background image

W dobie gwałtownego rozwoju instrumen-
talnych technik analityki laboratoryjnej 
często zapominamy o tym, od czego każdy 
z nas zaczynał przygodę w laboratorium. 
Kilkadziesiąt lat temu wykrywalność oraz 
oznaczalność zanieczyszczeń chemicznych 
w próbach środowiskowych były na pozio-
mie mg/dm

3

. Obecne techniki pozwalają 

oznaczać substancje chemiczne na poziomie 
ng/dm

3

, a czasem nawet pg/dm

3

. W wielu 

współczesnych laboratoriach analitycznych, 
posiadających nowoczesną aparaturę po-
miarową, klasyczna analiza ilościowa coraz 
częściej odchodzi do lamusa. 

Niezaprzeczalną zaletą współczesnej 

analityki instrumentalnej jest możliwość 
oznaczenia wielu składników próbek śro-
dowiskowych przy bardzo niskich ich stęże-
niach. Za pomocą chromatografii jonowej 
(IC) oznaczymy szereg kationów i anionów. 
Przy pomocy atomowej spektrometrii 
absorpcyjnej (AAS) oznaczymy zawartość 
metali ciężkich na poziomie niedostępnym 
dla metod klasycznych. Jeszcze lepsze efekty 
daje spektrometria mas z jonizacją w pla-
zmie indukcyjnie sprzężonej (ICP-MS), gdyż 
pozwala oznaczyć zawartość kilkudziesięciu 
pierwiastków przy użyciu minimalnych 
objętości próbek i na poziomie znacznie 
przewyższającym możliwości atomowej 
spektrometrii absorpcyjnej. 

Klasyczna analiza ilościowa

w laboratorium XXI wieku 

Streszczenie
W nowoczesnych laboratoriach analitycznych powszechnie stosuje 
się instrumentalne metodyki analizy środowiskowej. Obserwowana 
jest tendencja do obniżania poziomów oznaczalności składni-
ków próbek środowiskowych. Niemniej jednak nadal poczesne 
miejsce pośród bardzo wyrafinowanej aparatury pomiarowo-ba-
dawczej zajmuje sprzęt rodem z początków analityki chemicznej. 
W artykule omówiono przykłady zastosowań klasycznej analizy 
ilościowej w laboratorium XXI wieku oraz sytuacje, w których ana-
lityka instrumentalna nie jest w stanie poradzić sobie z próbkami 
środowiskowymi. 

Summary
In present-day analytical laboratories instrumental methods of 
environmental analysis are used more frequently. A tendency to 
reduce determination levels of environmental samples elements 
is observed. But still an important place among sophisticated 
scientific equipment takes up the equipment which is known since 
the beginning of chemical analysis. This article discusses some 
examples of using classic quantitative analysis in the modern 
21

st

 century laboratory and some situations when instrumental 

analysis is not able to carry out indications in environmental 
samples.

Słowa kluczowe
klasyczna analiza ilościowa, analiza miareczkowa, analiza wagowa

Key words
classic quantitative analysis, titration analysis, gravimetric analysis

Biorąc pod uwagę stały rozwój gospo-

darczy, a co za tym idzie generowanie 
i wprowadzanie do środowiska tysięcy no-
wych związków chemicznych, w większości 
bardzo niekorzystnie oddziałujących na 
naturalne ekosystemy i organizmy żywe, 
możliwości oznaczenia tych zanieczyszczeń 
na niskich poziomach stężeń są bardzo 
istotne. Czy jednak w przypadku wszystkich 
składników i zanieczyszczeń wody oraz ście-
ków taka analiza instrumentalna jest zawsze 
niezbędna? Czy przy obecnej tendencji do 
schodzenia z poziomami wykrywalności 
i oznaczalności do tak niewyobrażalnie 
niskich poziomów ta droga, którą podąża 
laboratorium XXI wieku, jest jedynie słusz-
ną? Czy klasyczna analiza ilościowa, na 
której wyrosły pokolenia analityków, ma 
jeszcze rację bytu?

Klasyczna analiza ilościowa to metody 

chemiczne, a więc reakcje wytrącania osa-
dów, zobojętniania, utleniania i redukcji 
oraz kompleksowania. Analiza klasyczna 
dzieli się na metody miareczkowe i wago-
we. Metody miareczkowe opierają się na 
dodawaniu do próbki – w obecności od-
powiednio dobranego wskaźnika – odczyn-
nika miareczkującego o ściśle określonym 
stężeniu, którego celem jest przereagowanie 
z oznaczanym składnikiem. Wskaźnik 
natomiast ma nam pomóc w zaobserwo-

waniu, kiedy – z uwagi na wyczerpanie się 
reagentów – nastąpił koniec reakcji. Koniec 
reakcji widoczny jest zazwyczaj poprzez 
nagłą zmianę zabarwienia mieszaniny: 
próbka, odczynnik miareczkujący i wskaź-
nik. Sygnałem analitycznym jest objętość 
roztworu miareczkującego. Analiza wagowa 
natomiast opiera się na wydzieleniu z próbki 
środowiskowej substancji oznaczanej w for-
mie związku chemicznego, posiadającego 
możliwie najmniejszą rozpuszczalność, lub 
oddzieleniu składników oznaczanych od 
cieczy poprzez sączenie albo odparowanie. 
W analizie wagowej sygnałem analitycznym 
jest masa otrzymanego osadu [1].

Zastosowania klasycznej 
analizy ilościowej

Kwasowość, zasadowość 
Chyba najczęściej wykorzystywanym dzia-
łem klasycznej analizy ilościowej jest 
alkacymetria. Jak sama nazwa wskazuje, 
alkacymetria opiera się na reakcjach kwas 
– zasada. Najprostszym, a jednocześnie 
najpowszechniej stosowanym przykładem 
oznaczenia alkacymetrycznego jest ozna-
czenie zdolności wody do zobojętniania 
kwasów mineralnych, zwane przez nas 
zasadowością. Wykonuje się również ozna-
czenia kwasowości oraz zawartości dwu-
tlenku węgla (rozpuszczony w wodzie CO

2

 

mgr inż. Witold Nocoń

Instytut Podstaw Inżynierii Środowiska PAN 
Zabrze

...w laboratorium

Laboratorium | 

3

/2008

16

background image

dysocjuje i tworzy kwas węglowy). Zasada 
tych oznaczeń jest taka sama – miareczko-
wanie do zmiany zabarwienia fenoloftaleiny 
i oranżu metylowego. 

Metoda miareczkowa ma jednak swo-

je ograniczenia. W barwnych wodach 
i ściekach często niemożliwe jest okre-
ślenie zmian zabarwienia wskaźników, 
a jedyną możliwą metodą oznaczenia 
tych umownych wskaźników jest metoda 
potencjometryczna z użyciem elektrody 
pH-metrycznej. Jednakże wody powierzch-
niowe, wodociągowe i podziemne na ogół 
nie posiadają zabarwienia utrudniającego 
wykonanie oznaczenia metodą miareczkową. 
Ponadto elektrodę pH-metryczną należa-
łoby wykalibrować, co zwykle zajmuje od 
kilku do kilkunastu minut. Laborant jest 
w stanie w tym czasie wykonać kilkanaście 
oznaczeń metodą miareczkową. Poza tym 
pozostaje zagadnienie precyzji kalibracji 
elektrody pH-metrycznej. Można niestety 
czasem trafić na kiepską partię roztworów 
buforowych lub, co może się przydarzyć 
każdemu, przez przypadek zanurzyć elek-
trodę do roztworu buforowego o innym 
odczynie bez wcześniejszego przepłukania 
i osuszenia szklanej membrany elektrody 
pH-metr ycznej. Skutkować to będzie 
wadliwą kalibracją przyrządu, w związku 
z czym pomiar odczynu będzie obarczony 
dużym błędem. 

Oznaczenie zasadowości wody, wyko-

nywane metodą miareczkową, jest bez 
wątpienia znacznie prostsze i szybsze od 
pomiarów potencjometrycznych. Pamiętać 
należy jedynie o regularnym sporządzaniu 
i sprawdzaniu roztworów miareczkujących 
– również i tu możemy trafić na partie 
odczynników złej jakości. Jednak istnieje 
wiele sposobów dokładnego sprawdzenia 
stężeń roztworów miareczkujących, co po-
zwoli nam uniezależnić się od producenta 
odczynników deklarującego ich najwyższą 
jakość i w razie konieczności zastosować 
odpowiednie matematyczne, wynikające 
z praw chemicznych, korekty wyników.

Alkacymetrię można również wykorzystać 

do oznaczenia rozpuszczonego dwutlenku 
węgla. Związek ten ma tę wadę, że jego skład 
bardzo szybko zmienia się w czasie. Naj-
prostszym i jednocześnie najpewniejszym 
sposobem na oznaczenie dwutlenku węgla 
jest oznaczenie miareczkowe w miejscu 
poboru próbki.

Chlorki  
Argentometryczne oznaczenie chlorków 
(analiza miareczkowa strąceniowa) jest 

często wykonywane w celu oznaczenia 
tego składnika w wodzie i ściekach. Powód 
tego jest prosty – poziom oznaczalności 
chlorków metodą miareczkową jest znacznie 
niższy od wartości dopuszczalnych. W typo-
wych wodach powierzchniowych zawartość 
chlorków jest zwykle na poziomie kilkudzie-
sięciu mg/dm

3

. Natomiast ustawodawca 

dopuszcza ich zawartość w wodzie pitnej na 
poziomie aż 250 mg/dm

3

. Chlorki można 

oznaczać przy wykorzystaniu chromatografii 
jonowej czy też elektroforezy kapilarnej. Jest 
to ekonomicznie uzasadnione w przypadku, 
gdy oprócz chlorków oznaczamy jeszcze 
inne aniony. Jeśli jednak interesuje nas 
jedynie zawartość chlorków, a ponadto ich 
stężenia wielokrotnie przekraczają wartość 
kilkudziesięciu mg/dm

3

 (bardzo częsta sytu-

acja w wodach powierzchniowych i ściekach 
aglomeracji katowickiej – patrz 5, 7), próba 
ich bezpośredniego oznaczenia na chroma-
tografie może się zakończyć zniszczeniem 
kolumny chromatograficznej, a w najlep-
szym przypadku zmianą jej charakterystyki. 
Ponadto wysoka zawartość chlorków (bę-
dąca często w korelacji z kationami sodu) 
często uniemożliwia przeprowadzenie analiz 
instrumentalnych.

Z uwagi na wysokie zasolenie już wiele 

razy każdy z nas stanął przed koniecznością 
oznaczenia chlorków metodą miareczkową. 
I nawet jeśli błąd oznaczenia chlorków 
metodą miareczkową jest stosunkowo duży, 
zawsze może posłużyć do przygotowania 
rozcieńczonej próbki (100-1000-krotnie) 
i oznaczenia – z większym lub mniejszym 
błędem – metodą chromatografii jonowej. 
Należałoby przy tym pamiętać, o ile zwięk-
sza się błąd oznaczenia przy kilkusetkrot-
nym rozcieńczeniu próbki.

Siarczany 
Powód oznaczania siarczanów metodą wa-
gową jest ten sam co w przypadku chlorków 
– dopuszczalne stężenia w wodzie przezna-
czonej do spożycia są wielokrotnie wyższe niż 
w rzeczywistych próbkach środowiskowych 
wód powierzchniowych i wodociągowych. 
Ponadto metoda wagowa oznaczania siarcza-
nów to również możliwość osiągnięcia grani-
cy oznaczalności zbliżonej do nowoczesnych 
metod instrumentalnych. W przypadku 
bardzo wysokiej ich zawartości konieczne 
jest stosowanie znacznych rozcieńczeń przy 
próbie oznaczenia tych anionów metodami 
instrumentalnymi. Postępując zgodnie z za-
leceniami normy, możemy oznaczyć stężenie 
siarczanów w zakresie 10-5000 mg/dm

3

, co 

jest zupełnie wystarczające w przypadku 

17

...w laboratorium

Laboratorium | 

3

/2008

17

background image

wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. 
Niestety sama procedura wykonania tegoż 
oznaczenia metodą wagową jest niezwykle 
czasochłonna, niemniej jednak możliwość 
popełnienia większej pomyłki jest na ogół 
minimalna.

Twardość 
Tworzenie barwnych związków komplekso-
wych, czyli kompleksometria, to również 
jedna z dziedzin analizy miareczkowej. 
Oznaczenia kompleksometryczne nadal 
są powszechnie wykorzystywane, przede 
wszystkim do oznaczenia zawartości soli 
wapnia i magnezu w wodzie, czyli twardości 
wody. Wapń i magnez oraz związane z nimi 
węglany, kwaśne węglany i inne aniony łatwo 
oznaczyć metodą chromatografii jonowej. 
Również AAS i ICP znajdują zastosowanie 
w oznaczeniu wapnia i magnezu. Po co 
jednak komplikować sobie pracę, gdy 
mamy do dyspozycji sprawdzoną metodę 
miareczkową z wersenianem dwusodowym 
(EDTA). Ponadto ani wapń, ani magnez nie 
są zanieczyszczeniami wody, tylko mikroele-
mentami niezbędnymi w prawidłowej diecie 
człowieka, więc znacznie niższe poziomy 
oznaczalności tych pierwiastków znajdują 
jedynie zastosowanie w wodach kotłowych, 
technologicznych i ultraczystych wodach 
wykorzystywanych w laboratoriach i far-
maceutyce.

Azot organiczny, amonowy i Kjeldahla
Azot amonowy występuje w wodzie w formie 
jonowej NH

4

+

. Jego ilościowe oznaczenie nie 

nastręcza większych trudności dla chroma-
tografu jonowego. Również bez żadnych 
problemów możemy oznaczyć go metodami 
kolorymetrycznymi (np. z odczynnikiem 
Nesslera). Cóż jednak zrobić w sytuacji, gdy 
próbka ścieków zawiera wysokie stężenia 
zawiesiny, a na domiar złego można wyczuć 
charakterystyczny zapach siarkowodoru? 
Chromatografia jonowa odpada – w końcu 
w ściekach należy oznaczyć całkowity azot, 
a nie tylko rozpuszczony (próbki, zanim 
zostaną podane na kolumny chromatogra-
ficzne, są sączone przez filtr membranowy 
0,45 

μ

m). Oznaczenie fotometryczne z od-

czynnikiem Nesslera również nie wydaje się 
najlepszym rozwiązaniem – mętność próbki 
spowoduje znaczne zawyżenie wyników. 
Obecność siarczków dodatkowo podwyższy 
wynik oznaczenia, gdyż związki te również 
reagują z odczynnikiem Nesslera. Jednym ze 
sposobów oznaczenia amoniaku jest metoda 
miareczkowa po uprzednim oddestylowaniu 
z próbki. 

Azot organiczny i azot Kjeldahla również 

warto oznaczać metodą miareczkową. Azot 
zawarty w związkach organicznych w pierw-
szej kolejności trzeba z nich „uwolnić” po-
przez potraktowanie próbki odpowiednimi 
utleniaczami, a następnie przeprowadzić do 
formy NH

4

+

Kiedy mamy już roztwór zawierający 

jony amonowe, możemy oznaczyć te formy 
azotu metodami instrumentalnymi. Należy 
jednak pamiętać, że nigdy nie oddestylujemy 
dokładnej objętości próbki w kolejnych 
powtórzeniach. Próbkę za każdym razem 
należałoby rozcieńczać do określonej obję-
tości, a następnie poddać analizie. Metoda 
miareczkowa – zarówno w przypadku amo-
niaku, jak i azotu organicznego i Kjeldahla 
– pozbawiona jest tej wady, gdyż objętość 
zużywanego odczynnika miareczkującego 
(roztwór wodorotlenku sodowego) nie jest 
tak bardzo zależna od objętości oddestylo-
wanej próbki.

Chemiczne zapotrzebowanie tlenu
Nadal wszystkie oczyszczalnie ścieków są 
zobligowane do oznaczania w ściekach 
oczyszczonych wartości chemicznego 
zapotrzebowania tlenu (ChZT). Jest to 
zawartość substancji ulegających utlenieniu 
silnymi utleniaczami chemicznymi, czyli 
zawartość związków organicznych. Głów-
nym pierwiastkiem wchodzącym w skład 
wszystkich związków organicznych jest 
węgiel. Zawartość węgla organicznego jest 
możliwa do wyznaczenia w analizatorach 
TOC. Zajęcie równie łatwe, co przyjem-
ne (2, 3). W jaki sposób jednak zachęcić 
podmioty odpowiedzialne za kontrolę 
pracy oczyszczalni do oznaczenia węgla 
organicznego, jeśli ustawa wymaga od nich 
monitorowania wskaźnika ChZT? Sposób 
jest jeden – oznaczyć ten wskaźnik innymi 
metodami. A do wyboru mamy metodę 
fotometryczną i miareczkową. Metoda 
fotometryczna jest zdecydowanie mniej 
skomplikowana; aby ją zastosować, należy 
zakupić odpowiednie odczynniki, których 
skład z reguły jest pilnie strzeżoną tajemnicą 
producenta, a cena wielokrotnie wyższa od 
ich rzeczywistej wartości (pomijając fakt nie 
zawsze najlepszej jakości poszczególnych 
torebek z odczynnikami).

Oznaczenie ChZT

Cr

 metodą miareczkową, 

w zależności od molowości roztworu soli 
Mohra i mieszaniny utleniającej, może 
być wykonywane zarówno w wodzie, jak 
i ściekach. ChZT

Mn

, bardziej znane jako 

utlenialność, jest parametrem normowanym 
w wodach przeznaczonych do spożycia 

przez ludzi. Zasada oznaczenia jest taka 
sama jak powyżej. Sam proces analityczny 
to również utlenienie zawartych w wodzie 
substancji organicznych, jednak przy zasto-
sowaniu innego utleniacza chemicznego. 
Poziom oznaczalności tą metodą jest niższy 
niż w przypadku ChZT

Cr

.

Substancje ekstrahujące się 
eterem naftowym
Kolejny przykład oznaczenia z grupy kla-
sycznej analizy ilościowej to tzw. ekstrakt 
eterowy, czyli suma substancji organicznych 
(pochodzenia naturalnego lub antropo-
genicznego) możliwa do wyizolowania 
z próbki wody za pomocą eteru naftowego. 
Eter jest organicznym rozpuszczalnikiem, 
w którym bardzo dobrze rozpuszczają się 
wszelkie tłuszcze, substancje ropopochod-
ne (w tym WWA). Jest lżejszy od wody, 
a ponadto nie ulega w niej rozpuszczaniu. 
Tym sposobem nie oznaczymy oczywiście 
zawartości poszczególnych substancji or-
ganicznych (często nie jest to konieczne), 
a ekstrakcja sumy tych składników i tak 
wiele nam mówi o zanieczyszczeniu.

Metodą chromatografii gazowej można 

również oznaczyć zawartość substancji 
ekstrahujących się eterem naftowym, z po-
działem na konkretne związki organiczne. 
Jeśli jednak nie interesuje nas zawartość po-
szczególnych węglowodorów czy substancji 
ropopochodnych, oznaczenie sumy sub-
stancji organicznych jest z ekonomicznego 
punktu widzenia uzasadnione. Wykonanie 
jest dość pracochłonne, jednak sprzęt do 
tego używany stanowi wyposażenie większo-
ści laboratoriów – rozdzielacz, eter naftowy, 
waga analityczna i wyparka. 

Sucha pozostałość, 
pozostałość po prażeniu, zawiesina
Istnieją jeszcze takie składniki, których bez 
metod klasycznej analizy ilościowej nie da 
się w żaden sposób oznaczyć metodami 
instrumentalnymi. Do tej grupy wskaźników 
zaliczyć można oznaczenie suchej pozo-
stałości czy pozostałości po prażeniu (za-
wartość związków lotnych i mineralnych). 
Parametry te są normowane w wodach 
powierzchniowych i przeznaczonych do 
spożycia przez ludzi. Szczególnie istotne są 
natomiast w przypadku wód technologicz-
nych przeznaczonych do celów kotłowych. 
Oznaczenia są dość czasochłonne, ale moż-
liwe do wykonania w każdym laboratorium. 
Potrzebne do tego są: łaźnia wodna, parow-
niczki, suszarka, piec laboratoryjny, waga 
analityczna i… odrobina cierpliwości.

...w laboratorium

Laboratorium | 

3

/2008

18

background image

Oznaczenie zawiesiny ogólnej to również 

bezpośrednie zważenie materiału „wyizolo-
wanego” z próbki. W wersji najprostszej 
to różnica suchej pozostałości z próbki 
wody nie sączonej i sączonej. W postaci 
bardziej wyrafinowanej można wykorzy-
stać sączki bibułowe, z włókna szklanego 
bądź celulozowe, stosowane powszechnie 
w laboratoriach mikrobiologicznych (4). 
Zawsze jednak konieczna jest suszarka 
i waga analityczna.

Cylindry Nesslera
Nieocenionym sprzętem w laboratorium były 
i są cylindry Nesslera. Oznaczenia z ich wy-
korzystaniem nie są zaliczane do klasycznej 
analizy ilościowej, jednak z uwagi na długą 
historię tego typu analiz i brak konieczności 
posiadania skomplikowanej aparatury warto 
je krótko omówić. Zgodnie z prawem Lam-
berta-Beera stężenia wielu barwnych związków 
chemicznych są w szerokim zakresie stężeń 
wprost proporcjonalne do ilości pochłaniane-
go światła czy też intensywności zabarwienia. 
Zasada ta wykorzystywana jest we wszystkich 
spektrofotometrach, w aparatach atomowej 
spektrometrii absorpcyjnej czy analizatorach 
węgla. W praktyce większość składników i za-

nieczyszczeń wody oraz ścieków oznaczana 
za pomocą spektrofotometrów może być 
z powodzeniem wykonywana w cylindrach 
Nesslera. Dotyczy to np. związków azotu 
i fosforu, krzemionki, chloru, manganu czy 
żelaza. I choć ludzkie oko nie zawsze bywa 
tak precyzyjne jak układy elektroniczne, 
często nawet ta precyzja wystarcza do prze-
prowadzenia zadowalającego oznaczenia.

Przygotowanie próbek
Najwięcej czasu każdemu pracownikowi la-
boratorium zajmuje właściwe przygotowanie 
i spreparowanie próbki, w której wykony-
wane jest oznaczenie. Dość powiedzieć, że 
ten etap jest najważniejszy w całym toku 
analitycznym. Ale co się okazuje – otóż 
przygotowanie próbek laboratoryjnych do 
analiz instrumentalnych niewiele różni się 
od ich przygotowania do oznaczeń meto-
dami klasycznymi. Często różnice widać 
dopiero przy ostatnim etapie oznaczenia 
– w analizie klasycznej sygnałem anali-
tycznym jest masa oznaczanego składnika 
lub objętość roztworu miareczkującego. 
Natomiast w analizie instrumentalnej 
stężenie substancji, czyli sygnał analitycz-
ny, określane jest na podstawie wielkości 

fizycznego sygnału wygenerowanego przez 
oznaczaną substancję (np. wysokość czy też 
powierzchnia piku, absorbancja).

Dla przykładu oznaczanie wspomnianych 

już jonów amonowych – metoda klasyczna 
to metoda miareczkowa, natomiast technika 
instrumentalna to najczęściej chromatogra-
fia jonowa czy też metoda spektrofotome-
tryczna. 

Uwagi końcowe
Obraz współczesnego analityka laborato-
ryjnego nie odbiega znacząco od obrazu 
informatyka otoczonego przez nowoczesny 
sprzęt komputerowy. Obecnie praca w la-
boratorium to przeglądanie tzw. bibliotek 
i interpretowanie setek pików na ekranie 
monitora. Ale czy te cyfrowe zapisanie 
reakcji chemicznych byłoby kiedykolwiek 
możliwe bez sięgnięcia do podstawowych 
praw rządzących Wszechświatem? Czy jaki-
kolwiek sprzęt komputerowy jest w stanie 
zastąpić wieloletnie doświadczenie pracow-
nika laboratorium analitycznego? 

Tym niemniej jednak w analizie klasycznej 

coraz częściej z pomocą przychodzi elek-
tronika. Od wielu lat dostępne są na rynku 
biurety elektroniczne oraz mikrobiurety, 

.18XV[VQF’OJFOJVTXFKPGFSUZQSPQPOVKFSØXOJFƒWPSUFYZ XZUS[ŕTBSLJJSPUBUPSZmSNZ #JPTBO  ŒPUXB 

v.18.FEJOTUSVNFOUTw4QؒE[JFMOJB1SBDZ
8BST[BXB VM#PSFNMPXTLB
UFM 
GBY 
FNBJMNQX!NQXQM

3PL[B’PƒFOJBo

+FEZOZLSBKPXZ

130%6$&/5

PGFSVKFXT[FSPLJNBTPSUZNFODJF

/080$;&4/&8*3»8,*

.&%:$;/0-"#03"503:+/&



t VOJXFSTBMOF XPMOPJT[ZCLPPCSPUPXF DZUPMPHJD[OF 

IFNBUPLSZUPXF EPUFTUØXLPMVNOPXZDI EPQ’ZUFLUJUSBDZKOZDI

t DI’PE[POF HS[BOF XFOUZMPXBOF TUFSPXBOF

NJLSPQSPDFTPSPXP

t MJUSPXFEPQSFQBSBUZLJLSXJ

8PGFSDJF[OBKEVKŕTJŢOPXFJ[NPEFSOJ[PXBOFXJSØXLJ 
CPHBUPXZQPTBƒPOF VX[HMŢEOJBKŕDFBLUVBMOFXZNBHBOJB
LMJFOUØX GVOLDKPOBMOF USXB’FJOJF[BXPEOF QS[ZKB[OF
VƒZULPXOJLPXJ

8T[ZTULJFXJSØXLJ.18
t QPTJBEBKŕ[OBL$&
t XZLPOBOFTŕ[HPEOJF[OPSNBNJ
 1/&/J1/&/
t NBKŕNJFTJŢD[OŕHXBSBODKŢ
t [OBKEVKŕTJŢXSFKFTUS[FXZSPCØXNFEZD[OZDI
t PCKŢUFTŕQPEBULJFN7"5

XXXNQXQM

-"

5%;*"Œ

"-/0Ľ$*

19

...w laboratorium

Laboratorium | 

3

/2008

19

background image

ryjnego, pipety różnej objętości, kilka biuret, 
zestaw do destylacji z parą wodną, cylindry 
Nesslera, kuchenkę elektryczną, piec labo-
ratoryjny, suszarkę, łaźnię wodną, zestaw do 
przygotowania wody redestylowanej, eksykato-
ry, tygle, parownice, standardowe odczynniki 
chemiczne oraz rzecz najważniejszą – wagę 
analityczną. Przyda się też instalacja gazowa, 
niezbędne są również: odpowiednia wentyla-
cja (dygestorium), bieżąca woda i instalacja 
elektryczna. Tym sposobem możemy stworzyć 
całkiem nieźle wyposażone laboratorium, speł-
niające swoje zadania nie tylko na uczelni czy 
w szkole średniej, ale mogące z powodzeniem 
prowadzić badania monitoringowe i naukowe 
z zakresu inżynierii i ochrony środowiska oraz 
analityki środowiskowej. Koszty takiej pra-
cowni nie są małe – liczy się je w dziesiątkach 
tysięcy zł, jednak jest to niewielka część kwoty, 
jaką należy wydać na zakup np. chromatografu 
jonowego czy analizatora węgla organicznego, 
które są w stanie wykonać jedynie część 
analiz. Ponadto większość wyposażenia takiej 
pracowni i tak jest niezbędna przy analizie 
instrumentalnej.

Pamiętajmy jeszcze o… zasadach optyki 

(błąd paralaksy często mający duży wpływ 
na dokładność metod miareczkowych) 
i specyficznych osobniczych właściwościach 
ludzkiego oka. Dla przykładu – dla jednego 
kolor pomarańczowo-czerwony osiąga oranż 
metylowy po dodaniu powiedzmy 3,5 cm

3

 

kwasu solnego, a dla osoby stojącej obok 
ten kolor pojawi się po dodaniu kolejnych 
dwóch czy trzech kropli kwasu (0,1

 

cm

3

). 

Aby zminimalizować błędy wynikłe z tego 
powodu, analizę miareczkową zawsze wyko-
nuje jedna osoba.

zwolnieni jesteśmy więc z konieczności przy-
gotowywania roztworów miareczkujących 
poprzez dokładne odważanie substratów na 
wagach analitycznych. Również w konstruk-
cji wag zaszły zmiany – tradycyjne wagi już 
dawno ustąpiły miejsca bardzo precyzyjnym 
urządzeniom wyposażonym w układy elek-
troniczne. Zmiany te mają usprawnić i przy-
spieszyć tok analizy, jednak nie są w stanie 
zastąpić „elementu ludzkiego”.

Klasyczna analiza ilościowa nie jest je-

dynie sposobem na rozpoczęcie przygody 
z laboratorium analitycznym. Stanowi ona 
dobrą podstawę, aby móc podjąć pracę 
z nowoczesną aparaturą pomiarowo-ba-
dawczą. Obsługi aparatury laboratoryjnej 
można nauczyć się bez znajomości praw 
chemicznych, jednak nie da się zrozumieć 
zachodzących procesów, a tym samym pra-
widłowo ocenić wyników, bez sięgnięcia do 
podstaw analityki laboratoryjnej.

Pomimo szeroko stosowanych technik 

analizy instrumentalnej niektóre grupy 
związków nadal z powodzeniem możemy 
oznaczać metodami klasycznymi. Bywają 
również przypadki, że analityka klasyczna jest 
jedyną możliwą do zastosowania metodyką 
oznaczeń składników próbek środowiskowych. 
Ponadto nic tak nie uczy szerokiego spojrzenia 
na problemy analityki oraz przysłowiowej 
chirurgicznej precyzji i dokładności przy 
sporządzaniu odczynników i roztworów 
wzorcowych, jak klasyczna analiza ilościowa. 
Choć jest coraz powszechniej wypierana przez 
metody instrumentalne, nadal zajmuje istotne 
miejsce w analityce środowiskowej. 

Aby założyć laboratorium analityczne wy-

starczy zaopatrzyć się w zestaw szkła laborato-

Na koniec jeszcze wyjaśnienie, dlaczego 

podjęto się tematu klasycznej analizy ilo-
ściowej. Wiele oznaczeń, które na co dzień 
wykonuję, to oznaczenia instrumentalne. 
Jednak z uwagi na próbki o obciążonej 
matrycy, z jakimi często ma się do czynienia 
w warunkach silnej antropopresji Górno-
śląskiego Okręgu Przemysłowego, chętnie 
sięgam po stare i przez dziesięciolecia spraw-
dzone techniki oznaczeń. Tym chętniej, im 
więcej problemów sprawia próbka poddana 
analizom metodami instrumentalnymi. ‰

Piśmiennictwo
1.  Bodzek M., Bohdziewicz J., Konieczny K., 

Tanistra I.: Ćwiczenia laboratoryjne z chemii dla 
kierunku studiów Inżynieria i Ochrona Środowi-
ska. Część II, Klasyczna analiza ilościowa.
 Wyd. 
Pol. Śl., 1997.

2.   Nocoń  W.:  Oznaczanie węgla organicznego 

– uwagi ogólne. „Laboratorium – Przegląd 
Ogólnopolski”, 2007, 7-8. 

3.   Nocoń  W.:  Oznaczanie węgla organicznego 

w wodach powierzchniowych. „Laboratorium 
– Przegląd Ogólnopolski”, 2007, 4. 

4.   Nocoń W.: Oznaczanie zawiesiny ogólnej – me-

toda z wykorzystaniem filtrów membranowych
„Laboratorium – Przegląd Ogólnopolski”, 
2006, 11. 

5.  Nocoń W., Kostecki M.: Hydro-chemical cha-

racteristic of the Czarniawka River. Arch. Ochr. 
Środ., vol. 31, 2005, 2. 

6.  Nocoń W., Kostecki M.: Hydro-chemical 

characteristic of the Bytomka River. Arch. Ochr. 
Środ., vol. 31, 2005, 1. 

7.  Nocoń W., Kostecki M., Kozłowski J.: Cha-

rakterystyka hydrochemiczna Kłodnicy. Ochrona 
Środowiska, 2006, 3. 

dsu

dv}dp

|

h

nd

qd

jdfk

rode

21

...w laboratorium

Laboratorium | 

3

/2008

21