background image

 

Stanisław Lis* 

Akcesja Polski do strefy euro – analiza krytyczna** 

 

 

1.  Wprowadzenie 

Historyczny  przełom drugiego i trzeciego tysiąclecia przyniósł niespotykane dotąd w historii 

politycznej 

i  gospodarczej  Polski  oraz  pozostałych  krajów  Europy  Środkowej  

i  Wschodniej  wielkie  –  a  zarazem  mało  przewidywalne  –  wyzwania  rozwojowe.  Rozpoczęta 

przez  te  kraje  na  początku  lat  dziewięćdziesiątych  ubiegłego  wieku  transformacja  systemowa 

stała  się  warunkiem  sine  qua  non  przezwyciężenia  dystansu  ekonomicznego  i  cywilizacyjnego 

dzielącego  je  od  krajów  Europy  Zachodniej  oraz  zapewnienia  im  wejścia  na  trajektorię 

dynamicznego  wzrostu  gospodarczego.  Włączenie  Polski  –  jak  i  pozostałych  krajów  Europy 

Środkowej i Wschodniej – w główny nurt nowoczesnej, światowej gospodarki rynkowej stworzył 

im realną możliwość czerpania korzyści  płynących z uczestnictwa w międzynarodowym  ładzie 

ekonomicznym, a zwłaszcza korzyści z członkostwa w Unii Europejskiej. 

Procesy  integracji  i  globalizacji  stwarzają  dla  nas,  Polski,  ogromne  możliwości  rozwojowe, 

ale – co należy podkreślić – niosą także liczne zagrożenia społeczne i ekonomiczne. 

Proces  integrowania  się  Polski  ze  Wspólnotami  Europejskimi  jest  procesem  złożonym, 

długotrwałym, a także in statu nascendi. Wstępując do Unii Europejskiej Polska zobowiązała się 

przystąpić  –  w  nieokreślonej  przyszłości  -  do  strefy  euro  oraz  prowadzić  wspólną  politykę 

monetarną i kursową z krajami już należącymi do Unii Gospodarczej i Walutowej - UGiW (ang. 

Economic Monetary Union, EMU). 

W  polskiej  literaturze  ekonomicznej  mało  miejsca  –  jak  dotąd  –  poświęca  się  krytycznej 

analizie  kosztów  i  potencjalnych  korzyści  płynących  z  uczestnictwa  Polski  w  strefie  euro. 

Zasadniczym  celem  wykładu  jest  przeprowadzenie  empirycznej  falsyfikacji  wielu  hipotez  

i  poglądów  naukowych  charakteryzujących  się  zbyt  jednostronnym  –  neoliberalnym  – 

podejściem  aksjologicznym  bądź  też  znacznie  odbiegających  od  rzeczywistych  procesów 

gospodarczych  i  mających  nieraz  wyraźny  wydźwięk  apologetyczny.  Celem  bowiem  wiedzy 

teoretycznej – jak pisał Arystoteles – jest prawda, a wiedzy praktycznej – działanie. 

 

* Prof. zw. dr hab. Stanisław Lis – profesor Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, 

liss@uek.krakow.pl

  

**  Artykuł  stanowi  rozszerzoną  i  uaktualnioną  wersję  wykładu  wygłoszonego  na  Uniwersytecie  Ekonomicznym  
w Bratysławie w październiku 2007 roku. 

background image

 

2.  Ocena realizacji kryteriów konwergencji nominalnej i realnej 

Z  chwilą  przystąpienia  Polski  do  Unii  Europejskiej  uzyskaliśmy  niepełny  status  kraju 

członkowskiego  Unii  Gospodarczej  i  Walutowej,  stając  się  tzw.  krajem  z  derogacją.  Taki  stan 

prawny – w sytuacji niewynegocjowania klauzuli wyłączeniowej (opt-out) - nakłada na państwo 

polskie  obowiązek  sprostania  nominalnym  kryteriom  zbieżności  przyjętym  w  Traktacie 

ustanawiającym  Wspólnotę  Europejską  i  przyjęcie  euro.  Kryteria  te  przyjęte  w  Maastricht  są 

jednakże  wskaźnikami  ahistorycznymi,  stąd  też  nie  są  prawdziwym  źródłem  informacji

1

 

o realnej sytuacji makroekonomicznej krajów kandydujących do Eurolandu (tabela 1). 

 
 
Tabela 

1. 

Wskaźniki 

konwergencji 

gospodarczej 

latach 

2004-2007  

(z wyłączeniem kryterium walutowego) 
 

 

Kraje 

 

Lata 

 

Inflacja 

HICP

 

 

Długoterminowa 

stopa procentowa

2

 

Nadwyżka (+) 

lub deficyt (-) 

instytucji 

rządowych 

i samorządowych

3

 

Zadłużenie brutto 

instytucji 

rządowych 

i samorządoowych

4

 

Cypr 

2004 

1,9 

5,8 

-4,1 

70,3 

 

2005 

2,0 

5,2 

-2,3 

69,2 

 

2006 

2,2 

4,1 

-1,9 

64,8 

 

2007 

2,2 

...

 

...

 

...

 

Czechy 

2004 

2,6 

4,8 

-2,9 

30,7 

 

2005 

1,6 

3,5 

-3,6 

30,4 

 

2006 

2,1 

3,7 

-3,5 

30,9 

 

2007 

3,0 

...

 

...

 

...

 

                                                 

1

  Kryteria  konwergencji  nominalnej  z  Maastricht  poddane  zostały  ostatnio  ostrej  krytyce  przez  wielu  polskich 

ekonomistów.  M.  Belka  zauważa,  że  utworzono  je  dla  innych  krajów  –  nota  bene  znacznie  wyżej  rozwiniętych 
gospodarczo i cechujących się wyższą dojrzałością gospodarki niż kraje kandydujące obecnie do strefy euro  – oraz 
znajdujących się w innej czasoprzestrzeni. [...] „Kryteria nominalne – a przynajmniej ich restrykcyjne stosowanie – 
są  najmniej  odpowiednimi  wskaźnikami,  jakie  można  stosować  w  stosunku  do  nowych  krajów  członkowskich 
ubiegających się o członkostwo w EUW. Wyraźnie wyższa inflacja w tych krajach może bowiem wynikać z procesu 
doganiania krajów bardziej rozwiniętych”.  Proponuje on w tym kontekście: zmianę kryterium stabilności cen, tzn. 
przyjęcie,  że  poziom  inflacji  nie  może  przekroczyć  1,5  punktu  procentowego  średniego  poziomu  inflacji  w  całej 
strefie Eurolandu; zastąpienie dwuletniego oczekiwania w systemie ERM-2 retrospektywną oceną stabilności kursu 
walutowego  danego  kraju  [Por.  M.  Belka,  Rozszerzenie  europejskiej  unii  walutowej  a  perspektywy  rozwoju 
gospodarczego Polski
, „Ekonomista” 2007 r., nr 6, s. 886-887]. Warto dodać, że o ile kryteria fiskalne  – pomijając 
dokładność  i  zakres  pomiaru  –  odzwierciedlają  realną  sytuację  makroekonomiczną  danego  kraju,  to  kryterium 
inflacyjne (wartość referencyjna) obliczane jest jako średnia stopa inflacji w trzech państwach członkowskich UE-27 
(a nie Eurolandu) o najbardziej stabilnych cenach. W 2006 r. za punkt odniesienia przyjęto poziom inflacji w Polsce, 
Szwecji  i  Irlandii.  Nasilenie  krytyki  kryterium  inflacyjnego  wśród  krajów  kandydujących  do  strefy  euro  nastąpiło 
zwłaszcza  po  odrzuceniu  przez  Komisje  Europejską  w  maju  2006  roku  Litwy  z  powodu  przekroczenia 
dopuszczalnego poziomu inflacji (2,63%) o – uwaga -  0,07 punktu procentowego. Fakt ten może świadczyć o tym, 
że Komisja Europejska będzie traktowała kandydatów z Europy Środkowo-Wschodniej bardziej rygorystycznie i że 
wykazuje ona mniejszą determinacje polityczną dla poszerzenia strefy euro. 
 

background image

 

Estonia 

2004 

3,0 

...

 

2,3 

5,2 

 

2005 

4,1 

...

 

2,3 

4,5 

 

2006 

4,3 

...

 

2,5 

4,0 

 

2007 

6,7 

...

 

...

 

...

 

Łotwa 

2004 

6,2 

4,9 

-0,9 

14,5 

 

2005 

6,9 

3,9 

0,1 

12,1 

 

2006 

6,6 

3,9 

-1,0 

11,1 

 

2007 

10,1 

...

 

...

 

...

 

Malta 

2004 

2,7 

4,7 

-5,0 

74,9 

 

2005 

2,5 

4,6 

-3,2 

74,2 

 

2006 

2,6 

4,3 

-2,9 

69,6 

 

2007 

0,7 

...

 

...

 

...

 

Polska 

2004 

3,6 

6,9 

-3,9 

41,8 

 

2005 

2,2 

5,2 

-2,5 

42,0 

 

2006 

1,2 

5,2 

-2,2 

42,4 

 

2007 

4,2 

5,8 

-2,5 

48,5 

Słowacja 

2004 

7,5 

5,0 

-3,0 

41,6 

 

2005 

2,8 

3,5 

-3,1 

34,5 

 

2006 

4,3 

4,2 

-3,4 

33,0 

 

2007 

3,4 

...

 

...

 

...

 

Węgry 

2004 

6,8 

8,2 

-5,3 

56,3 

 

2005 

3,5 

6,6 

-6,5 

57,7 

 

2006 

4,0 

7,0 

-8,6 

63,6 

 

2007 

7,9 

...

 

...

 

...

 

EURO-15 

II 2008 

3,4 

4,35 

-1,6 

61,4 

Wartość referencyjna 

dl a 2007 r. 

3,0% 

6,4% 

-3,0% 

60,0% 

 

(...)  - brak danych za 2007 r. 
 
Źródło: EBC, Eurostat; Komisja Europejska, Raport o konwergencji, maj 2007, EBC, Frankfurt am Main 
2007; eurostat.ec.europa.eu z dnia 28.03.2008. 
1.  Średnioroczna zmiana w procentach.  
2.  W procentach, średniorocznie.  
3.  Jako procent PKB.  
4.  Dotyczy okresu kwiecień 2006 r. – marzec 2007 r. 
5.  Dane  liczbowe  dla  Polski  za  2007  r.  zestawiono  na  podstawie:  Informacja  o  sytuacji  społeczno-

gospodarczej kraju. Styczeń 2008 r., GUS 2007 r., Warszawa – 28.02.2008 r. 

 

Analiza empiryczna danych liczbowych zawartych w tabeli 1 potwierdza, że Polska w 2006 r. 

spełniała  nominalne  –  ujęte  zgodnie  z  metodologią  polską  –  kryteria  konwergencji.  Należy 

jednak w tym miejscu zauważyć, że w związku z przyjęciem metodologii ESA 95, która wyłącza 

– od kwietnia 2007 r. -  Otwarte Fundusze Emerytalne z sektora finansów publicznych, obliczany 

przez Eurostat deficyt sektora finansów publicznych dla Polski jest znacznie wyższy niż podają 

background image

 

oficjalne  statystyki  GUS.  I  tak  w  2004  r.  wyniósł  on  -5,7%  PKB,  w  2005  r.:  -4,3%  PKB,  a  w 

2006  r.:  -3,8%  PKB.    Niespełnione  pozostaje  także  kryterium  kursu  walutowego,  ponieważ 

polski  złoty  nie  uczestniczy  w  mechanizmie  ERM-2.  Niestety,  również  w  2007  roku  inflacja 

wzrosła gwałtownie do poziomu 4,2 pkt proc., czyli przekroczyła aż o 1,2 pkt proc. dopuszczalny 

jej poziom

2

.  

Zasadniczym  wyzwaniem  dla  Polski  nie  jest  –  jak  stwierdzono  –  krótkookresowe 

dostosowanie  się  do  wspomnianych  kryteriów,  lecz  konwergencja  (zbliżenie)  realna.  Szybkie 

przezwyciężenie  przez  Polskę  dystansu  cywilizacyjno-gospodarczego  oraz  tworzenie 

nowoczesnej  struktury  gospodarczej  pozwala  osiągać  społeczeństwu  polskiemu  wymierne 

korzyści płynące z uczestnictwa w europejskim ładzie ekonomicznym. 

 

Tabela  2.  Produkt  krajowy  brutto  na  jednego  mieszkańca  wg  parytetu  siły  nabywczej  (w  %  
EU-27) 

 

Kraj 

1997  1998  1999  2000  2001  2002  2003  2004  2005  2006  2007 

2008 

EU-27 

100.0  100.0  100.0 100.0 100.0 100.0 100.0 100.0 

100.0 100.0 100.0 

(f)

 100.0 

(f)

 

EU-15 

115.4  115.4  115.3 115.2 114.8 114.2 113.7 113.1 

112.7 112.1 111.5 

(f)

 111.0 

(f)

 

Strefa euro - 15  : 

110.6 

110.6 110.1 107.0 

(f)

 104.3 

(f)

 

Strefa euro -13  114.4  114.4  114.3 113.9 113.5 112.6 111.8 110.6 

110.7 110.2 109.5 

(f)

 109.1 

(f)

 

Strefa euro - 12  114.6  114.7  114.5 114.1 113.7 112.8 112.0 110.8 

110.8 110.3 109.6 

(f)

 109.2 

(f)

 

Austria  

133.0  133.1  133.1 133.7 127.6 127.9 129.0 129.0 

128.9 127.7 128.5 

(f)

 126.7 

(f)

 

Belgia 

126.1  123.3  123.4 126.4 124.0 125.5 123.5 121.2 

(b)

 121.3 120.0 120.1 

(f)

 118.0 

(f)

 

Cypr 

86.2 

(e)

 87.0 

(e)

 87.7  89.1  91.3  89.6  89.3  90.6 

92.7  92.1  92.6 

(f)

  91.0 

(f)

 

Czechy 

73.2 

(e)

 70.7 

(e)

 69.8  68.7  70.5  70.7  73.7  75.4 

76.7  78.7  81.2 

(f)

  82.0 

(f)

 

Dania 

133.7  132.4  131.3 132.1 128.4 128.9 124.7 126.1 

126.8 126.0 124.8 

(f)

 121.4 

(f)

 

Estonia  

42.0 

(e)

 42.5 

(e)

 42.5  44.8  46.3  50.0  54.6  57.0 

63.0  68.5  72.5 

(f)

  74.4 

(f)

 

Finlandia 

111.1  114.8  115.6 117.7 116.2 115.7 113.5 116.7 

115.3 117.1 119.0 

(f)

 118.2 

(f)

 

Francja 

115.1  115.5  115.2 115.8 116.1 116.4 112.3 110.5 

(b)

 112.1 111.1 109.9 

(f)

 107.6 

(f)

 

Grecja 

84.9  83.6  83.1  84.4  86.8  91.1  92.4  94.0 

96.3  97.4  98.6 

(f)

  98.3 

(f)

 

Hiszpania 

93.6  95.7  96.7  97.7  98.5  100.9 101.4 101.4 

103.1 105.1 104.7 

(f)

 102.6 

(f)

 

Holandia 

127.5  129.1  131.3 134.8 134.2 133.9 129.9 129.7 

131.3 130.8 131.9 

(f)

 130.3 

(f)

 

Irlandia 

115.3  121.8  126.7 131.2 133.0 138.5 141.1 142.1 

143.9 145.7 146.5 

(f)

 144.5 

(f)

 

Litwa 

38.3 

(e)

 40.3 

(e)

 38.9  39.4  41.6  44.2  49.1  50.6 

53.2  56.2  60.1 

(f)

  62.4 

(f)

 

Łotwa 

34.7 

(e)

 35.7 

(e)

 36.2  36.9  38.9  41.4  43.5  45.8 

50.0  54.2  57.4 

(f)

  59.6 

(f)

 

Luksembourg   215.4  218.2  238.2 244.7 235.1 241.2 247.6 253.6 

264.6 279.6 284.6 

(f)

 284.7 

(f)

 

Malta  

80.8 

(e)

 80.8  81.3  84.0  78.2  79.8  78.7  76.9 

77.5  77.0  77.4 

(f)

  76.3 

(f)

 

Niemcy 

124.8  122.8  122.6 118.9 117.1 115.6 117.0 116.8 

115.3 114.3 114.6 

(f)

 112.9 

(f)

 

Polska 

46.9 

(e)

 48.0 

(e)

 48.7  48.4  47.7  48.5  49.1  50.8 

51.3  52.5  54.7 

(f)

  55.7 

(f)

 

Portugalia 

76.4  76.9  78.6  78.3  77.6  77.3  77.0  74.9 

75.5  74.6  74.1 

(f)

  72.5 

(f)

 

                                                 

2

 Warto zaznaczyć, że nie wszystkie kraje Eurolandu-15 wypełniają w pełni kryteria z Maastricht w poszczególnych 

latach. 

background image

 

Słowacja 

51.5 

(e)

 52.2 

(e)

 50.7  50.3  52.5  54.3  55.7  57.3 

60.6  63.8  67.8 

(f)

  69.8 

(f)

 

Słowenia 

77.0 

(e)

 77.8 

(e)

 79.7  78.9  79.0  81.3  82.5  85.4 

87.0  88.0  91.6 

(f)

  92.0 

(f)

 

Szwecja 

123.9  122.9  125.8 127.2 121.9 121.6 123.2 125.2 

123.9 124.8 124.1 

(f)

 122.5 

(f)

 

Węgry 

51.7 

(e)

 52.9 

(e)

 53.7  56.3  59.1  61.7  63.5  63.4 

64.3  65.0  64.1 

(f)

  63.5 

(f)

 

Wielka Brytania 116.6  116.2  116.1 117.3 118.1 118.9 120.0 122.2 

119.4 118.1 118.6 

(f)

 116.4 

(f)

 

Włochy 

119.5  120.2  118.0 117.3 118.3 112.4 111.2 107.1 

105.3 103.5 101.6 

(f)

 99.1 

(f)

 

 
Oznaczenia: (…) – brak danych, e – wartość szacunkowa, f – prognoza Eurostatu. 
Źródło: EUROSTAT, Structural Indicators, General Economic Background, epp.eurostat.ec.europa.eu 
 
 

Analizując  trajektorię  rozwoju  gospodarczego  Polski  i  krajów  UE-15  w  latach  1990-2007, 

należy  podkreślić,  że  dystans  dzielący  nasz  kraj  od  najwyżej  rozwiniętych  gospodarek 

europejskich uległ wyraźnemu zmniejszeniu (tabela 2). Otóż poziom produktu krajowego brutto 

(według  siły  nabywczej  walut)  na  jednego  mieszkańca  –  zgodnie  z  szacunkami  Eurostatu  - 

stanowił  w  1990  r.  (na  początku  procesu  transformacji  gospodarczej)  zaledwie  32% 

analogicznego  poziomu  UE-15;  w  1998  r.  –  ok.  39%  poziomu  PKB  UE-15;  w  2002  r.  –  ok. 

45,3%, w 2006 r. – wyniósł 52,5% poziomu PKB UE-27, i w 2007 r. – ok. 55,0% poziomu PKB 

UE-27. 

Należy zaznaczyć, że Polska prezentuje się znacznie korzystniej jeśli porównać jej miejsce na 

liście  państw  według  tzw.  wskaźnika  rozwoju  społecznego  (ang.  Human  Development  Index, 

HDI).  Polska  pod  względem  HDI  w  wysokości  8,862  zajmuje  37  miejsce  na  świecie  i  została 

zaliczona  do  grupy  63  krajów  o  wysokim  poziomie  rozwoju  społecznego.  Dodać  warto,  że 

Polska  wyprzedza  Estonię  (0,858),  Litwę  (0,  857),  Słowację  (0,856)  i  Łotwę  (0,845),  a  więc 

kraje, które mają wyższy poziom PKB per capita (por. UNDP, Human Development Report, UN, 

New York, 2006). Niemniej Polskę należy zaliczyć – niestety – do krajów znacznie opóźnionych 

w rozwoju gospodarczym w porównaniu z pozostałymi krajami UE-25

3

Warunkiem  koniecznym  umożliwiającym  zbliżenie  (wyrównanie)  poziomu  gospodarczego 

naszego  kraju  do  średnio  europejskiego  poziomu  rozwoju  gospodarczego  (w  sensie 

statystycznym)  jest  przyśpieszenie  dynamiki  wzrostu  gospodarczego.  Niestety  w  gospodarce 

polskiej  obserwujemy  znaczne  i  nieregularne  wahania  tempa  wzrostu  PKB.  Okresom  wysokiej 

dynamiki  gospodarczej  (lata  1995-1997  i  2006-2007,  w  których  stopa  wzrostu  oscylowała  

                                                 

3

  Oczywiście  należy  podchodzić  z  wielką  ostrożnością  do  wartości  diagnostycznej  prezentowanych  obliczeń  

i  scenariuszy.  Nieprecyzyjne  lub  źle  dobrane  oficjalne  dane  źródłowe,  zmiany  metodologii  obliczania  produktu 
narodowego  z  MPS  na  NSA,  wprowadzenie  systemu  ESA  95,  niedokładności  statystyczne  itp.,  sprawiają,  że 
kwantyfikowanie  zjawisk  ekonomicznych  jest  niedokładne,  a  wskaźniki  makroekonomiczne  dostarczają 
niedoskonałej informacji o ich przebiegu. 

background image

 

w  granicach  6,0-7,0%)  towarzyszą  dość  długie  okresy  wyraźnego  zwolnienia  procesów 

rozwojowych (tabela 3). 

 

 

Tabela 3. Roczna stopa  wzrostu PKB Polski i  UE w latach 1995-2007  w procentach (w cenach 
stałych) 

 

 
Kraje 

Lata 

1995  1996  1997  1998  1999  2000  2001  2002  2003  2004  2005  2006  2007 

UE-27 

2,9 

1,8 

2,7 

3,0 

3,1 

3,9 

2,0 

1,2 

1,3 

2,5 

1,8 

3,0 

2,8 

UE-15 

2,6 

1,7 

2,6 

2,9 

3,0 

3,8 

1,9 

1,1 

1,2 

2,3 

1,7 

2,8 

2,6 

Polska 

7,0 

6,0 

6,8 

4,8 

4,1 

4,0 

1,0 

1,4 

3,8 

5,3 

3,6 

6,1 

6,5 

Źródło:  Statistical  Annex of  European  Economy,  Autumn  2005;  Eurostat  Indicators,  General  Economic 
Background, epp. eurostat, ec.europa eu z dnia 25.03.2008 r. 
 

 
 

Fundamentalnym,  dalekosiężnym  priorytetem  polityki  makroekonomicznej  musi  być  jak 

najszybsze  zmniejszenie  luki  rozwojowej  dzielącej  Polskę  od  krajów  UE.  Wykorzystując  dane 

liczbowe  zawarte  w  tabeli  2  i  3,  przeprowadzono  rachunki  symulacyjne,  które  pozwoliły 

nakreślić hipotetyczne scenariusze osiągnięcia przez Polskę poziomu rozwoju krajów Unii (przy 

założeniu,  że  dotychczasowy  trend  i  dynamika  wzrostu  nie  ulegną  zmianie).  Obliczenia 

prezentujemy w tabeli 4 i na wykresie 1. 

 

Tabela  4.  Hipotetyczne  scenariusze  zbliżania  się  poziomu  rozwoju  gospodarczego  Polski  do 
poziomu UE  
 

 

Kraje 

Poziom 

wyjściowy 

jako  %  poziomu  PKB 
UE na 1 mieszkańca 

Średnioroczne  tempo 
wzrostu  PKB  w  % 
w latach 1995-2007 

Hipotetyczny poziom PKB 

lata 

2010 

2020 

2030 

2036 

UE-27 

100,0 

2,48 

107,6 

137,4 

175,5 

203,3 

UE-15 

111,5 

2,32 

119,4 

150,3 

189,1 

217,0 

Polska 

54,7 

4,6 

62,7 

98,7 

155,5 

204,1 

Źródło: obliczenia własne na podstawie danych z tabeli 2 i 3. 

 

Otrzymane  wyniki  wyraźnie  pokazują,  że  –  przy  poziomie  wyjściowym  PKB  per  capita 

Polski  i  UE    w  2007  r.  oraz  uzyskiwanym  średniorocznym  tempie  wzrostu  w  analizowanym 

okresie – prawdopodobnie za około 35 lat osiągniemy średni poziom rozwoju UE-27, a poziom 

UE-15 kilka lat później

4

.  

                                                 

4

 Wiarygodność naszych obliczeń potwierdzają renomowane ośrodki badawcze. Otóż według raportu EEAS (Report 

on  the  European  Economy  2004,  EEAG,  Munich  2004)  w  najbardziej  optymistycznych  scenariuszach  rozwoju 

background image

 

Wykres  1.  Hipotetyczne  scenariusze  zbliżania  się  poziomu  rozwoju  gospodarczego  Polski  do 

poziomu UE.  

 

50 

100 

150 

200 

250 

300 

2005 

2010 

2020 

2030 

2040 

lata 

P

o

z

io

m

 P

KB

 p

er

 cap

it

a

 (

%

) 

UE-27 
UE-15 
Polska 

 

Źródło: obliczenia własne na podstawie danych z tabeli 2 i 3. 

 

Przeprowadzone  badania  empiryczne  pozwalają  sformułować  kilka  wniosków 

merytorycznych:  

Po  pierwsze,  Polska  –  podobnie  jak  i  pozostałe  kraje  Europy  Środkowej  i  Wschodniej  –  

w  miarę  zaawansowania  procesów  transformacji  systemowej  i  podniesienia  efektywności 

gospodarowania,  startując  z  relatywnie  niskiego  poziomu  rozwoju  gospodarczego,  wyraźnie 

zmniejszyła – o ponad połowę – w ciągu zaledwie 17 lat lukę rozwojową dzielącą ją od wysoko 

rozwiniętych  krajów  UE.  Teoretyczne  i  empiryczne  potwierdzenie  procesów  konwergencji 

między  grupami  badanych  krajów  znajdujemy  zarówno  w  neoklasycznych  modelach  wzrostu 

gospodarczego  (R.M.  Solow,  E.S.  Phelps,  N.G.  Mankiw,  D.N.  Weil),  jak  i  endogenicznego 

wzrostu gospodarczego [R.E. Lucas, P.M. Romer, R. Barro]. Modele te wykazują, że – w ramach 

przyjętych założeń – kraje słabiej  gospodarczo rozwinięte cechują się wyższą produktywnością 

                                                                                                                                                              

Słowenia  może osiągnąć 90% przyszłego poziomu dochodów w strefie euro w ciągu 30 lat. W tym samym czasie 
Czechy, Węgry i Słowacja  mogą osiągnąć 75-80%, a Polska i kraje bałtyckie 65-70%. Z kolei szacunki M. Kejak  
i in. – przyjmujących optymistyczne założenia wzrostu gospodarczego w tempie 4% rocznie – prognozują, że Polska 
może osiągnąć średni poziom PKB per capita  UE-15 za 35 lat, Czechy za 23 lata, Węgry i Słowacja za 30 lat. Por. 
M.  Kejak,  S.  Seiter,  D.  Vavra,  Accession  Trajectories  and  Convergence:  Endogenous  Growth  Perspective, 
“Structural Change and Economic Dynamics” 2004, nr 15. 

background image

 

krańcową kapitału i generują na ogół wyższą dynamikę wzrostu gospodarczego niż kraje wyżej 

rozwinięte gospodarczo

5

Po drugie, potencjalne możliwości przyśpieszenia stopy wzrostu gospodarczego w Polsce są 

częściowo ograniczone ze względu na niski poziom oszczędności  wewnętrznych, niedojrzałość 

nowych  instytucji  rynkowych,  wyhamowanie  procesów  prywatyzacji  i  restrukturyzacji 

poszczególnych  sektorów  gospodarki,  a  także  różnorodne  –  a  nawet  nasilające  się  –  napięcia 

polityczne i społeczne (cykl polityczny, narastanie postaw populistycznych). Obserwujemy także 

małą skuteczność automatycznego mechanizmu rynkowego oraz rosnącą niesprawność państwa 

w stabilizowaniu równowagi makroekonomicznej (zarówno zewnętrznej, jak i wewnętrznej). 

Konwergencja  realna  zdeterminowana  jest  przede  wszystkim  procesami  zbliżania  struktury 

gospodarki  Polski  do  struktur  krajów  wyżej  rozwiniętych  wchodzących  w  skład  ugrupowania. 

Dostosowania  strukturalne  (realne)  mają  decydujące  znaczenie,  gdyż  determinują  efektywność 

gospodarowania  kraju,  jego  dynamikę  i  szanse  rozwojowe;  wyznaczają  pozycję  i  zdolność 

konkurencyjną Polski na rynku europejskim. 

Analizując zmiany zachodzące w strukturze gospodarczej państw rozwiniętych gospodarczo 

UE-15  w  dłuższym  okresie,  można  zaobserwować  spadek  udziału  rolnictwa  i  przemysłu  

w tworzeniu PKB, w tym także przemysłu przetwórczego. Jedynym działem gospodarki, którego 

udział  w  tworzeniu  PKB  systematycznie  wzrasta,  są  usługi.  Spadek  udziału  sektora 

przemysłowego  w  tworzeniu  PKB  nie  oznacza  wszakże  spadku  jego  znaczenia  w  gospodarce. 

Rozwija  się  proces  tzw.  industrializacji  sfery  rolnictwa  i  usług,  albowiem  w  obu  tych  działach 

szeroko  wykorzystuje  się  produkty,  technikę,  technologię  i  metody  przemysłowe.  Z  innych 

tendencji o charakterze ogólnym obserwowanych w przemyśle należy wspomnieć o ograniczeniu 

produkcji  dóbr  pierwotnych  na  rzecz  dóbr  o  wyższym  stopniu  przetworzenia,  zmniejszeniu 

materiałochłonności  i  energochłonności  produkcji  oraz o wzroście produkcji naukowo chłonnej  

i zaawansowanej technologicznie, kosztem sektorów schyłkowych. 

W  celu  ustalenia  różnicy  pomiędzy  strukturą  optymalną  –  odzwierciedlającą  dominującą 

tendencję  zmian  w  Unii  Europejskiej  –  a  zmianami  struktury  produkcji  w  poszczególnych 

państwach  wyliczono  wartość  współczynnika  konwergencji,  w  którym  licznik  stanowi  suma 

zgodności  (wartość  1)  i  niezgodności  (wartość  0)  kierunków  zmian,  a  mianownik  liczba 

                                                 

3

Kraje  o  niższym  wyjściowym  poziomie  rozwoju,  dysponując  relatywnie  niższymi  zasobami  kapitału,  osiągają 

bowiem  wyższą  stopę  zwrotu  z  inwestycji.  Powoduje  to  zwiększony  napływ  bezpośrednich  inwestycji 
zagranicznych,  które  powiększają  zdolności  wytwórcze  kraju  i  w  rezultacie  –  w  wyniku  działania  mechanizmów 
mnożnikowych – dynamizują jego rozwój. 

background image

 

analizowanych  cech  (działów  przemysłu).  Na  podstawie  wartości  otrzymanego  współczynnika 

zbieżności  dokonano  klasyfikacji  zmian  struktury  produkcji  poszczególnych  państw  

i  uszeregowano  je  od  najbardziej  zbliżonych  do  struktury  dominującej  (optymalnej)  aż  po 

struktury najbardziej odbiegające od przyjętego wzorca. Wartość zmian struktury produkcji dla 

Polski  została  porównana  zarówno  ze  strukturą  produkcji  w  państwach  Unii  Europejskiej,  jak  

i  w  innych krajach  Europy  Środkowo-Wschodniej (tabela 5). 

 

Tabela  5.  Współczynniki  zmian  struktury  produkcji  w  poszczególnych  państwach  Unii 
Europejskiej i w krajach EŚW w stosunku do optymalnej struktury produkcji. 

 

Kraje 

Wartość współczynnika 

zgodności zmian struktury 

Różnica w stosunku do 

struktury dominującej 

K

raj

e w

ysoko

 r

ozw

ini

ęt

e U

E

 

Finlandia 

0,96 

0,04 

Francja 

0,92 

0,08 

Dania 

0,83 

0,17 

Hiszpania 

0,83 

0,17 

Belgia 

0,81 

0,19 

Niemcy 

0,79 

0,21 

Włochy 

0,79 

0,21 

Szwecja 

0,75 

0,25 

Portugalia 

0,70 

0,30 

Wielka Brytania 

0,56 

0,46 

K

raj

e Europ

y Śro

dkow

ej

 

i Ws

chodn

ie

Polska 

0,80 

0,20 

Słowacja 

0,79 

0,21 

Litwa 

0,78 

0,22 

Słowenia 

0,78 

0,22 

Estonia 

0,76 

0,24 

Węgry 

0,76 

0,24 

Czechy 

0,72 

0,28 

Bułgaria 

0,70 

0,30 

Rumunia 

0,61 

0,39 

Źródło:  opracowanie  własne  oraz  Klimczyk  P.,  Zmiany  struktury  polskiego  przemysłu  w  procesie 
integracji ekonomicznej z Unią Europejską,
 AE, Kraków 2007. 

 

Spośród badanych państw Unii Europejskiej najbardziej zbliżone do dominującego kierunku 

struktury były zmiany struktury produkcji w Finlandii i Francji, a wśród państw  EŚW w Polsce  

i  Słowacji.  Kierunki  zmian  struktury  w  gospodarce  polskiej  były  w  80%  zgodne  z  tendencjami 

obserwowanymi w innych państwach Unii Europejskiej. 

W  podobny  sposób  dokonano  uszeregowania  badanych  państw  pod  kątem  zbieżności 

kierunku  zmian  ich  struktury  zatrudnienia  z  trendem  w  Unii  Europejskiej.  Wyniki  analizy 

zawiera tabela 6. 

background image

 

10 

Tabela  6.  Współczynniki  zmian  struktury  zatrudnienia  w  poszczególnych  państwach  Unii 
Europejskiej i w krajach EŚW w stosunku do optymalnej struktury zatrudnienia. 

 

Kraje 

Wartość współczynnika 

zgodności zmian struktury 

Różnica w stosunku do 

struktury dominującej 

K

raj

e w

ysoko 

rozwin

te UE

 

Belgia 

0,88 

0,12 

Francja 

0,88 

0,12 

Niemcy 

0,84 

0,16 

Austria 

0,80 

0,20 

Portugalia 

0,75 

0,25 

Wielka Brytania 

0,71 

0,29 

Finlandia 

0,68 

0,32 

Dania 

0,65 

0,35 

K

raj

e Europ

y Śro

dkow

ej

 i 

Ws

cho

dni

ej

 

Polska 

0,80 

0,20 

Słowacja 

0,76 

0,24 

Estonia 

0,71 

0,29 

Słowenia 

0,70 

0,30 

Bułgaria 

0,68 

0,32 

Czechy 

0,67 

0,33 

Litwa 

0,61 

0,39 

Rumunia 

0,56 

0,44 

Łotwa 

0,48 

0,52 

Węgry 

0,48 

0,52 

Źródło:  opracowanie  własne  oraz  Klimczyk  P.,  Zmiany  struktury  polskiego  przemysłu  w  procesie 
integracji ekonomicznej z Unią Europejską,
 AE, Kraków 2007. 

 

Największą  zgodnością  ze  zmianami  struktury  zatrudnienia  w  przemyśle  Unii  Europejskiej, 

charakteryzowały się przekształcenia struktury zatrudnienia w Belgii, we Francji i w Niemczech. 

W  polskim  przemyśle  zmiany  struktury  zatrudnienia  były  w  80%  zgodne  z  kierunkiem  zmian  

w Unii Europejskiej.

 

Reasumując  dotychczasową  część  badań  należy  stwierdzić,  że  Polska  ma  duże  szanse 

spełnienia  do  końca  bieżącej  dekady  przyjętych  kryteriów  nominalnych,  natomiast  proces 

konwergencji realnej jest bardziej złożony i może być rozciągnięty w czasie. 

3.  Syntetyczny bilans korzyści i kosztów przystąpienia Polski do strefy euro 

W  literaturze  ekonomicznej  można  zaobserwować  liczne  kontrowersje  teoretyczne  i  różne 

podejścia metodologiczne odnośnie zakresu i  metod analizy hipotetycznych korzyści  i  kosztów 

przystąpienia  do  UGiW

6

.  Należy  poczynić  w  tym  miejscu  ważne  zastrzeżenie,  że  pełne  ich 

                                                 

6

 Wśród licznych analiz kosztu alternatywnego przystąpienia Polski do strefy euro największą wartością teoretyczną 

i  poznawczą  wyróżniają  się  naszym  zdaniem  następujące  opracowania:  P.  de  Grauve,  Unia  walutowa,  PWE, 
Warszawa 2001; Raport na temat korzyści i kosztów przystąpienia Polski do strefy euro, NBP, Warszawa luty 2004; 
K. Lutkowski, Problemy polityki kursowej w drodze Polski do członkostwa w Unii Europejskiej i Europejskiej Unii 
Gospodarczej  i  Walutowej

www.nbp.pl/euro

;  P.  Krajewski,  Bariery  wstąpienia  Polski  do  Unii  Gospodarczej  

i  Walutowej,  „Gospodarka  Narodowa”  2003,  nr  4;  G.  Tchorek,  Konwergencja  nominalna  i  realna  uczestnictw 

background image

 

11 

oszacowanie  jest  niezmiernie  trudne  (a  nawet  niemożliwe),  gdyż  nie  wszystkie  elementy  tego 

rachunku są dostępne lub nie można ich skwantyfikować. Również określona część kosztów, jak 

i korzyści ma charakter potencjalny, stąd też bilans członkostwa Polski w strefie euro przybliży 

nam potencjalne korzyści z integracji monetarnej z oczekiwanymi kosztami. 

Korzyści wynikające z uczestnictwa w strefie euro 
Przyjmuje  się  powszechnie  jako  hipotezę  badawczą,  że  oczekiwane  korzyści  przystąpienia 

Polski  do  strefy  euro  wynikają  przede  wszystkim  z  podniesienia  racjonalności  gospodarowania 

podmiotów  gospodarczych,  co  może  przyczynić  się  do  wzrostu  efektywności 

makroekonomicznej,  przyśpieszenia  wzrostu  gospodarczego  oraz  podniesienia  poziomu 

dobrobytu społecznego. Generalnie – w literaturze ekonomicznej -  przyjmuje się, że wymienione 

korzyści w zakresie efektywności mają dwa różne źródła

7

. Pierwsze źródło wynika z eliminacji 

kosztów transakcyjnych związanych z wymianą pieniądza krajowego (zniesienie kursu wymiany 

złotego  do  euro).  Drugim  efektem  jest  wykluczenie  ryzyka  związanego  z  niepewnością 

kształtowania  się  w  przyszłości  kursów  walutowych.  Eliminacja  ryzyka  kursu  walutowego 

i premii  za  to  ryzyko  powinna  prowadzić  do  obniżania  się  stóp  procentowych.  Omówimy  teraz 

bardziej szczegółowo te korzyści. 

Do  najbardziej  oczywistych  i  wymiernych  korzyści  -  określanych  nieraz  jako  korzyści 

bezpośrednie  -  z  przyjęcia  wspólnej  waluty  należy  wykluczenie  ponoszonych  przez  podmioty 

gospodarcze kosztów transakcyjnych przy  wymianie złotego na euro i  vice versa.  Koszty te są 

wprawdzie niewielkie, gdyż kształtują się w zależności od szacunku - od 0,25 do 0,5% PKB Unii 

                                                                                                                                                              

o złotego w ERM II, „Gospodarka Narodowa” 2004, nr 10;  The accessing countries economies on the threshold of 
the  European  Union
;  ECB,  Monthly  Bulletein,  February  2004;  A.  Czyżewski,  W.  Orłowski,  L.  Zienkowski, 
Makroekonomiczne koszty i korzyści członkostwa Polski w Unii EuropejskiejAnaliza i ocena [w]: Korzyści i koszty 
członkostwa  Polski  w  Unii  Europejskiej
,  Centrum  Europejskie  Natolin,  Warszawa  2003;  L.  Zienkowski, 
Determinanty  i  perspektywy  wzrostu  gospodarczego  w  nadchodzących  latach,  „Ekonomista”  2007,  nr  6;  A.Z. 
Nowak,  K.  Ryć,  Złoty  wobec  turbulencji  na  rynkach  finansowych,  „Bank  i  Kredyt”    2007,  nr  8-9;  M.  Belka, 
Rozszerzenie  europejskiej  unii  walutowej  a  perspektywy  rozwoju  gospodarczego  Polski,  „Ekonomista”  2007,  nr  6; 
Perspektywy  wejścia  Polski  do  strefy  euro,  Zeszyty  BRE  Bank-CASE  2006,  nr  85;  E.  Łon,  Dlaczego  Polska  nie 
powinna  wchodzić  do  strefy  euro
,  Poznań  2007;  M  Jurek,  Adjustment  of  the  Polish  Exchange  Rate  Regime  to  the 
ERM II
; Convergence Report, „European Economy 2005, No 2; European Comission;  Annual Report on Structural 
Reforms
,  European  Comission  Economic  Policy,  Commite,  Brussels  2005;  Integracja  Polski  ze  strefą  euro: 
uwarunkowania  członkostwa  i  strategia  zarządzania  procesem
,  Ministerstwo  Finansów,  Warszawa,  sierpień  2005; 
K.  Lutkowski,  Problem  międzynarodowej  równowagi  płatniczej,  „Ekonomista”  2006,  nr  4;  Raport  o  konwergencji 
2007
, EBC, Frankfurt am Main, 16 maja 2007. 

7

  Szerzej:  W.  Małecki,  Implikacje  konwergencji  walutowej  dla  tempa  wzrostu  gospodarczego  [w:]  Strategia 

szybkiego  wzrostu  gospodarczego  w  Polsce,  red.  G.W.  Kołodko,  Wydawnictwo  WSPiZ,  Warszawa  2004,  s.  142-
143. 

background image

 

12 

Europejskiej,  ale  podwyższają  one  koszty  działalności  produkcyjnej  przedsiębiorstw

8

.  Koszty 

transakcyjne  ponoszone  w  trakcie  wymiany  walut  są  jałową  stratą  (ang.  deadweight  loss), 

ponieważ konsument w zamian za poniesiony wydatek nic nie otrzymuje. W skład tych kosztów 

należy  zaliczyć  bezpośrednie  koszty  finansowe,  które  mają  postać  marży  między  kupnem  

a sprzedażą obcej waluty, opłaty oraz koszty ubezpieczenia się przed ryzykiem kursowym. Druga 

grupa obejmuje koszty administracyjne ponoszone przez podmioty gospodarcze, takie jak: koszty 

zarządzania ryzykiem kursowym, koszty prowadzenia sprawozdawczości finansowej itp

9

Znacznie większe społeczne i gospodarcze korzyści - chociaż trudne do ścisłego oszacowania 

- przyniesie zredukowanie kosztu zdzieranych zelówek (ang. shoe leather cost), który symbolizuje 

wielkość  dodatkowego  czasu  i  wysiłku  wkładanego  przez  podmioty  gospodarcze  

w zawieranie transakcji wymiany walut oraz kosztu zmienianych jadłospisów (ang.  menu cost), 

czyli zmiany tabel kursów walutowych, ogłoszeń i druku notowań kursowych, obliczeń itp. 

Wyeliminowanie  tych  kosztów  pozwoli  na  bardziej  racjonalną  alokację  ograniczonych 

zasobów  –  głównie  czynnika  ludzkiego  –  i  dzięki  temu  wpłynie  na  przyśpieszenie  wzrostu 

gospodarczego. 

Bardzo ważną korzyścią – zwłaszcza dla podmiotów gospodarczych – z uczestnictwa Polski 

we wspólnym obszarze walutowym będzie także ograniczenie ryzyka kursowego w stosunku do 

euro oraz zmniejszenie kosztów jego ubezpieczenia. Ryzyko kursowe wynika z fluktuacji kursu 

walutowego, zwłaszcza niespodziewanej zmiany kursu (dewaluacji - rewaluacji), prowadzących 

do 

spadku 

wartości 

aktywów 

lub 

wzrostu 

wartości 

zobowiązań 

wyrażonej  

w  walucie  krajowej,  w  stosunku  do  jej  oczekiwanego  poziomu.  Podmioty  gospodarcze  mogą 

ponosić  straty  ekonomiczne  w  efekcie  zmiany  kursu  walutowego  między  momentem 

ostatecznego  powstania  należności  lub  zobowiązania  w  walucie  zagranicznej  a  momentem 

ostatecznego  rozliczenia  transakcji  (ryzyko  transakcyjne)  bądź  na  skutek  zmiany  kursu  między 

powstaniem  należności  lub  zobowiązania  a  momentem  sporządzenia  bilansu  (ryzyko 

inwestycyjne). 

                                                 

8

  Por.  P.  de  Grauve,  Unia  walutowa,  PWE,  Warszawa  2001,  s.  70.  Bezpośrednie  koszty  transakcyjne  szacuje  się  

w  Polsce  na  około  0,14%  PKB  (por.  T.  Borowski,  Potencial  Benefits  of  Poland’s  EMU  Accession,  „Focus  on 
Transition”  2003, nr 1). 

9

 Określa się je na ok. 0,8-0,9% PKB Polskiw 2008 roku. Narodowy Bank Polski szacował, że eliminacja kosztów 

transakcyjnych  po  przystąpieniu  do  unii    monetarnej  powinna  prowadzić  do  wzrostu  polskiego  PKB  o  ok.  0,21% 
rocznie. (Por. Raport na temat korzyści i kosztów przystąpienia Polski do strefy euro, NBP, Warszawa, luty 2004,  
s. 47). 

background image

 

13 

W  literaturze  ekonomicznej  eksponowany  jest  pogląd,  że  przyjęcie  przez  Polskę  euro 

ograniczy  ryzyko  inwestycyjne,  co  –  w  konsekwencji  –  sprzyjać  będzie  napływowi 

bezpośrednich inwestycji zagranicznych – jako najbardziej pożądanej formy dopływu kapitału do 

gospodarki. Badania empiryczne przeprowadzone przez liczne ośrodki naukowe nie potwierdzają 

–  w  pełni  –  tej  tezy.  Otóż  wykazują  one,  że  inwestycje  te  są  przede  wszystkim  lokowane  

w  krajach  o  niskich  kosztach  pracy,  a  zarazem  średnim  lub  wysokim  poziomie  produkcyjności 

pracy, co zapewnia inwestorom wysoką stopę zwrotu z wyłożonego kapitału. Dlatego też szeroki 

strumień inwestycji zagranicznych – pomijając USA -  płynie poza obszar Eurolandu, zwłaszcza 

do Chin, Indii, itp., a więc tam, gdzie stopień ryzyka inwestycyjnego jest relatywnie wysoki.  

Twierdzi  się  także,  że  stabilny  kurs  walutowy  (euro)  będzie  oddziaływał  stymulująco  na 

rozwój  wymiany  handlowej  z  krajami  Unii  Europejskiej,  zwiększenie  akumulacji  kapitału,  

a  w  efekcie  –  w  wyniku  działania  mnożników  –  przyśpieszenie  tempa  wzrostu  gospodarczego. 

Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacował, że wejście do strefy euro wiąże się z impulsem 

do  zwiększania  handlu  zagranicznego  aż  o  ok.  15-30%  (efekt  skumulowany).  Podając  

w  wątpliwość  wiarygodność  tego  szacunku  trzeba  w  tym  miejscu  przytoczyć  badania 

przeprowadzone przez znanego ekonomistę, R. Barro

10

, dla gospodarki Stanów Zjednoczonych. 

Wykazał  on  dobitnie,  że  nie  ma  wyraźnego  związku  między  kursem  walutowym  a  stanem 

rachunków  bieżących.  Wniosek  ten  znajduje  także  potwierdzenie  w  realiach  strefy  Eurolandu. 

Dla udowodnienia tej tezy przeprowadzimy analizę korelacyjną zależności  między  niminalnym 

kursem walutowym euro a eksportem krajów Eurolandu (tabela 7). 

 

Tabela  7.  Wartości  współczynników  korelacji  między  nominalnym  kursem  walutowym  euro 
a eksportem strefy euro w latach 1999–2007 (dane kwartalne). 
 

Wyszczególnienie 

(1) 

(2) 

(3) 

współczynnik korelacji 

-0,02 

-0,28 

-0,01 

Objaśnienia: 

(1)  – współczynnik korelacji między kursem euro z okresu „n” a eksportem strefy euro z okresu „n”; 
(2)  – współczynnik korelacji między kursem euro z okresu „n-1” a eksportem strefy euroz okresu „n”; 
(3)  - współczynnik korelacji między kursem euro z okresu „n-2” a eksportem strefy euro z okresu „n”; 

 
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych z Eurostatu. 
 
 

                                                 

10

 R. J. Barro, Makroekonomia, PWE, Warszawa 1997, s. 492. 

background image

 

14 

Wyliczona wartość współczynnika korelacji między analizowanym kursem walutowym euro 

a eksportem krajów strefy euro dla porównywalnych okresów kwartalnych w latach 1999 – 2007 

wyniosła  -0,02.  Oznacza  to,  iż  brak  jest  jakichkolwiek  zależności  między  rozpatrywanymi 

kategoriami  w  strefie  euro  (dla  danych  z  odpowiadających  sobie  podokresów).  Podobne 

wskaźniki  zostały  wyliczone  przy  założeniu  opóźnionego  kursu  walutowego  o  1  okres  (1 

kwartał) oraz o 2 okresy (2 kwartały) i wyniosły one odpowiednio -0,28 i -0,01. Świadczą one o 

istnieniu statystycznie nieistotnej, ujemnej korelacji między opóźnionym kursem walutowym o 1 

kwartał a eksportem strefy euro. Możemy zatem stwierdzić, iż w rozpatrywanym okresie eksport 

krajów strefy euro był prawie niezależny od zmian kursu walutowego wspólnej waluty - euro. 

Zwolennicy  integracji  monetarnej  i  walutowej,  wywodzący  się  zwłaszcza  z  nurtu 

neoliberalnego podkreślają, że integracja ta przyniesie krajom członkowskim wymierne korzyści 

w  obszarze  cen.  Zakładają,  a  priori,  że  w  strefie  Eurolandu  mechanizm  cenowy  (niewidzialna 

ręka  rynku)  będzie  funkcjonował  bardziej  efektywnie  i  tym  samym  wzrośnie  racjonalność 

wykorzystania  zasobów  czynników  wytwórczych,  zarówno  wewnątrz  gospodarek  narodowych, 

jak i zintegrowanego obszaru gospodarczego – w konsekwencji nastąpi wyrównanie poziomu cen 

na obszarze UGiW, a nawet stopniowe ich obniżanie. 

Jednolita  waluta  zapewni  ponadto  porównywalność  cen  na  eurorynku,  co  z  jednej  strony 

wzmagać  będzie  konkurencję  między  sprzedawcami,  a  z  drugiej  –  pozwoli  konsumentom  na 

wybór  najkorzystniejszych  ofert  rynkowych.  Większa  przejrzystość  cen,  jaką  zapewni  euro, 

wzmacniać będzie także bardziej racjonalny wybór dostawców i odbiorców; ułatwi prowadzenie 

rachunku  ekonomicznego  i  –  prawdopodobnie  -  zwiększy  konkurencję  między  podmiotami 

gospodarującymi,  w  wyniku  której  nastąpi  wzrost  użyteczności  (korzyści  dla  konsumentów). 

Zgodnie z tzw. prawem jednej ceny nabywcy – w warunkach jednolitego rynku europejskiego – 

będą skłonni nabywać dobra i usługi tam, gdzie ceny są niższe. 

Przedstawiona  argumentacja  –  wyprowadzona  z  podejścia  normatywnego  –  budzi  wiele 

wątpliwości  teoretycznych.  Otóż,  zgodnie  z  efektem  Balassy-Samuelsona  w  krajach 

nadrabiających  opóźnienie  rozwojowe  i  uzyskujących  wyższe  tempo  rozwoju  –  do  których 

należy Polska – ceny dóbr nie będących przedmiotem wymiany zagranicznej wykazują tendencje 

do  wzrostu.  W  wyniku  działania  mechanizmu  rynkowego  następuje  wzrost  ogólnego  poziomu 

cen.  Należy  pamiętać  także,  że  nowe  kraje  członkowskie  to  „małe  kraje”,  które  są  z  reguły 

„cenobiorcami” (ang. price-takers) na globalnym rynku finansowym i towarowym. Mają zatem 

background image

 

15 

nikły  wpływ  na  kształtowanie  poziomu  cen  na  własnym  rynku.  Wyższy  poziom  cen  jest  więc 

narzucany z zewnątrz przez kraje wyżej rozwinięte. Działa tu zasada tzw. podnośnika cenowego. 

Weryfikacja empiryczna – przy pomocy prostych porównań - wykazuje, że podnoszona teza 

o wyrównywaniu się cen w strefie euro jest fałszywa (Por. tabela 8).  

 

Tabela 8.  Roczna stopa inflacji (HICPS) w procentach w krajach UE-27 i w strefie euro. 
 

 
 
 
 

Kraj 

 
 
 
 

Luty 08 

 
 
 
 

Stycz. 08 

 
 
 
 

Grud 07 

 
 
 
 

List. 07 

 
 
 
 

Luty 07 

Średnia 

roczna 

stopa 

 

Luty 08-07 

Miesięczna 

stopa 

 
 

Luty 08 

Luty 07 

Stycz. 07 

Grud. 06 

List. 06 

Luty 06 

Luty 07-06 

Stycz. 08 

Belgia 

3,6 

3,5 

3,1 

2,9 

1,8 

2,1 

2,5 

Niemcy 

2,9 

2,9 

3,1 

3,3 

1,9 

2,5 

0,5 

Irlandia 

3,5 

3,1 

3,2 

3,5 

2,6 

3,0 

1,2 

Grecja 

4,5 

3,9 

3,9 

3,9 

3,0 

3,2 

-0,1 

Hiszpania 

4,4 

4,4 

4,3 

4,1 

2,5 

3,2 

0,1 

Francja 

3,2 

3,2 

2,8 

2,6 

1,2 

1,9 

0,2 

Włochy 

3,1 

3,1 

2,8 

2,6 

2,1 

2,2 

0,1 

Cypr 

4,7 

4,1 

3,7 

3,2 

1,2 

2,7 

0,3 

Luksemburg  4,2 

4,2 

4,3 

4,0 

1,8 

3,0 

1,0 

Malta 

4,0 

3,8 

3,1 

2,9 

0,8 

1,2 

0,4 

Holandia 

2,0p 

1,8 

1,6 

1,8 

1,4 

1,7p 

0,9p 

Austria 

3,1p 

3,1 

3,5 

3,2 

1,7 

2,4p 

0,3p 

Portugalia 

2,9 

2,9 

2,7 

2,8 

2,3 

2,5 

0,0 

Słowenia 

6,4 

6,4 

5,7 

5,7 

2,3 

4,4 

-0,1 

Finlandia 

3,3 

3,5 

1,9 

2,2 

1,2 

1,9 

0,5 

Strefa euro 
(MUICP)

3,3p 

3,2 

3,1 

3,1 

1,8 

2,4p 

0,3p 

Bułgaria 

12,2 

11,7 

11,6 

11,4 

4,6 

8,6 

1,0 

Czechy 

7,6 

7,9 

5,5 

5,1 

1,7 

4,0 

0,1 

Dania 

3,3 

3,0 

2,4 

2,5 

1,9 

1,9 

1,0 

Estonia 

11,5 

11,3 

9,7 

9,3 

4,6 

7,8 

0,4 

Łotwa 

16,5 

15,6 

14,0 

13,7 

7,2 

11,6 

1,3 

Litwa 

10,9 

10,0 

8,2 

7,9 

4,4 

6,9 

1,2 

Węgry 

6,7 

7,4 

7,4 

7,2 

9,0 

7,6 

0,2 

Polska 

4,6 

4,4 

4,2 

3,7 

1,9 

3,1 

0,5 

Rumunia 

8,0 

7,3 

6,7 

6,8 

3,9 

5,5 

0,7 

Słowacja 

3,4 

3,2 

2,5 

2,3 

2,0 

2,1 

0,3 

Szwecja 

2,9 

3,0 

2,5 

2,4 

1,7 

1,9 

0,4 

W.Brytania

... 

2,2 

2,1 

2,1 

2,8 

... 

... 

EU (EICP)

3,4p 

3,4 

3,2 

3,1 

2,1 

2,6p 

0,4p 

 

background image

 

16 

Objaśnienia: 
p – dane prowizoryczne 
(...) – brak danych 
 

1.  MUICP (Monetary Union Index of Consumer Prices) – mierzy poziom inflacji w strefie euro. 
2.  EICP (European Index of Consumer Prices) – mierzy inflację w krajach UE027. 

 
Źródło: Eurostat z dnia 14 marca 2008 r. 

 

Aanaliza  szeregów  liczbowych  zamieszczonych  w  tabeli  8.  pozwala  sformułować  kilka 

istotnych wniosków merytorycznych. 

Po  pierwsze,  w  długim  okresie  ceny  dóbr  i  usług  w  strefie  Eurolandu  wykazują  tendencję 

rosnącą. W styczniu 2006r. przeciętna roczna stopa inflacji – HICP dla krajów tej strefy wyniosła 

ok. 2,6 pkt. proc. Natomiast w styczniu 2008 r.  – wzrosła do poziomu 3,2 pkt. proc.  Po drugie, 

począwszy od stycznia 2008 r. obserwujemy wyraźne przyspieszenie dynamiki inflacji. Jest ona 

najwyższa  w  krajach  UE  od  dwunastu  lat.  Po  trzecie,  porównując  wskaźniki  inflacji  dla 

poszczególnych krajów UE, łatwo stwierdzić duże wewnętrzne zróżnicowanie – w strefie euro - 

dynamiki  procesów  inflacyjnych.  I  tak,  w  grudniu  2007  r.  (w  porównaniu  do  grudnia  2006  r.) 

najniższą wartość wskaźnika HICP notujemy w Finlandii – 1,9%, a najwyższą - w Słowenii – aż 

5,7%. Rozpiętość między tymi skrajnymi miernikami wynosi 2,8 : 1. Niestety, procesy inflacyjne 

wyraźnie przyspieszają od początku 2008 r. Na koniec lutego wskaźnik HICP dla Słowenii rośnie 

do  6,4%.  Najniższy  poziom  inflacji  jest  w  Holandii  –  2,2%.  Rozpiętości  miedzy  tymi  krajami 

wzrastają.  Warto  dodać,  że  na  koniec  lutego  2008  r.  tylko  trzy  kraje  strefy  euro,  tj.  Holandia, 

Niemcy i Portugalia wypełniały wartość referencyjną. Niemniej, należy obiektywnie stwierdzić, 

że  znacznie  większa  dynamikę  inflacji  w  2008  r.  obserwujemy  w  krajach  spoza  strefy  euro: 

Łotwa:  16,5%,  Bułgaria:  12,2%,  Estonia:  11,5%,  Litwa:  10,9%,  itd.  Liczne  prognozy 

potwierdzają nasilenie zjawisk inflacyjnych w Europie i na świecie

11

Konkludując,  można  stwierdzić,  że  wzrost  cen  –  w  krótkim  czasie  –  jest  nieuniknionym 

efektem wprowadzenia nowej waluty. Jest też konsekwencją wielu innych czynników: oczekiwań 

inflacyjnych  i  adaptacyjnych  społeczeństwa,  asymetrii  informacji,  procederu  zaokrąglania  cen  

w  górę  przez  producentów  i  sprzedawców,  spekulacji,  niesprawności  mechanizmu  rynkowego 

itp. Pojawia się zatem fundamentalny problem, czy wejście Polski do strefy euro oznaczać będzie 

                                                 

11

  Prezes  EBC,  J.C.  Trichet,  stwierdził,  że  EBC  spodziewa  się  dłuższego  okresu  inflcji  w  strefie  euro.  Wysoce 

pesymistycznie  ocenił  on  również  możliwość  wzrostu  gospodarczego  w  strefie  euro.  (Por.  Trichet  spodziewa  się 
dłuższego okresu wysokiej inflacji
, PAP z dnia 07.02.2008 r.). 

background image

 

17 

wzrost inflacji w długim okresie, czy ograniczy się ewentualnie do jednorazowego, skokowego 

wzrostu cen? 

Jedną  z  najważniejszych  korzyści  przystąpienia  Polski  do  strefy  euro  będzie  obniżenie 

krajowych  stóp  procentowych.  Im  niższe  bowiem  ryzyko  kursowe,  tym  większa  może  być 

obniżka  stóp  procentowych,  gdyż  obniżenie  premii  za  ryzyko  kursowe  zawarte  w  stopie 

procentowej  umożliwia  pozyskanie  zasobów  pieniądza  po  niższej  cenie  (stopie  procentowej). 

Eliminacja,  lub  przynajmniej  poważne  ograniczenie  ryzyka  kursowego  stóp  procentowych 

skłaniać  będzie  przedsiębiorców  do  rozszerzenia  ich  popytu  na  kredyty  inwestycyjne.  Sytuacja 

taka będzie – poprzez procesy mnożnikowe - pozytywnie oddziaływać na dynamikę inwestycji, 

produkcji  i  zatrudnienia.  Badania  NBP  wskazują,  że  po  przystąpieniu  Polski  do  UGiW  można 

spodziewać się spadku długoterminowych stóp procentowych o około 1,5-2,0 pkt. proc

12

.  

Przytoczona argumentacja jest wprawdzie teoretycznie poprawna, ale pomija całkowicie fakt, 

że zmiany poziomu stóp  procentowych przez bank centralny  są ściśle powiązane z natężeniem 

zjawisk  inflacyjnych  i  są  podporządkowane  stabilizacji  poziomu  cen.  Dane  statystyczne 

Eurostatu  wykazują,  że  stopy  procentowe  w  krajach  Eurolandu  rosną,  zwłaszcza  w  związku  z 

nasileniem się zjawisk inflacyjnych na świecie w ostatnich latach

13

Warto  zauważyć,  że  niektórzy  ekonomiści  podkreślają,  iż  usunięcie  ryzyka  związanego  

z kursem walutowym znacznie redukuje źródło niepewności przedsiębiorców, a zatem powinna 

powiększać znacznie ich zyski.  Dotyczy to  zwłaszcza menadżerów  cechujących się awersja do 

ryzyka.  Powyższe  twierdzenie  jest  jednakże  podważane.  Otóż  zgodnie  z  teorią  opcji 

przedsiębiorcy  preferujący  ryzyko  mogą  osiągać  bardzo  wysokie  zyski  tylko  w  warunkach 

dużych fluktuacji kursowych. Podobnie zachowują się konsumenci.  W warunkach niepewności 

cenowej  nadwyżka  konsumenta  może  być  wyższa  niż  w  warunkach  pewności  cenowej

14

.  Gdy 

cena  jest  niska  i  stabilna  konsumenci  zwiększają  popyt,  aby  zyskać  z  tytułu  niskiej  ceny  i  vice 

versa

W rozważaniach teoretycznych często stwierdza się, że stabilny kurs walutowy prowadzi do 

zwiększenia  tempa  wzrostu  gospodarczego  (PKB).  Niższe  ryzyko  wynikające  z  obniżenia 

amplitudy  wahań  kursu  walutowego  ma  –  w  modelu  teoretycznym  –  podwójny  efekt.  Obniża 

zarówno  realną  stopę  procentową,  jaki  poprzez  efekty  mnożnikowe  –  pobudza  wzrost 

                                                 

12

 Por. Raport na temat korzyści i kosztów przy wstąpieniu Polski do strefy euro, NBP, Warszawa 2004. 

 

13

  Na  przykład  3-miesieczna  stopa  procentowa  wzrosła  z  3,83  pkt.  proc.  (marzec  2007  r.)  do  4,85  pkt.  proc.  

w grudniu 2007 r. 

14

 Por. P. de Grauve, op.cit., s. 72-74. 

background image

 

18 

gospodarczy  oraz  podnosi  stopę  zwrotu  z  inwestycji.  Jednakże  wiele  empirycznych  analiz 

związków 

między 

zmiennością 

kursu 

walutowego 

wzrostem 

produkcji  

i  inwestycjami  oraz  handlem  międzynarodowym  dla  krajów  Europejskiego  Systemu 

Monetarnego  wykazało,  że  nie  można  stwierdzić  statystycznie  istotnych  zależności  między 

badanymi zmiennymi. 

Przytoczoną  hipotezę  o  istotnych  współzależnościach  pomiędzy  stabilnością  kursu 

walutowego  a  tempem  wzrostu  gospodarczego  poddamy  weryfikacji  empirycznej.  Badając 

dynamikę rozwoju gospodarczego wybranych – ale reprezentatywnych – krajów świata i krajów 

strefy  euro  można  sformułować  następujące  wnioski  badawcze  (tabela  9).  Po  pierwsze,  kraje 

Eurolandu wykazują znacznie niższą dynamikę realnego produktu krajowego brutto na  jednego 

mieszkańca (stagnacja) niż pozostałe kraje Europy ( i USA). W latach 2002-2007 średnioroczna 

stopa wzrostu  dla krajów strefy  euro wynosiła  ok. 1,6%  rocznie, podczas  gdy  –  przykładowo  – 

Polska  rozwijała się w tempie 4,5%, Słowacja  –  6,7%, Wielka Brytania  –  2,6%, USA  –  2,7% . 

Znacznie  wyższą  dynamikę  wzrostu  osiągają  także:  Litwa,  Łotwa,  Estonia,  Słowenia,  Chiny, 

Wietnam itd. Po drugie, kraje EU-15 rozwijały się znacznie szybciej przed akcesją do strefy euro 

niż  po  2002  r.  (por.  tabela  3).  Przytoczone  dane  nie  potwierdzają  zatem  w  pełni  słuszności 

przywołanej hipotezy. 

 
Tabela  9.  Roczne  tempo  wzrostu  produktu  krajowego  brutto  w  cenach  stałych  z  2000  roku  
w procentach 

 

Kraje 

Lata 

Średnioroczne 

tempo 

wzrostu 

2002-2007 

2002 

2003 

2004 

2005 

2006 

2007 

UE-27 

1,2 

1,3 

2,5 

1,9 

3,8 

2,9 

2,1 

UE-15 

1,1 

1,2 

2,3 

1,7 

2,8 

2,6 

1,6 

USA 

1,6 

2,5 

3,6 

3,1 

2,9 

2,2 

2,7 

W.Brytania 

2,1 

2,8 

3,3 

1,8 

2,9 

3,0 

2,6 

Polska 

1,4 

3,9 

5,3 

3,6 

6,1 

6,4 

4,5 

Czechy 

1,9 

3,6 

4,5 

6,4 

6,4 

5,8

f

 

4,5 

Słowacja  

4,8 

4,8 

5,2 

6,6 

8,5 

10,4 

6,7 

Węgry 

4,4 

4,2 

4,8 

4,1 

3,9 

1,3 

3,8 

Źródło: EBC, Eurostat i Komisja Europejska, epp. eurostat.europa.eu  

 

Oczywiście  można  -  na  gruncie  teorii  ekonomicznych  –  zidentyfikować  cały  szereg 

długookresowych  potencjalnych  szans  rozwojowych  płynących  z  członkostwa  Polski  w  UE  

i  w  strefie  euro.  Jednakże  bardzo  trudno  na  drodze  empirycznej  wyodrębnić  wszystkie 

background image

 

19 

potencjalne  czynniki  –  zarówno  wewnętrzne,  jak  i  zewnętrzne  –  mogące  bezpośrednio  

i statystycznie istotnie oddziaływać na przyszły rozwój gospodarczy Polski.  

Reasumując,  można  obecnie  stwierdzić  z  dużym  prawdopodobieństwem,  że  członkostwo 

Polski  w  strefie  euro  przyniesie  –  pewne  –  wiarygodne  korzyści,  tj.  obniżenie  kosztów 

transakcyjnych,  obniżenie  ryzyka  finansowego,  większą  przejrzystość  cen  oraz  ewentualne 

korzyści płynące z uczestnictwa w jednolitym rynku finansowym. 

Koszty wejścia Polski do strefy euro 

Podstawowym kosztem wejścia Polski do strefy euro będzie utrata autonomii (suwerenności) 

w kształtowaniu polityki pieniężnej i kursowej. Narodowy Bank Polski utraci swoją niezależność 

i nie będzie mógł swobodnie kształtować podaży pieniądza, a przede wszystkim – poziomu stopy 

procentowej  oraz  polityki  kursowej.  Nastąpi  więc  przekazanie  uprawnień  i  podstawowych 

funkcji  NBP  na  rzecz  Europejskiego  Banku  Centralnego.  Polityka  pieniężna  w  ramach  unii 

monetarnej  jest  bowiem  „uwspólnotowiona”  i  określa  ją  Europejski  Bank  Centralny

15

.  Dla 

wyznaczenia  kierunku  polityki  monetarnej,  tak  samo  jak  i  kursowej  w  odniesieniu  do  wspólnej 

waluty, miarodajna jest wyłącznie ocena przebiegu procesów realnych na obszarze UGiW jako 

całości. Poszczególne kraje członkowskie strefy euro nie mają zatem bezpośredniego wpływu na 

kształtowanie wspomnianej polityki (mogą ewentualnie pośrednio oddziaływać na kierownictwo 

EBC). 

W  przypadku  wystąpienia  zatem  wstrząsu  (szoku)  asymetrycznego  sytuacja  gospodarcza 

kształtuje  się  w  odmienny  sposób  w  różnych  krajach  (regionach)  unii  monetarnej,  w  związku  

z czym jego neutralizacja poprzez wykorzystanie instrumentów wspólnej polityki pieniężnej jest 

– w zasadzie – niemożliwa. Ciężar procesów dostosowawczych spada więc wyłącznie na kraje 

dotknięte  tym  wstrząsem  (na  sferę  mikroekonomiczną),  a  powrót  do  stanu  równowagi 

makroekonomicznej jest możliwy tylko poprzez mechanizm dostosowawczy na rynku pracy lub 

poprzez  użycie  instrumentów  polityki  fiskalnej  pozostającej  w  gestii  rządów  narodowych

16

Jednakże  skuteczność  i  efektywność  takich  działań  będzie  zależeć  od  elastyczności  cen  i  płac 

możliwości obniżenia ich w „dół” – co nie jest realne ze względów politycznych oraz deregulacji 

                                                 

15

 Fakt ten dobitnie podkreśla A. Koronowski stwierdzając, że [...] „Uczestnictwo w unii monetarnej narzuca jednak 

wspólną dla unii wartość stopy procentowej, która może się różnić od stopy równowagi właściwej danej gospodarce. 
Uczestnictwo  w  unii  jest  wówczas  źródłem  dywergencji  koniunkturalnych  (które  w  przypadku  niektórych 
uczestników  UGiW  wydają  się  nieść  wysokie  koszty  przyjęcia  wspólnej  waluty),  inflacji  i  recesji.  (Por.  A. 
Koronowski, Dywergencje koniunkturalne w unii monetarnej,  „Ekonomista” 2008, nr 1). 

16

 

Por.  K.  Lutkowski,  Problemy  polityki  kursowej  w  drodze  Polski  do  członkostwa  w  Unii  Europejskiej  

i Europejskiej Unii Gospodarczej i Walutowej

www.nbp.pl/euro

 

background image

 

20 

rynku  pracy

17

.  Brak  skutecznych  mechanizmów  przeciwdziałania  skutkom  szoków 

asymetrycznych czy ich łagodzenia oraz skłonność rządu do prowadzenia ekspansywnej polityki 

fiskalnej  (zwłaszcza  powiększania  wydatków  sektora  rządowego)  niesie  ze  ryzyko  

nieudźwignięcia  przez  Polskę  wysokich  kosztów  dostosowawczych  w  przypadku  wystąpienia 

szoków asymetrycznych. 

Należy  także  wziąć  pod  uwagę,  że  poszczególne  kraje  różnią  się  wiązką  celów 

gospodarczych, a zwłaszcza preferencjami, co do poziomu inflacji i bezrobocia. Jedne kraje są 

mniej wrażliwe na inflację, a inne na bezrobocie. W sytuacji scentralizowanej polityki pieniężnej 

i  walutowej  przyjęte  cele  gospodarcze  Unii  Gospodarczej  i  Walutowej  nie  muszą  się  więc 

pokrywać z interesem narodowym poszczególnych państw. Unia preferuje raczej stabilność cen 

niż walkę z bezrobociem i pobudzanie wzrostu gospodarczego. Zbyt duża koncentracja EBC na 

realizacji bezpośredniego celu inflacyjnego  – zgodnie ze szkołą neoliberalną – nie pozwala na 

efektywne wykorzystanie polityki makroekonomicznej do przeciwdziałania zarówno wstrząsom 

zewnętrznym  i  wewnętrznym,  jak  i  realizacji  misji  rozwojowej  kraju.  EBC  stoi  zatem  przed 

dylematem  wyboru  narzędzi  polityki  pieniężnej.  Jeżeli  przyjmiemy  na  przykład,  że  we 

Włoszech jest wysoki poziom inflacji, a w Niemczech – bezrobocia, to powstaje problem, jak za 

pomocą tego samego instrumentu pieniężnego – stopy procentowej, zrealizować dwa sprzeczne 

ze  sobą  cele,  tj.  obniżyć  popyt  globalny  we  Włoszech  i  równocześnie  pobudzić  go  w 

Niemczech

18

.  Słusznie  M.  Friedman  stwierdza,  że  błędem  jest  prowadzenie  tej  samej  polityki 

pieniężnej przez Europejski Bank Centralny dla krajów znajdujących się w różnych fazach cyklu 

koniunkturalnego.  Stwarza  to  duże  niebezpieczeństwo  dla  gospodarki  Polski,  gdyż  polityka 

monetarna EBC nie jest dostosowana do konkretnej sytuacji danego kraju

19

. Musi to zatem – jak 

                                                 

17

 W Polsce płaca minimalna stale rośnie. W ostatnim roku obserwujemy także narastanie rewindykacyjnych żądań 

płacowych. W rezultacie płace nominalne za okres luty 2007 r. – luty 2008 r. wzrosły aż o 12,8%. (Por. Przeciętne 
zatrudnienie i wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w lutym 2008 r
.,  GUS, Warszawa 2008, www.stat.gov.pl). 

18

  Polityka  EBC  jest  –  jak  pisze  K.  Lutkowski  –  zbyt  jednostronnie  nakierowana  na  neutralizacje  (łagodzenie) 

pojawiających  się  często  impulsów  inflacyjnych.  Scentralizowany  sposób  jej  wdrażania  przez  Europejski  Bank 
Centralny  uniemożliwia  uwzględnienie  lokalnych  różnic,  warunków  i  stanu  koniunktury.  W  tej  sytuacji  polityka 
pieniężna  sprowadza  się  do  aplikowania  wszystkim  członkom  Eurolandu  identycznego  panaceum  –  tej  samej 
krótkookresowej  stopy  procentowej  na  całym  obszarze  unii  monetarnej.  (Por.  K.  Lutkowski,  Problemy 
międzynarodowej nierównowagi płatniczej, „Ekonomista” 2006, nr 4. 

19

  Potencjalne  koszty  uczestnictwa  Polski  w  unii  monetarnej  –  zdaniem  A.  Sławińskiego  –  wiążą  się  z  faktem,  że 

polityka  monetarna,  wspólna  dla  całej  unii,  może  okazać  się  procykliczna  w  wypadku  poszczególnych  państw 
ugrupowania. W konkluzji stwierdza, że [...] „Może trzeba przedłużyć okres pozostawania poza strefą euro do czasu, 
aż  znacznie  zwiększy  się  synchronizacja  cykli  koniunkturalnych  w  Polsce  i  gospodarkach  naszych  największych 
europejskich  partnerów  handlowych,  co  zmniejszy  ryzyko  procyklicznego  wpływu  polityki  EBC  na  polską 
gospodarkę”.  (Por.  A.  Sławiński,  Znaczenie  czynników  ryzyka  towarzyszących  wchodzeniu  Polski  do  ERM-2, 
„Ekonomista” 2008, nr 1, str. 36 i 40). 

background image

 

21 

stwierdza L. Zienkowski – negatywnie oddziaływać na dynamikę jego wzrostu

20

. Warto dodać, 

że  trudno  jest  także  prowadzić  taką  samą  politykę  monetarną  dla  krajów  o  zróżnicowanym 

poziomie  rozwoju  społeczno-gospodarczego,  dojrzałości  gospodarki  rynkowej  oraz  ładu 

instytucjonalnego.  Na  marginesie  warto  zaznaczyć  dramatyczne  zróżnicowanie  rozwoju 

regionalnego  krajów  UE.  Poziom  PKB  per  capita  w  rejonie  północno-wschodnim  Rumunii 

stanowił  zaledwie  24%  średniego  poziomu  PKB  UE-27,  a  w  Londynie  (City)  -  aż  303%. 

W Polsce 15 regionów osiąga powyżej 75% przeciętnego wspomnianego poziomu. 

Przystąpienie  do  Unii  Gospodarczej  i  Walutowej  oznacza  –  jak  wspomniano  -  utratę 

możliwości  wykorzystania  kursu  walutowego  do  stabilizowania  koniunktury  w  warunkach 

asymetrycznych  wstrząsów  oddziałujących  na  gospodarkę  Polski

21

.  Ocena  kosztu 

alternatywnego  utraty  niezależności  polityki  pieniężnej  i  kursowej  zależy  w  dużej  mierze  od 

tego,  czy polska gospodarka dysponuje alternatywnymi – w stosunku do autonomicznej  polityki 

monetarnej  –  mechanizmami  dostosowawczymi  neutralizującymi  skutki  ewentualnych  szoków 

popytowych czy podażowych. Ryzyko bowiem, że - w przypadku dużych wstrząsów, zwłaszcza 

zewnętrznych, jak i  głębokiej dekoniunktury  - utrata suwerenności monetarnej może przynieść 

nam trudne do oszacowania koszty, jest stosunkowo wysokie.  

Należy w tym miejscu otwarcie stwierdzić, że teoria ekonomii nie potrafi explicite wskazać, 

czy  polityka  monetarna  czy  też  fiskalna  jest  bardziej  skuteczna  w  neutralizacji  szoków 

popytowo-podażowych i  w dynamizowaniu  rozwoju społeczno-gospodarczego krajów. Według 

dominującej obecnie neoklasycznej teorii wzrostu gospodarczego polityka fiskalna nie wywiera 

istotnego wpływu na długofalowy wzrost gospodarczy. 

W  ostrej  opozycji  do  tej  –  tracącej  na  popularności  -  koncepcji  znajduje  się  coraz 

powszechniej akceptowana – w teorii i w empirii gospodarczej – teoria endogenicznego wzrostu, 

która  udowadnia,  że  polityka  fiskalna  może  i  powinna  służyć  zarówno  zmniejszaniu 

niestabilności  makroekonomicznej  w  krótkim  okresie,  jak  i  przyśpieszaniu  długookresowego 

                                                 

20

 Por. L. Zienkowski, Determinanty i perspektywy wzrostu gospodarczego w nadchodzących latach, „Ekonomista” 

2007, nr 6, s. 869. 

21

  Przeprowadzona  przez  nas  analiza  korelacyjna  stopnia  synchronizacji  ścieżki  rozwoju  gospodarczego  Polski  

i krajów Eurolandu potwierdza, że występuje duże zróżnicowanie stopnia zbieżności cyklu koniunkturalnego miedzy 
gospodarką  polską  a  poszczególnymi  członkami  strefy  euro.  Polska  zanotowała  najbardziej  zbliżony  przebieg 
koniunktury  gospodarczej  w  latach  1999-2007  w  odniesieniu  do  Belgii,  Austrii,  Niemiec  i  Finlandii.  Jednakże 
korelacja ta nie była  wysoka, gdyż  wskaźniki  korelacji oscylowały  w przedziale 0,56-0,64. Zdecydowanie  większa 
grupa  krajów  –  Irlandia, Hiszpania, Francja, Włochy, Holandia, Luksemburg, Portugalia  –  wykazywała  względnie 
słabą  synchronizację  ich  cyklu  koniunkturalnego  z  cyklem  gospodarki  polskiej.  Świadczy  to  o  całkowicie 
odmiennym  jakościowo  i  czasowo  oddziaływaniu  poszczególnych  czynników  wzrostowych  w  tych  krajach. 
Szczególnym  przypadkiem  jest  Grecja,  której  dynamika  PKB  jest  nawet  ujemnie  skorelowana  ze  wzrostem 
gospodarczym w Polsce. 

background image

 

22 

tempa wzrostu  gospodarczego.  Efekt  ten wynika  –  poprzez wzrost neutralności opodatkowania 

na  procesy  gospodarcze  –  z  rosnącego  wpływu  kapitału  ludzkiego  na  wzrost  ekonomiczny  

i zmniejszanie nierówności dochodów ludności. 

W tym kontekście należy zauważyć, że obszerne badania naukowe dowodzą, iż gospodarki 

o  relatywnie  małych  rozpiętościach  w  podziale  dochodu  narodowego,  jakimi  są  państwa 

skandynawskie,  osiągają  –  na  ogół  –  wyższą  dynamikę  wzrostu  niż  kraje  o  gospodarce 

liberalnej,  gdyż  poziom  satysfakcji  (użyteczności)  konsumenta  jest  wyższy.  Ponadto,  jak 

stwierdził  J.  Stiglitz,  laureat  Nagrody  Nobla,  przedsiębiorczość  w  krajach  nordyckich 

realizujących  model  społecznej  gospodarki  rynkowej  kwitnie  wskutek  pełnego  zabezpieczenia 

społecznego, mimo że kraje te mają jedne z najwyższych stóp podatkowych. Rozbudowany, ale 

sprawny system państwa opiekuńczego sprawia bowiem, że ryzyko podejmowania działalności 

gospodarczej  i  niepowodzenia osobistego jest mniejsze. Należy pamiętać  również, że poziomu 

rozwoju  gospodarczego  nowoczesnych  społeczeństw  nie  należy  mierzyć  już  wyłącznie 

miernikami sukcesu materialnego (zysku, PKB), ale wskaźnikami dobrobytu społecznego. 

Konkludując należy stwierdzić, że obecna polityka ekonomiczna EMU przyznaje priorytet 

polityce  monetarnej  i  ograniczony  –  polityce  fiskalnej.  Jest  rzeczą  wątpliwą,  czy  takie 

rozwiązanie  będzie  dla  Polski  korzystne!  W  świetle  dotychczasowych  doświadczeń  Eurolandu 

i Paktu Stabilizacji i Wzrostu zachodzi pytanie, czy pełne realizowanie postanowień tego Paktu 

służy  dobrze  interesom  naszego  kraju?  Warto  może  w  strefie  euro  zaadaptować  kombinacje 

polityki pieniężnej i fiskalnej (tzw. mix policy), która pozwoliła wielu krajom – a zwłaszcza tym 

spoza tej strefy: Wielkiej Brytanii, Norwegii zamortyzować skutki światowej recesji z lat 2000-

2003; nie udało się tego dokonać w krajach Unii Gospodarczej i Walutowej, gdyż nie mogły one 

skoordynować polityki pieniężnej i fiskalnej. 

Przedwczesne,  dobrowolne  zrezygnowanie  z  własnej  polityki  pieniężnej  i  kursowej  –  

w  świetle  dotychczasowych  rozważań  i  obserwacji  realnych  procesów  ekonomicznych  

w Europie i  świecie – oraz zapewnienie stabilnego i  zrównoważonego wzrostu gospodarczego 

wyłącznie  poprzez  wykorzystanie  instrumentarium  polityki  fiskalnej  nie  gwarantuje  –  jak 

sądzimy – realizacji wizji silnej Polski w Zjednoczonej Europie. 

Istotnym zagrożeniem może być także zbyt wysoki (nadwartościowy) kurs waluty krajowej 

do  euro  przed  przystąpieniem  Polski  do  unii  monetarnej.  Utrata  przez  Polskę  możliwości 

pobudzenia  eksportu  przez  deprecjację  polskiej  waluty  może  w  tej  sytuacji  grozić  poważną 

utratą przez Polskę korzyści płynących ze wzrostu zdolności konkurencyjnej gospodarki polskiej 

background image

 

23 

na  rynku  europejskim.  Mocny  złoty  zmniejsza  także  realną  wartość  funduszy  europejskich 

płynących z UE do Polski

22

Na bilans kosztów i korzyści należy spoglądać także poprzez pryzmat kosztów zaniechania. 

Wszystkie,  potencjalne  i  realne,  korzyści  i  koszty  płynące  z  integracji  z  Unią  Gospodarczą  

i  Walutową  muszą  być  stale  konfrontowane  z  możliwymi  do  określenia  –  wymiernymi  

i  niewymiernymi  –  konsekwencjami  dla  społeczeństwa  i  gospodarki  wynikającymi  

z ewentualnej rezygnacji z członkostwa w Eurolandzie, zwłaszcza w sytuacji, gdy zdecydowana 

większość  krajów  Europy  Środkowej  i  Wschodniej  stanie  się  wkrótce  członkami  unii 

monetarnej. 

Reasumując, można stwierdzić, że analizy porównawcze ekonomicznych kosztów i korzyści 

- prowadzone zarówno przez większość ekonomistów zachodnich, jak i polskich, w tym NBP – 

wskazują, iż bilans wejścia Polski do Unii Gospodarczej i Walutowej powinien być – w długim 

czasie – korzystny. Droga naszego kraju do strefy euro wydaje się jednak złożona ze względu na 

niespełnienie  przez  Polskę  kryteriów  konwergencji  nominalnej  –  a  zwłaszcza  realnej.  Trudno 

dziś także ocenić faktyczną skłonność i determinację rządów i społeczeństw krajów Eurolandu 

do otwarcia się na przyjęcie nowych państw. 
 

4.  Uwagi końcowe 

 

Akcesja  Polski  do  Unii  Gospodarczej  i  Walutowej  to  nie  tylko  –  i  głównie  –  kwestia 

spełnienia  formalnych  kryteriów  konwergencji.  To  również  nie  epatowanie  społeczeństwa 

bardziej  lub  mniej  realnymi  analizami  kosztów  i  korzyści.  Fundamentalnym  problemem  dla 

Polski  jest  głęboka  zmiana  filozofii  polityki  ustrojowej.  Konieczna  jest  modernizacja  państwa  

i gospodarki. Po siedemnastu latach transformacji systemowej nie wiemy dokąd zmierzamy. Nie 

wygasły  spory  o  kształt  ustroju  politycznego,  o  docelowy  model  gospodarczy.  Wprawdzie 

formalnie  przyjęto  –  zgodnie  z  konstytucją  RP  –  model  społecznej  gospodarki  rynkowej, 

jednakże  od  wielu  lat  gospodarka  polska  dryfuje  w  kierunku  rozwiązań  liberalno-

populistycznych.  Stąd  też  znaczącym  sukcesom  w  zakresie  efektywności  gospodarowania, 

wzrostu  pozycji  ekonomicznej  Polski  w  Europie  towarzyszą  także  –  niestety  –  negatywne 

                                                 

22

  Przejściowe  osłabienie  złotego  –  zdaniem  A.Z.  Nowaka  i  K.  Rycia  –  [...]  może  być  dobrym  momentem  do 

„zaczepienia” złotego w celu spełnienia kryterium elastyczności w zakresie stałości kursu złotego. Słabszy złoty to 
większa szansa na opłacalność eksportu i dłuższe utrzymywanie przewag komparatywnych w handlu ze strefą euro. 
Por. A.Z. Nowak, K. Ryć, Złoty wobec turbulencji na rynkach finansowych, „Bank i Kredyt” 2007, nr 8-9. 

background image

 

24 

zjawiska,  jak  stosunkowo  wysokie  bezrobocie,  pełzający  kryzys  finansów  publicznych,  rosnąca 

niesprawność państwa, czy też potęgujące się poczucie wykluczenia społecznego. 

Przed  przystąpieniem  Polski  do  Unii  Gospodarczej  i  Walutowej  należy  przeprowadzić 

głębokie  reformy  mające  radykalnie  usprawnić  funkcjonowanie  gospodarki  i  instytucji 

rynkowych. Należy też przyspieszyć modernizację struktur ekonomicznych. Polska powinna być 

„dojrzała” do czerpania obfitych korzyści płynących z integracji ze Wspólnotami Europejskimi, 

gdyż  dotychczasowe  doświadczenia  i  wymierne  korzyści  ekonomiczne  potwierdzają  słuszność 

przystąpienia naszego kraju do UE-25. Członkostwo w Unii Gospodarczej i Walutowej jest – jak 

sądzimy  –  najlepszym  sposobem  stworzenia  warunków  dla  wzrostu  dobrobytu  społeczeństwa  

i rozwoju gospodarczego Polski. 

Integracja ekonomiczna i monetarna jest procesem pożądanym i per saldo korzystnym dla jej 

uczestników. Nie może jednak być celem samym w sobie. Integracja musi łączyć kraje i ludzi we 

wspólnym domu.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

 

25 

Bibliografia 

Acoccella N., Zasady polityki gospodarczej, PWN, Warszawa 2002; 

Annual Report on the Euro Area 2006, Komisja Europejska, Brussels 2006; 

Annual Report on the Euro Area 2007, Komisja Europejska, Brussels 2007; 

Bajer A., Grzelak Z., Zabielski K. (red.), Ryzyko kursowe i wybór waluty w transakcjach handlu 

zagranicznego, Ośrodek Analiz Finansowych SecurusWarszawa 1993; 

Barro R.J., Makroekonomia, PWE, Warszawa 1997; 

Belka  M.,  Rozszerzenie  europejskiej  unii  walutowej  a  perspektywy  rozwoju  gospodarczego 

Polski, „Ekonomista” 2007, nr 6;  

Bilans korzyści i kosztów przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Prezentacja wyników prac 

polskich ośrodków badawczych, UKIE, Warszawa 2003; 

Borowski T., Potencial Benefits of Poland's EMU Accession, "Focus on  Transition"  2003, nr 1. 

Convergence Report, „European Economy 2005, No 2;  

Czyżewski  A.,  Orłowski  W.,  Zienkowski  L.,  Makroekonomiczne  koszty  i  korzyści  członkostwa 

Polski  w  Unii  Europejskiej.  Analiza  i  ocena,  w[:]  Korzyści  i  koszty  członkostwa  Polski  w  Unii 

Europejskij,, Centrum Europejskie Natolin, Warszawa 2003; 

Czyżewski  A.,  Orłowski  W.,  Zienkowski  L.,  Makroekonomiczne  koszty  i  korzyści  członkostwa 

Polski  w  Unii  Europejskiej.  Analiza  i  ocena  [w]:  Korzyści  i  koszty  członkostwa  Polski  w  Unii 

Europejskiej, Centrum Europejskie Natolin, Warszawa 2003;  

de Grauve P., Unia walutowa, PWE, Warszawa 2001; 

EBC, Biuletyny miesięczne – za poszczególne lata. Frankfurt am Main, Niemcy; 

Euro Wspólna Waluta, red. P. Temperton, Wydawnictwo Felberg SJA, Warszawa 2001; 

European  Comission;  Annual  Report  on  Structural  Reforms,  European  Comission  Economic 

Policy, Commite, Brussels 2005;  

Fahrholz  Ch.,  Mohl  P.H.,  Fiscal  and  Monetary  Policy  in  Belgium,  France,  Germany, 

Luxembourg and the Netherlands, Ezone plus, Working Paper No 17C, Berlin, April 2003; 

Financial  and  Monetary  Integration  in  the  New  Europe.  Convergence  between  the  EU  and 

Central and Eastern Europe, red. D.G. Dickinson i A.W. Mullinex, E. Elgar, UK 2001; 

Grzęda-Latocha  R.,  Ekonometryczna  analiza  koniunktury  gospodarczej  w  krajach  strefy  euro

„Ekonomista” 2005, nr 5; 

background image

 

26 

Integracja Polski ze strefą euro: uwarunkowania członkostwa i strategia zarządzania procesem

Ministerstwo Finansów, Warszawa, sierpień 2005;  

Kejak  M.,  Seiter  S.,  Vavra  D.,  Accession  Trajectories  and  Convergence:  Endogenous  Growth 

Perspective, “Structural Change and Economic Dynamics” 2004, nr 15; 

Klimczyk P.,  Zmiany struktury polskiego przemysłu  w procesie integracji ekonomicznej z Unią 

Europejską, AE, Kraków 2007; 

Konopczyński  M.,  Skuteczność  polityki  fiskalnej  w  Unii  Gospodarczej  i  Walutowej

„Ekonomista” 2006, nr 5; 

Koronowski A., Dywergencje koniunkturalne w unii monetarnej,  „Ekonomista” 2008, nr 1; 

Kowalewski P., Euro a międzynarodowy system walutowy, Twigger, Warszawa 2001. 

Krajewski  P.,  Bariery  wstąpienia  Polski  do  Unii  Gospodarczej  i  Walutowej,  „Gospodarka 

Narodowa” 2003, nr 4;  

Królak-Werwińska J., €  jak euro. Waluta nowej Europ. Difin, Warszawa 2005; 

Lis S., Lis W. M., Podstawy rynku pieniężnego i walutowego, AE, Kraków 2006; 

Lis  S.,  The  Controversies  Concerning  Costs  and Benefites  of  Poland  Membership  of  the  EMU

Uniwersytet Opolski, Opole 2006; 

Lis S., Włodarczyk R. W., Inwestycje a wzrost gospodarczy w Europie Środkowej i Wschodniej – 

analiza epiryczna, [w:] Dylematy wyboru modelu rozwoju gospodarczego Polski, red. Lis S., AE, 

Kraków 2005; 

Lutkowski K., Od złotego do euro: źródło obaw i nadziei, „Twigger”, Warszawa 2004; 

Lutkowski K., Problem międzynarodowej równowagi płatniczej, „Ekonomista” 2006, nr 4; 

Lutkowski K., Problemy  polityki   kursowej   w   drodze   Polski   do   członkostwa   w   Unii 

Europejskiej i Europejskiej Unii Gospodarczej i Walutowej, www.nbp.pl/euro; 

Łon E., Dlaczego Polska nie powinna wchodzić do strefy euro, Poznań 2007;  

Małecki W., Implikacje konwergencji walutowej dla tempa wzrostu gospodarczego [w:] Strategia 

szybkiego  wzrostu  gospodarczego  w  Polsce,  red.  G.W.  Kołodko,  Wydawnictwo  WSPiZ, 

Warszawa 2004; 

Małecki W., Perspektywy uzyskania przez Polskę członkostwa w Unii Gospodarczej i walutowej 

a kryterium stabilności kursowej, „Studia Finansowe” 2005, nr 73; 

Matkowski  Z.,  Próchnik  M.,  Zbieżność  rozwoju  gospodarczego  w  krajach  Europy  Środkowo-

Wschodniej i w stosunku do Unii Europejskiej, „Ekonomista” 2005, nr 3; 

background image

 

27 

Muchova  E.,  Lisý  J.,  Strategy  of  Accesion  to  the  EMU  –  the  Case  of  Slovakia,  [w:]  Dylematy 

wyboru modelu rozwoju gospodarczego Polski, red. Lis S., AE, Kraków 2005; 

Nowak A.Z., Ryć K., Złoty wobec  turbulencji na rynkach finansowych, „Bank i Kredyt”  2007, 

nr 8-9;  

Perspektywy wejścia Polski do strefy euro, Zeszyty BRE Bank-CASE 2006, nr 85;  

Kubska-Maciejewicz  B.,  Stępniak  A.,  Polska  w  strefie  euro,  Wydawnictwo  Wyższej  Szkoły 

Bankowej w Poznaniu, Poznań 2005; 

Raport na temat korzyści i kosztów przystąpienia Polski do strefy euro, red. J. Borowski, NBP, 

Warszawa 2004; 

Raport o konwergencji 2007, EBC, Frankfurt am Main, 16 maja 2007; 

Raporty roczne NBP, NBP, Warszawa, za lata 1994-2005; 

Sławiński  A.,  Znaczenie  czynników  ryzyka  towarzyszących  wchodzeniu  Polski  do  ERM-2, 

„Ekonomista” 2008, nr 1; 

Tchorek  G.,  Konwergencja  nominalna  i  realna  uczestnictwo  złotego  w  ERM  II,  „Gospodarka 

Narodowa” 2004, nr 10;  

The  accessing  countries  economies  on  the  threshold  of  the  European  Union;  ECB,  Monthly 

Bulletein, February 2004;  

Zienkowski  L.,  Determinanty  i  perspektywy  wzrostu  gospodarczego  w  nadchodzących  latach

„Ekonomista” 2007, nr 6;  

Żyżyński J., Spór o cel banku centralnego i rola sektora bankowego w gospodarce „Ekonomista” 

2005, nr 5. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

 

28 

Streszczenie 

 

 

Zasadniczym  celem  poznawczym  artykułu  jest    przeprowadzenie  -  teoretycznej 

i empirycznej – krytycznej analizy funkcjonujących w polskiej literaturze ekonomicznej hipotez 

i poglądów odnośnie kosztów i korzyści płynących z przystąpienia Polski do strefy euro. 

Analiza  porównawcza  wykazała,  że  bilans  wejścia  Polski  do  Unii  Gospodarczej 

i Walutowej  powinien  być  –  w  długim  czasie  –  korzystny.  Droga  naszego  kraju  do  strefy  euro 

wydaje się jednak złożona ze względu na niespełnienie przez nasz kraj kryteriów konwergencji 

nominalnej (które zdaniem Autora są ahistoryczne) – a zwłaszcza realnej. Przed akcesją Polski 

do  Eurolandu  fundamentalnym  problemem  jest  głęboka  zmiana  filozofii  polityki  ustrojowej  – 

modernizacja  państwa  i  gospodarki;  usprawnienie  polityki  makroekonomicznej  (mix  policy) 

i liberalizacja  gospodarki.  Polska  –  zdaniem  Autora  –  powinna  być  „dojrzała”  do  czerpania 

korzyści płynących z integracji. 

Jednakże  przedwczesne,  dobrowolne  zrezygnowanie  z  własnej  polityki  pieniężnej 

i kursowej – w świetle przeprowadzonych badań – nie gwarantuje stabilnego i zrównoważonego 

wzrostu  gospodarczego  oraz  uzyskania  pożądanych  i  realnych  korzyści  płynących  z  integracji 

europejskiej. 

 

 

 

Słowa  kluczowe:  Unia  Gospodarcza  i  Walutowa  •  Polska  •  nominalna  i  realna 

konwergencja • koszty i korzyści akcesji do UGiW • kontrowersje teoretyczne i weryfikacja 

empiryczna.