background image

 

Electronic copy available at: http://ssrn.com/abstract=2346742

 

P i e n i ą d z e   i   W i ę ź

Kochański, PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ...

Nr 3 (56) jesień 2012

17

Wstęp

W Biblii słowo „przedsiębiorczość” nie występuje, co nie 

znaczy, że wśród postaci w niej przedstawionych, a nawet wśród 
autorów ksiąg biblijnych, nie było osób, które moglibyśmy zaliczyć 
do przedsiębiorców. Katoliccy kaznodzieje wskazują na przykład, 

1

że przedsiębiorcą był święty Józef , zaś jego imiennik, Józef  egipski, 
sprzedany przez braci i budujący swoją karierę z dala od domu, miał 

2

wybitne osiągnięcia jako zarządca (menedżer) , zostając praktycznie 
„CEO – Chief  Executive Officer” kraju faraona.

Jak  się  wydaje,  wiek  XX  i  XXI  po  Chrystusie  różnią  się 

znacznie – przynajmniej w niektórych aspektach – od czasów biblij-
nych; powstaje więc pytanie, czy i w jaki sposób dzisiejsza myśl ka-
tolicka oraz nauczanie społeczne Kościoła starają się zastosować 
biblijne prawdy wiary i zasady moralne do wyzwań ekonomicznych 
współczesnego świata.

Nauka społeczna Kościoła to ta część nauczania kościelne-

go, która dotyczy spraw społecznych (współpracy między ludźmi), 
w tym na przykład ekonomii, polityki, kultury, stosunków między-
narodowych. Jest ona skoncentrowana wokół wartości, takich jak 
pokój,  sprawiedliwość,  dobro  wspólne  czy  godność  ludzka. 
W oparciu o wywiedzione z Ewangelii i tradycji prawdy i zasady, 
powstaje współczesne nauczanie społeczne (np. w postaci papies-
kich encyklik) oraz rozważania teologów i filozofów (katolicka myśl 
społeczna), zaś działający w różnych obszarach społecznych kato-
licy starają się wypracowywać zgodne z ich światopoglądem kon-
kretne rozwiązania wdrażające katolickie nauczanie i myśl społecz-
ną (katolicka praktyka społeczna).

Przedsiębiorczość 
a współczesna myśl katolicka

Błażej Kochański

doktorant,

Katedra Analizy 

Ekonomicznej i Finansów, 

Zakład Finansów,

Wydział 

Zarządzania i Ekonomii, 

Politechnika Gdańska

Błażej 
Kochański

1

 J. Gniadek, Święty Józef  jako przedsiębiorca,

 

http://www.prawica.net/29903 (05.07.2012).

2

 S. Zatwardnicki, Józef  „egipski”, Józef  ,,polski”. Lekcje ojca Błaszkie-

wicza

 

http://ekonomia.opoka.org.pl/nauka-kosciola-o-ekonomii/

 

4773.1,Jozef_egipski_quot_Jozef_polski_quot_Lekcje_ojca_

 

Blaszkiewicza.html (28.06.2012).

background image

 

Electronic copy available at: http://ssrn.com/abstract=2346742

 

Ten  artykuł  stanowi  próbę  krótkiego 

scharakteryzowania, w jaki sposób współczesna 
myśl katolicka (rozumiana zarówno jako naucza-
nie kościelne, jak i przemyślenia katolickich teo-
logów, filozofów, moralistów i praktyków) zapat-
ruje się na przedsiębiorców i przedsiębiorczość.

Wiele  zaleceń  społecznych  Kościoła 

w kwestiach gospodarczych kierowanych jest do 
wszystkich osób podejmujących decyzje w przed-
siębiorstwach, bez względu na to, czy są to właści-
ciele  firm,  menedżerowie  dowolnego  szczebla, 
czy też pracownicy niepiastujący formalnie stano-
wisk kierowniczych, ale mający wpływ na działa-
nie przedsiębiorstw. Do wszystkich tych grup od-
noszą się zasady dotyczące zysku, własności czy 
godności ludzkiej. Dlatego też w części pierwszej 
artykułu przedstawione zostaną generalne wska-
zania  katolickiej  nauki  społecznej  dla  „liderów 

3

biznesu” .  W  drugiej  części  podane  zostaną 
przykłady dylematów moralnych, przed którymi 
–  wg  katolickich  filozofów  –  stają  współcześni 
uczestnicy życia gospodarczego. W trzeciej części 
poruszony  będzie  problem  przedsiębiorczości 
jako powołania – tutaj będzie już chodzić przede 
wszystkim o przedsiębiorczość w ścisłym (węż-
szym)  rozumieniu  tego  słowa.  Ostatnia  część 
zmierzy się z pytaniem o wsparcie Kościoła dla 
przedsiębiorczości.

Wskazania dla liderów biznesu

Na postawie stwierdzenia świętego Paw-

ła  („miłość  pieniędzy  jest  źródłem  wszelkiego 

4

zła” )  można  sądzić,  że  nauka  Kościoła  będzie 
stanowczo  nieprzychylna  zyskom  uzyskiwanym 
przez przedsiębiorstwa. Warto jednak zauważyć, 
że tak, jak u świętego Pawła to miłość pieniędzy 
a nie same pieniądze są korzeniem zła, tak samo 

to nie zyski stanowią zagrożenie dla przedsiębior-
cy-chrześcijanina, ale koncentracja wyłącznie na 
zysku i dążenie do niego za wszelką cenę.

Współczesna katolicka nauka społeczna 

ustami papieży afirmuje zysk – jest on uznany za 
pierwszy  wskaźnik  rozwoju  przedsiębiorstwa: 
„gdy  przedsiębiorstwo  wytwarza  zysk,  oznacza 
to,  że  czynniki  produkcyjne  zostały  właściwie 

5

zastosowane” . Przy czym fakt, że zysk nazywany 

6

jest „pierwszym wskaźnikiem”  nie oznacza tutaj 
uznania zysku za ostateczny ani jedyny cel, ale za 
podstawowe  kryterium  efektywności.  Zysk  jest 
więc środkiem do osiągnięcia celów, a nie samym 
celem (podobnie jak jedzenie potrzebne jest do 
życia, ale nie jest jego celem). Podobnie, nie mogą 
być centralnym i jedynym celem przedsiębiorstwa 
inne „techniczne” lub finansowe wskaźniki, takie 
jak maksymalizacja wartości dla akcjonariuszy czy 
zwiększenie udziału w rynku.

Opublikowana w trakcie kryzysu finan-

sowego encyklika Benedykta XVI Caritas in veri-
tate
 zawiera już w sobie podsumowanie podsta-
wowych lekcji kryzysu z punktu widzenia wska-
zówek dla liderów biznesu. Benedykt XVI powta-
rza,  że  zysk  jest  pożyteczny,  jako  warunek  nie-
zbędny  do  osiągnięcia  dobrych  celów  przedsię-
biorstwa.  Dodaje  jednocześnie,  że  pokusą  dla 
przedsiębiorcy jest nie tylko koncentracja na zys-
ku jako jedynym celu, ale również „short-termism”, 
czyli szukanie zysków na krótką metę (sformuło-
wanie „poszukiwanie renty” nie pojawia się w en-
cyklice,  ale  jest  ono  –  jak  się  wydaje  –  blisko-
znaczne) i pomijanie długoterminowych efektów 
własnych działań, a także niezwracanie uwagi na 
efekty zewnętrzne czy brak działań związanych ze 

7

społeczną odpowiedzialnością .

3

 Termin  „lider  biznesu”  jest  używany  w  interesującej  publikacji  Papieskiej  Rady  Justitia  et  Pax 

zatytułowanej:  Powołanie  lidera  biznesu  (Pontifical  Council  for  Justice  and  Peace,  Vocation  of   the 
Business Leader: A Reflection

 

http://www.stthomas.edu/cathstudies/cst/VocationBusinessLead/) (23.06.2012).

4

 1 List św. Pawła do Tymoteusza, 1 Tm 6, 10.

5

 Jan Paweł II, Centesimus annus, pkt 35.

6

 Oficjalne dokumenty kościelne stosują takie sformułowanie, por. np. Kompendium nauki społecznej 

Kościoła, Jedność, Kielce 2005, pkt 340 („Nauka społeczna uznaje słuszność zysku jako pierwszego 
wskaźnika dobrego rozwoju przedsiębiorstwa”).

7

 „Nawet jeżeli założenia etyczne kierujące dzisiaj debatą nad odpowiedzialnością społeczną przed-

siębiorstwa nie wszystkie są do przyjęcia z perspektywy nauki społecznej Kościoła, faktem jest, że 
coraz  bardziej  rozpowszechnia  się  przekonanie,  że  zarządzanie  przedsiębiorstwem  nie  może 
uwzględniać jedynie interesów jego właścicieli, ale musi także dbać o wszystkie inne kategorie pod-
miotów, wnoszących wkład w życie przedsiębiorstwa: pracowników, klientów, dostawców różnych 
składników produkcji i wspólnotę, z którą jest związane”, Benedykt XVI, Caritas in veritate, pkt 40.

IDEE

P i e n i ą d z e   i   W i ę ź

Nr 3 (56) jesień 2012

18

background image

P i e n i ą d z e   i   W i ę ź

Kochański, PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ...

Nr 3 (56) jesień 2012

19

Jeżeli więc maksymalizacja zysku (a także 

zwiększanie udziału w rynku, wzrost shareholders 
value
 itp.) nie jest, albo nie powinna być, głównym 
i  podstawowym  celem  przedsiębiorstwa,  to  co 
w  takim  razie  tym  celem  powinno  być?  Skoro 
wiemy,  że  „biznesem  biznesu  nie  jest  biznes” 

8

(business of  business is not business ), to trzeba stwier-

9

dzić, że sensem biznesu jest człowiek .

Jednym z głównych celów lub motywów, 

którymi  powinien  kierować  się  przedsiębiorca 

10

jest dobro wspólne . W podstawowym i szerokim 
ujęciu dobro wspólne to „suma tych warunków 
życia społecznego, które pozwalają bądź to gru-
pom,  bądź  poszczególnym  jego  członkom  peł-

11

niej i szybciej osiągnąć ich własną doskonałość” . 
Reguła wspólnego dobra oznacza między innymi, 
że  produkowane  dobra  powinny  być  naprawdę 
dobre,  a  dostarczane  usługi  naprawdę  służyły 
klientom.

Przedsiębiorca  czy  lider  biznesu  powi-

nien oferować konsumentom i klientom „wyłącz-
nie użyteczne dobra i usługi, nie może zaś – ko-
rzystając z braku doświadczenia czy słabości kon-
sumenta – działać przeciwko niemu powodując, 
że będzie wydawał pieniądze na rzeczy, które nie 

12

tylko są nieprzydatne, ale nawet szkodliwe” .

Skupienie się na dobru wspólnym można 

też  interpretować  w  kategoriach  roli  przedsię-
biorcy, jako pracodawcy. O ile – jak się wydaje – 
skupienie się na potrzebach klienta jest akcepto-
wane  przez  współczesnych  liderów  biznesu, 
o tyle wezwanie do dbałości o potrzeby pracowni-

ków  nie  zawsze  spotyka  się  ze  zrozumieniem. 
Jako negatywny przykład jest w tym kontekście 
wymieniany  Jack  Welch,  były  lider  amerykań-
skiego  giganta  –  grupy  GE.  Według  Philipa 
Thompsona, Jack Welch, choć katolik, w kwes-
tiach  kształtowania  stosunków  pracowniczych 
w swojej firmie nie zasłużył na pochwałę z punk-

13

tu  widzenia  katolickiego .  Badacze  wskazują 
również pozytywne przykłady. Jednym z najpo-
pularniejszych  i  największych  przedsiębiorstw 
stawianych  za  przykład  wdrożenia  w  praktyce 
zasad katolickiej nauki społecznej jest hiszpańska 
(baskijska)  spółdzielnia  pracownicza  Mondra-

14

gón,  zatrudniająca  85  tysięcy  osób .  Dość  wy-
razistym  przykładem  wdrożenia  w  życie  zasad 
dobra  wspólnego,  solidarności,  budowania 
wspólnoty,  jest  regulacja  płac  w  tym  przedsię-
biorstwie. Stosunek płac pomiędzy najwyżej zara-
biającym kierownikiem a najniżej opłacanym ro-
botnikiem  jest  regulowany  przez  ogół  pracow-
ników,  będących  jednocześnie  członkami  spół-
dzielni i wynosi dla różnych spółdzielni wchodzą-
cych w skład korporacji pomiędzy 9:1 a 3:1. Wy-
raźnie kontrastuje to z przykładami spółek ame-
rykańskich,  gdzie  wynagrodzenia  prezesów  sta-
nowią nawet 400-krotność przeciętnego wynag-

15

rodzenia pracownika . Powoduje to, co prawda, 
że wynagrodzenia kierownicze są 30% niższe niż 
w innych przedsiębiorstwach, zaś wynagrodzenia 
pracowników  szeregowych  o  13%  wyższe  niż 
rynkowe,  lecz  –  jak  się  okazuje  –  spotyka  się 
z  akceptacją  pracowników  pełniących  funkcje 

8

 Alfred P. Sloan, twórca i prezes General Motors, twierdził, że „biznesem biznesu jest biznes”, cytat 

[za:] L. Sandelands, The business of  business is the human person: Lessons from the Catholic social tradition
„Journal of  Business Ethics” 2009, nr 85 (1), s. 93–101.

9

Ibidem.

10

 „Działalność ekonomiczna nie może rozwiązać wszystkich problemów społecznych przez zwykłe 

rozszerzenie logiki rynkowej. Jej celem jest osiąganie dobra wspólnego”, Benedykt XVI, Caritas in 
veritate
, pkt 36.

11

Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes”, cytat [za:] Kompendium nauki 

społecznej Kościołaop. cit., pkt 164.

12

 Oswald von Nell-Breuning w ten sposób komentował encyklikę Quadragesimo anno Piusa Xl, cytat 

[za:] M. J. Naughton, J. R. Cornwall, The virtue of  courage in entrepreneurship: Engaging the Catholic social 
tradition and the life-cycle of  the business
, „Business Ethics Quarterly” 2006, nr 16 (1), s. 69–93.

13

 P. M. Thompson, The stunted vocation: An analysis of  Jack Welch's vision of  business leadership, „Review of  

Business” 2004, nr 25 (1), s. 45–55.

14

 R. Wolff, Yes, there is an alternative to capitalism: Mondragon shows the way,

 

http://www.guardian.co.uk/commentisfree/2012/jun/24/alternative-capitalism-mondragon.

15

 A. R. Hunt, Letter From Washington: As U.S. rich-poor gap grows, so does public outcry,

 

http://www.nytimes.com/2007/02/18/world/americas/18iht-letter.4637416.html?_r=1

 

(28.06.2012).

background image

IDEE

P i e n i ą d z e   i   W i ę ź

Nr 3 (56) jesień 2012

20

kierownicze,  którzy  wysoko  cenią  sobie  pracę 
w przedsiębiorstwie dbającym o sprawiedliwość 

16

ekonomiczną .

Dobro  wspólne  i  dbałość  o  godność 

ludzką,  jako  cele  stawiane  przez  uczestnikami 
gospodarki sprawiają, że w ocenie przedsiębior-
czości odgrywają rolę takie przymioty jako budo-
wanie wspólnoty czy solidarność. Z tych źródeł 
wypływają  również  takie  elementy  nauczania 
społecznego,  jak  powszechne  przeznaczenie 
dóbr  (koncepcja  hipoteki  społecznej,  jako  sto-
sunku  do  własności)  czy  „opcja  na  rzecz  ubo-
gich”.

Ale zysk, dobro wspólne, dobro klientów 

i pracowników nie są jedynymi kryteriami, które 
trzeba  uwzględnić  przy  podejmowaniu  decyzji. 
Katoliccy filozofowie wskazują na jeszcze jeden, 
niemniej  ważny  aspekt  takich  decyzji  –  aspekt 
subiektywny.  Podejmując  decyzje  i  wykonując 
pracę, przedsiębiorca, menedżer, a nawet szere-
gowy  pracownik,  nie  tylko  wpływają  na  świat 
zewnętrzny,  ale  także  zmieniają  samych  siebie. 
Stąd  też  celem  przedsiębiorcy  i  lidera  biznesu 
powinien być również własny, całościowy rozwój 
– techniczny, intelektualny, duchowy i społeczny. 
Do tego aspektu celów liderów biznesu nawiąże 
część trzecia niniejszego artykułu.

Wybory moralne

Przed katolickim przedsiębiorcą i mene-

dżerem stoi wiele wyzwań i potencjalnie trudnych 
wyborów moralnych. Niektóre z tych wyborów 
są proste. Takim oczywistym wyborem moralnym 
jest konieczność omijania przez przedsiębiorców 
tych  branż  i  produktów,  które  w  sposób  jawny, 
dotkliwy  i  całościowy  są  szkodliwe  społecznie: 
„Obecnie  od  niektórych,  wyraźnie  nielegalnych 
dziedzin  życia  gospodarczego,  jak  produkcja 
narkotyków i handel nimi, czy tzw. pranie brud-
nych pieniędzy, chrześcijanie rzeczywiście powin-

17

ni  trzymać  się  z  daleka” .  Innym  oczywistym 
przykładem dziedziny moralnie niedopuszczalnej 
jest pornografia. Cornwall i Naughton w artykule 

napisanym w okresie pękania bańki dot-comów 
zwracają  uwagę,  że  biznes  pornograficzny  jest 
praktycznie  jedynym  biznesem  internetowym, 
który w okresie zawirowań konsekwentnie przy-
nosił  zyski  swoim  właścicielom.  Autorzy  zau-
ważają,  że  z  punktu  widzenia  podręcznikowych 
kryteriów sukcesu (rozpoznanie rynkowej okazji, 
uzyskanie istotnej marży, „zaspokajanie potrzeb 
klientów”), biznes pornograficzny mógłby zostać 
uznany za pełnoprawny biznes, skutecznie wdra-
żający  techniczne  wskazówki  specjalistów  od 
zarządzania  –  jednak  nieporządek  moralny  bę-
dący  skutkiem  działalności  tej  branży  świadczy 
o  tym,  że  przedsiębiorcy  powinni  bez  wahania 
omijać ten obszar.

Innym dylematem, który może zaprzątać 

głowy przedsiębiorców, jest kwestia uczciwości. 
Jak się jednak wydaje, w większości przypadków 
uczciwość, nawet jeśli na krótką metę wydaje się 
kosztowna,  na  dłuższą  metę  popłaca,  niewielu 
więc teoretyków (katolickich czy niekatolickich) 
odrzuca  konieczność  uczciwości  w  biznesie. 
Nawet krytykowany przez katolickich filozofów 
Jack  Welch  wielokrotnie  podkreślał  rolę  uczci-
wości, choć wytyka się mu, że osobiście nie stoso-

18

wał się do promowanych zasad .

Nieco trudniejsza jest kwestia zewnętrz-

nych kosztów społecznych (na przykład, choć nie 
tylko, zatrucia środowiska), którym – ze względu 
na  opóźnione  rozpoznanie  lub  brak  odpowied-
nich  środków  –  nie  w  pełni  zapobiega  polityka 

19

regulacyjna państwa . Inne dylematy, które powi-
nien  rozważyć  przedsiębiorstwa-chrześcijanin 
dotyczą  subiektywnego  aspektu  przedsiębior-
czości: na przykład na ile można poświęcić relacje 
rodzinne poświęcając się firmie?

Nie wszystkie jednak wybory są proste. 

Trudności  dla  badaczy  zajmujących  się  moral-
nością, jak i praktyków, sprawia na przykład pró-
ba  odpowiedzi  na  pytanie,  czy  przedsiębiorca-
-chrześcijanin powinien angażować się w branże, 
które niekoniecznie są całkowicie złe. „Ich obec-
ność w innych sferach, zwłaszcza nastawionych 

16

 D. Herrera, Mondragón: A for-profit organization that embodies Catholic social thought, „Review of  Busi-

ness” 2004, nr 25 (1), s. 56–68.

17

 A. Dylus, Chrześcijanin na Areopagu gospodarki, „Znak” 1998, nr 2 (513). Produkcję narkotyków jako 

jaskrawy przykład działalności szkodliwej przytacza również Jan Paweł II w encyklice Centessimus 
Annus
, pkt 36.

18

 P. M. Thompson, The stunted vocation: An analysis of  Jack Welch's vision of  business leadership, op. cit.

19

 „Ekonomiczna  teoria  tzw.  "kosztów  społecznych"  próbuje  nadrabiać  to  przeoczenie  klasyków,  ale  droga  do 

realizacji w pełni adekwatnej kalkulacji kosztów jest jeszcze daleka.” (A. Dylus, Chrześcijanin na Areopagu 
gospodarki, op. cit.)

background image

P i e n i ą d z e   i   W i ę ź

Kochański, PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ...

Nr 3 (56) jesień 2012

21

na  zaspokajanie  tzw.  sztucznych  potrzeb,  budzi 
niekiedy pewne zastrzeżenia moralne. Dotyczy to 
na przykład rynku używek: alkoholowego, tyto-

20

niowego” .

Jeszcze  inne  spostrzeżenia  ma  Dariusz 

Karłowicz – filozof  będący jednocześnie przed-
siębiorcą,  działaczem  społecznym  oraz  człon-
kiem  zarządu  firmy  finansowej:  „Gdzie  kończy 
się rynek, a zaczyna ideologia w życiu chrześcija-
nina, który pracuje jako inżynier w fabryce wyro-
bów gumowych, która zaczęła uboczną produk-
cję  prezerwatyw;  gdzie  granicę  tę  znajdzie  dru-
karz, którego firma podpisała kontrakt na druk 
pism Jerzego Urbana; jak dokona tego podziału 
handlowiec zatrudniony w firmie farmaceutycz-
nej, która wchodzi na rynek środków wczesnopo-
ronnych;  dziennikarz  gazety,  która  reklamuje 
domy publiczne; pracownik agencji reklamowej, 
który  otrzymuje  zamówienie  na  wykreowanie 
potrzeby szkodliwego produktu; ktoś zatrudnio-
ny w firmie, której reklama szydzi sobie z symboli 
chrześcijańskich; kierownik supermarketu, który 
zaczyna  działać  w  niedziele?  W  każdym  z  tych 
wypadków logika rynku stoi w wyraźnym konflik-
cie z logiką wiary.” Dariusz Karłowicz, zauważa, 
że w tych kwestiach praktykom dość często bra-

21

kuje wskazówek od Kościoła i teologów .

Na  podobny  problem  zwraca  uwagę 

Aniela  Dylus,  pisząc,  że  „(…)  problemem  (…) 
jest obecność w tych gałęziach lub jednostkach 
gospodarki  (…),  których  struktury  (…)  uległy 
wynaturzeniu.  Jeśli  wierzyć  (…)  spowiednikom 
(…) „istnieją ludzie gotowi wycofać się z intere-
sów  (…)  jeżeli  ich  aktualne  zaangażowanie  jest 
nie do pogodzenia z dużą liczbą oszustw, łapów-
karstwem czy systemem mafijnych powiązań po-
między  podmiotami  gospodarczymi”.  (…) 
Moralny  wybór  „wycofania  się  z  interesów” 
w konkretnej, trudnej sytuacji budzi głęboki sza-
cunek (…), warto jednak dodać, że jest on pewną 
ostatecznością. (…) Tę dramatyczną decyzję po-
winny więc poprzedzić próby zmiany „grzecho-
gennych” układów. Zbyt często traktujemy je jako 
„dane”, na które nie mamy żadnego wpływu. (…) 
Podejmując  niełatwą  walkę,  trzeba  jednak  dok-
ładnie obliczyć własne siły (…), opracować mąd-
rą  strategię  (…),  zdobyć  sojuszników.  Samotna 

ofensywa  (…)  rzadko  kończy  się  sukcesem, 
a  dodatkowo  grożą  niepotrzebną  utratą  sił  czy 
wręcz załamaniem się szlachetnego „sprawiedli-
wego (…). Podejmując ten wysiłek (…) przygo-
towujemy grunt, aby inni nie zostali wystawieni na 
podobne pokusy. Ułatwiamy im służbę bliźniemu 
na polu gospodarczym. Ponadto małoduszne wy-

22

cofanie się oznacza oddanie tego pola innym” .

Jak widać, generalne wskazówki katolic-

kiej myśli społecznej nie zawsze są i mogą być, 
w  prosty  sposób  przełożone  na  szczegółowe 
wskazówki dla decydentów, liderów biznesu i pra-
cowników w poszczególnych kwestiach. Stąd też 
wracamy jeszcze raz do pojedynczej osoby, istoty 
jej decyzji i jej szczególnej roli.

Przedsiębiorczość jako powołanie

Przedsiębiorczość w myśli katolickiej by-

wa uznawana za powołanie. Zapewne rzadziej niż 
powołanie  do  stanu  duchownego,  małżeństwa, 
działalności  charytatywnej,  zawodu  nauczyciela 
czy lekarza, jednak w pismach myślicieli katolic-
kich  nie  brak  argumentów  za  tym,  że  również 
przedsiębiorcza  działalność  gospodarcza  jest 
powołaniem pochodzącym od Boga.

Czym  różni  się  przedsiębiorca/mene-

dżer chrześcijanin od przedsiębiorcy/menedżera 
niechrześcijanina? Antonio Argandoña twierdzi, 

23

że niemal niczym  – obaj mają podobne cele, sto-
sują  podobne  kryteria  sukcesu.  Według  Argan-
doñi w dużej mierze również istnienie i przyjmo-
wanie zasad moralnych nie odróżnia katolika od 
niekatolika.  Jednak  przedsiębiorca-chrześcijanin 
wierzy,  że  Bóg  ma  dla  niego  plan.  Ma  to  kilka 
konkretnych skutków. Jednym z nich jest fakt, że 
działania,  które  podejmuje  przedsiębiorca-
-chrześcijanin  mogą  być  odważniejsze.  Wiara 
sprawia,  że  niektóre  rzeczy,  które  wydają  się 
niemożliwe  dla  niechrześcijanina,  są  dla  chrześ-
cijanina  możliwe.  Nawet  więc  w  konkretnych 
sprawach  i  przy  analogicznych  zapatrywaniach 
moralnych,  chrześcijanin  może  podjąć  większe 
ryzyko, o ile ma za motywację dobry cel. Dodat-
kowo,  chrześcijanin  rozumie,  że  doświadczenie 
niesprawiedliwości,  głodu,  prześladowania  czy 
upokorzenia nie jest przeciwne prawdziwej samo-
realizacji i szczęściu.

20

 A. Dylus, Chrześcijanin na Areopagu gospodarki, op. cit.

21

 D. Karłowicz, Koniec snu Konstantyna: szkice z życia codziennego idei, Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków 

2004, s. 73.

22

 A. Dylus, Chrześcijanin na Areopagu gospodarki, op. cit.

23

 A. Argandoña, What is different in a Christian manager?, IESE Business School, 2012.

background image

IDEE

P i e n i ą d z e   i   W i ę ź

Nr 3 (56) jesień 2012

22

Innym,  powiązanym  skutkiem  uznania 

działalności  przedsiębiorczej  za  powołanie  jest 
fakt, że  przedsiębiorca-chrześcijanin  wie,  że  nie 
może  używać  w  dążeniu  do  sukcesu  niemoral-
nych  środków  –  warto  zauważyć,  że  zdaniem 
A. Argandoñi jest to zdecydowanie jego przewa-

24

ga, a nie ograniczenie .

Jak  już  zostało  powiedziane,  obok  celu 

społecznego, jakim jest wspólne dobro, działal-
ność gospodarcza poszczególnych osób ma rów-
nież cel subiektywny – całościowy rozwój przed-
siębiorcy. Myśl katolicka zwraca w tym kontekście 
uwagę na cnoty, które wyrabia w sobie przedsię-
biorca. Co prawda, z punktu widzenia katolickiej 
myśli  społecznej,  tak  zwane  instrumentalne 
cnoty/nawyki  przedsiębiorców  (pomysłowość, 
umiejętna  ocena  ryzyka,  wytrwałość,  samodys-
cyplina  itd.)  nie  są  cnotami,  jeżeli  są  stosowane 
w złych celach, w sprzeczności z ludzką godnoś-

25

cią  czy  wspólnym  dobrem ,  jednak  działalność 
gospodarcza pozwala wyrobić w sobie prawdziwe 
cnoty.

Jedną z nich jest cnota odwagi. Cornwall 

i  Naughton  zwracają  uwagę  na  fakt,  że  cnotę 
odwagi  (męstwa)  należy  dobrze  rozumieć.  Nie 
chodzi w niej o podejmowanie ryzyka wyłącznie 
w celu osiągnięcia większych zysków (ewentual-
nie prestiżu, władzy itd.), nie chodzi również o to, 
że cnotą jest sama wytrwałość w przeciwstawia-
niu się lękowi, trudnościom i bólowi. Chodzi, – 
jak  twierdzą  autorzy  powołując  się  na  Sumę  św. 
Tomasza  z  Akwinu  –  o  podejmowanie  ryzyka 
w sprawach wielkich oraz o wytrwałość w dążeniu 
do dobrych celów. Jest to więc cnota oparta na 
innych cnotach, które pomagają rozróżnić dobre 

26

cele: miłości i roztropności .

Katolicki  teolog  Michael  Novak,  rów-

nież uważający działalność gospodarczą za powo-
łanie, zwraca uwagę na trzy główne cnoty, przez 
które  przedsiębiorca  zbliża  się  do  Boga.  Są  to: 
kreatywność  (poprzez  współuczestnictwo 
w  dziele  stworzenia,  człowiek  staje  się  narzę-
dziem  Boga),  budowanie  wspólnoty  (poprzez 
działanie dla innych człowiek staje się obrazem 

Boga) oraz realizm praktyczny (realizm objawia-
jący się w dokładnej analizie możliwości powo-
duje, że człowiek uświadamia sobie, jak wiele rze-
czy nie zależy od niego, a tym samym powoduje 

27

konieczność większego zaufania Opatrzności) .

Czy  Kościół  powinien  (bardziej)  promować 
przedsiębiorczość?

Jak się wydaje, Kościół przez swoje nau-

czanie jest raczej przychylny przedsiębiorczości. 
Można tutaj zwrócić uwagę na przykład na fakt, 
że mówiąc o gospodarce rynkowej Jan Paweł II 
wolał użyć słowa „ekonomia przedsiębiorczości” 
niż  „kapitalizm”,  ponieważ  to  drugie  pojęcie 
mogłoby być rozumiane niewłaściwie i opisywać 

28

system, który powinien zostać odrzucony . Moż-
na wysnuć z tego wniosek, że słowo „przedsię-
biorczość”  nie  ma  negatywnych  konotacji,  a  co 
więcej Kościół w nauczaniu społecznym wspiera 
taki  rodzaj  systemu  ekonomiczno-politycznego, 
który by promował przedsiębiorczość.

Ponadto, myśliciele katoliccy są przeko-

nani, że przedsiębiorstwa prywatne (indywidual-
ne,  rodzinne)  w  bardziej  realistyczny  sposób 
umożliwiają  swoim  właścicielom  oraz  interesa-
riuszom  traktowanie  pracy  jak  powołania  niż 
firmy giełdowe. Nie chodzi o to, że ich zdaniem 
firmy giełdowe to „czarne dziury” z punktu wi-
dzenia  moralności,  ale  o  to,  że  w  przypadku 
przedsiębiorczości  indywidualnej  czy  rodzinnej 
dążenie  do  dobra  wspólnego  i  wspólnotowości 

29

pracy  napotyka  na  znacznie  mniej  przeszkód . 
Niewielkie przedsiębiorstwa są mniej zagrożone 
„odczłowieczeniem” biznesu, a także na przyk-
ład short-termismem, niż duże korporacje.

Czy w takim razie Kościół nie jest przy-

padkiem  zbyt  mało  aktywny  w  zachęcaniu  do 
przedsiębiorczości? Czy to nie błąd, że w Kate-
chizmie  Kościoła  Katolickiego  brakuje  jedno-
znacznej  pochwały  zdrowego  wolnego  rynku, 
a słowo „przedsiębiorczość” w ogóle w nim nie 
występuje?  Na  podobne  pytanie  odpowiada 
Dariusz  Karłowicz,  pisząc:  „Wielu  liberalnych 
kaznodziejów  uznało,  że  ich  zadaniem  jest 

24

Ibidem.

25

 J. R. Cornwall, M. J. Naughton, Who is the good entrepreneur? An exploration within the Catholic social 

tradition, „Journal of  Business Ethics” 2003, nr 44 (1), s. 61–75.

26

 M. J. Naughton, J. R. Cornwall, The virtue of  courage in entrepreneurship: Engaging the Catholic social tradition 

and the life-cycle of  the business, „Business Ethics Quarterly” 2006, nr 16 (1), s. 69–93.

27

 cyt. [za:] L. Sandelands, The business of  business is the human person, op. cit.

28

 Jan Paweł II, Centessimus Annus, pkt. 42.

29

 M. J. Naughton, J. R. Cornwall, The virtue of  courage in entrepreneurship, op. cit.

background image

P i e n i ą d z e   i   W i ę ź

Kochański, PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ...

Nr 3 (56) jesień 2012

23

zachęcanie do sukcesu. Tymczasem z sukcesem 
jest podobnie jak z seksem – nie trzeba do niego 
namawiać. (…) Warto czasem przypomnieć, fakt, 
iż przedsiębiorczość nie jest cechą, którą Kościół 
potępia, nie dowodzi, że wśród różnych ludzkich 
zdolności,  to  akurat  przedsiębiorczość  znajduje 
się  na  szczycie  wszystkich  przymiotów  ducho-

30

wych” .

Bibliografia:
1. 

A. Argandoña, What is different in a Christian 
manager?
, IESE Business School, 2012.

2. 

Benedykt XVI, Caritas in veritate, 2009,

 

http://www.vatican.va/holy_father/

 

benedict_xvi/encyclicals/documents/

 

hf_ben-xvi_enc_20090629_caritas-in-

 

veritate_pl.html (23.06.2012).

3. 

G. L Chamberlain, The evolution of  business as 
a christian calling
, „Review of  Business” 2004, 
nr 25(1).

4. 

J. R. Cornwall, M. J. Naughton, Who is the good 
entrepreneur? An exploration within the Catholic 
social tradition
, „Journal of  Business Ethics” 
2003, nr 44 (1).

5. 

A. Dylus, Chrześcijanin na Areopagu gospodarki
„Znak” 1998, nr 2 (513).

6. 

J. Gniadek, Święty Józef  jako przedsiębiorca,

 

http://www.prawica.net/29903

 

(05.07.2012).

7. 

D.  Herrera,  Mondragón:  A  for-profit  organiza-
tion  that  embodies  Catholic  social  thought
,  „Re-
view of  Business” 2004, nr 25 (1).

8. 

A. R. Hunt, Letter From Washington: As U.S. 
rich-poor gap grows, so does public outcry
,

 

http://www.nytimes.com/2007/02/18/

 

world/americas/18iht-letter.4637416.

 

html?_r=1 (28.06.2012).

9. 

Jan Paweł II, Laborem exercens, 1981,

 

http://www.vatican.va/edocs/POL0021/

 

_INDEX.HTM (28.06.2012).

10.  Jan Paweł II, Sollicitudo rei socialis, 1987,
 

http://www.vatican.va/edocs/POL0018/

 

_INDEX.HTM (28.06.2012).

11.  Jan Paweł II, Centesimus annus, 1991,
 

http://www.vatican.va/edocs/POL0016/

 

_INDEX.HTM (28.06.2012).

12.  D.  Karłowicz,  Koniec  snu  Konstantyna:  szkice 

z  życia  codziennego  idei,  Ośrodek  Myśli  Poli-
tycznej, Kraków 2004.

13.  M. J. Naughton, J. R. Cornwall, The virtue of  

courage in entrepreneurship: Engaging the Catholic 
social  tradition  and  the  life-cycle  of   the  business

„Business Ethics Quarterly” 2006, nr 16 (1).

14.  Papieska  Rada  Iustitia  et  Pax,  Kompendium 

nauki  społecznej  Kościoła,  Jedność,  Kielce 
2005.

15.  Pontifical Council for Justice and Peace, Vo-

cation of  the Business Leader: A Reflection,

 

http://www.stthomas.edu/cathstudies/

 

cst/VocationBusinessLead/ (23.06.2012).

16.  L. Sandelands, The business of  business is the hu-

man person: Lessons from the Catholic social tra-
dition
,  „Journal  of   Business  Ethics”  2009, 
nr 85(1).

17.  A. Sison, J. Fontrodona, The common good of  

business: Addressing a challenge posed by „Caritas 
in  veritate”
,  „Journal  of   Business  Ethics” 
2011, nr 100 (Supplement 1).

18.  P. M. Thompson, The stunted vocation: An ana-

lysis of  Jack Welch's vision of  business leadership
„Review of  Business” 2004, nr 25 (1).

19.  L.  van  Wensveen  Siker,  Christ  and  business: 

A typology for Christian business ethics, „Journal 
of  Business Ethics” 1989, nr 8 (11).

20.  J. Wishloff, Catholic social thought and business 

ethics: The application of  10 principles, „Review 
of  Business” 2004, nr 25 (1).

21.  R. Wolff, Yes, there is an alternative to capitalism: 

Mondragon  shows  the  way,  „The  Guardian” 
2012,

 

http://www.guardian.co.uk/

 

commentisfree/2012/jun/24/

 

alternative-capitalism-mondragon

 

(28.06.2012).

22.  S.  Zatwardnicki,  Józef   ,,egipski„,  Józef   ,,pols-

ki”. Lekcje ojca Błaszkiewicza,

 

http://ekonomia.opoka.org.pl/

 

nauka-kosciola-o-ekonomii/4773.1,

 

Jozef_egipski_quot_Jozef_polski_quot_

 

Lekcje_ojca_Blaszkiewicza.html

 

(28.06.2012).

30

 D. Karłowicz, Koniec snu Konstantyna, op. cit., s. 72.