background image

E

wa

  B

artnik

Instytut  Genetyki  i  Biotechnologii 

Wydział  Biologii  Uniwersytetu  Warszawskiego 

oraz  Instytut  Biochemii  i  Biofizyki  PAN 

Pawińskiego  5a,  02-106  Warszawa 

E-mail:  ebartnik@igib.uw.edu.pl

LUDZKI  GENOM  MITOCHONDRIALNY*

W  każdej  komórce  ludzkiej  (z  wyjątkiem 

erytrocytów)  znajdują  się  mitochondria.  W 

latach  60.  ubiegłego  wieku  wykryto,  że  za-

wierają  one  swój  własny  DNA,  który  zse-

kwencjonowano  na  początku  lat  80.  ubie-

głego  wieku  w  laboratorium  Francisa  San-

gera  (który  za  techniki  sekwencjonowania 

DNA  otrzymał  swoją  drugą  nagrodę  Nobla). 

Ustalono  wiele  faktów  o  mitochondriach, 

od  ewidentnych,  takich  jak  ich  rola  w  pro-

cesie  oddychania,  poprzez  dość  nieoczeki-

wane,  takie  jak  stwierdzenie,  że  mutacje  w 

tym  genomie  są  odpowiedzialne  za  wiele 

chorób  ludzkich,  zazwyczaj  dających  najsil-

niejsze  objawy  w  komórkach  mięśniowych 

lub  nerwowych. 

Mitochondria  dziedziczone  są  tylko  od 

matki.  Między  genomami  mitochondrialnymi 

(które  w  przeciętnej  komórce  somatycznej 

występują  w  około  5  kopiach  na  mitochon-

drium,  przy  kilkuset  mitochondriach  na  ko-

mórkę)  rekombinacja,  o  ile  zachodzi,  jest  na 

poziomie  na  tyle  niskim,  że  możemy  trakto-

wać  wszystkich  potomków  jednej  matki  jako 

jednorodną  grupę.  Oczywiście  to  nie  jest  do 

końca  prawdziwe,  bo  DNA  ulega  mutacjom, 

i  to  z  większą  szybkością  niż  genom  jądro-

wy.  Wynika  to  z  kilku  przyczyn.  Po  pierwsze, 

DNA  mitochondrialny  jest  położony  blisko 

głównego  źródła  wolnych  rodników  —  łań-

cucha  oddechowego,  poza  tym  jest  pozba-

wiony  histonów  i  nie  ma  pełnej  gamy  syste-

mów  naprawczych  dostępnej  w  jądrze.  Gdy 

wszystkie  cząsteczki  DNA  w  danej  komórce 

są  takie  same,  określane  to  jest  jako  homo-

plazmia,  jeśli  są  obecne  np.  DNA  zmutowane 

i  niezmutowane  jest  to  heteroplazmia  (w

al

-

lacE

  2005). 

Wiadomo  też,  że  w  czasie  powstawania 

gamet  żeńskich,  w  którymś  momencie  w 

czasie  rozwoju  komórki  jajowej,  obecnych 

jest  w  niej  niewiele  mitochondriów  —  może 

około  20,  choć  to  są  dane  dla  myszy,  nie  dla 

ludzi  —  a  następnie  dzielą  się  one  dochodząc 

do  około  100 000.  Stadium  „wąskiego  gardła” 

z  niewielką  liczbą  mitochondriów  jest  po-

strzegane  jako  etap  selekcji  mitochondriów 

aktywnych  oddechowo,  choć  jest  to  pewne 

uproszczenie,  ponieważ  u  kobiet  cierpiących 

na  choroby  mitochondrialne  produkowane 

są  między  innymi  komórki  jajowe  zawierają-

ce  nieomal  całkowicie  zmutowany  DNA.  Przy 

okazji  warto  dodać,  że  u  większości  osób  ma-

jących  choroby  mitochondrialne  DNA  w  mi-

tochondriach  jest  mieszaniną  normalnego  i 

zmutowanego.

W  latach  80.  ubiegłego  wieku  Alan  Wil-

son  i  jego  współpracownicy  (c

ann

  i  współ-

aut.  1987)  przebadali  DNA  kilkudziesięciu 

osób  z  różnych  stron  świata.  Wówczas  nie 

sekwencjonowano  jeszcze  zazwyczaj  całych 

genomów  mitochondrialnych,  praca  ta  opie-

ra  się  na  analizie  polimorfizmów  miejsc  re-

strykcyjnych  w  genomie  mitochondrialnym. 

Największą  różnorodność  mitochondrialne-

go  DNA  znaleziono  w  Afryce;  drzewa  spo-

rządzone  na  podstawie  tych  wyników  (i  po-

twierdzone  wielokrotnie  przez  późniejsze 

badania)  wskazały  na  wspólnego  przodka  (a 

raczej  może  na  wspólną  pramatkę)  żyjącą  w 

*Praca została wykonana w ramach funkcjonowania Polskiej Sieci Mitochondrialnej MitoNet.pl

Tom 58 

2009

Numer 3–4   (284–285)

Strony 

555–558

background image

556

E

wa

  B

artnik

Afryce  około  180000  lat  temu  (c

ann

  i  współ-

aut.  1987;  w

allacE

  1995,  2005).  Oczywiście 

nie  była  to  jedyna  wówczas  żyjąca  kobieta 

(stąd  nazwa  „Ewa”  może  nie  jest  do  końca 

uzasadniona),  ale  tylko  jej  mitochondria  były 

przekazywane  z  córki  na  córkę  przez  wiele 

pokoleń  aż  do  czasów  współczesnych;  inne 

mitochondrialne  DNA  pochodzące  od  kobiet 

żyjących  w  czasach  „Ewy”  nie  dotrwały  do 

dzisiaj.

Genom  mitochondrialny  wydaje  się  być 

idealny  do  badań  ewolucji.  Jest  mały  (16658 

par  zasad  u  człowieka),  nie  ulega  rekombina-

cji  lub  ulega  jej  na  bardzo  niskim  poziomie, 

dostępne  są  sekwencje  nie  tylko  ludzkich 

mitochondrialnych  DNA,  ale  także  sekwen-

cje  szympansa,  goryla  i  innych  ssaków,  które 

pozawalają  na  ustalenie  momentów  rozejścia 

się  dróg  poszczególnych  gatunków.  Ponie-

waż  występuje  w  wielu  kopiach  we  wszyst-

kich  komórkach,  daje  się  go  pozyskać  z  ma-

teriałów  muzealnych  i  kopalnych  łatwiej,  niż 

DNA  jądrowy. 

Obecnie  różne  warianty  mitochondrial-

nego  DNA  są  poklasyfikowane  na  grupy  o 

wspólnym  pochodzeniu  i  zbliżonych  sekwen-

cjach,  tzw.  haplogrupy.  W  Afryce  występują 

cztery  główne  haplogrupy  —  L0,  L1,  L2  i  L3. 

Poza  Afryką  rozprzestrzeniły  się  tylko  dwie 

haplogrupy  M  i  N,  pochodzące  z  L3.  W  Eu-

ropie  z  N  powstały  haplogrupy  H,  T,  U,  V, 

W,  X,  I,  J  i  K,  w  Azji  z  M  i  N  powstały  od-

powiednio  haplogrupy  C,  D  i  G  oraz  A,  B  i 

F.  Analiza  rozmieszczenia  poszczególnych  ha-

plogrup  na  świecie  pozwoliła  na  prześledze-

nie  migracji  ludzi  oryginalnie  wychodzących 

z  Afryki  i  zasiedlających  całą  naszą  planetę 

(w

allacE

  1995,  2005).

W  genomie  mitochondrialnym  człowieka, 

który  wielkością  jest  zbliżony  do  niewielkie-

go  genu  jądrowego,  zapisana  jest  informacja 

o  syntezie  22  tRNA,  2  rRNA  i  13  polipepty-

dów  wchodzących  w  skład  łańcucha  odde-

chowego  (patrz  artykuł  G

olika

  w  tym  zeszy-

cie  KOSMOSU).  Polipeptydy  te  znajdują  się 

w  czterech  z  pięciu  kompleksów  łańcucha 

oddechowego,  jedynie  kompleks  II  jest  zło-

żony  z  białek  kodowanych  wyłącznie  przez 

genom  jądrowy,  w  którym  zakodowanych 

jest  też  około  1 000  innych  białek  obecnych 

w  mitochondriach.  Koewolucja  genomu  mi-

tochondrialnego  i  jądrowego  jest  zagadnie-

niem  fascynującym,  ale  jeszcze  słabo  pozna-

nym  (patrz  artykuł  G

olika

  w  tym  zeszycie 

KOSMOSU).  Sama  natomiast  ewolucja  geno-

mu  mitochondrialnego  stanowi  obiekt  badań 

wielu  grup,  na  coraz  bardziej  interesującym 

poziomie,  ponieważ  obecnie  w  bazach  da-

nych  (mtDB)  dostępnych  jest  ponad  2 000 

sekwencji  ludzkiego  mitochondrialnego  DNA 

z  całego  świata  (i

nGman

  i  G

yllEnstEn

  2006) 

i  baza  ta  jest  ciągle  aktualizowana. 

W  badaniu  szybkości  zmian  mitochon-

drialnego  DNA  bardzo  często  porównuje  się 

szybkość  podstawień  synonimicznych  w  po-

równaniu  z  podstawieniami  niesynonimicz-

nymi.  Zakłada  się,  że  w  każdym  punkcie  ge-

nomu  mutacje  mogą  zachodzić  z  równym 

prawdopodobieństwem.  To  czy  pozostaną 

czy  zostaną  wyeliminowane  zależy  od  tego, 

jaki  będą  miały  wpływ  na  fenotyp.  Ponie-

waż  dla  genów  kodujących  białka  na  fenotyp 

wpływa  białkowy  produkt,  uważa  się,  że  jeśli 

mutacja  powoduje  zamianę  kodonu  dla  dane-

go  aminokwasu  na  inny  kodon  dla  dokładnie 

tego  samego  aminokwasu  (czyli  mutacja  sy-

nonimiczna)  nie  będzie  miała  wpływu  na  fe-

notyp. Jeśli mutacja spowoduje, że kodowany 

będzie  inny  niż  oryginalny  aminokwas,  wów-

czas  powstające  białko  będzie  inne  (mutacja 

niesynonimiczna).  Mutacja  taka  może  być 

szkodliwa  i  wówczas  osobnik  z  taką  mutacją 

będzie  eliminowany,  lub  może  być  korzystna, 

wówczas  mutacja  ma  szansę  się  utrwalić.

Warto  tu  może  dodać,  że  w  ostatnich  la-

tach  w  stosunku  do  genów  kodowanych  ją-

drowo  znaleziono  kilka  wyjątków  od  braku 

efektów  mutacji  synonimicznych.  Mutacje 

takie  mogą  powodować  zmianę  wykorzysty-

wanego  tRNA,  co  z  kolej  może  wpływać  na 

tempo syntezy białka (nie wszystkie tRNA dla 

danej  grupy  kodonów  aminokwasu  występu-

ją  w  komórce  na  tym  samym  poziomie),  a 

tempo  syntezy  może  wpływać  na  konforma-

cję  białka.  Także  niewinne  z  pozoru  mutacje 

synonimiczne  mogą  wpływać  zarówno  na 

splicing  (co  może  zmieniać  sekwencję  biał-

ka),  jak  i  na  konformację  mRNA.  Konforma-

cja  mRNA  może  z  kolei  wpływać  na  proces 

translacji  (P

armlEy

  i  H

urst

  2007).  Na  szczę-

ście  w  mitochondriach  tego  typu  efekty  ra-

czej  nie  występują  —  22  tRNA  odpowiada  za 

odczytywanie  20  kodonów  aminokwasów, 

więc  dla  olbrzymiej  większości  aminokwa-

sów  (z  wyjątkiem  seryny  i  leucyny)  istnieje 

tylko  jedna  cząsteczka  tRNA.  Nie  ma  też  in-

tronów,  i  w  zasadzie  praktycznie  mRNA  nie 

mają  części  nie  ulegających  translacji.  W  mi-

tochondriach  ludzkich  istnieje  jeden  obszar 

niekodujący,  o  długości  około  1100  par  za-

sad,  tzw.  pętla  D,  w  której  znajdują  się  miej-

sca  inicjacji  transkrypcji  obu  nici  i  począ-

tek  replikacji  jednej  z  nich.  Reszta  genomu 

mitochondrialnego  jest  ściśle  upakowana, 

background image

557

Ludzki  genom  mitochondrialny

prawie  wszystkie  geny  są  na  jednej  nici,  na 

drugiej  jest  tylko  zakodowane  jedno  białko  i 

8  tRNA.  Teoretycznie  więc  w  genach  kodu-

jących  białka  (a  jest  ich  13)  można  porów-

nywać  podstawienia  synonimiczne  w  sto-

sunku  do  niesynonimicznych  a  w  obszarze 

niekodującym  pętli  D  badać  częstość  zmian 

w  poszczególnych  miejscach.  Jeśli  zmian 

niesynonimicznych  jest  mało,  zachodzi  naj-

prawdopodobniej  selekcja  oczyszczająca.  Je-

śli  jest  ich  dużo  może  to  świadczyć  o  pozy-

tywnej  selekcji  w  danym  genie.

Wallace  i  jego  współpracownicy  (m

isHmar

 

i  współaut.  2003)  określili  stosunki  zmian  nie-

synonimicznych  do  synonimicznych  dla  ge-

nów  13  białek  kodowanych  w  mitochondrial-

nym  DNA  na  dużej  próbie  sekwencji  1 125 

genomów  mitochondrialnych.  Okazało  się,  że 

częstość  zmian  w  jednej  z  kodowanych  mito-

chondrialnie podjednostek ATPazy (gen ATP6) 

nie  jest  stała  w  różnych  strefach  geograficz-

nych.  W  obszarach  zimnych  gen  był  bardzo

 

zmienny,  za  to  był  silnie  konserwowany  w 

obszarach  tropikalnych,  natomiast  odwrotne 

efekty stwierdzono dla genu cyt. B. Stwierdzo-

no  i  inne  zależne  od  strefy  klimatycznej  zmia-

ny,  co  doprowadziło  do  postawienia  hipotezy, 

że mutacje tego typu stanowią przystosowanie 

do  różnych  klimatów.  Ta  hipoteza,  omówiona 

obszernie  przez  w

allacE

a

  (2005)  nie  jest  po-

twierdzana  we  wszystkich  badaniach  sekwen-

cji  mitochondrialnego  DNA  i  obecnie  toczą 

się  dyskusje  nad  tym,  czy  metodologia  badań, 

klasyfikacja haplogrup itp. są prawidłowe. Jed-

nak  uzyskiwane  wyniki  są  bardzo  ciekawe.  Na 

przykład m

oilanEn

 i współaut. (2003) wykaza-

li,  że  różnice  w  częstości  podstawień  niesyno-

nimicznych w stosunku do synonimicznych są 

różne  zarówno  dla  różnych  genów,  jak  i  ha-

plogrup.  Stwierdzili  na  przykład,  że  w  jednej 

z  haplogrup  europejskich,  J,  jeden  z  genów 

podjednostek  kompleksu  I,  ND5,  był  praktycz-

nie  pozbawiony  jakichkolwiek  mutacji  niesy-

nonimicznych,  choć  nie  stwierdzono  tego  dla 

innych  haplogrup.  Wiele  badań  stwierdza  tak-

że,  że  pętla  D  jest  bardzo  interesującym  ob-

szarem  —  niektóre  nukleotydy  wydają  się  nie 

mutować,  w  innych  miejscach  mutacje  zacho-

dzą  często  (H

owEll

  i  wspólaut.  2007).

Oprócz  badań  nad  ewolucją,  które  są  bar-

dzo liczne i nie wszystkie dają wyniki zgodne 

z  hipotezą  Wallace’a  o  wpływie  klimatu  na 

ewolucję  genomu  mitochondrialnego  (H

o

-

wEll

 i współaut. 2007, s

un

 i współaut. 2007), 

zainteresowanie  budzi  ustalenie,  na  co  tak 

naprawdę  wpływa  posiadanie  danej  haplo-

grupy. Badania asocjacji haplogrup mitochon-

drialnych  ze  starzeniem,  nowotworami  i  po-

szczególnymi  chorobami  (choroba  Alzheime-

ra,  Parkinsona,  schizofrenia)  czy  zjawiskami 

(ruchliwość  plemników)  zajmują  sporą  część 

współczesnej  literatury  dotyczącej  mitochon-

driów  i  są  w  wielu  przypadkach  trudne  do 

interpretacji.  Często  wynika  to  ze  zbyt  małej 

liczebności  badanych  prób  (t

ońska

  i  współ-

aut.  2009).  Fakt,  że  wyniki  często  nie  są  po-

wtarzalne  dla  innych  populacji  niż  pierwot-

nie  badana  przypomina  sytuację  z  szukaniem 

genów  odpowiedzialnych  za  ludzkie  choroby 

wieloczynnikowe.  Należy  pamiętać,  że  mito-

chondria  nie  są  niezależnymi  organellami  i 

że  często  zupełnie  nie  rozumiemy  interakcji 

jądro-mitochondrium-środowisko.  Dla  jednej 

z  najczęstszych  chorób  mitochondrialnych, 

choroby  Lebera,  mimo  wieloletnich  badań 

nie  rozumiemy,  dlaczego  trzy  znane  mutacje 

mitochondrialne  w  podjednostkach  komplek-

su  I,  odpowiedzialne  za  ponad  90%  przypad-

ków  tej  choroby,  są  warunkiem  koniecznym, 

ale  nie  wystarczającym  wystąpienia  tej  cho-

roby,  dlaczego  najłagodniejsza  z  tych  trzech 

mutacji  występuje  prawie  zawsze  w  haplo-

grupie  J,  i  dlaczego  kobiety  o  wiele  rzadziej 

od  mężczyzn  tracą  wzrok  przy  posiadaniu 

takiego  samego  poziomu  mutacji  (w

allacE

 

2005).

W  nowotworach  bardzo  często  wystę-

pują  mutacje  w  mitochondrialnym  DNA.  Są 

one  bardzo  różnorodne  i  na  ogół  prace  po-

legają  na  porównywaniu  zdrowej  i  rakowej 

tkanki  u  danej  grupy  pacjentów.  Pewne  mu-

tacje  stwierdza  się  częściej,  pewne  rzadziej 

dla  danej  grupy  nowotworów,  ale  choć  mia-

no  nadzieję,  że  będą  one  stanowić  markery 

rozwoju  tej  choroby,  lub  że  uda  się  ustalić 

zwiększone  czy  zmniejszone  ryzyko  dla  pew-

nych  haplogrup,  w  dziedzinie  tej  –  podobnie 

jak  dla  wielu  badań  dotyczących  mitochon-

driów  —  jest  bardzo  wiele  prac  i  stosunkowo 

mało  ciekawych  pomysłów.  Najciekawszy  po-

chodzi  znowu  od  Wallace’a  —  po  kompilacji 

wszystkich  opublikowanych  do  2006  r.  muta-

cji  mitochondrialnego  DNA  w  nowotworach 

doszedł  do  wniosku,  że  te  mutacje  są  w  ol-

brzymiej  większości  tymi  samymi,  które  wy-

stępowały  w  czasie  normalnej  ewolucji  geno-

mu  mitochondrialnego  (B

randon

  i  współaut. 

2006). 

Mitochondria  są  fascynującym  obiektem 

badań,  a  ich  ewolucja,  rola,  zmienność  mito-

chondrialnego  DNA  i  wpływ  zmian  w  mito-

chondrialnym  DNA  na  nasze  zdrowie  będzie 

na  pewno  jeszcze  przez  wiele  lat  dostarczać 

wielu  ciekawych  informacji.

background image

558

E

wa

  B

artnik

The  human  mitochondrial  genome  is  a  small 

16.5  kb  circular  double-stranded  DNA  molecule  con-

taining  37  genes.  Mutations  in  this  DNA  can  lead  to 

various  diseases,  and  the  mitochondrial  DNA  (mtD-

NA)  genome  which  is  maternally  inherited  has  been 

very  often  used  in  studies  on  human  evolution.  Mi-

tochondria  of  all  humans  appear  to  originate  from 

one  woman  who  lived  in  Africa  about  180000  years 

ago.  Various  parts  of  the  mtDNA  may  not  evolve  at 

the  same  rate,  and  the  different  mitochondrial  DNA 

haplogroups  may  not  be  totally  functionally  equiva-

lent,  raising  questions  as  to  the  involvement  of  mito-

chondria  in  various  human  diseases  and  the  process 

of  aging. 

THE  HUMAN  MITOCHONDRIAL  GENOME

S u m m a r y

litEratura

B

randon

  m.,  B

aldi

  P.,  w

allacE

  d.  C.,  2006. 

Mito-

chondrial  mutations  in  cancer.  Oncogene  25, 

4647–4662.

c

ann

  R.  L.,  s

tonEkinG

  M.,  w

ilson

  A.  C.,  1987. 

Mito-

chondrial  DNA    and  human  evolution.  Nature 

325:  31–36.

H

owEll

,  N.,  E

lson

  J.  E.,  H

owEll

  C.,  t

urnBull

  D.  M. 

2007. 

Relative  rates  of  evolution  in  the  coding 

and  control  regions  of  African  mtDNAs.  Mol. 

Biol.  Evol.  24,  2213–2221.

i

nGman

,  M.,  G

yllEnstEn

  U.,  2006.  mtDB: 

Human  Mi-

tochondrial  Genome  Database,  a  resource  for 

population  genetics  and  medical  sciences.  Nucle-

ic  Acids  Res.  34  (Database  issue):  D749–51.

m

isHmar

  D.,  r

uiz

-P

Esini

  E.  F.,  G

olik

  P.,  m

acaulay

  V., 

c

lark

  A.  G.  i  współaut.,  2003. 

Natural  selection 

shaped  regional  mtDNA  variation  in  humans

Proc.  Natl.  Acad.  Sci

.  USA  100,  171–176.

m

oilanEn

  J.  S.,  F

innila

  S.,  m

ajamaa

  K.  2003. 

Lineage-

specific  delection  in  human  mtDNA:  lack  of 

polymorphisms  in  a  segment  of  MTND5  gene  in 

haplogroup  J.    Mol.  Biol.  Evol.  20,  2132–2142. 

P

armlEy

  J.  L.,  H

urst

  L.  D.,  2007. 

How  do  synony-

mous  mutaitons  affect  fitness?  BioEssays  29, 

515–519.

s

un

  C.,  k

onG

  Q.p.,  z

HanG

  Y.  P.,  2007. 

The  role  of  cli-

mate  in  human  mitochondrial  DNA  evolution: 

a  reappraisal.  Genomics  89,  338–342.

t

ońska

  K.,  s

ołyGa

  A.,  B

artnik

  E.  2009. 

Mitochon-

dria  and  aging:  innocent  bystanders  or  guilty 

parties?  J.  Appl.  Genet.  50,  55–62.

w

allacE

  D.  C.,  1995. 

Mitochondrial  DNA  in  human 

evolution,  degenerative  disease,  and  aging.  Am. 

J.  Hum.  Genet.  57,  201–203.

w

allacE

  D.  C.,  2005. 

A  mitochondrial  paradigm 

of  metabolic  and  degenerative  diseases,  aging 

and  cancer:  a  dawn  for  evolutionary  medicine

Annu.  Rev  Genet  39,  359–407.