background image

Ipsos też chce żyd, więc usłużnie tłumaczy rozbieżnośd 

z PKW 

opublikowano: 24 listopada 2014, 11:15  

Fot. PAP/Pacewicz  
…ale robi błąd, broniąc wyników PKW, bo jeśli one są prawdziwe, to 
Ipsos jest d… a nie sondażownia… 
Rozbieżnośd między wynikami PKW a opłaconym m.in. z publicznych 

pieniędzy

 sondażem 

Ipsos jest ogromna, w przypadku PiS 5 punktów w dół, w przypadku PSL 7 punktów 

górę

Ipsos bierze jednak te rozbieżnośd na własna klatę. Ot

informacja

 z portalu gazeta.pl: 

Andrzej Olszewski, konsultant Ipsos, przypomina, że sondaż mierzy intencje wyborcze, ale 
stan faktyczny ogłasza PKW. I tak tłumaczy przyczynę rozbieżności: - Jeszcze nigdy nie 
mieliśmy tak wysokiego 

odsetka

 głosów nieważnych. 

Zapewnia, że próba sondażu była reprezentatywna. W komisjach wyborczych Ipsos miał 
87 tys. ankieterów. - Wszędzie tam, gdzie należy: na wsi i w mieście. To była 

Polska

 

pigułce. W wyborach na wójtów, burmistrzów i prezydentów byli ci sami ankieterzy, ta sama 
metoda, ta sama próba i trafiliśmy w punkt, ale w tych wyborach głosów nieważnych było 2 
proc., a w wyborach do sejmików prawie 18 proc. Głosujący po wyjściu z lokalu nie 
mówią nam, że oddali głos nieważny. 
Olszewski zaznacza też, że głosy nieważne rozkładają się nieproporcjonalnie do elektoratu: - 
Najczęściej błędy popełniają osoby, które gorzej radzą sobie w życiu, starsze, słabo 
wykształcone. 

Dane

 Ipsos szczegółowo chce analizowad PiS. Szef klubu parlamentarnego już 

wystąpił do szefa TVP, by przekazał mu raport z wyborczej nocy, w którym PiS prowadził 
wyraźniej. PiS chce też znad 

adresy

 komisji, przed którymi Ipsos miał ankieterów. - Możemy 

pokazad to, co było na antenie, ale kuchni naszych prac na pewno nie zdradzimy, żeby 

poznała

 ją konkurencja… 

background image

A to będzie jeszcze jakaś 

konkurencja

, po takiej wtopie, szanowny Ipsosie? Sądzicie, że 

ktoś was jeszcze do podobnych badao zatrudni? 
Jeśli wyniki podane przez PKW są prawdziwe, to znaczy,że wy jesteście nieudacznikami i po 
prostu badao exit polls przeprowadzid nie umiecie. Błąd w ocenie wyniku PSL, sięgający 7 
punktów 

procentowych

dyskwalifikuje was całkowicie.  

Was ratuje tylko teza, że wasze badania dały prawdziwe wyniki, a całkowicie odmienne 
wyniki PKW świadczą o fałszerstwach. Tylko wtedy zachowacie zaufani

klientów

 waszych 

badao. Chyba, że zależy wam już tylko na zleceniach pochodzących od obecnej 
władzy, ale i tak chyba już więcej was nie zatrudni, raczej was utopi, ratując 

własny

 

wizerunek. Nie idźcie więc tą samobójczą droga. Bo jeśli wyniki PKW są prawdziwe, to wy 
jesteście dupa, a nie sondażownia.  
PS. A skąd pan wie, panie Olszewski, konsultancie Ipsos, że błędy popełniają osoby słabiej 
wykształcone i słabiej radzące sobie w życiu. Przecież błędów żeście nie badali… 
PS. PS. Jeśli to wy się pomyliliście w sondażu, panie Olszewski, to ja wnoszę 
zawiadomienie do prokuratury. Bo robiliście to za pieniądze publiczne, na zlecenie TVP. 
Spieprzona robota nie może pozostad bez odpowiedzialności… 

 

autor: 

Janusz Wojciechowski

  

Poseł do Parlamentu Europejskiego z listy Prawa i Sprawiedliwości.