background image

Włącznik świateł ‐ wymiana żarówki 

Narzędzia: 

1. Mały płaski śrubokręt. 
2. Lutownica. 
3. Dioda z opornikiem 12V lub żaróweczka (ja użyłem żaróweczki) 
4. Cierpliwość. Czas: od 30 min do 2 dni - zależy jak komu się uda złożyć całość do kupy. 

OK więc do roboty. Pierwszą czynnością jest wyjęcie samego włącznika. Nie obędzie się bez małego 
wkrętaka. 

 

 

Pociągamy pokrętło do siebie, w pozycji włączenia światła wewnętrznego. 

Przez dziurkę wkładamy śrubokręt i zdejmujemy pokrętło z zatrzasku. 

 

 

 

 

background image

Gdy zdejmiemy już pokrętło, przyginamy języczki wyłącznika i wyciągamy go (A) i pomagamy sobie śrubokrętem by 

 łatwiej wyjąć włącznik (B). 

 

 

 

 

 

 

 

Dobra mamy włącznik w ręku. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Otwieramy włącznik, zamknięty jest na zatrzaski z jednej i drugiej strony. 

 

 

background image

 

 

 

 

 

 

 

 

W czasie otwierania mogą wypaść części. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Delikatnie wyrywamy żarówkę, jest przylutowana. 

 

 

background image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A ‐ oryginalna 
B ‐ moja o długości 6 mm 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chodź jest mała jasność jest wystarczająca ;] 

 

 

background image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więc lutujemy i obcinamy odstające kabelki. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

Możemy sprawdzić czy działa (tak na wszelki wypadek) podpinając kabelki z zasilacza do tych styków: 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Świeci? ;] Wiec pora na złożenie wszystkiego do kupy. 

 

background image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Teraz zajmiemy się drugą częścią włącznika.  

UWAGA: obchodzimy się z nim ostrożnie by oś pokrętła nie wyszła. Jest osadzona na sprężynie i dwóch 
kuleczkach, jeżeli nam wypadną mamy zapewnione kilka godzin dodatkowej roboty. 

 

Pierwszy idzie biały plastik... 

background image

 

  

Później idą dwa "amortyzatorki"... 

background image

 

 
Na to dwie miedziane blaszki. 

Przy składaniu włącznika postaraj się podnieść biały plastik o 2-3 mm aby miedziane blaszki weszły tam 
gdzie ich miejsce ;] (jak na zdjęciu), ułatwi to złożenie wszystkiego w kupę. 

Ta czynność jest bardzo pracochłonna i może wyprowadzić z równowagi dosłownie każdego. 

background image

 

  

Aha, powiem jeszcze, że blaszki z pokrętła jasności zegarów wchodzą miedzy białą a miedzianą blachę. 
Podwójna styka się z miedzianą a pojedyncza z białą. 

 
Gdy już wszystko będzie złączone poruszaj pokrętłem sprawdź czy chodzi jak przed rozbiórką, miedziane 
blaszki lubią wyskoczyć. Jak wydaje się że wszystko okej idziemy do auta i sprawdzamy czy poprawnie 
działają światła, podświetlenie zegarów i TID, MID, DID* 

*niepotrzebne skreślić ;] 

Jak działa to możemy się cieszyć takim widokiem: 

background image

 

 

background image