background image

Dlaczego warto samodzielnie myśleć? – manipulacja
04/05/2010 — Jacolo
Określenie: manipulacja znane jest od dawna. Każda religia, tajne stowarzyszenia 
uprzedzają ludzi przed manipulacją, choć sami stosują ją nagminnie, by uzyskać jak 
największą władzę i kontrolę nad ludźmi. Ci bojąc się manipulacji wpadają w pułapkę 
zastawioną przez autorytety i sami bezwiednie oddają się w ręce największych 
manipulatorów. Lęk przed manipulacją jest ogromny, bo ludzie od wieków są kodowani, że 
manipulacja to najgorsze zło, jakie może spotkać człowieka. W rzeczywistości wszyscy 
manipulują wszystkimi. Matka od urodzenia przekazuje swojemu potomkowi wskazania na 
życie, które wedle niej są słuszne. Stosuje „zachęty- nagrody w celu uzyskania 
odpowiedniego wg. niej zachowania i postępowania dziecka. Proces kodowania jako środek 
manipulacyjny, matka stosuje już od 4 miesiąca życia płodu. Początkowo robi to 
nieświadomie.
Podświadomość dziecka – to czysta karta, dyskietka na której zapisuje się treści. Wszystkie 
stany emocjonalne matki, w tym lęk zostaje zapisany w podświadomości dziecka . A jego 
przejaw uwidacznia się w okresie późniejszym. Lęk nie jest naturalnym, pierwotnym 
instynktem człowieka – lecz nabytą, wkodowaną reakcją. Jest on jako środek 
wykorzystywany na każdym kroku i można to zobaczyć w życiu codziennym.
Czym jest więc manipulacja? By odpowiedzieć na to pytanie musimy ponownie zwrócić 
uwagę na budowę człowieka jako całości. Człowiek – to czwórnia w jedni: trzy elementy 
przejawione w czwartym, który określamy osobowością. Właśnie wiedza o budowie 
człowieka daje kapłanom wszelkich religii, autorytetom władzę „absolutną” nad wyznawcami 
takiej, czy innej teorii lub religii. W różnych św. księgach czytamy: człowiek został „stworzony” 
przez stwórcę na jego wzór i PODOBIEŃSTWO. Stwórca zbudowany jest z trzech 
elementów (+,-,0) które określone są osobami. Mamy więc czwórnię w jedni! Składowe to 
polaryzacje męskie i żeńskie /plus i minus i zero/ część materialna, antymaterialna i 
neutralna/. Wszelkie formy Wszechświata są tworzone wg. tego samego wzoru i 
podobieństwa (patrz:budowa magnesu).
Informacje o budowie człowieka znajdujemy w spuściźnie pozostawionej przez starożytne 
cywilizacje. Przyjrzyjmy się rycinom w piramidach egipskich. Widzimy bogów, znacząco 
przewyższających wzrostem ludzi, którzy przy rosłych postaciach bogów i faraonów 
wyglądają niczym karły. Rysownik przedstawił proporcję wiedzy i mądrości bogów i prostego 
ludu.
Większość bogów dzierży w dłoni klucz, tzw. ankh. Przypadek? Co oznacza kształt tego 
klucza? To także wzór budowy człowieka: 4 elementy – 4 składowe człowieka. Symbole o 
podobnym znaczeniu mamy w krzyżu równoramiennym, kwadracie, jin – yang, a w okresie 
późniejszym w różnych odmianach krzyża.
Na jednym z rycin w piramidzie jeden z bogów trzyma w dłoni klucz, od niego rozchodzą się
promienie, a na końcu każdego widnieje dłoń. Pokazuje to zgromadzonym ludziom, ale widać 
niewiele z tego rozumieją. Wiedza o budowie człowieka, jak funkcjonują poszczególne 
składowe człowieka (nadświadomość, podświadomość, świadomość) daje możliwość 
manipulacji. Klucz to środek do jej stosowania. Można uzyskać dzięki niemu całkowitą 
władzę nad człowiekiem. Jak widać przez wieki wykorzystywanie tej wiedzy przynosiło 
doskonałe rezultaty.
Jak wykorzystywana jest wiedza o budowie człowieka? I w jaki sposób różni „bogowie” 
sterują jednostką i masami ludzkimi? Otóż bardzo prosto!
Działanie zawsze rozłożone jest na trzy etapy.
Pierwszy etap – skupienie uwagi.
Drugi etap – wprowadzenie programu, informacji- kodu
Trzeci etap – zastosowanie tzw. utrwalaczy. Tak „uformowany” człowiek sam siebie pilnuje!
Pierwszy etap – skupienie uwagi. W tym etapie konieczne jest wzbudzenie zainteresowanie, 
uwagi osobą lub treściami, jakie głosi.
Drugi etap polega na wykorzystaniu naturalnego dążenia do wiedzy, poznania, jakie posiada 
każdy człowiek. W tym etapie wprowadzany jest program, kodowane treści, które zostają 
zapisane w podświadomości i stają się programem dla umysłu i ciała. Od tego momentu 
warunkują one sposób myślenia człowieka. W tym etapie konieczne jest zastosowanie tzw. 
przeciwwagi, /plus i minus/, czyli w zapisie musi wystąpić „obietnica”, nagroda za stosowanie 
tego programu i kara, zapobiegająca „wycofaniu”się delikwenta.
W tym momencie wprowadzony wcześniej lęk, zamienia się w reakcje, których człowiek nie 
jest w stanie opanować. Tak zamknięty w klatce umysł ludzki może jednak „wyrwać się” z tej 
klatki., np. Jonasz z obrazu Michała Anioła. Aby temu zapobiec stosuje się „utrwalacze”. 
Czym one są? To wszelkiego rodzaju ceremonie, modlitwy, medytacje, kontemplacje, mantry 

background image

i wiele różnych obrzędów. Każda ceremonia związana jest z wcześniej zaprogramowanymi 
treściami. Inne np. w religii katolickiej, inne w buddyjskiej, inne w judaizmie, itd. W taki 
sposób uzyskuje się posłusznych, bezmyślnych wyznawców, gotowych wykonać wszelkie 
polecenia autorytetu. Proces kodowania to nic innego jak HIPNOZA. Treści wcześniej 
kodowane to niezwykle silna sugestia hipnotyczna.
Wiele lat temu w księgozbiorze kolegi znalazłem książkę pod tytułem, bodajże”Wiedza 
Tajemna
Egipcjan”- czy kapłanów egipskich, nie pamiętam. W książce podane były praktyki, jakie 
stosowali kapłani egipscy w procesie uzdrawiania. Wstępnie informowali chorego, że w 
czasie leczenia uzyskają od bogów wszystkie informacje o chorobie: co to za choroba, jaka 
jest jej przyczyna, a także jak ją uzdrowić /pierwszy etap/.
Zamykano chorego w ciemnym, bez okien pokoju przy zapalonej świecy i zapachu kadzideł.
Wprowadzali tekst/kod/, informując, że bogowie nigdy nie zawiedli, a więc i w tym przypadku 
pomogą. Podawali przykłady cudownych uzdrowień innych chorych. Za wyleczenie winien 
złożyć ofiarę w wysokości. I tu wymieniali kwotę, lub równowartość w przedmiocie/to drugi 
etap/. Spokojne rytmy muzyki lub intonacji śpiewu wprowadzały chorego w stan głębokiego 
wyciszenia, relaksu, transu.
Następnie pytano delikwenta, co mu dolega, co było przyczyną choroby i co należy 
stosować, aby usunąć dolegliwość. W tym stanie można pytać o przyczynę choroby u innej 
osoby. Ten sposób leczenia stosował m.in. Edgar Cayce. Podobne metody opisywali Lech 
Stefański i Stefan Manczarski.
Po uzyskaniu informacji, kapłan wizualizował obraz wyzdrowienia, kodował głęboki
wypoczynek – i chorego budzono. Informowano, że bogowie łaskawie powiadomili o 
przyczynach choroby i podali sposoby, jak chorobie zaradzić./to trzeci etap/. Dziękczynienie 
bogom – to typowy utrwalacz.
Ten sam system kodowania– klucz stosują wszyscy kapłani, naukowcy, uzdrawiacze itp.
Kapłani, dzięki wiedzy o budowie człowieka stosują długotrwałe utrwalacze. Efekt jest jak
widać długotrwały i utrzymuje wiernych w stałej hipnozie – transie.
Inaczej rzecz ma się z uzdrowicielami. Często po wizycie u uzdrowiciela następuje chwilowa 
poprawa zdrowia, ale z czasem choroba powraca, jeszcze z większą siłą. Zapewnienia 
uzdrowiciela , że posiada dar od boga, niewiele zmienia. Bez utrwalaczy efekty będą dość 
mizerne.
Powracam do manipulacji. Nie wszystkich można zakodować, czy zahipnotyzować. Jest to 
uwarunkowane indywidualnym dorobkiem człowieka, który zostaje zgromadzony w 
nadświadomości podczas wszystkich inkarnacji. Jeśli przez wieki człowiek myślał 
samodzielnie i wyciągał wnioski, nie poddawał się zbiorowemu myśleniu – to dzisiaj żadna 
sugestia nie jest w stanie wprowadzić go w stan hipnozy.
Byłem kiedyś świadkiem ciekawego zdarzenia podczas spotkania znanego hipnotyzera. Na 
spotkaniu w zamkniętym kręgu, hipnotyzer wybrał osobę, która była bardzo podatna na 
hipnozę. Wiele razy bez problemu wprowadzana była w stan hipnozy i wykonywała bez 
zastanowienia wszystkie polecenia hipnotyzera. Osoba ta była bardzo bogata, a 
równocześnie znana była ze swego skąpstwa. Po wielu „wprowadzeniach” w stan głębokiej 
hipnozy wydał polecenie, aby pożyczyła mu 10 tys. zł. Reakcja była natychmiastowa. 
Przytomna, zerwała się na nogi i w złości powiedziała: a gIno, ci pożyczę, ty oszuście. 
Nieudana sugestia dokumentnie rozbiła dalsze poczynania hipnotyzera. Okazało się, że 
program istniejący w podświadomości był dużo silniejszy od sugestii wprowadzonej przez 
hipnotyzera. I tak jak mógł wprowadzić sugestię w innych rejonach jej osobowości – w tym 
przypadku okazało się to niewykonalne. Tak, jak nie można zmusić sugestią hipnotyczną 
człowieka do dokonania zbrodni, gdy nie ma takiego zapisu w podświadomości.

Stosując powyższe zasady możemy sami wprowadzać zapisy do podświadomości, stosując 
tzw. autohipnozę. Wprowadzamy zapisy, które uznajemy za właściwe, a usuwamy, te, które 
uznamy
za zbędne. Zasada jest taka sama jak przy usuwaniu np. plików z dyskietki. Jedne usuwamy, 
inne zapisujemy. W przypadku podświadomości efekt będzie lepszy, gdy zwizualizujemy jak 
najwięcej
szczegółów, detali i stworzymy dokładny obraz tego, co chcemy w wymiarze fizycznym 
uzyskać.
Wiele osób, gdy uświadamia sobie mechanizm manipulacji, szuka winnych i kieruje swój 
gniew, na manipulatorów. Nie należy nikogo winić, że ktoś nami manipulował, czy 
manipuluje. To najlepsza ze wszystkich szkół. Te pozorne cierpienia, jakie stały się naszym 
udziałem w wyniku manipulacji, jakiej doświadczyliśmy miały za zadanie „pchać”nas do 

background image

poznania siebie i świata i wprowadzenia „poprawek” w siebie samego, bez oceny siebie czy 
innych.
Dziś w końcowej fazie starego procesu, należy zamknąć wszelkie mechanizmy naszego
nieświadomego pobytu tu na Ziemi. Michał Anioł również przedstawił to w scenie Sądu 
Ostatecznego w Kaplicy Sykstyńskiej..
W centrum starego – rodzi się Nowe. Nowy Człowiek wspólnie i nierozerwalnie jako kobieta i 
mężczyzna. Nic ze starego procesu zabrać nie można ! Stary człowiek podaje skórę ludzką, 
lecz
Nowy człowiek, gestem ręki daje znak, że to niemożliwe. Nawet skóra, powłoka winna być 
inna
choć wyglądem podobna.
Intelektualnie jesteśmy bezradni. Nowy toczy się już w starym, „pochłania” budulec z 
rozpadających się form. Nowe formy, które powstaną zawierać w sobie będą wszelkie 
możliwości wypracowane przez ciała ludzkie w obecnym procesie.
Ten proces przebiega coraz szybciej od roku 1984. Terminy związane są z procesem 
przemieszczania się naszej planety na promieniu Wszechświata, inaczej poziomie 
dwunastym.
Termin wejścia w Nowe, czyli całkowicie odmienne warunki narzuca niejako zachowanie się
istot ludzkich i przymusza zewnętrzność człowieka do kontaktu z wnętrzem. Tam zawarte są 
wszystkie informacje, jak się przygotować, aby pominąć śmierć ciała i wejść świadomie bez 
najmniejszego lęku czy obawy w kolejny etap istnienia.
Ponownie kłania się wiedza o budowie człowieka i jego elementów składowych.
Z dnia na dzień coraz łatwiej dotrzeć do wiedzy o procesach toczących na Ziemi. Wystarczy 
ją zebrać,wyciągać wnioski i zastosować w praktyce. Pomocne są informacje, które pojawiają 
się w snach, relaksacji, czy medytacji. Niestety człowiek pod wpływem zapisów w 
podświadomości często odrzuca napływające informacje i wskazówki, uznając je za wytwór 
wyobraźni, czy fantazje.
Rodzi się pytanie, skąd przychodzą te podpowiedzi, obrazy, informacje, kto jest ich autorem? 
Religie wprowadziły pojęcia: anioł stróż, mistrz duchowy i tym podobne. Przypominam tu 
metody stosowane przez kapłanów egipskich, którzy wchodzili w kontakt z częściami 
składowymi człowieka. Korzystali z wiedzy zebranej przez tego człowieka, choć on 
zewnętrznie o tym nie wiedział. Osobowość, często określana jako świadomość zewnętrzna, 
powinna być stale w kontakcie z wnętrzem. Wówczas następuje całość przejawu człowieka. 
To połączenie – to start w nowy proces.
Dzisiaj śmiało można powiedzieć, że naukę mamy już za sobą. Okres szkolenia i 
doświadczeń był konieczny, aby świadomość zewnętrzna i wewnętrzna człowieka stały się 
jednością. I by człowiek wraz z drugim człowiekiem przystąpił do współpracy i świadomego 
budowania Nowego. Wiedzę i energie każdy z nas gromadził przez całe wieki i nikt nikomu 
tego odebrać nie może.
Dzisiaj istotne jest zbieranie informacji, pochodzących z rożnych źródeł, od różnych osób – 
jak cząstek układanki, a uzyskamy precyzyjną całość. Ważnym elementem w dzisiejszych 
czasach jest spokój, z którym należy podchodzić do wszelkich informacji, neutralnie, bez 
oceny i negacji. Spokój jest konieczny także w codziennym życiu, niezależnie, co nam, czy 
innym się przytrafia. Jeszcze raz powtórzę: wystarczy wyciągać wnioski, a wówczas 
zaczniemy świadomie sterować własnym umysłem i ciałem.