background image

Autor: Mateusz Oleniacz i Max Szel-Dyle 

 

 

 

 

 

 

Notatki z wykładów 
2008 - 2009

 

 

 

Prof. dr hab. Andrzej Zoll                         

Prof. dr hab. Maria Szewczyk                        

 

 

 

PRAWO KARNE (materialne) 

background image

Autor: Mateusz Oleniacz i Max Szel-Dyle 

 

 

 

Spis treści 

 

Wstęp do prawa karnego ........................................................................................................................................................ 3 

Wykład 1 – Czym jest prawo karne.  ..................................................................................................................................... 3 

Wykład 2 – Funkcje prawa karnego. Historia prawa karnego cz. 1. .............................................................................. 8 

Wykład 3 –  Historia prawa karnego cz. 2. Źródła prawa karnego. ............................................................................ 11 

Wykład 4 – Prawo karne intemporalne. Norma sankcjonowana i sankcjonująca .................................................... 16 

 

Nauka o przestępstwie .......................................................................................................................................................... 23 

Wykład 5 – Struktura przestępstwa cz 1.. .......................................................................................................................... 23 

Wykład 6 – Struktura przestępstwa cz 2. Przypisanie skutku cz 1. .............................................................................. 27 

Wykład 7 – Przypisanie skutku cz 2. Strona podmiotowa - umyślność ...................................................................... 33 

Wykład 8 – Strona podmiotowa - nieumyślność. ............................................................................................................. 40 

Wykład 9 – Karygodność i wina jako elementy struktury przestępstwa. ................................................................... 47 

Wykład 10 – Kontratypy cz 1. ............................................................................................................................................... 55 

Wykład 11 – Kontratypy cz 2. Okoliczności wyłączające winę cz 1 ............................................................................ 63 

Wykład 12 – Okoliczności wyłączające winę cz 2. ........................................................................................................... 71 

Wykład 13 – Błąd co do kontratypu. Usiłowanie .............................................................................................................. 78 

Wykład 14 – Przygotowanie. Sprawcze formy współdziałania przestępnego ............................................................ 87 

Wykład 15 – Niesprawcze formy współdziałania przestępnego ................................................................................... 94 

Wykład 16 – Czyn ciągły. Zbieg przestępstw .................................................................................................................. 103 

 

Nauka o karze .......................................................................................................................................................................... 111 

Wykład 17 – Cel kary. Zasady i dyrektywy wymiaru kary cz 1.................................................................................. 111 

Wykład 18 – Zasady i dyrektywy wymiaru kary cz 2.. .................................................................................................. 115 

Wykład 19 – Zasady i dyrektywy wymiaru kary cz 3. System kar cz 1. ................................................................... 121 

Wykład 20 – System kar cz 2.. ............................................................................................................................................ 127 

Wykład 21 – System środków karnych cz 1 – środki majątkowe.  ........................................................................... 134 

Wykład 22 – System środków karnych cz 2 – terminowe środki karne.  ............................................................... 143 

Wykład 23 – System środków karnych cz 3 - zakaz prowadzenia pojazdów.  ....................................................... 148 

Wykład 24 – Kara łączna.  .................................................................................................................................................... 154 

Wykład 25 – Środki probacyjne.  ....................................................................................................................................... 161 

Wykład 26 – Nadzwyczajny wymiar kary.   ..................................................................................................................... 167

 
 
 
 
 
 
 

P

ROF

.

 DR HAB

.

 

A

NDRZEJ 

Z

OLL 

 WYKŁADY

:

 

1-3,

 

5-13,

 

15-16 

P

ROF

.

 DR HAB

.

 

M

ARIA 

S

ZEWCZYK 

 WYKŁADY

:

 

14,

 

17-20,

 

22-25 

D

R HAB

.

 

W

ŁODZIMIERZ 

W

RÓBEL 

 WYKŁAD

:

 

D

J

ANUSZ 

R

AGLEWSKI 

 WYKŁAD

:

 

21,

 

26 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

 

 

06.10.08 

WYKŁAD 1 

 

Temat:  Czym jest prawo karne. Definicje w prawie karnym. 
 

 

Człowiek jest istotą , która żyć może tylko w społeczeństwie, z innymi ludźmi, konieczne jest zatem 

uregulowanie zasad postępowania.  

 

Jest wiele systemów normatywnych regulujących postępowania z innymi ludźmi. 

 

Takim systemem jest system moralny, normy etyczne, pozwalające odróżnić dobro od zła. Istotne jest 

również nasze poczucie godności. Art. 30 Konstytucji „przyrodzona i niezbywalna godność”, poczucie wartości 
(człowiek  oczekuje  potwierdzenia  tej  godności  od  otoczenia).  Będzie  się  zachowywał  tak,  by  spotkać  się  z 
akceptacja swojej godności.  

 

Procesy socjalizacji umożliwiają odróżnianie dobra od zła. 

 

Japonia niska przestępczość - bo bardzo dużą rola rodziny w społeczeństwie japońskim. Dla Japończyka 

niezmiernie  ważne,  by  być  akceptowanym  w  rodzinie  i  nie  narazić  rodzinę  na  krytykę  ze  strony  znajomych, 
sąsiadów. 

 

Kryterium rozróżniania dobra i zła zakłócone w niektórych (patologicznych rodzinach). Dlatego trzeba 

wprowadzić  systemy,  które  będą  wymuszały  właściwe  postępowanie.  Taką  role  spełnia  prawo  karne.  Ono  w 
sposób  najbardziej  drastyczny  sposób  ingeruje  w  sferę  dóbr  jednostki.  Zmusza  obywateli  do  przestrzegania 
norm prawnych. Nie tylko prawo karne wprowadza takie obowiązki  (przymus państwowy) np. art. 415 kc „kto 
drugiemu ze swej winy wyrządzi szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia”  Obowiązek naprawienia szkody.  

 

 

Definicja prawa karnego 

 

Dziedzina  prawa  stanowionego  przez  powołaną  do  tego  władzę  państwową,  która  określa  jakie 

zachowania  naruszające  normy  postępowania  zostają  określone  za  czyny  karalne,  jakie  są  zasady  pociągania 
takich sprawców do odpowiedzialności i jakie kary i środki karne maja być stosowane wobec sprawy naruszeń.  

*określa jakie zachowania naruszające normy prawne zostają uznane za czyny karalne. 

*dziedzina prawa stanowionego- do prawa karnego nie zaliczamy norm zwyczajowych. Norm, które nie zostały 
w  formalny  sposób  zapisane,  ustalone.  Normy  zwyczajowe  zakazujące  lub  nakazujące  pewnych  zachowań, 
pozostają w sferze norm moralnych, względnie norm obyczajowych.  

 

Nie zaliczamy regulaminów, statutów tworzonych przez organizacje międzynarodowe. Przestrzegać ich 

musza  członkowie  tych  organizacji.  Sankcje  najczęściej  usuniecie  z  członkostwa.  Czasem  jednak,  sankcje 
zbliżone do sankcji karnych. 

 

Prawo  karne  jest  na  innej  płaszczyźnie  niż  inne  dyscypliny  prawne.  Inne  organizują  życie  społeczne, 

organizują relacje miedzy ludźmi, mówią np. kto jest właścicielem (prawo rzeczowe-własność, prawo własności, 
obowiązki  właściciela  etc.).Natomiast  funkcja  prawa  karnego  jest  zabezpieczenie  zorganizowanych  przez  inne 
dyscypliny  stosunków  społecznych.  Prawo  karne  nic  nie  organizuje,  jedynie  chroni  przestrzeganie,  tego  co 
zorganizowały inne dyscypliny prawne. Dlatego wyróżnia się dwie normy postępowania. 

Art. 148, 1 „kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od lat 8-25 lub dożywotniego 

pozbawienia  wolności”.  Ta  norma  nie  brzmi  –  nie  zabijaj,  czy  nie  zachowuj  się  tak,  żeby  Twoje  zachowanie 
doprowadziło  do  śmierci  człowieka.  Przepis  sformułowany  –‘kto  zabija,  podlega  karze’.  W  tym  przepisie 
zawarte 2 normy o innej treści i innym adresacie. Jedna norma z uproszczenia –nie zabijaj człowieka. Mamy tu 
do  czynienia  z  takim  dekalogiem-nie  zabijaj  człowieka.  JEST  TO  NORMA  SANKCJONOWANA.  Mówi  jak 

Wstęp do prawa karnego 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

 

trzeba postępować, jakiego postępowania, zachowania prawodawca oczekuje. Zawiera polecenie określonego 
zachowania  poprzez  zakazanie  –  nie  zabijaj,  lub  nakazanie-udziel  człowiekowi  znajdującemu  się  w 
niebezpieczeństwie pomocy.  Ta  norma  występuję  w  porządku  prawnym  ,  jej  źródło  może  być  rożne  (prawo 
karne, ale także mogą być inne źródła prawne). Druga norma z tego artykułu- norma, której adresatem jest nie 
człowiek,  do  którego  jest  skierowana  norma  sankcjonowana  a  organ  władzy  (podlega  karze-tu  ustawodawca 
zwraca się do organu państwa –prokuratora, sadu. Gdy dojdzie do zabicia ciąży na nich obowiązek). 

 

Prawo  karne  wskazuje  te  zachowania,  które  naruszają  jakieś  normy  postępowania  tzw.  Normy 

sankcjonowane,  które  ustawodawca  uznaje,  ze  one  musza  być  obłożone  sankcja,  czyli  zagrożone  pod  groźbą 
kary. Prawo karne katalog czynów zabronionych pod groźbą kary musi przedstawić. Taki katalog będzie składał 
się na normy prawa karnego. Takim katalogiem czynów jest kodeks karny. Część szczególna to jest katalog. Nie 
jest on wyczerpujący, bo mamy jeszcze ustawy szczegółowe. 

*zasady pociągania do odpowiedzialności karnej. Określenie kto jest sprawca czynu. Zasady odpowiedzialności 
kto  może  odpowiadać,  kogo  możemy  karać  za  popełnienie  określonych  czynów.  Istotny  jest  tutaj  problem 
wieku.  

*prawo karne określą konsekwencje popełnienia czynu zabronionego.  

 

Kary w kk

 

-grzywna, 

-kara ograniczenia wolności, 

 

3 odmiany pozbawienia wolności 

a-czasowe pozbawienia od 1ms-15 lat 

b-25 lat pozbawiania wolności 

c-dożywotnie pozbawienie wolności. 

Kara śmierci w standardzie Unii zniesiona. W 88 r. w Krakowie ostatni wyrok śmierci.  

 

Oprócz kar cały katalog środków karnych, mających na celu zwiększenie dolegliwości związanej z 

popełnieniem  czynu  zabronionego  i  naszej  reakcji  na  ten  czyn  zabroniony.  Inny  cel  zabezpieczenie 
społeczeństwa  przed  pewnymi  negatywnymi  cechami  sprawcy  np.  pozbawienie  kierowcy,  który  spowodował 
wypadek prawa jazdy.  

 

Ustawodawstwo krajowe + ograniczenia wynikające z członkostwa w UE.  

-karalność pomówienia w środkach masowego przekazu. Czy karać dziennikarzy za to, ze napisze to i owo o 
kimś. Czy może to być podstawa odpowiedzialności karnej. Rezolucja Unii zalecająca państwom członkowskim 
jak  najdalsza  ostrożność  w  zakresie  karania  dziennikarzy  za  ich  opinie  np.  o  politykach.  Karanie  za  takie 
wypowiedzi może osłabić kontrole społeczną np. nad działaniami polityków.  

 

Kary  zgodnie  z  konwencjami,  EKPC  –  kary  nie  mogą  być  okrutne,  poniżające,  godzić  w  godność 

człowieka. Państwo jest ograniczone w takich działaniach, które by te europejskie standardy naruszały. 

 

 

 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

 

 

Miejsce prawa karnego w systemie prawa; 

-w  odróżnieniu  od  innych  dyscyplin  ma  charakter  subsydiarny.  Jest  najbardziej  drastycznym  wkroczeniem  w 
sferę prywatności jednostki (uderza w wolność, majątek, cześć, a jeszcze niedawno w życie). Uznajemy, ze to 
musi  być  ostateczność.  To  ma  być  ultima  ratio  –ostateczność,  konieczność  takiej  reakcji,  ze  inne  środki, 
którymi dysponuje państwo są niewystarczające.  

Pojecie  czynu  zabronionego.  Jest  zdefiniowane  w  kk  115  ,  1  –  czynem  zabroniony  zachowanie  o 

znamionach określonych w ustawie karnej. Raz jako wzorzec zabroniony. Innym razem konkretne zachowanie 
realizujące znamiona wzorca.  

 

Czyn zabroniony występuję w 3 odmianach: 

1-kategoria zbrodni – czyny zagrożone kara od 3 lat pozbawienia wolności lub kara surowsza. 

2-występki  –  zagrożone  kara  pozbawienia  wolności  ponad  miesiąc,  kara  ograniczenia,  grzywna 
ponad 30stawek dziennych. 

3-wykroczenia. 

 

Ten podział ma charakter czysto formalny, to ustawodawca o nim decyduje do jakiej kategorii zaliczyć 

dany  typ  zabroniony).  Np.  prowadzenie  pojazdu  w  stanie  nietrzeźwości  (bezwypadkowe)-przez  długie  lata 
wykroczenie dzisiaj przestępstwo (występek). 

 

Te kategorie nie są jednolite. 

 

Wykroczenia  nie  zaliczamy  do  kategorii  przestępstw  (wolą  ustawodawcy.  We  Francji  zaliczane  do 

kategorii przestępstw). 

 

Problem podstawowych aktów prawnych. Mamy kodeks karny (zawiera katalog zbrodni i występków) i 

kodeks wykroczeń z 1971 r. (zawarty katalog wykroczeń), wykroczenia w szeregu ustaw dodatkowych. 

 

Przestępstwo jest to  czyn zabroniony (zbrodnia, występek), któremu sprawcy można postawić zarzut, 

ze mógł się zachować zgodnie z poleceniem zawartym w normie prawnej. Przestępstwem czyn ZAWINIONY.  

 

Może  być  czyn  zawoniony,  który  nie  będzie  przestępstwem.  Przestępstwo  pojecie  na  2roznych 

płaszczyznach: 

1-bardziej  abstrakcyjna  kategoria  zachowań,  czyn  zagrożony  zbrodnia  i  występkiem  i  zawiniony,  nie  mowie  o 
czymś konkretnym, nawiązuje do czynu zabronionego jako wzorca,  

 

Musimy  zbadać,  czy  ten  konkretny  czyn  nie  jest  atypowy,  czy  stopień  społecznej  szkodliwości  tego 

czynu kwalifikuje go by go potraktować jako przestępstwo. Art. 1, 1 „czyn zabroniony o znikomej społecznej 
szkodliwości,  nie  stanowi  przestępstwa”.  Obok  elementu  formalnego  mamy  do  czynienia  wchodzi  w  grę 
element  materialny.  Określony  stopień  społecznej  szkodliwości  konkretnego  czynu  zabronionego. 
Przestępstwo określony w sposób FORMALNO-MATERIALNY.  

 

Obok  przestępstwa  jest  przestępstwo  SKARBOWE.  Prawo  materialne  obok  prawa  zajmującego  się 

przestępstwami,  wykroczeniami  występuję  prawo  karne  skarbowe  (czyny  zabronione  skierowane  przeciwko 
fiskalnym interesom państwa; podatki, clą, dewizy).Odrębna ustawa (kodeks karny skarbowy) odnośnie prawa 
karnego skarbowego (występuje podstawy odpowiedzialności). Te przestępstwa skarbowe dzielą się na: 

 

1-występki 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

 

2-wykroczenia. 

 

Dolegliwość,  konsekwencja  dokonania  czynu  zabronionego  jaka  jest  karą.  KARA  OSOBISTA 

DOLEGLIWOSC 

ZADANA 

PRZEZ 

KONSTYTUCYJNIE 

UPRAWNIONY 

ORGAN 

PANSTWOWY  SPRAWCY  PRZESTEPSTWA  JAKO  WYRAZ  POTEPIENIA  JEGO 
ZACHOWANIA. Osobista dolegliwość, która jest celowo dolegliwością. Dolegliwość dla tej dolegliwości.  

 

Ma  to  być  osobista  dolegliwość  (a  dotyka  najbliższych,  dla  nich  nie  powinna  być  kara.  Dolegliwość 

minimalizowana np. pomoc, dla rodzin pozbawionych wolności). 

 

Kara uprawniony organ wobec sprawcy przestępstwa. Zgodnie z Polska Konstytucja tylko sąd. 

 

 

 

Środki karne 

 

1-zwiększenie dolegliwości wobec sprawcy, 

2-charakter zabezpieczający, przed niebezpiecznym dla porządku społecznego sprawca, 

3-pozbawienie  sprawców  owoców  przestępstwa  (przepadek  rzeczy  uzyskanych  z  przestępstwa 
bezpośrednio lub pośrednio). 

 

Środki  związanie  z  poddaniem  sprawcy  próbie  –  ŚRODKI  PROBACYJNE.  Chodzi  tu  o 

modyfikacje kary ze względu na osoby sprawcy, potrzeby resocjalizacyjne.  

 

 

3 środki poddania sprawcy próbie:

 

1-warunkowe  umorzenie  postępowania  karnego.  Przy  drobnych  przestępstwach,  niezagrożonych 
surowsza kara niż 3 lata pozbawienia wolności (drobna spraw, sprawca, który nie wykazywał antyspołecznych 
nastawień, nie miał do czynienia z wymiarem sprawiedliwości).Wyznaczenie okresu próbnego, na naprawienie 
szkody – jako zadośćuczynienia społeczeństwu złego zachowania. Okres próbny 2 lata. 

2-Warunkowe  zawieszenie  wykonania  kary-może  dotyczyć  spraw  poważniejszych.  Postępowanie 
prowadzi  się  do  końca.  Sad  skazuje,  wymierza  kare.  Jeżeli  ta  kara  nie  jest  surowsza  niż  2  lata  pozbawienia 
wolności  (są  wyjątki)  to  sad  może  to  wykonanie  kary  zawiesić.  Nakłada  obowiązki  –  naprawienia  szkody, 
nadzór kuratora, ale jeżeli  się będziesz przez okres  próby dobrze zachowywał, to skazanie zostanie zatarte. 
Uniknięcie kontaktu z wiezieniem, co ma duży wpływ na dalsze życie.  

3-przedterminowe zwolnienie. Sad wymierzając kare człowiekowi, skazując na kare pozbawienia wolności, 
nie wie jak ten człowiek zareaguje na wiezienie, w jaki sposób proces resocjalizacji będzie w trakcie odbywania 
kary  przebiegał.  Może  tak  przebiegać,  ze  wykonanie  całej  kary  okaże  się  niepotrzebne,  że  proces  socjalizacji 
nastąpił wcześniej i nie ma potrzeby zatrzymywania tego człowieka dłużej w zakładzie karnym, ze należy mu w 
tym  momencie  znów  dąć  szanse.  Sad  może  go  przedterminowo  zwolnic  –  wyznaczając  mu  okres  próby  nie 
może być krótszy niż ten, który został do końca kary wyznacza się obowiązki nie dłużej zwykle niż 5 lat inaczej 
jest przy karze dożywocia, można kuratora wyznaczyć. Obserwuje się tego człowieka jeśli  

76 minuta cos pokręciłem 

W  karze  pozbawienia  wolności  tkwi  pewna  sprzeczność.  Zamykamy  by  człowiek  w  przyszłości  nie 

popełnił przestępstwa, ale zamykając go utrudniamy mu socjalizacje, skazujemy go na warunki, które są inne niż 
w  życiu  społecznym.  Ludzie,  którzy  przez  dłuższy  czas  przebywali  w  więzieniu  nie  umieją  żyć  na  wolności. 
Należy dać człowiekowi kontrolowaną wolność by pod opieka kuratora wdrażać go do życia w społeczeństwie. 
Tak więc środki te pełnią ważną rolę. 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

 

 

Środki  zabezpieczające-  stosujemy  je  nie  patrząc  na  winę.  Kara  ma  zawierać  w  sobie  potępienie 

zachowania  sprawcy.  Potępić  zachowanie  sprawcy  możemy  gdy  czyn  był  zawoniony,  gdy  możemy  postawić 
zarzut,  ze  mógł  się  zachować  zgodnie  z  norma  prawna.  Mamy  kategorie  sprawców,  którzy  nie  są  zdolni  do 
odpowiedzialności karnej -osoby niepoczytalne.  

 

Środki zabezpieczający  maja charakter: 

 

leczniczy: -zamykanie w zakładzie leczniczym (stosujemy środki lecznicze), 

 

administracyjny-gdy chcemy uniemożliwić popełnienie czynu zabronionego (np. zabranie komuś prawa 
jazdy). 

 

Środki wobec: 

-niepoczytalnych 

-niepełnoletnich  (ta  kategoria  także  nie  może  odpowiadać  karom).  Nie  stosujemy  wobec  osób,  które  nie 
ukończyły 17 r. ż. , wyjątkowo granica 15 lat wchodzi 

 

Nie  oznacza  to,  ze  nie  reagujemy  i  16  letniego  złodzieja  pozostawiamy  społeczeństwu.  W  tych 

sprawach  mamy  specjalną  ustawę  -    Ustawa  z  1982  o  postępowaniu  w  sprawach  nieletnich.  Określa  ona 
podstawę  reakcji  na  zachowanie  nieletniego.  Podstawą  będzie    popełnienie  czynu  karalnego  (przestępstwa, 
występki,  zbrodnie),  a  również  niektóre  wykroczenia  .  Ta  reakcja  w  stosunku  do  nieletnich  nie  musi  być 
poprzedzona popełnieniem takiego czynu-wystarczy, ze mamy do czynienia z daleko posuniętą demoralizacja. 
Wtedy  postępowanie  przeciwko  nieletniemu  tez  może  być  prowadzone.  Sąd  rodzinny  może  podjąć 
postępowanie – środki wychowawcze: 

-skierowanie do dziennego ośródka wychowawczego, 

-zamkniecie  w  takim  ośrodku  (gdy  zagrożenie  ze  strony  rodziny  –  stamtąd  płynie  źródło 
demoralizacji), 

-środki poprawcze, które maja już w sobie element dolegliwości.  

 

AKTY PRAWNE; 

 

 

I. prawo karne materialne: 

  

Kodeks karny uchwalony 6. VI 1997 r.  wszedł w życie od 1. IX 1998 r. Nowelizowany pod wpływem 

-konieczności dostosowania do prawa UE, 

- konwencji międzynarodowych i dostosowanie prawa karnego., 

-poprawienie błędów, 

-radosna twórczość parlamentu.  

 

Kodeks wykroczeń Ustawa z 1971 kodeks wykroczeń – wielokrotnie nowelizowana najwyższy czas 

by opracować nowy kodeks wykroczeń. 

 

Kodeks Karny Skarbowy Ustawa z 1999 r. 

 

 

 

 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

 

II. Prawo karne procesowe: 

 

Kodeks karny procesowy ustawa 6. VI 1997 r.  wszedł w życie od 1. IX 1998 weszła w życie 1.IX 

1998 r.  

 

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. 

 

Kodeksie skarbowym – przepisy procesowe. 

 

 

III. Prawo karne wykonawcze – wykonanie kary – sposoby wykonywania kary. 

 

Kodeks karny wykonawczy 6. VII 1997 obowiązujący od 1. IX 1998 r. 

 

 

13.10.08 

 

WYKŁAD 2 

 

Temat:  Funkcje prawa karnego 

 

Ustalenie jaka funkcje pełni w danym systemie zależy od tego z jakim systemem mamy do czynienia. 

Bardzo trudno było by wskazać systemy, które są w  100% totalitarne lub demokratyczne. W każdym systemie 
totalitarnym  prawo  służy  wykonaniu  celów  politycznych  grupy  sprawującej  władzę.  W  państwie 
demokratycznym  prawo  nie  jest,  a  w  każdym  razie  nie  na  pierwszym  planie  instrumentem  sprawowania 
władzy. Prawo jest ogranicznikiem władzy art. 7 konstytucji  - władza publiczna może działać tylko na podstawie 
i  w  ramach  prawa.  Władza  nie  ma  pierwotnej  wolności,  w  tym  sensie,  że  jeżeli  prawo  czegoś  nie  reguluje  to 
władzy  wolno  to  robić.  Władza  może  działać  na  podstawie  legitymacji  prawa.  Ta  funkcja  prawa  karnego  jest 
dwoista.  

1-problem realizacji zadań stawianych przez państwo (funkcja ochronna, sprawiedliwościowa), w czym prawo 
ma pomagać, 

2-ograniczenia władzy f. gwarancyjna 

 

Trzy funkcje prawa karnego- ustalenia umowne: 

 

I. 

Funkcja ochronna 

Norma  prawna,  która  czegoś  zakazuje  lub  coś  nakazuje,  ma  w  zamierzeniach  ustawodawcy 

doprowadzić  do  utrwalenia  nienaruszalności  jakiegoś  status  quo,  dlatego  zakazuje  się  działań,  które  by 
zmierzały  do  zmiany,  lub  zdaniem  ustawodawcy  nakazuje  się  aktywność  by  tego  stanu  nie  zmienić.  Norma 
sankcjonowana  –  wyraża  powinność  określonego  zachowania  –  ma  na  celu  ochronę  pewnego  stanu  rzeczy 
(utrzymania lub zmiany).Prawo karne ma zabezpieczyć ma zabezpieczyć przestrzeganie normy sankcjonowanej. 
Ma chronić te wartości, te dobra, które są u podstaw każdej regulacji. 

 

Pojęcie dobra prawnego-fundamentalnego pojęcia na gruncie prawa karnego. Wartość ze względu na 

ochronę prawną, uzyskuje charakter dobra prawnego.  

 

Dobro  prawne  od  strony  tego  co  powinno  prawo  karne  chronić.  Gdybyśmy  zrekonstruowali  z  norm 

prawnych definicje dobra (dobrem jest to co prawo chroni) nic byśmy nie mieli. Pozostało by dalej pytanie, czy 
prawo karne chroni właściwe wartości i czy chroni je we właściwy sposób. Zewnętrzne i wewnętrzne spojrzenie 
na dobro prawne (czy prawo w sposób właściwy chroni wartości). Spojrzenie zewnętrzne bardziej związanie z 
moralnością, etyką. 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

 

 

 Funkcja ochronna nastawiona na przyszłość. Działanie przez prawo w taki sposób, by te wartości były 

bezpieczne. Instrumenty, które będą tak wpływać na adresatów, że nie będą oni swoimi zachowaniami narażać 
tych wartości. Oddziaływanie dwutorowe: 

1-na te jednostki, które już swoim zachowaniem zagroziły, naruszyły jakąś wartość (dokonały czyn zabroniony). 
Tak oddziałujemy, żeby te osoby w przyszłości nie powróciły na drogę przestępstwa i nei były niebezpieczne dla 
dobra. JEST TO PREWENCJA INDYWIDUALNA. Zabezpieczanie dóbr poprzez oddziaływanie na konkretne osoby. 
Może to być działanie eliminacyjne (kara śmierci), lub pozbawienie wolności (gdy nie widzimy szans na naprawę 
na  wolności0.  Musimy  ‘zbadać’  sprawcę.  Czy  jego  działanie  było  wynikiem  przypadku,  czy  też  jego  systemu 
wartości. Proces resocjalizacji jest podstawowym działaniem w ramach prewencji indywidualnej.  

2-wyrobienie  przekonania  u  społeczeństwa,  że  nie  należy  popełniać  czynów  zabronionych.  Tutaj  mamy  dwa 
kierunki.  Pierwszy  historycznie  starszy,  odstraszamy  potencjalnych  kandydatów  na  dokonanie  czynu 
zabronionego  surowością  kary.  Taka  osoba,  musi  przeprowadzić  bilans  zysków  i  strat-  konsekwencję  muszą 
przeważyć  w  kierunku  powstrzymania  od  dokonania  czynu  zabronionego.  Odstraszenie.  Drugi  kierunek, 
bardziej  nowoczesny-  takie  oddziaływanie  na  społeczeństwo,  by  te  wartości,  zostały  przyjęte  przez  człowieka 
jako jego własne (by się z nimi zintegrował). Przekonanie odbiorcy, że prawo karne spełnia swoją rolę, że atak 
na  dobro  jest  czymś  złym,  na  który  to  atak  społeczeństwo  reaguje.  Chodzi  tu  o  element  konsekwencji  a  nie 
odstraszenia. Akcenty SA tutaj przesunięte. 

 

 Nie  surowość  tak  bardzo  oddziałuje  jak  inne  czynniki.  Bardzo  ważna  jest  to,  by  sprawca,  nie  widział 

szansy,  że  nie  zostanie  wykryty.  Pewność  ukarania  doskonale  przekonuje.  Surowość  kary  nie  może  być 
symboliczna, musi odpowiadać wartości dobra zaatakowanego, ale rola jej jest mniejsza od pewności kary. 

 

II. 

FUNKCJA SPRAWIEDLIWOŚCIOWA  

 

Jest  to  pierwotna  funkcja  prawa  karnego.  Wynika  z  pierwotnego  instynktu  –  zemsty.  Kodeks 

Hammurabiego- oko za oko ząb za ząb wprowadzono tu zasadę równowagi, odpłaty tym samym, ale nie więcej. 
Ograniczające  prawo  karne  działanie  ustawodawcy.  Kara  ma  być  równoważna  do  tego  zła,  które  sprawca 
wyrządził w przeszłości.  

Ta  funkcja  nastawiona  jest  do  przeszłości.  Kara  jest  odpowiedzią  do  tego  co  się  stało  w  przeszłości.  To 
zwrócenie  się  do  przeszłości  ma  znaczenie  także  dla  przeszłości.  Jeśli  informacja  dociera  do  ogółu 
społeczeństwa spełnia rolę ostrzegającą, informującą o tym, że prawo jest stosowane.  

 

 

III. 

FUNKCJA GWARANCYJNA. 

 

Ma  chronić  człowieka,  jednostkę,  aby  nie  została  uznana  za  przestępcę  kiedy  nie  dokonała  czynu 

zabronionego, lub nie została uznana za sprawcę przestępstwa surowszego, niż te, które popełniła. Określenie 
zachowanie, które uznajemy za zachowania zabronione. Ustawodawca musi podpisać, stworzyć pewne wzorce 
zachowań,  które  uważa,  że  realizują  znamiona  wzorców  (i  te  poddaje  odpowiedzialności  karnej).Katalog 
zachowań  niezbędny  dla  funkcji  gwarancyjnej  nullum  crimen  sine  lege  (nie  ma  przestępstwa  bez  ustawy-  to 
ustawa musi opisać te zachowania, które uznane będą za zagrożone pod groźbą kary).  

 

Art. 231 kk  w tym opisie nie mamy opisu czynu zabronionego.  

 

183  kk  „kto  wbrew  przepisom”-  przepisy  niekoniecznie  mające  wymiar  ustawowy,  to  mogą  być 

rozporządzenia,  zarządzenia,  administracyjne  czysto  wykonawcze  normy,  które  charakteryzują  warunki 
przewożenia, składowania substancji niebezpiecznych dla środowiska. To mogą być przepisy Unii Europejskiej. 
Ten nakaz by czyn zabroniony był w ustawie, musi być traktowany bardziej elastyczny (TK trzon w ustawie, ale 
elementy uszczegółowienia mogą być gdzieindziej). Opis ustawowy też trzeba brać w cudzysłów.  

 

Ta zasada gwarancyjna może odgrywać rolę jeżeli człowiek działając wie o tym, że jakaś norma prawna 

zakazuje mu tego typu zachowań. Ten zakaz musi wyprzedzać działania. Musimy wprowadzić drugą zasadę – 
NIE MA PRZESTĘPSTWA BEZ USTAWY OBOWIĄZUJĄCEJ W CZASIE POPEŁNIENIA CZYNU ZABRONIONEGO. 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

10 

 

 

Funkcja  gwarancyjna-  prawo  karne  w  naszej  cywilizacji  do  odpowiedzialności  karnej  wymaga 

zawinienia – NIE MA PRZESTĘPSTWA JEŻELI CZYN NIE JEST ZAWINIONY -NULLUM CRIMEN SINE CULPA = NIE MA 
PRZESTEPSTWA BEZ WINY.  

Funkcja gwarancyjna – wymaga aby reakcja na dokonanie czynu zabronionego była określona w ustawie. Ten, 
który  decyduje  się  na  popełnienie  czynu  zabronionego  powinien  wiedzieć,  lub  móc  wiedzieć  co  mu  będzie 
grozić.  Musi  być  określona  kara  przez  ustawę.  Ta  kara  musi  być  ustanowiona  przed  popełnieniem  czynu. 
Modyfikacje  też  z  gwarancyjną  funkcją  prawa  karnego  (prof.  to  omowi  kiedyś).Karę  musi  określać  tylko 
ustawodawca, w ścisłym słowa znaczeniu (ustawa)- NULLUM POENA SINE LEGE - NIE MA KARY BEZ USTAWY.  

 

 

Funkcjonowanie funkcji w różnych okresach prawa karnego: 

 

Oświecenie- początek nowoczesnego prawa karnego. Epoka, która dla prawa karnego dała najwięcej. 

Cesary Beccaria. Jego poglądy na prawo karne wciąż aktualne: 

–przeciwko karze śmierci, 

–autor określoności czynu zabronionego- zasada nie ma przestępstwa bez ustawy w czasie popełnienia 

przestępstwa.  

Podstawowe postulaty tego kierunku; 

 

1.        Legalizm-  myśl  przewodnia  oświecenia  zerwanie  z  absolutyzmem  (wola  władcy  w  miejscu  prawa).W 
końcu 18 w. Fundamentalne kodyfikacja Józefina i Leopoldina - kk dla Toskanii z 1876- wprowadzają do swojej 
treści zasadę nullum crimen sine lege.  

2.        Nacjonalizm  –  oddzielenie   spraw  sumienia  moralności,  od  spraw  odpowiedzialności  karnej.  Autorzy 
oświecenia podkreślali ten postulat zwłaszcza Wolter. 

3.       Humanizm -  właśnie do okresu oświecenia zadawanie cielesnych, drastycznych kar było sankcjonowane 
prawem  (w  prawie  przewidziane).  Zniesienie  tortur  koniec  18  wieku.  Oświeceniu  zawdzięczamy  kierunku  w 
stronę humanitarnego traktowania sprawców i odejścia od kar cielesnych. Kary śmierci nie zaliczano wtedy do 
kar  cielesnych.  TK  orzeczenie  o  zestrzeleniu  w  stanie  wyższej  konieczności  samolotu  opanowanego  przez 
terrorystów  TK  uznał  przepis  dozwalający  za  sprzeczny  z  Konstytucją.  Podkreślił  też,  że  Polska   konstytucja 
poprzez zakaz kar cielesnych zabrania kary śmierci – jednoznaczna wypowiedź odnośnie kary śmierci. 

 

Trudno wskazać kiedy szkoła prawa karnego kończy się, przechodzi w drugi kierunek nazywana szkołą 

klasyczną  prawa  karnego.  W  wyniku  ustabilizowania  się  sytuacji  społecznej  (po  wojnach  napoleońskich, 
rewolucji francuskiej) dochodzi do pewnej stabilizacji i do bardzo gwałtownego rozwoju jurysprudencji i nauki o 
prawie. Twórcy klasycyzmu filozofii Kant i Hegel, w doktrynie prawa karnego Feuerbach (wieku 24 lat napisał 
podręcznik  prawa  karnego),  miał  romans  z  macochą,  ojciec  go  ścigał  przez  Niemcy.  Jest  autorem  pierwszego 
klasycystycznego kodeksu karnego dla Bawarii  z 1813 r. 

 

 

Założenia szkoły; 

 

Przestępstwo  było  traktowane  jako  produkt  czysto  normatywny.  Przestępstwo  interesowało  jako 

norma,  typ  czynu  zabronionego.  Tutaj  rozwijano  daleko  idące  spekulacje  między  elementami  przestępstwa, 
rozumianego  jako  twór  czysto  normatywny.  Klasycyzm  rozwinął  daleko  dogmatykę  prawa  karnego,  naukę  o 
postaciach stadialnych o usiłowaniu etc.  

 

Jasno  przyjmuje  zasadę  INDETERMINIZMU  –  wolności  woli,  człowiek  sam  decyduje  o  swoim 

postępowaniu.  Jest  to  ważne  dla  prawa  krajowego.  Jeżeli  człowiek  nie  ma  wolnej  woli  nie  może  ponosić 
odpowiedzialności.  U  podstaw  funkcja  sprawiedliwościowa  –  kara  ma  być  równoważnikiem  szkody.  Nie  jest 
ważne kogo się karzę, dlatego w ujęciu tej szkoły Temida ma mieć zawiązane oczy 9nie ma patrzeć na sprawce, 
ważna jest wina. Ciężar dolegliwości ma równoważyć ciężar przestępstwa. Nie interesuje się osobą sprawy, jego 
osobowością,  przeszłością,  nie  interesuje  ją  również  jakie  skutki  w  przyszłości  wywoła  kara  na  przyszłość  (z 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

11 

 

pewnymi  wyjątkami).  Feuerbach  twórca  koncepcji  przymusu  psychologicznego  –  zagrożenie  karą  i  orzeczenie 
karą powinno być na tyle surowe by w rachunku zysków i strat zmusić potencjalnego sprawcę do zaniechania 
działania.  W  każe  widział  oddziaływanie  do  przyszłości.  Nastawiony  na  prewencję  ogólną  (nietypowy  z  tego 
powodu przedstawiciel szkoły klasycznej0 Bentham- opracował ogólno prewencyjne założenia kary. 

 

Polska  też  ma  dwóch  wybitnych  przedstawicieli  szkoły  klasycystycznej  prawa  Romuald  Hube  (autor 

pierwszego  w  Polsce  podręcznika  prawa  karnego  z  1830  r.  ,  nawiązującego  do  Kanta  i  Hegla,  ale  jest  to 
oryginalny  polski  podręcznik.  Romuald  wybitny  karnistą,  był  twórcą  rosyjskiego  kodeksu  karnego  z   1846  r. 
niekorzystnego dla Polski, co nie zyskało mu sympatii). Drugim uczonym był Edmund Krzymuski prof. UJ- jeden 
z  najwybitniejszych  polskich  dogmatyków,  twórca  krakowskiej  szkoły  prawa  karnego,  o  dorobku  wartym 
pamięci.  

                         8*  Edmund  Karol  Krzymuski  (ur.  30  października  1852  w  Kruszynie,  zm.  6  sierpnia  1928  w 

Ostendzie) - polski prawnik, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego od 1888, członek Akademii Umiejętności od 

1904.  Od  22  sierpnia  1919  r.  członek  Komisji  Kodyfikacyjnej,  w  której  pełnił  funkcję  wiceprezesa  wydziału 
karnego. Referent projektu kodeksu postępowania karnego, autor przepisów karnych prawa autorskiego. 

Specjalista z zakresu prawa karnego. Przedstawiciel szkoły klasycznej prawa karnego w Polsce. Autor Wykładu 

prawa karnego (1885) i Wykłady procesu prawa karnego (1891). 

Spośród jego uczniów za najwybitniejszego uchodzi Juliusz Makarewicz[1]. 

 

 
 

20.10.08 

 

WYKŁAD 3 

 

Temat:  Funkcje prawa karnego cz 2. Historia prawa karnego. 
 

 

 

Szkoła pozytywistyczna. 

 

Ze względu na same założenia pozytywistyczne naukę Comte, Milla  widział w przestępstwie zjawisko 

społeczne,  cos  co  empirycznie  jest  stwierdzalne,  co  nie  jest  przedmiotem  spekulacji.  To  musiało  zmienić 
perspektywę patrzenia na prawo karne. 

Szkoła  pozytywistyczna  w  prawie  karnym.  Kierunek,  który  zwrócił  uwagę  na  sprawcę  czynu 

zabronionego pod groźbą kary. To nie sam czyn jest tu istotny tylko dla zwalczania przestępczości, zwalczania 
które  jest  groźne  dla  rozwoju  społeczeństwa  ważne  jest,  żeby  zneutralizować  niebezpieczeństwo  płynące  ze 
strony sprawcy.   

 

Przestępstwo  nie  jest  tak  jak  chciała  szkoła  klasyczna  zjawiskiem  normatywnym.  Istotą  przestępstwa 

jest to, że jest zjawiskiem o wadze społecznej. Zdarzenie, które dla społeczeństwa jest szkodliwe.  

 

Podstawowym dziełem tej szkoły, kierunku jest praca lekarza, antropologa C. Lombroso. Prowadził on 

m.in.  badania  nad  kształtem  czaszki  doszedł  do  wniosku,  że  problem  przestępczości,  problem  sprawstwa 
zachowań  społecznie  szkodliwych  to  jest  kwestia  pewnego  atawizmu,  kwestia  wrodzona  pewnych  tendencji, 
które  nakazują  człowiekowi  zachowywać  się  wbrew  przyjętym  ogólnie  normom  postępowania.  Jeżeli 
przestępczość  jest  czymś  z  czym  człowiek  się  rodzi  to  z  tego  dla  prawa  karnego  muszą  wynikać  ważne 
konsekwencje. Jeżeli ktoś rodzi się skazany na popełnianie przestępstw to nie może być mowy o winie, wolnej 
woli, która jest podstawą dla przypisania komuś winy.  

 

Cały  kierunek  pozytywistyczny  oparty  jest  na  determinizmie,  na  wykluczeniu  wolnej  woli.  Jednostka 

jest elementem świata, elementem przyrody, jest w pełni zdeterminowana. 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

12 

 

Człowiek  zbrodniarz  –  człowiek,  który  rodził  sie  już  zbrodniarzem.  Dlatego  szkoła  pozytywistyczna  skreśla 
pojęcie  winy  a  w  to  miejsce  wprowadza  stan  niebezpieczeństwa  sprawcy.  Lombroso  zastanawiał  się  czy  z 
budowy  ciała  możemy  przewidzieć,  że  dana  osoba  jest  skazana  do  tego  by  popełniać  przestępstwa  (czaszka  –
„lombrozjańska  gęba”)Skoro  tak  należy  stosować  środki  prewencyjne,  które  zabezpieczą  społeczeństwo  przed 
tymi,  którzy  będą  mu  szkodzić.  Przestajemy  mieć  do  czynienia  z  prawem  karnym.  Nie  kary  maja  tu  być 
elementem  zabezpieczającym,  czy  elementem  zabezpieczającym  funkcję  prawa  karnego,  a  środek 
uniemożliwiający popełnienie przestępstwa, na które bez zastosowania takiego środka byłby skazany. To już nie 
jest kara ale środek zabezpieczający. Nie ma winy a jest stan niebezpieczeństwa. Nie mamy więc do czynienia 
z  takimi  zasadami  prawa  karnego  jak  wolna  wola,  wina,  etyka.  To  właśnie  te  wymienione  elementy  prawa 
karnego widzą człowieka jako podmiot, a nie przedmiot działania zewnętrznego. 

 

Kierunek pozytywistyczny był mocno krytykowany, ale w pewnym momencie w czasach nam bliskich 

na przełomie lat 60 i 70 ten kierunek odżył w niespodziewanej formie. W USA i Anglii przeprowadzono badania 
nad  chromosomem  i  jego  budową.  Okazało  się,  że  są  ludzie,  którzy  mają  dodatkowy  chromosom  męski 
(anomalia).  W  więzieniu  anomalia  występuję  dużo  częściej,  tymbarskiej  jeśli  badamy  sprawców  szczególnie 
niebezpiecznych. Jednak nie udało sie udowodnić, że posiadanie takiej anomalii automatycznie oznacza, że taka 
osoba musi popełniać przestępstwa.  

 

 

Nurt socjologiczny 

 

Franz  Liszt,  karnista,  kryminolog,  sformułował  tzw.  Program  gdzie  podstawową  tezą  jego  doktryny 

było to, że każe się za czyn zabroniony. Bez czynu zabronionego nie ma reakcji karnoprawnej.  Wyróżniał kilka 
kategorii sprawców 

1-sprawcy  niepoprawni,  po  przeanalizowaniu  ich  biografii  dochodzimy  do  wniosku,  że  nie  dysponujemy 
środkami,  które  mogłyby  by  zresocjalizować  te  osoby  i  skłonić  do  przestrzegania  norm.  Należy  te  osoby 
eliminować w dosłownym słowa znaczeniu kara śmierci lub zamykać na długie lata, by uniemożliwić im w ten 
sposób popełnianie przestępstw.  

2-osoby, które  możemy resocjalizować.  Liszt pierwszym  karnistą  na świecie,  który położył tak duży  nacisk  na 
tzw. środki probacyjne”. Bowiem często lepsze efekty można osiągnąć jeśli sie pogrozi palcem i da szansę niż 
gdy  karze  się  już  na  samym  początku.  Jeśli  możemy  resocjalizować  i  nie  mamy  do  czynienia  z  ciężkim 
przestępstwem  należy  stosować  środki  probacyjne  tzn.  warunkowe  zawieszenie  wykonania  kary,  warunkowe 
umorzenie postępowania, wstrzymanie się od wymierzenia kary sprawcy czynu zabronionego. Reakcja musi być 
dostosowana do potrzeb socjalizacyjnych. 

3grupa – sprawcy przypadkowi, sprawcy, którzy nie wymagają socjalizacji. Oni z reguły przestrzegają porządku 
prawnego  i  nie  potrzeba  ich  uczyć  norm  postępowania,  natomiast  trzeba  ich  odstraszyć.  Należy  te  osoby 
szokować lekkimi ale jednak karami, które będą dyscyplinować.  

Ten socjologiczny kierunek miał wybitnego przedstawiciela Polaka Juliusza Makarewicza (prof. UJ, ale odszedł 
z powodu konfliktu z kierownikiem katedry. Wykładał następnie na  Uniwersytecie we Lwowie). Praca z 1906 r. 
„wprowadzenie do filozofii prawa karnego” w latach 70 wydana ponownie. Twórca Polskiego kodeksu karnego 
z 1932 r.  

 

 

Neopozytywizm 

 

Lata  20  i  30  szkoła  obrony  społecznej  Gramatica  –  uczony  włoski.  Założeniem  tego  kierunku 

potraktowanie  przestępczości  jako  wyrazu  społecznej  dewiacji.  Popełnianie  przestępstw  wyraz  społecznego 
nieprzystosowania,  zjawisko  przypominające  chorobę.  Nie  mówmy  o  winie  tylko  o  przystosowaniu  lub 
nieprzystosowaniu,  nie  mówmy  o  winie  a  o  środkach  za  pomocą  których  możemy  zlikwidować  lub 
zneutralizować  zagrożenie  –  nawet  środkami  medycznymi  (w  Skandynawii  wiele  osób  mających  problem  ze 
swoim  popędem  seksualnym  zostało  wykastrowanych).kierunek  obrony  społecznej  popularny  w  USA  i 
Skandynawii w okresie powojennym. 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

13 

 

 

Kierunek  częściej  występował  w  formie  umiarkowanej  –  twórca  francuski  uczony  Mark  Ancel,  kładł 

nacisk na gwarancyjna funkcję prawa karnego.  

Okazało  sie,  że  kierunki  pozytywistyczne  i  kierunek  obrony  społecznej  nie  potrafiły  zahamować  wzrostu 
przestępczości  z  drugiej  połowy  XX  wieku.  W  tych  państwach,  w  których  było  zwrócenie  do  radykalnych 
nurtów  nastąpił  radykalny  odwrót.  To  biegły,  a  nie  prawnik  ma  rozstrzygać  jak  głęboka  jest  dewiacja,  jakie 
potrzebne  są  środki.  W  momencie  wyrokowania  nie  da  się  ustalić  co  jest  potrzebne  człowiekowi  by  jego 
nieprzystosowanie zneutralizować.  Idea powszechna szczególnie w USA, gdzie dzielono proces na dwa etapy 

1-  badanie,  czy  właściwie  przeprowadzone  postępowanie  dowodowe  (czy  dana  osoba    jest  sprawca  czynu 
zabronionego Hanseck uruchamianie środków prawnych, gdy upewniono się, że mamy do czynienia ze sprawcą) 

2 – rola biegłych, którzy decydują jakie środki mają być zastosowane. 

 

Druga  konsekwencja  wyroki  nieoznaczone.  Nie  wiadomo  w  momencie  orzekania  na  ile  stopień 

dewiacji jest zaawansowany, trudno zatem decydować o środku i jego wymiarze. Stępienie gwarancyjnej funkcji 
prawa karnego przy wyrokach nieoznaczonych. W tych krajach następuje powrót do klasycyzmu. Neoklasycyzm 
–  nie  zastanawiajmy  sie  kim  jest  sprawca,  zobaczmy  co  zrobił  i  czy  jest  wina.  Musimy  zareagować  na  każde 
przestępstwo. Powrót do klasycznego wymiaru kary. Powrót do ślepej Temidy. Tendencja do zaostrzania kary. 
W Polsce była wyraźna tendencja do zaostrzania kar.  

 

 

Historia prawa karnego, w tym Polskiego prawa karnego. 

XIX wiek obowiązywało prawo zaborców.  

- Józefina, 

- Franciszkana, 

kodeksy, które miały już iskierki oświeceniowe. 

W  niepodległość  Polsce  kodeksem  na  terenie  byłego  zaboru  austriackiego  był  kodeks  austriacki,  na  podhalu 
węgierki  kodeks  karny.  W  zaborze  pruskim  –  kodeks  karny  Rzeszy  Niemieckiej  (formalnie  obowiązuje  do 
dzisiaj  w  RFN).  W  zaborze  rosyjskim  –  pierwszy  polski  kodeks,  Kodeks  Karny  Królestwa  Polskiego 
opracowany przez polaków. Kodeks Kar Głownych i twórca Romuald Hube (POLAK).  

W  Rosji  w  1903  r.  Uchwalony  Kodeks  Karny  Tagancew,  ten  kodeks  ze  względu  na  jego  liberalność  car  nie 
rozciągnął  jego  obowiązywanie  na  teren  Królestwa  Polskiego.  Gdy  tereny  zajęte  przez  Niemców  ci  byli 
przekonani, że obowiązuje tutaj kodeks Tagancewa i nim się posługiwali 

1919  dekret  NPP  powołujący  komisję  kodyfikacyjna  cel  stworzenie  jednolitego  prawa  na  całym  terenie. 
Dylemat,  czy  przyjąć  kodeks  zaborczy  na  cały  teren  (chciano  kodeks  Tagancewa),  czy  zacząć  budować  nowy 
kodeks. Ze względów m. in. Politycznych wybrano wersję drugą. Juliusz Makarewicz został przewodniczącym 
komisji Kodeks wszedł w życie w 1930 r.  jako rozporządzenie prezydenta. 

1932 przestał obowiązywać w okresie okupacji hitlerowskiej. Ustawodawstwo okupacyjne. 

1943 kodeks karny wojska polskiego obowiązywał przez Związek Patriotów.. 

1944 31 sierpień dekret sierpniowy - formalnie obowiązuje do dzisiaj art. 1 o zbrodnie ludobójstwa. Był to akt 
prawny o ciekawej sankcji karnej – bezwzględnie określonej -konieczność wymierzenia kary śmierci.  

Polska  w  odróżnieniu  od  demokracji  ludowych  nie  uchyliła  kodeksu  karnego  przedwojennego.  Do  1969 
obowiązywał kodeks karny Makarewicza. Ten kodeks obudowany całym szeregiem ustaw. Mały kodeks karny 
1946 o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy państwa polskiego.  

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

14 

 

Jak były wypadki poznańskie w 56 r. to sprawcy zatrzymani zostali oskarżeni z tego kodeksu karnego. Obrona 
podniosła,  że  odbudowa  zakończyła  się  z  planem  3  letnim  i  w  56  państwo  polskie  było  odbudowane,  Niby 
czasowy dekret obowiązywał do 69 r. 

1969  r,  kodeks  Karny  PRLU.  Obowiązywał  od    1  stycznia  1970  -    charakterystyczna  ochrona  ustroju 
komunistycznego. Prawo karne miało odegrać szczególną rolę polityczną. 

Próba  odbudowy  przez  solidarność.  Kraków  centrum  inicjatyw  prawnych,  które  miały  zreformować  ustrój 
państwa  (duża  rola  prof.  Woltera).Celem  zlikwidowanie  elementów  charakterystycznych  dla  ustawodawstwa 
totalitarnego. 

Obok funkcjonowała komisja rządowa. Był nawet pomysł wspólnej pracy, przekreślił to stan wojenny (1981). 

 

Prawo  karne  PRLU  charakteryzowało  się  skrajna  surowością,  surowym  zwalczaniem  przestępczości 

politycznej, gospodarczej, kulturowej. Później tendencja powtórzona  w 2 połowie lat 80. Wysoki odsetek osób 
pozbawionych wolności na 100 tys. Mieszkańców. Wysoki wskaźnik miał ZR. Chciano zmniejszyć punitywnośc 
polskiego  prawa  karnego,  aby  walka  z  przestępczością  nie  ograniczała  się  tylko  do  eliminacji,  chciano 
wprowadzić resocjalizację.  

 

Dekrety  o  stanie  wojennym  wprowadzały  dodatkowe  zaostrzenia.  Polityka  karna  w  tym  czasie 

przybrała  na  ostrości.  W  2  poł.  Lat  80  przepełnienie  polskich  więzień.  Ustawa  z  maja  85  r.    zaostrzenie 
odpowiedzialności  karnej  (kradzież  mienia  społecznego  przy  użyciu  środków  transportu  kara-  3  lat 
+obowiązkowa konfiskata mienia). 

Kodeks Karny uchwalony 6 czerwca 1997 dowiązuje od 1 września 1998 obok kodeksu postępowania karnego i 
kodeksu karnego wykonawczego. 

Wielokrotnie  nowelizowany.  W  ciągu  10  lat  obowiązywania  koło  30  nowelizacji  bardzo  różnych  (zaostrzenie 
odpowiedzialności, dostosowanie do członkostwa w UE). 

Budowa kodeksu karnego - III CZ

ĘŚCI: 

-  OGÓLNA  zasady  odpowiedzialności,  formy  popełnienia  przestępstwa,  okol  wyłączające  odpowiedzialność, 
zasady  wymiaru  kary.  Wyłączanie  przed  nawias  pewnych  zasad  obowiązujących  w  części  szczególnej. 
Obowiązuje wobec wszystkich ustaw, chyba, że są wyłączone (zatem domniemanie ) 

 

SZCZEGÓLNA  rozdziały  -  dobro  zagrożone  przez  poszczególne  typy  czynów  zabronionych.  Przepis 
części szczególnej odczytujemy  zawsze  w odniesieniu do  zasad części ogólnej. Np. 148kk a 9 kk, 8 kk, 7 
kk. Również to dotyczy wymiaru kary i zasad wymiaru kary. 286 , 3 kk tu obowiązuje dyrektywa z art. 58, 1 
kk. (prymat orzekania kar wolnościowych).  

 

WOJSKOWA -  stosunku do tej grupy obowiązują szczególne reguły części ogólnej i szczególne przepisy 
części  szczególnej.  Wcześniej  był  Kodeks  Karny  Wojska  Polskiego.  Od  1969  r.  już  w  kodeksie  PRLU 
wprowadzono do kk część wojskową.  

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

Wstęp do prawa karnego  

 

A. Zoll 

15 

 

 

 

 

Prawo karne w relacji do ustroju ustalonego przez Konstytucję. 

Prawo  karne  dotyka  najbardziej  istotnych  dla  człowieka  wartości.  Od  strony  nakazów  i  zakazów  –  ogranicza 
wolność i od strony konsekwencji nieprzestrzegania jego norm. To jak ukształtowane jest prawo karne zależy od 
ustroju  państwa.  Ustrój  to  relacja,  stosunek    władzy  do  jednostki  (czy  człowiek  jest  podporządkowany  celom 
politycznym  założonym  przez  państwo.  Czy  człowiek  jest  niczym  a  klasa  jest  wszystkim.  Jednostka 
podporządkowana  interesom  narodu,  klasy).  Osłabienie  funkcji  gwarancyjnej  prawa  totalitarnego.  Prawo  ma 
służyć  władzy.  Także  w  tym  systemie  wolności  i  prawa  człowieka  pochodzą  z  nadania  władzy.  To  władza 
decyduje o ich zakresie. Władza może je ograniczać bez skrepowania. Zasada nie ma przestępstwa bez ustawy. 

W  1917  Rosja  przestępstwem  wszystko  co  sprzeczne  z  rewolucyjnym  porządkiem  prawnym  (decydowała 
władza rewolucyjna).Brak funkcji gwarancyjnej. 

Niemcy hitlerowskie 1935 też złamano zasadę – przestępstwem czyn naruszający zbiorowe poczucie narodowe.  

Prawo karne nastawione na ochron systemu, władzy totalitarnej.   

KK z 1969 zasady chroniące ustrój totalitarny.  

Demokratyczne państwo prawne traktuje inaczej relacje miedzy obywatelem a państwem. Władza publiczna ma 
być  służebną  wobec  obywateli,  zatem  musi  być  skrepowana,  ograniczana.  Przepis  nie  do  przyjęcia  w  ustroju 
totalitarny  art.  7  organy  władzy  państwowej  działają  na  podstawie  i  w  granicach  prawa.  Nie  ma  pierwotnej 
wolności  dla  władzy,  tak  jak  mamy  pierwotna  wolność  człowieka,  która  wynika  z  jego  godności  art.  30 
konstytucji.

background image

16 

24.10.08 

WYKŁAD 4 

 

Temat:  Prawo karne intemporalne. 

  



 

W prawie karnym mamy taką specyficzną sytuację z uwagi na charakter reguł derogacyjnych, że zawsze 
musimy dokonać wyboru w przypadku zmiany ustawy. Wyboru pomiędzy obowiązującymi równolegle 
porządkami prawnymi. Jeżeli sprawca dopuścił się czynu przed zmianą ustawy karnej  okazuje się, że sad 
orzekając o tym czynie ma do dyspozycji 2 lub więcej systemów prawa karnego, z których musi wybrać 
jeden by wymierzyć kare. Można by powiedzieć, ze w prawie karnym nic nie ginie. Nic nie jest uchylane w 
sposób definitywny. Akty prawne, normy prawne wynikające tych aktów pozostają w kolizji, obowiązują 
równolegle i trzeba zastosować  określoną regułę wyboru, regułę kolizyjną  decydując się, Który z tych 
porządków prawnych wybrać. Wyodrębnialiście państwo pewne formy zmiany ustawy karnej. Prof. Zoll  
definiował wszystkie te pojęcia. W zależności od tego z jaką formą zmiany prawa karnego mamy do 
czynienia taki zespół reguł intertemporalnych,  reguł kolizyjnym rządzić  będzie wyborem odpowiedniej 
ustawy dla oceny czynu sprawcy. Zanim jednak do tego przejdziemy warto by był wskazać na pewne 
regulacje czy zasady o charakterze ogólno-ustrojowym, które przesadzają z jednej strony sposobie 
dokonywania zmian prawnych, a z drugiej strony o sposobie rozstrzygania takiej  kolizji które ma miejsce w 
prawie  karnym. Transponując część tych zasad na obszar prawa karnego państwo z tymi zasadami się 
spotykacie.  Nawet studiując na 1 roku prawo konstytucyjne mówiliście o zakazie retroaktywności ustawy . 
A wiec przenosząc ogólne zasady konstytucyjne na grunt prawa karnego można wskazać na 3 spośród tych 
zasad, które mają zakorzenienie konstytucyjne: 

1)      Zakaz retroaktywnego wprowadzania karalności czynu dotychczas nie karanego 
2)      Zakaz retroaktywnego podwyższania sankcji karnej 
3)      Nakaz stosowania tej ustawy spośród 2 kolidujących ustaw, która ma charakter 
względniejszy dla sprawcy 

 

Pojęcia prawa karnego intemporalnego 



 

Pojecie retroaktywności nie dotyczy obowiązywania  ustawy, ale określa czasowy zakres jej stosowania. 
Ustawa  nie  może  obowiązywać  z  mocą  wsteczna.  Regulować  można  tylko  pro  futuro  rzeczywistość. 
Przesłankami  tej  regulacji  można  czynić  zdarzenia,  które  nastąpiły  w  przeszłości.  I  na  tym  polega 
sformułowanie,  że  retroaktywność  to  jest  określenie  czasowego  zastosowania  normy  prawnej.  Ona 
obowiązuje  od  dziś  tyle  tylko,  że  przesłanka  stosowania  mogą  być  wydarzenia,  sytuacje,  stany,  które 
zdarzyły  się  w  przeszłości.  Prawo  karne  zawsze  jest  retroaktywne,  ponieważ  sąd  ma  możliwość  wybory 
pomiędzy  ustawą  nową  a  ustawa  poprzednio  obowiązujące  dla  oceny  czynu.  Żeby  mieć tę  możliwość  
wyboru  to  tak  ustawa  nowa  musi  mieć  także  zastosowanie  do  czynów,  które  zdarzyły  się  przed  jej 
wejściem  w  życie.  Co  do  zasady  prawo  karne  jest  retroaktywne,  a  tylko  wyjątkowo  ta 
 retroaktywność  bywa  wykluczona.  Wykluczona  jest  wówczas  gdyby  miała  prowadzić  dopiero  do 
wprowadzenia  karalności  zachowa  wcześniej  nie  karalnych.  Wykluczona  jest  też  wówczas  gdyby  miała 
prowadzić  do  zaostrzenia  sankcji  karnych   za  zachowania  wcześniej  oceniane  łagodniej  gdyby  miała 
prowadzić do zaostrzenia sankcji karnej. Te zasady – 3 zasady nie mają waloru wyłącznie dogmatycznego, 
ale mają zakorzenienie normatywne: zarówno konstytucyjna jak i  prawo  międzynarodowe. Art. 42 ustęp 
1  Konstytucji   możemy  traktować  jako  regułę  konstytucyjna   wykluczające  retroaktywne  ustanowienie 
karalności danej kategorii zachowań. Art. 42  K stanowi gwarancje tego, że nie można być pociągniętym do 
 odpowiedzialności  karnej  za  czyn,  który  chwili  jego  popełnienia  nie  był  czynem  karalnym.  W 
uregulowaniach  prawno  międzynarodowych  mamy  szersze  jeszcze  klauzule  dotyczące  owego   zakazu 
karalności.  Mamy  art.  7  Europejskiej  Konwencji  Praw  Człowieka,  która  przewiduje  zakaz 
retroaktywnego  wprowadzenia   surowszej  sankcji  karnej,  natomiast  w  art.  15  Międzynarodowego 
Paktu  Praw Człowieka mamy  do czynienia jeszcze z podstawą prawną  zasady lex mitior agit,   a więc 
tego  prawa  korzystania  z  ustawy  względniejszej,  łagodniejszej  choćby  to  nie  była  ustawa  obowiązująca  w 
chwili popełnienia czynu. Te zasady konstytucyjne ustawodawca musiał jakoś wdrożyć, stanowić tego typu 

background image

Prawo karne intemporalne 

 

W. Wróbel 

17 

 

reguły  w  kodeksie  karnym,  które  pozwoliły  by  owe zasady  respektować.  Tak  rozstrzygać   kolizje  dwóch 
porządków prawnych by te zasady były respektowane. Podstawową zasadą prawną która to umożliwia  jest 
art. 4 par 1 kk. On próbuje w sposób zbiorczy wszystkie zasady wyrazić. Dodatkowa gwarancja zakazu 
retroaktywności w prawie karnym jest także art. 1 KK, który odpowiada swoja treścią cytowanemu już 
wcześniej art. 42 ust 1 konstytucji. Ma identyczna analogiczną treść. Żeby zrozumieć art. 1 należy podjęć 
się interpretacji występujących w tym przepisie zwrotów. Warto się zastanowić co oznaczają poszczególne 
pojęcia  ujęte  w  tym  przepisie.  Mamy  kilka  tam  sformułowań,  które  na  pierwszy  rzut  oka  wydają  się 
oczywiste, ale nie koniecznie takimi musza być. Jakie pojęcia należy zinterpretować?   Nad czym należało by 
się zastanowić jak chodzi o treść art. 4 par 1 – co oznaczają pojęcia: ustawy względniejszej, ustawa 
nowa, ustawa powszechnie obowiązująca, czas orzekania, czas popełnienia przestępstwa.  
 



 

Najwięcej problemów jest z ustawą względniejszą. Jeszcze raz przypominam treść art. 4 par 1 zgodnie z 
tym   przepisem   pojęcie  ustawy   względniejszej  staje  się  podstawowym  kryterium  rozstrzygania  kolizji. 
Można  by  było  przyjąć,  że  nie  przejmując  się  inną  zasadą w  sytuacji,  w  której  sąd  ma  do  wyboru  dwa 
równolegle  obowiązujące  porządki  prawne,  a  więc  te  z  chwili  popełnienia  czynu  zabronionego  i  ten 
obowiązujący w  chwili  orzekania  ma  wybrać  ten  porządek,  który  pozwoli orzec  wobec  sprawcy 
najłagodniejszą karę. Ma wybrać ustawę względniejsza. To jest podstawowe kryterium rozstrzygania owej 
kolizji.  Czym  może  być  ustawa  względniejsza?  Przyjmuje  się  rozstrzygając   ten  problem  pójść  w  dwóch 
kierunkach.  Wziąć  tekst  ustawy  B  przeczytać,   z  drugiej  strony  wziąć  tekst  ustawy  A  przeczytać  i 
spróbować  sobie  odpowiedzieć  na  pytania:  gdzie  są  łagodniejsze  sankcje  karne.  Ale  oczywiście  w  tej 
perspektywie nie potrafimy rozstrzygnąć kolizji. Dlatego,  że ta kolizja nie polega na tym, że w wymiarze 
abstrakcyjnym nie wiemy jaka ustawę abstrakcyjnie zastosować, one obowiązują równolegle  i równolegle 
mogą mieć zastosowanie, ale chodzi nam o rozstrzygniecie kolizji  stosowania tych 2 ustaw w konkretnym 
wypadku, przy ocenie konkretnego czynu. Wobec tego nie będzie nas  interesować ustawa jako taka, ale 
ten zespół regulacji wynikających z danej ustawy, który będzie miał zastosowanie w konkretnym wypadku. 
Dalej,  można  by  nawet  przy  tak  zawężonym  spektrum  oceny  zdawać   sobie  pytanie  czy  jest  możliwe in 
abstracto,  która  z  tych  2  ustaw  jest  względniejsza.  W  orzecznictwie  sądowym   niekiedy  stosuje  się   taki 
pogląd . Wystarczy spojrzeć na  wysokość danego zagrożenia przewidzianą  za dana kategorię typu czynu 
zabronionego  żeby  móc  w  sposób  jasny   odpowiedzieć  tak  gdzie  jest  karna  niższa  to  jest  ustawa 
względniejsza.  Tam  gdzie  sankcja  wyższa  tam  jest  ustawa  surowsza?  Mona  się  bardzo  pomylić. 
Podstawowym  kryterium  porównywania  tych  ustaw  nie  jest  kryterium   porównywania 
wysokości ustawowego  zagrożenie  in  abstracto,  ale  ewentualnego  hipotetycznego  wyroku  wydanego  na 
podstawie  jednej  i  drugiej  ustawy.   Trzeba  by  sprawdzić  jak  wyglądałoby  zastosowanie  danej  ustawy  w 
praktyce  i  w  zależności  jaki  byłby  efekt  zastosowania  tej  ustawy  moglibyśmy  ostatecznie  rozstrzygnąć 
pytanie:  która  z  tych  ustaw  dla  konkretnego  sprawcy  w  konkretnej  sytuacji   będzie  względniejsza. 
Doprowadzi do łagodniejszego rozstrzygnięcia. Prof. Wolter  starał się tutaj skonstruować pewien test.  W 
jaki sposób to się robi?  Jak to sad powinien zrobić alby ustalić, która z 2 ustaw będzie względniejsza dla 
sprawcy?  Aby  poprawnie  rozstrzygnąć,  która  ustawa  jest  względniejsza  należy   dokonać  2  operacji 
myślowych, hipotetycznych: przy uwzględnieniu całego stanu prawnego wymierzyć kare wg nowej ustawy 
następnie ten sam proces powtórzyć z dawną ustawą.  I wtedy ujawnia się z miejsca czy ustawa dana jest 
względniejsza  dla  sprawcy  czy  tez  nie.  Co  w  takim  razie  mówi  tutaj  prof.  Wolter  o  konieczności 
uwzględnienia  całego  stanu  prawego?  Co  należy  mieć  na  względzie  wydając  to  hipotetyczne 
rozstrzygnięcie?  Twierdzi  się,  że  należy  uwzględnić  wszystkie  negatywne  konsekwencje  jakie 
mogą  dotknąć  sprawce  w  wyniku  zastosowania  tej  ustawy  w  praktyce.  A  więc  nie  tylko  sam 
wymiar kary. Orzeczenie wydawane na postawie przepisu prawa karnego może mieć bardzo bogatą treść. 
Nie  obejmuje  tylko  prostych  konsekwencji  popełnienia  przestępstwa  jakim  jaką  jest  kara.  Szereg 
dodatkowych  środków  karnych,  środków  karnych  o  charakterze  zabezpieczającym,  kompensacyjnym  , 
odszkodowawczym,  ten  cały  komplet  należy   uwzględnić  oceniając  która  z  ustaw  jest  korzystniejsza  dla 
sprawcy. Tyłem przykładu co w ramach tego porównania należy uwzględnić: regulacje dotyczące wysokości 
zagrożenia i  kary. Niekiedy zdarzyć  się mogą problemy bo prostym jest rozstrzygniecie kiedy w ustawie A 
przewidziana jest sankcja od 1 -10 lat, a w ustawie przewidziana B sankcja od 2 lat pozbawienia wolności 
do   12  lat  pozbawienia  wolności  -  wtedy  jasna  sprawa  jest,  że  surowsza będzie  ta  druga  ustawa.  Jeszcze 

background image

Prawo karne intemporalne 

 

W. Wróbel 

18 

 

mniejszy problem kiedy te różnice dotyczą albo górnej albo dolnej granicy ustawowego zagrożenia i takiej 
samej  drugiej   granicy  ustawowego  zagrożenia  czyli  np.  od  1-10  od  1-12  lat.  To  Jeszce można  to  prosto 
rozstrzygnąć . Ale kłopot powstanie wówczas kiedy  w jednej ustawie będziemy mieli sankcje od 1-10 od 
rok a w drugiej od 6 mcy do lat 12 pozbawienia wolności  I w takim przypadku musimy rozstrzygnąć, która 
z  tych  ustaw  jest  względniejsza  dla  sprawy  i  wówczas  ten  test  hipotetycznego  orzeczenia  będzie  dla  nas 
rozstrzygający. Uwolni nas od tej presji abstrakcyjnie sformułowanego przepisu  i pozornych jak się potem 
okaże problemów jak sie potem okaż z różnicami sankcji.  Ale nie tylko, trzeba uwzględnić w związku z 
tym  instytucje  sadowego  wymiaru  kary.  Może  się  okazać  ze  w  jednej  ustawie   będzie  przewidziane 
obligatoryjne złagodzenie kary, a w innej nie będzie chociaż sankcja w tej pierwszej będzie wyższa Chociaż 
sankcja w tej pierwszej będzie wyższa. I co z tego ze sankcja wyższa skoro na skutek sądowego wymiaru 
kary  trzeba  będzie  sankcje  złagodzić,  ze  bezie  trzeba  sankcje  złagodzić.  Wszystkie  te  regulacje  o  bardzo 
różnym charakterze trzeba mieć na uwadze oceniając która z tych 2 ustaw jest dla sprawcy względniejsza. 
Może ten test w pewnych momentach i tak nie dać  jasnego, rozstrzygającego rezultatu. Niektórzy mogą 
zadać pytanie  no to jak rozstrzygnąć wątpliwości czy lepsza jest ustawa, której można sprawcy  orzec co 
prawda  kare  ograniczenia  wolności  z  warunkowym  orzeczeniem   czy  lepsza  jest  ustawa,  która  nie 
przewiduje takiej kary  pozbawienia wolności ale za to umożliwia orzeczenie za to samo przestępstwo kary 
grzywny.  Co  jest  lepsze  grzywna  czy  pozbawienie  wolności  z  warunkowym  zawieszeniem?   W  obu 
przypadkach  sprawca  nie  będzie  pozbawiony  wolności -  jednym  spotka  go  cos  natychmiast  bo  to  będzie 
grzywna  –  dolegliwość  majątkowa   w  drugiej  co  prawda  nie  wiele  ale  wisi  nad  nim  jakąś  przewidziana 
możliwość pójścia do więzienia.  Zastanawiano się nad tą kwestia zadając sobie pytanie czy w takim razie 
decydować ma o tym czy ustawa jest względniejsza zdanie sprawcy? To on ma sobie wybrać ustawę, która 
jest  dla  niego  względniejsza?  Zasugerować, który  stan  prawny  chciałby  by  był  wobec  niego  stosowany 
oczywiście w porozumieniu z  adwokatem, profesjonalistą  czy tez to sąd ma za sprawcę wybrać, która z 
tych 2 ustaw jest względniejsza. A wiec czy ma decydować obiektywna czy subiektywna ocena dolegliwości 
ustawy? Ostatecznie przyjęto, ze rozstrzygać mają o tym przesłanki obiektywne.  Był taki problem 
czy  sprawca  może  sobie  wybrać  kare  śmierci  w  sytuacji  możliwości  wyboru  sankcji  stosowanych  wobec 
niego. Powiedziano: raczej nie, to sąd  będzie orzekał karę. Tym nie mniej w sytuacjach wątpliwych a więc 
takich kiedy jesteśmy  na pograniczu kary grzywy czy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem 
powinno mieć wpływ stanowisko samego oskarżonego. 
  



 

Ustawa  nowa  –  przypominam  raz  jeszcze  wracając  do  treść  art.  4  par  1.  Przepis  ten  wskazuje  prymat 
stosowania  ustawy  nowej.  Ta  ustawę  nowa  będziemy  wskazywać  ustawę  obowiązującą   pro  futuro  –  na 
przyszłości   i  ograniczoną  czasowo  chwili  wydawania  orzeczenia.   W  tym  momencie  wydania  orzeczenia 
sąd ma zbadać najaktualniejsza ustawę, najaktualniejszy stan prawny. Ustawa nowa - Niekoniecznie musimy 
rozumieć nowy kodeks karny. Niekoniecznie chodzi o to ze to jest akt prawny zupełnie nowo uchwalony. 
Może  po  być  zmienione  brzmienie  aktu,  który  już  obowiązywał.  Istniej  dość  pilna  potrzeba  w 
konstruowaniu  pism  sądowych,  procesowych   adresowanych   do  sądu   pilna  potrzeba  podawania  przy 
tekście   aktów  publikacyjnych   dlatego  ze  bez  podania  aktu  publikacyjnego  –  owego  dziennika  ustaw 
odbiorca komunikatu nie zorientuje się w jakim brzemieniu przepis został powołany w tym piśmie czy w 
brzmieniu przed czy po nowelizacji 

 



 

Ustawa poprzednio obowiązująca  -  rozumie się każdy stan prawny miedzy czasem popełnienia  czynu 
zabronionego  a  czasem  orzekania.  Mogą  to  być  różne  ustawy  i  mogą  się  zmieniać.  Nie  jest  ustawa 
poprzednio obowiązująca ustawa która obowiązywała przed popełnieniem czynu zabronionego. 

 



 

Ustawa  –   nie  tylko  przepisy  prawa  karnego,  ale  cały  stan  prawny,  całość  sytemu  prawnego,  nie  tylko 
ustawy karne ale ustawy o których przepisy prawne odsyłają. Wszelkie regulacje prawne które mogę mieć 
znaczenie. Może się okazać, ze zmieniła się definicja ustawowa gdzieś zawarta w jakim kącie o którym mało 
kto  już  pamięta.  Albo  w  jakim  akcie  normatywnym  pojawiła  się  ustawa  do  legalizacji  zachować   Nie 
możemy zapominać o tym, że ustawą jest całość obowiązującego stanu prawnego.  

 

background image

Prawo karne intemporalne 

 

W. Wróbel 

19 

 



 

Czas  popełnienia  przestępstwa  –  czas  działania   lub  czas  zaniechania.  Czas  tego  działania  oznacza 
realizację  znamion   typu  zabronionego   albo  czas  zaniechania  tej  czynności   do  którego  był  sprawca 
zobowiązany  a nie wykonał. Proszę  pamiętać ze w perspektywie czasu intemporalnego nie ma znaczenia 
czas skutku jaki jest wynikiem działania. Ten czas nas nie interesuje, obowiązuje nas ustawa  obowiązująca 
od momentu w którym sprawca działał. Reguła praktyczna w którym działanie sprawcy jest rozciągnięte w 
czasie-  trwa  -   –  przestępstwo  znęcania,  -  kto  znęca  się  nad  inna  osoba  –  ostatnio  podczas  badan 
natknęliśmy  się  na  sprawę  –  sprawca  znęcał  się  25  lat   nad  osobą  –  przyjmuje  się  pragmatyczną  regułę- 
momentem ustalającym moment czas  w perspektywie  intempotoralnym  jest ostatni moment w którym 
sprawca dział albo ostatni moment w którym można było dokonać czynności jak chodzi o zaniechanie. Tym 
ostaniem  momentem  jest  ten  pierwszy  moment,  w  którym  ta  czynność   jest  już   nie  możliwa  do 
wykonania.  

 



 

Czas  orzekania  –  owym  czasem  jest  czas  wydania  merytorycznego  rozstrzygnięcia  -  zastosowanie 
przepisów prawa karnego materialnego. Np. orzeczenie sądów I instancji, sądów II instancji, oczenie sądu 
kasacyjnego. 

 

Zasady prawa karnego intemporalnego 



 

Zasada prymatu ustawy nowej - co do zasady obowiązuje prymat stosowania nowej ustawy.  
Praktyczna konsekwencja jest  rozstrzygnięcie wątpliwości. Wtedy kiedy mamy wątpliwości nie wiemy jak 
postąpić stosujemy ustawę nowa.  Domniemanie stosowania ustawy nowej w różnych tych sytuacjach 
kolizyjnych. 

 



 

Zakres stosowania zasady lex mitior agit - wyraża art.4 par 1 zasadę czy  nakaz stosowania ustawy 
względniejszej, która obowiązywała między chwila czynu a chwila orzeczenia. Także ustawę pośrednia – ta 
która obowiązywała nie w czasie orzekania, nie w czasie czynu a w okresie pośrednim. Mogła przestać 
obowiązywać przed chwila orzeczenia.  

 



 

Zakaz stosowania ustawy nowej łącznie z ustawą poprzednio obowiązującą - zakaz mieszania 
dwóch ustaw. jeżeli mamy do czynienia z kolidującymi porządkami prawnymi   ustawami poprzednio 
obowiązującą a nowa należy zdecydować się na jedną z nich. Trzeba się zdecydować na 1 z ustaw. Nie 
można łączyć ustawy nowej i poprzednio obowiązującej 

 



 

Zasada zmiany orzeczenia - wprowadzona jest w art. 4 par 1 zasada zmiany orzeczenia , modyfikacji 
prawomocnego orzeczenia wydanego.  Co stenie się jeżeli  do zmiany ustawy dojdzie po wydaniu 
prawomocnego  orzeczenia. Obowiązuje  w tym wypadku zasada nakazująca  modyfikacja tego orzeczenia  
wydanego  na zasadzie starej surowszej ustawy 

 



 

Zasada zmiany orzeczenia na skutek uchylenia normy prawno-karnej - zatarcie skazania  w 
przypadku uchylenia karalności danego czyny – depenalizacja – nakaz uchylenia orzeczenia skazującego – 
skazanie uznane za niebyłe 

 



 

Zasada lex mitiro agit a regulacje blankietowe - lex mitior agit obejmuje ustawę nie tylko sensu 
stricto ale także wszystkie inne przepisy uzupełniające regulacje blankietowe przepisów prawa karnego.  

 

 

Możliwości zmiany ustawy 



 

Penalizacja: 

o

 

jeżeli  dochodzi  do  penalizacji  po  czynie  czy  między  czynem,  a  czasem  orzekania  to  mamy  do 
czynienia  z zakazem retroaktywności ustawy penalizującej . Nic nie można orzec, skazać nikogo 
nie można – Reg art. 1 kk.  

o

 

Sytuacja kiedy do zmiany ustawy dochodzi po wydaniu orzeczenia skazującego: Zmiana dotycząca 
podstawy  skazania,  wyroku,  który  jest  wykonywany.  Sprawce  oskarżono  o  jakiś  czym  –  rzecz 

background image

Prawo karne intemporalne 

 

W. Wróbel 

20 

 

dochodzi  do  sadu  a  sąd  uznaje  ze  w  chwili  popełnienia   tego  czynu  nie  było  ustawy,  która 
traktowała  to  zachowanie  jako  karane  i  uniewinnia  sprawce  i   mamy  prawomocne   orzeczenie 
uniewinniające.  I  w  chodzi  w  Zycie  ustawa,  która  za  tą  kategorie  czynów  przewiduje  sankcje 
karną. Z faktu wejścia w  życie  takiej ustawy nie istnieją żadne przesłanki żeby uchylić orzeczenie 
uniewinniające.  Wiemy  ze  nie  można  retroaktywnie  wprowadzać  penalizacji.  Nic   z  tym 
orzeczeniem  uniewinniającym   zrobić  nie  można,  nie  można  zmienić  orzeczenia,  nie  można 
sprawcy skazać. 



 

Depenalizacja: 

o

 

w  czasie  popełnienia  czynu  była  ustawa  karna  opisująca  czyn  jako  karalny  a  w  chwili  orzekania 
takiej ustawy już nie ma. To jest taka sytuacja że sąd  chcąc wydać orzeczeni nie ma podstaw do 
jej wydania.  

o

 

Po wydaniu orzeczenia - w ogóle traci moc prawną przepis podstawy skazanej. Instytucja skazania 
za niebyłego, wyrugowania go z systemu prawnego. Nazywa się to zatraciem skazania. Sprawca z 
mocy ustawy może twierdzić ze nigdy nie był karany. Taka fikcja prawna, że do tego  orzeczenia 
nigdy nie doszło. 



 

Zaostrzenie kary: 

o

 

miedzy czasem czynu a czasem orzekania nastąpi zaostrzenia karalności zastosowanie znajdzie art. 
4  par  1,  który  wyraża  zasadę  lex  mitior  agit  –  zakaz  retroaktywnego   stosowania  zasady 
surowszej.   To  są  jak  gdyby  2  strony  tego  ,mego  medalu.  Względniejsza  dla  sprawcy  okaże  sie 
ustawa ta poprzednio obowiązująca. Ta stara ustawa będzie wobec sprawcy stosowana. 

o

 

Sytuacja  zaostrzenia  sankcji  karnej  –  ktoś  zostaje  skazany  z  łagodniejszego  przepisu  – 
ustawodawca wprowadza teraz przepisy zaostrzające. Czy można skorzystać z tych środków do 
osoby,  która  już  odbywa  karę?  Zakaz  stosowania  ustawy  surowszej.   Nie  można  stosować 
żadnych dodatkowych represji. 



 

Złagodzenie kary: 

o

 

 kiedy  w  chwili  orzekania  obowiązuje  ustawa  łagodniejsza    -  stosowanie  ustawy  nowej, 
względniejszej – art. 4 par 1.  

o

 

Kodyfikacja  kary  polega  na  tym,  że  złagodzono  sankcje  karna  a  w  skazani  więzieniach.  Mamy 
wyroki,  kiedy  sankcja  była  wyższa.  -  wprowadzono  kompromis  –  zezwolono  na  modyfikacje 
orzeczonej  kary  –  wyroku  skazującego  –  należy  kare  zmniejszyć  do  górnej  granicy  ustawowego 
zagrożenia przewidzianego w nowej ustawie.  

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

background image

Budowa norm 

 

W. Wróbel 

21 

 

BUDOWA NORM PRAWA KARNEGO 

 



 

Jak wygląda norma prawna? Z jakich tekstów ja konstruować? System norm sprzężonych – prawo karne to 
specyficzna dziedzina gałęzi prawa, którą buduje się o konstrukcje norm sprzężonych. Normy sprzężone 
-  konstrukcja  dwóch norm  z  których  jedna  opisuje  co  jest  zakazane  lub  nakazane  a  druga 
określa  sposób reakcji  na złamanie tej pierwszej. Określa się je – te normy sprzężone jako normę 
sankcjonowaną- owa norma  zakazu nakazu oraz norma sankcjonująca  – mówiąca jak należy reagować na 
nieprzestrzeganie  normy  sankcjonowanej.  Oczywiście  powstaje  pytanie  kto  ma  reagować  czy  musi 
reagować  czy  może  reagować  –  to  wszystko  będą  pytania  dotyczące  treści  normy  sankcjonującej.  Te 
normy są zawarte i funkcjonują w przepisach prawa karnego, choć nie we wszystkich. Co do zasady tak. 
Takim  najsprawniejszym  konstruktem  norm  sprzężonych   okazał  się  pomysł,  który  nakazuje  stosować 
normę jako strukturę dwuelementową, na którą składa się: 

o

 

 Hipoteza -  zakres zastosowania normy prawno – karnej .. kiedy? 

o

 

Dyspozycja – co należy zrobić, w jakich warunkach  … co? 

Te normy sprzężone interpretuje się z przepisu prawa karnego. 

 



 

Przepis prawa karnego – prawo karne materialne to zbiór przepisów, które obejmuje katalog czynów 
karalnych  przewidywanych  przez   ustanawiających  kar   grożące  za  popełnienie  czynów  a  także  zasady 
odpowiedzialności karnej. Czytając takie przepisy szukamy czy nie ma tam jakiejś sankcji  przewidzianej za 
popełnione  czyny.  Możemy  zrekonstruować   normy  prawno  –  karne.  Niektórzy  mówią,  że  istnieje 
specyficzny  sposób  zapisywania  prawa  karnego,  specyficzna  syntaktyka..  Kto..  coś  tam  robi  …  podlega  – 
prawdopodobnie przepis prawno – karny.  
 



 

Twierdzi  się, że norma sankcjonowana – to zakaz lub  nakaz określonego zachowania  adresowany  do 
osób  ,  które  znajdują  się  w  zakresie  zastosowania  danego  sytemu  prawnego.    Norma  ma  strukturę 
dwuelementową . Ta norma ma swój zakres normowania  i opisuje zakres zastosowania:  kogo dotyczy , w 
jakich  warunkach  aktualizuje  się  zakaz  lub  nakaz.  Art.  148   par  1.  „Kto  zabija  człowieka  podlega  każe 
pozbawienia  na  czas  nie  krótszy  od  lat  8,  kara   25  lat  pozbawienia  wolności  albo  karze  dożywotniego 
pozbawienia wolności.” Gdyby ten przepis dosłownie przepisać to tam nie ma zakazu zabijania. Ten przepis 
swoją bezpośrednia treścią mówi tylko tyle, że ktoś jak już kogoś zabił. Jeżeli jest tu jakakolwiek norma, 
dyrektywa to jest zawarta w słówku „podlega” – jest adresowana do tego kto ma tą karę wymierzyć. I tutaj 
jest  cały  problem   wyprowadzania  z  przepisów   prawa  karnego  norm  zakazu  lub  nakazu  czyli  normy 
sankcjonowanej. Normy sankcjonowane wyprowadzamy, inferujemy  z sytemu prawa karnego. Owa norma 
sankcjonowana  –  wyprowadzana  jest  z  sankcjonowania  pewnych  zachowań.  Jeżeli  jakieś  zachowanie  jest 
sankcjonowane to prawdopodobnie jest także zakazane. To co karalne powinno być wcześniej zakazane. Z 
takiego tekstu przepisu potrafimy  zrekonstruować normę o zakazie zabijania człowieka. Jeżeli zestawimy 
ze sobą inne przepisy prawa karnego - owa norma sankcjonowana  może nabrać innej treści. Może okazać 
się ze są sytuacje w której ten ustawodawca zezwala na zabicie człowieka – obrona konieczna i wówczas 
owa norma sankcjonowana będzie miała inne brzmienie. Nie w każdej sytuacji bowiem zakazane jest zabijać  
Zakazane  jest  zabijanie  w  każdej  sytuacji  –  za  wyjątkiem  i  tu  będziemy  rozbudowywać  hipotezę  normy 
sankcjonowanej wskazując np. na obronę konieczna. Czy każdy przepis prawa karnego daje podstawę do 
wykonywania normy sankcjonowanej? To jest  spór, który ma ogromne praktyczne znaczenie. Mianowice 
spór o to, że ustawodawca  ustanawiania przepis karny, który ustanawia karę - czy zawsze ustanawia zakaz 
zachowania ustanowionego jako zachowania karalnego? Okazuje się ze nie zawsze tak jest: 

o

 

z  jednej  strony  są  tacy,  którzy  twierdzą,  że  ze  względu  na  zasadę  ultima  ratio  prawo  karne  nie 
przewiduje  zakazów  a  jedynie  przewiduje  sankcje  które  są   zakazane  lub  nakazane  w   innych 
miejscach  sytemu  prawnego.  Prawo  karne  jest  tylko  zwieńczeniem  sytemu  prawa  jako  takiego. 
Może wkraczać kiedy już w systemie prawa istnieją. 

o

 

inne  stanowisko – każdy przepis prawa karnego wprowadza zakaz poprzez sankcje.  

o

 

właściwa  droga  jest  pośrodku.  1  teza  o  tym  ze  żadne  przepisy  prawa  karnego  nie  ustanawiają 
zakazów w tym sensie jest nie do utrzymania, że są takie przepisy prawno karne, które gdybyśmy 
uchylili  to  by   sie  okazało  ze  dane  zachowania  są  legalne.  Tak  jest  np.  z  kazirodztwem.  Nie 

background image

Budowa norm 

 

W. Wróbel 

22 

 

znajdziecie   w  systemie  prawnym  żadnej  wypowiedzi  ustawodawczej   która  odnosiłaby  się  do 
kazirodztwa  .  Jedyną  regulacja  prawną,  która  tego  dotyczy  jest    przepis  karny  przewidujący 
 sankcje  za  kazirodztwo,  jeżeli  byśmy  uchylili  ten  przepis  trzeba  by  było  powiedzieć  ze 
kazirodztwo  jest  legalne.  Jeżeli   tak  to  ten  sam  przepis  musi  ustanawiać  i  sankcje  i  zakaz  czynu, 
którego  nazywamy  czynami  kazirodczymi.  Z  drugiej  strony  mamy  przepisy,  które  zawierają 
Klauzula  bezprawności  –  kto  bezprawnie  cos  robi  –  takie  przepisy  nie  ustanawiają  normy 
sankcjonowanej  czyli  nie  można  z  nich  samodzielnie  wyprowadzić  treści  zakazu  czy  nakazu  ale 
trzeba sięgnąć gdzieś do sytemu prawnego i znaleźć zakaz lub nakaz. 
 



 

Norma sankcjonująca – reguluje bezpośrednio stosowanie kary. Cos właściwego dla prawa karnego. Ma 
charakter normy kompetencyjnej – upoważnia kogoś dla wydania rozstrzygnięć z mocą prawna, która ma 
znaczenie prawne. Czasami w prawie karnym jest także jest to tylko uprawnienie a czasami obowiązek. Sąd 
musi wymierzyć kare w sytuacji kiedy spełnia się przesłanki zastosowana normy sankcjonującej.  

o

 

Jest 2 elementowa:  



 

hipoteza – opis czynu zabronionego, inne przesłanki odpowiedzialności karnej 



 

dyspozycja – zakres środków karnych jakie trzeba, można zastosować , opisanie tego co 
można  zrobić  sprawcy  przestępstwa.  Kompetencja  do  orzeczenia  sankcji 
karnych/obowiązek orzeczenia sankcji karnej. 

o

 

adresatem: sąd, wyjątkowo prokurator  



 

Normatywna  interpretacja  przepisów:  nie  wszystkie   elementy  zawarte  w  przepisie  prawa  karnego  maja 
znaczenie  w perspektywie obu struktur normatywnych tj. normy sankcjonowanej i sankcjonującej . Tylko 
pewne  elementy  w  tym  przepisie  będą  mieć  znaczenie  dla  normy  sankcjonowanej.  Inne  nie.  Określony 
zestaw elementów ma zastosowanie dla normy sankcjonowanej. Np. mamy przepis kto zabija człowieka to 
z tego przepisy wywnioskujemy zakaz zabijania człowieka – zakazujemy zabijania na wartość jakim jest życie 
a nie przez świadomość tej osoby do której ten zakaz stosujemy. W normie sankcjonującej w słówku zabija 
kryje  się  umyślność  działania.  Dla  treści  normy  sankcjonowanej  nie  ma  znaczenie  zaistnienie  skutków. 
Zakazanym  jest  podjecie  czynności  które  z  wysokim  prawdopodobieństwem  do  skutku  prowadzi  .    Dla 
normy sankcjonującej wytępienie skutku  jest warunkiem ziszczenia się hipotezy. Uruchomia konsekwencje 
prawo karne. Naruszenie  normy sankcjonowanej jest jedną z przesłanek aktualizacji kompetencji prawno-
karnej.  Naruszeniem  normy  sankcjonowanej  uruchamia  sankcje  prawa  karnego.  Warunkiem  iszczenia  się 
hipotezy normy sankcjonowanej  jest bezprawność zachowania opisanego jako karalne. U podstaw  każdej 
normy  sankcjonowanej  jest  jakaś  wartość,  dobro  prawne.  Norma  prawna  poza  poleceniem 
zrelacjonowania  jest  pod  względem  dobra.  Norma  sankcjonowana  ma  2  funkcje:  rozkazodawczą 
oraz wartościująca.  
 



 

Charakter dób prawnych 

o

 

Dobra względne – chronione na wolę danego podmiotu  - lekki uszczerbek na zdrowiu. 

o

 

Dobra bezwzględne – bez względu na zdanie nosiciela podlegają ochronie – średni uszczerbek na 
zdrowiu. 

o

 

Bezprawność czynu można mówić kiedy dane zachowanie zagraża dobru lub je narusza i niszczy i 
jeżeli jest sprzeczne z regułami postępowania z danym dobrem. Pewne reguły wprowadzane są po 
to by tolerować pewien stopień niebezpieczeństwa dla dobra prawnego.  
 



 

Przestępstwo  –  zespół  przesłanek  z  hipotezy  normy  sankcjonującej  odnoszących  się  do  czynu,  które 
przesądzają  o  zastosowaniu  sankcji  karnej.  Te  rożne  warunki,  które  musza  zrealizować  hipotezę  normy 
sankcjonującej można grupować – określona struktura przestępstwa.   

background image

Struktura przestępstwa 

 

A. Zoll 

23 

 

03.11.08 

WYKŁAD 5 

 

Temat:  Struktura przestępstwa cz 1.

 

 

 

Przestępstwo nie ogranicza się tylko do pewnego zdarzenia, pewnej zaszłości w świecie zewnętrznym. 

Jest to pewien fakt, które ma swoje miejsce i swój czas (płaszczyznę ontologiczną). To jednak takie zdarzenie, 
które  wymaga  ingerencji  ustawodawcy.  Bez  tej  ingerencji  żadne  zdarzenie  nie  było  by  przestępstwem. 
Najprostsza  strukturą  przestępstwa  jest  jego  strona  ontologiczna  i  normatywna.  Normatywna  ocena  tego 
zdarzenia czyniąca z niego przestępstwo. 

 

Struktura przestępstwa jest znacznie rozbudowana, uporządkowany katalog warunków  pozwalających 

mówić o przestępstwie. Kilka poglądów na strukturę przestępstwa.  

 

Struktura Ernsta Belinga – 1906 „Nauka o przestępstwie” -  wychodzi od czynu  

ludzkiego,  który  ma  charakter  ontologiczny,  istotna  rolą  wola  jako  czynnik  sprawczy  (wola  kauza  dla 
zachowania  człowieka,  zachowania,  które  ma  spowodować  określoną  zmianę  w  świecie  zewnętrznym). 
Określoność czynu zabronionego a  w szczególności zgodność czynu z określonością. Aby stwierdzić czy dany 
czyn  stanowi  przestępstwo  należy  ustalić  czy  czyn  ten  zawiera  znamiona  opisane  przez  ustawę  w 
charakterystyce  typu  czynu  zabronionego  określonego  w  ustawie.  Czyn  musi  być  zgodny  z  określonością 
zawartą w ustawie karnej.  

 

Elementy  określoności  czynu  zawierały  tylko  znamiona  o  charakterze  opisowym  i 

przedmiotowym(proste  do  zweryfikowania  z  rzeczywistością).  Wszystko  co  miało  charakter  wartościujący  i 
podmiotowy nie wchodziło w opis czynu zabronionego.  

 

Jeżeli czyn zrealizował wszystkie znamiona określoności czynu zabronionego mieliśmy do czynienia z 

pewnym  domniemaniem,  że  czyn  taki  był  bezprawny.  To  domniemanie  mogło  być  obalone  poprzez 
wystąpienie  w  rzeczywistości,  okoliczności  które  usprawiedliwiały  popełnienie  czynu  spełniającego  wymóg 
określoności z opisem w ustawie. Takie okoliczności nazywa się kontratypami. Czyli sama zgodność czynu z 
określonością  czynu  w  ustawie  o  bezprawności  nie  przesądzała.  Czyn  musi  być  bezprawny,  a  jest  bezprawny 
gdy nie zajdą okoliczności wyłączające bezprawność (gdy nie pojawią się kontratypy).  

 

Kazus.  X  zabił  Y-  domniemanie  bezprawności  ale  okazuje  się,  że  to  zabójstwo  było  spowodowane 
koniecznością zagrożenia i potrzebą odparcia ataku.  

 

Wszystkie okoliczności mające charakter wartościujący decydują o bezprawności czynu.  

 

Kolejnym  elementem  struktury  przestępstwa  jest  to,  że  czyny  zgodny  z  określonością  ustawy, 

bezprawny  musi  być  zawiniony.  Wina  rozumiana  na  gruncie  teorii  psychologicznej  –  stosunek  psychiczny 
sprawcy  do  jego  czynu  (zamiar,  wola  dokonania  czynu  zabronionego).  Ten  stosunek  psychiczny  wiążący 
sprawce z czynem mógł być inaczej charakteryzowany przy poszczególnych  typach czynu zabronionego. miał 
być  określony  w  ustawie  jako  wymagany  dla  dokonania  czynu  określonego  typu.  Stad  dla  Belinga  nie  było 
problemu, żeby tą strukturę przestępstwa odnosić do przestępstw umyślnych i nieumyślnych.  

 

Modyfikacja koncepcji Belinga – lata 20 XX wieku. Nie ma 3 elementów, 

 które wartościują czyn. Nie ma określoności, bezprawności i zawinienia. Należy te dwa elementy tj. określoność 
czynu  i  bezprawność  należy  potraktować  jako  jeden.  Zwolennicy  tej  teorii  uważali,  ze  ta  ustawowa 
okre
śloność zawiera już w sobie zanegowanie kontratypu.  

Jest to teoria negatywnych znamion typu czynu zabronionego. Ta koncepcja zakłada istnienie dwóch elementów: 
elementów  pozytywnych,  które  czyn  musi  posiadać  oraz  elementów  negatywnych,  które  wyłączają 
bezprawność.  

Nauka o przestępstwie 

background image

Struktura przestępstwa 

 

A. Zoll 

24 

 

 

Struktura przestępstwa w nauce socjalistycznej. Wyodrębnienie podmiotu jako samodzielnego elementu 
przestępstwa – o tym, czy było przestępstwo decydowała między innym osoba sprawcy („mordercą jest 
ten kto...” zatem nie było przestępstwa jeśli np. był atak na Żydów). 

 

Przedmiotowa strona przestępstwa to czyn, który jest dokonany. Jest jednak pewna różnica w akcentach 

w  stosunku  do  koncepcji  Belinga,  gdzie  czyn  musiał  być  zgodny  z  określonością  czynu  zabronionego  
(podkreślenie tego, co wymaga zasady nullum crimen sine lege ponali – funkcja gwarancyjna). W totalitaryzmie 
tego tak wyraźnie sie nie akcentuje. To jest czyn. Strona przedmiotowa to jest czyn. To czy on jest zabroniony 
przez  ustawę  czy  nie  schodzi  na  dalszy  plan.  Zasada  nullum  crimen  sine  lege  poenali  nie  obowiązywała  – 
obowiązywała  zasada  analogii.  Przedmiotem  przestępstwa    są  stosunki  społeczne,  które  są  atakowane  przez 
sprawce.  Przestępstwem  czyn  społecznie  niebezpieczny,  zagrażający  Strona  podmiotowa  przestępstwa  to  jest 
problem winy, stosunku psychicznego, winy rozumianej czysto psychologiczne. 

 

 KONCEPCJA SZKOŁY KRAKOWSKIEJ. Modyfikująca koncepcję Belingowską.  

Interesuje  nas  zachowanie  człowieka.  Trzeba  coś  więcej  powiedzieć  o  czynie.  Sam  czyn  jest  elementem 
wartościującym.  Zachowanie  człowieka,  relacja  do  otaczającej  rzeczywistości  –  to  zachowanie  jest  punktem 
wyjścia. To zachowanie będzie nas interesowało jeśli będzie czynem. Nie każda reakcja człowieka z otaczająca 
go rzeczywistością będzie czynem.  

          O odpowiedzialności karnej możemy mówić wtedy jeżeli to 

zachowanie  się  człowieka  jest  podjęte  w  warunkach  możliwości  zachowania  sie  alternatywnego.  Brak 
możliwości  zachowania  alternatywnego  może  mieć  różne  źródła  zewnętrzne  i    wewnętrzne  (udar  mózgu  u 
kierowcy,  który  prowadzi  samochód)  –  mamy  do  czynienia  z  zachowaniem,  ale  nie  czynem.  Ale  mogą  być 
sytuację gdy tego czynu moglibyśmy się dopatrzyć S.N – kierowca chory na padaczkę nie zgłosił, że cierpi na 
padaczkę, nie wykryto tego i dostał prawo jazdy. Kierowca w trakcie prowadzenia samochodu dostał padaczki i 
wjechał  na  przystanek  powodując  śmierć  kilku  osób.  Sąd  1  instancji  go  uniewinnił,  był  nieprzytomny.  Sąd 
Najwyższy  tego  czynu  dopatrzył  się  w  momencie  w  którym  on  wsiadał  do  samochodu,  gdy  był  przytomny  i 
wiedział,  że  nie  ma  kwalifikacji  do  prowadzenia  samochodu.  Przyczyny  zewnętrzne,  które  powodują,  ż
zachowanie nie s
ą czynem – przymus fizyczny  nieodporny. Człowiek  się zachowuje  ale nie  ma powiązania 
między jego świadomością, wolą a ruchami. Ktoś z zewnątrz oddziałuje na jego mięśnie: krępując, popychając. 
Tak samo jest gdy człowiek nie jest zdolny do wykonania czynu bo brak mu np. narzędzi (drabina, by wyjść na 
górę  i  uratować  kogoś  z  pożaru)  czy  umiejętności  (np.  ktoś  widzi,  że  X  tonie,  nie  umie  pływać  i  nie  może 
udzielić  pomocy  –  nie  mamy  do  czynienia  z  zaniechaniem).CZYN  jako  pierwszy  stopień  wartościowania  się 
człowieka. 

 

Czyn  będzie  nas  interesował  jako  element  struktury    przestępstwa  jeśli  będzie  sprzeczny  z  norma 

sankcjonowaną  (nakazującą  lub  zakazującą  określone  postępowanie).Musimy  stwierdzić,  że  ten  czyn  w 
rzeczywistości  atakuje  dobro  prawne,  które  norma  sankcjonowana  ma  chronić.  U  podstaw  każdej  normy 
sankcjonowanej  leży  jakaś  wartość  aksjologiczna.  Może  się  zdarzyć  tak,  że  mamy  zachowanie,  które  pozornie 
atakuje  dobro  ale  faktycznie  go  nie  atakuje  (kazus  lekarza,  który  wykonuje  operacje-  atakuje  dobro  jakim  jest 
integralność ciała, ale jeśli działa zgodnie ze sztuką lekarską to trudno powiedzieć, że jego działanie skierowane 
jest przeciwko zdrowiu). 

 

Naruszenie  reguły  postępowania  z  dobrem.  Norma  prawna  może  żądać  od  nas  tylko  tego  co jesteśmy 

jako  gatunek  ludzki  wstanie  zrobić.  Nie  można  nakazać  lub  zakazać  powstaniu  takiego  stanu  rzeczy,  na  który 
człowiek  nie  ma  wpływu.  Te  wartości,  które  chronione  są  przez  normy  prawne  dlatego  są  normami,  że 
uczestniczą  w  obrocie  społecznym.  Nie  jest  to  jak  twierdził  Venzel  twórca  finalizmu  to  nie  są  muzealne 
eksponaty,  leżące  w  szafie,  których  nie  można  dotykać.  Dobra  z  istoty  rzeczy  narażane  są  na  pewne 
niebezpieczeństwa,  zniszczenia.  Dlatego  mamy  pewne  granice  tolerancji,  musimy  wyznaczyć  pewien  poziom 
zagrożeń  na  który  się  zgadzamy  (komunikaty  o  liczbie  ofiar  w  wypadkach  drogowych    -  najprościej  byłoby 
zatem zakazać ruchu zmechanizowanego). Pewien stopień  zagrożenia  musimy tolerować. Jeżeli przestrzegamy 
pewnych  reguł  to  nawet  jeśli  zachowanie  doprowadzi  do  zagrożenia,  to  nie  można  postawić  zarzutu.  Nigdy 
bowiem nie można w pełni zabezpieczyć dobro prawne.  

background image

Struktura przestępstwa 

 

A. Zoll 

25 

 

 

Aby  zachowanie  było  bezprawne  musi  być  atak  i  naruszenie  reguły  postępowania  z  tym  dobrem 

prawnym  (reguły  mogą  być  skodyfikowane  jak  kodeks  drogowy  bądź  mogą  to  być  reguły  znane  z 
doświadczenia, wiedzy przekazanej nam od innych ludzi).  

 

Jeśli sprawca  nie zaatakował  dobra prawnego i  nie  naruszył reguł postępowania to powiemy, że jego 

czyn  nie  narusza  normy  sankcjonowanej.  Interesują  nas  tylko  takie  przypadki  gdy  mamy  naruszenie  normy 
sankcjonowanej  w  postaci  ataku  na  dobro  i  naruszenia  reguł.  To  jednak  nie  przesądza  o  bezprawności  –  teraz 
musimy  zbadać  czy  nie  wystąpiły  kontratypy    wyłączające  bezprawność.  Mogą  one  usprawiedliwić  atak  i 
naruszenie okolicznością  wystąpienia okoliczności z  kontratypu. Jeśli brak  takich okoliczności to powiemy, że 
czyn był bezprawny.  

 

Różnica  w  stosunku  do  koncepcji  Beringa.  O  bezprawności  mówimy  na  początku,  pierwsze 

wartościowanie czynu. Karalność jeszcze nas nie interesuje. Mamy ustalone, że nasze zachowanie jest czynem i 
to  czynem  bezprawnym.  Teraz  włączamy  prawo  karne.    Oznacza  to,  bowiem,  że  czyn  był  sprzeczny  z 
porządkiem prawnym i nie zaszły okoliczności wyłączające bezprawność. Teraz interesuje nas czy ten czyn jest 
karalny.  Prawo  karne  nie  rozstrzyga  o  tym  jakie  zachowania  są  bezprawne.  Rozstrzyga,  które  z  zachowań 
bezprawnych mają być karalne.  Bezprawność zatem jest pewnym poprzednikiem ustalania karalności. Musimy 
zbadać czy czyn nasz jest zgodny z ustawową określonością czynu zabronionego (jak chciał Bering). Ale inaczej 
rozumiemy  znamiona  ustawowej  określoności.  Chodzi  nam  tutaj  o  typ  czynu  zabronionego  z  jego  wszystkimi 
cechami podmiotowymi i przedmiotowymi (wchodzą tutaj zarówno elementy opisowe i wartościujące).  

 

Nasz  czyn  gdy  jest  zgodny  z  ustawową  określonością  czynu  zabronionego  musimy  zbadać  czy 

przypadkiem  nie  zachodzą  okoliczności  wyłączające  karalność  (najczęściej  względy  polityki  karnej  np.  przy 
usiłowaniu art. 15).  

 

Jeśli  nie  ma  okoliczności  wyłączających  karalność  następnym  etapem  jest  zbadanie  tego  konkretnego 

czynu  wyczerpującego  znamiona  czynu  zabronionego  pod  groźbą  kary  tj.  czynu  karalnego.  Musimy  się 
zastanowić czy ten czyn zasługuje na ocenę czynu, który mógłby być przestępstwem, czy on jest indywidualnie 
rzecz biorąc karygodny. Trzeba uświadomić sobie, że poprzedni etap w którym mówimy o karalności czynu, jest 
etapem  w  którym  porównujemy  konkretny  czyn,  który  zdarzył  się  w  określonym  miejscu  i  czasie  z  opisem 
zawartym w ustawie. Ten opis zawarty w ustawie ma charakter abstrakcyjny, generalny. Teraz możemy jednak 
dojść do wniosku, że ten czyn zawiera szereg elementów indywidualizujących, których ustawodawca nie mógł 
uwzględnić  w  swoim  abstrakcyjnym  i  generalnym  opisie.  Typowość  ze  względu  na  indywidualne  cechy  z 
punktu widzenia społecznej szkodliwości – ustawodawca każe to uwzględnić. 

 

Jeżeli  mamy  do  czynienia  ze  znikomym  stopniem  społecznej  szkodliwości  czynu  bezprawnego, 

karalnego  to  nie  traktujmy  tego  za  przestępstwo.  Ta  ocena  czy  czyn  jest  czynem  o  znikomej  szkodliwości 
społecznej  lub  nie  jest  w  pewnym  zakresie  dowolna.  Wprawdzie  ustawodawca  w  art.  115  ,  2definiuje 
okoliczności,  które  mają  wpływać  na  stopień  społecznej  szkodliwości,  ten  stopień  określać  to  jednak  przy 
konkretnej  sprawie  granica,  kiedy  jest  znikoma  a  kiedy  duża  szkodliwość  społeczna  jest  wyjątkowo 
nieokreślona.  Zasada  oportunizmu  –  prokurator  nie  wstrzyma  lub  umarza  wszczęte  postępowanie  jeśli  z 
punktu interesu społecznego sprawa jego prowadzenie jest bezzasadne. 
 

 

Drugi  model  występujący  w  Polsce  i  Austrii  –  czyn  o  znikomej  społecznej  szkodliwości  nie  stanowi 

przestępstwa. Zdaniem prof. jest to rozwiązanie. 

 

Teraz badamy winę. Czyn ma być zawiniony, ten element wystąpił również u Beringa (przestępstwem 

czyn zabroniony). My rozumiemy winę zupełnie inaczej art. 1,3 kk nie jesteśmy w stanie odczytać tego innego 
rozumienia  winy. Winę rozumiemy jako pewien zarzut jaki stawiamy sprawcy czyny bezprawnego, karalnego, 
karygodnego i zawinionego, że mógł się zachować zgodnie z prawem. Tu również musimy zbadać, czy nie ma 
okoliczności  wyłączające  ten  zarzut  i  usprawiedliwią  dokonanie  czynu  zabronionego.  Typową  okolicznością 
uniemożliwiającą  postawienie  zarzutu  jest  niepoczytalność  sprawcy,  art.  26,  2  –  stan wyższej  konieczności
art. 29, 30 kk. 

background image

Struktura przestępstwa 

 

A. Zoll 

26 

 

 

 

CZYN. 

 

Zachowanie podjęte w sytuacji możliwości dokonania wyboru.  

.  

Różne teorie odnośnie czynu: 

 

koncepcje traktujące czyn jako zdarzenie o charakterze ontologicznym, 

 

naturalistyczno – kazualna koncepcja. Panowała niepodzielnie na przełomie XIX / XX  wieku, ale i 
dzisiaj w obiegu. Reprezentantami byli: Beling. Liszt, G. Radbruch, Mercker, Władysław Wolter.  

 

Czyn  jest  pewnym  zdarzeniem  w  świecie  zewnętrznym  wywołanym  impulsem  woli,  pewną 

aktywnością woli. Stąd w nazwie kauzalność. Czyn interesuje nas wtedy gdy jest uzewnętrzniony, postrzegalny 
dla  potencjalnego  obserwatora.  To  uzewnętrznienie  czynu  może  wystąpić  w  2  postaciach:  działania  bądź 
zaniechania  (nieprzeszkodzenia  w  powstaniu  jakiejś  zmiany  w  świecie  zewnętrznym)  –  pojęcie  czynu  w  tej 
koncepcji  jest  nadrzędne.  To  spowodowało  pewien  rozłam  w  kierunku  Radbruch  stwierdził,  że  zaliczenie 
zaniechania  na  równi  z  działaniem  jako  postaci  czynu  jest  wynikiem  pewnego  nieporozumienia  a  wręcz  błędu 
logicznego.  Skoro  zaniechanie  odnosi  się  do  działania,  to  nie  możemy  być  tak,  żeby  czyn  był  zarówno 
działaniem jak i nie działaniem bo wtedy czyn jest niedefiniowalny.  

 

Charakterystyczne  dla  tej  koncepcji  jest  podkreślenie  istotności  aktu  woli.  Wola  jako  przyczyna 

zachowania,  natomiast  nie  interesuje  treść  woli.  Zwolennicy  tej  koncepcji  chcieli  żeby  pojęcie  czynu  było 
adekwatne  dla  przestępstw  charakteryzujących  się  umyślnością  i  nieumyślnością,  nie  chcieli  wiec  treści  woli 
włączać  do  treści  czynu.  Wola  miała  być  impulsem  dla  działania  lub  zaniechania  natomiast  treść  samego 
przeżycia  psychicznego  miała  być  nie  istotna.  To  podstawowe  twierdzenie  było  przedmiotem  ostrego  ataku. 
Zwrócono  uwagę,  że  jeżeli  tak  to  każdemu  skutkowi  można  przypisać  dowolny  akt  woli.  Jeżeli  nie  ma 
powiązania  między  treścią  woli  a  zmianą  jaka  powstała  możemy  wszystkie  zjawiska  ze  sobą  wiązać  i  tutaj 
pojęcie czynu nie stanowi żadnej eliminacji przy przypisywaniu odpowiedzialności karnej, praktycznie staje się 
zatem zupełnie bezużyteczne. Inny zarzut przeciwko koncepcji - ta koncepcja nie pozwala na wyróżnienie czynu 
spośród innych przebiegów przyczynowych. Czyn  nie jest czymś charakterystycznym dla człowieka wtedy. Nie 
to  jest  istotne  w  naszym  ludzkim  zachowaniu,  że  jest  jakiś  impuls  woli,  który  doprowadza  do  działania  czy 
zaniechania  a  istotne  jest  to,  że  my  potrafimy  sterować  przebiegiem  przyczynowości.  Dostosujemy  ruchy  do 
wyobrażonego celu, środki do wyobrażonego celu. Człowiek nie jest tylko stacją w przebiegach przyczynowych, 
tylko jest twórcą tych przebiegów. Jeżeli tak to nie można nie zwrócić uwagi na treść decyzji woli bo ta treść jest 
właśnie decydująca o przebiegu przyczynowości i kreatywności zachowania człowieka. 

 

koncepcje  patrzące  na  czyn  poprzez  pewne  wartościowanie  tego  zdarzenia,  czyli  podstawowy  akcent 
kładą na czynnik normatywny. 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

Struktura przestępstwa 

 

A. Zoll 

27 

 

17.11.08 

WYKŁAD 6 

 

Temat:  Struktura przestępstwa cz 2.

 

 

Kontynuacja szkół dotyczących czynu. 

Finalizm 

 

Kierunek,  który  w  doktrynie  prawa  karnego  w  latach  40  i  50  XX  odegrał  dużą  rolę  a  jeszcze  i  do 

dzisiaj możemy spotkać  jego przedstawicieli. Również pewne założenia przetrwały do dzisiaj, oprócz koncepcji 
czynu, która powszechnie została skrytykowana. 

 

Z poprzednią koncepcją naturalistyczno – kauzalną wiąże finalizm założenie mówiąc o czynie mówimy 

o pewnym zdarzeniu w sensie ontologicznym tj. czyn jesteśmy w stanie doświadczyć, opisać (czyn ma swój czas, 
swoje miejsce). Tak jak w koncepcji naturalistyczno kauzalnej wola była powiązana z czynem i odgrywała rolę w 
czynie  jedynie  jako  przyczyna,  stąd  nazwa  kauzalna  koncepcja  czynu.  Wola  –  impulsem  do  zewnętrznych 
ruchów  spostrzeganego  zachowania  człowieka.  Finalizmie  podstawową  rolę  odgrywa  treść  woli.  Czyn  jest 
zachowaniem celowym i wola musi mieć inne znaczenia, wola jest tym czynnikiem, który decyduje o przebiegu 
różnych zjawisk także przyczynowych. Wyobrażając sobie cel, który chce osiągnąć dobiera odpowiednie środki 
dla  osiągnięcia  tego  celu  i  podejmuje  decyzje  realizacji  celu.  Dochodzi  do  uruchomienia  zewnętrznego 
zachowania  sterowanego  przez  wole.  To  działanie  celowe,  które  stanowi  istotę  czynu.  Trudność  pokrycia 
koncepcji  czynu  tak  rozumianego  z  zaniechaniem.  Zaniechanie  nie  występuje  w  rzeczywistości,  jest 
stwierdzeniem braku aktywności w określonym kierunku. Zaniechanie swoja istotę wyczerpuje w normatywnej 
stronie  a  nie  ma  natury  ontologicznej.  Dlatego  eto  tez  finaliści  inaczej  definiują  przestępstwo  -  jako  czyn  lub 
brak czynu. Cała struktura przestępstwa jest rozbita na 2 struktury; na naukę z przestępstwem związanym z 
działaniem i zaniechaniem. Nie da się tych 2 struktur połączyć. Celowe działanie łatwo stwierdzić, że mamy z 
taką koncepcją czynu gdy  człowiek dokonuje czynu zabronionego w celu realizacji czynu zabronionego (zamiar 
dokonania czynu, zamiar bezpośredni) – wtedy możemy mówić o psychicznym sterowaniu. Do tego jednak nie 
sprowadza się nauka o przestępstwie, często bowiem mamy do czynienia z przestępstwami nieumyślnymi. Jeżeli 
mówimy o celowym działaniu musi być to w jakimś innym sensie użyte przemyślenie. Człowiek zawsze działa w 
jakimś  celu,  ale  nie  można  istoty  przestępstwa  popełnionego  nieumyślnie  ograniczyć  do  celowego  działania. 
Wyjaśnienie  przestępstw nieumyślnych sprawiało koncepcji finalistycznej wiele trudności.  

 

Teoria  finalistyczna  poczyniła  daleki  krok  do  przodu  zrywając  z  pewnym  kanonem  koncepcji 

naturalistyczno kazualnej – rozumieniem winy, relacji miedzy czynem a sprawcą (w tamtej koncepcji wina jako 
stosunek  psychiczny,  człowiek  decydował  się  na  takie  a  nie  inne  zachowanie).  Finalizm  umyślność,  zamiar, 
celowość dokonania czynu- jest kwestią czynu a nie winy.  

Koncepcja socjologiczna 

 

Nie  można  czynu  sprowadzić    do    zjawiska  ontologicznego  (jak  to  czyniły  koncepcja  naturalistyczno 

kazualna  i  finalistyczna).  Czyn  to  pewna  zaszłość,  relacja  człowieka  z  otaczającą  go  rzeczywistością,  która  ma 
wartość społeczną, jest społecznie istotna. Tylko wtedy możemy mówić o czynie jeżeli taka istotność z punktu 
widzenia wartości społecznej w danej zaszłości zauważamy. c Akcent przesunięty na sferę ocenną, normatywną 
– podłoże ontologiczne nieistotne. Istotne, że relacja człowieka z otaczająca go rzeczywistością jest społecznie 
doniosła. Teoria uzyskała jeden poważny argument, można było powiedzieć, że przezwyciężony został problem 
zaniechania zarówno w teorii naturalistyczno kauzalnej  (włączano niekonsekwentnie do  czynu twierdząc, że 
czyn  ma  charakter  ontologiczny  i  jednym  tchem  mówiono  o  działaniu  i  zaniechaniu)    finalistycznej 
(przestępstwo  jest  albo  czynem  albo  brakiem  czynu  w  spodziewanym  kierunku,  odłączał  zaniechanie  jako 
zupełnie nową, inną  jakość). W teorii socjologicznej nie ma problemu, skoro my mówimy, że czyn to jest jakaś 
relacja  człowieka  z  otaczającą  go  rzeczywistością,  która  jest  doniosła  społecznie.  Skoro  czyn  to  relacja 

background image

Struktura przestępstwa 

 

A. Zoll 

28 

 

człowieka  to  ta  doniosłość  społeczna  może  być  zarówno  wtedy  gdy  mamy  do  czynienia  z  działaniem  i 
zaniechaniem. Jeżeli mamy dróżnika, który ma zamknąć szlaban to społeczna doniosłość jego zachowania może 
polegać  na  tym,  że  przełożył  szyny  we  właściwym  kierunku  lub  nie  przełożył  we  właściwym  kierunku.  Raz 
będzie  to  działanie  a  raz  zaniechanie.  Dla  ustalenia  czy  matka  zabiła  dziecko  -  zarówno  doniosłe  jest  to,  że 
niemowlaka uderzyła czymś ciężkim jak i to, że wyszła na 3 dni i dziecko umarło z głodu. W jednym i drugim 
przypadku działanie społecznie doniosłe i możemy mówić o czynie tej kobiety.   

 

Profesor  krytyczne  podejście  do  przedstawionych  koncepcji.  Popełniają  one  (wszystkie  3)  błąd 

przesunięcia  kategorialnego  –  chodzi  o  problem  czynu  jako  działania  lub  zaniechania.  W  tych  koncepcjach 
działanie lub zaniechanie to desygnaty czynu, wchodzą w skład ogólnego pojęcia czynu. Jest to nieporozumienie 
(w finalizmie jest  inaczej czyn to tylko działanie, zaniechanie to co innego) -  ale to rozdzielenie też opiera się 
na  pewnym  nieporozumieniu.    Jeżeli  mówimy  o  czynie,  zachowaniu  społecznie  doniosłym,  psychicznym 
sterowaniu  to zawsze  mamy  do  czynienia  z  pewnym  kontinuum,  każdy  człowiek  jest  w  relacji  do  otaczającej 
rzeczywistości.  Z  punktu  widzenia  społecznej  doniosłości  interesują  nas  pewne  elementy  z  tego  kontinuum. 
Wprowadzamy pewne wzorce i uważamy, że jeśli zachowanie odpowiada wzorcowi to porównujemy, czy to 
zachowanie jest zgodne ze wzorcem opisany w ustawie, ale to cały czas jest elementem pewnego kontinuum. 
Ta relacja to nie jest ważne czy jest to działanie czy zaniechanie, to zawsze będzie pewna aktywność człowieka 
wobec otaczającej go rzeczywistości (działaniem lub zaniechaniem z pewnego punktu widzenia) nie ma tak, że 
czyn  jest  albo  działaniem  albo  zaniechaniem-  w  tym  samym  momencie  ten  sam  ruch  człowieka  może  być 
oceniony  jako  działanie  w  jednym  kierunku  i  zaniechanie  z  innego  punktu.  Działanie  i  zaniechanie  to  nie  jest 
natura czynu, nie są desygnatami nazwy czynu. Działanie i zaniechanie to opis czynu, to ustalenie, czy nasz czyn 
(klatka, która badamy, film, który chcemy porównać ze wzorcem) odpowiada wzorcowi czy nie. Ten wzorzec 
może być w różny sposób zbudowany -  dla istotności, doniosłości społecznej czasami ważne jest, żeby czyn 
zawierała  pewne  elementy  a  czasami  ważne  jest  by  ich  nie  zawierał.  Każdy  element  rzeczywistości  możemy 
opisać od strony pozytywnej, wskazując na cechy, które w danym elemencie występują i od strony negatywnej 
wskazując na cechy, które w danym elemencie nie występują.  

 

Problem  działania  czy  zaniechania  nie  należy  do  kategorii  struktury  przestępstwa,  która  nazywamy 

czynem  a  należy  do  innej  kategorii  przestępstwa.  Należy  do  kategorii  bezprawności  i  ewentualnie  kategorii 
karalności (czyli tam gdzie mowa o wzorcach zachowań zabronionych).    

 

 

 

Bezprawność. 

 

Stwierdzając,  że  jakieś  zachowanie  jest  czynem  badamy  czy  czyn  jest  zgodny  czy  sprzeczny  z  normą 

sankcjonowaną. Norma sankcjonowana nakazuje lub zakazuje określone zachowanie, postępowanie, wskazując 
jednocześnie  na  adresata,  do  którego  jest  skierowana.  Interesuje  nas  porównanie  czynu  z  wzorcem 
postępowania zawartym w normie sankcjonowanej. Aby stwierdzić, że jest naruszenie normy sankcjonowanej 
(a  to  jest  warunek,  aby  dalej  analizować  przestępczość  czynu)  trzeba  stwierdzić  dwa  elementy,  które  musza 
wystąpić: 

-czyn  musi  naruszać  dobro  prawne,  chronione  norma  sankcjonowana.  Nakaz  czy  zakaz  jest  ingerencją  w 
wolność  człowieka,  wolność  jest  czymś  pierwotnym,  opartym  na  przyrodzonej  godności.  Wolność  można 
ograniczyć,  ale  by  to  uczynić  trzeba  mieć  argument  w  postaci  ochrony  wartości  ważnych  dla  społeczeństwa. 
Każda  norma  sankcjonowana  musi  ochroną  dobra  się  legitymować.  Norma  zakazuje  zachowań  skierowanych 
przeciwko dobru prawnemu.  

 

 

 

Norma prawna musi być realistyczna.  

 

Dobra mają dlatego wartość, że uczestniczą w obrocie, są wykorzystywane przez ludzi do ich działań, 

pracy,  życia  społecznego.  Te  dobra  się  zużywają,  są  narażone  na  zniszczenie.  Zatem  to  zagrożenie  musimy 

background image

Struktura przestępstwa 

 

A. Zoll 

29 

 

minimalizować.  Mamy  jednak  jakiś  próg  tolerancji  (bo  gdybyśmy  chcieli  wykluczyć  przypadki  śmierci  w 
wypadkach  komunikacyjnych moglibyśmy  zakaz  ruchu  zmotoryzowanego).  Musimy  określić  pewne  minimum, 
próg tolerancji wyznaczony przez reguły postępowania z dobrem prawny, reguł, które wynikają z naszej wiedzy, 
naszych  doświadczeń.  Możemy  mówić  o  pewnych  kwalifikacjach  w  relacji  do  dobra  prawnego–  w  ujęciu 
trójszczeblowym: 

-podmiotowe -jakie cechy, kwalifikacje musi posiadać osoba, która decyduje się na kontakt z danym dobrem. Te 
kwalifikacje  mogą  być  określone  normatywnie  (dokument  prawo  jazdy),  specjalizacja,  przygotowanie  do 
wykonywania  zawodu  (dyplom).  Ta  kategoria  jest  nieco  specyficzna.  Jeśli  ktoś  dokonuje  czynności  bez 
formalnie stwierdzonych kwalifikacji, umiejętności ale  posłużył się dobrym narzędziem i prawidłowo  wykonał 
czynność czyli nie doszło do zaatakowania dobra prawnego – to czy może ten człowiek odpowiadać za podjecie 
się relacji z dobrem prawnym nie mając wymaganych kwalifikacji? Tak, ale będzie odpowiadał za wykroczenie 
lub  w  pewnych  przypadkach  za  abstrakcyjne  narażenie  dobra  na  niebezpieczeństwo  (przełamanie  nakazu  o 
określonej  kwalifikacji).  Człowiek,  który  nie  ma  tych  kwalifikacji  dokonuje  czynu  związanego  z  dobrego 
prawnym i dochodzi do zniszczenia dobra, bo zastosował niewłaściwa technikę – to nie będzie mógł się bronić 
zasłaniając się brakiem swoich kwalifikacji. Brak kwalifikacji nie zwolni go z odpowiedzialności.  

 

 

 

Kazusy: z zakresu medycyny 

 

1.       Lekarz stomatolog, chciał zawsze być chirurgiem, był wolontariuszem na oddziale chirurgicznym. Dentysta 
był na dyżurze (koledzy w tym czasie imprezowali, miał zadzwonić po nich gdyby coś się działo). W tym czasie 
przywieziono  dziewczynę  z  otwartym  złamaniem  nogi.  Dentysta  podjął  się  poskładania  nogi  ☺.  Jednak  nie 
przeprowadził  wszystkiego  tak  jak  należy,  wdała  się  gangrena,  nogę  trzeba  było  amputować.  Jak  na 
stomatologa zdaniem prof. zrobił bardzo dużo ☺. Czy wypełnił standard dobrego chirurga? 

2.       Na dyżurze był lekarz przemysłowej służby zdrowia. Był wyjątkowo skomplikowany poród z krwotokiem, 
nasz lekarz był w telefonicznym kontakcie z ordynatorem położnikiem, który mu mówił co ma robić. Kobiety nie 
udało się uratować.  Specjaliści stwierdzili, że nie zostało zrobione wszystko. Położnik mógł zrobić więcej, ale 
nasz lekarz (przemysłowej służby zdrowia) nie miał i nie  mógł mieć aż takich umiejętności (przekraczałoby to 
standard wymagań, umiejętności dla jego specjalizacji). Lekarz pełnił dyżur zgodnie z prawem (legalnie), został 
na  ten  dyżur  powołany  (tylko  braki  kadrowe  sprawiły,  że  nie  było  położnika)  to  nie  powiemy,  że  naruszone 
zostały reguły postępowania. Na tym etapie przerywamy analizę dalszych elementów struktury przestępstwa. 
Zatem norma sankcjonowana nie została naruszona. Aby można powiedzieć naruszeniu normy sankcjonowanej 
musi  być  zaatakowane  dobro  i  naruszona  reguła  i  reguła  postępowania  z  tym  dobrem.  Jeśli  stwierdzimy 
naruszenie dobra i reguły postępowania z dobrem musimy zbadać, czy nie zaszła sytuacja w której naruszenie 
normy było uzasadnione (np. kolizja gdy nie da się wszystkich dóbr uratować, trzeba jakieś dobra poświęcić) – 
kierujemy  się  społeczną  wartością,  kierujemy  się  hierarchią  wartości  dóbr  i  te  mniej  wartościowe  mogą  być 
poświęcone by ratować dobra o wyższej wartości.  Będziemy zatem mieć do czynienia z naruszeniem dobra dla 
ratowania innego. Musimy zbadać czy to zniszczenie dobra i reguły postępowania nie było usprawiedliwione – 
jeśli tak, to zachodził kontratyp czyli okoliczność wyłączająca bezprawność czynu.  

 

Jeśli  nie  stwierdzimy  okoliczności  wystąpienia  kontratypu  możemy  powiedzieć,  że  nasz  czyn  jest 

czynem bezprawnym.  

 

Teraz  przechodzimy  do  kolejnego  elementu  struktury  przestępstwa  –  karalności  czynu  (element  ten 

dla prawa karnego jest najistotniejszy). Czyn bezprawny staje się karalny, jeśli ustawodawca opisze zachowanie 
jako realizujące znamiona wzorca zachowania karalnego. Tu mamy do czynienia z 2 funkcjami prawa karnego : 
gwarancyjna (tylko zachowania opisane w ustawie karnej są zachowaniami karalnymi nullum crimen sine lege) i 
funkcją  ochronną  (odpowiedź  na  pytanie  co  decyduje  o  tym,  że  w  pewnych  sytuacjach  ustawodawca 
wprowadza karalność zachowania).   

 

Prawo karne nie decyduje o tym jaki zachowanie jest bezprawne. Decyduje o tym, które zachowanie 

background image

Struktura przestępstwa 

 

A. Zoll 

30 

 

bezprawne jest karalne. To nie znaczy, żeby bezprawność nie wynikała z przepisu prawa karnego. Tak może być, 
prawo karne jest elementem systemu i mogą być sytuację, że wyprowadzimy z przepisu karnego np. art 202 kk 
(rozpowszechnianie  pornografii)  nigdzie  poza  prawem  karnym  nie  ma  zakazu  rozpowszechniania  pornografii, 
skoro mamy do czynienia w kk – opis czynu polegający na rozpowszechnianiu pornografii i zagrożony jest pod 
groźba  kary,  to  wynika,  że  w  naszym  systemie  prawnym  obowiązuje  zakaz  rozpowszechniania  pornografii.  Z 
zagrożenia kara tego zachowania wyprowadzamy ten zakaz, normę sankcjonowaną. W kodeksie nigdzie nie jest 
powiedziane zakazane jest to nakazane jest to- powiedziane jest tylko kiedy człowiek podlega sankcji karnej.  

Art.  13  kk  karalne  usiłowanie,  nigdzie  w  porządku  prawnym  usiłowanie  nie  jest  przewidziane,  nie  stanowi 
podstawy nakazu czy zakazu, bezprawność usiłowania może być wyprowadzona tylko z tego artykułu.  

Pewne zakazy czy nakazy czy normy sankcjonowane będą wyprowadzane z przepisów karnych.  

 

Powody  kryminalizacji  zachowań  mogą  być  zarówno  racjonalne  i  irracjonalne.  Często  mamy  na  celu 

ochronę  dóbr  prawnych,  eliminacje  czy  zmniejszenie  czynów  zagrażających  danemu  dobru  (np.  zakaz 
prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu). 

 

 

Opis typu czynu zabronionego. 

 

Wzorzec  postępowania  zagrożony  pod  groźbą  kary.  Mamy  opis  czynu,  który  pociąga  za  sobą 

odpowiedzialność karną. Ten opis czynu składa się z wielu elementów, musi być określony precyzyjnie (zasada 
określoności czynu). Klasyfikacja cech podanych przez ustawodawcę: 

 

podział analityczny znamion czynu zabronionego. W ramach tego podziału możemy wyróżnić  

 

podmiot czyny zabronionego, 

 

czyn = czynność, 

 

stronę podmiotową czynu zabronionego, 

 

przedmiot czynności wykonawczej, 

 

okoliczności modalne czynu zabronionego. 

 

Skoro  każdy  czyn  zabroniony  pod  groźba  kary  musi  być  czynem  bezprawnym,  to  do  elementów 

składających  się  na  charakterystykę  czynu  zabronionego  wchodzą  te,  które  decydować  będą  o  bezprawności 
zatem będzie decydowało o naruszeniu normy sankcjonowanej również zaatakowanie dobra i naruszenie reguł 
postępowania z tym dobrem (to również charakteryzuje opis czynu zabronionego). Niektóre z tych elementów 
opisu czynu zabronionego mają charakter konstytutywny muszą wystąpić w każdym opisie – taki charakter ma 
opis podmiotu czyny zabronionego (ustawodawca musi określić kto może być podmiotem). Tu dwie kategorie: 

przestępstwa  powszechne  (w  opisach  ustawodawca  nie  ogranicza  nam  zakresu  zdolnych  podmiotów  do 

popełnienia danego czynu) i indywidualne (np. art. 231 kk – funkcjonariusz publiczny). 

 

W pewnych przypadkach pozorne przestępstwo powszechne ale w rzeczywistości indywidualne. 

Szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi.  148 (przestępstwo powszechne, skutkowe) a 2 kk 
(odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe podlega ten tylko na kim ciążył szczególny prawny 
obowiązek). 1448, 1 a 2 kk Za to przestępstwo nie może odpowiadać każdy w sytuacji gdy owo przestępstwo 
jest popełnione przez zaniechanie. Przez zaniechanie można odpowiadać za śmierć wtedy, gdy miało się 
szczególny prawny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi w postaci śmierci – ten sprawca zaniechania jest tutaj 
szczególnie opisany. Sąsiad słyszy płacz dziecka i wie, że matka wyszła nie będzie odpowiadał za śmierć a będzie 
odpowiadał za nieudzielenie pomocy.  

Przestępstwo 

powszechne 

staje 

się 

indywidualnym 

gdy 

jest 

to 

przestępstwo 

skutkowe  

i popełnione przez zaniechanie.  

 

Czytając o podmiocie nie można sie ograniczyć tylko do części szczególnej, tylko trzeba też popatrzeć 

background image

Struktura przestępstwa 

 

A. Zoll 

31 

 

na art. 18&1, który też określa kto może być sprawcą czynu zabronionego.  

 

Kolejnym konstytutywnym elementem jest czynność, którą opisuje ustawodawca to jest określenie 

czynności  wykonawczej  albo  mamy  do  czynienia  z  określeniem  skutku.  W  takich  sytuacjach  przy 
przestępstwach  materialnych  przestępstwach  skutkowych    tam  gdzie  do  zaistnienia  przestępstwa  konieczny 
jest skutek,  ustawodawcę nie interesuje w jaki sposób ten skutek został osiągnięty.  

286 art. oszustwo – wprowadzenie w błąd drugiej osoby co do rozporządzenia swoim mieniem, skutek osoba 
rozporządza  swoim  mieniem  w  wyniku  wprowadzenia  przez  sprawcę  w  błąd  albo  niewyprowadzona  z  błędu. 
Ustawodawca opisał działanie, czynność wprowadzeni lub niewyprowadzenia.   

 

Mamy takie przestępstwa skutkowe gdy ustawodawca opisuje sposób spowodowania skutku.  

 

Jeśli  nie  mamy  do  czynienia  z  przestępstwem  skutkowym  tylko  z  przestępstwem      formalnym, 

ustawodawca jest zobowiązany czynność dokładnie opisać. Musi być zawarty opis w ustawie (często mamy do 
czynienia z niedokładnym opisem lub brakiem opisu).  

 

Do obligatoryjnych określoności czynu zabronionego  należy także dobro prawne, które jest atakowane 

i naruszenie reguł postępowania. Założenie wynikające ze struktury przestępstwa, ale nie zawsze wyczytamy to 
z opisu czynu zabronionego występującego w części szczególnej. tego dobra sie domyślamy, interpretujemy to 
dobro prawne (często z tytułu rozdziału np. przestępstwa przeciwko własności). Mamy pewne znamiona, które 
nie  musza  wystąpić  w  każdym  opisie;  przedmiot  czynności  wykonawczej  (osoba  lub  rzecz)  i  okoliczności 

modalne,  charakteryzują  miejsce  popełnienia  czynu  zabronionego  (np.  za  granicami  państwa,  na  terenie  RP), 

określenie czasu (np. w okresie grożącej klęski żywiołowej, w okresie grożącej wojny), określenie sytuacji (np. 
kto publicznie -  gdy czynność dokonywana w obecności nieznanej bliżej i niezidentyfikowanej ilości osób). 

 

 

 

 

KARALNOŚĆ. 

 

Przypisanie  skutku  czynu  zabronionego  –  ograniczenie  do  przestępstw  skutkowych  =  materialnych. 

Było  jakieś  zachowanie,  z  którego  wynikła  jakaś  zmiana  w  świecie  zewnętrznym,  która  dla  ustawodawcy  jest 
ważna (ta zmiana powoduje, ze czyn jest zagrożony pod groźbą kary). Ta zmiana musi być oderwana od czynu. 
Ale skoro ten skutek jest oderwany od zachowania należy odpowiedzieć kiedy osoba X jest dopowiedziany za 
skutek. Może być tak, że skutek jest wywołany przez kilka osób, działających niezależnie od siebie.  

o

 

Działanie może być przyczynowe dla skutku (powiązanie przyczynowe). 

o

 

Zaniechanie (brak takiego połączenia przyczynowego) 

background image

Przypisanie skutku 

 

A. Zoll 

32 

 

 

Przypisanie skutku 

Związkiem,  który  łączy  czyn  charakteryzujący  się  działaniem  ze  skutkiem  jest  powiązaniem 

przyczynowym  (dawniej  o  innych  powiązaniach  mówiono,  nawet  dalekich  od  podstaw  naukowych 

np. jeśli znaleziono trupa na polu X, to znaczy, że X jest mordercą).  

Badanie  powiązania  przyczynowego  –  rozpowszechniona  w  doktrynie  jest  koncepcja  warunku  sine 

qua non – wywodząca sie od koncepcji J. S. Mill, który mówił, związek przyczynowy zachodzi wtedy, 

gdy przyczyną jest suma warunków koniecznych. Z punktu widzenia logicznego jest bez zarzutu, dla 

prawnika jest bez znaczenia (co to znaczy, że przyczyna jest sumą warunków koniecznych, znaczy , że 

badane  przez  nas  zachowanie  jest  warunkiem  koniecznym  dla  powstania  skutku,  ale  nie  jest  ono 

przyczyną,  nie  ma  powiązania  przyczynowego  między  tym  działaniem  a  skutkiem,  bo  tak  samo 

warunkiem  koniecznym  tego,  ze  został  zastrzelony  człowiek  jest  to,  że  tatuś  i  mamusia  spłodzili 

mordercę  oraz,  że  tatuś  i  mamusia  spłodzili  ofiarę).  Na  pewno  nie  chodzi  o  sumę,  badamy  czy  nas 

interesujący  czyn  jest  warunkiem  koniecznym  powstania  skutku,  jeśli  ustalimy,  że  jest  warunkiem 

koniecznym  to  możemy  powiedzieć,  że  między  tym  czynem  a  skutkiem  zachodził    związek 

przyczynowy.  Ta  koncepcja  budzi  wątpliwości.  To  nie  chodzi  o  to,  by  ten  czyn  był  warunkiem 

koniecznym,  chodzi  o  to,  że  badając  czy  coś  było  warunkiem  koniecznym  musimy  znać  naturę 

powstania skutku, wiedzieć  jak do tego doszło. Jeżeli my nie znamy tej natury to ten test warunku 

koniecznego  nam  nie  opowie.  Jeżeli  my  nie  znamy  teoretycznego  przebiegu  przyczynowego 

hipotetycznie  nie  jesteśmy  w  stanie  powiedzieć  czy  badane  przez  nas  zjawisko  jest  w  związku 

przyczynowym.  Kazus  kobiety  zażywały  jakiś  środek  (dawidow),  który  jak  się  okazywało  uszkadzał 

płód. Czy zażycie środka było warunkiem koniecznym uszkodzenia płodu? Nie znano w pełni działania 

środka.  Zdarzały  się  przypadki  uszkodzenia  bez  zażycia.  Trudno  było  powiedzieć,  że  w  100  %  bez 

zażycia  kobieta  urodziła  by  zdrowe  dziecko.  Ponieważ  przypadków  było  dużo,  statystycznie  rzecz 

biorąc  zażywanie  d  skutkuje  z  dużym  prawdopodobieństwem  urodzenie  dziecka  uszkodzonego. 

Problem  powiązania  to  problem  naszego  doświadczenia  i  naszej  wiedzy.  Zachowanie  A  z 

prawdopodobieństwem  graniczącym  z  prawnością  pociąga  za  sobą  skutek  B  –  jeżeli  to  możemy 

powiedzieć, to stwierdzimy, że zachowanie A jeśli wystąpił skutek B było przyczyną. Dla ostrożności 

powinniśmy  dodać,    Jeżeli  nie  stwierdzimy  innych  czynników,  które  także  prowadzą  do  powstania 

takiego skutku (czy nie było w międzyczasie jakiegoś czynnika C, który według naszego doświadczenia 

wywołuje skutek A). Jeśli takiego czynnika nie było możemy powiedzieć, że A było przyczynowe dla B. 

 

Kazus  lekarza,  który  dokonywał  operacji  przy  użyciu  nieprawidłowej  igły  (gdyż  nie  dysponował  tą, 

która  była  wymagana  do  danego  zabiegu)  –  czy  można  mu  postawić  zarzut,  że  posłużył  się  złym 

narzędziem? Jeśli nie miał właściwej to nie, bo ratował życie.  

-kategoria dotyczy techniki wykonania danej czynności w relacji z danym dobrem. Może zależeć od 

narzędzia, którym dysponujemy. Jeśli lekarz wiedział, ze dokonuje zabiegu niewłaściwym narzędziem, 

to musiał dochować szczególnej staranności w przeprowadzeniu tego zabiegu.  

  

 

background image

Przypisanie skutku 

 

A. Zoll 

33 

 

24.11.08 

WYKŁAD 7 

 

Temat:  Obiektywne przypisanie skutku – problemy związane z działaniem, płaszczyzna 
ontologiczna przypisania skutku. Strona podmiotowa czynu zabronionego. 

 

Rozpowszechniona  koncepcja  J.  S.  Milla  –  koncepcja,  która  ujmuje  przyczynę  jako  sumę  warunków 

koniecznych  nie  do  końca  przydatna  na  gruncie  prawa  karnego,  bo  nigdy  zachowanie  człowieka  nie  stanowi 
sumy  warunków  koniecznych  (może  być  jednym  warunków  koniecznych).    Koncepcja  modyfikowana  –  jeżeli 
badany przez nas czyn jest warunkiem koniecznym nastąpienia skutku to uznajemy, że dany czyn jest przyczyną. 
Należy  na  problem  przyczynowości  spojrzeć  inaczej.  Fizycy  kwestionują  kauzalność  zjawisk  występujących  w 
świecie,  problem  powiązań  między  zjawiskami  ma  bardziej  charakter  statystyczny  niż  kauzalny.  Prawo  karne 
myśli podobnie. Koncepcja warunku koniecznego jeżeli mamy stwierdzone zjawisko, czyn i statystycznie rzecz 
biorąc,  empirycznie  jesteśmy  wstanie  wykazać,  że  z  prawdopodobieństwem  graniczącym  z  pewnością 
wystąpienie zjawiska, czynu A jest warunkiem koniecznym dla wystąpienia skutku. wystąpienie zjawisko skutku 
jest warunkiem d. 

Problem odpowiedzialności.  

Fizycy  kwestionują  kauzalność  wszystkich  zjawisk  w  życiu.  Problem  powiązań  między  zjawiskami  ma 

bardziej  charakter  statystyczny  niż  kauzalny.  Warunek  właściwy  –  stwierdzone  zjawisko,  czyn  i  statystycznie 
Badanie  czy  dane  zachowanie  człowieka,  dany  czyn  może  być  podstawą  odpowiedzialności  karnej.  Czy  w 
wypadku  czy  możemy  ten  skutek  przypisać  określonej  osobie  jako  jej  dzieło.  Czy  możemy  przypisać  jako  jej 
dzieło.  Chodzi  o  stwierdzenie,  czy  dana  osoba  mogłaby  przy  spełnieniu  dalszych  warunków  odpowiadać  za 
powstanie  skutku.  Czy  dana  osoba  jest  sprawcą,  sprawstwo  to  jest    kategoria  normatywna.  Tu  muszą  być 
spełnione przesłanki innej natury, które mają charakter normatywny i które będą decydować o tym, czy daną 
osobę potraktujemy jako sprawcę.  

III warunki natury normatywnej pozwalające na przypisanie skutku: 

1.

 

Skutek  musi  być  adekwatny  do  czynu  –  przypisać  możemy  tylko  takie  skutki,  które  mieszczą  się  w 
granicach  przewidywania,  gdzie  mamy  do  czynienia  z  normalnym  przebiegiem  przyczynowości,  gdy 
wystąpienie  zjawiska  a  pociąga  za  sobą  statystycznie  ujmując  z  prawdopodobieństwem  graniczącym  z 
pewnością skutku b. Jeżeli nie mamy takiego powiązania, a powiązanie jest atypowe nie możemy przypisać 
skutku danej osobie, która ten związek wywołała.  

 

Kazus – „W Nowym Sączu na rynku doszło do spięcia Polaków i Romów. Polak podszedł do Roma uderzył 
go pięścią w klatkę piersiową. Ten przewrócił się i okazało się, że zmarł. Sekcja wykazała, że na skutek tego 
uderzenia (które nie było nietypowo zbyt silne) doszło do zatrzymania akcji serca i śmierci. Problem czy 
skutek w postaci śmierci można przypisać polakowi? Znaczenie odpowiedzialności. Ponieważ jednak był to 
nietypowy  związek  przyczynowy  –  to  było  poza  granicami  przewidzenia  przyczynowości-  poza  granicami 
przypisania skutku. Polak  może odpowiadać za: naruszenie nietykalności, czy  art. 115 paragraf 3 , ale nie 
może odpowiadać za skutek śmierci. 

 

2.

 

Drugim  elementem  będzie  naruszenie  reguł  ostrożności,  postępowania  z  danym  dobrem 
prawnym.  Reguły  te  wyznaczają  w  jaki  sposób  trzeba  działać  w  odniesieniu  do  dobra  prawnego. 
Naruszenie takich reguł jest warunkiem przyjęcia bezkarności czynu. Przy przypisaniu skutku chodzi o to 
czy  naruszenie  reguły  postępowania  z  dobrem  było  naruszeniem  tej  reguły,  który  miały  zapobiec 
wystąpieniu skutku na tej drodze, w której skutek nastąpił. 

 

Kazus – wypadek samochodowy. Auto zjeżdża z jezdni i rani osoby stojące na przystanku. Kierowca był w 
stanie nietrzeźwości. Kierowca się broni, że jechał wolno (i to zostało ustalone) i nagle samochód skręcił. 
Po zbadaniu auta okazało się, że pęknięty był drążek kierownicy (fabryczny defekt), przez co kierowca nie 

background image

Przypisanie skutku 

 

A. Zoll 

34 

 

mógł  zapanować  nad  kierunkiem  jazdy  samochodu.  Kierowca  naruszył  regułę  postępowania–  prowadził 
nietrzeźwy, ale  nie naruszył reguły, która miała zapobiec nastąpieniu skutku na tej drodze na której skutek 
wystąpił. Inaczej byłoby gdyby kierowca np. zaniedbywał kontroli, przez co drążek się zepsuł. Wada, której 
on  nie  mógł  przewidzieć  –  nie  naruszył  reguły,  która  miała  zapobiec  skutkowi.  Będzie  odpowiadał  za 
prowadzenie po nietrzeźwemu, ale nie za śmierć. 

 

Kazus – szpital, oddział dziecięcy. Lekarz dyżurny skończył pracę, zlecił pielęgniarce doświadczonej osobie, 
danie dziecku kroplówki. Podał ustne zalecenie co do składu kroplówki. Pielęgniarka stwierdziła, że lekarz 
się pomylił podając skład dlatego sama go zmieniła. Okazało się, że lekarz miał rację a skład sporządzony 
przez  pielęgniarkę  spowodował  skutek  śmiertelny.  Odpowiedzialność  pielęgniarki  –  odpowiada  za 
nieumyślne  spowodowanie  śmierci  dziecka.  Problem  odpowiedzialności  lekarza    –  w  służbie  zdrowia 
obowiązuje zasada, że skład kroplówki lekarz ma podawać na piśmie (by nie dochodziło do porozumień). 
Czy można lekarzowi przypisać skutek śmierci dziecka. Gdyby sytuacja miała inny przebieg – pielęgniarka 
źle  usłyszała,  to  lekarz  by  odpowiadał  za  spowodowanie  śmierci  (naruszył  regułę  ustnego  przekazania 
składu).  W tym przypadku jednak do nieporozumienia nie doszło, lekarzowi przypisać  odpowiedzialności 
spowodowania skutku przypisać się nie da. Problem odpowiedzialności zawodowej a nie karnej. 

 

W  każdym  przypadku  badamy  czy  to  naruszenie  reguły  postępowania  przez  sprawcę,  jest  naruszeniem  tej 
reguły, która miała zabezpieczyć przed nastąpieniem skutku.  
Musimy  zobaczyć  jak  wyglądałoby  zachowanie  alternatywne  wobec  tego,  które  stało  się 
przyczynowe  dla  skutku.  Musimy  zbadać,  czy  gdyby  sprawca  zachował  się  zgodnie  z  prawem  (tj.  postąpił 
inaczej)  to  ryzyko  było  by  mniejsze  czy  nie.  Jeżeli  przy  zachowaniu  zgodnym  z  prawem  ryzyko  było  by  takie 
samo, też odpada możliwość przypisania danego skutku. Problem przypisania skutku może być skomplikowany 
przez włączenie się osób trzecich. 

 

Kazus - Warszawa, zderzenie 2 samochodów, pasażer jednego ranny, złamana noga. Karetka pogotowia zabrała 
go i jadąc do szpitala uległa wypadkowi z tramwajem. Stan rannego pogorszył się, wziął go taksówkarz, który 
miał  wypadek  w  efekcie  którego  ranny  zginął.  Odpowiedzialność  pierwszego  kierowcy,  który  spowodował 
wypadek  w  którym  nasz  nieszczęśnik  złamał  nogę.  W  wyniku  tego  wypadku  doszło  później  do  śmierci.  Czy 
możemy temu pierwszemu kierowcy przypisać skutek - śmierć. Czy będzie odpowiadał z art. 177 paragraf 1 czy 
177  paragraf  2  (wypadek  śmiertelny).  Czy  skutek  śmiertelny  jest  skutkiem  tego  pierwszego  wypadku?  Mamy 
tutaj do czynienia z zachowaniem osób 3, które w sposób znaczny spowodowały zwiększenie ryzyka nastąpienia 
skutku.  Zachowanie  osób  trzecich  naruszających  reguły  postępowania,  które  to  zachowanie  spowodowały 
znaczny stopień nastąpienia skutku.  To przerywa możliwość przypisania skutku temu pierwszemu. 

 

Kazus – X strzela z zamiarem zabicia do Y, ranny  Y zabrany do szpitala, operacja, w trakcie operacji podanie 
niewłaściwej grupy krwi - na skutek szoku Y umiera. Czy X odpowiada za dokonane zabójstwo czy usiłowanie 
zabójstwa.  Błąd  lekarza,  nie  możemy  X  przypisać  odpowiedzialność  za  skutek  w  postaci  śmierci,  X  może 
odpowiadać za usiłowanie zabójstwa. Poważne konsekwencje dla odpowiedzialności.  Usiłowanie tak samo jak 
karalne jak dokonanie, problem sędziowskiego uznania, zagrożenie ustawowe takie samo.  

 

Kazus  –  sprawca  z  zamiarem  zabójstwa  strzela  do  innej  osoby,  po  strzale  chce  tą  osobę  uratować,  wzywa 
pogotowie,  jedzie  z  nim  do  szpitala,  oddaje  krew.  Podjął  starania  o  uratowanie  życia-  to  jest  podstawa  do 
nadzwyczajnego złagodzenia kary (bo podjął takie starania). Pytanie czy jemu skutek może być przypisany? Nie 
może być – wątpliwa sprawa z jego odpowiedzialnością karną z usiłowanie. 

 

Samo ustalenie tego powiązania przyczynowego  nie jest wystarczające dla ustalenia sprawstwa. Przy 
sprawstwie musimy mieć powiązanie normatywne – musimy ustalić czy skutek" 



 

był przewidywalny, 



 

 czy  naruszona  jest  reguła  postępowania,  która  miała  chronić  dobro  przed  nastąpieniem 
skutku na tej drodze, na której skutek nastąpił, 

background image

Przypisanie skutku 

 

A. Zoll 

35 

 



 

czy  alternatywne  zachowanie  było  by  zachowaniem  w  znacznie  mniejszym  stopniu 
narażającym dobro na niebezpieczeństwo 

 

Zaniechanie – sytuacja diametralnie się zmienia. Przy zaniechaniu nie mamy do czynienia ze związkiem 

przyczynowym.    Tu  nie  mamy  przyczynowości  –  bo  ten,  który  nie  działał  w  określonym  kierunku,  jego 
zachowanie  nie  może  być  określone  jako  przyczyna  skutku.  On  nie  przerwał  związku  przyczynowego,  który 
gdzieś  został  wywołany.  On  miał  obowiązek  przerwania  biegnącego  związku  przyczynowego.  Obowiązek 
przerwania  biegnącego  związku  przyczynowego.  Cała  odpowiedzialność  za  zaniechanie  sprowadza  się 
do normatywnej konkluzji, że doszło do naruszenia obowiązku działania w określonym kierunku. 
Mamy inne reguły dotyczące przypisania skutku. 

Art. 2 KK – odpowiadać może za skutek (przy przestępstwach charakteryzujących się skutkiem) 
tylko ten, kto ma prawny, szczególny obowiązek zapobieżenia skutkowi. Czyli nie każdy.  

Kazus  –  dzieci  pozostawione  w  domu.  Matka  odpowiada  za  wszystko  co  spowodowało  skutek. 

Sąsiadom  możemy  przypisać  co  najwyżej  nieudzielenie  pomocy.  Sąsiad  nie  ma  szczególnego,  prawnego 
obowiązku zapobiegnięcia skutkowi.  

 

Źródła prawnego szczególnego obowiązku - te źródła określają pozycje gwaranta. Gwarant ma 

nie dopuścić do wystąpienia skutku.  



 

ustawa  –  może  nałożyć  obowiązek  bycia  gwarantem.  To  uregulowanie  znajduje  się  w  innych  gałęziach 
prawa. Inny kontekst niż nałożenie odpowiedzialności karnej. Problem czy z danym obowiązkiem łączy się 
szczególny obowiązek zapobieżenia skutkowi. Prawo cywilne -  Ustawa kodeks rodzinny i opiekuńczy np. 
Obowiązek  pieczy  każdego  rodzica  nad  swoim  dzieckiem.  Jeżeli  matka  lub  ojciec  nie  będą  działali  by 
zapobiec  zagrożeniu  dziecka  to  będą  odpowiadać  za  skutki  nieprzerwania  biegu  przyczynowości.  Tak 
będzie  miało  miejsce  w  przypadku  obowiązku  pieczy  rodziców  nad  dziećmi.  KRO  mówi  też,  że 
małżonkowie  są  zobowiązani  do  wzajemnego  wspierania  się  w  kro.  Powstaje  pytanie,  problem,  czy 
małżonek jest gwarantem bezpieczeństwa drugiego. 
 
Kazus  –  wypadku  na  UJ,  gdy  jeden  pan  prof.  wrócił  do  domu  na  Podgórzu  -  zastał  żonę  przy  piecyku 
gazowym.  Kobieta  nieprzytomna  leżała  przy  piecyku.  Małżonek  otworzył  okno  …i  poszedł  spacerkiem 
powiadomić pogotowie na Siemiradzkiego. Przyjechało pogotowie na sygnale ijo ijo ale pomoc przyjechała 
za późno. Problem za co będzie odpowiadał? Jeśli powiemy, że nie jest gwarantem- będzie odpowiadał za 
nieudzielenie  pomocy  art.  162  kk.  Jeśli  zaś  jest  gwarantem  –  będzie  odpowiada  za  zabójstwo  przez 
zaniechanie.  Skutek  moglibyśmy  mu  przypisać,  przy  przyjęciu,  że  był  gwarantem.  Sprawa  wątpliwa  w 
orzecznictwie, czy między małżonkami jest taka relacja, że jeden jest gwarantem drugiego. Jeśli mamy do 
czynienia z małżeństwem emocjonującym to tak, jeśli zaś jest to formalne małżeństwo (np. 
separacja to nie). 

 

Art. 30 ustawy o zawodzie lekarza i zawodzie dentysty.  Lekarz jest zobowiązany do udzielania 
pomocy  w  wypadkach  niecierpiących  zwłoki  lub  innych  wypadkach  wskazanych 
przepisami.  Pytanie  czy  lekarz,  który  nie  udzielił  pomocy  jest  zawsze  gwarantem  bezpieczeństwa 
pacjenta?.  Czy  nieudzielenie  pomocy  w  wypadku  niecierpiącym  zwłoki  będzie  pociągało 
odpowiedzialność  za  skutek,  czy  za  nieudzielenie  pomocy  (co  dotyczy  każdego  człowieka). 
Rozbieżności w doktrynie. Prof. Kubicki daje podstawę do traktowania każdego lekarza jako gwaranta 
bezpieczeństwa  osoby,  która  wymaga  natychmiastowej  pomocy.  Prof.  Zoll  stwierdza,  że  pogląd  zbyt 
daleko idący - lekarz np. na spacerze, wakacjach jest zobowiązany do udzielenia pomocy jak każdy inny 
człowiek,  nie  jako  gwarant.  Będzie  rozliczany  z  innej  perspektywy  -  czy  pomoc,  którą  udzielił  była 
pomocą prawidłowo udzieloną. Nie może odpowiadać za skutek. Za skutek może odpowiadać wtedy 
gdy  z  pacjentem  łączy  go  szczególny  stosunek  np.  stosunek  umowny  gdy  jest  w  pracy,  prowadzi 

background image

Przypisanie skutku 

 

A. Zoll 

36 

 

praktykę i przychodzi pacjent, któremu trzeba udzielić pomocy. Jeżeli zaniecha takiej pomocy będzie 
odpowiadał za skutek. Jest tutaj już inne źródło -  źródło indywidualne czyli umowa.  

 



 

norma  indywidualna  –  umowa,  akt  mianowania,  akt  powołania  na  stanowisko  służbowe.  Umowa  o 
świadczenie  pewnych  usług,  które  mają  gwarantować  bezpieczeństwo.  Najczęściej  treścią  tej  umowy 
świadczenie takie, które ma zagwarantować bezpieczeństwo. 

 

Kazus  - opiekunka do dziecka. Pani Kasia (opiekunka) przychodziła regularnie do rodziny o godzinie 8. 
Pewnego dnia, rodzice wychodzą do domu, wierząc, że opiekunka była sumienna i na pewno przyjdzie. 
Opiekunka jednak w tym dniu postanowiła zrezygnować z pracy i nie przyszła. Dziecku coś się stało. 
Komu możemy przypisać skutek? Nie możemy przypisać go opiekunce, bo ona nie podjęła faktycznie 
wykonywania  tych  obowiązków.  Przy  relacji  umownej  warunkiem  jest  przystąpienie  do 
realizacji obowiązku z normy indywidualnej, umowy, mianowania, powołania. 
Podobnie jeśli lekarz nie przyjdzie do pracy nie będzie odpowiadał za zdrowie lekarza. Problem, jeśli 
lekarz wiedział, że np. pacjent jest uczulony na dany lek i nie przekazał tej wiadomości. Wtedy możemy 
go rozliczyć za nieprzekazanie tej informacji.   

 



 

pierwotne zachowanie człowieka sprowadzające niebezpieczeństwo na dobro prawne, staje się 
źródłem obowiązku zapobiegnięcia  skutkowi.  

Za skutek może odpowiadać gwarant. 
Prawny, szczególny obowiązek.  

Stosunek gwaranta może mieć różny charakter. Treścią może być: 



 

zabezpieczenie  konkretnego  dobra  przed  jakimkolwiek  niebezpieczeństwem.  Np.  rodzic  zabezpieczenie 
dziecka przed każdym/jakimkolwiek niebezpieczeństwem. 



 

gwarant  może  zabezpieczać  nieokreślony  krąg  podmiotów  przed  określonym  niebezpieczeństwem.  Np. 
właściciel groźnego psa – musi zneutralizować te źródło niebezpieczeństwa.  



 

sytuacja mieszana - osoba odpowiedzialna w fabryce za przepisy bhp chroni różnych pracowników przed 
różnymi niebezpieczeństwami.  

 

Z problemem gwaranta wiąże się pewien problem. Rodzice są zobowiązani do pieczy nad dzieckiem. 

Rodzic  ma  chronić  dziecko  przed  jakimkolwiek  niebezpieczeństwem.  Ale  to  dziecko  może  być  źródłem 
niebezpieczeństwa.  Relacja  inna:  do  jakiego  stopnia  rodzic  zobowiązany  do  chronienia  dóbr  przed  działaniem 
dziecka? 

Kazus – tatuś słyszy, jak jego 16 letni syn rozmawia przez telefon i planuje napad na sąsiadkę. Pytanie, czy ojciec 
gwarantem  bezpieczeństwa  tej  kobiety  przed  działaniem  synka.  Będzie  trzeba  rozstrzygnąć  czy  kwalifikujemy 
jego  zaniechanie  art.  2  za  skutek,  który  powstał,  czy  18  paragraf  3  za  pomocnictwo  do  napadu  –  to  zależeć 
będzie  od  tego,  czy  przyjmujemy,  że  on  jest  gwarantem  bezpieczeństwa  tamtej  osoby.  Tutaj  w  zasadzie 
przypisuje się odpowiedzialność za pomocnictwo. 

background image

Strona podmiotowa 

 

A. Zoll 

37 

 

Pytanie o zachowanie alternatywne – inaczej niż przy zaniechaniu. W przypadku działania alternatyw może być 
wiele,  to  może  być  inne  działanie  lub  zaniechanie.  W  przypadku  zaniechania  mamy  jednoznacznie  określone 
zachowanie  alternatywne  –  wykonanie  obowiązku.  Czy  wykonanie  obowiązku  dawało  szansę  zapobiegnięcia 
skutkowi, czy wykonanie obowiązku zmniejszało ryzyko nastąpienia skutku. Czy dopuszczający się zaniechania 
miał  możliwość  zapobiegnięcia  skutkowi,  jeśli  taka  możliwość  nie  istniała  to  taki  skutek  nie  może  być 
przypisany,  nawet  jeśli  był  gwarantem  bezpieczeństwa.  Lekarz  na  dyżurze  wykonujący  swoje  obowiązki 
gwaranta nie zawsze jest w stanie działając zapobiec skutkowi, nawet jeśli stwierdzimy, ze nie działał – ale jeśli 
stwierdzimy,  ze  nie  było  możliwości  uratowania  człowieka.  Może  odpowiadać  za  naruszenie  swoich 
obowiązków ale nie możemy mu przypisać skutku.  

Lekarz – skutek nie może być mu przypisany. 

……………………………………………………………………………………………………………………… 

 

Elementy strony podmiotowej czynu zabronionego. 

Dwie podstawowe kategorie (są tez inne, bo mieszane) to: 



 

umyślność 



 

nieumyślność.  

Podstawowa  zasada  art.  8  KK  –  zbrodnię  można  popełnić  tylko  umyślnie,  natomiast 

występek  także  nieumyślnie  jeśli  ustawa  tak  stanowi.  Ustawodawca  decyduje.  Przy  występku 
regułą  umyślność,  ale  ustawa  może  wprowadzić  nieumyślność.  Więc  w  części  szczególnej  musi 
być zaznaczone wyraźnie, że coś jest występkiem.  

Od reguły art. 8 są pewne modyfikacje: 

 

166 paragraf  

 

Zbieg przepisów ustawy. 

 

UMY

ŚLNOŚĆ 

Umyślność  –  art.  9  paragraf  1  –  czyn popełniony  umyślnie,  jeśli  sprawca  ma  zamiar  jego  popełnienia 

tzn.  chce  go  popełnić,  albo  przewidując  jego  popełnienie  na  to  się  godzi.  Mamy  tu  alternatywne  ujęcie  – 
umyślność to zamiar popełnienia czynu zabronionego, który może wystąpić w 2 postaciach: 



 

Sprawca chce dokonać czynu zabronionego, 



 

Przewidując popełnienie na to się godzi. 

Struktura  strony  podmiotowej  wszystkich  przestępstw  umyślnych  –  zarówno  popełnionych  gdy 

sprawca chce i gdy się godzi. Mamy 2 strony - aspekt intelektualny i woluntatywny. Aby coś chcieć, na coś się 
godzić – trzeba mieć świadomość tego. Jeżeli coś chce to mam świadomość tego. Świadomość tego czego chce. 
Świadomość  dotyczy  znamion  przedmiotowych  typu  czynu  zabronionego.  Art.  9  paragraf  1  –  by 
mógł wystąpić zamiar popełnienia czynu zabronionego tzn.  zrealizowania tego co opisane we wzorcu zawartym  
w ustawie, sprawca musi mieć znajomość tych znamion, że te znamiona występują, że strzela do człowieka, że 
niszczy cudza rzecz. To wszystko musi być uświadomione przez sprawcę żebyśmy mogli mówić o zamiarze. To 
nie znaczy, że sprawca musi myśleć słowami ustawy. Nie chodzi o to, że złodziej ma wiedzieć, że zabiera cudzą 
rzecz  w  celu  przywłaszczenia.    Musi  myśleć  desygnatami  ustawy  –  zabieram  jej  torebkę.  To  realizuje  wymiar 
intelektualny  i  wystarczy  by  przyjąć  świadomość  czynu  zabronionego.  Ta  świadomość  może  wystąpić  w  2 
postaciach- to może być świadomość konieczności realizacji czynu zabronionego – terrorysta chce wysadzić 
w most, chciał tylko wysadzić most, niekoniecznie zabić ludzi (to nie jest objęte jego zamiarem). Nie był jednak 
w stanie wyłączyć ruchu, wysadził  most z ludźmi (miał świadomość konieczności spowodowania śmierci tych 

background image

Strona podmiotowa 

 

A. Zoll 

38 

 

ludzi  –  jeżeli  taka  świadomość  konieczności  wystąpi  to  determinuje  to  jeden  z    elementów  strony 
woluntatywnej - jest zamiar w postaci chęci = sprawca chciał te osoby zabić). Chęć inaczej rozumiana jest 
w  języku  potocznym  –  jako  emocjonalne  zaangażowanie.  W  prawie  karnym  niekoniecznie  musi  się  z  tym 
kojarzyć  –  jeżeli  wiąże  się  to  ze  świadomością  konieczności  to  przypisujemy  chęć,  nawet  jeśli  ten  człowiek 
martwił się z tego powodu, że tak wielo osób się na tym moście w tej chwili znajdowało. 

 Ten  element  intelektualny  może  wystąpić  w  postaci  świadomości  możliwości  –  sprawca  zdaje 

sobie sprawę, że jego zachowanie może zawierać realizację znamion strony przedmiotowej czynu tj. dokonać 
takiego  czynu,  który  w  rzeczywistości  opisany  jest  w  ustawie.  Tym  elementem  intelektualnym  nie  musi  być 
objęta świadomość, że czy to co robi jest zakazane czy nie- to inny aspekt. Nie musi być objęta świadomość 
bezprawności zachowania – to nie jest konieczne. Tu chodzi o świadomość tego, co on w rzeczywistości robi, 
natomiast czy to co robi jest zakazane czy nie, to jest inny aspekt sprawy i nas to nie interesuje, nas interesuje 
to czy sprawca wie co robi. 

Element woluntatywny – dwie różne odmiany: 

- Chęć, 

- Godzenie się. 

Chęć dokonania czynu zabronionego – wiążę się z obydwoma elementami strony intelektualnej. Chęć 

może  wystąpić  przy  świadomości  konieczności  i  świadomości  możliwości.  Mogę  sobie  wyobrazić  możliwość 
zrealizowania czegoś i chcieć tego, aby ta realizacja się udała .Ten aspekt może wystąpić samodzielnie, człowiek 
zawsze  działa  z  jakimś  celem.  Działamy  z  jakimś  wyobrażeniem  rezultatu  naszego  działania  i  chęcią  jego 
realizacji. Tu ta chęć wiąże się ze świadomością dokonania czynu, a ten czyn odpowiada wzorcowi opisanemu 
w  ustawie  karnej.  Ten  aspekt  strony  woluntatywnej  nie  budzi  kontrowersji  –  empirycznie  jesteśmy  w  stanie 
wykazać, że stale czegoś chcemy i to przeżycie jest nam nieobce. 

Gorzej  z  tym  drugim  elementem  „godzenia  się”  –  psycholodzy  czegoś  takiego  jak  godzenie  się  nie 

znają,  jest  to  wynalazek  prawników  (Anzelm  Feuerbach,  początek  XIX  wieku  -  kodeks  Bawarii  później  to 
przejął). Na czym polega to godzenie się, jest wiele teorii. 

Koncepcja obojętności woli: 

Polska Wolter – gdy sprawca ani chce by czyn nastąpił ani chce by nie nastąpił. Obojętność. 

Koncepcja manifestacji woli – w jakiś sposób pokrewna z koncepcją  Woltera- wtedy odrzucimy 

zamiar  w  postaci  godzenia,  jeżeli  sprawca  zamanifestuje  wolę  niedokonania  czynu  zabronionego.  Gdy 
zobaczymy, że sprawca chciał by skutek nie nastąpił.  

Kazus1 – kazus rabusi, którzy zakneblowali babunię - godzenie się na uduszenie babci, można przypisać 

tu w przypadku zgonu umyślne spowodowanie śmierci. 

Kazus2 – przed wyjściem powiadomili pogotowie. Jeśli pogotowie przyjedzie za godzinę to przypisanie 

skutku trudne. Chłopcy zamanifestowali chęć, aby babci się nic nie stało. Nie było ich zamiarem spowodowanie 
śmierci babci.  

My przyjmujemy, że z zamiarem polegającym na godzeniu się mamy do czynienia wtedy, gdy sprawca 

uświadamia  sobie  wysokie  prawdopodobieństwo  nastąpienia  skutku  i  nie  czyni  nic  ażeby  to 
prawdopodobieństwo  zminimalizować.  Tu  jest  takie  połączenie  pewnych  koncepcji,  które  ma  w  bardziej 
adekwatny sposób oddać istotę normatywnego elementu zamiaru.  

Zamiar  polegający  na  godzeniu  nazywamy  zamiarem  wynikowym  =  dolus  eventualis  =  

zamiar ewentualny.  

Zamiar bezpośredni = dolus directus.  

background image

Strona podmiotowa 

 

A. Zoll 

39 

 

Dla  odpowiedzialności  karnej  za  przestępstwo umyślne  jest  obojętne  czy  sprawca  działa  z  zamiarem 

bezpośrednim czy wynikowym. Art. 9 paragraf 1 stawia obie postaci zamiaru na równi. Przy orzekaniu może to 
odegrać  jakaś  rolę.  Ale  są  pewne  sytuacji,  w  których  ustawodawca  uzależnia  odpowiedzialność  karną  od 
działania z zamiarem bezpośrednim. 

Sytuacje gdy tylko zamiar bezpośredni: 



 

przestępstwa  kierunkowe  (kiedy  do  znamion  czynu  zabronionego  ustawodawca  wprowadził  pewne 
elementy intencjonalne  art. 278 kradzież – celem przywłaszczenia, nie  da się zrealizować przez  godzenie 
się,  trzeba  chcieć  zabrać).  Najczęściej  gdy  ustawodawca  używa  następujących  określeń  po  to  by  – 
nastawienie  psychiczne  okazane,  znamiona  intencjonalne;  kto  ukrywa  coś  –  tu  musi  być  nastawienie 
intencjonalne, te przestępstwa mogą być popełnione tylko  z zamiarem bezpośrednim.  



 

Podżeganie 18 paragraf 2 – „Kto chcąc aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego”.  



 

Czynności  przygotowawcze  16  paragraf  1  –  „Przygotowanie  zachodzi  tylko  wtedy,  gdy  sprawca  w  celu 
popełnienia czynu zabronionego..” 
 

Inne rodzaje zamiarów: 



 

Zamiar quasi intelektualny = dolus quasi intelectualis – przyjmuje się, ze można dopuścić się kradzieży 
z zamiarem wynikowym wtedy, kiedy nie mam pewności czy mienie jest cudze i chcę je zabrać. Prof. jest to 
nieporozumienie  -  nie  mogę  działać  celem  przywłaszczenia,  jeśli  nie  wiem,  że  rzecz  jest  cudza.  To  jest 
problem  świadomości  konieczności  czy  świadomości  możliwości,  ale  obie  formy  mogą  wystąpić  przy 
zamiarze bezpośrednim. Ale będą też sytuacje gdzie ta strona podmiotowa nie będzie do końca wyraźna – 
przestępstwo paserstwa. 
Przestępstwo  paserstwa  –  nieumyślnego  typu  charakteryzuje  się  tym,  że  ja  nabywam  rzecz  mogąc 
przewidzieć,  że  przechodzi  ona  z  przestępstwa.  Nabyć  musiałem  celowo,  chciałem.  Natomiast  co  do 
innego fragmentu znamion, ustawodawca uważa, ze tutaj zamiar nie musi wystąpić. Musi tu wręcz wystąpić 
nieumyślność, bo nie wiem że ta rzecz pochodziła z kradzieży, ale mogłem wiedzieć. 
 



 

Zamiar ogólny – będą pewne stany faktyczne, gdzie ustawodawca zadawala się ogólnym zarysem stanu 
świadomości, nie wymagając bardziej dokładnego, np. art. 157 kto powoduje uszczerbek na zdrowiu drugiej 
osoby,  inny  niż  z  art.  156  tj.  uszczerbek  średni.  Jeżeli  ktoś  bierze  pałkę  i  wali  drugiego  przez  plecy,  to 
świadomość tego co będzie rezultatem (czy on będzie leżał powyżej czy poniżej 7 dni) to nie będziemy w 
stanie ustalić. Możemy tylko powiedzieć, że on bijąc tą pałką miał ogólny zamiar spowodowania uszczerbku, 
a  jaki  to  będzie  uszczerbek  jest  to  już  obiektywne  ustalenie,  nie  wymagamy  uświadomienia  tego  przez 
sprawcę. 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

Strona podmiotowa 

 

A. Zoll 

40 

 

01.12.08 

WYKŁAD 8 

 

Temat:  Strona podmiotowa - nieumyślność.  

 

NIEUMY

ŚLNOŚĆ 

Kolejne elementy decydujące o karalności – nieumyślność. 



 

W  kodeksie  karnym  z  1932r,  również  w  KK  z  1969r.  nieumyślność  była  inaczej  określona, 
brało  się  to  stąd,  że  problem  nieumyślności  na  równi  z  umyślnością  zaliczano  do  innego 
elementu  struktury  przestępstwa  –  do  winy.  Mówiło  się  o  winie  umyślnej  i  winie  nieumyślnej. 
Nieumyślność była definiowana również w tym kontekście, że ma to być forma winy, była definiowana w 
art. 14 par 2 (KK z 32 i z 69r) w ten sposób, że przestępstwo nieumyślne zachodzi wtedy, gdy sprawca 
możliwość popełnienia czynu zabronionego przewiduje, lecz bezpodstawnie ufa, że tego uniknie jak i wtedy, 
gdy nie przewiduje a powinien przewidzieć.  
 



 

Zwróćmy uwagę, że w tym określeniu nieumyślności mówi się, że przestępstwo nieumyślne zachodzi – bo 
gdy ustala się nieumyślność ustala się winę, a więc ustala się przestępstwo. My jak popatrzymy na art. 9 par 
2  nie  definiujemy,  kiedy  zachodzi  przestępstwo  nieumyślne,  tylko  kiedy  czyn  zabroniony  jest  popełniony 
nieumyślnie.  My  definiujemy  element  struktury  przestępstwa,  kiedy  czyn  zabroniony  charakteryzuje  się 
nieumyślnością.  Ważna  różnica  leży  w  tym,  że  na  gruncie  wcześniejszych  KK  mieliśmy  do  czynienia  z 
nieumyślnością w postaci tzw. lekkomyślności, czyli wtedy, gdy sprawca przewidywał możliwość dokonania 
czynu  zabronionego  i  bezpodstawnie  przypuszczał,  że  tego  uniknie.  –  to  jest  już  ocena  pewnego 
zachowania, procesu decyzyjnego, który miał miejsce u sprawcy: przewidywał możliwość, ale zdecydował 
się  na  działanie  licząc  bezpodstawnie,  że  uniknie  przestępstwa.  Ta  bezpodstawność  jest  oceną  osoby 
patrzącej z zewnątrz. Patrzymy przyjmując wzorzec – czy rozsądny człowiek mógłby przypuszczać, że czyn 
zabroniony  nie  zostałby  popełniony.  Tak  samo  jest  w  drugiej  formie  nieumyślności,  gdzie  sprawca  nie 
przewiduje  możliwości  dokonania  czynu,  ale  mówimy,  że  powinien  i  mógł  przewidzieć,  czyli  że  był 
obowiązek  przewidywania  wynikający  z  jego  pozycji,  wykształcenia,  funkcji  jaką  pełnił  –  indywidualna 
możliwość przewidzenia w sytuacji, gdyby w należyty sposób skoncentrował swoją uwagę. 
 



 

Nowy  kodeks  karny  przyjmuje  inne  założenie  –  umyślność/nieumyślność  to  nie  jest  forma 
winy,  to  charakterystyka  czynu  zabronionego,  to  są  znamiona,  które  decydują  o  karalności  czynu. 
To  jest  opis,  który  jeszcze  nie  przesądza  o  tym  czy  sprawca  będzie  winny  czy  nie,  czy  będzie  ponosił 
odpowiedzialność karną czy nie. Czyn zabroniony jest popełniony nieumyślnie jeśli sprawca nie ma zamiaru 
popełnienia takiego czynu, musimy się odciąć od tego co jest w art. 9 par 1 (tam jest definiowany zamiar). 
Dlatego w art. 9 par 2 jako podstawowe znamię nieumyślności – stwierdzenie, że sprawca nie miał zamiaru 
popełnienia takiego czynu.  
 



 

Pozytywne znamiona czynu zabronionego popełnionego nieumyślnie – nieumyślność tak jak umyślność to 
charakterystyka strony podmiotowej, relacji psychicznej sprawcy do rzeczywistości jaką realizuje. Jedynym 
elementem  charakteryzującym  taką  relacje,  jest  stwierdzenie  braku  zamiaru;  wszystkie  dalsze  elementy 
maja inny charakter i przede wszystkim charakteryzują stronę przedmiotowa czynu charakteryzującego się 
nieumyślnością. Mianowicie ustawodawca mówi, że ten czyn jest popełniony wtedy, jeżeli sprawca narusza 
przy  popełnieniu  reguły  ostrożności  wymagane  w  danej  sytuacji.  My  relacjonujemy  stwierdzenie  czy  jest 
naruszona  reguła  ostrożności  to  obiektywnej  sytuacji,  w  której  znalazł  się  sprawca.  Tutaj  nie  mogą  być 
najwyższe wymagania, nie może być tak, że lekarz, który  nie dysponuje nowym urządzeniem do leczenia 
będzie  miał  postawione  wymagania  takie  jak  lekarz  z  super  nowoczesnej  kliniki  USA,  musimy  badać  w 
jakich warunkach działa i w związku z tym jakie standardy są wymagane – ustalamy standard dla tej sytuacji 
(obiektywizacja).   

background image

Strona podmiotowa 

 

A. Zoll 

41 

 

Ten standard jest ustalany z punktu widzenia bezpieczeństwa dla dobra prawnej, chodzi bowiem o to, by 
nie  doszło  do  naruszenia  tego  dobra.  Reguły  ostrożności  nie  mogą  spowodować,  by  dobra  było 
bezużyteczne (paraliżować dostęp do dobra) – musi być wyważenie, dopuszczalne jest działanie w ramach 
ryzyka życia codziennego (to ryzyko wkalkulowane w te reguły ostrożności). 
 



 

Dla  wszystkich  postaci  nieumyślności  jest  wspólne:  brak  zamiaru  dokonania  czynu  zabronionego  i 
naruszenie  reguł  ostrożności  (jest  to  w  zasadzie  to  samo  co  reguły  postępowania  z  dobrem,  które  są 
elementem decydującym o bezprawności czynu) 
 



 

Dwie postacie nieumyślności: 

o

 

Świadomą  nieumyślność  –  sprawca  przewiduje  możliwość  dokonania  czynu 
zabronionego.  Nie  ma  zamiaru  dokonania  czynu,  ale  jest  uświadomienie  możliwości  jego 
dokonania. Nie ma w obecnym kodeksie tej bezpodstawności przypuszczenia, że czyn zabroniony 
nie nastąpił – to dlatego, bo to jest zagadnienie winy. Problem oceny nie należy tutaj, tu my tylko 
opisujemy  czyn  zabroniony  i  ustalamy  czym  się  ten  czyn  charakteryzuje.  On  się  charakteryzuje: 
brakiem  zamiaru,  naruszenie  standardów  postępowania  (reguł  ostrożności)  +  przy  świadomej 
nieumyślności: przewidywanie możliwości dokonania czynu zabronionego. 

o

 

Nieświadomą nieumyślność – gdy sprawca przy spełnieniu 2 wspólnych warunków nie miał 
świadomości  dokonania  czynu  zabronionego,  chociaż  mógł  przewidzieć.  Problem 
możliwości  przewidzenia:  nie  wymagamy  tutaj  ustalenia  indywidualnej  możliwości.  Interesuje  nas 
czy  popełnienie  czynu  zabronionego  było  przewidywalne  w  znaczeniu  potencjalnym.  Nie  jego 
indywidualna możliwość przewidzenia, ale czy następstwo zachowania było na tyle zgodne z naszą 
wiedzą  i  doświadczeniem,  że  możemy  powiedzieć,  że  było  przewidywalne  (obiektywny  element 
charakteryzujący się nieumyślność) – normalne następstwo czynu popełnionego. Problem osoby, 
która ma szczególne informacje szczególną wiedzę – może być tak, że dla zwykłego śmiertelnika 
popełnienie  czynu  było  nieprzewidywalne,  było  anormalnym  przebiegiem,  ale  wysokiej  klasy 
specjalista  albo  osoba,  która  miała  szczególne  informacje  -  dla  niej  było  to  przewidywalne 
(sprawca, który wie więcej od przeciętnego człowieka). 
 



 

Istotnym  elementem  i  fundamentem  prawa  karnego  jest  klauzula  niemylności.  Przypominam,  że  czyn 
zabroniony  z  reguły  będzie  się  charakteryzował  umyślnością,  nieumyślnością  tylko  wtedy,  jeżeli  ustawa 
przewiduje w części szczególnej, ze dany typ charakteryzuje się nieumyślnością. Mogą być różne klauzule 
nieumyślności, może być tak, że wprowadzi odrębny typ czyn zabronionego: 

o

 

np.  art.  155  „kto  nieumyślnie  powoduje  śmierć  człowieka”  –  przepis,  który  wyraźnie  w  swoich 
znamionach zaznacza, że chodzi o nieumyślne spowodowanie śmierci w odróżnieniu do zabójstwa 
z  148kk  (Makarewicz  twierdził,  że  pojęcie  „zabija”  –  nie  można  mówić  o  zabiciu  nieumyślnym; 
dzisiaj już mamy inną intuicję językową),  dlatego zdaniem  Pana  prof.  art. 155 mogło by być jako 
paragraf 5 art. 148.  

o

 

Art. 160 par. 3 będzie taka klauzula nieumyślności – Par 1 „kto naraża zdrowie człowieka (…)” i 
Par 3 „Jeżeli sprawca działa nieumyślnie (…)” 

o

 

 Art. 163 par.1. – sprowadzenie zdarzenia, które zagraża zdrowiu lub życiu innych osób lub mieniu 
o wielkich rozmiarach, par 2 – „Jeżeli sprawca działa nieumyślnie”. 
 



 

Ze względu na art. 8 kk nie ma takiej sytuacji, żeby nie można było odpowiedzieć na pytanie jak wygląda 
strona podmiotowa czynu zabronionego. Czy dany typ można popełnić tylko umyślnie, czy też nieumyślnie. 
Jeżeli w części szczególnej nie ma słowa na temat nieumyślności to znaczy, ze jest to czyn charakteryzujący 
się  umyślnością.  Obecność  klauzuli  nieumyślności  –  wtedy  czyn  charakteryzuje  się  nieumyślnością.  W 
dzisiejszym  kodeksie  karnym  nie  ma  sytuacji  by  czyn  można  było  popełnić  zarówno  umyślnie  jak  i 
nieumyślnie, w KK 1969 były takie przykłady. 
 



 

Podział  czynów  zabronionych  na  te,  które  charakteryzują  się  umyślnością  i  te,  które  charakteryzują  się 
nieumyślnością  jest  niewyczerpujący.  W  kodeksie  karnym  spotykamy  jeszcze  dwie  grupy  czynów 

background image

Strona podmiotowa 

 

A. Zoll 

42 

 

zabronionych  z  punktu  widzenia  ich  strony  podmiotowej:  mamy  czyny  zabroniony  umyślno-nieumyślne  i 
nieumyślno-nieumyślne.  Kluczowym  tu  przepisem  jest  art.  9  par  3  –  „sprawca  ponosi  surowszą 
odpowiedzialność,  którą  ustawa  uzależnia  od  określonego  następstwa  czynu  zabronionego,  jeżeli  to 
następstwo  przewidywał  albo  mógł  przewidzieć”.  Na  ćwiczeniach  była  o  tym  mowa,  że  spośród  tzw. 
zmodyfikowanych typów wyróżniamy typy kwalifikowane – takie typy czynów zabronionych, w których 
do opisu podstawowego dołącza się jakiś element, który zwiększa bezprawie i przez ten element następuje 
zaostrzenie odpowiedzialności karnej. Te typy kwalifikowane mogą być w 2 postaciach:  

o

 

Kwalifikowane poprzez okoliczność, np Jeżeli np. weźmiemy art. 148 par 2 pkt 1 – „kto zabija 
człowieka  ze  szczególnym  okrucieństwem”.  –  mamy  tu  jako  element  kwalifikujący  zaostrzający 
odpowiedzialność  karną  podaną  okoliczność,  sposób  działania  sprawcy.  Możemy  taką  sytuację 
mieć  np.  w  art.  189  –  „kto  pozbawia  człowieka  wolności,  jeżeli  pozbawienie  wolności  trwało 
dłużej niż 7 dni lub łączyło się ze szczególnym udręczeniem sprawcy”.  

o

 

Kwalifikowane  poprzez  następstwo  –  do  typu  czynu  zabronionego  (tzw.  typu 
podstawowego)  dołącza  się  pewien  skutek,  jako  wynik  realizacji  znamion  tego  typu 
podstawowego, np. art. 163 – „kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu 
osób albo mieniu o wielkich rozmiarach, mające postać: 1) pożaru (…)” – wtedy zrealizowane są 
wszystkie znamiona typu podstawowego (umyślnie). Ale teraz zobaczmy art. 163 par 3 – „Jeżeli 
następstwem czynu określonego w par 1 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu 
wielu osób”  - sprawca podlega znacznie surowszej karze. Realizacja znamion typu podstawowego 
wywołała  pewne  następstwo,  które  zwiększa  w  sposób  istotny  społeczną  szkodliwość  i 
ustawodawca  z  tym  następstwem  wiąże  surowszą  odpowiedzialność.  W  paragrafie  3  jeżeli  się 
spytamy o stronę podmiotową nie ma  mowy na temat  czy jest to umyślnie  czy nieumyślnie. W 
paragrafie 2 tylko było to powiedziane. Jeżeli mamy taką sytuację to musimy przeczytać paragraf 3 
w kontekście art. 9 par 3. Jeżeli surowsza odpowiedzialność zależy od następstwa czynu to wtedy 
odpowiada  się  za  to  następstwo,  jeżeli  sprawca  je  przewidywał  lub  mógł  przewidzieć.  To 
przestępstwo  z  paragrafu  3  jest  przestępstwem,  którego  strona  podmiotowa  jest  złożona. 
Niewątpliwie typ podstawowy jest zrealizowany umyślnie, natomiast nie było następstwo objęte 
jego  zamiarem.  Tu  ważna  uwaga  –  niektórzy  autorzy  twierdzą,  że  mamy  do  czynienia  z 
nieporozumieniem,  bo  przecież  musimy  w  takim  razie  ustalać  czy  to  następstwo  było  wynikiem 
naruszenia reguł ostrożności. Zoll: to nie o to chodzi, w art. 9 par 3 nie ma mowy o naruszeniu 
reguł  ostrożności.  To  naruszenie  reguł  ostrożności  wiąże  się  z  popełnieniem  umyślnie  czynu 
zabronionego (tego w typie podstawowym) i z niego wynika następstwo. Jak my mówimy, że te 
przestępstwa  kwalifikowane  przez  następstwo  charakteryzują  się  złożoną  stroną  podmiotową 
umyślno-nieumyślną,  to  tu  ta  nieumyślność  jest  inaczej  rozumiana  –  sprowadza  się  do  braku 
zamiaru i możliwości przewidywania, natomiast nie chodzi już tutaj o naruszenie reguł ostrożności 
w tym sensie, w jakim ustalamy to przy art. 9 par 2. Przestępstwo z art. 163 par 3 nie mogłoby 
być  popełnione  umyślnie  (ten  element  w  całości),  bo  jeśli  sprawca  obejmował  zamiarem 
spowodowanie  śmierci,  np.  w  pożarze  chciał  spalić  sąsiada  to  będzie  odpowiadał  za  148  – 
przechodzimy na zupełnie inną kwalifikację i to przestępstwo ze 163 par 3 może być popełnione 
tylko w ten sposób, że zamiarem jest objęty typ zasadniczy, natomiast brak zamiaru odnosimy do 
następstwa (natomiast to następstwo musi być przewidywalne). Art. 163 jest dobrym przykładem 
wyjątkowego  rozwiązania  w  kodeksie  –  przestępstwo  nieumyślno-nieumyślne.  Tzn.  typ 
podstawowy jest nieumyślny (art. 163 par 2), ale jeszcze z tego typu podstawowego popełnionego 
nieumyślnie  wynika  nieumyślne  następstwo.  Art.  163  par  4  –  „jeżeli  następstwem  czynu 
określonego  w  par  2  jest  śmierć  człowieka  lub  ciężki  uszczerbek  na  zdrowiu  wielu  osób”  –  to 
sprawca podlega surowszej karze. 

o

 

Z  tego  co  powiedziałem  o  przestępstwach  nieumyślnych  trzeba  jeszcze  zwrócić 
uwagę  na  pewne  typy,  które  mogą  wprowadzać  w  błąd  –  na  1szy  rzut  oka  mogą  być 
zakwalifikowane  jako  przestępstwa  kwalifikowane  przez  następstwo,  a  w  rzeczywistości  takimi 
przestępstwami nie są. Mamy tu artykuł 177 KK – „Kto naruszając chociażby nieumyślnie zasady 
bezpieczeństwa  w  ruchu  lądowym,  wodnym  i  powietrznym,  powoduje  nieumyślnie  wypadek,  w 
którym  inna  osoba  odniosła  obrażenia  ciała  określone  w  art.  157  par  1”  –  naruszenie  zasad 

background image

Strona podmiotowa 

 

A. Zoll 

43 

 

bezpieczeństwa w ruchu, do którego to określenia odnosi się klauzula „chociażby nieumyślnie”, to 
nie jest realizacja znamion typu czynu zabronionego, to jest wykroczenie. Tu mamy taką sytuacje, 
że  jeśli  ktoś  narusza  przepisy  ruchu  chociażby  nieumyślnie,  np.  nie  zauważyłem,  że  to  jest  ulica 
jednokierunkowa, skręciłem  i jadę pod prąd, z tego wyniknął nieumyślny wypadek, wtedy mamy 
do  czynienia  z  art.  177  par  1  z  czynem  zabronionym  popełnionym  nieumyślnie.  Element 
nieumyślności, który może tu wystąpić odnosi się tylko do tych zasad bezpieczeństwa. Ale co jest 
ciekawe  –  spójrzmy  na  paragraf  2  –  „jeżeli  następstwem  wypadku  jest  śmierć  innej  osoby  albo 
ciężki uszczerbek na jej zdrowiu sprawca podlega karze” – proszę zauważyć, że ustawodawca nie 
napisał tu „następstwem czynu określonego w par 1” tylko „następstwem wypadku”. Stąd wynika, 
że  paragraf  1  ma  konstrukcję  typu  kwalifikowanego  przez  następstwo  tyle  tylko,  że  czyn 
zasadniczy jest zabroniony nie jako przestępstwo tylko jako wykroczenie. Tu mamy wykroczenie 
kwalifikowane  przez  następstwo.  Bo  przecież  samo  spowodowanie  wypadku  jeszcze  nie  jest 
czynem zabronionym pod groźbą kary jako przestępstwo – to musi być taki wypadek, w którym 
wystąpi średni uszczerbek na zdrowiu. Natomiast paragraf 2 mówi o cięższym skutku. Zarówno 
paragraf  1  i  paragraf  2  są  typami  zasadniczymi  tylko  różnią  się  od  siebie  skutkami  (par  2  – 
poważniejszy  skutek).  Zupełnie  podobną  sytuacja  będzie  przy  art.  156:  par  1  mówi  o  ciężkim 
uszczerbku  na  zdrowiu  polegającym  np.  na  spowodowaniu  kalectwa.  Ten  Typ  nie  jest  typem 
kwalifikowanym  w  stosunku  do  art.  157,  który  mówi  o  średnim  uszczerbku.  To  są  po  prostu 
czyny,  które  opisują  nam  różne  skutki  zachowania.  Wszystkie  są  na  równi  przestępstwami 
podstawowymi. W związku z tym do nich nie stosuje się do nich art. 9 par 3. 156 par 1 jak i 157 
par 1 to czyny charakteryzujące się umyślnością. Na to trzeba uważać, bo czasami może dojść do 
nieporozumienia,  szczególnie  przy  156  i  157  możemy  powiedzieć,  że  cięższy  uszczerbek  jest 
następstwem średniego uszczerbku – to nieprawda, dzielimy te uszczerbki na lżejsze lub cięższe i 
wszystkie są postawione na równi jako charakteryzujące znamiona typu podstawowego. 

 
 

ZBIEG PRZEPISÓW 

 



 

W  naszej  charakterystyce  znamion  (podziale  analitycznym),  gdzie  musi  być  określony  podmiot  czynu 
zabronionego, czynność wykonywana przez sprawcę albo skutek musi być opisany, musi być opisana strona 
podmiotowa  (umyślność  czy  nieumyślność)  to  również  w  każdym  typie  czynu  zabronionego  muszą 
wystąpić  te  elementy,  które  decydują  o  bezprawności  czynu:  zaatakowane  dobro  prawne  oraz 
niezachowana reguła postępowania z tym dobrem prawnym. To są elementy stałe przy każdym typie czynu 
zabronionego.  Poza  tym  mogą  wystąpić  elementy,  które  nie  są  konieczne:  przedmiot  czynności 
wykonawczej  (np.  człowiek  przy  przestępstwach  przeciwko  życiu  i  zdrowiu),  okoliczność  modalna 
(określenie miejsca, czasu, sytuacji, w której działa sprawca). I na tym można by skończyć analizę karalności, 
gdyby  nie  pewne  rozwiązania,  które  przyjmuje  kodeks  prawny  i  które  mają  na  celu  bardziej  adekwatną 
kwalifikację  prawną  w  stosunku  do  rzeczywistych  cech  popełnionego  przez  sprawcę  czynu.  Czyn 
zabroniony  może  być  znacznie  bogatszy  w  swoje  cechy,  niż  te,  które  zostały  ujęte  w  opisie  czynu 
zabronionego.  Czyn,  który  analizujemy,  jest  konkretny,  jest  to  zachowanie  o  indywidualnych  cechach, 
natomiast typ jest zawsze abstrakcyjny. Może być tak, że ten sam czyn może realizować znamiona 
opisane  w  różnych  typach  czynu  zabronionego.  Teraz  stoimy  przed  sytuacją,  w  której  trzeba 
zdecydować  się  jak  mamy  prawnie  zakwalifikować  takie  zachowanie,  które  polega  na  realizacji  znamion 
kilku typów.  

background image

Zbieg przepisów 

 

A. Zoll 

44 

 

Pozorny zbieg przepisów 

Weźmy  gwałt  dokonany  przez  ojca  na  14-letniej  córce.  Mamy  tu  do  czynienia  po  pierwsze  z  gwałtem  –  jeśli 
skarzemy z art. 197 KK to nie oddamy tego, że ofiarą była córka. Wchodzi w grę również kazirodztwo. Jeżeli 
skarzemy za kazirodztwo razem z gwałtem – to nie oddamy tego, że była to osoba 14-letnia. Czyli ustawa tu 
zbyt skromnie opisuje zachowanie, które ma wiele aspektów rzutujących na ocenę prawną czynu. A przecież 
nam zależy na tym, żeby kwalifikacja prawna oddawała całą zawartość bezprawia. Ta sytuacja, którą podałem to 
jest typowa sytuacja dla tzw. zbiegu przepisu ustawy. Ten zbieg będzie zachodził wtedy, kiedy ten sam czyn (w 
znaczeniu  naturalnym)  realizuje  znamiona  dwóch  lub  więcej  typów  czynów  zabronionych  opisanych  w 
przepisach kodeksu karnego. Ale tu musi być wprowadzone rozróżnienie: weźmy sytuację art. 148 i art. 149. 
Na  pierwszy  rzut  oka  jeśli  porównujemy  te  dwa  przepisy,  to  możemy  powiedzieć  w  ten  sposób:  przecież 
dziecko jest też człowiekiem, wobec ta matka realizuje zarówno znamiona z art. 149 jak i 148 par 1. Czyli który 
z tych przepisów mamy zastosować? Mamy dwie drogi: 



 

Pierwsza  droga,  tradycyjna  –  przyjmuje  tu  dodatkową  regułę  postępowania,  regułę  redukcji  ocen,  lex 
specialis derogat legi generali (przepis szczególne wyłącza stosowanie przepisu ogólnego). Czyli jeżeli mamy 
art. 148 par 1 i art. 149 to art. 149 w sposób dokładniejszy opisuje nam zachowanie tej matki, dlatego jest 
to przepis szczególny, który wyłączy stosowanie art. 148 par 1 
 



 

Z wielu względów lepsze jest chyba inne podejście do tego zagadnienia – nie ma, jeśli chodzi o opisy typów 
czynów  zabronionego,  przepisów  ogólnych  i  szczególnych.  U  podstaw  przepisów  karnych  leżą  normy 
sankcjonowane.  Weźmy  normę  dotyczącą  życia  ludzkiego  –  nie  postępuj  tak,  ażeby  twoje  zachowanie 
doprowadziło  do  śmierci  drugiego  człowieka.  Ustawodawca  ze  względów  polityczno-kryminalnych 
zachowania, które naruszają tę normę w różny sposób je opisuje, łącząc z poszczególnymi zachowaniami 
różne  sankcje  karne.  W  zasadzie  możemy  powiedzieć,  że  mamy  sytuację  następującą:  te  możliwe 
naruszenia  normy  sankcjonowanej,  które  ustawodawca  zamierza  poddać  odpowiedzialności  karnej 
podzielimy sobie ze względu podziału logicznego na pewne typy,  np. 149 – matka która zabija dziecko w 
okresie  porodu,  150  –  eutanazja,  podżeganie/pomoc  do  samobójstwa,  zabicie  z  afektu,  zabicie  w  sposób 
szczególnie okrutny, zabicie z motywów zasługujących na szczególne potępienie, zabicie przy użyciu broni 
palnej  lub  środka  wybuchowego  (148  par  2).  Ustawodawca  typizuje  te  poszczególne  sposoby  naruszenia 
normy  sankcjonowanej,  łączy  z  nimi  odpowiednie  sankcje  karne  i  mówi  tak:  w  prawidłowym  podziale 
logicznym wymienia się a, b, c i inne wypadki – tu mamy podobnie wymienione art. 149, 150, 151, 148 par 
2 i inne wypadki, a te inne wypadki to 148 par 1 (to jest ta kategoria dopełniająca). Jeżeli tak przyjmiemy, to 
jak  przy  prawidłowym  przeprowadzeniu  podziału  logicznego  musi  zachodzić  stosunek  wykluczania,  tak 
samo  tutaj  –  między  poszczególnymi  określeniami  typu  zachodzi  stosunek  wykluczania.  Jeżeli  dany 
wypadek, który badamy np. matkę, która zabija dziecko w okresie porodu i pod wpływem jego przebiegu – 
to w takim razie to nie jest zabicie człowieka w znaczeniu 148 par 1, bo zachowanie tej kobiety zostało 
wyjęte z zakresu art. 148 par 1. Tutaj żadnego zbiegu przepisu nie mamy. Taką osobę możemy skazać tylko 
na podstawie przepisu bardziej szczegółowo opisującego, ale to nie jest żadne lex specialis. Mówimy tu o 
tzw.  pozornym  zbiegu  przepisów,  bo  na  pierwszy  rzut  oka  wydawało  się,  że  jest  tu  zbieg,  ale  w 
rzeczywistości go nie było.  

 

Rzeczywisty (właściwy) zbieg przepisów 

Ci co przyjmują lex specialis derogat Generali twierdzą, że 148 par 1 jest nadrzędne w stosunku do 149. Ten 
wariant odrzucamy. Między typami czynów zabronionych nie ma stosunku zawierania. Jeżeli byłby taki 
stosunek o byłby to błąd ustawodawcy – powtarzanie zakazu, który już gdzieś został wyrażony. Tej relacji nie 
ma  między  typami  czynów  zabronionych.  Najczęściej  będzie  relacja  krzyżowania,  tzn.  że  będą  czynu, 
które  będą  realizowały  znamiona  tylko  jednego  czynu,  będą  czyny,  które  będą  realizowały  znamiona  tylko 
drugiego  typu,  ale  i  będą  czyny,  które  będą  realizowały  znamiona  jednego  jak  i  drugiego  typu.  Art.  239 
(poplecznictwo)  –  sprawca  utrudnia  postępowanie  karne,  np.  zacierając  ślady  popełnionego  przestępstwa, 
ukrywa  sprawcę  lub  w  inny  sposób  utrudnia  to  postępowanie  dążąc  do  tego,  ażeby  ta  osoba  uniknęła 

background image

Zbieg przepisów 

 

A. Zoll 

45 

 

odpowiedzialności  karnej.  Ale  takie  utrudnianie  postępowania  karnego  może  polegać  np.  na  fałszywych 
zeznaniach. Ktoś zeznaje przed sądem/prokuratorem i kieruje śledztwo w inną stronę, zeznając nieprawdę po 
to, żeby ułatwić sprawcy rzeczywistemu uniknięciu odpowiedzialności karnej. Taka sytuacja musi być oceniona 
zarówno z punktu widzenia art. 239 jak i 233. Ale 239 można sobie wyobrazić świetnie bez fałszywych zeznań, 
jak fałszywe zeznania bez poplecznictwa – typowy przykład krzyżowania się przepisów. Można ukrywać sprawcę 
przestępstwa  nie  zeznając  w  ogóle  w  sprawie  lub  można  tylko  zeznawać  fałszywie  nie  pomagając  sprawcy 
przestępstwa  w  uniknięciu  odpowiedzialności  karnej.  Taką  sytuację  nazywamy  rzeczywistym  (właściwy) 
zbiegiem przepisów ustawy, bo tutaj musimy dla oddania zawartości kryminalnej czynu, odwołać 
się  do  obu  przepisów.  Ustawodawca  daje  nam  rozwiązanie  tej  sytuacji  w  art.  11  par  2,  gdzie  stanowi,  że 
jeżeli ten sam  czyn realizuje  znamiona zawarte w różnych przepisach ustawy to w takim razie skazuje się na 
podstawie wszystkich zbiegających się przepisów. Czyli kwalifikujemy to zachowanie z naszego przykładu, jako 
zachowanie realizujące zarówno 239 par 1 w związku z 233 w związku z 11 par 2. To jest właściwa kwalifikacja, 
po  której  każdy  prawnik  znający  prawo  karne  powie,  że  mamy  tu  do  czynienia  z  poplecznictwem  poprzez 
fałszywe zeznania. To ma np. znaczenie w rejestrze skazanych – nie podaje się opisu, ale kwalifikację prawną. 
Jest to właściwy zbieg przepisów ustawy. To jest problem karalności opisania czynu zabronionego, z tym że ten 
czyn  zabroniony  nie  został  tu  opisany  przez  ustawodawcę,  tylko  ustawodawca  upoważnił  sąd  do  składania 
klocków  z  poszczególnych  przepisów:  jak  masz  sytuację,  gdy  czyn  realizuje  znamiona  kilka  przepisów  to 
poskładaj  je.  Taką  sytuację  nazywamy  kumulatywnym  zbiegiem  przepisu  ustawy  i  tę  konstrukcję  przyjął  nasz 
ustawodawca w art. 11 par 2. Ta konstrukcja była w KK Makarewicza z 1932 – kiedy zachodziła sytuacja zbiegu, 
to sąd miał skazywać na podstawie przepisu przewidującego karę najsurowszą. To nie było dobre rozwiązanie, 
bo kwalifikacja była tylko z jednego przepisu,  czyli nie oddawał ten przepis całej zawartości kryminalnej, a nam 
właśnie o to chodzi. Kara może być wymierzona na podstawie przepisu surowszego, ale ważna jest kwalifikacja 
prawna.  Tu  na  marginesie  trzeba  wspomnieć  jeszcze  o  innym  możliwym  rozwiązaniu  rzeczywistego  zbiegu 
przepisu  ustawy  –  tzw.  idealny  zbieg  przestępstw.  Są  systemy  prawne  (rozpowszechnione  bardziej  w 
Europie niż obecne polskie rozwiązanie), które mówią w ten sposób, że o ilości popełnionych przestępstw nie 
decyduje  wielość  czynów,  ale  wielość  zrealizowanych  typów  czynów  zabronionych,  wobec  tego  kluczowym 
tutaj  dla  polskiego  modelu  jest  art.  11  par  1  –  „ten  sam  czyn  może  stanowić  tylko  jedno  przestępstwo”. 
Natomiast  w  tamtych  rozwiązaniach  wielość  naruszonych  norm  decyduje  o  wielości  przestępstw,  czyli  w  tej 
sytuacji poplecznictwa przez fałszywe zeznanie sprawca odpowiada za fałszywe zeznania jako 1 przestępstwo i 
za poplecznictwo jako 2 przestępstwo (to jest już problem innych reguł przy wymiarze kary, o których będzie 
mowa później przy analizie zbiegu przestępstw). 

Pomijalny (niewłaściwy) zbieg przepisów 

Ten  zbieg  określony  w  art.  11  par  2  nazywamy  rzeczywistym  (właściwym)  zbiegiem  przepisów.  Ale  mamy 
jeszcze  pomijalny  (niewłaściwy)  zbieg  przepisów  –  między  typami  czynów  zabronionych  zachodzi 
stosunek krzyżowania, ale taka jest relacja między jednym typem czynu zabronionego i drugim, który wchodzi 
w  grę,  że  skazanie  na  podstawie  jednego  przepisu  oddaje  całą  zawartość  kryminalną  czynu.  Np. 
art. 163 par 1 – ktoś wywołuje pożar umyślnie. Mamy też typ z art. 288 – kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub 
czyni niezdatnym do użytku. Teraz ten człowiek, który podpala dom wie, że znajdują się w nim różne rzeczy, 
czy w takim razie mamy to kwalifikować odrębnie z 163 par 1 i odrębnie z art. 288 twierdząc, że jest to zbieg 
przepisów?  Byłoby  to  bez  sensu.  Skazując  kogoś  za  pożar,  skazujemy  kogoś  też  za  to,  co  w  tym  pożarze  się 
spaliło – to oddaje nam całą zawartość kryminalną czynu. Ale zwróćmy uwagę na jeden moment – przy zbiegu 
pozornym,  gdzie  mieliśmy  relację  wykluczania  między  typami,  to  mówiliśmy,  że  między  poszczególnymi 
członami podziału logicznego  jest stosunek podziału – matka zabijająca  dziecko w czasie porodu to nie zabija 
człowieka  w  rozumieniu  art.  148  par  1    -  tam  wybór  jednego  czy  drugiego  przepisu  był  oparty  na  regule 
logicznej  (wykluczania)  natomiast  tutaj  nie,  tu  chodzi  o  pewną  celowość  działania  (reguła  pragmatyczna).  Ale 
gdyby  ktoś  bardzo  pomyślał  to  by  znalazł  taki  przykład,  że  czasami  może  i  warto  skazać  za  to,  że  została 
zniszczona jakaś rzecz, która jest szczególnie cenna i potrzeba by było dla oddania zawartości kryminalnej na to 
zwrócić uwagę. Weźmy sytuację gdy ktoś podpala drugiemu dom z zazdrości, że tamten kupił dzień wcześniej 
na aukcji za  duże pieniądze obraz znakomitego malarza. I  teraz skazanie ze 163 par 1 nie odda nam tego, że 
zostało zniszczone, znacznie bardziej wartościowe od tej całej chałupy, dzieło sztuki. Powiemy tu, że tu się nie 

background image

Zbieg przepisów 

 

A. Zoll 

46 

 

da  oddać  całej  zawartości  kryminalnej  –  tu  trzeba  powołać  i  art.  288  i  nawet  art.  294  (który  wprowadza 
element  kwalifikujący,  gdy  chodzi  o  zniszczenie  rzeczy  o  szczególnej  wartości).  Tu  musimy  być  bardzo 
elastyczni, tu nie ma jakiejś sztywnej reguły przy tej zasadzie pomijania pewnych kwalifikacji z uwagi na to, że 
cała zawartość jest oddana w jednym przepisie. Ten wypadek, który zilustrowałem tym pożarem w stosunku do 
288  –  możemy  powiedzieć,  że  ma  tu  zastosowanie  zasada  konsumpcji  (lex  consument  derogat  legi 
consumptae) – jeżeli jeden z przepisów oddaje całą zawartość kryminalną to możemy drugi przepis pominąć.  

Drugim wypadkiem takiego pomijalnego niewłaściwego zbiegu przepisu ustawy będzie zasada subsydiarności 
przepisu. Tu też będzie sytuacja krzyżowania między przepisami, ale mogą być takie sytuacje, w których sam 
ustawodawca powie, że jest rzeczywisty zbieg, ale dla pewnych względów wiadomych ustawodawcy, w takich 
sytuacjach kwalifikację przyjmujemy tylko z jednego przepisu. Zobaczmy na art. 231: 

 
 
 

 



 

Jeżeli  funkcjonariusz  publiczny  przejmuje  łapówkę  za  przekroczenie  swoich  uprawnień  lub  przekroczenie 
swojego obowiązku w celu osiągnięcia korzyści majątkowej  – realizuje jednocześnie 228 i 231 par 2, ale 
ustawodawca tu mówi: nie bądźmy drobiazgowi, kwalifikujmy czyn tylko z 228. Tu przepis 231 par 2 jest 
subsydiarny w stosunku do 228. 



 

Mamy  w  ustawodawstwie  więcej  takich  wypadków  –  była  taka  ustawa  dotycząca  ochrony  środków 
żywności,  przewiduje,  że  jeśli  czyn  realizuje  znamiona  innego  typu  czynu  zabronionego  zagrożonego 
surowszą karą – to stosujemy surowszy przepis (względna subsydiarność). 



 

To  były  wypadki  ustawowej  subsydiarności.  Ale  mamy  też  mamy  taką  milczącą  subsydiarność,  którą 
bardziej uzasadniamy doktrynalnie, ale chodzi tu o praktyczne stosowanie kwalifikacji prawnej. 

o

 

między postaciami stadialnymi przestępstw. Jeżeli mamy usiłowanie i dokonanie czynu -  sprawca 
przeszedł  obie  te  postacie,  żeby  dokonać  wcześniej  usiłował  –  za  usiłowanie  będzie  odpowiadał 
tylko wtedy, gdy nie będzie odpowiadał za dokonanie, za przygotowanie będzie odpowiadał wtedy, 
gdy nie będzie odpowiadał za usiłowanie. Te postacie wcześniejsze są subsydiarne w stosunku do 
postaci następczych. 

o

 

Między  typami  czynów  zabronionych,  art.  160  par  1  –  „kto  naraża  życie  człowieka  na 
bezpośrednie  niebezpieczeństwo”.  Za  to  przestępstwo  można  odpowiadać  tylko  wtedy,  gdy  nie 
nastąpiło  zniszczenie  tego  dobra  prawnego  (życia)  lub  jego  uszkodzenia  (spowodowania 
uszczerbku).  Jeśli  nastąpił  skutek  w  postaci  zniszczenia  dobra  to  nie  kwalifikujemy  już  z  postaci 
zrealizowanej  po  drodze.  Ale  może  też  być  tak,  że  sprawca  umyślnie  sprowadza 
niebezpieczeństwo  katastrofy,  np.  ucieka  ulicą  przed  policją,  umyślnie  z  zamiarem  wynikowym 
sprowadzana  narażenie  niebezpieczeństwa  katastrofy,  ale  on  katastrofy  nie  chce.  Dochodzi  do 
katastrofy – to nie jest tylko po drodze zrealizowanie narażenia na niebezpieczeństwo: katastrofa 
spowodowana  jest  nieumyślnie,  ale  on  odpowiada  za  umyślnie  narażenie  na  niebezpieczeństwo. 
Czyli mamy tu do czynienia ze złożoną formą, w której aby oddać całą zawartość kryminalną czynu 
należy  powołać  art.  11  par  2  –  odpowiedzialność  za  umyślne  narażenie  na  niebezpieczeństwo 
katastrofy  w  związku  z  nieumyślnym  spowodowaniem  katastrofy  w  związku  z  art.  11  par  2.  Na 
tym kończymy element struktury przestępstwa zwany karalnością.  Następnym razem zajmujemy 
się kolejny elementem – karygodnością czynu. 

Art.  231. 

§  1.  Funkcjonariusz  publiczny,  który,  przekraczając  swoje  uprawnienia  lub  nie  dopełniając 

obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, 
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. 
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści 
majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. 
§ 4. Przepisu § 2 nie stosuje się, jeżeli czyn wyczerpuje znamiona czynu zabronionego 
określonego w art. 228. 

background image

Karygodność 

 

A. Zoll 

47 

 

08.12.08 

WYKŁAD 9 

 

Temat: Karygodność i wina jako elementy struktury przestępstwa.

 

 

 



 

Przechodzimy do kolejnego elementu struktury przestępstwa, mówiliśmy już o: 

o

 

1 element – czyn 

o

 

2  element  –  bezprawność  (czyn  sprzeczny  z  normą  sankcjonowaną  przy  braku  czynności 
wyłączających bezprawność) 

o

 

3 element – karalność (czyn bezprawny realizujący znamiona typu czynu zabronionego pod groźba 
kary) 

o

 

4 element – karygodność  



 

Po co ten 4 element? Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że opis czynu zabronionego zawarty w ustawie 
karnej  jest  bardzo  daleko  posuniętą  abstrakcją  w  stosunku  do  konkretnego  zachowania.  Ten  opis  typu 
czynu  zabronionego  nie  może  siłą  rzeczy  zawierać  indywidualnych  cech  czynu,  które  decydujący  mają 
wpływ  na  stopień  społecznej  szkodliwości,  na  decyzję  o  karalności  danego  rodzaju  zachowania.  Stąd 
musimy ten abstrakcyjny opis typu czynu zabronionego i zawarty w nim potencjał społecznej szkodliwości 
przenieść na konkretny czyn i zbadać czy rzeczywiście to konkretne badane przez nas zachowanie jest na 
tyle społecznie szkodliwe, że uzasadnia pociągnięcie sprawcy czynu do odpowiedzialności karnej, uzasadnia 
uznanie danego konkretnego zachowania za przestępstwo. 



 

Problem  karygodności  (badania  społecznej  szkodliwości  czynu)  odbywa  się  na  dwóch  płaszczyznach.  Bo 
można  powiedzieć,  że  też  w  samej  decyzji  ustawodawcy  o  wprowadzeniu  do  ustawy  typu  czynu 
zabronionego,  poprzedza  tę  decyzję  analiza  społecznej  szkodliwości  zachowań  które  miałyby  dany  typ 
realizować.  Ustawodawca  społeczną  szkodliwość  danej  kategorii  zachowań,  uznaje  za  decydującą 
przesłankę kryminalizacji. Ocena czy kradzież, pobicie, sprzeniewierzenie się, fałszywe zeznania – są na tyle 
społecznie  szkodliwe  aby  zasługiwały  na  to,  żeby  po  wprowadzeniu  znamion  tych  zachowań,  ich 
charakterystyki,  właśnie  z  punktu  widzenia  oddania  tej  zawartości  społecznej  szkodliwości  w  tym  opisie, 
uznać  za  czyn  karalny.  Ale  skoro  to  jest  odniesienie  do  kategorii  zachowań,  to  nie  wyklucza,  że  mamy 
zachowania,  które  realizują  znamiona  typu  czynu  zabronionego,  ale  z  punktu  widzenia  społecznej 
szkodliwości  mogą  być  ad  hoc  –  społecznie  szkodliwe  w  stopniu  znacznie  poniżej  tego  co  ustawodawca 
wymagałby do karalności zachowania. Ta społeczna szkodliwość czynu realizującego znamiona typu czynu 
zabronionego może być ad hoc wysoka, może swoją ujemną zawartością znacznie przekraczać te granice, 
które wyobrażał sobie ustawodawca np. przy wyznaczeniu sankcji karnej przewidzianej za dany typ czynu 
zabronionego 



 

Ja  nie  będę  mówił  o  historii  materialnego  określenia  przestępstwa  (na  ten  temat  można  przeczytać  w 
dawnym  wydaniu  podręcznika  Zoll/Buchała),  ale  tu  krótko  powiem,  że  to  nie  jest  problem  ostatnich  lat. 
Społeczna szkodliwość czynu była wyrażona już w art. 5 Deklaracji Praw Człowieka („Ustawodawcy wolno 
zakazywać tylko czyny społecznie szkodliwe”). Później przez wiek XIX materialne określenie przestępstwa 
nie znajdowało wyrazu w ustawodawstwach karnych, ograniczano się do formalnego określenia, a więc do 
karalności  czynu,  element  materialny  uważano,  że  jest  już  zawarty  w  określeniu  karalności  czynu, 
ewentualnie  rozwiązywano  sprawę  na  płaszczyźnie  procesu  karnego,  uznając  że  mogą  być  wypadki,  w 
których  nie  ma  co  ścigać,  i  wtedy  należy  dać  prokuratorowi  możliwość  umorzenia  postępowania  jeżeli 
mamy  do  czynienia  z  błahą  postacią  popełnienia  czynu  zabronionego.  Jak  będziecie  państwo  słuchali 
wykładu z procedury karnej, to zostaną wyjaśnione w czasie tego wykładu 2 podstawowe zasady procesu 
karnego przeciwstawne do siebie (występujące tylko jedna w danym systemie) – zasada legalizmu i zasada 
oportunizmu. 

o

 

Zasada  legalizmu  –  prokurator  i  sąd  zobowiązane  do  ścigania  każdego  czynu  które  stanowi 
przestępstwo 

o

 

Zasada  oportunizmu  –  mogą  być  przestępstwa,  które  jednak  nie  muszą  zasługiwać  na  karę. 
Rozwiązanie  tego  problemu  wg  reguł  procesowych,  gdzie  patrzy  się  czy  jest  celowe  ścigania 
przestępstwa wg kryteriów społecznych (często włączają się tu też kryteria polityczne) 

KARYGODNOŚĆ 

background image

Karygodność 

 

A. Zoll 

48 

 



 

Polskie prawo karne z okresu powojennego: 

o

 

1955 rok – nowelizacja kpk – wprowadziła element społecznego niebezpieczeństwa – art. 49 kpk, 
gdzie  ustawa  stanowiła,  że  jeżeli  społecznie  szkodliwe  niebezpieczeństwo  czynu  jest  znikome  – 
prokurator lub sąd umarza postępowanie.  

o

 

To  było  powszechnie  przyjęte  w  polskiej  doktrynie,  że  jest  to  wyraz  materialnego  określenia 
przestępstwa  –  że  przestępstwo  aby  mogło  być  to  musi  być  w  wyższym  stopniu  społecznie 
niebezpiecznym  niż  znikome  stopień,  jeżeli  ten  stopień  jest  znikomy  to  należy  umorzyć 
postępowanie z powodu braku przestępstwa. Uznawano, że jest to więc rozwiązanie materialno-
prawne. Inne podejście do czynów zabronionych, poprzez stwierdzenie, że przestępczość zaczyna 
się od pewnego poziomu, o którym możemy powiedzieć, że jest wyższy niż znikomy. 



 

Kodeks karny z 1969 roku: 

o

 

W  art.  1  zawierał  materialne  okres  przestępstwa:  „Odpowiedzialności  karnej  podlega  ten  tylko 
kto dopuszcza się czynu społecznie niebezpiecznego zabronionego przez ustawę pod groźbą kary, 
obowiązującą w czasie jego popełnienia.” – tu mamy wyrażone oba elementy przestępne, tzn. jego 
aspekt  materialny  (społeczne  niebezpieczeństwo)  i  formalny  (realizację  znamion  czynu 
zabronionego przez ustawę pod groźbą kary). 

o

 

W rozdziale okoliczności wyłączające odpowiedzialność karą znalazł się art. 26 stanowiący, iż nie 
stanowi przestępstwa czyn, którego społeczne niebezpieczeństwo jest znikome. 



 

Kodeks karny obecnie obowiązujący: 

o

 

oparł  się  na  tej  samej  myśli,  tzn.  przyjął  też  materialne  określenie  przestępstwa,  czyli 
rozwiązanie  materialno-prawne  a  nie  procesowe,  nie  poprzez  oportunizm  załatwiamy  sprawę 
bagatelnych  czynów,  tylko  poprzez  określenie  przestępstwa.  Jednak  art.  1  KK  1997  r.  wymaga 
pewnego komentarza – bo zawiera istotne zmiany wobec poprzednika z 1969 roku. 

o

 

Odpowiedzialność  w  paragrafie  1  art.  1  –  „Odpowiedzialności  karnej  podlega  tylko  ten  kto 
popełnia  czyn  zabroniony  pod  groźbą  kary  przez  ustawę  w  czasie  jego  popełniania”  –  nie  ma 
mowy  o  społecznej  szkodliwości  czy  niebezpieczeństwie,  jest  tylko  element  formalny.  Twórcy 
kodeksu doszli do wniosku, że ten element materialny (wymóg ażeby ustawodawca zabraniał tylko 
czyn społecznie szkodliwy/niebezpieczny) to jest adresowany oczywiście do ustawodawcy, ale nie 
w  kodeksie  karnym  ma  się  znaleźć,  w  kk  ma  się  znaleźć  to  co  ma  badać  sędzia  aby  zbadać 
odpowiedzialność  karną,  natomiast  sędzia  nie  jest  upoważniony  do  tego,  żeby  badać  czy  np. 
kradzież  jest  społecznie  szkodliwa.  To  ustawodawca  ustala  jakie  czyny  są  zabronione,  a  to  że 
ustawodawca  ma  się  kierować  społeczną  szkodliwością  przy  ustalaniu  tych  czynów  to  jest  jego 
ograniczenie, które powinno się znajdować w konstytucji. W różnych projektach konstytucji RP 
były  sformułowania  zawierające  ten  element  materialny,  jako  warunek  kryminalizacji  czynu. 
Niestety w ostatecznej redakcji konstytucji z 1997 roku, ten element materialny wprost wyrażony 
nie  został,  ale  pośrednio  tak  –  art.  31  ust.  3  –  ograniczenia  w  zakresie  korzystania  z 
konstytucyjnych wolności i praw, mogą być ustanowione tylko w ustawie i kiedy są konieczne w 
demokratyczny  państwie  dla  jego  bezpieczeństwa  lub  porzadku  publicznego,  dla  ochrony 
środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo dla wolności i praw innych osób. Te ograniczenia 
nie mogą naruszać istoty wolności i praw. A wprowadzenie przecież karalności jakiegoś czynu jest 
najdalej idącym ograniczeniem wolności i praw jednostki – mamy tu wyraźnie postawioną barierę 
w działaniu jednostki z punktu widzenia tych wartości, które zostały w art. 31 ust 3 podkreślone – 
konstytucja  daje  wyraźną  wskazówkę,  że  nie  wszystko  ustawodawcy  wolno,  że  jego  decyzja  o 
kryminalizacji musi być uzasadniona. To powoduje, że sędzia nie ma prawa badać  czy  określone 
kategorie zachowań zasługują na karę, to decyzja ustawodawcy, ale sędzia nie jest bezsilny – nasza 
konstytucja nie zmusza sędziego do wydania wyroku skazującego wbrew jego sumieniu, w sytuacji 
kiedy  on  uważa  że  taki  czyn  nie  powinien  być  karalny,  służy  temu  art.  193  Konstytucji  –  jeżeli 
sędzia ma wątpliwość, czy ustawodawca trafnie określił zachowanie karalne, czy z punktu widzenia 
tej  zawartości  materialnej  jest  uzasadnione  żeby  dana  kategoria  podlegała  odpowiedzialności 
karnej  –  może  zadać  pytanie  do  Trybunału  Konstytucyjnego,  czy  ten  przepis  KK  nakazujący  mu 
pociągnięcie  do  odpowiedzialności  za  realizację  znamion  danego  typu  czynu  zabronionego  jest 
zgodny  z  konstytucją,  w  szczególności  zgodność  z  art.  31  ust  3  konstytucji  –  a  więc  czy  były 

background image

Karygodność 

 

A. Zoll 

49 

 

podstawy  do  wprowadzenia  zakazu  pod  groźbą  kary  danej  kategorii  zachowań.  To  tłumaczy 
dlaczego  w  par  1  art.  1  nie  ma  mowy  o  elemencie  materialnym,  bo  on  nie  jest  adresowany  do 
sędziego, tylko do ustawodawcy. 

o

 

W  paragrafie  2  art.  1  –  wprowadzamy  zasadę,  że  nie  stanowi  przestępstwa  czyn  zabroniony 
którego  społeczna  szkodliwość  jest  znikoma.  Dlaczego  zmieniono  nazwę  z  społecznego 
niebezpieczeństwa  czynu  na  społeczną  szkodliwość?  Tu  mamy  do  czynienia  z  dwoma 
uzasadnieniami tej zmiany: 



 

1  argument  –  ideologiczny,  społeczne  niebezpieczeństwo  czynu  kojarzyło  się  z  tradycją 
komunistycznego  prawa  karnego,  która  przeszła  po  wojnie  do  naszego  ustawodawstwa 
(art. 49 kpk, art. 26 czy art. 1 kk) 



 

2 argument – orzecznictwo SN i literatura, na gruncie ustawodawstwa sprzed 1989 roku 
rozumiała pod pojęciem społecznego niebezpieczeństwa w szczególności przy badaniu w 
jakim  stopniu  ono  wystąpiło  –  rozumiała  elementy  nie  tylko  które  były  związane  z 
czynem,  ale  przede  wszystkim  elementy  związane  z  osobą  sprawcy.  Zoll:  omawiałem 
pewne schematy w strukturze przestępstwa to krytycznie się odniosłem do pomysłu, aby 
jednym z elementów struktury przestępstwa był podmiot czynu zabronionego, dlatego że 
przestępstwo nie powinno zależeć od tego kto jest sprawcą, takie uzależnienie od tego 
kim  jest  sprawca  charakteryzuje  systemy  totalitarne.  W  tych  systemach  dzieli  się 
społeczeństwo  na  przyjaciół  i  wroga.  Jeżeli  czyn  zabroniony  zrealizowany  przez 
przyjaciela  –  to  uznajemy  go  za  znikomo  społecznie  niebezpieczny,  jeżeli  przeczytacie 
uzasadnienia  do  umorzenia  z  art.  49  kpk  to  wiele  uzasadnień  (praca  doktorska  Zolla) 
dotyczyła osoby sprawcy i na tej podstawie oceniano w jakim stopniu czyn jest społecznie 
niebezpieczny.  To  jest  element  całkowicie  obcy  prawu  karnemu  demokratycznego 
państwa  prawnego.  O  tym  czy  zachowanie  stanowi  przestępstwo  czy  nie,  o  tym  może 
stanowić tylko czyn, a nie to kim jest sprawca. Sprawcą musimy się zająć na późniejszym 
etapie,  wtedy  gdy  się  zastanawiamy  jak  mamy  na  czyn  stanowiący  przestępstwo 
zareagować,  a  nie  na  tym  etapie  kiedy  mamy  rozstrzygnąć  czy  czyn  stanowi 
przestępstwo.  To  ażeby  oderwać  się  od  tego  orzecznictwa  sądowego,  praktyki  i 
poglądów  doktrynie  odpowiadających  tamtemu  systemowi  zmieniono  nazwę  aby  dać 
dowód do tworzenia nowej doktryny i orzecznictwa dla pojęcia społecznej szkodliwości. 



 

Dzisiejszy  kodeks  karny  określił  te  elementy  które  mają  decydować  o  stopniu  społecznej 
szkodliwości – art. 115 par 2: 

o

 

„Przy  ocenie  stopnia  społecznej  szkodliwości  czynu  sąd  bierze  pod  uwagę  rodzaj  i  charakter 
naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia 
czynu,  wagę  naruszonych  przez  sprawcę  obowiązków,  jak  również  postać  zamiaru,  motywację 
sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopnień ich naruszenia.” 

o

 

Przede wszystkim dobro prawne decyduje o tym jaki jest stopnień szkodliwości czynu – inny np. 
gdy atakuje życie, a inny gdy mienie. 

o

 

O stopniu społecznej szkodliwości będzie też decydował uszczerbek spowodowany w dobrze – 
czy  mieliśmy  do  czynienia  z  usiłowaniem  zabójstwa  czy  z  zabójstwem.  To  czy  nastąpił  skutek  w 
postaci  zniszczenia  dobra  czy  nie  nastąpił,  ma  decydujące  znaczenia  dla  ocenienia  stopnia 
społecznej szkodliwości czynu. 

o

 

Okoliczności  popełnienia  czynu  –  określane  w  typie  czynu  zabronionego  (okoliczności 
modalne  –  sposób,  miejsce  i  sytuację  w  jakiej  sprawca  działa),  np.  inaczej  ocenimy  kradzież 
polegająca na włamaniu się do jakiegoś domu i skradzeniu z niego przedmiotów, a inaczej tę samą 
pracę popełnioną w ten sam sposób i tych samych rzeczy w sytuacji gdy mamy powódź na danym 
terenie,  a  złodziej  wykorzystał  sytuację,  że  ewakuowano  mieszkańców  tego  domu  (negatywnie 
rzutuje na ocenę społecznej szkodliwości) 

o

 

Waga naruszonych przez sprawcę obowiązków – ma olbrzymie znaczenia dla oceny stopnia 
społecznej szkodliwości, ale decyduje w ogóle czy mamy do czynienia z czynem zabronionym pod 
groźbą  kary,  bo  obowiązek  takiego  czy  innego  zachowania  przecież  wynika  z  normy 
sankcjonowanej,  czyli  zawsze  będzie  leżał  u  podstaw  każdego  zachowania  którego  uznamy  za 

background image

Karygodność 

 

A. Zoll 

50 

 

przestępne, chociażby obowiązek powstrzymania się od pewnych zachowań uznane za zachowania 
karalne.  Ale  są  tęż  niektóre  osoby,  które  są  gwarantem  bezpieczeństwa  dobra  prawnego, 
naruszenie tego obowiązku gwaranta będzie rzutowało na ocenę społecznej szkodliwości czynu. 

o

 

Są też podmiotowe elementy – zamiar. Zamiar wynikowy traktujemy jako w mniejszym stopniu 
rzutujący na społeczną szkodliwość, zamiar bezpośredni – w wyższym stopniu. 



 

Art. 115 par 2 definiuje te okoliczności które rzutują na stopnień społecznej szkodliwości z tego względu, 
że  w  każdej  sprawie  badanej  przez  sąd/prokuratora  ten  stopień  społecznej  szkodliwości  czynu  musi  być 
określony, nas interesują 2 stopnie – stopień znikomy czy wyższy stopień niż znikomy. Jeżeli jest to stopień 
znikomy – to art. 1 par 2 mówi że taki czyn nie stanowi przestępstwa. 



 

Czy  art.  1  par  2  może  być  zastosowany  do  wszystkich  typów  czynów  zabronionych?  Nie  ma  żadnego 
ograniczenia,  to  czy  może  być  zbrodnia  w  znikomym  stopniu  społecznie  szkodliwa?  Ale  art.  66  par  1  – 
ustawodawstwa uzależnia stosowanie warunkowego umorzenia postępowania karnego od tego aby wina i 
społeczna szkodliwość czynu nie były znaczne. 

o

 

Jaka  jest  relacja  między  znikomym  stopniem  społecznej  szkodliwości  a  stopniem  społecznej 
szkodliwości który nie jest znaczny 

o

 

Nieznaczny  stopień  społecznej  szkodliwości  a  stopień  który  nie  jest  znaczny  –  duża  różnica 
znaczeniowa: 



 

Stopień  który  nie  jest  znaczny  –  wyklucza  te  wszystkie  wypadki,  w  których  stopień 
społecznej szkodliwości jest znaczny, a więc to mogą być również i te typy gdzie stopień 
jest średni 



 

Nieznaczny stopień społecznej szkodliwości – zacieram różnicę między znikomym, a tym 
który byłby podstawą warunkowego umorzenia 

o

 

Ustawodawca  tu  specjalnie  użył  tego  szerszego  określenia,  pozwalającego  na  stosowanie 
warunkowego  umorzenia  do  wypadków  poważniejszych.  Dlaczego?  Bo  przy  warunkowym 
umorzeniu nie mamy do czynienia z przestępstwem. To jest taki stopień społecznej szkodliwości 
który jest wyższy od znikomego. 



 

Art.  66  par  2  –  ustawodawca  stwierdza,  że  warunkowe  umorzenie  (z  pewnymi  wyjątkami)  może  być 
stosowane do przestępstw które są zagrożone karę nieprzekraczającą 3 lat pozbawienia wolności – czyli ta 
instytucja  może  być  stosowana  tylko  do  występków  i  to  tych  zagrożonych  najniższymi  karami  do  3  lat 
pozbawienia wolności. Jeżeli maksimum przekracza 3 lata to art. 66 nie ma zastosowania. 



 

Skoro ustawodawca mówi, że jeżeli czyn zagrożony jest karą przekraczająca 3 lata pozbawienia wolności, 
to nie może być warunkowo umorzone postępowanie – można wyciągnąć wniosek że stopień społecznej 
szkodliwości  jest  znaczny,  tym  bardziej  można  powiedzieć,  że  jeśli  zagrożenie  jest  powyżej  3  lat,  to  nie 
wolno  stosować  art.  1  par  2.  –  tak  by  było  gdybyśmy  nie  musieli  odróżniać  tego  abstrakcyjnego  stopnia 
społecznej  szkodliwości  od  stopnia  konkretnego,  bo  ustawowe  zagrożenie  związane  jest  z  oceną 
ustawodawcy  stopnia  społecznej  szkodliwości  danej  kategorii  czynu,  natomiast  mówiąc  o  znikomym 
stopniu społecznej szkodliwości czy stopniu który nie jest znaczny – mówimy o konkretnym czynie, nie o 
związanym  z  kategorią,  wynikającym  z  jego  indywidualnych  cech.  To,  że  ustawodawca  w  art.  66  par  2 
postawił  granicę  warunkowego  umorzenia  na  3  latach  to  jest  jego  polityka  karna,  ale  to  nie  rzutuję  na 
ocenę społecznej szkodliwości.  

o

 

Przykład z życia: byli sobie pracownicy budowlani, pracowali na budowie w warunkach zimowych, 
w  związku  z  czym  dostawali  asygnaty  na  futrzane  czapki.  Jeden  drugiemu  zabrał  taką  asygnatę. 
Pokrzywdzony  zagroził,  że  jeśli  mu  nie  odda  to  się  włamie  do  jego  szafki  i  zabierze  sobie  jego 
czapkę. Jak powiedział tak zrobił. – tu w tej sytuacji mamy zrealizowane wszystkie znamiona art. 
279  (kradzież  z  włamaniem)  –  zagrożone  karą  od  1  roku  do  lat  10.  Zwróćmy  uwagę,  że  w  tej 
konkretnej  sprawie,  w  której  sprawca  zrealizował  znamiona  czynu  jest  coś  nietypowego,  co 
zdecydowanie  zmniejsza  społeczną  szkodliwość  czynu  (coś  w  rodzaju  samopomocy).  Mamy 
okoliczności wymienione w art. 115, choćby motywację sprawcy, która trudno powiedzieć żeby 
zasługiwała  na  potępienie,  dlatego  słusznie  zrobił  prokurator  który  mimo  tego  wysokiego 
zagrożenia do 10 lat, umorzył postępowanie z powodu 1 par 2 – znikoma społeczna szkodliwość 
czynu. 

background image

Karygodność 

 

A. Zoll 

51 

 



 

Czy  da  się  w  jakiś  sposób  zgeneralizować  postępowanie  i  określić  kiedy  ten  stopień  społecznej 
szkodliwości jest rzeczywiście znikomy. Można powiedzieć, że niewątpliwie ustawowe zagrożenie na 
to rzutuje – im wyższe ustawowe zagrożenie tym mniejsza szansa, żeby czyn realizujący znamiona danego 
typu mógł być uznany za znikomo społecznie szkodliwy, ale tej szansy tak do końca wykluczyć się nie da 
(np.  trudno  sobie  wyobrazić  zabójstwo  czy  próba  obalenia  ustroju  RP  można  by  było  uznać  za  znikomo 
społecznie  szkodliwe  –  jedyne  przestępstwo  które  można  tylko  usiłować  ;  ).  Nie  można  jednak 
zgeneralizować i powiedzieć, że zbrodnia nigdy nie może być znikomo społecznie szkodliwa. Powinniśmy 
sobie  zadać  pytanie,  czy  gdyby  opis  tego  konkretnego  czynu  (nie  tylko  zawierający  znamiona  ale  też 
zawierający indywidualne cechy) uogólnić, stworzyć z tego typowe zachowanie – czy ustawodawca by się 
zdecydował na jego karanie czy nie? Czy uznałby to, że to są zachowania które powinny być karane? Jeżeli 
doszlibyśmy  do  wniosku,  że  to  jest  zachowanie,  które  nie  wymaga  sankcji  karnej  –  wtedy  powinniśmy 
stosować przepis art. 1 par 2. 



 

Kończąc wątek o społecznej szkodliwości czynu – to stopniowanie społecznej szkodliwości odgrywa 
w ustawie rolę w kilku punktach 

o

 

art. 66 – podstawa stosowania umorzenia warunkowego postępowania karnego 

o

 

art.  53  –  dyrektywy  sądowego  wymiaru  kary  –  gdzie  ocena  społecznej  szkodliwości  czynu  jest 
podstawą  dla  wymiaru  kary,  stąd  moje  twierdzenie,  że  właściwy  stopień  konkretnego  czynu 
badanego przez sąd/prokuraturę musi być ustalany w każdym procesie, po każdym procesie, który 
się  kończy  wyrokiem  skazującym,  sędzia  uzasadniając  wymiar  kary  musi  się  odwołać  do  stopnia 
społecznej szkodliwości czynu. 

o

 

Ja powiedziałem, że ta atypowość zachowania – może być to zachowanie w stosunku do kategorii 
zachowań  opisanych  przez  ustawodawcę  w  typie  czynu  zabronionego  –  ta  typowość  może 
powodować,  że  ten  czyn  jest  atypowo  nisko  społecznie  szkodliwy  –  to  mamy  rozwiązane 
poprzez możliwość czy to w ogóle umorzenia postępowania czy też dla znacznego łagodzenia np.. 
poprzez art. 66 - warunkowe umorzenie postępowania czy poprzez art. 59 -odstąpić od wymiaru 
kary (art. 59), czy też taki atypowo niski stopień społecznej szkodliwości ale wyższy niż znikomy 
może prowadzić do nadzwyczajnego złagodzenia kary (art. 53). 

o

 

Ale co zrobić jeżeli ten stopień społecznej szkodliwości jest atypowo wysoki (znacznie wyższy 
niż ten który zakładał ustawodawca formułując maksimum  ustawowego zagrożenia)? Zoll: nie da 
się  uwzględnić  tej  nadwyżki  społecznej  szkodliwości.  Ustawodawca  wyznacza  maksimum 
ustawowego  zagrożenia  mając  na  uwadze  abstrakcyjne  rzeczy,  ujmując  teoretycznie  maksymalną 
szkodliwość społeczną związaną z daną kategorią czynu, w praktyce ona zawsze może być wyższa, 
np. zabicie 100 osób jest bardziej szkodliwe od 5 osób – ale maksimum kary jest identyczne. Nie 
próbujmy  przechodzić  na  jakiś  inny  typ  czynu  zabronionego,  który  lepiej  oddał  zawartość 
kryminalną czynu. 

o

 

To  ma  swoje  uzasadnienie  historyczne.  Materialne  określenie  przestępstwa  miało  swój  wyraz  w 
Deklaracji  Praw  Człowieka,  ale  tam  było  zwrócone  do  ustawodawcy,  do  sędziego  zwrócił  się 
prawodawca  rewolucji  październikowej.  W  czasie  rewolucji  październikowej  w  1917  roku  w 
dekrecie  nr  1  o  sądownictwie  stwierdzono,  że  odpowiedzialności  karnej  podlega  każdy  kto 
dopuszcza  się  czynu  przeciwko  rewolucyjnemu  porządkowi  prawnemu.  –  mamy  tu  materialne 
ujęcie przestępstwa bez próby typizacji. W późniejszym okresie, kiedy powstał ZSRR  w 1922 r. 
mieliśmy  kodeks  Rosyjskiej  Federacyjnej  Socjalistycznej  Republiki  Radzieckiej  art.  6  kk  RFSRR  – 
„Za  przestępstwo  poczytuje  się  wszelkie  społecznie  niebezpieczne  działanie  lub  zaniechanie 
zagrażające  podstawom  ustroju  związku  radzieckiego  oraz  porządkowi  prawnemu,  który  przez 
władzę  Robotniczo  –  Włościańską  ustanowiony  został  na  przejściowy  okres  prowadzący  do 
ustroju komunistycznego.” – bez żadnej próby typizacji, próby wprowadzenia funkcji gwarancyjnej 
dla  prawa  karnego  –  tutaj  wystarczy  społeczne  niebezpieczeństwo  czynu.  Warto  dodać,  że  tak 
samo  postąpił  ustawodawca  nazistowski,  w  1935  r.  skreślił  zasadę  nullum  crimen  sine  lege  z 
kodeksu  karnego,  wprowadzając  też  odpowiedzialność  karną  za  „czyn  sprzeczny  z  myślą 
przewodnią  ustawy  karnej  lub  ze  zdrowym  poczuciem  narodowym.”  –  nic  to  innego  jak 
rewolucyjny porządek prawny z dekretu o sądach z 1917 r. – zupełnie zbliżone do siebie regulacje 
i konsekwencje tych regulacji były podobne 

background image

Karygodność 

 

A. Zoll 

52 

 

o

 

Pozostawianie tego elementu materialnego (tak jak to jest dzisiaj w Polsce) rodzi tę pokusę, ażeby 
jemu nadać niejako priorytet, żeby do niego dostosowywać kwalifikację prawną czynu – ustalamy 
stopień społecznej szkodliwości i później zastanawiamy się jaką sankcję należy wymierzyć, czy też 
jak ten typ zakwalifikować (w PRLu jak była uszkodzona maszyna w fabryce to wtedy przyjeżdżał 
Urząd Bezpieczeństwo i stwierdzał, że nie może to być kara za uszkodzenie mienia tylko sabotaż, 
który jako przestępstwo polityczne zagrożony jest znacznie wyższą karą). 

o

 

w demokratycznym państwie prawnym musimy o tym zapomnieć. Opis czynu zabronionego jest 
samodzielnym  elementem  konstrukcji.  Jak  podawałem  państwu  strukturę  przestępstwa  to 
najpierw mówiłem o karalności – musimy najpierw ustalić typ czynu, który został zrealizowany, a 
potem  zastanawiać  się  nad  społeczną  szkodliwością  tego  czynu.  Niezależnie  od  tego  jaki  nam 
wyjdzie obraz społecznej szkodliwości to już z tego typu zrezygnować nie można. 

o

 

Zarówno  w  ustawodawstwie  radzieckim  jak  i  niemieckim  właśnie  ten  priorytet  materialnego 
określenia  przestępstwa  pozwala  na  zastosowanie  analogii,  tzn.  nie  interesuje  mnie  typ  tylko 
potrzeba ukarania. 

 



 

Wina jest jednym z najmłodszych z elementów struktury przestępstwa. Takim samodzielnym 
typem, który poddawany był analizie to dopiero koniec XIX wieku, kiedy zaczęto mówić 
wyraźnie o odrębności winy od innych elementów struktury. To nie znaczy że wcześniej nie 
zwracano uwagę na winę – przełom XVIII i XIX wieku, kiedy zaczęto mówić o przypisaniu 
człowiekowi odpowiedzialności za to co zrobił, kryteria tego przypisania także zaczęły coraz 
bardziej sięgać po stosunek psychiczny sprawcy do swojego czynu. 



 

Od XVI wieku (Constitutio Criminalis Carolina) – praktyki wymiaru sprawiedliwości oparte były 
na bardzo przypadkowo przypisaniu, często odpowiedzialność ponosiło się za zachowania 
zupełnie przypadkowe, zbiegi okoliczności, za zachowania, które wg naszych kryteriów nigdy by 
nie mogły stanowić podstawy odpowiedzialności karnej. 



 

Poprzednie polskie kodeksy karne zarówno z 1932 jak i 1969 r. nie wprowadzały  w swojej treści zasady 
winy  (nullum  crimen  sine  culpa).  To  nie  znaczy,  żeby  wina  w  tych  kodeksach  nie  była  traktowana  jako 
warunek  odpowiedzialności  karnej.    Nie  była  wyrażona  wprost  w  kodeksie,  co  osłabia  znacznie  element 
gwarancyjny. Kodeks karny z 1969 r. w dwóch miejscach mówił o winie 

o

 

art. 7 (odpowiednik art. 8 KK 1997) – zbrodnie można popełnić tylko z winy umyślnej, występek z 
winy nieumyślnej jeśli ustawa wyraźnie tak stanowi. 

o

 

Art.  120  (odpowiednik  art.  115  KK  1997)  –  definicja  czynu  zabronionego:  „Czyn  realizujący 
znamiona typu czynu zabronionego pod groźbą kary,  chociażby nie był zawiniony.” – to było to 
odróżnienie czyn zabroniony vs. przestępstwo (przy przestępstwie konieczna była wina). Czyli z 
tamtego  kodeksu  z  1969  roku  mogliśmy  jednak,  niejako  odkodować  konieczność  winy  jako 
elementu struktury przestępstwa. 

WINA 

background image

Wina 

 

A. Zoll 

53 

 



 

Kodeks  z  1997  roku  wprost  wprowadza  do  przepisu,  który  jest  schematem  struktury  przestępstwa, 
wprowadza element winy – art. 1 par 3: „Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego jeżeli nie 
można  mu  przypisać  winy  w  czasie  czynu.”  –  czyli  wina  jest  koniecznym  elementem  do  ustalenia 
przestępstwa, do stwierdzenia odpowiedzialności karnej. 



 

Co to znaczy wina? Kiedy mamy z winą do czynienia – wiele zdań w orzecznictwie, doktrynie i praktyce. 
Istnieją trzy podstawowe koncepcje winy: psychologiczna, normatywna i funkcjonalna teoria winy. 
 



 

Psychologiczna teoria winy – przeszła już do historii, jest to pozostałość, która od czasu do czasu w 
różnych opracowaniach znajduje swój wyraz. Wg psychologicznej teorii winy, wina definiowana była jako 
stosunek psychiczny sprawcy do czynu, pewna zaszłość psychiczna, która miała łączyć sprawcę z czynem. 
Można powiedzieć w dalekim cudzysłowiu, że mamy tu do czynienia z ontologicznym pojęciem winy – wina 
jest czymś co można stwierdzić, ustalic, moglibyśmy zbadać jaka jest relacja psychiczna sprawcy do czynu. 
Zoll:  problem  polega  na  tym,  że  w  tej  relacji  nie  zawsze  jesteśmy  tę  relacje  w  stanie  stwierdzić,  w  tych 
wypadkach, w których choćbyśmy bardzo byli liberalni, to nie możemy zrezygnować z odpowiedzialności 
karnej. Na pewno możemy stwierdzić relację w postaci stosunku psychicznego sprawcy do czynu, wtedy 
jeżeli mamy chęć popełnienia czynu zabronionego (zamiar bezpośredni). Teoria psychologiczna mówi, że ta 
chęć  to  jest  wina.  Przy  zamiarze  wynikowym  tu  jest  już  pewien  kłopot  –  psychologia  nie  zna  stosunku 
polegającego  na  przewidywaniu  możliwości  dokonania  czegoś/godzenia  się  na  to,  no  ale  coś  tu  jest  – 
możemy  powiedzieć  że  przy  umyślnym  dokonaniu  czynu  zabronionego  przymykając  oko  na  zamiar 
wynikowy teoria psychologiczna ma jakieś podstawy, bo jesteśmy w stanie powiedzieć, że winą jest zamiar 
dokonania czynu zabronionego. Kłopot powstaje z nieumyślnością – przy świadomej nieumyślności (czasem 
w  teorii  psych.  Zwana  lekkomyślnością)  –  mamy  przewidywanie  możliwości  dokonania  czynu 
zabronionego, a więc sprawca ma jakiś obraz, że może dojść do dokonania czynu zabronionego, tylko czy 
my  to  możemy  nazwać  winą?  Czy  winą  jest  to  że  przewidywał  możliwość  dokonania  czynu?  To,  że 
bezpodstawnie  przypuszczał,  że  dokonania  czynu  zabronionego  uniknie  –  nie  jest  to  relacja  psychiczna, 
bezpodstawność to jest nasz sąd/ocena.  Podobnie przy nieświadomej nieumyślności – tu już w ogóle nie 
ma  żadnej  relacji  psychicznej:  sprawca  nie  przewiduje  dokonanie  czynu  zabronionego,  tylko  tyle,  że 
powinien  i  mógł  przewidzieć  (ale  to  są  tylko  oceny,  ustalenia  –  powinność/przewidywalność).  Teoria 
psychologiczna  nie  jest  w  stanie  zdefiniować  winy  przy  nieumyślności.  Nie  ma  żadnego  systemu  prawa 
karnego, który rezygnowałby z odpowiedzialności za przestępstwo charakteryzujące się nieumyślnością. Co 
ciekawe,  teoria  psychologiczna  została  (słusznie)  zaatakowana,  ale  nie  w  tym  swoim  słabym  punkcie  – 
nieumyślności, tylko w tym mocnym – przy umyślności.  
 



 

Normatywna  teoria  winy  -  twórca  teorii  normatywnej  J.  Goldschmidt  w  pracy  o  stanie  wyższej 
konieczności, która się ukazała na początku XX w. napisał, że  wina wcale nie polega na tym, że sprawca 
chciał coś zrobić, ale na tym, że nie powinien w tej sytuacji chcieć. Czyli nie jest winą ta relacja psychiczna 
tylko ocena tej relacji psychicznej – to, że nie powinien w tej sytuacji chcieć, to że treść jego zamiaru była 
naganna  –  my  wartościujemy  tę  relację  psychiczną  i  wynik  tego  wartościowania  uznajemy  za  winę.  Tu 
rozróżniamy  kilka  kierunków  tej  teorii  normatywnej,  przede  wszystkim  dzielimy  na  2  podstawowe 
kierunki: kompleksową teorię normatywną i czystą teorię normatywną. 

o

 

Winą  wg  kompleksowej  teorii  normatywnej  jest  ujemnie  oceniany  z  punktu  widzenia 
ustawy  karnej  stosunek  psychiczny  sprawcy  do  czynu,  z  tym,  że  chodzi  nam  tutaj  o  sprawcę 
dorosłego,  poczytalnego,  działającego  w  normalnej  sytuacji  motywacyjnej.  Zoll:  czyli  dorosłość, 
poczytalność,  normalna  sytuacja  motywacyjna  są  to  przesłanki  decydujące  o  możliwości 
przypisania winy. W teorii kompleksowej istotne jest miejsce zamiaru, ale zamiaru w oparciu o typ 
nieumyślności,  jako  zaprzeczenie  zamiaru.  Umyślność/nieumyślność  wg  tej  koncepcji  niezależnie 
od tego czy zaliczymy te elementy strony podmiotowe do opisu czynu zabronionego czy nie, są 
elementami  składającymi  się  na  winę,  na  ten  stosunek  psychiczny  sprawcy  do  czynu  który  jest 
oceniany.  Ci  co  umyślność/nieumyślność  zaliczają  także  do  czynu  zabronionego,  mówią  o  tzw. 
Podwójnym  miejscu  umyślności/nieumyślności  –  z  jednej  strony  są  to  elementy  karalności  (bo 
decydują o charakterystyce czynu zabronionego), a z drugiej strony są to elementy składowe winy 
i na gruncie kodeksowej teorii winy odróżnia się winę umyślną i nieumyślną, typowy przepis dający 

background image

Wina 

 

A. Zoll 

54 

 

wyraz tej koncepcji winy – art. 7 w kodeksie karnym z 1969: „Zbrodnię można popełnić tylko z 
winy umyślnej, a występek także z winy nieumyślnej o ile ustawa tak stanowi”. 

o

 

Czysta  teoria  normatywna  –  winą  jest  sam  zarzut  stawiany  sprawcy  zabronionego  czynu 
umyślnego  albo  nieumyślnego.  Zarzut  uwarunkowany  jest  dojrzałością,  poczytalnością, 
rozpoznawalnością bezprawności czynu oraz wymagalnością zgodnego z prawem zachowania się. 
W  tej  koncepcji  elementy  psychiczne,  ta  relacja  psychiczna  która  była  istotą  winy  przy  teorii 
psychologicznej, a która jest elementem winy w teorii kompleksowej, w czystej teorii winy – tu 
należy  tylko  do  charakterystyki  czynu  (strony  podmiotowej).  W  czystej  teorii  normatywnej  nie 
mówimy  o  winie  umyślnej/nieumyślnej.  Winą  jest  zarzut,  a  podstawą  tego  zarzutu  może  być 
umyślne  lub  nieumyślne  dokonanie  czynu  zabronionego,  ale  umyślność/nieumyślność  to  nie  są 
składniki winy. Wariantem teorii normatywnej: 



 

Relacyjna  teoria  winy  (dr  Rozemkiewicz,  prof.  Kardas)  –  wina  jest  pewną  relacją, 
która polega na byciu winnym czegoś. To ustawodawca  określa nam tę relację, czyli  to 
ustawodawca mówi nam kiedy zachodzi ta relacja bycia winnym – oni nie mówią o winie 
jako takiej (bo takie pojęcie nie ma racji bytu), ale mówią, że x jest winien czegoś, a kiedy 
x jest winien czegoś o tym mówi ustawodawca 
 



 

Funkcjonalna teoria winy (Jacobs, Roxin) – na pierwszym planie jest prewencja ogólna: prawo karne ma 
służyć  integracji  norm  postępowania  w  społeczeństwie,  aby  ludzie  byli  przekonani  o  tym,  że  określone 
dobra/wartości  są  rzeczywiście  przez  prawo  chronione.  Wina  zachodzi  wtedy,  kiedy  zachodzi  potrzeba 
ukarania.  Jeżeli  wg  prewencji  ogólnej  potrzebujemy  zastosować  karę  w  danym  wypadku  to  oznacza,  że 
sprawca jest winny. Tu nie wina ma być przesłanką kary, tylko potrzeba kary przesądza nam przyjęcie winy. 
Zilustruję to Państwu na przykładzie: wyjątek w naszym porządku prawnym - art. 31 – przepis mówiący o 
niepoczytalności,  wyłączający  odpowiedzialność  karną,  gdy  sprawca  w  czasie  czynu  nie  mógł  rozpoznać 
znaczenia  czynu  lub  pokierować  swym  postępowaniem  z  powodu  choroby  psychicznej,  niedorozwoju 
umysłowego lub innego upośledzenia psychicznego. Paragraf 3 jest tu istotny – nie stosuje się przepisu o 
niepoczytalności w sytuacji, jeżeli sprawca wprawił się w stan odurzenia i wyłączył swoją poczytalność w 
ten sposób – funkcjonalista powie, że w takim przypadku jeżeli ktoś będąc kompletnie pijany i w tym stanie 
coś złego zrobi, to z punktu widzenia prewencji ogólnej zachodzi potrzeba jego ukarania, wobec tego on 
jest  winny.  Przy  reflektowanym  przez  nas  podejściu  (czystej  teorii  normatywnej)  powiemy,  że  to  jest 
wyjątek od zasady, bo on jest niepoczytalny – jemu winy przypisać nie możemy, ale ze względu na ochronę 
społeczną  wymagamy  kary,  nie  możemy  ze  sprawy  zrezygnować,  wobec  tego  wyjątkowo  powiemy:  tu 
mamy  karę  bez  winy.  To  pokazuje  pewne  całkowite  przesunięcie  punktu  widzenia  między  tym  pojęciem 
winy jakie prezentujemy w Polsce a tym bardzo niebezpiecznym z punktu widzenia gwarancyjnego ujęcie 
funkcjonalne reprezentowane przez niemieckich karnistów. 



 

Jeżeli popatrzymy teraz na ujęcie winy to ja pozostaje przy tej czystej koncepcji normatywnej, ona jest mi 
najbardziej bliska. Wracając do tej definicji muszę powiedzieć, że mamy tutaj te przesłanki, które muszą być 
ustalone, żebyśmy mogli przypisać winę – dwie przesłanki które są identyczne przy wszystkich koncepcjach 
winy:  dojrzałość  i  poczytalność.  Czysta  teoria  normatywna  jako  przesłanki  przypisania  winy  przypisuje: 
rozpoznawalność bezprawności – winę wyłączać będzie usprawiedliwiony błąd co do bezprawności czynu, 
wtedy  gdy  sprawca  będzie  nieświadom  tego,  że  czyn  jest  bezprawny  i  ta  nieświadomość  będzie 
usprawiedliwiona,  ale  też  przypisanie  winy  jest  warunkowane  rozpoznawalnością  przez  sprawcę  iż  nie 
zachodzą  okoliczności  wyłączające  bezprawność  albo  brak  jest  rozpoznawalności  tego,  że  nie  zachodzą 
okoliczności wyłączające winę. 



 

Najbardziej  istotny  element  dla  normatywnego  ujęcia  winy  to  jest  wymagalność  zgodnego  z  prawem 
zachowania – musimy sprawdzić sytuację, w której działa sprawca, obszar jego wolności w podejmowaniu 
decyzji – to jest decydujące czy my możemy w tej konkretnej sytuacji, w której był sprawcy, wymagać od

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

55 

 



 

 niego podporządkowania się normie sankcjonowanej. Musimy to ustalić czy rzeczywiście nie zaszły jakieś 
okoliczności,  które  by  tę  wymagalność  zniosła.  Trzeba  tu  pamiętać  o  tym,  że  są  granice  wymagalności 
zachowania  zgodnego  z  prawem.  Poza  przekroczeniem  tych  granic  człowiek  dokonujący  czynu 
zabronionego  musi  być  usprawiedliwiony  ze  swojego  zachowania  i  że  taki  czyn  zabroniony  popełnił  – 
prowadzić to musi do stwierdzenia braku winy, a więc i braku przestępstwa. 

 

15.12.08 

WYKŁAD 10 

 

Temat: Kontratypy cz 1. 

 



 

Będę dzisiaj omawiał strukturę przestępstwa, ale od drugiej strony, tzn. będę mówił o tych sytuacjach, w 
których mimo pewnego pierwotnego wrażenia, że zachodzi właściwy element struktury przestępstwa, w 
rzeczywistości  okazuje  się,  że  brak  jest  jakiegoś  koniecznego  elementu  i  w  związku  z  tym  musimy 
stwierdzić, że nie zmotało popełnione przestępstwo.  



 

Tak  jak  mówiłem  na  początku  –  warunkiem  tego,  ażeby  mówić  o  przestępstwie  jest  to,  aby  zachowanie 
było  czynem,  wobec  tego  parę  słów  na  temat  sytuacji  gdy  mamy  pewne  wrażenie  czynu,  ale  temu 
zachowaniu nie możemy przypisać atrybutu czynu ludzkiego: 

o

 

Sytuacje w których mamy do czynienia z przymusem fizycznym nieodpornym (vis absoluta) 
– osoba trzecia stosująca przymus oddziałuje bezpośrednio na mięśnie drugiej osoby,  wyłączając 
możliwość  realizacji  przez  nią  podjętego  zamiaru.  Jeżeli  strażnik  ochrony  banku  zostaje  z  tyłu 
zaskoczony i skrępowany to on nie będzie mógł uruchomić alarmu i nie dokona tego do czego był 
zobowiązany, wobec tego brak reakcji na dokonywany napad, w postaci uruchomienia alarmu, nie 
będzie  mógł  być  uznany  za  czyn,  który  polega  na  niewykonaniu  określonego  obowiązku 
(zaniechania).  Wyłączymy  czyn  z  uwagi  na  to,  że  on  nie  mógł  w  danym  momencie  realizować 
swojej  decyzji  w  postępowaniu  jak  i  podjąć  właściwej  decyzji.  Te  sytuacje  tzw.  vis  absoluta 
zamykają  dalej  analizę  czy  dane  zachowanie  stanowi  przestępstwo  czy  nie,  z  tym  jednakże,  że 
trzeba zbadać czy nie można zakotwiczyć odpowiedzialności danej osoby na tzw. przedpolu czynu 
zabronionego.  Musimy  zastanowić  się  dobrze,  dlaczego  ten  strażnik  został  zaskoczony  –  on  nie 
powinien  dopuścić  do  tego,  aby  go  obezwładniono  –  tu  możemy  dopatrywać  się  ewentualnie 
pewnego  czynu  z  jego  strony,  jakiegoś  zaniechania  i  na  tym  punkcie  można  oprzeć  badanie 
odpowiedzialności karnej, a nie za to, że będąc skrępowany nie uruchomił alarmu. To mogą być 
sytuacje kiedy  mamy do  czynienia z uniemożliwieniem działania ze względu na stany  chorobowe 
(np.  zawał  serca  osoby  prowadzącej  pojazd  –  spowodowany  wypadek  nie  będzie  mógł  być 
przypisany osobie jako czyn, bo to nie było zachowanie, w którego czasie sprawca mógł panować 
nad przebiegiem przyczynowości). 



 

Przymus psychiczny za pomocą środków fizycznych (vis compulsiva) – sytuacja, w której zmusza się 
drugą osobę do podjęcia określonej decyzji za pomocą środków fizycznych (np. torturowanie osoby ażeby 
wydała tajemnicę państwową) – w sytuacji vis absoluta dana osoba nie może w ogóle zrealizować czynu, 
natomiast  w  sytuacji  vis  compulsiva  ta  osoba  pod  wpływem  np.  tortur  decyduje  się  na  dokonanie 
określonego czynu, wobec tego tu mówimy, że czyn jest. Będziemy musieli dalej badać czy są zrealizowane 
inne  elementy  struktury  przestępstwa,  a  na  samym  końcu  pewnie  dojdziemy  do  wniosku,  że  wyłączona 
zostanie wina (nie można było od niego wymagać w danej chwili, że mógł się zachować zgodnie z prawem) 
– kwestia braku winy a nie braku czynu. 
 



 

 Badamy  czy  ten  czyn  narusza  normę  sankcjonowaną  i  czy  jest  bezprawny.  Wyróżniamy  pierwotną 
legalność czynu i wtórną legalność czynu. 
 



 

Pierwotna legalność czynu – wprawdzie dochodzi do ataku na dobro prawne chronione przez normę 
sankcjonowaną, ale nie ma naruszenia reguł postępowania z dobrem prawnym, czyli sprawca zachował się 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

56 

 

w  sposób  społecznie  tolerowany  (np.  prowadził  samochód  zgodnie  z  regułami  ruchu,  a  to  że  potrącił 
pieszego,  który  mu  wtargnął  na  jezdnię  to  nie  jest  to  zachowanie,  w  którym  mielibyśmy  do  czynienia  z 
naruszeniem reguł postępowania, i mimo zagrożenia czy  nawet zniszczenia dobra prawnego chronionego 
normą  –  nie  możemy  powiedzieć,  że  to  zachowanie  normę  sankcjonowaną  narusza).  Mogą  być  to  też 
sytuacje,  w  których  wbrew  pozorowi  nie  jest  w  rzeczywistości  dokonany  atak  na  dobro  prawne  (np. 
zniszczenie rzeczy a zgodą właściciela rzeczy nie jest atakiem na własność). 
 



 

Wtórna legalność czynu – zachowanie realizuje znamiona czynu, który narusza normę sankcjonowaną, 
a  w  szczególności  mamy  te  dwa  materialno-prawne  elementy:  atak  na  dobro  prawnie  chronione  i 
naruszona jest reguła postępowania z tym dobrem – zachowanie patrząc z tej strony jest takie samo jak 
zachowanie bezprawne, mamy jednak do czynienia z pewną sytuacją wyjątkową, która nakazuje nam jednak 
jakąś głębszą analizę i zastanowienie się czy rzeczywiście ten czyn realizujący znamiona naruszenia normy 
sankcjonowanej jest zachowaniem bezprawnym. Otóż dobra prawne dlatego są dobrami, że biorą udział w 
obrocie,  dlatego że na co dzień służą do realizacji tych  celów, które jednostka czy społeczeństwo przed 
sobą  stawiają,  ale  w  związku  z  tym  te  dobra  prawne  mogą  pozostawać  z  sobą  w  kolizji.  Mogą  powstać 
sytuacje  zderzenia  dwóch  dóbr,  kiedy  nie  da  się  zachować  obu  kolidujących  ze  sobą  dóbr  prawnych. 
Musimy  dla  ratowania  jednego  dobra  poświęcić  drugie.  Wobec  tego  to  poświęcenie  jednego  z  dóbr  nie 
może być uznane za bezprawne. Jednakże wprowadzamy tutaj pewne warunki: po 1 – musi dojść do kolizji, 
ta  kolizja  oznacza  konieczność  poświęcenia  jednego  z  tych  dóbr),  po  2  –  poświęcamy  dobro  które  ma 
niższą wartość od ratowanego (poświęcenie dobra z punktu widzenia interesu społecznego) 
 



 

Te wyjątkowe sytuacje o mówię nazywamy kontratypami – okolicznościami wyłączającymi bezprawność 
czynu.  Czyli  jeżeli  zajdzie  taki  kontratyp,  to  czyn  naruszający  normę  sankcjonowaną  nie  jest  czynem 
bezprawnym,  mimo  że  ta  norma  została  zaatakowana  i  najprawdopodobniej  zaatakowane  zostało  dobro 
prawne, które przez tą normę było chronione. 



 

Kontratypy – to jest pojęcie, które zawiera w sobie dwie informacje: 

o

 

Po  1  –  to  musi  być  też  typ.  Musimy  mieć  możliwość  zgeneralizowania  opisu  takiej  sytuacji 
wyłączenia bezprawności czynu. To musi być typowa sytuacja, w której powiemy, że wyłącza się 
bezprawność.  

o

 

Po  2  -  używamy  tu  pojęcia  kontratypu,  dlatego  że  ta  sytuacja  powoduje,  że  typ  czynu 
zabronionego  nie  przekształca  się  niejako  w  zachowanie  bezprawne.  To  stoi  ze  znakiem 
przeciwnym w stosunku do typu, jeżeli chodzi o powstanie tej cechy jaką jest bezprawność. 



 

Kontratypy są okolicznościami, które mogą być określone: 

o

 

w kodeksie karnym cz. ogólna 



 

obrona konieczna (art. 25 par 1) 



 

stan wyższej konieczności (art. 26 par 1) 



 

kolizja obowiązków (26 par 5 w zw. z par 1) 



 

dopuszczalne ryzyko (art. 27 par 1) 
 

o

 

w kodeksie karnym cz. szczególna: 



 

dopuszczalna krytyka (art. 213 par 2) 

o

 

poza kodeksem karnym 



 

tak  jak  norma  sankcjonowana  może  wynikać  z  przepisów  pozakodeksowych  tak  samo 
mamy  pewne  przepisy,  które  czynią  naruszenie  pewnych  wartości  jako  zachowania 
prawnie zalegalizowane 



 

np. w prawie cywilnym - zajęcie czyjegoś bydła które weszło na nasze pastwisko i czyni 
szkodę  jest  dopuszczalne,  do  czasu  zapłacenia  przez  sąsiada  odszkodowania,  czyli 
naruszenie  w  posiadaniu  zostaje  tu  zalegalizowane  poprzez  tzw.  dopuszczalną 
samopomoc. 



 

Prawo  karne  ma  charakter  subsydiarny,  wobec  czego  jeżeli  jakaś  dyscyplina  prawna  legalizuje  pewne 
naruszenie  chronionych  przez  siebie  wartości,  legalizuje  właśnie  w  takiej  sytuacji  kolizyjnej  z  uwagi  na 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

57 

 

konieczność  ochrony  innych  wartości  –  to  tym  samym  musi  prawo  karne  ustąpić  i  nie  karać  takich 
zachowań, które w innej dyscyplinie prawnej zostały zalegalizowane. 



 

Pozostaje bardzo istotne pytanie, szczególnie na gruncie obecnej konstytucji, czy mogą funkcjonować tzw. 
kontratypy pozaustawowe – czy możemy mówić o okolicznościach wyłączających bezprawność czynu, 
które  zostały  uznane  przez  doktrynę  za  takie  czy  też  zaakceptowane  w  orzecznictwie  sądowym. 
Powiedziałem,  że  ten  problem  jest  szczególnie  drastyczny  na  gruncie  obecnie  obowiązującej  konstytucji: 
można  powiedzieć,  że  w  doktrynie  prawa  karnego  do  dzisiaj  wyróżnia  się  kontratypy  pozaustawowe, 
bardzo wielu autorów mówi o kontratypach pozaustawowych jako o czymś oczywistym, również zdaniem 
Sądu  Najwyższego  takie  kontratypy  występują  –  w  zeszłym  roku  było  orzeczenie  SN  dotyczące 
odpowiedzialności uczestnika rajdu samochodowego za wypadek spowodowany w czasie rajdu w Pradze – 
czy mamy tu do czynienia z kontratypem pozaustawowym ryzyka sportowego czy nie można tutaj mówić 
kontratypie. 



 

Żeby  w  ogóle  mówić  o  kontratypie  to  musimy  mieć  naruszoną  normę  sankcjonowaną.  To  naruszenie 
normy  sankcjonowanej  musi  być  też  karalne  (realizuje  znamiona  typu  czynu  zabronionego  pod  groźbą 
kary).  Ale  powstała  taka  sytuacja,  której  ustawodawca  nie  uwzględnił,  bo  nie  wprowadził  ustawowego 
kontratypu, a sąd uważa, że ta sytuacja powinna wyłączyć bezprawność – czy nie mamy to do czynienia z 
wkroczeniem  władzy  sądowniczej  na  obszar  zastrzeżony  dla  władzy  ustawodawczej?  O  tym  co  jest 
bezprawne  decyduje  ustawodawca,  a  tu  naraz  ze  względu  na  pewien  układ  sytuacyjny  sąd  stwierdza,  że 
ustawodawca  poszedł  za  daleko,  bo  objął  znamionami  typu  czynu  zabronionego  sytuacje,  które  powinny 
być legalne. Zoll: wydaje mi się, że mówienie dzisiaj na gruncie art. 10 konstytucji z 1997 r. (podział władz) 
o kontratypie pozaustawowym jest pewnym nadużyciem, co nie znaczy, że sąd jest tutaj bezbronny. Sędzia, 
który orzeka w takiej sprawie i dojdzie do wniosku, że w tej sytuacji, w której znalazł się oskarżony nie 
można  mówić  o  bezprawności  jego  zachowania,  nie  musi  wbrew  swoim  przekonaniu  orzec  wyrok 
skazujący.  Polska  konstytucja  w  art.  193  daje  każdemu  sędziemu  prawa  zwrócenia  się  do  Trybunału 
Konstytucyjnego  z  pytaniem,  czy  ten  typ  czynu  zabronionego  określony  w  ustawie  karnej  jest  zgodny  z 
konstytucją.  Jeżeli  mielibyśmy  taką  sytuację,  że  ustawa  groziłaby  karą  za  czyn,  który  właśnie  polega  na 
rozwiązaniu kolizji dóbr i społecznie opłacalne jest poświęcenie tego dobra, który sprawca poświęcił – taki 
przepis musiałby być uznany za niekonstytucyjny ze względu na art. 31 par 3 (zasada proporcjonalności). To 
nie  znaczy,  że  wiele  z  tych  tzw.  kontratypów  pozaustawowych  nie  na  leży  rozwiązać  zupełnie  na  innej 
płaszczyźnie: 

o

 

weźmy  wypadek  kierowcy  rajdowego  –  sytuacja  jest  z  punktu  widzenia  stanu  faktycznego 
zupełnie  oczywista:  mamy  odcinek  specjalny  (zamknięty  odcinek  drogi),  ten  odcinek  należy  w 
rajdzie jak najszybciej pokonać, kierowca na jednym z zakrętów nie zmieścił się, uderzył w bandzie, 
przy  której  stała  kobieta,  zostało  ona  uderzona  fragmentem  zniszczonej  bandy  i  odniosła  ciężki 
uszczerbek  na  zdrowiu.  Kierowca  został  oskarżony  o  spowodowanie  wypadku  z  uzasadnieniem, 
że  w  rażący  sposób  naruszył  reguły  ruchu  drogowego.  Jeżeli  popatrzymy  na  przepisy  ruchu 
drogowego to on rażąco je naruszył, ale czy my w ogóle możemy mówić tutaj o obowiązywania 
reguł ruchu kodeksu drogowego, kiedy przecież ten odcinek drogi w tym czasie rajdu jest areną 
sportową, a nie drogą na której odbywa się normalna komunikacja – obowiązują reguły zawodów 
sportowych.  Co  innego  gdyby  prowadził  samochód  pod  wpływem  narkotyków  czy  w  stanie 
nietrzeźwości  to  co  innego  –  on  wtedy  rażąco  by  naruszył  reguły  obowiązujące  w  sporcie 
samochodowym, natomiast w tej sytuacji w której on był to on miał jechać znacznie szybciej niż 
ograniczenie  prędkości.  W  tej  sytuacji  w  ogóle  nie  było  naruszonych  reguł  postępowania,  bo 
obowiązywały  zupełnie  inne  reguły  –  te  które  są  adekwatne  dla  rajdu  –  nie  ma  tu  problemu 
wtórnej legalizacji, bo to zachowanie nie naruszyło normy sankcjonowanej, mieściło się w ramach 
reguł  postępowania,  które  w  danych  okolicznościach  były  wymagane.  To  zachowanie  było 
społecznie adekwatne – skoro dopuszczamy rajdy samochodowe jako dyscyplinę sportową, to w 
takim razie jeśli kierowca postępuje zgodnie z regułami przyjętymi w czasie rajdu, to nie można 
powiedzieć, że jego zachowanie jest bezprawne. Nie potrzeba tu w ogóle instytucji kontratypu. 

o

 

Drugim  polem  na  którym  stale  się  mówi  o  kontratypie  pozaustawowym  –  dopuszczalność 
zabiegu  lekarskiego.  Mówi  się,  że  jeżeli  lekarz  dokonuje  operacji  ślepej  kiszki  to  on  działa  w 
ramach  kontratypu,  tzn.  jeżeli  mamy  przed  sobą  takiego  lekarza  przed  sobą  i  mielibyśmy  mu 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

58 

 

wytłumaczyć jak prawnicy dlaczego nie chcemy go ścigać z art. 156 albo 157 KK (w zależności od 
skutku  przy  wycięciu  ślepej  kiszki)  to  musielibyśmy  powiedzieć:  „Drogi  Panie  Doktorze! 
Chwytając ten skalpel i robiąc dziurę w brzuchu pacjentowi zrealizował Pan znamiona z art. 157 – 
naruszył Pan czynności narządu ciała lub spowodował rozstrój zdrowia trwający ponad 7 dni, ale z 
uwagi  na  to,  że  jednak  Pan  działał  celem  wyleczenia  tego  człowieka  i  konieczne  było  wycięcie 
woreczka  robaczkowego,  to  w  takim  razie  uznajemy,  że  zachowanie  Pana  było  prawnie 
dopuszczalne.”  Lekarz  tego  nie  zrozumie,  że  jego  zachowanie  służące  człowiekowi,  ratujące  mu 
życie  –  to  realizacja  znamion  przepisu  kodeksu  karnego.  Jeżeli  lekarz  działa  zgodnie  z  regułami 
sztuki (lege artis) – to on nie realizuje znamion przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu – on działa 
właśnie  celem  ratowania  życia  lub  zdrowia,  jeżeli  to  jest  lege  artis  to  my  nie  możemy  mówić  o 
naruszeniu normy sankcjonowanej, lekarz nie narusza żadnego zakazu/nakazu, wręcz odwrotnie – 
gdyby tego nie zrobił to by naruszył obowiązek i naraził się na odpowiedzialność karną – nie może 
być  tak,  że  zarówno  zrobienie  czegoś  jak  i  niezrobienie  stanowi  realizację  znamion  typu  czynu 
zabronionego – tu też mamy do czynienia z pierwotną legalnością – lekarz w ogóle nie realizuje 
znamion typu czynu zabronionego, nie narusza normy sankcjonowanej. 



 

Zoll:  cały  problem  kontratypów  pozaustawowych  wynika  z  tego,  że  niewłaściwie  odróżnia  się  sytuacje 
pierwotnej  od  wtórnej  legalności.  Jeżeli  ten  podział  odrzucę  to  muszę  kombinować  przez  kontratypy 
pozaustawowe,  ale  wpadam  wtedy  w  sprzeczność  z  konstytucją  (z  zasadą  podziału  władzy  art.  10)  – 
zupełnie  niepotrzebnie,  bo  mogę  wyjaśnić  dopuszczalność  zabiegów  lekarskich  poprzez  przyjęcie 
pierwotnej legalności czynu. 



 

Powtarzam: z kontratypami mamy do czynienia wtedy, kiedy mamy naruszenie normy sankcjonowanej i na 
gruncie  kodeksu  karnego  to  naruszenie  normy  sankcjonowanej  łączy  się  z  realizacją  znamion  typu  czynu 
zabronionego i powstaje sytuacja kolizji dóbr. Sprawca realizuje znamiona jakiegoś typu dlatego, że ratuje 
dobro  wyższej  wartości,  czyli  z  punktu  widzenia  społecznego  jest  opłacalne  to  co  on  zrobił  („mniejsze 
zło”).  Jeżeli  popatrzymy  na  to  od  strony  formalnej  –  każdy  kontratyp  wymaga  dla  swojego  opisu  dwóch 
części: 

o

 

Opis  co  zrobił  w  ramach  kontratypu  –  jaki  typ  czynu  zabronionego  zrealizował,  np.  to  że  zabił 
człowieka (i dodajemy) – ale ta realizacja art. 148 par 1 nastąpiła w obronie koniecznej – musimy 
dodać ten element który usprawiedliwia, ale zawsze będą to 2 elementy (zrealizowanie znamion 
typu czynu zabronionego + okoliczność mająca charakter usprawiedliwiający-kontratyp) 

 

Tyle  o  koncepcji  ogólnej  kontratypu,  przechodzimy  teraz  do  poszczególnych 
kontratypów. 
 

OBRONA KONIECZNA (art. 25 par 1) 



 

„Nie  popełnia  przestępstwa  kto  w  obronie  koniecznej  odpiera  bezpośredni,  bezprawny  zamach  na 
jakiekolwiek dobro chronione prawem.” 



 

Obrona polega na tym, że następuje odparcie zamachu kosztem dobra napastnika. Ta kolizja dóbr która tu 
występuje  (a  jest  cechą  charakterystyczną  dla  każdego  kontratypu)  to  kolizja  między  dobrem  napastnika 
(które  też  jest  chronione  prawem)  a  tą  wartością  którą  atakował  napastnik.  W  tej  kolizji  dóbr  mamy 
zawsze  po  stronie  tego  co  bronimy  do  czynienia  z  pewnym  bardziej  złożonym  dobrem  –  to  nie  jest 
problem  ochrony  jakiegoś  dobra  (np.  mienia  przed  złodziejem  który  chce  nam  wyrwać  torebkę)  tylko 
również  występując  w  obronie  koniecznej  bronimy  porządku  prawnego,  bronimy  tego  ażeby  ktoś  nie 
dokonywał bezprawnych ataków na dobro prawne.  



 

Kontratyp obrony koniecznej zawiera w sobie dwa zespoły znamion: 

o

 

Znamiona, które opisują sytuację upoważniającą do stosowania obrony koniecznej: 



 

Zamach 



 

Zamach bezpośredni 



 

Zamach bezprawny 



 

Zamach skierowany na jakiekolwiek dobro prawnie chronione 

o

 

Znamiona, które opisują samo zachowanie obronne: 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

59 

 



 

Odpieranie zamachu 



 

Zachowanie motywowane chęcią odparcia zamachu 



 

Zachowanie konieczne dla obrony dobra prawnego 
 

Zajmijmy się pierwszym zespołem  znamion – opisem sytuacji w której usprawiedliwione jest naruszenie 
dobra napastnika. 
 



 

Zamach – pod tym pojęciem musimy rozumieć jakieś zachowanie ze strony drugiej osoby, które stanowi 
zagrożenie dla dobra prawnie chronionego.  

o

 

To zachowanie, które nazwiemy zamachem najczęściej będzie działaniem, ale wyjątkowo mogą 
być uznane za zamach upoważniający do obrony koniecznej również zaniechania: 



 

Wyobraźmy sobie taką sytuację: do waszego mieszkania przyszedł jakiś człowiek i siedzi u 
nas  i  rozmowa  którą  prowadzimy  zaczyna  nas  lekko  denerwować,  sytuacja  staje  się 
nieprzyjemna  i  w  końcu  mówimy  żeby  sobie  poszedł,  on  jednak  nie  chce  –  on  atakuje 
nasz  mir  domowy,  spokój  do  którego  mamy  prawo.  Dopuszcza  się  naruszenia  miru 
domowego  poprzez  zaniechanie.  Czy  możemy  go  siłą  wystawić  z  drzwi  naruszając  jego 
nietykalność cielesną? Każdy z nas powie, że tak.  



 

Weźmy drugi przykład: jest restauracja, czterech dżentelmenów zjadło obfitą i zakrapianą 
kolację,  przychodzi  do  płacenia  rachunku,  a  panowie  mówią  kelnerowi,  że  tak  złego 
jedzenia  jeszcze  nie  jedli  i  nie  chcą  płacić  za  rachunek,  no  to  kelner  woła  ochroniarzy 
którzy chwytają za rączki biesiadujących, kelner wyjmuje panom portfel z kieszeni, bierze 
tyle ile było należne i oddaje portfel, panowie są wolni, czy jest to dopuszczalne? 



 

Te dwie sytuacje które wyżej opisałem zasadniczo się różnią. W pierwszym przypadku – 
wykonać obowiązek którego zaniechał ten napastnik, może tylko on, nikt za niego tego 
obowiązku nie jest w stanie wykonać, bo tylko ten kto wlazł do nas może to mieszkanie 
opuścić.  W  tym  drugim  wypadku  już  tak  nie  jest,  można  inaczej  postąpić  (zamknąć 
restaurację, zawołać policję) – kelner nie był tu upoważniony do takiej samopomocy, ale 
właśnie dlatego, że ten obowiązek może być też na inny obowiązek wykonany (np. ktoś 
Inny może zapłacić, innymi środkami możemy zmusić tę osobę do zapłacenia, chociażby 
na drodze sądowej..), czyli są teoretycznie rzecz biorąc inne możliwości doprowadzenia 
do  stanu  prawnie  tolerowanego.  Tylko  wtedy  jest  możliwy  zamach  przez  zaniechanie, 
jeżeli  dany  obowiązek  mógł  być  wykonany  tylko  przez  tę  osobę,  która  dopuściła  się 
zaniechania (przykład 1). Jeżeli może być zrealizowany przez kogo innego/na innej drodze 
o wtedy obrona konieczna nie przysługuje (przykład 2). 

o

 

Zamach może pochodzić tylko od człowieka, człowiek ten może posłużyć się też narzędziem, a 
także zamachem będzie poszczucie przez napastnika zwierzęciem.  
 



 

Zamach  ma  być  bezpośredni

  (znamię  ocenne)  –  jeżeli  z  zachowaniem  danej  osoby  wiąże  się  realne 

niebezpieczeństwo dla dobra prawnego, to możemy mówić o bezpośredniości zamachu. Jeżeli mamy tu do 
czynienia z takim abstrakcyjnym zagrożeniem to wtedy jeszcze nie można mówić o bezpośredniości. Ten 
który zostaje zaatakowany nie musi oczywiście czekać na zniszczenie jego dobra prawnego, wobec tego to 
ma  być  moment  w  którym  niebezpieczeństwo  staje  się  realne.  Z  drugiej  strony  nie  można  stosować 
obrony  koniecznej  profilaktycznie,  bo  byłoby  to  zachowaniem  bezprawnym.  Opisywany  jest  w  polskiej 
literaturze przypadek z PRLu – był jakiś sklep spożywczy i z tyłu tego sklepu był magazyn. Kierownik sklepu 
stwierdził,  że  przez  małe  wąskie  okno  ktoś  wchodził  do  magazynu  i  podbierał  rzeczy,  można  było  się 
zorientować  że  ze  względu  na  wielkość  tego  okna  najprawdopodobniej  było  to  dziecko.  Ale  kierownik, 
który  był  mocno  zdenerwowany  podłączył  do  parapetu  tego  okna  prąd  220V  i  młody  chłopak  11-letni 
został  śmiertelnie  porażony  prądem.  –  Zoll:  tego  typu  zachowanie  jest  oczywiście  bezprawne.  Dzisiaj 
zmieniają  się  czasy  i  powstaje  aktualny  problem  –  sam  strzał,  czy  pewnych  środków  obrony  mojej 
własności przed atakiem osób niepowołanych gdzie stosuje się pewne groźby dla tego napastnika w formie 
samostrzałów/porażenia prądem itd. To należałoby potraktować jako zachowania, które nie są odpieraniem 
bezpośredniego  zamachu,  bo  tego  zamachu  nie  ma.  Legalność  tego  typu  sposobów  obrony  czy  damy 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

60 

 

ostrzeżenie  przed  tym,  że  tego  typu  urządzenia  mogą  być  włączony  np.  jeśli  ktoś  zbliży  się  w  sposób 
niepowołany  do  drzwi.  Nie  można  tego  jednak  nazywać  obroną  konieczną,  bo  nie  jest  to  odparcie 
bezpośredniego zamachu. 
 



 

Zamach bezprawny – ustawa tutaj nie używa pojęcia, że chodzi o przestępny zamach, ma być bezprawny 
a jest to pojęcie szersze, dlatego że upoważnia do stosowania do środków obronnych, wobec osoby, która 
nie  popełnia  przestępstwa  z  uwagi  na  brak  winy  –  możemy  stosować  obronę  konieczną  wobec 
niepoczytalnego czy w stosunku do dziecka. Ta bezprawność oznacza również, że to zachowanie nie musi 
realizować  w  ogóle  znamion  typu  czynu  zabronionego  w prawie  karnym  np.  naruszenie  posiadania  –  nie 
mamy  w  kodeksie  karnym,  który  by  mówił  o  odpowiedzialności  za  naruszenie  posiadania,  ale  takie 
naruszenie jest zachowaniem bezprawnym i upoważnia do podjęcia zachowań obronnych. Oznacza to, że 
bezprawny  czyn  nie  musi  być  czynem  zabronionym  ani  czynem  realizującym  znamiona  typu  czynu 
zabronionego  pod  groźbą  kary,  ta  bezprawność  jest  ujęta  w  szerokim  znaczeniu  –  sprzeczność  z 
jakąkolwiek  normą  występującą  w  porządku  prawnym,  naruszenie  jakiejś  normy  sankcjonowanej,  a  nie 
koniecznie czyn który jest karalny. 
 



 

Zamach skierowany na jakiekolwiek dobro prawnie chronione – najszersze możliwe ujęcie obrony 
koniecznej. Parę lat temu występowano o rozszerzenie prawa do obrony koniecznej. Zoll: nie da się tego 
prawa  rozszerzyć,  bo  ona  jest  zakreślone  najszerzej  jak  tylko  można.  W  wielu  państwach  europejskich 
mamy w tym miejscu znaczne ograniczenia, nie przeciwko każdemu atakowi na jakiekolwiek dobro, ale np. 
przy obrazie, naruszeniu czci, nietykalności. 
 

Przechodzimy teraz do opisu działań obronnych. 



 

Odpieranie  zamachu  –  musi  polegać  na  realizacji  znamion  typu  czynu  zabronionego  (ataku  na  dobro 
napastnika w sposób, który jest opisany w ustawie karnej). Musi być to atak na dobro napastnika. Nie ma 
obrony koniecznej wtedy jeżeli chcemy odeprzeć zamach poświęcając dobro osoby trzeciej – taka sytuacja 
może być innym kontratypem (stan wyższej konieczności). Nie jest w związku z tym obroną konieczną jak 
ktoś kto jest zaatakowany na plantach odwróci się i bierze nogi za pas. Obrona konieczna jest tylko wtedy 
gdy atakujemy.  
 



 

Zachowanie  motywowane  odparciem  zamachu  -  to  działanie  obronne  (trudno  mówić  o  obronie 
przez  zaniechanie,  Andrzej  Wąsek  pisał  o  obronie  przez  zaniechanie,  natomiast  prof.  Zoll  tak  daleko 
posuniętej wyobraźni nie ma) – działanie to ma być motywowane odparciem zamachu, tzn. że nie będzie 
obroną konieczną przypadkowe odparcie zamachu, jeśli sobie nie uświadamiam tego, że w danej chwili jest 
dokonywany  na  mnie  zamach,  ale  ja  chciałem  zniszczyć  dobro  tego,  który  w  rzeczywistości  zamachu 
dokonał.  Opisany  jest  taki  stan  faktyczny,  który  był  nieświadomą  obroną  konieczną  –  w  Wiedniu 
dokonywany  był  zamach  na  bank,  gangsterzy  skradli  pieniądze  z  banku  i  z  tymi  pieniędzmi  uciekali 
samochodem. Zbliżyli się do skrzyżowania. Prostopadle do nich jechał prywatnym samochodem policjant. 
Policjant  wymuszając  pierwszeństwo  wjechał  na  skrzyżowanie  powodując  zderzenie  z  uciekającymi 
bandziorami.  W  tym  wypadku  zginął  jeden  z  gangsterów  a  inni  odnieśli  obrażenia.  Policjant  został 
oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym (177 par 2 w przypadku naszego kk). Ale 
obrońca  w  czasie  procesu  mówi,  że  policjant  odparł  bezprawny  zamach  na  mienie,  bo  powodując  ten 
wypadek obronił mienie banku, w związku z tym nie mamy tu do czynienia ze spowodowanie wypadku ze 
skutkiem śmiertelnym ale z obroną konieczną. Sąd nie dał się na to nabrać i słusznie stwierdził, że aby się 
bronić trzeba wiedzieć, że jest się zaatakowanym. Gdyby on np. miał radiostację samochodzie i usłyszał o 
napadzie,  o  tym  że  jest  pościg  i  oni  uciekają  tą  ulicą  i  zajechał  specjalnie  drogę  z  tymi  samymi 
konsekwencjami – to byłaby obrona konieczna, natomiast w omawianej sytuacji to nie była żadna obrona 
ale  wypadek,  naruszenie  reguł  ruchu.  Musi  być  świadomość  zamachu  i  jest  to  uświadomiona  reakcja  na 
zamach. 
 



 

Konieczność  obrony  –  „nie  popełnia  przestępstwa,  kto  w  obronie  koniecznej”.  Jak  mamy 
interpretować  to  pojęcie  konieczności?  Jeżeli  popatrzymy  na  art.  26  KK  to  jest  inny  kontratyp  (stan 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

61 

 

wyższej konieczności) – w par 1 jest mowa w ten sposób: „nie popełnia przestępstwa  kto działa w celu 
uchylenia  bezpośredniego  niebezpieczeństwa  grożącemu  jakiemukolwiek  dobru  chronionemu  prawem 
jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć.” – przy obronie koniecznej nie ma powiedziane „jeżeli 
zamachu  nie  można  uniknąć”,  stąd  większość  autorów  interpretuje  obronę  konieczną  w  ten  sposób,  że 
możliwość uniknięcia inaczej zamachu nie stanowi warunku działania w obronie koniecznej. Jeżeli mogłeś 
uciec przed zamachem, ale nie skorzystałeś z tego tylko zacząłeś się bronić naruszając dobro napastnika to 
miałeś do tego prawo. Takie stanowisko jest powszechnie przyjęte, mówi się o tym wręcz, że prawo nie 
musi ustępować przed bezprawiem – zostałeś zaatakowany to masz prawo się bronić (naturalne prawo do 
obrony). Zoll: to oczywiście trudno podważyć, z tym że może bez przesady, dlatego że my tu mamy do 
czynienia  z  pewną  kolizją  dóbr  i  to  mogą  być  bardzo  różne  dobra  co  do  wartości.  Weźmy  np.  taką 
sytuację: ktoś sobie siedzi na ganku we wrześniu, piękne jabłka są na drzewach i wie że ktoś mu przychodzi 
do sadu i kradnie jabłka, ponieważ właściciel sadu jest myśliwym, na ganku ma dubeltówkę, widzi chłopaka 
który  wlazł  na  drzewo  i  mu  rwie  jabłka.  Myśliwy  jest  starszym  panem  i  nie  ma  szans  dogonić  złodzieja, 
bierze i zestrzeliwuje chłopaka z drzewa. Czy to jest działanie w obronie koniecznej? Wątpliwe. Mamy tu 
mocny argument w art. 2 ust 2 litera a Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności: 
„Pozbawienie życia nie będzie uznane za sprzeczne z art. 2 ust 1 Konwencji (przepis chroniący życie) jeżeli 
nastąpi  w  wyniku  bezwzględnie  koniecznego  użycia  siły  w  obronie  jakiejkolwiek  osoby  przed  bezprawną 
przemocą”. Ten przepis mówi nam jedno – jak należy to pojęcie konieczności interpretować, jeżeli obrona 
ma polegać na pozbawieniu życia napastnika: wolno ci pozbawić życia napastnika,  ale wtedy jeżeli jest to 
bezwzględnie konieczne w obronie jakiejkolwiek osoby przed bezprawną przemocą, czyli musi to być – 1. 
Atak  na  osobę,  2.  Pozbawienie  życia  było  bezwzględnie  konieczne.  Często  nasze  sądy  (nie  mówiąc  o 
politykach)  zapominają  o  tym,  że  kiedyś  Polska  ratyfikowała  Europejską  Konwencję  Praw  Człowieka 
(1991r) i zgodnie z konstytucją ten artykuł stoi wyżej w źródłach prawa od przepisów kodeksu karnego i 
nie wolno art. 25 par 1 odczytywać w izolacji od art. 2 ust 2 litera a Konwencja – ten przepis Konwencji 
wyznacza  sposób  interpretacji  art.  25  par  1  ze  względu  na  art.  92  Konstytucji,  który  mówi,  że  umowa 
międzynarodowa ratyfikowana w formie ustawy stanowi źródło prawa wyżej stojące od ustaw. Ale to nie 
jest tylko problem konieczności obrony – samoistności  

o

 

Stanowisko  samoistności  obrony  koniecznej  –  zwolennicy  jak  najszerszego  prawa  do 
obrony  koniecznej.  Prawo  do  stosowania  obrony  koniecznej  wynika  tylko  z  tego,  że  został 
dokonany bezprawny zamach. 

o

 

Stanowisko subsydiarności obrony koniecznej – kiedy nie jest konieczne poświęcenie dobra 
napastnika to prawo do obrony koniecznej nie przysługuje. 

o

 

Stanowisko  umiarkowanej  samoistności/subsydiarności  obrony  koniecznej  (Zoll)  - 
jedni  i  drudzy  zwolennicy  powyższych  koncepcji  nie  mają  racji.  Racja  jest  pośrodku.  Prawo  do 
obrony koniecznej oparte jest na bezprawnym zamachu, ale to prawo jest ograniczone również 
relacją  między  dobrem  zagrożonym  a  dobrem  napastnika,  które  poświęcamy.  W  sytuacji  jeżeli 
mamy poświęcić życie napastnika to wchodzi w grę art. 2 ust 2 lit a EKPCz. W innych wypadkach 
trzeba  pamiętać  o  art.  25  par  2,  który  tutaj  warto  przeczytać:  „w  razie  przekroczenia  granic 
obrony koniecznej, w szczególności, gdy sprawca zastosował sposób  obrony niewspółmierny do 
niebezpieczeństwa zamachu(..)” – wtedy nie  ma  już obrony koniecznej,  ale przekroczenie granic 
obrony. Co nam wyznacza stopień niebezpieczeństwa zamachu? Przede wszystkim określa nam to 
jakie  dobro  zostało  zagrożone  zamachem.  Przy  sposobie  obrony  musimy  brać  pod  uwagę  jakie 
dobro tym zamachem zostało zagrożone. 
 



 

Problem przekroczenia granic obrony koniecznej – skoro obrona konieczna jest kontratypem – to 
wszystko  co  mieści  się  w  ramach  obrony  koniecznej  jest  zachowaniem  legalnym.  Wyłączona  jest 
bezprawność  czynu,  a  więc  zniszczenie  dobra  napastnika  jest  zachowaniem  usprawiedliwionym  i  nie 
mówimy  o  bezprawności  czynu.  Mamy  instytucję  przekroczenia  granic  obrony  koniecznej,  czyli  w  tej 
sytuacji  zachowanie  broniącego  jest  już  zachowaniem  bezprawnym.  Jest  to  o  tyle  ważne,  że  w  sytuacji 
przekroczenia obrony koniecznej, skoro jest to zachowanie bezprawne, prawo do obrony koniecznej może 
przysługiwać pierwotnemu napastnikowi. Ta bezprawność może wynikać z dwóch powodów: 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

62 

 

o

 

Eksces  ekstensywny  –  naruszone  zostają  ramy  czasowe  w  których  przysługuje  prawo  do 
obrony koniecznej:  



 

1 - jeszcze nie było zamachu bezpośredniego, realnego zagrożenia dobra prawnego, czyli 
takie  dalekie  wyprzedzenie  zamachu  ze  strony  osoby  która  potencjalnie  dopiero  miała 
być napadnięta. Trudno tu mówić o przekroczeniu granic skoro jeszcze w ogóle prawo 
do obrony koniecznej nie ma. 



 

2 – przekroczenie czasu, który upoważnia do obrony koniecznej (ten eksces w praktyce 
częściej spotykany) – kiedy już napastnik zrezygnował z działania, odstąpił od zamachu, a 
pierwotnie napadnięty kontynuuje działania obronne, zaczyna na własną rękę wymierzać 
sprawiedliwość. Tutaj przekroczenie granic obrony koniecznej. To ma być przekroczenie 
granic  obrony  koniecznej,  tzn.  to  ma  być  w  bezpośrednim  związku  z  zamachem. 
Nieporozumieniem jest mówienie o przekroczeniu granic obrony koniecznej jeżeli chodzi 
o ten słynny wypadek we Włodawie, kiedy mieliśmy człowieka, który terroryzował dzieci, 
recydywista  chodzący  z  tasakiem,  ludzie  się  go  bali,  dzwonili  po  policję,  policja  nie 
przyjeżdżała. Ten człowiek w danym momencie nie był już niebezpieczny bo sobie gdzieś 
tam  poszedł,  ale  kilku  panów  ze  wsi  go  dopadło  i  zatłukło  kijami  –  to  nie  jest  żadne 
działanie w ramach przekroczenie granic obrony koniecznej tylko.. powstrzymam się od 
ocenienia tego zamachu bo nie było prawomocnego wyroku. 

o

 

Eksces intensywny – sposób obrony jest nieproporcjonalny do niebezpieczeństwa zamachu. To 
może  być  problem  relacji  dóbr  ale  i  samego  sposoby-technicznego  sposobu  atakowania  dobra 
napastnika.  Pamiętać  trzeba  jednakże  o  tym,  że  obrona  konieczna  ma  służyć  odparciu  zamachu, 
czyli broniący się ma uzyskać przewagę nad napastnikiem – i to jest dopuszczalne, konieczne więc, 
tu nie chodzi o to żeby była  równowaga siły napastnika z  siłą  broniącego się – jest takie fatalne 
orzeczenie SN sprzed kilkunastu lat, gdzie ktoś został zaatakowany przez bandziorów na ulicy, ci 
działali  gołymi  rękoma,  pobili  go,  przewrócił  się  na  ziemie  i  zaczęli  go  kopać.  On  chwycił  cegłę, 
która była gdzieś pod jego ręką, podniósł się i uderzył jednego z nich w głowę – czaszka pękła i 
skończyło się zejściem śmiertelnym – SN: skoro tamci byli z gołymi rękoma to użycie cegły było 
przekroczeniem  sposobu  obrony  w  stosunku  do  niebezpieczeństwa  zamachu.  Zoll:  orzeczenie 
będące  nieporozumieniem.  On  musiał  uzyskać  przewagę,  posłużyć  się  narzędziem,  które  by 
dawało mu szansę obrony przed kilkoma napastnikami. Jeżeli miałby w kieszeni nóż czy pistolet i 
go użył tak samo byłby usprawiedliwiony. Chodzi o co innego: jeżeli mogłeś ten zamach odeprzeć 
łagodniejszymi środkami i mogłeś to zrobić, a posłużyłeś się takim środkiem drastycznym to wtedy 
jest to przekroczenie granic. Jeżeli mogłeś strzelać w nogi a strzeliłeś w klatkę piersiową – można 
to  w  pewnych  sytuacjach  potraktować  za  sposób  obrony  który  nie  był  adekwatny  do 
niebezpieczeństwa zamachu.  

o

 

Konsekwencją  przekroczenia  granic  obrony  koniecznej  jest  to,  że  mamy  do  czynienia  z 
czynem  bezprawnym  i  karalnym,  ale  sąd  może  tę  sytuację  uwzględnić  jako  podstawę  do 
nadzwyczajnego  złagodzenia  kary,  a  nawet  odstąpić  od  wymierzenia  kary.  Art.  25  par  3  idzie 
jeszcze dalej i mówi, że jeżeli mamy do czynienia z przekroczeniem granic obrony koniecznej w 
wyniku strachu lub wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami zamachu to sąd odstępuje od 
wymierzenia kary (obowiązek sądu). Ten przepis par 3 został dodany w Sejmie w ostatniej fazie 
prac nad kodeksem karnym i trzeba powiedzieć, że jest to przepis mocno kontrowersyjny, bo tu 
mamy  od  strony  dogmatycznej  pewne  nieporozumienie:  mamy  przestępstwo  (przekroczenie 
granic  obrony  koniecznej  –  czyn  bezprawny,  karalny),  ale  przestępstwo  za  które  sąd  nie  może 
wymierzyć kary. To jest jedyny wypadek w KK, że mamy do czynienia z przestępstwem, za które 
nie  wolno  sądowi  wymierzyć  karę.  Zoll:  lepiej  byłoby  gdyby  powiedzieć:  „nie  popełnia 
przestępstwa/brak  jest  winy  jeżeli  był  to  wynik  strachu  czy  tych  usprawiedliwiających  silne 
wzburzenie  okolicznościami  zamachu.  Trzeba  powiedzieć  konsekwentnie,  że  zachodzi  brak 
przestępstwa  jeżeli  takie  okoliczności  wystąpią,  czyli  na  zasadzie  braku  winy  wyłączamy 
odpowiedzialność karną. To co zrobiono w tym przepisie jest jakimś nieporozumieniem. Rozsądny 
sąd  w  paragrafie  drugim  może  też  odstąpić  od  wymierzenia  kary,  jeżeli  uzna,  że  mamy  taką 
sytuację,  która  w  dużym  stopniu  usprawiedliwia  sprawcę  tego  naruszenia  dobra  napastnika,  że 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

63 

 

mimo przekroczenia granic obrony koniecznej nie należy pociągnąć do odpowiedzialności – może 
to  zrobić  na  podstawie  drugiego  i  najbardziej  prof.  Zoll  by  się  cieszył  gdyby  paragraf  3  w  ogóle 
zniknął, a jeżeli ma zostać to raczej z takim początkiem: „nie popełnia przestępstwa” i byłaby to 
okoliczność wyłączająca winę. 

 
 

05.01.09 

 

WYKŁAD 11 

Temat: Kontratypy cz 2. 

 

STAN WYŻSZEJ KONIECZNOŚCI

 

(art. 26)

 



 

Charakter prawny tej instytucji jest niejednolity.  

o

 

Paragraf  1  określa  kontratyp  –  „nie  popełnia  przestępstwa  kto  działa  w  celu  uchylenia 
bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącemu jakiemukolwiek dobru chronionego prawem, jeżeli 
niebezpieczeństwa  nie  można  inaczej  uniknąć,  a  dobro  poświęcone  przedstawia  wartość  wyższą 
od ratowanego” – okoliczność wyłączająca bezprawność czynu 

o

 

Paragraf 2 określa sytuację, w której relacja między dobrem poświęconym i dobrem ratowanym 
przez osobę działającą w stanie wyższej konieczności wygląda nieco inaczej, dlatego że w wypadku 
paragrafu 2 te dobra bądź są równej wartości bądź dobro poświęcone jest nawet wartości wyższej 
od dobra ratowanego, ale w stopniu nieoczywistym – okoliczność wyłączająca winę. Sprawca 
takiego  czynu  działa  bezprawnie,  można  powiedzieć,  że  czyn  w  takim  wypadku  jest  właściwie 
czynem  nagannym,  ale  jedynie  ze  względu  na  sytuację  motywacyjną,  że  sprawca  działał  celem 
uchylenia niebezpieczeństwa grożącemu dobru prawnemu wyłączamy winę. 

o

 

Skoncentrujemy  się  na  stanie  wyższej  konieczności  jako  okoliczności  wyłączającej  bezprawność, 
bo o kontratypach obecnie mówimy. 



 

Znamiona stanu wyższej konieczności możemy podzielić na znamiona, które: 

o

 

Znamiona określające sytuację w jakiej działa osoba w warunkach kontratypu 



 

Niebezpieczeństwo 



 

Bezpośredniość niebezpieczeństwa 

o

 

Znamiona określająca cechy działania w kontratypie: 



 

Subsydiarność stanu wyższej konieczności 



 

Poświęcenie dobra chronionego prawem 



 

Proporcjonalność dóbr 



 

Działanie w celu uchylenia niebezpieczeństwa 

 



 

W  ramach  obrony  koniecznej  znamieniem  był  zamach,  który  ma  być  bezpośredni,  natomiast  przy  stanie 
wyższej konieczności mamy znamię niebezpieczeństwa, które ma być bezpośrednie. 

o

 

Pojęcie  niebezpieczeństwa  jest  pojęciem  szerszym  od  pojęcia  zamachu.  Każdy  zamach  rodzi 
niebezpieczeństwo dla dobra prawnego, ale niebezpieczeństwo niekoniecznie musi być zamachem, 
z  tego  względu,  że  zamach  musi  być  zachowaniem  człowieka,  natomiast  niebezpieczeństwo 
niekoniecznie  –  może  to  być  zachowanie  człowieka,  ale  też  sił  przyrody  czy  zwierzęcia.  Stąd 
ustawodawca także nie używa pojęcia bezprawności – nie da się ataku nieprzyjaźnie nastawionego 
Burka  zakwalifikować  jako  zachowanie  bezprawne,  to  może  być  zdarzenie,  które  rodzi 
niebezpieczeństwo  dla  naszych  spodni  czy  integralności  cielesnej,  ale  nie  jest  to  zachowanie 
bezprawne, możemy je tylko kwalifikować w kategoriach bezpośredniego czy niebezpośredniego 
niebezpieczeństwa. 

o

 

Jak  odróżnić  stan  wyższej  konieczności  od  obrony  koniecznej  w  tych  wypadkach,  w  których 
niebezpieczeństwo wynika z zachowania człowieka (jest zamachem)? Przy obronie koniecznej ten, 
który się broni atakuje dobro napastnika i tylko jego dobro. Przy stanie wyższej konieczności ten, 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

64 

 

który  odpiera  niebezpieczeństwo  w  wypadku  zamachu,  odpiera  ten  zamach  kosztem  osoby 
trzeciej,  jeżeli  np.  ktoś  dokonuje  na  drugą  osobę  zamachu  i  ta  osoba  mając  pod  ręką  jakiś 
przedmiot  o  wartości  materialnej,  tym  przedmiotem  wali  napastnika  w  głowę  niszcząc  ten 
przedmiot,  to  w  stosunku  do  głowy  napastnika  mamy  do  czynienia  z  działaniem  w  obronie 
koniecznej  –  odparliśmy  zamach  kosztem  dobra  napastnika,  natomiast  w  stosunku  do  mienia, 
które  przy  okazji  zetknięcia  z  głową  uległo  zniszczeniu  będzie  to  działanie  w  stanie  wyższej 
konieczności.  Zawsze  tutaj  w  takim  wypadku,  jeżeli  mamy  do  czynienia  z  odpieraniem  też 
zamachu,  czyli  ze  zlaniem  się  tych  dwóch  sytuacji  kontratypowych  –  ze  stanem  wyższej 
konieczności  mamy  wobec  dobra  stanowiącego  własność  (dzierżenie)  obrona  będzie  osoba 
trzecia,  np.  jeśli  przed  zamachem  jakiejś  osoby  zasłonimy  się  drugą  osobą  to  w  stosunku  do  tej 
drugiej osoby może być nasze działanie zakwalifikowane jako stan wyższej konieczności. 
 



 

Bezpośredniość  niebezpieczeństwa  –  pojawiają  się  te  same  problemy,  które  mieliśmy  przy  obronie 
koniecznej. Mamy sytuację niebezpieczną, gdy to niebezpieczeństwo się aktualizuje. Może powstać pewien 
problem  czy  do  działania  w  stanie  wyższej  konieczności  upoważnia  tylko  nagłe  zaktualizowanie  się 
niebezpieczeństwa czy może to być sytuacja narastająca i przy przekroczeniu pewnego pułapu powiemy, że 
mamy do czynienia z bezpośrednim niebezpieczeństwem? Taka sytuacja jest możliwa, np. rozwój choroby 
może  powodować,  że  w  pewnym  momencie  zaczyna  się  działać  będąc  w  stanie  wyższej  konieczności  z 
uwagi na bezpośredniość niebezpieczeństwa. Przy stanie wyższej konieczności nie mamy wątpliwości co do 
subsydiarności tego kontratypu. Na gruncie obrony koniecznej samoistność (dokonanie zamachu stwarza 
sytuację  kontratypową)  czy  subsydiarność  (zamachu  nie  dało  się  uniknąć)?  Polska  doktryna  stoi  na 
stanowisku samoistności obrony koniecznej z wyjątkami (art. 2 ust  2 lit a EKPCz – subsydiarność co  do 
umyślnego  pozbawienia  życia  napastnika  w  obronie  koniecznej).  W  stanie  wyższej  konieczności  tego 
problemu nie ma, bo w wprost ustawa w art. 26 par 1 stwierdza, że  likwidacja tego  nie bezpieczeństwa 
musiała być konieczna dla ochrony dobra (nie było innego sposobu uniknięcia tego niebezpieczeństwa jak 
poświęcenia dobra, które kolidowało z dobrem dla nas ważnym).  
 



 

Nie będziemy mogli się powoływać na stan wyższej konieczności w takich sytuacjach, kiedy 
poświęcenie  kolidującego  z  drugim  dobrem  dobra,  przekreśliłoby  praktycznie  ochronę 
prawną takiego dobra. Np. taką sytuacją kiedy często zachodzą kolizje dóbr, jest sytuacja lekarza, który 
ma  dokonać  jakiegoś  zabiegu,  a  pacjent  nie  wyraża  mu  zgody.  Można  stanąć  na  stanowisku,  że  lekarz  tą 
kolizję powinien rozwiązać w jeden sposób – ratując życie kosztem wolności pacjenta. Jeżeli tak będziemy 
interpretowali przepisy o stanie wyższej konieczności to w ogóle prawo samostanowienia pacjenta zostaje 
przekreślone. Art. 192 par 1 KK mówi właśnie o odpowiedzialności karnej za dokonanie zabiegu bez zgody 
pacjenta.  Nie  da  się  więc  w  ten  szeroki  sposób  interpretować  stanu  wyższej  konieczności.  Jeżeli 
ustawodawca w szczególnych przepisach daje warunek poświęcenia drugiego dobra wchodzącego w kolizję 
z dobrem drugim, wtedy nie będziemy mogli zastosować przepisów o stanie wyższej konieczności, dlatego 
np. nie może lekarz, który ma do czynienia z ofiarą wypadku i przy ofierze znajduje tzw. testament życia, 
gdzie osoba ranna w wypadku wcześniej stwierdziła, że w sytuacji w której straci przytomność, nie zgadza 
się na to, aby zastosowano wobec niej transfuzję krwi (często w przypadku Świadków Jehowy), wtedy taki 
testament życia wiąże lekarza. 
 



 

Sprawca ma działać celem uniknięcia niebezpieczeństwa dla dobra prawnego – podobnie jak w 
przypadku obrony koniecznej konieczność motywowania odparcia zamachu 
 



 

Proporcjonalność dóbr – pozwala nam to odróżnić stan wyższej konieczności jako kontratyp od stanu 
wyższej  konieczności  jako  okoliczność  wyłączająca  winę.  Przy  obronie  koniecznej  ten  problem  też 
występuje, ale nie tak zostaje ujęty jak przy stanie wyższej konieczności. Przy obronie koniecznej z art. 25 
par  2  możemy  wywnioskować,  że  sposób  obrony  ma  być  adekwatny  do  niebezpieczeństwa  zamachu. 
Oczywiście poprzez niebezpieczeństwo zamachu rozumiemy nie tylko sposób/intensywność zamachu, ale 
także  to  przeciwko  jakiemu  dobru  prawnemu  jest  skierowany  zamach,  np.  jeżeli  ktoś  kradnie  jabłka  z 
drzewa  to  strzelanie  do  takiej  osoby  (a  były  takie  wypadki)  nie  będzie  mogło  być  uznane  za  obronę 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

65 

 

konieczną. Natomiast przy stanie wyższej konieczności sprawa jest jednoznacznie przez ustawę ustalona – 
kontratyp jest tylko wtedy, jeżeli z punktu widzenia społecznego opłaca się tak działać jak działa sprawca 
tzn. poświęca dobra niższej wartości ratując dobro wyższej wartości – ten bilans społecznie jest korzystny, 
mamy  sytuację  konfliktu  2  dóbr  i  nie  da  się  uratować  obu,  trzeba  więc  wybrać  które  dobro  ma  być 
poświęcone, jeżeli sprawca: 

o

 

poświęci dobro mniejszej wartości – działa legalnie 

o

 

poświęci  dobro  równej  wartości  lub  wartości  wyższej  –  zachowanie  bezprawne,  np.  ratowanie 
swojego życia kosztem życia drugiej osoby będzie zachowaniem bezprawnym, będzie oceniane w 
ramach paragrafu 2 (okoliczność wyłączająca zawinienie). 
 



 

Czy  prawo  do  działania  w  stanie  wyższej  konieczności  przysługuje  osobie  która  sama 
sprowadziła stan niebezpieczeństwa? Np. w jakimś magazynie są kołdry, koce i tego typu rzeczy i jest 
ochotnik, który ma za zadanie zespawać elementy metalu i on postępując nieostrożnie przy tym spawaniu 
powoduje pożar i zapalenie się tych rzeczy w magazynie. On bierze tą kołdrę która leży i za jej pomocą 
dusi  ten  pożar  niszcząc  przy  okazji  oczywiście  kołdrę.  Czy  on  popełnił  przestępstwo?  To  narażenie  na 
niebezpieczeństwo pożaru (art. 163) czy przestępstwo zniszczenia mienia (art. 288). To zniszczenie mienia 
miało miejsce umyślnie, bo chciał zdławić nią pożar. W tej sytuacji przyjmiemy pogląd, że sprawca będzie 
odpowiadał za nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa pożaru (art. 163 par 2). Nie może natomiast 
odpowiadać  za  przestępstwo  z  art.  288  –  to  było  objęte  stanem  wyższej  konieczności.  Inny  ciekawy 
wypadek: była kobieta, która uległa wypadkowi, miała zmiażdżoną miednicę, poskładano ją i po kilku latach 
zaszła  w  ciąże,  zgłosiła  się  do  ordynatora  miejscowego  szpitala,  który  stwierdził,  że  ze  względu  na  tę 
kontuzję którą wcześniej odniosła nie będzie mogła urodzić dziecka siłami natury tylko  konieczne będzie 
cesarskie cięcie. Ona wyraziła na to zgodę i wszystko zostało przygotowane. W momencie gdy nadszedł 
czas porodu ona zgłosiła się do lekarza. Z niewyjaśnionych powodów lekarz zdecydował się jednak na to, 
żeby  ona  urodziła  dziecko  sama,  uznał  że  jest  to  możliwe  i  nie  wykonał  cesarskiego  cięcia.  W  trakcie 
porodu  okazało  się,  że  jednak  nie  jest  w  stanie  tego  dziecka  urodzić  i  żeby  uratować  życie  tej  kobiety 
lekarz  zabił  dziecko  rodzące  się.  :<  Powstał  problem  za  co  ten  lekarz  ma  odpowiadać:  jest  niewątpliwie 
popełniony  przez  niego  błąd  sztuki  w  momencie,  w  którym  zdecydował,  że  nie  będzie  przeprowadzał 
zabiegu  cesarskiego  cięcia,  czyli  to  on  spowodował  niebezpieczeństwo  dla  życia  matki/dziecka.  Chcąc 
uchylić niebezpieczeństwo grożące życiu matki poświęca dziecko – stan wyższej konieczności (z paragrafu 2 
– dobra są równej wartości). Moment zawinienia na przedpolu czynu zabronionego – doprowadzenie do 
sytuacji niebezpiecznej.  W tym wypadku on nie może odpowiadać za umyślne zabicie dziecka, dlatego że 
ratował życie kobiety, ale będzie odpowiadał za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka, przez ten błąd 
który  popełnił  decydując  się  że  nie  będzie  przeprowadzanego  cesarskiego  dziecka.  Reasumując: 
spowodowanie sytuacji niebezpiecznej, inaczej niż w szeregu ustawodawstwach (np. Niemcy), nie wyłącza 
praw  do  działania  w  stanie  wyższej  konieczności,  bo  źródło  tego  niebezpieczeństwa  w  polskim  prawie 
karnym nie jest określone. 
 



 

Przekroczenie granic stanu wyższej konieczności: 

o

 

ze  względu  na  to  że  sytuacja  która  miała  miejsce  nie  charakteryzowała  się  jeszcze 
bezpośredniością niebezpieczeństwa  

o

 

niebezpieczeństwo  minęło  (przestało  być  bezpośrednie)  –  to  pokrywa  się  z  takim  wypadkiem, 
kiedy można było na innej drodze uniknąć niebezpieczeństwa, niż przez poświęcenie dobra, które 
zostało poświęcone (subsydiarność stanu wyższej konieczności)   

o

 

proporcje nie będą zachowane – poświęcone dobro wyższej wartości niż dobro ratowane i to w 
sposób, który nawet nie obejmuje sytuację, która wyłącza nam winę. 
 



 

Ograniczenie  podmiotowe  –  na  działanie  w  stanie  wyższej  konieczności  nie  kontratypowe  tylko  to 
wyłączające  winę  (par  2)  nie  może  się  powołać  ten,  kto  miał  szczególny  obowiązek  ochrony  dobra 
prawnego, które w danej sytuacji miałby poświęcić, np. lekarz nie może powiedzieć w ten sposób, że nie 
zbadał pacjenta bo mógłby się zarazić, dlatego nie może się powołać na stan wyższej konieczności.  To nie 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

66 

 

dotyczy  to  natomiast  sytuacji  z  paragrafu  1,  w  której  też  osoba  szczególnie  zobowiązana  musiałaby 
poświęcić dobro wyższej wartości od tego dobra które ma podlegać ochronie. 
 



 

Od  stanu  wyższej  konieczności  odróżnić  należy  sytuację  tzw.  kolizji  obowiązków  –  wypadek,  w  którym 
jednocześnie dana osoba ma do wykonania kilka obowiązków prawnych, które wzajemnie się wykluczają. 
Ma  np.  ratować  jednego  pacjenta  w  sytuacji  gdy  czeka  kilku  następnych  na  natychmiastowe  udzielenie 
pomocy  i  wiadomo,  że  ten  człowiek  nie  jest  w  stanie  wykonać  wszystkich  obowiązków  –  w  tej  kolizji 
obowiązków  ustawa  nakazuje  odpowiednie  stosowanie  przepisów  o  stanie  wyższej  konieczności.  To 
odpowiednie stosowanie może oznaczyć tyle, że w sytuacji, w której mamy do czynienia z różną wartością 
dóbr prawnych to należy ratować to dobro, które ma wyższą wartość od dobra, które ma wartość niższą, 
ale  w  praktyce  najczęściej  będzie  sytuacja  taka,  że  w  tej  kolizji  obowiązków  znajdzie  się  lekarz  i  ma  do 
czynienia z obowiązkiem ratowania kilku pacjentów – przyjmiemy, że to odpowiednie stosowanie będzie 
oznaczało, że mimo równej wartości życia pacjentów to wyłączona zostanie bezprawność. Będą to jednak 
sytuacje najczęściej dramatyczne typu kilka osób rannych w wypadku i przyjeżdża karetka – kogo ma lekarz 
wybrać?  Życie  nie  może  być  różnicowane  co  do  wartości  –  lekarz  ma  się  kierować  szansą  skuteczności 
udzielenia  pomocy,  tzn.  ma  przede  wszystkim  udzielać  pomocy  tym,  którzy  mają  większe  szanse  do 
przeżycia, a nie kierować się np. wiekiem czy wykształceniem. 
 



 

Ze  stanem  wyższej  konieczności  musimy  uważać,  żeby  nie  wyłączać  za  pomocą  tego  kontratypu  jakichś 
wartości które są prawnie chronione, a które przy powołaniu na stan wyższej konieczności utraciłyby w 
ogóle prawo do ochrony (tak jak podawany przykład samostanowienia pacjenta, w sytuacji w której lekarz 
powoływałby się na wyższą wartość zdrowia lub życia ludzkiego) 

Eksperyment nowatorski (art. 27) 



 

Kontratyp  eksperymentu  nowatorskiego  -  naukowego,  poznawczego,  medycznego,  technicznego  lub 
ekonomicznego 



 

Warunki przeprowadzenia eksperymentu:  

o

 

Spodziewana korzyść ma istotne znaczenie poznawcze, medyczne lub gospodarcze 

o

 

Oczekiwanie  jej  osiągnięcia,  celowość  i  sposób  przeprowadzenia  eksperymentu  są  zasadne  w 
świetle aktualnego stanu wiedzy 



 

Ten  eksperyment  określony  w  art.  27  ma  charakter  kontratypu  w  odróżnieniu  od  tzw.  ryzyka  dnia 
codziennego.  Przedmiot art.  27 często nazywa się też  dopuszczalnym ryzykiem nowatorskim. Musimy tu 
odróżnić eksperyment nowatorki/ryzyko nowatorskie od ryzyka dnia codziennego. 

o

 

Ryzyko dnia codziennego – wiąże się z pewnym stopniem zagrożenia dla dobra prawnego. Jeżeli 
postępujemy zgodnie z regułami przyjętymi w relacji z danym dobrem prawnym to to ryzyko jest 
dopuszczalne  na  tyle  w  zasadzie,  że  nie  mamy  tu  realizacji  znamion  typu  czynu  zabronionego. 
Ryzyko dnia codziennego nie jest kontratypem – jest sytuacją, w której zachowanie człowieka jest 
adekwatne  z  punktu  widzenia  społecznych  norm  i  brak  jest  naruszenia  normy  sankcjonowanej, 
brak czynu zabronionego. 

o

 

Eksperyment  nowatorski  –  cechą  charakterystyczna  tego  eksperymentu  jest  naruszenie  normy 
postępowania,  ponieważ  ten  eksperyment  ma  wykazać,  że  dotychczas  przyjęte  reguły 
postępowania są na jakimś odcinku niewłaściwe, że trzeba je zmienić. Eksperyment badawczy np. 
w zakresie medycy ma wykazać, że stosowany dzisiaj lek jest niewłaściwy, że należy wprowadzić 
lepszy  środek.  Ten  moment,  w  którym  postępujemy  wobec  pacjenta  niezgodnie  z  dotychczas 
obowiązującymi  regułami  po  to,  żeby  wykazać  wyższość  nowej  metody  jest  tą  fazą 
eksperymentowania,  w  której  następuje  naruszenie  pewnych  obowiązujących  reguł  i 
usprawiedliwiamy  to  naruszenie  właśnie  w  imię  postępu,  po  to,  ażeby  w  przyszłości  uzyskiwać 
bardziej  skuteczne  metody.  Eksperyment  medyczny  został  wymieniony  w  art.  27,  ale  zgodnie  z 
paragrafem  3  art.  27  –  zasadność  i  warunki  dopuszczalności  eksperymentu  medycznego  określa 
ustawa: jest taka ustawa z 6 grudnia 1996 roku o zawodach lekarza i lekarza dentysty – art. 4 tej 
ustawy  został  poświęcony  regulacji  eksperymentu  leczniczego  i  badawczego  (bo  eksperyment 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

67 

 

medyczny na takie dwa rodzaje się dzieli) – zresztą są to jedne z najgorszych z punktu widzenia 
legislacyjnego  przepisów,  bo  trudno  jest  oddzielić  kiedy  jest  eksperyment  medyczny  a  kiedy 
badawczy.   

 



 

Art. 27 par 2 – warunki przeprowadzenia eksperymentu: 

o

 

Konstytucja  wymaga  przy  eksperymencie  naukowym  zgody  osoby,  która  uczestniczy  w  danym 
eksperymencie, której dobro w trakcie eksperymentu może zostać naruszone. 

o

 

Czy  w  ogóle  mogą  być  przedmiotem  eksperymentu  np.  dzieci,  płód,  kobieta  w  ciąży,  skoro  te 
osoby nie mogą np. wyrazić zgody? Jest to problem trudny z tego względu, że lekarze krzyczą, że 
nie da się czasami niektórych badań przeprowadzić na przedmiotach zastępczych – musi być np. 
przeprowadzany na dzieciach bo później im ma służyć. Zoll: tutaj te problemy konstytucja chyba w 
sposób zbyt radykalny sformułowała zakaz stosowania eksperymentu wobec osób, które nie mogą 
wyrazić  zgodę  –  powinno  się  wprowadzić  możliwość  wyrażenia  zgody  zastępczej  przez  sąd  czy 
przez przedstawiciela ustawowego (za dziecko czy niepoczytalnego).  

 

Dopuszczalna krytyka (art. 213 par 2) 



 

Kontratyp,  który  pod  pewnymi  warunkami  uchyla  bezprawność  pomówienie  innej  osoby  o  pewne 
postępowanie czy właściwości, które mogą poniżyć taką osobę w opinii publicznej. Wyłącza bezprawność 
zachowań opisanych w art. 212 KK, art. 213 par 2 jest takim kontratypem, który stanowi, że: „nie popełnia 
przestępstwa,  kto  publicznie  podnosi  lub  rozważa  prawdziwy  zarzut  służący  społecznie  uzasadnionego 
interesu”.  Tutaj  mamy  pewne  ograniczenia,  które  chronić  mają  życie  prywatne,  a  więc  zarzut,  który 
dotyczyłby życia prywatnego  czy rodzinnego - prawdziwość takiego zarzutu nie może być udowodniona, 
chyba że został podniesiony w ochronie małoletniego przed demoralizacją, w ochronie życia lub zdrowia 
człowieka.  

 
 

Kontratypy pozakodeksowe 



 

Powyżej rozważaliśmy kontratypy określone w kodeksie karnym. Możemy mieć jeszcze kontratypy 
określone w innych ustawach karnych jak i kontratypy pozakodeksowe (nieokreślone w prawie karnym), 
np. wynikające z dozwoleń w prawie cywilnym: jeżeli coś jest dozwolone w prawie cywilnym to nie może 
być zakazane w prawie karnym. Prawo karne ma chronić to co chroni prawo cywilne. 

 

 



 

Przenosimy się na grunt typu czynu zabronionego i chodzi nam u sytuację, gdy wyłączona jest karalność ze 
względu  na  de  kompletację  znamion  typu  czynu  zabronionego,  w  szczególności  chodzi  o  brak  w  stronie 
podmiotowej czynu zabronionego. Mówiliśmy już o tym, że jeżeli mamy znamiona typu czynu zabronionego 
to  wyróżniamy  znamiona,  które  nam  opisują  nam  jakąś  sytuację  rzeczywistą  (znamiona  przedmiotowe)  i 
znamiona, które określają nam stosunek psychiczny sprawcy do czynu (znamiona podmiotowe). W każdym 
typie  ten  stosunek  sprawcy  do  realizowanego  przez  niego  czynu  jest  określony.  Nie  znajdziemy  tego 
określenia najczęściej w części szczególnej, ale wynika ona z zasady, że zbrodnia może być popełniona tylko 
umyślnie, występek także nieumyślnie jeżeli ustawa tak stanowi. 



 

Art. 28 mówi nam o błędzie co do znamion typu czynu zabronionego 



 

Błąd  –  różnica,  która  zachodzi  między  stanem  świadomości,  a  stanem  rzeczywistym,  który  w  tej 
świadomości się odbija. Ta różnica może być rozpatrywana w dwóch aspektach:  

BŁĄD CO DO ZNAMION 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

68 

 

o

 

Nieświadomość - w jakimś w wycinku rzeczywistości, który nas interesuje, jakiś element tego 
odcinka nie odbił się w świadomości sprawcy (nie został spostrzeżony) – w świadomości sprawcy 
jest pewien deficyt. 

o

 

Urojenie  –  w  świadomości  jest  coś  więcej,  coś  zostało  odebrane  czegoś  w  rzeczywistości  nie 
było. 

o

 

W obu stanach zachodzi różnicą między stanem rzeczywistości a świadomości. Mówiąc o błędzie 
na  gruncie  prawa  karnego  (a  w  szczególności  art.  28  KK)  musimy  pamiętać,  że  chodzi  nam  o 
wycinek  rzeczywistości  określony  znamionami  –  znamiona  nam  wyznaczają  to  pole,  które  nas 
będzie interesowało. Przecież nigdy żaden człowiek nie ma pełnej świadomości rzeczywistości, w 
której żyje. Wobec tego dla naszych badań musimy zawęzić pole które nas interesuje, a z punktu 
widzenia  odpowiedzialności  karnej  interesuje  nas  realizacja  znamion  typu  czynu  zabronionego  – 
jak  ta  rzeczywistość  opisana  znamionami  typu  czynu  zabronionego  odbiła  się  w  świadomości 
sprawcy. 
 



 

Każdy  błąd  polega  jednocześnie  na  nieświadomości  i  na  urojeniu,  w  zależności  od  tego  z  jakiego  punktu 
patrzymy na tę różnice. Podręcznikowy przykład: na polowaniu myśliwy widzi, że coś rusza się w krzakach, 
wobec  tego  strzela  sądząc,  że  był  to  dzik,  a  był  to  jednak  gajowy.  Analizujemy  ten  wypadek  z  punktu 
widzenia błędu.  

o

 

Urojenie (z punktu widzenia dzika) – sprawca sobie uroił, że to jest dzik, a nie gajowy 

o

 

Nieświadomość (z punktu widzenia gajowego) 

o

 

Nas  zawsze  będzie  interesowało  dla  ustalenia  odpowiedzialności  karnej  tylko  jeden  aspekt:  albo 
nieświadomość  albo urojenie. Cała sztuka polega na tym,  żebyśmy właściwie wybrali ten aspekt, 
który  nas  będzie  interesował.  Jeżeli  zostaniemy  przy  tym  przykładzie,  to  opis  rzeczywistości  z 
punktu  widzenia  znamion  typu  czynu  zabronionego  jest  następujący:  został  pozbawiony  życia 
człowiek  –  to  jest  element,  który  opisany  jest  znamionami  typu  czynu  zabronionego.  Teraz 
musimy  zobaczyć  te  znamiona  pozbawienia  życia  człowieka  znalazły  odbicie  w  świadomości 
sprawcy – czy on uświadamiał sobie, że pozbawia życia człowieka. – dochodzimy, że nie miał takiej 
świadomości,  dlatego  w  tym  wypadku  interesuje  nas  to,  że  nie  uświadamiał  sobie,  że  tam  jest 
człowiek, a nie to, że uroił sobie czy tam stał dzik – miała tu miejsce nieświadomość znamion typu 
czynu  zabronionego  prowadząca  do  wyłączenia  umyślności  i  odpowiedzialności  za  umyślne 
pozbawienie życia człowieka. 

o

 

Możemy mieć też sytuacje inne, wyobraźmy sobie taki wypadek, gdy jest młody człowiek mający 
bogatego  dziadka  i  dziadek  żyje  sobie  długo,  wobec  czego  wnuczek  postanawia  przyśpieszyć 
dojście do spadku = zabić dziadka. W tym celu udaje się do sypialni dziadka z siekierą i siekał w 
dziadka. Okazało się, że dziadek zmarł naturalnie kilka godzin wcześniej. W jego świadomości był 
taki obraz, że pozbawia życia człowieka, w rzeczywistości atakował zwłoki. Ważne jest dla nas to, 
że w jego świadomości odbija się znamię, czyli tu jest istotne urojenie – on sobie uroił, że to jest 
żyjący  dziadek.  Tutaj  dla  odpowiedzialności  karnej  będzie  dla  nas  ważne  urojenie.  Ta  sytuacja 
będzie rozstrzygana przez art. 13 par 2 (usiłowanie nieudolne). 

o

 

Ważny jest tu podział znamion typu czynu zabronionego na znamiona pozytywne i negatywne – 
każdy element rzeczywistości można opisać przez wskazanie pewnych cech które mają wystąpić 
oraz takie które nie mają mieć miejsca, tak samo jest w przypadku opisania znamion typu czynu 
zabronionego. Ustawodawca najczęściej posługuje się znamionami pozytywnymi (pokazując co ma 
nastąpić  żeby  zrealizowane  zostały  znamiona  typu  czynu  zabronionego,  jakie  cechy  czyn  ma 
posiadać), ale także aby oddać zawartość kryminalną czynu znamionami negatywnymi (wskazać na 
brak  cech  np.  wbrew  zgody  coś  zrobił).  Różnica  między  wycinkiem  rzeczywistości  opisanym 
znamionami  a  świadomością  zależeć  będzie  od  tego  czy  mamy  do  czynienia  ze  znamionami 
pozytywnymi czy negatywnymi. Prawidłowość jest taka, że te same konsekwencje są w wypadku 
nieświadomości  znamion  pozytywnych  co  urojenia  znamienia  negatywnego  i  urojenie  znamion 
pozytywnych  co  nieświadomość  znamienia  negatywnego  –  zasada  odwrotności  błędu.  Jak  to  się 
ma do konsekwencji prawnych? Błąd o którym mówi art. 28 par 1 jest to błąd w którym sprawca 
nie ma świadomości znamienia pozytywnego lub uroił sobie znamię negatywne (np. sądzi że działa 

background image

Kontratypy 

 

A. Zoll 

69 

 

zgodą osoby upoważnionej), natomiast art. 13 par 2 dotyczy sytuacji kiedy mamy nieświadomość 
znamion pozytywnych (tego że to już nie jest dziadek) lub urojenie znamienia negatywnego. 
 



 

Przedmiotem  błędu  –  mogą  być  znamiona  typu  podstawowego,  ale  też  typu  kwalifikowanego  czy 
uprzywilejowanego.  

o

 

Art. 28 par 1 odnosi się do znamion określających nam typ podstawowy (zasadniczy). Jeżeli 
sprawca nie ma świadomości znamienia pozytywnego lub uroił sobie znamię negatywne nie może 
odpowiadać  za  czyn  charakteryzujący  się  umyślnością,  czyli  odpada  odpowiedzialność  za 
przestępstwo  umyślne.  Zdekompletowane  zostają  znamiona  strony  podmiotowej  –  ten  czyn  nie 
jest  popełniony  umyślnie.  Czy  może  odpowiadać  za  czyn  zrealizowany  nieumyślnie  to  zależy  od 
tego  czy  ustawodawca  taki  typ  przewiduje  (występek  można  popełnić  nieumyślnie  jeżeli  ustawa 
tak stanowi) – 80% typów czynów zabronionych to typy charakteryzujące się umyślnością. Zasadą 
jest, że błąd co do znamion wyłączy w ogóle odpowiedzialność karną, a tylko wtedy jeżeli ustawa 
przewiduje typ nieumyślny możemy rozpatrywać odpowiedzialność zap przestępstwo nieumyślne.  

o

 

Jeżeli  przedmiotem  błędu  jest  znamię  kwalifikujące  typ  czynu  zabronionego.  Typy 
kwalifikowane  dzielą  się  na  2  grupy:  typy  kwalifikowane  przez  okoliczność  i  typy  kwalifikowane 
przez następstwo: 



 

Typ kwalifikowany przez okoliczność – art. 178 (spowodowanie wypadku drogowego 
przez osobę prowadzącą samochód w stanie nietrzeźwości) – ten stan nietrzeźwości jest 
okolicznością tutaj. Ażeby móc odpowiadać za umyślny typ kwalifikowany konieczna jest 
zgodność  stanu  rzeczywistego  ze  świadomością  –  ten  element  kwalifikujący  musi  się 
odbyć w świadomości sprawcy. 



 

Typ  kwalifikowany  przez  następstwo  –  art.  9  par  3  –  odpowiada  za  typ 
charakteryzujący  się  następstwem  zwiększającym  odpowiedzialność  karną  ten,  kto 
następstwo to przewidywał lub mógł przewidzieć – możliwość odpowiedzialności za typ 
kwalifikowany  przez  następstwo  w  sytuacji,  w  której  ten  element  kwalifikujący  nie  był 
przez  sprawcę  uświadomiony,  ale  mógł  być  (sprawca  przy  natężeniu  uwagi  mógł 
przewidzieć to, że dokonuje czynu kwalifikowanego przez następstwo) 

o

 

Wyjątek od reguły w Art. 28 par 2 – kwalifikacja odnosząca się do typu uprzywilejowanego: 
„odpowiada  na  podstawie  przepisu  przewidującego  łagodniejszą  odpowiedzialność  (typ 
uprzywilejowany) sprawca, który dopuszcza się czynu w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu, 
że zachodzi okoliczność stanowiąca znamię typu czynu zabronionego, od której taka łagodniejsza 
odpowiedzialność  zależy”.  Np.  zabójstwo  eutanatyczne  -  sprawca  działa  ze  współczuciem  do  tej 
osoby i na jej żądanie. Może się tak zdarzyć, że on działał ze współczucia, ale uroił sobie, że tamten 
żąda – urojenie sobie tego elementu, który prowadzi do uprzywilejowanego typu: sprawca działał 
w przekonaniu, że realizuje znamiona typu uprzywilejowanego, no i dochodzimy do wniosku, że to 
naprawdę nie było w żaden sposób usprawiedliwione, że on taki błąd popełnił – zgodnie z art. 28 
par  2  –  mamy  pociągnąć  go  do  odpowiedzialności  za  przestępstwo  umyślne  typu  zasadniczego 
(art. 148 par 1) mimo, że on sądził to jest człowiek żądający pozbawienia go życia (czyli przedmiot 
ochrony  nie  z  art.  148  par  1  tylko  z  art.  150)  –  błąd  sprawcy,  ale  błąd  który  nie  wyłączy 
odpowiedzialności  za  przestępstwo  umyślne  –  to  jest  wyjątek,  art.  28  par  2  przyjmuje 
odpowiedzialność  za  typ  zasadniczy  charakteryzujący  się  umyślnością  mimo,  że  co  do  tego 
elementu  prowadzącego  do  uprzywilejowania  mieliśmy  do  czynienia  z  błędem  w  postaci 
przekonania, że taki element uprzywilejowujący występuje. 
 



 

To tyle na temat błędu co do znamion typu czynu zabronionego. Będziemy mówili o błędzie w 2 aspektach 

o

 

Co do oceny prawnej – kiedy przedmiotem jest ocena prawna (art. 30) 

o

 

Co do wystąpienia kontratypu i co do okoliczności wyłączającej winę (art. 29) 
 



 

Przechodzimy  w  kolejną  strukturę  przestępstwa  –  do  okoliczności  wyłączających  winę.  Pominąłem  ten 
element  o  którym  mówiliśmy  –  karygodność  czynu.  Okolicznością,  która  dekompletuje  strukturę 
przestępstwa z punktu widzenia karygodności jest znikomy stopień społecznej szkodliwości (art. 1 par 2).  

background image

Okoliczności wyłączające winę 

 

A. Zoll 

70 

 

 

 

Błąd co do oceny prawnej czynu (art. 30) 

 



 

Wracając  do  art.  9  –  „Czyn  zabroniony  popełniony  jest  umyślnie  jeżeli  sprawca  ma  zamiar  jego 
popełnienia.” To słowo „jego popełnienia” do czego się odnosi – do tego, że to ma być czyn zabroniony 
czy w ogóle czyn, który popełnia sprawca i chce taki czyn popełnić , natomiast czy taki czyn jest zabroniony 
czy nie to jest problem ustawodawcy, a nie zamiaru sprawcy (każdy złodziej by chciał żeby kradzież nie była 
karalna),  dlatego  nie  możemy  tak  rozumieć  „sprawca  chce  popełnić  czyn  zabroniony”,  że  zamiarem  jego 
objęta jest kwalifikacja czynu. 
 



 

 Ale  nie  zawsze  w  ten  sposób  odczytywano  artykuł  charakteryzujący  umyślny  czyn  zabroniony  –  dla 
przyjęcia  umyślności  nie  wystarczy  świadomość  znamion  typu,  trzeba  jeszcze  chcieć  realizacji  czynu 
zabronionego  (mieć  świadomość  tego,  że  czyn  jest  bezprawny),  czyli  świadomość  bezprawności 
warunkowała przyjęcie zamiaru/umyślności. Taka koncepcja była panująca do pierwszej poło XX wieku (w 
niektórych  ustawodawstwach  do  dzisiaj).  Jest  to  teoria  zamiaru  –warunkiem  przyjęcia  umyślności  jest 
świadomość nie tylko wszystkich znamion typu czynu zabronionego, ale także tego, że czyn jest bezprawny. 
Brak świadomości bezprawności czynu wyłącza odpowiedzialność za przestępstwo umyślne (tak jak art. 28 
par 1). Zoll: to rozwiązanie jest nie do przyjęcia z powodów polityczno-kryminalnych, bo typy przestępstw 
nieumyślnych  są  stosunkowo  rzadkie.  Jeśli  ustawodawca  już  wprowadza  klauzulę  nieumyślności  to  przy 
tych  najbardziej  charakterystycznych  zachowaniach  kryminalnych,  gdzie  świadomość  bezprawności  jest 
powszechna (np. nie zabijaj) – tutaj o tym żebyśmy mieli do czynienia z nieświadomością bezprawności nie 
może być mowy. Wg tej koncepcji błąd co do oceny prawnej, nawet wynikający z niestaranności, prowadzi 
do wyłączenia odpowiedzialności karnej i znacznego ograniczenia funkcji ochronnej prawa karnego.  
 



 

Nieświadomość  bezprawności  jest  praktycznie  możliwa  w  sytuacjach  z  marginesu  prawa  karnego,  np. 
przestępstwa  gospodarcze  czy  skarbowe,  z  takimi  czynnościami,  które  nie  mają  silnego  oparcia  w 
akceptowanych  przez  społeczeństwo  systemach  etycznych.  W  innych  wypadkach  o  nieświadomości 
bezprawności nie może być mowy. 
 



 

Stąd  inne  rozwiązanie  nazywane  teorią  winy  –  zamiar  nie  zależy  od  tego  czy  mam  świadomość 
bezprawności  czy  nie  (to  jest  niezależna  kwestia).  Norma  prawna  zakazująca  mi  pewnego  zachowania 
motywuje  mnie  do  powstrzymania  się  od  tego  typu  zachowań,  czyli  stanowi  pewien  bodziec  w  procesie 
motywacyjnym, mający zahamować mnie przed działaniem bezprawnym. Jeżeli ja nie mam świadomości tej 
normy,  to  nie  mam  tego  antybodźca  jakim  jest  popełnić  czyn  zabroniony,  nie  mam  tego  hamulca.  Ale 
wobec  tego  to  nie  jest  problem  zamiaru  ale  problem  winy.  Ta  teoria  przyjmuje,  że  w  wypadku 
usprawiedliwionej  nieświadomości  bezprawności  –  brak  jest  odpowiedzialności  karnej  (winy).  Jeżeli 
nieświadomość  jest  nieusprawiedliwiona  (np.  otwierając  firmę  nie  zorientowałeś  się  w  przepisach 
dotyczących  odpowiedzialności  gospodarczej)  –  zachowanie  będzie  umyślne,  ale  brak  świadomości 
bezprawności możemy uwzględnić przy ocenie winy. Jeżeli dojdziemy do wniosku, że silne było działanie na 
twoją psychikę braku tej świadomości,  możemy zastosować nadzwyczajne złagodzenie  kary. Czyli  art. 30 
jest to problem winy i wymiaru kary ze względu na stopień zawinienia. Nieświadomość bezprawności – nie 
wyłącza odpowiedzialności karnej jeśli jest nieusprawiedliwiona. 
 



 

Tak  jak  jest  nieświadomość  bezprawności,  może  być  urojenie  bezprawności  –  takie  urojenie  nie  ma  dla 
odpowiedzialności karnej żadnego znaczenia. 

 

 

 

OKOLICZNOŚCI WYŁĄCZAJĄCE 

WINĘ 

background image

Okoliczności wyłączające winę 

 

A. Zoll 

71 

 

12.01.09 

WYKŁAD 12 

 



 

Temat: Okoliczności wyłączające winę cz. 2.

 

 



 

Wina  –  sytuacja,  w  której  sprawcy  można  postawić  zarzut,  że  mając  możliwość  postąpienia  zgodnie  z 
wymaganiem  normy  sankcjonowanej,  postąpił  wbrew  tej  normie.  Ten  zarzut  oparty  jest  na  pewnych 
regułach,  które  można  wyprowadzić  z  pewnych  reguł  kulturowych,  które  zostały  zaakceptowane  przez 
społeczeństwo  i  wbrew  tym  wzorcom  człowiek  decyduje  się  na  postąpienie  wbrew  nakazom  ustawy. 
Możemy  od  niego  wymagać,  ażeby  zachował  się  zgodnie  z  normą  sankcjonowaną.  Mamy  cały  blok 
wypadków, w których powiemy, że to wymaganie nie może być spełnione, a w każdym razie nie możemy 
tego wymagania postawić wobec człowieka, który znalazł się w nietypowej sytuacji, które go w jakiś sposób 
przerasta. 

 



 

Takim podstawowym blokiem sytuacji, w których wyłączona będzie odpowiedzialność ze względu na brak 
winy jest dojrzałość/brak dojrzałości psychofizycznej człowieka oraz sytuacja, w której mamy do czynienia z 
defektem  psychicznym  –  niepoczytalnością  sprawcy.  Obie  te  sytuacje  określają  zdolność  podmiotu  do 
ponoszenia  odpowiedzialności  karnej  –  ta  zdolność    do  ponoszenia  odpowiedzialności  karnej  wynika  z 
dojrzałości psychofizycznej i poczytalności podmiotu. 

 

Dojrzałość psychofizyczna sprawcy 



 

W  różnych  systemach  prawnych  granica  dojrzałości  ustawiana  jest  na  różnym  poziomie.  W  porządku 
europejskim  ta  granica  wieku  od  której  zaczyna  się  odpowiedzialność  karna  w  niektórych  krajach  jest 
ustawiana na 14 lat, w niektórych na 18 – duże zróżnicowanie. 



 

W Polsce już od kodeksu karnego Makarewicza (1932) przyjęła się granica 17 lat i tę granicę przyjmuję 
obecny kodeks karny w art. 10 par 1 – „Zasady określone w kodeksie karnym stosuje się do osób, które 
ukończyły 17 lat”.  

o

 

Od  osób,  które  ukończyły  17  lat  możemy  wymagać  podporządkowania  się  normom 
sankcjonowanym  i  postępowania  takiego,  które  nie  prowadzi  do  naruszeń  tych  norm,  a  wobec 
tego  jeśli  doszło  do  takiego  naruszenia  –  są  podstawy  do  pociągnięcia  danej  osoby  do 
odpowiedzialności  karnej  –  ta  osoba  jest  zdolna  z  uwagi  na  wiek  do  ponoszenia  takiej 
odpowiedzialności. 

o

 

Poniżej 17 lat mamy do czynienia z nieletnim. Ta granica nie pokrywa się  pełnoletniością, czyli 18 
lat. My operujemy w prawie karnym innymi pojęciami: dojrzały – ukończył 17 lat, nieletni – osoba, 
która 17 lat nie ukończyła.  

o

 

Uznanie osoby, która ukończyła 17 lat za dojrzałą do odpowiedzialności karnej a taką, która nie 
ukończyła  17  lat  za  niedojrzałą  do  odpowiedzialności  –  jest  to  rozwiązanie  czysto  arbitralne  i 
prowadzące do rozwiązań nie mających merytoryczne uzasadnienie. Stawianie takich granic ma to 
uzasadnienie,  że  alternatywą  byłoby  wprowadzenie  cennego  kryterium,  np.  dojrzałości  do 
rozpoznania znaczenia czynu i kierowania swym postępowaniem- takie ocenne kryterium byłoby z 
punktu  widzenia  gwarancyjnej  funkcji  prawa  karnego  nie  do  przyjęcia.  Płacimy  pewną  cenę  za 
pewność prawną. 



 

Jeżeli mamy do czynienia ze sprawcą występku, który ukończył 17 lat, ale nie ukończył jeszcze lat 
18  to  sąd  zamiast  kary  może  zastosować  wobec  takiego  sprawcy  występku  środki  przewidziane  wobec 
nieletnich.  



 

Z  drugiej  strony  mamy  inną  możliwą  korektę  –  kodeks  karny  w  art.  10  par  2  wymienia  cały  katalog 
przestępstw i w przypadku popełnienia takich przestępstw przez osobę nieletnią, która ukończyła 15 
lat  to  sąd,  w  szczególności  wtedy  kiedy  stosowane  środki  wychowawcze/poprawcza  wobec  tej  osoby 
byłoby nieskuteczne – może taką osobę pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Chodzi tu o wymienione 
w  ustawie  przestępstwa  –  najpoważniejsze  przestępstwa  o  charakterze  kryminalnym  (np.  zabójstwo, 
zamach  na  prezydenta,  spowodowanie  ciężkiego  uszczerbku  na  zdrowiu,  spowodowanie  umyślnego 
narażenia na niebezpieczeństwo katastrofy, gwałt, wzięcie zakładnika) 

background image

Okoliczności wyłączające winę 

 

A. Zoll 

72 

 



 

Jaki reżim prawny obowiązuje w stosunku do nieletniego, który dokonuje czynu zabronionego, co z nim się 
dzieje - Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich (1982, weszła w życie w maju 1983)  



 

Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich wymienia dwie kategorie nieletnich: 

o

 

Osoby,  które  nie  ukończyły  18  roku  życia  –  inne  pojęcie  nieletniości  niż  w  przypadku  KK 
(gdzie  do  17  roku  życia)  –  sposób  zapobiegania  demoralizacji  takich  nieletnich:  środki 
wychowawcze są niezależne od popełnienia czynu zabronionego, wystarczy, że mamy do czynienia 
z  zachowaniami  świadczącymi  o  demoralizacji  czy  zagrożeniu  demoralizacją,  np.  wagarowanie  – 
sąd  rodzinny  może  zastosować  wobec  takiego  nieletniego  środki  wychowawcze  mimo  braku 
czynu zabronionego. 

o

 

Nieletni,  którzy  dopuścili  się  czynów  karalnych  –  czynami  karalnymi  będą  przestępstwa 
(przestępstwa  skarbowe)  oraz  wymienione  w  ustawie  wykroczenia.  Sąd  w  stosunku  do  osoby, 
która  ukończyła  13  r.ż.  a  nie  ukończyła  17  lat,  stosuje  bądź  środki  wychowawcze  (tak  jak  w 
poprzedniej  grupie  np.  upomnienie,  nadzór  rodziców,  wyznaczenie  kuratora,  umieszczenie  w 
ośrodku  wychowawczym)  bądź  zakład  poprawczy  (środek  wychowawczy,  ale  już  zawierający  w 
sobie pewne elementy natury represyjnej – pozbawienie wolności).  



 

Środki wychowawcze/poprawcze mogą być stosowane do 21 roku życia. 



 

Podstawowa  dyrektywa  zawarta  w  ustawie  (wynikająca  z  art.  3  Konwencji  o  Ochronie  Praw  Dziecka  – 
„władza publiczna w stosunku do dziecka ma się kierować przede wszystkim interesem dziecka”) – sąd i 
każda inna władza w stosunku do nieletniego ma działać w interesie tego nieletniego. Dyrektywą jest 
wychowanie/zabezpieczenie  nieletniego  przez  popełnianie  w  przyszłości  przestępstw.  Na  gruncie  tej 
konwencji  z  1989  roku  dzieckiem  jest  osoba,  która  nie  ukończyła  18  lat.  Stosowanie  kary  wobec 
nieletniego, który nie ukończył 18 lat musi brać pod uwagę dobro tego karanego – ta dyrektywa ma też 
zastosowanie na gruncie kodeksu karnego. 



 

Wypadki, w których zastosowaniu środków wychowawczych/poprawczych wobec nieletniego 
byłoby nieracjonalne, 2 sytuacje: 

o

 

Art. 13 ustawy o post. w spraw. niel. – wobec nieletniego, który dopuścił się czynu karalnego 
w  chwili  orzekania  ukończył  18  lat  i  zachodzą  co  do  niego  podstawy  do  umieszczenia  w 
zakładzie  poprawczym  –  sąd  rodzinny  może  dojść  do  wniosku,  że  orzeczenie  w  stosunku  do 
18/19/20 latka zakładu poprawczego jest niecelowe, bo i tak w tym zakładzie mógłby przebywać 
np. tylko rok (do 21 roku życia), np. kradzież z włamaniem – nie można zastosować art. 10 par 2, 
nie  można  go  ukarać,  ale  stosowanie  zakładu  poprawczego  byłoby  niecelowe  –  sąd 
wymierza karę stosując obligatoryjnie nadzwyczajne złagodzenie kary. – pytanie: a co z 
winą? Skoro mamy do czynienia ze sprawcą czynu, który w chwili popełnienia czynu był nieletni, a 
teraz wymierzamy mu karę, która wymaga winy, jak wobec tego w stosunku do tego nieletniego 
mam  ustalić  winę.  Zoll:  nie  ma  tu  wymierzenia  kary  bez  winy,  nie  jest  to  żaden  wyjątek.  Jeżeli 
definiujemy winę jako wymagalność zgodnego z prawem zachowania to przecież i od 13 i od 14 
latka możemy wymagać ażeby zachowywał się zgodnie z prawem. Ustawodawca ustalając granicę 
17 lat bardziej ją oparł na polityce karnej w stosunku do osób młodych, niż na zasadzie winy. To 
nie  jest  tak,  że  z  ukończeniem  17  roku  życia  naraz  jesteśmy  zdolni  do  ponoszenia  winy. 
Oczywiście  5,  6  czy  7  letnie  dzieciak  nie  będzie  często  zdawał  sobie  sprawy  ze  społecznego 
znaczenia  tego  co  robi,  ale  12  czy  13  letni  zdaje  sobie  świetnie  sprawę,  że  popełnia  czyn 
zabroniony.    Tu  ustawodawca  nastawia  się  w  stosunku  do  osoby,  która  ukończyła  17  lat  – 
stosujemy  kary,  do  tych  co  nie  ukończyły  17  lat  –  z  zasady  stosujemy  środki  wychowawcze  
poprawcze. Ale to jest problem polityki prawnej, a nie winy. Art. 13 ustawy o postępowaniu w 
spr. Nieletnich – z punktu widzenia polityki stosowanych środków, nie ma sensu do takiego, który 
ukończył 18 lat stosować środka poprawczego – tu należy wymierzyć karę, a ze względu na to, że 
mamy do czynienia jednak z nieletnim sprawcą, z uwagi na brak dojrzałości możemy powiedzieć że 
stopień  zawinienia  był  niższy  i  wobec  tego  ustawodawca  nakazuje  stosowanie  nadzwyczajnego 
złagodzenia kary. 

o

 

Art.  94  ustawy  –  nieletni  wobec  którego  orzeczono  umieszczenie  go  w  zakładzie 
poprawczym. Ze względu na permanentny brak miejsc w tych zakładach (dzisiaj w Polsce łatwiej 
dostać się do więzienia niż do zakładu karnego) – dopóki nie ukończy 17 lat to jest on osobą w 

background image

Okoliczności wyłączające winę 

 

A. Zoll 

73 

 

stosunku do której nie możemy stosować żadnych środków, możemy tylko zakład karny ale nie 
możemy  go  wykonać,  bo  przepełniony.  Jeżeli  taka  osoba  ukończy  18  lat  to  sąd  może  dojść  do 
wniosku,  że  wykonanie  tego  zakładu  poprawczego  nie  ma  sensu,  wobec  czego  może  zamienić 
ten  zakład  poprawczy  na  karę  (np.  pozbawienia/ograniczenia  wolności)  i  tę  karę  będzie 
nieletni  zamiast  zakładu  poprawczego  wykonywał,  z  tymże  ta  kara  może  być  wobec  niego 
wykonywana do ukończenia przez niego 21 lat. Jak to jest z tą karą bez winy w tym wypadku? W 
tym wypadku ta kara to jest nic innego tylko inaczej wykonany zakład poprawczy – to problem nie 
na etapie reakcji na czyn zabroniony, tylko wykonania orzeczenia, które zapadło wcześniej.  



 

Art 10 par 2 – warunki orzeczenia kary wobec nieletniego: 

o

 

1 warunek – popełnienie określonego w ustawie przestępstwa: 



 

Podstawa stosowania kary – musi być zrealizowane przez nieletniego jedno wymienione 
(taksatywnie – katalog zamknięty) w tej ustawie  przestępstw. 



 

Czy art. 10 par 2 stosuje się do wypadków, w których mamy do czynienia z usiłowaniem 
danego przestępstwa? Np. usiłowanie zabójstwa – czy jest podstawa do stosowania art. 
10  par  2  i  pociągnięcia  sprawcy  usiłowanego  zabójstwa  do  odpowiedzialności  karnej? 
Przyjmujemy,  że  w  przypadku  usiłowania  chodzi  o  ten  sam  typ  czynu  zabronionego,  to 
jest po prostu tylko inne stadium popełniania tego czynu zabronionego o którym mówi 
ustawa. W przypadku usiłowania art. 10 par 2 daje podstawę do pociągnięcia danej osoby 
do odpowiedzialności karnej. 



 

W  przypadku  tzw.  form  zjawiskowych  popełnienia  czynu  zabronionego  –  często  bywa 
tak,  że  dane  przestępstwo  nie  jest  popełnianie  przez  jednego  tylko  sprawcę,  ale  przez 
kilku  sprawców  np.  współsprawstwo,  sprawstwo  kierownicze  czy  polecające  –  we 
wszystkich  tych  formach  zjawiskowych  popełnienia  czynu  zabronionego  w  formie 
sprawstwa (art. 18 par 1) – w tych wypadkach jest podstawa do pociągnięcia nieletniego 
do  odpowiedzialności  karnej  na  podstawie  art.  10  par  2  –  jeżeli  on  w  którejś  z  form 
sprawczych zrealizował znamiona przestępstwa wymienionego w tym przepisie. Nie ma 
podstaw  do  pociągnięcia  do  odpowiedzialności  karnej  na  podstawie  art.  10  par  2  jeżeli 
nieletni był podżegaczem lub pomocnikiem do przestępstwa określonego w tym przepisie 
– w takich wypadkach popełnia przestępstwo podżegania czy pomocnictwa do zabójstwa, 
ale nie jest to samo co zabójstwo – art. 10 par 2 nie ma zastosowania. 

o

 

2  warunek  –  stosowanie  odpowiedzialności  karnej  nieletnich  ma  być  ultima  ratio  –  to  jest  już 
ostateczność,  zasadą  ma  być  stosowanie  ustawy  o  postępowaniu  w  sprawach  nieletnich.  Ta 
ustawa  zresztą  w  art.  5  wyraźnie  wskazuje,  że  pociągnięcie  nieletniego  do 
odpowiedzialności  karnej  jest  dopuszczalne  wtedy,  jeżeli  wiadomo,  że  te  środki 
poprawcze nie będą tutaj skuteczne. Najczęściej będzie to tak, że taki środek poprawczy był 
już  stosowany  w  stosunku  do  danej  osoby  i  okazał  się  nieskuteczny.  Ta  osoba  jest  głęboko 
zdemoralizowana,  z  tym,  że  ta  demoralizacja  nie  musi  przejawiać  się  już  w  poprzednio 
stosowanych  środkach  (najczęściej  tak  będzie),  ale  10  par  2  może  być  stosowane  nawet  wtedy, 
gdy jest to pierwsza reakcja na popełnienie czynu zabronionego przez nieletniego – może nie mieć 
nawet poprzednio kontaktu z wymiarem sprawiedliwości ale np. zabił mamusie i tatusie, sąd może 
dojść  do  wniosku,  że  tylko  kara  może  być  tu  orzeczona,  a  nie  wystarczą  środki  reakcji 
przewidziane w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich. 



 

Zasady  wymiaru  kary  wobec  nieletniego  –  kara  orzeczona  w  stosunku  do  nieletniego  nie  może 
przekroczyć  2/3  ustawowego  zagrożenia,  przy  czym  przyjmujemy,  że  jeżeli  przestępstwo  jest 
zagrożone karą dożywotniego pozbawienia wolności, to kara wymierzona w stosunku do nieletniego, który 
ukończył 15 lat, nie może przekroczyć 25 lat pozbawienia wolności, a jeżeli przestępstwo jest zagrożone 25 
lat to kara nie może przekroczyć 15 lat, w pozostałych wypadkach obliczamy 2/3 ustawowego zagrożenia. 
Ponadto  sąd  może  zastosować  nadzwyczajne  złagodzenie  kary.  Z  tą  granicą  2/3  ustawowego 
zagrożenia wiąże się pewien problem, który na początku wejścia w życie kodeksu karnego wywołał dosyć 
dużą  dyskusji,  różnych  orzeczeń  –  sprawa  została  wyjaśniona,  ale  trzeba  o  tym  pamiętać:  art.  54  KK 
stanowi, że w stosunku do osoby, która nie ukończyła 18 lat nie może być wymierzona kara dożywotniego 
pozbawienia  wolności  –  pozostaje  pytanie  jaką  górną  granicę  przyjąć,  jeżeli  mamy  do  czynienia  z 

background image

Okoliczności wyłączające winę 

 

A. Zoll 

74 

 

przestępstwem  popełnionym  przez  nieletniego  odpowiadającego  na  podstawie  art.  10  par  2,  który 
zrealizował przestępstwo zagrożone karą  dożywotniego pozbawienia wolności. Mamy sprawcę zabójstwa 
16-letniego,  który  zrealizował  znamiona  art.  148  par  1  –  górną  granicą  w  art.  148  jest  dożywotnie 
pozbawienie  wolności,  ale  art.  54  mówi,  że  ja  w  stosunku  do  takiego  nieletniego  nie  mogę  orzec 
dożywocia, najwyżej 25 lat – jak teraz liczyć 2/3, czy od dożywocia – i orzec 25, czy 2/3 mogę liczyć od 25 i 
wtedy orzekam 15 lat. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że art. 54 par 2 nie stanowi o granicy wymiaru 
kary za dane przestępstwo, ta granica zostaje wyznaczona wyłącznie poprzez sankcję przewidzianą w typie 
czynu zabronionego. W związku z tym 2/3 należy obliczać od tego maksimum, które jest przewidziane w 
części szczególnej, a niektóre wynika z art. 54.  



 

W  stosunku  przy  nieletnich  do  wymiaru  kary  obowiązuje  dyrektywa  z  art.  54  par  1  –  sąd  kieruje  się 
tym, żeby sprawcę wychować. (dyrektywa wynikająca z konwencji o ochronie praw dziecka 1989). To 
nie znaczy, żeby przy wymiarze kary w stosunku do młodocianego  (osoba, która w momencie czynu nie 
ukończyła 21 lat, w chwili orzekania 24) nie należałoby brać pod uwagę również np. ciężaru popełnionego 
przestępstwa i wg tego ciężaru karę dozować. 

 

Poczytalność sprawcy 



 

W zasadzie nie mówimy o poczytalności. Jesteśmy optymistycznie nastawieni, że normą jest to, że jesteśmy 
poczytalni. Niekoniecznie musi to być do końca zgodne z rzeczywistością, ale taką normę przyjmujemy. W 
związku z tym mówimy o wypadkach, w których następuje odstępstwo od tej normy. Kodeks w art. 31 par 
1 definiuje niepoczytalność wg metody mieszanej: określa źródło niepoczytalności i określa konsekwencje 
wystąpienia  tych  przesłanek,  które  warunkują  niepoczytalność.  Muszą  wystąpić  zarówno  określone  w 
ustawie źródło jak i konsekwencja niepoczytalności. 



 

Źródła  niepoczytalności:  choroba  psychiczna,  upośledzenie  umysłowe  i  inne  zakłócenie  czynności 
psychicznej.  Obowiązuje  tu  zasada  tzw.  koincydencji  –  o  niepoczytalności  możemy  mówić  tylko  w 
odniesieniu  do  czasu  popełnienia  przestępstwa.  Nas  interesuje  stan  psychiczny  sprawcy  w  czasie 
popełnienia przestępstwa.  

o

 

Choroba psychiczna – do ustalenia niepoczytalności  powołuje się 2 biegłych sądowych i oni są 
kompetentni  do  wykazania  tej  choroby.  W  naszym  społeczeństwie  jeśli  chodzi  o  chorobę 
psychiczną najczęściej mamy do czynienia ze schizofrenią czy psychozą maniakalno-depresyjną. 

o

 

Upośledzenie umysłowe: 



 

W  kodeksie  Makarewicza  jak  i  kodeksie  z  1969  roku  była  mowa  o  „niedorozwoju 
umysłowym” 



 

W obecnym kodeksie mówi się o „upośledzeniu umysłowym” – bo tu wchodzą w grę nie 
tylko  sytuacji,  gdy  człowiek  rodzi  się  z  pewnym  upośledzeniem  umysłowym  z  uwagi  na 
zahamowanie  tego  rozwoju,  ale  upośledzenie  umysłowe  obejmuje  też  wypadki,  gdy 
człowiek  w  pełni  zdrowia  psychicznego  na  skutek  jakiegoś  urazu  jest  upośledzony 
umysłowo (np. uszkodzenie mózgu w wypadku) czy też na skutek choroby starczej stracił 
sprawność umysłową. 

o

 

Zarówno choroba psychiczna jak i upośledzenie umysłowe może nastąpić w różnym nasileniu, ale 
w szczególności upośledzenie umysłowe może nastąpić w różnym nasileniu. Możemy mieć bardzo 
głębokie upośledzenie umysłowe, które praktycznie dla karnisty jest nieinteresujące, bo osoby tak 
głęboko  upośledzone  umysłowo  nie  stanowią  żadnego  zagrożenia  dla  porządku  prawnego,  są  to 
osoby  wymagające  stałej  opieki.  To  może  wystąpić  częściej  przy  średnim  stopniu  upośledzenia 
umysłowego  –  tam  najczęściej  mamy  do  czynienia  z  czynami  zabronionymi  (przestępstwa 
przeciwko  wolności  seksualnej,  życiu  i  zdrowiu,  własności).  Będą  też  i  stopnie  upośledzenia 
umysłowego,  które  nie  wyłączają  poczytalności,  ewentualnie  powiemy,  że  mamy  do  czynienia  z 
ograniczoną poczytalnością. 

o

 

Zakłócenie czynności psychicznej – spór między prawnikami a psychiatrami. Psychiatrzy pod 
zakłóceniem  czynności  psychicznej  chcą  widzieć  zakłócenia  o  charakterze  patologicznym.  Dla 
prawników  nie  jest  istotna  przyczyna  tego  zakłócenia,  chodzi  nam  o  to,  aby  w  chwili  czynu 
sprawca miał zakłóconą możność kierowania swym postępowaniem, czy możność rozpoznawania 
znaczenia  czynu.  Tu  mogą  być  również  i  zakłócenia,  które  nie  będą  miały  charakteru 

background image

Okoliczności wyłączające winę 

 

A. Zoll 

75 

 

patologicznego.  Takim  przedmiotem  sporu  jest  dokonanie  czynu  zabronionego  pod  wpływem 
hipnozy.  Hipnoza  nie  jest  stanem  patologicznym  a  w  tym  stanie  może  być  popełniony  czyn 
zabroniony  –  wg  prawników  możemy  mieć  tu  do  czynienia  z  wyłączeniem  odpowiedzialności 
karnej. Mogą być jeszcze inne zakłócenia czynności psychicznych, np. wysoka gorączka, reakcje na 
lekarstwa,  reakcje  na  alkohol,  sytuacje  związane  z  okresem  przekwitania,  ze  stanami 
przejściowymi,  które  nie  mają  charakteru  patologicznego,  ale  ich  przebieg  może  mieć  charakter 
patologiczny. 



 

Te źródła o których mówi art. 31 par 1 wywołać mają brak możliwości rozpoznania w czasie 
czynu  jego  znaczenia  lub  brak  możliwości  w  czasie  czynu  pokierowania  swym 
postępowaniem – tu mamy alternatywę zwykłą, czyli  może być tak, że oba te czynniki wystąpią. Jeżeli 
jest  brak  możliwości  rozpoznania  znaczenia  to  pociąga  to  za  sobą  brak  możliwości  kierowania  swym 
postępowaniem. Może być też inna sytuacja: może wystąpić pełne rozpoznanie znaczenia czynu, natomiast 
brak  możliwości  kierowania  swym  postępowaniem  (zaatakowanie  sfery  wolucyjnej  –  np.  przy  głodzie 
narkotycznym).  W przypadku wystąpienia niepoczytalności opisanej w art. 31 par 1 brak jest możliwości 
postawienia sprawcy zarzutu – jeżeli w czasie czynu sprawca z tych powodów o których mówi ustawa nie 
mógł  rozpoznać  znaczenia  czynu  lub  pokierować  swym  postępowaniem  to  wyłączoną  mamy  winę  i  musi 
zapaść orzeczenie uniewinniające sprawcę. 



 

Obok  niepoczytalności  wyróżniamy  poczytalność  ograniczoną  –  art.  31  par  2:  „jeżeli  w  czasie  czynu 
rozpoznanie  znaczenia  tego  czynu  lub  możliwość  kierowania  swym  postępowaniem  była  w  znacznym 
stopniu ograniczona to sąd  może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary”.  W paragrafie 2 w sytuacji 
ograniczonej  poczytalności  sprawca  dokonuje  przestępstwa.  Ograniczona  poczytalność  nie  wyłącza 
winy, a jedynie ją ogranicza. Nie wystarczy tu jakiekolwiek ograniczenie poczytalności – konieczne jest 
ustalenie  znacznego  stopnia  tego  ograniczenia,  i  tylko  taki  znaczny  stopień  ograniczenia  poczytalności 
stanowi  podstawę  (fakultatywną)  do  nadzwyczajnego  złagodzenia  kary.  Wprawdzie  ustawodawca  nie 
wymienia tutaj źródeł ograniczenia poczytalności to z uwagi na wykładnię systematyczną, ponieważ par 2 
nawiązuje bezpośrednio do par 1 – chodzi o te same źródła: choroba psychiczna, upośledzenie umysłowe 
lub inne zakłócenie czynności psychicznej. 



 

Najciekawszym  problemem  związanym  z  niepoczytalnością  jest  sytuacja  opisana  w  art.  31  paragraf  3. 
Ustawodawca  tutaj  stanowi,  że  nie  stosuje  się  przepisów  par  1  i  2,  gdy  sprawca  wprawił  się  w  stan 
nietrzeźwości lub odurzenia powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał 
albo mógł przewidzieć.  

o

 

Skoro  nie  stosuje  się  tych  przepisów  to  w  takim  razie  sprawca  niepoczytalny  popełnia 
przestępstwo – ponosi pełną odpowiedzialność.  

o

 

Sprawca  z  ograniczoną  odpowiedzialnością  –  popełnia  przestępstwo  (jak  zawsze),  ale  nie  ma 
możliwości zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary. 

o

 

Weźmy pod uwagę par 1 – w sytuacji braku poczytalności wyłączoną mamy winę. To, że ktoś ten 
brak  poczytalności  nabył  z  uwagi  na  inne  zakłócenie  czynności  psychicznej  wywołany  stanem 
nietrzeźwości lub odurzenia narkotycznego to dalej pozostaje problem jego winy (winy w czasie 
czynu),  kiedy  on  nie  mógł  rozpoznać  znaczenia  swego  czyn  lub  pokierować  swoim 
postępowaniem. Ten problem w odróżnienie od tego co mówiłem wcześniej do art. 13 ustawy o 
postępowaniu  w  sprawach  nieletnich  (tam  moim  zdaniem  problemu  z  winą  nie  ma)  to  w  tym 
wypadku problem winy jest zasadniczy.  



 

Jak wygląda wina sprawcy o której mówi art. 31 par 3 – w różnych ustawodawstwach ten problem różnie 
jest rozwiązywany: 

o

 

Action libera in causa – model rozwiązania odpowiedzialności osoby nietrzeźwej/odurzonej w 
ten sposób, że zakorzenia się zawinienie w czasie, w którym dana osoba jeszcze miała możliwość 
rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania swym postępowaniem. Typowym przykładem takiego 
rozwiązania jest kodeks karny z 1932 roku, który w art. 17 przyjmował ten model stwierdzając, że 
nie  stosuje  się  przepisów  o  niepoczytalności  w  stosunku  do  osoby,  która  wprawiła  się  w  stan 
nietrzeźwości po to, by w tym stanie popełnić przestępstwo. Ustawodawca tu założył, że w stanie 
jeszcze  przytomności  człowiek  zaplanował  popełnienie  przestępstwa  i  wprawił  się  w  stan 
niepoczytalności  po  to  by  w  tym  stanie  to  przestępstwo  popełnić.  Zoll:  Makarewicz  popełnił  tu 

background image

Okoliczności wyłączające winę 

 

A. Zoll 

76 

 

zasadniczy błąd – błąd logiczny. Jak można w sytuacji, w której nie mam możliwości rozpoznania 
znaczenia czynu lub kierowania swym postępowaniem zrealizować plan , który powstał wcześniej? 
To jest niewykonalne, sprzeczne same w sobie. Ten model nie jest do zrealizowania, on zakłada, 
że odpowiedzialność ponosi się właściwie za to, że wprawiłem się w stan niepoczytalności, mogąc 
przewidzieć, że w tym stanie popełnię czyn zabroniony – to byłoby możliwe, tak gdybyśmy opisali 
ten  model  to  moglibyśmy  jeszcze  uznać,  że  jest  prawidłowe.  A  tak  jak  to  zostało  zrobione  w 
kodeksie  karnym  z  1932  roku  to  zostało  zrobione  bardzo  źle.  To  rozwiązanie  przyjmuje    tzw. 
zawinienie  na  przedpolu  czynu  zabronionego  –  wprawiłem  się  w  stan  niepoczytalności  mogąc 
przewidzieć, że w tym stanie popełnię czyn zabroniony. Zoll: pytanie – ale jaki czyn zabroniony? 
Za wszystko mam odpowiadać co w tym stanie zrobiłem? Przyjmujemy tu taką odpowiedzialność 
ryczałtową  –  nie  opartą  na  winie  w  czasie  czynu.  To  rozwiązanie  jest  jakimś  rozwiązaniem 
fikcyjnym.  

o

 

Inna  możliwością  rozwiązania  tego  problemu  jest  koncepcja,  która  przyjęta  jest  w 
ustawodawstwie  niemieckim  (japońskim)  –  koncepcja  rauschdeliktu:  jak  jesteś  niepoczytalny, 
to ty nie ponosisz winy za to coś zrobił w stanie niepoczytalności, ale ponosisz odpowiedzialność 
za  to  żeś  się  urżnął  –  to  jest  karalne.  Jeżeli  wprawiłeś  się  w  stan  niepoczytalności  poprzez 
nadużycia alkoholu czy środków odurzających to odpowiadasz. Rauschdelikt – przestępstwo upicia 
się. ale odpowiadasz pod warunkiem, żeś popełnił w tym stanie przestępstwo. Ty nie odpowiadasz 
za to przestępstwo, ale ono jest warunkiem twojej karalności za upicie się. Odpowiadasz za upicie, 
państwo jest jednak liberalne i nie karze cię, dopóki w tym stanie nie popełnisz przestępstwa. Zoll: 
tu  też  mamy  do  czynienia  z  daleko  posuniętą  fikcją,  bo  jeśli  poważnie  traktować  rauschdelkt  to 
powinno  się  patrzeć  na  to  w  ten  sposób:  o  tym  jaką  karę  mam  mu  wymierzyć,  to  nie  może 
decydować co w tym stanie zrobił. Czasami znacznie bardziej nagannie się zachował jeśli ktoś w 
tym stanie zbił szybę wystawową, a mnie mógł nagannie się zachować jeżeli w tym stanie kogoś 
popchnął niepoczytalny i doszło do śmierci drugiej osoby. Jeżeli mam ocenić jego winę to oceniam 
winę  przy  piciu  (że  np.  urżnął  się  bo  miał  duże  zmartwienie)  –  to  bardzo  go  usprawiedliwia,  a 
później mógł dokonać bardzo brutalnego czynu zabronionego. Żaden sąd skazujący tutaj sprawcę 
nie patrzy jakie były motywy jego picia, ale co zrobił w tym stanie, czyli karze go de facto za to 
popełnione przestępstwo. 



 

Polski kodeks karny poszedł inną drogą – zrezygnował z fikcji. Wprawdzie mowa jest o tym, że art. 31 
par  1  i  2  nie  stosuje  się  jeżeli  ktoś  wprawił  się  w  stan  odurzenia  który  mógł  przewidzieć  (tyś  mógł 
przewidzieć doprowadzenie się do stanu niepoczytalności – to jest warunek karalności, ale odpowiadasz za 
to coś w tym stanie zrobił). Tu mamy  wyjątek od zasady winy. Nie ma co udawać, że my dorabiamy 
winę  do  tych  wypadków.  Niepoczytalność  wywołana  odurzeniem  lub  nietrzeźwością  nie  wyłącza 
odpowiedzialności karnej – wypadek, w którym jest odpowiedzialność karna bez winy.  



 

Trzeba jednak zwrócić uwagę, że to nie jest taki automatyzm, że każde wprowadzenie się w stan 
nietrzeźwości rodzi skutki z art. 31 par 3, np. jeżeli mamy do czynienia z chorobą alkoholową – może 
być ona  innym zakłóceniem  czynności psychicznej, ale też wręcz  potraktowane jako  choroba psychiczna. 
W takich sytuacjach art. 31 par 3 nie będzie działał. To mogą być pewne przejawy tej choroby alkoholowej, 
np.  dipsomania  –  człowiek,  który  jest  w  zasadzie  abstynentem  ma  taką  tygodniówkę,  idzie  w  świat  i  się 
upija, po czym wraca niczego nie pamiętając – w tym stanie możemy wyłączyć odpowiedzialność karną ze 
względu na niepoczytalność spowodowaną chorobą psychiczną.  



 

Jeżeli  powiemy,  że  jest  to  fikcja  winy  wszystkiego  nam  nie  załatwia.  Jeżeli  mamy  sytuację,  że  w  stanie 
nietrzeźwości  (pełnego  upojenia  alkoholowego)  jeden  drugiego  uderzy  deską  w  głowę  i  tamten  zostanie 
zabity  –  za  co  mam  skazać  tego  sprawcę  –  za  148  par  1  czy  155  czy  156  par  3.  Jak  wygląda  strona 
podmiotowa czynu zabronionego? Sięgnijmy do art. 9 par 1 – „czyn zabroniony popełniony jest umyślnie 
jeżeli  sprawca  ma  zamiar  jego  popełnienia,  tzn.  chce  go  popełnić  lub  przewidując  możliwość  jego 
popełnienia na to się godzi”. Porównajmy to z 31 par 1 – sprawca nie ma możliwości rozpoznać znaczenia 
czynu  lub  kierować  swym  postępowaniem.  Jak  można  przypisać  umyślność  w  sytuacji  gdy  nie  mógł 
rozpoznać znaczenia czynu? Jest to dla mnie zagadka, ale konieczność ochrony społecznej przed czynami 
popełnianymi w stanie nietrzeźwości nakazuje nie zadawać głupich pytań. 
 

background image

Okoliczności wyłączające winę 

 

A. Zoll 

77 

 

 

Błąd – dodatkowe uwagi 

 



 

Jak byście państwo sięgnęli po orzecznictwo dotyczące art. 30 – jest ono niezwykle ubogie, chociaż i tak na 
gruncie jeszcze kodeksu karnego więcej mamy tych orzeczeń niż to było na gruncie kodeksu z 1932 czy 
1969  roku,  gdzie  praktycznie  nikt  nie  mówił  o  świadomości  czy  nieświadomości  bezprawności,  dopiero 
zaczęto o tym mówić w stanie wojennym, gdy powstał problem czy dekrety ogłoszone przez radio mogą 
być  uznawane  za  działające  i  wpływające  na  świadomość  obywateli,  czy  czyny  popełnione  w  tym  czasie, 
przed ogłoszeniem jeszcze obowiązującego prawa są czynami popełnionymi ze świadomością bezprawności 
czy nie. Jest taka instytucja w procedurze karnej: zadawania pytań Sądowi Najwyższemu przez sąd 
apelacyjny  który  rozpatruje  jakąś  sprawę  i  ma  problem  prawny,  zadaje  pytanie  SN,  który  ma  w  tej 
sprawie podjąć uchwałę i ten problem prawny rozstrzygnąć. Czasami spotykamy się z takim pytaniem, gdzie 
sąd nie bardzo wie jak zinterpretować jakiś przepis i czy on obejmuje ten stan faktyczny czy nie. Właściwe 
pytanie sprowadza się do tego: czy to co zrobił oskarżony jest czy nie jest karalne i sąd apelacyjny chce aby 
SN  wydał  w  tej  sprawie  uchwałę  i  zinterpretował  przepisy  czy  mamy  do  czynienia  z  karalnością  czy  nie.  
Zoll: wydaje mi się, że tutaj nie spełniają w sposób wystarczający swojej roli obrońcy, bo powinni się przy 
takim pytaniu bardzo ucieszyć i w SN powiedzieć od razu: „wnoszę o uniewinnienie na podstawie art. 30 
KK, bo skoro sąd apelacyjny nie wiedział czy to jest karalne czy nie, to na pewno nie mógł wiedzieć tego 
mój  klient  i  on  jest  usprawiedliwiony  jeśli  chodzi  o  nieświadomość  bezprawności  swojego  zachowania”. 
Również  interpretacja  przepisu  odgrywa  tutaj  istotną  rolę  –  nieświadomość  bezprawności  może 
występować na obrzeżach prawa karnego, tam gdzie mamy do czynienia z pewnymi czynami zabronionymi, 
gdzie nie ma wsparcia od strony norm etycznych, gdzie chodzi o pewne przestępstwa natury gospodarczej, 
finansowej  i  skarbowej  –  tam  ta  nieświadomość  bezprawności  jest  możliwa,  ale  tam  najczęściej  są 
wątpliwości  co  do  zakresu  stosowania  norm,  a  jeżeli  takie  wątpliwości  powstają  to  tutaj  także  należy 
rozpatrywać pod kątem widzenia błędu co do oceny prawnej czynu. 



 

Pewna  sprawa,  która  miała  miejsce  stosunkowo  niedawno,  gdzie  chciałbym  pokazać  trudność  w 
rozgraniczeniu błędu co do znamion od błędu co do bezprawności: 2 młodych dżentelmenów 
chciało  założyć  stronę  internetową  i  gazetę  w  Internecie.  Wystąpili  do  sądu  w  myśl  prawa 
prasowego  o  zarejestrowanie  gazety  internetowej.  Niezarejestrowanie  gazety  jest  czynem  zabronionym. 
Otrzymali odpowiedź od sądu, ze to nie jest gazeta i nie potrzeba rejestracji. Oni się od tego odwołali – 2 
instancja  potwierdziła,  że  to  nie  jest  gazeta.  Zaczęli  to  wydawać  i  prokurator  wniósł  akt  oskarżenia 
przeciwko  nim,  że  wydają  gazetę  bez  zgłoszenia  rejestracyjnego.  Pytanie  czy  jest  to  błąd  co  do  oceny 
prawnej czynu czy błąd co do znamion, bo można na to popatrzeć z 2 stron: 

o

 

1  strona  -  oni  byli  przekonani,  że  to  jest  gazeta  i  w  związku  z  tym  wystąpili  o  rejestrację. 
Otrzymali  odpowiedź,  że  to  nie  jest  gazeta  i  nie  muszą  tego  rejestrować.  W  tym  wypadku  sąd 
stwierdził, że znamiona przestępstwa z prawa prasowego nie dotyczą tego wypadku, czyli to nie 
jest gazeta. (błąd co do znamion) 

o

 

2 strona – oni sądzili, że to co robią jest legalne (błąd co do bezprawności) 

o

 

Należy przyjąć, że w tym wypadku mamy do czynienia z błędem co do znamion (wyłączającym 
umyślność – art. 28 par 1). Gdyby sąd powiedział w ten sposób, że to jest wprawdzie gazeta, ale 
ustawa  nie  wymaga  rejestracji  (czyli  błędnie  zinterpretował  by  sąd  obowiązujące  prawo  w  tym 
znaczeniu czy jest nakaz czy nie rejestrowania) to wtedy byłby to błąd co do oceny prawnej czynu. 

o

 

Trzeba  przyjąć  jedną  regułę  –  jeżeli  poinformujemy  się  i  władza  wprowadza  nas  w  błąd  co  do 
oceny prawnej to jest to błąd po naszej stronie usprawiedliwiony.  

 

 

 

 

background image

Okoliczności wyłączające winę 

 

A. Zoll 

78 

 

19.01.09 

WYKŁAD 13 

 

Temat: Błąd co do kontratypu. Postacie stadialne popełnienia przestępstwa.

 

 



 

Pojęcie błędu co kontratypu jest dwuznaczne: 

o

 

Może określać sytuację, w której sprawca uważa, że dana sytuacja w której się znalazł jest przez 
porządek prawny traktowana jako okoliczność wyłączająca bezprawność czynu, np. żona uważa, że 
ze względu na to, że jest małżonką ma prawo otwierania korespondencji przychodzącej na adres 
męża.  Zgodnie  z  porządkiem  prawnym  w  Polsce  nie  ma  takiego  prawa,  w  związku  z  tym  jeżeli 
żona otwiera listy przychodzące na adres męża to dopuszcza się czynu zabronionego pod groźbą 
kary (art. 267KK). Ten błąd jest błędem co do bezprawności czynu, bo nie ma tutaj błędu co do 
stanu  faktycznego  –  ona  wie  o  tym,  że  otwiera  list  nie  do  niej  adresowany  i  uważa,  że  ta 
okoliczność,  że  jest  żoną,  stanowi  okoliczność  wyłączającą  bezprawność  tego  czynu  – 
przyjmujemy, że ta sytuacja jest błędem co do oceny prawnej czynu i powinna być rozważana na 
gruncie art. 30. 

o

 

Natomiast  jeśli  mówimy  o  błędzie  w  znaczeniu  art.  29  KK  to  chodzi  nam  o  inną  sytuację:  taki 
wypadek, w którym również jest błąd co do stanu faktycznego i to ten właśnie błąd prowadzi do 
wadliwej oceny co do stanu prawnego. Sprawca źle odbiera rzeczywistość i uznaje, że ta sytuacja 
którą  sobie  wyobraził  upoważnia  go  do  działania  w  ramach  kontratypu,  który  rzeczywiście  w 
porządku prawnym występuje, ale w tej danej sytuacji nie nastąpił. 

o

 

Z  orzecznictwo  sądu  krakowskiego  –  po  zabawie  w  remizie  strażackiej  został  pobity  człowiek, 
utracił przytomność. Po odzyskaniu przytomności uderzył nożem nachylonego nad nim mężczyznę 
sądząc,  że  jest  to  jeden  z  napastników  i  atak  na  niego  nadal  trwa.  Okazało  się,  że  człowiek 
nachylony  nad  nim  był  miejscowy  nauczyciel  chcący  udzielić  mu  pomocy.  Problem 
odpowiedzialności tego, który uderzył nożem – on miał urojenie obrony koniecznej. Uroił sobie, 
że  jest  kontynuowany  na  niego  zamach,  że  to  uderzenie  z  jego  strony  jest  odpieraniem 
bezprawnego zamachu. Jak mamy takie sytuacje oceniać, jeżeli jest błąd co do stanu faktycznego 
będącego  desygnatem  znamion  kontratypu.  Zoll:  w  historii  rozwoju  prawa  karnego  tę  sytuację 
oceniano najpierw w ten sposób, iż przyjmowano, że kontratypy są tzw. negatywnymi znamionami 
typu  czynu  zabronionego,  tzn.  że  opis  typu  czynu  zabronionego  nie  wyczerpuje  się  na  tych 
znamionach,  które  są  określone  w  części  szczególnej,  ale  musi  być  uzupełniony  ze  znakiem 
przeciwnym o znamiona wszystkich kontratypów , które są w porządku prawnym. Czyli art. 148 
par 1 nie brzmi „kto zabija człowieka” tylko on w rzeczywistości brzmi w ten sposób „kto zabija 
człowieka nie działając w obronie koniecznej, stanie wyższej konieczności, dopuszczalnego ryzyka, 
innych  jeszcze  możliwych  kontratypów.  Jeżeli  tak  potraktujemy  znamiona  kontratypu  jako 
negatywne,  to  pamiętamy  o  zasadzie  odwrotności:  urojenie  znamienia  pozytywnego  (tego,  że 
zachodzi obrona konieczna) jest tym samym co nieświadomość znamienia pozytywnego. Ponieważ 
nieświadomość  znamienia  pozytywnego  wyłącza  umyślność,  tak  samo  urojenie  kontratypu 
(znamienia negatywnego) wyłącza odpowiedzialność za przestępstwo umyślne i istnieje ewentualna 
odpowiedzialność  za  przestępstwo  nieumyślne  (jeśli  ustawa  takie  przestępstwo  nieumyślne 
przewiduje  i  błąd  był  zawiniony  (nieusprawiedliwiony)  –  tak  jest  wg  teorii  negatywnych 
znamion (1 kierunek).  



 

W  tym  naszym  wypadku  tego  nauczyciela  –  sprawca  wg  teorii  negatywnych  znamion 
może  odpowiadać  za  nieumyślne  spowodowanie  śmierci,  mimo  że  on  umyślnie  go 
uderzył. 

o

 

Ta koncepcja była mocno krytykowana z uwagi na to, że skrzywia rzeczywistość – bo tam gdzie 
zamiar  prowadził  do  wyłączenia  umyślności,  a  poza  tym  tu  jeszcze  inne  są  bardzo  poważne 
zarzuty.  Jeżeli  byśmy  przyjęli  że  wszystkie  kontratypy  są  znamionami  typu  czynu  zabronionego 
tylko ze znakiem przeciwnym, to w takim razie żeby przypisać umyślność sprawcy trzeba by było 
badać  czy  on  miał  świadomość  w  chwili  czynu,  że  nie  zachodzi  żaden  kontratyp  (ten  kto 

background image

Okoliczności wyłączające winę 

 

A. Zoll 

79 

 

dopuszcza  się  rozboju  nie  myśli  o  tym,  że  nie  działa  w  obronie  koniecznej  czy  stanu  wyższej 
konieczności), dlatego to rozwiązanie jest nieżyciowe. 

o

 

2  kierunek  związany  jest  z  teorią  winy  –  urojenie  kontratypu  to  to  samo  co  nieświadomość 
bezprawności, bo właśnie w wyniku urojenia kontratypu sprawca nie wie, że dopuszcza się czynu 
bezprawnego. Wg tego rozwiązania nie art. 28 (jak przy teorii negatywnych znamion) ale art. 30 
ma  rozstrzygać  sprawę.  Jeżeli  błąd  był  usprawiedliwiony  –  brak  usprawiedliwiony,  jeśli  nie  – 
odpowiada  za  umyślne  zabójstwo  z  możliwością  nadzwyczajnego  złagodzenia  kary.  Zoll:  to 
rozwiązanie też nie jest dobre. W tym wypadku błąd co do oceny prawnej czynu jest wynikiem 
błędu co do stanu faktycznego – sprawca sądził, że był zamach, czyli stan faktyczny był źle odbity w 
świadomości sprawcy. To nie jest ten czysty błąd co do oceny prawnej czynu – sprawca wie co 
robi  tylko  nie  wie,  że to  co robi  jest  zakazane,  tutaj:  on nie  wiedział  co  robi,  sądził  że  odpierał 
zamach, a nie wiedział, że zamachu na niego nie było. Czyli i to rozwiązanie nie jest adekwatne z tą 
sytuacją, którą nazywamy błędem co do znamion kontratypu. 

o

 

3 kierunek polskiego kodeksu – błąd co do znamion kontratypu jest błędem innym niż 
błąd co do znamion określony w art. 28 i błąd co do oceny prawnej określony w art. 
30. Jest to błąd którego przedmiotem są znamiona przyzwolenia, czyli inna norma postępowania 
jest u podstaw tego błędu.  



 

jeżeli  błąd  jest  usprawiedliwiony  (czyli  nie  możemy  sprawcy  postawić  zarzutu,  że  przy 
napięciu  uwagi  mógł  rozpoznać  że  to  nie  jest  zamach  na  niego  wykonywany  –  na 
przykładzie obrony koniecznej) to wtedy brak jest odpowiedzialności.  



 

Jeśli błąd jest nieusprawiedliwiony (postawimy mu zarzut, że przy napięciu uwagi wzorzec 
ostrożnego  obywatela  zachowałby  się  inaczej)  –  odpowiada  za  umyślne  przestępstwo 
(zamiar nie został wyłączony) z możliwością nadzwyczajnego złagodzenia kary – czyli cała 
kwestia rozstrzygana jest na płaszczyźnie winy a nie zamiaru (strony podmiotowej). 

o

 

Ustawodawca  identycznie  jak  błąd  co  kontratypu  rozstrzygnął  błąd  co  do  okoliczności 
wyłączających winę. Jak pamiętacie tych okoliczności jest kilka, ale praktycznie wchodzi tu w grę 
tylko  jedna  –  art.  26  par  2  (względnie  26  par  5)  –  stan  wyższej  konieczności.  Błąd  co  do  bycia 
zdolnym  do  ponoszenia  odpowiedzialności  karnej  jest  prawnie  nieistotny  –  jeżeli  nie  mam 
świadomości  tego,  że  jestem  dojrzały/poczytalny  to  z  punktu  widzenia  odpowiedzialności  karnej 
jest  to  nieistotne.  Można  sobie  uroić  stan  niebezpieczeństwa  i  poświęcać  jakieś  dobro  chcąc 
chronić dobro, które w sposób błędny uznamy za zagrożone – taką sytuację należy potraktować 
na  równi  z  błędem  co  do  znamion  kontratypu  (okoliczności  wyłączającej  bezprawność  czynu).

background image

Postacie stadialne 

 

A. Zoll 

80 

 

 



 

Wyróżniamy dwie podstawowe formy popełniania przestępstw, a to jest związane z tym, że prawo karne 
interesuje się nie tylko tym momentem, w którym doszło do dokonania czynu zabronionego (naruszenia 
normy sankcjonowanej), ale ta ochrona prawnokarna dóbr rozpoczyna się wcześniej. Tak jak spotkaliśmy 
się już z przestępstwami polegającymi na narażeniu dobra na niebezpieczeństwu (konkretnym narażeniu – 
gdy niebezpieczeństwo jest znamieniem typu czynu zabronionego, abstrakcyjnym – gdy niebezpieczeństwo 
jest motywem działania ustawodawcy, ale w konkretnej sytuacji ono nie musi wystąpić, żeby uznać, że czyn 
zabroniony  został  popełniony).  Mamy  pewną  ochronę  prawnego  na  wcześniejszym  etapie  –  przedpolu 
realizacji  znamion  czynu  zabronionego.  To  przedpole  ma  służyć  najdalej  idącym  zabezpieczeniu  dobra 
prawnego. Ale przestępstwa z naruszenia/narażenia dobra na niebezpieczeństwo to jest jedno zagadnienie 
– to jest problem strony przedmiotowej czynu zabronionego i tu z punktu widzenia strony przedmiotowej 
wyróżniamy  te  rodzaje  czynu  zabronionego.  Ale  chodzi  tu  też  i  o  problemu  strony  podmiotowej  –  nas 
interesuje  zachowanie  człowieka  i  jego  nastawienie  w  kierunku  zaatakowania  dobra  prawnego.  Chcemy 
zabezpieczyć się przed osobami, które swoim zachowaniem pokazały, że są gotowe do naruszenia dobra 
prawnego.  Prawo  karne  już  tutaj  występuje  ze  swoją  reakcją  –  to  jest  rzecz  specyficzna  dla  dobra 
prawnego,  w  żadnej  innej  dyscyplinie  prawnej  nie  ma  uruchamianego  aparatu  ochronnego  w  sytuacji,  w 
której  nie  dochodzi  do  naruszenia  dobra  prawnego.  Formalnie  stawianymi  jest  zamiar  popełnienia  czynu 
zabronionego,  przygotowanie  tego  czynu,  usiłowanie  i  dokonanie.  To  jest  cała  droga  przestępcza  –  iter 
delicji,  droga  powstawania  przestępstwa.  Z  tymże  zamiar  zgodnie  z  zasadą  (cogitationis  poena  nemo 
patitur)  nas  nie  interesuje  –  myśli  są  wolne  od  cła,  nie  podlegają  ocenie  prawnej.  Natomiast  jeżeli  ten 
zamiar  dokonania  czynu  zabronionego  zostaje  uzewnętrzniony  to  wtedy  zaczynamy  się  zastanawiać,  czy 
odpowiedzialność karna jest uzasadniona. Przygotowanie czynu zabronionego – to jest etap zdefiniowany w 
art.  16  par  1,  w  którym  sprawca  w  celu  popełnienia  czynu  zabronionego  podejmuje  czynności  mające 
stworzyć  warunki  do  przedsięwzięcia  czynu  zmierzającego  bezpośrednio  do  dokonania  czynu 
zabronionego.  Czyli  mamy  do  czynienia  z  przygotowaniem  sobie  warunków  do  przystąpienia  do 
następnego  etapu  –  etapu  usiłowania,  które  polega  na  tym,  że  sprawca  zmierza  już  bezpośrednio  do 
dokonania  czynu  zabronionego.  Usiłowanie  (to  jest  już  etap  bliski)  i  dokonanie  (w  którym  mamy 
zrealizowane  wszystkie  znamiona  typu  czynu  zabronionego).  Analizując  te  formy  stadialne  popełnienia 
czynu  zabronionego  ja  odwrócę  kolejność  i  zacznę  omawianie  tej  drogi  od  usiłowania,  o  dokonaniu 
mówiliśmy już właściwie cały czas.  

 

Usiłowanie 



 

Art. 13 par 1 stanowi, że „odpowiada za usiłowanie kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego swoim 
zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które jednak nie następuje” 



 

3 znamiona 

o

 

Zamiar popełnienia czynu zabronionego 

o

 

Zachowanie zmierzające bezpośrednio do dokonania czynu 

o

 

Dokonanie 
 



 

Znamię 1 – zamiar popełnienia czynu zabronionego: 

o

 

Ta  postać  stadialna  jest  możliwa  tylko  przy  przestępstwach  umyślnych.  Nie  można  usiłować 
nieumyślnych ani umyślno-nieumyślnych czy nieumyślno-nieumyślnych.  

o

 

Czy zamiar o którym mówi art. 13 par 1 obejmuje zarówno zamiar bezpośredni czy także zamiar 
wynikowy?  Z  językowego  punktu  widzenia  jeżeli  mówimy  o  usiłowaniu  dokonania  czynu 
zabronionego  mogłoby  to  nam  sugerować,  że  sprawca  jest  w  jakiś  sposób  zaangażowany  w 
realizację znamion czynu zabronionego (tzn. chce dokonać tego czynu). Wielu było zwolenników 
interpretacji  usiłowania  jako  formy  stadialnej  tylko  przy  zamiarze  bezpośrednim.  Jednak  już  na 
gruncie Kodeksu Makarewicza orzecznictwo poszło w kierunku przyjmującym zamiar bezpośredni 
i wynikowy. Podobnie przy Kodeksie 1969. Jeśli chodzi o obecny kodeks  można się powołać na 

POSTACIE STADIALNE POPEŁNIENIA 

PRZESTĘPSTWA 

background image

Postacie stadialne 

 

A. Zoll 

81 

 

wykładnię  historyczną  –  w  jednej  wersji  projektu  tego  kodeksu  ukazał  się  zwrot  „kto  chcąc 
dokonać  czynu  zabronionego”  –  chciano  w  projekcie  ograniczyć  usiłowanie  do  zamiaru 
bezpośredniego – to był moment w pracach komisji który został szybko odrzucony i wrócono do 
tradycyjnego znamienia zamiaru – ustawodawca objął i zamiar bezpośredni i wynikowy. Argument 
wykładni systemowej – pojęcie zamiaru jest w kodeksie zdefiniowane (art. 9 par 1), ustawodawca 
zdefiniował czym jest zamiar, a ponieważ to samo pojęcie użyto w art. 13 par 1 nie ma żadnych 
podstaw  ażeby  to  pojęcie  definiować  inaczej.  Dlatego  usiłować  możemy  zarówno  z  zamiarem 
bezpośrednim  i  wynikowym,  z  jednym  jednak  zastrzeżeniem  –  są  czyny  zabronione,  które  do 
swojej  realizacji  wymagają  zamiaru  bezpośredniego,  nie  każdy  czyn  zabroniony  popełniony 
umyślnie  może  być  popełniony  z  zamiarem  wynikowym  –  grupa  przestępstw  nazywana 
przestępstwami kierunkowymi  - ustawodawca zawęża stronę podmiotową tego czynu w części 
szczególnej,  np.  „kto  w  celu  przywłaszczenia  cudzej  rzeczy..”  (kradzież  tylko  z  zamiarem 
bezpośrednim).  Mogą  być  też  użyte  pewne  pojęcia,  np.  „ukrywa  sprawcę  czynu  zabronionego”. 
Podżeganie/przygotowanie  też  może  być  tylko  z  zamiarem  bezpośrednim.  Jeżeli  mamy  czyn 
zabroniony,  który  może  być  popełniony  tylko  z  zamiarem  bezpośrednim  to  i  usiłowanie  tego 
czynu można tylko z zamiarem bezpośrednim. 
 



 

2  znamię  –  zachowanie  będące  bezpośrednim  zmierzaniem  do  dokonania  czynu 
zabronionego – 2 problemy: 

o

 

I. Czy usiłowanie związane jest tylko z działaniem czy może być usiłowanie poprzez 
zaniechanie? 



 

Problem  nazwy  –  „usiłować”,  czyli  siła  musi  być  używana.  Wielu  karnistów  (np. 
Makarewicz, Papierkowski) zwracali na to uwagę, że jednak to może być tylko działanie. 
Ci  autorzy  mieli  silny  argument  –  kodeks  karny  z  1932  roku  wprowadzał  zmianę,  bo 
mówił  „odpowiada  za  usiłowanie  kto  w  zamiarze  popełnienia  przestępstwa  swoim 
działaniem  bezpośrednio  zmierza  do  popełnienia  czynu  zabronionego”.  „Swoim 
działaniem”  –  dlatego  sprawa  była  jasna.  Ale  jednak  tamten  kodeks  karny  nie  był 
konsekwentny  –  art.  231  KK  „Funkcjonariusz  publiczny,  który  przez  przekroczenie 
swoich uprawnień lub niedopełnienie obowiązków działa na szkodę interesu chronionego 
prawem.’  „Przekroczenie  uprawnienia”  –  działanie,  „niedopełnienie  obowiązku”  – 
zaniechanie, a wszystko to „działaniem na szkodę interesu”. To działanie jest w KK jest 
raz  używane  w  znaczeniu  ścisłym  jako  przeciwstawienie  zaniechania,  ale  też  szerokim 
obejmującym  i  działanie  sensu  stricte  i  zaniechanie,  dlatego  ten  argument  nie  był  na 
gruncie  kodeksu  Makarewicza  przekonywujące,  dlatego  orzecznictwo  już  przedwojenne 
przyjmowało usiłowanie przez zaniechanie jako możliwe. Wydaje się, że z zaniechaniem 
mogą  tu  być  problem,  prof.  Rejman  mówił,  że  jest  trudno  ustalić  granicę  między 
dokonaniem  przez  zaniechaniem  a  usiłowaniem.  Bo  można  powiedzieć  –  dopóki  mogę 
wykonać obowiązek to nie popełniam czynu zabronionego, w takim razie dlaczego mam 
karać za usiłowanie kogoś, skoro jeszcze ten obowiązek może być wykonany. Tylko że, 
usiłowanie  przez  zaniechanie  polega  na  czymś  innym  –  podjęcie  działań,  które  bądź 
uniemożliwiają  mi  w  przyszłości  wykonanie  obowiązków  (ja  mając  zamiar  niewykonania 
obowiązku podejmuję działania, które mi to wykonanie uniemożliwiają) lub nie podejmuję 
działań warunkujących wykonanie obowiązku.  

 

Przykład usiłowania przez zaniechanie: na dworcu w Krakowie o godzinie 5 rano 
zatrzymują żołnierza, który ma przepustkę do godziny 7 rano, ale ma stawić się 
o  tej  7  rano  w  jednostce  w  Szczecinie,  a  patrol  go  zatrzymuje  jak  wsiada  do 
pociągu do Zakopanego – przestępstwo nie zostało jeszcze dokonane (o 7 rano 
będzie),  natomiast  on  podejmuje  działania,  które  mają  mu  uniemożliwić 
wykonanie obowiązku. W takich wypadkach uzasadnione jest przyjmowanie, że 
mamy do czynienia z usiłowaniem popełnionym w formie zaniechania. 

o

 

II. Bezpośredniość zmierzania – ma nam oddzielić usiłowanie od przygotowania. 



 

Słowo „bezpośrednio” jest niezwykle nieostre. 

background image

Postacie stadialne 

 

A. Zoll 

82 

 



 

Na  temat  rozróżnienia  usiłowania  od  przygotowania  mamy  wiele  koncepcji,  ale  trzeba 
sobie zdać sprawę na początku z jednego - jest to problem zupełnie zasadniczy z punktu 
widzenia gwarancji prawa karnego, bo to jest ten problem, który nam wyznacza granicę 
między  czynami  karalnymi,  a  czynami  które  karalnymi  nie  będą.  W  polskim  porządku 
prawnym  usiłowanie  jest  zawsze  karalne,  natomiast  czynności  przygotowawcze  są 
wyjątkowo karalne. Wobec tego czy my ustalimy czy było bezpośrednie zmierzanie, czy 
powiemy, że nie można przyjąć bezpośredniego zmierzania jest odpowiedzią na pytanie 
czy  sprawca  podlega  odpowiedzialności  karnej,  czy  (z  reguły)  nie  podlega.  Tu  są  różne 
koncepcje: 

 

Prawo  francuskie  (przywiązane  do  gwarancji  praw  człowieka)  –  idzie  bardzo 
wąsko z karalnością usiłowania: karać można za usiłowanie wtedy, jeżeli sprawca 
przystąpi  do  realizacji  znamion,  do  wykonywania  tego  znamienia  określającego 
czynność  sprawczą  (zacznie  zabijać,  zabierać,  gwałcić)  –  wąskie  zakreślenie 
karalności usiłowania 

 

Są  też  systemy  prawne,  które  bardzo  szeroko  zakreślają  karalność  usiłowania, 
nie  pozostawiając  miejsca  dla  czynności  przygotowawczych,  ale  z  kolei  bardzo 
często  wyłączają  karalność  usiłowania  w  wielu  obszarach.  W  tych  innych 
porządkach  mówi  się,  że  decydująca  jest  strona  podmiotowa  (element 
subiektywny)  –  jeżeli  zewnętrzne  postępowanie  sprawcy  pozwala  nam  ustalić 
jaki  jest  jego  zamiar,  to  możemy  już  mówić  o  zmierzaniu  bezpośrednim  do 
dokonania  czynu  zabronionego.  Po  zachowaniu  zewnętrznym  jesteśmy  wstanie 
rozpoznać zamiar z jakim działa sprawca – podejście subiektywne. 

 

Polski kodeks idzie trzecią drogą – przyjmujemy, że mamy tutaj do czynienia z 
formą  stadialną,  a  więc  taką  karalnością  na  przedpolu  czynu  zabronionego  i 
mówimy w ten sposób: to nie musi być wprawdzie już konkretne zagrożenie, ale 
musi być realne, tzn. swoich zachowaniem sprawca jest na tyle blisko dokonania 
czynu  zabronionego,  że  możemy  powiedzieć,  że  to  konkretne  dobro  zostało 
realnie  zagrożone.  Z  tego  wynika  cały  szereg  konsekwencji  z  takiego  właśnie 
ujęcia usiłowania. Zanim przejdę do ich omówienia trzeba jeszcze podnieść, że o 
interpretacji bezpośredniego zmierzania decyduje nam też art. 16, który m

o

i o 

czynnościach  przygotowawczych.  To  nie  może  być  to  o  czym  mówi  art.  16,  a 
więc  zbieranie  informacji,  przysposabianie  środków,  wejście  w  porozumienia  z 
inną  osobą  –  to  jest  wszystko  za  mało,  bo  to  są  dopiero  warunki,  które 
umożliwią  mi  bezpośrednie  zmierzanie  do  popełnienia  czynu  zabronionego. 
Trzeba  też  pamiętać,  że  tu  są  tylko  zapisane  warunki  minimalne  dla  czynności 
przygotowawczej, musimy dać im jeszcze pewien dystans na drodze przestępnej. 
W  jednym  z  ostatnich  orzeczeń  potwierdził  tezę:  różnica  między 
przygotowaniem a usiłowaniem jest taka, że przygotowanie to jest abstrakcyjne 
narażenie na niebezpieczeństwo, natomiast usiłowanie jest to realne zagrożenie 
dobra prawnego. 

 

Jeżeli usiłowanie ma być realnym zagrożeniem dobra prawnego, to w takim razie 
trzeba powiedzieć, że nie ma usiłowania przestępstw  abstrakcyjnego narażenia 
na  niebezpieczeństwo.  Nie  możemy  się  cofać  bowiem  jeszcze  dalej  na  tym 
przedpolu  karalności  czynu  zabronionego.  Wątpliwe  jest  czy  karalne  ma  być 
usiłowanie  bezpośredniego  narażenia  na  niebezpieczeństwo  –  Zoll:  tu  musimy 
powiedzieć,  że  pojęcie  realnego  zagrożenia  jest  niewątpliwie  szersze  od 
zagrożenia  konkretnego,  wobec  tego  usiłowanie  przestępstw  konkretnego 
narażenia  na  niebezpieczeństwo  jest  karalne.  Natomiast  pojęciowo  niemożliwe 
jest usiłowanie przestępstw abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo. 

 

Konsekwencją  powyższego  –  nie  ma  usiłowania  podżegania  i  pomocnictwa,  bo 
są to właśnie przestępstwa abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo. Prof. 
Kardas  oraz  Sąd  Najwyższy  są  innego  zdania  i  przyjmują  usiłowanie 

background image

Postacie stadialne 

 

A. Zoll 

83 

 

podżegania/pomocnictwa.  Zoll:  ze  względu  na  ich  abstrakcyjny  charakter  nie 
mamy do czynienia z usiłowaniem, ale powtarzam: jestem tu w mniejszości. 
 



 

3 znamię – nie dochodzi do dokonania czynu zabronionego: 

o

 

Rozgraniczamy formę stadialną usiłowania od dokonania 

o

 

Dokonanie  zachodzi  wtedy,  kiedy  wszystkie  elementy  czynu  zabronionego  zostały  zrealizowane, 
przy  przestępstwach  formalnych  oznacza  to,  że  użyty    ustawie  czasownik  określający  czynność 
sprawczą  możemy  użyć  w  czasie  przeszłym  dokonanym  (kto  zabiera  –  kto  zabrał  cudzą  rzecz, 
zniszczył,  pomówił  itd.).  Przy  przestępstwach  materialnych  muszę  mieć  skutek.  W  związku  z 
niedokonaniem czynu zabronionego dzielimy usiłowanie na dwie kategorie –  

o

 

usiłowanie  nieukończone  (niezupełnie)  –  sprawca  nie  zrealizował  wszystkich  koniecznych 
elementów do dokonania czynu zabronionego (nie zrealizował wszystkich znamion, nie zakończył 
czynności,  które  uruchomiłyby  przebieg  przyczynowy  w  kierunku  powstania  skutku).  Ta  forma 
usiłowania  możliwa  jest  zarówno  przy  przestępstwach  formalnych  jak  i  materialnych.  Polega  na 
tym, że sprawca jeszcze nie zakończył działania, nie wykonał wszystkich tych czynności, które są 
niezbędne do popełnienia czynu zabronionego. 

o

 

usiłowanie  ukończone  (zupełne)  –  sprawca  zakończył  wszystko  co  miał  do  zrobienia,  nie 
nastąpił  tylko  skutek.  Ta  forma  usiłowania  możliwa  jest  tylko  przy  przestępstwach  materialnych, 
dlatego  że  przy  formalnym  jeżeli  ukończył  wszystko  to  znaczy,  że  przestępstwo  wtedy  jest  już 
dokonane. 

o

 

To rozróżnienie ma znaczenie przy czynnym żalu (odstąpieniu od usiłowania) – ustawodawca daje 
szansę  sprawcy:  możesz  nawet  jakżeś  wszedł  w  tę  fazę  zawsze  karalnego  usiłowania,  jeszcze 
uniknąć odpowiedzialności karnej jeżeli się cofniesz.  



 

Przy  usiłowaniu  nieukończonym  –  tym  cofnięciem  zaprzestanie  dalszych  działań, 
wystarczy odstąpienie od dokonania czynu zabronionego 



 

Przy usiłowaniu ukończonym – skoro zrobiłeś już wszystko, teraz musisz nie dopuścić do 
nastąpienia skutku. 



 

Usiłowanie  dotyczy  wszystkich  form  sprawczych,  czyli  całego  art.  18  par  1  (nie  ma  tu  sporów  w 
doktrynie).  Usiłowanie  może  być  z  tzw.  jednosprawstwa,  współsprawstwa,  sprawstwa  kierowniczego, 
sprawstwa polecającego. Dopóki sprawca wykonujący czyn zabroniony nie dokona czynu zabronionego, to 
wszystkie te osoby (sprawca kierowniczy, polecający, współsprawca) nie mogą odpowiadać za dokonanie, 
odpowiadają  tylko  za  usiłowanie,  nawet  jeżeli  wykonali  wszystko  to  co  do  nich  należało  (zgodnie  z 
podziałem ról zamknęli wszystko co mieli zrobić, ale sprawca wykonujący nie dokonał czynu zabronionego 
z  różnych  powodów)  –  tamci  mogą  odpowiadać  tylko  za  usiłowanie.  Inaczej  przy  podżeganiu  i 
pomocnictwie ale to później. 



 

Z  doświadczenia  egzaminatora  chciałbym  zwrócić  uwagę  jeszcze  na  to,  że  w  tym  drugim  znamieniu  jest 
mowa o bezpośrednim zmierzaniu, to się nam często kojarzy z zamiarem bezpośrednim, a to nie ma z nim 
nic  wspólnego.  Tu  chodzi  o  zaawansowanie  zachowania  człowieka  (strona  przedmiotowa)  a  nie  strona 
podmiotowa.  Strona  podmiotowa  usiłowania  jest  natomiast  jednoznaczna:  zamiar  może  być  z  zamiarem 
bezpośrednim  lub  wynikowym,  chyba  że  czyn  zabroniony  może  być  popełniony  tylko  z  zamiarem 
bezpośrednim. 
 



 

Karalność usiłowania – usiłowanie jest karalne tak samo jak dokonanie. Ustawodawca nie zdecydował 
się  na  pomysły  komisji  ds.  reformy  prawa  karnego,  która  proponowała  2  odstępstwa  1.  Kara  przy 
usiłowaniu nie może przekraczać 2/3 ustawowego zagrożenia i 2. Nie karać usiłowania przy najdrobniejszej 
kategorii przestępstw zagrożonych do 2 lat pozbawienia wolności. To nie zostało przyjęte przez parlament 
i  w  związku  z  tym  mamy  sytuację,  że  usiłowanie  jest  karane  na  równi  z  dokonaniem.  Oczywiście  sąd  w 
ramach  sędziowskiego  wymiaru  kary  niewątpliwie  powinien  uwzględnić  przy  wymiarze  kary  fakt,  że  nie 
doszło  do  zniszczenia  dobra  prawnego,  ale  nie  byłoby  naruszeniem  porządku  prawnego,  gdyby  sąd  przy 
usiłowaniu zabójstwa orzekł dożywotnie pozbawienie wolności. 



 

Usiłowanie  nieudolne  -  obok  usiłowania  określonego  w  paragrafie  1  mamy  jeszcze  jedną  postać 
usiłowania,  które  tu  mimochodem  wspominałem  gdy  omawialiśmy  problem  błędu.  To  usiłowanie,  które 

background image

Postacie stadialne 

 

A. Zoll 

84 

 

określono  w  art.  13  par  2  (usiłowanie  nieudolne)  to  nic  innego  jak  błąd  co  do  znamion  typu  czynu 
zabronionego, tylko błąd działający w odwrotnym kierunku niż ten opisany w art. 28 par 1. Błąd z art. 13 
par 2 – błąd uzasadniający odpowiedzialność, a nie wyłączający czy zmniejszający odpowiedzialność (28 par 
1). Ustawa stanowi, że usiłowanie zachodzi także wtedy gdy sprawca nie uświadamia sobie, gdy dokonanie 
jest  niemożliwe  (sprawca  uroił  sobie  że  dokonanie  jest  możliwe)  ze  względu  na  brak  przedmiotu 
nadającego się do popełnienia na nim czynu zabronionego lub ze względu na użycie środka nienadającego 
się  do  popełnienia  czynu  zabronionego.  Tu  chodzi  o  brak  przedmiotu  czynności  wykonawczej  –  przy 
omawianiu  znamion  w  podziale  analitycznym  znamion  jednym  z  takich  znamion  był  przedmiot  czynności 
wykonawczej  –  ten  przedmiot/osoba  na  którym  sprawca  dokonuje  czynu  zabronionego.  Ten  przedmiot 
może  nie  nadawać  się  do  tego,  ażeby  dokonać  na  nim  zamierzonego  czynu  zabronionego  lub  środek 
którym  posługuje  się  sprawca,  może  być  niezdatnym  środkiem  do  popełnienia  czynu  zabronionego.  W 
polskim kodeksie karnym w  odróżnieniu od wielu ustawodawstw europejskich nie ma tutaj odwrotności 
błędu.  Ustawodawca  zrezygnować  z  karalności  usiłowania  nieudolnego  w  przypadku  takim,  gdy  sprawca 
sobie  uroił  sobie,  że  jest  zdolnym  podmiotem  do  popełnienia  czynu  zabronionego  albo  uroił  sobie,  że 
okoliczności  modalne  (jakie  miałyby  warunkować  popełnienia  czynu  zabronionego)  występują.  Był  taki 
wypadek,  w  którym  sprawca  żyjący  w  separacji  ze  swoją  żoną  doszedł  do  wniosku,  że  należy  zawiązać 
nowy  węzeł  małżeński,  ale  nie  chciał  przeprowadzać  wszystkie  formalności  rozwodowe  –  sfałszował 
dokumenty  i  zawarł  nowy  związek.  To  fałszerstwo  zostało  ujawnione  i  to  jest  inna  sprawa  (za  art.  270 
został oskarżony), ale jest też problem jego odpowiedzialności za bigamię i prokurator go o to oskarżył. 
Okazało się, że ten związek małżeński został rozwiązany, dlatego że jego żona na kilka dni przed zawarciem 
tego  nowego  małżeństwa  zginęła  w  wypadku  samochodowym.  On  o  tym  nie  wiedział,  wobec  tego  uroił 
sobie, że jest osobą zdolną do popełnienia bigamii (przestępstwo indywidualne). On zdolnym do tego nie 
był, był wdowcem od kilku dni. Ta sytuacja z art. 13 par 2 oznacza, że nie może odpowiadać za bigamię. Są 
karniści  którzy  uważają,  że  należy  rozszerzyć  karanie  usiłowania  nieudolnego,  są  też  tacy  którzy  mają 
argumenty przeciwne (do których się przychylam, jeszcze potem o nich powiem). Również jeżeli chodzi o 
środek  –  czynność,  która  została  przez  sprawcę  podjęta  nie  była  zdatną  czynnością  do  dokonania  czynu 
zabronionego – np. sprawca podał środek, który nie był szkodliwy sądząc, że ma do czynienia z trucizną. 
 



 

Odróżnić  trzeba  usiłowanie  nieudolne  od  usiłowania  bezwzględnie  nieudolnego  –  gdy  błąd 
sprawcy wynika (jak to ładnie powiedział Kodeks Makarewicza) „z zabobonu lub ciemnoty”. Jeżeli błąd jest 
wynikiem  jakiegoś  zabobonu  –  nie  wprowadzamy  odpowiedzialności  karnej,  np.  gdy  ktoś  rzuca  uroki  na 
drugą  osobę  sądząc,  że  będą  skuteczne,  wbijają  gwoździe  w  fotografie  –  to  są  działania  niepodlegające 
odpowiedzialności karnej. 
 



 

Problem z oddzieleniem usiłowania nieudolnego od udolnego. Art. 14 par 2 mówi, że w wypadku 
usiłowania  nieudolnego  (inaczej  niż  przy  udolnym)  sąd  wprawdzie  może  wymierzyć  karę  w  granicach 
ustawowego  zagrożenia  taką  jak  za  dokonanie/usiłowanie  zwykłe,  ale  też  może  nadzwyczajnie  złagodzić 
karę,  a  nawet  odstąpić  od  jej  wymierzenia.  Tu  jest  problem  czy  ustawodawca  w  ogóle  określił  karę  za 
usiłowanie  nieudolne  –  pełny  wachlarz:  od  maksimum  ustawowego  zagrożenia  po  odstąpienie  od 
wymierzenia  kary.  W  pełnie  tu  oddał  ustawodawca  sprawcę  do  dyspozycji  sądu.  Z  tego  wynika,  że 
rozgraniczenie usiłowania nieudolnego od udolnego jest niezwykle istotne. Rzucę kilka przykładów, które 
były przedmiotem niedawnego orzecznictwa Sądu Najwyższego. 

o

 

Kazus 1. Włamuje się człowiek z zamiarem kradzieży samochodu do samochodu, ale samochód 
ma  urządzenie  blokujące  i  sprawca  nie  jest  w  stanie  tego  urządzenia  przełamać.  Czy  jest  to 
usiłowanie udolne czy nieudolne kradzieży samochodu. 

o

 

Kazus 2. Sprawca kradnie torebkę, ale w torebce jest karta bankomatowa i on tę kartę wkłada 
do bankomatu, próbuje na chybił-trafił wystukać PIN, po 3 próbach karta mu się blokuje. Czy jest 
to kradzież udolna pieniędzy z konta czy nieudolne usiłowanie. 

o

 

Kazus 3. Panowie chcą okraść wagon kolejowy stojący na bocznicy, włamują się do wagonu i tutaj 
z  rozgoryczeniem  stwierdzają,  że  w  wagonie  są  tokarki  2,5  tony,  a  oni  na  coś  takiego  nie  byli 
przygotowani, tokarek nie biorą. Czy jest to usiłowanie udolne czy nieudolne. 

background image

Postacie stadialne 

 

A. Zoll 

85 

 

o

 

Sąd  Najwyższy  przy  1  i  2  wypadku  przyjął  usiłowanie  nieudolne.  Budzi  to  poważne  wątpliwości. 
Wracam do tego czym jest usiłowanie nieudolne: błędem co do znamion. Sprawca musi błądzić co 
do  desygnatu  opisu  czynu  zabronionego.  W  tych  dwóch  pierwszych  wypadkach  (kradzież 
samochodu  i  pieniędzy  z  bankomatu)  mamy  sytuację,  gdy  nie  ma  żadnego  błędu  po  stronie 
sprawcy  –  to  jest  nieudolność  wykonywania  czynu  zabronionego,  a  nie  usiłowanie 
nieudolne. Nieudolność sprawcy – nie potrafi zrealizować czynu zabronionego, ale to nie znaczy, 
żeby środek nie nadawał się do tego: karta bankomatowa (nawet zabezpieczona) jest właściwym 
środkiem.  Inna  sytuacja:  on  idzie  z  tą  kartą,  ale  właścicielka  torebki  już  wcześniej  zablokowała 
kartę – usiłowanie nieudolne (brak środka) albo próbuje wybrać z konta pieniądze, gdy konto jest 
puste  –  usiłowanie  nieudolne  (brak  przedmiotu  czynności  wykonawczej).  Natomiast  w  naszym 
przypadku mamy usiłowanie udolne, art. 13 par 1 a nie art. 13 par 2. 

o

 

Kazus  4.  Co  zrobić  ze  sprawcą,  który  napadł  drugiego  człowieka  chcąc  go  obrabować  (rozbój 
art. 280 KK). Okazało się, że ten pobity, którego doprowadził do nieprzytomności, ma przy sobie 
aparat  fotograficzny,  zegarek,  kartę  do  bankomatu,  ale  z  pieniędzy  tylko  5zł.  Sprawca  te  5zł 
zostawił. Co to jest? Czy mamy do czynienia z usiłowaniem udolnym czy nieudolnym rozboju? Czy 
jest  tu  dobrowolne  odstąpienie  od  usiłowania  (czynny  żal)?  Tu  SN:  nie  ma  tu  żadnego 
dobrowolnego odstąpienia od usiłowania. Przyjął, że mamy do czynienia z usiłowaniem udolnym – 
było mienie, które mógł zabrać, a to że nie było tego mienia, które on chciał to nie jest to powód 
do przejścia z kwalifikacji usiłowania udolnego do nieudolnego.  



 

Przy usiłowaniu nieudolnym jest możliwość pełnego spektrum wymiaru kary – od granic za dokonanie do 
odstąpienia od wymiar kary. Ustawodawca nie dał tutaj żadnych dyrektyw jak należy odstąpić, Zoll: jest to 
wada, która graniczy z konstytucyjnością tego przepisu. Czy można przyjąć tu pewne wskazówki dla sądu 
kiedy  takie  nadzwyczajne  złagodzenie/odstąpienie  od  wymiaru  kary  jest  możliwe?  Proszę  odróżnić  dwie 
sytuacje: 

o

 

Sytuacja  1  -  sprawca  chce  zabić  drugą  osobę  (otruć  ją)  i  podaje  przez  pomyłkę,  ma 
przygotowaną  truciznę  ale  się  myli  –  zamiast  podania  słoika  z  trucizną  podaje  słoik  neutralny. 
Mieliśmy tu do czynienia z pełnym zagrożeniem bezpieczeństwa tej osoby. Przypadek zdecydował, 
że nie doszło do zabicia. 

o

 

Sytuacja 2 – wnuczek chce przyspieszyć spadek po dziadku, idzie zabić śpiącego dziadka, okazuje 
się, że dziadek 2 godziny wcześniej zmarł. Dziadek do którego strzelił – strzelił do zwłok. Tutaj 
zagrożenie dla tego dobra prawnego nie wystąpiło.  

o

 

Cała sfera naganności jest po stronie sprawcy, to jest jakieś kryterium które powinno być brane 
pod uwagę przy wymiarze kary. W tym 1szym wypadku – o nadzwyczajnym złagodzeniu nie może 
być  mowy.  W  tym  drugim  należałoby  sprawę  inaczej  rozważać.  Tu  jest  pewien  konstytucyjny 
problem z usiłowaniem nieudolnym (art. 31 Konstytucji) – czyn zabroniony wymaga tego, żeby był 
społecznie  szkodliwy,  żeby  stanowił  naruszenie  normy  sankcjonowanej,  a  to  naruszenie  wymaga 
społecznej szkodliwości danego zachowania. Przy usiłowaniu nieudolnym (szczególnie w wypadku, 
kiedy  brak  jest  przedmiotu  do  dokonania  czynu  zabronionego)  –  brak  zagrożenia  dla  dobra 
prawnego.  Gdzie  jest  tu  społeczna  szkodliwość?  To  jest  problem  karalności  usiłowania 
nieudolnego, stąd mój opór żeby tę instytucję jeszcze rozszerzać na błąd co do podmiotu i błąd co 
do  okoliczności  modalnych.  Idziemy  tu  bardziej  w  kierunku  niebezpieczeństwa  sprawcy 
ujawnionego  swoim  zachowaniem  i  to  niebezpieczeństwo  jest  brane  pod  uwagę  jako  podstawa 
odpowiedzialności karnej, a że mamy tu pewne odstępstwo od reguł to nie ulega wątpliwości. 
 



 

Art. 15 KK – Odstąpienie od usiłowania i zapobiegnięcie skutkowi przestępnemu. 

o

 

Ustawodawca  daje  szansę  sprawcy  ze  względów  kryminalno-politycznych:  jeśli  da  się  jeszcze 
uratować  dobro  prawne  to  należy  nie  wprowadzać  takiej  sytuacji,  że  po  przekroczeniu  pewnej 
granicy sprawca  już nie ma  wyjścia.  Tutaj mówimy  do końca – jeśli  jeszcze nie dokonałeś czynu 
zabronionego  możesz  w  ogóle  uniknąć  odpowiedzialności  karnej.  Tu  jest  ważne  czy  mamy  do 
czynienia z usiłowaniem ukończonym czy nieukończonym. Nieukończone – wystarczy, że sprawca 
dobrowolnie odstąpi od usiłowania, ukończone – musi zapobiec wystąpieniu skutku stanowiącego 
znamię czynu zabronionego. 

background image

Postacie stadialne 

 

A. Zoll 

86 

 

„Dobrowolne odstąpienie” – jeżeli sprawca ma świadomość, że może kontynuować działanie, 
ale już nie chce kontynuować, bo ma zamiar, żeby czyn zabroniony w tym momencie nie nastąpił – 
to  możemy  powiedzieć,  że  jest  to  dobrowolne  odstąpienie.  Nie  będzie  dobrowolnym 
odstąpieniem, gdy on orientuje się, że nie ma szans dokonać czynu zabronionego, bo np. policjant 
się  pokazał  w  okolicy  sklepu  do  którego  chce  się  włamać  i  odstępuje  od  włamania  (to  nie  jest 
dobrowolne  odstąpienie)  –  to  odstąpienie  spowodowane  czynnikami  zewnętrznymi.  Natomiast 
jeżeli on z takich czy innych powodów (motyw nie jest tu istotny) decyduje się na odstąpienie w 
sytuacji,  w  której  uświadamia  sobie  możliwość  kontynuowania  działania  –  przyjmujemy 
dobrowolność.  Tak  samo  może  to  zrobić  pod  wpływem  osoby  trzeciej,  np.  jeśli  ktoś  zwróci 
uwagę  sprawcy  na  niewłaściwość  jego  zachowania  zmierzającego  do  dokonania  czynu  i  on  pod 
wpływem  refleksji  odstępuje  to  przyjmujemy,  że  mieliśmy  do  czynienia  z  dobrowolnym 
odstąpieniem  od  usiłowania.  Tak  samo  jeżeli  chodzi  o  zapobiegnięciu  skutkowi  przestępnemu  – 
nie  musi  to  zrobić  sprawca  sam,  np.  chcąc  zabić  sprawca  zranił  drugą  osobę  i  chce  zapobiec 
skutkowi  dzwoniąc  po  pogotowie  –  jest  to  odstąpienie  od  usiłowania  przez  zapobiegnięcie 
nastąpieniu  skutkowi  prawnemu.  Czyli  można  to  zrobić  cudzymi  rękoma  byleby  to  było  z  jego 
inicjatywy.  To  oczywiście  powoduje,  że  ta  bezkarność  usiłowania  dotyczy  tego,  czemu  sprawca 
zapobiegł lub do wystąpienia czego nie dopuścił. Natomiast sprawca będzie odpowiadał za to co 
się  stało  –  usiłując  zabić  drugą  osobę  zranił  ją,  zapobiegł  nastąpieniu  śmierci  –  nie  może 
odpowiadać za usiłowanie, ale będzie odpowiadał za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu (Art. 
156 czy 157). Nie może odpowiadać jednak za to co jest integralnym elementem usiłowania: ktoś 
kto naraził drugą osobę na niebezpieczeństwo usiłując ją zabić i następnie zapobiegł skutkowi, nie 
może  odpowiadać  za  narażenie  na  niebezpieczeństwo,  bo  to  należy  do  usiłowania.  Jeżeli 
ustawodawca przyjmuje tu bezkarność usiłowania, to przyjmuje bezkarność tego wszystkiego co 
na to usiłowanie się składa, czyli też narażenia dobra na niebezpieczeństwo.

 

background image

Postacie stadialne 

 

M. Szewczyk 

87 

 

 26.01.09 

WYKŁAD 14 

 

Temat: Przygotowanie. Sprawcze formy współdziałania.

 

 

Przygotowanie 

 



 

Odpowiedzialność  wychodzi  do  przodu  na  stadia  przed  dokonaniem.  Prof.  Zoll  wykładał  nam  już 
usiłowanie, jako stadium bezpośrednio poprzedzające dokonanie, ale pierwszym etapem stadialnym, który 
pociąga za sobą odpowiedzialność karną jest tzw. przygotowanie (czynności przygotowawcze) – art. 16 KK.  
 



 

Przygotowanie generalnie ze względu na to, że jest to stadium przed usiłowaniem nie jest karalne zawsze. 
Usiłowanie w zasadzie jest karalne zawsze do przestępstw umyślnych i karalne tak jak dokonanie (te same 
sankcje  z  dokonaniem).  Przygotowanie  jako,  że  jest  to  stadium  jeszcze  bardziej  oddalone  od  usiłowania, 
jest karalne tylko wtedy, gdy ustawa wyraźnie tak stanowi. Np. art. 168 KK „Kto czyni przygotowania do 
przestępstwa określonego w art. … podlega karze do 3 lat”. Przygotowanie ma swoją sankcję – sprawca 
jest karany nie tak jak za dokonanie czynu zabronionego, tylko ma swoją sankcję inną, niższą zazwyczaj niż 
dokonanie. Mamy tu tzw. klauzulę zbiorczą „kto czyni przygotowanie”, ale możemy też popatrzeć na art. 
270:  „Kto  w  celu  użycia  za  autentyczny  podrabia  lub  przerabia  dokument  lub  takiego  dokumenty  jako 
autentycznego  używa  podlega  karze.  Art.  270  Par  3  –  kto  czyni    przygotowania  do  przestępstwa 
określonego w Par 1”. Z taką konstrukcją spotkaliśmy się przy odpowiedzialności za występki nieumyślne: 
występek można popełnić także nieumyślnie gdy ustawa tak stanowi. Tu podobnie – musi być szczególna 
regulacja ustawowa dla odpowiedzialności za przygotowanie. 
 



 

Definicja  przygotowania  (art.  16)  –  „przygotowanie  zachodzi  tylko  wtedy,  gdy  sprawca  w  celu 
popełnienia czynu zabronionego podejmuje czynności mające stworzyć warunki do przedsięwzięcia czynu 
zmierzającego bezpośrednio do dokonania, w szczególności w tymże celu wchodzi w porozumienie z inną 
osobą, uzyskuje lub przysposabia środki, zbiera informacje lub sporządza plan działania”. 

o

 

„tylko wtedy” – zdanie w formie implikacji intensywnej, ale ustawodawca nie bardzo ją znał, bo dał 
również klauzulę „w szczególności”, czyli może być jeszcze coś inne niż w przepisie wymienione. 

o

 

„w  celu”  –  przygotowanie  jest  karane  tylko  wtedy  gdy  zachowanie  sprawcy  charakteryzuje 
umyślność  –  umyślność  w  formie  zamiaru  bezpośredniego.  Tam  gdzie  jest  powiedziane  „w 
zamiarze” (jak przy usiłowaniu) bez dookreślenia przyjmujemy definicje zamiaru z  art.  9 par 1 – 
zamiar  bezpośredni  i  ewentualny.  Natomiast  tu  jest  napisane  „w  celu”  co  oznacza,  że 
przygotowanie jest możliwe tylko w zamiarze bezpośrednim. 

o

 

„popełnienia  czynu  zabronionego”  –  czyn  o  znamionach  określonych  w  ustawie,  ustawodawca 
zwraca uwagę na przedmiotową stronę zachowania sprawcy 

o

 

„czynności  mające  stworzyć  warunki  do  przedsięwzięcia  czynu  zmierzającego  bezpośrednio”  – 
tym czynem zmierzającym bezpośrednio jest właśnie usiłowanie, w tym zwrocie mamy pokazany 
ciąg:  przygotowanie  ma  stworzyć  warunki  do  czynu  który  zmierza  bezpośrednio,  czyn,  który 
zmierza bezpośrednio to usiłowanie, a potem mamy ostatnie stadium, czyli dokonanie. Wniosek z 
tego jest taki, że przygotowanie jest to zachowanie zmierzające pośrednio do dokonania. Tu jest 
to rozróżnienie między usiłowaniem a przygotowaniem od strony przedmiotowej (obiektywnej). 

o

 

„wchodzi w porozumienie, uzyskuje lub przysposabia środki, zbiera informacje lub sporządza plan 
działania” – wymienienie tych postaci poprzedzone jest zwrotem „w szczególności”, co oznacza, 
że katalog ten jest otwarty. Generalną cechą wszystkiego ma być to, ażeby to zachowanie sprawcy 
stwarzało  warunki  do  popełnienia  czynu  bezpośrednio  zmierzającego.  Może  ono  przybrać  te 
postacie  o  których  powiedziano,  ale  katalog  ten  nie  jest  zamknięty.  W  kodeksie  karnym  1969 
roku było napisane „i  inne podobne czynności”. Ten zwrot był krytykowany z tego powodu, że 
nakazywał analogię na niekorzyść sprawcy (rozszerzał krąg zachowań które nie są określone). Z 

background image

Postacie stadialne 

 

M. Szewczyk 

88 

 

tego zwrotu „podobne czynności” zrezygnowano i napisano „a w szczególności”. W ten sposób 
wylano dziecko z kąpielą, o „w szczególności” jest jeszcze gorsze. „Podobne” zawężało do tego co 
było  wymienione,  dzisiaj  „w  szczególności”  nic  nie  zawęża,  nie  ma  już  ograniczenia 
podobieństwem.  Podobieństwo  co  prawda  przełamywało  zasadę  nullum  crimen  sine  lege,  ale 
jednak  jakoś  to  zawężało,  a  teraz  mamy  kategorię  zupełnie  otwartą.  Podaje  się  taki  przykład  – 
jeżeli ktoś dla dodania sobie kurażu, myśli sobie ja tej babci nie zaduszę bo staruszka była dobra, 
ale  jak  sobie  strzelił  flaszkę  i  pomyślał  –  tam  się  marnują  różne  dobra,  to  być  może  dokonam 
jednak  tego  przestępstwa,  nie  zabiję,  ale  dokonam  rozboju  i  tak  zrobił.  Wypił  i  przystąpił  do 
dokonania  rozboju.  Czy  to  jest  czynność  zmierzająca  do  dokonania  pośrednio?  Tu  „w 
szczególności”  –  może  podpadać  pod  art.  16,  przy  „podobnym”  nie  można  było  znaleźć 
podobieństwa. Ten stan faktyczny nie mógł być nigdy uznany za przygotowanie na gruncie kodeksu 
1969, natomiast na obecnym kodeksie kwestia jest otwarta.  

o

 

Par 2 – karalne tylko wtedy gdy ustawa tak stanowi i sankcja odwrotnie jak w usiłowaniu nie jest 
taka  jak  za  usiłowanie,  tylko  przewidziana  w  przepisie,  który  statuuje  odpowiedzialność  za 
przygotowanie. 

o

 

 Odpowiedzialność za przygotowanie jest tylko wtedy, gdy sprawca nie przejdzie do następnego 
etapu.  Jeżeli  sprawca  dopuścił  się  już  usiłowania,  nie  może  odpowiadać  za  przygotowanie. 
Usiłowanie konsumuje przygotowanie.  

o

 

Czynny żal skuteczny – nie podlega karze za przygotowanie kto dobrowolnie od niego odstąpił. W 
razie  wejścia  w  porozumienie  jest  dodatkowa  klauzula  –  nie  podlega  karze  nie  tylko  ten  kto 
dobrowolnie odstąpił, ale kto nadto podjął istotne starania do zapobieżenia dokonania.  
 

 

background image

Sprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

89 

 

 

 



 

Istnieje  odpowiedzialność  również  za  współdziałanie  przestępne,  które  może  mieć  albo  postacie  form 
sprawczych (art. 18 par 1) albo postacie form niesprawczych (art. 18 par 1 i 2). 



 

Art.  18  KK  –  sztandarowy  artykuł,  który  trzeba  znać  na  pamięć,  dlatego,  że  każde  słowo  ma  tu  ważną 
treść. 



 

Art. 18 par 1: „Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie 
i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną 
osobę, lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu”. 



 

4 postacie współdziałania sprawczego: 

o

 

Sprawstwo pojedyncze (jednosprawstwo) - „kto wykonuje czyn zabroniony sam” 

o

 

Współsprawstwo - „wspólnie i w porozumieniu z inną osobą” 

o

 

Sprawstwo kierownicze - „kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę” 

o

 

Sprawstwo  polecające  -  „wykorzystując  uzależnienie  innej  osoby  od  siebie,  poleca  jej 
wykonanie takiego czynu” 
 

Jednosprawstwo 

 



 

Gdy  ktoś  wykonuje  czyn  zabroniony  sam.  Sam  sprawca  swoim  zachowaniem  realizuje  znamiona 
czynu  zabronionego.  Art.  18  zawsze  ma  sens  w  odniesieniu  do  przepisów  części  szczególnej,  jest  to 
sprawstwo  zawsze  określonego  czynu  zabronionego,  a  więc  sprawstwo  jest  wtedy,  gdy  sprawca  sam 
realizuje znamiona czynu zabronionego. Były takie teorie które mówiły, kiedy uznamy, że sprawca realizuje 
sam znamiona czynu zabronionego – tych teorii było wiele, ale powiedzmy o najistotniejszych: 

o

 

Teoria  formalno-obiektywna:  sprawcą  jest  ten,  kto  realizuje  znamiona  czynu  zabronionego. 
(Kto zabiera innej osobie cudze mienie). 

o

 

Teoria  subiektywna:  sprawcą  jest  ten,  kto  subiektywnie  jest  przekonany  o  tym,  że  wykonuje 
czyn zabroniony. Ten kto ma tzw. anima auctoris – poczucie, że jest sprawcą tego czynu. 

o

 

Teoria mieszana: zwraca uwagę i na znamiona formalne i na animus auctoris 

o

 

Teoria  materialno-obiektywna:  sprawcą  jest  ten,  kto  w  istotny  sposób  przyczynił  się  do 
zrealizowania czynu zabronionego (od którego wszystko zależało, jego zachowanie było istotnym 
wkładem do popełnienia czynu zabronionego). Ta teoria odgrywa też dużą rolę w orzecznictwie i 
teorii. 

o

 

Ustawodawca  raczej  przychyla  się  do  konstrukcji  formalno-obiektywnej  –  „kto  wykonuje  czyn 
zabroniony  sam”  –  czyli  realizuje  czyn  zabroniony,  ustawodawca  odsuwa  się  od  strony 
subiektywnej.  Co  nie  znaczy,  że  tamte  teorie  nie  odgrywają  roli,  Sąd  Najwyższy  przychylał  się 
czasem do tych pozostałych teorii 

 

Współsprawstwo 

 



 

Istotą współsprawstwa są 2 elementy 

o

 

Subiektywny (podmiotowy) – porozumienie 

o

 

Obiektywny (przedmiotowy) – wspólne wykonywanie czynu zabronionego 
 



 

Porozumienie  jest  tym  najistotniejszym  elementem,  bo  wyznacza  granicę  odpowiedzialności 
współsprawców.  Porozumienie  kieruje  odpowiedzialność  współsprawców  –  współsprawcy  odpowiadają 
tylko za to, co objęli porozumieniem (na co wyrazili zgodę), bowiem konsekwencją współsprawstwa jest 
to,  że  generalnie  niezależnie  od  tego  jaka  była  rola  w  realizacji  czynu  zabronionego  poszczególnych 
współsprawców to każdy odpowiada za wszystko co było objęte porozumieniem. Jeżeli mamy do czynienia 
z rozbojem i umówili się, że jeden dokona przemocy na osobie, a dugi będzie zabierał mienie, to każdy z 
nich będzie odpowiadał za rozbój (całość), dlatego że to było objęte porozumieniem. Skoro porozumienie 
jest granicą odpowiedzialności, to współsprawcy nie odpowiadają za to co inny współsprawcy zrobił poza 

SPRAWCZE FORMY WSPÓŁDZIAŁANIA 

background image

Sprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

90 

 

porozumieniem – współsprawcy nie odpowiadają za eksces któregokolwiek ze współsprawców. Jeżeli ktoś 
„przedobrzy”, to na własny rachunek. Wtedy ten kto przekroczy granice porozumienia odpowie za to co 
zrobił, a pozostali współsprawcy tylko za to, co było objęte porozumieniem. Stąd to kreatywne znaczenie 
porozumienia co do popełnienia czynu zabronionego. 

Forma porozumienia – jest obojętna, nie musimy iść do notariusza ; > Obojętna byleby z niej 
wynikało  jednoznacznie  na  co  się  współsprawcy  umawiają.  Jest  to  ważne,  bo  porozumienie 
oznacza granice odpowiedzialności. Może być ustne, pisemne, konkludentne, wynikające z całości 
sytuacji, ale musi być to tak, żeby z niego wynikało czego porozumienie dotyczy. 
 



 

Wykonanie czynu zabronionego: 

o

 

Każda  forma  współsprawstwa  jest  wykonaniem  czynu  zabronionego.  Różnica  tylko  polega  na 
sposobie wykonania: 



 

Jednosprawca –  wykonując sam 



 

Współsprawca -  wykonując wspólnie i w porozumieniu 



 

Kierowniczy – wykonuje czyn kierując 



 

Polecający – wykonuje polecając 

o

 

W  oparciu  o  ten  element  element  przedmiotowy  wykonywania  mówi  się  o  4  postaciach 
współsprawstwa: 



 

Sprawstwo równoległe (wielosprawstwo): 

 

charakteryzuje  się  porozumieniem  oraz  tym,  że  każdy  ze  współsprawców 
realizuje  wszystkie  znamiona  czynu  zabronionego.  Jeżeli  współsprawstwo 
kradzieży,  to  każdy  zabiera  równolegle  innej  osobie  mienie,  z  tymże  ich 
działalność jest jednak powiązana porozumieniem.  

 

Ta  postać  sprawstwa  równoległego  pokrywa  się  z  konstrukcją  sprawstwa  ko 
incydentalnego. Przykład: jest plac budowy, wiadomo, że w sobote po południu 
wszyscy  strażnicy  mają  ograniczoną  zdolność  rozpoznania  znaczenia  czynu  i 
pokierowania  swoim  postępowaniem,  w  związku  z  tym  kilka  osób  wpadło  na 
pomysł,  że można by wtedy coś z tego placu budowy zabrać, wszyscy wpadli na 
taki  sam  pomysł,  ale  wszyscy  osobno,  każdy  ukradł  co  mu  było  potrzebne  ale 
bez  porozumienia  –  każdy  odpowiada  za  to  co  ukradł.  Natomiast  przy 
wielosprawstwie gdyby działalni w porozumieniu i ustalili co kto będzie wynosił, 
to przy wielosprawstwie – każdy odpowiada za wszystko. 



 

Sprawstwo dopełniające (współsprawstwo właściwe): 

 

Polega  na  tym,  że  jeden  ze  współsprawców  wykonuje  część  jakiegoś  czynu 
zabronionego,a drugi część, np. przy włamaniu umówili się tak, że jeden jest silny 
to  wyważy  drzwi,  a  drugi  jest  smukły  więc  się  będzie  po  cichu  kradł  –  jeden 
uzupełnił  drugiego  jeśli  chodzi  o  realizację  znamion  –  jeden  zniszczył  drzwi,  a 
drugi zabrał, ale każdy z nich odpowiada za kradzież z włamaniem albowiem było 
to objęte poruzmieniem. 

 

Sprawstwo  wg  teorii  materialno-obiektywnej:  współsprawcą  ten  kto  w  istotny 
sposób  przyczynił  się  do  zrealizowania  czynu  zabronionego,  ale  sam  znamion 
czynu zabronionego nie realizował, sam nie kradł,  ale tej  kradzieży by nie było 
gdyby  nie  on.  Klasycznym  przykładem  jest  stanie  na  czatach.  Pytanie  za  co  on 
odpowiada? Gdyby na tych czatach nie stał i nie dawał im sygnału to ten rozbój 
mógłby  się  nie  dokonać.  Sam  nie  realizował  znamion,  ale  w  istotny  sposób 
przyczynił  się  do  realizacji  czynu  zabronionego.  Tutaj  w  teorii  pojawia  się 
dyskusja  czy  jest  to  pomocnictwo  czy  współsprawstwo.  O  tym  będzie 
decydował  stopień  przyczynienia  się,  elementem  rozgraniczającym  jest,  czy 
będzie  miał  równy  udział  w  łupach  (będzie  mówił  o  tym  jeszcze  profesor  przy 
wykładzie z pomocnictwa). 
 
 

background image

Sprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

91 

 



 

Współsprawstwo sukcesywne: 

 

Ktoś  włącza  się  sukcesywnie  do  już  toczącego  się  czynu  zabronionego,  a  więc 
sprawca/współsprawcy są już na etapie popełnienia czynu zabronionego, a on w 
pewnym momencie do nich dołącza. Powstaje pytanie za co on odpowiada, czy 
za  to  co  wszyscy  zrobili  czy  tylko  za  to  co  stało  się  po  włączeniu  się  jego  do 
popełnienia jego czynu. Były kiedyś co najmniej 2 teorie (jedni że nie może za to 
co wcześniej, drudzy że może bo się włączył). W tej chwili przyjmuje się, że w 
przypadku  współsprawstwa  sukcesywnego  współsprawca,  który  się  dołączył, 
odpowiada  od  tego  momentu,  od  którego  się  włączył  do  popełnienia  czynu 
zabronionego. Klasyczny przykład: sprawcy  dokonywali włamania  do hali, która 
była wielkim magazynem. Wyważyli drzwi. Sprawca rzucił się na gotowe i włączył 
się tylko do rozkradania. Czy ci co się potem włączyli odpowiadają za kradzież 
czy  kradzież  z  włamaniem?  Oni  nie  brali  udziału  we  włamaniu,  ale  już  było 
wszystko otwarte – przy takim stanie faktycznym ci którzy dokonali włamania i 
kradli – kradzież z włamaniem, a ci którzy potem doszli – odpowiadają tylko za 
kradzież.  A  więc  przy  współsprawstwie  sukcesywnym  zasadą  jest,  że  każdy 
odpowiada  za  to  co  zrealizował,  chyba  że  było  to  objęte  wcześniejszym 
porozumieniem,  czyli  umówili  się  wcześniej  że  Władek  ze  Staszkiem  przyjdą 
wcześniej a Krzysiek potem dołączył – wtedy odpowiadają za wszystko co było 
objęte porozumieniem/ 



 

Współsprawstwo konieczne – pewien typ przestępstwa może być zrealizowany tylko 
w konfiguracji wieloosobowej. Np. art. 258 „Kto bierze udział w zorganizowanej grupie 
albo w związku mającym na celu przestępstwo”.  Ze znamion tego przestępstwa wynika 
konieczność  konfiguracji  wieloosobowej.  Art.  223  „Kto  wspólnie  i  w  porozumieniu  z 
innymi osobami dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego”. 
 



 

Czy przestępstwa nieumyślne mogą być popełnione w postaci współsprawstwa? TAK. Musimy 
się  zastanowić  czego  będzie  dotyczyło  porozumienie  przy  przestępstwach  umyślnych  a  czego  przy 
nieumyślnych. Musimy wrócić do art. 9 par 1 i 2. 

o

 

Przy przestępstwach umyślnych – porozumienie musi dotyczyć zamiaru sprawców. 

o

 

Przy  przestępstwach  nieumyślnych  –  porozumienie  musi  dotyczyć  zachowania 
nieostrożnego,  zachowania  które  narusza  zasady  prawidłowego  obchodzenia  się  z  dobrem 
prawnym.  Przy  przestępstwach  nieumyślnych  porozumienie  musi  dotyczyć  zachowania  w 
rozumieniu art. 9 par 2. Przykład: robotnicy pracowali na dachu, układali belki stropowe i układali 
belkę która musiała wychodzić poza gabaryt domu i w związku z tym należało ostrzec żeby w tym 
momencie przechodnie/inni robotnicy nie przechodzili w tym czasie bo może się ta belka zsunąć, 
ale powiedzieli sobie, że raczej nic się nie stanie, ale stało się – belka spadła i zraniła mocno innego 
górnika.  Oni  nie  chcieli  nikomu  zrobić  nic  złego,  ale  swoim  zachowaniem  naruszyli  zasady 
ostrożności w granicach art. 9 par 2 – za następstwa które mogli lub powinni przewidzieć. 

 
 

Sprawstwo kierownicze 

 



 

„Kto  kieruje  wykonaniem  czynu  zabronionego  przez  inną  osobę”  –  kreatywnym  momentem 
odpowiedzialności za sprawstwo kierownicze jest „kto kieruje” 



 

Sprawstwo  i  współsprawstwo  było  zachowaniami,  w  których  mówiąc  kolokwialnie  sprawcy  „własnymi 
rękami” realizowali czyn zabroniony w całości lub częściowo. Natomiast przy sprawstwie kierowniczym i 
sprawstwie  polecających  dokonują  czynu  zabronionego  „cudzymi  rękami”,  sami  nie  realizują  znamion 
natomiast kierują bądź polecają komu innemu.  



 

Największy spór dotyczy tego co rozumiemy przez słowo „kieruje” – przyjmuje się, że kierowanie polega 
na panowaniu nad przebiegiem akcji przez cały czas. Jest momentem stymulującym akcję, kształtującym jej 

background image

Sprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

92 

 

przebieg,  decydującym  o  początku  i  o  końcu,  bądź  decydującym  o  modyfikacji  akcji  w  trakcie  czynu 
zabronionego, czyli kierowanie w najszerszym tego słowa znaczeniu: 

o

 

rozpoczęcie realizacji znamion 

o

 

kontrolowanie realizacji przy możliwości jej modyfikacji 

o

 

decydowanie o przerwaniu bądź zakończeniu akcji 



 

Są orzeczenia SN dotyczące rozróżnienia sprawstwa kierowniczego od czynności organizacyjnych: 

o

 

Sytuacja taka, że ktoś zaplanował całą akcję: „rozpoczniecie to w sobotę o 9 rano, robicie to i to, 
zakończycie gdy zrobicie to i to, potem przywieziecie towar i przebierzecie. Proszę to robić bez 
ofiar.  W  czasie  akcji  proszę  się  ze  mną  nie  komunikować.”  Wszystko  zostało  opracowane,  ale 
wykonujący zostali pozostawieni samemu sobie w trakcie akcji. 

o

 

Mała modyfikacja – ten mówi róbcie to i to, ja jestem cały czas do waszej dyspozycji, proszę się ze 
mną  kontaktować,  na  bieżąco  będę  podejmował  decyzję  –  tu  jest  rozróżnienie  pomiędzy 
sprawstwem kierowniczym a działalnością organizacyjną. Zgodzono się, że „kto kieruje”, czyli cały 
czas panuje nad przebiegiem czynu zabronionego. Jeżeli ktoś zaplanował wszystko, a potem powie 
„nie kontaktujcie się” – nie jest sprawcą kierowniczym. 



 

Sprawca kierowniczy sam nie realizuje znamion, ale żeby bym sprawcą kierowniczym muszą być spełnione 
2 płaszczyzny: 

o

 

Płaszczyzna subiektywna – sprawstwo kierownicze musi się charakteryzować po stronie sprawcy 
kierowniczego wolą realizacji znamion i świadomością o tym, że panuje nad przebiegiem akcji. 

o

 

Płaszczyzna  obiektywna  –  kierowanie  czymś,  co  obiektywnie  realizuje  znamiona  czynu 
zabronionego.  



 

Sprawca kierowniczy nie odpowiada za to, co ci którym kieruje zrobili ponad to, czym on kieruje. Sprawca 
kierowniczy nie odpowiada za eksces wykonawców, tylko za to, czym kieruje.  



 

Podobnie  jak  przy  współsprawstwie  możliwe  jest  sprawstwo  kierownicze  przestępstw  nieumyślnych  – 
sprawca kieruje nieostrożnym zachowaniem w rozumieniu art. 9 par 2. 

 

Sprawstwo polecające 

 



 

Również forma „cudzymi rękami” – sam sprawca polecający nie realizuje znamion czynu, natomiast poleca 
innej osobie wykorzystując uzależnienie. 



 

Elementami konstytutywnymi sprawstwa polecającego jest to, że: 

o

 

Polecenie - poleca dokonanie czynu zabronionego – jest to formuła kategoryczna, mówi się, że 
jest to coś więcej niż nakłania (jak przy podżeganiu), ale czymś mniej niż wydaje rozkaz. 

o

 

Uzależnienie - wykorzystuje uzależnienie innej osoby od siebie – to uzależnienie ustawodawca 
nie  określił,  wszystko  jedno  jakie,  byleby  był  taki  stosunek,  że  sprawca  polecający  zdawał  sobie 
sprawę  z  tego,  że  osoba  której  poleca  jest  w  jakikolwiek  sposób  od  niego  uzależniona 
(uzależnienie służbowe, ale wystarczy czysto emocjonalne).  



 

Czym się różni sprawstwo kierownicze od polecającego 

o

 

Jedno i drugie jest popełnieniem czynu zabronionego „cudzymi rękami” 

o

 

Przy sprawstwie kierowniczym sprawca kierowniczy panuje nad przebiegiem 

o

 

Przy sprawstwie polecającym – sprawca polecający powie: „nie obchodzi mnie jak to zrobisz, byle 
to  było  zrobione”  –  tu  sprawca  panuje  jedynie  nad  uzależnieniem  innej  osoby,  ale  nie  nad 
przebiegiem. 

 



 

Wszystkie te postacie sprawcze są równorzędnymi postaciami popełnienia czynu zabronionego, w związku 
z tym w kwalifikacji czynu musi znaleźć odbicie to jaka to jest postać popełnienia czynu i jakiego czynu ta 
postać dotyczy. Przyjmuje się, że jeżeli mamy do czynienia: 

o

 

Jednosprawstwem  –  nie  piszemy  nic,  np.  sprawca  popełnił  czyn  zabroniony  z  art.  148.  To  jest 
znak, że sprawca działał sam. 

o

 

Współsprawstwo – popełnił przestępstwo z art. 148 w zw. z art. 18 par 1. Przy tych postaciach 
(identycznie  przy  podżeganiu  i  pomocnictwie)  –  zawsze  musi  być  kumulatywna  kwalifikacja 
wskazująca na to kim w popełnieniu tego czynu zabronionego był sprawca. 

background image

Sprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

93 

 

 



 

Orzeczenia SN: 

o

 

„Istotą współsprawstwa w ujęciu art. 18 jest oparte na porozumieniu, współdziałaniu dwóch lub 
więcej  osób  z  których  każda  obejmuje  swoim  zamiarem  urzeczywistnienie  wszystkich 
przedmiotowych znamion czynu” 

o

 

„Obiektywnym  elementem  współsprawstwa  jest  nie  tylko  wspólna  w  sensie  przedmiotowym 
realizacja znamion określonych w odpowiednim przepisie tzw. czynności czasownikowej [kradnie, 
zabija,  bije,  znieważa],  lecz  także  sytuacja,  która  charakteryzuje  się  tym,  że  czyn  jednego 
współsprawcy stanowi dopełnienie czynu drugiego współsprawcy  albo popełnione przestępstwo 
jest  wynikiem  czynności  przedsięwziętych  przez  współsprawców  w  ramach  dokonanego  przez 
nich podziału ról przestępczej akcji. (współsprawstwo dopełniające)” 

o

 

„Subiektywnym elementem, a zarazem warunkiem koniecznym współsprawstwa jest porozumienie 
oznaczające  nie  tylko  wzajemne  uzupełnienie  przez  wszystkich  współsprawców  woli  popełnienia 
przestępstwa, lecz także świadome współdziałanie co najmniej dwóch osób w akcji przestępczej. 
Porozumienie  jest  tym  czynnikiem  podmiotowym,  które  łączy  w  jedną  całość  wzajemnie 
dopełniające  się  przestępne  działania  kilku  osób  co  w  konsekwencji  pozwala  przypisać  każdej  z 
nich  również  i  tę  czynność  sprawczą,  którą  przedsięwzięła  inna  osoba  działająca  świadomie  w 
popełnieniu przestępstwa. 

o

 

„Przy  przestępstwie  rozboju  nie  jest  ważne  to,  który  ze  współsprawców  używał  lub  groził 
natychmiastowym użyciem gwałtu na osobie, a który zabierze jej mienie w celu przywłaszczenia – 
wystarczy, że każdy z nich akceptował spełnienie wszystkich ustawowych znamion tego czynu”. 

o

 

„Współsprawstwo  w  razie  popełnienia  kradzieży  z  włamaniem  zachodzi  również  wówczas,  gdy 
zgodnie z porozumieniem tylko jeden ze sprawców usuwa przeszkodę do dokonania kradzieży, a 
pozostali sprawcy następnie współdziałają w zaborze mienia”. 

o

 

W  zasadzie  panuje  teoria  formalno-obiektywna:  „W  myśl  tej  koncepcji  współsprawstwem  jest 
oparte  na  porozumieniu  wspólne  wykonanie  czynu  zabronionego,  które  charakteryzuje  się 
odgrywaniem  istotnej  roli  w  procesie  realizacji  ustawowych  znamion  czynu  zabronionego  po 
stronie  każdego  z  współsprawców.  Rzecz  prosta,  współsprawcą  będzie  osoba,  która  w 
porozumieniu  z  innymi  osobami  realizuje  całość  lub  część  czynu  zabronionego.  Będzie  nim 
jednakże  też  ta  osoba,  która  wprawdzie  nie  wykonuje  czynności  odpowiadającej  znamieniom 
czasownikowym  danego  czynu,  ale  której  zachowanie  uzgodnione  ze  wspólnikami,  stanowi 
istotny wkład w realizację wspólnego przedsięwziętego zachowania.” 
 



 

Tutaj jak profesor przejdzie do podżegania i pomocnictwa, zajdą duże podobieństwa, które trzeba będzie 
rozdzielić,  albowiem  sprawstwo,  podżeganie  i  pomocnictwo  to  są  trzy  samodzielne  rodzaje  popełnienia 
czynu zabronionego. Różne teorie: 

o

 

Kiedyś była istotna tzw. teoria udziału w cudzym przestępstwie (Teilnahmen) – polegało to 
na tym, że co prawda wyróżniało się sprawcę, podżegacza i pomocnika, ale podżegacz i pomocnik 
brał udział w przestępstwie sprawcy, a więc byt podżegania i pomocnictwa był uzależniony od bytu 
sprawcy  –  jeżeli  sprawca  nie  popełniał  przestępstwa  nie  było  odpowiedzialności  podżegacza  i 
pomocnika. Tą konstrukcję zarzucono.  

o

 

Równolegle  z  tą  konstrukcją    była  tzw.  konstrukcja  sprawstwa  jednolitego  –  co  prawda  są 
trzy  postacie,  ale  każda  postać  jest  postacią  sprawczą,  czyli  podżeganie  to  było  sprawstwo 
polegające na nakłanianiu, pomocnictwo – sprawstwo polegające na ułatwianiu. Sprawstwo sensu 
stricte  –  sprawstwo  w  którym  realizowały  się  znamiona  czynu.  Każde  z  nich  było  samodzielną 
postacią sprawstwa.  

o

 

W  konsekwencji  tych  różnych  teorii  powstała  konstrukcja  polska  –  tzw.  polska  konstrukcja 
podżegania i pomocnictwa, opracowana przez prof. Makarewicza (twórcę kodeksu karnego z 
1932  roku)  i  ta  konstrukcja  bazująca  w  części  na  konstrukcji  norweskiej  Geitsa  zakładała,  że 
sprawstwo,  podżeganie  i  pomocnictwo  są  trzema  niezależnymi  od  siebie  postaciami  popełnienia 
przestępstwa.  Podżegacz/pomocnik  nie  bierze  udziału  w  przestępstwie  sprawcy  tylko  popełnia 
swoje  przestępstwo.  Podżegacz  pomocnik  nie  jest  sprawcą  jak  w  przypadku  sprawstwa 

background image

Sprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

94 

 

jednolitego,  tylko  jest  podżegaczem/pomocnikiem  i  każdy  z  nich  popełnia  swoje  własne 
przestępstwo.  Ale  jakieś  odpryski  tych  2  teorii  (udziału,  sprawstwa  jednolitego)  pozostały  w 
konstrukcji  współsprawstwa  podżegania  i  pomocnictwa:  wg  polskiej  konstrukcji  podżeganie, 
pomocnictwo i sprawstwo są oddzielnymi formami popełnienia przestępstwa, tylko różnią się od 
sprawstwa jednolitego tym, że nie są postaciami sprawczymi tylko mają swój byt. Podżegacz nie 
jest sprawcą nakłaniania tylko podżegaczem. Pomocnik – pomocnikiem. Sprawca-sprawcą. Teoria 
udziału  w  cudzym  przestępstwie  (teoria  akcesoryjności)  ma  swoje  odbicie  jednak  w  art.  22  – 
„jeżeli  czynu  zabronionego  tylko  usiłowano  dokonać,  podmiot  określony  w  paragraf  2  i  3 
(podżegacz i pomocnik) odpowiada jak za usiłowanie” – czyli jednak ta zależność zostaje, dopóki 
przestępstwa sprawca nie dokonał, to podżegacz i pomocnik odpowiada jak za usiłowanie, to jest 
ten relikt teorii akcesoryjności (ale to szczegółowo będzie omawiał jeszcze profesor Zoll).  

 

 

 

02.03.09 

WYKŁAD 15 

 

Temat: Sprawcze formy współdziałania cz 2. Niesprawcze formy współdziałania 
przestępnego. 

 



 

Na ostatnim wykładzie prof. Szewczyk mówiła o sprawstwie, ja krótko nawiąże do tego tematu, trochę aby 
przypomnieć, trochę bo będę do tego nawiązywał przy niesprawczych formach współdziałania. 



 

Współdziałanie w dokonaniu czynu zabronionego jest rozwiązywane w różny sposób, wg różnych modeli, 
2 podstawowe modele odpowiedzialności za współdziałanie w dokonaniu czynu zabronionego: 

o

 

1  model  udziału  w  cudzym  przestępstwie  –  historycznie  starszy,  często  występujący  w 
ustawodawstwie  europejskim.  Struktura  jest  taka:  mamy  osobę,  która  swoim  zachowaniem 
realizuje  znamiona  typu  czynu  zabronionego,  to  jest  sprawca.  Osoby,  które  współdziałają  w 
dokonaniu tego czynu biorą udział w tym przestępstwie dokonanym przez sprawcę. Mamy tu do 
czynienia z wmontowaną w ten model akcesoryjnością (zależnością) tej głównej postaci i od niej 
zależnością  tych  postaci  wtórnych,  które  jedynie  biorą  udział  w  jego  przestępstwie.  Przy  tym 
modelu  mamy  1  przestępstwo  dokonane  przez  sprawcę.  Pozostałe  osoby,  które  będą  ponosiły 
odpowiedzialność karną, brały udział w tym przestępstwie (te inne osoby to podżegacz i pomocnik 
– osoba która nakłaniała sprawcę do dokonania czynu zabronionego chcąc aby ona go dokonała, 
lub  osoba  która  ułatwiała  dokonanie  takiego  czynu  sprawcy).  Z  tym  modelem  wiąże  się  szereg 
problemów, właśnie z kwestią zależności odpowiedzialności osoby  biorącej udział w popełnieniu 
przestępstwa  od  odpowiedzialności  tego,  który  przestępstwo  dokonywał.  Jeśli  jest  to  udział  w 
przestępstwie  sprawcy  to  co  zrobić,  jeżeli  z  takich  czy  innych  powodów  (związanych  z 
indywidualną odpowiedzialnością sprawcy) on za przestępstwo odpowiadać nie może (jest osobą 
nieletnią, niepoczytalną, bądź też z innych powodów wykluczających odpowiedzialność karną). Co 
z tymi, którzy brali udział w jego przestępstwie?  



 

Jeżeli  staniemy  na  stanowisku  tzw.  skrajnej  akcesoryjności  to  powiemy,  że  w  ogóle  nie 
było przestępstwa, bo sprawca z uwagi na brak winy przestępstwa nie popełnił, w takim 
razie  i  tamte  osoby  nie  mogłyby  odpowiadać.  Zoll:  oczywiście  taki  wniosek  jest  nie  do 
przyjęcia  z  punktu  widzenia  polityczno-kryminalnego,  nie  ma  powodu,  ażeby 
podżegacz/pomocnik  mieliby  nie  odpowiadać  z  tego  powodu,  że  sprawca  jest  nieletni, 
wręcz  przeciwnie,  ta  naganność  czynu  podżegacza/pomocnika  w  tej  sytuacji  rysuje  się 
znacznie poważniej.  



 

Obecnie  w  tych  ustawodawstwach,  które  stoją  na  gruncie  udziału  w  cudzym 
przestępstwie  (szczególnie  w  ustawodawstwie  niemieckim)  mamy  tzw.  ograniczoną 
akcesoryjność,  czyli  odpowiedzialność  podżegacza/pomocnika,  tych  osób,  które  biorą 

background image

Sprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

95 

 

udział w przestępstwie sprawcy, zależą od dokonania przez sprawcę czynu bezprawnego 
(czyli  mamy  dokonanie  albo  usiłowanie  zrealizowane  przez  sprawcę  –  to  już  to  jest 
podstawą do pociągnięciu do odpowiedzialności tych, którzy brali udział w przestępstwie 
sprawcy).    Odpowiedzialność  tych  osób  już  nie  zależy  od  winy  sprawcy  wykonującego 
czyn zabroniony. 
 

o

 

2 model jednolitego sprawstwa – występuje dzisiaj w ustawodawstwie austriackim, włoskim, 
duńskim.  Wg  tej  koncepcji  każdy  kto  współdziała  w  dokonaniu  czynu  zabronionego  jest  jego 
sprawcą  i  tu  nie  wyróżnia  się  poszczególnych  figur  w  postaci  sprawstwa,  podżegania  czy 
pomocnictwa  –  tu  każdy  jest  sprawcą,  sprawstwo  czynu  zabronionego  może  nastąpić  w  postaci 
nakłaniania jak również w formie przyczynienia się do dokonania tego czynu zabronionego (to co 
my nazywamy pomocnictwem kodeks  austriacki nazywa  przyczynieniem się do dokonania czynu 
zabronionego przez daną osobę) – wszystkie te figury nazywamy sprawstwem odpowiedzialność 
każdej z tych osób jest niezależna od innych osób (brak akcesoryjności).  
 



 

3  model  polski  postaci  zjawiskowych  przestępstwa  -  rodzi  się  koncepcja  która  w  literaturze  nosi 
nazwę  polskiej  koncepcji  odpowiedzialności  za  podżeganie  i  pomocnictwo  –  zbudowana  przez 
Makarewicza,  twórcę  kodeksu  karnego  z  1932.  Makarewicz  wychodzi  z  takich  założeń,  że  mamy  do 
czynienia z postaciami zjawiskowymi popełnienia przestępstwa (w tym punkcie jest bliski teorii jednolitego 
sprawstwa) – każda z tych osób: sprawca, podżegacz i pomocnik są sprawcami sensu largo. Czyli tutaj jest 
zgodność  z  tym  co  mamy  w  kodeksie  austriackim.  Różnica  u  Makarewicza  jest  taka,  że  wprowadza  on 
definicje podżegania i pomocnictwa: to jest co innego niż sprawstwo sensu stricte, to są odmienne formy, 
ale formy popełnienia  czynu  zabronionego. Czyli zabójstwo można popełnić przez sprawstwo ale i przez 
podżeganie do zabójstwa jak i pomocnictwo do zabójstwa. Co u Makarewicza jest absolutnie nowego do 
teorii  udziału  w  cudzym  przestępstwie  i  teorii  jednolitego  sprawstwa  –  całkowite  zerwanie  z 
akcesoryjnością idące tak daleko, że wg Makarewicza odpowiedzialność podżegacza czy sprawcy, nie jest 
zależna w ogóle od tego czy ten kto miał być sprawcą w ogóle zaczął przystępować do zrealizowania czynu 
zabronionego, podżegacz i pomocnik już odpowiadają nawet w sytuacji, w której de facto nie mieliśmy do 
czynienia  z  żadnym  sprawstwem  –  mamy  tu  pełną  niezależność  odpowiedzialności  tych  2  form 
współdziałania w dokonaniu czynu zabronionego.  

Taka krótka ocena tych koncepcji, a w szczególności skoncentruje się na ocenie koncepcji Makarewicza: ona 
przez długie lata była podkreślana jako wkład doktryny polskiej w rozwój prawa karnego, ale dzisiaj patrzymy na 
tę  koncepcję  postaci  zjawiskowych  przestępstwa  w  wykonaniu  Makarewicza  mocno  krytycznie.  Jeżeli  się 
postudiuje dokładnie to co napisał Makarewicz  i to co było w jego wypowiedziach – to widzimy, że w wielu 
punktach  mamy  tu  albo  znaki  zapytania  albo  wręcz  stwierdzamy  pewną  niekonsekwencję.  W  szczególności 
musimy sobie postawić pytanie kiedy jest popełnione podżeganie/pomocnictwo/sprawstwo? Wszystkie te formy 
mają być w pełnie niezależne. 



 

Popełnione  przestępstwo  w  postaci  sprawstwa  –  nie  ma  wątpliwości:  sprawstwo  dokonane  wtedy  gdy 
zrealizowane są przez daną osobę znamiona czynu zabronionego. Popełnione szerzej możemy powiedzieć, 
gdy  dana  osoba  przekroczy  granicę  usiłowania  (czyli  zmierza  bezpośrednio  ku  dokonaniu  czynu 
zabronionego). 
 



 

A  kiedy  podżeganie/pomocnictwo?    Jeżeli  stać  na  stanowisku  takim  jak  przyjął  Makarewicz,  że  to  są 
postacie zjawiskowe popełnienia przestępstwa np. zabójstwa to trzeba by było powiedzieć w ten sposób: w 
takim razie tak samo, bo trudno by było powiedzieć, że podżegacz popełnił zabójstwo jeżeli w ogóle nie 
było usiewanego zabójstwa, trudno powiedzieć ze pomocnik popełnił zabójstwo przez pomocnictwo jeżeli 
nic  nikomu  nie  groziło,  bo  nikt  nie  przystąpił  do  realizacji  znamion  tego  czynu.  Ale  przepis  w  kodeksie 
Makarewicza  brzmiał  wyraźnie:  „Odpowiada  za  podżeganie  i  pomocnictwo  podżegacz  i  pomocnik 
niezależnie  od  odpowiedzialności  sprawcy  albo  tego  kto  czyn  zabroniony  miał  dokonać.”  Czyli  również 
odpowiadają wtedy, kiedy w ogóle czynu zabronionego nie dokonano. Wobec tego należy powiedzieć, że 
podżeganie/pomocnictwo jest dokonane w innym czasie: w czasie, którym podżegacz zakończył nakłanianie 

background image

Sprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

96 

 

a pomocnik, gdy zakończył udzielanie pomocy – jeżeli tak, to w takim razie nie można powiedzieć, że to są 
postacie  zjawiskowe  tego  przestępstwa,  do  którego  nakłaniali/udzielali  pomocy.  Tu  mamy  jakąś  bardzo 
poważną niekonsekwencję w koncepcji Makarewicza. 
 



 

Do  tego  ta  koncepcja  prowadzi  do  bardzo  trudnych  do  rozstrzygnięcia  problemów  (zresztą  rozwiązanie 
austriackie tego jednolitego sprawstwa ma pewne problemy) – problem przestępstw indywidualnych (takie 
przestępstwa,  gdzie  ustawodawca  ogranicza  krąg  zdolny  do  popełnienia  danego  czynu  zabronionego 
podmiotu  –  krąg  ograniczony  szczególnymi  znamionami  charakteryzującymi  nam  osobę  sprawcy).  Jeżeli 
teraz tak jak to mówi koncepcja jednolitego sprawstwa: każdy z nich jest sprawcą czynu zabronionego – 
powstaje  pytanie,  czy  jeżeli  chodzi  o  czyn  zabroniony  charakteryzujący  się  ograniczonym  kręgiem 
podmiotów to w takim razie czy każda z tych osób musi mieć tę cechę wymaganą przez ustawodawcę od 
sprawcy  czy nie? Austriacki kodeks rozwiązuje to w ten sposób (paragraf 14 tego kodeksu): w wypadku 
przestępstw  indywidualnych  wystarczy,  że  jeden  ze  współdziałających  posiada  tę  cechę  –  wtedy  wszyscy 
mogą  ponosić  odpowiedzialność  za  przestępstwo  indywidualne,  które  wspólnie  dokonali.  W  kodeksie 
Makarewicza  na  ten  temat  nie  było  w  ogóle  mowy  i  stąd  powstał  zasadniczy  problem:  co  robić  z 
odpowiedzialnością  podżegaczy/pomocników  za  przestępstwa  indywidualne.  Skoro  mieli  to  być  sprawcy 
sensu  largo,  to  można  sensownie  zadać  pytanie  czy  oni  czasem  też  nie  muszą  posiadać  tych  cech  które 
ustawodawca  wymaga  do  popełnienia  przestępstwa  indywidualnego.  Makarewicz  odpowiedział,  że  to 
żądanie absurdalne podając przykład – w kodeksie karnym z 1932 roku mieliśmy odpowiedzialność kobiety 
ciężarnej  za  przerwanie  u  siebie  ciąży,  to  w  takim  razie  jeżeli  akuszerka,  która  udzielała  pomocy  przy 
aborcji to będzie odpowiadać, a jeżeli nie była to nie będzie – to byłoby absurdalne rozwiązanie, dlatego 
Makarewicz  mówi:  nie  ma  odpowiedzialności  podżegacza/pomocnika  do  przestępstw  indywidualnych,  za 
przestępstwa  indywidualne  odpowiada  tylko  ten  sprawca  sensu  stricte,  podżegacz/pomocnik  tu 
odpowiadać  nie  będą,  z  wyjątkiem  sytuacji  wyraźnie  w  ustawie  określonych  (KK  1932  przewidywał 
odpowiedzialność podżegacza/pomocnika za przestępstwa urzędnicze, np. nakłanianie urzędnika do wzięcie 
łapówki). Względy polityczno-kryminalne nie pozwalają na to, ażeby osobę nakłaniającą takiego intraneusa 
(osoba  mająca  kwalifikację  prawną)  zwalniać  od  odpowiedzialności  prawnej  i  już  Sąd  Najwyższy  w  1937 
roku  wydał  uchwałę  (zasadę  prawną),  że  podżeganie  i  pomocnictwo  do  przestępstw  indywidualnych  jest 
karalne (odejście od koncepcji Makarewicza). 
 



 

Dzisiaj zupełnie inaczej na ten problem będziemy patrzeć, ale ze względu na to, że odchodzimy od pewnych 
założeń,  które  były  przyjęte  w  koncepcji  Makarewicza.  Czy  ten  model,  który  nosi  nazwę  postaci 
zjawiskowych przestępstwa przeszedł do historii? On znajduje zastosowanie, ale w innej sytuacji, niż sobie 
to wyobrażał Makarewicz. Co ciekawe w kodeksie karnym 1932 – w tym kodeksie w ogóle nie było mowy 
o  sprawstwie,  brak  było  odpowiednika  dzisiejszego  art.  18  par  1,  mieliśmy  tylko  definicję  podżegania  i 
pomocnictwa. Dlaczego? To nie było przeoczenie. Makarewicz uważał, że sprawstwa nie należy definiować 
w części ogólnej, bo oczywiście sprawcą jest ten, kto realizuje znamiona czynu zabronionego, czyli ten, kto 
realizuje znamiona czynu opisanego w części szczególnej, w związku z czym nie ma potrzeby określania kim 
jest  sprawca  w  części  ogólnej.  Zoll:  to  tylko  częściowo  było  uzasadnione  takie  spojrzenie  Makarewicza, 
dlatego że my obok sprawstwa (polegającego na realizacji wszystkich znamion czynu zabronionego) musimy 
wyróżnić taką sytuację jak współsprawstwo, gdzie żadna z osób nie realizuje wszystkich znamion, a dopiero 
wspólnie i w porozumieniu dokonują czyn zabroniony, np. rozbój może  być dokonany  w ten sposób, że 
jedna osoba trzyma (czyli stosuje przemoc wobec pokrzywdzonego) a druga osoba zabiera jej z kieszeni 
portfel (zabiera rzecz celem przywłaszczenia) – żadna z tych osób nie dokonuje rozboju w znaczeniu art. 
280,  dopiero  wspólne  ich  działanie  pozwala  nam  rekonstrukcję  ich  zachowań  jako  rozboju.  Żeby  taką 
rekonstrukcję móc dokonać potrzebna jest podstawa w części ogólnej, pozwalająca na zaliczenie osobie A 
również  to  co  zrobił  B,  z  którym  A  działała  wspólnie  i  w  porozumieniu,  czyli  mamy  tu  do  czynienia  z 
pewnym węzłem, który pozwala nam na zaliczenie drugiej osobie tego co zrobiła osoba pierwsza – do tego 
jest potrzebny przepis części ogólnej. Jeżeli popatrzymy teraz do art. 18 par 1 – ten przepis pozwala nam 
powiedzieć kto jest sprawcą  znamion opisanych w części szczególnej. Co tu jest ciekawe: od 1969 roku 
mamy  tendencję  do  wychodzenia  poza  realizację  przez  sprawcę  znamion  czynu  zabronionego,  my  nie 
wiążemy  już  ze  sprawstwem  bezpośredniego  wykonania  znamion  czynu  zabronionego,  ujmujemy 

background image

Sprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

97 

 

sprawstwo znacznie szerzej – sprawcą nie tylko ten kto sam dokonuje czynu, ale także ten kto dokonuje 
wspólnie i w porozumieniu z inną osobą (współsprawca), ale i sprawcą jest ten, kto kieruje wykonaniem 
czynu zabronionego przez inną osobę lub sprawcą jest ten, kto wykorzystując stosunek zależności drugiej 
osoby wydaje jej polecenie dokonania czynu zabronionego. Zarówno sprawca kierowniczy jak i polecający 
nie realizują w ogóle tych znamion w ścisłym tego słowa znaczeniu, które są opisane w części szczególnej. 
Dopiero  art.  18  par  1  mówi  nam,  że  inaczej  mamy  odczytać  te  znamiona  w  części  szczególnej.  Stąd 
twierdzimy,  że  mamy  właściwie  2  postacie  sprawstwa:  wykonawcze  i  niewykonawcze  (tam  gdzie  nie  ma 
zrealizowanych  bezpośrednio  przez  daną  osobę  znamion).  Jak  należy  w  związku  z  tym  należy  odczytać 
każdy  z  przepisów  z  części  szczególnej,  np.  148  par  1  –  „Kto  zabija  człowieka”.  Słowo  „kto”  musi  być 
interpretowane  poprzez  art.  18  par  1,  tzn.  art.  148  par  1  należy  odczytać  tak:  zabija  człowieka  kto  sam 
dokonuje tego czynu, kto dokonuje tego czynu wspólnie i w porozumieniu z drugą osobą, ale także zabija 
człowieka  kto  kieruje  wykonaniem  czynu  powodującego  śmierć  przez  osobę  trzecią,  jak  i  ten  kto 
wykorzystując  stosunek  zależności  wydaje  polecenie  drugiej  osobie  zabicia  człowieka.  Mamy  tu 
rozszerzone pojęcie sprawstwa w znaczeniu tego zaimka „kto”. „Kto” odczytujemy poprzez treść art. 18 
par 1. Jeżeli tak będziemy rozumieli art. 18 par1, to dochodzimy do wniosku, że to jest to o czym mówił 
Makarewicz w postaciach zjawiskowych przestępstwa. Te formy sprawcze tworzą taką postać zjawiskową, 
bo  każdy  typ  czynu  zabronionego  można  zrealizować  w  różnych  postaciach,  ale  każda  z  tych  osób 
wymieniona  w  art.  18  par  1  jest  sprawcą  czynu  zabronionego  określonego  w  takim  czy  innym  przepisie 
części  szczególnej.  Tutaj  między  nimi  zachodzi  pełna  niezależność  (brak  akcesoryjności)  w 
odpowiedzialności  karnej.  Sprawca  kierowniczy  będzie  odpowiadał  w  sytuacji,  w  której  sprawca 
bezpośrednio  wykonujący  czyn  zabroniony  będzie  z  takich  czy  innych  powodów  zwolniony  z 
odpowiedzialności  karnej.  Natomiast  pewna  akcesoryjność  będzie  zachodziła,  tzn.  jeżeli  zadamy  sobie 
pytanie  kiedy  dokonane  jest  przestępstwo  przez  sprawcę  kierowniczego?  Wtedy  kiedy  dojdzie  do 
zabójstwa,  bo  on  dokonuje  zabójstwa  w  formie  kierowania  dokonaniem  tego  czynu.  Przestępstwo 
dokonane wtedy, kiedy w rzeczywistości dokonane zostało zabójstwo. Jeżeli jest usiłowane zabójstwo, to 
będzie  odpowiadał  za  usiłowanie.  Jeżeli  nawet  nie  usiłowano  dokonać  zabójstwa  –  to  sprawca 
kierowniczy/polecający będą odpowiadali za usiłowanie (oni swoją zachowaniem zmierzali bezpośrednio do 
dokonania). Tutaj w pełni zastosowanie ma koncepcja Makarewicza – poszczególne te formy sprawcze to 
postacie  zjawiskowe  przestępstwa.  Pozostaje  dalej  problem  jak  to  jest  jeżeli  mamy  do  czynienia  z 
przestępstwami  indywidualnymi,  tzn.  jeżeli  chodzi  o  realizację  znamion,  w  których  ten  podmiot  jest 
ograniczony. Czy wystarczy, że tylko niektóre z tych osób wymienione w art. 18 par 1 ma te szczególne 
kwalifikacje czy też każda z tych osób musi mieć szczególne kwalifikacje. Na to odpowiada art. 21 par 2: do 
odpowiedzialności  za  przestępstwo  indywidualne  wystarczy  jeżeli  jedna  z  tych  osób  ma  takie  szczególne 
kwalifikacje,  a  pozostałe  wiedzą  o  tej  szczególnej  kwalifikacji,  czyli  tu  wiedza,  o  tym  że  jedna  z  osób 
współdziałających  posiada  taką  szczególną  kwalifikacje  wystarczy  do  odpowiedzialności  za  przestępstwo 
indywidualne w formie sprawstwa. 

 
 

background image

Niesprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

98 

 

 
 
 
 



 

W  stosunku  do  podżegania  i  pomocnictwa  nie  chcę  używać  terminu  „postacie  zjawiskowe”,  bo  jak 
zobaczycie  mamy  tu  do  czynienia  z  zupełnie  innym  spojrzeniem  na  odpowiedzialność  podżegacza  i 
pomocnika niż to było w koncepcji Makarewicza. 



 

Kiedy jest popełnione podżeganie/pomocnictwo? To są przestępstwa, które są zrealizowane w momencie 
zakończenia  tych  działań,  które  są  opisane  w  części  ogólnej  –  18 par  2:  „Odpowiada  za  podżeganie,  kto 
chcąc  aby  inna  osoba  dokonała  czynu  zabronionego  nakłania  ją  do  tego”.  Za  pomocnictwo:  gdy  sprawca 
chce albo godzi się na to, żeby druga osoba dokonała czynu zabronionego i ułatwia jej to popełnienie przez 
udzielenie  informacji,  dostarczanie  środków  i  tych  form  opisanych  w  art.  18  par  3,  a  również  poprzez 
zaniechanie  wtedy,  kiedy  ma  szczególny  obowiązek  niedopuszczenia  do  dokonania  czynu  zabronionego  i 
poprzez  zaniechanie  tego  obowiązku  ułatwia  jego  popełnienie.  Mamy  tu  opis  pewnego  zachowania  i  w 
takim  razie  twierdzimy,  że  do  odpowiedzialności  karnej  podżegacza/pomocnika  nie  jest  nam  w  zasadzie 
potrzebne sprawstwo, bo zachodzi odpowiedzialność podżegacza wtedy, gdy on np. nakłonił drugą osobę 
do dokonania czynu, ale ta osoba później zrezygnowała, nie dokonała czynu zabronionego, choćby nawet 
nie  zaczęła  –  podżegacz  już  dokonał  czynu  zabronionego.  W  takim  razie  my  musimy  się  w  jakiś  sposób 
oderwać  od  przestępstwa,  które  miał  dokonać  sprawca,  ono  rzecz  jasna  dla  podżegania  jest  ważne,  bo 
opis, który mamy w części ogólnej (art. 18 par 2 i par 3) – ten opis jest niepełny, on stanowi pewien trzon, 
który mamy uzupełnić. To nie jest tak, że mamy w art. 18 par 2 opisany czyn zabroniony w pełni. Ten opis 
wymaga  uzupełnienia  poprzez  nawiązanie  do  tego  do  czego  on  nakłania/udziela  pomocy  (nawiązanie  do 
przepisu części szczególnej). Stąd kwalifikacja prawna podżegania to zawsze jest art. 18 par 2 lub par 3 w 
związku  z  odpowiednim  przepisem  części  szczególnej.  To  nawiązanie  do  przepisu  części  szczególnej  jest 
jedynie  dookreśleniem typu  czynu zabronionego, aby zbadać stopień społecznej szkodliwości tego czynu. 
Zwróćcie państwo uwagę, że jeżeli wychodzimy z założenia, że przestępstwo podżegania do zabójstwa jest 
dokonane w momencie nakłonienia drugiej osoby do dokonania tego czynu, niezależnie od tego co dalej się 
będzie  działo,  to  jeżeli  popatrzymy  na  samo  zabójstwo  z  art.  148  –  jest  to  przestępstwo  materialny 
(skutkowe),  a  przestępstwo  podżegania  do  zabójstwa,  skoro  jest  dokonane  niezależnie  od  tego  co  się 
stanie jest to przestępstwo formalne. Mamy tu do czynienia z odejściem od tego skutku, który jest opisany 
w  części  szczególnej  kodeksu  karnego.  To  pokazuje,  że  mamy  tu  zupełnie  inny  typ  czynu  zabronionego. 
Art. 18 par 2 i par 3 powoduje, że my właściwie w naszym kodeksie karnym nie mamy dwustu iluś typów 
czynów  zabronionych  tylko  to  wszystko  należy  pomnożyć  przez  3  –  multiplikacja  typów  czynów 
zabronionych.  Jeżeli  teraz  tak  widzimy  podżeganie  i  pomocnictwo  jako  odrębny  typ  czynu  to  mamy  cały 
szereg problemów rozwiązanych m.in. problem odpowiedzialności podżegacza/pomocnika do przestępstw 
indywidualnych. Zoll: jeżeli sprawca dokonuje przestępstwa indywidualnego to jego sprawa – on musi mieć 
te  cechy,  które  wymaga  ustawa,  ale  podżegacz  nakłaniający  taką  osobę  do  dokonania  przestępstwa 
indywidualnego  –  on  popełnia  przestępstwo  powszechne.  To  prawda,  że  on  musi  wiedzieć,  że  nakłania 
osobę  posiadające  odpowiednią  cechę,  ale  to  dlatego,  że  on  musi  mieć  świadomość  znamion  do  czego 
nakłania  i  kogo  nakłania,  ale  nie  to,  że  od  niego  jako  od  sprawcy  wymagać  się  ma  określoną  cechę. 
Podżegacz/pomocnik popełnia tu przestępstwo powszechne. Wbrew temu co wielu twierdzi, art. 21 par 2 
–  w  ogóle  nie  odnosi  się  do  podżegania  i  pomocnictwa,  on  odnosi  się  do  współdziałania,  ale  tylko  form 
sprawczych (art. 18 par 1). 

 
 
 
 
 
 
 

NIESPRAWCZE FORMY WSPÓŁDZIAŁANIA 

background image

Niesprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

99 

 

Podżeganie 

 



 

Podmiot  podżegania  –  przestępstwo  powszechne.  Ustawa  w  art.  18  par  2  nie  ogranicza  kręgu 
podmiotów. „Kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego”.  
 



 

Opis  czynu  zabronionego  osoby  nakłaniającej  –  sprawca  nakłania  drugiego  do  dokonania  czynu 
zabronionego. Nie mamy tu właściwie żadnego bliższego opisu na czym to nakłanianie ma polegać. Jest to 
oddziaływanie na psychikę drugiej osoby. Oddziaływanie, które ma prowadzić do wywołania w tej drugie 
osobie zamiaru dokonania  czynu zabronionego. Wynika z  tego, że przed działaniem podżegacza ta  druga 
osoba (nakłaniana) nie miała zamiaru dokonania czynu. Zachowanie podżegacza musi być tym impulsem do 
powstania zamiaru. Musi być właściwie zachowaniem, które stanowi przyczynę powstania zamiaru w głowie 
tego nakłonionego. To mogą być wszystkie możliwe tutaj formy oddziaływania: za pomocą mowy, pisma, 
gestu, stosowanie środków przymusu (tu problem vis compulsiva). To są te wszystkie formy , które mają 
wywołać  zamiar  czynu  zabronionego  u  drugiej  osoby,  z  wyjątkiem  jednej  postaci:  o  podżeganiu  musimy 
mówić zawsze pamiętając, że pewna taka forma nakłaniania została przez ustawodawcę potraktowana jako 
sprawstwo  –  polecenie  drugiej  osobie  dokonania  czynu  zabronionego  z  wykorzystaniem  stosunku 
zależności  to  przed  wejściem  w  życie  kodeksu  z  1997  roku  każdy  zakwalifikowałby  to  wtedy  jako 
podżeganie, dzisiaj to nakłonienie, które jest połączone z wykorzystaniem stosunku zależności i w formie 
wydania polecenia jest traktowane jako forma sprawcza (art. 18 par 1). Jest taka pewna tendencją, która 
dzisiaj  występuje  –  rozszerzenie  pojęcia  sprawstwa.  To  kosztem  podżegania  i  pomocnictwa.  To  jest  też 
moment,  który  stanowi  zaprzeczenie  koncepcji  Makarewicza,  bo  on  traktował  sprawstwo,  podżeganie  i 
pomocnictwo na równi. W odczuciu społecznym natomiast nie są one równe, stąd tendencja przesuwania 
do sprawstwa. W projekcie PiSu, który był w Sejmie bliski uchwalenia w 2007 roku był jeszcze jeden punkt 
rozszerzający art. 18 par 1 – przez sprawstwo w postaci wydania zlecenia wykonania czynu zabronionego – 
tu chodziło o płatnych zabójców (ci którzy za korzyść materialną doprowadzają inną osobę do dokonania 
czynu zabronionego). Dzisiaj płatne zabójstwo – to podżeganie.  
 



 

Strona podmiotowa podżegania – jest ona ściśle określona, nie ma żadnych wątpliwości, że podżegacz 
może  działać  tylko  z  zamiarem  bezpośrednim.  Ustawodawca  stwierdza:  „kto  chcąc  aby  inna  osoba 
dokonała  czynu  zabronionego”.  Czyli  zamiar  charakteryzujący  podżeganie  musi  być  bezpośrednim. 
Podpuszczanie  drugiej  osoby  (zamiar  wynikowy)  z  przewidywaniem  możliwości,  że  ona  zdecyduje  się  na 
dokonanie  czynu  zabronionego  i  godzenie  się  na  to  nie  może  być  zakwalifikowane  jako  podżeganie,  np. 
jeżeli przyjaciółka opowiada innej przyjaciółce jak jej ukochane z trzecią przyjaciółką coś robili i wie, że ta 
ma  długie  paznokcie  i  lubi  podrapać  to  jeszcze  to  nie  jest  podżeganie  do  podrapania,  tylko  mamy  do 
czynienia z takim gadaniem, które może być zakwalifikowany jako pewna forma karalna, ale raczej w stronę 
pomocnictwa.  Tu  trzeba  uważać  na  pewne  pułapki:  niewątpliwie  nie  ma  podżegania  z  zamiarem 
wynikowym,  tym  bardziej  nieumyślnego.  Ale  może  być  podżeganie  do  dokonania  nieumyślnego  czynu 
zabronionego.  Może  być  tak,  że  sprawca  chce,  żeby  druga  osoba  dokonała  czynu  zabronionego,  nakłania 
drugą  osobę,  ale  druga  osoba  może  nie  zdawać  sobie  sprawę  z  tego,  że  realizuje  czyn  zabroniony,  np. 
można dać drugiej osobie do ręki pistolet i powiedzieć „nastrasz go, to jest straszak, huk będzie i nic się 
nie stanie, a warto żeby tamtego przestraszyć” – wiedząc, że to nie jest straszak ale broń z wprowadzonym 
pociskiem,  chcąc  żeby  zabił  inną  osobę.  Tamten  lekkomyślnie  strzela  i  zabija  –  mamy  tu  do  czynienia  z 
zachowaniem nieostrożnym wykonawcy i on będzie odpowiadał za nieumyślne spowodowanie śmierci, ale 
podżegacz chciał zabicia, on będzie odpowiadał za nakłanianie do przestępstwa z art. 148. Czyli widzicie – 
może dojść do rozdziału kwalifikacji prawnej między tym za co będzie odpowiadał podżegacz, a tym za co 
będzie odpowiadał sprawca (sprawca może odpowiadać za nieumyślne przestępstwo, a podżegacz będzie 
odpowiadał za nakłonienie do umyślnego spowodowania). 
 



 

Karalność  za  podżeganie  –  taka  sama  jak  karalność  za  dokonanie  czynu  zabronionego.  To  jest 
pozostałość  po  Makarewiczu  (równowartości  sprawstwa,  podżegania  i  pomocnictwo).  Przez  wszystkie 
kodeksy:  1932,  1969  i  1997  ta  równowartość  jest  utrzymana,  ale  dziś  niekonsekwentnie:  bo  jeżeli 

background image

Niesprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

100 

 

twierdzimy, że to nie jest przestępstwo materialny, że to nie jest to samo co sprawstwo, to w takim razie 
konsekwentnie  tu  zagrożenie  powinno  być  inne,  a  jeżeli  nawet  nie  inne,  to  powinno  być  zrobione  przy 
podżeganiu to samo co w pomocnictwie – możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary.  
 



 

Podżeganie  jest  przestępstwem  formalnym,  bo  nie  zależy  od  tego  skutku  do  którego  wywołania 
podżegacz  nakłania.  Tu  jest  pewna  kontrowersja  między  nieliczną  grupą  do  której  siebie  zaliczam,  my 
twierdzimy,  że  sprawa  kończy  się  na  nakłanianiu  –  efekt  nakłaniania  jest  już  nieistotny.  Sąd  Najwyższy  i 
większość  autorów  twierdzi  w  ten  sposób:  skutkiem  podżegania  jest  nakłonienie  do  dokonania  czynu 
zabronionego,  czyli  mamy  tu do  czynienia  z  materialnym  przestępstwem,  tyle  tylko,  że skutkiem  nie  jest 
zabicie,  tylko  nakłonienie  do  zabójstwa.  Zamiar  popełnienia  czynu  zabronionego  musi  być  u  tej  drugiej 
osoby  wywołany.  Zoll:  to  jest  taka  trochę  dyskusja  akademicka  pozbawiona  konsekwencji  praktycznych. 
Do pewnego stopnia tak jest, ale z tym się wiążą pewne konsekwencje: jeśli staniemy na moim stanowisku 
(tzn.  do  istoty  podżegania  należy  tylko  czynność  nakłaniania)  to  uważam,  że  to  przestępstwo  jest 
przestępstwem abstrakcyjnego narażenia dobra na niebezpieczeństwo, a w konsekwencji nie może być one 
usiłowane. Natomiast Sąd Najwyższy i większość autorów (w szczególności prof. Piotr Kardas) twierdzą, 
że jest to przestępstwo materialne konkretnego narażenia dobra na niebezpieczeństwo i w związku z tym 
może być usiłowanie. Jest znane orzeczenie SN z 2003 roku, w którym sąd rozstrzygał taki stan faktyczny: 
do  jednej  z  osób,  która  miała  zeznawać  w  charakterze  świadka  w  procesie  przyszła  matka  głównego 
oskarżonego nakłaniając tego przyszłego świadka do zmiany zeznań (aby nie obciążał jej syna). Ten nie dał 
się  nakłonić,  sprawę  ujawnił.  Powstaje  problem  odpowiedzialności  tej  kobiety.  Czy  odpowiadać  ma  za 
podżeganie  do  fałszywych  zeznań?  Czy  to  jest  usiłowanie  podżegania  czy  dokonanie  podżegania.  Moim 
zdaniem  (prof.  Zoll)  jest  tu  dokonanie  podżegania,  bo  nakłanianie  miało  miejsce,  SN  przyjął,  że  tu  było 
usiłowanie podżegania, bo tamten nie dał się nakłonić – w tym punkcie możemy powiedzieć, że jest to spór 
czysto akademicki: jedno i drugie stanowisko prowadzi do takiej samej odpowiedzialności tych osób. Ale 
trzeba  powiedzieć  jedno:  tworzenie  takiej  formy  usiłowania  podżegania  czy  podżegania  do  podżegania, 
pomocnictwa do podżegania – bo może też być w ten sposób, że ktoś matkę nakłonił, żeby ona nakłoniła 
tego świadka – i teraz co? Będziemy się tak cofać coraz dalej? Należy to przerwać, nie ma łańcuszkowego 
podżegania  do  podżegania  czy  pomocnictwa  do  podżegania  jak  również  usiłowania  do  podżegania. 
Większość jednak przyjmuje takie możliwości. Wg mnie to nie jest najlepsze rozwiązanie. 
 
 

Pomocnictwo 

 



 

Ustawa  definiuje  pomocnictwo:  „Kto  w  zamiarze,  aby  inna  osoba  dokonała  czynu  zabronionego…”.  W 
zamiarze,  tzn.  nie  mamy  wątpliwości  patrząc  na  art.  9  par  1  –  zamiar  określa  zarówno  zamiar 
bezpośredni  jak  i  wynikowy.  Czyli  tu  jest  inaczej  niż  przy  podżeganiu  (tam  tylko  bezpośredni).  „… 
swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienia” – tu jest istota pomocnictwa: ułatwienie popełnienia 
czynu zabronionego. To nie jest zresztą proste zdefiniowanie na czym ma polegać pomocnictwo, ono 
może  być  wielorakie.  To  jest  charakterystyczne  –  kodeks  karny  z  1932  jest  to  dzieło,  które  mało  ma 
równych  z  punktu  widzenia  wspaniałej  techniki  legislacyjnej,  to  akurat  przy  definicji  pomocnictwa 
popełniono szkolny błąd, bo Makarewicz zdefiniował pomocnictwo tak: „Odpowiada za pomocnictwo kto 
czynem lub słowem pomaga drugiej osobie” – typowa tautologia: pomocnictwo to jest pomaganie drugiej 
osobie  do  dokonania  czynu  zabronionego.  W  1997  próbowano  tę  tautologię  ominąć  i  użyto  pojęcia 
„ułatwia  dokonanie  czynu”  co  z  kolei  wiele  nie  wyjaśnia,  ale  w  związku  z  tym  chciano  nakierować  o  co 
chodzi,  stąd  wyróżnienie  „w  szczególności  dostarczając  narzędzi,  środki  przewozu,  udzielając  rady  lub 
informacji”. Tutaj zwróćmy uwagę na to, że tu mówimy też o pomocnictwie poprzez udzielenie rady lub 
informacji,  czyli  o  pomocnictwie  kiedy  mamy  psychiczne  wsparcie  drugiej  osoby  (pomocnictwo 
alias facturi). Tu jest wąska granica z podżeganiem – w przypadku podżegania nakłaniany jeszcze nie miał 
zamiaru  dokonania  czynu  zabronionego,  ale  jeśli  mamy  taką  sytuację,  że  przychodzi  do  drugiej  osoby 
przyjaciel i mówi: „postanowiłem ten sklep jubilerski na rogu obrobić” a drugi odpowiada „znakomicie, to 
jest  świetny  pomysł”.  To  nie  jest  nakłanianie,  to  jest  wsparcie  słowem,  czyli  jeżeli  mielibyśmy 

background image

Niesprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

101 

 

zakwalifikować  zachowanie  tego  przyjaciela  to  będzie  to  pomocnictwo  (udzielanie  rady,  informacji, 
wsparcie psychiczne sprawcy w popełnieniu przestępstwa).  
 



 

Czy  pomocnictwo  może  być  przez  zaniechanie  –  problem,  który  pojawił  się  na  gruncie  kodeksu 
1969.  Wymienione  formy  „dostarcza  narzędzi,  środki  przewozu  itd.”  to  są  wszystko  formy  działania. 
Kodeks karny 1969 miał definicję taką jak w obecnym kodeksie, tylko była jeszcze końcówka „lub w inny 
podobny  sposób  ułatwia  dokonania  czynu  zabronionego”.  Zarzucono  wtedy,  że  wprowadza  się  tutaj 
analogię  do  ustawy  karnej  i  to  analogię  na  niekorzyść.  Ale  to  określenie  pomijając  juz  ten  aspekt 
gwarancyjny  prawa  karnego,  rodzi  problem  czy  może  być  pomocnictwo  przez  zaniechanie,  bo  wszystkie 
wymienione  przykłady  to  formy  działania,  to  czy  inne  podobne  do  nich  mogą  być  przez  zaniechanie? 
Powiedziano,  że  ustawodawca  ograniczył  to  tylko  do  działania.  Jeżeli  mamy  taką  sytuację,  że  ktoś  jest 
magazynierem  i  mu  powiedzą:  „dobrze  by  było  gdybyś  dziś  te  jedne  drzwi  zostawił  otwarte”  –  on  nie 
zamyka tych drzwi i w ten sposób ułatwia dokonanie czynu zabronionego. Czy mamy powiedzieć, że to jest 
poza  granicami  karalności?!  Oczywiście  trzeba  też  powiedzieć,  że  nie  każde  zaniechanie  ułatwiające 
dokonanie czynu zabronionego może być uznane za pomocnictwo. Tutaj też musimy mieć do czynienia z 
jakimś ograniczeniem, tak jak mamy do czynienia ograniczeniem przy dokonaniu czynu zabronionego (przy 
sprawstwie przez zaniechanie przestępstw materialnych – art. 2 KK ogranicza sprawstwo przez zaniechanie 
przy  przestępstwach  materialnych  do  osób,  które  mają  szczególny  prawny  obowiązek  zapobiegnięcia 
skutkowi). Tutaj również ustawodawca w art. 18 par 3 ograniczył odpowiedzialność za pomocnictwo 
w  formie  zaniechania  do  osób,  które  mają  prawny,  szczególny  obowiązek  ochrony  danego 
dobra,  czyli  niedopuszczenia  tutaj  do  popełnienia  czynu  zabronionego.  Tylko  w  stosunku  do  tych  osób 
można  mówić  o  pomocnictwie  przez  zaniechanie.  Czyli  pomocnictwo  przez  zaniechanie,  podobnie  jak 
sprawstwo  przestępstw  materialnych  przez  zaniechanie  jest  przestępstwem  indywidualnym  (ograniczone 
do gwarantów).  
 



 

To określenie pomocnictwa przez zaniechanie w art. 18 par 3 rodzi trudny problem rozgraniczenia w 
niektórych  wypadkach  sprawstwa  lub  pomocnictwa  –  kiedy  mamy  do  czynienia  ze  sprawstwem 
przez zaniechanie przestępstwa materialnego a kiedy do czynienia z pomocnictwem, np. tatuś 16 letniego 
chłopaka słyszy jak on rozmawia przez telefon ze swoim kolegą i obaj umawiają się, że dokonają zamachu 
na sąsiadkę, starszą panią znaną z tego, że ma pewne dobra materialne. Tatuś teraz mówi: „nie byłoby źle 
gdyby synek w końcu coś do domu przyniósł”. Oni do tej staruszki poszli, a ponieważ ona się broniła to ją 
uderzyli i spowodowali jej śmierć. Za co ma odpowiadać tatuś: czy za sprawstwo przez zaniechanie (bo ma 
szczególny  obowiązek  niedopuszczenia  ażeby  syn  popełnił  przestępstwo)  czy  też  za  pomocnictwo  (nie 
przeszkodził w dokonaniu czynu zabronionego mając do tego szczególny prawny obowiązek). Zoll: w tym 
wypadku  należałoby  skazać  za  pomocnictwo  poprzez  zaniechanie  do  dokonania  tego  przestępstwa  (ale 
granica jest tu dość cienka). 
 



 

Przy  pomocnictwie  –  sąd  na  podstawie  art.  19  par  2  może  nadzwyczajnie  złagodzić  karę. 
Pomocnictwo  jest  tu  inaczej  karane  niż  sprawstwo  czy  podżeganie,  uznane  jest  za  mniej  społecznie 
szkodliwe. 

 

 
 

Uwagi do podżegania i pomocnictwa 

 



 

Art.  22.  Podżeganie  i  pomocnictwo  jest  popełnione  w  momencie  nakłaniania/nakłonienia  lub  udzielania 
pomocy.  Ale  jak  rozumieć  w  takim  razie  artykuł  22,  który  stanowi:  „Jeżeli  czynu  zabronionego  tylko 
usiłowano dokonać, podmiot określony w art. 22 par 2 i 3 odpowiada jak za usiłowania”. Co to znaczy? Z 
tego przepisu wniosek jest taki: to jest potwierdzenie tego co mówiłem, że tu nie ma usiłowania, bo oni 
swoje przestępstwo już dokonali, oni mają odpowiadać jak za usiłowanie, czyli mamy tu do czynienia z taką 
samą  odpowiedzialnością  jak  za  usiłowanie,  ale  oni  już  przestępstwo  już  dokonali.  Tak  by  można  było 

background image

Niesprawcze formy współdziałania 

 

A. Zoll 

102 

 

powiedzieć,  gdyby  była  jakaś  różnica  między  odpowiedzialnością  za  usiłowanie  a  odpowiedzialnością  za 
dokonanie. Dlatego art. 22 to pewne przeoczenie ustawodawcy – w projekcie kodeksu była przewidziana 
inna  odpowiedzialność  za  usiłowanie    -  projekt  przewidywał  bezkarność  usiłowania  przy  najlżejszych 
przestępstwach  (zagrożonych  karą  do  roku).  Ten  przepis  art.  22    oznacza,  że  projekt  przewidywał  też 
bezkarność  podżegania/pomocnictwa  do  przestępstw  zagrożonych  karą  do  roku.  Również  projekt 
przewidywał,  że  usiłowanie  karane  jest  maksymalnie  do  2/3  ustawowego  zagrożenia  za  dokonanie.  W 
związku z tym projekt przewidywał, że jeżeli nie mamy dokonanego czynu zabronionego to podżeganie i 
pomocnictwo  jest  karane  w  tych  niższych  granicach  do  2/3  ustawowego  zagrożenia.  Tamto  skreślono, 
zapomniano skreślić art. 22 par 1 – tego „jak za usiłowanie”. To dzisiaj jest o tyle przydatne, że stanowi 
dowód na to, że podżeganie i pomocnictwo jest dokonane już w momencie realizacji znamion opisanych w 
części ogólnej. 
 



 

Wróćmy do nietypowej sytuacji, która jest w kodeksie karnym – art. 24. Mówiłem o tym, że i art. 18 par 2 
i  art.  18  par  2  nie  stanowią  pełni  opisu  czynu  zabronionego,  to  jest  tylko  część  opisu  –  zawsze  mamy 
odesłanie  do  części  szczególnej.  18  par  2  i  3  to  takie  multiplikatory  typów  czynów  zabronionych 
umieszczone  w  części  ogólnej.  Ale  mamy  w  części  ogólnej  przepis,  który  chyba  jako  jedyny  stanowi 
kompletny  opis  typu  czynu  zabronionego  –  art.  24,  który  mówi  o  odpowiedzialności  karnej  za 
prowokację: „Odpowiada jak za podżeganie, kto w celu skierowania przeciwko inne osobie postępowania 
karnego nakłania ją do popełnienia czynu zabronionego. W tym wypadku nie stosuje się art. 22 i 23.” Tu 
musimy  powiedzieć  tak:  mamy  typ  czynu  zabronionego  polegający  na  nakłonieniu  drugiej  osoby  do 
popełnienia  czynu  zabronionego,  tyle  tylko,  że  celem  sprawcy  nie  jest  tu  to,  żeby  ta  osoba  popełnił  taki 
czyn, celem naszym jest to, żeby przeciwko tej osobie skierować postępowanie karne. Ja ją nakłaniam do 
tego, żeby się włamała do sklepu na rogu do jubilera, dzwoniąc na policję, że będzie tam włamanie do tego 
sklepu – moim celem jest, żeby wpadł. To bardzo brzydkie zachowanie ustawodawca opisuje w art. 24 jako 
karalne, mówiąc, że odpowiada jak za podżeganie.  Dlaczego tu nie stosuje się art. 22 i 23? Bo to są 
przepisy mówiące co ma się dziać jeżeli jeszcze nie dokonany jest jeszcze czyn zabroniony i ustawa w 22 
par  2  przewiduje,  że  jeżeli  nawet  nie  usiłowano  dokonać  czynu  zabronionego,  to  podżegacz  i  pomocnik 
korzysta z nadzwyczajnego złagodzenia kary. W 22 par 2 jest mowa „jeżeli czyn zabroniony nie usiłowano 
dokonać sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Nie 
ma tu mowy, że to się odnosi do art. 18 par 2 i 3, ale z wykładni systematycznej należy to tak odczytać. 
Nie ma to zastosowania  do  art. 18 par 1 – tam sprawca  nawet jeśli wykonujący nie usiłował dokonać – 
sprawca  kierowniczy/polecający  odpowiadają  w  pełnym  zakresie  i  nie  ma  możliwości  nadzwyczajnego 
złagodzenia  czy odstąpienia.  Ale  art. 23  KK jest ważny, on mówi o  czynnym żalu – podżegacz/pomocnik 
może  nie  odpowiadać,  jeśli  zapobiegną  dokonaniu  czynu  zabronionego.  To  nie  może  odnosić  się  do 
prowokatora, bo jeżeli ten prowokator, który nakłania kolegę do włamania a potem zadzwoni na policję to 
on co prawda zapobiegnie dokonaniu czynu zabronionego, ale to nie może prowadzić do bezkarności, czyli 
tutaj w stosunku do prowokatora mamy takie wyłączenie.

 

background image

Czyn ciągły, zbieg przestępstw. 

 

A. Zoll 

103 

 

09.03.09 

WYKŁAD 16 

 

Temat: Czyn ciągły. Zbieg przestępstw. 

  



 

Gdy mamy do czynienia z więcej niż jednym  czynem popełnionym przez tę samą osobą – w jaki sposób 
mamy  ocenić  z  punktu  widzenia  prawa  karnego?  Czy  mamy  do  czynienia  z  jednym  czy  z  wieloma 
przestępstwami,  jeśli  z  jednym  to  jak  je  zakwalifikować.  Jeśli  z  wieloma  to  jaką  karę  wymierzyć,  jak 
wykonywać – to wszystko związane jest z zagadnieniem zbiegu przestępstw. 



 

W pierwszym semestrze mówiłem o zbiegu przepisu ustawy – sytuacja, gdy jeden czyn realizował znamiona 
różnych  przepisów.  Wtedy  wyróżniano  sytuacje  tzw.  pozornego,  pomijalnego  czy  rzeczywistego  zbiegu, 
określanego w  art. 11 par 2. Tu mamy do  czynienia z sytuacją niejako odwrotną – punktem wyjścia jest 
wielość czynu. Kluczem do rozwiązania problemu jest tak samo jak wtedy – art. 11 par 1. Przepis stanowi, 
iż ten sam czyn może stanowić tylko jedno przestępstwo. Z tego wyciągaliśmy wniosek, że jeżeli ten sam 
czyn realizuje znamiona kilku przepisów to i tak będzie stanowił tylko jedno przestępstwo tylko musimy 
rozstrzygnąć  sprawę jak to jedno przestępstwo ma być zakwalifikowane prawnie. Z artykułu 11 par 1, z 
tego  stwierdzenia,  że  ten  sam  czyn  może  stanowić  tylko  jedno  przestępstwo, nie  wynika  nic,  że  z  wielu 
czynów ma wynikać wiele przestępstw. Fałszywość przesłanki nic nam nie mówi o prawdziwości wniosku. 
Wobec tego może być tak, że z kilku czynów będzie nam wynikało jedno przestępstwo lub z 
kilku  czynów  będzie  wynikało  wiele  przestępstw.  W  związku  z  tym  musimy  także  i  na  gruncie 
problematyki  zbiegu  przestępstw  wyróżnić  sytuacje  tzw.  pozornego  zbiegu  przestępstw,  pomijalnego 
zbiegu przestępstw i rzeczywistego (realnego) zbiegu przestępstw. 

 
 

Pozorny zbieg przestępstw 

 



 

Kiedy kilka czynów stanowić będzie tylko jedno przestępstwo?  

o

 

Otwórzmy art. 209 KK –  „Kto uporczywie uchyla się od wykonania  ciążącego na nim  z mocy 
ustawy  lub  orzeczenia  sądowego  obowiązku  opieki  przez  niełożenia  na  utrzymanie  osoby 
najbliższej ..” – przestępstwo niealimentacji. Co jest znamieniem tego typu czynu zabronionego – 
„kto uporczywie”: niezapłacenie w jednym miesiącu raty alimentacyjnej, czy nawet w dwóch, nie 
będzie to jeszcze podstawa do wszczęcia postępowania karnego o przestępstwo z art. 209 bo nie 
da  się  jeszcze  uzasadnić,  że  mamy  tu  do  czynienia  z  uporczywością.  Tu  w  opisie  tego  czynu 
zabronionego  ustawodawca  już  założył  wielokrotność,  powtarzalność  zachowań,  które 
dopiero w pewnym zestawie będą realizowały znamiona tego czynu. Art. 209 nie da się popełnić 
jednym czynem – musi się składać z całego szeregu czynów zabronionych, całych serii zaniechać, 
która nam pozwoli powiedzieć, że mamy tu do czynienia z uporczywością. 

o

 

Weźmy  sąsiedni  przepis  art.  207  –  przestępstwo  znęcania  się  fizycznego  lub  psychicznego  nad 
osobą  najbliższą  czy  inną  osobą  pozostającą  w  stałym  lub  przemijającym  stosunku  zależności  od 
sprawcy.  „Znęca  się”  –  tu  mamy  trochę  inną  sytuację  niż  w  art.  209.  Art.  209  nie  może  być 
zrealizowany  poprzez  jednorazowe  zaniechanie.  Teoretycznie  rzecz  biorąc  znamiona  art.  207 
mogą być zrealizowane jednym czynem: może być sytuacja znęcania się jednorazowego nad osobą 
najbliższą,  np.  skatowanie  takiej  osoby  w  jednym  zdarzeniu  –  wtedy  będą  podstawy  do 
zakwalifikowania takiego jednorazowego zachowania jako  przestępstwa z art. 207. Ale z reguły 
ten typ czynu zabronionego będzie realizowany również pewnym ciągiem zdarzeń. W 
tym ciągu jest to ciekawe, że jeżeli będziemy traktowali pojedynczo poszczególne zdarzenia to one 
też  będą  realizowały  znamiona  jakiegoś  typu  czynu  zabronionego,  ale  nie  będziemy  je  potem 
traktowali  indywidualnie,  ale  zbierzemy  je  wszystkie  razem  i  potraktujemy  jako  zachowania  w 
sumie realizujące znamiona przestępstwa z art. 207. Bo przecież na to znęcanie może się składać 
to,  że  za  jednym  razem  została  ta  osoba  pobita  przez  znęcającego  się,  za  drugim  razem 

background image

Czyn ciągły, zbieg przestępstw. 

 

A. Zoll 

104 

 

znieważona,  za  trzecim  razem  to  dziecko  nie  było  nakarmione.  To  wszystko  zachowania,  które 
składają się na realizację znamienia „znęca się nad drugą osobą”. 
Widzicie państwo – mamy szereg zachowań, nawet o różnej kwalifikacji prawnej np. naruszenie 
nietykalności cielesnej, może być lekkie uszkodzenie ciała nieprzekraczające 7 dni (art. 157 par 2), 
zniewaga (ar 216) – różne typy mogą tu być zrealizowane, ale w sumie będzie się nam to składało 
na jeden czyn zabroniony i skażemy za jedno przestępstwo z art. 207.  

o

 

Przykład  zbiorowych  typów  czynów  zabronionych  gdzie  mamy  taki  ciąg  –  art.  218:  „Kto 
wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczenia społecznego złośliwie lub 
uporczywie  narusza  prawa  pracownika”  –  tu  też  element  uporczywości:  to  nie  może  być 
jednorazowe złośliwe pominięcie pracownika tylko jest to pewna powtarzalność tych zachowań. 

o

 

Art. 270 – przestępstwo przeciwko dokumentom. „Kto  w celu użycia za autentyczny podrabia 
lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentyczny używa”. To przestępstwo może 
być  zrealizowane  jednym  czynem,  np.  podrobienie  legitymacji.  To  może  być  też  zrealizowane 
jednym czynem przerobienie legitymacji (alternatywa rozłączna podrobienia i przerobienia). Ale w 
tym przepisie nie występuje tylko ta alternatywa, bo można przecież podrobić dokument i potem 
taki dokument używać za autentyczny – to są niewątpliwie 2 różne czyny, może być popełniony 
też  przez  2  różne  osoby.  Jeśli  ta  sama  osoba  będzie  tego  pseudo-dokumentu  za  autentyczny 
używać?  Mamy  do  czynienia  ze  zbiegiem  przestępstw,  bo  ta  sama  osoba  w  dwóch  różnych 
czynach, w odległych czasie i miejscu, zrealizowała dwie postacie tego czynu zabronionego – czy 
to są dwa odrębne przestępstwa czy mamy jedno przestępstwo? Przyjmujemy tu zasadę, że jeżeli 
mamy  zbudowaną  alternatywnie  postać  czynu  zabronionego,  to  zrealizowanie  jednej  postaci 
stanowi  pełną  realizację  czynu  zabronionego  jak  i  zrealizowanie  kilku  postaci  przez  jedną  osobę 
stanowić będzie też jeden czyn zabroniony. Będzie to stanowiło jedno przestępstwo. Czyli w tym 
wypadku stanowią takie rozstrzygnięcie problemu zbiegu przestępstw poprzez budowę typu czynu 
zabronionego.  Będziemy  mieli  tzw.  zbiorowe  typy,  gdzie  dla  realizacji  znamion  konieczna  jest 
powtarzalność zachowania, będziemy  mieli alternatywnie zbudowany typ, będziemy przyjmowali, 
mimo  wielości  czynu,  że  jest  popełnione  tylko  jedno  przestępstwo,  stąd  mówimy  o  pozornym 
zbiegu przestępstw. 



 

Kodeks karny obecnie obowiązujący wprowadził znaczne rozszerzenie tej kategorii pozornego zbiegu. W 
kodeksie  karnym  z  1969  roku  mieliśmy  pojęcie  przestępstwa  ciągłego  –  przyjmowano,  że 
przestępstwo  ciągłe  zachodzi  wtedy,  jeżeli  ten  sam  sprawca  przez  określony  czas  popełnia 
wiele czynów zabronionych pozostających ze sobą w łączności (najczęściej będzie chodzić o czyn 
zabroniony  podobnie  kwalifikowany  atakujący  to  samo  dobro  prawne)  popełniane  w  niedużych 
odstępstwach czasowych. Jak widzicie same nieostre określenia, dlatego z tym co to jest przestępstwo 
ciągłe  były  nieustanne  kłopoty.  Ustawa  sama  nie  tego  nie  definiowała.  Art.  58  KK  z  1969roku  stanowił 
tylko,  że  w  przypadku  przestępstwa  ciągłego  sąd  może  wymierzyć  karę  do  górnej  granicy  ustawowego 
zagrożenia zaostrzoną o połowę. Problem polegał przede wszystkim na tym, czy przestępstwo to jest 
jeden czyn zabroniony rozciągnięty w czasie czy to jest wiele czynów zabronionych, tzn. czy to 
jest problem jednego czynu zabronionego, na który składa się wiele takich naturalnych czynów (i w związku 
z  tym  powiemy  o  pozornym  zbiegu  przestępstw)  czy  to  jest  sytuacja,  w  której  mamy  wiele  czynów 
stanowiących wiele przestępstw (a więc problem realnego zbiegu przestępstw)? Odpowiedź na to pytanie 
miała bardzo istotne znaczenie praktyczne:  

o

 

weźmy np. taką sytuację: policja złapała chłopaka, który ma ukończone 17 lat, na kradzieży radia 
samochodu.  Przeprowadzili  mu  rewizję  w  domu  i  okazało  się,  że  takich  aparatów  radiowych  w 
jego mieszkaniu jest 50 z różnych samochodów. Jak zbadano zgłoszenia na policję kradzieży tych 
radioodbiorników to okazało się, że wiele z nich zostało skradzionych przed ukończeniem przez 
niego  17  roku  życia.  Na  gruncie  KK  1969  uznano  by  te  50  kradzieży  za  pozostających  w 
przestępstwie  ciągłym  i  sąd  wymierzyłby  karę  za  kradzież  z  możliwością  zaostrzenia  o  50%.  Sąd 
musiałby wcześniej rozstrzygnąć czy to jest jeden czy zabroniony czy wiele czynów zabronionych.  



 

Jeśli  jeden  to  kiedy  został  popełniony?  Jeden  czyn  zabroniony  jest  popełniony  w 
momencie  ostatniego  działania,  czyli  mamy  do  czynienia  z  dorosłym  sprawcą  i  całość, 

background image

Czyn ciągły, zbieg przestępstw. 

 

A. Zoll 

105 

 

którą ją popełnił zaliczamy mu jaką popełnione w okresie dojrzałości, czyli odpowiada tak 
jak osoba dojrzała.  



 

Natomiast jeżeli staniemy na stanowisku, że to są różne przestępstwa (tylko je bierzemy 
razem i traktujemy jako przestępstwo ciągłe) to w takim razie powiemy, że tak się nie da 
osądzić,  bo  część  to  było  popełnione  w  okresie  jak  był  nieletni  i  nie  może  za  to 
odpowiadać  karnie,  może  natomiast  odpowiadać  za  to,  co  popełnił  po  ukończeniu  17 
roku życia.  



 

Nie  da  się  in  abstracto  udzielić  rozsądnej  odpowiedzi  czy  to  jest  jeden  czyn zabroniony  czy  wiele,  tylko 
potraktowanych  jako  jedno  przestępstwo  ciągłe.  Przez  przestępstwo  ciągłe  rozumiano  bardzo  różne 
sytuacje: 

o

 

W  dawnej  XIX  wiecznej  literaturze  przykładem  przestępstwa  ciągłego  podawanym  w  każdym 
podręczniku było zachowanie kamerdynera, który podbierał wino z piwnicy swojemu pracodawcy. 
Raz  na  tydzień  w  sobotę  szedł  do  piwnicy  i  brał  kilka  butelek.  Mieliśmy  tu  do  czynienia  z 
przestępstwem  na  raty  –  pewne  wykorzystywanie  zawsze  tej  samej  okazji,  np.  kasjerka 
podbierająca z kasy pieniądze też nie może od razu wziąć większej sumy, dlatego to się rozciąga w 
czasie. 

o

 

Ale mogą być sytuacje zupełnie inne, jak np. kradzież radioodbiorników, gdy mamy do czynienia z 
innym  samochodem,  innym  właścicielem  –  niewątpliwie  z  odrębnym  przestępstwem,  w  innych 
okolicznościach.  



 

Ta różnorodność sytuacji, które były wrzucane do jednego worka na gruncie KK 1969 jako przestępstwo 
ciągłe  skłoniła  twórców  tego  kodeksu  aby  te  sytuacje  rozbić  na  dwie  różne:  jedna  z  nich  jest  w  art.  12 
(czyn  ciągły):  „dwa  lub  więcej  zachowań  podjętych  w  krótkich  odstępach  czasu  w  wykonaniu  z  góry 
powziętego zamiaru uważa się za jeden czyn zabroniony”. Tu jest ważne ograniczenie: jeżeli przedmiotem 
zamachu  jest  dobo  osobiste,  to  warunkiem  przyjęcia  tego  jednego  czynu  zabronionego  jest  tożsamość 
pokrzywdzonego,  czyli  jeżeli  jednego  dnia  zrobiłem  awanturę  i  znieważyłem  X,  a  za  godzinę  taką  samą 
awanturę  zrobiłem  Y,  to  nie  może  to  być  potraktowane  za  czyn  ciągły  z  uwagi  na  to,  że  mieliśmy  do 
czynienia  z  różnymi  pokrzywdzonymi  –  2  odrębne  czyny  zabronione,  2  różne  przestępstwa  (ciąg 
przestępstw a nie czyn ciągły). Art. 12 należy odczytać w kontekście tych przykładów o których mówiliśmy: 
art. 12 oznacza, że nawet wtedy, jeżeli ustawodawca w części szczególnej opisuje typ czynu zabronionego, 
który  to  czyn  zabroniony  popełnia  się  jednorazowym  zachowaniem,  to  również  i  wtedy  przy  spełnieniu 
warunków z art. 12 mamy do czynienia a jednym czynem zabronionym, czyli z identyczną konstrukcją jak w 
art.  209,  207  czy  218  –  mimo  wielokrotności  popełniania  tego  czynu  przyjmujemy,  że  był  to  jeden  czyn 
zabroniony. Wyobraźmy sobie taką sytuację: na uboczy jest taka willa, wiadomo że w niej mieszkają osoby 
zamożne  i  mają  bogatą  kolekcję  antyków  i  obrazów.  Właściciele  wyjechali  na  Lazurowe  Wybrzeże  i  w 
związku  z  tym  panowie  postanawiają  oczyścić  ten  dom  i  podjeżdżają,  ale  mają  do  dyspozycji  mały 
samochód, więc zabierają raz rzeczy, odjeżdżają, potem znów przyjeżdżają i zabierają – tak przez 4 noce. 
Jeśli  byśmy indywidualnie rzecz traktowali to powiemy, że tu są 4 kradzieże, ale przecież jeżeli to wszystko 
było objęte z góry powziętym zamiarem i do tego nam potrzebne są 3 skoki – to należy to traktować jako 
jeden  czyn  zabroniony  z  jedną  ważną  konsekwencją  –  jeżeli  będzie  chodziło  o  wykazanie  (ważne  przy 
kwalifikacji  prawnej  –  zobaczmy  art.  294  –  tam  gdzie  chodzi  wartość  skradzionych  rzeczy)  –  musimy 
podliczyć  tutaj  i  powiemy,  że  to  jest  jeden  czyn  zabroniony  polegający  na  kradzieży  tych  wartościowych 
przedmiotów  na  sumę  taką  jaka  wynosi  za  całość,  to  ma  znaczenie  takie,  że  przekroczona  zostanie  np. 
wielka  wartość  i  powiemy,  że  to  jest  w  takim  razie  typ  kwalifikowany  kradzieży  z  uwagi  na  tę  wielką 
wartość.  To  może  rodzić  też  pewne  komplikacje,  bo  wyobraźmy  sobie  taką  sytuację,  że  w  4  kolejnych 
skokach na willę w 2 brało udział 3 panów, w następnych 2 ktoś inny (bo tamten sobie zwinął nogę przy 
znoszeniu szafy). Jak wygląda udział w popełnienia tego jednego czynu zabronionego tego który brał udział 
w połowie. Zoll: trzeba uwzględnić tylko to, że brał udział w połowie i jemu należy przypisać czyn ciągły w 
postaci zaboru tych rzeczy, które on rzeczywiście zabrał. 



 

Czas  popełnienia  czynu  ciągłego  –  ten  czyn  ciągły  jest  popełniony  w  momencie  ostatniego  działania.  To 
może mieć znaczenie przy kwestii nieletniego, ale też np. w przypadku zmiany ustawy. W tych 4 dniach, w 
których oni kradli mogło dojść do nowelizacji KK i nastąpiło np. zaostrzenie odpowiedzialności karnej za 
kradzież.  To  ustalenie,  że  cały  czyn  został  popełniony  w  ostatni  momencie  działania,  będzie  skutkowało 

background image

Czyn ciągły, zbieg przestępstw. 

 

A. Zoll 

106 

 

tym, że tutaj powiemy, że tu nie ma zastosowanie prawo międzyczasowe, bo cały czyn jest popełniony pod 
rządami nowej ustawy. 



 

Tu ważne jest określenie, że te poszczególne czyny muszą być popełnione w krótkich odstępach czasu. Nie 
jest  łatwo  zdefiniować  co  to  jest  krótki  odstęp  czasu.  Orzecznictwo  przyjmuje,  że  te  odstępy  między 
jednym a drugim zachowaniem nie mogą być dłuższe niż kilkanaście dni. 



 

Na gruncie art. 12 („zachowanie podjęte z góry powziętym zamiarem) -  zamiar należy rozumieć tak, jak 
art.  9  par  1  go  definiuje.  To  przesądza,  że  czyn  ciągły  w  znaczeniu  art.  12  może  być  popełniony  tylko 
umyślnie. Nie wchodzi w grę ciąg nieumyślnych, nieostrożnych zachowań. 



 

To  co  powiedziałem  do  tej  pory  można  zamknąć  jednym  stwierdzeniem  –  była  to  ilustracja  tego  co 
nazywamy pozornym zbiegiem przestępstw: mamy kilka czynów w znaczeniu naturalnym, te kilka czynów 
ze względu na decyzję ustawodawcy traktujemy jako jeden czyn zabroniony. Ta decyzja ustawodawcy może 
być wyrażona w części szczególnej przepisu przez budowę typu, który wymaga wielokrotności zachowań 
lub poprzez art. 12 (konstrukcję czynu ciągłego). 

 
 

Pomijalny zbieg przestępstw 



 

Przy  pomijalnym  zbiegu  przestępstw  zachodzi  wielość  przestępstw  –  mamy  wiele  czynów  i  te  wiele 
czynów stanowi wiele przestępstw. Tyle tylko, że już z przyczyn celowościowych, polityczno-
kryminalnych od razu stoimy na stanowisku, że nie ma sensu tej wielości uznawać za podstawę do 
skazania  za  poszczególne  zbiegające  się  przestępstwa  tylko  w  rezultacie  analizy  skazujemy  za  jedno 
przestępstwo niejako pomijając, wkalkulowując wymiar kary te pomijane przestępstwa.  



 

Od  razu  możemy  powiedzieć,  że  nie  mamy  żadnych  ostrych  kryteriów,  które  pozwalą  nam  powiedzieć 
kiedy zachodzi pomijalny zbieg przestępstw a kiedy nie – to są względy celowościowe, które abstrakcyjnie 
nie  jesteśmy  w  stanie  sformułować.  Możemy  tylko  in  concreto  podawać  takie  sytuacje,  w  których 
przyjmiemy taki zbieg. Można tu wskazać na kilka typowych wypadków, w których skłonni będziemy iść w 
kierunku pomijalnego zbiegu przestępstw. Mówimy, że taki pomijalny zbieg przestępstw zachodzić będzie 
jeżeli występuje współukarany czy uprzedni czy współukarany czyn następczy.  

o

 

Współukarany  czyn  uprzedni  -  mamy  taką  sytuację:  sprawca  chciał  wyprowadzić  z  firmy 
pieniądze  i  czyni  to  w  ten  sposób,  że  fałszuje  fakturę  i  na  podstawie  tej  sfałszowanej  faktury 
pobiera  pieniądze  firmy.  Jeżeli  zanalizujemy  dokładnie  te  zachowanie  to  niewątpliwie  są  to  dwa 
różne czyny zabronione. Sfałszowanie faktury jest przestępstwem z art. 270. To jest inny zupełnie 
czyn przeciwko dokumentom. Zabranie pieniędzy z firmy – to jest kradzież (art. 278). Ale proszę 
zwrócić  uwagę,  że  między  tymi  przestępstwami  jest  bardzo  ścisły  wiązek  funkcjonalny  –  to 
sfałszowanie dokumentu miało być niczym innym jak środkiem do realizacji celu jaki stawiał sobie 
sprawca  w  pobraniu  pieniędzy.  Czyli  mamy  tu  relację  środek  do  celu.  Jeżeli  tym  głównym 
przestępstwem, tym o co chodziło, była kradzież – to wystarczy że skarzemy go tylko za kradzież i 
tak  zakwalifikujemy  jego  zachowanie,  natomiast  sąd    w  uzasadnieniu  wymiaru  kary  napisze  jaką 
metodą on działał i jaką drogą uzyskał tę nienależną korzyść. Ale nie będzie odrębnie skazywał go 
za sfałszowanie dokumentu i traktował tego jako 2 odrębne przestępstwa i 2 odrębne podstawy 
do wymierzenia kary. Oczywiście nie można powiedzieć, że zawsze tak będzie, że zawsze środek 
do uzyskania celu będzie takim współukaranym czynem uprzednim, np. jeśli sprawca chce uzyskać 
jakąś korzyść majątkową i na drodze stoi właściciel (starsza pani), którą on likwiduje żeby dojść do 
jej  majątku,  to  nie  powiemy,  że  ten  środek  do  uzyskania  tego  celu  będzie  tym  współukaranym 
czynem.  Skazany  zostanie  za  zabójstwo,  bo  główny  tutaj  ciężar  jest  na  tym  czynie  położony.  Za 
kradzież może też, może będzie to i rozbój w zależności od sytuacji jaka tu powstaje. W każdym 
razie nie ma tu sztywnej reguły. Jeżeli to będzie taka drobna sprawa, która nie jest jakoś z punktu 
widzenia  społecznej  szkodliwości  proporcjonalna  do  tego  głównego  zachowania  to  wtedy 
zastosujemy tu regułę współukaranego czynu uprzedniego. 

o

 

Współukarany czyn następczy – może być tak, że sprawca najpierw wyprowadzi pieniądze, a 
potem sfałszuje dokumenty – tu przyjmiemy współukarany czyn następczy i nie będziemy go karali 
za to drugie przestępstwo. 

background image

Czyn ciągły, zbieg przestępstw. 

 

A. Zoll 

107 

 

o

 

Zbieg  2  czynów  stanowiących  niewątpliwie  2przestepstwa,  ale  bardzo  silnie  ze  sobą 
powiązanych,  przede  wszystkim  w  zbieżności  czasowej.  Np.  sprawca  usiłuje  zabić  drugą 
osobę,  czai  się  w  jakimś  miejscu,  tamta  osoba  przechodzi,  oddaje  do  ofiary  strzał,  ale  nie  trafia. 
Ofiara się chowa. Sprawca czeka na niego, kiedy tamten po godzinie wychodzi sprawca strzela i 
zabija  ofiarę.  Mamy  2  czyny:  usiłowanie  zabójstwa  i  dokonanie  zabójstwa.  Nie  byłoby  wielkiego 
błędu  gdybyśmy  to  potraktowali  i  skazali  za  2  przestępstwa.  Ale  myślę,  że  każdy  sąd  w  Polsce 
przyjmie tu jedno zabójstwo dokonane. To usiłowanie, postać stadialna stanowiąca odrębny w tym 
wypadku czyn, zostało już skonsumowane przez skazanie za dokonanie. Jeżeli sytuacja byłaby taka, 
że te 2 czyny dzieli np. tydzień to wtedy sąd nie miałby wątpliwości, że należy przyjąć i skazać za 2 
przestępstwa: taki wypadek miał np. miejsce w procesie o zabójstwo księdza Popiełuszki. Była tam 
próba poprzedzająca zamach zakończony śmiercią gdzie rzucono ciężkim kamieniem w samochód, 
którym jechał ksiądz i to potraktowano za usiłowanie zabójstwa. Tak samo możemy powiedzieć, 
że jeżeli będziemy mieli podżeganie d dokonania czynu zabronionego, a następnie ten podżegający 
włącza  się  do  dokonania  czynu  zabronionego  jako  współsprawca  –  niewątpliwie  to  są  2  różne 
czyny,  2  różne  przestępstwa  inaczej  zupełnie  kwalifikowane,  ale  znów  powiemy,  że 
współsprawstwo  i  dokonanie  tego  czynu  w  formie  współsprawstwa  konsumuje  nam  potrzebę 
skazania  za  podżeganie  do  tego  przestępstwa.  Tutaj  ze  względów  celowościowych  mamy  do 
czynienia  z  możliwością  pominięcia  w  wyroku  skazującym  skazania  za  jedno  z  tych  przestępstw 
właśnie ze względu na współkarany charakter, konsumpcję czy subsydiarny charakter. 

o

 

Art. 11 KPK – zasada oportunizmu. Jeżeli mamy taką sytuację, że sprawca zostaje skazany za 
przestępstwo  w  wysokim  stopniu  społecznej  szkodliwości,  a  przy  okazji  jest  popełniony  przez 
niego  czyn  o  znacznie  niższym  stopniu  społecznej  szkodliwości  (zagrożony  niewysoką  karą)  to 
prokurator może w ogóle ograniczyć postępowanie karne tylko do tego poważnego przestępstwa. 
Wyobraźmy sobie, że sprawca zabił gospodarza i opuszczając dom ofiary ukradł stary rower, na 
którym  odjechał  z  tego  domu.  Teraz  ten  rower  gdzieś  przepadł,  niewiadomo  do  końca  czy  go 
zabrał  naprawdę  czy  nie.  Czy  jest  warte  prowadzenie  postępowania  karnego  o  ten  rower  w 
sytuacji  gdy  mamy  pewne  skazanie  za  dokonania  zabójstwa?  Niecelowe  jest  tu  prowadzenie 
postępowania o ten rower – pomijalny zbieg przestępstw. 

 
 

Rzeczywisty (realny) zbieg przestępstw 



 

Mamy wiele czynów, wiele przestępstw i nie ma podstaw, by dokonać tu jakiejś eliminacji. 



 

Sytuację  realnego  zbiegu  przestępstw  określa  nam  artykuł  85  KK,  bo  sama  wielość  jeszcze  tutaj  nie 
wystarczy.  „Jeżeli  sprawca  popełnił  dwa  lub  więcej  przestępstwa  zanim  zapadł  pierwszy  wyrok,  choćby 
nieprawomocny co do któregokolwiek z tych przestępstw. To jest warunek dla przyjęcia realnego zbiegu 
przestępstw. Czyli nie sama wielość, nie samo skazanie za kilka przestępstw, tylko realny zbieg przestępstw 
mamy  wtedy,  kiedy  wszystkie  te  zbiegające  się  przestępstwa  są  popełnione  przed  pierwszym, 
nieprawomocnym choćby wyrokiem skazującym. To powoduje, że możemy mieć do czynienia ze sprawcą, 
który  ma  na  swoim  sumieniu  kilka  realnych  zbiegów,  bo  będzie  jakaś  grupa  czynów  popełnionych  przed 
jakimś 1szym wyrokiem, a potem grupa czynów popełnionych po tym wyroku. 
 
 
 



 

Konsekwencje realnego zbiegu przestępstw: 

o

 

Konsekwencją  przyjęcia  przez  sąd  realnego  zbiegu  przestępstw  jest  skazanie  za  każde  ze 
zbiegających  się  przestępstw  i  wymierzenie  kary  za  poszczególne  przestępstwa  i 
wymierzenia kary łącznej 

o

 

Tu możemy wyróżnić 2 sytuacje z punktu widzenia procesowego: 



 

Jeżeli  jest  realny  zbieg,  jest  kilka  przestępstw popełnionych  przed  pierwszym  wyrokiem 
to  sprawca  może  odpowiadać  przed  jednym  sądem  za  te  przestępstwa,  czyli  w  jednym 
procesie i sąd skazuje za te przestępstwa jednym wyrokiem 

background image

Czyn ciągły, zbieg przestępstw. 

 

A. Zoll 

108 

 



 

ale może być i tak, że to różne sądy sądzą w różnych miastach w różnym czasie, wtedy 
każdy z tych sądów wymierza karę za to przestępstwo które sądzi i trzeba wydać później 
tzw.  wyrok  łączny  (odrębne  postępowanie,  które  ma  prowadzić  do  orzeczenia  kary 
łącznej  w  tzw.  wyroku  łącznym).  Jest  to  regulacja  materialno-prawna:  wydanie  wyroku 
łącznego  nie  powinno  zależeć  od  wniosku  zainteresowanego  –  sąd  z  urzędu  powinien 
sprawę  załatwić,  dlatego,  że  orzeczenie  kary  łącznej  przy  realnym  zbiegu  jest 
obowiązkiem sądu, dlatego że mamy tu do czynienia z instytucją prawa materialnego. 



 

Co jest podstawą wymiaru kary łącznej: 

o

 

Niezależnie od tego czy mamy do czynienia z jednoczesnym sądzeniem czy z niejednoczesnym – 
sąd  wymierza  karę  za  poszczególne  zbiegające  się  przestępstwa  i  ta  kara  wymierzona  za 
poszczególne  zbiegające  się  przestępstwa  jest  podstawą  kary  łącznej.  Mamy  różne 
systemy postępowania jeżeli sprawca skazany jest za wiele przestępstw: 



 

System kumulacji kar – to że popełnił wiele przestępstw to nic nie zmienia w naszym 
postępowaniu,  wymierzamy  karę  za  każde  przestępstwo  i  sprawca  musi  każdą  karę 
kolejno  odbyć.  Stąd  się  bierze  wyrok  np.  na  200  lat  więzienia  bo  tyle  przestępstw 
popełnił: każde po 20 lat podliczono i wyszło 200. Ten system optymistycznie patrzy na 
długość  życia  ludzkiego,  ale  też  jest  on  nie  do  końca  sprawiedliwy.  Weźmy  np.  10 
wyroków po rok – ma odbyć 10 lat. Pierwszy rok wcale nie równa się temu dziewiątemu 
czy  dziesiątemu.  Tego  pozbawienia  wolności  nie  da  się  tak  prosto  przeliczać  na  lata, 
sumować, dzielić i odejmować – to jest zupełnie inna reakcja człowieka przebywającego 
w zakładzie karnym i to nie są prosto dodawane lata. 



 

System  absorpcji  –  wymierzamy  karę  za  każde  ze  zbiegających  się  przestępstw,  ale 
wykonujemy tylko karę najsurowszą, ta kara pochłania niejako wszystkie inne orzeczone 
tutaj  kary.  Znów  powiemy,  że  to  jest  system  nie  bardzo  sprawiedliwy,  bo  sprawca  nie 
ponosi  żadnych  konsekwencji  za  te  kolejne  przestępstwa,  zostaje  wykonana  tylko 
najsurowsza. W Polskim systemie ten model w pewnych wypadkach dochodzi do głosu. 



 

Ale  Polska  od  już  kodeksu  Makarewicza  przyjęła  inne  rozwiązanie  przyjmujące  tzw. 
asperację  i  zasadę  wymiaru  kary  łącznej  o  tę  zasadę:  sąd  przy  wymiarze  kary  łącznej 
określa niejako na nowo minimum/maksimum kar, z tym że to minimum/maksimum kary 
wyprowadza z kary orzeczonych za poszczególne zbiegające się przestępstwa. Wg tego 
systemu  minimum  kary  łącznej  stanowi  najsurowsza  z  kar  orzeczona  za 
zbiegające się przestępstwa (dolna granica wymiaru kary łącznej). Maksimum kary 
łącznej stanowi suma orzeczonych kar, z tym, ze wchodzi tu też inna granica: nie 
może kara łączna przekroczyć górnej granicy danego rodzaju kary, czyli kary, które są u 
nas określone mają swoje granice ustawowe, np. czasowa kara pozbawienia wolności jest 
orzekana  od  miesiąca  do  15  lat,  wobec  tego  kara  łączna  nie  może  być  niższa  od 
najsurowszej kary orzeczonej za zbiegające się przestępstwa, nie może być surowsza od 
sumy  kar,  nie  może  być  surowsza  też  od  15  lat.  Czyli  jeśli  mamy  sytuację,  że  został 
skazany  sprawca  na  10  lat  za  1  przestępstwo,  3  lata  za  2  i  na  8  lat  za  trzecie,  to  kara 
łączna  musi  być  wymierzona  w  granicach  od  10  lat  do  lat  15,  a  nie  do  lat  21  jakby 
wynikało  z  sumy.  Inaczej  będzie  z  tymi  granicami  jak  zobaczymy  przy  grzywnie,  inaczej 
przy ograniczeniu wolności. 



 

Art.  86  –  zasady  wymiaru  kary  łącznej:  „Sąd  wymierza  karę  łączną  w  granicach  od  najwyższej  skali 
wymierzonej za poszczególne przestępstwa do jej sumy, nie przekraczając jednak: 

o

 

540  stawek  grzywny  (wg  art.  33  grzywnę  orzeka  się  w  stawkach  dziennych  i  tych  stawek 
normalnie nie może być więcej niż 360) 

o

 

18 miesięcy pozbawienia wolności (normalnie orzeka się ją do 12 miesięcy) 

o

 

15 lat pozbawienia wolności (tu nie ma różnicy, to wynika z określenia kary czasowej pozbawienia 
wolności) 

o

 

Kary warunkowo zawieszone – tu też pewne inne zasady o czym potem. 



 

Karę łączną możemy stosować wtedy, jeżeli łączą się kary tożsame, a więc mamy orzeczone kary 
pozbawienia  wolności,  ograniczenia  wolności  lub  grzywny,  natomiast  pojawia  się  problem  jeżeli  za 

background image

Czyn ciągły, zbieg przestępstw. 

 

A. Zoll 

109 

 

poszczególne przestępstwa orzeczono kary różnorodne. Tu ustawodawca wprowadza pewne szczegółowe 
rozwiązania: 

o

 

Jeżeli  obok  kary  pozbawienia  wolności  za  poszczególne  przestępstwa  orzeczono  karę  25  lat 
albo karę dożywotniego pozbawienia wolności, to kara dożywotniego/25 lat staję się karą 
łączną – doszła do głosu absorpcja: najsurowsza kara pochłania inne.   



 

Wyjątek  dla  sytuacji:  jeżeli  za  dwa  zbiegające  się  przestępstwa  orzeczono  karę  25  lat 
pozbawienia  wolności,  wtedy  sąd  może  jako  karę  łączną  na  podstawie  szczegółowego 
przepisu  orzec  karę  dożywotniego  pozbawienia  wolności,  czyli  2x  25  lat  może  dać 
sądowi podstawę do orzeczenia dożywotniego pozbawienia wolności.  

o

 

Tak  samo  można  połączyć  karę  ograniczenia  wolności  i  pozbawienia  wolności:  wtedy 
karę  ograniczenia  wolności  zmienia  się  na  karę  pozbawienia  wolności  przyjmując,  że  1  miesiąc 
ograniczenia wolności = 15 dniom pozbawienia wolności.  

o

 

Problem  mamy  z  grzywną.  Mamy  specyficzny  system  dniówkowy  (podobnie  Finlandia, 
Brazylia, Szwecja, Węgry) – polega to na tym, że sąd orzeka grzywnę w dniówkach, skazuje go np. 
na  100  dniówek,  a  później  w  drugim  etapie  ustala  wysokość  stawki  dziennej  –  to  ma  ważne 
znaczenie, chodzi o to, żeby za taki sam udział w popełnieniu przestępstwa wymierzyć taką samą 
karę. Sąd może X i Y ocenić, że ich wina przy popełnieniu przestępstwa była taka sama – jednemu 
i  drugiemu  wymierza  po  100  stawek  dziennie,  ale  X  jest  człowiekiem  niezamożnym,  ledwo 
wiążącym koniec z końcem, a Y jest wyjątkowo bogaty, wobec tego jeślibyśmy taką samą kwotę 
orzekli jednemu i drugiemu to jeden by miał sporą dolegliwość, a drugi sięgnął do kieszeni. Wobec 
tego sąd może w dalekim stopniu zróżnicować tę grzywnę, bo może ją orzec od 10 zł i pomnożyć 
100 stawek dziennych razy 10 = 1000 zł. A ten drugi może dostać grzywnę w wysokości np. 2000 
za dzień = 200 tysięcy złotych. Niby mieliśmy taką samą grzywnę, ale ta  dolegliwość została też 
wyrównana poprzez znaczne zróżnicowanie kwotowe grzywny. Reguły orzekania kary łącznej przy 
grzywnie  są  w  art.  86  określone  tak  samo  w  najwyższej  grzywnie  orzeczonej  za  poszczególne 
przestępstwo  (czyli  w  najwyższych  stawkach  dziennych)  po  sumę  tych  stawek  nie  przekraczając 
540 stawek. Jeśli chodzi o wysokość stawki sąd, który orzeka karę łączną, określa ją na nowo – nie 
może  być  ona  wyższa  od  najwyższej  przyjętej  przy  karze  poszczególnej  wchodzącej  do  kary 
łącznej.  Problem  polega  na  tym,  że  Sejm  w  ostatniej  fazie  uchwalania  kodeksu  zrobił  kawał  i 
wprowadził  w  art.  309  zupełnie  inną  grzywnę  jeśli  chodzi  o  wysokość  –  przy  przestępstwach 
gospodarczych sąd może wymierzyć grzywnę w wysokości 2 tysięcy stawek dziennych. Można by 
nawet powiedzieć, że to jest i racjonalne, ale zapomniał Sejm, że trzeba było coś zrobić w art. 86 z 
karą  łączną.  Bo  jak  postąpić,  gdy  mamy  orzeczoną  grzywnę  na  podstawię  art.  309  i  grzywnę  na 
podstawie innego przypisu – jakie granice tu obowiązują przy karze łącznej? Stosując część ogólnej 
- do 540 stawek. Absurd, bo on za jedno przestępstwo może dostać 2 tysiące. Dlatego musimy 
odejść od reguły 86 artykułu i przyjmujemy w ten sposób, że tu grzywna w karze łącznej nie może 
przekraczać  sumy  tych  stawek  dziennych,  które  zostały  orzeczone.  Ale  mamy  jeszcze  jedną 
komplikację: jak powstawał kodeks karny to było założenie, że wszystkie grzywny w Polsce będą 
orzekane w systemie dniówkowym. Ale tego samego dnia, w którym Sejm uchwalał kodeks karny, 
uchwalił  ustawę,  w  której  wprowadził  zagrożenie  grzywną  określając  kwotę.  Teraz  takich 
grzywien w ustawach szczegółowych określonych wg wartości bardzo dużo. Sąd Najwyższy musiał 
się  wypowiadać  jaką  najniższą  grzywnę  w  Polsce  można  orzec  –  przyjął  złotówkę.  Można  było 
inaczej, ale to wszystko było brane z sufitu bo ustawodawca tego nie rozstrzygnął. Teraz jak orzec 
karę  łączną  jeżeli  mamy  grzywnę  orzeczoną  w  stawkach  dziennych  i  grzywnę  orzeczoną 
kwotowo?  Nie  ma  takiej  regulacji,  art.  86  tu  milczy.  Wobec  tego  orzecznictwo  sądowe  jest  tu 
kreatywne: należy przeliczyć grzywnę orzeczoną w stawkach dziennych na kwotę, czyli pomnożyć 
ilość  stawek  dziennych  razy  wysokość  stawki  dziennej  –  uzyskujemy  kwotę  i  na  zasadach 
ogólnych:  najsurowsza  kara  grzywny  jest  dolną  granicą,  suma  stanowi  granicę  górną.  Tak  sobie 
radzi orzecznictwo, ale mamy tu do czynienia z sytuacją skandaliczną. 



 

W przepisach o karze łącznej mamy jeden z poważniejszych błędów zawartych w kodeksie karnym, który 
obciąża  komisję  ds.  reformy  prawa  karnego.  Sytuacja  nie  do  rozwiązania  –  art.  89  KK  –  co  zrobić  w 
wypadku  jeżeli  sąd  skazując  na  karę  pozbawienia  wolności  w  jednym  wyroku  warunkowo  zawiesi 

background image

Czyn ciągły, zbieg przestępstw. 

 

A. Zoll 

110 

 

wykonanie  tej  kary,  a  w  drugim  wyroku  nie  zawiesi,  a  jeszcze  mamy  trzeci  wyrok,  gdzie  też zawiesi.  Jak 
orzec karę łączną w takiej sytuacji?  

o

 

Patrząc historycznie na gruncie kodeksu 1932 i 1969 nie było odpowiednika art. 89 w związku z 
tym,  jeżeli  mieliśmy  tak  przedstawioną  sytuację  to  nie  można  było  wymierzyć  kary  łącznej,  sąd 
odstępował od wymierzenia kary łącznej, co było też niezgodne z prawem, bo karę łączną należało 
zgodnie  z  przepisami  orzekać,  ale  sądy  nie  wiedziały  jak.  To  prowadziło  do  paradoksalnych 
sytuacjach, np. ktoś skazany  na 2 lata pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia i był 
skazany na rok pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 2 lata. Teraz on odbywał 
karę  2  lata  pozbawienia  wolności  i  w  tym  czasie  szedł  mu  okres  próby  za  tamte  przestępstwo. 
Absurd. Nie było tu możliwości połączenia, choć podstawa zachodziło. 

o

 

Chciano to naprawić tylko nie powiedziano w tym przepisie tego o co chodziło. „W razie skazania 
za zbiegające się przestępstwa na kary pozbawienia wolności, ograniczenia wolności albo grzywny 
z  warunkowym  zawieszeniem  i  bez  warunkowego  zawieszenia  ich  wykonania  sąd  może 
warunkowo  zawiesić  wykonanie  kary  łącznej,  jeżeli  zachodzą  przesłanki  określone  w  art.  69”. 
Zwróćmy  uwagę,  że  tu  mamy  tylko  ujęte  2  warianty  –  zbiega  się  warunkowe  zawieszenie  z 
brakiem  warunkowego  zawieszenia  i  ustawa  wtedy  mówi,  że  wtedy  sądowi  wolno  zawiesić 
warunkowo karę łączną. Pytanie: a jeżeli mamy taki układ to czy wolno sądowi nie zawiesić kary 
łącznej i orzec karę bezwzględnego pozbawienia wolności? Chyba tak, skoro tu jest tylko mowa o 
„możliwości”  zawieszenia.  Ale  wg  Sądu  Najwyższego  tu  jest  konieczność  warunkowego 
zawieszenia  (co  jest  dla  mnie  niezrozumiałe).  A  co  zrobić  np.  w  sytuacji  gdy  zbiegają  się  kary  z 
warunkowym  zawieszeniem,  czy  sąd  musi  orzec  karę  łączną  z  warunkowym  zawieszeniem,  czy 
może orzec karę bezwzględną? Ratio legis było takie: sąd kiedy orzeka karę łączną ma pełen obraz 
przed  sobą,  sędziowie  którzy  orzekali  za  poszczególne  przestępstwa  mogli  nie  wiedzieć,  że  ma 
jeszcze inną sprawę, wobec czego sędzia orzekł karę z warunkowym zawieszeniem nie wiedząc, że 
ten  ma  jeszcze  kilka  podobnych  spraw.  Wszędzie  orzeczono  warunkowe  zawieszenie.  Ten  sąd, 
który dostaje teraz te wszystkie akta, widzi, że ma do czynienia z absolutnie negatywną prognozą i 
nie powinien stosować warunkowego zawieszenia. Sąd Najwyższy przyjął, że w takich sytuacjach 
nie wolno sądowi orzec kary bezwzględnego pozbawienia wolności jako kary łącznej – jest to wg 
mnie nie do przyjęcia, ale trzeba przyznać, że ustawa nie dała tu żadnej dyrektywy. Art. 89 w tych 
sytuacjach musi być zmieniony.  



 

Trzeba pamiętać o tym, że łączeniu podlegają również środki karne. Jeśli orzeczono np. obowiązek 
świadczenia na cele społeczne chociażby w jednej sprawie to przy karze łącznej musi być też ten środek 
pozostawiony. Jeżeli w kilku sprawach mamy te same środki karne orzeczony to orzeka się jeden środek 
karny jako łączny na zasadach ogólnych. 

 

 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

111 

 

16.03.09 

WYKŁAD 17 

 

Temat: Cel kary. Zasady i dyrektywy wymiaru kary cz 1.

 

 



 

kraje oparte na systemie common law i case law – tam sędzia tworzy prawo. Sędzia może skazać za czyn, 
który  nie  jest  opisany  jako  przestępstwo,  stworzy  precedens.  To  jest  tylko  niemożliwe  w  Stanach 
Zjednoczonych  co  do  przestępstw  federalnych,  ale  już  co  do  przestępstw  podlegających  jurysdykcji 
stanowej  sędzia  może  skazać  za  coś  co  wg  niego  zgodnie  z  Konstytucją  jest  niebezpieczne  dla  Narodu 
Amerykańskiego i również może skazać za karę, której do tej pory nie było. Stąd potrzebny jest sędzia z 
ogromnym doświadczeniem i zaufaniem. 



 

My  jesteśmy  w  systemie  prawa  statutowego.  Mamy  zasadę  nullum  crimen  sine  lege,  której  towarzyszy 
zasada nulla poena sine lege. To wynika z artykułu 1 – czyn zabroniony przez ustawę i czyn zabroniony pod 
groźbą kary przez ustawę. 



 

Żeby stworzyć sensowny katalog kar trzeba sobie zadać pytanie czemu kara ma służyć. Przez wieki różne 
były teorie. W kilku zdaniach powiemy o podstawowych teoriach: 

o

 

Najstarsza zasada talionu w Kodeksie Hammurabiego 

o

 

W czasach nowożytnych z tą teorią mają wspólne korzenie teorie retrybutywne kary (teorie 
odwetowe):  filozoficzne  podstawy  miały  w  teorii  Kanta  i  Hegla  –  kara  ma  być  sprawiedliwą 
odpłatą za to co sprawca zrobił. Kara wg teorii retrybutywnej jest nastawiona „do tyłu”, do tego 
co się stało. 

o

 

W okresie oświecenia teorie kary zaczęły zwracać na inny element – kara ma pełnić taką funkcję, 
żeby sprawca więcej na drogą przestępstwa nie powrócił: teorie utylitarne (celowościowe) kary 
– Feuerbach, Bentham. Teorie utylitarne patrzą „do przodu”. O ile teorie retrybutywne wywodzą 
się  od  Hammurabiego,  o  tyle  teorie  utylitarne  też  mają  swe  źródła  w  starożytności  w  filozofii 
Seneki – „Nemo prudens punit, quia peccatum est, sed ne peccetur” – nikt rozsądny nie karze za to 
co się stało, ale po to by się nie stało więcej. 

o

 

Wszystkie pozostałe teorie nawiązywały do retrybutywnej i utylitarnej. 

o

 

Jeszcze jedna teoria kary, która znalazła odbicie do dnia dzisiejszego jest szkoła socjologiczna 
(F.  Liszt):  warunki  w  których  sprawca  żyje  indywidualizują  karę  –  kara  ma  być  uwarunkowana 
warunkami, z których się sprawca wywodzi i dopasowana do konkretnego sprawcy.  



 

Z  tej  teorii  wywodzi  się  m.in.  teoria  Lombroso:  istnieje  grupa  osób  „niepoprawnych”, 
tzw. przestępców z urodzenia. Dlatego teoria socjologiczna  mówi, że ludzi dzieli się na 
tych,  których  należy  resocjalizować  (dla  nich  cały  katalog  środków  resocjalizujących)  i 
takich,  których  należy  eliminować.  Lombroso  chciał  budować  dla  takich  osób  specjalne 
obozy.  

o

 

Teorie mieszane – nie można opierać się tylko na jednej z powyższych teorii, spojrzenie tylko do 
tyłu czy tylko do przodu jest złe. Karę wymierza się za coś co się już stało, ale też ze spojrzeniem 
w jakim celu karzemy. Wg Prof. Szewczyk nasz kodeks uwzględnia teorię mieszaną, bo przy art. 
53 jest wyraźne odwołanie się do stopnia społecznej szkodliwości popełnionego czynu. 



 

Nulla poena sine lege – czyn ma być zabroniony przez ustawę pod groźbą kary. Sugeruje nam to, że kara 
musi  być  tak  jak  i  opis  czynu,  musi  być  pewna,  dookreślona  (poena  certa).  Natomiast  system  sankcji 
karnych  jest  w  zasadzie  systemem  sankcji  względnie  oznaczonych,  tzn.  że  ustawodawca  podaje 
ramy  kary.  Każde  z  przestępstw  w  zasadzie  jest  zbudowane  „podlega  karze  od  do”.  W  ramach  tych 
dolnych  i  górnych  granic,  które  są  oznaczone  sąd  jest  swobodny.  Jeżeli  sąd  mieści  się  w  granicach 
ustawowych:  weźmy  np.  przestępstwo  eutanazji  (art.  150):  „Kto  zabija  człowieka  na  jego  żądanie  pod 
wpływem  współczucia  dla  niego,  podlega  karze  pozbawienia  wolności  od  3  miesięcy  do  lat  5.”  Dolną 
granicą jest zatem 3 miesiące, górną 5 lat.  
 



 

To  wszystko  byłoby  proste  gdyby  nie  to,  że  polski  kodeks  karny  przewiduje  jeszcze  tzw.  sankcje 
alternatywne – jeżeli ktoś będzie czytał jaka grozi w tym art. kara to wynosi od 3 miesięcy do lat 5, ale 

Nauka o karze 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

112 

 

będziemy musieli pamiętać, że istnieją przepisy części ogólnej, które również mocą ustawy modyfikują tę 
karę, np. art. 59 – „jeżeli przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności nie przekraczającą 3 lat” 
– teraz popatrzmy na art. 158: „kto bierze udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na 
bezpośrednie  niebezpieczeństwo  utraty  życia,  ciężkiego  kalectwa  i  ciężkiego  uszczerbku  na  zdrowiu, 
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Ktoś mógłby pomyśleć, że sankcja wynosi od miesiąca do 
lat,  otóż  nie,  bo  art.  59  par  1:  „  Jeżeli  przestępstwo  jest  zagrożone  karą  pozbawienia  wolności  nie 
przekraczającą  3  lat  albo  alternatywnie  karami  wymienionymi  w  art.  32  pkt  1-3  i  społeczna  szkodliwość 
czynu nie jest znaczna, sąd może odstąpić od wymierzenia kary, jeżeli orzeka równocześnie środek karny, a 
cele kary zostaną przez ten środek spełnione.” – czyli tamta sankcja w 158 nie jest jedyna, na podstawie 
przepisu części ogólnej sprawca może uniknąć kary. Art. 58 par 3: „Jeżeli przestępstwo jest zagrożone karą 
pozbawienia wolności nieprzekraczającą 5 lat, sąd może orzec zamiast kary pozbawienia wolności grzywnę 
lub  ograniczenie  wolności,  w  szczególności  jeżeli  też  orzeka  środek  karny”.  –  w  art.  150  nic  nie  ma 
powiedziane o karze ograniczenia wolności czy karze grzywny, ale na podstawie art. 58 par 2 i 3 sąd może 
taką  karę  orzec.  Podsumowując:  wymiar  kary  jest  ograniczony  granicami  sankcji,  ale 
modyfikowany przepisami części ogólnej (głównie art. 58 i 59 KK).  



 

Oprócz  tego  mamy  tzw.  nadzwyczajny  wymiar  kary  –  wtedy,  kiedy  sąd  wychodzi  poza  granice  kary 
przewidziane  w  ustawie.  Ten  nadzwyczajny  wymiar  kary  może  prowadzić  do  złagodzenia  kary 
(nadzwyczajne  złagodzenie  kary)  albo  może  prowadzić  do  wyjścia  ponad  górną  granicę  zagrożenia 
(nadzwyczajne  obostrzenie  kary).  Temu  poświęcimy  jeszcze  osobny  wykład.  Teraz  tylko  chce  państwo 
pokazać pewien model 

o

 

Zwyczajny wymiar kary – w ramach ustawy 

o

 

Nadzwyczajny wymiar kary – poza ramami ustawy: 



 

Nadzwyczajne złagodzenie – poniżej dolnej granicy 



 

Nadzwyczajne obostrzenie – powyżej górnej granicy 



 

System  sankcji  względnie  oznaczonych  –  sąd  wymierzając  karę  jest  rozwarty  w  ustawowych 
granicach, ale sąd wyjątki.: 

o

 

Takim  wyjątkiem  od  sankcji  względnie  oznaczonej  jest  art.  1  dekretu  o  odpowiedzialności 
karnej  dla  faszystowsko-hitlerowskich  zbrodniarzy  wojennych  z  1944  roku,  który  w 
zakresie  art.  1  obowiązuje  do  dzisiaj,  a  na  podstawie  konwencji  o  nieprzedawnianiu  się  zbrodni 
ludobójstwa  to  przestępstwo  się  nie  przedawniło  i  art.  1  tego  dekretu  dotyczył  zbrodni 
ludobójstwa.  W  1944  roku  kiedy  go  uchwalono  był  zagrożony  tylko  jedną  karą,  bezwzględnie 
oznaczoną  –  karą  śmierci.  Jak  wszedł  w  życie  obecny  kodeks  karny  i  zniósł  karę  śmierci  to  w 
przepisach  wprowadzających  jest  napisane,  że  wszędzie  tam  gdzie  przestępstwa  były  zagrożone 
karą  śmierci  wprowadza  się  karę  dożywotniego  pozbawienia  wolności.  W  związku  z  tym  dzisiaj 
przestępstwo  ludobójstwa  z  art.  1  dekretu  z  22  sierpnia  1944  roku  (dekret  potocznie  zwany 
„sierpniówką”) zagrożone jest karą bezwzględną dożywotniego pozbawienia wolności. 

o

 

Art. 148 par 2 i 3: 



 

zabójstwo kwalifikowane: Par 2: „Kto zabija człowieka ze szczególnym okrucieństwem; w 
związku  z  wzięciem  zakładnika,  zgwałceniem  albo  rozbojem;  w  wyniku  motywacji 
zasługującej  na  szczególne  potępienie;  z  użyciem  broni  palnej  lub  materiałów 
wybuchowych;  podlega  karze  25  lat  pozbawienia  wolności  albo  karze  dożywotniego 
pozbawienia  wolności.”  i  Par  3:  „Karze  określonej  w  §  2  podlega,  kto  jednym  czynem 
zabija więcej niż jedną osobę lub był wcześniej prawomocnie skazany za zabójstwo.” 



 

Manewr sędziego sprowadza się tu tylko do dożywocia lub 25 lat pozbawienia wolności, 
więc  powiemy,  że  względnie  oznaczona  kara  bo  są  2  wyjścia,  ale  okazuje  się,  że  w 
pewnych  sytuacjach  nie  ma  wyjścia  –  art.  54  mówi:  w  stosunku  do  osoby,  która  nie 
ukończyła 18 lat nie orzeka się kary dożywotniego pozbawienia wolności. A więc między 
15 a 17 rokiem życia można za zbrodnię orzec jedynie karę 25 lat pozbawienia wolności 
–  dlatego  mamy  tu  karę  bezwzględnie  oznaczoną.  Szewczyk:  przepis  ten  łamię  zasadę 
sztuki,  bo  wprowadza  sankcję  bezwzględnie  oznaczoną  w  stosunku  do  osób,  które  nie 
ukończyły 18 lat, a w stosunku do wszystkich innych niweluje możliwość nadzwyczajnego 
złagodzenia  kary,  ponieważ  nie  ma  nadzwyczajnego  złagodzenia  kary  od  kary 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

113 

 

dożywotniego  pozbawienia  wolności  –  sprawca  jest  pozbawiony  praw,  które  mu 
przysługują,  prawa  to  sprawiedliwego  procesu,  tj.  art.  6  Europejskiej  Konwencji  o 
Ochronie Praw człowieka. To jest przepis, który jest przepisem niekonstytucyjnym. 

o

 

Środki karne – orzeka się w rozpiętości od rok do 10, ale jest wyjątek: 



 

Bezwzględnie oznaczony środek karny w art. 42 par 4: „Sąd orzeka zakaz prowadzenia 
wszelkich  pojazdów  mechanicznych  na  zawsze  w  razie  ponownego  skazania  osoby 
prowadzącej pojazd mechanicznych w warunkach określonych w paragrafie 3”. Tzn. jeżeli 
ktoś prowadzi pojazd mechaniczny w warunkach określonych w art. 42 par 3 to jedyną 
możliwością  daną  sądowi  jest  pozbawienie  go  możliwości  prowadzenia  pojazdu 
mechanicznego na zawsze. 

 

Zasady wymiaru kary 



 

Tam gdzie sankcje są względnie oznaczone to wymiar kary polega na konkretyzacji tej sankcji  w stosunku 
do  konkretnego  stanu  faktycznego.  Sędzia  ma  przed  sobą  przepis  względnie  oznaczony,  sankcje  górne  i 
dolne,  teraz  ma  wymierzyć  karę,  czyli  skonkretyzować  ten  przepis  do  danego  stanu  faktycznego.  Temu 
procesowi konkretyzacji kary w stosunku do konkretnego stanu faktycznego służą pewne reguły, sędzia co 
prawda  ma  swobodę,  niemniej  ta  swoboda  nie  jest  taka  bezwzględna.  Wymiar  kary  musi  uwzględniać 
konstytucyjne i kodeksowe zasady wymiaru kary oraz dyrektywy wymiaru kary. 



 

I.  Konstytucyjne  zasady  wymiaru  kary  (zasady  najwyższej  rangi  o  charakterze  gwarancyjnym  i 
ustrojowym).  Te  nasze  konstytucyjne  zasady  mają  pełne  odbicie  w  Europejskiej  Konwencji  o  Ochronie 
Praw Człowieka.  

o

 

Zasada  poszanowania  godności  człowieka  (art.  30  Konstytucji)  –  „Przyrodzona  i 
niezbywalna  godność  człowieka  stanowi  źródło  wolności  praw  człowieka  i  obywatela,  jest  ona 
nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.” Kara nie może 
‘gnoić’ człowieka. Kara ma respektować godność człowieka, a więc to jest zadawanie dolegliwości, 
ale z uwzględnieniem godności ludzkiej. 

o

 

Zasada  humanitaryzmu  (art.  40  Konstytucji,  art.  3  KK)  –  3KK  „Kary  oraz  inne  środki 
przewidziane w tym kodeksie stosuje się z uwzględnieniem zasad humanitaryzmu, w szczególności 
z  poszanowaniem  godności  człowieka”.  Art.  ten  jest  odbiciem  2  zasad  konstytucyjnych  – 
humanitaryzmu i poszanowania godności człowieka 

o

 

Zasada  równego  traktowania  (art.  32  Konstytucji)  –  „Wszyscy  są  wobec  prawa  równi. 
Wszyscy  mają  prawo  do  równego  traktowania  przez  władze  publiczne.  Nikt  nie  może  być 
dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”  

o

 

Zasada  proporcjonalności  (art.  31  ust  3)  –  „Ograniczenia  w  zakresie  korzystania  z 
konstytucyjnych  wolności  i  praw,  mogą  być  ustanawiane  tylko  w  ustawie  i  tylko  wtedy,  gdy  są 
konieczne  w  demokratycznym  państwie  prawa  dla  jego  bezpieczeństwa,  porządku  publicznego, 
ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej oraz wolności i praw innych osób”. 



 

II. Kodeksowe zasady wymiaru kary – określone w kodeksie karnym. 

o

 

Zasada swobodnego uznania sądu (Art. 53). Każda kara jest wykonywaniem prawa państwa 
do  karania  (ius  puniendi).  Ius  puniendi  jest  atrybutem  władzy  państwa,  tylko  państwo  może 
wymierzać karę. Ale nie może tego robić państwo bo jest ono bytem abstrakcyjnym, dlatego na 
mocy konstytucji to ius puniendi jest przekazane sądom. Dlatego sądy karzą, ale wykonują władzę 
państwa w zakresie karania. Jedną z zasad wymiaru kary jest zasada swobodnego uznania sądu, art. 
53: „Sąd wymierza karę według swego uznania, ale w granicach przewidzianych przez ustawę.” – 
ta swobodna ocena sądu jest ograniczona tylko do manewrowania w ramach ustawowych granic. 

o

 

Zasada indywidualizacji kary (Art. 55) – „Okoliczności wpływające na wymiar kary uwzględnia 
się tylko co do osoby, której dotyczą”. Z jednej strony mówiło się o równości, z drugiej strony ta 
równość jest przełamana zasadą indywidualizmu – za ten sam czyn współsprawcy wcale nie muszą 
dostać  tej  samej  kary,  chociaż  są  równi  wobec  prawa,  bo  za  jednym  z  nich  mogą  przemawiać 
okoliczności  wpływające  na  umniejszenie  kary,  a  dla  drugiego  nie,  jeden  jest  np.  recydywistą  i 
będzie miał karę podwyższoną, a drugie nie.  

o

 

Zasada winy 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

114 

 



 

wróćmy do art. 1 par 3: „Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego jeżeli 
nie można mu przypisać winy w czasie czynu”. Tu mamy zasadę nullum crimen sine culpa, 
nie ma przestępstwa bez winy. Na gruncie tego przepisu wina pełni funkcję legitymizującą 
odpowiedzialność. Nie ma winy – brak przestępstwa.  



 

Wina  pełni  również  inną  istotną  funkcję  na  gruncie  wymiaru  kary  –  art.  53:  „Sąd 
wymierza karę według swego uznania, bacząc, by jej dolegliwość nie przekraczała stopnia 
winy”.  Wina  podlega  tu  stopniowaniu  na  płaszczyźnie  wymiaru  kary,  natomiast  na 
płaszczyźnie  struktury  przestępstwa  ona  jest  albo  jej  nie  ma.  Stopień  winy  będzie  nam 
modyfikował  karę  w  granicach  ustawowych.  Stąd  mówimy,  że  drugą  funkcją  winy  jest 
funkcja limitująca. 

o

 

Zasada oznaczoności orzekania kar i środków karnych. Kary i środki karne są wymierzane 
w  granicach  ustawowych,  sankcje  są  w  zasadzie  względnie  oznaczone  i    sąd  ma  swobodę  w 
ramach  tych  granic.  Nigdy  nie  może  wymierzyć  kary/środka  karnego,  które  nie  są  określone  w 
ustawie.  

o

 

Zasada  zaliczenia  rzeczywistego  pozbawienia  wolności  na  rzecz  kary  –  areszt 
tymczasowy  musi  być  zaliczony  zawsze  na  poczet  kary,  krótko  mówiąc  nic  nie  przepada.  To 
doprowadziło do zmiany w kodeksie postępowania karnego albowiem kiedyś areszt tymczasowy 
orzekał  prokurator.  Ponieważ  areszt  wolności  jest  pozbawieniem  wolności  to  w  takim  razie 
przełamywaliśmy zasadę, że o pozbawieniu wolności może decydować tylko niezawisły sąd, stąd 
nastąpiła  zmiana  w  kpk:  o  zatrzymaniu  może  decydować  organ  prowadzący  dochodzenie  lub 
śledztwo, ale o areszcie tymczasowym już musi decydować sąd, bo jest to pozbawienie wolności. 



 

III. Dyrektywy wymiary kary: te dyrektywy wymiaru kary nas doprowadzą do odpowiedzi na pytanie 
czy  nasz  kodeks  stoi  na  stanowisku  teorii  retrybutywnej,  utylitarnej  czy  mieszanej.  Wracamy  do  art.  53: 
„Sąd wymierza karę (…) uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu oraz biorąc pod uwagę cele 
zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie 
kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.” 

o

 

„Sąd  wymierza  karę  (…)  uwzględniając  stopień  społecznej  szkodliwości  czynu”  –  górną 
granicą  kary  jest  granica  winy,  ale  uwzględniając  stopień  społecznej  szkodliwości,  czyli  kara  nie 
może być poniżej społecznej szkodliwości (element retrybutywności – sąd patrzy co ten sprawca 
zrobił). Mówimy że model jest taki – kara nie może być poniżej stopnia społecznej szkodliwości. 
Ten  stopień  oceniamy  zgodnie  z  definicją  z  art.  115.  Dolna  granica  nie  może  być  niższa  stopień 
społecznej  szkodliwości,  górna  nie  może  być  wyższa  niż  stopień  winy.  Dalej  mamy  ogromną 
rozpiętość, dlatego teraz wchodzą w grę dwie podstawowe dyrektywy wymiaru kary: dyrektywa 
prewencji indywidualnej (szczególnej) i dyrektywa prewencji generalnej (ogólnej) 

o

 

„biorąc  pod  uwagę  cele  zapobiegawcze  i  wychowawcze,  które  ma  osiągnąć  w  stosunku  do 
skazanego” – prewencja indywidualna. Kara musi być taka, żeby sprawca więcej nie powrócił 
na drogę przestępstwa. Cel edukacyjny mogą być przez karę (głównie długoterminową) spełnione. 
Najlepiej  by  było,  żeby  kara  w  ramach  tych  funkcji  edukacyjno-wychowawczych  zmieniła  jego 
sposób  myślenia,  ale  mówi  się,  mi.in.  Prof.  Kaczmarek:  wystarczy,  jeżeli  uzna,  że  ta  kara  się  nie 
opłaci  i  z  tego  tylko  powodu  nie  wróci  na  drogę  przestępstwa.  Więc  ta  funkcja  edukacyjno-
wychowawcza brzmi pięknie, ale uważa się, że ten cel jest spełniony również i wtedy, gdy sprawca 
uzna, że nie warto popełniać przestępstwa. Kara ma być nastawiona na tego konkretnego sprawcę 
– tak aby ta kara go czegoś pozytywnego nauczyła. 

o

 

„(…)  a  także  potrzeby  w  zakresie  kształtowania  świadomości  prawnej  społeczeństwa.”  – 
prewencja  generalna.  Kara  ma  być  wychowawcza  również  w  stosunku  do  społeczeństwa. 
Wyróżniamy tu: 



 

Prewencję  generalną  pozytywną  –  ma  kształtować  świadomość  prawną  społeczeństwa, 
tzn.  kara  nie  ma  być  ani  za  łagodna  ani  za  surowa.  Kara  ma  być  karą  sprawiedliwą. 
Wyroki publikuje się po to,  żeby wychować społeczeństwo, pobudzić jego świadomość 
prawną.  



 

Dlatego kodeks nasz odrzuca tzw. prewencję generalną negatywną, która mówi, że 
należy karać dla przykładu, kara ma odstraszać, ale nie w sposób sprawiedliwy, ale karać 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

115 

 

dla przykładu. Ta prewencja ma na ogół inne odbicie: była taka ustawa o ochronie mienia 
społecznego  z  1958  roku,  wcześniej  jeszcze  Mały  Kodeks  Karny  –  które  wprowadzały 
drakońskie  kary  za  kradzież  mienia  społecznego  i  taki  wyrok  był  wykonany  w  aferze 
mięsnej  na  Panu  Wawrzeckim  (i  niedawno  jego  syn  spowodował  rehabilitację  ojca)  – 
został  on  stracony  w  aferze  mięsnej  dla  przykładu.  Ta  prewencja  spowodowała  właśnie 
brak poszanowania prawa, bo ze sprawcy czyni się ofiarę. W związku z tym tą karą, która 
z  punktu  widzenia  prewencji  generalnej  ma  kształtować  świadomość  prawną 
społeczeństwa  zgodnie  z  art.  53,  to  musi  być  kara  sprawiedliwa,  akceptowana  przez 
społeczeństwo. Aprobata tej kary ma wynikać z tego, że społeczeństwo respektuje taki 
sposób ochrony wartości, które sprawca narusza. 

o

 

W  związku  z  tym  nasz  kodeks  karny  stoi  na  stanowisku  prewencji  generalnej  pozytywnej.  Wg 
mnie  skoro  artykuł  53  nawiązuje  troszkę  do  teorii  retrybutywnych,  bo  odsyła  do  stopnia 
społecznej szkodliwości. Prof. Zoll się nie zgadza, ale szanuje mój pogląd. 

o

 

W Stanach Zjednoczonych z powrotem wracają do teorii retrybutywnych i wykształcili taką teorię 
„kary zasłużonej”. Natomiast Skandynawowie w latach ’60 wylansowali teorię przestępcy chorego 
–  żadne  kary,  przestępcę  należy  leczyć,  w  związku  z  tym  więzienia  otwarte,  zabezpieczenie 
wszelkich praw prywatności itp. Można było sobie sprowadzać panienkę ; > Tak było cudnie przez 
5 lat, aż im przestępczość tak wzrosła, że przestali leczyć, a zaczęli mądrze karać. 

 

 

23.03.09 

WYKŁAD 18 

 

Temat: Zasady i dyrektywy wymiaru kary cz 2. 

 

Uwzględnienie praw pokrzywdzonego w procesie 



 

Dyrektywa  zadośćuczynienia  pokrzywdzonemu.  Mówiliśmy  już  o  dwóch  dyrektywach 
prewencyjnych: prewencja generalna i indywidualnej. Istnieje jeszcze od niedawna taka nieformalna trzecia 
dyrektywa, wynikająca z nowej filozofii karania, ta filozofia zakłada, że już w akcie wymiaru kary powinno 
się uwzględnić dobro pokrzywdzonego. Ta teoria, tzw. „trzeci tor”, wyszła z nauki niemieckiej, zawsze 
była uwzględniana w prawie common law i w prawie zwyczajowym, że również na etapie procesu karnego 
pokrzywdzony powinien dostać zadośćuczynienie. Do tej pory było tak, że kara to było władztwo państwa 
(ius puniendi) i kary to są kary, które biją tylko w sprawce i są obok pokrzywdzonego. Pokrzywdzony mógł 
dochodzić swoich praw w procesie cywilnym. Prawo cywilne było prawem ofiary, a prawo karne prawem 
państwa. W końcu powstała idea, że prawo karne nie powinno karać na oślep, ale już na etapie procesu 
karnego  powinno  się  uwzględniać  pokrzywdzonego.  Już  sąd  karny  decyduje  o  ewentualnym 
zadośćuczynieniu.  Uwzględnieniu  tych  praw  pokrzywdzonego  w  procesie  dał  wyraz  ustawodawca  w 
kodeksie karnym. 



 

Art. 46 KK – obowiązek naprawienia szkody, „W razie skazania za przestępstwo spowodowania śmierci, 
ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia, przestępstwo 
przeciwko  bezpieczeństwu  w  komunikacji,  przestępstwo  przeciwko  środowisku,  mieniu  lub  obrotowi 
gospodarczemu  lub  przestępstwo  przeciwko  prawom  osób  wykonujących  pracę  zarobkową,  sąd,  na 
wniosek  pokrzywdzonego  lub  innej  osoby  uprawnionej,  orzeka  obowiązek  naprawienia 
wyrządzonej  szkody  w  całości  albo  w  części;  przepisów  prawa  cywilnego  o  przedawnieniu  roszczenia 
oraz możliwości zasądzenia renty nie stosuje się.”  



 

Do czasów Kodeksu 1997 jedynym sposobem uzyskania zadośćuczynienia za szkodę w procesie było tzw. 
powództwo cywilne. Toczy się proces karny, a pokrzywdzony mógł wnieść do sądu powództwo cywilne 
o naprawienie szkody. Ale:  

o

 

To powództwo cywilne sąd mógł przyjąć bądź odrzucić, mógł powiedzieć: „nie mam teraz czasu 
się tym zajmować, proszę to przerzucić to procesu cywilnego” 

o

 

Poza tym powództwo cywilne trzeba było opłacić, a opłata była proporcjonalna do żądanej kwoty. 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

116 

 

o

 

To  powództwo  cywilne  jest  nadal  zachowane,  ale  art.  46  KK  tę  sprawę  rozwiązuje:  po  1  –  sąd 
musi orzec, po 2 – bezpłatnie. 



 

W Kodeksie postępowania karnego: 

o

 

Art. 416. § 1  KPK. W  razie  skazania  oskarżonego  sąd,  uwzględniając  wniosek  prokuratora, 
zobowiązuje w wyroku podmiot, który uzyskał korzyść  majątkową w warunkach określonych w 
art.  52  Kodeksu  karnego,  do  jej  zwrotu  w  całości  lub  w  części  na  rzecz  Skarbu  Państwa. 
Uniewinniając oskarżonego albo skazując go za przestępstwo, które takiej korzyści nie przyniosło, 
lub umarzając postępowanie - sąd pozostawia wniosek prokuratora bez rozpoznania. 
§ 2. „Przed zakończeniem przewodu sądowego sąd przesłuchuje w charakterze świadka podmiot 
określony w art. 52 Kodeksu karnego. Jeżeli podmiotem tym nie jest osoba fizyczna, przesłuchuje 
się organ uprawniony do działania w jego imieniu.” 

o

 

Art.  415.  § 1  KPK. „W  razie  skazania  oskarżonego  sąd  uwzględnia  albo  oddala  powództwo 
cywilne w całości albo w części.  
§ 4. W  razie  skazania  oskarżonego  sąd  może  także  z  urzędu  zasądzić  odszkodowanie  na  rzecz 
pokrzywdzonego,  chyba  że  ustawa  stanowi  inaczej.”  –  przepis  procesowy  dopełniający  prawo-
materialny przepis z art. 46 KK. Obowiązek naprawienia szkody jako środek karny określony w 
art. 46 KK – sąd musi orzec na wniosek. Natomiast jeżeli pokrzywdzony wniosku nie złoży, to ten 
brak może jeszcze naprawić sąd z urzędu. 



 

Instytucja  mediacji  –  art.  53  par  3  KK:  „Wymierzając  karę  sąd  bierze  także  pod  uwagę  pozytywne 
wyniki  przeprowadzonej  mediacji  pomiędzy  pokrzywdzonym  a  sprawcą  albo  ugodę  pomiędzy  nimi 
osiągniętą w postępowaniu przed sądem lub prokuratorem.” – jest to nawiązanie do prawa common law. 
W  prawie  anglosaskim  już  dawno  uwzględniano  ugodę  pomiędzy  stronami  w  procesie  karnym.  Ugoda  i 
mediacja jest w zasadzie środkiem prawa cywilnego, ale ze zmianą filozofii karania przeszła ona do prawa 
karnego. Wyniki takiej mediacji musi również zatwierdzić sąd. Jeżeli wynik mediacji będzie uwzględniony to 
ofiara  oczywiście  nie  będzie  musiała  wytaczać  procesu  cywilnego,  bo  to  właśnie  ma  zastąpić  ten  proces 
cywilny. 



 

Podsumowując: to uwzględnienie praw pokrzywdzonego w procesie karnym szło by poprzez art. 46 KK, 
415 par 4 KPK i 53 par 3 KK. 

 

Okoliczności łagodzące i obciążające 



 

Dyrektywy wymiaru kary mamy w zasadzie dwie (art. 53 par 1). Ale żeby ujednolicić w miarę orzecznictwo 
ustawodawca w art. 53 par 2 dał pewne wskazówki sądowi, które powinien uwzględniać w ramach tych 
dyrektyw wymiaru kary i zasad wymiaru kary (zasada winy i zasada społecznej szkodliwości). Art. 53 par 2 - 
„Wymierzając  karę,  sąd  uwzględnia  w  szczególności  motywację  i  sposób  zachowania  się  sprawcy, 
popełnienie  przestępstwa  wspólnie  z  nieletnim,  rodzaj  i  stopień  naruszenia  ciążących  na  sprawcy 
obowiązków, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, właściwości i warunki osobiste sprawcy, 
sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu, a zwłaszcza staranie o 
naprawienie  szkody  lub  zadośćuczynienie  w  innej  formie  społecznemu  poczuciu  sprawiedliwości,  a  także 
zachowanie się pokrzywdzonego.” 

o

 

„w szczególności” – katalog otwarty 

o

 

„motywacja i sposób zachowania się sprawcy” – może działać na korzyść lub niekorzyść 

o

 

„wspólnie z nieletnim” – działa zawsze na niekorzyść 

o

 

Kiedyś  i  w  innych  kodeksach  mogliśmy  się  spotkać  z  katalogiem  okoliczności  obciążających  i 
łagodzących. To co mamy w art. 53 par 2 ustawodawca nie nazywa okolicznościami łagodzącymi 
bądź  obciążającymi,  ale  to  jest  właśnie  katalog  wskazówek,  które  mogą  działać  na  korzyść  lub 
niekorzyść sprawcy.  



 

Sąd  Najwyższy:  „Okoliczności  należące  do  znamion  danego  przestępstwa  nie  mogą  być  w 
zasadzie  traktowane  jako  okoliczności  wpływające  na  zaostrzenie  lub  złagodzenie  kary. 
Okoliczności  te  mogą  być  jednak  traktowane  jako  wpływające  na  wymiar  kary  wtedy,  gdy  w  rachubę 
wchodzą  okoliczności  podlegające  stopniowaniu  co  do  ich  nasilenia  (np.  stopień  nietrzeźwości),  co  do 
jakości  (stopień  spowodowania  kalectwa)  lub  nagromadzenia  (tzw.  zbiorowe  zgwałcenie  ze  szczególnym 
okrucieństwem).  Słusznie  podkreśla  więc  Sąd  Apelacyjny  we  Wrocławiu,  że  okoliczności  należące  do 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

117 

 

znamion  ustawowych  przypisanych  oskarżonemu  przestępstw,  mogą  być  przyjmowane  jako  okoliczności 
obciążające przy wymiarze kary tylko wtedy, gdy podlegają stopniowaniu i zawierają takie elementy, które 
różnią je na niekorzyść od okoliczności typowych”. 

o

 

Popatrzmy na Art. 207 KK – przestępstwo znęcania. „Kto znęca się § 1. Kto znęca się fizycznie 
lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym 
stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan 
psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.” 

o

 

Teraz popatrzmy na tę wypowiedź SN – jeżeli uderzenia, zniesławienia miały charakter znęcania, 
to  nie  możemy  powiedzieć  skazując  sprawcę  z  207,  że  ten  szczególny  sposób  zachowania  się 
sprawcy jest okolicznością obciążającą, bo on stanowi znamię typu i to mówi powyższe orzeczenie 
SN. Nie można powiedzieć, że znęcanie jest okolicznością działającą na niekorzyść sprawcy, gdyż 
to jest znamię typu z art. 207 KK. 

o

 

Popatrzmy  na  art.  207  par  2:  „§  2.  Jeżeli  czyn  określony  w  §  1  połączony  jest  ze  stosowaniem 
szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.” – tu 
to  szczególne  okrucieństwo  jest  znamieniem  typu,  nie  może  być  okolicznością  obciążającą,  ale 
teraz co powiedział SN: „Okoliczności te mogą być jednak traktowane jako wpływające na wymiar 
kary wtedy, gdy w rachubę wchodzą okoliczności podlegające stopniowaniu co do ich nasilenia”. 
Otóż  to  „szczególne  okrucieństwo”  może  być  stopniowanie.  Ono  musi  być  zachowaniem 
okrutnym,  bo  inaczej  nie  będzie  typu,  ale  już  w  ramach  typu  to  „szczególnie”  może  być 
stopniowanie.  

o

 

Art. 197 KK– przestępstwo zgwałcenia: „§ 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem 
doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 
12. § 4. Jeżeli sprawca czynu określonego w §1-3 działa ze szczególnym okrucieństwem, podlega 
karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5.” – jeżeli kogoś skazujemy z art. 197 par 4 
(gwałt  ze  szczególnym  okrucieństwem)  to  sam  fakt  szczególnego  okrucieństwa  nie  może  być 
okolicznością  zaostrzającą,  bo  jest  znamieniem,  ale  to  szczególne  okrucieństwo  może  być 
stopniowane i wtedy możemy zastanawiać się nad tym czy przyjąć, że ten sposób działania stanowi 
okoliczność wpływającą na wymiar kary (obciążającą). 



 

Prawo do obrony w ramach okoliczności obciążających: 

o

 

To  czy  sprawca  kłamie  czy  nie  przyznaje  się  do  winy  może  być  potraktowane  jako 
okoliczność  obciążająca,  np.  oskarżony  przy  1szym  przesłuchaniu  przyznał  się  do 
winy – to jest okoliczność dla niego łagodząca, ale może być też tak, że do końca procesu się nie 
przyznał, do końca zaprzeczał – konflikt prawa do obrony a obowiązek składania wyjaśnień bądź 
zeznań. Przykłady: 



 

Art.  233  §  1  –  przestępstwo  fałszywych  zeznań:  „§  Kto,  składając  zeznanie  mające 
służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na 
podstawie  ustawy,  zeznaje  nieprawdę  lub  zataja  prawdę,  podlega  karze  pozbawienia 
wolności do lat 3.” 



 

Art. 234 § 1 - „Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o 
przestępstwo  (…)  fałszywie  oskarża  inną  osobę  o  popełnienie  tych  czynów 
zabronionych  lub  przewinienia  dyscyplinarnego,  podlega  grzywnie,  karze  ograniczenia 
wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” 



 

Zastrzeżenie:  zeznania  składa  tylko  świadek,  oskarżony  (po  wniesieniu  aktu  oskarżenia) 
czy  podejrzany  (na  etapie  postępowania  przygotowawczego)  nigdy  nie  składa  zeznań 
tylko  tzw.  wyjaśnienia,  w  związku  z  tym  art.  233  nie  odnosi  się  nigdy  do 
podejrzanego/oskarżonego.  Ale  art.  234  to  już  jest  co  innego  –  tu  jest  spór,  czy 
oskarżony  broniąc  się  może  oskarżyć  inną  osobę  o  popełnienie  tego  przestępstwa  czy 
nie? Stanowiska są 2: 

 

Jedni twierdzą, że prawo do obrony nie sięga aż tak dalece żeby móc oskarżyć 
kogoś innego. I twierdzą, że fałszywie zeznawać oskarżony może (bo 233 nie do 
niego się odnosi), ale oskarżać kogoś innego nie może, bo 234 już się do niego 
odnosi. 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

118 

 

 

Drudzy  twierdzą,  że  prawo  karne  jest  systemem  wspólnym,  skoro  wolno 
oskarżonemu  kłamać  (art.  233  nie  odnosi  się  do  niego)  to  nie  po  to 
ustawodawca wyłącza jego odpowiedzialność za fałszywe zeznania żeby go złapać 
potem za fałszywe oskarżenie.  

 

Sąd  Najwyższy:  na  początku  jednoznacznie,  że  prawo  do  obrony  nie  idzie  tak 
głęboko by oskarżyć inną osobę, jednak ostatnie orzeczenia idą za tym, że może 
oskarżyć inną osobę, ale tylko wtedy gdy broni siebie, a więc jeśli jego posądzają 
kradzież  to  on  może  powiedzieć,  że  tego  nie  ukradł,  ale  widział  w  tym  czasie 
Kowalskiego, który tam w tym czasie był i w ten sposób broniąc siebie oskarża 
Kowalskiego.  Ale  jeżeli  broni  się  za  kradzież,  a  przy  okazji  chce  dokopać 
sąsiadowi i powie, że między czasie Kowalski nie kradł ale znieważał Prezydenta 
– tu nie wchodzi w grę prawo do obrony, będzie odpowiadał z art. 233. 



 

Orzecznictwo SN i sądów apelacyjnych: 

o

 

„Co  do  zasady  zachowania  sprawcy  podejmowane  jako  realizacja  przysługującego  mu 
konstytucyjnego  prawa  do  obrony,  nie  mogą  być  uwzględniane  jako  okoliczności 
działające na niekorzyść sprawcy i wpływające na zaostrzenie sankcji karnej, dotyczy to 
w szczególności: nie przyznania się do winy i zaprzeczenia popełnieniu przestępstwa”.  

o

 

„Oskarżony  ma  prawo  się  bronić  nie  przyznając  się  do  winy  i  taka  obrona  nie  może  być  mu 
uznana  za  okoliczność  świadczącą  o  jego  demoralizacji.  Okoliczności  te  nie  osłabiają  także 
ewentualnej dodatniej prognozy kryminologicznej”. 

o

 

„Odmiennej  oceny  wymagają  przypadki,  w  których  sprawca  podejmuje  się  obrony  w  formie 
fałszywego  oskarżenia  innych  osób,  posługiwania  się  sfałszowanymi  dokumentami,  pomawiania 
pokrzywdzonego, zarzucania świadkowi fałszywych zeznań czy w inny sposób naruszających prawa 
osób  trzecich.  W  takiej  sytuacji  zachowania  sprawcy  można  brać  pod  uwagę  przy  ustalaniu 
prognozy kryminologicznej i stopnia demoralizacji, co w efekcie może prowadzić do wymierzenia 
kary surowszej. 

o

 

„Jakkolwiek oskarżeni mają w postępowaniu swobodę wypowiedzi i mogą skorzystać z prawa do 
obrony wyjaśnień, nie mniej jednak decydując się na złożenie odpowiednich depozycji, winni czynić 
to w granicach swoiście rozumianego umiarkowania, co szczególności odnosi się  do zaniechania 
pomawianego pokrzywdzonego o popełnienie przestępstwa, którego ten się nie dopuścił”. 

o

 

„Kontrowersyjną kwestią jest kwestia składania przez oskarżanego nieprawdziwych wyjaśnień. Z 
jednej  strony  podnosi  się  w  orzecznictwie  iż  zakaz  dostarczania  dowodów  przeciwko  sobie 
samemu  (samooskarżania)  wyraża  jedynie  niedopuszczalność  zmuszania,  by  oskarżony  sam  się 
oskarżał, oznacza więc brak sankcji za wyjaśnienia nieprawdziwe. Żaden przepis prawny ani żadna 
norma moralna nie zezwala jednak na mówienie nieprawdy i nie jest tożsamym z zezwoleniem na 
kłamstwo. Mówienie nieprawdy nie jest wszak alternatywą dla prawa do powstrzymywania się dla 
samooskarżenia,  skoro  oskarżony  może  powstrzymać  się  od  jakichkolwiek  wyjaśnień”.  –  sąd  tu 
mówi,  że  oskarżony  ma  inne  narzędzia,  żeby  się  bronić:  może  odmówić  w  ogóle  składania 
wyjaśnień  albo  odmówić  odpowiedzi  na  pytanie.  Z  tego  wynika  wniosek,  że  skoro  ma  inne 
narzędzia to nie może kłamać. Jeżeli to robi w wyjaśnieniach tylko, to  jest to naganne moralnie 
albowiem nie jest przestępstwem (bo art. 233 mówi o fałszywych zeznaniach a nie wyjaśnieniach). 
Natomiast jeżeli składając te wyjaśnienia narusza dobra innych osób to tego mu nie wolno robić. 

o

 

„Okoliczność wpływająca na zaostrzenie kary – wykrętny sposób obrony oskarżonego. Nikt nie 
ma  prawa  mówić  nieprawdy  przed  sadem,  bowiem  tak  czyniąc  zakłóca  dochodzenia  do 
sprawiedliwości. O ile podawane w wyjaśnieniach oskarżonych nieprawdy jest bezprawne, nie jest 
jednak odrębnie sankcjonowane, a jest tolerowane jako element wykonywania prawa do obrony, 
o tyle obrona wykrętna przekraczająca granicę dające się tolerować, zasługuje na zaostrzenie kary. 
Jeśli bowiem pomawia się osoby niewinne, że popełniły przestępstwo, to krzywdzi się tych ludzi, 
choćby  nie  zabiegali  oni  za  ukaranie  za  zniesławienie.  Taki  sposób  obrony  powinien  być 
napiętnowany obostrzeniem kary.  (SN 1997) 

o

 

„Równocześnie  jednak  reprezentowany  jest  także  pogląd,  że  oskarżony  może  swoje  prawo  do 
obrony  realizować  przez  odmowy  wyjaśnień,  zaprzeczenie  popełnienia  zarzucanego  mu  czynu, 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

119 

 

złożenie  wyjaśnień  nie  odpowiadających  prawdzie.  Taka  obrona  oskarżonego  choć  nie  ułatwia 
sądowi  wykrycia  prawdy  materialnej,  gdyż  oskarżony  nie  ma  obowiązku  w  tym  zakresie,  jest 
prawem  oskarżonego  i  nie  może  być  uznane  ani  za  okoliczność  skutkującą  oceną  negatywną 
postaci oskarżonego ani za okoliczność obciążającą w zakresie dowodowym przy wymiarze kary”. 
(SN 1974) 

o

 

Ostatnie  orzeczenia  idą  w  kierunku  rozszerzeniu  prawa  do  obrony.  Bardzo  ważne  orzeczenie: 
„Specyficzną  okolicznością  wpływającą  na  wymiar  kary  jest  wysoki  status  społeczny  sprawcy.  W 
orzecznictwie  obserwuje  się  tendencję  do  surowszej  oceny  przestępstw  popełnianych  przez 
osoby  posiadających  wyższe  wykształcenie  czy  zajmujących  eksponowane  stanowiska.  Skoro 
ukończenie  przez  nią  studiów  wyższych  lokowało  ją  w  najbardziej  wykształconej  warstwie 
społeczeństwa,  szczególnie  obligowanej  do  przestrzegania  prawa  i  moralności,  zaś  oskarżona 
normy  tych  systemów  naruszyła,  słuszne  jest,  by  z  tej  racji  odpowiednio  zaostrzyć  karę.  Błędne 
byłoby wszakże twierdzenie, że ów status społeczny wpływa bezpośrednio na stopień społecznej 
szkodliwości.  Może  być  natomiast  brany  pod  uwagę  jako  okoliczność  związana  z  prewencyjnym 
oddziaływaniem  kary.  Sprzeczne  z  prawem  działania  osób,  które  z  uwagi  na  pełnione  funkcje 
społeczne,  faktycznie  kształtują  wzorce  zachowań  społecznych,  mogą  pociągać  za  sobą  wyższy 
poziom  zagrożenia  dla  poczucia  obowiązujących  norm  prawnych,  a  tym  samym  w  wyższym 
stopniu  przyczyniać  się  do  destrukcji  obowiązujących  wartości  społecznych.  Może  to  uzasadnić 
potrzebę surowszej reakcji karnej, nieprzekraczającej jednak stopnia winy”. 

 

Dyrektywa wymiaru kary nieletnim/młodocianym 



 

Art.  54  –  „wymierzając  karę  nieletniemu  albo  młodocianemu,  sąd  kieruje  się  przede 
wszystkim tym, aby sprawcę wychować”. 



 

Art.  10  –  „na  zasadach  określonych  w  tym  kodeksie  odpowiada  ten,  kto  popełnił  czyn  zabroniony  po 
ukończeniu 17 roku życia”. – stąd nieletni to osoba, która nie ukończyła 17 roku życia. 



 

Młodociany (art. 115 par 10) – młodocianym jest sprawca, który w chwili popełnienia czynu zabronionego 
nie ukończył 21 lat, a w czasie orzekania w 1 instancji 24 lat. 



 

Nie odpowiada karnie do 17 roku życia jako zasada, ale dyrektywa z art. 54 odnosi się do nieletnich i do 
młodocianych. 



 

Art. 10 par 1 formułuje zasadę, natomiast paragraf 2 i 4 formułuje wyjątki od tej zasady 17 lat. Jak ktoś ma 
16 lat to nie znaczy, że nic mu nie można zrobić – on wtedy odpowiada przed sądem rodzinnym i nie wg 
KK,  ale  wg  ustawy  z  1982  roku  o  postępowaniu  w  sprawach  nieletnich  i  zwalczaniu  demoralizacji.  W 
stosunku  do  takich  nieletnich  stosuje  się  środki  wychowawcze  i  poprawcze.  Kodeks  karny  jako  zasada 
wchodzi w grę dopiero po ukończeniu 17 roku życia. 



 

Pierwsza  zasada  –  to  17  lat  o  północy  to  nie  jest  magiczny  moment,  w  którym  młody  człowiek  nagle 
dorośleje. Jasne jest, że proces dojrzewania jest procesem trwającym, stąd Art. 10 par 2 – „Nieletni, który 
po ukończeniu 15  lat [a przed ukończeniem 17] dopuszcza się czynu zabronionego określonego: 

o

 

w art. 134 [zamach na prezydenta] 

o

 

art. 148 § 1, 2 lub 3 [zabójstwo] 

o

 

art. 156 § 1 lub 3 [spowodowanie uszkodzenia ciała] 

o

 

art. 163 § 1 lub 3 [sprowadzenie niebezpieczeństwa] 

o

 

art. 166 [piractwo] 

o

 

art. 173 § 1 lub 3 [sprowadzenie katastrofy] 

o

 

art. 197 § 3 [zgwałcenie] 

o

 

art. 252 § 1 lub 2 [wzięcie zakładnika]  

o

 

art. 280 [rozbój] 



 

może odpowiadać na zasadach określonych w tym kodeksie, jeżeli okoliczności sprawy 
oraz stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste za tym przemawiają, a 
w  szczególności,  jeżeli  poprzednio  stosowane  środki  wychowawcze  lub  poprawcze 
okazały się bezskuteczne. 

o

 

Czyli: sędzia musi mieć sprawcę, który ukończył 15 lat, muszą być popełnione przez niego czynu 
tu  wymienione  (warunki  formalne)  oraz  sąd  musi  się  przypatrzyć  mu  dokładnie  czy  jego 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

120 

 

właściwości  i  warunki  osobiste  szczególnie  za  tym  przemawiają,  czy  działał  w  wystarczającym 
stopniu rozeznania swojego czynu (warunki ocenne).  

o

 

„A  w  szczególności,  jeżeli  poprzednio  stosowane  środki”  –  trwa  spór  o  tą  część.  Czy  „a  w 
szczególności”  oznacza,  że  może  być  skazany  jeżeli  były  stosowane  przeciw  niemu  już  środki 
poprawcze/wychowawcze? Czy może to tylko uczula sąd a by to brał pod uwagę? Czyli mógł nie 
być traktowany do tej pory środkami wychowawczymi/poprawczymi, natomiast uważaj sędzio, bo 
jeżeli już był to szczególnie wskazuję już na jakąś prognozę. 



 

Jedni  mówią  „a  w  szczególności”  tzn.  nie  można  od  razu  potraktować  nieletniego  karą 
tylko najpierw dać środki wychowawcze lub poprawcze 



 

Drudzy mówią, że można po raz pierwszy potraktować go karą, a to „a zwłaszcza” ma 
tylko uczulać sędziego, że to jest wyższy stopień demoralizacji. W Krakowie się mówi, że 
„a  zwłaszcza”  dopuszcza  orzeczenie  kary  również  bez  wcześniejszego  stosowania 
środków wychowawczych lub poprawczych. 

o

 

„Nieletni, który dopuścił się czynu zabronionego będzie podlegał karze” – mówimy, że odpowiada 
się  w  zasadzie  tylko  za  przestępstwo,  a  nie  za  sam  czyn  zabroniony  (przedmiotowa  strona 
przestępstwa),  aby  było  przestępstwo  należy  wykazać  także  winę  (stronę  podmiotową).Stąd  w 
tym  wypadku  jest  tu  taka  ułomna  odpowiedzialność.  Jak  mówiliśmy  o  niepoczytalności  –  przy 
pełnej  było  powiedziane  „nie  popełnia  przestępstwa”,  ale  przy  ograniczonej  odpowiedzialności 
było  mówione  „sprawca  przestępca”.  Wszędzie  tam  gdzie  ustawodawca  operuje  pojęciem 
przestępstwa  mówimy  o  odpowiedzialności  karnej  mając  na  uwadze  również  winę.  Jedynie  przy 
art.  10  ustawodawca  posługuję  się  pojęciem  „nieletni  sprawca  czynu  zabronionego”  i  też  to 
prowadzi  do  odpowiedzialności  karnej  –  jest  to  taka  ułomna  odpowiedzialność  karna  osoby, 
której nie przypisujemy winy. Sąd musi jednak zwrócić uwagę na stronę podmiotową (namiastkę 
winy). 



 

Art. 10 Paragraf 3 – w przypadku paragrafu 2 kara nie może przekroczyć 2/3 górnej granicy ustawowego 
zagrożenia.  Jest  to  jeden  z  niewielu  wypadków,  gdzie  ustawa  obniża  górny  próg  zagrożenia.    Sąd  może 
zastosować także nadzwyczajne złagodzenie kary. 



 

Art.  10  par  2  był  wyjątkiem  na  niekorzyść  sprawcy,  teraz  mamy  na  jego  korzyść  Art.  10  par  4:  „W 
stosunku do sprawcy, który popełnił występek po ukończeniu lat 17, lecz przed ukończeniem lat 18, sąd 
zamiast  kary  stosuje  środki  wychowawcze,  lecznicze  albo  poprawcze  przewidziane  dla  nieletnich,  jeżeli 
okoliczności  sprawy  oraz  stopień  rozwoju  sprawcy,  jego  właściwości  i  warunki  osobiste  za  tym 
przemawiają.” – o ile w art. 10 par 2 sąd mógł orzec karę, o tyle tu, jak sąd uzna, że sprawca młodociany 
nie  ukończył  18  lat  i  jego  stopień  rozwoju  nie  jest  jeszcze  w  pełni  dojrzały  –  musi  zastosować  środki 
wychowawcze/lecznicze/poprawcze. Będzie go skazywał na podstawie ustawy o postępowaniu w sprawach 
nieletnich. 



 

Wracamy  do  Art.  54  Par  1  –  „wymierzając  karę  nieletniemu  [jeżeli  odpowiada  z  10  par  2]  albo 
młodocianemu,  sąd  kieruje  się  przede  wszystkim  tym,  aby  sprawcę  wychować”  –  wyraźny  priorytet 
prewencji  indywidualnej.  O  ile  na  gruncie  art.  53  par  1  ustawodawca  nie  daje  żadnego  prymatu 
dyrektyw,  o  tyle  tutaj  jest  mowa  o  prymacie  prewencji  indywidualnej.  W  przypadku  jakichkolwiek 
wątpliwości co do stosowania dyrektyw, dajemy prymat prewencji indywidualnej. 



 

Art.  54  Par  2  –  „wobec  sprawcy,  który  w  czasie  popełnienia  przestępstwa  nie  ukończył  18  lat,  nie 
orzeka się kary dożywotniego pozbawienia wolności”.  

o

 

Ten przepis nie jest szczęśliwy dlatego, że mówi tylko o zakazie stosowania kary  dożywotniego 
pozbawienia wolności ze względu na dolną granicę wieku. A co jeżeli sprawca jest sądzony mając 
30 lat – czy w stosunku do niego nie można orzec kary dożywotniego pozbawienia wolności? Gdy 
sąd będzie sądził sprawcę za czyn, który popełnił do 18 roku życia, nigdy nie będzie mógł orzec 
wobec niego kary dożywotniego pozbawienia wolności 

o

 

Nieletniemu  nie  wolno  orzec  kary  pozbawienia  wolności.  Art.  10  mówi,  że  nieletni  odpowiada 
karnie za zbrodnię zabójstwo. Popatrzmy na art. 148 par 2 i 3 – sankcje 25 lat albo dożywocie. W 
związku z art. 54 par 2 sąd nie może orzec dożywocia. W związku z tym za te przestępstwa grozi 
tylko jedna sankcja – 25 lat pozbawienia wolności (sankcja bezwzględnie oznaczona). – Szewczyk: 
przepis  ten  jest  niekonstytucyjny,  gdyż  sędzia  nie  ma  żadnych  szans  wymierzyć  kary  wg  swego 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

121 

 

uznania  w  granicach  przewidzianych  w  ustawie,  bo  nie  ma  żadnych  granic,  jest  sankcja 
bezwzględnie oznaczony.  

o

 

Kolejny  problem  to  nadzwyczajne  złagodzenie  kary  –  art.  60  par  6:  „Nadzwyczajne  złagodzenie 
kary  polega  na  wymierzeniu  kary  poniżej  dolnej  granicy  ustawowego  zagrożenia  albo  kary 
łagodniejszego rodzaju według następujących zasad: 1) jeżeli czyn stanowi zbrodnię, sąd wymierza 
karę pozbawienia wolności nie niższą od jednej trzeciej dolnej granicy ustawowego zagrożenia”. – 
w powyższym przypadku nie ma dolnej granicy. 

o

 

Art. 54 par 2 nie jest złym przepisem, ale nie pasuje do art. 148. 
 



 

Art.  55  –  jest  wyrazem  konstytucyjnej  zasady  indywidualizacji  kary:  „Okoliczności,  które  wpływają  na 
wymiar kary, uwzględnia się co do osoby, której dotyczą”. 

o

 

Tu  chodzi  o  wszystkie  okoliczności  łagodzące,  obciążające,  okoliczności  o  charakterze  ogólnym 
(np.  jeśli  mamy  kilka  współsprawców,  a  za  jednym  przemawia  zastosowanie  nadzwyczajnego 
złagodzenia kary, a do drugiego się to nie odnosi i może się okazać, że za to samo co zrobili we 
współsprawstwie jeden pójdzie siedzieć, a drugiemu się karę zawiesi. Może iść też w drugą stronę, 
jeśli np. jeden ze współsprawców jest recydywistą, to jemu kara się zaostrzy.  
 



 

Art. 56. Katalog reakcji karnych na gruncie kodeksu karnego to są: kary i środki karne (reakcja karna o 
charakterze represyjnym), środki probacyjne i zabezpieczające. Te wszystkie przepisy o których mówiliśmy: 
art. 53, 54 i 55, stosuje się odpowiednio do orzekania innych środków przewidzianych w kodeksie, a więc 
do również całej gamy środków karnych (art. 39). 

 

 

30.03.09 

WYKŁAD 19 

 

Temat: Zasady i dyrektywy wymiaru kary cz 3. System kar cz 1.

 

 



 

Mówiliśmy  sobie,  że  z  tekstu  ustawy  wynika  jednoznacznie,  że  w  stosunku  do  nieletnich  i  młodocianych 
ustawodawca  stanowi  priorytet  dyrektywy  szczególno-prewencyjnej  (indywidualnej)  –  sąd  kieruje  się 
przede wszystkim aby sprawcę wychować (sąd nie rezygnuje całkowicie z prewencji generalnej, związany 
jest  granicami  winy  i  społecznej  szkodliwości,  ale  w  pierwszej  kolejności  jest  to  prymat  prewencji 
indywidualnej).  



 

Kilka orzeczeń sądów, które potwierdzają ten priorytet, ale jednocześnie wskazują, że jest to priorytet, a 
nie wyłączność: 

o

 

SA w Katowicach 2004: „Zbyt surowe karanie sprawców młodocianych zamiast ich wychowania, 
może  przynieść  przeciwny  w  skutek  w  postaci  pogłębienia  zdemoralizowania,  będącego 
następstwem zbyt długiej izolacji od najwyższych i naturalnego młodemu wiekowi w takiej sytuacji 
poczuciu krzywdy” 

o

 

SA  w  Wrocławiu  2005:  „Właśnie  z  punktu  widzenia  realizacji  celów  wychowawczych  kary, 
niewątpliwie  większe  osiągnięcie  będzie  miała  kara  z  warunkowym  zawieszeniem  jej  wykonania, 
która  przez  5  lat  będzie  grozić  oskarżonemu  i  dozór  kuratora  w  tym  czasie,  niż  oderwanie 
oskarżonego  od  jego  naturalnego  środowiska,  pozbawienie  go  za  pewne  na  zawsze  możliwości 
zdobycia  wyższego  wykształcenia  i  osadzenia  wśród  innych,  zdecydowanie  bardziej  od  niego 
zdemoralizowanych skazanych”. 

o

 

SA  w  Wrocławiu  2006:  „W  tym  sensie  rację  ma  Sąd  Apelacyjny  w  Gdańsku  gdy  podkreśla  iż 
dopiero  kumulacja  cech  negatywnych,  głęboka  demoralizacja  i  nieskuteczność  stosowania 
uprzednio środków wychowawczych w połączeniu z Wysokiem stopniem społecznej szkodliwości 
czynu,  przemawiać  może  za  orzeczeniem  wieloletniej  bezwzględnej  kary  pozbawienia  wolności. 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

122 

 

Brak  dostatecznej  dolegliwości  kary  w  przypadku  takich  sprawców,  zamiast  korygować 
osobowość sprawcy, utwierdziłoby go w przekonaniu o bezkarności, celowości wykręcania się od 
odpowiedzialności,  a  więc  utrwalałoby  jego  aspołeczne  cechy  zamiast  je  eliminować.  Kara  zbyt 
łagodna, jeżeli zostanie subiektywnie oceniona przez oskarżonego jak brak kary, na ogół wyrabia i 
pogłębia  poczucie  bezkarności,  przekonanie  o  niesprawności  systemu  prawnego,  o  istnieniu 
mechanizmów  umożliwiających  uniknięcie  prawnej  dolegliwości  i  nie  powstrzymuje  od 
kontynuowania procederu popełnienia przestępstw, jak też od ich podjęcia popełnienia na nowo. 
W takich sytuacjach kara nadmiernie złagodzona, prowadzi do pogłębienia procesu demoralizacji i 
deprawacji,  jak  również  do  eskalacji  szkód  i  osobistych  krzywd  popełnianych  przez  sprawcę 
kontynuującego  przestępną  działalność  przekonany  o  nieskuteczności  środków  ochronnych 
prawno karnych. 

 

Art. 57 



 

Co  jeżeli  za  kimś  przemawia  z  jednej  strony  nadzwyczajne  złagodzenie,  a  z  drugiej  strony  nadzwyczajne 
obostrzenie. 



 

Sąd  może  zastosować  nadzwyczajne  złagodzenie  kary  przy:  przekroczeniu  granic  obrony  koniecznej, 
nieudolnym usiłowaniu, ograniczonej poczytalności. I co teraz kiedy mamy do czynienia ze sprawcą, który 
dopuścił  się  nieudolnego  usiłowania,  a  jednocześnie  jest  recydywistą  (nadzwyczajne  obostrzenie)?  Co  ze 
sprawcą,  który  z  1  strony  ma  ograniczoną  poczytalność,  a  z  2  strony  działa  w  zorganizowanej  grupie 
przestępczej. Kolizja. 

 



 

Art. 57: 
 
 
 
 

 

o

 

Paragraf  2  -  czyli  jeżeli  zbiegają  się  warunki  do  nadzwyczajnego  złagodzenia  (art.  60KK)  i  do 
nadzwyczajnego  obostrzenia  kary  –  to  sąd  musi  wybrać:  albo  skorzysta  z  nadzwyczajnego 
złagodzenia albo z nadzwyczajnego obostrzenia. Żadnych innych wskazań ustawodawca sądowi nie 
daje  –  i  słusznie,  bo  od  tego  jest  sąd,  żeby  sądził,  a  nie  tylko  odczytywał  w  ciemno  stosował 
przepisy. 

o

 

Paragraf  1  –  mamy  do  czynienia  np.  z  recydywistą,  który  działa  w  zorganizowanej  grupie 
przestępczej  (dwie  okoliczności  obostrzające)  –  sąd  może  tylko  raz  obostrzyć  karę:  albo  na 
podstawie przepisu o recydywie albo na podstawie przepisu o działaniu w zorganizowanej grupie 
przestępczej. Podobnie, gdy mamy do czynienia z przekroczeniem granic obrony koniecznej przez 
osobę o ograniczonej poczytalności. 

 

Art. 58 



 

Paragraf  1  –  kary  pozbawienia  wolności  jako  kary  ostateczne  (ultima  ratio).  Wszystkie  badania 
kryminologiczne  wykazały,  że  kara  pozbawienia  wolności  (a  szczególnie  krótkoterminowa)  niewiele  daje. 
W związku z tym należy próbować wszystkiego innego, a kara pozbawienia wolności tylko wtedy, gdy inna 
kara  lub  środek  karny  nie  spełnia  celów  karnych.  Ustawa  mówi  tutaj  o  karze  pozbawienia  wolności  bez 
warunkowego zawieszenia (kara bezwzględna – kara idąca do wykonania 
 
 
 

§ 1. Jeżeli zachodzi kilka niezależnych od siebie podstaw do nadzwyczajnego złagodzenia 
albo obostrzenia kary, sąd może tylko jeden raz karę nadzwyczajnie złagodzić albo obostrzyć, 
biorąc pod uwagę łącznie zbiegające się podstawy 
łagodzenia albo obostrzenia. 
§ 2. Jeżeli zbiegają się podstawy nadzwyczajnego złagodzenia i obostrzenia, sąd 
może zastosować nadzwyczajne złagodzenie albo obostrzenie kary. 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

123 

 



 

Paragraf 2 - grzywna:  

o

 

grzywny  nie  orzeka  się  jeżeli  dochody  sprawcy,  jego  stosunki  majątkowe  lub  możliwości 
zarobkowe uzasadniają przekonanie, ze sprawca grzywny nie uiści i nie będzie jej można ściągnąć 
w  drodze  egzekucji.  Na  gruncie  kodeksu  karnego  wykonawczego  alternatywna  dla  grzywny  jest 
albo kara pracy albo krótkoterminowa kara pozbawienia wolności.  

o

 

Charakter kary – kara jest dolegliwością osobistą, ma dotknąć sprawcę, a nie kogo innego. Jeżeli 
grzywna jest wysoka to ta grzywna bije w rodzinę, w związku z tym sąd też musi wziąć pod uwagę 
czy jedyną osobą, która ponosi dolegliwość związaną z karą grzywny jest skazany, czy jest jeszcze 
ktoś  inny.  Tutaj  ustawa  wymienia,  że  bierze  pod  uwagę  stosunki  majątkowe  i  możliwości 
zarobkowe – często się ten przepis krytykuje, bo stosunki majątkowe to mało, powinny być też 
stosunki rodzinny. 

o

 

Co zrobić jeżeli grzywna jest obligatoryjna, tzn. sankcja przewiduje obowiązek orzeczenia grzywny 
–  takiej  sytuacji  nie  ma  na  gruncie  kodeksu  karnego,  ale  w  ustawach  dodatkowych  są  przepisy 
karne,  które  przewidują  obligatoryjną  grzywnę,  ponieważ  art.  116  KK  mówi:  „przepisy  części 
ogólnej tego kodeksu stosuje się do innych ustaw przewidujących odpowiedzialność karną, chyba 
że te przepisy stanowią inaczej.” Czyli art. 58 par 2 stosuje się nie tylko do kodeksu karnego, ale 
także  do  innych  ustaw  szczególnych.  Jeżeli  taka  ustawa  przewiduje  obligatoryjną  grzywnę,  to 
stosuje  się  58  par  2  czy  nie?  Który  przepis  ma  pierwszeństwo?  SN:  art.  58  par  2  ma 
pierwszeństwo przed przepisami szczegółowymi. Czyli tam gdzie grzywna jest obligatoryjna a sąd 
stwierdzi, że stosunki majątkowe, rodzinne i możliwości zarobkowe wskazują na to, że grzywny 
nie będzie można ściągnąć, to takiej grzywny ściągnąć nie można. 
 



 

Paragraf 3: 

o

 

możliwość  orzeczenia  innej  kary  niż  jest  w  sankcji.  Sankcja,  która  grozi  w  przepisie  to  nie  jest 
jedyna sankcja, bo ona jest uzupełniana postanowieniami przepisów art. 58 par 3 i art. 59.  

o

 

Sankcje w kodeksie karnym dzielimy na: 



 

sankcje proste - sankcja, która mówi „podlega karze pozbawienia wolności do lat 5”), 
np. art. 150: 
 
 
 
 



 

sankcje kumulatywne – „podlega karze pozbawienia wolności i grzywny” – w KK 
takiej sankcji nie ma, co nie znaczy, że w prawie karnym one nie występują (ustawy 
dodatkowe) 
 



 

sankcje alternatywne – kiedy sąd może wybrać karę. Weźmy np. art. 182 par 2: 

 
 
 
 
 
 

 

o

 

Art.  58  par  3  -  jeżeli  mamy  sankcję  prostą  –  podlega  odpowiedzialności  do  lat  5,  to  sąd  może 
orzec  karę  ograniczenia  wolności,  w  szczególności  gdy  orzeka  równocześnie  środek  karny. 
Wróćmy do przestępstwa eutanazji: sankcje – pozbawienie wolności od 3 miesięcy do lat 5, ale 
art. 58 par 3 dodaje do tego sankcje kary ograniczenia wolności albo grzywnę. Wszystkie przepisy, 
które mają sankcję prostą z karą nieprzekraczającą 5 lat – musimy czytać w powiązaniu z art. 58 
par  3.  Zobaczmy  też  np.  art.  152  (przerwanie  ciąży)  –  zagrożone  karą  do  lat  3  pozbawienia 
wolności (z przepisu 152) oraz karą ograniczenia wolności i grzywny (z przepisu art. 58 par 3). 

§ 1. Kto zabija człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego, 
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. 
 

§ 1. Kto zanieczyszcza wodę, powietrze lub ziemię substancją albo promieniowaniem jonizującym w 
takiej ilości lub w takiej postaci, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować 
zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, 
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. [sankcja prosta] 
§ 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia 
wolności do lat 2. [sankcja alternatywna] 
 

background image

Zasady wymiaru kary 

 

M. Szewczyk 

124 

 

 



 

Paragraf 4:  „Przepisu § 3 nie stosuje się do sprawcy występku umyślnego, który był uprzednio skazany na 
karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 6 miesięcy bez warunkowego zawieszenia jej wykonania, 
oraz do sprawcy występku o charakterze chuligańskim.” 

o

 

Pytanie: czy ten występek za który został wcześniej skazany musi być też występkiem umyślnym? 
Tam gdzie ustawodawca chciał zaznaczyć umyślność to napisał, czyli ten nowy występek ma być 
umyślnym, natomiast za ten za który odsiedział 6 miesięcy, może być umyślnym lub nieumyślnym. 

 

 

Art. 59 

 

 

 

 



 

Kiedy sankcję jest kara do 3 lat pozbawienia wolności to sąd ma dwie możliwości: 

o

 

Orzec karę ograniczenia wolności albo grzywny (art. 58 par 3) 

o

 

Odstąpić od wymierzenia kary orzekając jednocześnie środek karny (art. 59) 
 



 

Natomiast jeżeli mamy karę alternatywną, gdzie karze pozbawienie wolności towarzyszy kara ograniczenia 
wolności  lub  grzywny  (w  zasadzie  przy  krótkoterminowych  karach  pozbawienia  wolności).  Spójrzmy  do 
art. 192: „Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta podlega karze grzywny, ograniczenia wolności 
albo pozbawienia wolności do lat 2”. Tu mamy klasyczną sankcję alternatywną. Tutaj wchodzi w grę reguła 
z art. 59.  
 



 

Zobaczmy na art. 152: „Kto za zgodą kobiety ciężarnej przerywa jej ciąże z naruszeniem przepisów ustawy 
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Jaką sankcję może orzec sąd? Ponieważ to jest do lat 3 to na 
podstawie art. 58 par 3 sąd może orzec zamiast tej kary grzywnę albo ograniczenie wolności. Sąd może też 
zastosować  do  tego  również  dobrodziejstwo  art.  59.  A  więc  przy  sankcji  prostej  do  lat  3  można  orzec 
grzywnę, ograniczenie wolności albo odstąpić od wymierzenia kary przy orzeknięciu środka karnego.  
 



 

Przy eutanazji gdzie mamy sankcję do lat 5 możemy zastosować tylko art. 58 par 3, art. 59 nie wejdzie w 
grę, bo tam ma być sankcja prosta, ale do lat 3.  
 



 

Natomiast  w  ar  192  par  1:  „Kto  wykonuje  zabieg  leczniczy  bez  zgody  pacjenta,  podlega  grzywnie,  karze 
ograniczenia  wolności  albo  pozbawienia  wolności  do  lat  2.”  –  sąd  może  tu  zastosować  art.  59,  czyli 
odstąpić od wymierzenia kary. 
 

 

§ 1. Jeżeli przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności nie przekraczającą 3 lat albo 
alternatywnie karami wymienionymi w art. 32 pkt. 1-3 i społeczna szkodliwość czynu nie jest 
znaczna, sąd może odstąpić od wymierzenia kary, jeżeli orzeka równocześnie środek karny, a cele 
kary zostaną przez ten środek spełnione. 
§ 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do sprawcy występku o charakterze chuligańskim. 

background image

Kary 

 

M. Szewczyk 

125 

 

RODZAJE KAR 

 



 

Reakcja karna na popełnione przestępstwo jest albo drogą orzeczenia kary (art. 32) albo środków karnych 
(art.  39).  Kiedyś  te  środki  karne  były  nazywane  karami  dodatkowymi,  ustawodawca  z  tego  pojęcia 
zrezygnował, albowiem wg nowej filozofii prawa karnego te środki karne mogą być orzekane samoistnie, a 
nie  tylko  jako  dodatek  do  kary  zasadniczej.  W  kodeksie  francuski  i  niemieckim  nie  robi  się  rozróżnienia 
miedzy  karami  a  środkami  karnymi  nazywając  całość  środkami  karnymi,  bo  w  zasadzie  wielkiej  różnicy 
między nimi nie ma, tym bardziej, że zasady wymiaru kary stosuje się tak do kary jak i środków karnych. 



 

Art. 32 – karami są: 

o

 

Grzywna 

o

 

Ograniczenie wolności 

o

 

Pozbawienie wolności 

o

 

25 lat pozbawienia wolności 

o

 

Dożywotnie pozbawienie wolności 



 

Katalog kar ułożony jest od kary najłagodniejszej do najsurowszej. Ustawodawca chciał podkreślić zasadę 
ultima ratio kary pozbawienia wolności (opisaną w art. 58 par 1). 

 
 

KARA ŚMIERCI 

 



 

Kodeks  karny  z  1997  roku  definitywnie  zrezygnował  z  kary  śmierci.  Kodeks  karny  z  1932  r.  (pierwszy 
kodeks karny polski po odzyskaniu niepodległości). Do roku 1932 r. obowiązywały w Polsce kodeksy karne 
państw  zaborczych.  Dopiero  w  1932  roku  uchwalono  polski  kodeks  karny,  który  obowiązywał  do  1969 
roku, kiedy uchwalono kolejny. Tak kodeks 1932 jak i 1969 przewidywały kary śmierci za najpoważniejsze 
przestępstwa.  Pod  koniec  obowiązywania  kodeksu  karnego  z  1969  roku  były  bardzo  aktywne  ruchy 
abolicjonistyczne, przemawiające za zniesieniem kary śmierci, ale ta dyskusja była bardzo ostra i do tej pory 
trwa  (choć  nie  ma  podstaw  prawnych).  W  1995  roku  wprowadzono  tzw.  moratorium  na  wykonywanie 
kary  śmierci.  Takie  moratorium  w  tych  stanach  Stanów  Zjednoczonych,  w  których  jest  kara  śmierci  w 
bardzo  wielu  jest  moratorium  na  jej  niewykonywanie,  tzn.  orzeka  się  karę  śmierci  a  nie  wykonuje.  To 
dotyczy np. bandy Mansona (którzy zamordowali żonę Polańskiego). W Polsce takie moratorium w 1995 
roku.  W  1997  uchwalono  kodeks  karny,  który  nie  przewiduje  kary  śmierci.  W  miejsce  kary  śmierci 
wprowadzono  karę  dożywotniego  pozbawienia  wolności.  Jest  to  kara  najsurowsza  o  charakterze 
eliminującym. Znosząc karę śmierci głównie powoływano się na umowy międzynarodowe, których Polska 
jest  stroną,  zwłaszcza  na  konwencję  Rady  Europy:  Europejską  Konwencję  o  Ochronie  Praw 
Człowieka i Podstawowych Wolności (Rzym 1950).  

o

 

Art. 2 Konwencji konstytuuje prawo do życia: „prawo każdego człowieka do życia jest chronione 
przez ustawę.”  

o

 

Nie jest to jednak prawo bezwzględne: „Nikt nie może być umyślnie pozbawiony życia wyjąwszy: 



 

przypadki  wykonania  wyroku  sądowego,  skazującego  za  przestępstwo  za  które  ustawa 
przewiduje karę śmierci,  



 

w  wyniku  bezwzględnie  koniecznego  użycia  siły  w  obronie  jakiejkolwiek  osoby  przed 
bezprawną przemocą [obrona konieczna] 



 

w celu wykonania zgodnego  z prawem zatrzymania  lub uniemożliwienia ucieczki osobie 
pozbawionej wolności zgodnie z prawem  



 

w działaniach podjętych zgodnie z prawem w celu stłumienia zamieszek lub powstania. 

o

 

Te  państwa,  które  mają  w  kodeksie  karę  śmierci,  nie  łamią  art.  2  EKPCz.  Art.  2  teoretycznie 
dopuszcza  karę  śmierci  wśród  państwa  Rady  Europy,  ale  do  konwencji  został  uchwalony 
Protokół 6, który odnosi się do tego prawa do życia (uchwalony w 1983 r. w Strasburgu, został 
przez Polskę podpisany) – sygnatariusze tego protokołu do EKPCz uzgodniły co następuje: 

background image

Kary 

 

M. Szewczyk 

126 

 



 

Art.  1  –  kara  śmierci  będzie  zniesiona,  nikt  nie  może  być skazany  na  taką  karę,  ani  nie 
może nastąpić jej wykonanie 



 

Art. 2 – państwo może przewidzieć w swoich ustawodawstwach karę  śmierci za czyny 
popełnione w czasie wojny lub bezpośredniego zagrożenia wojny 



 

Kara śmierci jest niezgodna z Protokołem 6, dopuszcza się ją jedynie na czas wojny. W 
związku z tym jeśli są postulaty przywrócenia kary śmierci jako iż art. 2 EKPCz tego nie 
zakazuje  to  jest  półprawda,  bo  protokół  6  na  to  nie  pozwala.  Żeby  wprowadzić  znów 
karę śmierci musimy wypowiedzieć art. 6. 
 

 

KARA DOŻYWOTNIEGO POZBAWIENIA WOLNOŚCI 
 



 

Art. 3 EKPCz – „nikt nie może być poddany torturom, ani nieludzkiemu lub poniżającemu  traktowaniu 
albo karaniu”. Czy ludzkie jest zamknięcie człowieka na dożywocie nie  dając mu szansy. Czy nie jest to 
sprzeczne  z  art.  3?  Jaki  sens  ma  taka  kara?  Po  licznych  dyskusjach  ustalono  pewien  kompromis  –  kara 
dożywotniego  pozbawienia  wolności  będzie  karą  okrutną  jeżeli  nie  będzie  jej  towarzyszyć  możliwość 
warunkowego  przedterminowego  zwolnienia.  W  związku  z  tym  we  wszystkich  kodeksach  europejskich 
gdzie jest kara dożywotniego więzienia, jest przewidziane warunkowe przedterminowe zwolnienie. Wtedy 
ta  kara  nie  ma  charakteru  czysto  eliminacyjnego,  ale  ma  również  za  zadanie  przygotować  sprawcę  do 
ewentualnego  powrotu  do  społeczeństwa.  Prawdą  jest,  że  sprawca  skazany  na  karę  dożywotniego 
pozbawienia  wolności  wg  polskiego  prawa  może  ubiegać  się  o  warunkowe  przedterminowe  zwolnienie 
dopiero  po  25  latach,  w  związku  z  tym  trudno  będzie  mu  się  zaadoptować  do  życia,  ale  zakłada  się,  że 
przez te lata będzie się uczył/pracował itp. Zakładając, że kara dożywotniego pozbawienia wolności dotyczy 
przypadków najpoważniejszych i za wyjątkiem jednego przypadku, w zasadzie zawsze towarzyszy jej jakaś 
kara alternatywna to prawdopodobnie te 25 lat przebywania w odosobnieniu i przy właściwym programie 
edukacyjnym/socjalnym jest wskazane.  
 



 

W  niektórych  stanach  Stanów  Zjednoczonych  sąd  decyduje  czy  będzie  istniała  dla  skazanego  możliwość 
przedterminowego warunkowego zwolnienia. Zrobiono badania: ci ludzie, którzy byli skazani na dożywocie 
bez warunkowego zwolnienia musieli być w klatkach izolacyjnych pozamykani. W tych ludziach wzrastała 
tylko agresja. Dlatego wiele stanów odeszli od tego i dali szansę przedterminowego zwolnienia. 

 

KARA 25 LAT POZBAWIENIA WOLNOŚCI 

 



 

We  wszystkich  przypadkach,  za  wyjątkiem  art.  1  dekretu  o  faszystowsko-hitlerowskich  zbrodniarzach 
wojennych, karze dożywotniego pozbawienia wolności towarzyszy co najmniej kara 25 latach pozbawienia 
wolności,  najczęściej  jednak  też  kara  terminowa.  U  nas  zawsze  karze  pozbawienia  wolności  towarzyszy 
jakaś kara (25 lat pozbawienia wolności przy art. 148 par 2, 25 lat i ponad 8 lat pozbawienia wolności). Art. 
148 par 2 jest jedynym przypadkiem gdzie dożywociu towarzyszy jedynie kara 25 lat pozbawienia wolności. 



 

Art. 54 par 2 – „wobec sprawcy, który w czasie popełnienia przestępstwa nie ukończył 18 lat, nie orzeka 
się kary dożywotniego pozbawienia wolności” – ten przepis stoi w sprzeczności z zasadą indywidualizacji 
kary, bo jeśli małoletni popełni zbrodnię z art. 148 par 2 – to dożywotniego nie wolno mu orzec, a jedyną 
karą jaka mu grozi jest 25 lat pozbawienia wolności – kara bezwzględnie oznaczona, która jest sprzeczna z 
konstytucyjną zasadą indywidualizacji kary i swobodnego orzekania przez sąd.  



 

Sankcja 25 lat pozbawienia wolności jest sankcją bezwzględnie oznaczoną. 

 
 

KARA POZBAWIENIA WOLNOŚCI 

 



 

Art. 37 – „kara pozbawienia wolności wymieniona w art. 32 par 3 trwa najkrócej miesiąc, najdłużej 15 lat i 
wymierza się ją w miesiącach i latach”. Czyli mamy karę pozbawienia terminową od 1 miesiąca do lat 15 

background image

Kary 

 

M. Szewczyk 

127 

 

albo  jednorazową  25  lat.  Nie  możemy  orzekać  16,  17,  22  lat.  W  projekcie  kodeksu  nowego  jest,  by 
doprowadzić karę terminową do 25 lat.  



 

Sankcja wyrażona w art. 37 może być przez ustawodawcę różnie modyfikowana: 

o

 

Modyfikacja  dolnej  granicy  -  Art.  148  par  1:  kto  zabija  człowieka  podlega  karze  pozbawienia 
wolności na czas nie krótszy od lat 8 

o

 

Modyfikacja obu granic: 



 

Art.  148  par  4:  kto  zabija  człowieka  pod  wpływem  silnego  wzburzenia 
usprawiedliwionego okolicznościami podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 
10 



 

Art. 158 par 2: jeżeli następstwem bójki jest śmierć lub ciężki uszczerbek na zdrowiu – 
kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 



 

Art. 158 par 3 – od roku do lat 10 

o

 

Modyfikacja górnej granicy  



 

Art.  158  par  1:  kto  bierze  udział  w  bójce  lub  pobiciu..  podlega  karze  pozbawienia 
wolności do lat 3 



 

Art.  160  –  kto  naraża  człowieka  na  bezpośrednie  niebezpieczeństwo  utraty  życia  lub 
ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 



 

Możliwość warunkowego zawieszenia kary pozbawienia wolności.  



 

Kara pozbawienia wolności jest ultima ratio (art. 58 par  1),  priorytety mają kara ograniczenia wolności  i 
grzywny.  Realną  alternatywną  dla  kary  krótkoterminowego  pozbawienia  wolności  jest  kara  ograniczenia 
wolności, której będziemy się jeszcze dokładniej przyglądać. 

 

13.04.09 

WYKŁAD 20 

 

Temat: System kar cz 2. 

 

Niewątpliwie  najpopularniejszą  karą,  najczęściej  orzekaną  szczególnie  w  systemach  zachodnich  jest  kara 
grzywny, dlatego, że nie jest karą izolacyjną. Kara ta ma też swoje wady - mówi się często, że jest to kara która 
bije  w  rodzinę.  Rada  Europy  podjęła  taką  rezolucję,  w  której  napisała,  że  państwa  Rady  Europy  powinni  się 
zastanowić nad karą, która byłaby alternatywą dla krótkoterminowej kary pozbawienia wolności i dla grzywny. 
Sugestie  Rady  Europy  były  takie  (na  wzór  systemu  amerykańskiego  i  brytyjskiego),  żeby  kara  była  oparta  na 
pracy. Po tej rezolucji praktycznie wszystkie kraje europejskie wprowadziły do katalogu swoich kar karę pracy. 
W związku z tym mamy dwie kary nieizolacyjne: grzywny i ograniczenia wolności. 

 

KARA GRZYWNY 

(art. 33) 

 



 

Grzywna  oprócz  tego,  że  ma  charakter  niewątpliwie  retrybutywny  (kara  bolesna),  ale  również  celem  jej 
jest  wskazanie  nieopłacalności  popełnienia  przestępstwa  (duże  znaczenie  prewencyjne,  prewencja 
generalna). Generalnie we wszystkich państwach jak dotąd funkcjonują dwa systemy kar grzywien: 

o

 

Grzywna kwotowa – którą sąd orzeka globalną sumę kary. Tak było w Polsce do nowego kodeksu 
karnego. Sąd orzekał np. 5 tysięcy złotych grzywny. 

o

 

Grzywna  dniówkowa  -  w  systemach  państw  skandynawskich  przeszła  potem  do  państw 
demokracji ludowej, a teraz bardzo powszechna (np. Austria, Francja, Niemcy). Orzeka się ją w 
dniówkach. W Polskim Kodeksie Karnym są tylko grzywny dniówkowe. Polski system zna jednak 
grzywny  kwotowe  –  Kodeks  Wykroczeń.  W  szeregu  ustaw  dodatkowych  nadal  są  grzywny 
kwotowe.   

 

background image

Kary 

 

M. Szewczyk 

128 

 

Art. 33 

 

 

 

 

 



 

Jak się tą grzywnę wymierza – dwuetapowo (określając liczbę stawek a potem wysokość jednej stawki), ale 
w zasadzie to grzywnę określamy trójetapowo – art. 58 par 2 (nie wolno orzekać grzywien nieściągalnych. 

o

 

1 etap – art. 58 par 2 – brak negatywnych przesłanek (nieściągalnych grzywien) 

o

 

2  etap  –  art.  33  –  sąd  ustala  ilość  stawek  –  orzekamy  w  oparciu  głównie  o  stopień  społecznej 
szkodliwości czynu 

o

 

3 etap – określenie wysokości stawki 

o

 

Grzywna dniówkowa – główny jej cel jest taki, żeby ją jak najlepiej dopasować do indywidualnych 
możliwości dla każdego, ażeby ona stanowiła właściwą dolegliwość za popełniony przez niego czyn 
zabroniony.  Pierwszy  etap  –  ilość  stawek  dziennych,  orzekamy  w  oparciu  głównie  o  stopień 
społecznej  szkodliwości  czynu.  Na  możliwości  płatnicze  skazanego  sąd  w  ogóle  nie  patrzy.  Z 
punktu widzenia społecznej szkodliwości czynu (art. 115) sprawca powinien dostać powiedzmy 20 
stawek dziennych grzywny – i niezależnie od tego czy ktoś jest dziadem, posłem czy milionerem – 
każdy z czyn o takiej społecznej szkodliwości dostanie 20 grzywien (wewnętrzna sprawiedliwość 
wyroków,  szczególnie  jeśli  mamy  do  czynienia  z  poszerzonym  sprawstwem  np.  podżegaczem  i 
pomocnikiem  –  w  pierwszym  etapie  oni  otrzymują  taką  samą  ilość  stawek,  ale  nie  taką  samą 
grzywnę.  Teraz  sąd  zastanawia  się  ile  może  wynosić  wartość  jednej  stawki  dziennej  dla 
poszczególnego  sprawcy  –  ten  etap  to  dopasowanie  grzywny  do  możliwości  płatniczych 
skazanego.  Tu  może  nastąpić  duża  rozpiętość  pomiędzy  ostateczną  grzywną  wśród  różnych 
współsprawców, którzy dostali tę samą ilość stawek dziennych. Stawka dzienna teraz dla jednego 
może wartać 10 zł, a dla drugiego 2000zł. W ten sposób ta grzywna może być dostosowana do 
możliwości  płatniczych  skazanego  i  aby  odczuli  oni  stopień  dolegliwości  tej  grzywny,  która  ma 
przemawiać  za  nieopłacalnością  w  przyszłości  popełnienia  przestępstwa.  Stąd  ta  grzywna 
dniówkowa  ma  tę  przewagę  nad  grzywną  kwotową,  że  daje  ogromną  możliwość  dopasowania 
wysokości grzywny do konkretnego sprawcy, ale przez to mamy te co najmniej 2 etapy: 1 etap z 
art. 58 i na podstawie art. 33 2 etapy: ilość stawek i wysokość jednej stawki. 

o

 

Grzywna może być grzywną samoistną, kumulatywną lub grzywną orzeczoną w ramach środków 
probacyjnych (warunkowego zawieszenia wykonania kary). 
 



 

Grzywna samoistna – grzywna opisana w sankcji. Z reguły wysokość tej grzywny jest ta która opisana w 
art. 33 – od 10 do 360 stawek. Mamy jednak dwa przepisy, które modyfikują ten przepis 

o

 

Art. 221 – „Kto wbrew obowiązkowi nie zawiadamia w terminie właściwego organu o wypadku 
przy  pracy  lub  chorobie  zawodowej  albo  nie  sporządza  lub  nie  przedstawia  wymaganej 
dokumentacji, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych albo karze ograniczenia wolności.” 

o

 

Art. 255 par 3 –  „Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 
stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.” 

o

 

Grzywnę samoistną można orzec nie tylko w oparciu o art. 33, ale również modyfikując karę w 
oparciu o przepis art. 58 par 3 – jeżeli mamy pozbawienie wolności nieprzekraczające 5 lat, to sąd 
może orzec grzywnę. 

o

 

Grzywnę samoistną można też orzec stosując instytucję nadzwyczajnego złagodzenia kary 
(art. 60 par 6). 

o

 

Grzywnę  samoistną  można  orzekać  w  wysokości  również  wyższej  niż  360  stawek  w  wyniku 
nadzwyczajnego  obostrzenia  kary,  np.  przy  recydywie  grzywna  może  wynosić  540  stawek 

§ 1. Grzywnę wymierza się w stawkach dziennych, określając liczbę stawek oraz wysokość jednej stawki; 
jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, najniższa liczba stawek wynosi 10, zaś najwyższa 360. 
§ 2. 

Sąd może

 wymierzyć grzywnę także obok kary pozbawienia wolności wymienionej w art. 32 pkt 3, 

jeżeli sprawca dopuścił się czynu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub gdy korzyść majątkową 
osiągnął. 
§ 3. Ustalając stawkę dzienną, sąd bierze pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, 
stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe; stawka dzienna nie może być niższa od 10 złotych, ani też 
przekraczać 2 000 złotych. 

background image

Kary 

 

M. Szewczyk 

129 

 

dziennych. Podobnie w wypadku tzw. kary łącznej – sąd wymierza karę łączną w granicach od 
najwyższej  z  kar  wymierzonych  za  poszczególne  przestępstwa  do  ich  sumy,  nie  przekraczając 
jednak 540 stawek grzywny.  
 



 

Grzywna  kumulatywna  –  określona  w  art.  33  par  2.  Tej  grzywny  nie  znajdziemy  nigdy  w  części 
szczególnej, ona może być orzekana tylko i wyłącznie na podstawie przepisu części ogólnej – art. 33 par 2.  

o

 

Grzywny  kumulatywnej  nie  orzeka  się  obok  kary  25  lat  pozbawienia  wolności,  dożywotniego 
pozbawienia wolności jak i ograniczenia wolności albowiem przepis mówi wyraźnie o terminowej 
karze pozbawienia wolności.  

o

 

Co rozumiemy przez „sprawca” w tym przepisie art. 33 par 2? Są 2 teorie: 1 – mowa jest tu o 
sprawcy  sensu  stricto  (sprawca,  współsprawca,  sprawca  kierowniczy  i  polecający),  a  drudzy 
sprawcy sensu largo (także podżegacz i pomocnik). W Krakowie przyjmujemy, że jest to sprawca 
w najszerszym tego słowa znaczeniu, ale są ośrodki, które mówią, że sprawca to jest tylko to co 
w art. 18 par 1.  

o

 

 „dopuścił  się  czynu  w  celu  osiągnięcia  korzyści  majątkowej”  –  ważne  jest,  żebyśmy  sobie 
uzmysłowili,  że  korzyść  majątkowa  nie  musi  być  znamieniem  opisu  czynu.  Można  stosować 
grzywnę kumulatywną nie tylko wtedy, gdy jest w opisie coś o osiągnięciu korzyści majątkowej. Tu 
nie chodzi o znamię, tu chodzi o czyny, które nie mając w sobie opisu „w celu osiągnięcia korzyści 
majątkowej”  są  popełnione,  czyli  na  pozór  przestępstwo  pobicia  może  pociągnąć  za  sobą 
orzeczenie  grzywny  kumulatywnej  jeśli  ktoś  komuś  powiedział:  słuchaj  ja  jestem  kurdupel  więc 
temu  nie  podskoczę,  masz  tu  500  stów  i  idź  gościa  zbij  –  to  przestępstwo  jest  przestępstwem 
popełnionym  w  celu  osiągnięcia  korzyści  majątkowej.  Każde  przestępstwo  jeżeli  sąd  ustali,  że 
zostało  ono  popełnione  w  celu  osiągnięciu  korzyści  majątkowej  –  sąd  może  orzec  grzywnę 
kumulatywną. 

o

 

Czyli  sąd  może  orzec  na  podstawie  art.  32  par  2  grzywnę  za  przestępstwo,  które  w  sankcji  w 
ogóle nie przewiduje grzywny. 

o

 

Ta  grzywna  orzeczona  obok  kary  pozbawienia  wolności  terminowej,  ma  te  same  granice  co 
grzywna  samoistna  –  od  10  stawek  do  360.  Wyjątkiem  jest  art.  309:  „W  razie  skazania  za 
przestępstwo określone w art. 296 § 3 [przekupstwo], art. 297 § 1 [oszustwo kapitałowe] lub art. 
299  [pranie  brudnych  pieniędzy],  grzywnę  orzeczoną  obok  kary  pozbawienia  wolności  można 
wymierzyć w wysokości do 2 000 stawek dziennych.” Jest przepis, który mówi, że kara łączna 
nie może przekraczać górnej granicy dla danego rodzaju kary. Na gruncie 309 powstaje paradoks. 
Górna granica dla kary grzywna to 360 stawek. Kara łączna nie może przekraczać granicy. Ale na 
podstawie  309  można  orzec  2000  stawek.  Jeśli  sąd  będzie  skazywał  tylko  za  przestępstwa 
orzeczone  w  309  to  może  orzec  grzywnę  do  wysokości  2000  stawek  dziennych,  ale  adwokat 
teraz  powie  swojemu  klientowi:  ukradnij  jeszcze  coś  to  lepiej  na  tym  wyjdziesz,  bo  sąd  będzie 
musiał  zastosować  karę  łączną,  a  przepis  o  karze  łącznej  mówi,  że  kara  łączna  nie  może 
przekraczać górnej granicy, czyli 309 nie może być tu zastosowane. Mamy tu kolejny przypadek w 
KK niezsynchronizowania przepisów. Przy karze łącznej powinno być napisane, że nie stosuje się 
do  przypadku  z  art.  309,  tego  zastrzeżenia  nie  ma,  ale  sądy  przyjmuję,  że  jeżeli  jedną  z  kar 
grzywien do wymierzenia kary łącznej jest kara wymierzona z art. 309 to przyjmują jej granicę, ale 
to jest contra legem, które musi być jednak przyjmowane przeciw zdrowemu rozsądkowi. 

o

 

Istnieje  generalny  nakaz  zaliczenia  kary  pozbawienia  wolności  na  poczet  orzeczonych  kar  (to 
głównie  chodzi  o  areszt  tymczasowy).  Ale  popatrzmy  na  art.  63  par  1,  co  on  oznacza:  jeżeli 
sprawca  jest osadzony przed wyrokiem to jeżeli wyrok opiewa tylko na  grzywnie bądź tylko na 
karze ograniczenia wolności to sąd musi to zaliczyć na poczet kary biorąc podany tam przelicznik. 

o

 

Grzywna  niezapłacona  podlega  zamianie  –  KKW  art.  44  –  „skazanego  za  grzywnę  sąd 
wzywa do jej uiszczenia w terminie 30 dni. Jeżeli termin upłynie bezskutecznie grzywnę ściąga się 
w drodze egzekucji, ale jeżeli egzekucja staje się bezskuteczna lub z okoliczności sprawy wynika, 
że  byłaby  bezskuteczna  sąd  może  zamienić  grzywnę  nieprzekraczającą  120  stawek  dziennych  po 
uprzednim  wyrażeniu  zgody  przez  skazanego,  na  pracę  społeczną  użyteczną  przyjmując,  że  10 
stawek dziennych jest równoważne miesiącowi pracy społecznej…” i art. 46 KKW – jeżeli skazany 

background image

Kary 

 

M. Szewczyk 

130 

 

mimo możliwości nie uiści grzywny w terminie ani nie podejmie tej pracy sąd orzeka wykonanie 
zastępczej  kary  pozbawienia  wolności.    Grzywna  niezapłacona  podlega  zamianie  w  pierwszej 
kolejności  na  pracę  społecznie  użyteczną,  a  w  drugiej  kolejności  na  karę  pozbawienia  wolności 
(art. 44-46 KKW). 
 



 

Grzywna jako środek w ramach orzeczenia warunkowego zawieszenia wykonania kary (art. 
72): 

o

 

Art.  72  –  „Zawieszając  wykonanie  kary  pozbawienia  wolności,  sąd  może  orzec  grzywnę  w 
wysokości  do  180  stawek  dziennych,  jeżeli  jej  wymierzenie  na  innej  podstawie  nie  jest 
możliwe; zawieszając wykonanie kary ograniczenia wolności sąd może orzec grzywnę w wysokości 
do 90 stawek dziennych.”  

o

 

Często  się  przyjmuje,  że  warunkowe  zawieszenie  wykonania  kary  prowadzi  do  poczucie 
bezkarności.  Orzeczono  mu  karę,  zawieszono  i  jeżeli  w  okresie  próby  będzie  się  zachowywał 
przyzwoicie  to  skazanie  ulega  zatarciu  z  mocy  prawa.  W  związku  z  tym  to  warunkowe 
zawieszenie wykonania kary jest opatrzone obowiązkami probacyjnymi (art. 72) i z tego przepisu 
wyciągnięto grzywnę, bo trudno ją nazwać obowiązkiem probacyjnym, ale niewątpliwie jest z nią 
związana. 

o

 

„Jeżeli jej wymierzenie na innej podstawie nie jest możliwe” – jeśli byłyby inne podstawy to jeżeli 
sąd tego nie wymierzył to uznał za niecelowe orzekanie kary grzywny, więc jeśli tamten sąd nie 
uznał wtedy za celowe orzekanie grzywny to nie może teraz. 

o

 

Zmniejszona górna granica stawek dziennych do 180. 
 



 

Manipulujemy tylko ilością stawek grzywny (stawki jest stale taka sama): 

o

 

360/540 stawek przy recydywie 

o

 

2000 stawek przy art. 309 

o

 

180 stawek przy warunkowym zawieszeniu 

o

 

540 stawek przy karze łącznej 

 

 

KARA OGRANICZENIA WOLNOŚCI 

(art. 34-35)

 

Art. 34 

 
 
 
 



 

Karę ograniczenia wolności wymierza się w trzech sytuacjach: 

o

 

na podstawie sankcji  

o

 

na podstawie art. 58 analogicznie jak grzywna (przestępstwo niezagrożone karą 5 lat pozbawienia 
wolności  to  sąd  zamiast  niej  może  orzec  karę  grzywny  czy  ograniczenia  wolności  jeżeli  orzeka 
jednocześnie środek karny).  

o

 

w ramach nadzwyczajnego złagodzenia kary (art. 60 par 6). 
 



 

 Granicę kar ograniczenia wolności – od miesiąca do 12 miesięcy, ale przy recydywie sąd może wymierzyć 
karę od górnej granicy zwiększonej o połowę, czyli do 18 miesięcy. 
 



 

Kara ograniczenia wolności jest tą karą, która ma być odpowiedzią na zalecenia Rady Europy żeby było coś 
pomiędzy  krótkoterminową  karą  pozbawienia  wolności  (bo  jest  niecelowa)  a  grzywną  (bo  jest 
nieściągalna).  Kara  ograniczenia  wolności  funkcjonuje  w  całej  Europie,  a  na  początku  wprowadzono  ją  w 

§ 1. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, kara ograniczenia wolności trwa najkrócej 
miesiąc, najdłużej 12 miesięcy; wymierza się ją w miesiącach. 

background image

Kary 

 

M. Szewczyk 

131 

 

Wielkiej  Brytanii  –  community  service  –  praca  na  rzecz  społeczności.  Potem  przejęły  to  Stany 
Zjednoczone, a powoli zaczęły przyjmować kraje europejskie. Wszędzie ta kara jest określona jako praca 
na rzecz społeczności, natomiast u nas nazywa się karą ograniczenia wolności. 
 



 

 Ta  kara  ponieważ  nazywa  się  ograniczeniem  wolności  to  kładzie  nacisk  na  wolnościowe  ograniczenia,  a 
więc musi w sobie zawierać pewne dolegliwości wolnościowe i pewne ekonomiczne. Popatrzmy na art. 34 
par 2:. 
 



 

Dolegliwości wolnościowe: 

o

 

Skazany nie może bez zgody sądu zmieniać miejsca stałego pobytu 

o

 

Ma obowiązek udzielania wyjaśnień dotyczących przebiegu odbywania kary – komu ma 
te wyjaśnienia składać? Ponieważ sąd w trakcie wykonywania kary może zmieniać obowiązki, które 
nałożył  pierwotnie  na  skazanego  i  robi  to  na  etapie  wykonania  kary  sąd  penitencjarny 
(wykonawczy),  przyjmuje  się,  że  te  sprawozdania  z  przebiegu  kary  skazany  ma  składać  do  sądu 
penitencjarnego, gdyż ten sąd decyduje o warunkowym przedterminowym zwolnieniu, związku z 
tym musi mieć obraz przebiegu odbywania tej kary, żeby móc pewne decyzje podjąć. 
 



 

Dolegliwość ekonomiczna: 

o

 

Jest obowiązany do wykonywania pracy wskazanej przez sąd (nieodpłatnej) 

o

 

Obowiązek  pracy  wzbudzał  dyskusję  we  wszystkich  krajach  gdzie  tę  karę 
wprowadzono. Art. 4 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności: „Art. 
4 ust 2. Nikt nie może być zmuszony do świadczenia pracy przymusowej lub obowiązkowej. 3. W 
rozumieniu  tego  artykułu  pojęcie  praca  przymusowa  lub  obowiązkowa  nie  obejmuje:  a)  żadnej 
pracy,  jakiej  wymaga  się  zwykle  w  ramach  wykonywania  kary  pozbawienia  wolności  orzeczonej 
zgodnie z postanowieniami  art. 5 niniejszej Konwencji lub w okresie warunkowego zwolnienia”. 
Kara pracy nie jest odbywaną w ramach kary pozbawienia wolności tylko jest samoistną karą. W 
związku z tym podniesiono, że kara pracy jest sprzeczna z art. 4 Konwencji. W związku z tym 99% 
kodeksów europejskich, które mają karę pracy mają przepis, który mówi, że sąd może orzec karę 
pracy za zgodą skazanego i jak będzie za jego zgodą to nie będzie to kara przymusowa. Natomiast 
my jesteśmy oryginalni, art. 35 par 3: „Miejsce, czas, rodzaj lub sposób wykonywania obowiązku 
pracy,  o  którym  mowa  w  §  1,  sąd  określa  po  wysłuchaniu  skazanego.”  –  sąd  ma  tylko 
obowiązek wysłuchać skazanego, nie ma żadnych innych konsekwencji. Art. 45 KKW, który mówi 
o  zastępczej  karze  dla  kary  grzywny:  „jeżeli  egzekucja  grzywny  okaże  się  bezskuteczna  po 
uprzednim  wyrażeniu  zgody  skazanego  na  pracę  społecznie  użyteczną”.  W  kodeksie  karnym 
wykonawczym  uwzględniono  zgodę,  natomiast  zespół  opracowujący  kodeks  karny  chciał  być 
oryginalny i jest „po wysłuchaniu”. Niektórzy mówią, że to „po wysłuchaniu” należy rozumieć jako 
zgodę  co  jest  nie  do  przyjęcia  skoro  KKW  pisząc  o  tym  samym  używa  „po  wyrażeniu  zgody”. 
Także w sumie ta kara ograniczenia wolności literalnie biorąc jest sprzeczna z art. 4 Konwencji.  

 

Art. 35 

 
 
 
 

 



 

Słusznie ustawodawca nie pisze na czym ta praca ma polegać, no bo w różnych instytucjach jest co innego 
potrzebne,  różni  ludzie  mogą  różne  prace  wykonywać  a  inne  nie.  Dowodem  jest  racjonalność  sądów 
amerykańskich,  gdzie to jest  bardzo popularna kara (np.  metro nowojorskie jest utrzymywane  głównie z 
pracy  społecznej  skazanych.  U  nas  natomiast  praca  społeczna  się  na  ogół  nie  opłaca  bo  ją  trzeba 
zorganizować/nadzorować itd. W rozmowie z sędzią amerykańskim: jechał bardzo zamożny lekarz dentysta 

Par 1 - Obowiązek określony w art. 34 § 2 pkt 2 polega na wykonywaniu 
nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne wskazanej przez sąd w 
odpowiednim zakładzie pracy, placówce służby zdrowia, opieki społecznej, organizacji 
lub instytucji niosącej pomoc charytatywną lub na rzecz społeczności lokalnej, w 
wymiarze od 20 do 40 godzin w stosunku miesięcznym. 

background image

Kary 

 

M. Szewczyk 

132 

 

i zamyślił się i na wirażu wypadł z drogi i rozwalił budę drewnianą. Spowodował stratę i sąd mówi tak: do 
więzienia  się  on  nie nadaje.  Grzywnę?  Musiałbym  mu  dać  ogromną  grzywnę  żeby  on  ją  odczuł.  Dam  mu 
community service – skieruje go do domu pomocy społecznej żeby ponaprawiał tam innym zęby. Jak mu 
tam ktoś otworzyłby usta to by zemdlał bo ma samych zamożnych wyperfumowanych klientów. Ta praca 
ma sens dla tych ludzi tam, bo ich w ogóle nie stać na żadnego dentystę, a ten dentysta nie naciśnie pedała, 
bo od razu poczuje intuicyjnie zapach jak naprawiał te zęby tam. Inny przykład: chłopca, który grał w jakimś 
zespole skazał na karę pracy i ta praca to prowadzenie nauki muzyki w domach dla młodzieży. Taka praca 
ma  sens  dla  wszystkich.  Sędzia  ten  mówił:  jak  wysyłałem  tych  ludzi  do  domów  opieki  to  ci  ludzie  jak 
skończyli odbywać karę to potem jako wolontariusze tam przychodzili.  
 
 



 

Sens tej kary jest w pracy, ale mamy jedyny kodeks karny w Europie, który ma alternatywę dla pracy – art. 
35  par  2:  „W  stosunku  do  osoby  zatrudnionej  sąd,  zamiast  obowiązku  określonego  w  §  1,  może  orzec 
potrącenie od 10 do 25% wynagrodzenia za pracę na rzecz Skarbu Państwa albo na cel społeczny wskazany 
przez sąd; w okresie odbywania kary skazany nie może rozwiązać bez zgody sądu stosunku pracy.” – jeżeli 
nie praca to potrącenie. To podlega dość mocnej krytyce gdyż to się mija z celem kary. Potrącenie to jest 
grzywna rozłożona na raty. Jeżeli na taką karę skazany byłby dostojnik państwowy i miałby odbywać karę 
wśród  plebsu  to  lepiej  posłać  odpis  wyroku  do  jego  zakładu  pracy  –  tam  mu  potrącą  z  pensji  i  nikt  nie 
będzie  wiedział,  że  podlegał  karze.  Jeśli  chodziło  o  dolegliwość  finansową  to  sąd  mógł  orzekać  grzywnę 
rozkładając  ją  na  raty.  Jeśli  sąd  zadecydował  o  nieorzekaniu  grzywny  a  o  orzekaniu  kary  ograniczenia 
wolności,  tzn.  że  chciał  w  inny  sposób  niż  finansowo  oddziaływać  na  sprawcę.  Stąd  ten  wariant  pracy 
uważam za absolutnie chybiony, nieodpowiadający idei kary pracy. (efekt wychowawczy). 

 



 

 Art.  35  par  3  -    sąd  ma  wysłuchać  skazanego  –  kara  powinna  być  karą,  która  zawiera  w  sobie  inną 
dolegliwość niż tylko to, że  ma  daleko dojeżdżać, więc  jeśli sprawca mówi, że wolałby odbywać ją bliżej 
domu a jest to możliwe to nie ma powodu by mu odmówić. W ustawodawstwach jest to najczęściej praca 
odbywana w dnie wolne od pracy czy w godzinach wolnych od pracy. Dlatego argument za potrąceniem, 
że ci ludzie nie mają kiedy bo są stale zatrudnienie nie jest słuszny. Trzeba to tylko sensownie rozplanować. 
 



 

Tej  karze  mogą  towarzyszyć  pewne  obowiązki,  które  są  quasi-obowiązkami  probacyjnymi  –  art.  36  –  ta 
kara  może  być  obłożona  kuratorem  i  mogą  być  obowiązki  z  art.  72,  które  w  zasadzie  są  obowiązkami 
probacyjnymi.  
 



 

Wykonanie tej kary w oparciu o przepisy KKW art. 55 – „Nadzór nad wykonywaniem kary ograniczenia 
wolności  oraz  orzekaniem  w  sprawach  dotyczących  wykonywania  tej  kary  należy  do  sędziów  sądu 
rejonowego, w którego okręgu kara jest lub ma być wykonywana. Czynności związane z organizowaniem i 
kontrolowaniem wykonania kary ograniczenia wolności wykonuje kurator sądowy zawodowy.” – czyli na 
podstawie KKW kurator musi być powołany, a na podstawie kodeksu karnego może być powołany. Czy 
zatem  możemy  mieć  dwóch  kuratorów?  Jeśli  jest  nadgorliwy  sąd  orzekający  i  orzeknie  kuratora,  to  sąd 
wykonawczy musi orzec drugiego. Żeby to jakoś sensownie połączyć to przyjmuje się, że w postępowaniu 
wykonawczym powołuje się kuratora obligatoryjnie wtedy, gdy kara ograniczenia wolności jest wariantem 
pracy  (ten  kurator  nadzoruje  pracę),  natomiast  jeżeli  kara  ograniczenia  wolności  jest  orzekana  w  wersji 
potrąceń to kurator nie bardzo ma tam co do roboty. 
 
Ponieważ  karę  ograniczenia  wolności  można  warunkowo  zawiesić,  w  związku  z  tym  w  ramach 
warunkowego  zawieszenia  wykonania  kary  art.  72  przewiduje  pewne  obowiązki  probacyjne.  Większość 
obowiązków probacyjnych pokrywa się z obowiązkami nieprobacyjnymi wymienionymi w art. 38. Może być 
sytuacja,  że  pewne  obowiązki  sąd  orzeknie  nie  jako  probacyjne,  ale  też  z  72,  potem  sąd  się  zastanowi  i 
zawiesi karę, a teraz orzeknie pewne obowiązki jako obowiązki probacyjne. Sąd musi się wtedy zastanowić, 
które  z  tych  obowiązków  orzeknie  ramach  kary,  a  które  z  nich  orzeknie  w  ramach  warunkowego 
zawieszenia, bo różnica jest zasadnicza – jeżeli skazany na karę ograniczenia wolności nie będzie wypełniał 
obowiązków nałożonych na niego w ramach kary to nastąpi zamiana kary na karę zastępczą. A jeżeli nie 

background image

Kary 

 

M. Szewczyk 

133 

 

będzie  wypełniał  tych  obowiązków,  które  są  nałożone  na  niego  w  ramach  warunkowego  zawieszenia 
wykonywania  kary,  nastąpi  odwieszenie  warunkowego  zawieszenia.  Tu  sąd  musi  więc  bardzo  rozsądnie 
przemyśleć  koncepcję  obowiązków  jeśli  decyduje  się  na  warunkowe  zawieszenie  wykonania  kary 
ograniczenia wolności.  

o

 

Te obowiązki, które orzeknie w ramach kary – niewypełnienie = kara zamienna  

o

 

Te  obowiązki,  które  orzeknie  w  ramach  warunkowego  zawieszenia  kary  –  niewypełnienie  = 
odwołanie warunkowego zawieszenia wykonania kary. 

background image

Środki karne 

 

J. Raglewski 

134 

 

20.04.09 

 

WYKŁAD 21 

 

Temat: System środków karnych cz 1 – środki majątkowe.

 

 

 



 

Pojęcie środka karnego funkcjonuje w polskim prawie karnym dopiero od roku 1998 (wejście w życie KK), 
gdyż  w  poprzednim  kodeksie  karnym  mówiliśmy  o  karach,  karach  zastępczych  i  karach  dodatkowych 
natomiast obecnie mówimy o karach i środkach karnych. Zmiana terminologiczna przez to, że nie zawsze 
kary  dodatkowe  wbrew  jej  nazwie  były  orzekane  obok  kary  zasadniczej.  W  starszej  literaturze  pojęcie 
środek karny odnoszone jest w ogóle do wszelkich środków penalnych. Musimy obecnie rozróżnić środki 
penalne to wszystkie konsekwencja prawno-karne, a środek karny to jeden z ich rodzajów. 
 



 

Środki karne wymienione w katalogu z art. 39 to nie wszystkie środki karne w KK, bo w części wojskowej 
jest środek w postaci wydalenia z zawodu ze służby wojskowej i degradacja (my z tego nie pytamy). Jest to 
wyliczenie enumeratywne środków karnych i one mają różny charakter,  możemy ich sklasyfikować np. z 
punktu widzenia z czasu ich trwania: np. zakaz prowadzenia pojazdów może trwać jakiś okres czasu, ale np. 
przepadek  jest  jednorazowy.  Analizując  te  środki  karne  zobaczymy,  że  mają  one  inną  funkcję  niż  kara. 
Podstawowym  środkiem  penalnym  w  walce  z  przestępczością  jest  kara.  Kara  pozbawienia  wolności  to 
pewien  archaizm,  ona  ma  sprzeczność  sama  w  sobie.  My  mamy  człowieka  zresocjalizować,  a  my  go 
wychowujemy  w  oderwaniu  od  społeczeństwa.  Natomiast  środki  karne  mają  zupełnie  inne  funkcje,  np. 
zakaz  prowadzenia  pojazdów  –  tu  chodzi  o  bezpieczeństwo  w  ruchu  drogowym,  on  powinien  poprawić 
swoje umiejętności i dopiero wtedy się w nim poruszać. Tak samo pozbawienie praw publicznych – przy 
pewnych  kategoriach  przestępstw  uważamy,  że  człowiek  nie  powinien  korzystać  z  praw  honorowych. 
Często  pozbawienie  praw  publicznych  uznawane  jest  za  najbardziej  dolegliwy  środek.  Raglewski:  ja  nie 
wiem czy jak jest skazany to jego utrapieniem jest, że nie może kandydować do Sejmu/Senatu. W praktyce 
najbardziej  dolegliwym  to  jest  zakaz  prowadzenia  pojazdu.  My  się  zajmijmy  dziś  środkami  karnymi 
majątkowymi: przepadek, obowiązek naprawienia szkody, nawiązka i świadczenie pieniężne. 

 

PRZEPADEK 

(art. 44-45) 



 

Art. 39 pkt 4 – ten środek nazwany krótko – przepadek i nie jest powiedziane co ma być objęte 
przepadkiem. Termin przepadek obejmuje dwie instytucje: przepadek przedmiotów (art. 44) i przepadek 
korzyści majątkowych pochodzących z przestępstwa (art. 45). Przepadek przedmiotów to konstrukcja, 
która funkcjonowała już w Kodeksie Makarewicza i w Kodeksie z 1969 r., natomiast konstrukcja przepadku 
z art. 45 to pewna nowość, jako pewien substytut skargi mienia. 

 

Przepadek przedmiotów 



 

Istota przepadku – pozbawiamy sprawcę albo niekiedy inną osobę pewnych przedmiotów. Trzy kategorie 
przedmiotów: 

o

 

1  grupa  (art.  44  par  1)  –  przedmioty  pochodzące  bezpośrednio  z  przestępstwa  (owoce 
przestępstwa). Jeżeli mamy do czynienia z oszustem, który przyjął pieniądze i uciekł za granicę – 
uzyskał owoc przestępstwa, dlatego należy go tego owocu pozbawić, a to jest skuteczna metoda. 
Ta  instytucja  jest  bardzo  zniechęcająca  dla  przestępcy,  bo  podejmuje  ryzykowną  działalność 
przestępczą  z  której  nic  może  nie  uzyskać.  Pewną  funkcję  takiego  pozbawienia  owoców  jest 
również grzywna,  gdy sąd wyczuwa, że sprawca uzyskał pewną korzyść z przestępstwa, lecz nie 
jest w stanie tego udowodnić to może sobie zrekompensować poprzez grzywnę. 

background image

Środki karne 

 

J. Raglewski 

135 

 

o

 

2  grupa  (art.  44  par  2)  –  narzędzia  przestępstwa.  Sprawca  często  posługuje  się  jakimiś 
przedmiotami,  które  mu  służą  do  popełnienia  przestępstwa  np.  nóż,  siekiera,  kserokopiarka  do 
fałszowania pieniędzy itd. 

o

 

3  grupa  (art.  44  par  6)  –  chodzi  o  sytuację  gdy  sprawca  jest  skazany  za  pewne  kategorie 
przestępstw  polegające  na  wytwarzaniu,  posiadaniu,  obrocie,  przesyłaniu,  przenoszeniu  lub 
przewozie  określonych  przedmiotów,  np.  art.  263  par  2  –  nielegalne  posiadanie  broni  palnej. 
Narkotyki – wtedy też orzekamy przepadek tych przedmiotów, które stanowią przedmiot 
czynności wykonawczej sprawcy. Wyodrębniono tę grupę dopiero od roku 1970.  

o

 

To  są  3  generalne  postacie  przepadku  przedmiotów,  ale  nie  jedyne,  bo  np.  art.  299  par  7  – 
przestępstwo  prania  brudnych  pieniędzy  –  przepadek  przedmiotów  pochodzących  pośrednio  z 
przestępstwa. 



 

Owoce przestępstwa: 

o

 

Art. 44 par 1 – sąd orzeka przepadek przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przestępstwa. 
Przypadek  obligatoryjny  –  „orzeka”.  Co  to  znaczy  „przedmiot  pochodzący  bezpośrednio”?  W 
komentarzu:  przedmioty,  których  wystarczających  warunkiem  żeby  je  uzyskać  jest 
realizacja znamion przestępstwa. Czyli jeśli dokonuje kradzieży to zabieram tą rzecz w celu 
przywłaszczenia i nic więcej nie muszę robić. Ale jeśli ukradnę rower, sprzedam go i kupię sobie 
hulajnogę,  to  hulajnoga  jest  przedmiotem  pochodzącym  pośrednio  z  przestępstwa.  Ciekawa  jest 
kwestia dlaczego my ograniczamy przepadek tylko do przedmiotów pochodzących bezpośrednio? 
W  poprzednim  kodeksie  było  powiedziane,  że  przepadkowi  podlegają  przedmioty  pochodzące 
bezpośrednio  lub  pośrednio  z  przestępstwa.  Chciano  uniknąć  nieprecyzyjności  określenia 
„pośrednio”, dlatego z tego zrezygnowano.  

o

 

Praktyka  stosowania  tego  przepadku  –  sąd  kiedy  orzeka  ten  środek  karny  musi  ustalić 
związek  między  określonym  przedmiotem,  a  przestępstwem  które  rozpoznaje  w 
danej sprawie (co nie jest łatwe pod względem dowodowym).  

o

 

Nie ma ograniczeń do tego czy chodzi o  przepadek ruchomości czy  nieruchomości. 
Jeśli  daję  łapówkę  przenosząc  własność  nieruchomości  –  też.  Nie  ma  ograniczeń  ze  strony 
podmiotowej – przestępstwa umyślne jak i nieumyślne. Orzeczenie przepadku jest obligatoryjne. 

o

 

Są w praktyce pewne wątpliwości z niektórymi kwalifikacjami owoców, np. ustawa narkotyczna – 
ktoś sprzedaje narkotyki i otrzymuje z nich pieniądze – czy te pieniądze pochodzą bezpośrednio z 
przestępstwa polegającego na nielegalnej sprzedaży czy jest to  korzyść majątkowa pochodząca z 
przestępstwa. 



 

Narzędzia przestępstwa: 

o

 

Art.  44  par  2  –  sąd  może  orzec,  a  w  wypadkach  wskazanych  w  ustawie  orzeka  (fakultatywne) 
przepadek przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia przestępstwa. 

o

 

Nie  ma  znaczenia  to  czy  dany  przedmiot  był  specjalnie  stworzony  na  potrzeby  działalności 
przestępczej czy też nie. Można objąć przepadkiem zarówno wytrychy, samochody, siekiery, noże, 
kserokopiarki. Problem główny polega na tym jak zakresowo jest to kategoria przedmiotów. 

o

 

Wyrok  SN  z  1984:  „Przedmiotem  służącym  do  popełnienia  przestępstwa  jest  każda 
rzecz,  niekoniecznie  wytworzona  w  celach  przestępczych,  której  użycie  umożliwia 
lub  co  najmniej  ułatwia  sprawcy  realizację  zamierzonego  czynu  przestępnego  albo 
jego poszczególne stadia.” – czyli nie, że warunkuje dokonanie tylko ułatwia. Pojawiły się głosy 
czy można na podstawie tego przepisu dokonać przepadek butów, w których złodziej wszedł do 
mieszkania,  bo  bez  butów  byłoby  mu  trudniej?  Należałoby  postawić  dość  restryktywną 
interpretację  tego  „służyły”  –  to  ma  bardzo  w  istotnym  stopniu  przyczynić  się  do  popełnienia 
przestępstwa.   

o

 

Czy  można  potraktować  jako  przedmiot,  który  służył  do  popełnienia  samochód,  w  sytuacji  gdy 
mamy  do  czynienia  z  przestępstwem  z  art.  178a  (prowadzenie  pojazdu  mechanicznego  w  stanie 
nietrzeźwości). Ten problem miał duży wymiar praktyczny, bo prokuratura składała takie wnioski 
do  sądu  i  w  1/3  przypadków  one  były  uwzględniane.  Ale  ponieważ  był  duży  brak  jednolitości 
orzecznictwa  SN  musiał  się  wypowiedzieć:  „Pojazd  mechaniczny  stanowi  przedmiot 
czynności wykonawczej, a więc nie należy do kategorii przedmiotów, które służą lub 

background image

Środki karne 

 

J. Raglewski 

136 

 

są  przeznaczone  do  popełnienia  przestępstwa”  –  SN  wyłączył  dopuszczalność,  czy  to 
przekonuje?  Nie  do  końca.  To  orzeczenie  dotyczy  problemu  czym  jest  przedmiot  czynności 
wykonawczej.  Np.  przy  zabójstwie  dobro  chronione  to  życie  ludzkie  –  przedmiotem  czynności 
wykonawczej człowiek, przy kradzieży chronimy mienie – rzecz uosabia to mienie. Czy samochód 
uosabia bezpieczeństwo w komunikacji? Nie. Są takie typy czynów karanych gdzie narzędzie jest 
wymienione w znamionach typu np. rozbój kwalifikowany gdy sprawca posługuje się bronią palną 
czy nożem to wtedy jest to też narzędzie przestępstwa. Dlatego uznałbym, że jest dopuszczalne 
orzekanie  przepadku  takiego  samochodu,  ale  nie  w  każdej  sytuacji  jest  to  właściwe  (dlatego  ta 
fakultatywność orzekania).  

o

 

Był kiedyś projekt ustawy, który przewidywał przepadek pojazdu specjalnie przy art. 178a. Nie jest 
to wg mnie konstrukcja dobra, gdyż jest szereg rozwiązań np. można orzec świadczenie pieniężne 
by sprawcę uderzyć majątkowo. Natomiast przepis zawierał wymóg, że można orzec  przepadek 
tylko takiego pojazdu, który stanowi własność sprawców. Ale łatwo było to obejść – organizujemy 
imprezę, każdy przyjeżdża swoim samochodem ale wyjeżdża kolegi. Wszystkie TIRy też odpadają. 
Poza  tym  są  elementy  korupcjogenne  –  kto  straci  samochód  będzie  zainteresowany  żeby  dać 
łapówkę  w  wysokości  połowy  wartości  tego  samochodu.  Jest  środek  karny,  który  pozwala 
uderzyć  w  sprawcę  do  wysokości  60  tysięcy  złotych.  Przepadek  ma  pewną  funkcję  –  pozbawić 
sprawcę  przedmiotów  naznaczonych  popełnionym  przestępstwem.  Zabranie  samochodu  ma 
bardzo medialny wydźwięk. Ale często jest tak, że samochody są wartości kilkuset złotych. My taki 
samochód  zabezpieczymy,  a  właściciel  mówi,  że  go  teraz  nie  chce,  że  nie  chce  płacić  kosztów 
parkingu, które są większe od tego samochodu.  

o

 

Kategorię  narzędzi  przestępstwa  należy  traktować  bardzo  wąsko  –  nie  można  do  tej 
kategorii zaliczyć przedmiotów, które odegrały istotną rolę w fazach poprzedzających popełnienia 
przestępstwa  albo  bezpośrednio  po  nich.  Np.  jeśli  ktoś  przyjechał  na  rowerze  aby  dokonać 
kradzieży  czy  jak  ucieka  na  rowerze  to  trudno  powiedzieć,  że  mu  służy  do  popełnienia 
przestępstwa. W piśmiennictwie pojawił się problem przy przestępstwie związanym z nielegalnym 
połowem  ryb  (kłusownictwem)  –  gość  wziął  agregat  prądotwórczy  na  przyczepkę  i  przyjechał 
samochodem,  żeby  zapolować  nielegalnie  na  ryby  prądem.  Połów  był  udany  tylko  co  służyło  do 
popełnienia  wykroczenia  –  samochód,  przyczepka,  agregat  czy  wszystko?  W  komentarzu 
znajdziemy rozstrzygnięcie : ) 

o

 

„Służyły”  –  czy  to  dotyczy  tylko  przestępstw  umyślnych  czy  też  można  orzec  przepadek 
samochodu  przy  wypadku  komunikacyjnym  (przestępstwo  nieumyślne).  Mamy  art.  155  – 
nieumyślne  spowodowanie  śmierci  człowieka,  okazało  się,  że  uderzenie  nastąpiło  nożem  –  czy 
można  orzec  przepadek  tego  przedmiotu?  Nie,  „służyły”  oznacza  tylko  wyłącznie,  że  to 
może  być  przy  przestępstwach  umyślnych.  Ja  mam  wątpliwości  –  to  czy  coś  służyło  to 
element,  który  oceniamy  z  zewnątrz,  np.  sprawca  spowodował  katastrofę  pojazdem 
mechanicznym, czy ja muszę ustalić czy ten przedmiot czy mu służył czy nie służył w zależności od 
tego  czy  on  popełnił  przestępstwo  umyślnie  czy  nieumyślnie?  Nie,  bo  ja  to  widzę  z  zewnątrz, 
natomiast nie zawsze jest zasadność orzekania przepadku przy przestępstwach nieumyślnych, ale 
dominuje pogląd, że tylko przy przestępstwach umyślnych można orzec przepadek przedmiotów 
służących do popełnienia przestępstwa. 

o

 

Przepadek  obejmuje  również  nieruchomości.  Przepis  pierwotnie  wyłączał  nieruchomości 
dlatego, że w latach 1980 kiedy wykorzystywano przepisy o przepadku np. w walce z opozycją i 
orzekano  przepadek  samochodu,  który  przenosił  ulotki  czy  też  nieruchomości,  w  których 
drukowano ulotki, gdyż uznawano że drukowanie w pomieszczeniach jest ułatwieniem, bo trudno 
drukować na świeżym powietrzu. W związku z tym żeby zabezpieczyć się przed takimi pomysłami 
wyłączono  przepadek  nieruchomości.  Teraz  na  nowo  to  wróciło  –  chodzi  o  to  by  objąć 
przepadkiem  dziuplę  w  której  ktoś  ukrywa  przedmioty  czy  też  ktoś  uprawia  marihuanę  to 
przepadek  nieruchomości  na  której  ją  uprawia.  Oczywiście  tych  przepadków  nieruchomości  nie 
jest zbyt wiele, gdyż istnieje wymóg współmierności. 

o

 

Przepadek  obejmuje  również  przedmioty,  które  sprawca  przysposobił,  ale  nie 
wykorzystał.  Ponieważ  przestępstwo  jest  zjawiskiem  dynamicznym,  sprawca  może  sobie 

background image

Środki karne 

 

J. Raglewski 

137 

 

powiedzieć: jak mi się uda popełnić przestępstwo przy użyciu tego przedmiotu to ok, ale jakby co 
mam broń palną w zapasie. Ten przedmiot może być w ogóle nie wykorzystany, a my orzekniemy 
jego przepadek. Warunkiem jest, aby było on przysposobiony do popełnienia przestępstwa. 



 

Przepadek z art. 44 par 6: 

o

 

Przesłanką orzekania tego przepadku nie jest sam zakaz, że dany przedmiot jest objęty zakazem, 
tylko chodzi o skazanie za przestępstwo, które polega na naruszeniu tego zakazu. 

o

 

Przykładem art. 263 par 2 – nielegalne posiadanie broni. 



 

Funkcje przepadku: 

o

 

Prewencyjna  –  chcemy  zapobiegać  popełnieniu  przestępstwa:  albo  w  ten  sposób,  że  sprawcy 
uświadomimy, że jest to bezowocne (bo co uzyska to mu zabierzemy) albo w ten sposób, że my 
go pozbawimy potrzebnych mu do tego przedmiotów. 

o

 

Represyjna – należy sprawcę uderzyć też ekonomicznie. 



 

Czy  przedmioty  objęte  przepadkiem  mogą  być  tylko  przedmiotem  sprawcy?  Nie.  Dopuszczamy  również 
możliwość  orzekania  przedmiotów  niebędących  własnością  sprawcy.  Musi  być  to  jednak  rozważnie 
czynione, bo uderzamy w prawa osób trzecich. Można tak zrobić zgodnie z art. 44 paragraf 7 - kiedy jest 
wyraźny przepis ustawy. To jest o tyle ciekawa konstrukcja, że nie ma znaczenia z tego punktu widzenia 
jeżeli  dany  wypadek  jest  przewidziany,  np.  art.  316  KK  –  „Pieniądze,  dokumenty  i  znaki  wartościowe 
podrobione,  przerobione  albo  z  usuniętą  oznaką  umorzenia  oraz  podrobione  lub  przerobione  narzędzia 
pomiarowe,  jak  również  przedmioty  służące  do  popełnienia  przestępstw  określonych  w  tym  rozdziale 
ulegają przepadkowi, chociażby nie stanowiły własności sprawcy.” – my w ogóle nie musimy ustalić czy ta 
osoba  trzecia  miała  świadomość  tego,  do  czego  się  wykorzystuje  dany  przedmiot.  Np.  ktoś  pracuje  w 
firmie  gdzie  ma  dostęp  do  urządzenia  kserograficznego  i  na  tym  kserografie  fałszuje  pieniądze  –  można 
orzec  przepadek  tego  kserografu  bez  badania  stanu  świadomości  osoby,  która  jest  jego  właścicielem. 
Inaczej jest to w prawie karnym skarbowym, bo tam w ogóle nie musi być takiej klauzuli – tam przepadek 
zawsze jest dopuszczalny niezależnie od tego czyją własnością jest dany przedmiot i co się stało: gość stracił 
TIRa gdzie dochodziło do przemytu, z tym że właściciel tego TIRa nie wiedział o tym, bo to robił kierowca, 
orzeczono przepadek bo tam nie trzeba badać świadomości właściciela, właściciel poszedł i wygrał w TK, 
dlatego  tam  przepis  w  tym  kierunku,  aby  badać  stan  świadomości  osoby  trzeciej,  dopiero  gdy  mógł 
przewidywać,  że  będzie  jego  przedmiot  wykorzystany  do  działalności  przestępczej  to  można  orzec 
przepadek,  natomiast  na  gruncie  KK  tego  w  ogóle  nie  badamy,  wystarczy  nam  klauzula  ustawowa  co 
uważam że rodzi problemy konstytucyjne – czy to jest zgodne z konstytucyjną ochroną własności? 



 

Wymóg współmierności przepadku narzędzi przestępstwa (art. 44 par 3) – przepadek narzędzi (art. 44 par 
2)  może  być  tylko  wtedy,  gdy  jest  współmierny  do  wagi  popełnionego  czynu.  To  się  wiąże  z  ideą 
proporcjonalności z art. 31 ust 3 Konstytucji. Przepis ten pierwotnie brzmiał, że nie orzeka się przepadku. 
Teraz  go  zmieniono  -  może.  Nie  ma  wymogu  współmierności  przy  przepadku  owoców,  bo  chyba 
oczywiste jest, że trudno sobie wyobrazić, żeby przepadek owoców pochodzących z przestępstwa mógłby 
być  niewspółmierny  do  wagi  tego  przestępstwa.  To  nie  jest  do  końca  absurdalne,  bo  w  kodeksie 
wykroczeń  jest  taki  zapis,  który  bo  to  sugerował,  bo  tam  jest  powiedziane,  że  przepadek  musi  być 
współmierny,  chyba  że  chodzi  o  przedmiot  pochodzący  bezpośrednio,  co  by  sugerowało,  że  przy 
bezpośrednim to już nie musi być już współmierny, a to przecież jest niemożliwe pojęciowo. 



 

W pewnych przypadkach przepadku nie można orzec: 

o

 

Niespełniony wymóg współmierności 

o

 

Art.  44  par  5  –  prawa  podmiotów  trzecich,  np.  ta  obligatoryjność  przepadku  owoców  jest 
ograniczona tym, że trzeba będzie je zwrócić pokrzywdzonemu.  



 

Niekiedy  przypadku  się  nie  da  orzec  –  gość  zniszczy  narzędzie  przestępstwa  by  zatrzeć  ślady,  bądź  w 
wyniku zdarzeń losowych dany przedmiot przestaje istnieć – wtedy można orzec świadczenie, które będzie 
substytuowało  ten  przepadek  –  art.  44  par  4  przewiduje  takie  świadczenie  będące  równowartością 
przedmiotu. A co to jest ta równowartość? Czy tu chodzi nam o pewną kwotę pieniężną czy o składnik 
majątkowy, który jest tyle warty co ten przedmiot. Ponieważ przepis nie mówi o równowartości pieniężnej 
można  argumentować,  że  chodzi  o  każdy  składnik  majatkowy  –  to  byłoby  absurdalne  w  pewnych 
wypadkach,  np.  jeżeli  ustalimy  że  przedmiot  był  wart  1000zł  to  czy  ja  mam  szukać  w  majątku  sprawcy 
przedmiotów tyle samo wartych? A jak znajdę telewizor za 1200zł to co mam zrobić? Dlatego ten przepis 

background image

Środki karne 

 

J. Raglewski 

138 

 

nie jest dobrą konstrukcją. Tak samo orzeczenie przepadku abstrakcyjnej kwoty jest absurdalne – powinien 
być obowiązek zapłaty równowartości (tak było przed nowelą, że sąd taki obowiązek mógł nałożyć). Takim 
drugim świadczeniem substytuującym jest przepadek równowartości sprawcy we własności przedmiotów 
podlegających przepadkowi. 

 

Przepadek korzyści 



 

Ten rodzaj przepadku to pewna nowość, która funkcjonuje w polskim prawie karnym od 1 września 1998 
roku  (wejście  w  życie  KK),  funkcjonuje  jeszcze  w  kodeksie  karnym  skarbowym  w  zakresie  przestępstw 
skarbowych. Chodziło o to, że do roku 1990 taką sankcją (karą dodatkową), która miała odebrać korzyści 
pochodzące  z  przestępstwa  była  konfiskata  mienia  –  całkowita  lub  częściowa.  Nie  trzeba  było  ustalać 
żadnego  związku  między  korzyścią  a  przestępstwem,  przy  pewnych  kategoriach  przestępstw  sąd  orzekał 
całkowitą konfiskatę mienia. Było o tyle ciekawe, że przestępstwa przy których mógł to czynić wcale nie 
były  związane  z  osiąganiem  dużych  zysków  (np.  przestępstwa  polityczne),  mało  tego  orzekano  jeszcze 
grzywnę,  bo  wiadomo,  że  nie  miał  z  czego  jej  zapłacić.  Konfiskata  mienia  naruszała  standardy  państwa 
prawnego, w związku z tym w roku 1990 zniesiono konfiskatę tylko pojawił się problem co zamiast tego. 
Wadę  konfiskaty  mienia  było  to,  że  istniało  domniemanie  niewzruszalne,  że  cały  majątek  pochodzi  z 
przestępstwa  i  my  nie  musimy  ustalać,  które  składniki  pochodzą  z  przestępstwa.  Natomiast  przy  art.  45 
mamy  inną  sytuację  –  ten  przepis  zresztą  dwa  razy  się  zmienił:  pierwotnie  dotyczył  wąskiego  kręgu 
sprawców (przestępczość zawodowa i zorganizowana), natomiast obecnie dotyczy każdego przestępstwa. 
Spójrzmy na przepis art. 45 
 
 
 
 
 
 

o

 

Korzyści bezpośrednio ale też pośrednio pochodzące z przestępstwa 

o

 

Przepadek korzyści ma charakter subsydiarny – pierwszeństwo ma przepadek rzeczy z art. 44 par 

o

 

Pojęcie  korzyści  majątkowej  jest  pojęciem  szerszym  –  przy  przepadku  przedmiotów  przedmiot 
musi  mieć  substrat  fizyczny,  natomiast  przy  przepadku  korzyści  nie.  Np.  sprawca  przyjmuje 
łapówkę  w  kopercie  a  drugi  przyjmuje  na  konto  bankowe  –  przy  przelewie  na  konto  bankowe 
trudno  przyjąć  art.  44,  ale  można  przyjąć  art.  45.  Natomiast  jeśli  zabezpieczymy  łapówkę  w 
kopercie to orzekniemy na podstawie art. 44. To pokazuje, że powinno się znieść art. 44 par 1, bo 
wszystko to pokrywa art. 45.  

o

 

Obligatoryjny przepadek, ale uwaga: mamy określenie „korzyść lub jej równowartość”. Mało tego 
przepis wcale nie mówi, że sąd ma orzec przepadek równowartości kiedy nie ma samej korzyści – 
teoretycznie może zostawić w rękach sprawcy korzyść a orzec przepadek równowartości.  

o

 

Przy przepadku korzyści majątkowej w przeciwieństwie do dawnej konfiskaty mienia trzeba ustalić 
związek,  bo  korzyść  majątkowa  musi  pochodzić  bezpośrednio  lub  pośrednio.  Ciężko  to  ustalić, 
dlatego pojawiły się domniemania wart 45 paragraf 2 i 3.  



 

Te domniemania są skierowane na dwa główne problemy: 

 

1  problem  –  jest  dziad  emeryt,  ma  kilkaset  złotych  emerytury,  ale  mieszka  w 
willi,  jeździ  6  mercedesami  i  mówi,  że  żyje  oszczędnie  co  pozwala  mu  na 
utrzymanie tego wszystkiego. My nie jesteśmy w stanie jemu udowodnić, że on 
te korzyści nabył z przestępstwa. 

 

2 problem – przerzuca majątek na kogoś innego i mówi: to nie jest moje tylko 
mojej teściowej, bardzo ją kocham i zawsze obdarowuję.  

o

 

Domniemanie z paragrafu 2: 



 

Przesłanka: korzyść majątkowa znacznej wartości – problem w literaturze co to 
jest.  Czy  korzyść  majątkowa  znacznej  wartości  to  jest  to  samo  co  mienie  znacznej 
wartości?  Popatrzmy  –  bardzo  istotne  domniemanie  znane  w  innych  systemach 

§ 1. Jeżeli sprawca osiągnął z popełnienia przestępstwa, chociażby pośrednio, korzyść 
majątkową nie podlegającą przepadkowi przedmiotów wymienionych w 
art. 44 § 1 lub 6, 

sąd orzeka

 przepadek takiej korzyści albo jej równowartości. 

Przepadku nie orzeka się w całości lub w części, jeżeli korzyść lub jej równowartość 
podlega zwrotowi pokrzywdzonemu lub innemu podmiotowi. 

background image

Środki karne 

 

J. Raglewski 

139 

 

prawnych,  w  konwencjach  międzynarodowych  np.  związane  z  przestępczością 
zorganizowaną,  narkotykami  –  my  przerzucamy  ciężar  dowodu  –  to  nie  my  mamy 
udowodnić sprawcy, że ten majątek nabył z przestępstwa. To on ma udowodnić, że on 
go  nabył  legalnie.  I  mimo  tak  wyjątkowej  konstrukcji  już  się  pojawia  problem  przy 
przesłance,  co  znaczy  znaczna  korzyść  majątkowa?  To  jest  to  samo  co  mienie  znacznej 
wartości? Ze względów gwarancyjnych przyjmujemy, że to jest to samo. 



 

Wniosek    –  cokolwiek  sprawca  uzyska  w  pewnym  czasookresie  (1  element  –  czas 
popełnienia  czynu  zabronionego,  2  element  –  wydanie  choćby  nieprawomocnego 
wyroku)  –  w  tym  czasie  cokolwiek  uzyska  sprawca,  czy  on  to  uzyska  w  loterii  czy 
odziedziczy  spadek  –  to  wszystko  jest  objęte  domniemaniem  i  musi  się  z  tego 
wszystkiego  wytłumaczyć.  Tu  nie  ma  żadnego  znaczenia  to  czy  jest  jakiś  stopień 
prawdopodobieństwa czy dany przedmiot mógłby pochodzić z przestępstwa czy nie – ze 
wszystkiego  musi  się  tłumaczyć.  Niekiedy  będzie  problem,  bo  czy  przechowujemy 
paragony i faktury ze wszystkich przedmiotów, które posiadamy? Domniemanie z prawa 
cywilnego zgodności posiadania ze stanem prawnym nie wystarcza. To musi być dowód.  

o

 

Domniemanie z paragrafu 3:  



 

Przesłanka:  jeżeli  taka  osoba,  która  uzyskała  korzyść  majątkową  znacznej  wartości, 
przenosi na jakikolwiek inny podmiot faktycznie lub pod jakimkolwiek tytułem prawnym 
mienie stanowiące korzyść uzyskaną z popełnienia przestępstwa 



 

Wniosek:  uważa się, że rzeczy będące w samoistnym posiadaniu tej osoby lub jednostki 
oraz  przysługujące  jej  prawa  majątkowe  należą  do  sprawcy,  chyba  że  zainteresowana 
osoba lub jednostka organizacyjna przedstawi dowód zgodnego z prawem ich uzyskania. 



 

To  ma  to  istotne  znaczenie,  że  te  domniemania  stosuje  się  przy  zabezpieczeniu 
majątkowym, tzn. prokurator stosuje zabezpieczenie majątkowe w czasie postępowania 
przygotowawczego,  kiedy  nie  jest  jeszcze  stwierdzone,  że  ktoś  popełnił  przestępstwo  i 
już możemy sięgnąć do majątku osób trzecich. Czy to jest dobre rozwiązanie? Idea jest 
słuszna tylko jak napisany jest przepis, np. gdyby ktoś przeniósł kwotę 10 tysięcy na jakąś 
fundację,  a  te  pieniądze  pochodzą  z  działalności  przestępczej,  natomiast  fundacja 
dysponuje majątkiem kilku milionów – gdyby ten przepis odczytać literalnie oznaczałoby 
to, że cały majątek fundacji jest objęty domniemaniem. Ten przepis należy tak wykładać, 
że tylko te rzeczy przeniesione są objęte domniemaniem, a nie cały majątek.  



 

Trzeba  przedstawić  dowód  zgodnego  z  prawem  uzyskania  –  tu  nie  chodzi  o  to,  żeby 
przedstawić akt notarialny że się nabyło w odpowiedniej formie, trzeba też wykazać, że 
te pieniądze, który posłużyły do nabycia były też legalne. 



 

Te  domniemania  w  praktyce  są  raczej  niestosowane.  Są  pomysły,  aby  rozszerzyć  ich 
stosowanie,  aby  np.  przy  pewnych  kategoriach  przestępstw  nie  było  tego  ograniczenia 
czasem  popełnienia  przestępstwa,  tzn.  żeby  sprawca,  który  nabył  coś  jak  miał  19  lat,  a 
teraz ma lat 50 i popełnia przestępstwo to wszystko ma być objęte domniemaniem – to 
by było coś takiego, że złapiemy przestępcę i teraz go prześwietlimy finansowo – to nie 
byłoby dobre rozwiązanie. 

 
 

OBOWIĄZEK NAPRAWNIENIA SZKODY 

(art. 46 § 1)

 



 

Samo  to,  że  taka  instytucja  funkcjonuje  w  prawie  karnym  to  jest  przejaw  kompensacyjnej  funkcji  prawa 
karnego.  Chodzi  o  to,  aby  wyrównać  ten  uszczerbek  powstały  po  popełnieniu  przestępstwa,  aby  całość 
konsekwencji związanych z przestępstwem można było rozstrzygnąć w ramach postępowania karnego. To 
wzmacnia pokrzywdzonego,  bo gdyby takiej regulacji by nie było to nasz pokrzywdzony musiałby jeszcze 
chodzić  do  sądu  cywilnego  i  w  procesie  cywilnym  dochodzić  odszkodowania  co  jest  długie,  kosztowne  i 
czasochłonne. W związku z tym już w ramach postępowania karnego można naprawić szkodę. 
 

background image

Środki karne 

 

J. Raglewski 

140 

 



 

Przesłanki obowiązku naprawienia szkody – art. 46: 

o

 

Atakowanie  dóbr  chronionych  prawem  -  „przestępstwo  spowodowania  śmierci,  ciężkiego 
uszczerbku  na  zdrowiu,  naruszenia  czynności  narządu  ciała  lub  rozstroju  zdrowia,  przestępstwo 
przeciwko  bezpieczeństwu  w  komunikacji,  przestępstwo  przeciwko  środowisku,  mieniu  lub 
obrotowi  gospodarczemu  lub  przestępstwo  przeciwko  prawom  osób  wykonujących  pracę 
zarobkową.” – to nie są tytuły rozdziałów kodeksu karnego. Jest wyrok SA we Wrocławiu z roku 
2003, gdzie chodziło o skazanie za przestępstwo z art. 163 – to przestępstwo nie jest wymienione 
w  katalogu,  sąd  uznał,  że  z  uwagi  na  to,  ze  ten  przepis  chroni  mienie  można  stosować  na 
podstawie  jego  naprawienie  szkody.  Tak  samo  mamy  w  przypadku  przestępstw  przeciwko 
obrotowi gospodarczemu – jest rozdział 36 kodeksu karnego „przestępstwa przeciwko obrotowi 
gospodarczemu” –   czy chodzi tylko o takie przestępstwa? Nie  tylko, bo mamy np. działanie na 
szkodę spółki określone w kodeksie spółek handlowych, gdzie też można orzec środek z art. 46 
KK.  

o

 

Musi być złożony wniosek przez uprawniony podmiot – to jest środek karny orzekany na 
wniosek.  Kto  taki  wniosek  może  złożyć:  pokrzywdzony  lub  inna  osoba  uprawniona.  Co  to  jest 
inna  osoba  uprawniona?  Trzeba  sięgnąć  do  KPK  art.  49a  i  art.  52:  prokurator  bądź  też  osoby 
najbliższe (osoby, które wstępują w razie śmierci pokrzywdzonego w jego prawa).  

o

 

Fakt  istnienia  szkody  –  przesłanka,  która  nie  jest  wymieniona  w  art.  46,  ale  ciężko  orzec 
obowiązek naprawienia szkody,  gdy takiej szkody nie ma.  Szkoda obejmuje zarówno uszczerbek 
majątkowy jak i niemajątkowy. 

o

 

Niewytoczenie  powództwa  cywilnego  –  przesłanka  z  KPK.  Nie  może  być  tu 
konkurencji między sądami. 



 

Czy  taka  instytucja  to  jest  dobre  rozstrzygnięcie  –  generalnie  tak,  bo  my  wzmacniamy  pozycję 
pokrzywdzonego. Ale czy to powinien być środek karny? Są pewne zasady i dyrektywy sądowego wymiaru 
kary i zgodnie z art. 56 te zasady i dyrektywy wymienione w art. 53 stosuje się także do środków karnych. 
Teraz mamy taką sytuację: jest sprawca, który działa w stanie ograniczonej poczytalności, stopień jego winy 
jest zmniejszony, natomiast czy to ma mieć wpływ na zakres obowiązku naprawienia szkody? To nie jest do 
końca dobre.  



 

Obowiązek  naprawienia  szkody  a  odpowiedzialność  cywilna:  istnieje  obowiązek  zawarcia  ubezpieczenia 
odpowiedzialności cywilnej co ma wzmocnić pokrzywdzonego w wyniku jakichś zdarzeń w komunikacji, bo 
jeśli  nawet  sprawca  niewypłacalny  to  płaci  ubezpieczyciel.  Mamy  taką  sytuację:  człowiek  spowodował 
wypadek,  jest  sprawa  karna  i  pokrzywdzony  mówi  tak:  składam  wniosek  o  naprawienia  szkody.  Na  to 
sprawca: ja płacę składki na ubezpieczenie i liczę na to, że jak do czegoś dojdzie to nie będę musiał ponosić 
żadnych nakładów finansowych – BŁĄD. Jak wskazuje sama nazwa OC chodzi o odpowiedzialność cywilną, 
a my mamy w art. 46 KK odpowiedzialność karną. SN wyraźnie powiedział, że to że sprawca korzysta z 
tego  ubezpieczenia  OC  nie  wyłącza  ani  nakazu  orzeczenia  obowiązku  naprawienia  szkody, 
ani  możliwości  orzeczenia  zamiast  tego  obowiązku  nawiązki.  Potraktowano  jako  obowiązek 
naprawienia szkody jako środek karny. 



 

Czy można orzec ten środek w postaci zobowiązania solidarnego? To bardzo wzmacnia pozycję osoby na 
rzecz której byłoby to orzekane, bo może sobie egzekwować obowiązek od jednej osoby, od drugiej lub 
łącznie.  Czy  dopuszczalne  byłoby  żeby  przy  współsprawstwie  sąd  powiedział  w  ten  sposób,  że  nakłada 
obowiązek naprawienia tej szkody solidarnie na sprawców. Istnieje spór: 

o

 

Uchwała SN z 13.12.2000 r – dopuszczalne jest w postaci solidarnego zobowiązania 

o

 

SA  w  Lublinie  –  nie  może  być  orzekane  solidarnie.  To  jest  bardziej  prawidłowe  stwierdzenie, 
dlatego,  że  taka  jest  funkcja  sankcji  karnej  –  to  ma  być  dolegliwość  osobista  wyraźnie  opisana  i 
określona. 



 

Jeżeli zostanie złożony wniosek sąd ma obowiązek orzec obowiązek naprawienia szkody. Dlaczego tak to 
rozwiązano? Chciano mieć pewność, że sąd przy fakultatywnym będzie mówił, że nie  może czy że by to 
przedłużano postępowania itd. Ale przecież może być tak, że nie da się ustalić szkody. Sąd nie musi wtedy 
orzekać w całości naprawienia szkody, może orzec w części. Jeśli ktoś stwierdzi, że ma za mało to może iść 
jeszcze do sądu cywilnego. Ale jeżeli nie da się w ogóle ustalić szkody to jest pozostawiony sądowi taki 
wybieg – art. 46 par 2: „Zamiast obowiązku określonego w § 1 sąd może orzec na rzecz pokrzywdzonego 

background image

Środki karne 

 

J. Raglewski 

141 

 

nawiązkę w celu zadośćuczynienia za ciężki uszczerbek na zdrowiu, naruszenie czynności narządu  ciała, 
rozstrój  zdrowia,  a  także  za  doznaną  krzywdę.”  –  orzeka  się  wtedy  nawiązkę,  nazywaną  też 
zryczałtowanym odszkodowaniem.  

 

NAWIĄZKA 

(art. 44 §3, 46 §2, 47) 

 



 

Nawiązka  to  sankcja  karna  pochodząca  jeszcze  ze  średniowiecza,  kiedy  była  kompozycja,  świadczenie 
materialne, które się płaciło za to żeby rodzina zmarłego zrezygnowała z zemsty krwawej. Trochę z tego 
zostało  w  obecnym  środku  karnym.  Mówi  się,  że  nawiązka  jest  środkiem  złożonym:  ma  element 
karnistyczny, zbliżający ją do grzywny i ma też pewne elementy zbliżające ją do odszkodowania. Popatrzmy 
na art. 46 par 2 – to jest takie odszkodowanie, nie możemy szkody ustalić to jest nawiązka orzekana.  

o

 

Co zbliża nawiązkę do grzywny?  



 

Obydwie to sankcje majątkowe.  



 

Nie muszą się pokrywać z wysokością spowodowanej szkody.  



 

Możliwość  zasądzenia  na  rzecz  innego  podmiotu  niż  pokrzywdzony  (np.  organizacje 
społeczne) 

o

 

Co zbliża do odszkodowania cywilnoprawnego? 



 

Można ją orzec na rzecz pokrzywdzonego 



 

Niekiedy  jest  tak,  art.  290  par  2  (kradzież  leśna)  –  zależność  od  wysokości  powstałej 
szkody – „podwójna wartość drzewa” 



 

Nie  egzekwuje  się  jej  z  urzędu  –  sąd  przesyła  tytuł  wykonawczy  i  podmiot  musi 
prowadzić egzekucję na własną rękę 



 

Podstawy orzekania nawiązki:  

o

 

Z części ogólnej: 



 

art. 44 par 3 – gdy orzeczenie przepadku narzędzi przestępstwa byłoby niewspółmierne 



 

art. 46 par 2 – zamiast obowiązku naprawienia szkody 



 

art. 47  

o

 

Z części szczególnej: 



 

art. 212 (zniesławienie) 



 

art. 216 par 4 (zniewaga) 



 

art. 290 par 2 (kradzież leśna) 



 

Nawiązka z art. 47 KK: 

o

 

3 grupy przestępstw: 



 

umyślne  –  „przestępstwo  przeciwko  życiu  lub  zdrowiu  albo  za  inne  przestępstwo 
umyślne,  którego  skutkiem  jest  śmierć  człowieka,  ciężki  uszczerbek  na  zdrowiu, 
naruszenie  czynności  narządu  ciała  lub  rozstrój  zdrowia”  –  nie  tylko  przestępstwa  z 
rozdziału 19stego. 



 

umyślne/nieumyślne  –  „przestępstwo  przeciwko  środowisku”  –  nie  tylko 
przestępstwa z rozdziału 22 ale także może być z pozakodeksowych. 



 

Nieumyślne  -  przestępstwa  z  zakresu  bezpieczeństwa  w  komunikacji  (art.  173,  174, 
177, 355)  

 

Przesłanki 

o

 

gdy  sprawca  prowadził  pojazd  mechaniczny.  Wypadek  komunikacyjny 
czy katastrofę może sprowadzić nawet pieszy, ale tu istnieje wymóg by 
sprawca prowadził pojazd mechaniczny.  Pojazd mechaniczny to pojazd 
napędzany umieszczonym na nim silnikiem, w związku z czym przyczepa 
czy  naczepa  nie  jest  pojazdem  mechanicznym.  Były  problemy  z 
motorowerem, ale ostatecznie uznano go także za pojazd mechaniczny.  

o

 

Gdy  sprawca  był  w  stanie  nietrzeźwości  (powyżej  0,5  promila 
alkoholu),  pod  wpływem  środka  odurzającego  lub  zbiegł  z  miejsca 
zdarzenia  –  to  zbiegnięcie  z  miejsca  zdarzenia  to  nie  jest  każde 
oddalenie się z miejsca zdarzenia.  

background image

Środki karne 

 

J. Raglewski 

142 

 

 

Wniosek:    „sąd  może  orzec  nawiązkę  na  rzecz  instytucji,  stowarzyszenia, 
fundacji  lub  organizacji  społecznej,  wpisanej  do  wykazu  prowadzonego  przez 
Ministra Sprawiedliwości, której podstawowym zadaniem lub celem statutowym 
jest spełnianie świadczeń na cele bezpośrednio związane z udzielaniem pomocy 
osobom poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych, z przeznaczeniem na 
ten cel.” 



 

Ile  taka  nawiązka  wynosi?  Do  100  tysięcy  złotych  (art.  48).  A  ile  jest  minimum?  Istnieje  spór.  Niektórzy 
mówią, że tyle ile dolna granica stawki dziennej. Wg mnie jeżeli jest powiedziane, że do 100 tysięcy złotych 
to jest to właściwa jednostka i nie ma żadnego ograniczenia, więc możemy przyjąć od złotówki.  

 

ŚWIADCZENIE PIENIĘŻNE 

(art. 49, 60 §7)

 

 



 

Nowy środek karny. Pojawił się w obecnym kodeksie.  



 

To świadczenie pieniężne może być orzeczone w wysokości do 60 tysięcy złotych. 



 

Jego funkcję zrozumiemy, gdy zapoznamy się kiedy można orzekać świadczenie pieniężne:       Art. 49 par 1 
– odstępując od wymierzenia kary, a także w wypadkach wskazanych w ustawie. 



 

Art. 49 par 2 – skazanie za przestępstwo z art. 178a (prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości). 
Jaką  ma  przewagę  to  świadczenie  pieniężne  przed  przepadkiem  samochodu?  Sąd  je  może  miarkować,  a 
przy przepadku samochodu może orzec tylko cały samochód. Jest to spory problem. Była niedawno debata 
na temat jak walczyć z osobami, które prowadzą. Kiedy to było wykroczenie do 15 grudnia 2000 roku to 
było  bardzo  dużo  tych  czynów  karanych.  Potem  kiedy  stało  się  przestępstwem  spadła  liczba,  po  czym 
zaczęła  dalej  rosnąć.  Perspektywa,  że  jest  zagrożenie  2  lat  pozbawienia  wolności  i  prokuratora  już  nie 
oddziałuje. Okazuje się, że znaczna liczba tych osób, które prowadzą w stanie powiedzmy 2,5 promila to są 
osoby uzależnione od alkoholu i dla nich czy dostaną 2 lata, 5, 10 czy 15 lat nie ma znaczenia. Tu trzeba 
jeszcze  innymi  środkami  oddziaływać.  Groźba  tego,  że  mogę  dostać  po  kieszeni  i  to  60  tysięcy  (co  jest 
często równowartością samochodu) to jest to chyba właściwy środek. Problem tylko z egzekwowaniem. 
Sądy często z tego nie korzystają, bo człowiek nie ma pieniędzy. 
Świadczenie pieniężne w art. 60 par 7 przy nadzwyczajnym złagodzeniu kary, które polega de facto 
na  odstąpieniu  od  jej  wymierzenia:  warunkowe  umorzenie  postępowania,  warunkowe  zawieszenie 
wykonywania  kary  i  w  ramach  kary  ograniczenia  wolności.  To  czemu  to  świadczenie  służy  np.  przy 
odstąpieniu od wymierzenia kary? W społeczeństwie nie ma takiego przekonania, że jeżeli sąd odstępuje od 
wymierzenia  kary  to  jest  wyrok  skazujący.  Jedna  rzecz  to  ustalenie,  że  są  spełnione  przesłanki  do 
pociągnięcia  do  odpowiedzialności  karnej,  a  inne  kwestia  to  czy  należy  orzec  karę.  Może  być  osoba 
skazana,  ale  sąd  nie  dostrzegł  konieczności  wymierzenia  kary.  To  żeby  nie  powstało  takie  wrażenie,  że 
żadnej  dolegliwości  nie  ponosi  jest  podstawa  by  orzec  świadczenie.  Tak  samo  przy  warunkowym 
umorzeniu  postępowania  –  to  nie  jest  wyrok  skazujący.  Warunkowe  zawieszenie  wykonania  kary,  tzw. 
zawiasy  –  dla  wielu  osób  to  jakby  był  uniewinniony.  Dlatego  żeby  wzmóc  element  dolegliwości  można 
uderzyć  ekonomicznie  i  temu  ma  służyć  świadczenie  pieniężne.  Nie  chodzi  tu  o  rekompensatę,  ale  jako 
element prewencyjny. 

 



 

W jakiej wysokości orzeka się świadczenie pieniężne: 

o

 

Z art. 49 par 2 – do 60 tysięcy złotych 

o

 

Z art. 49 par 1 – do 20 tysięcy złotych 



 

Skąd taka różnica? Niewiadomo co miał na myśli ustawodawca. 

background image

Środki karne 

 

M. Szewczyk 

143 

 

  

27.04.09 

WYKŁAD 22 

 

Temat: System środków karnych cz 2 – terminowe środki karne. 

 
 



 

Dr  Raglewski  mówił  już  o  środkach  karnych  wymienionych  w  art.  39  pkt.  4-7  (majątkowe).  My  teraz 
powiemy sobie o środkach wymienionych w art. 39 pkt. 1-3. 



 

Środki karne dzielimy m.in. na takie, które mają charakter jednorazowy lub rozciągłe w czasie. Generalnie 
środki karne zastąpiły dawne kary dodatkowe, ale nie nazywają się jako dodatkowe m.in. dlatego, że ona 
mogą pełnić funkcję samodzielnej reakcji karnej. W sytuacji wymienionej w art. 59 par 1 środek karny jest 
jedyną  reakcją  na  popełnienie  przestępstwa.  Podobnie  środek  karny  jest  jedyną  reakcją  na  popełnienie 
przestępstwa  a  ramach  nadzwyczajnego  złagodzenia  kary  (art.  60  par  7).  Czyli  środki  karne  mogą  albo 
towarzyszyć jednej z kar albo być samodzielną reakcją na popełnienie przestępstwa (art. 59 i art. 60 par 7). 



 

Mówi  się  często,  że  środki  karne  mają  inny  charakter  niż  kary,  bo  nie  mają  charakteru  represji.  To  jest 
pogląd niesłuszny, gdyż tytuł rozdziału jest „środki karne”, a więc z nazwy muszą zawierać w sobie element 
dolegliwości.  Środki  karne  maja  charakter  prewencyjny,  ale  nie  można  im  odmówić  również  charakteru 
represyjnego: 

o

 

przepadek przedmiotów jest przecież ściśle represyjnym środkiem reakcji karnej 

o

 

represyjnym środkiem jest również środek karny pozbawienia praw publicznych.  

o

 

na  ogół  prewencyjny  charakter  głównie  mają  takie  środki  jak  zakaz  zajmowania  określonego 
stanowiska,  pełnionej  funkcji  itp.  –  prewencja,  która  ma  zabezpieczyć  społeczeństwo  od 
sprawców,  którzy  nadużywając  zawodu  lub  stanowiska  mogą  narazić  ich  na  szkody,  ale 
pozbawienie kogoś prawa wykonywania zawodu na określony okres czasu zawiera w sobie także 
charakter  represyjny,  bo  np.  jeśli  lekarza/prawnika  pozbawi  się  na  okres  do  10  lat  prawa 
wykonywania zawodu to traci podstawę bytu.  

o

 

Można powiedzieć, że jeżeli  chodzi o funkcje tych środków karnych to od kary różnią się tylko 
stopniem  rozłożenia  pewnych  elementów.  Środki  te  zawierają  w  sobie  albo  głównie  element 
represyjny  a wtórnie pełnią funkcje prewencyjne (przepadek czy pozbawienie praw publicznych) 
albo  na  odwrót  (pozbawienie  prawa  wykonywania  zawodu  pełni  sobie  funkcje  głównie 
prewencyjną  ale  pociąga  za  sobą  również  dolegliwości  ściśle  represyjne).  Dlatego  często  w 
nowych kodeksach europejskich w ogóle nie rozróżnia się na kary i środki karne tylko w ogóle to 
wszystko nazywa się środkami karnymi. 



 

Art. 56 KK – zasady wymiaru kary (art. 54-56) odnoszą się tak do kar jak i do środków karnych (czyli nie 
mogą  przekraczać  wysokości  winy,  nie  mogą  być  niższe  niż  stopień  społecznej  szkodliwości  i  muszą 
uwzględnić cele prewencyjne. 



 

Wydając  orzeczenie  o  karze  trzeba  pamiętać,  że  dolegliwość  tego  orzeczenia  to  jest  dolegliwość  tak 
związana z karą jak i ze środkiem karnym – trzeba patrzeć na orzeczenie o karze całościowo – nie tylko na 
kary, ale także na środki karne jeśli są orzeczone obok kary. 

 

 

 

 

 

 

background image

Środki karne 

 

M. Szewczyk 

144 

 

 

POZBAWIENIE PRAW PUBLICZNYCH 

(art. 40)

 

 



 

To  jest  w  zasadzie  środek  karny,  który  jest  głównie  środkiem  represyjnym,  a  jego  oddziaływanie 
prewencyjne jest wtórne.  



 

Art. 40 – zakres pozbawienia praw publicznych: 

o

 

Praw politycznych: 



 

Utrata czynnego i biernego prawa wyborczego do organu władzy publicznej, samorządu 
zawodowego lub gospodarczego 

o

 

Prawo obywatelskich: 



 

Utrata prawa do udziału w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości 



 

Utrata  prawa  do  pełnienia  funkcji  w  organach  i  instytucjach  państwowych,  samorządu 
terytorialnego lub zawodowego 



 

Utrata posiadanych stopniu wojskowych i powrót do stopnia szeregowego 

o

 

Praw honorowych:  



 

Utrata  orderów,  odznaczeń  i  tytułów  honorowych  oraz  utrata  zdolności  ich  uzyskania 
przez czas trwania pozbawienia praw publicznych 



 

Uzupełnienie art. 40 KK przepisami ustaw szczegółowych: 

o

 

Art. 72 ustawy szkolnictwie wyższym – stosunek pracy z mianowanym nauczycielem akademickim 
wygasa z mocy prawa w przypadku orzeczenia w stosunku do niego pozbawienia praw. 

o

 

Prawo o adwokaturze – w przypadku pozbawienia adwokata praw, o których mowa w art. 40 KK 
z mocy prawa zostaje skreślony z listy adwokatów. 



 

Utrata praw honorowych: 

o

 

jeśli  ktoś  ma  stanowisko  profesora  to  je  straci  w  wyniku  rozwiązania  stosunku  mianowania, 
natomiast  tytuł  profesora  nie  straci,  bo  to  jest  naukowy  a  nie  honorowy.    Pozbawienie  tytułów 
honorowych nie obejmuje tytułów naukowych ani tytułów zawodowych. 

o

 

Utrata  orderów  i  odznaczeń  –  nadawanych  przez  władze  polskie.  Jeśli  ktoś  jest  odznaczony 
orderem państwa obcego to pozbawienie tych praw oznacza tylko pozbawienie praw polskich, bo 
my nie jesteśmy dysponentami orderów i odznaczeń udzielanych przez państwa obce. 

o

 

„oraz  utrata  zdolności  do  ich  uzyskania  w  trakcie  trwania  pozbawienia  praw”  –  ktoś  może  być 
skazany na ten środek karny w zakresie możliwości bycia odznaczonym nawet jeżeli ich nie ma i 
to będzie oznaczało, że przez ten okres nie może otrzymać odznaczenia lub orderu. 
 



 

W  jakiej  sytuacji  można  pozbawić  obywatela  jego  praw  publicznych?  „Sąd  może  orzec 
pozbawienie praw publicznych w razie skazania na karę pozbawienia wolności  na czas nie krótszy od lat 3 
za przestępstwo popełnione w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie.” (art. 40 par 2). 

o

 

1 przesłanka – skazanie na karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 3 lat – to 
nie  jest  równoznaczne  z  podziałem  na  zbrodnie  i  występki,  bo  jest  cała  seria  występków 
zagrożonych  powyżej  3  lat.  Czyli  o  orzekaniu  pozbawienia  praw  publicznych  decyduje  kara 
wymierzona,  a  nie  kara  zagrożona.  Pozbawienie  praw  publicznych  może  być  orzekane  tak  za 
zbrodnię (każdą)  jak  i za występek, jeżeli za ten występek  została orzeczona kara powyżej 3 lat 
pozbawienia  wolności.  W  dawnym  kodeksie  karnym  –  pozbawienie  praw  publicznych  tylko  w 
przypadku skazania za zbrodnie, natomiast obecnie zbrodnie ale i występki. 

o

 

2 przesłanka – skazanie za przestępstwo popełnione w wyniku motywacji zasługującej 
na szczególne potępienie  - przesądza to o umyślności. Pojęcie ocenne. Orzecznictwo: 



 

Wyrok  SA  w  Lublinie:  „Motywacja  zasługująca  na  szczególne  potępienie,  to  motywacja, 
która  w  rozumieniu  powszechnym  jest  jaskrawo  naganna.  Wywołuje  silne  reakcje 
repulsywne  w  społeczeństwie,  takie  jak  oburzenie  czy  gniew.  Oznacza  ona  działanie  z 
motywów  zasługujących  na  szczególne  napiętnowanie,  a  więc  ocenianych  wyjątkowo 
negatywnie.” 



 

Wyrok  SN:  „Ocena  czy  motywacja  zasługuje  na  szczególne  potępienie  należy 
do sądu i nie jest zależna od kwalifikacji prawnej czynu. Sam fakt dopuszczenia się 

background image

Środki karne 

 

M. Szewczyk 

145 

 

czynu  szczególnie  nagannego  np.  zgwałcenia  kwalifikowanego,  nie  przesądza  o  takiej 
motywacji. Nie należy bowiem zawsze utożsamiać chęci zaspokojenia popędu płciowego, 
która  przeważnie  motywuje  sprawców  zgwałceń  czy  też  chęci  uzyskania  korzyści 
majątkowej kosztem pokrzywdzonego z motywacją zasługującą na szczególne potępienie. 
O przyjęciu takiej kwalifikacji decydować musi całościowa ocena procesu motywacyjnego 
na tle okoliczności popełnionego czynu. Jeżeli motyw erotyczny pojawia się jako główny 
motyw  popełnienia  czynu  zabronionego  to  świadczy  to  na  ogół  o  nieprawidłowej  albo 
patologicznej  osobowości.  Zarzut  działania  z  motywacji  zasługującej  na  szczególnej 
potępienie  można  postawić  sprawcą  wówczas,  gdy  obok  motywu  czysto  erotycznego 
pojawia  się  jeszcze  jakiś  dodatkowy  np.  sadyzm,  poniżenie  godności  osobistej 
pokrzywdzonego czy chęć zemsty.”  



 

„Atakowanie  sfery  seksualnej  własnego  małoletniego  dziecka  jest  najczęściej  wynikiem 
motywacji  złożonej  i  nie  stanowi  realizacji  wrodzonego  człowiekowi  prawidłowego 
zaspokojenia  popędu  płciowego.  Dokonując  więc  ujemnej  oceny  zachowania  sprawcy 
należy uwzględnić cały zespół czynników leżących u podłoża popełnionego przez sprawcę 
przestępstwa, szczególnie tych, które wykraczają poza sferę prawidłowego zaspokojenia 
popędu  płciowego.  Mogą  to  być  więc  realizowanie  popędu  płciowego  w  sposób 
nieprawidłowy,  pedofilia,  sadyzm,  dążenie  do  upokorzenia  ofiary  czy  zadania  bólu 
osobiście.” 

 

ZAKAZ ZAJMOWANIA STANOWISKA I WYKONYWANIA ZAWODU 

(art. 41)

 

 



 

Na ogół mówi się, że środek ten ma charakter prewencyjny, ale moim zdaniem co najmniej równoważny 
jest tu charakter represyjny. 



 

Przesłanką:  

o

 

„sprawca  nadużył  przy  popełnieniu  przestępstwa  stanowiska  lub  zawodu”.  Nadużył  – 
od  rozsądku  sędziego  będzie  zależało  czy  to  co  sprawca  zrobił  było  nadużyciem  czy  nie. 
Generalnie  mówi  się,  że  nadużycie  zawodu  lub  stanowiska  to  jest  w  niewłaściwy  sposób 
piastowanie  swego  stanowiska  czy  wykonywania  stanowiska  który  może  polegać  na  tym,  że 
sprawca  przekroczył  swoje  uprawnienia  albo  nie  dopełnił  swoich  obowiązków.  –  ta  przesłanka 
może dotyczyć głównie przestępstw umyślnych. 

o

 

„okazał,  że  dalsze  zajmowanie  stanowiska  lub  wykonywania  zawodu  zagraża 
istotnym  dobrom  chronionym  prawem”  –  to  niekoniecznie  musi  być  związane  z 
zachowaniem  umyślnym,  np.  jeżeli  mamy  lekarze  niedouczonego  i  popełnia  błąd  w  sztuce 
lekarskiej, miał wyciąć lewą nerkę a wyciął prawą – wykazał że nie nadaje się do tego, ale będzie 
odpowiadał za nieumyślne spowodowanie uszkodzenia ciała.  



 

Paragraf 1a i 1b zostały wprowadzone nowelą z 2005 roku. 



 

Art. 41 § 1a:  

o

 

jest to wyraźna odpowiedź ustawodawcy na coraz częściej ujawniane zachowania przestępcze w 
stosunku  do  nieletnich.  Kiedyś  się  zastanawiano  czy  to  teraz  jest  taki  boom  na  molestowania 
seksualne dzieci, uczniów przez nauczycieli, dzieci przez kler itd. Moja babcia zawsze mówiła: „za 
moich czasów tego się nie mówiła”. Faktem jest, że w tej chwili się o tym mówi. Kiedyś często 
ofiary ze wstydu się nie przyznawały. Mówienie, że nasze czasy zrodziły ten typ przestępczości nie 
jest precyzyjne. Nasze czasy  ujawniły tego typu przestępstwa. Ja mam takiego znajomego gazdę, 
który mówił: „Co wy wiecie co było u nas? Było tak jak jest ujawnione ino nikt o tym nie mówił, 
księdza dobrodzieja nikt nie ruszył, dyrektora szkoły i nauczyciela nikt nie ruszył, ojca, który był 
gospodarzem i utrzymywał całą rodzinę - co ta żona i resztę dzieci zrobiłaby, gdyby tego swojego 
chłopa oskarżyła o molestowanie dzieci, a ten wstyd i blamaż padnie na córkę i na nią, żaden chłop 
by  jej  nie  wziął.”  Niewątpliwie  w  2005  roku ustawodawca  zdecydował  się  pewien  środek  karny 
wyraźny nakierowany na te działania nakierowane przeciw małoletnim do kodeksu wprowadzić.  

background image

Środki karne 

 

M. Szewczyk 

146 

 

o

 

„Zakaz zajmowania wszelkich lub określonych stanowisk, wykonywania wszelkich lub określonych 
zawodów  albo  działalności..”  –  bardzo  dobrze,  że  jest  to szeroko  określone,  bo  np.  drużynowy 
opiekujący się zuchami to nie jest ani zawód ani stanowisko, ale jest niewątpliwie działalność.  

o

 

„związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub z opieką nad nimi…” – również 
szeroko zakreślone.  



 

Wychowanie  –  wszelka  działalność  związana  z  kształtowaniem  osobowości  młodego 
człowieka niezwiązana z edukacją.   



 

Małoletni  –  pojęcie  przyjęte  za  Kodeksem  Cywilnym  (art.  10  i  11)  –  małoletnim  jest 
osoba, które nie ukończyła 18 roku życiu, chyba że nabyła pełnoletniość przez zawarcie 
związku małżeńskiego.  

o

 

„w razie skazania na karę pozbawienia wolności” – może to być pozbawienie wolności tak 
bezwzględne jak i z warunkowym zawieszeniem wykonania.  

o

 

„za  przestępstwo  przeciwko  wolności  seksualnej  lub  obyczajności  na  szkodę  małoletniego”  – 
rozdział  25  KK  jest  tak  właśnie  zatytułowany.  Ustawodawca  bardzo  wyraźnie  więc  ograniczył 
pozbawienie  tego  stanowiska/zawodu  tylko  do  przestępstw  zawartych  w  rozdziale  25  i 
ograniczonym  do  małoletniego.    To  jest  często  krytykowane,  bo  niby  dlaczego,  jak  będzie  inne 
przestępstwo a zahacza o to o co chodzi w tym przepisie – 2 stanowiska: jedni twierdzą, że tylko 
z  rozdziału  25,  a  inni  twierdzą,  że  ustawa  nie  mówi  z  którego  rozdziału  tylko  mówi  ogólnie  o 
rodzajach przestępstw, czyli, że mogą być przestępstwa nie tylko z rozdziału 25. W związku z tym, 
że analogię można prowadzić tylko na korzyść oskarżonego, przeważające jest wąskie rozumienie 
ograniczone do art. 25 rozdziału. Moim zdaniem tu nie chodzi o numer rozdziału tylko o materię 
rzeczy,  a  więc  jeśli  popełnione  jest  przestępstwo,  które  wtórnie  będzie  zahaczało  o  naruszenie 
wolności  seksualnej  czy  obyczajności  to  ja  nie  widzę  powodu,  aby  takiego  sprawcę  pozbawić 
stanowiska/zawodu,  ale  jestem  w  mniejszości.  Za  moim  stanowiskiem  przemawiają  względy 
celowościowe przepisu. 



 

Art. 41 § 1b: 

o

 

Odnosi się do tego samego, ale tu sąd orzeka obowiązkowo zakaz o którym mowa w parafie 1a 
na  zawsze  w  przypadku  kiedy  sprawca  był  raz  skazany,  odbył  karę  i  ponownie  popełnił 
przestępstwo z punktu 1. 



 

Art. 43 : 

 
 
 
 
 

o

 

Pkt. 2a i 2b to jest właśnie art. 41 par 1a i 1b. 

o

 

W myśl art. 43 par 1 pkt. 2 napisane jest, że pozbawienie tych uprawnień orzeka się na okres od 
roku  do  lat  15.  Byłoby  dobrze  gdyby  nie  to,  że  paragraf  1a  i  1b  mówi  o  tym,  że  orzeka  „na 
zawsze”. Jaki jest stosunek art. 43 par 1 pkt. 2 do art. 40 par 1a i 1b? Jak to zinterpretować: Par 
1b  mówi  „sąd  orzeka  zakaz  na  zawsze”  więc  nie  ma  co  filozofować,  ale  par  1a  mówi  „sąd 
może orzec na zawsze” – może orzec albo czasowo i wejdzie wtedy w grę art. 43 par 
1  pkt.  2  (od  roku  do  lat  15)  albo  na  zawsze,  w  każdym  razie  musi  być  skazanie  na  karę 
pozbawienia wolności. Proponowana wykładnia jest taka, że terminowo (1-15 lat) sąd może orzec 
w płaszczyźnie par 1a, gdy skazuje na grzywnę, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności. 
Jest  taki  przypadek,  że  przestępstwo  przeciwko  wolności  seksualnej  czy  obyczajności  zagrożone 
jest także karą grzywny czy ograniczenia wolności (art. 202 par 2). Czyli par 1a – sąd może orzec 
ten  środek  w  przypadku  skazania  na  karę  ograniczenia  wolności,  grzywny  bądź  pozbawienia 
wolności ale pozbawienia wolności przy założeniu, że kara terminowa spełni cele kary.  Bo jeżeli 
wymierzając  karę  pozbawienia  wolności  na  podstawie  1a  sąd  nie  orzeknie  terminowo  tylko  na 
zawsze, to znaczy, że uznał, że terminowo nie spełnia celów kary. A jeżeli uzna, że orzeczenie na 
zawsze  jest  niepotrzebne  tylko  wystarczy  od  roku  do  lat  15  to  wtedy  orzeknie  go  terminowo. 
Natomiast zawsze musi orzec na zawsze w płaszczyźnie 1b.  

§ 1. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, pozbawienie praw publicznych 
oraz obowiązek lub zakazy wymienione w art. 39: 
1) pkt. 2 i 3 orzeka się w latach, od roku do lat 10, 
2) pkt. 2a i 2b orzeka się w latach, od roku do lat 15. 

background image

Środki karne 

 

M. Szewczyk 

147 

 

 



 

Z  tym  pozbawieniem  prawa  na  zawsze  wiąże  się  kolejny  problem,  popatrzmy  na  art.  107  paragraf  6 
dotyczący zatarcia skazania: 

 
 
 
 

o

 

Jeżeli  pozbawiono  kogoś  np.  prawa  pozbawienia  działalności  edukacyjnej  na  zawsze  to  nigdy  nie 
nastąpi  zatarcie  skazania  za  przestępstwo  główne,  dlatego,  że  tak  stanowi  art.  107,  chyba,  że 
nastąpi amnestia (darowanie kary) albo nastąpi przedawnienie rozpoczęcia wykonywania środku. 
Ale jeżeli środek będzie już prawomocny to koniec, do końca życia sprawca będzie musiał mówić 
– byłem karany. To się wydaje niesprawiedliwe do końca: dlaczego jeden choć popełnił najgorszą 
zbrodnię dla niego zatarcie nastąpi, a tu w tym wypadku zatarcie nie nastąpi nigdy. 

 

ZAKAZ KONTAKTOWANIA SIĘ 

(art. 41a) 

 



 

Przepis wprowadzony nowelizacją 2005 r. z podobnych racji jak przepisy art. 40 par 1a i b. 



 

Ten  środek  odpowiada  takiemu  środkowi,  który  był  już  od  wieków  na  mocy  prawa  zwyczajowego  w 
prawie angielskim i amerykańskim tzw. protection order. Na pewno w kinie widzieliście, że tam ojciec czy 
matka mają zakaz zbliżania się do domu czy osoby pokrzywdzonej. Ten protection order bardzo dobrze 
zdał egzamin i teraz coraz więcej krajów europejskich go przeszczepiło do siebie.  



 

Zakaz: 

o

 

Kontaktowania się z określonymi osobami 

o

 

Opuszczania określonego miejsca pobytu bez zgody sądu 

o

 

Powstrzymywania się od przebywania w określonych środowiskach lub miejscach 



 

Jest to środek karny sensownie wprowadzony. Odpowiada on współczesnej polityce karania (odchodzenia 
od  kary  pozbawienia  wolności),  niemniej  ten  środek  powinien  być  nadzorowany,  aby  go  wykonywano 
prawidłowo.  Ten  środek  najczęściej  będzie  połączony  (tak  jest  na  Zachodzie)  z  elektronicznym 
monitoringiem (u nas ustawa o nim jest ale brak pieniędzy by to uruchomić). 



 

Przesłanki orzeczenia tego środka jest: 

o

 

Skazanie za przestępstwa z rozdziału 25 na szkodę małoletniego 

o

 

Za  przestępstwo  umyślne  z  użyciem  przemocy  (w  tym  przeciwko  osobie  najbliższej)  –  co  to 
znaczy „przestępstwo umyślne z użyciem przemocy”? Czy to oznacza przestępstwo popełnione z 
użyciem przemocy czy przestępstwo, które wśród swoich znamion ma użycie przemocy. Jeżeli to 
przestępstwo ma być rozumiane jako popełnione z użyciem przemocy to praktycznie może być to 
każde przestępstwo jeżeli element przemocy w sposobie jego popełnienia się znajduje. Więc jeżeli 
byśmy interpretowali jako popełnione z użyciem przemocy to by oznaczało, że chodzi tu o sposób 
działania  sprawcy  (nieograniczony  zakres  przestępstw).  Jeżeli  byśmy  to  tłumaczyli  wąsko  – 
przestępstwo z użyciem przemocy, to by oznaczało,  że chodzi tu o takie przestępstwa, które w 
swoich  znamionach  określających  typ  mają  znamię  przemocy  np.  art.  191,  197,  203.  Są  dwa 
stanowiska: 



 

1 – chodzi tu o przestępstwa popełnione z użyciem przemocy (szeroko) 



 

2 – ustawę należy tłumaczyć literalnie –chodzi tu tylko o przestępstwa, których przemoc 
jest znamieniem (zakaz niekorzystnej wykładni rozszerzającej). 



 

Szewczyk: wydaje się, że należałoby tu ograniczyć się do tej węższej interpretacji. Chodzi 
o  to,  że  przemoc  ma  być  znamieniem,  bo  gdyby  ustawodawca  chciał  inaczej  to  by  tak 
powiedział. To stanowisko przeważa w doktrynie. 



 

Art. 41a par 2 – wprowadza obligatoryjne orzeczenie zakazu w przypadku skazania na karę bezwzględnego 
pozbawienia wolności. 

§ 6. Jeżeli orzeczono środek karny, zatarcie skazania nie może 
nastąpić przed jego wykonaniem, darowaniem albo 
przedawnieniem jego wykonania, z zastrzeżeniem art. 76 § 2. 

background image

Środki karne 

 

M. Szewczyk 

148 

 



 

Skuteczność  tego  środka  w  dużej  mierze  będzie  zależeć  czy  jest  dobrze  nadzorowany.  Ustawa  mówi  o 
tym, że to może być połączone z nadzorem – sąd powinien  z tego korzystać. 



 

Art.  41a  par  3  –  sąd  ma  możliwość  orzeczenia  środku  na  zawsze  w  przypadku  recydywy  (ponownego 
skazania sprawcy) za te przestępstwa o których tu mowa. 

 

Art. 51 

 



 

W  poprzednich  kodyfikacjach  wśród  kar  dodatkowych  (dzisiejszych  środków  karnych)  było  pozbawienie 
praw  rodzicielskich  i  opiekuńczych.  To  była  dość  często  orzekana  kara,  natomiast  była  ona  stosowana 
przez sąd karny. Takie rozwiązanie budziło dużą dyskusję – pozbawienie praw rodzicielskich i opiekuńczych 
to  jest  bardzo  ważna  decyzja,  bo  czasem  nawet  nieidealni  rodzice  są  lepsi  niż  jakiekolwiek  placówki 
państwowe.  W  związku  z  tym,  żeby  orzekać  o  pozbawieniu  praw  rodzicielskich  to  nie  można  tego 
rozpatrując sprawę karną, tylko rozstrzygać o tym powinien sąd, który jest przygotowany do rozstrzygania 
spraw rodzinnych – tam zawsze powinien być psycholog, wysłuchanie stanowiska dziecka – sąd karny nie 
ma  na  to  ani  czasu  ani  przygotowania,  on  jest  do  czego  innego  –  o  orzekaniu  kar,  a  nie  decydowaniu  o 
losach rodziny. Po bardzo burzliwych dyskusjach ustalono, że zniknie z katalogu środków karnych środek 
karny polegający na pozbawieniu praw rodzicielskich i opiekuńczych, ale to nie znaczy, że sąd karny nic w 
tej sprawie nie ma do zrobienia – art. 51 KK: 

 

 

 

 

 

11.05.09 

WYKŁAD 23 

 

Temat: System środków karnych cz 3 – zakaz prowadzenia pojazdów. 
 

 



 

 

Art.  42  –  zakaz  prowadzenia  pojazdów.  Środek  karny,  który  może  być  orzekany  albo  obok  kary  albo 

samoistnie (na podstawie art. 59). 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sąd, uznając za celowe orzeczenie pozbawienia lub ograniczenia praw 
rodzicielskich lub opiekuńczych w razie popełnienia przestępstwa na 
szkodę małoletniego lub we współdziałaniu z nim, 

zawiadamia

 o tym 

właściwy sąd rodzinny. 

§ 1. Sąd 

może

 orzec zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju w razie skazania osoby 

uczestniczącej w ruchu za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, w szczególności 
jeżeli z okoliczności popełnionego przestępstwa wynika, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę zagraża 
bezpieczeństwu w komunikacji. 
§ 2. Sąd 

orzeka

 zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych albo pojazdów 

mechanicznych określonego rodzaju, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa wymienionego w 
§ 1 był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł  
z miejsca zdarzenia określonego w art. 173, 174 lub 177. 
§ 3. Sąd 

może

 orzec zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na zawsze, jeżeli 

sprawca w czasie popełnienia przestępstwa określonego w art. 173 lub 174, którego następstwem jest 
śmierć innej osoby lub ciężki uszczerbek na jej zdrowiu albo w czasie popełnienia przestępstwa 
określonego w art. 177 § 2 lub w art. 355 § 2, był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka 
odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia. 
§ 4. Sąd 

orzeka

 zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na zawsze w razie 

ponownego skazania osoby prowadzącej pojazd mechaniczny w warunkach określonych w § 3. 

background image

Środki karne 

 

M. Szewczyk 

149 

 

o

 

Mamy  2  przypadki  kiedy  sąd  może  orzec  i  kiedy  sąd  musi  orzec.  Mamy  przypadki  gdy  sąd 
może/musi  orzec  terminowo  i  przypadki  kiedy  sąd  może/musi  orzec  na  zawsze.  Przyjrzymy  się 
poszczególnym znamionom przepisu. 
 



 

Art. 42 §1 – terminowy zakaz prowadzenia pojazdów (fakultatywne): 

o

 

Ustawa kreuje tu fakultatywny obowiązek orzeczenia za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu 
w  komunikacji.  Te  przestępstwa  w  oparciu  o  które  sąd  może  orzec  zakaz  prowadzenia  są 
określone w rozdziale 21 KK (przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji) 

o

 

„pojazdów określonego rodzaju”: 



 

sąd musi określić jakiego rodzaju zakaz prowadzenia wprowadza.  



 

Pojazdów – wszelkich, tak mechanicznych jak i nie-mechanicznych 



 

Co  to  jest  pojazd  a  co  to  jest  pojazd  mechaniczny?  SN:  „W  oparciu  o  przepisy  ustawy 
prawo  o  ruchu  drogowym,  za  pojazdy  mechaniczne  należy  uznać  pojazdy  zaopatrzone  w 
zaopatrzony  w  nie  silnik  np.  pojazdy  samochodowe,  maszyny  rolnicze,  motocykle,  lokomotywy 
kolejowe,  samoloty,  helikoptery,  statki  wodne  i  inne,  jak  również  pojazdy  szynowe  zasilane  z 
trakcji  elektrycznej  (tramwaje,  trolejbusy).  Jeśli  chodzi  o  inne  nie-mechaniczne  pojazdy  to 
będą nimi w szczególności: zaprzęgi konne, rowery, a także statki, żaglowce oraz szybowce.” 



 

SN  2002:  „Odpowiadając  na  pytanie  prawne  wymagające  zasadniczej  wykładni  ustawy,  „Czy 
użyte w art. 42 par 1 pojęcie ‘zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju’ dotyczy tylko 
tych  pojazdów,  do  których  prowadzenia  konieczne  jest  posiadanie  uprawnień  stwierdzonych 
dokumentem  przez  uprawniony  organ,  czy  też  dotyczy  to  także  takich  pojazdów,  do 
prowadzenia których nie jest wymagane uprawnienie  stwierdzone dokumentem np. roweru lub 
pojazdu  zaprzęgowego?  Sąd  Najwyższy  w  formie  uchwały  stwierdził:  Dopuszczalne  jest 
orzeczenie  na  podstawie  art.  42  §  1  k.k.  zakazu  prowadzenia  pojazdów 
określonego  rodzaju,  kierowanie  którymi  nie  wymaga  posiadania  uprawnień 
stwierdzonych dokumentem wydanym przez upoważniony organ.” 

 

W  uzasadnieniu:  „W  art.  42  par  1  mowa  jest  jedynie  o  zakazie  prowadzenia 
pojazdów określonego rodzaju, nie wspomina się nic o tym, że mają to być pojazdy do 
których  prowadzenia  konieczne  są  formalne  uprawnienia.  O  ile  zakaz  prowadzenia 
pojazdów  mechanicznych  z  istoty  swojej  łączy  się  z  koniecznością  posiadania 
określonych  uprawnień  formalnych,  o  tyle  prowadzenie  innych  pojazdów  takiego 
zezwolenia nie  musi wymagać.  Nie ma więc podstaw do normatywnego ograniczania 
zakazu  prowadzenia  pojazdów  określonego  rodzaju.  Należy  też  zauważyć,  że  w 
krajowym  rejestrze  karnym  gromadzone  są  także  dane  o  osobach,  wobec  których 
orzeczone  zostały  środki  karne,  tak  więc  możliwe  jest  uzyskanie  informacji  o 
orzeczonym  zakazie  prowadzenia  pojazdów  innych  niż  mechaniczne.  Zgodnie  zaś  z 
art.  244  k.k.,  niestosowanie  się  do  orzeczonego  przez  sąd  zakazu  prowadzenia 
pojazdów jest występkiem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 3.” 



 

Przepis  ten  dotyczy  głównie  rowerzystów,  furmanek  i  czasem  jazdy  na  oklep  na  koniu. 
Można pozbawić fornala prawa powożenia furmanką (mimo, że takiego uprawnienia nie 
ma)  i  to  się  odnotowuje  w  rejestrze.  Gdyby  się  okazało,  że  on  dalej  prowadzi  tę 
furmankę to jest to występek z art. 244 KK. 

o

 

„w razie skazania osoby uczestniczącej w ruchu”: 



 

SN 11.10.2001: „Powyższe wskazuje jednoznacznie, iż aktualny stan prawny nie wymaga już, 
aby  sprawcą,  wobec  którego  ma  być  orzeczony  ten  środek  karny,  była  osoba  prowadząca 
pojazd mechaniczny lub inny pojazd. Wymaga natomiast, by sprawcą była "osoba uczestnicząca 
w  ruchu",  co  -  nie  mając  w  tym  zakresie  żadnych  wątpliwości  -  trafnie  podkreślił  zadający 
pytanie  prawne  Sąd  Okręgowy.  Dodać  jedynie  trzeba,  iż  pojęcie  osoby  uczestniczącej  w  ruchu 
wyjaśnia  jednoznacznie  prawo  o  ruchu  drogowym,  choć  używa  ono  terminu  "uczestnik  ruchu" 
(art.  2  pkt.  1),  co  dla  prowadzonych  tu  rozważań  jest  w  istocie  bez  znaczenia.  Podkreślić 
natomiast trzeba, że osobami uczestniczącymi w ruchu, w myśl cytowanego przepisu są: pieszy, 
kierujący oraz osoby przebywające w pojeździe lub na pojeździe znajdującym się na drodze. W 

background image

Środki karne 

 

M. Szewczyk 

150 

 

związku  z  powyższym    słusznie  przyjmuje  się  w  doktrynie,  że  podmiotem  zakazu 
prowadzenia  pojazdów  może  być  nie  tylko  osoba  prowadząca  pojazd,  ale  także 
inny uczestnik ruchu np. pasażer, pieszy.” 



 

Zakaz prowadzenia pojazdów orzeka się również do osoby, która generalnie nie posiada 
uprawnienia do prowadzenia, ale orzeka się go na przyszłość, czyli jeżeli ktoś ma prawo 
jazdy  i  dostanie  zakaz  prowadzenia  pojazdów  na  5  lat  to  przez  5  lat  będzie  go 
pozbawiony,  a  jeżeli  go  nie  ma,  to  przez  5  lat  nie  może  nabyć  takiego  uprawnienia.  A 
wiec jest to albo zakaz de lega lata (zabranie mu prawa jazdy) albo zakaz nabycia takiego 
uprawnienia przez określony w wyroku okres. 

 



 

Art. 42 §2 – terminowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych (obligatoryjnie): 

o

 

„orzeka” – obligatoryjnie 

o

 

nie obejmuje pojazdów nie-mechanicznych 

o

 

„wszelkich pojazdów mechanicznych lub określonego rodzaju”: 



 

Wszelkich pojazdów mechanicznych – takich jak podaliśmy wcześniej 



 

Określonego rodzaju – w wyroku musi być napisane pozytywnie, o które pojazdy chodzi. 

„sprawca był w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego bądź zbiegł z miejsca zdarzenia 
określonego w art. 173, 174 i 177”: 
 

o

 

Sprawca: 



 

czy  chodzi  tu  o  sprawcę  sensu  stricto  (jednosprawca,  współsprawca,  sprawca 
kierowniczy, sprawca polecający)  czy chodzi o sprawcę w sensu largo (sprawca stricto, 
podżegacz  i  pomocnik)?  W  art.  1  par  3,  w  którym  wprowadza  się  zasady 
odpowiedzialności, której warunkiem jest wina słowo sprawca odnosi się do najszerszego 
rozumienia  sprawcy  –  a  więc  tu  sprawca  sensu  largo  (sprawstwo  poszerzone).  Istnieje 
spór w doktrynie: 



 

Jedni twierdzą, że dotyczy ten przepis tylko sprawcy. 



 

Drudzy mówią, że dotyczy to również podżegacza, natomiast ważne jest by był 
on uczestniczącym w ruchu drogowym. 



 

SN  1971:  „Zakazu  prowadzenia  pojazdów  mechanicznych  nie  można  orzec  w  stosunku  do 
podżegaczy i pomocników.” – rozpętała się burza, seria krytyki, glos, artykułów w których 
– dlaczego jeśli można orzec w stosunku do pieszego, to dlaczego nie można orzec do 
osoby, która siedzi obok kierowcy i mówi: „Dziadu masz takie bmw i jedziesz 60 km/h bo 
jakiś dupek taki zakaz ograniczenia tu wprowadził. Naciśnij, że chłopie.”  



 

Do  tej  pory  SN  nie  zmienił powyższe  orzeczenie,  ale  w doktrynie  panuje  przeważający 
pogląd,  że  może  to  dotyczyć  również podżegacza  pod  warunkiem,  że  jest  jednocześnie 
osobą  uczestniczącą  w  ruchu  drogowym.  Np.  prof.  Stefański:  „Wydaje  się,  że  jeżeli 
podżegaczem  jest  pasażer  to  wykładnia  pojęcia  ‘osoba  uczestnicząca  w  ruchu  drogowym’  nie 
stoi  na  przeszkodzie,  aby  adresatem  zakazu  był  również  podżegacz.  Natomiast  trudno 
zaakceptować  stanowisko,  że  zawsze  może  być  nim  podżegacz.  Wszak  elementem 
dominującym  jest  by  ewentualnie  ukarany  uczestniczył  w  ruchu  drogowym,  a  przecież 
podżegacz do przestępstwa przeciw bezpieczeństwu w komunikacji  wcale nie musi być zawsze 
tym  uczestnikiem”.  Szewczyk  –  to  stanowisko  jest  rozsądne.  Wykładnia  jest  otwarta  – 
ustawa mówi „sprawca” – każda ze stron może mieć interes w różnej interpretacji tego 
przepisu.  SN  pod  rządami  poprzedniego  kodeksu  wypowiedział  się,  że  nie  może  być 
podżegacz.  Stanowisko  doktryny  jest  obecnie  przeważające,  że  może  nim  być  również 
podżegacz, ale elementem decydującym jest to, by był uczestnikiem w ruchu  drogowym. 

o

 

Stan nietrzeźwości : 



 

w słowniczku art. 115 par 16 (zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo 
zawartość alkoholu w decymetrach wydychanego powietrza przekracza 0,25mg) 
 
 

background image

Środki karne 

 

M. Szewczyk 

151 

 

o

 

Stan pod wpływem środka odurzającego: 



 

ustawa  nie  definiuje.  Odsyła  się  tutaj  do  ustawy  o  przeciwdziałaniu  narkomanii.  Ale 
zwróćmy na to, że ustawa używa słowa „pod wpływem” a nie „w stanie odurzenia”, bo 
tym  ostatnim  stanie  to  na  ogół  sprawca  nic  nie  kontaktuje,  natomiast  może  być  pod 
wpływem  środka  odurzającego  i  mieć  rozeznanie,  dlatego  ustawa  wchodzi  to  na  tym 
wcześniejszym etapie. 

o

 

Zbiegł z miejsca zdarzenia: 



 

Zbiegł z miejsca zdarzenia określonego: 

 

w art. 173 [sprowadzenie katastrofy,  

 

w art. 174 [sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy] 

 

w art. 177 [spowodowanie wypadku drogowego] 

o

 

Należy  wrócić  uwagę,  że  Art.  41  par  1  odnosi  się  do  wszystkich 
przestępstw w rozdziale 21, a Art. 41 par 2 tylko do tych trzech, ale tu 
jest obligatoryjne orzeczenie. 



 

Czy  jeżeli  sprawca  spowodował  któreś  z  tych  3  przestępstw  i  odszedł  z  miejsca 
zdarzenia,  żeby  wezwać  pogotowie/policję,  bo  nie  miał  przy  sobie  komórki  lub  mu  się 
rozładowała, to jeśli oddalił się z miejsca zdarzenia to można podciągnąć pod ten przepis? 
Wykładnia celowościowa: ustawodawcy chodziło o to, że sprawca oddalił się po to, żeby 
nie  przyznać  się  do  tego,  że  brał  dział  w  tym  zdarzeniu.  W  związku  z  tym  „zbiegł  z 
miejsca zdarzenia” nie równa się „oddalił się z miejsca zdarzenia”. Za każdym 
razem należy badać motywację sprawcy, dlaczego oddalił się z miejsca zdarzenia. Jeżeli to 
oddalenie  się  w  opinii  sądu  będzie  usprawiedliwione,  to  nie  będzie  zachodzić  ta 
okoliczność.  
 



 

Art. 42 §3 – dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych (fakultatywnie): 

o

 

Odnosi się tylko do pojazdów mechanicznych 

o

 

W czasie popełnienia przestępstw kwalifikowanych (następstwem śmierć lub ciężki uszczerbek) z 
art. 173, 174, 177 par 2 i 355 par 2 

o

 

„był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia.” – 
czy to odnosi się tylko do 177 i 355 czy odnosi się również do 173 i 174? Są dwie teorie: 



 

Jedni  uważają,  że  te  stan  odnosi  się  tylko  do  drugiej  części  przepisu,  a  do  pierwszej 
odnosi się tylko typ kwalifikowany przestępstwa z art. 173, 174 



 

Drudzy  uważają,  że  to  zastrzeżenie  z  paragrafu  3  in  fine  odnoszi  się  do  wszystkich 
czterech występków, z tym że art. 173 i 174 muszą być kwalifikowane przez śmierć lub 
ciężki  uszczerbek  uszczerbku,  i  art.  177  par  2  i  art.  355  par  2,  z  tym  że  te  muszą  być 
kwalifikowane stanem nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego bądź zbiegnięcia 
z miejsca wypadku. 



 

Szewczyk:  zdecydowanie,  opierając  się  na  wykładnie  teleologicznej  (celowościowej) 
należy  przyjąć,  że  stan  nietrzeźwości,  pod  wpływem  środka  odurzającego  i 
zbiegnięcie  z  miejsca  wypadku,  odnosi  się  do  wszystkich  czterech 
przypadków: art. 173, 174, 177 par 2 i 355 par 2. Ta wykładnia jest zdecydowanie 
przeważająca.  
 
 



 

Art. 42 §4 – dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych (obligatoryjnie): 

o

 

„orzeka” – obligatoryjne orzeczenie 

o

 

„w razie ponownego skazania” – swoista recydywa. Sprawca był już raz skazany w ramach tego o 
czym  mowa  jest  w  paragrafie  3  tylko  że  sąd  orzekł  terminowo.  Jeżeli  jeszcze  raz  sprawca  to 
popełnił, w czasie ponownego skazania sąd nie może go orzec terminowo, tylko musi orzec go na 
zawsze. 

o

 

„skazania osoby prowadzącej pojazd mechaniczny” – tam gdzie ustawodawca mówił o sprawcy to 
myślał  szeroko.  Tu  gdzie  ustawodawcy  chodziło  o  osobę  prowadzącą  pojazd  mechaniczny  to  o 

background image

Środki karne 

 

M. Szewczyk 

152 

 

tym powiedział. Nie bez powodu więc  ustawodawca w paragrafie 3 używa określenia sprawca, a 
tu dookreśla. 
 



 

Art. 67 §3 – zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych (fakultatywnie) 

o

 

„Umarzając warunkowo postępowanie karne, sąd zobowiązuje sprawcę do naprawienia szkody w 
całości lub w części, a może na niego nałożyć obowiązki wymienione w art. 72 § 1 pkt 1-3, 5 lub 7a, a 
ponadto  orzec  świadczenie  pieniężne  wymienione  w  art.  39  pkt  7  oraz  zakaz  prowadzenia 
pojazdów, wymieniony w art. 39 pkt 3, do lat 2.” 
 



 

Środki zabezpieczające - art. 99 §1:  

o

 

„1. Jeżeli sprawca dopuścił się czynu zabronionego w stanie niepoczytalności określonej w art. 31 § 
1, sąd może orzec tytułem środka zabezpieczającego obowiązek lub zakazy wymienione w 
art.  39  pkt  2-3,  jeżeli  jest  to  konieczne  ze  względu  na  ochronę  porządku  prawnego,  oraz  przepadek 
wymieniony w art. 39 pkt 4.” 

o

 

Art. 39 pkt. 3 – „zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych” 
 



 

Podsumowując: zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych może być orzeczony w oparciu o: 

o

 

Art. 42 §1-4 

o

 

Art. 67 §3 

o

 

Art. 99 §1 

Art. 43 



 

Art. 43 § 1: 

 

 

 

o

 

Od roku do lat 10: 



 

Pozbawienie praw publicznych  



 

zakaz  zajmowania  określonego  stanowiska,  wykonywania  określonego  zawodu  lub 
prowadzenia określonej działalności 



 

Zakaz prowadzenia pojazdów (może być też orzeczony dożywotnio) 

o

 

Od roku do lat 15: 



 

zakaz  prowadzenia  działalności  związanej  z  wychowaniem,  leczeniem,  edukacją 
małoletnich lub z opieką nad nimi (może być też dożywotnio) 



 

Zakaz  prowadzenia  działalności    związanej  z  wychowaniem,  leczeniem,  edukacją 
małoletnim obowiązek powstrzymania się od przebywania w określonych środowiskach  
lub  miejscach,  zakaz  kontaktowania  się  z  określonymi  osobami  lub  zakaz  opuszczania 
określonego miejsca pobytu bez zgody sądu (może być też dożywotnio) 

o

 

Z  tym  dożywotnim  zakazem  łączy  się  dość  istotny  problem  jeśli  chodzi  o  kwestię  zatarcia 
skazania: 



 

Zatarcie skazania nie może nastąpić wcześniej niż sprawca wykonał kary i środki karne. 
W związku z tym, jeżeli ktoś miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na zawsze 
to  nie  nastąpi  nigdy  zatarcie  skazania,  albowiem  nie  może  być  zatarcie  skazania 
przeprowadzone wcześniej niż sprawca odbędzie wszystkie środki. (art. 107 par 6) 



 

Coś  z  tym  przepisem  trzeba  zrobić,  bo  inaczej  zatarcie  skazania,  które  jest  świętym 
prawem  skazanego  po  pewnym  okresie,  to  w  przypadku  gdy  towarzyszy  mu  jakichś  z 
podanych zakazów orzeczonych na zawsze – nie może nigdy nastąpić. 

 

Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, pozbawienie praw publicznych  
oraz obowiązek lub zakazy wymienione w art. 39: 
1) pkt 2 i 3 orzeka się w latach, od roku do lat 10, 
2) pkt 2a i 2b orzeka się w latach, od roku do lat 15. 

background image

Środki karne 

 

M. Szewczyk 

153 

 



 

Art. 43 § 2: 
 
 

 

o

 

Orzeczenie o środku jest prawomocne z momentem uprawomocnienia wyroku, ale jeżeli sprawca 
jest skazany na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia                         i zakaz 
prowadzenia  pojazdów,  to  musi  najpierw  odbyć  tę  karę.  Wyobraźmy  sobie,  że  sprawca  został 
skazany na 3 lata pozbawienia wolności i 2 lata zakazu prowadzenia pojazdów – to orzeczenie się 
uprawomocnia po upłynięciu terminu procesowego 2 tygodni jak nie zapowiedział apelacji, ale jak 
siedzi w więzieniu to automatycznie nie prowadzi samochodu. Ten okres zakazu skończył by się 
zanim by wyszedł z więzienia.              To nie miałoby sensu, stąd ustawodawca mówi, że okres 
nie biegnie w czasie kiedy sprawca odbywa karę, czyli to orzeczenie jest prawomocne, ale liczy się 
termin  dopiero,  gdy  sprawca  wyjdzie  na  wolność.  Również  gdy  sprawca  przebywa  w  areszcie 
tymczasowym, to jeśli pozbawiono go prawa prowadzenia pojazdów to ten okres nie biegnie. 

 



 

Art. 43 § 3: 
 
 
 
 

o

 

Jeżeli  mu  nie  odebrano  na  gorąco  prawa  jazdy  tylko  wezwano  po  wyroku  do  złożenia 
prawa  jazdy  w  urzędzie  to  dopóki  tego  nie  złożył  to  nie  liczy  się  termin.  Zwlekanie  z 
oddaniem  nic  nie  da,  bo  i  tak  będzie  się  liczyło  od  momentu,  w  którym  odda  się  ten 
dokument uprawniający. 

Pozbawienie praw publicznych, obowiązek lub zakaz obowiązuje  
od uprawomocnienia się orzeczenia; okres, na który środek 
orzeczono, nie biegnie w czasie odbywania kary pozbawienia 
wolności, chociażby orzeczonej za inne przestępstwo. 

Orzekając zakaz określony w art. 42, sąd nakłada obowiązek zwrotu 
dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdu; do chwili wykonania 
obowiązku okres, na który orzeczono zakaz, nie biegnie. 

background image

Kara łączna 

 

M. Szewczyk 

154 

 

18.05.09 

WYKŁAD 24 

 

Temat: Kara łączna.

 

 



 

Zbieg  przepisów  -  podstawą  zbiegu  przepisów  jest  zawsze  jeden  czyn.  Ten  czyn  podpada  pod  kilka 
różnych przepisów ustawy. Zbieg przepisów albo może być tak rozwiązany, że za pomocą pewnych reguł 
można  wyłączyć  któreś  z  tych  przepisów,  które  się  zbiegają  i  wystarczy  dla  opisu  całego  tego  zdarzenia 
jeden przepis. Może być też tak, że jeżeli któryś z tych przepisów wyeliminujemy to to zdarzenie nie będzie 
odzwierciedlone w pełni w kwalifikacji prawnej i wtedy mówimy, że mamy do czynienia z realnym zbiegiem 
(kumulatywnym)  zbiegiem  przepisów.  Wtedy  jeżeli  nie  da  się  wyłączyć  żadnego  z  tych  przepisów,  to 
skazujemy na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów, które ten czyn naruszał, bo dopiero opis 
poprze wszystkie te przepisy oddaje całość zdarzenia. Ale to jest jeden czyn i jedno przestępstwa, a więc 
kara  będzie  wymierzona  tylko  na  podstawie  jednego  przepisu  –  ustawa  mówi,  ze  na  podstawie  tego 
przepisu,  który  przewiduje  karę  najsurowszą.  Przy  zbiegu  realnym  skazujemy  zawsze  na  podstawie 
wszystkich zbiegających się przepisów, natomiast karę wymierzamy na podstawie przepisu najsurowszego. 
 
 



 

Zbieg przestępstw – podstawą zbiegu przestępstw jest zawsze wielość czynów. Albo te wszystkie czyny 
wystarczy  opisać  wg  jednego  z  przepisów  (na  podstawie  reguły  współukaranych  czynności 
uprzednich/następczych np. dokonanie konsumuje usiłowanie, sprawstwo konsumuje podżeganie) albo nie 
da  się  tego  sprowadzić  do  jednego  przestępstwa  i  wtedy  mamy  do  czynienia  z  tzw.  realnym  zbiegiem 
przestępstw – sprawca popełnił kilka przestępstw i nie da się ich zredukować do jednego. Stąd mówimy, że 
to  jest  realny  zbieg  przestępstw.  Ten  realny  zbieg  przestępstw  może  mieć  albo  charakter  jednorodny 
(jednorodny zbieg przestępstw) albo charakter różnorodny.  

o

 

Realny  zbieg  przestępstw  jednorodnych  -  realny  zbieg  przestępstw,  który  ma  charakter 
jednorodny  –  zbieg  w  którym  sprawca  popełnia  kilka  jednorodnych  przestępstw,  a  więc  np. 
specjalizuje  się  kradzieżach  i  tylko  kradnie.  Ten  zbieg  przestępstw  jest  opisany  w  art.  91i  nosi 
nazwę ciągu przestępstw. Prowadzi do obostrzenia kary. 

o

 

Realny zbieg przestępstw różnorodnych – sprawca, który jest omnipotentny i robi co popadnie, 
raz pobije, raz ukradnie, raz przywłaszczy – różnorodny zbieg przestępstw. Jest on opisany w art. 
66. Prowadzi on do wymierzenia kary łącznej. 

 

Realny zbieg przestępstw jednorodnych - ciąg przestępstw 

(art. 91)

 

 

 
 
 
 
 



 

Przesłanki ciągu przestępstw: 

o

 

Wielość czynów 

o

 

Każdy z tych czynów jest przestępstwem tego samego typu (realizuje znamiona tego samego typu) 

o

 

Czyny popełnione zanim zapadł pierwszy wyrok (chociażby nieprawomocny) – kilka razy kradł  i 
udało mu się, w końcu go złapali. To wszystko co jest przed tym wyrokiem może stanowić ciąg 
przestępstw. Natomiast jeśli go złapali, osądzili, dali mu grzywnę czy karę ograniczenia wolności, 
on wyszedł i pomyślał, że nie będzie marnował swego dawnego zawodu, kradnie dalej i to może 
stanowić nowy ciąg przestępstw. Wyrok chociażby nieprawomocny jest granicą ciągu przestępstw.  

Art. 91. 

Jeżeli sprawca popełnia w podobny sposób, w krótkich odstępach czasu, dwa lub więcej 
przestępstw, zanim zapadł pierwszy wyrok, chociażby nieprawomocny, co do któregokolwiek 
z tych przestępstw, sąd orzeka jedną karę na podstawie przepisu, którego znamiona każde z 
tych przestępstw wyczerpuje, w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia 
zwiększonego o połowę. 

background image

Kara łączna 

 

M. Szewczyk 

155 

 



 

Czasem mówi się, że jest to przestępstwo popełniane na raty. Np. kieszonkowcy, którzy kradną tylko na 
odpustach – mają rozpisane gdzie jest kiedy jakiej Matki Boskiej i kradną tylko na tych odpustach. Jak ich 
złapią  to  jest  to  traktowane  jako  ciąg  przestępstw.  Nie  odpowiadają  za  każde  z  tych  przestępstw  ale  za 
jedno przestępstwo popełnione w konstrukcji ciągu przestępstw. W związku z tym, aby oddać, że jest to 
swoista recydywa to ustawodawca mówi tak: sąd orzeka jedną karę za te wszystkie przestępstwa, które 
popełnił w ciągu, na podstawie przepisu, które znamiona każde z tych przestępstw wyczerpuje (1 typ) w 
wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę – nadzwyczajne obostrzenie 
kary.  Sądowi  wolno  wyjść  powyżej  górnej  granicy  o  połowę  (nie  przekraczając  jednak  górnej  granicy  dla 
danego rodzaju kary, bo jeżeli przestępstwo jest zagrożone do lat 10, to sąd może wymierzyć karę do lat 
15. Natomiast nie może przekroczyć kary 15 lat, dlatego że górną granicą dla kary pozbawienia wolności 
jest 15 lat. 

Realny zbieg przestępstw różnorodnych – kara łączna 

(art. 86)

 

 

 

 

 

 

 

 
 
 
 
 



 

Przesłanki kary łącznej: 

o

 

Wielość przestępstw (2 lub więcej) 

o

 

Wielość przestępstw różnorodnych (różne typy przestępstw) 

o

 

Wielość przestępstw popełnionych przed wydaniem wyroku (choćby nieprawomocnego) 

o

 

Wymierzono za nie kary tego samego rodzaju lub podlegające łączeniu 



 

Kary tego samego rodzaju – art. 86: 

 

Kara  łączna  z  karą  pozbawienia  wolności  –  jeżeli  wymierzono  za  każde  z  tych 
przestępstw tylko karę pozbawienia wolności 

 

Kara  łączna  z  karą  ograniczenia  wolności  –  jeżeli  wymierzono  za  każde  z  tych 
przestępstw tylko karę ograniczenia wolności 

 

Kara  łączna  z  karą  grzywny  –  jeżeli  wymierzono  za  każde  z  tych  przestępstw 
tylko karę grzywny 



 

Kary podlegające łączeniu – art. 87: 

 

Kara  łączna  pozbawienia  wolności  –  jeżeli  wymierzono  karę  pozbawienia  i 
ograniczenia wolności, z tym ze trzeba karę ograniczenia  wolności zamienić na 
karę pozbawienia wolności i już łączymy kary jednorodzajowe. 
 



 

Wymiar kary łącznej jest zawsze wymiarem kary dwuetapowym: 

o

 

1 etap – sąd wymierza kary za poszczególne zbiegające się przestępca, np. raz sprawca pobił, raz 
ukradł, raz zniesławił kogoś, a wszystko to się stało zanim go złapali, czyli zanim zapadł pierwszy 
wyrok  (choćby  nieprawomocny).  W  związku  z  tym  najpierw  sąd  wymierza  kary  jednostkowe 
(kary za poszczególne zbiegające się przestępstwa). 

Art. 86. 

§ 1. Sąd wymierza karę łączną w granicach od najwyższej z kar wymierzonych za 
poszczególne przestępstwa do ich sumy, nie przekraczając jednak 540 stawek 
dziennych grzywny, 18 miesięcy ograniczenia wolności albo 15 lat pozbawienia 
wolności; kara łączna grzywny określonej w art. 71 § 1 nie może przekraczać 
180 stawek dziennych - jeżeli jest ona związana z zawieszeniem wykonania 
kary pozbawienia wolności oraz nie może przekraczać 90 stawek dziennych 
- jeżeli jest ona związana z zawieszeniem wykonania kary ograniczenia wolności.

 

Art. 85. 

Jeżeli sprawca popełnił dwa lub więcej przestępstw, zanim zapadł pierwszy wyrok, 
chociażby nieprawomocny, co do któregokolwiek z tych przestępstw i wymierzono 
za nie kary tego samego rodzaju albo inne podlegające łączeniu, 

sąd orzeka

 karę 

łączną, biorąc za podstawę kary z osobna wymierzone za zbiegające się przestępstwa.

 

background image

Kara łączna 

 

M. Szewczyk 

156 

 

o

 

2 etap – jeżeli sąd oceni i wymierzy kary jednostkowe to na podstawie tych kar jednostkowych 
przystąpi do drugiego etapu wymiaru kary – do tworzenia z tych jednostkowych kar kary łącznej. 
 



 

Karę  łączną  można  wymierzać  nie  tylko  wtedy,  gdy  sąd  rozpatruje  na  tym  samym  posiedzeniu  wszystkie 
zbiegające się przepisy, ale karę łączną można wymierzyć także w trakcie niejednoczesnego sądzenia, czyli 
w przypadku wyroku łącznego. Karę łączną w czasie jednoczesnego siedzenia – gdy w trakcie tego samego 
sądzenia  sprawca  jest  oceniane  i  ten  sam  sąd  ocenia  kary  jednostkowe  i  na  ich  podstawie  buduje  karę 
łączną. Ale może być taka sytuacja, że sprawca popełnił jakieś przestępstwo w styczniu i wyrok zapadł w 
marcu  (co  jest  mało  prawdopodobne  w  rzeczywistości).  Potem  okazało  się,  że  sprawca  popełnił  jeszcze 
jakieś  przestępstwo  w  lutym,  które  się  nie  sypnęło  w  trakcie  kiedy  w  marcu  sąd  wydawał  wyrok  za  to 
pierwsze.  Okazuje  się,  że  to  przestępstwo  popełnił  w  lutym  i  sąd  go  sądzi  w  maju.  Popełnił  w  lutym 
przestępstwo, a więc popełnił zamiast zapadł pierwszy wyrok (zapadł w marcu). Sąd sądząc go w maju wie, 
że  przed  przestępstwem,  które  ten  sąd  sądzi  był  już  wyrok  za  przestępstwo  popełnione  w  styczniu.  W 
takim  wypadku  sąd  musi  wydać  wyrok  łączny,  którego  podstawą  będzie  ten  wyrok  z  marca  oraz  jego 
jednostkowy wyrok, który będzie orzekał w maju. Jeżeli ten wyrok z marca zakończył się karą łączną, bo w 
marcu  sąd  sądził  go  za  2  czy  3  przestępstwa  (a  proszę  zobaczyć,  że  orzeczenie  kary  łącznej  jest 
obowiązkiem  sądu)  –  on  teraz  w  maju  dostanie  do  połączenia  wyrok  z  marca,  który  zakończył  się  jakąś 
karą  łączna  za  przestępstwa  ABC,  i  swój  teraz  wyrok  jednostkowy,  w  którym  sąd  albo  wymierza  karę 
jednostkową albo też karę łączną. W związku z tym ten wyrok z marca zostaje rozwiązany i sąd w maju 
łączy  wszystkie  kary  jednostkowe.  Czyli  teraz  do  wyroku  łącznego  wchodzą  kary  A,  B  i  C  jako  kary 
jednostkowe  +  kary  które  teraz  wymierzy  ten  sąd.  Czyli  przy  karze  łącznej  sąd  tworzy  karę  łączną  ze 
swoich kar, natomiast przy wyroku łącznym sąd tworzy karę łączną ze swoich i nieswoich kar. 
 



 

Każda kara, która jest wymierzana musi uwzględniać dyrektywy i zasady wymiaru kary. Skoro kara łączna 
ma 2 etapowy wymiar kary,  to czy dla kar jednostkowych będzie te wszystkie reguły stosował,  a potem 
drugi raz stosował te wszystkie reguły do kary łącznej? Musi być jakieś podzielenie tych zasad na każdym z 
etapów. 

o

 

Przy karze łącznej bez wyroku łącznego – sąd już sobie może rozplanować wg jakich 
kryteriów będzie oceniał poszczególne czyny i wg jakich stworzy karę łączną. SN mówi tak:  



 

przy wymiarze kary łącznej w trakcie jednoczesnego sądzenia (gdy sąd wymierzający karę 
łączną jest odpowiedzialny również za kary jednostkowe) wymierzając kary jednostkowe 
(czyli  te,  które  nie  będą  podlegać  wykonaniu)  sąd  stosuje  głównie  kryterium  winy  i 
społeczne  szkodliwości  poszczególnych  przestępstw.  Czyli  kieruje  się  głównie  racją 
sprawiedliwościowa i granicą winy. Mniej tu odgrywają rolę względu prewencyjne.  



 

przystępując  do  określenia  kary  łącznej  (tej  która  będzie  wykonywana)  sąd  będzie  się 
kierował  głównie względami  prewencyjnymi, tak prewencją indywidualną (oddziaływanie 
kary na sprawcę) oraz prewencją generalną (oddziaływanie kary na społeczeństwo). Kary 
jednostkowe nie będą podlegać wykonaniu. Wykonaniu będzie podlegać kara łączna. Te 
kary jednostkowe są tylko elementami składowymi kary łącznej. 



 

Sumując: przy jednoczesnym sądzeniu sąd orzeka kary jednostkowe wg zasady winy i racji 
sprawiedliwościowej,  a  potem  przeprowadza  korektę  tych  wszystkich  kar  łącząc  je 
głównie  wg  kryteriów  prewencyjnych,  czyli  tych  kryteriów,  które  będą  prowadzić  do 
określenia kary podlegającej wykonanie. 
 

o

 

Przy karze łącznej w wyroku łącznym – podstawą orzeczenia są kary orzeczone wcześniej. 
Te kary orzeczone wcześniej musiały być orzeczone wg dyrektyw wymiaru kary. Teraz sąd tworzy 
karę łączną z tych kar wymierzanych na podstawie wszystkich dyrektyw i ze swojej kary, która ma 
być  połączona  z  tamtymi.  W  związku  z  tym  przy  wymiarze  kary  łącznej  przy  wyroku 
łącznym sąd musi brać już pod uwagę wszystkie trzy dyrektywy (społecznej szkodliwości, 
winy, dyrektywy prewencyjne).  

o

 

Może  się  zdarzyć  tak,  że  sprawca  odbył  już  tamte  kary  przed  wyrokiem  łącznym.  Art.  92: 
„Wydaniu  wyroku  łącznego  nie  stoi  na  przeszkodzie,  że  poszczególne  kary  wymierzone  za 

background image

Kara łączna 

 

M. Szewczyk 

157 

 

należące do ciągu przestępstw lub zbiegające się przestępstwa zostały już w całości albo w części 
wykonane.”  –  sąd  w  tym  wypadku  orzeka  karę  łączną,  tylko  te  kary  odbyte  zaliczy  na  poczet 
nowo-orzeczonej kary łącznej. 

 

ZASADY ŁĄCZENIA KAR 



 

Art.  86:  „Sąd  wymierza  karę  łączną  w  granicach  od  najwyższej  z  kar  wymierzonych  za  poszczególne 
przestępstwa do ich sumy”: 

o

 

Czyli jeśli mamy karę 1 roku, 3 lat, 5 lat pozbawienia wolności – kara nie może być niższa od 5 lat 
a nie wyższa niż 9 lat. 

o

 

Jeżeli będzie się zbiegać 1 rok ograniczenia wolności, 3 lat pozbawienia wolności, 5 lat pozbawienia 
wolności – kara nie może być niższa 5 lat a nie wyższa niż 8 lat i 6 miesięcy. (karę ograniczenia 
wolności zamieniamy na pozbawienia wolności i łączymy) 
 



 

Art. 86: „nie przekraczając jednak 540 stawek dziennych grzywny, 18 miesięcy ograniczenia wolności albo 
15 lat pozbawienia wolności”. 

o

 

Co  do  grzywny  –  kodeks  jest  niezsynchronizowany  z  art.  309,  w  którym  za  przestępstwa 
gospodarcze  można  wymierzyć  2000  stawek  dziennych.  Jeżeliby  sąd  orzekał  za  jedno 
przestępstwo np. za prawnie brudnych pieniędzy to można mu wymierzyć 2000 stawek dziennych. 
Teoretycznie  gdyby  coś  jeszcze  ukradł  to  sąd  musiałby  wymierzyć  karę  łączną,  która  nie  może 
przekroczyć 540 stawek dziennych. Sądy jednak zdroworozsądkowo przyjmują, że jeżeli jedną ze 
zbiegających się kar jest kara o której mowa w art. 309 to górna granica kary łącznej wynosi 2000 
stawek dziennych. 
 



 

Zasada absorpcji - jeżeli sąd wymierzy karę w granicach najwyższej ze zbiegających się kar co stanowi 
równocześnie dolną granicę kary łącznej to mówimy, że kara jest wymierzona na zasadzie absorpcji (kara 
najsurowsza  pochłania  pozostałe).  Biorąc  przykład  z  karami:  1,  3  i  5  lat  pozbawienia  wolności  zasada 
absorpcji będzie miała miejsce, gdy sąd wymierzy karę 5 lat pozbawienia wolności. 
 



 

Zasada aspiracji – sąd wymierza karę, której punktem wyjścia jest kara najsurowsza, ale podniesiona. A 
więc jeżeli sąd wymierzy karę łączną wyższą niż najniższa granica kary łącznej (5 lat w naszym wypadku), a 
niższą niż suma (9lat) to znaczy, że wymierzył karę łączną na zasadzie aspiracji. 
 



 

Zasada  kumulacji  –  kara  łączna  jest  wymierzona  jako  suma  kar.  W  tym  naszym  przykładzie  kara  ta 
będzie wynosić 9 lat. 
 
 

 

art. 88 

 
 
 
 
 
 

o

 

Zdanie 1 - tu mamy nakaz orzekania kary na zasadzie absorpcji.  

o

 

Zdanie 2 - z dwóch jednorodzajowych kar można orzec inny rodzaj kary – dożywotniego 
pozbawienia wolności 

 
 

Jeżeli najsurowszą karą orzeczoną za jedno ze zbiegających się przestępstw jest kara 
25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego pozbawienia wolności, 

orzeka się

 tę 

karę jako karę łączną; w wypadku zbiegu dwóch lub więcej kar 25 lat pozbawienia 
wolności 

sąd może

 orzec jako karę łączną karę dożywotniego pozbawienia wolności.

 

background image

Kara łączna 

 

M. Szewczyk 

158 

 

art. 90 

 

 

 

 

o

 

Jeżeli karom jednostkowym towarzyszom różne środki karne to sąd orzeka je przy karze łącznej.  

o

 

Jeżeli  tym  karom  jednostkowym  towarzyszą  środki  karne  tego  samego  rodzaju  to  sąd  z  tych 
środków jednorodzajowych tworzy karę łączną na zasadach takich samych jak z karami. 

 

Art. 89 

 
 
 
 
 
 

o

 

Czyli jak zbiegają się sadowi kary pozbawienia wolności, ograniczenia wolności i grzywny, ale jedne 
są z warunkowym zawieszeniem a inne nie, może być tylko w przypadku wymierzania kary łącznej 
w wyroku łącznym, gdzie różne sądy orzekają o karze łącznej. Np. pierwszy wyrok z warunkowym 
zawieszeniem, a drugi wyrok bez warunkowego zawieszenia, ale karę łączną orzec z nich sąd musi. 

o

 

Mówi się, że kara łączna  jest instytucją na korzyść sprawcy,  dlatego jest ten obowiązek łączenia 
kar.  Rzeczywiście  fachowcy  w  popełnianiu  przestępstw  to  doskonale  wiedzą  i  często  do  naszej 
poradni  prawnej  piszą  do  studentów,  że  proszą  o  wystąpienie  wyroku  łącznego.  Dlaczego?  Bo 
gorzej  na  tym  wyjść  nie  może  nić  by  te  kary  odbywał  po  kolei.  Co  sprawca  może  zyskać?  Na 
zasadzie  absorpcji  nic  nie  zyska,  ale  na  zasadzie  asperacji  jest  pewne,  że  „coś  uskubie”  –  sąd 
orzeknie  zawsze  trochę  mniej  niż  jakby  te  kary  sumował.  Na  karze  łącznej  sprawca  nigdy  nie 
wyjdzie gorzej, a może wyjść lepiej. 

o

 

Badałam wyroki kary łączne orzekane w rejonie krakowskim, rzeszowskim i katowickim:  



 

tylko 6% wszystkich kar łącznych było orzekanych na zasadzie kumulacji i dotyczyło to w 
100% kar grzywien.  



 

przy  karach  łącznych  z  kar  pozbawienia  wolności  i  ograniczenia  wolności  w  70%  była 
zasada asperacji, a w 30% zasada absorpcji (gdy wyraźnie jeden wyrok był surowszy od 
drugiego).  

o

 

Przy tym wyroku łącznym sąd wymierzając nową karę łączną może tę karę warunkowo zawiesić 
albo nie. 

o

 

„w  razie  skazania  za  zbiegające  się  przestępstwa  na  kary..”  –  a  co  jeżeli  za  zbiegają  się 
przestępstwa sąd orzekł tylko środki karne(tak może być na podstawie art. 59 albo na podstawie 
nadzwyczajnego  złagodzenia  kary  odstępując  od  wymierzenia  kary)?  Co  jeśli  jedyną  reakcją  na 
popełnione przestępstwo było orzeczenie tylko środków karnych? Stanowiska są dwa: 



 

Jedni  –  ustawodawca  myślał  tu  o  jakiejkolwiek  reakcji  karnej,  a  więc  również  o 
wymierzeniu środków karnych. 



 

Drudzy – ustawodawca wiedział o czym mówi, jeżeli mówi, że „kary” to tylko kary 



 

SN: należy interpretować ustawę ściśle. Nie jest to jednak przesądzające stanowisko. 

o

 

Czy jeżeli  sąd łączy kary tylko z warunkowym zawieszeniem, w pierwszym wyroku były wszystkie 
zawieszone  kary,  on  swoją  jednostkową  też  zawiesza  –  to  czy  może  w  takiej  sytuacji  zawiesić 
wszystko czy nie może zawiesić? To było pytanie do SN. SN odpowiedział: może zawsze zawiesić. 
 

§ 1. Środki karne i środki zabezpieczające oraz dozór stosuje się, chociażby 
je orzeczono tylko co do jednego ze zbiegających się przestępstw. 
§ 2. W razie orzeczenia za zbiegające się przestępstwa pozbawienia praw 
publicznych, zakazów lub obowiązku tego samego rodzaju, sąd stosuje 
odpowiednio przepisy o karze łącznej. 

§ 1. W razie skazania za zbiegające się przestępstwa na kary pozbawienia 
wolności, ograniczenia wolności albo grzywny z warunkowym 
zawieszeniem i bezwarunkowego zawieszenia ich wykonania 

sąd może

 

warunkowo zawiesić wykonanie kary łącznej, jeżeli zachodzą przesłanki 
określone w art. 69. 

background image

Kara łączna 

 

M. Szewczyk 

159 

 



 

Łączenie kary grzywny: 

o

 

Grzywna  może  być  orzeczona  albo  jako  kara  samoistna  albo  jako  kara  kumulatywna  (gdy  działa 
działał  w  celu  osiągnięcia  korzyści  majątkowej  lub  korzyść  majątkową  osiągnął)    -  wtedy  górna  
granica 360 stawek dziennych. 

o

 

sąd  może  także  orzec  karę  grzywny  warunkowo  zawieszając  karę  pozbawienia  czy  ograniczenia 
wolności.  –  wtedy  górna  granica  180  (dla  pozbawienia  wolności)  i  90  stawek  (dla  ograniczenia 
wolności) 

o

 

Ponieważ  sądowi  wolno  łączyć  wyroki  z  warunkowym  zawieszeniem  i  bez,  to  co  robić  z  tymi 
grzywnami, jeżeli zbiegają się grzywny np. orzeczone obok kary pozbawienia wolności, gdzie górną 
granicą dla nich jest 360 stawek dziennych (a przy karze łącznej 540), jeżeli łączą się z grzywnami 
orzeczonymi  jako  środek  przy  warunkowym  zawieszeniu  (tam  górna  granica  180  i  90  stawek 
dziennych) – to jaka będzie górna granica dla kary łącznej z grzywny samoistnej  i orzeczonej w 
ramach kary warunkowo zawieszonej? Która granica obowiązuje?  



 

Jeżeli  łączą  się  kary  tylko  samoistne,  czyli  grzywna  samoistna  sama  dla  siebie  i  grzywna 
obok kary pozbawienia wolności to górna granica – 540 stawek 



 

Jeżeli  się  łączą  grzywny  tylko  orzeczone  w  ramach  warunkowego  zawieszenia  to  górną 
granicą  dla  nich  jest  180/90  stawek  dziennych  w  zależności  przy  której  karze  były 
orzeczone. 



 

Jeżeli  łączą  się  kary  orzeczone  samoistnie  i  kara  grzywny  towarzysząca  warunkowemu 
zawieszeniu  to  wtedy  górną  granicą  tej  kary  –  540  stawek  dziennych,  czyli  ta  granica 
która  jest  najwyższa.  Wobec  tego  powiedzmy,  że  sąd  łączy  2  kary  samoistne  i  1  z 
warunkowym  zawieszeniem  –  to  dla  tych  kar  jest  taka,  jak  dla  łącznej  kary  grzywny 
samoistnej (540). Jeżeli chociaż jedną ze zbiegających się jest kara samoistna grzywny, to 
górną granicą dla kar grzywny połączonych jest 540 stawek dziennych. 

o

 

Art. 89 par 2: 
 
 
 
 



 

Sąd  łączy  3  wyroki  z  warunkowym  zawieszeniem  kary  pozbawienia  wolności  gdzie  w 
orzeczonych karach jednostkowych nie ma nigdzie kary grzywny               . To teraz 
tworząc  karę  łączną  sąd  może  orzec  grzywnę.  Orzeknie  więc  karę,  która  nie 
towarzyszyła żadnym z łączących się przestępstw.  

o

 

Art. 89 par 3: 

 

 



 

Warunkowe zawieszenie następuje na określony okres. Wtedy przestępstwem nie tego 
sędziego,  który  wydaje  wyrok  łączny  były  z  warunkowym  zawieszeniem  powiedzmy  na 
okres 2 lat. Natomiast teraz nowy sędzia wydaje wyrok łączny i łączy z tą karą za którą 
on  wymierzał  kary,  to  już  okres  warunkowego  zawieszenia  go  zupełnie  nie  wiąże.  Sąd 
orzeka  ten  okres  i  związane  z  nim  obowiązki  na  nowo.  Sędzia  wie,  że  sprawca  już 
popełnił  kiedyś  przestępstwa,  które  zostały  ocenione  w  pierwszych  wyrokach,  popełnił 
więcej przestępstw i jest to nowa sytuacja. 
 



 

Przy  karze  łącznej  przy  niejednoczesnym  sądzeniu  sąd  może  przeprowadzić  korektę  wyroku 
wcześniejszego biorąc pod uwagę sytuację jaka jest w danym momencie sądzenia: 

o

 

Art. 86 par 2: 
 

 

§ 2. Orzekając karę łączną pozbawienia wolności lub ograniczenia wolności z 
warunkowym zawieszeniem ich wykonania, sąd może orzec grzywnę określoną 
w art. 71 § 1, chociażby jej nie orzeczono za pozostające w zbiegu 
przestępstwa. 

§ 3. W razie zbiegu orzeczeń o okresach próby sąd orzeka ten okres oraz 
związane z nim obowiązki na nowo. 

§ 2. Wymierzając karę łączną grzywny, sąd określa na nowo wysokość stawki 
dziennej, kierując się wskazaniami określonymi w art. 33 § 3; wysokość stawki 
dziennej nie może jednak przekraczać najwyższej ustalonej poprzednio. 

background image

Kara łączna 

 

M. Szewczyk 

160 

 

 



 

Sąd określa nowe wysokości stawki dziennej, bo sytuacja majątkowa sprawcy mogła się 
zmienić  od  czasu,  kiedy  orzekał  tę  grzywnę  sąd,  który  orzekał  pierwszy  wyrok,  który 
będzie teraz sądzony. 

o

 

Art. 86 par 3: 

 

 

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 

§ 3. Wymierzając karę łączną ograniczenia wolności, sąd określa na nowo wymiar 
czasu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne albo wysokość 
potrąceń, stosując art. 35; obowiązki wymienione w art. 36 § 2 stosuje się, 
chociażby zostały orzeczone tylko za jedno ze zbiegających się przestępstw. 

background image

Środki probacyjne 

 

M. Szewczyk 

161 

 

01.06.09 

WYKŁAD 25 

 

Temat: Środki probacyjne.

 

 
 



 

Probacja – nazwa przyszła z Wielkiej Brytanii, od słowa „probation” – coś na próbę. Po Wielkiej Brytanii 
przejęły to Stany Zjednoczone, a później Europa. To jest nowy rodzaj myślenia o prawie karnym, że kara 
pozbawienia  wolności  bezwzględna  jest  ostatecznością  (ultima  ratio).  Jeżeli  już  sąd  nie  może  orzec 
środków wolnościowych i musi orzec karę pozbawienia wolności to niech w pierwszej kolejności rozważy 
czy nie należy ją warunkowo zawiesić. Środki probacyjne nie mogą być orzekane w stosunku do sprawców 
niebezpiecznych.  To  się  sprowadza  do  tej  amerykańskiej  filozofii  długoterminowej  kary  pozbawienia 
wolności,  która  mówi,  że  taką  karę  powinno  się  orzekać  ze  względu  na  sprawcę  –  aby  ochronić 
społeczeństwo  od  sprawców  niebezpiecznych.  W  związku  z  tym  środki  probacyjne  mogą  być  orzekane 
tylko  co  do  sprawców,  którzy  nie  zagrażają  społeczeństwu.  Pierwszą  probacją  była  angielska  czysta 
probacja, w której sprawce uznawano za winnego i tyle. Albo probacja z obowiązkami – orzekano sprawcę 
jako winnego i orzekano mu kuratora. Potem się to rozwijało i oprócz orzeczenia warunkowego orzeka 
się najróżniejsze środki karne, czyli tak jak dzisiaj. 
 



 

Dyrektywy wymiaru kary stosuje się do każdego wymiaru kary: tak do kary warunkowo zawieszonej jak i 
dla bezwzględnej (art. 53). Jeżeli już kara pozbawienia wolności – to w pierwszej kolejności z warunkowym 
zawieszeniem jej wykonania (art. 58). 
 



 

Trzy środki probacyjne w polskim kodeksie karnym: 

o

 

Warunkowe umorzenie postępowania 

o

 

Warunkowe zawieszenie wykonania kary 

o

 

Warunkowe przedterminowe zwolnienie z wykonania reszty kary 

 
 

WARUNKOWE UMORZENIE POSTĘPOWANIA 

 



 

Art. 63. Pytanie – czy to jest skazanie sprawcy czy nie? 

o

 

 Niektórzy  przyjmują,  że  to  jest  warunkowe  skazanie.  Warunkowe  umorzenie  może  być 
dokonane  jeśli  wina  i  społeczna  szkodliwość  nie  są  znaczne,  a  okoliczności  popełnienia 
przestępstwa  nie  budzą  wątpliwości  –  a  więc  sąd  warunkowo  umarzając  postępowanie  musi 
stwierdzić istnienie przestępstwa.  

o

 

Inni twierdzą, że to nie jest skazanie, ale swoista reakcja karna na popełnienie przestępstwa. Jeżeli 
gdziekolwiek  w  przepisie  będzie  „sprawca  skazany  uprzednio”  to  nie  będzie  to  się  odnosiło  do 
warunkowego umorzenia . 

o

 

większość  przyjmuje,  że  warunkowe  umorzenie  nie  ma  charakteru  warunkowego 
skazania.  Jest  to  tylko  warunkowe  przypisanie  odpowiedzialności  za  czyn  o  stopniu  społecznej 
szkodliwości i winy nieznaczny.  Nie orzeka się za to nigdy kar, natomiast istnieje sposób reakcji 
karnej  na  popełnione  przez  sprawcę  przestępstwo  w  ramach  obowiązków,  które  nakłada  się  na 
sprawcę.  



 

Warunkowe umorzenie postępowania nie jest uzależnione od zgody tego, którego warunkowe umorzenie 
dotyczy. Natomiast skazany może się nie zgodzić na warunkowe umorzenie       

o

 

art. 341 KPK paragraf 2:  
 
 
 
 

o

 

art.551 KPK: 

Jeżeli oskarżony sprzeciwia się warunkowemu umorzeniu, jak również wtedy, gdy 
sąd uznaje, że warunkowe umorzenie byłoby nieuzasadnione, kieruje sprawę na 
rozprawę. 

background image

Środki probacyjne 

 

M. Szewczyk 

162 

 

 
 
 
 



 

Sąd  umarza  warunkowo  to  postępowania  –  jak  przebiegnie  okres  próby  pozytywnie  to 
ex lege postępowanie zostaje umorzone bezwarunkowo. Ale sąd stwierdza, że była wina i 
była społeczna szkodliwość, chociaż w stopniu, który nie jest znaczny. Teraz ktoś może 
powiedzieć,  że  nie  chce,  że  on  jest  niewinny  i  prosi  prowadzić  sprawę  w  normalnym 
trybie i wydać wyrok winny-niewinny. Tak było z Jackiem Kuroniem – szukali na niego co 
się  dało.  Skoro  niewiele  się  dało  to  co  najwyżej  można  było  z  tego  zrobić  warunkowe 
umorzenie,  dlatego  warunkowo  umarzano  i  nakładano  na  niego  obowiązki  np.  zakaz 
kontaktowania się. Ponieważ było pewne, że on te obowiązki przełamie, to się wtedy go 
zamknie  za  przełamanie  obowiązków.  On  wtedy  powiedział,  że  nie  chce  żadnej  łaski  – 
sprzeciwił się warunkowemu umorzeniu.  



 

Przed  wejściem  w  życie  nowego  kodeksu  o  warunkowym  umorzeniu  decydował  prokurator  w 
postępowaniu  przygotowawczym  –  taka  regulacja  prawna  była  niezgodna  z  Deklaracją  Praw  Człowieka  i 
Obywatela oraz z Konstytucją, albowiem o winie może orzekać tylko niezawisły sąd, a żeby zadecydować o 
warunkowy umorzeniu trzeba stwierdzić stopień winy. Obecnie o warunkowym umorzeniu decyduje tylko 
sąd: na etapie postępowania jurysdykcyjnego sam, w trakcie postępowania przygotowawczego też sąd (ale 
za  wnioskiem  prokuratora).  Czyli  warunkowe  umorzenie  może  być  albo  na  rozprawie  (w  trakcie 
postępowania jurysdykcyjnego) albo jeśli prokurator skieruje wniosek do sądu o warunkowe umorzenie to 
wtedy  prezes  sądu  kieruje  go  na  posiedzenie  i  na  posiedzeniu  sąd  wydaje  wyrok  (jeden  z  nielicznych 
przykładów kiedy sąd orzeka wyrokiem na posiedzeniu) – art. 336 i 339 KPK: 

 

 

 

 

 

 

 

 
 



 

Profesor Zoll w komentarzu wyróżnia 3 grupy okoliczności dla warunkowego umorzenia postępowania: 

o

 

Okoliczności dotyczące czynu 

o

 

Okoliczności dotyczące sprawcy 

o

 

Procesowe 

 

 

 
 
 
 
 

W razie podjęcia postępowania warunkowo umorzonego, sprawa toczy się od 
nowa na zasadach ogólnych, przed sądem właściwym do jej rozpoznania. Przepis 
art. 341 § 2 zdanie drugie stosuje się odpowiednio. 

Art. 336. § 1. Jeżeli spełnione są przesłanki uzasadniające warunkowe 
umorzenie postępowania, prokurator może zamiast aktu oskarżenia 
sporządzić i skierować do sądu wniosek o takie umorzenie. 

Art. 339. § 1. Prezes sądu kieruje sprawę na posiedzenie, jeżeli: 
  1)   prokurator złożył wniosek o orzeczenie środków zabezpieczających, 
  2)   zachodzi potrzeba rozważenia kwestii warunkowego umorzenia 
postępowania, 
 

background image

Środki probacyjne 

 

M. Szewczyk 

163 

 

Art 66 

 

Okoliczności dotyczące czynu 

 
 
 
 
 
 
 
 



 

„Wina i społeczna szkodliwość nie są znaczne”  - Sąd musi wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności, 
które decydują o winie, bo jeżeli sprawcy nie można przypisać winy to winy nie ma, a tu jest powiedziane – 
„stopień  nie  jest  znaczny”.  Znów  sąd  rozpatruje  wszystkie  okoliczności,  które  decydują  o  społecznej 
szkodliwości. Czyli najpierw sąd musi uznać, że one są, a następnie musi je stopniować. Jakie mamy stopnie 
winy i społecznej szkodliwości w kodeksie? 

o

 

Art. 1 – „nie stanowi przestępstwa czyn, którego społeczna szkodliwość jest znikoma” 

o

 

Art.  53  –  „sąd  wymierza  karę  według  swego  uznania,  w  granicach  przewidzianych  w  ustawie, 
bacząc  by  jej  dolegliwość  nie  przekraczała  stopnia  winy  i  uwzględniając  stopień  społecznej 
szkodliwości czynu” – stopień społecznej szkodliwości czynu musi być wyższy niż ten z art. 1. 
Bo przestępstwo jest to czyn społecznie szkodliwy w stopniu wyższym niż znikomy. 

o

 

Art.  60  –  „sąd  może  warunkowo  umorzyć  postępowanie,  gdy  społeczna  szkodliwość  czynu  nie 
jest znaczna” – nie jest znaczna, ale większa niż znikoma. 

o

 

Jak  wchodzimy  w  płaszczyznę  wymiaru  kary  (53)  to  już  wiemy,  że  ten  stopień  społecznej 
szkodliwości powinien być większy niż nie jest znaczny (warunkowe umorzenie jest fakultatywne – 
może  być  tak,  że  w  tedy  gdy  stopień  społecznej  szkodliwości  i  wina  nie  są  znaczne  i  tak  nie 
umorzy  warunkowo,  ale  domniemanie  najpierw  takie,  że  jeżeli  stopień  ten  nie  jest  znaczny  to 
najpierw sąd rozpatruje instytucję nadzwyczajnego złagodzenia.) 

o

 

„Nie jest znaczny” to nie znaczy to samo co „jest znikomy”, „znikomy” to jest mniej niż „nie jest 
znaczny”.  

o

 

„Wina i społeczna szkodliwość nie są znaczne” – czy może „nie są znaczne” ma być osobno wina i 
osobno  społeczna  szkodliwość  czy  może  być  wypadkowa  tych  obu?  Zdecydowanie  przeważa 
pogląd, że i wina i społeczna szkodliwość muszą nie być znaczne.  
 



 

„Okoliczności czynu nie budzą wątpliwości” – fakt popełnienia przestępstwa musi być stwierdzony, 
niewątpliwy, nie znaczy to, że sprawca musi się przyznać. Sprawca może się nie przyznać, to dla sądu fakt 
popełnienia ba nie budzić wątpliwości. 
 

 

 

 



 

Ustawodawca  zakłada  tu  domniemanie,  że  jeżeli  przestępstwo  zagrożone  jest  karą  powyżej  3  lat 
pozbawienia wolności, to nie można mówić o stopniu społecznej szkodliwości czynu jako o stopniu, który 
nie  jest  znaczny.  Określenie  przez  ustawodawcę  sankcji  w  wysokości  powyżej  trzech  lat  zakłada 
abstrakcyjnie stopień społecznej szkodliwości wyższy, niż taki który określamy, że nie jest znaczny. Z tym, 
że od tej zasady jest wyjątek: 
 

o

 

Art.66 par 3: 

 

66 par 1 

Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna 
szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą 
wątpliwości, a postawa sprawcy nie karanego za przestępstwo umyślne, jego 
właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają 
przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku 
prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa. 

66 par 2 

Warunkowego umorzenia nie stosuje się do sprawcy 
przestępstwa zagrożonego karą przekraczającą 3 lata 
pozbawienia wolności. 

W wypadku gdy pokrzywdzony pojednał się ze sprawcą, sprawca naprawił szkodę 
lub pokrzywdzony i sprawca uzgodnili sposób naprawienia szkody, warunkowe 
umorzenie może być zastosowane do sprawcy przestępstwa zagrożonego karą nie 
przekraczającą 5 lat pozbawienia wolności. 

background image

Środki probacyjne 

 

M. Szewczyk 

164 

 

 



 

Ten przepis uwidacznia kompensacyjną funkcję prawa karnego – pokrzywdzony pojednał 
się ze sprawcą, naprawił szkodę lub uzgodnił sposób naprawienia szkody 



 

Artykuł  ten  wchodzi  w  grę  dopiero  wtedy,  gdy  spełnione  są  wszystkie  warunki  z 
paragrafu 1. Natomiast warunki z paragrafu 3, to są przesłanki dodatkowe. Najpierw musi 
być  pewne,  że  wina  i  społeczna  szkodliwość  nie  są  znaczne,  że  sprawca  ma  takie  a  nie 
inne cechy charakteru, a dodatkowo spełniona jest funkcja rekompensacyjna – wtedy jest 
ta granica podniesiona do lat 5.  



 

„pojednał się ze sprawcą” – co jeśli pokrzywdzony zmarł przed wydaniem wyroku? Czy 
w  jego  imieniu  może  się  pojednać  osoba  najbliższa,  która  wchodzi  w  prawa 
pokrzywdzonego? Stanowiska są dwa: 

 

1 koncepcja – prawo to wchodzi, jeśli ci wchodząc w prawa osoby zmarłej chcą 
się pochodzić to ok. 

 

2  koncepcja  –  wchodzi  się  tylko  w  prawa  o  charakterze  formalno-prawnym 
pokrzywdzonego,  ale  w  materialno-prawne  już  nie.    Pogodzić  się  może  tylko 
pokrzywdzony (to jest kwestia czysto podmiotowa). 

 

Szkoła krakowska – pojednać się w imieniu zmarłego nie mogą 
 

 

Okoliczności dotyczące sprawcy 

 

 
 
 
 
 
 



 

To są warunki dotyczące sprawcy ściśle prognostyczne – sąd musi nabrać przekonania, że ze względu na te 
okoliczności  (niekaralność  dotychczasowa  za  przestępstwo  umyślne  oraz  pozytywna  prognoza) 
przemawiają za tym aby nie prowadzić postępowania dalej, ale umorzyć je na tym etapie. 



 

Może budzić wątpliwości określenie „sprawca nie karany z przestępstwo umyślne”. A jeżeli stosowano do 
sprawcy tylko środki karne? Na podstawie art. 59 sąd może odstąpić od wymierzenia kary i orzec tylko 
środki karne – sprawca był skazany za jakieś przestępstwo i orzeczono w stosunku do niego tylko środki 
karne. Czy on jest karany w rozumieniu art. 66? Są dwie koncepcje:  

o

 

Stanowisko  większościowe  –  nie  dotyczy  to  środków  karnych  tylko  kar.  Nowy  kodeks  karny 
zrezygnował z nazwy kary dodatkowe w stosunku do tego co jest teraz środkami karnymi, a więc 
nie są to kary. Prof. Zoll stosując wykładnię in dubio pro reo na korzyść sprawcy mówi, że skoro 
to nie są kary to „karany” będzie tylko wtedy, gdy sprawcy orzeczono karę. 

o

 

Niektórzy mówią, że w stosunku do kar jak i do środków karnych stosuje się te same dyrektywy 
wymiaru kary. Środki karne wchodzą w miejsce kar na podstawie art. 59. W związku z tym nie ma 
powodu,  żeby  środków  karnych  nie  traktować  jako  podstawy  do  interpretacji  „nie  karany”  w 
stosunku do art. 66 KK.  

o

 

W  sądach  przeważa  pogląd,  że  „nie  karany”  to  jest  nie  karany  tylko  karami,  a  nie  środkami 
karnymi. Sąd Najwyższy właściwie nie wypowiedział się w tej sprawie jednoznacznie. 

 
 
 
 
 
 

66 par 1 

Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość 
czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa 
sprawcy nie karanego za przestępstwo umyślne, jego 
właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają 
przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku 
prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa. 

background image

Środki probacyjne 

 

M. Szewczyk 

165 

 

 

Art 67 

 



 

par  1  –  „Warunkowe  umorzenie  następuje  na  okres próby,  który  wynosi  od  roku  do  2  lat  i  biegnie  od 
uprawomocnienia  się  orzeczenia.”  –  jeżeli  ten  okres  próby  przebiegnie  pozytywnie  to  ex  lege  sprawca 
traktowany jest jako taki, który nigdy nie popełnił przestępstwa. Następuje bezwarunkowe umorzenie, o 
które sprawca nie musi się ubiegać, bo samo nastąpi. 



 

Par 2 – to warunkowe umorzenie jest obłożone pewnymi obowiązkami: 

o

 

Sąd  może  w  okresie  próby  oddać  sprawcę  pod  dozór  (kuratora,  osoby  godnej  zaufania, 
stowarzyszenia/instytucji/organizacji społecznej) 

o

 

Sąd musi zobowiązać sprawcę do naprawienia szkody w całości lub części 

o

 

Sąd może nałożyć na sprawcę obowiązki, świadczenie pieniężne oraz zakaz prowadzenia pojazdów 
mechanicznych  do  lat  2  (w  przypadku  skazanie  ten  okres  jest  do  lat  10,  a  w  przypadku 
warunkowego umorzenia to określa ten zakaz na okres do lat 2) 

 

 

Art 68 

 



 

Obligatoryjnie sąd podejmuje postępowanie: 

o

 

sąd  podejmuje  postępowanie  karne,  jeżeli  sprawca  w  okresie  próby  popełnia  przestępstwo 
umyślne takie samo, za jakie orzeczono w stosunku do niego warunkowe umorzenie. 

o

 

„jeżeli  sprawca  w  okresie  próby”  –  jeżeli  mamy  taką  sytuację,  że  w  stosunku  do  sprawcy 
orzeczono warunkowe umorzenie za jakieś tam przestępstwo i sąd orzekł warunkowe umorzenie, 
potem się okazało, że on popełnił jeszcze jakieś przestępstwo przed okresem próby tylko się do 
tego nie przyznał i teraz się sąd dopiero dowiaduje – czy będziemy w takim razie podejmować to 
postępowanie? Nie. Jeżeli sąd się dowie, że sprawca przed rozpoczęciem okresu próby popełnił 
przestępstwo to już nie wpływa na podjęcie sprawy.  
 



 

Fakultatywnie sąd podejmuje postępowanie: 

o

 

Jeżeli sprawca w okresie próby rażąco narusza porządek prawny, a szczególności:  



 

popełnił  inne  niż  określone  w  paragrafie  1  –  czyli  inne  przestępstwo,  może  być  nawet 
nieumyślne. 



 

Uchyla  się  od  dozoru,  wykonania  nałożonego  obowiązku  lub  orzeczonego  środka  albo 
nie wykonuje zawartej z pokrzywdzonym umowy. 

 

To  niewykonanie  obowiązku  może  być  przesłanką  odwołania  warunkowego 
umorzenia,  ale  tylko  wtedy,  gdy  to  niewykonywanie  obowiązków  jest  przez 
niego  zawinione.  Jeśli  on  udowodni,  że  obiektywnie  nie  mógł  się  z  tego 
obowiązku wywiązać to wtedy to nie będzie podstawą odwołania. 



 

Słowo „w szczególności” oznacza, że mogą być także inne przyczyny.  
 



 

„Warunkowo umorzonego postępowania nie można podjąć później niż w ciągu 6 miesięcy od zakończenia 
okresu  próby.”  –  czyli  okres  próby  kończy  się  i  sąd  nadzorujący  nie  wie  o  tym,  że  sprawca  przełamał 
obowiązki. Jeżeli dowie się o tym później to do 6 miesięcy po tym upływie może to warunkowe umorzenie 
jeszcze  odwołać.  Np.  miał  nałożony  obowiązek  powstrzymywania  się  od  alkoholu  przez  rok.  Sąd  nic  nie 
wiedział, że on tam sobie coś gdzieś podpijał. Ale potem ktoś doniósł i dowiedział się o tym sąd 2 miesiące 
po upływie okresu próby. Sąd może odwołać warunkowe umorzenie. 

 
 

 

background image

Środki probacyjne 

 

M. Szewczyk 

166 

 

 

WARUNKOWE ZAWIESZENIE WYKONANIA KARY 

 



 

Przy  warunkowym  umorzeniu  postępowania  sąd  nie  wymierzał  kary,  jest  jedynie  warunkowa 
odpowiedzialność  –  jeżeli  odwoła  warunkowe  umorzenie  to  będzie  normalne  postępowanie.  Natomiast 
warunkowe  zawieszenie  to  jest  następny  etap  –  sąd  wymierzył  karę  tylko  teraz  albo  ją  skieruje  do 
wykonania albo warunkowo zawiesi. 
 



 

Przy  warunkowym  zawieszeniu  wykonania  kary  mamy  podobnie  jak  przy  karze  łącznej  dwu  etapowy 
wymiar kary: 

o

 

1 etap - najpierw sąd musi wymierzyć karę. Wymierza tą karę wg wszystkich dyrektyw 53 
KK  (nie  ponad  granicę  winy,  nie  poniżej  stopnia  społecznej  szkodliwości  i  mając  na  uwadze 
względy  prewencyjne).  Dyrektywy  prewencyjne  na  tym  pierwszym  etapie  odgrywają  minimalną 
rolę. Względy winy i społecznej szkodliwości mają na tym etapie największe znaczenie. 

o

 

2  etap  –  sąd  rozważa  czy  wolno  mu  karę  zawiesić,  na  ile  zawiesić  i  jakimi  obowiązkami 
sprawcę  obciążyć.  Ten  drugi  etap  będący  modyfikacją  kary  powinien  być  oparty  głównie  na 
względach prewencyjnych (głównie prewencja indywidualna – art. 69 par 2) 
 



 

„Sąd  może  warunkowo  zawiesić  wykonanie  orzeczonej  kary  pozbawienia  wolności  nie 
przekraczającej 2 lat” - ustawodawca  dał pewną granicę, w której sam zakłada, że  stopień społecznej 
szkodliwości takiego czynu nie pozwala na warunkowe zawieszenie –jeżeli sąd biorąc pod uwagę względy 
winy  i  społecznej  szkodliwości  orzeknie  karę  powyżej  2  lat,  to  ona  nie  może  być  już  warunkowo 
zawieszona (przy warunkowym umorzeniu tam granicą były 3 lata, tutaj przy zawieszeniu 2 lata). 

o

 

Wyjątek – do lat 5 przy tzw. małym świadku koronnym (art. 60 par 5) 
 



 

Do warunkowego zawieszenia przeszkodą: 

o

 

art.  69  par  3:  nie  stosuje  się  do  sprawcy  recydywy  wielokrotnej  (chyba  że  zachodzi  szczególny 
wypadek). 

o

 

Art.  69  par  4:  nie  stosuje  się  do  sprawcy  przestępstwa  o  charakterze  chuligańskim  (chyba  że 
zachodzi szczególny wypadek) 
 



 

Okres próby dla warunkowego zawieszenia wykonania kary:  

o

 

Od 2 do 5 lat – zawieszona kara pozbawienia wolności 

o

 

Od 1 do 3 lat – zawieszona kara grzywny/ograniczenia wolności 

o

 

Do lat 10 w przypadku małego świadka koronnego 
 



 

Zawieszając  wykonanie  kary  sąd  nakłada  na  sprawcę  obowiązki  probacyjne  wymienione  w  art.  72. 
Niewykonanie tych obowiązków probacyjnych powoduje odwołanie warunkowego zawieszenia i sprawca 
musi wtedy odbywać karę w całości.  
 



 

Zwróćmy  uwagę  na  grzywnę  –  grzywna  nie  jest  obowiązkiem  probacyjnym.  Wcześniej,  kiedy  nie  był 
rozbudowany tak mocno ten katalog obowiązków probacyjnych, warunkowe zawieszenie wykonania kary 
traktowane  było  jako  bezkarność.  Ta  grzywna  ma  być  pewną  rekompensatą  za  fakt  popełnienia 
przestępstwa.  

 
 
 

 

o

 

Tę grzywnę można orzec tylko wtedy, jeżeli orzeczenie jej na innej podstawie nie było możliwe. 
Są grzywny samoistne i kumulatywne (orzeka się ją obok kary pozbawienia wolności jeżeli sprawca 

Art. 71. 

§ 1. Zawieszając wykonanie kary pozbawienia wolności, sąd może orzec 
grzywnę w wysokości do 180 stawek dziennych, jeżeli jej wymierzenie na innej 
podstawie nie jest możliwe; zawieszając wykonanie kary ograniczenia wolności 
sąd może orzec grzywnę w wysokości do 90 stawek dziennych. 

background image

Środki probacyjne 

 

M. Szewczyk 

167 

 

popełnił przestępstwo w celu korzyści majątkowej lub korzyść majątkową osiągnął). Jeżeli mamy 
taką sankcję – „podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności lub grzywny” 
– i teraz sąd wymierza mu karę na podstawie tego przepisu rok pozbawienia wolności i zawiesza 
go na dwa lata. Czy w takim wypadku można orzec ? Np. art. 260 – „ zgodnie z prawem zebrania, 
zgromadzenia  lub  pochodu  albo  takie  zebranie,  zgromadzenie  lub  pochód  rozprasza,  podlega 
grzywnie,  karze  ograniczenia  wolności  albo  pozbawienia  wolności  do  lat  2.”  –  orzeka  sąd  karę 
pozbawienia  wolności    2  lata,  warunkowo  zawiesza,  ale  ten  sprawca,  który  przeszkadzał  w  tym 
zebraniu  był  przekupiony  i  dostał  za  to  10000  zł.  Czy  sąd  może  orzec  grzywnę  warunkowo 
zawieszając  karę?  Nie  może,  ponieważ  w  art.  260  przy  sankcji  miał  możliwość  wyboru  kary.  Są 
możliwe takie sytuacje: 



 

Jeżeli sprawca popełnił przestępstwo, za które orzeczono mu karę pozbawienia wolności, 
z warunkowym zawieszeniem kary, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej – sąd tam miał 
możliwość orzeczenia grzywny, teraz sąd nie może orzec grzywny z art. 71. 



 

Jeżeli sprawca popełnił przestępstwo, za które orzeczono mu karę pozbawienia wolności, 
z  warunkowym  zawieszeniem  kary,  ale  nie  popełnione  w  celu  osiągnięcia  korzyści 
majątkowej  - sąd tam nie mógł orzec grzywny kumulatywnej. To teraz sąd może orzec 
tę grzywnę na podstawie art. 71 



 

Jeżeli sprawca popełnił przestępstwo, za które orzeczono mu karę pozbawienia wolności, 
z warunkowym zawieszeniem kary, a to przestępstwo było popełnione w celu osiągnięcia 
korzyści  majątkowej,  to  sąd  grzywny  kumulatywnej  nie  może  orzec  (bo  kumulatywną 
tylko gdy orzeka karę pozbawienia wolności). 
 



 

Jednym z obowiązków z art. 72  jest poddanie się leczeniu (punkt 6): 

o

 

To poddanie się leczeniu może oznaczać tylko poddanie się leczeniu ambulatoryjnemu. Nie może 
skierować  do  zakładu  stałego,  albowiem  wtedy  ten  środek  pełniłby  funkcję  środków 
zabezpieczających    orzekanych  w  stosunku  do  osób  niepoczytalnych  bądź  o  ograniczonej 
poczytalności.  

 

 
 

08.06.09 

WYKŁAD 26 

 

Temat: Nadzwyczajny wymiar kary. 

 



 

Możemy  dojść  do  wniosku,  że  wymiar  kary  generalnie  przewidziany  za  dane  przestępstwo  jest  zbyt 
surowy,  np.  art.  279  par  1  (kradzież  z  włamaniem)  –  ustawowe  zagrożenie  (zagrożenie,  które  jest 
przewidziane  w  przepisie  cz.  Szczególnej)  obejmuje  karę  pozbawienia  wolności  od  roku  do  lat  10  – 
szerokie  granice.  Ale  może  się  okazać,  że  uznamy,  że  nawet  wymiar  kary  roku  pozbawienia  wolności  w 
okolicznościach danego przypadku jest zbyt surowy i zajdzie potrzeba orzeczenia kary łagodniejszej. Może 
być też tak, że mamy powrót do przestępstwa – wtedy może się okazać, że wymiar nawet 10 lat może być 
zbyt łagodny. 



 

Art. 58 par 3 i 4 – instytucja zamiany kary na łagodniejszą. Może być tak, że przestępstwo jest zagrożone 
karą  ograniczenia  wolności  (do  3  lat),  a  sąd  orzeknie  karę  łagodniejszego  rodzaju  (grzywnę  albo 
ograniczenie wolności). 



 

Nadzwyczajny  wymiar  kary  –  obejmuje  zarówno  nadzwyczajne  obostrzenie  kary  jak  i  nadzwyczajne 
złagodzenie. Możemy się spotkać niekiedy z określeniem ‘nadzwyczajne zaostrzenie kary’ – uwzględniając 
zapisy  KK  art.  57  trzeba  powiedzieć,  że  prawidłową  nazwą  jest  ‘nadzwyczajne  obostrzenie’.

background image

Nadzwyczajny wymiar kar 

 

J. Raglewski 

168 

 

 

NADZWYCZAJNE ZŁAGODZENIE KARY 

 



 

Kiedy sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie – 4 typy podstaw: 

o

 

Wypadki przewidziane w ustawie: 



 

Błąd nieusprawiedliwiony co do kontratypu (art. 29) 



 

Przekroczenie granic obrony koniecznej (art. 25 par 2) 



 

Nieletni (art. 10 par 3 in fine) 



 

Ograniczona poczytalność  (art. 31 par 2) - jeżeli ustawodawca zakłada, że ktoś działa w 
stanie  ograniczonej  poczytalności,  to  jest  duże prawdopodobieństwo,  że  wymiar  kary  z 
ustawowego zagrożenia może być zbyt surowy i w sytuacji gdy taki wypadek zachodzi a 
sąd  nie  stosuje  nadzwyczajnego  złagodzenia  kary  to  sąd  powinien  się  wytłumaczyć 
dlaczego. 

o

 

młodociany wiek sprawcy - jeżeli przemawiają za tym względy wychowawcze (art. 60 par 1) 

o

 

Klauzula z art. 60 par 2 – przepis dopełniający, bo może być tak, że będzie przepis, gdzie nie 
będzie wypadku przewidzianego w ustawie ani młodocianego, a kara powinna być złagodzona.  

o

 

Mały świadek koronny (art. 60 par 3 i 4)  
 



 

Klauzula art. 60 par 2 –  „Sąd może również zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w szczególnie 
uzasadnionych  wypadkach,  kiedy  nawet  najniższa  kara  przewidziana  za  przestępstwo  byłaby 
niewspółmiernie surowa” – gdybyśmy popatrzyli na kodeks wykroczeń  – jeżeli są wypadki wyjątkowe to 
można w każdej sytuacji nadzwyczajnie złagodzić, a jak popatrzymy do Kodeksu Makarewicza z 1932 r. to 
tam był tylko „w wypadku przewidzianym w ustawie”, natomiast w obecnym kodeksie karnym mamy oba 
te  rozwiązania.  Jaka  jest  funkcja  tych  rozwiązań?  Art.  60  par  2  dopełnia,  natomiast  w  wypadkach 
przewidzianych w ustawie to jest takie domniemanie, że należy stosować, jeżeli sąd nie stosuje to powinien 
to uzasadnić dlaczego. I mamy w tym art. trzy przykładowe stany faktyczne, gdzie ustawodawca zakłada, że 
w  dużym  stopniu  prawdopodobieństwa  może  zaistnieć  potrzeba  skorzystania  z  nadzwyczajnego 
złagodzenia. 

o

 

„jeżeli  pokrzywdzony  pojednał  się  ze  sprawcą,  szkoda  została  naprawiona  albo  pokrzywdzony  i 
sprawca uzgodnili sposób naprawienia szkody” – może być tak, że z uwagi na dużą wartość szkody 
sprawca nie ma możliwości jej naprawić szybko, więc strony się umawiają np. że będzie płacił w 
określonych ratach. Sprawca w związku z tym zrozumiał naganność swojego czynu – nie trzeba go 
traktować surową represją karną. 

o

 

„ze  względu  na  postawę  sprawcy,  zwłaszcza  gdy  czynił  starania  o  naprawienie  szkody  lub  o  jej 
zapobieżenie” 

o

 

„jeżeli  sprawca  przestępstwa  nieumyślnego  lub  jego  najbliższy  poniósł  poważny  uszczerbek  w 
związku z popełnionym przestępstwem” – np. wypadek komunikacyjny ze skutkiem śmiertelnym – 
jeżeli  sprawca  poniósł  poważny  uszczerbek  to  on  już  swą  dolegliwość  poniósł,  dlatego  wymiar 
kary powinien być łagodniejszy. 

o

 

Jeżeli któryś z tych punktów zaistnieje to istnieje domniemanie, że sąd powinien się wytłumaczyć, 
że mimo to nadzwyczajnie karę nie łagodzi. 

 



 

Nadzwyczajne złagodzenie kary może mieć 3 formy (art. 60 par 6 i 7) 

o

 

Może  polegać  na  wymiarze  kary  poniżej  dolnej  granicy  ustawowego  zagrożenia.  Tę 
formę  stosujemy  wtedy,  kiedy  wymierzamy  jako  nadzwyczajnie  złagodzoną  ten  sam  rodzaj  kary, 
który jest w ustawowym zagrożeniu. Czyli w ustawowym zagrożeniu jest pozbawienie wolności i 
orzekamy  sprawcy  pozbawienie  wolności  to  wtedy  orzekamy  ją  poniżej  dolnej  granicy 
ustawowego zagrożenia. 

o

 

Wymiar  kary  łagodniejszego  rodzaju  –  wymiar  kary  takiej,  która  jest  łagodniejsza  od  tej, 
która znajduje się w ustawowym zagrożeniu, np. w ustawowym zagrożeniu jest kara pozbawienia 

background image

Nadzwyczajny wymiar kar 

 

J. Raglewski 

169 

 

wolności,  a  my  wymierzamy  karę  ograniczenia  wolności  albo  grzywnę.  Niekiedy  jest  tak,  że 
człowiek wolałby pół roku posiedzieć w więzieniu niż zapłacić 7 tysięcy złotych, ale abstrakcyjnie 
uważamy, że grzywna jest karą łagodniejszego rodzaju niż kara pozbawienia wolności. 

o

 

Odstąpienie  od  wymierzenia  kary  –  w  sytuacji,  gdy  istnieje  zagrożenie  alternatywne  (w 
ustawowym zagrożeniu mamy grzywnę, ograniczenie wolności i pozbawienie wolności) – czyli w 
ustawowym zagrożeniu już występuje najłagodniejszy rodzaj kary, to jak jeszcze orzec łagodniejszą 
karę? Nie da się, dlatego przechodzimy na łagodniejszy rodzaj następstw prawo karnych. 
 



 

Nadzwyczajne złagodzenie zbrodni: 

o

 

Mamy  sprawcę  zabójstwa  w  typie  podstawowym    (art.  148  par  1)  i  dostrzegamy,  że  trzeba  mu 
karę nadzwyczajnie złagodzić – jak to zrobić technicznie? Sięgamy do art. 60 par 6 pkt. 1 – „jeżeli 
czyn stanowi zbrodnię, sąd wymierza karę pozbawienia wolności nie niższą od 1/3 dolnej granicy 
ustawowego zagrożenia”: 



 

Sąd musi orzec karę pozbawienia wolności. 



 

Ma być 1/3 dolnej granicy ustawowego zagrożenia. 

o

 

Przykład – art. 148 par 1 – sprawca podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 
8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności. 



 

Dolna granica - 1/3 od dolnej granicy (od 8 lat) = 2 lata i 8 miesięcy 



 

Górna  granica  –  wynika  ona  z  tego,  że  jeżeli  orzekamy  jako  karę  nadzwyczajnie 
złagodzoną karę, która jest w ustawowym zagrożeniu to stosujemy wymiar poniżej dolnej 
granicy zagrożenia (poniżej 8 lat). Schodzimy najmniej ile możemy, czyli o miesiąc – 7 lat i 
11 miesięcy. 

o

 

Ze  względu  na  wyrok  TK  nie  będziemy  rozważać  nadzwyczajnego  złagodzenia  kary  przy  typie 
kwalifikowanym zabójstwa (art. 148 par 2) – tu problem czy tu w ogóle dało się złagodzić karę, bo 
zagrożenie było 25 lat i dożywocie. Spór w doktrynie. Ja broniłem poglądu, że da się tam złagodzić. 
Kontrowersja – art. 60 par 6 pkt. 1 mówi o karze pozbawienia wolności – skoro w ustawowym 
zagrożeniu  nie  ma  terminowej  kary  pozbawienia  wolności  to  nie  da  się  tej  konstrukcji  tutaj 
zastosować.  Ale  art.  60  par  6  pkt  1  zawiera  jako  przesłankę  stosowania  –  „jeżeli  czyn  stanowi 
zbrodnię”  –  wymiar  kary  terminowej  jest  konsekwencją.  Definicja  zbrodni  dopuszcza  zbrodnię, 
która byłaby zagrożona tylko karą 25 lat czy dożywotnim pozbawieniu wolności. Wg mnie dałoby 
się to zrobić – 25 lat podzielić na 3, górna granica – do 15. 

o

 

Jest jedna zbrodnia w polskim systemie prawnym, której się nadzwyczajnie złagodzić nie da. Jest to 
problem  historyczny  –  dekrety  sierpniowe  –  zbrodnia  zagrożona  w  art.  1  wtedy  tylko  karą 
śmierci, dzisiaj dożywotnie pozbawienie wolności. Trudno ustalić 1/3 dolnej granicy ustawowego 
zagrożenia – w tej jednej sytuacji nie da się nadzwyczajnie złagodzić. 
 



 

Nadzwyczajne złagodzenie występków – musimy je podzielić na 2 kategorie 

o

 

Art. 60 par 6 pkt. 2  - kara p.w. nie niższa od roku: 



 

Sąd wymierza grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności 



 

Np. art. 158 par 3 – zagrożenie karą pozbawienia wolności od roku do lat 10 



 

Nadzwyczajne  złagodzenie  art.  158  par  3  –  sąd  może  orzec  3  kary:  grzywnę  albo 
ograniczenia  albo  pozbawienia  wolności.  Sąd  powinien  zastosować  karę  łagodniejszego 
rodzaju  niż  158  par  3.  Granicy  tej  kary  nie  ulegają  zmianie  w  stosunku  do  granic 
podstawowych. Grzywna – od 10 do 360 stawek.  Ograniczenie wolności od 1 miesiąca 
do 12 miesięcy. Kara pozbawienia wolności – od 1 miesiąca do 11 miesięcy 



 

Inny przykład: przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 lat do lat 12: kara 
ograniczenia  wolności  –  1  miesiąc  –  12  miesięcy.  Grzywna  –  10-360  stawek.  Kara 
pozbawienia wolności – od 1 miesiąca do 1 roku i 11 miesięcy 

o

 

Art. 60 par 6 pkt. 3 – kara p.w. niższa od roku 



 

Sąd wymierza grzywnę albo karę ograniczenia wolności. 



 

Np.  art.  278  par  1  –  typ  podstawowy  kradzieży.  Sprawca  podlega  karze  pozbawienia 
wolności  od  3  miesięcy  do  lat  5.  My  mamy  w  tym  wypadku  wymierzyć  karę 

background image

Nadzwyczajny wymiar kar 

 

J. Raglewski 

170 

 

łagodniejszego rodzaju – czyli karę ograniczenia wolności od 1 miesiąca do 12 miesięcy i 
grzywna od 10 do 360 stawek.  



 

Ilekroć wymiar kary jest łagodniejszego rodzaju – granice nie ulegają zmianie. 



 

Art. 60 par 7 – odstąpienie od wymierzenia kary. 

o

 

Nie było tej konstrukcji w poprzednim kodeksie karnym i był problem. Co ma zrobić sąd jak miał 
np. przestępstwo z art. 212 KK (zniesławienie) gdzie było zagrożenie karą grzywny, ograniczenia 
wolności  albo  pozbawienia  wolności  do  roku,  a  dana  regulacja  zobowiązywała  sąd  do 
nadzwyczajnego  złagodzenia  kary.  Co  miał  zrobić  sąd  jak  się  tego  nie  dało.  Dlatego  tak  to 
rozwiązano. 

o

 

Jeżeli  czyn  jest  zagrożony  karami  alternatywnie  grzywną,  ograniczeniem  wolności,  terminowym 
pozbawieniem wolności to nadzwyczajne złagodzenie kary polega na odstąpieniu od wymierzenia 
kary i orzeczeniu środka karnego wymienionego w art. 39 pkt. 2-8.  

o

 

Zwróćmy uwagę, że na końcu art. 60 par 7 – „przepisu art. 61 par 2 nie stosuje się”. 61 par 2 
mówi,  że  sąd  odstępując  od  wymierzenia  kary  sąd  może  również  odstąpić  od  środka  karnego, 
chociażby  jego  orzeczenie  było  obowiązkowe.  Czy  w  wypadku  art.  60  par  7  może  również 
odstąpić od wymierzenia środka karnego? Nie, bo art. 61 par 2 nie stosuje się. 



 

Czy te wszystkie zapisy ustawowe obejmują wszystkie przypadki? Nie.  

o

 

Jest  problem  z  przepisami  pozakodeksowymi,  np.  gdy  w  ustawowym  zagrożeniu  jest  tylko  kara 
grzywny.  Co  zrobić?  W  drodze  analogii  art.  60  par  7  –  skoro  można  przy  alternatywnym 
zagrożeniu to tym bardziej można przy zagrożeniu wyłącznie grzywną.  

o

 

Gdy ustawowe zagrożenie jest kumulatywne – np. przestępstwo działaniem na szkodę spółki (art. 
585 par 1 ksh) – sprawca podlega karze pozbawienia wolności i grzywnie. Jak karę łagodzić? Takie 
rzeczy na seminarium.  



 

Żeby mówić o nadzwyczajnym złagodzeniu kary musimy wymierzyć karę wg tych zasad, nawet gdyby była 
do tego konstrukcja podobna np. art. 58 par 3 i 4- to nie jest nadzwyczajne złagodzenie kary. 
 



 

Mały świadek koronny in sua causa – art. 60 par 3. 

o

 

„Sąd  stosuje  obligatoryjnie  nadzwyczajne  złagodzenie  kary  (jedyny  wypadek  cz.  Ogólnej  gdy 
obligatoryjnie  stosujemy  nadzwyczajne  złagodzenie  kary)  a  nawet  może  odstąpić  od  jej 
wymierzenia” 

o

 

„W  stosunku  do  sprawcy  współdziałającego  z  innymi  osobami  w  popełnieniu  przestępstwa”  – 
przepis gdzie mamy do czynienia z co najmniej 3 osobami współdziałającymi. Jest osoba, która się 
decyduje  na  ujawnienie  i  ona  musi  działać  z  innymi  osobami  (co  najmniej  dwiema),  one  ze  sobą 
współdziałają  –  nie  muszą  tworzyć  zorganizowanej  grupy  przestępczej  czy  popełnić  poważnego 
przestępstwa. Jeżeli mamy do czynienia ze współsprawstwem gdzie jest tylko 2 współsprawców to 
nie można tego przepisu zastosować – krytyka tego przepisu. 

o

 

„jeżeli ujawni on wobec organu powołanego do ścigania przestępstw informacje dotyczące osób 
uczestniczących  w  popełnieniu  przestępstwa  oraz  istotne  okoliczności  jego  popełnienia”  –  sypie 
kolegów  i  za  to  dajemy  mu  przywilej  obligatoryjny  nadzwyczajnego  złagodzenia  kary  bądź 
warunkowego  zawieszenia  (na  szczególnych  zasadach).  Etycznie  wątpliwe  –  nagradzamy  za 
donosicielstwo, ale to jest bardzo skuteczne narzędzi. Ten człowiek być może wyląduje w butach 
z betonu w rzece, ale ma pewność, że sąd będzie musiał złagodzić.  

o

 

Przesłanką budzącą najwięcej kontrowersji – „ujawnić informacje”. Co to znaczy ujawnić? 



 

1  koncepcja,  ujęcie  obiektywistyczny  –  „ujawnić”  to  znaczy  czynić  „coś  jawnie”,  a  to 
oznacza,  że  organ  powołany  do  ścigania  przestępstw  ma  tego  nie  wiedzieć,  on  ma  im 
dopiero ujawnić. Organ ma otrzymać nową informację. Ale z 2 strony – skąd sprawca ma 
wiedzieć co organ wie? To jest kwestia wyścigu – każdy z nich chciałby być pierwszy. 



 

2 koncepcja, ujęcie subiektywistyczne – sprawca może też ujawnić coś takiego co organ 
wie, ale sprawca jest przekonany, że organ tego nie wie. 



 

SN  przyznał,  że  obie  koncepcje  są  dopuszczalne,  dowodowo  trudno  uznać  tę  drugą  – 
sprawca  ma  być  przekonany  że  organ  nie  wie,  trudno  to  udowodnić.  Z  drugiej  strony, 
jeżeli  my  tworzymy  takie  konstrukcje  dość  wyjątkowe,  które  mają  służyć  zwiększeniu 

background image

Nadzwyczajny wymiar kar 

 

J. Raglewski 

171 

 

wykrywalności  i  rozbiciu  solidarności  –  dzięki  temu  nie  wiemy  czy  mój  towarzysz 
próbował mnie ujawnić. To jeśli ten człowiek jest przekonany że coś ujawnia to wtedy 
też  rozbija  to  solidarność,  choćby  organ  nic  nowego  się  nie  dowiedział.  Z  punktu 
widzenia funkcji rozbicia solidarności ujęcie subiektywistyczne jest lepsze, bo przy ujęciu 
obiektywnym ja mogę być przekonany, że organ wie, powiem, a okazuje się, że organ nie 
wiedział,  a  wcale  nie  było  tu  rozbicia  solidarności.  W  związku  z  tym  oba  te  ujęcia 
należałoby dopuścić. 

o

 

Tu  nie  ma  żadnych  wyłączeń  podmiotowych  –  każdy  z  tego  może  korzystać,  nawet  organizator 
przedsięwzięcia. W kodeksie karnym skarbowym są pewne ograniczenia. 
 



 

Mały świadek koronny in altera causa: 

o

 

Idea jest taka: sprawca składa w sprawie wyjaśnienia, ale mówi tak: „ja mam jeszcze coś czego nie 
wiecie, ale za to co wam powiem liczyłbym na jakieś nagrody”. Na wniosek prokuratora sąd może 
nadzwyczajnie  złagodzić  karę  a  nawet  warunkowo  zawiesić  jej  wykonanie.  Dlaczego  na  wniosek 
prokuratora? Ta konstrukcja dotyczy ujawnienia informacji dotyczących innego przestępstwa i my 
wzmacniamy prokuratora, bo on mówi tak: „powiedz mi to ja wystąpię z wnioskiem, nie powiesz 
to wniosku nie będzie” – to  jest element targowania się.  Prokurator ma tę silną pozycję, że on 
musi wystąpić z wnioskiem. Jeśli prokurator z tym wystąpi to jest silne oddziaływanie na sąd, aby 
to zastosował. 

o

 

„Niezależnie od wyjaśnień złożonych w swojej sprawie” – czyli on musi składać wyjaśnienia. My go 
będziemy  łagodzić  w  jego  sprawie,  dlatego  musi  swoje  wyjaśnienia  złożyć.  Czy  te  wyjaśnienia 
muszą  być  zgodne  z  prawdą?  SN:  nie  muszą.  Przepis  nie  mówi,  że  muszą  to  być  wyjaśnienia 
prawdziwe  (nie  ma  odpowiedzialności  karnej  za  składanie  fałszywych  wyjaśnień,  za  zeznań  tak). 
Trzeba stanąć na innym stanowisku: on musi mówić prawdę. To wynika z wykładni funkcjonalnej – 
jakby  odmówił  złożenia  wyjaśnień  to  konstrukcji  używać.  A  jak  mówi  byle  co  –  musimy  je 
sprawdzić. 

o

 

„Ujawnił  przed  organem  ścigania  i  przedstawił  istotne  okoliczności,  nieznane  dotychczas  temu 
organowi, przestępstwa zagrożonego karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności.” 

o

 

Również brak wyłączenia podmiotowego. Instytucja dobrze funkcjonująca w praktyce. 

o

 

Na  czym  polega  dobrodziejstwo  warunkowego  zawieszenia  wykonania  kary?  Generalna  granica 
jest kara do 2 lata pozbawienia wolności – w tym wypadku może do 5 lat. 

 

 

 

NADZWYCZAJNE OBOSTRZENIE KARY

 



 

Podstawy nadzwyczajnego obostrzenia kary: 

o

 

Występek o charakterze chuligańskim (art. 57a par 1) 

o

 

Recydywa specjalna jednokrotna (art. 64 par 1) 

o

 

Recydywa specjalna wielokrotna (art. 64 par 1) 

o

 

Sprawca  zawodowy,  zorganizowana  grupa  lub  związek  mający  na  celu  popełnienie  przestępstwa 
(art. 65) 

o

 

Przestępstwo o charakterze terrorystycznym 

o

 

Przestępstwo z art. 173, 174 lub 178 przez sprawcę w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka 
odurzającego lub który zbiegł z miejsca zdarzenia 
 
 
 
 
 

 

background image

Nadzwyczajny wymiar kar 

 

J. Raglewski 

172 

 

Występek o charakterze chuligańskim 

 



 

„Występek polegający na umyślnym zamachu na zdrowie, wolność, na cześć lub nietykalność cielesną, na 
bezpieczeństwo  powszechne,  na  działalność  instytucji  państwowych  lub  samorządu  terytorialnego,  na 
porządek publiczny, albo na  umyślnym niszczeniu, uszkodzeniu lub czynieniu  niezdatną do użytku rzeczy, 
jeżeli sprawca działa publicznie i bez powodu albo z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące 
lekceważenie porządku prawnego” – art. 115 par 21. 



 

Art.  57a  par  1  –  „Skazując  za  występek  o  charakterze  chuligańskim,  sąd  wymierza  karę  przewidzianą  za 
przypisane  sprawcy  przestępstwo  w  wysokości  nie  niższej  od  dolnej  granicy  ustawowego  zagrożenia 
zwiększonego o połowę” 

o

 

Dotyczy każdego rodzaju kary, nie tylko kary pozbawienia wolności 

o

 

Przykład: art. 288 par 1 – „sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5” 

o

 

Wymiar kary przy zastosowaniu art. 57a par 1 wobec sprawcy przestępstwa z art. 288 par 1 – np. 
kara pozbawienia wolności od 4 miesięcy i 2 tygodni do 5 lat 



 

Wyjątek  od  zasady,  że  karę  terminową  pozbawienia  wolności  liczymy  w  latach  i 
miesiącach 

 

 

Recydywa 

 



 

Recydywa – powrót do przestępstwa:  



 

Wyróżniamy: 

o

 

Recydywę kryminologiczną 

o

 

Recydywę penitencjarną 

o

 

Recydywa jurydyczna (w kodeksie karnym)  

 

Recydywa ogólna  

 

Recydywa specjalna 

o

 

Podstawowa (zwykła, prosta, art. 64 par 1) 

o

 

Wielokrotna (multirecydywa, art. 64 par 2) 



 

Recydywa ogólna: 

o

 

58 par 4: 



 

Przesłanka: popełnienie występku umyślnego przez sprawcę, który był uprzednio skazany 
na  karę  pozbawienia  wolności  na  czas  nie  krótszy  niż  6  miesięcy  bez  warunkowego 
zawieszenia jej wykonania 



 

Wniosek: nie może skorzystać z instytucji zamiaru kary na łagodniejszą 

o

 

Art. 66 par 1: 



 

Przesłanka:  popełnienie  jakiegokolwiek  przestępstwa  przez  osobę  uprzednio  karaną  za 
przestępstwo umyślne 



 

Wniosek:  wyłączenie  dopuszczalności  stosowania  instytucji  warunkowego  umorzenia 
postępowania 

 
 


 

Recydywa specjalna: 

o

 

Recydywa prosta – 64 par 1: 



 

Muszą być 2 przestępstwa 



 

Sprawca musi być skazany za przestępstwo umyślne na karę pozbawienia wolności i musi 
odbyć co najmniej 6 miesięcy kary.  

 

Po  co  to  6  miesięcy?  Jeżeli  on  mimo  to,  że  przesiedział  w  tym  sanatorium  6 
miesięcy  a  mimo  to  zdecydował  się  popełnić  przestępstwo  to  musimy  go 
szczególnie potraktować.  

 

Te 5 lat nazywamy okresem przedawnienia recydywy.  



 

Jeżeli  w  tym  okresie  5  lat  popełnił  umyślne  przestępstwo podobne  do  przestępstwa  za 
które był już skazany. Co to jest przestępstwo podobne? Art. 115 par 3 – przestępstwa 
należące  do  tego  samego  rodzaju,  przestępstwa  z  zastosowaniem  przemocy  lub  groźby 
jej  użycia  albo  przestępstwa  popełnione  w  celu  osiągnięcia  korzyści  majątkowej  –  to 
muszą być przestępstwa, które  atakują ten sam rodzaj dobra chronionego prawem, bądź 
też czy przestępstwo popełniono z zastosowaniem przemocy lub groźbą jej użycia czy w 
celu  osiągnięcia  korzyści  majątkowej  –  jeśli  jest  cel  osiągnięcia  korzyści  majątkowej,  to 

background image

Nadzwyczajny wymiar kar 

 

J. Raglewski 

173 

 

jeśli  nawet  nie  atakują  tego  samego  dobra  chronionego  prawem  to  są  spełnione 
przesłanki przestępstwa podobnego.  



 

Sąd  może  wymierzyć  karę  do  górnej  granicy  ustawowego  zagrożenia  zwiększonego  o 
połowę. 

 

Kara każdego rodzaju, można orzec grzywnę w recydywie zwykłej czy też karę 
ograniczenia wolności 

 

Fakultatywność 



 

Np. przestępstwo zniesławienia – sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenie wolności 
albo  karze  pozbawienia  wolności  do  roku.  Stwierdzamy,  że  popełnił  przestępstwo  w 
recydywie, jakie granice kary – art. 38 par 1:  

 

grzywna - od 10 stawek do 540 

 

kara ograniczenia wolności od miesiąca do 18 miesięcy 

 

kara pozbawienia wolności od miesiąca do roku i 6 miesięcy 

o

 

Recydywa wielokrotna – art. 64 par 2: 



 

Przesłanka:  sprawca  uprzednio  skazany  w  warunkach  określonych  w  par  1  (2 
przestępstwa,  podobne,  umyślne)  i  odbył  łącznie  co  najmniej  rok  kary  pozbawienia 
wolności, w ciągu 5 lat po odbyciu całości lub części kary, ponownie popełnia podobne 
umyślne przestępstwo: 

 

przeciwko życiu lub zdrowiu,  

 

zgwałcenia,  

 

rozboju,  kradzieży  z  włamaniem  lub  inne  przestępstwo  przeciwko  mieniu 
popełnione z użyciem przemocy lub groźbą jej użycia 



 

Minimum przestępstw popełnionych – 3. Dwa popełnił w recydywie, a teraz w ciągu 5 lat 
od upływu roku popełnia trzecie. 



 

Konsekwencja – sąd wymierza karę pozbawienia wolności (tylko) w wysokości powyżej 
dolnej granicy  ustawowego zagrożenia (tu o miesiąc) a do górnej granicy zwiększonej o 
połowę.  



 

Np. zniesławienie – podlega grzywnie, ograniczeniu wolności albo pozbawieniu wolności 
do roku – podwyższamy: od 2 miesięcy do 1 roku i 6 miesięcy kary pozbawienia wolności 
(i tylko tę karę).  

o

 

Art.  64  par  3  -  „Przewidziane  w  §  1  lub  2  podwyższenie  górnego  ustawowego  zagrożenia  nie 
dotyczy zbrodni.” – przy zbrodniach górny pułap jest tak wysoki, że już nie podwyższamy. 

o

 

Jaka  kara  może  być  orzeczona  maksymalnie  –  art.  38  par 2  – 540  stawek  grzywny,  18 miesięcy 
ograniczenia wolności, 15 lat pozbawienia wolności. 



 

Art. 65 – przy pewnych kategoriach sprawców przestępstw stosujemy wobec tych sprawców, mimo że 
oni  nie  są  recydywistami  wielokrotnymi,  stosujemy  takie  konsekwencje  jakby  byli.  Dlatego  przepisy 
dotyczące  wymiaru  kary,  środków  karnych  oraz  środków  związanych  z  poddaniem  sprawcy  próbie 
przewidziane wobec sprawcy określonego w art. 64 par 2 stosuje się także do: 

o

 

sprawcy,  który  z  popełnienia  przestępstwa  uczynił  sobie  stałe  źródła  dochodów  (przestępca 
zawodowy) 

o

 

popełnia  przestępstwo  działając  w  zorganizowanej  grupie  albo  związku  mających  na  celu 
popełnienie przestępstwa 



 

w obu wypadkach musi być co najmniej 3 uczestników przy czym wyrok są w Krakowie z 
2000  r.  „  Grupa  zorganizowana  to  coś  znacznie  więcej  niż  współsprawstwo  czy  luźna 
grupa  osób  zamierzających  popełnić  przestępstwo.  W  pojęciu  "zorganizowania"  tkwią 
warunki  podstawowej  wewnętrznej  struktury  organizacyjnej  (choćby  z  niskim  stopniem 
zorganizowania),  jakaś  trwałość,  jakieś  więzy  organizacyjne  w  ramach  wspólnego 
porozumienia, planowanie przestępstw, akceptacja celów, trwałość zaspokojenia potrzeb 
grupy,  gromadzenie  narzędzi  popełniania  przestępstw,  wyszukiwanie  miejsc  dla 
przechowywania łupu, rozprowadzanie go, podział ról, skoordynowany sposób działania, 
powiązania socjologiczno-psychologiczne między członkami.” 



 

Zorganizowana  grupa przestępcza – np. 3 osoby się organizują, to nie musi być wysoki 
poziom  zorganizowania,  ale  więcej  niż  współsprawstwo  i  maja  na  celu  popełnienie 
przestępstwa (wystarczy jednego) 



 

Związek  przestępczy  –  różni  się  od  grupy  zorganizowanej  wyższym  stopniem 
zorganizowania (np. określone zasady przyjmowania do związku, kary dyscyplinarne) 

o

 

wobec sprawcy przestępstwa o charakterze terrorystycznym 

background image

Nadzwyczajny wymiar kar 

 

J. Raglewski 

174 

 

o

 

Jaka  jest  wspólna  cecha  tych  3  rodzajów  sprawców  –  sprawca  mógł  popełnić  pierwsze 
przestępstwo  w  swojej  działalności,  ale  ponieważ  ten  czyn  ma  tak  istotny  charakter,  że 
przyjmujemy tak, jakby był wielokrotnym recydywistą.  



 

Art. 65 par 2 – „Do sprawcy przestępstwa z art. 258 mają odpowiednie zastosowanie przepisy dotyczące 
sprawcy określonego w art. 64 § 2, z wyjątkiem przewidzianego w tym przepisie zaostrzenia kary.” – art. 
258  penalizuje  udział  w  zorganizowanej  grupie  przestępczej  czy  związku.  Ona  bierze  udział  –  nie  musi 
popełniać przestępstwa. Często nie jesteśmy w stanie komuś udowodnić czy np. brał udział w zabójstwie, 
który popełniła grupa. Ale za co możemy go ścigać – za udział w rupie. Wtedy możemy traktować go jak 
recydywistę, ale bez zaostrzenia wymiaru kary. Natomiast co do zawieszenia wykonania kary te negatywne 
konsekwencje jego dotyczą.  

 
 
 

Zbieg podstaw nadzwyczajnego wymiaru kary 

 



 

Ktoś  popełnia  przestępstwo  przekraczając  granice  obrony  koniecznej  i  działa  w  stanie  ograniczonej 
poczytalności 



 

Zbieg  jednokierunkowy  –  zbiegają  się  dwa  obostrzenia  i  dwa  złagodzenia.  Łączny  zbieg 
jednokierunkowy  to  art.  57 par  1  –  jeżeli  zachodzi  kilka  niezależnych  od  siebie  podstaw  sąd  może  tylko 
jeden raz karę nadzwyczajnie złagodzić albo obostrzyć biorąc pod uwagę łącznie zbiegające się podstawy – 
on nie dostanie kilka razy nadzwyczajnego złagodzenia tylko mu raz złagodzimy, ale my uwzględnimy to w 
okolicznościach, że było kilka podstaw w tym, żeby mu tą karę złagodzić. 



 

Zbieg kolizyjny – wielokrotny recydywista przekracza granice obrony koniecznej – z jednej strony jest 
podstawa  żeby  mu  obostrzyć,  a  z  drugiej  żeby  mu  nadzwyczajnie  złagodzić,  co  zrobić?  Rozwiązanie  jest 
banalne:  sąd  może  albo  złagodzić  albo  obostrzyć.  Trzeba  sobie  wybrać,  niezależnie  od  tego  czy  tryb 
stosowania  danej sytuacji  jest fakultatywny czy obligatoryjny, np. jeśli mamy wielokrotnego recydywistę i 
mielibyśmy małego świadka koronnego z art. 60 par 3 gdzie jest obligatoryjne nadzwyczajne złagodzenie – 
patrzymy na to jakby tego trybu obligatoryjnego nie było.  



 

Co jeszcze można zrobić trzeciego, poza nadzwyczajnym złagodzeniem albo obostrzeniem? Zneutralizować 
oba i pozostać w granicach ustawowego zagrożenia – tego nie ma w ustawie, ale jest to dość oczywiste.