais’ego, którego przekład pojawił się w lipcu 1832r. na łamach 
„Pamiętnika Emigracji Polskiej”. W tej parafrazie badacze wykryli aluzję do 
grupy   poetów   skupionych   wokół   Mickiewicza,   a   określonych   przez 
Słowackiego we  Wstępie  do III tomu  Poezji  mianem De-la-Menistów.  Księgi 
Narodu i pielgrzymstwa polskiego
, a także II cz. Dziadów funkcjonowały na tle 
rzeczywistości europejskiej  jako wezwanie  do przemiany.   Idee Mickiewicza 
były   formułowane   jak   gdyby   na   dwóch   płaszczyznach:   w   kręgu   relacji 
indywiduum- naród i człowiek-Bóg. Z jednej strony aprobował poeta czynne 
dizłanie, skierowane przyszłości, działanie w ramach historycznie określonej 
zbiorowości i historycznie konkretnych celów. Z drugiej strony wyjawia się 
wizja   jednostki,   której   jedynym   obowiązkiem   miało   być   doskonalenie 
wewnętrzne   własnej   osobowości.   Poeta   znalazł   wielu   prawicowo 
zorientowanych   sympatyków,   który   jego   apel   odczytali   jako   wezwanie   do 
duchowej przemiany jednostki. Lewica emigracyjna i krytycy skupieni wokół 
czasopisma „Nowa Polska”  zarzucała jednak Mickiewiczowi bagatelizowanie 
historii i rozważanie spraw narodu z perspektywy niwelującej ludzkie działanie. 
Tka   interpretacja   wynikła   z   wyolbrzymienia   intencji   tkwiących   istotnie   w 
programie   wielkiego   poety.   Przejaskrawienie   wynikało   nie   tylko   z 
programowego antyfideizmu lewicowych krytyków, ale także z historycznego 
doświadczenia.   Traktowali   oni   program   Mickiewicza   jako   przedłużenie 
elegijnej   tonacji,   której   autorem   był   współtwórca   mesjanizmu   polskiego 
Kazimierz   Brodziński.   Podobna   tonacja   odżyje   w   III   akcie   dramatu.   Jej 
reprezentantem okaże się Prezes, a scenerią groby królewskie. 

Druga Osoba „Prologu”. Według badaczy koncepcja Drugiej Osoby miła 

być   w   intencji   Słowackiego   aluzja   do   antymesjanistycznych   wypowiedzi 
niektórych koncepcji krytyków emigracyjnych. Słowackiemu była bliska część 
wystąpień,   w   której   piętnowano   dwuznaczność   ideologii   sugerujących 
zwalczanie wrogów snem narodu i cierpieniem przywódców. Swój   sąd o tej 
ideologii   wyraził   w   sformułowaniu   o   „obusiecznym   mieczu”.   Emigracyjni 
krytycy  Mickiewicza  ujmowali jednocześnie problem Polski  na tle realnego 

bilansu sił. Te kalkulacje musiały wydawać się poecie jednostronne , tak jak 
jednostronnymi okażą się zapowiedziane w głosie Drugiej Osoby rozważania 
Doktora-Szatana   poświęcone   dwuznaczności   poglądów   mesjanistycznego 
proroka.   W   szczególności   musiała   zrazić   poetę   kpina   z   przybieranej   przez 
poetów postawy proroczej. Wyraził to wkładając w usta Drugiej Osoby słowa 
pod   którymi   sam   by   się   nie   podpisał:   porównanie   proroka   do   derwisza, 
określenie proroctwa mianem „sztyletu słowa”. 

Trzecia Osoba Prologu. Naród jednolity dla Pierwszej Osoby okazał się w 

oczach   Trzeciej   Osoby   zbiorowością   złożona   z   dwóch   warstw:   z   ludu   i 
rycerzy..   Poeta   rozdzielił   je   w   „Prologu   zapowiadając   układ   postaci   w 
dramacie. „Lud” objawił się w słowach narratora Prologu jako wskrzeszony z 
prochu  zamkniętego w urnie i  uhonorowanie  poprzez podwyższenie go nad 
mogiłami.   Rycerzom   natomiast   nakazała   powstać   z   tych   mogił   gdzie 
spoczywali   okryci   „zgniłym   całunem”.   Ci   ostatni   zostaną   w   Przygotowaniu 
uznani   za   winowajców   narodowej   klęski.   Roal   poety   polegała   wiec   na 
krytycznym   ukazaniu   konfliktów   nurtujących   naród   i   sformułowaniu   idei 
aktywnej walki. Ideę tę trzecia Osoba głosiła pośrednio poprzez nawiązanie do 
XXXVII   rozdziału   proroctw   Ezechiela.   Była   to   idea   przeciwstawna 
proroctwom   Pierwszej   Osoby   wieszczącej   koniec   świata   a   do   tego   czasu 
skazujhacej   naród   na   marazm   niewoli.   Prorok   Ezechiel   roztaczał   przed 
żydowskimi   wygnańcami   na   ziemi   babilońskiej   wizję   powrotu   do  Ojczyny. 
Proces   te   ukazany   został   w   obrazie   kości   które   zmartwychwstały   na   glos 
proroka   i   przemieniły   się   w   wojsko   Izraelka.   Trzecia   Osoba   umieszczała 
sprawę narodu w perspektywie historycznej i wyznaczała wygnańcom polskim 
rolę   aktywnych   bojowników   o   przyszła   wolność.   Słowacki   był   wrogiem 
mesjanistycznego eskapizmu, ale nie mógł solidaryzować się z filozoficznym 
sceptyzmem   i   społecznym   radykalizmem   lewicy..   Jego   myśl   zakładała 
obecność Boga w historii. Bogiem obecnym  wizjach Polski nie będzie jednak 
cierpiący   Chrystus,   ale   groźny   Jehowa.   Sądzący   nie   zaborców,   ale   Polskę. 
Historia   Polski   będzie   dla   Słowackiego   dziejami   grzechu   zawinionego   i 
tragicznego.   Zawinionego,   bo   współtworzyła   je   sarmacka   tradycja. 
Tragicznego- czynniki zewnętrzne sprawiły iż naród polski rozpoczynał swoja 
walkę o niepodległość w imię idei zemsty, ponosząc moralne konsekwencje 
owej   konieczności.     Takie   stanowisko   szerzej   zostało   przedstawione   w 
Przygotowaniu.

III. „PRZYGOTOWANIE”

3

background image

Historiozoficzna   i   estetyczna   funkcja   „Przygotowania”.   W 

Przygotowani”   przedstawiona   została   „konieczność”,   p[odstawowy   składnik 
opozycji   leżącej   u   podstaw   każdego   utworu   dramatycznego     o   tonacji 
tragicznej,   ukazującego   konfrontacje   miedzy   obiektywną   koniecznością,   a 
subiektywna   wolnością   człowieka.   „Konieczność”   ujawnia   się   w   postaci 
machiny   tragicznej,   czyli   zespołu   czynników   nadprzyrodzonych.   Akacja 
przygotowania   odgrywa   się   w   czasie   odmiennym   niż   trąc   dramatu, 
chronologicznie rzecz biorąc w przeszłości. Poeta umieszcza trakcje w 1799r, 
ale akcja nie rządza prawa historyczne. Te specyficzne prawa nie wynikają z 
rozwoju stosunków społecznych, lecz z zasad utrwalonych w tradycji biblijnej i 
narodowej.   Te   zasady   tworzą   sprężynę   zegara   dziejów,   bijącego   się   na 
mitycznej „Babilońskiej ludów wieży”. 

Postać i funkcja   tradycji w historiozofii oraz estetyce romantyzmu

Tradycja (ustna, przekazywana przez legendy, Biblie, przysłowia, aforyzmy) 
uznana została przez romantyków za wyraz świadomości narodu i jednocześnie 
za   podstawę   tej   świadomości.   Tradycja   tworzyła   wiec   naród,   wspólnotę 
świadomości.,   jednocześnie   sama   stawał   się   losem   narodu.   Rodziła   się   u 
początków   zawiązywania   się   narodu.,   wyznaczą   i   rozwijała   jego   historię. 
Prawdziwa   poezja   pragnąc   pojąć   historie   musiała   nawiązywać   do   tradycji, 
czerpać z jej wątków i tworzyć w duchu jej założeń. Pisząc Przygotowanie i 
wprowadzając   postacie   Szatanów,   Aniołów   i   Boga   oraz   przedstawiając 
spotkanie   sił   ponad   przyrodzonych   na   Łysej   Górze   w   Karpatach   Słowacki 
połączył tradycję narodową z tradycją biblijną. Rozbudował „szatańskie” wątki 
tej tradycji jak gdyby podkreślając, ze wizje dwóch ostatnich stuleciu, rewolucji 
i   kontrrewolucji,   przewrotów   i   powrotów   w   tragiczny   sposób   uzasadniają 
poetycki pesymizm. Szatan biblijny uzasadnia panowanie nad historią i moc 
tworzenia wydarzeń. 

Historiotwórczy   sens   tradycji   biblijnej.   Szatan   uważa,   że   przebieg 

dziejów uczynił go sojusznikiem człowieka, a tym samym został mu niejako 
przekazany ster ludzkich spraw. Swoje przekonanie wyraża w słowach: „We 
mnie, i w przyrodzeniu zgwałconym na wroga”. Ta kwestia będzie zrozumiał, 
gdy  na  szatan  spojrzymy   poprzez  poglądy  Rousseau..   Filozof   ten   uznał,   ze 
wszelka podległość człowieka władzy zarówno świeckiej jak i duchownej była 
równoznaczna   z   niewolą,   a   wiec   stanem   sprzecznym   z   naturalnym   stanem 
człowieka którym jest wolność. Skądinąd była to podległoś usankcjonowana 
przez Kościół., a wiec pośrednio przez Boga. Bóg zezwalając na „gwałcenie” 
natury   ludzkiej-   uczynił   człowieka   swoim   przeciwnikiem,   a   tym   samym 

sojusznikiem szatana. Ten akt „zrzeczenia” się   historii na dobro szatana był 
zdaniem   poety   aktem   tragicznym   także   dlatego,   że   Bóg   niejako 
”zaprogramował” go w biblijnej tradycji wyznaczonej przez legendę o rajskim 
drzewie,   którego   owoc   uświadomił   człowiekowi   jego   podległość.   „Rajskie 
drzewo”   symbolizowało   absolutną,   boską   wiedzę   o   naturze,   sensie   i   celu 
istnienia. Zakazując człowiekowi wstępu do krainy świadomości zwalniał go 
Bóg od odpowiedzialności za świat i otworzył drogę do beztroskiego szczęścia. 
Jednocześnie obdarzając człowieka wolna wolę zezwolił mu na współtworzenie 
świata   i   wybór   własnego   losu.   U   źródeł   ludzkiej   historii   tkwiła   tragiczna 
sprzeczność.   Pierwiastek   wolej   woli   skłaniał   człowieka   do  działania   wbrew 
wszelkim rozkazom, także tym od Boga. Jednak osiągnąwszy zgodnie ze swym 
ludzkim powołaniem świadomość, człowiek utraciła raj i ugiął się pod ciężarem 
odpowiedzialności   za   świat.   W   podobny   sposób,   jako   rajska   antynomię 
„szczęścia   wiedzy”   interpretowali   rajska   decyzję   Rousseau   i   Emanuel 
Swedenborg.   Z   kolei   Goethe   odsłonił   w  Fauście  otchłań   zwątpienia 
towarzyszącą   nieodłącznie   drogom   ludzkiego   poznania.   Ów   stan   rozterki 
wyraził dobitnie Byron w dramacie  Manfred. Konsekwencje rajskiej decyzji 
mogły   napawa   szatana   dumą,   bo   umacniały   jego   panowanie   nad   historią. 
Ludzka   myśl   wpoiła   społeczeństwu   przekonanie   o   braku   zgodności   między 
naturalnym   poczuciem   wolnością     struktura   ustroju,   przygotował   grunt   pod 
rewolucje.   Ale   rewolucja   nie   przyniosła   harmonii,   zrodziła   natomiast   nowe 
problemy   i   cierpienia,   posiała   ziarno   zwątpienia   w   możliwości   poznawcze 
człowieka.   Historia   pogłębiła   rozterki   człowieka   i   tragizm   dylematu 
narzuconego   mu   przez   Stwórcę.   Szatan   prorokuje   w   płaszczu   łatanym 
„dziełami   Woltera”,   z   piórem   Rousseau   „na  zwoju”,   składa   ironiczny   hołd 
ludzkiej myśli. Symbolem owych rozterek uczynił poeta Szatana, aby w ten 
sposób   wyrazić   protest   przeciwko   ich   istnieniu   i   przeciwko   historii.,   która 
istnienie to utrwalała ku zgubie człowieka. 

Historiotwórczy   sens   tradycji   narodowej.     Szatan   w   Przygotowaniu 

patronuje nie tylko klęsce rodu ludzkiego, lecz także w szczególności klęsce 
Polski. Szatan Słowackiego jest nie tylko postacią biblijną, ale to też demon 
ludu i narodu polskiego. Odprawia on swój obrządek na Łysej  Górze, przy 
chacie Twardowskiego, w chwili  nowiu,  czyli  według ludowych  wierzeń w 
porze działania demonów.  Złowrogi symbol  dwurożnego  księżyca  patronuje 
jednocześnie   narodowej   historii.   Do   wyboru   narodu   polskiego   upoważnię 
szatana   narodowa   tradycja   symbolizowana   przez   szlachecka   szablę-obraz 
anarchii, która zgubiła  Polskę, tak  jak grzech Adama  zgubił ludzkość.  Stan 

4

background image

upadku rodzi pragnienie odzyskania niepodległości. Jest to możliwe tylko w 
walce   z   wrogiem   toczonej   w   imię   idei   zemsty.   Zemsta   jest   uczuciem 
szatańskim.. Perspektywa rewolucji utrwaliła panowanie Szatana nad historią 
człowieka.,   konieczność   powstania   umożliwiła   władanie   Szatana   nad   losem 
Polski.  Szatan w równym stopniu pragnie walki, co klęski narodu. Czyni tak 
poprzez pamięć własnego upadku. Pamięta ,ze symbolem zła się przez swą 
klęskę. Ma nadzieję, że stan rozpaczy po klęsce odda mu władze nad narodem. 
Stąd   solidarność   z   walczącymi,   a   jednocześnie   nadzieja   na   przegraną.   Do 
solidarności  z  wałczącymi  skłoniła Szatana  przeszłość narodu skazanego na 
klęskę. Tworząc dygnitarzy, którzy mają ów naród zgubić wykorzystuje inny 
kanon   narodowej   tradycji-   kult   siwych   włosów.   Wspólną   cechą   niemalże 
wszystkich postaci tworzonych przez Szatana jest sędziwy wiek.  Ten sędziwy 
wiek, zbytnia ostrożność w działaniu, kunktatorstwo, niechęć do radykalnych 
decyzji   tworzy   zdaniem   poety   źródło   przyszłego   upadku.   Zgodnie   z 
przekonaniem  wielu   publicystów   przyczyna   upadku  powstania  była   fakt,   że 
twórcy rewolucji, młodzi i ludzie czynu oddali władze w ręce osób, którym  z 
racji wieku obcy był entuzjazm i wiara młodzieży. Oddali tę władze za namową 
swych   nauczycieli   (główną   rolę   odegrał   to   Joachim   Lelewel,   figurujący   w 
gronie piekielnych tworów), a także dlatego, że zostali wychowani w religijno-
narodowej tradycji kultu siwych włosów. Dziś wiemy, że ocena Słowackiego 
była uproszczeniem. Podstawową przyczyną upadku powstania okazała się być 
konserwatywna postawa powstańczej góry obawiającej się zbrojnej mobilizacji 
mas ludowych i liczącej na zrozumienie wśród rządów europejskich. Słowacki 
trafnie odczytał jednak socjalpsychiczne podłoże decyzji i trafnie zakotwiczył 
je w narodowej tradycji. Jej echo zabrzmi w wyznaniu Kordiana, który marząc 
o rewolucyjnym czynie gasi własny entuzjazm słowami: „Z myślami takiemi / 
Nie śmiałbym się wynurzyć przed starców rozsądkiem (a,I, ww.227-228).  Ów 
rewolucyjny czyn został również uznany za akt sprzyjający Szatanowi. Szatan z 
woli   poety  rozciągnął   panowanie   nad   obu  stronami   alternatywy   zawartej   w 
narodowej tradycji. Kusił do zerwania owocu wolności, choć znał gorycz jego 
smaku.  Historiotwórcza moc tradycji została przedstawiona tutaj jak gdyby w 
postaci   fatum,   przeznaczenia   przed   którym   nie   sposób   umknąć.   Czy   zatem 
możemy mówić o istnieniu  alternatywy w  dramacie? Szatańska uzurpuracja 
była niewątpliwie w intencji poety zabiegiem podkreślającym fatalizm procesu 
dziejowego.   Zmuszony do uwypuklenia pierwiastek fatalistycznego w historii 
wyraził poeta mimo to swoją na to niezgodę. Przedstawił ja najpierw w Motcie
następnie   w  Przygotowaniu  wzmocnił   swój   protest   wprowadzając   postać 

Archanioła, orędownika Polski wobec Boga.  W prośbie Archanioła wniesionej 
przez Boski toron(ww.294-300) została sformułowana konieczność przelewu 
krwi,   czyli   konieczność   walki.   Jednocześnie   Archanioł   przeciwstawiał   krew 
łzom i potępił je. Wprowadzając takie przeciwstawienie poeta opowiedział się 
przeciwko   idei   cierpienia,   symbolizowanej   przez   łzawą   postać   Pierwszej 
Osoby.   Idea   walki   wbrew   kreślonym   przez   Pierwszą   Osobę   perspektywom 
ofiary miała górować nad przeznaczeniem. Tę ideę przypomina poeta w obu 
napoleońskich   opowieściach   Grzegorza,   w   kwestii   Starca   z   Ludu   w   scenie 
spisowej   i   Żołnierza   spod   Maciejowic,   w  Śpiewie   Nieznajomego,   w   wielu 
wypowiedziach Kordiana i w kwestii  Chóru,  w Sc.VII a.III.  Wprowadzając 
postać Kordiana ale rtazkę postacie Grzegorza i Kazimierza, oraz szereg postaci 
z   „ludu”   ujawnił   poeta   specyficzne   pojmowanie   pierwiastka   wolności   w 
historii. U jej źródeł tkwic będzie typowy dla romantycznej koncepcji tragizmu, 
psychiczny „imperatyw wolności” wynikający z refleksji nad złem świata. Z 
drugiej strony akcja Kordiana wskazywał, że relacja pierwiastka wolności była 
dla   poety   równoznaczna   z   możliwością   opowiedzenia   się   po   historycznie 
wykształconą   tradycją   walk   o   wolność.   W   ten   sposób,   mimo   szatańskiego 
panowania   nad   historia,   przed   bohaterem   zostanie   postawiona   konieczność 
wyboru dwóch dróg. Nad obiema zawisła groźba szatańskiej interwencji. Nad 
jedną możliwość ingerencji Boskiej, wyrażona w modlitwie Archanioła. 

IV. AKT PIERWSZY

Kochanek   i   filozof.   „Zabił   się-   młody…”-   słowa   otwierające   monolog 

tytułowego   bohatera   sygnalizują   u   początku   biografii   Kordiana   istnienie 
określonego   przeżycia.     U   źródeł   tego   przeżycie   leży   lektura   czy 
doświadczenie.   Czyjaś   samobójcza   śmierć   decyduje   o   przełomie 
światopoglądowym   w   świadomości   Kordiana.   Nakazuje   mu   spojrzeć 
krytycznie   na   opinię   społeczną   i   zmusza   do   refleksji   nad   sensem   życia   i 
śmierci. Na ostateczny wynik tej refleksji maja wpływ dyspozycje psychiczne 
oraz wizje miłości. Podobnie jak we wcześniejszym utworze Słowackiego ,w 
Godzinie Myśli.  Postacie obecne już w  Godzinie Myśli  uzyskują w  Kordiani
odmienny   kształt.   Kochanka   z   ideowej   partnerki   przekształca   się   w   istotę 
nierozumiejacą   bohatera.   Otrzymuje   ona   poetyckie   imię   Laura.   To   imię 
kontrastuje jednak z osobowością bohaterki. Nie pojmuje słów Kordiana, który 
jest dla niej dzieckiem z którym może się tylko przekomarzać. U boku takiej 
partnerki   pogłębia   się   osamotnienie   bohatera.   Samotność   staje   się     główna 
przyczyna   samobójczych   planów.   Nie   jest   to   powód   jedyny.   Bohater   jest 
stylizowany na romantycznego wizjonera. Chce nadać życiu sens: przez miłość, 

5

background image

filozofię,   czynne   włączenie     się   w   bieg   historycznych   wydarzeń..   Ale 
wyobraźnia roztacza przed nim wizje przyszłej klęski. 

W  kręgu „Apokalipsy”.  Najciekawsze  z wizji  związane są z  obrazami 

czynu zbrojnego. Pierwszy z obrazów pojawia się  młodzieńczym marzeniu o 
wojnie   (ww.222-226).   Drugi   o   bardziej   złożonej   wymowie   pojawia   się   w 
konwencji proroczej   przepowiedni  jako  znak  na  niebie  (ww373-381).Jest  to 
najpierw   część   wizji   apokaliptycznej:   obraz   powstaje   z   chmury,   która   na 
jesiennym niebie przemyka „jak koń Apokalipsy”. Jest to obraz odwołujący się 
do V pieśni Piekła Dantego („Jako szpaki, gdy je wiatr jesieni łowi,/ Snują w 
powietrzu   długie   zbite   chmary,/   Tak   się   miotały   [te   złe   duchy]   poddane 
wichrowi”).Mamy   tu   do   czynienia   z   aluzja   wielopiętrową:   od   tradycji   ku 
współczesności.   Szpaki   pojawiły   się   już   w   przygotowaniu     „zwichrzone 
szpaków   stado”   i   oznaczały   mówców   sejmowych.     W   świetle   porównań 
stosowanych   przez   poetę   zarysowuje   się   także   jaśniej   sens   pozostałych 
określeń. „Wiatr” zbijający „liście” pojawia się w  Pieśni legionu litewskiego. 
W analizowanym teraz obrazie drzewo występuje w charakterze proroka. Jest 
ono drzewem nawiedzanym przez anioła. Śpiący na nim   poznają swój los. 
Prawdopodobnie porta odwołuje się do obrazu drzewa baśniowego znanego w 
folklorze ukraińskim i określanego „Sen-Drzewo-Wieszcze”. Symbolizuje ono 
w Kordianie historyczna sytuacje narodu skazanego na zgubę przez złe duchy: 
gadatliwych i kunktatorskich przywódców. Tym samym w obrazie zarysowuje 
się wizja przyszłego powstania, ale w rzeczywistości dramatycznej mamy lata 
20-ste. Kordian wskazujący Laurze tajemniczy obraz jawi się w szacie proroka. 
Kordian-prorok realizuje tak zapowiedź z w.9 „Myśl boga z tworów wyczytuje 
ziemi”.  U  źródeł proroczych  zdolności bohatera tkwi  romantyczne poczucie 
tożsamości     duchowego   pierwiastka   przenikającego   świat   przyrody   i 
świadomość   człowieka.   Tożsamości   odczuwanej   przez   istoty   wrażliwe   do 
których   należy   Kordian.   Jednocześnie   treść   przeżyć   bohatera   potwierdza 
nadzieje   szatańskie.   Na   „jesienne”   myśli   Kordiana   przepojone 
egzystencjonalizmem i historiozoficznym katastrofizmem , pada złowrogi cień 
szatańskiej przepowiedni „jesienią człowiek owoc zbierze…” (Przygotowanie
w.26). 

Stary sługa. Jednoznaczne potępienie „starości” w dramacie nie dotyczy 

ludowych  bohaterów. Jakby dla przeciwwagi  „szatańskim” dygnitarzom czy 
Prezesowi, tworzy poeta postaci Grzegorza, Żołnierza spod Maciejowic, Starca 
z ludu- ludzi nie tracących nadziei w kluczowych momentach życia narodu 
.Kreśląc postaci żołnierzy odpornych psychicznie na klęski pośrednio Słowacki 

nawiązywał     do   ludowych   baśni   o   wiarusie   i   diable..   Literacka   nobilitacja 
postaci wirusów była świadectwem dostrzegania nowej , ujawnionej w okresie 
insurekcji i wojen napoleońskich siły społecznej. Autor Kordiana był jednym, z 
pierwszych,   którzy   wiarusa   z   ludu   uczynili   duchowym   przewodnikiem 
młodocianego   bohatera..   Opowieści   Grzegorza:   tajemnicza   gadka   o   Janku, 
wspomnienia o wyprawie egipskiej, opowieść o czynie Kazimierza spełniają 
określona funkcje wychowawczą.. Przestrzegają przed życiową łatwizna (bajka 
o Janku), gloryfikują konstruktywny heroizm (opowieść o Kazimierzu) i przede 
wszystkim   wskazują,   ze   wola   zwycięstwa   jest   podstawą   sukcesu   (wyprawa 
egipska).W   opowieści   Grzegorza   pojawia   się   w   pewnym   momencie   jak 
sojusznik św. Michał Archanioł, który symbolizował pozytywny pierwiastek 
historii   i   wiarę   w   dziejową   sprawiedliwość   .Zgodnie   z   historyczna   legendą 
interwencji   anielskiego   rycerza   przypisywano   militarny   sukces   Polaków   w 
dawnych wiekach.

V.AKT DRUGI

Turysta. Akt I ukazywał przegraną bohatera na polu miłości. W akcie II 

otwiera   się   kolejny   rozdział   poszukiwań:   podróże.   Anglia,   Włochy, 
Szwajcaria…- konwencjonalna mapa wojaży( obowiązkowa wizyta w James 
Park,   odwiedziny   w   Dover,   wspinaczka   na   wskaże   Szekspira”,   określenie 
Londynu   „Zegarem   ludzkim   kręcący   się   ruchem”,,   włoską   przygoda   z 
kurtyzaną)- to jakby celowe nagromadzenie banalnych sytuacji. Jednocześnie 
ten znudzony światem turysta  nosi ze sobą relikwie- ziemię zroszona krwią 
pomordowanych podczas rzezi Pragi. Te relikwie przynosi papieżowi z prośbą 
o błogosławieństwo i z tą chwilą kończy się biografia wojażera. Kiedy piez 
zaproponuje  mu  zwiedzanie   zabytków-  propozycja  ta  zabrzmi   w  kontekście 
sceny ironicznie. Świat odsłania przed Kordianem swoje prawdziwe oblicze. 
Scena watykańska. Zwiedzanie Rzymu z obowiązkową wizytą u Papieża było 
żelaznym punktem w podróżach polskiego ziemiaństwa. Odwiedziny tego typu 
miały   charakter   kurtuazyjny   i   z   reguły   kończyły   się   błogosławieństwem 
papieskim, do którego czasem w darze dołączano relikwie świętych. Słowacki 
nadał   wizycie   wymowę   aktu   politycznego.   Jednocześnie   odwrócił   porządek 
ceremoniału   czyniąc   petenta   dysponentem   relikwii.   Scena   ta   rozgrywa   się 
formalnie   w   1828   r.,   ale   Słowacki   ukształtował   ja   w   taki   sposób,   że   nie 
pomijając faktu z pontyfikatu LeonaXII (1823-29) objęła ona również czasy 
popowstaniowe i przekształciła się w krytykę stanowiska papieża Grzegorza 
XVI   (1831-48).   Znalazła   się   tu   aluzja   do   bulli   Leona   z   13   II   1826   r. 
potępiającej   masonerie   i   karbonaryzm.   Natomiast   stałe   akcentowanie 

6

background image

życzliwość carskiej dla kościoła katolickiego w Polsce, jaki zapowiedź klątwy 
na pobitych Polaków, odnosi się do czasów pontyfikatu Grzegorza. Znalazła tu 
dobicie polityka papiestwa wobec Polski. Słowacki jako pracownik wydziału 
dyplomatycznego   powstańczego   rządu   mógł   też   nacz.   Polskie   starania   o 
poparcie papieża. Rząd już w marcu 1831 rozpoczął działalność dyplomatyczna 
w   celu   otrzymania   błogosławieństwa   papieskiego   dla   narodu.   Poeta 
udramatyzował przebieg wydarzeń: Kordian okazał się potomkiem Sobieskich, 
ale wystąpił też w roli orędownika nowej generacji męczenników za wiarę i 
wolność. Wprowadzony został nowy element: apel o solidarność wierzących. 
Papież odrzucił prośbę. Odrzucenie to kompromitowało papieża jako polityka i 
chrześcijanina.   Polityczne   wyrachowanie   i   antykatolicyzm   papieża   zostały 
podkreślone przez aluzję do legendy o relikwiach rzezi Sandomierza z r,1251 
(o które papież miła sam poprosić). Scena watykańska miła w intencji poety 
wskazać   na   sprzeniewierzenie   się   przez   Kościół   ideom   pierwotnego 
chrześcijaństwa i tradycji łączących Watykan z Polską. Swoją misję kończy 
Kordian   wymownym   gestem,   rzucając   niepobłogosławione   prochy   ofiar   na 
„cztery wiatry”. 

Scena na Mont Blanc. Kordian jest postacią złożoną. To człowiek głęboko 

przeżywający   uczucie   i   postać   zarażona   romantyczną   chorobą   wieku.   Jej 
zasadniczym   objawem   są   pesymistyczne   wizje   nurtujące   świadomość   i 
paraliżujące wolę. W rezultacie dochodzi w a. III do przeistoczenia się bohatera 
w  puer-senex, w człowieka przedwcześnie dojrzałego. W ww.427-37 i467-68 
bohater   kreśli   wizję   starości   psychicznej   wywołanej   cierpieniem.   Z   drugiej 
strony ten  bohater  ogarnięty psychoza klęski jest jednoczenie  „rycerzem tej 
nadpowietrznej   walki,   która   się   o   narodowość   nasza   toczy”.   Niedoszły 
samobójca do końca noszący znamię tego czynu- nie kapituluje. Pyta i walczy. 
Poszukuje idei godnej tego, by przeciwstawić się przeznaczeniu objawionemu 
w nurtujących go wizjach. Kolejnym momentem ujawniającym zarówno ogrom 
wątpliwości przeżywanych przez bohatera jak i nową szansę odnalezienia idei 
porządkującej   świat   jest   scena   na   Mont   Blanc.   Wypełnia   ja   wielka 
improwizacja bohatera, spontaniczny monolog spowiedź, w którym zwątpienie 
splata się z entuzjazmem, rozpacz   z nadzieją. Podobnie jak Konrad z III cz. 
Dziadów   bohater   szuka   harmonii   świata.   Najpierw   poprzez   naturę   poprzez 
identyfikację   z   jej   prawami.   Jest   to   identyfikacja   podobnie   jak   Konrada, 
poczęta   w   duchu   idei   Oświecenia.     Symbolizuje   ja   autoportret   bohatera 
stylizującego się na „posąg człowieka  na posągu  świata”. Ma być to  posąg 
inaczej   niż   w   Oświeceniu   aspirujący   do   boskiego   podporządkowania   sobie 

praw   natury  i   historii.   Natura   zawiodła   oczekiwania   bohatera,   ale   scena   na 
Mont   Blanc   zakończyła   się   akcentem   konstruktywnym..   W   polskiej   i 
szwajcarskiej  tradycji  narodowej  odnalazł  Kordian ideę  wiodącą,  a  zarazem 
porządkują bieg historii poprzez wyznaczenia Polsce miejsca w świecie. Polska 
ma być Winkelriedem narodów, a jej czyn ma polegać na poświęceniu się i 
upadku.  

Historyczna   geneza   i   polityczna   funkcja   idei   przedmurza.   Tu 

rozchodziły się drogi Słowackiego i Mickiewicza. Autor Dziadów zamknął w 
Widzeniu ks. Piotra zapowiedź upadku i męczeństwa Polski. Z męczeństwa 
miał jednak narodzić się mąż-zbawiciel. Tymczasem Polska Słowackiego miała 
zacząć od czynu, a skończyć na upadku. W niezgodzie z Mickiewiczem, ale w 
zgodzie z historią. Idea Polski-przedmurza, jednocześnie ofiary, Polski niegdyś 
zagradzającej drogę inwazji muzułmańskiej, a potem walczącej bez nadziei w 
obronie Europy zagrożonej przez carat, sformułowana u progu powstania w 
Manifeście   grudniowych   powstańczego   sejmu,   stała   się   odtąd   ideą   w 
paradoksalny   sposób   dominująca   w   wypowiedziach   propagandowych 
czynników   kierujących   ruchem   zbrojnym.   Uwypuklenie   tej   idei   jeszcze   w 
czasie   powstania   miało   stanowic   alibi   na   wypadek   klęski.   Sens,   geneza   i 
funkcja hasła demobilizującego naród  zostały potępione przez emigracyjnych 
krytyków powstańczego rządu. Postępowi krytycy wykazali jak z niewiary w 
reformy społeczne rodziła się postawa defensywna. Ofiara Polski miał bowiem 
w dalekiej perspektywie otworzyć narodom bramy królestwa Bożego na ziemi. 
Do krytyków takiej opcji dołączył się w Kordianie Słowacki.  Tego typu idea 
miała zdaniem poety charakter ogólnonarodowy i wynikała z tradycji oraz   z 
historycznych doświadczeń kraju-przedmurza, pokrytego mogiłami bohaterów 
kolejnych nieudanych zrywów narodowych. Ciężar grobowej tradycji zagrażał 
świtom zmartwychwstania perspektywa ponownej niewoli. Historycznie rzecz 
biorąc   czyn   Winkelrieda   był   przykładem   aktywnego   heroizmu   skutecznej 
walki.   Kordian,   a   początkowo   i   spiskowcy   wierzyli   w   mobilizującą   moc 
przykładu szwajcarskiego rycerza. Jednocześnie ten sam bohater w scenie na 
Mont Blanc paraliżował wolę walki wizją przyszłej klęski. Z tak dwuznacznym 
hasłem w ustach wędrował ku ojczystej ziemi niesiony przez „apokaliptyczną” 
chmurę, jak Byronowska Nemezis. 

VIAKT TRZECI 

Scena     spiskowa:  dwa  oblicza   tradycji.   Mamy  noc  z  24  na  25  maja, 

pierwszą   noc   po   koronacji   cara   na   króla   Polski.   Konspiratorzy   chcą 

7

background image

zamordować Mikołaja I. Prezes spisku, tajemniczy starzec zwołuje spiskowców 
do podziemi, na groby królów, aby „wiatr grobów” ostudził ich zapał. Zdaniem 
Prezesa tradycja i religia nie pozwalają Polakowi na mord królobójczy. Taki 
czyn nie jest zgodny z narodowym charakterem i obowiązkiem gościnności. 
Wbrew   przekonaniom   Prezesa   tradycja,   nawet   ta   zamknięta   w   grobach 
królewskich   ma   także   inną   wymowę.   Wskazują   na   nią   słowa   Księdza   o 
„mieczach   jasnych”   ostrzonych   na   grobie   (w.159).   Starorzymski(?)   obrzęd 
ostrzenia mieczy na grobach bohaterów do rangi obrzędu poetyckiego urósł w 
polskiej   liryce   politycznej.   Tradycji   ofiary   zostaje   przeciwstawiona   w 
Kordianie tradycja walki i zemsty. Rzucając oskarżenia na koronowane głowy, 
potępiając   ostatniego   króla   Polski   za   współprace   z   carowa   obniżał   bohater 
dramatu   znaczenie   tradycji.   Na   jej   miejsce   wysunął   hasło   krwawego 
porachunku   z   carem-zaborcą.   „A   wstalibyście   wszyscy   ja   groby   otwarte,   / 
Rzucające mścicieli…” (ww.336-37). Hasło- równie jak poprzednie tradycyjne, 
związane z kultem mogił, ale mobilizujące  i popularne w patriotycznej poezji. 
Hasło nawiązujące do proroctw Ezechiela i IV pieśni Eneidy

Wolność   a   lud   w   dramacie.     Orędownikiem   hasła   zemsty   uczynił 

Słowacki nie tylko Kordiana. Wśród jego sympatyków, w gronie spiskowców 
znalazł   się   Starzec   z   Ludu,   a   poza   tym   gronem   Żołnierz   spod   Maciejowic 
śpiewający   „Boże   pochowaj   nam   króla”.   Patronuje   mu   bohaterki   czyn 
Kazimierza,   słowa    Śpiewu   Nieznajomego  i   pieśń   Chóru   w   sc.VII   a.III. 
Słowacki   nie   przeprowadził   w   dramacie   jednoznacznie   wartościującego 
podziału na lud i szlachtę. PO jednej i po drugiej stronie dostrzegał obecność 
konstruktywnych i destruktywnych idei.  Dygnitarze według starych idei gubili 
naród, ale przedstawiciele ludu bezczynnie obserwowali pochód koronacyjny, a 
następnie egzekucję Kordiana. Niejednoznaczna była tż ich postawa w scenie 
spiskowej.   Z   drugiej   strony   poeta   wyróżnił   tę   warstwę   społeczną.   Wśród 
zwolenników zamachu oprócz Starca było co najmniej  trzech przedstawicieli z 
ludu. Wyróżniając lud nieugięty przez wolę walki zdawał się poeta realizować 
zapowiedź Trzeciej Osoby. Podchorąży-Kordian nie poszedł śladem wskazań 
Grzegorza. Kierujący się ideą walki i zemsty bohater zetknął się w komnatach 
zamkowych   ponownie   z   tradycja   idei   monarchicznej.   Drogę   do   carskiej 
komnaty   zastąpił   mu   pochód   królewskich   trumien.   Obraz   tego   pochodu 
zbudował   poeta   na   wzór   motywów   baśni   ludowej   o   Królewnie-Strzydze   i 
walczącym   z   nią   żołnierzu.   Strzyga   spostrzegłszy   żołnierza   na   chórze 
kościelnym, wbiegła do podziemi , wyniosła z nich trumny i zbudowała z tych 
trumien schody, ale żołnierz uderzył w trumny i obalił stos. Ludowy żołnierz 

pokonał przeciwnika. Kordian załamał się pod presją widma. Ciso zadany ręką 
„kata   trupów”,   przewodnika   pochodu   dopełnia   miary   nurtujących   go 
wątpliwości. Ten tragiczny cios zbiega się z dźwiękiem dzwonów na jutrznie. 
Bóg   nie   poparł   spiskowca,   stanął   po   stronie   trumien.   Wbrew   błaganiom 
Archanioła rewolucyjny nurt nie znalazł łaski w oczach Boga. Nad pierwszą 
częścią trylogii zawisła szatańska noc zwątpienia. 

Węzeł tragiczny. Obraz wędrówki Kordian ku sypialni cara, pogłębiony 

symbolicznie światłem lampy, czuwającej nad łożem cesarza, a jednocześnie 
wskazującą zamachowcowi drogę światłem rangi „słupa ognistego”, zbudował 
poeta na zasadzie tragicznej kolizji. Kordian w Sc.5 objawił się jakby w roli 
Syzyfa   dążącego   do   zwycięstwa   i   niemalże   osiągającego   je,   a   przecież   w 
każdym kroku, w gąszczu rozterek gubiącego swój cel. Podobnie jak w greckim 
micie obrazowi tragicznej kolizji patronowało przeznaczenie.

VII. „ZIEMIA […] SZALONA MATKA SZALONYCH”

Metafora świata. Najważniejszą, podsumowującą dramat scenę VI a. III 

poeta nieprzypadkowo umieścił w szpitalu wariatów. Dialog między Doktorem-
Szatanem   Kordianem  przez   swój   rozrachunkowy   charakter   przekształcał   się 
miejscami   tematycznie   w   rodzaj   monologu   wewnętrznego.   Specyfika   tego 
monologu-dialogu polegała na nieustannym, sięgającym coraz szerzej i głębiej 
zaprzeczaniu kolejno wysuwanych twierdzeń pozytywnych. W tym sensie Sc. 
VI   przypomina   Heglowska   analizę   „udialogizowanej   świadomości” 
romantyków,   zawarta   w  Fenomenologii   ducha.   Ukazał   w   niej   Słowacki 
tragiczny obraz świata rządzonego przez przemoc i zło, odsłonił bezradność 
ludzkich wysiłków zmierzających do przywrócenia harmonii miedzy bytem a 
jednostką   i   przedstawił   niepowodzenie   ludzkiej   myśli   usiłujących   uzasadnić 
sens swojej roli w tak wyglądającym świecie. Scena VI należy do najbardziej 
skomplikowanych znaczeniowo. 

Refleksja  nas  historiozofia   konieczności.   Świat  w  oczach  Szatana   jest 

światem   „końca   historii”.   Zamknęła   się   ona   klęską   człowieka-Napoleona, 
ostatniego tworu Boga zna ziemi. Najpierw zamknęła się dla Polski. Na upadku 
powstania wyrasta sława poety „wieszcza narodu” (Pierwszej Osoby),  który 
męczeństwu   Ojczyzny   nadaje   triumfalny   charakter.   Ale   idea   pośmiertnego 
triumfu Polski jest tylko złudzeniem. Klęska Polski zapowiada tragiczny los 
świata.   Upadek   jednego   narodu   otwierał   drogę   do   podboju   innych.     W   tej 
metaforze ożyło echo dyskusji emigracyjnych komentujących interwencję Rosji 

8

background image

w   walkę   Turcji   z   Egiptem,   która   zdaniem   niektórych   miał   zakończyć   się 
opanowaniem Egiptu, a także Indii. 

Iluzoryczny charakter wolności człowieka.   Zapowiedzi końca historii 

przeciwstawia Kordian ludzkie działanie: walkę o wolność.  Szatan podejmuje 
rękawice i mówi o wolności obracającej garncarskie koło, które obecnie kręci 
się   po   nowym   torze.   Następnie   przedstawia   bohaterowi   w   osobach   dwóch 
wariatów-   portrety   dwóch   daremnie   poświęcających   się   bojowników   o 
wolność.   Najpierw w słowach doktora powraca opowieść biblijna o Bogu-
garncarzu i o tworzonych lub niszczonych przez Stwórcę narodach-garnkach 
(XVIII   rozdział   proroctw   Jeremiasza).   W   XIX   w.   ster   czasu   historycznego 
przejęli   ludzie,   ale   koło   pozostało   kołem.   Historia   wydaje   kruche,   gliniane, 
przemijające garnki. Postęp i rozwój s a złudzeniem człowieka. Daremność i 
względność poczynań w „szatańskim” świecie ilustrują określone rozwiązania 
dramatyczne Kordianowi-wykonawcy zamachu przyświecałam idea szlachetna, 
ale   w   komnatach   zamku   towarzyszy   bohaterowi   szatan-morderca,   symbol 
krwawych, pałacowych przewrotów. Szatan ma twarz Konstantego. Zrodzony z 
szczytnej idei czyn okazuje się czynem sprzyjającym carskim satrapom i ich 
politycznym   rozgrywkami.   Genezę   owych   rozgrywek   prezentuje   poeta   w 
dialogu braci-ojcobojców w Sc. IX.  W zakończeniu Sc VI Kordian daremnie 
wzywa Boga, ale Bóg-sędzia przemawia w Przygotowaniu głosem Sfinksa, a w 
tekście głównym  nie czyni  nic,  aby  pomóc  człowiekowi. W  uporaniu się z 
bezsensem   własnej   egzystencji.   Samotność   Kordiana   w   Sc.   VI   urasta   do 
symbolu  samotności   człowieka   w  świecie,   który  wymknął   się   spod  Boskiej 
kontroli. 

VIII. UWAGI O ARTYZMIE DRAMATU

Nad genealogią „Kordiana”.   Słowacki poprzez Fausta i III cz. Dziadów 

nawiązywał   do   tradycji   moralitetów   (pokazujących   najczęściej   dzieje 
młodzieńca grzesznego lub cnotliwego, zasługującego na naganę lub pochwałę. 
W sposób bardziej ortodoksyjny niż Mickiewicz zdawał się poeta naśladować 
również układ kompozycyjny moralitetu, gdzie z reguły występował Prologus 
oraz przedakcją, z zapowiadającą sąd Boży nad grzesznym światem. Dramatem 
romantycznym rządziły prawa ideowe bardziej złożone. Pojawił się on bowiem 
w okresie przełomu światopoglądowego. 

Czas   w   dramacie.   Kordian   jako   typowy   dramat   romantyczny   nie   jest 

skrępowany   w   swej   formie   regularnym   następstwem.   Czas   dramatu   można 
najogólniej podzielić na czas „święty” i „świecki”. W obrębie czasu świętego 

dzieje się Przygotowanie, Sc. VI a. III. Sygnały tego czasu przenikają też do 
innych fragmentów akcji. Są obecne m.in. w „obrazie autora”, namaszczając 
blaskiem   Apokalipsy   postacie  Prologusu  czy  Motta.   Akcja   wspomnianych 
fragmentów rozgrywa się z jednej strony w okresie określonym historycznie, 
ale wieszczenie poety-kapłana jest świadomie stylizowane na wzór poczynań 
biblijnych   proroków.   Zgodnie   z   dominującą   w   dramacie   koncepcją   tradycji 
czas święty jest budowany również według reguł wyznaczanych przez folklor, 
pośrednio tylko związany   z religią. Np. w  Przygotowaniu szatani śpieszą się 
skończyć dzieło nim  „Jutrznia błyśnie ponura”. Jednocześnie glos dzwonu na 
jutrznię  współdecyduje  w sc.V  o  załamaniu  się  \bohatera.  W  obrębie  czasu 
świeckiego   uruchamia   poeta   rozmaite   cięgi   wydarzeń.   Mieszczą   się   one   w 
historii,   ale   ujawniają     rytmie   alinearnym.   Rozważania   o   czasie   świeckim 
stanowią   główny   temat   refleksji   w   kwestiach   nadprzyrodzonych   bohaterów 
dramatu..   Periodyzacja   historyczna   pełni   mianowicie   istotną   rolę   w 
spekulacjach szatanów na temat obecności boga w świecie. Szatańscy twórcy 
historii rozliczają się z bogiem o każdy   fragment czasu., bacząc aby bóg nie 
odebrał im kontroli nad dziejami. Przygotowanie zaczęło się w 1799 ( ten rok 
miał   tu   rozpoczynać   nowe   tysiąclecie,   a   w   rzeczywistości   rozpoczynał   je 
dopiero   rok   1800).   Pomyłka   poety?   Tak   się   to   tłumaczy,   ale   nie   jest 
wykluczone, ze mamy do czynienia z wy borem świadomym i znaczącym.. 
Przesunięcie wieku na 1799 tłumaczyłoby się w świetle popularnych w czasach 
porty koncepcji, które z owym rokiem, jako rokiem uzyskania przez Napoleona 
pełni władzy wiązały początek nowej ery.. Tym samym spór o panowanie nad 
czasem przenosi się znowu w obręb czasu świętego. Ścisły związek między 
różnymi aspektami tej kategorii wynika również z psychiki bohatera. Kordian 
żyje   jednocześnie   w   przyszłości   i   teraźniejszości.   Jego   aktualnym   czynom 
towarzyszą wizję wyprzedzające mement  realnego czasu akcji. Akcja dramatu 
zaczyna się w latach dwudziestych. W Akcie I bohater ma 15 lat. W podtytule 
aktu drugiego widnieje data 1828. Tymczasem w obu fragmentach przenosi nas 
poeta w lata powstańczych zmagań i w obu wypadkach przyszłość pojawia się 
w   formie   wizji.   Tylko   scena   watykańska   mimo   aluzji   do   czasów 
popowstaniowych zdaje się w pełni mieścić w świeckim, czasie historycznym. 

Przestrzeń w dramacie

A. U źródeł koncepcji przestrzeni. Współistnienie czasu świeckiego i 

świętego   wpływa   na  sposób   organizacji   przestrzeni   w   dramacie.   Zgodnie   z 
konwencją moralitetu akcja rozgrywa się na trzech płaszczyznach: w niebie, na 
ziemi, a w piekle (Sc. Vi to jego alegoria). Obok przestrzeni świeckiej możemy 

9

background image

mówić   o   przestrzeni   mitycznej.   W   Kordianie   w   sposób   charakterystyczny 
układają   się   powiązania   miedzy   przestrzenią   sceniczna   tzn.   wizualnie 
przedstawiona,   w   której   poruszają   się   postacie,   a   przestrzenia.   Teatralna- 
niewidoczną dla widza, przywoływaną w relacjach bohaterów. Swoistość ta 
polega na bezustannej obecności tej ostatniej i na roli, która w związku z tym 
odgrywa. Jest to rola wyznaczona przez konwencje gatunku i epoki.. Sceneria 
Motta   czy  Prologu   ewokującą   postacie   biblijnych   proroków   wywodzi   się   z 
podobnego traktowania przestrzeni w moralitetach. Mont Blanc, Łysa Góra to 
miejsca   nacechowane   w   poetyce   romantyzmu.   Wynika   to   z 
rozpowszechnionego ówcześnie kultu gór jako miejsc obcowania człowieka  z 
potęgami pozaziemskimi. Na tej ostatniej zasadzie połączył poeta w jednolitej 
scenerii   chatę   Twardowskiego   z   Łysą   Górą   oraz   podkreślił   umowność   tak 
pomyślanej przestrzeni rozszerzając jej wymiary o określony rodzaj przestrzeni 
teatralnej. 

B. Obraz jesieni. Przekształcenie się przestrzeni scenicznej w teatralna 

obserwujemy również w  I akcie. Jesień przekształca się w umyśle Kordiana w 
rozważania   nad   jesienią   życia,   w   alegorie   przemijania   człowieka. 
Równocześnie   jesienna   przyroda   tworzy   apokaliptyczne   wizje   wpisane   w 
krajobraz, zapowiedzi historycznej burzy. W ten sposób Kordian przekracza 
teraźniejszość i sięga przestrzeni teatralnej, w której żyją duchy pozaziemskie. 

C. Szpital   wariatów

 

 .   Z   podobnego   rodzaju   połączeniem   przestrzeni 

scenicznej i teatralnej będziemy mieć do czynienia w sc. VI. Poeta staranie 
buduje realia tej sceny według scenerii o ambicjach autentystycznych: 1) rola 
postaci   dozorcy:   strażnika,   a   jednocześnie   przewodnik   zwiedzających,   2. 
sytuacja odwiedzin, nawiązująca do powszechnego niemal zwiedzania szpitala 
jako osobliwości  turystycznej, 3. umieszczenie w tym miejscu politycznego 
zamachowca. W czasie dialogu miedzy Doktorem, a Kordianem rozrasta się 
czas   i  przestrzeń.   Ich  refleksja  ogrania  całokształt   dziejów,   pokaźny  obszar 
świata. Kordian usiłuje nadać obrazowi świata i historii sens. Wywody Doktora 
zmierzają do wykazania, e taki sens nie istnieje. Podważając kolejne argumenty 
Kordiana Doktor kończy dialog obrazem bezradności ludzkiej myśli o świecie. 
Rzeczywistość   jest   niepoznawalna,   a   człowiek   usiłujący   ją   zmienić   jest 
szaleńcem.   Dialog   Doktora   z   Kordianem   rozgrywa   się   w   konkretnej   celi 
autentycznego   szpitala.   Lekarz   bada   stan   świadomości   pacjenta.   Dialog 
wypełniający   przestrzeń   sceniczna   stwarza   obraz   obcego   i   wrogiego 
człowiekowi   świata   niepoznawalnego.   Tak   wygląda   przestrzeń   teatralna   w 
Kordianie. Wypełnia ją obłędny taniec bezradnej ludzkiej myśli. Drugą stronę 

wolności reprezentuje „nie-ja”, Szatan, wyraziciel absolutnego zła. Wiat Sc. VI 
przekształca się w domenę piekła.

Między   kościołem   a   zamkiem.   W   podziemiach   katedry   Św.   Jana 

wprowadza poeta „trumny Królów Polskich”. Na scenę warszawskiego spisku 
wkracza   obraz   Wawelu.   Zabieg   ten   zapowiada   zasady   budowy   przestrzeni 
scenicznej   w   kilku   następnych   scenach.   Obraz   grobów   łączy   scenę   VI   z 
Mottem i Prologiem. Towarzyszy on dialogowi zwolenników przeciwstawnych 
pierwiastków   tradycji   narodowej.   Jednocześnie   grób   zachowuje   znaczenie 
dosłowne: jest miejscem ostatniego spoczynku. Poeta licząc się z konwencją 
teatralną   czy   przyzwyczajeniami   widza   konsekwentnie   prowadza   na   scenę 
realia. Akcja Sc. V a. III toczy się na Zamku Królewskim. Między sypialnia 
cara, a miejscem warty ciągnie się rząd pokoi przez które kolejno przechodzi 
bohater.   W   czasie   wędrówki   dręczą   go   zjawy:     Strach   i   Imaginacja,   oraz 
pojawiają się różne postacie. Kształt owych wytworów wyobraźni został przez 
poetę zdeterminowany przez ornamentykę  znanych  mu wnętrz zamkowych. 
Wśród bodźców Strachu i 

Imaginacji wymienia się maszkary z zamkowego kominka i znajdujący się tam 
arras   z   satyrami.  Ale   realia   ulegają   w   teksie   przekształceniu.   Niegodnie   z 
rzeczywistą   topografia   zamku   umieścił   poeta   rząd   pokoi   na   jednej   osi 
umożliwiając   dojrzenie   bohaterowi   celu   wędrówki:   światła   carskiej.   Obraz 
światła pozwala nadać przejściu bohatera cechy wędrówki życiowo istotnej. 
Wprowadzenie   obrazu   światła   ewokuje   jednocześnie   dodatkowe   efekty 
dramatyczne o charakterze teatralnym „płomienne bagnety” współtworzą nastój 
rozterki narastające w świadomości bohatera wędrującego po linii wytyczonej 
przez   płomień   łączący  lampę   z   bagnetem.   Z   kolie   w   oknach  płonie     blask 
gromnic z orszaku trumien Az wreszcie ciemność znika w świetle wstającego 
poranku. 

Język   dramatu.   Język   spełnia   w  Kordianie  podwójną   funkcje,   tworzy 

dwojakiego   rodzaju   fikcję.   Po     pierwsze:   konstruuje   pewien   model   świata 
poetyckiego.   Po   drugie:   określa   zasady   scenicznej   prezentacji   tego   modelu. 
Zasady   uwzględniające   obowiązek   ukształtowania   przestrzeni,   czasu,   ruchu, 
rodzaj postaci i intonacyjne walory słów. Podstawową cechą szaty językowej 
dramatu   jest     obecność   słów-kluczy   o   charakterze   obrazów-symboli.   Są   to 
określone   znaki   słowne,   powtarzające   się   w   wielu   scenach   i   układające   w 
rodzaj znaczącego szeregu. U podatna tego leżała popularna w epoce teoria 
języka   poetyckiego.   Zakładała   ona   istnienie   podwójnego   znaczenia   nazwy: 

10

background image

dosłownego   i   duchowego.   Poeci   zakładali   funkcjonowanie   słów   w   ich 
podwójnej roli np. „księżyc dwurożny” ( Przygotowanie ww.32-33, ww122-
123 oraz Sc.VI cz. III, ww.718-19). Podobny szereg można ułożyć z określeń w 
których  podstawą będą słowa tj. „myśl”,  „grób”, czy „glina”. Słowa klucze 
spełniają  w  dramacie  funkcje  wielostronna: 1) Torza kompozycyjny  łącznik 
między poszczególnymi scenami dramatu, 2) pozwalają uznać powstały w ten 
sposób szereg za dominantę znaczeniowa dramatu wskazująca na model świata 
poetyckiego. Tak „księżyc dwurożny” łączy Przygotowanie ze Sc. VI. Metafora 
ta buduje dalsze połączenia ze sceną na Mont Blanc i z Prologiem. Buduje 
jednocześnie   ciąg   wątków   historiozoficznych   wskazujących   na   negatywne 
pierwiastki   narodowej   tradycji.   „Krzywa   szabla”=   symbol   szlacheckiej 
tradycji=   hasło   :   Polska   przedmurzem   narodów=   Polska   Winkelriedem 
narodów = hasło dominujące w powstaniu, zachęcające do bitwy. Jednocześnie 
owo   hasło-   modlitwa   jest   modlitwą   „turecką”.   Przymiotnik   pozwala   na 
skojarzenie   modlitwy   z   tureckim   derwiszem   tzn.   z   Pierwszą   Osobą   i   z   jej 
majestatycznymi ideami. W scenerii teatralnej „księżyc dwurożny” pełni rolę 
wyrazistego   sygnału   świetlnego,   który   zgodnie   z   wierzeniami   ludowymi 
towarzyszył   sabatom   na   Łysej   Górze.   Tak   wygląda   pierwszy   szereg 
znaczeniowy. Drugi: Mogiła jest symbolem  narodu podbitego. Ojcowie utracili 
niepodległość, synowie uwikłani zostali w splot różnorakiego rodzaju przeżyć. 
Są przygnębieni klęska, a jednocześnie marzą o zemście. Nad mogiła narodu 
pochylają   się   dwaj   przywódcy.   Pierwsza   Osoba   wprowadza   na   scenę   ideę 
biernego   oczekiwania   na   zmartwychwstanie,   które   ma   nadejść   bez   udziału 
narodu, a Trzecia osoba pragnie pobudzić aktywność „śpiących w mogile”. Te 
dwie postawy będą się odtąd krzyżować w dramacie kilkakrotnie. O wyniku 
tego dialogu decyduje przeznaczanie, które symbolizuje w ostatecznej instancji 
Bóg-Jehowa. Jego obecność w losie narodu symbolizuje dźwięk dzwonów na 
jutrznię. Jednoczenie poeta patrzy na   los nardu z perspektywy refleksji nad 
lodem świata. I ta pers[aktywa zaszyfrowana jest w tradycji (tu w biblijnej). Do 
niej odwołują się kolejne szeregi znaków: „glina” i „myśl”. Ziemia pojawiają 
się w Przygotowaniu jako „garść gliny i „trup chaosu”. Ale w sc. Vi Doktor 
ujawnia bezsilność ludzkiej wolności, mówi: „Glinę Boską kruszę…”. Ziemi 
oddaną została szatanowi mocą tragicznego pokłosia rajskiej decyzji- momentu 
narodzin ludzkiej myśli. Na początku a. I Kordian prosi Boga o objawienie mu 
sensu i celu życia tzn. o ujawnienie wielkiej myśli kierującej zegarem życia. 
Owocem   jesiennych   refleksji   staje   się   niedoszłe   samobójstwo   Kordiana.   W 
scenie na Mont Blanc Kordian  pragnie stać się „ najwyższa myślą wcieloną”. 

A nie może się  uwolnić od poczucia nierówność między myślą a działaniem. 
W rezultacie poszczególne sensy kierujące działaniem okazują się pozornymi. 
Walka o wolność rodzi „gliniany garnek”. Zamach na cara okazuje się próbą 
„zabicia widma”, celem pozornie patriotyczny. 

Rodzaj i kształt politycznego modelu świata w dramacie. Język dramatu 

jest językiem odwołującym się do słownika romantycznej mitologii. Mamy w 
Kordianie  ok.   50   aluzji   do   Pisma   Świętego.   Oprócz   tego   20   razy   poeta 
odwołuje się do motywów folklorystycznych. Spotykamy tu też szereg aluzji do 
legend i mitów historiozoficznych (podanie o iskrze i płomieniu, o wieszczym 
drzewie,   kult   siwych   włosów,   legenda   o   Św.   Michale,   o   męczennikach 
sandomierskich,   idea   Polski   przedmurza   narodów,   o   niepokalanym 
królobójstwem tonie, o mieczach ostrzonych na grobie i mścicielu powstającym 
z   kości.   Słowacki   ujmuje   świat   jako   zespół   sił   działających   według   reguł 
zaszyfrowanych w tradycji biblijnej i narodowej. 

Model   poetycki   a   wizja   teatralna.   Trudno   stwierdzić,   jakiego   typu 

konwencja teatralna patronowała   kształtowaniu się scenicznej wizji dramatu. 
Na podstawie opinii wiążących sposób przedstawienia Lucyfera z wpływem 
symbolicznego   baletu   francuskiego,   sposobu   kształtowania   sceny   górskiej   z 
krajobrazowymi panoramami wynika, że myśl poety krążyła wokół teatru iluzji 
określanego   mianem   „fabryki   snów”.   W   tworzeniu   owej   iluzji   miały   swój 
udział     konwencje   preromantycznego   dramatu   grozy   i   romantycznych   oper. 
Patronująca   ich   wystawieniom   konwencja   teatralna   umożliwiała   drogą 
technicznych zabiegów zawieszenie realnych praw rządzących rzeczywistością 
i swobodne kształtowanie cudowności znamiennej w przestrzeni mitycznej. 

Indywidualizacja językowa postaci.  Pod niewątpliwym wpływem myśli 

o   scenie   poeta   zindywidualizował   język   postaci.   Zarówno   Kordian   jak   i 
Grzegorz   wybiegają   w   swoich   wypowiedziach   ku   przestrzeni   mitycznej   i 
czasowi świętemu ( gonie z poetyką dramatu symbolicznego).Kordian buduje 
wielopłaszczyznowy Obra- symbol tajemniczego drzewa, a Grzegorzowi jawi 
się   postać   Św.   Michała   tak   jak   go   „malują   w   kościołach”.   Myśl   Kordiana 
oscyluje   między   sceptycyzmem   a   mesjanizmem.   Stad   czeto   w   jego 
wypowiedziach   formy   języka   skonceptualizowanego,   filozoficznego. 
Charakterystyczną   cechą     niemal   wszystkich   wypowiedzi   Kordiana   jest 
dialogiczny,   „sokratejski”   charakter.   Nawet   w   monologach   pojawia   się 
wewnętrzny   dialog,   pełno   tu   zdań   wykrzyknikowych,   pytajnikowych, 
twierdzących.   Niektóre   monologi   przekształca   się   w     rodzaj   scenek 

11

background image

dramatycznych.     Nieustanny,   wewnętrzny,   „sokratejski”   dialog   stanowi   ok. 
25% wszystkich wersów.  Rozmowy bohatera z samym sobą  nie ograniczają 
się  o  partii  strukturalnie  monologowych.   W  rozmowach  z  Grzegorzem,  czy 
spiskowcami   bohater   traci   kontakt   ze   spiskowcami.   Ujawniając   swoją 
wewnętrzną rozterkę wprowadza konflikty nieobecne w dialogu, a istotne dla 
intymnej   biografii   bohatera.   W   wyobraźni   Grzegorza   nie   kształtuje   myśl   o 
świecie,   lecz   otaczająca   go   rzeczywistość.   Swoje   sentencje   układa   według 
zasad   ludowego   paralelizmu,   głownie   do   zjawisk   przyrody   (w.163,   w.283). 
Bardziej złożone politycznie kwestie formułuje w terminologii karcianej. W 
interesujący sposób indywidualizuje poeta język bohaterów sceny zbiorowej na 
początku   a.III.   Pierwszy   z   Ludu   zaczyna   rozmowę   od   plotki.   Tematem 
rozmowy jest estrada. Ten sam obraz staje się  dla pary młodzieńców okazją do 
językoznawczej dyskusji. Podobnie wpływają na dalsza treść rozmów dalsze 
zjawiska   wywołane   zmieniającą   się   scenerią   koronacyjnego   pochodu. 
Wszystkie rozmowy zmierzają ku antycarskiej aluzji. Tak narasta atmosfera 
buntu. Kulminacyjny punkt osiąga ona w słowach Żołnierza spod  Maciejowic, 
ale dla tłumu ważniejsze jest widowisko niż sens. Zręczny kalambur Szewca i 
pojawienie się Garbusa rozładowują atmosferę napięcia. 

Język-   współtwórca   romantycznej   ironii.   Aluzje   polityczne   tworzą 

nastrój serio- dowcip językowy i sytuacyjny rozładowuje ów nastrój. Następuje 
pogodzenie   sprzeczności   między   uczuciem   buntu   a   atmosfera   odświętnego 
widowiska.. Nie ujawnia to jednak harmonii świata.   Ten zabieg poety rzuca 
gorzkie światło na prawa rządzące ludźmi w tłumie. Każe wątpić w możliwość 
przekształcenia się tłumu w siłę zdolną zmienić bieg historii.. Język buduje w 
tej   scenie   atmosferę   ironii   łowną   rolę   w   przemianie   nastrojów   odgrywa   tu 
garbus (ulubiony przez romantyków obraz-symbol tragicznej śmieszności). W 
scenie watykańskiej postacią współtworzącą atmosferę ironii jest papuga.  

Język   i   wiersz.     W   początkowych   scenach   a.   III   oraz   scenach 

indywidualnych poeta demonstruje umiejętność synchronizacji słowa z tokiem 
zmieniających   się   wydarzeń.   Swoista   funkcję   pełni   deklamacja   wiersza 
wpisanego do sztambucha Laury przez Kordiana. Tom wiersz znany bohaterce, 
ale ponownie odczytuje go na głos.. Głośne czytanie staje się zwierciadłem 
uczucia narastającego niepokoju. Utwór wpisany do sztambucha jest utworem 
intonacyjno-zdaniowym.   Podstawowym   wiersze  Kordiana  (66,5%   )   jest   13-
zgłoskowiec stychiczny. Obok pojawiają  się 11- i 8- zgłoskowce. Stworzona w 
ten   sposób   niereguralnośc   toku   wersowego   staje   się   podstawową   zasada 
przekazywania   zmienności   nastrojów   psychicznych   bohaterów.   Kolejnym 

źródle intonacyjnej ekspresji jest odpowiednie rozłożenie akcentów w wersie. 
W   przemówieniu   Kordiana     do   spiskowców   wrażenie   monotonii   zostaje 
zniwelowane   dzięki   górowaniu   średniówki   nad   klauzulą.   Równie   isttnym 
czynnikiem   modyfikacji   toku   wersu   i   zróżnicowania   intonacji   jest   liczba 
zestrojów akcentowych. Wrażenie patosu towarzyszące odbiorcy przemówień 
Kordiana wywołane jest wprowadzeniem sporej ilości wyrazów dłuższych im 
mniej   używanych,   tworzących   mniejszą   ;liczbę   zestrojów.   I   odwrotnie:   w 
partiach   monologowych   tworzących   nastrój   lirycznej   intymności   zestroje 
sześciu-akcentowe   w   wersie   tworzą   układ   dominujący.   Zakres   możliwości 
intonacyjnych   zostaje   zwiększony   dzięki   relacji   między   składnią   a   rymem. 
Zdanie staje się tu wyrażeniem niezależnym od końcówki rymowej. Niemal 
połowę   układów   tworzą   układy   otwarte   pod   względem   składniowym,   nie 
zamykające   jednocześnie   wypowiedzi.   W   tym   sensie   znamiennym   jest 
zakończenie utworu. Ostatni wers nie rymuje się z żadnym z poprzednich, tak 
jakby poeta chciał rozpocząć nowy układ rymowy, zapowiedź dalszego ciągu.

IX. „KORDIAN” W TEATRZE

Premiera   dramatu.   Dramat   przez   dłuższe   lata   traktowany   był   jako 

niesceniczny. Premiera odbyła się w Krakowie 25 listopada 1899 r. Reżyserem 
był   ówczesny   dyrektor   Teatru   Miejskiego-   Józef   Kotarbiński.   Pierwszym 
scenicznym   Kordianem   był   Michał   Tarasiewicz.   Lata   1900-1916   przyniosą 
szereg   dalszych   inscenizacji.   W   1916   odbyła   się   warszawska   premiera   w 
reżyserii J. Sosnowskiego z Józefem Węgrzynem w roli głównej.

„Kordian”   w   dwudziestoleciu.   Pierwszą   wybitniejsza   inscenizację   w 

tym okresie stworzył Teofil Trzciński w roku 1924 w Krakowie. Rolę Kordiana 
kreował   Tadeusz   Białkowski..   wydarzeniem   były   tez   inscenizacje   Leona 
Schillera: lwowska z Januszem Strachockim w Teatrze Wielkim w 1930 r. oraz 
warszawska   Z   Marianem   Wyrzykowskim     w   Teatrze   Polskim   w   1935r. 
Schiller   potraktował  Kordiana  jako   dramat   o   historii.   Rozbudował   sceny 
plenerowe i masowe.

„Kordian”   na   scenach   Polski   Ludowej.   Kordian   wszedł   na   scenę 

dopiero w 1956 r. Pojawił się jednocześnie na dwóch scenach : warszawskiej 
(Teatr   Narodowy)   i   krakowskiej   (teatr   im.   Słowackiego).   W   dziejach 
inscenizacji   dramatu   ustaliły   się   dwie   tendencje.   Zwolennicy   pierwszej 
podkreślają swój pietyzm wobec tradycji, kierowali się ambicją odtworzenia 
atmosfery czasów, których dokumentem miał być dramat. Realizatorzy drugiej 
starali   się   przekształcić   utwór   w   widowisko   współczesne.   Sympatyków 

12

background image

pierwszej   z   wymienionych   tendencji   wspomagały   odkrycia   teatrologów,   w 
szczególności badania  Jarosława Maciejewskiego i Zbigniewa Raszewskiego. 
Ton   dyskusji   obywatelskiej   dominował   w   przedstawieniu   warszawskim 
reżyserowanym przez Erwina Axera z Tadeuszem Łomnickim w roli tytułowej. 
Bohater został przedstawiony jako jednostka przerastająca swoje pokolenie siła 
buntu   przeciwko   konformizmowi   i   oportunizmowi.   Reżyser   przedstawienia 
krakowskiego, Bronisław Dąbrowski przyjął założenia odmienne. Lata kolejne 
przyniosły   duet   inscenizacyjny   i   kilkanaście   różnych   innych   spektakli. 
Wyróżnić tu trzeba przedstawienie opolskie z 1962 i warszawskie z 1970. 19 
listopada   1965   odbyła   się   premiera   Kordiana   jednocześnie   w   Warszawie   i 
Wrocławiu.   Przedstawienie   Warszawskie   reżyserował   Kazimierz   Dejmek,   a 
tytułową   rolę   grał   Ignacy   Gogolewski.   Dejmek   postanowił   dać   spektakl 
antyromantyczny  i  antymetafizyczny.   W  inscenizacji  wrocławskiej  Krystyny 
Skuszanki   i   Jerzego   Kraskowskiego,   z   Andrzejem   Hrydzewiczem   w   roli 
Kordiana położono nacisk na historie ukazaną jako historie szatańską. 

Inscenizacja   Grotowskiego.   Grotowski   zaproponował   odmienna   od 

dotychczasowych   aktualizacji   inscenizację.   Główną   rolę   zagrał   Zbigniew 
Cynkutis.   Grotowski   potraktował   dramat   jako   figurę   indywidualizmu 
człowieka..   dramat   został   ukazany   jako  kliniczne   studium   „wolnej   woli”   w 
świecie eksponującym interes mas i działającym przez organizacje masowe. 
Rzecznikiem  tego świata uczynił   Doktora.  Dzieje  bohatera  opowiedziano  w 
formie   ironicznego   moralitetu   o   przygodach   pacjenta   domu   obłąkanych. 
Inscenizatorem   ukazał   się   lekarz-eksperymentator.   Lekarz   występujący   w 
rolach Grzegorza, Papieża, Nieznajomego i cara. Sceptyczny, drwiący doktor i 
entuzjastyczny, udręczony, dziecinny Kordian okazali się  entuzjastami dwóch 
przeciwnych postaw.

Inscenizacja   Hanuszkiewicza.   Głowna   rolę   w   warszawskim 

przedstawieniu Hanuszkiewicza odegrał Andrzej Ardelli. Była to inscenizacja 
„aktualizująca”   z   naciskiem   na   dramat   „człowieka   myślącego”   wśród 
oportunistów i konformistów.

W   latach   siedemdziesiątych.   Najwybitniejszym   z   przedstawień 

dziesięciolecia okazała się inscenizacja Erwina Axera w warszawskim Teatrze 
Powszechnym   (   premiera   16   kwietnia   1977).   Axer   uwypuklił   scenerię. 
Przygotowania oraz interesująco przedstawił Prolog. Wojciech Wysocki zgrał 
Kordiana jako bohatera rozdartego   przez dylematy romantycznej wyobraźni. 
Role ( Laura- Maj Komorowska, Mefistofel- Diabeł- doktor- Adiutant- JAN 

Englert,   Wielki   Książe-   Mieczysław   Czechowicz,   Car-   Czesław   Wołłejko, 
Grzegorz – Henryk Borowski).   W omawianym okresie  Kordian  kilkakrotnie 
wystawiany   był   w   teatrach   polskich:   w   1975   w   Teatrze   Płockim   i   Teatrze 
Polskim w Bielsko-Białej. Dwukrotnie w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi: 
w 1977 w reżyserii Kopera, a w 1978 w reż. Maciejowskiego.

„KORDIAN” – DZIŚ

Z dziejów recepcji dramatu.    Kordian  wyróżniony został wśród wielu 

dramatów Słowackiego z wielu powodów:
-jest jednym z wielkich dramatów romantycznych
-w nim swe bezpośrednie echo znalazła tragedia listopadowa
-utwór był próbą nowego spojrzenia na przyczyny klęski
-tematyka   historyczna,   wielu   krytyków   traktowało   utwór   jako   dokument 
historyczny
-fakt przypisywania utworowi charakteru wypowiedzi antymickiewiczowskiej
-wielu badaczy zainteresował postać tytułowego bohatera
-dramat  święcił i święci triumfy na scenach polskich
-nowatorstwo rozwiązań scenicznych

Próba nowego odczytania dramatu. Kordian został przedstawiony jako 

obraz   narodowej   świadomości   w   chwili   przełomu.   Słowacki   stworzył   w 
utworze  dwa  opozycyjne   nurty  tak  rozumiane  świadomości.   Ciąg  pierwszy, 
twórczy i aktywny,  zawarty został. M.in. w   legendzie o Brutusie, w apelu 
„Niech powstanie mściciel z kości naszych”, w  wizji św. Michała. Ciąg drugi 
przybrał w dramacie postać takich poglądów jak kult siwych włosów, legenda o 
nieskalanym   tronie   Polaków,   jak   hasło   „Polska   Winkelriedem   narodów”. 
Kordian   opowiedział   się   ostatecznie   po   stronie   konserwatywnej   bierności. 
Przedstawiona w ten sposób decyzja bohatera została potraktowana przez poetę 
jako   historyczna   klęska.   Takie   potraktowanie   bohatera   jest   wyrazem   hołdu 
złożonego prawdzie historycznej. 

Dwa   oblicza   dramatu.   Kordian   była   zatem   najpierw     typowym 

szlacheckim rewolucjonistą. Tak wyglądała historyczna strona obrazu losów 

13

background image

bohatera.   Nie   była   to   strona   jedyna.   W   przekonaniu   wszystkich   niemal 
publicystów emigracyjnych sprawa Polski miała znaczenie międzynarodowe. 
Część   z   nich   uważała   klęskę   powstania   za   prolog   do   ogólnoeuropejskiej 
reformy   moralnej.   Inni   traktowali   klęskę   Polski   jako   zapowiedź 
ogólnopolskiego konfliktu między feudalizmem reprezentowanym przez carat a 
burżuazyjnymi   demokracjami..   Ogólnoeuropejski   aspekt   sprawy   Polski 
uprawniał   Słowackiego   do   stawiania   pytań   wykraczających   poza   zakres 
konkretnych   wydarzeń   historycznych   w   jednym   kraju.   Jak   pogodzić 
wszechmocnego i sprawiedliwego Stwórcy i wrogiej człowiekowi historii? W 
miejsce mickiewiczowskiej harmonii świata autor Kordiana przedstawił wizję 
totalnej  dysharmonii  miedzy boskim planem    świata  a jego realizacja. Bieg 

historii oddawał ludzkość pod panowanie Szatana. Tym samym obraz Polski 
pokonanej   miał   symbolizować   także   tragizm   świata.   Kordian   przegrał 
podwójnie:   jako   człowiek,   który   nie   zdobył   się   na   konstruktywny   czyn   w 
próbie zamachu na cara i jako człowiek który argumentom doktora nie umaił 
przeciwstawiać konstruktywnej idei.  Kordian ujmowany w palnie konkretnych 
wydarzeń   historycznych   jest   obrazem   społecznie     uwarunkowanej   klęski 
szlacheckiego   rewolucjonisty.  Kordian  jako   opowieść   o   świecie   rządzonym 
przez   antyhumanistyczna   konieczność   jest   apoteozą   ludzkiej   niepodległości 
buntującej się przeciwko przeznaczeniu.  U źródeł owej apoteozy leżała wiara 
w możliwość urządzenia innego świata, kierowanego przez lud.

14