Holding KL Auschwitz
Foto W. Koss
27/08/10
Fabryka śmierci czy przemysłowe przedsiębiorstwo przynoszące
dochód? SS stworzyło doskonałe połączenie tych elementów. Obóz
koncentracyjny Auschwitz-Birkenau, choć nie wykorzystywał w pełni
swego potencjału, zapewniał Rzeszy milionowe zyski
Auschwitz II - Birkenau był oddalony o 3 kilometry od obozu macierzystego. Decyzję o budowie na
miejscu dawnej wsi Brzezinka podjęto w marcu 1941 roku. W kwietniu wysiedlono jej mieszkańców, a
w drugiej połowie roku przystąpiono do budowy obozu, którego głównymi więźniami mieli być jeńcy
radzieccy. AŜ do 1944 roku w niemieckiej terminologii tak zresztą ten obóz był określany
(Kriegsgefangenenlagers der Waffen SS in Auschwitz O/S). Był juŜ wtedy centrum zagłady europejskich
śydów. Wymordowano ich tutaj około miliona. Oprócz baraków dla więźniów (tylko w części
murowanych) na 140 hektarach postawiono krematoria, komory gazowe, wybudowano rampę
wyładowczą i specjalne miejsce segregacji zagrabionego ofiarom mienia zwane „Kanadą”. Budowy
obozu nigdy nie ukończono – zaprzestano jej w 1944 roku.
27 kwietnia 1940 roku SS- -Reichsführer Heinrich Himmler rozkazuje SS- -Oberführerowi Richardowi
Glücksowi, inspektorowi obozów koncentracyjnych: „załoŜyć w Oświęcimiu – w byłych koszarach
artyleryjskich – obóz koncentracyjny i rozbudować go siłami więźniów”.
Rozkaz kończy kilkumiesięczne negocjacje między Wehrmachtem i SS w sprawie przejęcia byłych koszar
pułku artyleryjskiego z Krakowa.
Rozpoczyna się organizacja obozu zakończona 14 czerwca przybyciem do KL Auschwitz pierwszego
transportu – 728 polskich więźniów z Tarnowa. Ten dzień uznaje się za początek działalności obozu w
Oświęcimiu.
OGRODNIK HIMMLER
Pod koniec lat 30. dowództwo SS podjęło decyzję o utworzeniu przedsiębiorstw gospodarczych mających
wypracowywać zysk przeznaczony na działanie organizacji, a jednocześnie zapewnić pracę coraz większej
ilości więźniów powstających obozów koncentracyjnych. Zdecydowano, Ŝe przedsiębiorstwa SS zajmą się
produkcją materiałów budowlanych. Nowe lokalizacje dla obozów koncentracyjnych wybierano więc w
pobliŜu kamieniołomów, duŜych pokładów Ŝwiru czy piasku. KL Auschwitz nie spełniał tych wymagań,
tworzony był bowiem początkowo jedynie jako obóz przejściowy (przed wywózką więźniów w głąb Rzeszy).
Mimo to jesienią 1940 roku zapadła decyzja o skierowaniu więźniów do pracy w pobliskiej Ŝwirowni i przy
wydobyciu piasku. Jeszcze w tym samym roku okazało się, Ŝe dowódca SS ma jednak inny pomysł na
wprzęgnięcie Auschwitz w system przedsiębiorstw SS. „Oświęcim będzie rolną stacją doświadczalną dla
Wschodu. Tam są moŜliwości, jakich nie mieliśmy dotychczas w Niemczech. Sił roboczych jest dość. KaŜde
potrzebne doświadczenie rolne musi być tam przeprowadzone.(…) Zakładać stawy, osuszać grunty, budować
wały wiślane” – wspomina w „Autobiografii” SS-Hauptsturmführer Rudolf Höss, pierwszy komendant
Auschwitz, słowa, jakie Himmler wypowiedział doń w listopadzie 1940 roku. Niewiele jednak wyszło z tych
planów, bo zniweczył je sam Himmler kolejnymi decyzjami, wiosną 1941 roku.
• Holding KL Auschwitz
http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/holding-kl-au...
1 z 4
2010-12-27 20:34
Okazało się bowiem, Ŝe obóz jest zbyt mały i zapadła decyzja, aby go rozbudować. Najpierw do pojemności
30 tysięcy ludzi, a później, by w Brzezince pobudować nowy obóz na 100 tysięcy. Zgodnie z przyjętymi
zasadami wykonywanie takich prac naleŜało do więźniów. Kiedy jeszcze w 1942 roku ustalono, Ŝe to
Auschwitz-Birkenau będzie centrum zagłady śydów (konieczność budowy komór gazowych i krematoriów),
jasne stało się, Ŝe z pierwotnych rolniczych planów Himmlera nic nie wyjdzie. Stacji doświadczalnej Rzeszy
na Wschodzie nie miał kto budować. Nawet przy wciąŜ wzrastającej liczbie deportowanych do obozu ludzi.
Powstało jedynie kilka gospodarstw pracujących w większości (poza stacją badawczą w Rajsku) na potrzeby
własne obozu.
ARBEIT MACHT FREI
Praca była podstawowym obowiązkiem wszystkich więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych. Słynne
zdanie – arbeit macht frei (praca czyni wolnym) – pojawiło się juŜ w pierwszym załoŜonym przez
hitlerowców obozie koncentracyjnym, w bawarskim Dachau. To stamtąd zapoŜyczył je Höss. Udoskonalając
to, czego nauczył się w Dachau, spowodował, Ŝe dla podległych mu więźniów praca była koniecznością, a z
upływem czasu stawała się teŜ szykaną, karą, a w końcu formą eksterminacji. „Materiały budowlane są
cięŜkie i bez Ŝadnej miary bywają ładowane na człowieka. Warto tu nadmienić, Ŝe jeśli praca ta wypadnie
więźniom będącym w kompanii karnej, muszą ją nadto wykonywać biegiem. A i w ogóle poganianie tempa
przy tej lub innej pracy zaleŜy przecieŜ od widzimisię, humoru, temperamentu itp. dozorcy. Tu naprawdę
nieszczęśliwi są i gęsto składają swe Ŝycie w ofierze ludzie słabsi, starsi, a równieŜ ci zgoła
nieprzyzwyczajeni do Ŝadnej fizycznej pracy. (...) Bo u młodych zwierzaków niemieckich, którym cały
intelekt wegnano w mięśnie nóg i rąk, kaŜdy niezręczny, niezdarny ruch więźnia, kaŜde potknięcie budzi
nieopisany szał wściekłości. Bardzo często zabijają w takim wypadku na miejscu lub teŜ stłuką tak, Ŝe
człowiek musi w najkrótszym czasie Ŝycie zakończyć. (…)” – pisała Halina Krahelska w broszurze „Oświęcim.
Pamiętnik więźnia” wydanej juŜ w 1942 roku.
Opis Krahelskiej był charakterystyczny dla kaŜdego obozowego dnia. W 1942 roku (a więc wtedy, kiedy
autorka pisała broszurę) przy rozbudowie pracowało codziennie 8 tysięcy ludzi, rok później 11 tysięcy.
Więźniowie rozbudowali obóz macierzysty, postawili ponad 300 z zaplanowanych 600 obiektów w Birkenau
(w tym cztery krematoria i komory gazowe), kilkanaście kilometrów ogrodzeń, wybudowali kanały
odwadniające. Jaki był koszt tych wszystkich inwestycji? Zachowana dokumentacja obozowa nie pozwala na
dokładne określenie sum; Niemcy, likwidując obóz, systematycznie wyliczenia niszczyli. Wiadomo jednak, Ŝe
samo tylko utrzymanie więźniów rozbudowujących obóz przy stawce 1,34 marki dziennie pochłonęło w 1943
roku ponad 5 milionów. Materiały budowlane trafiały na budowę „po kosztach”, w większości wytwarzane w
gospodarstwach nadzorowanych przez ludzi Himmlera. Rozbudowa obozu, chociaŜ nie przynosiła strat, nie
generowała równieŜ zysków.
Te pochodziły z pracy więźniów zatrudnionych w czterech przedsiębiorstwach SS działających w Auschwitz.
Największe znaczenie miało Deutsche Ausrüstungswerke GmbH (DAW). Zatrudnieni w nim zajmowali się
między innymi produkcją mebli, artykułów wyposaŜenia mieszkań, okuć metalowych, uszczelek dla okrętów
podwodnych czy rozbiórką strąconych samolotów. W 1944 roku przedsiębiorstwa SS zatrudniały 4500
więźniów i więźniarek.
KAUCZUKOWE MILIONY
„Potem przyszliśmy my. Wygnaliśmy ludzi, rozbiliśmy domy, zrównaliśmy ziemię, umiesiliśmy ją na błoto.
Postawiliśmy baraki, płoty, krematoria. Przywlekliśmy ze sobą świerzb, flegmonę i wszy.
Pracujemy w fabrykach i kopalniach. Dokonujemy olbrzymiej pracy, z której ktoś ciągnie niesłychany zysk.
(…) Przy rozliczeniu rachunek okazał się tak fantastycznie milionowy, Ŝe za głowę złapał się nie tylko
Auschwitz, ale sam Berlin. Panowie, powiedziano, to niemoŜliwe, za duŜo zarobiliście, aŜ tyle a tyle
milionów! A jednak, odrzekła firma, oto są rachunki. No tak, rzekł Berlin, ale my nie moŜemy. To połowę,
zaproponowała patriotyczna firma. Trzydzieści procent, potargował się jeszcze Berlin, i na tym stanęło. Od
tego czasu wszystkie rachunki firmy Lenz są odpowiednio obcinane. Lenz nie martwi się jednak: jak
wszystkie firmy niemieckie powiększa kapitał zakładowy. Zrobił na Oświęcimiu olbrzymi interes i spokojnie
czeka końca wojny. Tak samo firma Wagner i Continental od wodociągów, firma Richter od studzien,
Siemens od oświetleń i drutów elektrycznych, dostawcy cegły, cementu, Ŝelaza i drzewa, wytwórcy części
barakowych i ubrań pasiastych. Tak samo olbrzymia firma samochodowa Union, tak samo zakłady rozbiórki
szmelcu DAW. Tak samo właściciele kopalń w Mysłowicach, Gliwicach, Janinie, Jaworznie” – pisał Tadeusz
Borowski w opowiadaniu „U nas w Auschwitzu”. I chociaŜ firma Lenz (a właściwie: Schlesische Industriebau
Lenz und CO AG z Katowic) ostatecznie zrezygnowała z udziału w budowie krematorium w Birkenau w roku
• Holding KL Auschwitz
http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/holding-kl-au...
2 z 4
2010-12-27 20:34
1942, to zewnętrzne firmy współpracowały z obozem od początku jego istnienia. Z obopólną korzyścią.
Największą inwestycją, w którą zaangaŜowano więźniów Auschwitz, była budowa fabryki kauczuku i paliw
syntetycznych przez IG Farbenindustrie AG, największy w latach trzydziestych niemiecki koncern chemiczny.
JuŜ w marcu 1941 roku podjęta została decyzja o skierowaniu na budowę zakładów Buna- -Werke w
Dworach k. Oświęcimia pierwszych kilkuset więźniów. Docelowo miało być ich 10 tysięcy (ten stan
osiągnięto w 1944 roku). Mimo wydatkowania przez IG Farben olbrzymich kwot (524 miliony RM) budowa
nigdy nie została ukończona. Więźniowie Auschwitz pracowali równieŜ w kopalniach, które bądź naleŜały,
bądź ściśle współpracowały z IG Farben w Wesołej, LibiąŜu i Lędzinach. W sumie zatrudniano tam blisko
3000 osób. Tylko w grudniu 1943 roku za wykorzystanie pracy niewolniczej IG Farben przekazało do skarbu
Rzeszy 459 844,50 RM. Inne firmy dołoŜyły 1,5 miliona. Wyceniając pracę więźniów, stosowano dwa
taryfikatory. Pierwszy zakładał wpłatę 4 marek za dzień pracy robotnika wykwalifikowanego i 3 za
niewykwalifikowanego. Drugi zaś odpowiednio 6 marek i 4 marki. Były one o połowę niŜsze niŜ stawki
taryfowe w Niemczech. To powodowało, Ŝe mimo mniejszej wydajności praca więźniów była bardzo
opłacalna. Dowodem moŜe być liczba podobozów utworzonych w tzw. strefie wpływów obozu KL Auschwitz –
powstało ich w sumie ponad 40. Wykorzystywanie niewolniczej pracy więźniów było tylko jednym z
elementów machiny, jaką stał się Auschwitz, dostarczającej zyski Rzeszy. Nie najwaŜniejszym.
ZYSKOWNA ZAGŁADA
Poniesione na rozbudowę obozu nakłady powinny się dość szybko zwrócić, tak aby rachunek ekonomiczny
wciąŜ był na plusie. To mogło zapewnić właściwe wykorzystanie podstawowej funkcji KL Auschwitz-Birkenau
– centralnego obozu zagłady. W 1942 roku obóz został włączony w akcję masowej zagłady śydów.
Szczególnie intensywnie pracowano w maju i czerwcu 1944 roku. Wtedy do Auschwitz trafiały transporty
śydów z Węgier. W sumie ponad 400 tysięcy osób. Większość z nich prosto z wagonów skierowano do
komór gazowych. Zagłada nie była prowadzona jednak tylko jednotorowo.
Załoga KL Auschwitz miała przynajmniej kilka metod. Zabijać mogły np. warunki codziennego Ŝycia.
Głodowe racje Ŝywnościowe (energetyczna wartość średnio 1500 kalorii – co wystarcza na utrzymanie
człowieka w bezruchu, bez wykonywania Ŝadnej pracy) – spowodowały, Ŝe w 1942 roku z niedoŜywienia
ginęło dziennie średnio 207 więźniów i więźniarek. Zanim jednak ich zwłoki trafiły do krematorium, moŜna
było przynajmniej z niektórych odzyskać bezcenne dla Rzeszy surowce. W archiwach muzeum w Auschwitz
zachowały się meldunki stwierdzające wyrwanie ze zwłok zmarłych więźniów zębów: złotych i zawierających
inne metale szlachetne. Meldunki były bardzo dokładne: zawierały numer więźnia, często jego imię i
nazwisko, przede wszystkim zaś dentystyczne numery usuniętych zębów. Tak samo traktowani byli
więźniowie zmarli od bicia, zastrzeleni, powieszeni czy zagazowani w początkowym etapie stosowania tej
formy zagłady. Kiedy Auschwitz stał się częścią realizacji „Endlösung”, czyli ostatecznego rozwiązania,
odzyskiwanie złota i metali szlachetnych przybrało masową formę. W 1944 roku – jak ustalili działacze ruchu
oporu – z zębów ofiar eksterminacji w Auschwitz uzyskiwano 10–12 kg złota miesięcznie. Dla oczyszczenia z
resztek kości i mięśni wrzucano je do kwasu solnego. Potem były przetapiane na sztaby waŜące od 0,5 do 1
kg, czasami zaś na krąŜki po 140 gram. Tak spreparowane złoto było przekazywane słuŜbie dentystycznej
SS i Bankowi Rzeszy.
Swoja wymierną cenę (w 1943 roku pół marki za kilogram) miały teŜ włosy więźniów. Zarówno ścinane
więźniom zaraz po przywiezieniu do obozu (te, które moŜna było wykorzystać, musiały mieć przynajmniej 2
cm długości), jak i obcinane Ŝydowskim kobietom po zagazowaniu. Włosy były odkaŜane, następnie suszone
na podłogach ogrzewanych przez krematoryjne piece. Pakowane w papierowe worki przekazywane były do
dalszego wykorzystania firmom prywatnym. Tam produkowano z nich między innymi stopy pończoch
przeznaczonych dla marynarzy łodzi podwodnych. W styczniu 1945 roku po wyzwoleniu obozu znaleziono w
nim 7 ton ludzkich włosów. Zakładając średnią wagę włosów jednego człowieka na około 50 g, te znalezione
pochodziły od 140 tysięcy ofiar.
Kości i popioły ofiar takŜe miały swoje zastosowanie dające zysk. Ponad 100 ton kruszywa kostnego zarząd
Auschwitz wysłał w latach 1943–1944 do firmy „Strem” zajmującej się produkcją nawozów sztucznych.
Przygotowaniem zwłok, tak by moŜna było z nich czerpać zyski, zajmowało się Sonderkomando. „Pracowali
jak w fabryce w zmianowym systemie. Były zmiany nocne i dzienne. Nagrody i kary. Jak w normalnym
zakładzie pracy. Tylko materiał był inny. Ludzie i ludzkie ciała i prochy” – mówi Gideon Greif, izraelski
historyk.
Dodatkowy dochód z eksterminacji zapewniały teŜ rzeczy osobiste, jakie więźniowie przekazali do depozytu
podczas przyjęcia do obozu. W początkowym okresie rzeczywiście były przetrzymywane i zwracane
zwalnianym (zdarzało się, Ŝe wyprane i wyprasowane) lub odsyłane rodzinom zmarłych. Później nikt juŜ
tego nie pilnował. W przypadku śydów kierowanych do komór gazowych ich przywiezione w transporcie
mienie przepadało natychmiast. To, co się z nim stanie, było określone specjalnymi dyrektywami. KaŜda
przywoŜona rzecz musiała zostać spoŜytkowana. Nawet łachmany. Tylko do lutego 1943 roku z Auchwitz i
• Holding KL Auschwitz
http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/holding-kl-au...
3 z 4
2010-12-27 20:34
Źródło: Focus.pl
Adres wersji on-line: http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/holding-kl-auschwitz/
Birkenau odprawiono w głąb Rzeszy 824 wagony z tymi pozornie do niczego nienadającymi się rzeczami. W
styczniu 1944 roku z Auschwitz wysłano przesyłkę zawierającą zegarki, mechanizmy i koperty zegarkowe,
bransoletki, paski, wieczne pióra, ołówki mechaniczne. Była to któraś z kolei przesyłka. Która? Zajmujący
się odbiorem urząd stwierdził, Ŝe w związku z ich ogromną ilością, a takŜe brakami personelu nie wystawi
pokwitowań na wcześniejsze transporty.
Biurokracja mimo wszystko nie dawała za wygraną. Zarządzenie z 9 grudnia 1943 roku nakazywało, by
przeliczenia związane z mieniem Ŝydowskim były zgodne z zasadami rachunkowości państwowej. Gotówka
pozyskana z eksterminacji mogła być wydatkowana tylko na dalszą eksterminację. NadwyŜki trafiać zaś
powinny do Głównej Kasy Rzeszy.
EPILOG
Naziści dołoŜyli wszelkich starań, by ukryć rzeczywisty rachunek ekonomiczny obozu. Robili to nie tylko pod
koniec wojny. ChociaŜby w czasie, kiedy trwała akcja gazowania tysięcy ludzi, uŜywany do tego gaz – cyklon
B – określany był w obozowych dokumentach eufemistycznie mianem „materiału do przesiedlenia śydów”.
Podobnie próbowano ukryć inne zbrodnie. Odpowiedź na pytanie, jaki rzeczywisty zysk z działalności KL
Auschwitz odniosła III Rzesza, nigdy nie będzie konkretna. Rozliczeń między obozem, przedsiębiorstwami
SS, zakładami prywatnymi a nadzorującym wszystko Głównym Urzędem Gospodarczo- -Administracyjnym
SS (WVHA) dokonywano bowiem w bardzo róŜnorodny sposób (od rozliczeń gotówkowych po transakcje
wymienne). Z pewnością jednak wszystkie strony tego interesu wyszły na swoje. Koszt ponieśli więźniowie.
• Holding KL Auschwitz
http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/holding-kl-au...
4 z 4
2010-12-27 20:34