background image

www.SuperKid.pl

 

 

                   

 

      

      

Dawno, dawno temu, kiedy Paostwo Iraoskie zwane było jeszcze Persją, a jego 

mieszkaocy  nie  znali  goryczy  wojny,  która  nęka  ten  kraj,  żył  tam  pewien  niezwykły 
żółw,  imieniem  Baltazar.  Był  bardzo  mądry.  Niektóre  żółwie  uważały  go  nawet  za 
dziwaka.  Podczas  gdy  one  całymi  dniami  szukały  najsmaczniejszych  traw,  listków, 

kwiatów  i  opadłych  jagód,  Baltazar  wylegiwał 
się  na  nasłonecznionych  skałach  i  rozmyślał. 
Myślał  o  tych  wszystkich  miejscach,  w  których 
był i o tych, w których jeszcze nie był, a także o 
tym,  jacy  ludzie  mieszkający  tu  są  szczęśliwi. 
Żyją  skromnie  i  spokojnie,  zajmując  się  uprawą 
przepysznych  orzeszków  pistacjowych  i  daktyli 
i… tak… z pewnością są wolni.  
–  Nie  potrzebują  nic  poza  dachem  nad  głową, 
miską  strawy  i  wzajemną  życzliwością.  Ze  mną 
jest  podobnie  –  wyszeptał  zadowolony  –  mam 

swój  pancerz,  który  jest  moim  domem,  mnóstwo  pożywienia  i  kilku  prawdziwych 
przyjaciół, na których zawsze mogę polegad. Ja też jestem wolny.    

 

Pewnego  ranka,  kiedy  jak  co  dzieo  wygrzewał  się  na  ulubionym  kamieniu, 

spostrzegł  drapieżne  ptaki,  których  bardzo  się  bał.  Wiedział,  że  potrafią  porwad 
w szpony  każdego  żółwia,  którego  tylko  zdołają  unieśd  i  zrzucid  go  na  ostre  skały, 
rozbijając  pancerz,  a  potem  pożred.  Tym  razem  jednak  obserwował  je  bez  lęku. 
Zachwycił się, z jaką łatwością pokonują przestrzeo – mogą w ciągu godziny przelecied 
taką odległośd, jaką on musiałby iśd kilka tygodni.  Tak… –  pomyślał – one mogą bez 
trudu  podróżowad.  Baltazar  także  pragnął  podróżowad  i  odkrywad  świat.  Ale  co  z 
tego? Gdy dźwiga się na plecach ciężki pancerz, jest to bardzo trudne.  
– Nie jestem wolny, ponieważ jestem bardzo powolny – powiedział żółw i postanowił 
porzucid  swój  pancerz.  –  Teraz,  bez  tego  ciężaru,  będę  mógł  dużo  szybciej  się 
poruszad i podróżowad po świecie.  

 

Następnego  dnia  wybrał  się  do  sąsiedniego  miasteczka.  Wyprawa  okazała  się 

jednak  bardzo  wyczerpująca.  Mimo  wielkich  nadziei  okazało  się,  że  bez  pancerza 
wcale nie potrafi dużo szybciej biegad. W dzieo jego nieosłonięte ciało parzyło słooce. 

Tekst: Iwona Bojarczuk 
Ilustracje: Adam Święcki 

Najwolniejszy żółw świata 

 

Bajki edukacyjne dla dzieci 

SuperKid.pl 

 

background image

www.SuperKid.pl

 

W nocy było mu zimno. Mimo to dzielny żółw nie zniechęcał się i kontynuował swoją 
wyprawę. Jednak ku swojemu wielkiemu zdziwieniu spostrzegł, że życie w okolicznych 
wioskach  wygląda  bardzo  podobnie  do  tego,  jakie  prowadzą  mieszkaocy  jego 
rodzinnych stron. Żółw był coraz bardziej zmęczony, ale najbardziej doskwierała mu 
samotnośd. Postanowił więc wrócid. 

 

W  drodze  powrotnej,  gdy  właśnie 

rozmyślał  o  tym,  czy  jest  wolny  od  swojej 
skorupy, 

czy 

też 

ma 

wolnośd 

do 

podróżowania,  nagle  zaatakował  go  jeden 
z tych  drapieżnych  ptaków,  którym  kilka 
tygodni  temu  przyglądał  się,  marząc  o 
podróżach.    Żarłoczny  ptak  rzucił  się  na 
żółwia i zaczął ranid jego miękkie i delikatne 
ciało.  Przerażony  Baltazar  zaczął  uciekad 
najszybciej,  jak  potrafił.  Pobiegł  w  kierunku 
pobliskiego stoku i skrył się w jednej ze skalnych szpar.   
 – Czasami ceną jaką trzeba zapłacid za wolnośd jest utrata bezpieczeostwa – pomyślał 
i zasnął wycieoczony.  

 

Następnego  dnia,  gdy  nabrał  sił,  wyruszył  dalej  w  powrotną  drogę.  W  koocu 

dotarł do rodzinnej wioski. Gdy odnalazł porzucony pancerz, poczuł, że dopiero teraz 
jest naprawdę wolny i szczęśliwy.  
–  W  koocu  mam  wszystko,  czego  mi  potrzeba:  pancerz,  który  jest  moim  domem, 
mnóstwo pożywienia i kilku prawdziwych przyjaciół – powiedział żółw.  

Rzeczywiście przyjaciele byli  przy nim i z przerażeniem patrzyli na jego chude 

i poranione ciało. 

 – Przepraszam, że was zostawiłem bez pożegnania. Chciałem szukad szczęścia 

w dalekim świecie, a przecież tu mam wszystko, czego mi potrzeba. Chciałem szukad 
wolności w podróżach, a przecież prawdziwa wolnośd jest wewnątrz mnie, niezależnie 
od  tego,  gdzie  jestem  i  co  robię.  Przecież  pierwszym  krokiem  do  tej  wolności  jest 
umiejętnośd  pokochania  siebie  i  zaakceptowania  tego,  co  konieczne...  -  powiedział 
żółw  i  powoli  podreptał  w  stronę  swojego  ulubionego  kamienia,  na  którym  zawsze 
wygrzewał się w słoocu. 

 

- N

ajwolniejszy żółw świata - 

***