background image

1. DROGA POKOJU INDIAN HOPI  

 
Hopi są małym indiańskim narodem, żyjącym w północno-wschodniej części Arizony w Stanach Zjednoczonych. 
Obecnie żyje ich około 10 tysięcy, z czego 75% zamieszkuje 12 wiosek usytuowanych na trzech kamienistych 
płaskowyżach (mesach) w pobliżu Wielkiego Kanionu. Ich pochodzenie jest niejasne. Według danych 
antropologicznych ich przodkowie przywędrowali na ten pustynny teren około 700 roku naszej ery. Są uważani 
za spadkobierców jednej z najstarszych kultur na kontynencie północnoamerykańskim.  
 
Zachowanie harmonii we wszechświecie jest podstawowym wyznacznikiem etyki Hopi. Według ich tradycyjnego 
widzenia świata, które możemy nazwać holistycznym, wszystkie żyjące istoty, nie tylko ludzie, są istotami 
duchowymi współzależnymi i spokrewnionymi ze sobą. Ludzie nie są oddzieleni od natury i nie są zdolni do 
panowania nad nią, są tylko jednym z elementów większej całości. Poprzez rytualne tańce i modlitwy mogą 
komunikować się z sacrum.  
 
Generalnie, Rdzenni Amerykanie nie czynią wyraźnego rozróżnienia między sacrum i profanum. Codzienne życie 
oraz religijne wierzenia i praktyki są w swej istocie nierozdzielne. Każda czynność ma dla nich wymiar religijny. 
Każda rzecz zawiera element duchowości i jest postrzegana zarówno w wymiarze materialnym jak i duchowym. 
Obcy jest im dualizm charakterystyczny dla kultury euro-amerykańskiej z jego ścisłym rozdziałem na "tutaj" i 
"tam" i konsekwentną profanacją wszystkich rzeczy w tym świecie, który istnieje w fizycznym czasie i 
przestrzeni i nie jest powiązany z żadnym innym transcendentnym światem. 
 
Mitologia jest centralnym elementem kultury Hopi, a mit Pahany, Starszego Białego Brata, na którego powrót 
czekają, odgrywa najważniejszą rolę w ich etyce. Jest jedna wielka droga życia, tradycyjna droga Hopi. 
Niekiedy jest ona kontrastowana z drogą białego człowieka. Tylko ci, którzy są wierni drodze Hopi będą mogli 
zacząć nowe życie w nowym świecie, gdy obecny świat (Tuwaqachi) zakończy się. Okres poprzedzający 
zakończenie Tuwaqachi będzie czasem pomieszania, lęku i cierpienia. Język Hopi opisuje ten czas słowem 
Koyanisqaatsi czyli świat bez równowagi. Przykładem Koyanisqaatsi w naszym współczesnym świecie jest 
destrukcja środowiska naturalnego, wymieranie wielu gatunków roślin i zwierząt, wojny, zagrożenie ludzkości 
konfliktem nuklearnym itd. itp. Powrót Pahany będzie oznaczał przezwyciężenie zła i koniec obecnego świata 
bez równowagi. Należy podkreślić, że przepowiednie Hopi nie przewidują zdarzeń, ale wyjaśniają ich przyczyny 
pozwalając je zrozumieć i podjąć odpowiednie działania. Właściwe zrozumienie przepowiedni nie prowadzi u 
Hopi do fatalizmu, ale służy jako narzędzie duchowego rozwoju. Przepowiednia nie implikuje ani absolutnej 
wolności ani determinizmu. Zarysowuje liczne drogi życia, które Hopi może wybrać, aby przyczynić się do 
utrzymania harmonii wszechświata i do pożytku innych. Hopi to ten, który szuka właściwych relacji ze 
wszystkimi aspektami kosmosu.  
 
Czym jest Droga Hopi? Jest ona tradycyjnym, etycznym kodem, niezapisanym, ale spójnym i zintegrowanym, 
wyrażającym pogląd na rzeczywistość na poziomie zachowań i uczuć. Jednostka jest pod presją grupy, 
ponieważ według wierzeń Hopi, zaniedbanie w wypełnianiu powinności wpływa negatywnie na ogólny pożytek 
zbiorowości. W małej społeczności wszyscy są ze sobą powiązani albo przez pokrewieństwo, albo przez religijne 
więzy. Każda jednostka ma odpowiednie miejsce, personalną odpowiedzialność i rolę do spełnienia w tejże 
społeczności. Brak równowagi w człowieku jest wywołany zaniedbaniem w pełnieniu swej roli w porządku świata 
i może objawiać się chorobą. Jednostka sama może rozwijać moc utrzymania swego życia właściwie 
zrównoważonego, aby uniknąć przedwczesnej śmierci czy choroby. Jeśli zaniedbuje rozwijanie tej mocy, znaczy 
to, że wykazuje brak troski o innych.  
 
Kultywując Drogę Hopi jednostka przynosi sobie i całej społeczności pokój, dobrobyt i szczęście. Etyka Hopi 
podkreśla, że jednostka jest zaledwie jednym z wielu elementów złożonej, społecznej całości, która funkcjonuje 
harmonijnie dzięki odpowiedzialnemu wypełnianiu przez jednostki swych ról jako członków społeczności, a nie 
indywidualnych osób. W tradycji Hopi indywidualny ideał człowieka jest podporządkowany społecznemu 
ideałowi. Dla Hopi nie istnieje pojęcie przywileju i niewolnictwa. Nikt nie jest uważany za niższego od innych. 
Wszyscy pomagają sobie nawzajem. Hopi nie posiadają w swej tradycji ideału wojownika. Instytucje Hopi i ich 
myśli koncentrują się na ideale pokoju i ich kultura ukierunkowana jest na ten cel. Nazwa Hopi przypomina 
członkom plemienia o ich obowiązku życia w pokoju. Nazwa Hopi znaczy ci, którzy żyją w pokoju lub ci, którzy 
podążają właściwą drogą.  
 
Cytat: 
 
Niektórzy sądzą, że Hopi to tylko imię. Jest to coś więcej... Aby zasłużyć na ten tytuł należy być 
uprzejmym, delikatnym, prawdomównym, pokornym i świadomym wszystkich istot żyjących wokół: 
zwierząt i roślin. Jesteś odpowiedzialny za te wszystkie istoty i poprzez medytację, modlitwę i rytuały 
opiekujesz się nimi.  
 

(Hopi Mental Conference Report 1983, R.Kaiser "The Voice of the Great Spirit") 

 
 

background image

Zachowywanie i kultywowane rytuałów jest nierozdzielne z religijnym życiem Hopi, obecnie jedynymi Indianami 
w Stanach Zjednoczonych, których kalendarz tradycyjnych ceremonii pozostał nietknięty, włącznie z Tańcem 
Węża. Co więcej, żadna z tych ceremonii nie straciła swojego religijnego znaczenia i nie została sprowadzona do 
turystycznej atrakcji. Głównym celem tych ceremonii - modlitw i tańców jest przywołanie deszczu, ale ponieważ 
Hopi wierzą, że ludzkość jest nierozerwalnie związana z kosmosem, ceremonie mają również pomóc naturalnym 
siłom natury w utrzymaniu i odnawianiu kosmicznej harmonii, którą mogą zniszczyć tylko ludzie. Wskazuje to 
również na inną charakterystyczną cechę ich filozofii człowieka. Postęp i rozwój jest mniej dla nich ważny niż 
kosmiczny porządek i równowaga we Wszechświecie, która została ustanowiona na początku naszego świata. 
Hopi są przekonani, że świat, który został stworzony przez duchowe istoty był na samym początku doskonały i 
te pierwotne warunki nie mogą zostać ulepszone przez tzw. postęp. Mogą być jedynie odnawiane przez 
właściwe przeprowadzanie religijnych ceremonii. Roczny cykl ceremonii ma również służyć jednoczeniu grupy w 
twórczych działaniach, we wzmacnianiu moralności i dawnych tradycji służących kosmicznemu porządkowi.  
 
Kolejnym elementem Drogi Hopi jest znajomość ich własnego języka (należącego do uto-azteckiej grupy 
językowej), która jest niezbędna aby być prawdziwym Hopi. Język jest żywotną częścią ich tożsamości. Jest 
nierozerwalnie związany z ceremoniami, naukami, zwyczajami etc. Ustna tradycja przekazu jest niezbędna dla 
zrozumienia kultury Hopi.  
 
Charakterystyczną cechą etyki Hopi jest podkreślenie ważności procesu przygotowania, w którym centralną rolę 
odgrywa dobra wola. Według nich pragnienia i myśli człowieka wpływają nie tylko na jego działanie, ale również 
na przyrodę. Człowiek może wpływać pozytywnie jak i negatywnie na zjawiska przyrodnicze np. opady deszczu, 
wzrost roślin czy rozmnażanie zwierząt. Ponieważ świat myśli Hopi nie ma wyobrażeniowej przestrzeni, myśl 
może zostawić ślad samej siebie np. w roślinie na polu. Jeśli będzie to dobra myśl o zdrowiu i wzroście, to 
będzie ona również dobra dla rośliny. Intensywność myśli decyduje o jej mocy, a ta leży u podstawy ceremonii, 
modlitw, tańców, rytualnego palenia fajki itd. Właściwe myśli i uczucia są niezbędne dla komunikowania się z 
sacrum. Jeśli Hopi manifestuje arogancję, chciwość lub brak szacunku, może wpłynąć na zatrzymanie deszczu. 
Susza jest konsekwencją nieodpowiedniej postawy etycznej i niewłaściwych relacji z Matką Ziemią. Duchowa 
substancja deszczu stanowi twórczą osnowę form i rytmów świata. Kiedy Hopi modli się o deszcz oznacza to, że 
modli się o podtrzymanie harmonii we wszechświecie. Deszcz jest oczywiście istotny dla przetrwania Indian 
Hopi zamieszkujących półpustynny teren, ale byłby on dla nich równie ważny, gdyby mieszkali na obszarze 
lasów tropikalnych, ponieważ deszcz symbolizuje twórczą moc, która daje życie i istnienie w kosmosie.  
 
Według Hopi, harmonijny umysł to taki, który związany jest ze wszystkimi aspektami życia: duchowym, 
mentalnym i fizycznym. Hopi czuje się częścią Ziemi, religii, języka, wszystkich elementów swej kultury. Jest to 
idea, trudna do wyjaśnienia dla tych, którzy przywykli do kultury Zachodu.  
 
Cytat: 
 
Nie ma możliwości ulepszenia Drogi Hopi jak tylko etyczność życia. A etyczność nie może być 
ulepszona. Dbaj o Matkę Ziemię, a ona zadba o ciebie. Dbaj o swego brata. Weź to co potrzebujesz, ale 
nie więcej niż potrzebujesz. Dziel się tym co masz. Bądź wdzięczny duchowemu źródłu wszechświata.  
 

("Hopi Mental Health Conference Report" 1983, R.Kaiser "The Voice of the Great Spirit") 

 
Postawa ochrony i zachowania życia jest manifestowana w stosunku do wszystkich istot. Jednym z ważnych 
elementów rytuału polowania jest sprawienie, aby istota zwierzęca wybaczyła polującemu, który będąc w 
wielkiej potrzebie zabiera jej życie. Hopi nie zabija więcej zwierząt niż potrzebuje i wykorzystuje wszystkie 
części zabitego zwierzęcia. Nigdy też, bez potrzeby, nie zrywa i nie niszczy roślin. A jeśli potrzebuje jakiejś 
rośliny, ofiarowuje jej specjalnie przygotowaną modlitwę z prośbą, aby przekazała wiadomość innym roślinom. 
Dopiero wtedy zaczyna poszukiwanie roślin tego samego gatunku, które chce wykorzystać.  
 
Cytat: 
 
Jeśli zobaczysz ziarno kukurydzy na ziemi, podnieś je i zadbaj o nie, ponieważ zawiera w sobie życie. 
Kiedy wyjdziesz przed dom o poranku i ujrzysz wschodzące Słońce, zatrzymaj się na chwilę, by 
pomyśleć o tym. Słońce daje ciepło roślinom, które rosną na polach. Jeśli na niebie jest chmura, spójrz 
na nią i pamiętaj, że przyniesie deszcz wyschniętej ziemi. Kiedy bierzesz wodę ze źródła, bądź 
świadom, że to jest dar natury.  
 

(A.Yava "Big Falling Snow") 

 
Ta postawa promowania i ochrony życia, która przejawia się także w wielu tradycyjnych ceremoniach jest 
podstawą poglądu, że istoty ludzkie są w aktywny sposób odpowiedzialne za utrzymanie równowagi między 
człowiekiem a przyrodą, która to równowaga warunkuje wspólne dobro istot żyjących we wszechświecie. Należy 
podkreślić, że tradycyjne nauki Hopi nie zawierają przykazań i nakazów. Jeśli ktoś żyje dobrym życiem, wierzy 
w ciężką pracę, szanuje Twórcę i wszystkie żywe istoty, to żyje tak jak Hopi i przynosi pożytek zbiorowości w 
której żyje.  
 

background image

Kosmogonia Hopi stanowi, że kiedy Hopi żyli w świecie podziemnym (Mas-ki) byli stworzeniami 
niekompletnymi, niedokończonymi, przechodzącymi wiele faz metamorfozy przed ostatecznym wyłonieniem się 
jako istoty w pełni ludzkie. Przed przejściem do obecnego świata wybrali krótką kolbę niebieskiej kukurydzy, 
która symbolizuje wybranie przez nich ciężkiego życia, pełnego poświęceń i upokorzeń. Według antropologa z 
Uniwersytetu Arizony w Tucson, Emory Sekaquaptewa, niebieska kukurydza symbolizuje prawo Hopi. Wszystkie 
tradycyjne czynności są postrzegane jako trudne, ale warte wysiłku. Jak Hopi często powtarzają: jest trudno 
być Hopi, ale dobrze nim być. Ciężka praca jest duchową treścią Drogi Hopi, obraną na początku świata Hopi 
przez ich przodków. Pracując Hopi doznają uczucia identyfikowania się z mitycznymi praojcami, którzy żyli w 
czasie przed czasem. Praca jest doświadczaniem sacrum, doświadczaniem a'nihimu - duchowego pierwiastka, 
który konstytuuje ich kosmos. Jest transcendowaniem czasu i przestrzeni, doświadczaniem ponownego 
stworzenia ich świata.  
 
Droga Hopi oznacza życie w bliskim związku i w harmonii z Ziemią. Ziemia została im dana przez mitycznego 
Maasaw i jest święta, a oni są jej strażnikami. Nie wolno im niszczyć Ziemi, ogradzać jej czy sprzedawać. 
Według Hopi, Maasaw pozwalając osiedlić się ich przodkom na ziemi, którą obecnie zamieszkują dał im pierwsze 
instrukcje jak powinni żyć: bez bogactwa i posiadania innych rzeczy z wyjątkiem: ziaren kukurydzy i sooya, 
czyli kijka do siania nasion, akceptując trudy życia z pokojem w sercu oraz przystosowując się do potrzeb 
przyrody, a nie narzucając jej swej woli. Uprawa ziemi jest procesem utożsamiania się ze swoimi przodkami, 
ponieważ techniki rolnicze zostały ustanowione przez Maasaw podczas wyłaniania się z Mas-ki. Przez wiele lat 
Hopi opierali się używaniu stalowych pługów, ponieważ w sposób niepotrzebny i okrutny raniłyby powłokę ich 
Matki Ziemi. Hopi szanują Ziemię jak kogoś bliskiego. Traktowanie Ziemi jak kogoś z rodziny umożliwia 
wytworzenie życiodajnych plonów. Obfite lub ubogie plony wskazują na to, jakim się jest człowiekiem. 
Rolnictwo Hopi ma charakter ekologiczny. Związki z przyrodą rozumieją odmiennie niż zachodni ekolodzy. 
Chronią swe środowisko z punktu widzenia kogoś, kto dba o swego bliskiego, a nie z punktu widzenia naukowej 
dbałości o zasoby naturalne. Ich zainteresowanie Ziemią nie może być sprowadzone do kategorii 
ekonomicznych. Postrzegają Ziemię jako matkę, z której się zrodzili, która podtrzymuje ich istnienie i do której 
powrócą po śmierci. Ziemia jest żyjącą, świadomą istotą, posiadającą duchowość i moc, zawierającą plemienną 
genealogię. Są jej częścią, a ona jest częścią ich. Szanując ją, okazują szacunek samym sobie. Ziemia nadaje 
ich życiu wartość i znaczenie. Jest ich życiem.  
 

2. STRUKTURA CZŁOWIEKA WEDŁUG INDIAN HOPI  

 
W mitologii Hopi pojawia się bardzo interesujący opis struktury człowieka. Zgodnie z nim człowiek posiada 
wewnątrz siebie, wzdłuż osi kręgosłupa kilka centrów wibracyjnych, które korespondują z różnymi aspektami 
jego duchowego rozwoju. Centra te są używane w tradycji Hopi zarówno do diagnozowania i leczenia chorób. 
Podobnie jak w systemie czakramów za najważniejsze uważa się centrum na szczycie głowy. W tym miejscu po 
urodzeniu znajduje się miękkie miejsce zwane kopavi, czyli "otwarte drzwi", poprzez które człowiek otrzymał 
świadomość i komunikował się z sacrum. Z czasem miękkie miejsce twardniało i "drzwi zamykały się". Po 
śmierci człowieka ponownie się otwierały, kiedy jego świadomość opuszczała ciało. Poniżej znajdowało się 
drugie centrum - mózg, który umożliwiał myślenie i działanie człowieka, ale również realizację planu mitycznego 
Twórcy zwanego Taiowa. Trzecie centrum było usytuowane w gardle. Łączyło ono otwory nosa i ust poprzez 
które człowiek otrzymywał oddech życia. Tutaj też znajdował się organ wibracyjny, który umożliwiał 
przekształcenie tego oddechu w dźwięk. Ten dźwięk łączył się z dźwiękami z centrów wibracyjnych Ziemi. 
Czwartym centrum było serce, w którym człowiek mógł odczuwać dobro, którego urzeczywistnianie było celem. 
Ci, którzy pozwalali na to by ich sercem zawładnęło zło, uważani byli za ludzi o dwóch sercach. Ostatnie 
centrum leżało poniżej pępka, w miejscu, które jest dzisiaj nazywane solar plexus (splot słoneczny). Hopi 
określali je jako tron Taiowy, z którego kierował wszystkimi funkcjami człowieka. Cztery niższe centra, w 
przekonaniu Hopi symbolizują cztery elementy wchodzące w skład ziemi i ciała człowieka: ziemia, woda, ogień i 
powietrze. Ponadto odznaczają się one zmniejszeniem czystości świadomości i zwiększeniem funkcji fizycznych 
ciała.  
 
Jest interesujące, że na innym poziomie Hopi rozumieją swoje narodziny, naturę i przeznaczenie w kategoriach 
życia rośliny - kukurydzy. Podobnie jak kukurydza, która utrzymywała ich życie, gdyż stanowiła podstawę ich 
wyżywienia, Hopi "narodzili się z ziemi" (mityczny element wyłonienia się ze świata podziemnego). Młodzi 
chłopcy przechodzący inicjację w dorosłe życie porównywani są do dojrzałej kukurydzy (jak również do młodego 
jastrzębia gotowego do wyfrunięcia z gniazda). Strukturalne analogie pomiędzy kukurydzą a człowiekiem 
zaczynają się od narodzin dziecka. Kiedy dziecko urodzi się jest trzymane w domu z zasłoniętymi oknami przez 
dwadzieścia dni, ażeby ochronić go przed światłem słonecznym. Podobnie, roślina rozwijająca się z nasienia, 
która potrzebuje dziesięciu dni na wykiełkowanie i wydostanie się na powierzchnię ziemi oraz dziesięciu dni na 
rozwinięcie pierwszych liści, nie powinna być wystawiona na działanie silnego słońca. Dwudziestego pierwszego 
dnia po porodzie matka i babka wraz z innymi kobietami wynosi dziecko z domu na krawędź mesy i modli się o 
jego zdrowie i szczęście. Tego dnia dziecko otrzymuje swe imię. Dziecko zaraz po narodzinach jest uważane 
przez Hopi jako niekompletne, podobnie jak mityczni pierwsi ludzie w świecie podziemnym. Zaciemniony pokój 
symbolizuje więc świat podziemny. Według mitologii genezy, Hopi zanim wyłonią się na powierzchnię do 
obecnego czwartego świata przechodzą poprzez kolejne etapy ewolucji, które odpowiadają trzem kolejnym 
światom pod ziemią. Dwudziestodniowy okres izolowania dziecka od świata słonecznego jest rozumiany jako 
odtworzenie mitu genezy i jest podzielony na cztery etapy symbolizujące te światy. Dzień po urodzeniu dziecka, 
zaznacza się cztery linie na czterech ścianach pokoju używając "świętej mąki kukurydzianej" (homngumni lub 
hooma). Następnie dziesiątego, piętnastego i dwudziestego dnia o wschodzie słońca usuwana jest jedna linia co 
oznacza przejście dziecka z jednego świata do drugiego. Dwudziestego dnia dziecko symbolicznie przechodzi 

background image

przez sipaapuni, czyli otwór w ziemi do Tuwaqachi - obecnego świata i jest zanoszone, by zaprezentować je 
słońcu. Reasumując, narodziny człowieka są w sposób symboliczny powiązane z rozwojem nasion kukurydzy i 
jednocześnie obrazują formowanie się świata Hopi.  
 
W czasie ceremonii Wuwutsim, młodzi Indianie Hopi, którzy przeszli inicjację w dorosłość są porównywani do 
dojrzałych (hoyya) roślin kukurydzy; a sianie kukurydzy jest analogiczne z nauczaniem świętych tradycji, co 
stanowi część tej ceremonii. Według Lomakema: W tradycji Indian Hopi, jeśli chcemy nauczyć kogoś historii czy 
pieśni, która jest głęboko związana z naszą historią, musimy nakarmić go kukurydzą. Cytuję za E. Kennard 
fragment rozmowy pomiędzy ceremonialnym ojcem a synem podczas ceremonii Wuwutsim:  
 
Cytat: 
 
Ty naprawdę stałeś się kukurydzą... Nie oznacza to, że stałeś się prawdziwą kukurydzą... Byłeś 
karmiony przez naszą matkę [ziemię] wszystkim, co z niej wyrastało... Zasiane nasiona kiełkują... Po 
jakimś czasie roślina pojawia się ponad ziemią... Deszcz pada na nią i wilgoć sprawia, że ona rośnie... 
Kiedy ma oczy [ziarna] staje się dojrzała... Może budować czyjeś ciało... Kiedy wraca do domu [do ziemi, 
gdy umiera] jej ciało staje się suchą łodygą... Jest bezużyteczna... I następnie oddech [hikwsi] tworzy 
nowe życie... To jest to na co musisz przygotować się w swoim życiu.  
 

(Loftin, "Religion and Hopi Life") 

 
Hopi są przyrównywani do kukurydzy zarówno w aspekcie materialnym jak i duchowym. Postrzegają swe ciało 
na podobieństwo łodygi kukurydzy, jako efemeryczne i przejściowe. Rzeczywiście słowo qatunqwu (materia bez 
życia, bez soona) odnosi się zarówno do ciała ludzkiego jak i zebranej z pola rośliny kukurydzy. To, co trwa w 
ciele ludzkim i roślinie to duchowa substancja (oddech, wilgoć), która konstytuuje wszystkie formy życia (skały, 
drzewa, trawa, zwierzęta etc.), jednoczy je i ustanawia związki pokrewieństwa człowieka z wszechświatem. 
Dzięki temu Hopi mogą doświadczać swej jedności z sacrum. Pozostają jednak świadomi swej "materialności" 
nawet wtedy, gdy ją transcendują poprzez doświadczenie wzajemnych relacji z wszechświatem.  
 

3. PRZEPOWIEDNIE HOPI - PRZESŁANIE WOBEC SIEBIE I INNYCH  

 
Hopi postrzegają kosmos jako złożoną sieć naturalnych i jednocześnie duchowych sił i energii, które idealnie 
utrzymują się wzajemnie w równowadze, zgodnie z intencją Wielkiego Ducha. Bez tej równowagi życie na Ziemi 
zanikłoby. Dlatego zachowanie i stałe odnawianie tej równowagi zawsze wtedy, gdy w jakimś punkcie tej 
rozległej, złożonej struktury zostaje ona zaburzona jest sprawą najwyższej wagi. Hopi wierzą, że są 
odpowiedzialni za zachowanie i odnawianie tej równowagi. Zadanie to realizują poprzez przeprowadzanie 
duchowych ceremonii i rytuałów oraz prowadzenie życia w pokoju, zgodnego z instrukcjami danymi im przez 
Wielkiego Ducha. Są przekonani, że jeśli ich religia zaniknie pod naporem kultury euro-amerykańskiej, nie 
pozostanie nikt, kto mógłby podtrzymywać harmonię wszechświata i obecny Czwarty Świat (Tuwaqachi) 
zakończy się w wyniku katastrofy. Oznaki powiększającego się nieładu i pomieszania są widoczne we 
współczesnym świecie. Nie tylko utrata religii przez Indian Hopi, ale także zniszczenie ich ziem w wyniku 
działalności amerykańskiego przemysłu górniczego stanowią zagrożenie dla równowagi świata. Tradycyjni Hopi 
uważają, że zbliżająca się katastrofa może zostać powstrzymana tylko wtedy, gdy Hopi ochronią i zachowają 
swe tradycyjne wartości duchowe i będą żyć zgodnie z ich planem życia (Katsi Votavi), w pokoju i harmonii z 
wszechświatem.  
 
 
Przepowiednie (navoti) Hopi nie tworzą oddzielnej tradycji lecz są częścią ich mitologii. Wplecione w tradycyjne 
nauki, stanowią "współczesne" zakończenie ich mitologii. Podczas gdy najdawniejsza część mitologii - mity 
dotyczące kreacji świata - przedstawia jak narodził się świat, przepowiednie dotyczą jego przyszłości i 
zakończenia. Obydwie części odnoszą się do tego, co jest poza doświadczeniem i w ten sposób podlegają 
subiektywizmowi interpretacji. Jednakże, od czasów drugiej wojny światowej, przepowiednie Hopi zostały 
uznane za tak ważne, że chociaż stanowią część mitologii, zyskały pewną niezależność i stały się centralnym 
punktem współczesnych zmian kulturowych społeczności. Nie opisują one historii "z wyprzedzeniem", ale raczej 
próbują zinterpretować jej znaczenie i możliwości kreowania dobra lub zła z religijnego punktu widzenia.  
 
W 1947 roku, dwa lata po wojnie, na terenie rezerwatu Hopi odbyło się zebranie w wiosce Shungopovi, na 
którym przywódcy duchowi Hopi dyskutowali o powojennym stanie świata. Przywódca klanu Niebieskiego Ptaka 
poinformował zgromadzenie o tym, że kiedy był młodym człowiekiem, podczas przekazu duchowych nauk 
powiedziano, że gdy dynia pełna popiołuspadnie z nieba, powinien publicznie ogłosić tajemne nauki duchowe i 
starożytne przepowiednie narodu Hopi. Przywódcy innych klanów potwierdzili, że oni także otrzymali podobne 
instrukcje. Zgodzono się co do tego, że słowa dynia pełna popiołu mogą odnosić się do bomby atomowej 
zrzuconej na Hiroszimę i Nagasaki w 1945 roku. Stwierdzono również, że technologia białego człowieka 
dysponuje bronią, która może zniszczyć nie tylko jedną kulturę, ale również wszelkie życie na Ziemi. Część 
przewidywań Hopi już się spełniła. Oto niektóre z przykładów: przed ostatecznym dniem oczyszczenia, ludzkość 
przecierpi dwa okrutne wybuchy (dwie wojny światowe), pojazdy bez kół będą podróżować wzdłuż dróg na 
niebie; powierzchnia Ziemi zostanie pokryta olbrzymią pajęczyną, która umożliwi ludziom komunikowanie się na 

background image

duże odległości. Zebrani podjęli decyzje, że nadszedł czas ujawnienia publicznie tego, co było sekretną wiedzą 
dla Hopi - dawnych przepowiedni. Jest również możliwe, że na tę decyzję miał wpływ inny czynnik, a 
mianowicie silna dominacja kultury białego człowieka, która przyniosła zagrożenie dla tradycyjnych wartości 
kultury Hopi. Duchowi przywódcy zrozumieli, że nadszedł więc czas, aby przeciwstawić się temu i ochronić 
drogę życia Hopi przed zniszczeniem. Po tym pierwszym spotkaniu odbyły się dalsze religijne zebrania w kivach 
(podziemne pomieszczenie, w którym zbierają się Indianie Hopi celem przeprowadzenia ważnych ceremonii). W 
1948 roku w Shungopovi odbyła się konferencja przywódców wszystkich wiosek i w ciągu czterech dni 
uczestnicy przedyskutowali religijne znaczenie Ziemi dla Hopi, historię i obowiązki poszczególnych klanów jak 
również ich duchowe nauki i przepowiednie. Zostali wybrani ci, których zadaniem miało być opublikowanie 
przepowiedni. W 1949 roku został wysłany pierwszy list do prezydenta Stanów Zjednoczonych, H.S.Trumana. 
List ten przedstawiał najważniejsze elementy przepowiedni i został podpisany przez 3 przywódców wiosek, 19 
religijnych przywódców i kilku tłumaczy. W następnych latach wysłano wiele listów z kraju Hopi do kolejnych 
prezydentów, do Organizacji Narodów Zjednoczonych i do osób indywidualnych. Duchowa tradycję Hopi 
przedstawiano również na konferencjach m.in. "Hopi Hearings" w 1955 roku i "Meeting of Religious People" w 
1956 roku.  
 
Przedstawmy więc główne punkty przepowiedni, opierając się na wersji podanej przez Thomasa Banyacya. Hopi 
wierzą, że ludzkość przeszła przez trzy cykliczne stadia życia od początku swego istnienia. Na zakończenie 
każdego stadium ludzkie życie poddane było oczyszczeniu przez Wielkiego Ducha z powodu korupcji, chciwości i 
odchodzeniu od wartości duchowych zawartych w jego naukach. Ostatnie wielkie zniszczenie trzeciego z kolei 
świata (Kuskurza), poprzedzającego obecny świat, dokonało się w wyniku powodzi. Uratowali się tylko ci, którzy 
byli najwierniejsi tradycyjnej drodze życia. Tym, który poprowadził ich do nowej ziemi był przywódca Klanu 
Łuku, który miał dwóch synów. To właśnie im, jak głosi legenda zostały przekazane święte, kamienne tablice, 
na których mityczny Maasaw zapisał instrukcje dotyczące tradycyjnej drogi duchowej Hopi. Starszy brat 
powędrował w kierunku wschodnim, w kierunku wschodzącego słońca zabierając ze sobą fragment jednej z 
tablic i po osiągnięciu wyznaczonego miejsca miał zawrócić, by odnaleźć swego młodszego brata, który pozostał 
na ziemiach Wielkiego Ducha i zgodnie z instrukcją Maasaw udał się w okolice Oraibi, gdzie obecnie znajdują się 
ziemie i wioski Indian Hopi. Powrót starszego brata nazywanego w języku Hopi Pahana będzie oznaczał 
nadejście Dnia Oczyszczenia (Nutungk Talongvaka), w którym to czasie wszelkie zło zostanie zniszczone i 
nastanie prawdziwa harmonia we wszechświecie. Uważa się, że Pahana zmieni swój kolor skóry na biały, ale 
jego włosy pozostaną czarne. Będzie jedynym, który potrafi odczytać symbole na świętych, kamiennych 
tablicach. Gdy powróci przyłoży brakującą część do jednej z tablic, by pokazać wszystkim, że jest prawdziwym 
Pahaną. Znanych jest wiele przepowiedni odnoszących się do czasu nadejścia starszego brata. Według 
niektórych z nich Pahana powróci wtedy, gdy ludzie zwrócą się ku rzeczom materialnym, a odejdą od 
duchowych nauk; zło wśród białych ludzi będzie tak wielkie, że spowoduje zniszczenie Ziemi i życia Hopi oraz 
innych Indian; drogi na niebie zostaną zapełnione; zostanie wynalezione to, co w języku Hopi jest nazywana 
dynią pełną popiołu, która gdy spadnie na Ziemię spali wszystko i wreszcie wtedy, gdy przywódcy odwrócą się 
od drogi Wielkiego Ducha. Wraz z Pahaną przyjdą dwaj pomocnicy; jeden z nich będzie posiadał symbol lub 
znak swastyki. Drugi pomocnik będzie posiadał znak lub symbol słońca. Według Banyacya podczas ceremonii 
katchin są w użyciu grzechotki z dyni, symbolizujące świat. Namalowane są na nich znaki, symbolizujące tych 
dwóch pomocników: swastyka i słońce. Swastyka jest starym symbolem Hopi, który znajduje się wciąż jeszcze 
nie tylko na wielu ceremonialnych grzechotkach, ale także na przedmiotach rytualnych i wytworach sztuki. 
Ramiona krzyża mogą być skierowane w lewo bądź w prawo. Swastyka jest interpretowana jako symbol 
mitycznych migracji klanów przed ich ostatecznym osiedleniem się na pustynnym terenie obecnego rezerwatu 
Hopi, jak również jako symbol witalności (nazistowskie Niemcy użyły tego symbolu jako swego narodowego 
godła).  
 
Współcześni Hopi wierzą w powrót Pahany - Białego Brata, ale ich opinie różnią się co do tego kim on jest. 
Niektórzy uważają, że jest białym człowiekiem. Inni sądzą, że jest on Wielkim Duchem, który został określony 
jako "biały" ponieważ uosabia czystość i doskonałość. Jeszcze inni twierdzą, że tożsamość prawdziwego Pahany, 
Starszego Białego Brata nie może zostać wyznaczona. Część Hopi widzi w nim jednostkę, część grupę etniczną 
lub naród. Są Hopi, dla których Pahana nie jest żywą osobą, ale mityczną istotą posiadającą nadnaturalną moc. 
Ale nikt nie kwestionuje, że Starszy Biały Brat powróci na końcu tego świata. Na zakończenie oddajmy głos 
Indianom Hopi.  
 
Cytat: 
 
Przepowiednia dostarcza silnego drogowskazu w życiu. Przedstawia określony wzór ewolucji w tym 
świecie, pozwala jednostkom dowiedzieć się czego mogą spodziewać się w przyszłości i w ten sposób 
przygotować się na to, co jest nieuniknione. Dzięki zwróceniu uwagi na przepowiednie i rozpoznaniu 
znaków jej spełniania, ludzie mogą przystosować swoje życia w zgodzie z rytmami wszechświata i 
czyniąc tak mogą przedłużyć egzystencję tego świata... ponieważ nie jest dokładnie przepowiedziane, 
kiedy obecny świat się zakończy, do tego więc czasu ludzie powinni żyć w sposób odpowiedzialny i 
uczynić jak najwięcej, aby przyczynić się do harmonii wszechświata i dobra innych ludzi.  

 

(Qua'Toqti, 3.11.1983, s.5) 

 
 

Źródło: Maria Głowacka Droga Pokoju Indian Hopi i inne tradycje 

background image

Zaprezentowane w Duchu Przebaczenia w ONZ  

Genewa 10-11 października 2011-10-14 

 
 

Przedstawienie nauk Oneheart i ostatniej wiadomości od Starszyzny 

Indian Hopi.  

 
 
Odwiecznym globalnym problemem ludzi jest brak jedności, który ostatecznie zawsze prowadzi do osłabienia i 
śmierci.  
 
Celem do którego samoistnie podąża każde serce jest poczucie spełnienia Jedności, jest to równoznaczne z 
prawdą życia, która nie skupia się ani pochodzeniu, ani też końcu.  
 
Z tego wynika też ważna zasada oparta na Podstawach Kreacji – ZMIANA.  
Zmiana jest jedyną siłą, która się nie zmieni. Zmiana i Bezwarunkowa Miłość są tym samym.  
 
Celem tej prezentacji jest istota rozwiązań, które każdy może samodzielnie stosować w interesie ogółu. Każdy 
fragment wpływa na Całość. Wszystko jest Jednym. Każdy problem lub konflikt wynika TYLKO i jedynie w 
wyniku zapomnienia tej prawdy.  
 
System który SAMI stworzyliśmy i „zysk” który czerpiemy z tego grupowego zapomnienia/ masowego wyparcia/ 
ma swoja nazwę - to KONSUMPCJONIZM . Bazuje na nienaturalnych i sztucznie wytworzonych prawach 
kierujących ludzkość do zapomnienia i wyparcia się życia zgodnego z Prawami Stwórcy.  
 
Slogany pt „CHANGE – Zmiana ” Prezydenta Obamy są dziś rozumiane i stosowane tylko dla SKOŃCZONEGO 
poczucia sprawiedliwości, spokoju i wolności. A bardzo istotne jest, żeby rozumieć je jako wartości Stałe, 
Absolutne i Wieczne w kontekście Nieskończonego Wszechświata.  
Tym samym robiąc tak rozwiążemy dylematy przeszłe i obecne.  
 
Innymi słowy, jest to poddanie się Duchowi Jedności, który jest głęboko zakorzeniony w sercach nas 
wszystkich.  
 
Poniżej jest wprowadzenie do uniwersalnego praktykowania ustanowienia „Nieba na Ziemi” Wewnątrz Siebie.  
 
Powrotu do Jedności nie da sie uniknąć . Należy zadać sobie pytanie , jak wrócimy - czy będzie to droga przez 
mądrość ("3-6-9"), czy przez animalizm ("6-6-6") razem z masową destrukcją powodowaną przez wojny i klęski 
żywiołowe.  
Wybór należy do nas.  
 
Stwórca dał nam wolną wolę (Jego wolę), i musimy ją teraz wykorzystać i wydostać się z tej pułapki. Jak jest w 
środku tak i na zewnątrz. Wolność zaczyna się od Wewnątrz.  
 
Nasz świat zakończył kompletować swój cykl Świadomości. Wymaga to od nas całkowitego zwarcia i współpracy 
całej Ziemskiej ewolucji wznoszonej przez wiele cywilizacji w ramach przygotowania do realizacji PLANU.  
 
Przeżyliśmy chwile prowadzące nas przez różne próby, co dawało nam możliwości zrozumienia że ostatnim 
krokiem jest …zaprzestanie stawianie kroków /ograniczenie chodzenia/.  
 
Proroctwa zniszczenia muszą być jednak brane pod uwagę. Ich wypełnienie jest nieuniknione jeśli nic się 
powszechnie nie zrobi by wzmocnić moc WOLNEJ WOLI w służbie Stworzenia. To właśnie ta MOC – która jest 
WOLĄ STWÓRCY może przepływać przez nas gdy sami siebie uczynimy przedmiotem/wykładnikiem JEGO 
JEDYNEGO PRAWA.  
W ten sposób PLAN aby ziemia stała się PORTALEM POKOJU zostanie wypełniony. Stąd właśnie /z Ziemi/ 
WYZWOLENIE jest REALIZOWANE dla wszystkich.  
Dlatego potrzebujemy dwóch przeciwieństw. Nie możemy zbudować portalu tylko w jedna stronę.  
 
Istnieje podział na dwie strony: Kreację i Antykreację. Oznacza to, że w celu stworzenia Antykreacji musimy 
tworzyć wtórne prawa, które mogą być interpretowane i stosowane dowolnie. Jako takie prawa wtórne mogą 
być używane jako broń, np. do obrony samych wtórnych praw.  
W rezultacie wojny toczą się w celu zabezpieczenia interesów tych , którzy muszą zabezpieczać swoje 
jednostronne i wyłączne interesy, całkowicie sprzeczne i różne od Stwórcy WSZYSTKIEGO. Takie interesy nie 
mogą być nigdy spełnione, ponieważ nie służy to Jedności.  
 
Człowiek w stanie oddzielenia buduje kreację kontrastu, albo inną skrajną iluzję świata. Teraz musimy 
ZJEDNOCZYĆ obie strony, aby wrócić do Rzeczywistości z nowej świadomości Wolności. Wielki test jest na 
wyciągnięcie ręki!  
 

background image

Wymaga to prawdy od Człowieka, aby zdecydował się zatrzymać, powodując że dwie strony staną się JEDNYM. 
Można tego dokonać tylko od Wewnątrz. Jesteśmy Kreacją w ludzkiej postaci, a więc także w pełnej mocy aby 
otworzyć Portal, bo Stwórca i Stworzenie są JEDNYM. Wszystko jest jednym.  
 
Byliśmy w stanie tworzyć kontrasty, ponieważ stwórca dał nam Umysł. Umysł pozwala nam na zniekształcenia i 
odejście od Centralnego Środka, który ostatecznie możemy odnaleźć w naszym SERCU - to w nim wszystkie 
przeciwieństwa spotykają się w JEDNYM.  
 
Naturą układu mózg-umysł jest poszukiwanie dwoistości lub rozważanie zewnętrznych rozgrywek iluzji, w której 
warunki wzrostu świadomości są ustalone poprzez jego patrzenie w LUSTRO. /odbicie: wew - zew /  
Serce działa inaczej, odwrotnie. Stale pragnie ujednolicać, robi to ponieważ widzi prawdziwego Obserwatora 
który posiada pełne spektrum Wizji.  
 
Umysł z ograniczoną percepcją może przejąć kontrole nad SERCEM tylko wtedy, gdy KRWI, która łączy te dwie 
wewnętrzne polaryzacje zabraknie PAMIĘCI dzięki której to właśnie jesteśmy świadomi że wszyscy pochodzą z 
tego samego Źródła.  
My sami, w końcu odkryjemy to w samym sobie, wewnątrz.  
 
Wszelakie obserwowane dziś tworzenie wielu narodowych granic i pod-granic które dzielą ludzkość, są 
rezultatem poszukiwań zewnętrznych. W związku z tym mowa jest przed powołanym ONZ, która ma obowiązek 
pomóc poprowadzić całą ludzkość do prawdy świata i Zasad Powszechnej Jedności.  
 
To świat korelujący z biblijnym nakazem : „ Przyjdź królestwo Twoje”.  
 
Zakłócenia i dystorsje w naszej KRWI jako część planu „Anty-Kreacji” pojawiły się już w czasach działania 
niesławnej Inkwizycji. Jej zadaniem było przemienienie kontroli wewnętrznej każdej indywidualności poprzez 
kontrolę zewnętrzną.  
Dlatego też kobieta stała się jej głównym celem, bo jest tą która naturalną koleją rzeczy przygotowuje POKARM 
- posiłki . Po spożyciu pokarm poprzez krew może zamanifestować się w jej łonie. Następnie po urodzeniu 
pozwala nam się działać, czuć, mieć emocje, myśli, spostrzeżenia, dokonywać wyboru i wreszcie utożsamiać, 
identyfikować się z Bogiem, / poprzez Boga/ dającego prawo do istnienia.  
 
Przed Inkwizycją to właśnie KUCHNIA była prawdziwym centrum rządu! Był to pierwszy szpital, kościół, 
laboratorium, szkoła i centrum gospodarcze. Każdy dom miał swój własny bank, w którym były przechowywane 
ziarna zbóż, zbóż które są uniwersalnym pieniądzem, to dzięki nim możemy się naturalnie i swobodnie rozwijać 
i posiadać PAMIĘĆ dzięki której jesteśmy świadomi wartości naszej prawdziwej JAŹNI.  
 
Jak możemy wyrażać się dzisiaj? Czy zgodnie z przepisami prawa które przeciwstawia się Prawu JEDYNEGO jest 
to możliwe? Kto lub co kontroluje naszą żywność dzięki której utrzymujemy relacje ze Stwórcą? Kto lub co stało 
się bogiem który kontroluje nasz bank, koncepcje i percepcje wartości? Dlaczego powstały prawa które są 
niezgodne z odwiecznym prawem dostępu ludzkości do naturalnej żywności /nie manipulowanej genetycznie 
żywności/? Co nie pozwala nam powrócić do samostanowienia o jakości naszej własnej krwi?  
Dlaczego delegalizuje się indywidualne podejścia do leczenia raka lub innych chorób, dzięki czemu 
establishment może oferować ludzkości swoje szkodliwe leki i związane z nimi metody masowego niszczenia 
zdrowia kosztem naszego życia?  
 
 
 
 
 
 
 
Musimy zdać sobie sprawę, że sztuczne byty nie mogą utrzymać się oddzielnie od Stworzenia.  
Zachowują się one w sposób pasożytniczy. Siła Stwórcy jest kierowana do człowieka, który daje i wyraża swoje 
chęci i intencje.  
Musimy wiedzieć kim jesteśmy i do czego jesteśmy stworzeni.  
 
Dzisiejsze pieniądze (złudne pojęcie wartości, które pozwala konsumentowi na przetrwanie w świecie, będącym 
własnością tych, którzy drukują pieniądze) może mieć wartość tylko wtedy i tak długo, jak długo my ludzie 
dajemy wciągnąć się coraz głębiej w ten świat bez powrotu.  
 

 
 

Prawda jest taka, że nie potrzebujemy pieniędzy, to pieniądze nas potrzebują.