background image

Reguły  gospodarki sieciowej 

 

1.  Potęga decentralizacji – samonapędzający się sukces. W miarę jak władza oddala się od centrum, 

przewagę konkurencyjną będą zdobywać ci, którzy nauczą się ogarniać zdecentralizowane 
ośrodki kontroli. 

 

 

dynamika społeczeństwa a w szczególności gospodarki podporządkowana jest logice sieci 

 

zmniejszają się rozmiary węzłów ale rosną ilości połączeń 

 

procesowi temu sprzyja rozwój technologii (jelly beans – „dropsy” – w każdym niemal sprzęcie) 

 

kiedy pozwolimy dotychczas martwemu przedmiotowi wysyłać dane i je odbierać tworzymy nowy węzeł 
(lodówka, samochód ..) 

 

pojedynczy komputer to jak pojedynczy neuron w naszym mózgu 

 

szacuje się że transfer danych w 2005 będzie 10 razy większy niż rozmów 

 

najpewniejsza droga do inteligentnego systemu to połączenie wielu głupich ogniw (niech samoloty komunikują 
się ze sobą ustalając trasy lotów, przetwarzanie rozproszone w sieci daje potężną moc obliczeniową) 

 

zarządzanie przesuwane jest na niski poziom – idea działania Internetu – poszukiwanie najkrótszej drogi przez 
pakiety danych i składanie ich u celu 

 

bez sygnału z góry oddolna kontrola będzie bezwładna, jeżeli jest wiele możliwości – bez przywództwa 
zbiorowość będzie sparaliżowana nadmiarem możliwości wyboru 
 
 

2.  Gdy liczba połączeń między ludźmi i rzeczami rośnie, konsekwencje tych połączeń rosną jeszcze 

szybciej. Dlatego pierwszy sukces nie ogranicza sam siebie, lecz żywi się sobą samym. 

 

 

wartość sieci zwiększa się proporcjonalnie do kwadratu liczby elementów 

 

tradycyjna gospodarka rośnie liniowo (10% więcej klientów = 10% większe przychody); w gospodarce sieciowej 
nowy element jest źródłem ogromnej liczby nowych relacji  

 

przyrost zysku jest tak gwałtowny, że „zwycięzca bierze wszystko” a „przegrywający traci wszystko” 

 

w wyniku tego efektu mogą się zdarzać sytuacje gdy: 

i.  monopol jest sytuacją korzystną (duże n lepsze od małego) pod warunkiem że nie ma 

monopolu (hamulca) na innowacje 

ii.  mogą wygrywać standardy pozornie gorsze, ale źle wprowadzane 

 

analogia do zjawisk biologicznych (kwitnięcie stawu)  

 

w gospodarce tradycyjnej impet innowacji wskazywał istotność zjawiska; w gospodarce sieciowej gdzie 
dominują wzorce biologiczne, istotność poprzedza impet 
 
 

3.  Powszechność, a nie rzadkość. W miarę jak technika produkcji doskonali się w sztuce mnożenia 

kolejnych kopii, wartościowe staje się nie to, co rzadkie, lecz to, co wszechobecne. Zasada 
tradycyjnego biznesu ulega odwróceniu. 

 

 

stara logika mówiła: wartość ma to co rzadkie (surowce), wzrost produkcji powoduje spadek wartości dóbr 

 

gospodarką sieciową rządzi nie rzadkość a powszechność, która: 

  zwiększa wartość 
  sprzyja otwieraniu systemów zamkniętych 
  stwarza ogromną liczbę możliwości 

 

zasada FAXU 

 

czasem zamkniętość systemu jest wskazana ale w efekcie i tak otwartość buduje wartość 

 

zamknięty system otwierając się zdobywa wartość innych systemów z którymi wchodzi w interakcje 

 

wartość wynalazku rośnie wykładniczo gdy liczba systemów w jakich uczestniczy rośnie liniowo 

 

im więcej POŁĄCZEŃ ma nowa technologia tym więcej możliwości nowych zastosowań i siły (krzesło raczej 
nie ma szans) 

 

obfitość szans i możliwości stworzy astronomiczna liczbę możliwych do dokonania wyborów 
 
 

4.  Niech wszystko będzie za darmo. Im większa obfitość, tym większego sensu nabiera hojność. 

Kierowanie się w biznesie zasadą darmowości pozwala przygotować się na nieuchronny spadek 
cen i wykorzystać jedyną rzecz, która pozostanie rzadkością - ludzką uwagę. 

background image

 

 

tempo w jakim technika i nauka rozbudzają popyt, jest szybsze niż tempo spadku cen. Tymczasem popyt, w 
przeciwieństwie do cen, nie ma ograniczającej go asymptotycznie granicy. Zakres ludzkich potrzeb jest bowiem 
ograniczony jedynie granicami wyobraźni co oznacza że jest w praktyce nieograniczony 

 

technika stwarza nowe możliwości popytu a następnie zaspokaja je 

 

im dobra i usługi stają się bardziej wartościowe, tym są powszechniejsze, tym są tańsze. Oznacza to, że 
najbardziej wartościowe będą rzeczy darmowe – bo dostępne wszędzie. 

 

Gdzie granice hojności? 

 

po pierwsze – cenowa darmowość ma charakter asymptotyczny, ale nie koniecznie ostateczny (komunikacja 
telefoniczna kiedyś będzie darmowa tzn. np. zryczałtowana) 

 

po drugie – jeżeli produkt jest darmowy, można zarabiać na towarzyszących mu – drogich – usługach 

 

po trzecie – firma zakładająca darmowe rozdawnictwo od samego początku ustala zbawienny dla siebie 
kierunek dalszego rozwoju 

 

zasada darmowości może działać w drugą stronę – jeżeli coś oferowane jest za darmo, to pewnie za tym kryje się 
jakaś ukryta wartość – może warto jej poszukać? 

 

darmowość jest nieunikniona, jeżeli chcemy zachęcić kogoś do posiadania danego dobra – jedynym czynnikiem, 
który pozostanie rzadkim w świecie obfitości jest LUDZKA UWAGA 
 
 

5.  Najpierw nakarm sieć. Ponieważ sieci obejmą cały handel, należy przejść od dbałości o wartość 

firmy do dbałości o wartość sieci. Jeśli sieć nie przetrwa, nie przetrwa również firma. 

 

 

lojalność wobec firmy przenosi się obecnie w sferę lojalności wobec sieci 

 

dawny horyzont myślenia pracowników: firma – rynek zostaje poszerzony o trzeci poziom – sieć 

 

uwaga przesuwa się z maksymalizacji własnej wartości do maksymalizacji wartości sieci 

 

decydujące znaczenie nabiera pojęcie standardu; każda technologia sieciowa przechodzi przez naturalny cykl: 

i.  przed ustanowieniem standardu (fascynujący, twórczy okres) 

ii.  faza płynna (wdrażanie, walka o pozycję – PIENIĄDZ ELEKTRONICZNY, internetowe wideo 

itd.) 

iii.  zakorzenienie standardu  

 

aby odnieść sukces trzeba najpierw nakarmić sieć – do sformułowania, wynegocjowania i ustalenia standardu 
trzeba ogromnego kapitału intelektualnego 

 

proces przechodzenia starej gospodarki do nowej przebiega według rytmu: 

i.  coraz większa liczba nieruchomych przedmiotów zostaje ożywiona przez sieć 

ii.  martwy dotąd przedmiot zaczyna funkcjonować według reguł sieci 

iii.  sieci nie cofają się 

iv.  wszystko zostaje ogarnięte przez sieć 

 

oznacza to, że następują współbieżne procesy: globalizacji, dematerializacji i usieciowienia 
 
 

6.  Wspinaj się na szczyt. W miarę jak rośnie tempo pojawiania się innowacji, najważniejszym - i 

najtrudniejszym - zadaniem staje się porzucanie udanych rozwiązań, zanim staną się one 
przestarzale. 

 

 

w gospodarce tradycyjnej można było przewidzieć optymalny, finalny kształt produktu i gdzie powinna 
usytuować się firma; w gospodarce sieciowej nie wiadomo które szczyty są najwyższe 

 

podczas gdy jeden produkt doskonali się zdobywając lokalny szczyt, konkurent może przesunąć całą górę 

 

jedyną formą ruchu do góry jest umiejętność opuszczania lokalnych szczytów 

 

szybkość i zwinność stają się ważniejsze od wielkości i doświadczenia 
 
 

7.  Przestrzeń zamiast miejsca – inny sens bycia wielkim. W okresie gdy fizyczna bliskość (miejsce) 

jest zastępowana wielością interakcji łączących wszystko, wszędzie i zawsze (przestrzenią), 
pojawia się wiele miejsca dla pośredników i dla rynków niszowych skali średniej. 

 

 

gospodarka sieciowa przechodzi od miejsc do przestrzeni wielowymiarowych zyskując nowe 
właściwości: 

i.  odmienny sens wielkości 

ii.  żywiołową zdolność do tworzenia skupisk 

background image

iii.  równość uczestników 

iv.  reintermediacja 

 

 

jednym z pierwszych efektów pojawienia się komputerów i sieci był rozpad tradycyjnych łańcuchów 
dostaw na rzecz „sieci wartości” 

 

 

„pierwszą branżą, która odkryła proces powolnego wypierania pośredników była bankowość. Jej 
przedstawiciele zauważyli, że przenikanie technologii informatycznych do bankowości, w połączeniu z 
następująca deregulacją tej branży, powoduje, że nikt już nie potrzebuje banków – a w każdym razie 
nikt nie potrzebuje banków jako biurokratycznych pośredników. Pożyczkę łatwiej dostać w sklepie [...], 
wyższe oprocentowanie można uzyskać w funduszu powierniczym, a lepsza obsługę znaleźć w 
bankomacie. Bankierzy podnieśli lament, ze procedury bankowe zostają odpośredniczone! Dotyczyło to 
szczególnie małych oddziałów lokalnych. Proces ten trwa – każdego tygodnia zamykana zostaje kolejna 
placówka jakiegoś banku.”

1

 

 

 

 

sieć w rzeczywistości nie eliminuje pośredników a raczej ich mnoży; mikroskopijne koszty tego 
pośrednictwa możliwe są przy tym do precyzyjnego wkomponowania w każdy produkt 

 

pojawi się ponadto zapotrzebowanie na nowy typ pośrednictwa (np. filtrowanie wiadomości 
przychodzących czy wspomaganie w wyszukiwaniu informacji) 

 

sieć wprowadza nowy sens wielkości – nowe organizacje, wspólnoty są płaskie, rozproszone 

 

gospodarka sieciowa daje technologię umożliwiającą myślenie W SKALI ŚRODKA wspierając ją na 

wiele sposobów: 

i.  małe koszty przesyłania informacji, łatwość odnalezienia się i połączenia dwóch 

chcących tego osób 

ii.  informacja staje się multimedialna a tym samym atrakcyjna 

iii.  obecność pieniądza sieciowego może z każdej sieciowej wspólnoty uczynić lokalną 

gospodarkę 

iv.  zacierają się granice umożliwiając tworzenie dowolnych wspólnot 

 

 

masowy przekaz (radio, telewizja) nie znikną; mają zaletę która jest bezpośredni dostęp do odbiorców; 
sieć działając poprzez niezliczone węzły pośrednie może być źródłem choćby zafałszowania 

 
 

8.  Żadnej harmonii - wszystko jest płynne – poszukiwanie stabilnej równowagi. Ponieważ 

turbulencja i niestabilność stają się normą w biznesie, najbardziej efektywną strategią 
przetrwania jest selektywne promowanie zaburzeń zwanych innowacjami. 

 

 

średni czas życia przedsiębiorstw ulega skróceniu, ale jednocześnie szybko powstają nowe miejsca 
pracy i płace są wysokie 

 

długoterminową stabilność można podtrzymać tylko utrzymując stan wrzenia 

 

jeżeli system osiągnie stałą harmonię i równowagę, czeka go prędzej czy później stagnacja i śmierć 

 

istnieje tylko cienka granica pomiędzy innowacyjnością a chaosem – trzeba być na granicy (Apple); aby 
osiągnąć trwałą innowacyjność, trzeba szukać trwałej nierównowagi. Szukanie trwałej nierównowagi 
oznacza dążenie do zerwania ciągłości tak, aby jej nie zerwać ale i przed zerwaniem się nie cofać 

 

każdy biznes będzie funkcjonował na kształt show-biznesu 

 

nie jest możliwe całkowite zdemontowanie tkanki przemysłu; możliwe jest jednak oplecenie jej siecią 
bardziej zwinnych i powiązanych ze sobą organizacji 

 
 

9.  Technologia relacji – zaczynaj od techniki, kończ na zaufaniu. Sfera niematerialna zaczyna 

dominować nad światem materialnym, najcenniejszymi technologiami będą więc te, które 
poszerzają, wzmacniają, doskonalą i rozwijają wszelkiego rodzaju relacje niematerialne.
 

 

 

głównym imperatywem ekonomicznym gospodarki sieciowej jest wzmacnianie relacji 

 

łatwość dostępu do informacji sprzyja idei równości 

 

zatracają się granice pomiędzy klientem o producentem (sprzedawcą) – „prosument” (Alvin Toffler – Szok 

                                                           

1

 Kevin Kelly, Nowe reguły nowej gospodarki, WIG-Press, Warszawa 2001, s.89 

background image

Przyszłości – 1970) 

 

 

Jednym z wyrazów „prosumption” jest po prostu dążenie do coraz bardziej prywatnej relacji z klientem 
realizowanej poprzez: 

 

tworzenie tego co klient pragnie 

 

pamiętanie o pragnieniach klienta 

 

antycypowanie tych pragnieeń 

 

zmienianie ich 

 
 

10.  Możliwość jest ważniejsza od wydajności. Wprawdzie zarabia się fortuny, ucząc maszyny coraz 

bardziej wydajnej pracy, można jednak zdobyć znacznie więcej, porzucając nieefektywny wy-
nalazek i stwarzając szansę na pojawienie się nowych możliwości.
 

 
 

 

pierwszy wyprodukowany przez człowieka produkt stworzył szansę dla wszystkich, którzy potrafili 
wyobrazić sobie jego nowe zastosowania lub inne wersje. Urzeczywistnienie ich stworzyło nowe szanse 

 

technologia nie likwiduje zła i patologii – jednak mnoży szanse i możliwości 

 

tradycyjne podejście traktuje wzrost wydajności jako podstawowa miarę sukcesu 

 

aby mierzyć wydajność trzeba dysponować jednolitym produktem wyjściowym. We współczesnej 
gospodarce tej jednolitości jest coraz mniej (wydajność jest dobra dla robotów) 

 

produkując nowe możliwości zyskamy więcej, niż optymalizując możliwości istniejące 

 
 
 

background image

PCkurier 2/2001

 >> 

DODATEK SPECJALNY

 >> E-BIZNES 

Wyścig pomysłów - E-biznes musi zdać egzamin z opłacalności 

Autor: 

Marek Rzewuski

 

Wśród różnych aspektów nowej, kształtowanej przez firmy internetowe ekonomii cztery wydają 
się najważniejsze: przyspieszenie rytmu gospodarki, pojawienie się całkiem nowego rodzaju 
konkurencji, wytworzenie nowych kanałów dystrybucji i ostatni - zwiększenie się oczekiwań 
klientów. 

Internet dał możliwości zawierania transakcji między firmami (e-rynki, e-procurement) oraz między firmą a 
klientem indywidualnym (e-

tailing). Nowe, portalowe metody zarządzania wiedzą zapewniają wewnętrzną 

integrację firmy i przepływ informacji, nieosiągalne do tej pory dla dużych korporacji. 

Elektroniczny detal 

Elektroniczna sprzedaż 
detaliczna (e-tailing) przechodzi 
próbę czasu. Inwestorzy 
odwrócili się od "nowej 
gospodarki", większość 
zdecydowanie przestała wierzyć 
w powodzenie przedsięwzięć e-
detalistów. Wartość giełdowa 
tych firm również spadła. Kryzys 
zaufania zapewne zaowocuje 
jeszcze kilkoma bankructwami 
oraz p

owstrzyma na jakiś czas 

wejście na rynek nowych graczy. 
W efekcie powinno to zwiększyć 
marże e-detalistów i 
podreperować ich budżet. 
Analitycy giełdowi w prognozach 
długoterminowych zawsze patrzą 
na tzw. fundamenty, czyli 
możliwości generowania 
przychodów firmy w kontekście 
całego rynku i otoczenia, w jakim przypadło im funkcjonować. W tym sensie kryzys, który od wielu miesięcy 
obserwujemy, może wpływać na poprawę fundamentów przez swoiste oczyszczenie, które pozwoli detalicznemu 
biznesowi wejść w nowy etap rozwoju. 

Wśród e-detalistów prym wiedzie Amazon.com. Firma, założona w 1995 roku przez Jeffreya Bezosa, zaczynała 
od sprzedaży książek poprzez Internet i szybko zyskała miliony klientów na całym świecie. W roku 1998, po 
zebraniu kapitału przez emisje akcji, rozwinęła inwestycje, dywersyfikując swój portfel i kupując firmy zajmujące 
się m.in. aukcjami (Sothebys. com), sprzedażą artykułów spożywczych (HomeGrocer. com), artykułów 
sportowych (Gear.com) czy samochodów (Greenlight. com). Amazon nadal jest niekwestionowanym królem e-
detalu (patrz tabela obok) i jednocześnie firmą, która przyniosła najwięcej strat w historii e-biznesu. 

Mierząc popularność poszczególnych stron e-detalistów pod względem liczby odwiedzin, Amazon znajduje się w 
pierwszej piątce nie tylko w USA, lecz także np. w Brazylii, Danii, Francji czy Japonii. Według danych za listopad 
2000 r., w USA 74,3 proc. internautów dokonywało zakupów na stronach e-detalistów, natomiast w Wielkiej 
Brytanii, Kanadzie i Japonii - prawie 50 proc. Najbardziej popularnym sklepem internetowym w Japonii jest 
rakuten.co.jp, w Brazylii - submarino.com.br, Danii - haburi.com, natomiast we Francji - fnac.com. 

 

 

Historyczna konieczność 

Najwięksi e-detaliści w USA 

Pozycja 
w listopadzie 
2000 r. 

Pozycja 
w październiku 
2000 r. 

Witryna 

Szacowana 
liczba 
kupujących 
(tys.) 

Liczba 
zarejestrowanych 
użytkowników 
(tys.) 

Amazon.com

 

3019 

26,302 

Jcpenney.com

 

894 

5,461 

15 

half.com

 

642 

10,742 

Ticketmaster.com

 

568 

5,159 

sears.com

 

557 

6,069 

Barnesandnoble.com

  554 

7,014 

25 

eToys.com

 

487 

5,634 

cdnow.com

 

466 

8,241 

buy.com

 

460 

5,985 

10 

20 

Bestbuy.com

 

391 

7,096 

Źródło: PC Data Online 

background image

Analitycy z Robertson Stephens uważają, że to, co obecnie dzieje się w świecie B2B - powstawanie rynków 
elektronicznych do wymiany towarowej, rynków zaopatrywania się firm w surowce do produkcji, usługi czy 
materiały do produkcji - to niemalże historyczna konieczność, będąca efektem procesu ewolucji i udoskonalania 
infrastruktury informaty

cznej pod koniec ostatniego dziesięciolecia XX wieku (patrz tabela poniżej). 

Historia rozwoju technologii informatycznych 

Back Office 

Narzędzia zwiększające 

efektywność pracownika 

Komputeryzacja 

przedsiębiorstw 

Automatyzacja poza 

"czterema ścianami" 

1960-1980 

późne lata 70., lata 80. 

późne lata 80., lata 90. 

2000 

mainframe 

poziom departamentów 

aplikacje biurowe 

ERP 

B2B 

księgowość 

- raportowanie 
- produkcja - MRP 

księgowość 

- raportowanie i analizy 

dostęp do informacji dla 

wielu użytkowników 
- automatyzacja 
sprzedaży 

- arkusze kalkulacyjne 
- procesory tekstu 

zarządzanie zasobami 

ludzkimi (HR) 

- dystrybucja 
- planowanie 
- analiza rynku 

- rynki - 

zamknięte, 

branżowe i publiczne 

rozszerzony łańcuch 

dostaw 

10-15 
użytkowników 

stu użytkowników 

se

tki, tysiące 

użytkowników 

tysiące, dziesiątki 
tysięcy użytkowników 

dziesiątki tysięcy, setki 
tysięcy użytkowników 

największe firmy z 
Fortune 1000 

duże firmy 

duże i średnie firmy 

firmy z Fortune 5000 

małe i duże firmy 

Źródło: Robertson Stephens 

Na rynku 

B2B bój o prymat toczą przede wszystkim Ariba i Commerce One. Ariba, zarządzana przez Keitha 

Kracha, stara się działać na rynku e-procurement, tworząc aplikacje służące zaopatrzeniu firm poprzez Internet 
oraz w sektorze oprogramowania dla e-

rynków. Ariba jest w sojuszu z i2, Descartes i MatrixOne. Firma zamierza 

rozwijać funkcjonalność swoich produktów, tworząc narzędzia wspierające kredytowanie transakcji, zarządzanie 
kontraktami, logistyką i strategiczne zaopatrywanie (strategic sourcing). Obecnie portfolio klientów obejmuje takie 
firmy, jak: HP, VISA, Andersen Consulting, Cisco, Federal Expres, Dell, Honda, Motorola czy Volkswagen - 
łącznie ponad 300. 

Podobne cele wyznacza sobie Commerce One. Prowadzona przez Marka Hoffmana firma koncentruje się raczej 
na 

integracji łańcucha dostaw, a jednym z partnerów i ważniejszych udziałowców jest dostawca systemów ERP - 

SAP. Do największych, z ponad 200 klientów Commerce One, należą: Compaq, DuPont, Nokia, Lucent, GM, 
Seagate. 

W latach dziewięćdziesiątych największe instytucje zajmujące się zaopatrzeniem firm (procurement) nie miały 
konkurencji. Warunki, w których przyszło działać firmom, zmieniły się jednak diametralnie. Autorzy raportu "From 
Best Practices to Next Practices: Procurement in the Decade Ahead" wymieniaj

ą trzy podstawowe elementy 

strategii e-

biznesu, których stosowanie zapewni firmom sukces w pierwszej dekadzie XXI wieku. 

1. Koncentracja na jednym rynku i dostarczanie produktów "szytych na miarę" (build to order). 

W tradycyjnym ujęciu łańcuch dostaw zakłada wytwarzanie standardowych produktów dla standardowych 
klientów. Ocenia się, że w przyszłości liczba "szytych na miarę" produktów i usług będzie wzrastać. Przykładem 
konstrukcji takiego łańcucha dostaw może być Dell, dostarczający do ostatecznego klienta komputery 
skonfigurowane zgodnie z jego życzeniami i posiadający praktycznie zerowy zapas magazynowy. Wykorzystanie 
możliwości składania zleceń poprzez Internet (od dostawców lub ostatecznego klienta) umożliwia realizację idei 
produktów "szytych na miarę" w masowej produkcji. Toyota zapowiedziała na przykład stworzenie systemu 
dostaw samochodów, skonfigurowanych zgodnie z życzeniami klientów, w ciągu jednego tygodnia. Podobne 
plany zgłosiły Ford i General Motors, które projekt produkcji dla konkretnego klienta zamierzają realizować 
wspólnie z Microsoftem. 

2. Zakupy poprzez e-rynki. 

Koniec lat dziewięćdziesiątych bywa przez niektórych nazywany epoką "śmierci sprzedawcy". Umiejętność 
korzystania z nowo powstałych rynków elektronicznych stanie się jedną z kluczowych zasad rządzących 
ekonomią zarówno po stronie sprzedawców - dotarcie do nowych rynków zbytu, jak i kupujących - obniżenie 
kosztów i skrócenie czasu potrzebnego na zaopatrzenie. 

3. Zarządzanie relacjami z klientem. 

background image

Rozwój elektronicznych sposobów zakupu produktów zmusza firmy do opracowania nowych form komunikowania 
się ze swoimi klientami. 

Niekończąca się opowieść 

Poszukiwania luki rynkowej zaowocowały wieloma ciekawymi 
pomysłami na e-biznes. Istnieją portale zajmujące się udzielaniem 
rad poprzez ekspertów. Są strony powołane po to, by ułatwiać 
zarządzanie własnymi finansami, a także rozwiązania 
umożliwiające otrzymywanie rachunków i realizację płatności przez 
Internet (patrz artykuł o e-płatnościach). Podstawowym problemem, 
z którym borykają się obecnie e-detaliści jest zapewnienie sobie 
dochodowości na przyzwoitym poziomie. Wydaje się, że uzyskanie 
dostatecznego poziomu przychodów dla przedsięwzięć B2B jest 
pr

zez analityków postrzegane bardziej optymistycznie. 

Do niedawna technologia informatyczna była dodatkiem do wartości przedsiębiorstw, usprawniającym procesy 
analizy finansowej, procesy produkcyjne czy zarządzanie. Obecnie informatyka staje się siłą napędow ą 
przekształceń biznesowych, ingeruje w proces funkcjonowania firmy, ustala formę kontaktów z klientem oraz z 
dostawcami. Wiele z tych zmian mamy już za sobą, lecz znacznie więcej dopiero nas czeka. 

 

 

 

 

archiwum.pckurier.pl

 

Ile jest warta "nowa ekonomia?"

e-

otrzeźwienie

nr 18/2000, str. 58, ID = 600 
Amazon.com versus eBay: 

Giganci e-biznesu

, nr 

14/2000, str. 55, ID = 492 
B2B

Twórcza rola informatyki

Narzędzia do 

tworzenia aplikacji B2B

nr 14/2000, str. 47, ID = 

491, 493 

background image

Klasyczny model zaopatrywania firm poprzez Internet 

(schemat poniżej) zaczyna ewoluować 

w kierunku bardziej otwartych, kooperujących ze sobą e-rynków (schemat obok). 

 
 
 
 

Modele uzyskiwania przychodów poprzez Internet 

Wyróżniamy sześć głównych modeli tworzenia przychodów firm internetowych (na podstawie informacji zawartych w analizach 
Jefferies & Company Inc oraz Robertson Stephens): 
 
- model subskrypcyjny
 - 

opiera się raczej na liczbie użytkowników korzystających z serwisu niż na liczbie przeprowadzonych 

przez nich operacji

. Zaletą modelu jest łatwiejsza przewidywalność przychodów, wadą - ograniczenie przychodów przez liczbę 

użytkowników. Przychody w zadanym okresie można skalkulować, mnożąc liczbę użytkowników przez opłatę subskrypcyjną i 
uwzględniając prognozy wzrostu liczby użytkowników w przyszłych o kresach. Przykłady użycia tego modelu biznesowego: 
Mindspring, PurchasePro, FreeMarkets. 
 
- model transakcyjny
 - 

zakłada pobieranie opłat od przeprowadzonej przez użytkownika transakcji kupna lub sprzedaży. Model 

ten obejmuje także najczęstszy przypadek, gdy właściciel rynku elektronicznego pobiera prowizję od sprzedanych towarów, 
pośrednicząc w wymianie pomiędzy kupującym a sprzedającym. Przykłady: Neoforma, Onvia, Ventro, Commerce One, Ariba.  
Wyróżnia się dwa możliwe rozwiązania w obrębie modelu: 

równa opłata za każdą transakcję (The Dollar per Transaction Model) - niezależnie od wartości transakcji (jej wolumenu) 

pobierana jest zawsze jednakowa opłata; z założenia sprzyja ona transakcjom o większej wartości. 
- procent od transakcji (Percent of Transaction Model) - 

model ten przewiduje opłaty proporcjonalne do wielkości transakcji. 

 
- model reklamowy
 - 

przychody firm, które zdecydowały się na ten sposób zarabiania, zależą od cen reklam i rozmiarów 

miejsca przeznaczonego na reklamę. Powodzenie biznesu zależy od ruchu na stronach i rodzaju przyciąganych odbiorców. 
Informacje o użytkownikach czerpane są na podstawie danych wpisywanych w formularzach członkowskich. Wyróżniamy tu 
cztery warianty: 

model "za odsłonę". Przy dużej liczbie reklam działających na przypadkowego odbiorcę, nawet taka reklama może przynieść 

żądane przez reklamodawcę efekty. 

model "udziału w przychodach". Reklamodawca i strona, na której odbywa się reklama, podpisują umowę o wzajemnym 

udziale w przychodach wygenerowanych za pośrednictwem reklamy. 

model oparty na liderach. Firmy reklamujące płacą tylko tym stronom, które wygenerują większy niż średni obrót wynikający z 

reklam. 

długookresowe transakcje. Podpisane na dłuższy czas umowy zawierają zapisy o emitowanych odsłonach reklamowych, które 

w efektywniejszy sposób docierają do świadomości odbiorcy, a także o udziale w zyskach strony reklamującej. Dla strony 
żyjącej z reklamy jest to korzystniejsze rozwiązanie - pozwala na większą przewidywalność przychodów. 
Tylko z reklamy utrzymuje 

się np. VerticalNet. 

 
model oparty na oprogramowaniu - 

pobieranie opłat za oprogramowanie może przyjąć jedną z form: 

opłaty licencyjne, 

opłaty za nadzór nad oprogramowaniem (maintenance) i inne usługi, 

opłaty za instalację, konsulting i prace programistyczne. 

Do największych firm w branży, które utrzymują się ze sprzedaży oprogramowania należą: Ariba, Oracle, i2 i Commerce One.  
 
- model projektowy
 (Project-

Based Model) zwany także modelem konsultingowym - występuje często w segmencie serwisów 

profe

sjonalnych. Konsultanci pobierają opłaty za czas spędzony nad projektem. 

 
- model sieciowy - 

łączenie wielu usług i produktów daje nowe możliwości instytucjom, które zdywersyfikują swoją działalność. 

Przykładem może być łączenie opłat za utrzymywanie serwisów, opłat za reklamy, marketing bezpośredni i utrzymanie 
(maintenance). Model ten z powodzeniem stosuje AOL (America Online).