background image

 

Niniejszą publikację rozpoczyna prezentacja wątków dys-

kusji medialnej na temat proponowanych zmian w systemie 
emerytalnym  Debata została uporządkowana według nastę-
pujących  zagadnień:

–  sektor finansów publicznych, 
–  wysokość emerytur,
–  dywersyfikacja ryzyka i bezpieczeństwo systemu eme-

rytalnego,

–  gospodarka.

Jako element uzupełniający przytaczanej dyskusji pojawił 

problem dodatkowego, dobrowolnego oszczędzania na eme-
ryturę i zachęt podatkowych 

W dalszej części opracowania przedstawiono (ułożone w ko-

lejności alfabetycznej nazwisk autorów) opinie merytoryczne 
sporządzone przez czterech ekonomistów, reprezentujących 
różne poglądy w kwestiach gospodarczych, a na końcu opinię 
prawną odnoszącą się do problemu konstytucyjności propo-
nowanych rozwiązań oraz ogólnych ram prawnych.

Mamy nadzieję, że niniejsze opracowanie będzie użytecz-

nym  materiałem  w  trakcie  prac  nad  zmianami  w  systemie 
emerytalnym.

Przed pierwszym czytaniem

Zmiany w systemie 

ubezpieczeń społecznych 

Druk sejmowy nr 3946

Marzec 2011

1/2011

background image

Zmiany w systemie 

ubezpieczeń społecznych

Druk sejmowy nr 3946

Marzec 2011

1/2011

Przed pierwszym czytaniem

background image

KANCELARIA SEJMU

Biuro Analiz Sejmowych

Projekt okładki

Bogdan Żukowski

Redakcja merytoryczna

Grzegorz Gołębiowski

Redakcja i korekta

Teresa Muś

Łamanie

Janusz Świnarski

Biuro Analiz Sejmowych

ul. Zagórna 3, 00‑441 Warszawa

tel. (22) 694 27 62

faks (22) 694 10 05

e‑mail: punkt_konsultacyjny@sejm.gov.pl

wydawnictwa_BAS@sejm.gov.pl

© Copyright by Kancelaria Sejmu

Warszawa 2011

ISBN 978‑83‑7666‑092‑9

numer wydawnictwa 1/2011

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość opracowania nie może być bez zgody wydawcy 

reprodukowana, użyta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych.

Wydawnictwo Sejmowe

Warszawa, marzec 2011 r.

background image

Spis treści

Wprowadzenie .................................................................................................................................................................. 5
Marek Góra  Opinia dotycząca projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych  

z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń społecznych ............................................................................................... 15
Leokadia Oręziak  Opinia w sprawie projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych 

z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń społecznych ............................................................................................... 21
Stanisław Owsiak  Opinia o projekcie zmiany niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem 

systemu ubezpieczeń społecznych .................................................................................................................................. 29
Tadeusz Szumlicz  Opinia o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych 

z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń społecznych ............................................................................................... 35
Marek Szydło  Opinia prawna o projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych  

z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń społecznych ............................................................................................... 41

Słowniczek pojęć ............................................................................................................................................................ 59

Informacja o ekspertach ................................................................................................................................................. 60

background image
background image

– 5 –

Wprowadzenie

Debata, jaka odbyła się w prasie na temat proponowanych zmian w systemie emerytalnym, nie była dostatecznie 

pogłębiona oraz spolaryzowana. Dyskusja stała się w pewnym momencie też bardzo emocjonalna, co nie sprzyjało 

spokojnej wymianie rzeczowych argumentów. 

Niniejszą publikację postanowiliśmy rozpocząć od zaprezentowania wątków tej dyskusji. Dokonaliśmy próby jej 

uporządkowania, biorąc pod uwagę wpływ proponowanych zmian na: 

–  sektor finansów publicznych, 

–  wysokość emerytur,

–  dywersyfikację ryzyka i bezpieczeństwo systemu emerytalnego,

–  gospodarkę.

Debata wokół proponowanych przez rząd zmian w II filarze systemu emerytalnego wywołała także na nowo problem 

dodatkowego, dobrowolnego oszczędzania na emeryturę i zachęt podatkowych oraz przypomniała o potrzebie dodat‑

kowego oszczędzania w III filarze, co znalazło odzwierciedlenie w końcowej części tego zestawienia. Przegląd wypo‑

wiedzi zaprezentowany na stronach 6–14

1

 został sporządzony według następującego klucza. Po pierwsze, odnotowane 

zostały fragmenty wystąpień osób, które zabrały głos w otwartej na łamach „Rzeczpospolitej” i „Gazety Wyborczej” 

debacie o proponowanych zmianach, oraz przeprowadzonych przez obie redakcje wywiadów. Uwzględnione też zosta‑

ły autorskie wypowiedzi opublikowane w innych dziennikach i tygodnikach. 

W dalszej części opracowania przedstawiliśmy (ułożone w kolejności alfabetycznej nazwisk autorów) opinie mery‑

toryczne sporządzone przez czterech ekonomistów, reprezentujących różne poglądy w kwestiach gospodarczych, a na 

końcu opinię prawną odnoszącą się do problemu konstytucyjności proponowanych rozwiązań oraz ogólnych ram 

prawnych.

 Zadaniem Biura Analiz Sejmowych jest dostarczanie do procesu legislacyjnego informacji reprezentatywnych i bez‑

stronnych, które mają umożliwiać efektywne wykonywanie obowiązków poselskich. Jak zawsze, także w tej publika‑

cji dołożyliśmy wszelkich starań, aby zgromadzony materiał oraz zamieszczone opinie były obiektywne i obrazowały 

różne punkty widzenia. Mamy nadzieję, że niniejsze opracowanie będzie użytecznym materiałem w trakcie prac nad 

zmianami w systemie emerytalnym.

Michał Królikowski 

dyrektor Biura Analiz Sejmowych

Grzegorz Gołębiowski

wicedyrektor Biura Analiz Sejmowych

Przegląd przygotowany przez Bożenę Kłos i Piotra Russela obejmuje okres od końca grudnia 2010 r. do połowy lutego br.

background image

– 6 –

W

ątk

i dy

sk

us

ji

W

yp

ow

ie

dzi p

rz

eciw

ne zmi

ano

m

W

yp

ow

ie

dzi za zmi

ana

mi

W

pły

w p

ro

po

no

wa

ny

ch 

zmi

an na s

ek

to

r fina

n-

w p

ub

liczn

ych.

Ja

n Cze

ka

j: „J

ak

ie k

on

se

kw

en

cj

e p

ro

po

no

wa

ne r

ozw

iąza

ni

a b

ęd

ą mi

ały d

la 

se

kt

ora fin

an

w p

ub

liczn

yc

h? O

dp

ow

ie

dź j

es

t ła

twa. W k

tk

iej p

er

sp

ek

ty

w

ie 

og

ra

niczenie p

rzepły

wu s

kład

ki do O

FE s

po

w

od

uj

e s

pade

k defic

yt

u b

udże

to

w

eg

o mniej w

cej o 1 p

ro

c. P

KB

. T

rze

ba j

edn

ak p

od

kr

lić, że dzi

siejsze 

oszczę

dn

ci b

udżet

u zos

ta

ną za

mienio

ne n

a p

rzyszły defic

yt

” – „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 7 s

ty

czni

a 2011

 r.

M

ic

hał B

oni: „

Za

pr

op

on

owa

ny (…) p

odzi

ał s

kład

ki p

rze

kazy

wa

nej do II fi

la

ra 

na częś

ć g

ot

ów

ko

wą id

ąc

ą do O

FE i zo

bo

w

iąza

nie do wa

lo

ryzo

wa

ni

a dr

u‑

giej częś

ci s

kład

ki w II fi

la

rze n

a o

dp

ow

ie

dnio w

ys

ok

im p

ozio

mie j

es

t p

bą 

prze

cię

ci

a t

eg

o w

ęzła g

or

dyjs

kieg

o. D

zie

lim

y r

yzy

ka i o

dp

ow

ie

dzi

aln

ć. N

ie 

stać n

as dzi

sia

j n

a t

ak

ie zadłużenie

, w

c j

e u

trzy

m

uj

em

y, a

le w mniejszej s

ka

li – 

przen

osząc częś

ć p

ro

blem

ów n

a p

rzyszłoś

ć. Z

mniejsza

m

y p

rzy

ros

t długu o

d 1,1 

pr

oc. P

KB r

ocznie w 2012 (p

ełn

y r

ok – o 17 m

ld zł) do 0,8 p

ro

c. P

KB r

ocznie 

od 2017

 r. T

o p

ba zn

ale

zieni

a r

ów

no

wa

gi mię

dzy o

dp

ow

ie

dzi

aln

ci

ą za 

przyszłoś

ć i t

eraźniejszoś

ć” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 3 s

ty

czni

a 2011

 r.

Pa

w

eł P

elc: „

W

ar

to o

ddzie

lić de

ba

tę o fin

an

sac

h p

ub

liczn

yc

h o

d de

ba

ty o zr

ef

or

m

owa

ny

m sys

temie em

er

yt

aln

ym, g

dyż c

ho

ć s

ą t

o k

w

es

tie p

ow

iąza

ne

, t

o nie d

się szu

kać r

ozw

iąza

ni

a p

ro

blem

ów fin

an

w p

ub

liczn

yc

h w p

bac

h dem

on

tażu t

ej r

ef

or

m

y, g

dyż n

a dłuższą m

et

ę zmi

an

y t

e p

oga

rsza

ją syt

uac

ję fin

an

pu

bliczn

yc

h, a w k

tszej p

er

sp

ek

ty

w

ie p

rzen

oszą częś

ć zo

bo

w

iąza

ń p

oza 

bi

la

ns, co p

ro

wadzi do «s

ta

tys

ty

czn

ej» p

op

ra

w

y ws

kaźni

w zadłużeni

a, a p

rzy 

przyj

ęci

u m

et

odo

log

ii E

ur

os

ta

tu – t

akże defic

yt

u s

ek

to

ra fin

an

w p

ub

liczn

yc

h” 

– „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 10 s

ty

czni

a 2011

 r.

A

ndrzej W

er

ni

k: „

N

ie d

a się dłużej u

trzy

m

ać t

ak

ieg

o sys

tem

u em

er

yt

aln

eg

o, 

z t

ak

im p

odzi

ałem s

kład

ki

, j

ak m

am

y o

be

cnie

. Z

mi

an

a j

es

t k

onie

czn

a. B

z o

be

cn

ej p

ro

po

rc

ji r

ozdzi

ału s

kład

ki mię

dzy częś

ć r

ep

ar

ty

cyjn

ą (czy

li zu

so

w

ską) i ka

pi

tało

wą (O

FE) w

yni

ka w

ys

ok

i p

ozio

m defic

yt

u. S

tałe o

bniżenie w

skład

ki do f

un

du

szy j

es

t p

ot

rze

bn

ym r

uc

hem

” – „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 12 s

ty

czni

2011

 r.

A

gnieszka C

hło

ń‑

D

omiń

cza

k, M

ar

ek G

óra, J

erzy H

au

sn

er

, E

wa L

ew

ic

ka, M

i‑

ch

ał R

ut

ko

ws

ki: „

Głó

w

ne za

gr

ożenie r

ea

lizac

ji p

ro

po

zy

cji rząd

u p

olega n

a t

ym, 

że sięg

nię

cie p

o śr

od

ki k

ier

owa

ne do O

FE p

rzy

niesie p

rzejś

cio

wą u

lg

ę, a

le nie 

ro

zw

iąże i

sto

ty p

ro

blem

u. D

efic

yt zos

ta

nie zmniejszo

ny o b

lis

ko 1 p

ro

c. P

KB

po

dcza

s g

dy w

yn

osi o

n o

be

cnie w c

ały

m s

ek

to

rze fin

an

w p

ub

liczn

yc

h co 

na

jmniej 8 p

ro

c. C

of

niem

y się t

ro

ch

ę p

rze

d p

róg 55 p

ro

c. długu p

ub

liczn

eg

o do 

PKB

, a

le d

alej b

ędzie o

n r

ósł i w

kr

ót

ce zn

aj

dziem

y się w t

ym s

am

ym miejs

cu

” – 

„Gazet

a W

yb

or

cza

” z 10 s

ty

czni

a 2011

 r.

W

ito

ld M. Orło

ws

ki: „

N

ie do k

ca p

ra

w

dzi

w

e s

ą «oszczę

dn

ci» w O

FE. A

by 

były p

ra

w

dzi

w

e, w

yd

at

ki m

uszą b

yć mniejsze o

d do

ch

odó

w. T

ym

cza

sem – 

m.in. ws

ku

te

k błę

w z p

ier

wszy

ch l

at r

ef

or

m

y – s

kład

ki em

er

yt

aln

e b

yły i s

ą 

niższe o

d w

yd

at

w. «O

szczę

dn

ci» p

ows

ta

ją w

c nie

co fi

kc

yjnie

, s

ku

tk

iem 

zadłuża

ni

a się b

udżet

u. Z j

edn

ej s

tro

ny każd

y z n

as m

a w

c n

a k

on

cie w O

FE 

za

in

w

es

to

wa

ne śr

od

ki

, z dr

ug

iej za

ś – j

ak

o p

od

at

ni

k – j

es

t o

bci

ążo

ny iden

ty

cz

nej w

ys

ok

ci dług

iem

” – „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 20 s

ty

czni

a 2011

 r.

A

gnieszka C

hło

ń‑

D

omiń

cza

k, M

ar

ek G

óra, J

erzy H

au

sn

er

, E

wa L

ew

ic

ka, 

M

ic

hał R

ut

ko

ws

ki: „

U

tw

orzenie s

ub

ko

nt w ZUS in

de

ks

owa

ny

ch in

aczej niż 

do

ty

ch

cza

so

w

e in

dy

w

id

ua

ln

e k

on

ta j

es

t o

dejś

ciem o

d m

ak

ro

ek

on

omiczn

yc

fun

da

m

en

w sys

tem

u. O i

le dzi

siejsze k

on

ta w ZUS w

yk

orzys

tu

ją w p

ełni m

e‑

ch

anizm

y dług

oo

kr

es

ow

yc

h zmi

an n

a r

yn

ku p

rac

y (zmi

an

y liczb

y p

rac

uj

ąc

yc

i w

yn

ag

ro

dzeń), t

o p

ro

po

no

wa

ne p

rze

z rząd s

ub

ko

nt

a b

ęd

ą sw

oi

steg

o r

odza

ju 

ob

ligac

ją rządo

wą, a w

c t

yl

ko s

ta

tys

ty

czn

ą za

mi

an

ą o

bligac

ji j

aw

ny

ch n

a u

kr

y‑

te

. J

eże

li b

yły

by o

ne wa

lo

ryzo

wa

ne t

ak j

ak o

bligac

je

, w ka

teg

or

iac

h b

udżet

żnic

a b

yła

by t

yl

ko s

ta

tys

ty

czn

a, a

le w n

aszy

ch em

er

yt

urac

h p

ow

odo

wała

by 

wzr

os

t udzi

ału długu p

ub

liczn

eg

o k

oszt

em rze

czy

w

ist

yc

h oszczę

dn

ci

. J

eże

li 

na

to

mi

as

t wa

lo

ryzac

ja t

yc

h s

ub

ko

nt b

yła

by w

yższa o

d o

bligac

ji rządo

w

yc

h, n

p. 

ta

ka j

ak s

to

pa zw

ro

tu w O

FE, t

o o

pr

ócz ef

ek

w o

pi

sa

ny

ch p

ow

yżej p

ows

tała

by 

ko

nie

czn

ć płaceni

a p

rze

z rząd w

kszej cen

y za dług u

kr

yt

y niż dług j

aw

ny” – 

„Gazet

a W

yb

or

cza

” z 10 s

ty

czni

a 2011

 r.

Lud

w

ik K

ot

ec

ki: „

Ch

oć p

odzi

ał s

kład

ki p

omię

dzy I i II fi

la

r j

es

t dr

ug

orzę

dn

y, 

jeś

li c

ho

dzi o e

ko

no

miczn

ą a

na

lizę s

ta

bi

ln

ci sys

tem

u zdefinio

wa

nej s

kład

ki

to m

a o

n i

sto

tn

e zn

aczenie w ka

so

w

ym r

ozliczeni

u p

ows

tałeg

o nie

do

bo

ru

w t

ym k

oszt

ów r

ozliczenio

w

o‑

op

erac

yjn

yc

h i o

ds

et

ko

w

yc

h zw

iąza

ny

ch z emi

sją 

i o

bsługą długu p

ub

liczn

eg

o. W o

be

cn

yc

h k

ryzys

ow

yc

h cza

sac

h nie b

ez zn

a‑

czeni

a d

la m

arży za r

yzy

ko j

es

t t

akże za

sadn

ć i t

em

po p

rze

kszt

ałc

ani

a długu 

em

er

yt

aln

eg

o w dług

, k

ry t

rze

ba p

ok

ry

ć do

da

tk

ową emi

sją o

bligac

ji. P

rze

sunię

cie s

kład

ki z O

FE do ZUS s

ku

tk

ować b

ędzie t

szy

m i b

ezp

ie

czniejszy

fin

an

so

wa

niem k

oszt

ów o

kr

es

u p

rzejś

cio

w

eg

o r

ef

or

m

y z 1999

 r. W p

or

ów

na

ni

ze s

cen

ar

iu

szem b

ez zmi

an u

lży t

o dzi

siejszem

u p

ok

oleni

u p

rac

uj

ąc

yc

h, k

re 

m

usi sfin

an

so

wać ze sw

oic

h s

kłade

k i p

od

at

w d

w

ie em

er

yt

ur

y” – „

Gazet

W

yb

or

cza

” z 26 s

ty

czni

a 2011

 r.

background image

– 7 –

W

ątk

i dy

sk

us

ji

W

yp

ow

ie

dzi p

rz

eciw

ne zmi

ano

m

W

yp

ow

ie

dzi za zmi

ana

mi

Krzyszt

of R

yb

sk

i: „J

li c

hcem

y r

ozw

iązać p

ro

blem defic

yt

u w u

be

zp

ie

cze

ni

ac

h s

połe

czn

yc

h, t

o p

ow

inni

śm

y za

jm

ować się zu

pełnie inn

ymi k

w

es

tia

mi niż

 

ot

wa

rt

e f

un

du

sze em

er

yt

aln

e. Rząd za

biera os

ta

tnie r

ezer

w

y fin

an

so

w

e, j

ak

ie

 

m

a. 

N

a d

od

at

ek

 p

rz

ek

ła

da

 je

 z 

je

dn

ej

 k

ie

sz

en

i d

dr

ug

ie

j. 

O

ta

ki

ej

 za

m

ia

ny

 ic

nie b

ędzie w

cej

, a

ni w dłuższej p

er

sp

ek

ty

w

ie nie zmniejszy się dzi

ura w F

un

du

sz

U

be

zp

ie

cz

 S

po

łe

cz

ny

ch

. J

li 

na

pr

aw

 ch

ce

m

ro

zw

za

ć t

en

 p

ro

bl

em

to m

usim

y a

lb

o zw

kszy

ć s

kład

ki

, a

lb

o p

odnieś

ć w

ie

k em

er

yt

aln

y, zli

kw

ido

wać

 

pr

zy

w

ile

je

 i 

sy

ste

m

od

bn

e. 

Je

st 

i t

rz

ec

i p

ow

ód

, d

la

 k

re

go

 te

 p

ro

po

zy

cj

e s

ą 

szk

od

liw

e. N

aw

et p

o o

bniżeni

u s

kład

ki p

rze

kazy

wa

nej do f

un

du

szy w

ie

lk

ć 

defic

yt

u s

ek

to

ra b

ędzie w

yn

osiła o

k. 100 m

ld zł. A

le p

onie

waż o

dd

ali się p

er

sp

ek

ty

w

a p

rz

ek

ro

cz

en

ia

 p

ro

gu

 o

str

no

śc

io

w

eg

o,

 p

re

sja

 n

a p

rz

ep

ro

w

ad

za

ni

ref

or

m s

padnie j

eszcze b

ar

dziej

” – „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 12 s

ty

czni

a 2011

 r.

Ja

n K

rzyszt

of B

ie

le

ck

i: „

w

no

cześnie m

ożli

w

ć ła

ta

ni

a t

ej dzi

ur

y z p

rzy

ch

o‑

w z p

ry

wa

tyzac

ji o

kazała się i

luzo

ry

czn

a i d

la

teg

o sys

tem ka

pi

tało

w

y zaczął 

by

ć o

pa

rt

y n

a zaci

ąga

ny

m n

a j

eg

o p

ot

rze

by długu

. Ż

e oszczę

dza

m

y n

a s

ta

roś

ć, 

co

raz b

ar

dziej się zadłuża

jąc

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 29 s

ty

czni

a 2011

 r.

Ja

n K

rzyszt

of B

ie

le

ck

i: „

N

aw

et dzi

ś, g

dy rząd i nie

za

le

żni a

kt

ua

riu

sze w

ykaza

li, 

że k

oszt r

ef

or

m

y j

es

t nie do udźw

ig

nię

ci

a, sły

ch

ać głosy

, że t

o b

yłb

y wła

ści

w

kur

s – d

alej p

oży

czać n

a r

yn

ku k

ilkadziesi

ąt mi

lia

rdó

w n

a s

kład

kę d

la O

FE, a

le 

księg

ować t

o w inn

ym miejs

cu

. J

eże

li t

o nie j

es

t k

re

at

yw

na księg

ow

ć, t

o nie 

w

iem, co ni

ą j

es

t, a

le s

ądzę

, że p

rzy t

ak

im p

os

unię

ci

u dr

oga do p

odzie

leni

a los

G

re

cji b

yła

by o

twa

rt

a” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 29 s

ty

czni

a 2011

 r.

A

ndrzej S. B

ra

tk

ows

ki: „

W rze

czy

w

ist

ci p

ro

po

zy

cj

a rządo

wa zn

acznie r

ed

u‑

ku

je b

udżet

ow

e k

oszt

y sys

tem

u em

er

yt

aln

eg

o, zac

ho

wu

jąc j

edn

ocześnie t

e r

oz

w

iąza

ni

a r

ef

or

m

y, k

re p

rzes

ądza

ją o r

ów

no

wadze sys

tem

u w dług

im o

kr

esie

Ty

m s

am

ym t

eż zw

ksza b

ezp

ie

czeń

stw

o em

er

yt

ur

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 31 

sty

czni

a 2011

 r.

Lesze

k B

alcer

ow

icz: „

N

ie b

yło (i nie m

a n

ad

al) p

od

sta

w, a

by za

kład

ać, że t

w

o‑

rzenie II fi

la

ru m

usi

ało w

yłącznie l

ub głó

w

nie n

as

tęp

ować k

oszt

em n

ara

sta

ni

długu p

ub

liczn

eg

o. P

rzyjm

owa

nie t

ak

ieg

o zało

żeni

a t

o t

w

ier

dzenie

, że p

oli

ty

ka 

gos

po

da

rcza w w

oln

ej P

ol

sce m

oże b

yć t

yl

ko zła

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 29 

sty

czni

a 2011

 r.

A

ndrzej S. B

ra

tk

ows

ki: „

OS

Y [o

br

cy o

be

cn

eg

o sys

tem

u – r

ed

.] wp

ro

wadza

ją j

edn

ak w błąd

, t

w

ier

dząc, że f

or

m

a długu nie m

a zn

aczeni

a. M

a og

ro

mn

i w

yni

ka z r

yzy

ka u

tra

ty pły

nn

ci

. N

a dług r

yn

ko

w

y p

stwa s

kład

aj

ą się 

ob

ligac

je o t

er

min

ac

h w

yk

up

u śr

ednio t

rzy–czt

er

y l

at

a. P

stw

o m

usi nie t

yl

ko 

emi

to

wać o

bligac

je n

a sfin

an

so

wa

nie b

ie

żąceg

o defic

yt

u, a

le t

akże n

a w

yk

up

ie

nie w

cześniej w

yemi

to

wa

ny

ch o

bligac

ji (tzw

. r

olo

wa

nie długu). T

o o

zn

acza, że 

co r

ok

u M

ini

ster

stw

o Fin

an

w m

usi zn

ale

źć n

ab

yw

w o

bligac

ji o wa

rt

ci 

25–30 p

ro

c. c

ałeg

o długu p

ub

liczn

eg

o. N

ik

t nie m

a o

bo

w

iązk

u k

up

owa

ni

a t

yc

ob

ligac

ji. W syt

uac

ji p

ani

ki n

a r

yn

kac

h fin

an

so

w

yc

h o

pr

ocen

to

wa

nie o

bligac

ji 

gwa

ra

nt

uj

ące ic

h s

prze

daż m

oże b

yć b

ar

dzo w

ys

ok

ie

, a cza

sem p

o p

ros

tu m

na w og

óle nie zn

ale

źć n

ab

yw

w i k

ra

j m

usi wt

ed

y ogłosić nie

w

ypłac

aln

ć. 

W p

rzyp

ad

ku długu w

ob

ec em

er

yt

ur syt

uac

ja j

es

t zn

acznie b

ezp

ie

czniejsza. 

Zło

w

kę o

trzy

m

an

ej s

kład

ki ZUS m

usi zw

cić w f

or

mie em

er

yt

ur

y śr

ednio 

po 20 l

at

ac

h. T

o zn

aczy

, że t

yl

ko o

koło 5 p

ro

c. długu w

ob

ec em

er

yt

ów m

usi b

yć 

co

ro

cznie „

ro

lo

wa

ne

” (w p

rzyp

ad

ku ZUS „

ro

lo

wa

nie

” p

olega n

a p

ob

iera

ni

składe

k i w

ypłac

ani

u em

er

yt

ur n

ale

żn

yc

h w d

an

ym r

ok

u). C

o w

cej

, s

kład

ka 

em

er

yt

aln

a j

es

t o

bo

w

iązk

owa

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 31 s

ty

czni

a 2011

 r.

Lesze

k B

alcer

ow

icz: „

N

aw

et za

kład

aj

ąc, iż c

ałoś

ć k

oszt

ów p

rzejś

ci

a o

d sys

te

m

u r

ep

ar

ty

cyjn

eg

o do ka

pi

tało

w

eg

o j

es

t fin

an

so

wa

na p

rze

z p

rzy

ros

t długu 

pu

bliczn

eg

o, t

o t

ak

ie p

rzejś

cie m

oże b

yć – ze s

połe

czn

eg

o p

un

kt

u w

idzeni

a – 

opłac

aln

e. (Z

ain

ter

es

owa

ny

ch o

dsyła

m do o

praco

wa

ń j

edn

eg

o z n

ajw

kszy

ch 

św

ia

to

w

yc

h a

ut

or

yt

et

ów w dzie

dzinie fin

an

w p

ub

liczn

yc

h M

ar

tin

a F

eld

ste

in

a)” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 29 s

ty

czni

a 2011

 r.

Lesze

k B

alcer

ow

icz: „

Z p

or

ów

ny

wa

niem t

em

pa wa

lo

ryzac

ji «k

on

t» w FUS o

raz 

op

ro

cen

to

wa

ni

a o

bligac

ji rządo

w

yc

h emi

to

wa

ny

ch n

a r

yn

kac

h fin

an

so

w

yc

w

iąże się r

ów

nie

ż inn

y p

ro

blem. O

ż j

es

t o

no r

ów

no

zn

aczn

e z p

rzyj

ęciem, że 

uk

ryt

y dług

, j

ak

i p

ows

ta

je p

rze

z za

pi

sy

wa

nie «s

kłade

k» w I fi

la

rze

, i j

aw

ny dług 

zaci

ąga

ny n

a r

yn

kac

h fin

an

so

w

yc

h p

o t

o, a

by fin

an

so

wać t

ra

nsf

er

y do O

FE, s

ą 

w

no

ważn

e p

od wzg

dem sw

oj

ej «m

oc

y». M

ożn

a j

edn

ak uzn

ać – b

yła o t

ym 

już m

owa – że zo

bo

w

iąza

ni

a p

oli

ty

czn

o‑

leg

isl

ac

yjn

e (w t

ym em

er

yt

aln

e z I fi

la

ru) m

aj

ą mniejszą «m

oc», tzn. ła

tw

iej ic

h nie do

trzy

m

ać, niż dług fin

an

so

w

y, 

w t

ym zo

bo

w

iąza

ni

a, n

a j

ak

ic

h o

piera

ją się em

er

yt

ur

y z II fi

la

ru

. O

zn

aczało

by 

to

, że em

er

yt

ur

y z I fi

la

ru s

ą mniej p

ew

ne niż z II fi

la

ru

. K

on

se

kw

en

tnie – o

zn

a‑

czało

by t

o, że r

ed

uk

uj

ąc udzi

ał t

eg

o dr

ug

ieg

o, a zw

ksza

jąc t

eg

o p

ier

wszeg

o, 

rząd de fac

to p

ro

po

nu

je o

bniżenie b

ezp

ie

czeń

stwa p

rzyszły

ch em

er

yt

ów” – 

„Gazet

a W

yb

or

cza

” z 29 s

ty

czni

a 2011

 r.

background image

– 8 –

W

ątk

i dy

sk

us

ji

W

yp

ow

ie

dzi p

rz

eciw

ne zmi

ano

m

W

yp

ow

ie

dzi za zmi

ana

mi

Ja

nu

sz J

an

ko

w

ia

k: „

Cały s

en

s r

ef

or

m

y em

er

yt

aln

ej s

pr

owadza się do t

em

pa 

uj

aw

ni

ani

a długu u

kr

yt

eg

o w p

os

taci dług

ot

er

min

ow

yc

h zo

bo

w

iąza

ń p

stwa. 

O t

ym t

em

pie

, k

re p

oci

ąga za s

ob

ą b

ie

żące k

oszt

y, m

ożn

a d

ys

ku

to

wać. M

oże 

są o

ne zb

yt d

uże? M

oże t

rze

ba j

e zmniejszy

ć, r

ed

uk

uj

ąc s

kład

kę? N

a t

rwałe czy 

na j

ak

iś cza

s, do

ki o

dra

bi

anie za

nie

db

an

yc

h zmi

an w sys

temie nie zacznie 

do

m

ykać 

defic

yt

I fi

la

rze 

sys

tem

em

er

yt

aln

eg

o? 

A

le 

kw

es

tio

no

wa

nie 

za

sad

noś

ci u

ja

w

ni

ani

a długu u

kr

yt

eg

o p

od p

ret

eks

tem, że r

yn

ek in

ter

es

uj

e się t

yl

ko 

bie

żąc

ymi p

ot

rze

ba

mi p

oży

czk

ow

ymi p

stwa, p

rzys

to

i raczej b

an

ko

w

em

an

ali

ty

ko

w

i…

”– Gazet

a W

yb

or

cza z 2 l

ut

eg

o 2011

 r.

A

ndrzej S. B

ra

tk

ows

ki: „

Zg

odnie z o

be

cn

ą p

ro

po

rc

ją p

odzi

ału s

kład

ki mię

dzy ZUS i O

FE do

ce

lo

w

o u

ja

w

nio

ne b

y zos

tało p

ra

w

ie 40 p

ro

c. t

eg

o długu 

[em

er

yt

aln

eg

o – r

ed

.], czy

li o

koło 100 p

ro

c. P

KB

. N

ik

og

o nie o

bc

ho

dzi

, j

aka 

częś

ć n

aszeg

o długu r

yn

ko

w

eg

o p

ows

tała n

a s

ku

te

k u

ja

w

nieni

a długu w

ob

ec 

em

er

yt

ur – a

ni in

w

es

to

w r

yn

ko

w

yc

h, a

ni a

gen

cji ra

tin

go

w

yc

h, a

ni K

omi

sji 

Eur

op

ejs

kiej

, a

ni n

aszy

ch k

ra

jo

w

yc

h k

ryt

yk

ów rządo

w

ej p

oli

ty

ki b

udżet

ow

ej” – 

„Gazet

a W

yb

or

cza

” z 31 s

ty

czni

a 2011

 r.

Jace

k R

os

to

ws

ki: „J

ak w

yni

ka z do

ty

ch

cza

so

w

eg

o w

yw

od

u, p

ro

blem długu j

es

wt

ór

ny do błę

w k

on

str

uk

cyjn

yc

h sys

tem

u, a

le n

aj

do

tk

liwszy

. Z w

yliczeń MF 

w

yni

ka, że k

oszt

y n

ap

ełni

ani

a b

eczk

i b

ęd

ą t

rwały 40 l

at i sięg

ną 75–95 p

ro

c. 

PKB

. T

o d

la

teg

o, że t

w

ór

cy r

ef

or

m

y z 1999

 r. nie za

be

zp

ie

czy

li fin

an

so

wa

ni

ub

yt

ku

, k

ry w

yni

ka z p

rzes

unię

ci

a częś

ci s

kład

ki z ZUS

‑u do O

FE. J

edn

eg

dni

a w ZUS

‑ie p

ows

tała o

lb

rzy

mi

a w

yr

wa fin

an

so

wa, k

rą t

rze

ba b

yło uzu

peł

nić z b

udżet

u p

stwa.

Śr

od

ki n

a t

ę do

tac

ję b

udżet zdo

był p

op

rze

z zw

kszo

ne emi

sje o

bligac

ji, k

re 

ku

piły o

d n

as s

am

e O

FE. Ż

ywa g

ot

ów

ka, k

rą dos

tały o

d n

as p

ew

neg

o dni

O

FE, p

oszła w

c t

yl

ko w mniej niż 40 p

ro

c. n

a g

iełdę

. P

ozos

tałe nie

co p

on

ad 

60 p

ro

c. O

FE p

oży

czyły b

udżet

ow

i, a t

en za

silił nimi ZUS, a w

c w

yd

ał n

bie

żące em

er

yt

ur

y. M

ożn

a p

ow

ie

dzie

ć, że O

FE, in

w

es

tu

jąc w o

bligac

je s

ka

rb

pa

ńs

twa, «in

w

es

tu

ją» niej

ak

o w b

ie

żące em

er

yt

ur

y” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 7 

lu

teg

o 2011

 r.

Jerzy H

au

sn

er

: „

D

em

on

tu

jąc O

FE t

eraz, zmniejszy

m

y dług p

ub

liczn

y, a

le k

osz

tem j

eg

o zn

aczn

eg

o zw

kszeni

a w p

rzyszłoś

ci

. K

oszt

y o

bsług

i p

rzyszłeg

o długu

 

dą w

yraźnie w

yższe niż o

be

cn

eg

o, co w s

kra

jn

ej syt

uac

ji o

zn

acza, że p

stw

nie b

ędzie w s

ta

nie w

ypłac

ać em

er

yt

ur

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 14 l

ut

eg

o 2011

 r.

M

ar

ek G

óra: „

U

kr

yt

y dług w

yj

dzie s

po

d d

ywa

nu

, t

yl

ko że p

óźniej

. D

la

teg

o c

ały 

św

ia

t idzie w k

ier

un

ku j

eg

o u

wzg

dni

ani

a w o

cenie s

ta

bi

ln

ci g

os

po

da

re

k” – 

„Gazet

a W

yb

or

cza

” z 15 l

ut

eg

o 2011

 r.

Jace

k R

os

to

ws

ki: „

Sa

m m

ec

ha

nizm zdefinio

wa

nej s

kład

ki o

pa

rt

y n

a in

de

ks

ac

ji 

za

le

żn

ej o

d f

un

du

szu płac r

ozw

iązy

wał c

ały p

ro

blem fin

an

w p

ub

liczn

yc

w k

on

te

cie s

ta

rzeni

a się s

połe

czeń

stwa. II fi

la

r (p

oza j

eg

o mniejszą częś

ci

ą, 

kt

óra j

es

t in

w

es

to

wa

na w a

kc

je i k

ra w

edług zmi

an rządo

w

yc

h b

ędzie n

ad

al 

ta

k in

w

es

to

wa

na) t

o ra

k n

a t

ej r

ef

or

mie

, k

ry ur

ósł do g

iga

nt

yczn

yc

h r

ozmi

a‑

w i ni

szczy c

ały sys

tem em

er

yt

aln

y, a t

eraz p

rzerzucił się n

a fin

an

se p

ub

licz

ne

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 7 l

ut

eg

o 2011

 r.

Jace

k R

os

to

ws

ki: „

W

ar

to j

edn

ak zazn

aczy

ć, że p

ro

po

no

wa

na p

rze

z rząd r

ef

or

m

sys

tem

u O

FE w żaden s

pos

ób – w

br

ew p

owsze

chn

ym o

pinio

m – nie zw

ksza 

uk

ryt

eg

o długu n

et

to

, p

rzes

uwa

jąc b

ow

iem zo

bo

w

iąza

nie w

ob

ec em

er

yt

a z O

FE 

na ZUS, p

rzes

uwa

m

y r

ów

nie

ż p

rzyszłe do

ch

od

y w p

os

taci s

kład

ki

, k

re r

ów

no

ważą t

e zo

bo

w

iąza

ni

a” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 7 l

ut

eg

o 2011

 r.

Ro

ber

t G

w

iazdo

ws

ki: „

W P

ol

sce r

ef

or

m

a em

er

yt

aln

a, k

ra n

a wzó

r c

hi

lijs

ki 

wp

ro

wadzała do sys

tem

u em

er

yt

aln

eg

o e

lem

en

t ka

pi

tało

w

y w p

os

taci O

FE, 

ud

ać się z definic

ji nie m

ogła. N

ie m

ożn

a b

ow

iem s

ku

te

cznie p

rzejś

ć z t

rad

y‑

cyjn

eg

o, r

ep

ar

ty

cyjn

eg

o sys

tem

u em

er

yt

aln

eg

o do ka

pi

tało

w

eg

o w p

stw

ie

w k

ry

m 1/4 o

by

wa

te

li żyj

e ze św

iadczeń em

er

yt

aln

yc

h l

ub r

en

to

w

yc

h, a 1/3 

budżet

u p

stwa p

rze

zn

acza

na j

es

t n

a t

e św

iadczeni

a. P

ok

olenie czy

nn

e za

w

o‑

do

w

o nie j

es

t b

ow

iem w s

ta

nie u

trzy

m

ać wła

sn

yc

h r

odzicó

w i dzi

ad

w i j

ed

no

cześnie zaoszczę

dzić n

a sw

oj

e em

er

yt

ur

y, że

by u

w

olnić o

d t

eg

o o

bo

w

iązk

dzie

ci i w

nu

ki

” – 

w

w

w.w

yb

or

cza.b

iz

 z 10 l

ut

eg

o 2011

 r.

background image

– 9 –

W

ątk

i dy

sk

us

ji

W

yp

ow

ie

dzi p

rz

eciw

ne zmi

ano

m

W

yp

ow

ie

dzi za zmi

ana

mi

W

pły

w p

ro

po

no

wa

ny

ch 

zmi

an na w

ys

okoś

ć e

me

-

ry

tur

, z

e sz

cz

egó

ln

ym 

uwzg

dni

eni

em w

ys

o-

koś

ci s

to

py zas

pi

eni

a.

A

gnieszka C

hło

ń‑

D

omiń

cza

k, M

ar

ek G

óra, J

erzy H

au

sn

er

, E

wa L

ew

ic

ka, 

M

ic

hał R

ut

ko

ws

ki: „

Prze

ds

ta

w

icie

le rząd

u p

ow

ołu

ją się n

a w

yliczeni

a, z k

ry

ch m

a j

ak

ob

y w

yni

kać, że n

a s

ku

te

k zmniejszo

neg

o p

rzepły

wu s

kład

ki do 

O

FE wzr

osn

ą em

er

yt

ur

y. S

ug

er

owa

nie

, że p

ro

po

no

wa

na zmi

an

a p

ro

wadzi do 

zw

kszeni

a p

ozio

m

u em

er

yt

ur

, nie m

a m

er

yt

or

yczn

yc

h p

od

sta

w i wp

ro

wadza 

ob

ywa

te

li w błąd

. B

ędzie raczej o

dw

ro

tnie w w

yni

ku g

or

szeg

o f

un

kc

jo

no

wa

ni

gos

po

da

rk

i, t

rudniejszej i p

rzy

noszącej niższe p

rzy

ch

od

y p

ry

wa

tyzac

ji, u

tra

ty 

za

ufa

ni

a s

połe

czn

eg

o do s

ta

bi

ln

ci in

styt

uc

ji, j

aką j

es

t sys

tem em

er

yt

aln

y, 

go

rszej o

cen

y w

ia

ryg

odn

ci k

re

dyt

ow

ej P

ol

sk

i, a w

c w

yższeg

o k

oszt

u o

bsług

długu

, w

ys

ta

w

ieni

a sys

tem

u em

er

yt

aln

eg

o n

a j

eszcze w

ksze r

yzy

ko k

olejn

yc

do

raźn

yc

h m

ani

pu

lac

ji p

oli

ty

czn

yc

h (g

dzie b

ow

iem k

olejn

e rząd

y b

ęd

ą szu

kały 

oszczę

dn

ci

, g

dy defic

yt wzr

ośnie

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 10 s

ty

czni

a 2011

 r.

M

ic

hał B

oni: „

Ty

m s

am

ym og

ra

niczenie p

rzypły

wu g

ot

ów

ki do O

FE m

oże b

yć 

neu

tra

ln

e d

la s

to

py za

stą

pieni

a. Sza

ns

ą n

a wzr

os

t o

w

ej s

to

py

, a w

c wzr

os

przyszłej em

er

yt

ur

y, j

es

t w

ksza ef

ek

ty

w

noś

ć O

FE. D

ob

ry p

or

tfe

l in

w

es

ty

cyjn

w II fi

la

rze t

o b

ył s

en

s t

ej r

ef

or

m

y – i t

eg

o za

bić nie w

oln

o” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 3 s

ty

czni

a 2011

 r.

Krzyszt

of R

yb

sk

i: „

Pr

op

on

owa

ne p

rze

z rząd zmi

an

y s

ą szk

od

liw

e. Są złe t

ak 

sa

m

o d

la g

os

po

da

rk

i, j

ak i d

la p

rzyszły

ch em

er

yt

ów

. P

o p

ier

wsze

, s

po

w

od

uj

ą, 

że p

rzyszłe em

er

yt

ur

y b

ęd

ą niższe

, niż g

dy

by zac

ho

wać o

be

cn

y, d

wufi

la

ro

w

sys

tem. A t

o j

es

t nie

do

br

e d

la p

ra

w

ie 15 m

ln P

ol

ak

ów

, uczes

tni

w O

FE. C

pra

w

da rząd s

kład

a o

biet

nice w

ys

ok

iej wa

lo

ryzac

ji p

ienię

dzy za

pi

sy

wa

ny

ch 

w ZUS, a

le s

ą o

ne nie

w

ia

ryg

odn

e” – „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 12 s

ty

czni

a 2011 

 r.

W

ito

ld M. Orło

ws

ki: „

Po p

ier

wsze

, r

ef

or

m

a em

er

yt

aln

a w

ca

le nie mi

ała n

ce

lu za

pe

w

nieni

a P

ol

ak

om w

ys

ok

ic

h em

er

yt

ur

. D

os

ko

na

le w

iado

m

o, że r

elac

ja

 

em

er

yt

ur

 d

pe

ns

ji 

dz

ie

 w

 n

ad

ch

od

cy

ch

 d

ek

ad

ac

sy

ste

m

at

yc

zn

ie

 sp

ad

 – 

za

pe

w

ne z o

be

cn

yc

h 60 do 30 p

ro

c. A

rgum

en

t, że p

rzy r

osn

ąc

yc

h p

en

sjac

h em

e‑

ryt

ur

y b

ęd

ą i t

ak w

yższe niż dzi

ś, j

es

t n

on

sen

so

w

ny – l

udzie p

rze

ch

odząc

y n

em

er

yt

ur

ę nie b

ęd

ą j

ej p

or

ów

ny

wać z em

er

yt

urą r

odzicó

w, a

le z wła

sn

ą p

en

sją!

 

Sp

ade

k r

elac

ji em

er

yt

ur do p

en

sji b

ędzie nie

za

le

żnie o

d t

eg

o, czy b

ędziem

y mie

li ZUS czy O

FE, b

o w

yni

ka z dem

og

ra

fii

. A p

ows

trzy

m

ać g

o m

oże t

yl

ko p

rzes

u‑

nię

cie w g

ór

ę w

ie

ku em

er

yt

aln

eg

o” – „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 20 s

ty

czni

a 2011

 r.

Zyt

a G

ilo

ws

ka: „

W de

bacie n

a t

en t

em

at m

ało m

ów

i się o p

er

sp

ek

ty

wac

h em

e‑

ryt

aln

yc

h o

be

cn

yc

h 40–50

‑la

tk

ów o

raz o p

ra

w

do

po

do

bn

ej r

el

ac

ji ic

h p

rzyszły

ch 

em

er

yt

ur do p

rzyszły

ch w

yn

ag

ro

dzeń, czy

li o tzw

. s

to

pie za

stą

pieni

a. M

ów

iąc 

wp

ros

t, t

e r

ek

la

m

owa

ne w t

ele

w

izji o

po

w

ieś

ci o em

er

yt

ac

h o

dp

oczy

wa

jąc

yc

po

d p

alm

ami b

yły b

la

gą. P

rze

cie

ż fa

kt

yczn

ym, ce

lem r

ef

or

m

y b

yło zw

kszenie 

be

zp

ie

czeń

stwa fin

an

so

w

eg

o p

stwa p

op

rze

z zg

odę n

a zmniejszenie w

ie

lk

ci 

przyszły

ch em

er

yt

ur w r

el

ac

ji do p

rzyszły

ch w

yn

ag

ro

dzeń

” – „

N

asz D

zienni

k” 

z 1 l

ut

eg

o 2011

 r.

background image

– 10 –

W

ątk

i dy

sk

us

ji

W

yp

ow

ie

dzi p

rz

eciw

ne zmi

ano

m

W

yp

ow

ie

dzi za zmi

ana

mi

Ja

nu

sz J

an

ko

w

ia

k: „

Pr

ezen

tu

jąc m

ode

lo

w

e, a w

c, siłą rze

czy

, u

pr

oszczo

ne 

w

yliczeni

a w

ie

lk

ci p

rzyszłeg

o f

un

du

szu em

er

yt

aln

eg

o, u

wzg

dni

aj

ące nie

ko

rzys

tn

e zmi

an

y dem

og

ra

ficzn

e n

a r

yn

ku p

rac

y (s

pade

k za

tr

udnieni

a) i wzr

os

liczb

y em

er

yt

ów

, p

omi

ja P

an [

Jace

k R

os

to

ws

ki

, M

ini

ster Fin

an

w – r

ed

.] j

edn

ą 

ważn

ą d

la dzi

siejszy

ch czyt

elni

w, a p

rzyszły

ch em

er

yt

ów

, inf

or

m

ac

. M

oże 

po

w

inni się o

ni do

w

ie

dzie

ć, p

rzy j

ak

iej s

to

pie za

stą

pieni

a b

ila

ns

uj

e się zr

ef

or

m

owa

ny I fi

la

r sys

tem

u em

er

yt

aln

eg

o, czy

li o i

le mniejsza b

ędzie ic

h em

er

yt

ura 

w s

tos

un

ku do os

ta

tniej p

en

sji

. A nie j

es

t t

o d

la o

cen

y rządo

w

ej a

rgum

en

tac

ji 

inf

or

m

ac

ja b

ez zn

aczeni

a (…) O

ż I fi

la

r p

o zmi

an

ac

h b

ila

ns

uj

e się p

rzy s

to

pie 

za

stą

pieni

a 25 p

ro

c. (p

o l

udzk

u: k

ie

dy em

er

yt

ura w

yniesie 25 p

ro

c. os

ta

tniej 

pen

sji)” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 8 l

ut

eg

o 2011

 r.

M

ar

ek G

óra: „J

eże

li mini

ster R

os

to

ws

ki m

ów

i, że zmniejsza

jąc dług j

aw

ny

, nie 

po

w

ksza długu u

kr

yt

eg

o, t

o p

ow

inien w

ie

dzie

ć, że j

es

t t

o m

ożli

w

e j

ed

ynie

gd

y zmniejszy się em

er

yt

ur

y w p

rzyszłoś

ci” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 15 l

ut

eg

2011

 r.

W

pły

w p

ro

po

no

wa

ny

ch 

zmi

an na p

ro

bl

em 

dy

we

rs

yfi

kac

ji r

yzy

-

ka i b

ezp

ie

cz

eńs

twa 

sy

st

em

u e

me

ry

ta

lne

go 

(r

óżno

ro

dnoś

ć źr

ód

eł, 

z k

ry

ch 

fina

ns

owa

ne 

są 

św

iad

cz

eni

a e

me

ry

ta

lne

pr

op

or

cje

, z ja

ki

ch b

ęd

ą 

wy

płac

ane ś

w

iad

cz

eni

a).

A

gnieszka C

hło

ń‑

D

omiń

cza

k, M

ar

ek G

óra, M

ic

hał R

ut

ko

ws

ki: „

W o

be

cn

ej 

dys

ku

sji d

yw

er

sy

fikac

ja r

yzy

ka s

pr

owadza

na j

es

t do a

bs

ur

da

ln

ej s

ug

es

tii

, że 

w ZUS nie m

a r

yzy

ka, a w O

FE j

es

t. J

es

t t

o t

ak

im s

am

ym a

bs

ur

dem j

ak s

ug

er

o‑

wa

nie

, że k

oszt

y o

bsług

i ZUS s

ą zer

ow

e. S

ys

tem

y em

er

yt

aln

e n

a p

ozio

mie og

ól

ny

ch, t

eo

ret

yczn

yc

h s

tw

ier

dzeń s

ą do sie

bie p

odo

bn

e, r

óżni

ą się mię

dzy s

ob

ą 

eks

po

zy

cj

ą n

a inn

e t

yp

y r

yzy

ka i s

pos

ob

em radzeni

a z nimi

. ZUS w

ys

ta

w

io

ny 

jes

t n

a r

yzy

ko defic

yt

u b

udżet

ow

eg

o i sła

boś

ci in

styt

uc

ji za

rządza

ny

ch p

rze

pa

ńs

tw

o, a O

FE n

a r

yzy

ko r

yn

ko

w

e. P

ro

po

zy

cj

e zmi

an

y p

ro

po

rc

ji p

odzi

ału 

skład

ki w ra

m

ac

h p

owsze

chn

eg

o sys

tem

u p

ro

wadzą do k

on

cen

trac

ji j

edn

eg

typ

u r

yzy

ka, s

ą w

c d

la uczes

tni

w mniej b

ezp

ie

czn

e” – „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 29 

gr

udni

a 2010

 r.

Jace

Ros

to

ws

ki: 

„A

le 

nie 

m

ożn

a, 

br

oni

ąc 

sys

tem

O

FE, 

a w

c II 

fil

ara 

ref

or

m

y, 

uży

wać a

rgum

en

w do

ty

cząc

yc

h nies

ta

bi

ln

ci I fi

la

ra, b

o t

en – j

ak ws

kazu

je 

pr

os

ta a

ryt

m

et

yka, j

es

t s

ta

bi

ln

y w dług

im o

kr

esie

, n

aw

et p

rzy zało

żeni

ac

h nie

ko

rzys

tn

yc

h zmi

an dem

og

ra

ficzn

yc

h. D

ot

yczy t

o t

akże n

ow

yc

h s

ub

ko

nt w ZUS, 

na k

ry

ch ka

pi

tał b

ędzie wa

lo

ryzo

wa

ny raczej wzr

os

tem n

omin

aln

eg

o P

KB niż 

no

min

aln

eg

o f

un

du

szu płac

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 7 l

ut

eg

o 2011

 r.

A

gnieszka C

hło

ń‑

D

omiń

cza

k: „

A

le t

eż p

rze

z os

ta

tnic

h 11 l

at p

rze

cięt

nie 

sto

pa zw

ro

tu w O

FE b

yła w

yższa niż n

a k

on

tac

h w ZUS – c

ho

ci

aż b

ywały t

eż 

syt

uac

je o

dw

ro

tn

e. W ef

ek

cie p

rzy do

ty

ch

cza

so

w

ym p

odzi

ale wa

ha

ni

a s

to

py 

zw

ro

tu łącznie n

a o

bu k

on

tac

h em

er

yt

aln

yc

h, w ZUS i w O

FE, b

yły mniejsze 

niż n

a każd

ym z os

ob

na. G

dy

by p

odzi

ał s

kład

ki b

ył inn

y, j

ak p

ro

po

nu

je rząd

, t

wa

ha

ni

a b

yły

by w

ksze

, a sys

tem d

la j

eg

o uczes

tni

w b

ar

dziej r

yzy

ko

w

ny” – 

„Rze

czp

os

po

lit

a” z 9 s

ty

czni

a 2011

 r.

background image

– 11 –

W

ątk

i dy

sk

us

ji

W

yp

ow

ie

dzi p

rz

eciw

ne zmi

ano

m

W

yp

ow

ie

dzi za zmi

ana

mi

Pa

w

eł P

elc: „

O

zn

acza t

o, że p

rzeniesienie częś

ci s

kład

ki z O

FE do FUS p

rzen

osi 

w p

rzyszłoś

ć o

lb

rzy

mie n

ap

ci

a w sys

temie em

er

yt

aln

ym, b

ez ws

kaza

ni

sp

os

ob

u ic

h r

ozw

iąza

ni

a. O i

le b

ow

iem w O

FE zn

aj

du

ją się r

ea

ln

e a

kt

ywa, 

o o

kr

lo

nej wa

rt

ci r

yn

ko

w

ej, o t

yle n

a k

on

cie w ZUS (t

akże t

ym n

ow

ym, 

ut

w

orzo

ny

m d

la częś

ci s

kład

ki p

rzeniesio

nej z O

FE) s

ą j

ed

ynie inf

or

m

ac

je 

o wpłaco

ny

ch s

kład

kac

h i ic

h wa

lo

ryzac

ji, a nie r

ea

ln

e śr

od

ki

. A t

o o

zn

acza, że 

w p

rzyszłoś

ci p

ows

ta

ną d

uże p

ro

blem

y ze sfin

an

so

wa

niem w

yższy

ch św

iadczeń 

z częś

ci r

ep

ar

ty

cyjn

ej (p

rzy mniejszej liczb

ie p

rac

uj

ąc

yc

h i w

kszej liczb

ie 

św

iadczenio

bio

rcó

w niż o

be

cnie). K

on

se

kw

en

cj

ą zmi

an

y p

ro

po

rc

ji s

kład

ki 

od

pr

owadza

nej do częś

ci r

ep

ar

ty

cyjn

ej i częś

ci ka

pi

tało

w

ej j

es

t b

ow

iem zmi

an

pr

op

or

cji źr

ódeł fin

an

so

wa

ni

a p

rzyszły

ch św

iadczeń i k

onie

czn

ć w

kszy

ch 

ob

ci

ążeń n

akład

an

yc

h n

a o

by

wa

te

li w p

rzyszłoś

ci

, b

y w

yw

iązać się ze zo

bo

w

za

ń em

er

yt

aln

yc

h zaci

ąga

ny

ch dzi

ś” – „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 10 s

ty

czni

a 2011

 r.

M

ar

ek Szczep

sk

i: „

Tr

udn

o z g

ór

y p

rze

w

idzie

ć, k

ry fi

la

r p

rzy

niesie lepsze 

ef

ek

ty

. G

or

sze r

ezu

lta

ty uzys

ka

ne w j

edn

ym s

eg

m

en

cie zos

ta

ną zr

ek

om

pen

so

wa

ne lepszy

mi w

yni

ka

mi w dr

ug

im. P

ro

po

no

wa

ne zmi

an

y og

ra

nicza

jące 

m

ożli

w

ć p

odzi

ału s

kład

ki mię

dzy częś

ć r

ep

ar

ty

cyjn

ą i ka

pi

tało

wą zw

ksza

ją 

za

tem, a nie zmniejsza

ją r

yzy

ka d

la uczes

tni

w sys

tem

u” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” 

z 12 s

ty

czni

a 2011

 r.

Lesze

k B

alcer

ow

icz: „Ł

ączn

a em

er

yt

ura p

oc

ho

dząc

a z r

óżn

yc

h źr

ódeł – za

w

no z sys

tem

u p

od

at

ko

w

eg

o, j

ak i ka

pi

tało

w

eg

o – p

od

lega mniejszem

u łączn

em

ryzy

ku niż em

er

yt

ura p

oc

ho

dząc

a t

yl

ko z j

edn

eg

o źr

ódła

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” 

z 29 s

ty

czni

a 2011

 r.

Lesze

k B

alcer

ow

icz: „

Częś

ć p

od

at

ku em

er

yt

aln

eg

o za

in

w

es

to

wa

na w sys

tem 

ka

pi

tało

w

y p

ow

inn

a d

awać w

ksze do

ch

od

y w p

or

ów

na

ni

u z j

ak

im

ko

lw

ie

re

ali

sty

czn

ym wa

ria

nt

em wa

lo

ryzac

ji «s

kłade

k» za

pi

sy

wa

ny

ch w sys

temie p

o‑

da

tk

ow

ym. T

w

orzenie sys

tem

u ka

pi

tało

w

eg

o nie t

yl

ko zw

ksza b

ezp

ie

czeń

stw

przyszły

ch em

er

yt

ur

, le

cz t

akże d

aj

e sza

ns

ę n

a w

yższą em

er

yt

ur

ę o

be

cnie p

ra

cu

jąc

yc

h, zwła

szcza mło

dy

ch. Dra

sty

czn

e cię

cie wpła

t do II fi

la

ru p

ro

po

no

wa

ne 

prze

z rząd p

rzy

nosi im szk

odę

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 29 s

ty

czni

a 2011

 r.

Ja

nu

sz J

an

ko

w

ia

k: „

Pr

op

ozy

cj

a rząd

u, za k

rą idzie p

ow

t 5 p

ro

c. w

yn

ag

ro

dzeń o

dp

ro

wadza

ny

ch o

bliga

to

ryjnie do I fi

la

ra i n

at

yc

hmi

as

t w

yd

awa

ny

ch, 

ozn

acza za

ś w

ksze uza

le

żnienie sys

tem

u em

er

yt

aln

eg

o o

d p

stwa. Z

ami

as

re

aln

yc

h a

kt

yw

ów b

ędziem

y mie

li w

cej e

lek

tro

niczn

yc

h za

pi

w n

a k

on

tac

em

er

yt

aln

yc

h” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 2 l

ut

eg

o 2011

 r.

background image

– 12 –

W

ątk

i dy

sk

us

ji

W

yp

ow

ie

dzi p

rz

eciw

ne zmi

ano

m

W

yp

ow

ie

dzi za zmi

ana

mi

M

ar

ek G

óra: „

Częś

ć ka

pi

tało

wa sys

tem

u zos

tała wp

ro

wadzo

na wła

śnie p

o t

o, 

że

by za

pe

w

nić w

yższe św

iadczeni

a, c

hr

oni

ąc za

razem sys

tem p

rze

d za

gr

ożeni

a‑

mi dem

og

ra

ficzn

ymi

. Z k

olei częś

ć ZUS

‑o

ws

ka p

ows

tała p

o t

o, że

by uc

hr

onić 

sys

tem p

rze

d nie

ko

rzys

tn

ymi zj

aw

iska

mi n

a r

yn

kac

h fin

an

so

w

yc

h. D

la

teg

br

onię i

stniej

ąceg

o p

odzi

ału s

kład

ki

, t

ak s

am

o i t

ak

imi s

am

ymi a

rgum

en

ta

mi

ja

kic

h uży

wałb

ym, b

ro

ni

ąc g

o p

rze

d zmniejszeniem ZUS

‑o

ws

kiej częś

ci s

kład

ki 

(a b

yły t

ak

ie p

ro

po

zy

cj

e w o

kr

esie b

oo

m

u n

a r

yn

kac

h fin

an

so

w

yc

h)” – „

Gazet

W

yb

or

cza

” z 15 l

ut

eg

o 2011

 r.

W

pły

w p

ro

po

no

wa

ny

ch 

zmi

an na gos

po

da

r-

, z

e sz

cz

egó

ln

ym 

uwzg

dni

eni

em w

pły

wu 

na r

yne

k k

ap

itało

wy

.

A

lic

ja K

or

na

sie

w

icz: „

Ko

ns

ek

w

en

cj

e zmi

an w O

FE m

ogą j

edn

ak sięgać d

użo 

da

lej

. F

un

du

sze em

er

yt

aln

e za

rządza

ją p

on

ad 200 m

ld zł, z k

ry

ch do 40 p

ro

c. 

m

oże b

yć lo

ko

wa

ny

ch n

a g

iełdzie

. T

rudn

o p

rze

cenić zn

aczenie t

yc

h śr

od

dl

a wa

rsza

ws

kiej g

iełd

y. T

o j

ej r

ozw

ój det

er

min

uj

e wzr

os

t ef

ek

ty

w

noś

ci w

y‑

ko

rzys

ta

ni

a ka

pi

tału

, a w ef

ek

cie p

rzy

czy

ni

a się do szy

bszeg

o wzr

os

tu g

os

po

da

rczeg

o. Z

mniejsza

nie s

tr

umieni

a p

ienię

dzy

, k

re za

mi

as

t do O

FE p

opły

ną 

do ZUS, t

o p

ośr

ednie uderzenie w p

ol

sk

i r

yn

ek ka

pi

tało

w

y, n

a co k

ra

j t

ak

i j

ak 

Po

lska nie m

oże s

ob

ie p

ozw

olić

” – „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 3 s

ty

czni

a 2011

 r.

Ja

ku

b B

or

ows

ki: „

Po

zyt

yw

ny

m ef

ek

tem u

bo

czn

ym o

bniżk

i s

kład

ki do O

FE 

dzie s

pade

k defic

yt

u s

ek

to

ra fin

an

w p

ub

liczn

yc

h o mniej w

cej 1 p

ro

c. 

PKB i w

olniejszy p

rzy

ros

t długu p

ub

liczn

eg

o w k

olejn

yc

h l

at

ac

h. S

twa

rza t

sza

ns

ę n

a s

pełnienie fi

ska

ln

eg

o k

ryt

er

ium z M

aa

str

ic

ht w 2013

 r. i p

rzyj

ęcie 

eur

o w 2015

 r., co b

ędzie si

ln

ym im

pu

lsem r

ozw

oj

ow

ym d

la p

ol

sk

iej g

os

po

da

r‑

ki (…) D

la

teg

o sza

ns

ę zw

iąza

ną z p

rzyj

ęciem eur

o t

rze

ba w

yk

orzys

tać. T

rwałe 

przys

pieszenie wzr

os

tu P

KB

, w

yn

ag

ro

dzeń i a

kc

ji s

półe

k n

ot

owa

ny

ch n

a GPW 

po p

rzyj

ęci

u ws

ln

ej wa

lu

ty p

rzy

czy

ni się do szy

bszeg

o wzr

os

tu ka

pi

tału em

e‑

ryt

aln

eg

o w ZUS i O

FE

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 11 s

ty

czni

a 2011

 r.

Ja

n Cze

ka

j: „

W

iem

y wp

ra

w

dzie

, j

ak

ie b

ęd

ą dzi

siejsze «oszczę

dn

ci» b

udżet

z t

yt

ułu p

ro

po

no

wa

ny

ch zmi

an, a

le nie w

iem

y, j

ak

ie b

ęd

ą ic

h dług

ofa

lo

w

e s

ku

t‑

ki d

la wzr

os

tu g

os

po

da

rczeg

o o

raz s

ta

bi

ln

ci s

ek

to

ra fin

an

w p

ub

liczn

yc

h”

 – 

„Rze

czp

os

po

lit

a” z 7 s

ty

czni

a 2011

 r.

Lud

w

ik K

ot

ec

ki: „J

li n

aw

et udo

w

odni

lib

yśm

y, że dzię

ki O

FE wzr

os

t g

os

po

da

rczy b

ędzie w

yższy n

p. o 0,5 p

kt p

ro

c., t

o m

oże p

odo

bn

y ef

ek

t i b

yć m

oże 

mniejszy

m k

oszt

em m

ożn

a osi

ąg

nąć, in

w

es

tu

jąc w ka

pi

tał l

udzk

i czy p

odejm

u‑

jąc inn

e dzi

ała

ni

a” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 26 s

ty

czni

a 2011

 r.

Ja

n Cze

ka

j: „

Fun

du

sze em

er

yt

aln

e s

ą in

styt

uc

ja

mi fin

an

so

w

ymi d

ys

po

nu

jąc

ymi 

ka

pi

tała

mi o dług

oo

kr

es

ow

ym c

ha

ra

kt

erze

, k

re m

ogą b

yć w

yk

orzys

ta

ne n

fin

an

so

wa

nie in

w

es

ty

cji

, p

rzy

czy

ni

aj

ąc się do zw

kszeni

a dos

tęp

noś

ci śr

od

na t

e ce

le, co z r

eguły wpły

wa t

akże n

a k

oszt, p

o j

ak

im p

rze

dsię

bio

rs

twa m

ogą 

po

zys

ki

wać ka

pi

tał dług

ot

er

min

ow

y, a w k

on

se

kw

en

cji n

a a

kt

yw

noś

ć in

w

es

ty

cyjn

ą p

rze

dsię

bio

rs

tw” – „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 7 s

ty

czni

a 2011

 r.

A

ndrzej S. B

ra

tk

ows

ki: „

In

w

es

ty

cj

e t

o w

yd

at

ek fin

an

so

wa

ny z oszczę

dn

ci

a nie t

w

orząc

y oszczę

dn

ci

. G

dy

by s

am

o i

stnienie O

FE zmniejszało j

ak

ieś w

y‑

da

tk

i, wt

ed

y m

ożn

a b

y m

ów

ić, że O

FE zw

ksza

ją oszczę

dn

ci

. A

le t

ak nie j

es

t, 

w

c i wzr

os

t g

os

po

da

rczy z t

eg

o t

yt

ułu się nie zw

ksza

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” 

z 31 s

ty

czni

a 2011

 r.

Ja

nu

sz J

an

ko

w

ia

k: „

Pr

op

on

owa

ne p

rze

z rząd zmi

an

y w sys

temie em

er

yt

aln

ym 

w i

sto

tn

y s

pos

ób um

acni

aj

ą dług

oo

kr

es

ową za

le

żn

ć p

op

yt

u n

a p

ol

sk

i dług o

za

gra

nic

y. Z

ni

ka t

rwa

le k

om

po

nen

t s

ta

bi

lizac

yjn

y p

op

yt

u n

a o

bligac

je

, j

ak

im 

były O

FE; s

pad

a r

ów

no

cześnie p

od

aż p

ap

ier

ów

, w

c n

a k

tką m

et

ę nie m

pr

ob

lem

u. P

oj

aw

ia się za t

o czy

nni

k do

da

tk

ow

eg

o r

yzy

ka w p

os

taci p

er

m

an

en

t‑

neg

o uza

le

żnieni

a cen długu emi

to

wa

neg

o w zło

ty

ch o

d p

op

yt

u zgła

sza

neg

prze

z za

gra

nicę

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 13 s

ty

czni

a 2011

 r.

A

ndrzej S. B

ra

tk

ows

ki: „

Prze

z p

ier

wsze k

ilka

na

ście l

at f

un

kc

jo

no

wa

ni

a r

ef

or

m

O

FE – j

li nie o

bniży się ic

h udzi

ału w s

kładce – b

ęd

ą b

ow

iem co

raz w

cej 

pienię

dzy in

w

es

to

wały n

a g

iełdzie (wzr

os

t płac i o

bejm

owa

nie r

ef

or

m

ą co

raz 

w

kszej częś

ci p

rac

uj

ąc

yc

h), a

le p

ra

w

ie w og

óle nie b

ęd

ą w

ypłac

ały em

er

yt

ur

N

apły

w p

ienię

dzy n

et

to z O

FE b

ędzie s

ta

le r

ósł, a j

uż o

be

cnie s

ą o

ne n

ajw

k‑

szy

m in

w

es

to

rem g

iełdo

w

ym. Z cza

sem w

ypła

ty em

er

yt

ur p

rze

z O

FE b

ęd

ą 

sys

tem

at

ycznie r

osły

. N

apły

w p

ienię

dzy n

et

to z O

FE n

a g

iełdę zacznie s

to

pnio

w

o m

ale

ć. Z

as

ad

y wa

lo

ryzac

ji s

kłade

k w ZUS zos

tały t

ak za

pr

oj

ek

to

wa

ne

, że 

do

ce

lo

w

o w

ypła

ty em

er

yt

ur b

ęd

ą r

ów

ne wpłac

an

ym n

a b

ie

żąco s

kład

ko

m. J

li 

w

c s

to

pa zw

ro

tu ze s

kłade

k p

rze

kazy

wa

ny

ch O

FE b

yła

by w

yższa niż s

to

pa 

wa

lo

ryzac

ji w ZUS, t

o do

ce

lo

w

o w

ypła

ty em

er

yt

ur z O

FE b

yły

by w

yższe niż 

wpłac

an

e do O

FE s

kład

ki

. T

o o

zn

acza, że o

d p

ew

neg

o m

om

en

tu t

en n

ajw

kszy 

in

w

es

to

r n

a n

aszej g

iełdzie w

cej p

ienię

dzy w

yco

fy

wałb

y z g

iełd

y, niż w ni

ą 

in

w

es

to

wał. B

ąb

el s

pe

ku

lac

yjn

y zos

tałb

y p

rze

kłu

ty

. I

m w

cej O

FE za

ro

bi

ą n

giełdzie w p

ier

wszy

ch k

ilk

un

as

tu l

at

ac

h dzi

ała

ln

ci

, z t

ym w

kszy

m h

uk

iem 

ba

lo

n p

ęk

nie

” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 31 s

ty

czni

a 2011

 r.

Ja

nu

sz J

an

ko

w

ia

k: „

Dług p

ub

liczn

y s

padnie o 0,8 p

ro

c. w r

el

ac

ji do P

KB (…). 

Zw

ksza t

o n

aszą w

ia

ryg

odn

ć fi

ska

ln

ą. N

a do

da

te

k szy

bk

o i b

ez b

olesn

yc

ref

or

m (…) T

rudn

o j

edn

ak nie za

uważy

ć, że w t

ej s

am

ej r

el

ac

ji co dług s

padnie 

te

ż p

rzy

ros

t k

ra

jo

w

yc

h oszczę

dn

ci p

ry

wa

tn

yc

h. N

aw

et p

o u

wzg

dnieni

ob

iet

nic

y p

on

ow

neg

o wzr

os

tu s

kład

ki k

ier

owa

nej do O

FE, p

oczą

wszy o

2017

 r., do t

eg

o cza

su d

yn

ami

ka r

oczn

eg

o p

rzy

ros

tu P

KB zmniejszy się w w

y‑

ni

ku w

olniejszeg

o p

rzy

ros

tu oszczę

dn

ci o 0,3 p

kt p

ro

c. I t

o b

ez p

ro

blem

m

ożn

a p

oliczy

ć” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 13 s

ty

czni

a 2011

 r.

background image

– 13 –

W

ątk

i dy

sk

us

ji

W

yp

ow

ie

dzi p

rz

eciw

ne zmi

ano

m

W

yp

ow

ie

dzi za zmi

ana

mi

Ja

nu

sz J

an

ko

w

ia

k: „

Z m

oic

h szac

un

w w

yni

ka, że d

la zr

ek

om

pen

so

wa

ni

ub

yt

ku p

rzy

ros

tu oszczę

dn

ci w O

FE o

dp

is o

d p

od

sta

w

y o

po

da

tk

owa

ni

w p

ier

wszy

ch 5 l

at

ac

h o

bo

w

iązy

wa

ni

a n

ow

eg

o sys

tem

u p

ow

inien w

yn

osić 4 p

kt 

pr

oc. O

zn

aczało

by t

o j

edn

ak s

kum

ulo

wa

ny u

byt

ek do

ch

odó

w b

udżet

u z t

yt

ułu 

PIT rzę

du 25 m

ld zł. (…) A

lter

na

ty

wa j

es

t p

ros

ta: uni

knię

cie n

ega

ty

w

ny

ch 

na

stęps

tw zmi

an w O

FE d

la dług

ot

er

min

ow

eg

o wzr

os

tu g

os

po

da

rczeg

o w

ym

a‑

ga w

olniejszeg

o t

em

pa s

ch

odzeni

a z defic

yt

em a

lb

o o

dp

ow

ie

dnio w

kszy

ch 

oszczę

dn

ci w w

yd

at

kac

h” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 13 s

ty

czni

a 2011

 r.

Lesze

k B

alcer

ow

icz: „

Tw

orzenie fi

la

ru ka

pi

tało

w

eg

o d

aj

e sza

ns

e n

a szy

bszy 

wzr

os

t g

os

po

da

rk

i: p

ozwa

la n

a zw

kszenie k

ra

jo

w

yc

h oszczę

dn

ci i – 

w ef

ek

cie – in

w

es

ty

cji

, p

rzy

czy

ni

a się do r

ozw

oj

u r

yn

ku ka

pi

tało

w

eg

o, um

acni

bo

dźce do p

ry

wa

tyzac

ji i do t

w

orzeni

a miejs

c p

rac

y” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 29 

sty

czni

a 2011

 r. 

D

eb

ata w

okół p

ro

po

no

wa

ny

ch p

rz

ez rząd zmi

an w II fi

la

rz

e s

ys

te

m

u e

me

ry

ta

lne

go w

yw

ołała na no

wo p

ro

bl

em d

od

atko

we

go

, d

ob

ro

wo

lne

go osz

cz

ędza

ni

a na e

me

ry

tur

ę i zachę

po

da

tko

wy

ch z t

ego t

yt

ułu

. K

wes

tia ta, b

ęd

ąc

a b

ar

dz

o is

to

tn

ym e

le

me

nt

em zr

ef

ormo

wa

ne

go s

ys

te

m

u e

me

ry

ta

lne

go

, ni

e wzb

udziła t

yl

u ko

nt

ro

we

rs

ji, c

o wą

tk

i w

cz

ni

ej p

or

usz

one

.

W

pły

w p

ro

po

no

wa

ny

ch 

zmi

an na r

ozw

ój III 

fil

ar

a s

ys

te

m

u u

be

zp

ie

-

cz

eń s

połe

czn

ych (u

lg

z t

yt

ułu osz

cz

ędza

ni

a na 

eme

ry

tur

ę).

M

ic

hał B

oni: „

A

le dr

ugą sza

ns

ą j

es

t p

ro

m

oc

ja p

owsze

chn

ci do

da

tk

ow

eg

o u

be

zp

ie

czeni

a. D

la u

be

zp

ie

czo

neg

o, k

ry zde

cy

du

je się n

a o

płac

anie do

br

ow

oln

ej 

skład

ki w m

aksy

m

aln

ej w

ys

ok

ci (4 p

ro

c.), s

to

pa za

stą

pieni

a wzr

osn

ąć m

oże o 15,5 p

kt p

ro

c., co o

dp

ow

iad

ało

by wzr

os

to

w

i św

iadczeni

a em

er

yt

aln

eg

o n

aw

et 

o p

oło

w

ę, p

rzy zało

żeni

u, że 90 p

ro

c. do

br

ow

oln

ej s

kład

ki b

yło

by a

lo

ko

wa

ne w a

kc

je

. T

rze

ba t

eż p

amięt

ać, że s

kład

ka n

a t

e do

br

ow

oln

e u

be

zp

ie

czeni

a b

ędzie 

w

oln

a o

d p

od

at

ku

, p

odo

bnie j

ak p

ob

iera

ne p

ot

em św

iadczeni

a u

skład

an

e w t

ej częś

ci” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 3 s

ty

czni

a 2011

 r.

Ja

ku

b B

or

ows

ki: „

Przy zało

żeni

u, że do

da

tk

ow

e wpła

ty n

a II fi

la

r l

ub IKE b

yły

by o

dp

isy

wa

ne o

d do

ch

od

u, u

byt

ek w do

ch

od

ac

h b

udżet

ow

yc

h (u

jemn

e oszczę

d‑

noś

ci p

ub

liczn

e) b

ędzie zn

acząco niższy niż wzr

os

t oszczę

dn

ci g

os

po

da

rs

tw do

m

ow

yc

h (p

ry

wa

tn

yc

h) w zw

iązk

u z w

kszy

mi s

kład

ka

mi nie

ob

ow

iązk

ow

ymi

U

lga t

aka mi

ała

by za

tem k

orzys

tn

y wpły

w n

a oszczę

dn

ci k

ra

jo

w

e i wzr

os

t g

os

po

da

rczy” – „

Gazet

a W

yb

or

cza

” z 11 s

ty

czni

a 2011

 r.

Ir

en

a O

żóg: „

Po

zyt

yw

nie o

ceni

am p

om

ysł wp

ro

wadzeni

a u

lg

i w P

IT d

la t

yc

h, k

rzy zde

cy

du

ją się o

dkład

ać p

ieni

ądze n

a wła

sn

e em

er

yt

ur

y, płac

ąc do

da

tk

ow

skład

ki do O

FE. (…) M

ożli

w

ć do

da

tk

ow

yc

h do

br

ow

oln

yc

h s

kłade

k n

a em

er

yt

ur

ę nie b

ędzie j

edn

ak o

bejm

owała wszys

tk

ic

h p

rzyszły

ch em

er

yt

ów

. P

oza do

da

tk

ow

ym u

be

zp

ie

czeniem p

ozos

ta

ną p

rze

cie

ż r

olnic

y, k

ry

ch em

er

yt

ur

y s

ą w

ypłac

an

e p

rze

z KR

US, a k

rzy nie płac

ąc p

od

at

ku do

ch

odo

w

eg

o, nie s

ko

rzys

ta

ją 

te

ż z p

od

at

ko

w

ej p

ref

er

en

cji

. (…) P

oza t

ym n

owa u

lga nie b

ędzie zac

hęt

ą d

la wszys

tk

ic

h p

od

at

ni

w – os

ób n

ajmniej za

ra

bi

aj

ąc

yc

h nie b

ędzie p

o p

ros

tu s

tać n

opłacenie do

da

tk

ow

ej s

kład

ki do O

FE, k

rą p

raco

da

w

ca mi

ałb

y p

ob

ierać o

d ic

h i t

ak ni

sk

ieg

o w

yn

ag

ro

dzeni

a. C

o w

cej

, n

aw

et g

dy

by m

ogły s

ob

ie p

ozw

olić 

na do

da

tk

ow

y co

miesię

czn

y w

yd

at

ek, t

o i t

ak w r

oczn

ym r

ozliczeni

u m

oże się o

kazać, że za

bra

knie im n

p. p

od

at

ku

, o

d k

reg

o m

ogły

by t

ę do

da

tk

ową s

kład

kę 

od

liczy

ć. T

o m

oże zn

acząco og

ra

niczy

ć k

g za

in

ter

es

owa

ny

ch, p

odo

bnie j

ak o

dkład

aniem w IKE

” – „

Rze

czp

os

po

lit

a” z 11 s

ty

czni

a 2011

 r.

M

ar

ek Szczep

sk

i: „

D

ot

yc

hcza

so

w

y b

ar

dzo sła

by r

ozw

ój t

rze

cieg

o fi

la

ra n

ow

eg

o sys

tem

u em

er

yt

aln

eg

o (w p

raco

w

niczy

ch p

rog

ra

m

ac

h em

er

yt

aln

yc

h uczes

t‑

niczy t

yl

ko o

k. 2% og

ółu za

tr

udnio

ny

ch, s

ą o

ne dos

tęp

ne t

yl

ko w nie

w

ie

lu p

on

ad 1000 p

rze

dsię

bio

rs

tw

, n

a IKE oszczę

dza o

k. 6% og

ółu u

pra

w

nio

ny

ch) w

yni

ka 

z r

óżn

yc

h p

rzy

czy

n n

at

ur

y e

ko

no

miczn

ej, in

styt

uc

jo

na

ln

ej, a t

akże psy

ch

olog

iczn

ej o

raz e

du

kac

yjn

ej. J

edn

ą z nic

h j

es

t b

ez wą

tp

ieni

a b

ra

k w

ys

ta

rcza

jąco si

ln

yc

zac

hęt n

at

ur

y fi

ska

ln

ej. W

yd

aj

e się

, że p

rzy r

el

at

yw

nie ni

sk

im do

ch

odzie d

ys

po

zy

cyjn

ym j

ak

im d

ys

po

nu

ją p

rze

cięt

ne p

ol

sk

ie g

os

po

da

rs

twa do

m

ow

e, t

yl

ko t

ak

ie 

zac

hęt

y m

ogą s

kło

nić do w

ie

lo

let

nic

h w

yrze

czeń j

ak

ic

h w

ym

aga og

ra

niczenie b

ie

żącej k

on

sum

pc

ji w ce

lu p

odniesieni

a p

ozio

m

u za

be

zp

ie

czeni

a n

a s

ta

roś

ć” – 

„Gazet

a W

yb

or

cza

” z 12 s

ty

czni

a 2011

 r.

Tadeu

sz Szum

licz: „

Z j

edn

ej s

tro

ny do

brze

, że rząd syg

na

lizu

je

, iż P

ol

ac

y p

ow

inni do

da

tk

ow

o oszczę

dzać n

a s

ta

roś

ć. Z dr

ug

iej za

pr

op

on

owa

ne zw

olnieni

po

da

tk

ow

e s

ą nie

w

ys

ta

rcza

jące

. Rządo

w

i m

ożn

a j

edn

ak w

yb

aczy

ć t

ę n

admier

ną os

tro

żn

ć w o

be

cn

ej t

rudn

ej syt

uac

ji b

udżet

ow

ej. A

le t

rze

ba mie

ć n

adziej

ę, że 

pr

op

ozy

cj

e zw

olnień p

od

at

ko

w

yc

h d

la do

da

tk

ow

eg

o oszczę

dza

ni

a n

a em

er

yt

ur

ę b

ęd

ą w p

rzyszłoś

ci o

dważniejsze

. T

ak

ie j

ak n

a p

rzy

kład w o

by

wa

te

lsk

im p

ro

je

k‑

cie „

Razem

”, k

ry j

es

t w S

ejmie

. Ż

eb

y uzys

kać s

to

pę za

stą

pieni

a w

yn

ag

ro

dzeni

a em

er

yt

urą n

a p

ozio

mie 70 p

ro

c. t

rze

ba do

da

tk

ow

o oszczę

dzać 7–8 p

ro

c. p

en

sji

Ta

k w

c c

ho

dzi o do

br

ow

oln

e p

odniesienie s

ob

ie s

kład

ki em

er

yt

aln

ej z 19,56 p

ro

c. do o

koło 27 p

ro

c.” – „

Gazet

a P

ra

w

na

” z 31 s

ty

czni

a 2011

 r.

background image
background image

– 15 –

Projekt  dotyczy  bardzo  poważnej  zmiany  konstruk‑

cji  powszechnego  systemu  emerytalnego  w  Polsce.  Na 

wstępie warto więc przypomnieć cele, które determino‑

wały zaprojektowanie systemu w takim kształcie, w ja‑

kim został wprowadzony w 1999 r. Te cele to:

–  nadanie  równej  wagi  interesowi  pracowników 

i  emerytów  przez  wprowadzenie  zasady  zdefi‑

niowanej składki w całości nowego systemu, tak 

w części zarządzanej przez ZUS, jak i w części za‑

rządzanej przez PTE,

–  zwiększenie  bezpieczeństwa  systemu  przez  dy‑

wersyfikację ryzyka między dwa rynki, a miano‑

wicie  rynek  pracy  (część  składki  przepływająca 

przez konta zarządzane przez ZUS) i przez rynki 

finansowe  (część  składki  przepływającej  przez 

konta zarządzane przez PTE),

–  zwiększenie przejrzystości funkcjonalnej i finan‑

sowej systemu emerytalnego przez wyrażenie zo‑

bowiązań systemu w jasny dla uczestników i wy‑

magalny prawnie sposób. Stan zobowiązań może 

być  w  każdym  momencie  dokładnie  określony 

jako  suma  stanów  kont  emerytalnych  uczestni‑

ków w obu częściach powszechnego systemu.

Druk sejmowy nr 3946.

Omawiany  projekt  ustawy  nie  narusza  pierwszego 

z celów, choć wystawia go na zwiększone ryzyko w przy‑

szłości. Projekt bardzo poważnie narusza drugi z celów, 

czyli dywersyfikację ryzyka. Projekt w swej istocie wy‑

korzystuje  różne  zasady  księgowości  stosowane  wobec 

obu części systemu (kasową – w części zarządzanej przez 

ZUS i memoriałową – w części zarządzanej przez ZUS), 

przez co pogarsza sytuację w zakresie realizacji trzecie‑

go  z  wymienionych  celów.  Zamiast  zwiększania  przej‑

rzystości  projekt  ustawy  prowadzi  do  jej  zmniejszenia 

tak w odniesieniu do samego systemu emerytalnego, jak 

i do finansów publicznych w ogóle.

Działający  od  1999  r.  system  jest  całością,  w  której 

poszczególne  elementy  zostały  tak  zaprojektowane,  by 

współgrały ze sobą, wspierały się. Projekt zmian i jego 

uzasadnienie  ignorują  ten  fakt.  Skupiają  się  natomiast 

jedynie na następujących czterech kwestiach:

–  zmiana  proporcji  podziału  składki  emerytalnej 

w ramach powszechnego systemu emerytalnego,

–  limity dotyczące kształtowania przez powszechne 

towarzystwa  emerytalne  portfela  zarządzanych 

przez nie otwartych funduszy emerytalnych,

–  utworzenie w ramach ZUS drugiego zestawu in‑

dywidualnych kont emerytalnych dla wszystkich 

uczestników systemu emerytalnego,

–  wprowadzenie  zachęt  do  dodatkowego  oszczę‑

dzania.

Marek Góra

Opinia

dotycząca projektu ustawy o zmianie niektórych 

ustaw związanych z funkcjonowaniem systemu 

ubezpieczeń społecznych

1

Warszawa, 15 marca 2011 r.

background image

– 16 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

We wszystkich wymienionych kwestiach istnieją po‑

ważne  wątpliwości  dotyczące  zasadności  proponowa‑

nych rozwiązań. Wątpliwości te koncentrują się tak na 

potrzebie ich wprowadzenia, jak i na formie tego wpro‑

wadzenia.

Opinię  należy  jednak  zacząć  od  dwóch  najważniej‑

szych moim zdaniem spraw, a mianowicie:

1.  faktu, że rozwiązania te podyktowane są „troską 

o  sytuację  sektora  finansów  publicznych”,  czyli 

mówiąc  kolokwialnie  potrzebą  załatania  dziury 

budżetowej  środkami  przepływającymi  przez 

powszechny system emerytalny,

2.  faktu, że proponowane rozwiązania – niezależnie 

od  werbalnych  deklaracji  –  naruszają  struktu‑

rę całości powszechnego systemu emerytalnego 

składającego się z dwóch równoprawnych części, 

które służą realizacji tego samego celu społeczne‑

go dwoma różnymi metodami.

Pierwszy  fakt  budzi  poważne  wątpliwości  w  sferze 

wartości.  Czy  doraźne  problemy  budżetowe  wystar‑

czająco  silnie  uzasadniają  przejmowanie  kontroli  nad 

środkami, które mają służyć zabezpieczeniu przyszłości 

pracujących Polaków? Nie rozstrzygając tu odpowiedzi 

na to pytanie, chcę podkreślić, że ta refleksja nie poja‑

wia się ani w uzasadnieniu przygotowanym przez rząd 

do projektu, ani w dyskusji publicznej, w której uczest‑

niczą jego przedstawiciele. Ta uwaga ma charakter bar‑

dziej ogólny niż sama opinia na temat projektu. Wydaje 

mi się ona jednak fundamentalna dla dalszej dyskusji. 

Należy jednocześnie podkreślić, że brak takiej refleksji 

także w przypadku wszystkich innych projektów, które 

pojawiają  się  w  dyskusji  publicznej  na  temat  systemu 

emerytalnego.

Tu  uwaga  wykraczająca  poza  zakres  przedstawianej 

opinii na temat projektu ustawy. Otóż tak sformułowana 

przesłanka („troska…”) nie w pełni jest podtrzymywana 

przez  wszystkich  wypowiadających  się  przedstawicieli 

rządu.  W  wypowiedziach  przedstawicieli  Ministerstwa 

Finansów pojawiają się sugestie, że chodzi w ogóle o pod‑

ważanie zasadności dzielenia składki. Wprowadzają one 

zamieszanie także do opiniowania tego projektu.

System  emerytalny  w  Polsce  ma  konstrukcję,  która 

nie jest dziełem przypadku, lecz została stworzona jako 

spójna, przemyślana całość. Nie znaczy to, że nie wol‑

no jej zmienić. Nie może to być jednak działanie ad hoc

podporządkowane jedynie bieżącej sytuacji i doraźnym 

celom.

Na podkreślenie zasługuje także kolejny fakt, a mia‑

nowicie to, że omawiany projekt w ogóle nie zajmuje się 

kwestiami  związanymi  z  podniesieniem  efektywności 

funkcjonowania  powszechnego  systemu  emerytalnego 

(obu jego części, tej zarządzanej przez ZUS i tej zarzą‑

dzanej przez PTE). Chciałbym przypomnieć, że istnieje 

projekt  legislacyjny  dotyczący  efektywności  części  za‑

rządzanej przez PTE. Przeszedł on nawet proces konsul‑

tacji społecznych. Z niejasnych dla mnie przyczyn został 

jednak zatrzymany i zastąpiony opiniowanym tu projek‑

tem nieodnoszącym się w ogóle do efektywności. Gdyby 

proponowane teraz przez rząd zmiany weszły w życie, to 

utrudniłoby to lub wręcz uniemożliwiło wprowadzenie 

proefektywnościowych rozwiązań w formie zapropono‑

wanej we wcześniejszym projekcie.

W dalszej części mojej opinii odnoszę się kolejno do 

obszarów,  których  dotyczą  proponowane  w  obecnym 

projekcie zmiany. Przy czym nie omawiam projektu we‑

dług  artykułów,  lecz  według  istotnych  zagadnień,  któ‑

rych projekt dotyka.

Główną  treścią  projektu  ustawy  jest  „zmniejszenie 

części  składki  przekazywanej  do  OFE”.  Sformułowa‑

nie  to,  pochodzące  z  „Uzasadnienia”  do  omawianego 

projektu ustawy, ma charakter slangowy. Powinno ono 

brzmieć:  „zmiana  proporcji  podziału  składki  między 

dwa  typy  indywidualnych  kont  emerytalnych  w  po‑

wszechnym  systemie  emerytalnym”.  Podkreślanie  tego 

nie  jest  podyktowane  zamiłowaniem  do  hiperpopraw‑

ności sformułowań. Chodzi mi natomiast o to, że w dys‑

kusji publicznej pojęcia ważne dla systemu emerytalne‑

go są mylone ze sobą i/lub interpretowane niezgodnie 

z ich faktycznym znaczeniem. W przypadku tytułu pod‑

rozdziału „Uzasadnienia” omawianego projektu ustawy 

dotyczy to tego, że środki kierowane są nie tyle do OFE, 

co na indywidualne konta należące do pracujących Po‑

laków. Tu nie chodzi o jakieś instytucje finansowe, które 

można lubić lub nie, lecz o środki na emeryturę gene‑

rowane w ramach powszechnego – czyli zgodnie z ła‑

cińskim źródłosłowem – publicznego systemu emerytal‑

nego

2

. Ma to znaczenie dla wyrobienia sobie zdania na 

temat problemu. Czym innym jest przekazanie środków 

do instytucji finansowej, czym innym jest przekazanie 

ich na konto Kowalskiego, za którego zostały wpłacone 

jako składka emerytalna.

W  ogóle  w  dyskusji  publicznej  należy  przywrócić 

i stosować rozgraniczenie na OFE – część powszechne‑

go systemu emerytalnego (zbiór indywidualnych kont) 

i PTE – instytucje zarządzające wykonujące swoje zada‑

nie w obrębie powszechnego systemu w ramach specy‑

ficznej  formy  partnerstwa  publiczno  prywatnego.  Bez 

rozumienia i stosowania tego rozróżnienia dyskusja pu‑

bliczna grzęźnie w nieporozumieniach

3

.

Publicus znaczy powszechny, społeczny.

W szczególności dotyczy to założenia, że obrona OFE jest 

obroną  instytucji  finansowej,  która  pobiera  od  uczestników 

background image

– 17 –

Marek Góra  •  Opinia dotycząca projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych z systemu…

Projekt  przewiduje  zastąpienie  istniejącego  podziału 

składki między dwa konta podziałem między trzy konta: 

(1) niezmienione konto zarządzane przez ZUS, (2) ogra‑

niczone co do znaczenia (mierzonego skalą przepływa‑

jącej części składki) i lekko zmodyfikowane w zakresie 

regulacji  inwestycyjnych  konto  zarządzane  przez  PTE 

oraz (3) trudne do merytorycznego zdefiniowania konto 

zarządzane także przez ZUS, ale na sztucznie określo‑

nych zasadach.

Dyskusji  wymagają  wszystkie  trzy  konta.  Zacznę  od 

tego zarządzanego przez PTE. Przepływająca przez nie 

składka miałaby zostać uszczuplona do 2,3% (z perspek‑

tywą wzrostu do 3,5% podstawy wymiaru „wraz z za‑

kładaną poprawą sytuacji finansów publicznych” – jest 

to dość silne założenie, jeśli weźmie się pod uwagę, że 

dotychczas ta sytuacja raczej się pogarszała).

To  jednak  nie  składka  kierowana  na  konta  w  OFE 

spowodowała  trudną  sytuację  finansów  publicznych 

(obecnie  ok.  20%  deficytu).  Można  oczywiście  wpływ 

OFE  uznać  za  „kroplę  przelewającą  czarę”,  ale  do  tej 

roli znacznie lepiej nadają się inne – znacznie większe – 

krople  (np.  obniżenie  składki  rentowej  bez  obniżania 

finansowanych  przez  nią  wydatków).  Ponadto  zmiana 

proporcji podziału składki w proponowany sposób tyl‑

ko w niewielkim stopniu pozwoli rozwiązać problemy 

finansów publicznych. Inne, w tym trudne politycznie 

działania, będą nieuniknione nawet w przypadku przy‑

jęcia propozycji rządu.

Gdyby propozycje rządu weszły w życie, to ogranicze‑

niu ulegnie zaangażowanie OFE na giełdzie ze wszystki‑

mi negatywnymi konsekwencjami nie tylko dla systemu 

emerytalnego,  ale  także  dla  gospodarki.  Część  składki, 

którą proponuje się nadal kierować na konta w OFE, od‑

powiada  wprawdzie  mniej  więcej  pięcioletniej  średniej 

udziału  instrumentów  udziałowych  w  portfelach  OFE, 

ale tym samym utrudnia pożądany wzrost tego udziału. 

Utrudnia również pożądany wzrost udziału instrumen‑

tów  dłużnych  przedsiębiorstw  (obecnie  udział  śladowy, 

ale z szansami na przyrost wraz z rozwojem rynku obliga‑

cji korporacyjnych w Polsce). Popyt ze strony OFE mógł‑

by  w  tym  wypadku  mieć  bardzo  duże  znaczenie.  Brak 

(praktycznie)  nieskarbowych  instrumentów  dłużnych 

jest poważnym problemem rynku finansowego w Polsce.

Skład portfeli OFE po ograniczeniu płynącej do nich 

składki  jest  nietrywialnym  problemem,  zasługującym 

na więcej uwagi niż zostało mu poświęcone przez pro‑

jektodawców.  Instytucje  finansowe  budują  portfele  in‑

wysokie opłaty. Można być krytycznym wobec PTE, które są 

właśnie takimi instytucjami, ale bronić OFE, które są po prostu 

częścią powszechnego systemu, z którego korzystają wszyscy 

pracujący obywatele.

westycyjne  według  dobrze  znanych  i  opisanych  zasad. 

Zakładają  one  między  innymi  dokonywanie  zakupu 

instrumentów  udziałowych  i  instrumentów  dłużnych 

w pewnych proporcjach względem siebie. Proponowa‑

ne zmiany prowadzą do tego, że nowe inwestycje byłyby 

jedynie inwestycjami w instrumenty udziałowe. Należy 

być na to przygotowanym pod względem regulacji. Trze‑

ba mieć świadomość, że takie zarządzanie środkami jest 

wysoce  nietypowe  dla  instytucji  finansowych  w  ogóle, 

a funduszy emerytalnych w szczególności. Byłoby ono 

do  rozważenia  jedynie  wtedy,  gdyby  udało  się  zadbać 

o większą integrację systemu emerytalnego jako całości 

(portfel emeryta składa się z części zarządzanej „dłuż‑

nie” przez ZUS i „udziałowo” przez PTE). To musiałoby 

zostać oparte na większej integracji systemu jako cało‑

ści. Co samo w sobie nie byłoby złe. Omawiany projekt 

zmierza jednak raczej w przeciwnym kierunku, czyli ku 

dezintegracji tego systemu.

Skutki  proponowanych  zmian  szacowane  przy  ko‑

rzystnych  założeniach  mogą  być  bliskie  neutralności, 

natomiast  przy  realistycznych  mogą  być  negatywne, 

co wynika ze zmniejszenia skali dywersyfikacji ryzyka 

w  zarządzaniu  systemem  jako  całością.  Trzeba  być  na 

to przygotowanym. Projekt nie poświęca temu należnej 

uwagi. Prezentowane w „Uzasadnieniu” tabele, zawiera‑

jące projekcje zaangażowania OFE w akcje, polegające na 

prostej ekstrapolacji, są daleko niewystarczające. Ponad‑

to nie należy ulec złudzeniu, że prezentowane korzystne 

skutki proponowanych zmian wynikają ze zmiany po‑

działu składki między ZUS i PTE. Mogą one pojawić się, 

ale będzie to skutek zwiększenia zaangażowania środków 

emerytalnych na giełdzie. A to można osiągnąć w rów‑

nej mierze przez zmianę regulacji dotyczących limitów 

bez zmieniania proporcji podziału składki.

Pełna analiza skutków proponowanej zmiany podzia‑

łu składki emerytalnej wymaga odrębnej obszernej eks‑

pertyzy. Bardzo znaczący udział OFE w funkcjonowaniu 

rynków  finansowych  w  Polsce  (szczególnie  ważna  rola 

dla budowania obecnej pozycji Giełdy Papierów Warto‑

ściowych w Warszawie) powoduje, że byłaby ona bardzo 

potrzebna jako podstawa poważnej debaty w tej sprawie.

W  „Uzasadnieniu”  na  s.  4  czytamy,  że:  zostanie  za-

chowana integralność II filara. Przyznam, że nie bardzo 

rozumiem,  co  to  stwierdzenie  znaczy  i  czy  coś  z  nie‑

go  wynika  (poza  może  próbą  wprowadzenia  regulacji 

umożliwiających dziedziczenie stanu kont uczestników 

systemu). Wydaje się, że to stwierdzenie jest „zaklina‑

niem” rzeczywistości, wskazującym na trudność uzasad‑

nienia proponowanych zmian, które istotnie naruszają 

integralność systemu jako całości.

Kolejna wątpliwość dotyczy istoty dodatkowych kont, 

które  ZUS  miałby  utworzyć  do  obsługi  przepływu  tej 

background image

– 18 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

części składki, która wcześniej płynęła przez konta za‑

rządzane przez PTE. Po pierwsze chciałbym podkreślić, 

że  na  skutek  proponowanej  zmiany  w  powszechnym 

systemie  emerytalnym  podział  składki  skomplikuje 

się bardziej niż może się w pierwszym momencie wy‑

dawać. Do tej pory jedna jej część płynie przez rynek 

pracy, druga – przez rynek kapitałowy, co ma jasny sens 

ekonomiczny i jest łatwe do zrozumienia dla uczestni‑

ków. Wprowadzenie trzeciego strumienia wydzielonego 

w ramach składki emerytalnej nie bardzo daje się uza‑

sadnić merytorycznie. Czym ten strumień miałby być? 

Jakie jest uzasadnienie jego wydzielenia? Czym różni się 

od każdego z dwóch pozostałych strumieni? Brak odpo‑

wiedzi na te pytania stawia pod znakiem zapytania wła‑

ściwe funkcjonowanie systemu w dłuższym horyzoncie 

i  sprowadza  sens  proponowanych  zmian  do  doraźnej 

manipulacji.

Warto też zastanowić się, czy te dodatkowe konta, któ‑

rymi ZUS miałby zarządzać, byłyby lepsze dla uczestni‑

ków systemu od tych kont, którymi zarządza obecnie. 

Jeśli tak, to dlaczego te ostatnie nie miałyby być prze‑

kształcone  w  ten  sam  sposób  i  stać  się  takimi  samy‑

mi kontami jak te nowe. Jeśli nie, to po co w ogóle te 

nowe miałyby powstać. Dodam, że z punktu widzenia 

finansów publicznych, tak jak one są teraz traktowane 

(księgowość kasowa), oba typy kont, którymi ZUS miał‑

by zarządzać, nie powodują powstawania „kosztu” dla 

budżetu. Wątpliwości budzi również to, że jedno z kont 

zarządzanych  przez  ZUS  będzie  podlegało  dziedzicze‑

niu, a drugie nie. Nie widzę dobrego powodu, by taka 

różnica istniała w systemie. Należałoby więc albo zrezy‑

gnować z dziedziczenia na nowym koncie, którym ZUS 

będzie  zarządzać,  albo  rozciągnąć  regulacje  dotyczące 

dziedziczenia także na środki związane z tym kontem, 

którym ZUS zarządza już obecnie. Zastosowanie regula‑

cji takich jak proponowane w projekcie jest pozbawione 

uzasadnienia merytorycznego i być może – to już kom‑

petencja prawników – zaskarżalne.

Kolejną sprawą jest oszacowanie faktycznych kosztów 

prowadzenia dodatkowych kont przez ZUS oraz zarzą‑

dzania dodatkowym strumieniem środków o ogromnej 

skali.  Podane  w  „Uzasadnieniu”  projektu  informacje 

są bardzo ogólne i nie dają wyobrażenia o faktycznym 

koszcie, który trzeba będzie ponieść. To bardzo poważny 

mankament projektu i jego uzasadnienia. Biorąc bowiem 

pod uwagę dotychczasowe bardzo wysokie koszty funk‑

cjonowania ZUS, w szczególności systemu informatycz‑

nego, można zakładać, że dodatkowe koszty ponoszone 

na  realizację  proponowanych  rozwiązań  będą  bardzo 

duże. Wchodzi tu bowiem w grę bardzo poważne zwięk‑

szenie  skali  środków,  którymi  trzeba  zarządzać  oraz 

stworzenie zupełnie nowego dodatkowego systemu kont 

indywidualnych  podlegających  innym  uregulowaniom 

niż  istniejące.  Chodzi  o  kilkanaście  milionów  takich 

kont. Do tej pory dużo mniejsze modyfikacje systemu 

informatycznego ZUS powodowały długotrwałe proble‑

my techniczne i znaczne koszty. Nie ma uzasadnienia, 

by twierdzić, że w tym przypadku tak się nie stanie i że 

nie będzie to na wielokrotnie większą skalę, porówny‑

walną jedynie z tym, co miało miejsce w 1999 r. W prze‑

ciwieństwie do PTE koszt ponoszony przez uczestników 

(wszystkich  pracujących  obywateli)  na  opłacenie  ZUS 

jest ukryty przed uczestnikami systemu emerytalnego, 

co  tworzy  pozór  taniości,  wręcz  pozór  darmowej  ob‑

sługi. Ponadto, zwróćmy uwagę, że ZUS jest jednak tak 

jak PTE instytucją drogą. Byłoby dobrze, gdyby zmiana 

proponowana w projekcie prowadziła do obniżki łącz‑

nych kosztów ponoszonych przez uczestników w formie 

bezpośrednich  opłat  (PTE)  oraz  dodatkowych  podat‑

ków  (ZUS).  Do  tego  dochodzi  potrzeba  sprawdzenia 

kosztów  ponoszonych  przez  uczestników  systemu  na 

rzecz innych instytucji (na przykład KNF). Brak analizy 

kosztów dla uczestników, brak w ogóle jakiegokolwiek 

odniesienia do tego problemu jest kolejnym poważnym 

mankamentem omawianego projektu

4

.

Nowe konta zarządzane przez ZUS miałyby być indek‑

sowane według wskaźnika odpowiadającego średniemu 

nominalnemu wzrostowi PKB w 5 poprzedzających la‑

tach. To generalnie dobry pomysł sprzyjający neutralności 

ekonomicznej. Sprzeciw budzi jednak wyłączenie ewen‑

tualnej ujemnej wartości tego wskaźnika. To wprowadza 

potencjalną  niestabilność  systemu.  Nie  ma  jakiegokol‑

wiek powodu, by wprowadzać takie zastrzeżenie. Dodać 

tu  należy,  że  podobnie  bezpodstawny  i  niebezpieczny 

zapis istnieje w regulacjach dotyczących indeksacji kont, 

którymi  ZUS  zarządza  już  obecnie.  Z  merytorycznego 

punktu widzenia w obu przypadkach należałoby te za‑

pisy usunąć i przyjąć, że indeksacja będzie się odbywać 

według rzeczywistej wartości wykorzystywanych wskaź‑

ników. Wyłączenie stosowania ich ujemnej wartości two‑

rzy jedynie iluzję ochrony uczestników.

Wątpliwości  budzą  też  zapisy  uzasadnienia  (popar‑

te  stosownym  wykresem  ilustrującym  wyniki  przyję‑

tych założeń), które sugerują, że przyjęcie nominalne‑

go wzrostu PKB jako wskaźnika indeksacji pozwoli na 

osiągnięcie wyższych stóp zwrotu w porównaniu z ren‑

townością dłużnych papierów wartościowych. To myśle‑

nie zakładające, że stopy zwrotu można zadekretować. 

W  rzeczywistości  decyzja  dotycząca  wykorzystanego 

wskaźnika to jedynie wybór skali obciążenia pokolenia 

Nawet jeśli odpowiednie opłaty nakładane są na instytucje 

zarządzające, to w końcowym rachunku ponoszone są zawsze 

przez uczestników systemu emerytalnego.

background image

– 19 –

Marek Góra  •  Opinia dotycząca projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych z systemu…

pracującego  kosztem  finansowania  emerytur.  Sprawy 

tej nie należy więc sprowadzać do konstatacji, że to do‑

brze, iż stopy zwrotu wzrosną, lecz należy ją analizować 

w  kontekście interesu  pracujących  w  relacji  do  intere‑

su emerytów. Wtedy interpretacja i wnioski, jakie się tu 

pojawiają, stają się mniej oczywiste i wymagają większej 

wnikliwości.

Projekt ustawy odnosi się także do problematyki dzie‑

dziczenia środków zakumulowanych na kontach w razie 

śmierci uczestnika systemu. Sprawa wymaga oczywiście 

analizy ściśle prawnej, która nie leży w moich kompe‑

tencjach. Ograniczę się więc do podkreślenia jeszcze raz, 

że różne traktowanie obu kont zarządzanych przez ZUS, 

które poza tym niczym istotnym się nie różnią, jest głę‑

boko nielogiczne i – jak sądzę – karkołomne z punktu 

widzenia prawa.

Promowanie dodatkowego ubezpieczenia (w gruncie 

rzeczy chodzi o dodatkowe oszczędzanie), będące mery‑

torycznie jedynie dodatkiem do całości projektu, zajmu‑

je znaczną jego część.

Dodatkowe  oszczędzanie  na  emeryturę  ma  głęboki 

sens. Proponowane zapisy budzą jednak wiele zastrzeżeń, 

w tym poważnych. Pominę tu moje zastrzeżenia i uwagi 

dotyczące zachęt podatkowych do dodatkowego oszczę‑

dzania, które w obszernej formie przedstawiłem w swo‑

jej opinii dotyczącej projektu ustawy o zmianie ustawy 

o podatku dochodowym od osób fizycznych (dla Komisji 

Finansów  Publicznych,  listopad  2009  r.).  Tamta  opinia 

w pełni odnosi się do problematyki dodatkowego oszczę‑

dzania proponowanej w omawianym tu projekcie ustawy 

i sugeruję wykorzystanie jej jako integralnej części cało‑

ści mojej opinii w sprawie omawianego tu projektu

5

.

Zwrócę natomiast uwagę na dwie bardzo ważne kwe‑

stie dotyczące omawianego teraz projektu. Pierwsza to łą‑

czenie propozycji wprowadzenia zachęt podatkowych do 

dodatkowego oszczędzania z propozycją zmiany propor‑

cji podziału składki emerytalnej. Obie te propozycje nie 

mają ze sobą logicznego związku. Zachęty do dodatkowe‑

go oszczędzania na emeryturę można dołączyć nie tylko 

do  systemu  emerytalnego  w  kształcie  po  ewentualnym 

przyjęciu  propozycji  dotyczącej  zmiany  proporcji  po‑

działu składki, ale także do systemu w obecnej wersji, jak 

również do każdego innego systemu emerytalnego. Pro‑

pozycja zachęt do dodatkowego oszczędzania była wcze‑

śniej systematycznie odrzucana. Nagła zmiana w tym za‑

kresie – niezależnie od merytorycznej oceny zasadności 

wprowadzenia tych zachęt – może budzić wątpliwości.

Jeszcze  większe  wątpliwości,  a  także  zdecydowany 

sprzeciw budzi propozycja umożliwienia dodatkowych 

Opinia do druku sejmowego nr 2000/VI kad., http://orka.

sejm.gov.pl/rexdomk6.nsf/Opdodr?OpenPage&nr=2000.

oszczędności w ramach OFE. To poza samą propozycją 

zmiany  proporcji  podziału  składki  najbardziej  chyba 

niebezpieczna z proponowanych w projekcie rządowym 

zmian ustawowych. Wprowadzenie takiego rozwiązania 

burzy  podstawy  ubezpieczeń  społecznych  w  tej  części 

systemu,  którą  zarządzają  PTE.  Łączenie  ze  sobą  po‑

wszechnego, a więc publicznego, opartego na zasadzie 

solidarności społecznej systemu

6

, którego OFE są czę‑

ścią  (pomimo  zarządzania  przez  podmioty  prywatne), 

z dodatkowymi oszczędnościami dokonywanymi w ra‑

mach prywatnego systemu byłoby nielogiczne i bardzo 

szkodliwe  dla  systemu  emerytalnego.  Nie  pomogą  tu 

nawet  restrykcyjne  zapisy  mające  zapewnić  całkowite 

rozdzielenie przepływających pieniędzy.

Jeśli OFE byłyby jednocześnie wehikułem dla oszczęd‑

ności w powszechnym (publicznym) systemie emerytal‑

nym i w prywatnym systemie dodatkowym, nie byłoby 

możliwe  uznanie  całości  składki  emerytalnej  (19,52% 

podstawy  oskładkowania)  za  składkę  w  systemie  po‑

wszechnym.  W  konsekwencji  na  potrzeby  takich  ure‑

gulowań,  jak  Konwencja  102  Międzynarodowej  Orga‑

nizacji Pracy czy innych podobnych, brana pod uwagę 

będzie  tylko  ta  część  świadczeń  emerytalnych,  która 

odpowiada 17,22%.

Jedną z podstaw myślenia przy konstruowaniu nowego 

systemu emerytalnego było utrzymanie niezmienionego 

poziomu publicznego systemu emerytalnego. Wprowa‑

dzone w 1999 r. ustawy nie prywatyzowały części systemu 

powszechnego,  lecz  jedynie  zarządzanie  nim.  Niestety 

w publicznej dyskusji nagminnie myli się system emery‑

talny i jego części z instytucjami zarządzającymi tym sys‑

temem lub jego częściami. OFE zostały zaprojektowane 

jako część systemu powszechnego realizującego dokład‑

nie taki sam cel społeczny i otoczone taką samą opieką 

(gwarancje) jak ta część systemu, która nadal jest zarzą‑

dzana  przez  ZUS.  Przekazanie  zarządzania  częścią  po‑

wszechnego systemu (zwaną w skrócie OFE) prywatnym 

PTE było formą utworzenia specyficznej wersji partner‑

stwa  publiczno‑prywatnego.  Proponowane  w  omawia‑

nym projekcie umożliwienie dodatkowego oszczędzania 

w ramach OFE zrujnowałoby tę konstrukcję.

Dlatego jeśli już dodatkowe oszczędzanie na emery‑

turę miałoby być zorganizowane według zasad propo‑

nowanych w projekcie ustawy, to należy bezwzględnie 

wyłączyć OFE/PTE z listy możliwych do wykorzystania 

w tym celu instytucji. Istnieją na rynku inne instytucje 

finansowe, które mogą z powodzeniem dostarczyć usług 

w zakresie dodatkowego oszczędzania.

Wspólne  uczestnictwo  całego  społeczeństwa  (przynaj‑

mniej w intencji) na jednolitych zasadach. Ryzyko rozłożone 

na wszystkich uczestników.

background image

– 20 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

Największym  deficytem  w  zakresie  systemu  emery‑

talnego w Polsce jest brak edukacji publicznej na temat 

funkcjonowania tego systemu. W konsekwencji wiedza 

szerokiej publiczności o tej dziedzinie jest bardzo ogra‑

niczona, a w wielu przypadkach jest to wręcz antywie‑

dza,  czyli  zestaw  poglądów  oparty  na  przypadkowych 

i  niepoddanych  weryfikacji  założeniach  nieodpowia‑

dających rzeczywistości. Edukacja publiczna w zakresie 

systemu emerytalnego jest niezbędna, by ludzie mogli 

świadomie korzystać z tego, co system ten im oferuje, 

by rozumieli, co system obiecuje, a czego nie, od cze‑

go zależy wysokość emerytur, jakie są i z czego się biorą 

koszty obsługi systemu itp. Omawiany projekt niestety 

w  najmniejszym  stopniu  nie  otwiera  drogi  do  działań 

sprzyjających  podnoszeniu  poziomu  wiedzy  o  syste‑

mie  emerytalnym.  Oznacza  to,  że  w  przyszłości  bę‑

dziemy także świadkami dyskusji na podobnie bardzo 

niskim poziomie merytorycznym jak obecnie. Dyskusja 

publiczna  może  przyczyniać  się  do  podnoszenia  wie‑

dzy  o  funkcjonowaniu  systemu  emerytalnego.  Jednak 

w przypadku dyskusji nad propozycjami stanowiącymi 

istotę omawianego projektu ustawy mamy do czynienia 

przede wszystkim z podważaniem zaufania do systemu 

emerytalnego.  Doprowadziło  to  do  osiągnięcia  bardzo 

niskiego  poziomu  zaufania  do  publicznego  systemu 

wśród obywateli

7

.

Proponowane  w  projekcie  rozwiązania  nie  są  bez‑

względnie  potrzebne.  Ich  realizacja  jedynie  w  bardzo 

niewielkim stopniu poprawi sytuację finansów publicz‑

nych – i to jedynie na papierze. Nie wnoszą one także ni‑

czego, co poprawiałoby funkcjonowanie systemu, wpro‑

wadzając jednocześnie rozwiązania wątpliwe lub wręcz 

niebezpieczne,  jak  dodatkowe  konto  zarządzane  przez 

ZUS oraz możliwość dodatkowego oszczędzania w ra‑

mach OFE. Proponowane rozwiązania nie tworzą wraz 

z regulacjami już istniejącymi logicznej całości. Propo‑

zycja dezintegruje więc system jako całość. Uzasadnie‑

nie projektu nie pozwala na analizę skutków propono‑

wanych rozwiązań. Nie stanowią bowiem analizy proste 

ekstrapolacje  oparte  na  bardziej  lub  mniej  arbitralnie 

przyjętych  założeniach.  Projekt  dotyczy  systemu  eme‑

rytalnego,  czyli  uczestniczenia  przez  obywateli  w  naj‑

dłuższej co do czasu trwania podejmowanej przez nich 

Badania opinii pokazują, że ok. ¼ respondentów nie wie‑

rzy, że w ogóle dostanie jakieś emerytury z publicznego syste‑

mu (ZUS i OFE). Podaję za informacją nt. badania publikowa‑

ną w „Rzeczpospolitej” z 24 lutego 2011 r.

aktywności (ponad 50 lat). Tego typu horyzont narzuca 

szczególne wymagania dotyczące analizy, której wnioski 

mogą służyć uzasadnieniu wprowadzanych zmian. Brak 

ich w odniesieniu do większości kwestii, w które ingeruje 

projekt ustawy. A to istotnie podważa zasadność wpro‑

wadzenia tych zmian. Nie należy tu ulec złudzeniu, że 

obliczenia wynikające z jednego tylko modelu wykorzy‑

stywanego przez Ministerstwo Finansów są substytutem 

pełnej analizy dotyczącej finansów publicznych, sytuacji 

systemu emerytalnego, sytuacji ubezpieczonych, wpły‑

wu  na  GPW,  dodatkowe  koszty  ZUS  itp.  Te  wszystkie 

kwestie powinny zostać poddane głębokiej analizie. Bez 

tego ustawa może wprowadzić rozwiązania niebezpiecz‑

ne w krótkiej oraz w długiej perspektywie.

Jednak  z  faktu,  że  omawiane  rozwiązanie  jest  obar‑

czone poważnymi mankamentami nie wynika, iż inne 

propozycje pojawiające się w publicznej dyskusji są od 

niego  merytorycznie  lepsze.  Krytyczna  analiza  innych 

propozycji wychodzi jednak poza zakres tej opinii. Po‑

przestanę więc na konkluzji, że w obecnej sytuacji nie 

ma merytorycznych podstaw, by dokonywać tak poważ‑

nych zmian w systemie emerytalnym, jak te proponowa‑

ne w projekcie omawianej ustawy oraz w innych propo‑

zycjach pojawiających się w dyskusji publicznej.

Konkludując, należy stwierdzić, że:

–  analizy dotyczące skutków proponowanych roz‑

wiązań  są  niewystarczające  i  w  wielu  przypad‑

kach budzą wątpliwości,

–  projekt ogranicza możliwości wykorzystania OFE 

jako wehikułu oszczędnościowego w przyszłości,

–  projekt wprowadza wiele rozwiązań niepotrzebnie 

komplikujących system, utrudniających tak jego 

działanie, jak i zrozumienie przez uczestników,

–  projekt  wprowadza  rozwiązania  niebezpieczne: 

dodatkowe konto w ZUS oraz możliwość dodat‑

kowego oszczędzania w ramach OFE,

–  projekt  narzuca  ZUS  nowe  zadania  bez  możli‑

wości przekonującego oszacowania skali zadania 

oraz związanych z nim kosztów.

W prezentowanej opinii nie zajmuję się rozwiązania‑

mi pozytywnymi, które mogłyby posłużyć rozwiązaniu 

doraźnych problemów finansów publicznych bez naru‑

szania  podstaw  powszechnego  systemu  emerytalnego. 

Takie rozwiązania są możliwe i pożądane przede wszyst‑

kim z punktu widzenia bezpieczeństwa realnego i po‑

czucia bezpieczeństwa obywateli uczestniczących w po‑

wszechnym systemie emerytalnym.

background image

– 21 –

TeZy

1. Proponowana w projekcie ustawy redukcja składki 

emerytalnej  przekazywanej  przez  Zakład  Ubezpieczeń 

Społecznych (ZUS) do otwartych funduszy emerytalnych 

(OFE)  jest  rozwiązaniem  idącym  w  dobrym  kierunku 

i zasługującym na poparcie. Zmiana ta jest jednak niewy‑

starczająca, gdyż jedynie łagodzi problemy spowodowane 

przez OFE, nie eliminuje natomiast ogromnych zagrożeń 

dla finansów publicznych oraz przyszłych emerytur, wy‑

nikających z faktu istnienia OFE. Ze względu na te zagro‑

żenia OFE powinny być jak najszybciej zlikwidowane.

2. Uwzględniając potrzebny czas na przeprowadzenie 

tej operacji w sposób uporządkowany i niestwarzający 

dodatkowych zagrożeń dla finansów publicznych i ryn‑

ku  finansowego  oraz  biorąc  pod  uwagę  konieczność 

zatrzymania tego niekorzystnego dla kraju systemu, ja‑

kim są OFE, należy rozważyć niezwłoczne zawieszenie 

(wstrzymanie)  przekazywania  przez  ZUS  składek  do 

funduszy. Zawieszenie to nie może pociągać jakiegokol‑

wiek zobowiązania ze strony państwa do późniejszego 

wyrównania kwoty składek, które do OFE nie zostały‑

by przekazane. Składki te w całości powinny pozostać 

w ZUS w ramach filara repartycyjnego, funkcjonującego 

na dotychczasowych zasadach.

Druk sejmowy nr 3946.

3. Obecny przymus przynależności do OFE, a w efek‑

cie  przymus  inwestowania  w  instrumenty  finanso‑

we,  jest  sprzeczny  z  postanowieniami  dyrektywy  UE 

nr 2004/39/WE z 21 kwietnia 2004 r. (dyrektywa Mi‑

FID) i powoduje dyskryminację członków OFE w sto‑

sunku  do  pozostałych  inwestorów  na  rynku  finanso‑

wym. Ci ostatni muszą być szczegółowo poinformowani 

o ryzyku związanym z inwestowaniem w instrumenty 

finansowe, mają prawo podjąć samodzielną decyzję, czy 

chcą podjąć to ryzyko i inwestować w te instrumenty, 

mają prawo w dowolnym czasie wycofać zainwestowane 

pieniądze.  Pozbawianie  członków  OFE  tych  praw  jest 

sprzeczne z konstytucyjną zasadą równego traktowania 

obywateli. Ze względu na wysokie ryzyko występujące 

na rynku finansowym i możliwość utraty zainwestowa‑

nych  środków  oraz  opłaty  pobierane  przez  instytucje 

finansowe,  inwestowanie  na  rynku  finansowym  może 

odbywać się tylko na zasadach pełnej dobrowolności. 

4. Proponowane w ustawie zmiany mogą doprowadzić 

do  znacznego  skomplikowania  systemu  emerytalnego, 

a  w  rezultacie  kosztów  jego  funkcjonowania.  Jedyny 

przejrzysty, tani i nieskomplikowany system emerytalny 

to  system  repartycyjny  w  ramach  I  filara.  Bezpieczeń‑

stwo wypłaty emerytur z tego systemu wymaga podjęcia 

realnych działań, by odwrócić negatywne tendencje de‑

mograficzne oraz tworzyć dobre podstawy do wzrostu 

gospodarczego, tak obecnie, jak i w przyszłości. Istnienie 

Leokadia Oręziak

Opinia

w sprawie projektu ustawy o zmianie niektórych 

ustaw związanych z funkcjonowaniem systemu 

ubezpieczeń społecznych

1

Warszawa, 14 marca 2011 r.

background image

– 22 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

OFE, zagrażając bezpieczeństwu finansów publicznych 

teraz i w nadchodzących latach, nie jest w stanie zapew‑

nić  bezpiecznej  emerytury  w  przyszłości.  Nie  będzie 

jej na czym zbudować, jeśli Polska z powodu nadmier‑

nego  długu  zostanie  zdegradowana  i  będzie  musiała 

prosić  o  pomoc  międzynarodową.  Wynikających  stąd 

strat w dobrobycie społecznym nie da się nadrobić na‑

wet przez kilkadziesiąt lat. Warunkiem bezpieczeństwa 

obecnych  i  przyszłych  emerytur  jest  wyeliminowanie 

ryzyka załamania finansów publicznych. 

5.  Likwidacja  OFE  służyłaby  przede  wszystkim  za‑

pewnieniu bezpieczeństwu emerytur, ale także realizacji 

przez państwo innych ważnych społecznie celów. Krok 

ten oczywiście nie wystarczy, by uzdrowić finanse pu‑

bliczne. Potrzebne są również inne działania, zarówno 

po stronie dochodów, jak i wydatków publicznych. Nie‑

dopuszczalne  jest  jednak  włączenie  do  powszechnego 

systemu emerytalnego (w tym do OFE) rolników, gór‑

ników, służb mundurowych i innych grup. Gdyby grupy 

te były włączone do OFE od samego początku, to zadłu‑

żenie kraju byłoby znacznie większe niż jest. Znacznie 

większe byłyby też koszty w postaci opłat poniesionych 

przez  podatników  na  rzecz  powszechnych  towarzystw 

emerytalnych (PTE), należących w większości do zagra‑

nicznych instytucji finansowych. 

6.  Przymusowy  filar  kapitałowy  w  postaci  OFE  nie 

rozwiązuje  ani  jednego  problemu  związanego  z  syste‑

mem emerytalnym, a stworzył wiele nowych zagrożeń 

i kosztów. Jego dalsze utrzymanie będzie wymagać od 

społeczeństwa ogromnych wyrzeczeń w postaci rosną‑

cych podatków oraz redukcji wydatków na cele społecz‑

ne i rozwojowe. Przymusowe odkładanie w portfelach 

przyszłych emerytów papierów, których wartość w ciągu 

dziesięcioleci może być znacznie zredukowana przez in‑

flację, kryzysy finansowe, złe zarządzanie przez instytu‑

cje finansowe oraz pobierane przez nie wysokie opłaty, 

nie  jest  warte  tych  wyrzeczeń  i  narażania  bezpieczeń‑

stwa kraju i jego przyszłego rozwoju. 

UZaSadnienie

Brak źródeł finansowania OFE

OFE jako źródło narastania długu publicznego

Gdy w 1999 r. rozpoczęło się wprowadzanie OFE, Pol‑

ska  miała  dług  publiczny  znacznie  przekraczający  200 

mld zł, będący efektem występujących ciągle deficytów 

budżetowych.  Kraj  nasz  zatem  nie  miał  nadwyżek,  by 

można je było odkładać na przyszłe emerytury obywa‑

teli. Fakt ten powinien zdyskwalifikować OFE w punkcie 

wyjścia. Nie było bowiem, i dalej nie ma, z czego tworzyć 

rezerwy w postaci OFE, mającej wspierać przyszłe świad‑

czenia emerytalne, które za kilkanaście czy kilkadziesiąt 

lat miałyby otrzymywać osoby obecnie pracujące. Żadne 

rozsądne finansowanie tej rezerwy, jaką są OFE, nie zo‑

stało więc zapewnione przez twórców reformy. Trudno 

za takie finansowanie uznać potencjalne wpływy z pry‑

watyzacji,  nie  można  bowiem  było  przyjąć  realnie  za‑

łożenia, że wystarczy przedsiębiorstw państwowych do 

prywatyzacji przez co najmniej 50 lat. Przy wprowadze‑

niu  obowiązkowego  filara  kapitałowego  przyjęto  więc 

de facto założenie, że OFE będą finansowane przez za‑

ciąganie pożyczek przez państwo w celu refinansowania 

ubytku  składki  emerytalnej  przekazywanej  przez  ZUS 

do  OFE.  Jest  to  rozwiązanie  bardzo  ryzykowne,  ozna‑

czające w istocie spekulację, gdyż na rynku finansowym 

oprocentowanie  długu  praktycznie  zawsze  jest  wyższe 

niż zyski możliwe do osiągnięcia z lokat. W wyjątkowych 

przypadkach tę prawidłowość można odwrócić, jeśli po‑

dejmie się bardzo wysokie ryzyko, ale wtedy można po‑

nieść duże straty. Wprowadzając OFE, Polska przyjęła to 

ryzykowne założenie. Jego nieracjonalność ilustruje fakt, 

że np. w ciągu ostatnich trzech lat średnia ważona sto‑

pa zwrotu osiągana w ramach OFE wynosiła ok. 3,4% 

rocznie, podczas gdy oprocentowanie polskich obligacji 

wynosiło  5–6%.  Błędne  jest  porównywanie  rentowno‑

ści osiąganej w OFE z waloryzacją emerytur w ZUS. Po 

pierwsze, OFE są finansowane z długu, co oznacza, że 

w praktyce rentowność OFE jest ujemna. Po drugie, zy‑

ski osiągnięte w ramach OFE nie mają charakteru trwa‑

łego i w przyszłości mogą być całkowicie stracone. 

Realizacja  w  praktyce  założenia  dotyczącego  finan‑

sowania OFE przez zaciąganie pożyczek spowodowała 

powstanie  ogromnego  długu  publicznego,  szacowane‑

go na koniec 2010 r. na 232 mld zł, w tym koszty ob‑

sługi tego długu to 70 mld zł. Jeśli nic się nie zmieni, 

w 2011 r. zwiększy się ono o ok. 38 mld zł, w tym co 

najmniej 23 mld zł z tytułu refundacji składki dla ZUS 

i blisko 15 mld zł odsetek od całego długu spowodowa‑

nego przez OFE (zakładając, że oprocentowanie roczne 

polskiego długu nie będzie wyższe niż 6%). W 2012 r. 

do długu dojdzie kolejne 40 mld zł, w 2013 r. następne 

ponad 40 mld, w 2014 r. – 50 mld zł i tak dalej w kolej‑

nych latach. To szybkie narastanie długu stanowi wiel‑

kie  zagrożenie  dla  finansów  publicznych  Polski.  Jeśli 

uwzględni się istniejące progi ostrożnościowe (55% PKB 

w ustawie o finansach publicznych i 60% PKB w Kon‑

stytucji),  to  w  nieodległej  przyszłości  coraz  mniejsze 

mogą być szanse na prowadzenie przez Polskę skutecz‑

nej emisji obligacji w celu uzyskania środków na spłatę 

rat istniejącego już długu publicznego. Nowy dług pu‑

bliczny, rzędu 40 mld zł rocznie, wynikający z OFE, dra‑

background image

– 23 –

Leokadia Oręziak  •  Opinia w sprawie projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

stycznie pogarsza sytuację finansową kraju. Nieuczciwe 

jest pokazywanie przez zwolenników OFE jako nowego 

długu tylko kwoty refundacji składek dla ZUS i zupeł‑

ne pomijanie kosztów obsługi całego długu powstałego 

już i ciągle powstającego z powodu OFE. Koszty te po‑

większają ogólne zadłużenie publiczne Polski i stanowią 

coraz większy ciężar dla finansów publicznych. Szybki 

wzrost polskiego długu publicznego rzutuje negatywnie 

na wiarygodność kredytową naszego kraju i przyczynia 

się do wzrostu poziomu odsetek od tego długu.

Nie  do  zaakceptowania  jest  argument  zwolenników 

OFE, że przesunięcie składki do ZUS zwiększy tzw. dług 

ukryty  państwa  wobec  przyszłych  emerytów.  Należy 

podkreślić,  że  dług  jawny,  wynikający  z  istnienia  OFE, 

zmusza polskie państwo do zaciągania pożyczek już te‑

raz, by zapewnić niezbędne środki na wypłatę obecnych 

emerytur. W ten sposób kumuluje się zadłużenie i koszty 

jego obsługi, narażając nasz kraj na faktyczną niewypła‑

calność.  Tzw.  dług  ukryty,  czyli  zobowiązania  państwa 

wobec przyszłych emerytów, zapisywane na ich indywi‑

dualnych kontach w ZUS, nie wymaga takiego zadłuża‑

nia się już obecnie. Zobowiązania te staną się wymagalne 

za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat i to nie od razu, 

tylko stopniowo wraz z upływem czasu bycia na emerytu‑

rze. Żaden rozsądny kraj nie przekształca takich zobowią‑

zań w dług jawny, bo cena za tę swoistą transparentność 

jest bardzo wysoka: wyższy dług obecnie i coraz wyższe 

odsetki  od  długu.  W  praktyce  ten  argument  dotyczący 

przekształcania długu ukrytego w jawny jest jedynie pre‑

tekstem do tworzenia rezerw, takich jak OFE, dających 

korzyści tylko instytucjom finansowym. Łatwo wyobra‑

zić sobie, jak bezsensowne byłoby ujawnienie wszystkich 

przewidywanych  zobowiązań  państwa,  które  staną  się 

wymagalne  w  przyszłości  (m.in.  na  finansowanie  szkół 

podstawowych czy policji) i już teraz tworzenie na nie re‑

zerw zarządzanych przez instytucje finansowe. Jedynym 

skutkiem tego kroku (poza zapewnieniem zysków insty‑

tucjom finansowym) byłoby wielkie zadłużenie państwa 

w krótkim czasie i jego przyśpieszone bankructwo. Moż‑

na wyrazić ubolewanie, że negatywne tendencje demo‑

graficzne zostały wykorzystane w Polsce jako powód do 

stworzenia w systemie emerytalnym tego nieracjonalne‑

go rozwiązania, czyli zwiększania jawnego długu publicz‑

nego teraz, by zmniejszyć przyszły tzw. dług ukryty.

Uderzające jest to, że eksponując kwestię długu ukrytego 

w bardzo dalekiej przyszłości, zwolennicy OFE zupełnie 

nie biorą pod uwagę tego, iż dług jawny, który teraz po‑

wstaje z powodu tych funduszy, może w nieodległym cza‑

sie drastycznie zdestabilizować sytuację finansów publicz‑

nych kraju. To z kolei może zdegradować pozycję Polski 

na rynkach finansowych i doprowadzić do strat w rozwoju 

kraju, których nie da się nadrobić przez dziesięciolecia.

Możliwości finansowania OFE z prywatyzacji przed-

siębiorstw państwowych 

Zważywszy na bardzo ograniczone możliwości dalsze‑

go zadłużania kraju, trzeba zadać pytanie o możliwości 

pokrycia ubytku w finansach publicznych, wynikającego 

z OFE, wpływami z prywatyzacji przedsiębiorstw pań‑

stwowych.  Kwoty,  które  można  uzyskać  jeszcze  z  pry‑

watyzacji  przedsiębiorstw  państwowych,  szacowane  są 

(optymistycznie) na ok. 140 mld zł. Uwzględniając rocz‑

ny koszt istnienia OFE, wpływy z tej prywatyzacji mo‑

głyby starczyć na utrzymanie tych funduszy przez 3–4 

lata. Po tym okresie w rękach państwa nie pozostałyby 

zapewne  nawet  firmy  o  znaczeniu  strategicznym  dla 

bezpieczeństwa kraju. Oceniając tę perspektywę, należy 

wziąć pod uwagę, że od 1999 r. fakt istnienia OFE i zwią‑

zany z nimi niedostatek środków w budżecie stanowił 

czynnik  wymuszający  pośpieszną  i  często  nierozsądną 

prywatyzację. Gdyby nie silna presja deficytów budże‑

towych, państwo nie musiałoby wyzbywać się firm waż‑

nych dla gospodarki i bezpieczeństwa obywateli, w tym 

należących do infrastruktury energetycznej. Udział OFE 

w  prywatyzacji  w  praktyce  oznacza,  że  przedsiębior‑

stwa  państwowe  zostały  w  istocie  kupione  za  publicz‑

ne pieniądze. Zaprzecza to idei prywatyzacji, podobnie 

jak fakt, że OFE ze swej istoty nie mogą być aktywnym 

inwestorem,  który  powodowałby  zwiększanie  efektyw‑

ności  działania  firmy.  Fundusze  tego  rodzaju  w  całym 

świecie są najczęściej inwestorem pasywnym, nabywa‑

jącym udziały w tych firmach w celu zyskownego zbycia 

ich w możliwie krótkim czasie.

Należy też odnieść się do rozpowszechnianego przez 

zwolenników OFE poglądu, że fundusze te przyczyniają 

się do rozwoju rynku kapitałowego w Polsce i finanso‑

wania przedsiębiorstw. Po pierwsze, to wspieranie rynku 

odbywa się kosztem przyszłego emeryta. To z dochodu, 

który  jemu  się  należy  na  starość,  instytucje  finansowe 

potrącają  sobie  nieustannie  opłaty.  Następuje  zatem 

nieuzasadniona redystrybucja dochodu narodowego od 

stosunkowo mało zamożnej grupy społecznej na rzecz 

grupy  bogatej.  Po  drugie,  to  wspieranie  rynku  kapita‑

łowego odbywa się z długu publicznego, co oznacza, że 

cały  kraj  zadłuża  się,  by  środki  OFE  mogły  być  inwe‑

stowane w akcje i inne instrumenty finansowe. W ten 

sposób sztucznie nabija się ceny tych instrumentów na 

giełdzie i w obrocie pozagiełdowym. 

Wzrost podatków i redukcja wydatków – jako sku-

tek dalszego istnienia OFE

Niekorzystne  skutki  istnienia  OFE  obciążają  całe 

społeczeństwo,  a  nie  tylko  członków  tych  funduszy. 

Ponieważ  możliwości  dalszego  zadłużania  się  i  dalszej 

prywatyzacji  są  ograniczone,  utrzymanie  OFE  będzie 

background image

– 24 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

wymagało  ciągłego  podnoszenia  podatków.  Ogranicza 

to rozwój gospodarki i stawia Polskę na gorszej pozycji 

w trwającej ciągle międzynarodowej konkurencji podat‑

kowej. By utrzymać OFE, konieczna będzie także reduk‑

cja wydatków publicznych na wielką skalę, tak wydat‑

ków na cele społeczne, jak i rozwojowe. Uwzględniając 

fakt, że ważne dla przyszłości kraju dziedziny są ciągle 

niedofinansowane, a obszary ubóstwa są coraz większe, 

dalsze istnienie OFE oznacza trudne do zaakceptowania 

koszty gospodarcze i społeczne. 

Ponieważ  nie  da  się  bez  końca  podnosić  podatków 

i redukować wydatków, ostatecznie może okazać się, że 

zagraniczni wierzyciele postawią przed Polską żądanie 

sprzedaży  majątku  państwowego  w  postaci  np.  lasów 

państwowych. Realizacja tak skrajnie negatywnego sce‑

nariusza w praktyce świadczyłaby o tym, że by utrzymać 

OFE, kraj nasz zdecydował się zamieniać ziemię na pa‑

piery.

OFE jako zagrożenie przyszłych 
emerytur
OFE stanowią zagrożenie dla przyszłych emerytur nie 

tylko z powodu ryzyka powodowanego przez nie dla fi‑

nansów publicznych, ale także z powodu ryzyka związa‑

nego z aktywami gromadzonymi w portfelach członków 

OFE. Ze względu na istnienie OFE nie tylko nie osiąga 

się  „bezpieczeństwa  w  różnorodności”  w  odniesieniu 

do emerytur, ale emerytury te są bardziej niepewne niż 

w sytuacji, gdyby miały pochodzić tylko z ZUS. 

Po  pierwsze,  wysokie  opłaty  pobierane  przez  PTE 

uszczuplają  dochód  należny  przyszłemu  emerytowi. 

Trudno  znaleźć  racjonalne  usprawiedliwienie  dla  wy‑

pływu dużej części tych środków za granicę, do krajów 

o znacznie wyższym poziomie rozwoju.

Warto  tu  zauważyć,  że  zupełnie  nieuzasadnione  jest 

porównywanie  kosztów  ponoszonych  na  rzecz  PTE 

z kosztami niezbędnymi dla funkcjonowania ZUS. In‑

stytucja,  jaką  jest  ZUS,  realizuje  bardzo  wiele  funkcji 

na rzecz całego społeczeństwa, wypłacając świadczenia 

obecnym emerytom, rencistom, świadczenia pieniężne 

w razie choroby i macierzyństwa, a także odszkodowa‑

nia i zasiłki z tytułu chorób zawodowych i wypadków 

przy pracy. Czynności wykonywane prze PTE przy za‑

rządzaniu składkami w OFE nie stanowią nawet niewiel‑

kiej części tego, co robi ZUS. Tym bardziej nieusprawie‑

dliwione jest zapewnianie tym instytucjom finansowym 

tak wysokich opłat. 

Po  drugie,  źródłem  zagrożenia  dla  przyszłych  eme‑

rytur mających pochodzić z OFE jest ryzyko związane 

z  instrumentami  finansowymi,  w  których  ulokowane 

są  aktywa  funduszy.  Skarbowe  papiery  dłużne,  w  tym 

obligacje,  stanowią  ponad  połowę  portfela  aktywów 

zgromadzonych w OFE. Fakt ten wskazuje na poważną 

nieracjonalność  obecnego  systemu,  związanych  z  nim 

przepływów finansowych i kosztów ponoszonych przez 

państwo.  Najpierw  rząd  musi  emitować  obligacje,  by 

pokryć  cały  niedobór  środków  w  ZUS,  spowodowany 

w wyniku przekazania składek przez ZUS do OFE. Na‑

stępnie część z tych obligacji nabywanych jest przez OFE 

(na pozostałą część rząd musi znaleźć innych nabywców: 

w kraju i za granicą), co wynika m.in. z istniejących li‑

mitów inwestowania przez OFE w różne kategorie lokat. 

W efekcie powstaje trudna do zaakceptowania sytuacja, 

że  najpierw  państwo  przekazuje  pieniądze  do  prywat‑

nych instytucji finansowych, a potem pożycza od nich 

na procent większość przekazanych środków. Na tej całej 

nieskomplikowanej operacji PTE zyskują dla siebie opła‑

tę od składek (3,5%, a do 2010 r. aż 7%), a ponadto co 

miesiąc potrącają sobie opłaty za zarządzanie tymi akty‑

wami. Jest to dla instytucji finansowych bardzo atrakcyj‑

ne źródło zysków, a dla państwa i podatników poważny 

i nieracjonalny koszt, choćby ze względu na inne pilne 

wydatki publiczne, w tym m.in. na szpitale i szkoły.

Oceniając  obligacje  skarbowe  zgromadzone  w  OFE 

jako źródło emerytury, należy wskazać, że aby przyszły 

emeryt  mógł  otrzymać  ze  środków  zgromadzonych 

w  OFE  prawdziwe  pieniądze,  wszyscy  podatnicy  będą 

musieli w przyszłości złożyć się, by państwo mogło wy‑

kupić obligacje skarbowe znajdujące się w portfelu OFE 

(podobnie jak i pozostałe obligacje, które z powodu OFE 

rząd musi emitować). W efekcie istnienie OFE nie niesie 

żadnej ulgi na przyszłość, a wręcz przeciwnie. Ciężarem 

związanym z wykupem tych obligacji zostaną obciąże‑

ni wszyscy: zarówno pracujący wówczas ludzie, jak i ci, 

którzy będą na emeryturze, płacąc m.in. podatki pośred‑

nie zawarte w cenach. Utrzymanie OFE oznacza zatem, 

że także przyszłe pokolenia zostają obciążone obecnymi 

i następnymi długami powstającymi z powodu istnienia 

filara kapitałowego. Jeśli sytuacja demograficzna będzie 

tak trudna, jak się przewiduje, relacja liczby osób w wie‑

ku produkcyjnym do liczby osób na emeryturze będzie 

znacznie  gorsza  niż  teraz,  a  wzrost  gospodarczy  słaby, 

to szanse na wykup tych papierów okażą się niewielkie. 

Emerytura z OFE, podobnie jak emerytura z ZUS, jest 

silnie uzależniona od przyszłej sytuacji demograficznej 

i wzrostu gospodarczego. W odróżnieniu od emerytury 

z ZUS obciążona jest dodatkowo ogromnymi kosztami 

(opłatami na rzecz PTE i kosztami obsługi długu), redu‑

kującymi znacznie jej ostateczną wysokość. 

Akcje są tym elementem portfela aktywów, który jest 

obciążony największym ryzykiem. Wzrost cen tych pa‑

pierów  może  zostać  łatwo  zniwelowany  przez  kolejne 

kryzysy finansowe. Wysoce wątpliwy jest sens nieustan‑

nego, bo trwającego przez dziesięciolecia, zasilania pry‑

background image

– 25 –

Leokadia Oręziak  •  Opinia w sprawie projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

watnych instytucji finansowych ze środków publicznych. 

Daje to tym instytucjom fundusze do przeprowadzania 

najróżniejszych operacji w ramach swych grup kapitało‑

wych i z powiązanymi innymi podmiotami. Muszą one 

dbać jedynie o to, by nie przekraczać limitu inwestowania 

w akcje. Możliwość dysponowania wielką pulą środków 

pochodzących z przymusowo pobranej daniny publicz‑

nej, jaką są składki emerytalne, daje powszechnym towa‑

rzystwo emerytalnym ogromne preferencje w stosunku 

do innych podmiotów działających na rynku, do których 

państwo nie kieruje takiego strumienia pieniędzy. 

Członkowie OFE z dużą ostrożnością powinni przyj‑

mować obietnice czynione przez te instytucje odnośnie 

do  zysków  możliwych  do  osiągnięcia  z  inwestowania 

w akcje. Zyski z przeszłości nie powinny być podawane 

jako podstawa oczekiwań takich zysków przyszłości. Ry‑

nek finansowy jest nieprzewidywalny, a ryzyko wzrasta, 

im dłuższego czasu dotyczy inwestycja. Ponadto, w dłu‑

gim okresie zyski z inwestowania w akcje zasadniczo nie 

mogą być wyższe niż wzrost PKB. W przypadku OFE 

mogą one być niższe niż ten wzrost ze względu na wyso‑

kie opłaty pobierane przez PTE.

Rozważając sens rozszerzenia lokat OFE np. o lokaty 

w  tzw.  obligacje  infrastrukturalne  czy  obligacje  hipo‑

teczne, należy w pierwszej kolejności wskazać na źródło 

finansowania tych inwestycji. Ponieważ Polska nie ma 

nadwyżek  budżetowych,  to  te  inwestycje  OFE  byłyby 

dalej finansowane z długu publicznego (o ile kraj nasz 

będzie mógł dalej pożyczać pieniądze na rynkach finan‑

sowych). Kiedy wyczerpią się możliwości zadłużania, to 

inwestycje te trzeba będzie finansować ze zwiększonych 

podatków i dalszej redukcji wydatków publicznych, osła‑

biając w ten sposób wzrost gospodarczy. Powstaje zatem 

pytanie, czy to inwestowanie warte jest tych poświęceń. 

Otóż w odniesieniu do obligacji infrastrukturalnych na‑

leży zauważyć, że państwo (władze centralne i lokalne) 

może  bezpośrednio  inwestować  publiczne  pieniądze 

w budowę dróg i innych elementów infrastruktury. Nie 

jest konieczne do tego korzystanie z pośredników w po‑

staci PTE i ponoszenie związanych z tym kosztów.

Przy ocenie racjonalność lokowania środków OFE np. 

w obligacje hipoteczne, nie można zapominać, że papie‑

ry te, podobnie jak inne instrumenty finansowe, nie są 

wolne od ryzyka. Niedawny kryzys finansowy i kryzys 

na  rynku  nieruchomości  doprowadził  do  znacznego 

spadku wartości także obligacji hipotecznych. W wielu 

krajach rynkowe ceny nieruchomości, będących zabez‑

pieczeniem tych papierów, nie powróciły jeszcze do po‑

ziomu z 2007 r., a często są one na poziomie niższym od 

tego poziomu o kilkadziesiąt procent. 

Zyski osiągnięte w ramach OFE nie mają charakteru 

trwałego, są odwracalne, mogą być łatwo zmniejszone 

lub  utracone  m.in.  w  efekcie  kryzysów  finansowych, 

różnych  niekorzystnych  transakcji  przeprowadzonych 

przez PTE i możliwego bankructwa tych instytucji. Nie‑

odwracalne są natomiast koszty ponoszone na rzecz PTE 

w postaci opłat. Niemożliwe są też do nadrobienia straty, 

jakie poniósł kraj na skutek utraconych możliwości roz‑

wojowych w okresie od 1999 r. w efekcie istnienia OFE. 

Nie można zatem tworzyć milionom ludzi złudzenia, 

że emerytura z OFE jest bezpieczna. Trzeba podkreślić, 

że OFE są niereformowalne. Nie ma więc sensu dalsze 

ich  utrzymywanie.  Różne  koncepcje  zgłaszane  przez 

obrońców  OFE,  dotyczące  m.in.  zróżnicowanych  stra‑

tegii  inwestycyjnych,  tzw.  wielofunduszowości,  bench‑

marków, zwiększenia efektywności funkcjonowania fun‑

duszy, mają na celu tylko podtrzymanie przy życiu tego 

nieracjonalnego rozwiązania. Wszelkie wymuszanie na 

OFE wyższej efektywności będzie tylko oznaczać pod‑

jęcie przez PTE znacznie większego ryzyka w zarządza‑

niu pieniędzmi pochodzącymi ze składek emerytalnych. 

Na  rynku  finansowym  większej  rentowności  zawsze 

towarzyszy większe ryzyko. Niedopuszczalne jest obie‑

cywanie członkom OFE jakichś bezpiecznych funduszy. 

Na  rynku  finansowym  nie  ma  żadnych  bezpiecznych 

instrumentów finansowych. Część z dostępnych instru‑

mentów może jedynie charakteryzować się mniejszym 

ryzykiem niż inne. Ryzyko to jednak może z upływem 

czasu znacznie wzrosnąć i spowodować poważne straty, 

a nawet utratę zainwestowanych środków. 

Ryzyko odpływu środków 
z OFE po orzeczeniu Trybunału 
Sprawiedliwości UE
Ważnym  czynnikiem  powodującym  konieczność 

możliwie  szybkiego  rozwiązania  problemu  OFE  jest 

oczekiwane w nieodległym czasie orzeczenie Trybunału 

Sprawiedliwości  Unii  Europejskiej  w  sprawie  stosowa‑

nego  przez  Polskę  limitu  (wynoszącego  5%),  dotyczą‑

cego inwestowania za granicą środków znajdujących się 

w tych funduszach. W lipcu 2009 r. Komisja Europej‑

ska  skierowała  do  Trybunału  pozew  przeciwko  Polsce 

(C‑271/09), w którym stwierdziła, że ograniczenie, któ‑

remu podlegają OFE przy lokowaniu pieniędzy w innych 

krajach członkowskich, jest niezgodne z unijnymi prze‑

pisami  dotyczącymi  swobodnego  przepływu  kapitału. 

Trybunał może zobowiązać nasz kraj do zniesienia tego 

ograniczenia, co w praktyce będzie oznaczać, że znaczna 

część posiadanych przez OFE środków może odpłynąć 

za granicę. Ponadto rząd będzie miał większe trudności 

ze sprzedażą obligacji skarbowych, także tych powsta‑

łych z powodu OFE. Będzie zatem musiał szukać innych 

nabywców, także na rynkach międzynarodowych, oferu‑

jąc coraz wyższe oprocentowanie. Coraz trudniej będzie 

background image

– 26 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

mu konkurować z krajami wysoko rozwiniętymi, mają‑

cymi do sfinansowania ogromne zadłużenie publiczne. 

Można oczekiwać, że PTE w dążeniu do osiągnięcia 

wyższej efektywności inwestowania aktywów OFE część 

z tych aktywów ulokują w wysoko rentownych obliga‑

cjach skarbowych niektórych krajów Unii, a także krajów 

trzecich. Tej wysokiej rentowności towarzyszy wysokie 

ryzyko poniesienia strat z inwestycji w te instrumenty 

finansowe. Coraz powszechniejsze są informacje o moż‑

liwej  restrukturyzacji  długu  publicznego  Grecji.  Może 

to oznaczać, że kapitał zostanie zredukowany o co naj‑

mniej 30%. Tak więc np. banki i fundusze emerytalne, 

które nabyły greckie papiery skarbowe, mogą otrzymać 

z powrotem tylko 70% zainwestowanego kapitału i to ze 

znacznym opóźnieniem (nawet kilkunastu lat) w stosun‑

ku  do  terminu  zwrotu  określonego  warunkach  emisji. 

Utracone mogą zostać także odsetki. Ten niekorzystny 

scenariusz stanie się bardziej prawdopodobny, jeśli oka‑

że się, że kraje Unii nie będą w stanie pomagać Grecji 

w pozyskaniu środków na refinansowanie długu. 

Podobnie może zdarzyć się w odniesieniu do papie‑

rów  skarbowych  innych  krajów  wysoko  rozwiniętych, 

a warunki restrukturyzacji długu mogą okazać się nawet 

gorsze. Wysokie ryzyko średnio‑ i długoterminowe jest 

związane z papierami skarbowymi krajów, które ciągle 

jeszcze mają wysoką ocenę wiarygodności kredytowej, 

jak  Francja  czy  Stany  Zjednoczone.  W  ocenie  jednej 

z  największych  agencji  ratingowych  skarbowe  papiery 

dłużne rządu Stanów Zjednoczonych do 2035 r. uzyska‑

ją status papierów śmieciowych (junk bonds), ze wzglę‑

du  na  bardzo  wysoki  poziom  zadłużenia  publicznego. 

Nawet jeśli kraj ten będzie spłacał swe zobowiązania, to 

realna wartość pieniędzy może zostać znacznie zreduko‑

wana przez inflację i deprecjację dolara, możliwą m.in. 

ze względu na trwającą ciągle wielką emisję pustego pie‑

niądza przez bank centralny, by wesprzeć finansowanie 

deficytu  budżetowego.  Także  w  innych  krajach  rozwi‑

niętych takie dodrukowanie pieniądza miało miejsce na 

dużą skalę i może zdarzyć się nieraz w przyszłości.

To  ryzyko  inwestowania  w  papiery  skarbowe  róż‑

nych krajów, a także w inne papiery wartościowe, jest 

znane  już  dzisiaj.  Kryzys  zadłużenia  krajów  rozwinię‑

tych oznacza, że duże ryzyko związane z ich papierami 

dłużnymi, negatywnie rzutuje na perspektywy rozwoju 

poszczególnych gospodarek, a w konsekwencji także na 

rynek  akcji.  Jeśli  mimo  tej  rozpowszechnionej  wiedzy 

w Polsce dalej będzie stosowany przymus inwestowania 

składek  emerytalnych  na  rynku  finansowym,  to  zna‑

czy, że państwo świadomie naraża dochody przyszłych 

emerytów. Możliwość utraty znacznej części tych środ‑

ków  na  rynku  finansowym  skutkuje  przyszłymi  więk‑

szymi obciążeniami wszystkich podatników z powodu 

konieczności  zapewnienia  przez  państwo  minimalnej 

emerytury. Skarb Państwa gwarantuje minimalne łącz‑

ne świadczenie emerytalne z I i II filara. Zatem wszel‑

kie  straty  poniesione  przez  OFE  przez  dziesięciolecia 

obracania pieniędzmi emerytów na rynku finansowym 

obciążą całe społeczeństwo. Zyski z tego systemu przy‑

padną natomiast nielicznym instytucjom finansowym. 

przymusowość OFE sprzeczna 
z dyrektywą MiFiD 
Przymus przynależności do OFE oraz fakt, że członek 

funduszu  nie  ma  wpływu  na  to,  że  istotna  część  jego 

przyszłej emerytury narażona jest na ryzyko związane 

z rynkiem finansowym, jest nie do pogodzenia z zasa‑

dami  i  wymogami  wynikającymi  z  unijnej  dyrektywy 

2004/39/WE z 21 kwietnia 2004 r. w sprawie rynków in‑

strumentów finansowych (tzw. dyrektywa MiFID)

2

. Ce‑

lem dyrektywy jest ochrona inwestorów lokujących swe 

środki w różne instrumenty finansowe, w tym w akcje, 

obligacje. Na mocy tej dyrektywy we wszystkich krajach 

Unii Europejskiej został wprowadzony obowiązek poin‑

formowania  klienta,  jeszcze  przed  zawarciem  umowy, 

o istocie instrumentów finansowych oraz ryzyku zwią‑

zanym z inwestowaniem w te instrumenty. Chodzi przy 

tym o poinformowanie w sposób umożliwiający kliento‑

wi podejmowanie świadomych decyzji inwestycyjnych. 

Klient powinien uzyskać informacje o ryzyku utraty in‑

westycji oraz o zmienności ceny danych instrumentów 

finansowych.  Przed  zawarciem  umowy  o  świadczenie 

usług  inwestycyjnych,  instytucje  finansowe  mają  obo‑

wiązek  sprawdzenia  wiedzy  klientów  na  temat  instru‑

mentów finansowych i ryzyka związanego z inwestowa‑

niem w te instrumenty. Klient musi więc zapoznać się 

z  ryzykiem  i  dokonać  świadomego  wyboru  zarówno 

produktów, jak i związanych z nimi usług finansowych. 

Może też w ogóle nie zdecydować się na zawarcie umo‑

wy, a jeśli już ją zawrze, może ją rozwiązać i zrezygnować 

z usług instytucji finansowych

3

. Należy też podkreślić, 

że na bazie dyrektywy MiFID i związanych z nią aktów 

Directive 2004/39/EC of the European Parliament and of 

the Council of 21 April 2004 on markets in financial instru‑

ments, OJ L 145, 30 kwietnia 2004 r.

W Polsce implementacja wymogów wynikających z dyrek‑

tywy MiFID nastąpiła przez: ustawę z 29 lipca 2005 r. o obrocie 

instrumentami finansowymi (Dz.U. nr 183, poz. 1538); ustawę 

z 4 września 2008 r. o zmianie ustawy o obrocie instrumenta‑

mi finansowymi oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 165, 

poz. 1316); rozporządzenie Ministra Finansów z 20 listopada 

2009 r. w sprawie trybu i warunków postępowania firm inwe‑

stycyjnych, banków, o których mowa w art. 70 ust. 2 ustawy 

o obrocie instrumentami finansowymi, oraz banków powier‑

niczych (Dz.U. nr 204, poz. 1).

background image

– 27 –

Leokadia Oręziak  •  Opinia w sprawie projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

unijnych instytucje finansowe, powołując się na wyni‑

ki osiągnięte w przeszłości w związku z inwestowaniem 

w dany instrument finansowy, są zobowiązane do poda‑

nia wyraźnego ostrzeżenia, że przedstawione dane odno‑

szą się do przeszłości i że wyniki osiągnięte w przeszłości 

nie stanowią gwarancji osiągnięcia ich w przyszłości

4

.

W Polsce postanowienia dyrektywy MiFID nie mają 

zastosowania do inwestowania przez PTE środków po‑

siadanych przez członków OFE w tych funduszach. Oso‑

by te zatem nie miały, i dalej nie mają, możliwości, by 

uzyskać od towarzystw pisemną, szczegółową i aktuali‑

zowaną informację na temat ryzyka związanego z inwe‑

stowaniem ich pieniędzy w instrumenty finansowe. Nie 

mogły więc dokonać świadomego wyboru, czy w ogóle 

chcą  takie  ryzyko  ponosić,  nie  mają  prawa  zrezygno‑

wać z inwestowania na rynku finansowym. Oznacza to 

dyskryminację wielkiej grupy ludzi, ponad 15 mln osób 

należących do OFE, w stosunku do klientów lokujących 

swoje środki w sposób dobrowolny m.in. w funduszach 

inwestycyjnych, korzystających z usług biur maklerskich 

oraz  innych  instytucji  świadczących  usługi  finansowe. 

Członkowie OFE poza tym, że nie mogą wycofać z tych 

funduszy swych pieniędzy, co jest możliwe w przypad‑

ku wszystkich pozostałych inwestycji na rynku finanso‑

wym, zmuszeni są do biernego ponoszenia ryzyka ist‑

niejącego na tym rynku i wynikających z niego skutków. 

W praktyce członek OFE nie jest wiec podmiotem na 

Por.  §9.4  rozporządzenia  Ministra  Finansów  z  20  listo‑

pada 2009 r. w sprawie trybu i warunków postępowania firm 

inwestycyjnych…

rynku  finansowym,  ale  przedmiotem,  który  państwo 

oddało  w  ręce  prywatnych  instytucji  finansowych  na 

dziesięciolecia.  Dramatyzm  tej  sytuacji  wynika  przede 

wszystkim z tego, że znaczna część przyszłej emerytury 

(do OFE idzie obecnie ponad 37% składki emerytalnej) 

zależna jest od ryzyka rynku finansowego. Członek OFE 

w żaden sposób nie może uwolnić się od tego ryzyka.

Przymus  inwestowania  na  rynku  finansowym  jest 

krzywdzący dla przyszłych emerytów. Całe świadczenie 

emerytalne, łącznie z I oraz II filara, w systemie wpro‑

wadzonym  w  1999  r.,  będzie  bardzo  niewielkie  (stopa 

zastąpienia ok. 30%). Ryzyko inwestowania na tym ryn‑

ku rozsądnie mogą podejmować tylko osoby, które mają 

odpowiednio wysokie nadwyżki finansowe. Na to inwe‑

stowanie nie powinno się przeznaczać pieniędzy, które 

są niezbędne na zakup żywności, lekarstw i innych towa‑

rów oraz usług, zapewniających minimum egzystencji. 

Żaden rozsądny emeryt nie gra na giełdzie, kupując pa‑

piery wartościowe za pieniądze z niewielkiej emerytury, 

w przeciwnym razie może zostać zupełnie bez środków 

do życia. Tymczasem tak nieracjonalnie wygląda obec‑

nie II filar, jakim są OFE. Większość członków OFE to 

osoby, które dziś albo otrzymują wynagrodzenie na po‑

ziomie płacy minimalnej, albo z trudem osiągają wyna‑

grodzenie bliskie średniej krajowej. Przy pozostawieniu 

obowiązujących  zasad,  na  ich  sytuację  finansową  jako 

przyszłych  emerytów  silny  wpływ  będą  mieć  zupełnie 

nieprzewidywalne czynniki związane z rynkiem finan‑

sowym.  Oznacza  to  też,  że  od  zmienności  tego  rynku 

zależy los i możliwość przetrwania wielkiej grupy ludzi 

w przyszłości. 

background image
background image

– 29 –

Proponowanej reformy systemu ubezpieczeń społecz‑

nych  nie  można  analizować  w  oderwaniu  od  zjawisk, 

które  zachodziły  w  Polsce  w  finansach  publicznych 

w  ostatniej  dekadzie.  Jest  to  tym  bardziej  zasadne,  że 

od wielu lat podnoszony jest problem koniecznej refor‑

my finansów publicznych. Termin ten jest nadużywany 

i w wielu wypadkach mylnie przekazywany opinii pu‑

blicznej.

KweSTie fUndamenTalne

1.  Przedstawiony  projekt  zmian  w  polskim  systemie 

ubezpieczeń  społecznych  należy  traktować  jako  wy‑

raz  odwagi  i  rozwagi  obecnego  rządu,  który  nareszcie 

właściwie  ocenił  negatywne  skutki  dla  społeczeństwa 

i finansów publicznych jednej z tzw. czterech wielkich 

reform  wprowadzonych  w  1999  r.  Notabene,  żadna 

z nich nie zakończyła się – moim zdaniem – sukcesem. 

Wymienię  tu  nadal  niesprawny  (patologiczny)  system 

ochrony  zdrowia,  nadmierną  liczbę  powiatów  pochła‑

niających  środki  publiczne  na  utrzymywanie  admini‑

stracji powiatowej.

2. Projekt jest więc odważną próbą zejścia z błędnej 

drogi reformowania systemu ubezpieczeń społecznych, 

 Druk sejmowy nr 3946.

na którą wprowadzono Polskę w 1999 r. pod wpływem 

panującej wówczas na świecie liberalnej doktryny dążą‑

cej do minimalizacji obowiązków państwa w podstawo‑

wych  dziedzinach  życia  gospodarczego  i  społecznego, 

w tym w sferze ubezpieczeń społecznych. Nie lekceważę 

przyczyn demograficznych, ale ich skutki mogą być roz‑

wiązywane inaczej niż przy kosztownym i ryzykownym 

systemie kapitałowym.

3. Proponowanej reformy systemu emerytalnego nie 

można rozpatrywać w oderwaniu od forsowanej wów‑

czas (a przez niektórych ekonomistów i polityków nadal) 

doktryny liberalnej również z innych powodów. Elemen‑

tem  liberalnej  doktryny  jest  także  niezachwiana  wiara 

w efektywność rynków finansowych, oczywiście zdere‑

gulowanych (z minimalnym nadzorem państwa), które 

stały się głównym „partnerem” funduszy emerytalnych 

w lokowaniu zbieranych w sposób przymusowy składek 

ubezpieczeniowych. Ostatni kryzys finansowy zrewido‑

wał  to  bezkrytyczne  podejście.  Wartość  aktywów  pry‑

watnych funduszy emerytalnych tylko w ciągu jednego 

roku (2008) w krajach OECD spadła prawie o ¼. Nawet 

w Polsce wartość aktywów OFE na koniec 2008 r. spadła 

o 1,8 mld zł, a przecież w naszym kraju nie było kryzysu 

finansowego, a ponadto działały ograniczenia lokacyjne, 

które obecny projekt rządowy chce praktycznie znieść. 

Mimo tych empirycznych dowodów część ekonomistów 

nadal z niezachwianą wiarą lansuje tezę o efektywności 

Stanisław Owsiak

Opinia

o projekcie zmiany niektórych ustaw 

związanych z funkcjonowaniem systemu 

ubezpieczeń społecznych

1

Kraków, 15 marca 2011 r. 

background image

– 30 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

rynków  finansowych  oraz  wysokiej  rentowności  loko‑

wanych na nich pieniędzy, bagatelizując niebezpieczeń‑

stwo płynące z ryzykownych transakcji dokonywanych 

na tychże rynkach, niebezpieczeństwo także dla lokowa‑

nych środków przyszłych emerytów. Ten wątek przewija 

się  także  w  „Uzasadnieniu”  do  projektowanej  zmiany, 

chociaż różnie rozkładane są akcenty. Niekiedy zwraca 

się uwagę na kwestię ryzyka jako argumentu dla zamie‑

rzonej reformy, innym razem przyjmuje się a priori wy‑

soką  skuteczność  i  efektywność  rynków  finansowych, 

czego wyrazem jest zamiar zniesienia niemalże w całości 

ograniczeń dla towarzystw emerytalnych w lokowaniu 

w udziałowe, ryzykowne instrumenty. Pewnie taka reto‑

ryka jest konieczna ze względów politycznych.

4.  Innym  elementem  liberalnej  doktryny  była  i  jest 

nadal  presja  na  obniżki  podatków  i  innych  danin  pu‑

blicznych  (składki  rentowej).  Negatywne  nastawienie 

do  podatków,  podsycane  przez  niektóre  media  (np. 

hałaśliwe obchodzenie tzw. dnia wolności podatkowej, 

gloryfikacja podatku liniowego) doprowadziły państwo 

polskie do osłabienia zdolności i skuteczności działania. 

O dotkliwych skutkach dla budżetu państwa tych róż‑

nych  „innowacji”  może  świadczyć  informacja  zawarta 

w „Uzasadnieniu” (s. 2), wedle której łączne uszczuplenie 

dochodów państwa do roku 2010 z tytułu obniżki PIT 

i składki rentowej wyniosło 30 mld zł. W owym owczym 

pędzie  do  obniżania  danin  publicznych  zapomina  się 

o elementarnym fakcie, że państwo demokratyczne bez 

mocnych  podstaw  finansowych  jest  państwem  ułom‑

nym, nieskutecznym. Stąd oczekiwanie przez obywateli 

od  państwa  wypełniania  wielu  obowiązków  zderza  się 

z  mizerią  finansową,  a  państwo  ulegające  grupom  na‑

cisku  na  obniżanie  danin  publicznych  zmuszone  jest 

pożyczać, wywołując zjawisko rozkręcającego się długu 

Skarbu Państwa i kosztów jego obsługi. To ostatnie zja‑

wisko jest jedną z przyczyn projektowanej zmiany w sys‑

temie emerytalnym.

5.  Państwo  zmuszane  jest  też  do  dokonywania  tzw. 

cięć, czyli na ogół pseudooszczędności. Skutkiem tego 

jest  obserwowane  niedofinansowanie  wielu  dziedzin 

życia gospodarczego i społecznego. Niektóre z nich są 

dzisiaj widoczne i rażące (wojsko, policja, infrastruktura 

drogowa, infrastruktura przeciwpowodziowa, brak pie‑

niędzy na aktywne formy walki z bezrobociem, trudno‑

ści ze współfinansowaniem projektów unijnych itd.), co 

rząd stara się ukryć przed społeczeństwem, bo rzeczywi‑

ście są to fakty wstydliwe. Podatek traktowany jest jako 

przejaw rabunkowej działalności państwa, a nie inwesty‑

cja w rozwój infrastruktury, inwestycja w człowieka. Ten 

fakt nie może być niedostrzeżony, gdyż to także w nim 

leży  przyczyna  proponowanej  reformy  kosztownego 

systemu ubezpieczeń społecznych. Napięcia w finansach 

publicznych  wywołane  obniżkami  podatków  i  innych 

danin  publicznych  zmuszają  rząd  do  szukania  innych 

sposobów  ratowania  finansów  publicznych,  w  których 

wzrasta nierównowaga.

6.  Ten  szerszy  kontekst  stanu  finansów  publicznych 

w  Polsce  i  potrzeba  ich  reformy  muszą  być  należycie 

wyeksponowane  ze  względu  na  to,  że  projekt  zmiany 

systemu ubezpieczeń społecznych spotkał się z ostrą re‑

akcją twórców OFE, których celem jest storpedowanie 

projektowanych zmian. Formułowane są opinie dezin‑

formujące społeczeństwo o celach reformy. Zaskakujące 

przy tym jest to, że o ile część ekonomistów i polityków 

powtarzało jak mantrę tezę o konieczności reformy fi‑

nansów  publicznych,  o  tyle  w  sytuacji,  w  której  rząd 

podejmuje się przeprowadzenia jednej z takich reform, 

działania te – przez kampanię dezinformacyjną – torpe‑

dują. Ponieważ wielokrotnie publicznie zabierałem głos 

w  sprawie  reformy  finansów  publicznych,  pozwalam 

sobie  przypomnieć,  że  właśnie  o  takie  fundamentalne 

zmiany chodzi, a nie o jakąś kosmetyczną, eufemistycz‑

ną reformę finansów publicznych, sprowadzającą się do 

likwidacji środków specjalnych, gospodarstw pomocni‑

czych  czy  zakładów  budżetowych  (co  zresztą  oceniam 

jako  błąd)  i  sprzeczne  z  wdrażaną  koncepcją  budżetu 

zadaniowego.

7.  Skrajnie  liberalnie  zorientowanym  ekonomistom 

i politykom warto przypomnieć, że ubezpieczenia spo‑

łeczne (emerytalne, zdrowotne) należą do największych 

wynalazków cywilizacyjnych, których autorem i gwaran‑

tem jest państwo. W systemie demokratycznym, a prze‑

cież w takim chcemy żyć, podważanie pozycji państwa 

opiniami  wypowiadanymi  przez  niektórych  ekonomi‑

stów,  polityków,  publicystów  („rząd  kradnie  pieniądze 

obywatelowi!”) jest groźne, gdyż podważa ład instytucjo‑

nalny w kraju. Groźne też dlatego, że ostatecznym gwa‑

rantem wszelkich zobowiązań pieniężnych, nawet tych 

prywatnych (np. w przypadku zagrożenia bankructwem 

banków) w ostateczności jest i tak państwo. Czy chodzi 

zatem o to, aby powrócić do okresu prymitywnego kapi‑

talizmu sprzed czasów państwa Bismarcka? W systemie 

demokratycznym o tym trzeba zapomnieć. Problem po‑

lega na tym, jakie działania państwo musi podjąć, aby 

sprostać wymaganiom. Nie można zaliczyć do nich ta‑

kich,  które  z  państwa  chcą  zdjąć  odpowiedzialność  za 

fundamentalne dziedziny życia społecznego.

8. W okresie wprowadzania reformy podnoszone były 

głosy  krytyczne  z  powodu  przewidywanych  kosztów 

wszystkich czterech wielkich reform, zwłaszcza jednak 

wysokich kosztów reformy emerytalnej. Na taką reformę 

może pozwolić sobie kraj bogaty, a nie kraj, który podjął 

się na szeroką skalę kosztownej przebudowy ustroju go‑

spodarczego. Trzeba też wyraźnie powiedzieć, że wyso‑

background image

– 31 –

Stanisław Owsiak  •  Opinia o projekcie zmiany niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem…

kie transfery z budżetu państwa do ZUS są w znacznym 

stopniu  wynikiem  przekształceń  ustrojowych,  w  tym 

zwłaszcza  często  prowadzonej  ze  względów  doktry‑

nalnych  prywatyzacji  przedsiębiorstw  państwowych. 

Na  skutek  tych  działań  „kupowano  spokój  społeczny”, 

w konsekwencji czego zaczęła przyrastać liczba przed‑

wczesnych  rencistów  i  emerytów.  Innymi  słowy,  ZUS 

i KRUS wchłonęły część ludzi, którzy tracili pracę albo 

nie  mogli  jej  podjąć.  W  systemie  ubezpieczeniowym 

ukrywana  była  część  bezrobocia,  a  trzeba  pamiętać, 

że  jawne  bezrobocie  przekraczało  w  niektórych  latach 

20%.  W  sytuacji  podwyższonych  transferów  do  ZUS 

i  KRUS  tworzenie  kosztownego  systemu  kapitałowego 

było  skazane  na  niepowodzenie.  Warto  też  zaznaczyć, 

że w przypadku reformy emerytalnej trudniej było prze‑

rzucić jej koszt na osoby (dochody) prywatne, tak jak to 

się działo i dzieje nadal w przypadku reformy systemu 

opieki zdrowotnej. Koszt reformy emerytalnej okazał się 

zbyt wysoki i niebezpieczny dla finansów publicznych. 

Te  ostrzeżenia  zostały  zignorowane,  a  przecież  jedną 

z głównych przyczyn krachu finansów publicznych (tzw. 

dziura  Bauca)  w  latach  2001–2002  była  reforma  eme‑

rytalna. Dla poprawy samopoczucia twierdzono, że de‑

ficyt w finansach ma charakter wirtualny, a w ramach 

kreatywnej  rachunkowości  wymyślano  „oryginalne” 

koncepcje,  takie  jak  deficyt  ekonomiczny.  Tymczasem 

w zderzeniu z danymi empirycznymi już wówczas nale‑

żało wycofać się z tej chybionej reformy. Warto też, aby 

rachmistrze,  którzy  tak  skrzętnie  liczą  dług  publiczny, 

podali, o ile zwiększył się dług na skutek kosztów bez‑

produktywnego  dla  przyszłych  emerytów  zarządzania 

środkami publicznymi trafiającymi do OFE. Warto też 

pamiętać  o  tym,  że  założenia  i  warunki  reformy  nie 

sprawdziły się (wysychające źródło finansowania eme‑

rytur przychodami z prywatyzacji, niższy wzrost gospo‑

darczy, niższe dochody publiczne, bezsensowne obniżki 

danin publicznych). 

9.  Trzeba  z  naciskiem  podkreślić,  że  w  zamierzeniu 

reformy chodzi nie tylko o poprawienie stanu finansów 

publicznych,  ale  –  co  ważniejsze  –  o  eliminację  błędu 

systemowego, który został popełniony przy wprowadza‑

niu reformy emerytalnej. Jeżeli tak, to błąd ten można 

poprawić całkowicie albo przez likwidację OFE, albo ich 

zawieszenie na bliżej nieokreślony czas. To proponowa‑

ne częściowe rozwiązanie jedynie ogranicza skutki błę‑

du o charakterze systemowym (instytucjonalnym). Stąd 

też wzniosłe słowa zapisane w „Uzasadnieniu”: o jak naj-

mniejszej ingerencji w obecny model systemu emerytalne-

go opartego o dwie części, z istotną rolą części kapitałowej 

(s. 3) wolałbym traktować jako retorykę na użytek poli‑

tyczny. Projekt zmian zatrzymuje się w pół drogi, co pro‑

wadzi do licznych wątpliwości i niekonsekwencji. Przede 

wszystkim powstaje pytanie, dlaczego wraz z upływem 

czasu wzrasta udział OFE w składce z 2,3% w roku 2011 

do 3,5% w 2017 r. i kolejnych. W „Uzasadnieniu” przyj‑

muje się założenie, że filar kapitałowy będzie generował 

większą  rentowność  niż  obligacje  skarbowe  o  2,25%. 

Nie bardzo wiadomo, na jakiej podstawie przyjęto takie 

optymistyczne założenie. 

10.  Proponowanym  przez  rząd  zmianom  muszą  to‑

warzyszyć inne ważne i niezbędne działania w kierunku 

wydłużenia  ustawowego  wieku  emerytalnego,  a  także 

stopniowe znoszenie istniejących jeszcze różnych, nie‑

uzasadnionych przywilejów emerytalnych i rentowych, 

przy  jednoczesnych  zachętach  do  rozwijania  przezor‑

ności  indywidualnej  w  ramach  III  filara  (IKE,  IKZE). 

Konieczne  jest  także  rozumne,  dobrze  adresowane 

wspieranie polityki prorodzinnej, gdyż w gruncie rzeczy 

każdy system ubezpieczeń społecznych opiera się przede 

wszystkim na solidarności międzypokoleniowej. Warto 

też dalej wdrażać w sposób nowatorski metody zarzą‑

dzania środkami publicznymi (budżet zadaniowy). 

KweSTie SZcZegółowe

1.  Opowiadając  się  za  przeprowadzeniem  reformy 

emerytalnej, już to w wariancie proponowanym, już to 

w wariancie bardziej radykalnym, warto zapytać, dlacze‑

go rząd przedstawia ten projekt w trakcie roku budżeto‑

wego, a nie podczas prac nad projektem ustawy budże‑

towej na rok 2011. Wprowadzenie tak istotnych zmian 

w trakcie wykonywania budżetu podważa wiarygodność 

planowania budżetowego i obniża rangę ustawy budże‑

towej.

2.  W  „Uzasadnieniu”  używany  jest  wielokrotnie  ter‑

min  „jawny  dług  publiczny”.  Nie  wiadomo,  czym  jest 

taki  dług,  a  ponadto  rodzi  się  pytanie  o  „ukryty  dług 

publiczny”. W ustawie z 27 sierpnia 2009 r. o finansach 

publicznych (Dz.U. nr 147, poz. 1240 ze zm.) takiej kate‑

gorii długu nie znalazłem. Sądzę więc, że rząd powinien 

się  posługiwać  obowiązującą  terminologią,  gdyż  może 

to wzbudzić zbędne emocje parlamentarzystów. 

3. Można zrozumieć, że wobec oporu twórców refor‑

my, szumu medialnego itd. rząd szuka rozwiązań kom‑

promisowych. Jednak racjonalne podejście do omawia‑

nej kwestii nasuwa wniosek o rozwiązaniu znacznie dalej 

idącym,  a  mianowicie  –  likwidacją  OFE,  przejęciem 

przez  Skarb  Państwa  kapitałów  zgromadzonych  przez 

OFE  i  ich  zobowiązań.  Za  takim  działaniem  przema‑

wiałby fakt, że środki, którymi dysponują dzisiaj OFE, 

są środkami publicznymi, co wynika chociażby z obo‑

wiązkowego charakteru ich gromadzenia, które jedynie 

trafiały do instytucji prywatnych. Jest to więc rozwiąza‑

background image

– 32 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

nie  dziwaczne,  które  było  przyczyną  ostrego  konfliktu 

między rządem polskim a Komisją Europejską. Spór ten 

Polska ostatecznie przegrała, co także jest kolejnym do‑

wodem hybrydowego tworu, jakim są w Polsce OFE. 

4. Z przejętych przez ZUS środków OFE należałoby 

utworzyć rezerwę kapitałową, uruchomianą w celu wy‑

płat emerytur i rent, które zostały – przymusowo zresz‑

tą – objęte II filarem. Wolne środki mogłyby być zarzą‑

dzane przez ZUS i lokowane w bezpieczne instrumenty, 

w tym obligacje władz publicznych.

5.  Likwidacja  OFE  umożliwiałaby  zarzucenie  syste‑

mu obowiązkowego ściągania składek na ubezpieczenia 

społeczne i przekazywania ich instytucjom prywatnym. 

Jeżeli państwo ma być gwarantem minimalnych świad‑

czeń społecznych, to rozwiązanie takie uznać trzeba za 

nielogiczne.  Państwo  powinno  wspierać  przezorność 

indywidualną,  zachęcać  do  oszczędzania  na  przyszłe 

potrzeby, jednak źródłem tych oszczędności nie mogą 

być przymusowo ściągane składki. Składki w OFE (albo 

w innych instytucjach finansowych) powinny być gro‑

madzone na zasadzie dobrowolności z pełną świadomo‑

ścią ponoszonego ryzyka przez ubezpieczonego. 

6.  Jeżeli  rząd  zdecyduje  się  na  reformę  w  propono‑

wanym  kształcie,  to  idea  utworzenia  subkonta  w  ZUS 

i  zasady  jego  funkcjonowania  nie  budzą  wątpliwości. 

Kwestią dyskusyjną jest sposób waloryzacji środków na 

podstawie wzrostu średniego nominalnego PKB w ostat‑

nich 5 latach. Ze względu na to, że przecież wynagro‑

dzenia są elementem PKB, to dokonywanie takiej wa‑

loryzacji musi prowadzić do efektów redystrybucyjnych 

w  odniesieniu  do  konkretnych  ubezpieczonych  osób, 

gdyż podstawą wyliczania składki na ubezpieczenia spo‑

łeczne są wynagrodzenia. Prawdopodobnie chodzi tutaj 

o wprowadzenie mechanizmu odnoszącego się do całe‑

go agregatu aktywów gromadzonych na subkoncie. Nie 

bardzo wiadomo natomiast, jak i czy operacja taka prze‑

łoży się na wypłacane konkretnym osobom świadczenia 

emerytalne. Cała ta argumentacja na temat waloryzacji 

części środków finansowych zapisywanych na subkoncie 

w ZUS ma raczej charakter fasadowy, zwłaszcza gdy mó‑

wimy o roku 2060.

7. Krytycy reformy podnoszą argument, że jedynym 

celem zamierzonej reformy jest tzw. łatanie dziury bu‑

dżetowej.  Ale  przecież  rząd  tego  nie  ukrywa.  Wręcz 

przeciwnie – w „Uzasadnieniu” podane są szczegółowe 

liczby  wskazujące,  jak  funkcjonowanie  OFE  wpłynęło 

na  stan  finansów  publicznych  (budżetu  państwa)  i  ja‑

kie  będą  przewidywane  korzystne  skutki  proponowa‑

nych zmian dla budżetu państwa („Uzasadnienie”, s. 26). 

W roku 2010 do OFE przekazanych zostało z budżetu 

państwa 22,5 mld zł, a łączny koszt dla budżetu od mo‑

mentu wprowadzenia reformy wyniósł 162 mld zł („Uza‑

sadnienie”, s. 1). Nie bardzo więc wiadomo, o co kryty‑

kom  zamierzonych  zmian  chodzi.  Zauważyć  wypada, 

że  następuje  tutaj  pomieszanie  przyczyn  ze  skutkami. 

Przyczyną pogłębiającej się nierównowagi w finansach 

publicznych były właśnie m.in. wysokie koszty związane 

z funkcjonowaniem OFE.

8. Zasadniczym błędem w reformie było ustalenie zbyt 

wysokiego poziomu składki na ubezpieczenie emerytalne 

przekazywanej do OFE (7,3% wynagrodzenia, czyli 37,4% 

całej składki wynoszącej 19,5% wynagrodzenia). Spowo‑

dowanie tak olbrzymiego ubytku dochodów FUS jest tym 

bardziej niezrozumiałe, że gospodarka polska znajdowa‑

ła się – jak już wspomniałem – w fazie szokowych prze‑

kształceń ustrojowych, zwłaszcza własnościowych. 

9.  Należy  odnieść  się  z  uznaniem  do  propozycji 

wzmocnienia III filara. O takie rozwiązanie zabiegałem 

wielokrotnie  w  publikacjach  i  ekspertyzach,  gdyż  tutaj 

upatrywać należy rozwijania idei przezorności indywi‑

dualnej.  Wolno  sądzić,  że  ten  kierunek  przekształceń 

systemu  emerytalnego  był  blokowany  ze  względu  na 

lobbing ze strony OFE, a także w imię błędnej doktryny, 

zgodnie z którą należy znosić wszelkie ulgi (preferencje) 

podatkowe.  Projekt  zakłada  utrzymanie  dotychczaso‑

wych form funkcjonujących w III filarze, czyli indywi‑

dualnych  kont  emerytalnych  oraz  pracowniczych  pro‑

gramów emerytalnych. Jednakże wprowadzone zostanie 

także  nowe  rozwiązanie  –  indywidualne  konto  zabez‑

pieczenia  emerytalnego  (IKZE).  Akceptując  ten  kieru‑

nek zmian, trzeba jednak stwierdzić, że zapowiedziane 

preferencje podatkowe dla osób, które będą miały chęć 

uczestnictwa w IKZE, są słabe – projekt zakłada, że od 

2012  r. będzie można odpisać od podstawy opodatko‑

wania PIT 4%. Jednocześnie kwota ta nie będzie mogła 

przekroczyć 30‑krotności przeciętnego wynagrodzenia. 

Środki z IKZE można będzie wypłacić przed osiągnię‑

ciem  uprawnień,  ale  kwotę  tę  trzeba  będzie  doliczyć 

do  podstawy  opodatkowania  za  dany  rok  kalendarzo‑

wy. Ponadto musi być spełniony warunek co najmniej 

5‑letniego gromadzenia wkładów do IKZE. Rozumiejąc 

przesłanki  takich  ograniczeń,  które  narażałyby  budżet 

państwa na zbyt duże uszczuplenia dochodów, należa‑

łoby się jednak zastanowić, czy okresu tego nie skrócić 

np. do trzech lat albo uzależnić go od wieku osoby, która 

chce uczestniczyć w IKZE, gdyż 5 lat może okazać się dla 

osób w zaawansowanym wieku okresem zniechęcającym 

do  podjęcia  decyzji.  Może  to  wprawdzie  przejściowo 

zwiększyć  obciążenie  budżetu,  ale  trzeba  pamiętać,  że 

ewentualne skrócenie tego okresu oznaczać będzie także 

szybsze opodatkowanie wyciąganych z IKZE dochodów. 

10. Najtrudniejszym – moim zdaniem – problemem 

do  rozwiązania  jest  kwestia  dziedziczenia  zgromadzo‑

nych środków, co przewiduje istniejący system emery‑

background image

– 33 –

Stanisław Owsiak  •  Opinia o projekcie zmiany niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem…

talny. Nie bardzo wiadomo, jak odnieść się do przyczyn 

takiego  rozwiązania,  ale  konieczne  jest  tutaj  rozstrzy‑

gnięcie.  Sądzę,  że  w  sposób  racjonalny  należałoby  po‑

wrócić do systemu funkcjonującego w Polsce przez wiele 

lat, iż zdefiniowane świadczenie może być dziedziczone 

przez osoby najbliższe (mąż, żona, dzieci), o ile z przy‑

czyn obiektywnych utracili w sposób trwały zdolność do 

osiągania dochodu z pracy. Drugi przypadek dziedzicze‑

nia może występować wtedy, jeżeli świadczenie zmarłego 

małżonka jest wyższe niż osoby pobierającej świadcze‑

nie. W tym drugim przypadku powinno być postawione 

pytanie: w jakiej wysokości. Wraz z zakończeniem życia 

prawo do tego świadczenia zanikałoby w sposób natu‑

ralny. Inny rodzaj dziedziczenia, np. przez dzieci, wnuki, 

innych członków rodzin, naruszałoby ideę solidarności 

międzypokoleniowej, a w miarę upływu czasu stanowiło‑

by kolejną przyczynę nierównowagi w ubezpieczeniach 

społecznych. Proponowane zapisy odnośnie do dziedzi‑

czenia w „Uzasadnieniu” podane są w sposób lakoniczny. 

Godne odnotowania jest natomiast to, że rząd dostrzega 

niebezpieczeństwo dla finansów publicznych wynikające 

z zasady dziedziczenia przyjętej w ramach OFE.

11. Można zrozumieć, że dokonując reformy „kosz‑

tem”  towarzystw  emerytalnych,  państwo  stosuje  zasa‑

dę „coś za coś”. Jednak strategia taka w tym wypadku 

jest niebezpieczna, gdyż za zmniejszenie wpłat do OFE 

rząd  proponuje  istotne  zwiększenie  swobody  w  alo‑

kacji  oszczędności  ubezpieczonych  w  papiery  udzia‑

łowe,  w  perspektywie  aż  do  90%,  co  oznacza  potężny 

wzrost  ryzyka  dla  emerytów.  Wprawdzie  jest  pomysł 

na  utworzenie  w  ramach  OFE  subfunduszy,  zróżnico‑

wanych za względu na ryzyko i strategie lokacyjne, ale 

idea  ta  jest  bardzo  ogólnikowo  zarysowana.  Poza  tym 

nie wiadomo, czy należałoby wyznaczać limity dla po‑

szczególnych subfunduszy, czy towarzystwa emerytalne 

miałyby pełną swobodę w kształtowaniu struktury tych 

funduszy. Fakt, który w „Uzasadnieniu” ocenia się jako 

negatywną cechę dotychczasowej polityki inwestycyjnej 

OFE, a mianowicie, że tylko 30% aktywów jest lokowane 

w udziałowe instrumenty (akcje), uważam za pozytyw‑

ny ze względu na bezpieczeństwo przyszłych emerytur. 

Dlatego poluzowanie w tym zakresie, które zapowiada 

rząd,  jest  nie  do  przyjęcia.  Trzeba  wreszcie  ustalić,  że 

pieniądze emerytów nie mogą być przedmiotem speku‑

lacji giełdowych!

12.  Jeżeli  rząd  będzie  jednak  zdeterminowany  do 

wprowadzenia  ww.  zmiany,  czyli  zwiększania  limitów 

udziału w portfelach towarzystw inwestycyjnych papie‑

rów udziałowych (akcji), to trzeba też odnotować zapo‑

wiedź rządu o wprowadzeniu zasady ochrony kapitału 

pracownika uczestniczącego w OFE w okresie poprze‑

dzającym  przejście  na  emeryturę.  W  tej  kwestii  „Uza‑

sadnienie” jest jednak lakoniczne i nie wiadomo, jakie 

rozwiązanie będzie tutaj przyjęte.

13. W „Uzasadnieniu” (s. 8) jest natomiast ważny za‑

pis, mówiący, że jeżeli świadczenie emerytalne z I i II 

filara w części gromadzonej na subkoncie ZUS okaże się 

mniejsze  niż  emerytura  minimalna,  to  różnica  będzie 

pokrywana z budżetu państwa. To jest mocny argument 

za dokonaniem takich zmian, które wolałbym przepro‑

wadzić w radykalny sposób.

3. wnioSeK

W mojej ocenie twarde fakty ekonomiczne, finanso‑

we i demograficzne przemawiają za dokonaniem zmian 

w  systemie  ubezpieczenia  społecznego.  Zmiany  te  po‑

winny być dalej idące, bardziej radykalne – likwidujące 

OFE.  Uwzględniając  jednak  ograniczenia  polityczne, 

za  kompromisowe  rozwiązanie  można  byłoby  uznać 

przynajmniej zawieszenie na okres 5 lat (do następnych 

wyborów  parlamentarnych)  przekazywania  w  całości 

składki do OFE.

Wszystkie inne rozwiązania, a w szczególności stop‑

niowe  przywracanie  proporcji  na  korzyść  OFE  w  na‑

stępnych latach, co przewiduje projekt reformy, jest po‑

wielaniem popełnionych błędów, chociaż już nie na taką 

skalę i z takimi skutkami jak dotychczas. Jednak znowu 

ze względu na ograniczenia polityczne (cykl wyborczy), 

rozpętaną  histerię  przez  przeciwników  zmian,  która 

wprowadza zamieszanie do życia publicznego, dokona‑

nie reformy w zaproponowanym kształcie trzeba uznać 

za bezwzględnie konieczne.

background image
background image

– 35 –

Opiniowany projekt ustawy zmienia następujące usta‑

wy:

–  ustawę  z  25  lutego  1964  r.  –  Kodeks  rodzinny 

i opiekuńczy,

–  ustawę z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym 

od osób fizycznych,

–  ustawę z 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków 

i darowizn,

–  ustawę z 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funk‑

cjonowaniu funduszy emerytalnych,

–  ustawę z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podat‑

kowa,

–  ustawę z 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku 

Polskim,

–  ustawę z 13 października 1998 r. o systemie ubez‑

pieczeń społecznych,

–  ustawę z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i ren‑

tach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych,

–  ustawę z 22 maja 2003 r. o nadzorze ubezpiecze‑

niowym i emerytalnym oraz Rzeczniku Ubezpie‑

czonych,

–  ustawę z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpie‑

czeniowej,

–  ustawę z 27 czerwca 2003 r. o rencie socjalnej, 

 Druk sejmowy nr 3946.

–  ustawę z 20 kwietnia 2004 r. o indywidualnych 

kontach emerytalnych,

–  ustawę  z  20  kwietnia  2004  r.  o  pracowniczych 

programach emerytalnych,

–  ustawę  z  30  kwietnia  2004  r.  o  świadczeniach 

przedemerytalnych,

–  ustawę z 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem 

finansowym, 

–  ustawę z 21 listopada 2008 r. o emeryturach kapi‑

tałowych,

–  ustawę z 23 stycznia 2008 r. o przenoszeniu praw 

emerytalnych  urzędników  Wspólnot  Europej‑

skich,

–  ustawę z 19 grudnia 2008 r. o emeryturach po‑

mostowych,

–  ustawę z 22 maja 2009 r. o nauczycielskich świad‑

czeniach kompensacyjnych. 

W  przedłożonym  projekcie  dobrze  widać,  że  pod‑

stawowym celem zmiany ustaw jest ograniczenie tem‑

pa  przyrostu  państwowego  długu  publicznego  przez 

zmniejszenie  kosztów  budżetowych  funkcjonowania 

części kapitałowej systemu emerytalnego. Bardzo moc‑

no  podkreśla  się  przy  tym,  że  chodzi  o  jednoczesne 

zachowanie  neutralności  wprowadzanego  rozwiązania 

dla wysokości emerytur z obowiązkowej części systemu 

emerytalnego. Uważam, iż takie zamierzenie jest zasad‑

Tadeusz Szumlicz

Opinia

o rządowym projekcie ustawy 

o zmianie niektórych ustaw związanych 

z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń 

społecznych

1

Warszawa, 15 marca 2011 r.

background image

– 36 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

ne, mimo trudnej do osiągnięcia pełnej „neutralności” 

z punktu widzenia wszystkich zainteresowanych. Prze‑

niesienie części składki na subkonto w ZUS (choć będzie 

to bardziej skomplikowane pod względem technicznym 

niż się to wyraża w zapisach ustawowych) oraz zapropo‑

nowana waloryzacja (kapitalizacja parametryczna) gro‑

madzonych w ten sposób oszczędności (tak w systemie 

o zdefiniowanej składce powinno się nazywać uzyskiwa‑

ne  uprawnienia  repartycyjne,  a  nie  tylko  uprawnienia 

kapitałowe)  daje  szansę  zapewnienia  podobnej  stopy 

zwrotu  do  tej  z  obligacji  kupowanych  przez  OFE.  Jak 

stwierdza się w „Uzasadnieniu”: można bowiem oczeki-

wać, że długookresowo zwrot z obligacji i nominalne tem-

po wzrostu PKB będą do siebie zbliżone. Bardzo poważ‑

nym  problemem  świadomościowym  pozostaje  jednak 

czytelne wyjaśnienie tej operacji, aby wykluczyć opinie 

zawarte w potocznych sformułowaniach: „kradną moje 

pieniądze”,  „skok  na  kasę”.  Problemem  prawnym  jest 

natomiast  dookreślenie  charakteru  zobowiązań  (wie‑

rzytelności) zapisywanych na nowym subkoncie i – przy 

okazji – na „starym” koncie w ZUS. 

Zastanawia  dość  arbitralne  ustalenie  i  rozpisanie 

w czasie zmiany składki przekazywanej do OFE od 2,3% 

do 3,5% w latach od 2011 do 2017 r.: 

–  2,3% podstawy wymiaru składki na ubezpiecze‑

nie emerytalne należnej za okres od dnia wejścia 

w życie ustawy do dnia 31 grudnia 2012 r.,

–  2,8% podstawy wymiaru składki na ubezpiecze‑

nie emerytalne należnej za okres od dnia 1 stycz‑

nia 2013 r. do dnia 31 grudnia 2013 r.,

–  3,1% podstawy wymiaru składki na ubezpiecze‑

nie emerytalne należnej za okres od dnia 1 stycz‑

nia 2014 r. do dnia 31 grudnia 2014 r.,

–  3,3% podstawy wymiaru składki na ubezpiecze‑

nie emerytalne należnej za okres od dnia 1 stycz‑

nia 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r.,

–  3,3% podstawy wymiaru składki na ubezpiecze‑

nie emerytalne należnej za okres od dnia 1 stycz‑

nia 2016 r. do dnia 31 grudnia 2016 r.,

–  3,5%  podstawy  wymiaru  składki  na  ubezpie‑

czenie  emerytalne  należnej  od  dnia  1  stycznia 

2017 r.

Jeżeli: problemy związane z przyrostem jawnego długu 

publicznego w związku z funkcjonowaniem kapitałowej 

części systemu emerytalnego będą w przyszłości narastać 

i stanowić istotne obciążenie dla sektora finansów publicz-

nych – a tego należy się spodziewać – to takie rozpisa‑

nie jest nielogiczne. Należy wziąć pod uwagę, że chodzi 

o tę część składki, która mogłaby być lokowana w ak‑

cje  (po  odpowiedniej  zmianie  limitów  inwestycyjnych 

i polityki inwestycyjnej OFE) oraz którą można byłoby 

refundować FUS z dalszej prywatyzacji majątku Skarbu 

Państwa, choć realny zakres prywatyzacji jest już mocno 

przewartościowywany.

Nie należy uwzględniać w ustalaniu wysokości składki 

kapitałowej  oczekiwanych  oszczędności  uzyskiwanych 

z  racjonalizacji  całego  systemu  zabezpieczenia  eme‑

rytalnego,  gdyż  te  powinny  służyć  aktywnej  polityce 

ludnościowej  oraz  maksymalnemu  rozszerzeniu,  przez 

preferencje podatkowe dodatkowego oszczędzania eme‑

rytalnego. Dla przykładu, z punktu widzenia akceptacji 

społecznej bardzo obiecujące byłoby powiązanie propo‑

zycji preferencji podatkowych dla dodatkowego oszczę‑

dzania  z  propozycją  formalnych  zmian  wieku  emery‑

talnego.  Formalnych,  bo  zasada  zdefiniowanej  składki 

przyjęta i zaakceptowana społecznie (choć przywoływa‑

nie dzisiaj wyników badania CBOS z 1998 r. o poparciu 

dla  wprowadzenia  nowego  systemu  emerytalnego,  aby 

podkreślić znaczenia ówczesnej „umowy społecznej” do‑

tyczącej zmiany systemu emerytalnego, trudno trakto‑

wać poważnie) wymusza dłuższą aktywność zawodową 

w celu uzyskania wyższego świadczenia emerytalnego. 

Biorąc pod uwagę kryterium prywatyzacyjne i stop‑

niowe korzyści z wypłat emerytur kapitałowych, składkę 

na OFE można by ustalić od razu na ostatecznym po‑

ziomie, np. 2,9% (40% obecnej składki), co – moim zda‑

niem – w jakiejś mierze odpowiadałoby początkowym 

założeniom  zmiany  systemu  emerytalnego,  przywoły‑

wanym, choć niesłusznie, podobieństwom naszego sys‑

temu do systemu szwedzkiego, a także dotychczasowym 

możliwościom inwestowania OFE w akcje. 

Po  pierwsze  bowiem,  co  do  założeń  systemowych, 

trzeba zadać pytanie, czy w procesie legislacji reformy nie 

„przestrzelono”  udziału  obowiązkowego  finansowania 

kapitałowego. Wystarczy wnikliwiej przeczytać fragmen‑

ty opisu koncepcji zmiany systemu dotyczącego skutków 

finansowych reformy. Otóż zakładano udział w II filarze 

wszystkich przyszłych emerytów w wieku do 30 lat i po‑

łowy w wieku 30–50 lat „z jedną piątą częścią składki”. 

I tu pytanie: jakiej składki? Logicznie powinna to być 1⁄5 

część całej składki emerytalnej (19,52%), a więc nie 7,3%, 

tylko 3,9% Ostatecznie stopę składki emerytalnej ustalo‑

no w odniesieniu do całego Funduszu Ubezpieczeń Spo‑

łecznych, co przesądziło o tym, że składka kapitałowa sta‑

nowi ponad ⅓ całej składki emerytalnej. Łatwo obliczyć 

(tabela 1), że przy składce wynoszącej 3,9%, refundacja 

składki do OFE wyniosłaby do dzisiaj 83,2 mld zł.

Po drugie, co do porównań systemowych, trzeba za‑

uważyć, że w Polsce składka na OFE wynosi 7,3%, czyli 

ok. 37% z całej składki emerytalnej (19,52%), gdy w Szwe‑

cji składka kapitałowa wynosi 2,5%, czyli 13,5% z całej 

składki emerytalnej (18,5%). W takim razie „bliźniacza” 

składka  kapitałowa  w  Polsce  musiałaby  wynosić  2,6%, 

background image

– 37 –

Tadeusz Szumlicz  •  Opinia o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

a nie 7,3%. Jest to oczywiście niebywale istotna różnica, 

jeżeli zmiana finansowania powoduje deficyt systemowy 

w części repartycyjnych zobowiązań emerytalnych, któ‑

re muszą znaleźć jakieś źródło pokrycia. W Szwecji sku‑

tecznym źródłem tego pokrycia jest elastyczny fundusz 

rezerwowy (buforowy), utworzony w czasie funkcjono‑

wania  powszechnego  systemu  repartycyjnego,  a  także 

oszczędności wynikające z wprowadzenia do systemu za‑

sady zdefiniowanej składki. W Polsce miała to być m.in. 

prywatyzacja  majątku  Skarbu  Państwa.  W  opisującym 

koncepcję reformy dokumencie „Bezpieczeństwo dzięki 

różnorodności” znajdujemy wymowne zdanie, że: koszty 

reformowania systemu nie mogą przekroczyć możliwości 

gospodarki,  a  finansowanie  kosztów  przejścia  musi  być 

rozłożone w czasie, a także stwierdzenie, iż: problemem, 

z którym musimy sobie poradzić najpierw, jest finanso-

wanie  zwiększonego  z  tytułu  ubezpieczeń  społecznych 

deficytu skonsolidowanego sektora finansów publicznych. 

Jeżeli tego problemu nie rozwiążemy, w ogóle nie może-

my rozpocząć reformy. Mówiło się również, że: głównym 

źródłem  finansowania  jest  racjonalizacja  obecnych  wy-

datków publicznych na świadczenia emerytalno-rentowe

Środki pochodzące z prywatyzacji majątku państwowego 

powinny mieć charakter uzupełniający, ułatwiać przepro-

wadzenie reformy, nie stanowiąc jej fundamentu.

Powyższe stwierdzenia szybko okazały się wątpliwe, bo 

polityczna niewykonalność racjonalizacji wydatków pu‑

blicznych na świadczenia emerytalno‑rentowe stała się 

oczywista już w 1998 r., nawet pod ówczesnymi rządami. 

A trzeba zauważyć, że wtedy każda próba racjonaliza‑

cji  systemu  zabezpieczenia  społecznego  miała  większą 

szansę  niż  obecnie,  gdyż  mogła  być  zabiegiem  socjo‑

technicznym, przeprowadzonym w warunkach euforii, 

pobudzanej  wymyślnymi  obrazkami  dostatniego  życia 

na emeryturze po wprowadzeniu OFE. Wystarczy choć‑

by przypomnieć, że nie udało się wtedy wprowadzić bar‑

dzo ważnej ustawy o emeryturach pomostowych, którą 

w okrojonym zakresie, w stosunku do zamysłu z 1998 r., 

przyjęto dopiero po 10 latach. Wtedy też nie zrównano 

wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet (na zakładanym 

poziomie 62 lat). Wtedy też kolejny raz odstąpiono od 

zreformowania  KRUS.  Wtedy  też  nie  zaproponowano 

rozwiązania w tak ważnej sprawie jak świadczenia ren‑

towe (naturalnie powiązane z systemem emerytalnym). 

Tylko  te  fakty  pozwalają  mówić  o  nieudolnym  od  sa‑

mego początku (a może pospiesznym) zarządzaniu tak 

ważną zmianą społeczną.

„Zasypywanie  repartycyjnej  dziury”  pieniędzmi  ze 

sprzedaży majątku Skarbu Państwa okazało się niesku‑

teczne. W okresie 11 lat deficyt wynikający z refunda‑

cji  składki  do  OFE  wyniósł  bez  kosztów  jego  obsługi 

155,8 mld zł, a mógł być pokryty środkami brutto w wy‑

sokości 101,9 mld zł. Łatwo obliczyć (tabela 1), że przy 

składce podobnej do szwedzkiej, czyli 2,6%, refundacja 

składki do OFE wyniosłaby do dzisiaj prawie trzy razy 

mniej – 55,5 mld zł.

Na takim tle można przyjąć za łagodne stwierdzenie 

z „Uzasadnienia” o tym, że: źródłem deficytu sektora fi-

nansów  publicznych  są  również  wieloletnie  zaniechania 

lub decyzje, których skutki okazały się dla finansów pu-

blicznych gorsze, niż pierwotnie zakładano.

Można się zgodzić, że reforma emerytalna przeprowa‑

dzona w 1999 r. w dużej mierze uodparnia polski system 

zabezpieczenia  społecznego  na  zagrożenia  związane  ze 

starzeniem się społeczeństwa, oraz przyznać, że spośród 

wszystkich krajów Unii Europejskiej do 2060 r. Polsce uda 

się w największym stopniu ograniczyć obciążenie poko‑

lenia pracującego wypłatą emerytur. Jednakże nie można 

pozostawić bez odpowiedzi pytania, na jakim poziomie 

zabezpieczenia emerytalnego uzyskamy ten efekt. 

Tabela 1. Przychody z prywatyzacji majątku Skarbu 

Państwa i deficyt systemowy w podfunduszu emery-

talnym FUS w latach 1999–2010

Rok

Przychody 

z prywatyzacji

w mld zł

Deficyt 

systemowy

Pokrycie (+) 

brak  

pokrycia (−) 

deficytu

1991

0,2

×

×

1992

0,5

×

×

1993

0,8

×

×

1994

1,6

×

×

1995

2,6

×

×

1996

3,7

×

×

1997

6,5

×

×

1998

7,1

×

×

Razem 

1991–1998

23,0

1999

13,3

2,3

+11,0

2000

27,2

7,6

+19,6

2001

6,8

8,7

1,9

2002

2,9

9,5

6,6

2003

4,1

9,9

5,8

2004

10,3

10,6

0,3

2005

3,8

12,6

8,8

2006

0,6

14,9

14,3

2007

1,9

16,2

14,3

2008

2,4

19,9

17,5

2009

6,6

21,1

14,5

2010

22,0

22,5

0,5

Razem 

1999–2010

101,9

155,8

53,9

Źródło: na podstawie danych Ministerstwa Skarbu Państwa 

i ZUS.

background image

– 38 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

Otóż o tym, co w już dokonanej zmianie systemu eme‑

rytalnego jest tak naprawdę najważniejsze, dyskutuje się 

dużo mniej niż o samym OFE i powierzchownie. Cho‑

dzi o zmianę formuły tzw. zdefiniowanego świadczenia 

na formułę tzw. zdefiniowanej składki, co słusznie uwa‑

ża się za sposób urealnienia zobowiązań emerytalnych 

państwa. Konsekwencje społeczne tej zmiany – o czym 

niechętnie się mówi – będą w Polsce bardzo poważne, 

gdyż  nasz  wcześniejszy  system  emerytalny  był  najbar‑

dziej  socjalnym,  a  obecny  w  części  pracowniczej  (bez 

rolniczego,  mundurowego  i  górniczego)  najbardziej 

rynkowym systemem w Europie.

Skala  redystrybucji  emerytalnej,  która  różnicuje 

wskaźniki  zastąpienia  wynagrodzenia  emeryturą,  jest 

w  ramach  poprzedniego  systemu  nadal  bardzo  duża. 

Wystarczy zauważyć (tabela 2), że osoba, która w okre‑

sie aktywności zawodowej zarabiała pół średniej płacy 

otrzymuje obecnie emeryturę w wysokości 77–78% wy‑

nagrodzenia, a osoba, która zarabiała dwuipółkrotność 

średniej  płacy  –  44–45%  wynagrodzenia.  Tymczasem 

w nowym systemie wskaźniki zastąpienia będą jednako‑

we dla osób o różnych wynagrodzeniach, ale odmien‑

ne dla osób przechodzących wcześniej (60 lat) i później 

(65  lat)  na  emeryturę;  według  aktualnych  szacunków, 

odpowiednio: 38% i 54%. Redystrybucja emerytalna bę‑

dzie właściwie dotyczyć tylko emerytury minimalnej, na 

którą jednak – przy dokonanym urealnieniu zobowiązań 

emerytalnych  państwa  i  utrzymaniu  dotychczasowych 

do niej uprawnień (kobieta 20 lat, a mężczyzna 25 lat 

ubezpieczenia) – będą skazane nawet osoby zarabiające 

znacznie  powyżej  średniego  wynagrodzenia.  W  rezul‑

tacie system o zdefiniowanej składce będzie jakby po‑

wracał do systemu o zdefiniowanym świadczeniu, ale na 

poziomie emerytury minimalnej. W systemie emerytal‑

nym o zdefiniowanej składce bardzo ważne jest zatem 

ustalenie odpowiednich warunków dopłat do wysokości 

emerytury minimalnej (gwarantowanej). Zupełnie no‑

wym problemem politycznym okaże się wtedy koniecz‑

ność uzależnienia dopłat do emerytury minimalnej od 

przynajmniej 30‑letniego okresu ubezpieczenia.

Należy w tym miejscu zauważyć także problem osób, 

które w okresie aktywności zawodowej będą korzystać 

z urlopu wychowawczego lub zostaną choćby czasowo 

bezrobotne. W Polsce szczególnie ten pierwszy powód 

minimalizowania  przyszłych  uprawnień  emerytalnych 

(brak  pełnej  kompensaty  składki  emerytalnej  w  trak‑

cie  opieki  nad  dzieckiem)  jest  w  rażącej  sprzeczności 

z  polityką  prorodzinną,  którą  należałoby  traktować 

jako  ważny  czynnik  poprawy  demografii  emerytalnej. 

Aby przeciwdziałać uszczuplaniu przyszłych emerytur, 

w  systemie  o  zdefiniowanej  składce  należy  stosować 

w  uzasadnionych  sytuacjach  zastępcze  opłacanie  skła‑

dek  już  na  etapie  gromadzenia  przyszłych  uprawnień 

emerytalnych. Interwencje na etapie wypłat, co w sta‑

rym systemie polegało na uwzględnianiu okresów nie‑

składkowych, są bowiem z założenia niemożliwe.

Tabela 2. Szacunkowe porównanie stóp zastąpienia wynagrodzenia emeryturą w „starym” i nowym systemie 

emerytalnym

Cechy osoby przechodzącej na emeryturę:

Stopy zastąpienia wynagrodzenia emeryturą

w %

płeć

wiek

osiągane  

wynagrodzenie 

do średniego

w %

„stary” system

nowy system

kobieta

60

50

77

38

kobieta

60

100

56

38 

kobieta

60

250

44

38

kobieta

65

50

78

54

kobieta

65

100

57

54

kobieta

65

250

45

54

mężczyzna

65

50

78

54

mężczyzna

65

100

57

54

mężczyzna

65

250

45

54 

W „starym” systemie każdy mężczyzna przepracował 30 lat i uzyskał uprawnienia do 5 lat tzw. nieskładkowych, a każda kobieta 

przepracowała 25 lat i uzyskała uprawnienia do 5 lat tzw. nieskładkowych.

W nowym systemie każda z osób przepracowała 30 lat (jeśli przeszła na emeryturę w wieku 60 lat) albo 35 lat (jeśli przeszła na 

emeryturę w wieku 65 lat).

Źródło: szacunki własne (w nowym systemie emerytalnym weryfikacja i uśrednienie na podstawie kalkulatorów emerytalnych 

KNF i Fundacji FOR, przy realnej stopie zwrotu w II filarze 4,5–5,0%).

background image

– 39 –

Tadeusz Szumlicz  •  Opinia o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

Przeświadczenie o tym, że polski system emerytalny 

o zdefiniowanej składce, o indywidualnych kontach i ra‑

chunkach jest uodporniony na naciski polityczne, okaże 

się zupełnie nierealne. Emocje będą się mocno nasilały 

wraz z kolejnymi transzami wypłat świadczeń emerytal‑

nych. Trudno bowiem sobie wyobrazić, aby powszech‑

ne dopłaty do minimalnych emerytur nie wywoływały 

masowego  niezadowolenia  i  –  w  konsekwencji  –  po‑

pulistycznych  zachowań  polityków,  jeżeli  wcześniejsze 

obietnice dostatniego życia na emeryturze za niezmie‑

nioną składkę były diametralnie inne, w co niestety wie‑

lu jeszcze wierzy.

Po dekadzie funkcjonowania zmienionego systemu za‑

bezpieczenia emerytalnego wymaga on przynajmniej – 

cytuję:  „racjonalnej  korekty”.  Korekta  ta  nie  powinna 

jednak dotyczyć wyłącznie problemów związanych z za‑

grożeniem dla narastającego jawnego długu publicznego 

i „udziału” w tym OFE. Chodzi o całościowe podejście 

do problemu zabezpieczenia społecznego na okres sta‑

rości  w  nowych  uwarunkowaniach  demograficznych, 

finansowych i świadomościowych.

„Problem  OFE”  (w  cudzysłowie,  bo  tak  naprawdę 

dotyczy  konstrukcji  całego  nowego  systemu),  który 

„dzięki”  kryzysowi  finansowemu  został  wreszcie  uwi‑

doczniony, w pierwszym rzędzie polega na międzypoko‑

leniowym rozłożeniu (pytanie: w jakim czasie i w jakiej 

mierze) i budżetowym urealnieniu (1) kosztów istnieją‑

cych zobowiązań emerytalnych oraz (2) kosztów doko‑

nywanych przekształceń systemowych w zabezpieczeniu 

emerytalnym. Nie można zatem zapominać, że system 

emerytalny działa w określonym „otoczeniu”, w szczegól‑

ności  demograficznym.  Demografię  emerytalną  trzeba 

jednak aktywnie zmieniać i „od dołu” (przez skuteczną 

politykę prorodzinną, wzrost współczynnika dzietności) 

i „od góry” (przez skuteczne wpływanie na aktywność 

zawodową, wzrost stopy zatrudnienia), a nie uznawać jej 

za uwarunkowanie bezwzględne. Poprawianie uwarun‑

kowań  demograficznych  zabezpieczenia  emerytalnego 

wymaga  oczywiście  czasu  i  zaangażowania  znacznych 

środków, co w rozważaniach na temat finansów publicz‑

nych, w tym emerytalnych, również należy uwzględniać. 

Nie  rozwijając  tego  zagadnienia,  nadzwyczaj  istotne‑

go dla polityki społecznej, można zadać realne pytanie 

choćby o to, czy dla ostatecznego efektu emerytalnego 

(adekwatnych  świadczeń  emerytalnych)  ewentualne 

korzyści demograficzne nie są znacznie bardziej istotne 

i  wymierne  –  nawet  dla  tzw.  ekonomii  emerytalnej  – 

od  korzyści  wynikających  z  przyjęcia  nierealnych  roz‑

wiązań  kapitałowych  w  systemie  emerytalnym.  Zwrot 

„choćby” jest zasadny, bo nadmierny deficyt budżetowy, 

wynikający  z  funkcjonowania  systemu  emerytalnego, 

jest rozważany również z punktu widzenia realnej daty 

przystąpienia Polski do strefy euro. Problemem jest wła‑

śnie pogodzenie tych punktów widzenia. 

W nowych uwarunkowaniach musi być uwzględnione 

dodatkowe oszczędzanie na starość. Tym bardziej że ta‑

kich zachęt podatkowych w Polsce nadal nie ma (a są już 

spóźnione o ponad ¼ czasu pracy zarobkowej). Niestety 

z doktrynalnych powodów od początku sprzeciwiali się 

im zadeklarowani twórcy nowego systemu (stale tylko 

z  nazwy  trójfilarowego).  Do  tej  pory  nie  ma  politycz‑

nej zgody co do tezy, że: państwo, które nie jest w stanie 

zapewnić  odpowiedniego  poziomu  bezpieczeństwa  so-

cjalnego  (w  tym  przypadku  dotyczącego  zabezpieczenia 

emerytalnego),  nie  powinno  opodatkowywać  wydatków 

ponoszonych przez gospodarstwa domowe w celu podnie-

sienia poziomu tego bezpieczeństwa.

Warto zatem pozytywnie ocenić w omawianym projek‑

cie ustawy „podatkowe zasygnalizowanie” konieczności 

dodatkowego oszczędzania na cele emerytalne. Podsta-

wowym założeniem projektowanych zmian jest możliwość 

zakładania  przez  oszczędzających  tzw.  indywidualnych 

kont zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) oraz przyjęcie, 

że wpłaty na IKZE będą odliczane od podstawy opodatko-

wania podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Jed‑

nakże kwota wpłat na IKZE od 2012 r. została ustalona 

na bardzo niskiej wysokości – 4% podstawy opodatko‑

wania podatkiem dochodowym od osób fizycznych. 

Dla osób, których podstawa wymiaru składki na ubez‑

pieczenie emerytalne jest niska, a które chciałyby doko‑

nywać większych wpłat na IKZE, zaproponowano roz‑

wiązanie odwołujące się do równowartości 12‑krotności 

minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Do tego konkretnego rozwiązania można mieć jednak 

wiele uwag. Nie należy pozostawić bez komentarza wcze‑

śniejszego  projektu  obywatelskiego  „Razem”,  który  za‑

wierał dalej idące propozycje – i co ważne – były już one 

uzgadniane  w  dobrym  kierunku  na  forach  sejmowych 

(nie chciałbym ich wszystkich w tej opinii przywoływać). 

Obecnie zaproponowany zakres zwolnień podatkowych 

jest niedostateczny, nawet przy uzasadnionej ostrożności 

w konkretnej sytuacji budżetowej. Propozycje zwolnień 

podatkowych dla dodatkowego oszczędzania na emery‑

turę  powinny  być  „odważniejsze”,  a  przede  wszystkim 

wyrażone  parametrycznie  w  limitach  kwotowych.  Za 

punkt odniesienia należy przyjąć średnie wynagrodzenie 

i wielkość dodatkowych oszczędności umożliwiających 

uzyskanie, przy takim poziomie wynagrodzeń, przynaj‑

mniej  65%  stopy  zastąpienia  wynagrodzenia  emerytu‑

rą. Aby uzyskać taką stopę zastąpienia, trzeba w trakcie 

40‑letniego trwania aktywności zawodowej dobrowolne 

podnieść sobie składki emerytalne o ponad ⅓.

Zastanowienia  wymaga  też  ustanowienie  preferen‑

cji  dla  ubezpieczeniowej  formy  wykorzystania  dodat‑

background image

– 40 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

kowych  oszczędności  emerytalnych.  Oznaczałoby  to 

wprowadzenie  zachęt  dla  ubezpieczenia  emerytalnego 

(nie  należałoby  też  wykluczać  preferencji  dla  zakupu 

ubezpieczenia pielęgnacyjnego), a nie wyłącznie zachęt 

dla dodatkowych oszczędności na okres starości.

Dodatkowe zabezpieczenie finansowe musi mieć wy‑

raźny  cel  emerytalny,  a  więc  powinna  wystąpić  zgod‑

ność  preferencji  podatkowych  z  celem  oszczędzania. 

Pozytywnie należy ocenić ustalenie jednakowego wieku 

uprawniającego do skorzystania z oszczędności dla męż‑

czyzn i kobiet (65 lat), zapowiadające w ten sposób mniej 

lub bardziej formalne wydłużenie wieku emerytalnego 

w przyszłości. Nie powinno się jednak sztywno utrzy‑

mywać zasady korzystania z oszczędności emerytalnych 

po osiągnięciu wieku emerytalnego. Trzeba przewidzieć 

opcje  ograniczonego  korzystania  z  oszczędności,  np. 

w sytuacji, kiedy przejściowe bezrobocie nie pozwala na 

spłatę rat kredytu mieszkaniowego.

Wydaje się, że bardzo słuszne rozpoczęcie promowa‑

nia dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego w propo‑

nowanej ustawie zostało potraktowane pośpiesznie, jak 

coś zrobione na osłodę tym, którzy nie wierzą w „neu‑

tralizację” świadczeniową przesunięcia składki z OFE do 

ZUS. Co ciekawe, w podtekście tego rozwiązania widać 

element  urynkowienia,  polegający  na  wyborze  założe‑

nia IKZE w OFE lub w innych inwestycyjnych funduszy 

emerytalnych.

Podsumowując ten fragment opinii, sądzę, że obecną 

propozycję dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego 

(lepiej: zabezpieczenia na okres starości) można potrak‑

tować tylko jako przejściową (mimo bardzo starannego 

od  strony  formalnej  opracowania  tej  propozycji),  do 

czasu  rozwiązania  kompleksowego  (ustawa  o  dodat‑

kowym  zabezpieczeniu  emerytalnym),  stwarzającego 

rzeczywiście  szansę  na  upowszechnienie  dodatkowych 

ubezpieczeń emerytalnych.

Najogólniej jestem zdania, że „bezpieczeństwo dzięki 

różnorodności”  to  nie  bezpieczeństwo  dzięki  odmien‑

ności rozwiązań repartycyjnych i kapitałowych w syste‑

mie emerytalnym.

W systemie emerytalnym „bezpieczeństwo dzięki róż‑

norodności” należy rozumieć znacznie szerzej:

–  bezpieczeństwo dzięki zastosowaniu w systemie 

finansowania repartycyjnego i finansowania ka‑

pitałowego, ale też

–  bezpieczeństwo dzięki przyjęciu w systemie zasad 

zdefiniowanej składki i zdefiniowanego świadcze‑

nia,

–  bezpieczeństwo dzięki uwzględnieniu w systemie 

uczestnictwa obowiązkowego i uczestnictwa do‑

browolnego,

–  bezpieczeństwo  dzięki  aktywności  w  systemie 

wielu podmiotów (państwa, pracodawców, przy‑

szłych emerytów),

–  bezpieczeństwo dzięki występowaniu w systemie 

różnorodnych produktów emerytalnych.

Z tego powodu uważam, że przyszłość powszechnych 

systemów emerytalnych to jednak emerytura o charakte‑

rze socjalnym, czyli gwarantowana przez państwo eme‑

rytura minimalna, która byłaby powiększana dobrowol‑

nie, w różnych formach, przede wszystkim z inicjatywy 

przyszłych emerytów. Należy przekonywać Polaków do 

systemu, w którym przyszły standard emerytalny będzie 

zależał przede wszystkim od nich samych, a nie różnych 

form przymusu oszczędzania, czy to repartycyjnego, czy 

to  kapitałowego.  Trzeba  stworzyć  różne  formy  dobro‑

wolnego  oszczędzania  od  państwowych  obligacyjnych 

funduszy  emerytalnych,  przez  kapitałowe  fundusze 

emerytalne, aż po prawdziwe ubezpieczenia emerytalne 

z tzw. opóźnionym terminem płatności, oferowane przez 

zakłady ubezpieczeń. To jest również realna szansa na 

ujednolicenie systemu emerytalnego w Polsce, pogodze‑

nia podsystemów pracowniczego, górniczego, rolnicze‑

go, mundurowego. O tym trzeba będzie jak najszybciej 

zacząć dyskutować.

background image

– 41 –

i. TeZy 

1. Projektowana ustawa wymaga dalszych prac legisla‑

cyjnych. 

2. Rozwiązania zawarte w projekcie mieszczą się w za‑

kresie  ogólnej  swobody  parlamentarnego  prawodawcy 

do  kształtowania  zasad  zabezpieczenia  społecznego 

i wydają się nie naruszać minimum (istoty) prawa do za‑

bezpieczenia społecznego wynikającego z art. 67 ust. 1 

Konstytucji.  W  odniesieniu  do  tego  rodzaju  rozwią‑

zań  Trybunał  Konstytucyjny  konsekwentnie  stwierdza 

w swoim orzecznictwie, że wybory merytoryczne w tym 

zakresie obciążają parlamentarnego prawodawcę, który 

ponosi  za  nie  polityczną  odpowiedzialność  przed  wy‑

borcami i który w zakresie dokonywania tych wyborów 

(co do ich merytorycznej treści) nie może być zastępo‑

wany przez sądownictwo konstytucyjne. 

3.  Z  konstytucyjnego  prawa  do  zabezpieczenia  spo‑

łecznego  Trybunał  Konstytucyjny  wyprowadza  zasadę 

wzajemności  świadczeń  emerytalnych  w  stosunku  do 

składki  wnoszonej  uprzednio  przez  ubezpieczonego. 

Niemniej  znaczenia  tej  zasady  Trybunał  nie  absoluty‑

zuje i pozwala ustawodawcy zwykłemu na daleko idącą 

swobodę w tym zakresie. Należy zatem sądzić, że projek‑

towane rozwiązania nie naruszają wspomnianej zasady 

Druk sejmowy nr 3946.

wzajemności. Projekt jest także zgodny z wyprowadza‑

nym przez Trybunał z konstytucyjnego prawa do zabez‑

pieczenia społecznego prawem do waloryzacji.

4.  Nawet  jeżeli  uznamy,  że  opiniowane  rozwiązania 

dotyczące  nowych  zasad  podziału  składki  na  ubezpie‑

czenie  emerytalne  naruszają  konstytucyjną  zasadę  za‑

ufania do państwa i stanowionego przez nie prawa, to 

jednak wydają się one mieścić w obszarze tych wyjątków 

i odstępstw od wspomnianej konstytucyjnej zasady, któ‑

re dopuszcza w swoim orzecznictwie Trybunał Konsty‑

tucyjny. Zauważa on w tym kontekście, że na silniejszą 

ochronę  zasługują  w  tym  względzie  obecni  emeryci, 

a przyszli emeryci mają zawsze możliwość dostosowania 

się (adaptacji) do zmienianych rozwiązań wpływających 

na ich przyszłą emeryturę (opiniowany projekt dotyczy 

zaś właśnie przyszłych emerytów). Ponadto odstępstwa 

od  zasady  zaufania  mogą  być  podyktowane  koniecz‑

nością realizacji innych zasad konstytucyjnych, w tym 

m.in. równowagi finansów publicznych.

5.  Nowe  zasady  podziału  składki  na  ubezpieczenie 

emerytalne  nie  stanowią  przejawu  wkroczenia  przez 

ustawodawcę w jakiekolwiek prawa nabyte lub w maksy‑

malnie ukształtowane ekspektatywy w znaczeniu, jakie 

tym pojęciom nadaje orzecznictwo Trybunału Konsty‑

tucyjnego.  Nawet  jednak  gdybyśmy  uznali,  że  rozwią‑

zania zawarte w projekcie stanowią przejaw ingerencji 

w prawa nabyte (ubezpieczonych lub otwartych fundu‑

Marek Szydło

Opinia pRaWna

o projekcie ustawy o zmianie niektórych 

ustaw związanych z funkcjonowaniem systemu 

ubezpieczeń społecznych

1

Warszawa, 21 marca 2011 r.

background image

– 42 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

szy emerytalnych), to i tak wydaje się, że wkroczenie to 

zostałoby w tym przypadku uznane przez Trybunał za 

uzasadnione akceptowanymi przez niego w tym kontek‑

ście okolicznościami szczególnymi, w tym innymi war‑

tościami konstytucyjnymi. W sferze praw emerytalnych 

Trybunał Konstytucyjny wymienia wśród tych okolicz‑

ności najczęściej: równowagę finansową państwa, kryzys 

gospodarczy i niekorzystne trendy demograficzne.

6.  Projektowany  art.  48  ust.  4a  ustawy  o  organizacji 

i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych błędnie mówi 

o  funduszach  (dobrowolnych),  podczas  gdy  powinna 

tam być mowa o towarzystwach zarządzających fundu‑

szami (dobrowolnymi).

7.  W  rozporządzeniu  wydawanym  na  podstawie 

art. 85 ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy 

emerytalnych  Rada  Ministrów  powinna  określać  nie 

tylko  wzór  aktualnej  informacji  dotyczącej  otwartych 

funduszy, ale również tryb sporządzania tej informacji 

oraz  sposób  jej  udostępniania  osobom  zamierzającym 

zawrzeć umowę z funduszem emerytalnym.

8.  Wykonanie  zastępcze  stosownego  obowiązku 

ogłoszeniowego  spoczywającego  na  otwartym  fundu‑

szu  emerytalnym  w  związku  z  przejęciem  zarządzania 

otwartym  funduszem  lub  połączeniem  powszechnych 

towarzystw oraz jego likwidacją, a polegające na doko‑

naniu tego ogłoszenia, na koszt likwidatora, przez organ 

nadzoru (art. 70 ust. 5 ustawy o organizacji i funkcjo‑

nowaniu funduszy emerytalnych), powinno być de lege 

ferenda stosowane również w przypadku funduszy do‑

browolnych oraz pracowniczych.

9.  Nie  jest  w  pełni  jasne,  czy  powszechne  towarzy‑

stwa emerytalne będą mogły tworzyć i zarządzać tylko 

i  wyłącznie  (jednym)  dobrowolnym  funduszem  eme‑

rytalnym,  bez  równoczesnego  tworzenia  i  zarządzania 

otwartym funduszem emerytalnym. Literalne brzmienie 

nowego art. 29 ust. 2 ustawy o organizacji i funkcjono‑

waniu funduszy emerytalnych zdaje się wykluczać taką 

możliwość, co nie jest chyba rozwiązaniem trafnym me‑

rytorycznie. 

ii. ogólna charaKTerySTyKa 
projeKTowanych Zmian

1. Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw zwią‑

zanych  z  funkcjonowaniem  systemu  ubezpieczeń  spo‑

łecznych (dalej: projekt) ma w założeniu jego twórców 

doprowadzić  do  określonej  korekty  polskiego  systemu 

ubezpieczeń społecznych, który jako tzw. system kapi‑

tałowy lub system zdefiniowanej składki zaczął być two‑

rzony w Polsce od roku 1997. Projekt przewiduje noweli‑

zację dwudziestu ustaw normujących wspomnianą wyżej 

problematykę, w tym zwłaszcza takich ustaw tworzących 

legislacyjny rdzeń polskiego systemu ubezpieczeń spo‑

łecznych, jak: 1) ustawa z 28 sierpnia 1997 r. o organi‑

zacji  i  funkcjonowaniu  funduszy  emerytalnych  (Dz.U. 

z 2010 r. nr 34, poz. 189 ze zm.); 2) ustawa z 13 paździer‑

nika 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. 

z 2009 r. nr 205, poz. 1585 ze zm.); 3) ustawa z 17 grud‑

nia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpie‑

czeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r. nr 153, poz. 1227 ze 

zm.); 4) ustawa z 20 kwietnia 2004 r. o indywidualnych 

kontach emerytalnych (Dz.U. nr 116, poz. 1205 ze zm.); 

5) ustawa z 20 kwietnia 2004 r. o pracowniczych pro‑

gramach emerytalnych (Dz.U. nr 116, poz. 1207 ze zm.) 

oraz 6) ustawa z 21 listopada 2008 r. o emeryturach ka‑

pitałowych (Dz.U. nr 228, poz. 1507 ze zm.). Projekt za‑

wiera ponadto przepisy przejściow, dostosowujące oraz 

przepisy o wejściu w życie (art. 21–33 projektu).

2.  Najważniejsze  zmiany  legislacyjne  przewidzia‑

ne przez projekt dają się sprowadzić do następujących 

kwestii szczegółowych. Po pierwsze, projekt przewiduje 

zmniejszenie części składki na ubezpieczenie emerytalne 

odprowadzanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych 

(ZUS) do wybranego przez ubezpieczonego otwartego 

funduszu  emerytalnego  (z  obecnych  7,3%  podstawy 

wymiaru składki przewidzianych w art. 22 ust. 3 ustawy 

o systemie ubezpieczeń społecznych do 3,5% podstawy 

wymiaru składki – art. 7 pkt 2 lit. a projektu, z zastrzeże‑

niem, iż ów pułap 3,5% ma zostać docelowo osiągnięty 

od dnia 1 stycznia 2017 r., a do tego momentu zmniej‑

szenie części składki odprowadzanej do otwartego fun‑

duszu emerytalnego ma być jeszcze większe; w roku 2011 

część ta ma wynosić 2,3% podstawy wymiaru składki – 

zob. art. 22 projektu). Po drugie, projekt zakłada, że 3,8% 

podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne 

ma być ewidencjonowane przez ZUS na subkoncie pro‑

wadzonym w ramach konta ubezpieczonego (projekto‑

wany art. 22 ust. 3 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń 

społecznych), z zastrzeżeniem, iż wzmiankowany pułap 

3,8% podstawy wymiaru składki ma być docelowo osią‑

gnięty od dnia 1 stycznia 2017 r., a do tego momentu ma 

być  jeszcze  wyższy,  w  latach  2011–2012  wynosząc  5% 

podstawy wymiaru składki – art. 22 projektu). Projekt 

wprowadza  równocześnie  określone  normatywne  za‑

sady prowadzenia przez ZUS wspomnianego subkonta 

(projektowane art. 40a–40f ustawy o systemie ubezpie‑

czeń  społecznych).  Po  trzecie,  projekt  zmienia  zasady 

lokowania  przez  otwarte  fundusze  emerytalne  swoich 

aktywów, w tym w szczególności daje normatywną pod‑

stawę do zwiększenia maksymalnych limitów aktywów 

lokowanych w poszczególne kategorie lokat (co będzie 

następowało  w  drodze  stosownego  rozporządzenia 

wydawanego  przez  Radę  Ministrów  –  nowelizowany 

background image

– 43 –

Marek Szydło  •  Opinia prawna o projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

art. 142 ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy 

emerytalnych). Po czwarte, projekt zakłada możliwość 

tworzenia dobrowolnych funduszy emerytalnych (obok 

istniejącej  obecnie  możliwości  tworzenia  otwartych 

funduszy  emerytalnych  oraz  pracowniczych  funduszy 

emerytalnych  –  zob.  obecny  oraz  nowo  projektowany 

art. 9 ust. 1 ustawy o organizacji i funkcjonowaniu fun‑

duszy  emerytalnych),  których  przedmiot  działania  ma 

obejmować  prowadzenie  indywidualnych  kont  emery‑

talnych (IKE) lub indywidualnych kont zabezpieczenia 

emerytalnego (IKZE) – nowy art. 8 pkt 3a ustawy o or‑

ganizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych. Po 

piąte, projekt wprowadza możliwość gromadzenia przez 

osoby  fizyczne  oszczędności  na  IKZE,  prowadzonym 

przez:  fundusze  inwestycyjne,  podmioty  prowadzące 

działalność  maklerską,  ubezpieczeniowe  fundusze  ka‑

pitałowe,  banki  lub  dobrowolne  fundusze  emerytalne. 

W  tym  zakresie  projekt  ustanawia  określone  prawne 

reguły  funkcjonowania  tej  nowej  formy  oszczędności, 

mającej być w założeniu wzmocnieniem tzw. III filaru 

ubezpieczeń  społecznych  (zob.  nowelizowane  przepisy 

ustawy o indywidualnych kontach emerytalnych, której 

tytuł ma odtąd otrzymać następujące brzmienie: „usta‑

wa o indywidualnych kontach emerytalnych oraz indy‑

widualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego”). Po 

szóste,  projekt  zmienia  niektóre  zasady  postępowania 

w sprawach świadczeń i wypłaty świadczeń z Funduszu 

Ubezpieczeń Społecznych (art. 8 projektu nowelizujący 

ustawę  o  emeryturach  i  rentach  z  Funduszu  Ubezpie‑

czeń Społecznych).

iii. ocena projeKTU w świeTle 
wyniKającej Z KonSTyTUcji rp 
generalnej Swobody 
USTawodawcy ZwyKłego 
w KSZTałTowaniU ZaSad 
ZabeZpiecZenia SpołecZnego 
obywaTeli 

1.  Zmiany  legislacyjne  przewidywane  w  projekcie 

stanowią  przejaw  kształtowania  przez  parlamentar‑

nego  ustawodawcę  zasad  zabezpieczenia  społecznego 

obywateli, a tym samym wpływają na zakres realizacji 

przysługującego obywatelom konstytucyjnego prawa do 

zabezpieczenia społecznego (art. 67 ust. 1 Konstytucji). 

Z  powyższego  powodu  konieczne  staje  się  dokonanie 

oceny projektu w świetle tych przepisów i zasad Konsty‑

tucji, które przesądzają o swobodzie ustawodawcy zwy‑

kłego w kształtowaniu systemu zabezpieczenia społecz‑

nego.  W  tym  kontekście  niezbędne  jest  odwołanie  się 

do bogatego w tym względzie orzecznictwa Trybunału 

Konstytucyjnego,  który  wspomnianym  zakresem  swo‑

body ustawodawcy miał okazję zajmować się już wielo‑

krotnie. Odwołanie się do tego dorobku judykacyjnego 

Trybunału jest w tym miejscu o tyle zasadne, że w razie 

ewentualnego  zaskarżenia  opiniowanego  projektu  do 

Trybunału  (po  jego  wejściu  w  życie  lub  jeszcze  wcze‑

śniej w wyniku skierowania stosownego wniosku przez 

Prezydenta RP) Trybunał z pewnością na to swoje wcze‑

śniejsze orzecznictwo się powoła (tak jak to zazwyczaj 

czyni) i to właśnie przez jego pryzmat dokona ewentu‑

alnej konfirmacji lub zakwestionowania projektowanych 

rozwiązań prawnych z przepisami Konstytucji RP.

2. W tym miejscu należy przypomnieć, że orzecznic‑

two  Trybunału  Konstytucyjnego  dotyczące  swobody 

ustawodawcy w zakresie kształtowania zasad zabezpie‑

czenia społecznego ma już swoją długą historię, sięga‑

jącą jeszcze czasu obowiązywania przepisów konstytu‑

cyjnych z 1952 r., utrzymanych w mocy przez tzw. małą 

Konstytucję  z  1992  r.  Artykuł  70  ust.  1  utrzymanych 

w mocy przepisów konstytucyjnych gwarantował oby‑

watelom m.in. prawo do pomocy w razie choroby lub 

niezdolności do pracy. Zgodnie z art. 70 ust. 2 powo‑

łanych przepisów coraz pełniejszemu urzeczywistnieniu 

tego prawa miał służyć rozwój ubezpieczenia społeczne‑

go na wypadek choroby, starości i niezdolności do pra‑

cy  oraz  rozbudowa  różnych  form  pomocy  społecznej. 

Ponadto art. 67 ust. 1 przepisów konstytucyjnych utrzy‑

manych w mocy nakazywał umacnianie i rozszerzanie 

praw i wolności obywateli. W orzecznictwie Trybunału 

Konstytucyjnego art. 70 Konstytucji z 1952 r. interpre‑

towany  był  początkowo  jako  konstytucyjna  gwarancja 

ustawowych warunków nabycia, trwania i ustania prawa 

świadczeń z ubezpieczenia społecznego na poziomie co 

najmniej z okresu wejścia w życie Konstytucji z 1952 r. 

Postępująca w pierwszej połowie lat 90. ubiegłego wie‑

ku szybka zmiana warunków ustrojowych doprowadziła 

wszakże  do  tego,  iż  przepisy  konstytucyjne  dotyczące 

praw socjalnych uzyskały zupełnie nowe znaczenie. Try‑

bunał Konstytucyjny przyjął w związku z tym w swoim 

ówczesnym orzecznictwie, że art. 70 ust. 2 utrzymanych 

w mocy przepisów konstytucyjnych: nie oznacza zakazu 

modyfikacji prawa ubezpieczeń, wręcz odwrotnie – nowe 

zasady ustroju społecznego Rzeczypospolitej Polskiej na-

kazują reformę prawa ubezpieczeń społecznych po myśli 

tych zasad i z uwzględnieniem stopnia rozwoju gospodar-

czego kraju

2

Dalsza zmiana w podejściu Trybunału, przejawiająca 

się  przyznaniem  prawodawcy  zwykłemu  jeszcze  szer‑

szych możliwości modyfikowania systemu ubezpieczeń 

Orzeczenie TK z 23 lutego 1993 r., sygn. akt K 10/92, OTK 

1993, cz. I, s. 57.

background image

– 44 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

społecznych, dokonała się wraz z wejściem w życie Kon‑

stytucji RP z 1997 r. Artykuł 67 ust. 1 tejże Konstytucji 

stanowi, że: Obywatel ma prawo do zabezpieczenia spo-

łecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na cho-

robę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytal-

nego. Zakres i formy zabezpieczenia społecznego określa 

ustawa.  Zawarte  w  powołanym  przepisie  Konstytucji 

odesłanie do ustawy zwykłej zostało potraktowane przez 

Trybunał jako jeszcze wyraźniejsze zaakcentowanie przez 

regulację konstytucyjną szerokiej swobody działania po‑

zostawionej parlamentowi w zakresie urzeczywistniania 

prawa do zabezpieczenia społecznego. Trybunał zauwa‑

ża, że obowiązująca ustawa zasadnicza nie zawiera już – 

inaczej niż przepisy konstytucyjne z 1952 r. – przepisu 

nakazującego rozwój prawa do ubezpieczenia społecz‑

nego. Zdecydowanie zatem to właśnie do ustawodawcy 

zwykłego  należy  wybór  rozwiązań,  które  uważa  on  za 

optymalne  z  punktu  widzenia  potrzeb  obywateli  oraz 

wymogów rozwoju gospodarczego kraju. Swoboda wy‑

boru nie jest tu jednak nieograniczona. Określając zakres 

prawa do zabezpieczenia społecznego, ustawa nie może 

naruszyć istoty danego prawa, określającej (wyznaczają‑

cej) jego tożsamość. Ustawodawca nie dysponuje zatem 

pełną swobodą ani przy ustalaniu kręgu osób uprawnio‑

nych do nabycia świadczeń emerytalno‑rentowych, ani 

przy ustalaniu treści i wysokości świadczeń. Określając 

sposób ustalania wysokości świadczeń, ustawa musi za‑

gwarantować osobom uprawnionym świadczenia odpo‑

wiadające minimum życiowemu, tak aby umożliwić im 

zaspokojenie podstawowych potrzeb

3

.

W opinii Trybunału ocena celowości i trafności roz‑

strzygnięć  parlamentu  wykracza  poza  zakres  kompe‑

tencji  sądownictwa  konstytucyjnego.  Obowiązek  wy‑

boru  najbardziej  trafnych  rozstrzygnięć  spoczywa  na 

parlamencie, który ponosi odpowiedzialność polityczną 

za  sposób  wykorzystywania  kompetencji  prawotwór‑

czych

4

.  Skoro  do  uprawnień  ustawodawcy  należy  sta‑

nowienie  prawa  odpowiadającego  założonym  celom 

politycznym i gospodarczym oraz przyjmowanie takich 

rozwiązań prawnych, które jego zdaniem będą najlepiej 

służyły  realizacji  tych  celów,  to  zadaniem  Trybunału 

Konstytucyjnego  nie  jest  orzekanie  o  merytorycznej 

trafności rozwiązań przyjmowanych przez ustawodaw‑

5

. Trybunał jest bowiem powołany jedynie do oceny 

Wyrok TK z 22 czerwca 1999 r., sygn. akt K 5/99, OTK ZU 

1999, nr 5, poz. 100.

Zob.  orzeczenie  TK  z  20  listopada  1995  r.,  sygn.  akt 

K 23/95, OTK 1995, t. II, poz. 33, s. 121; wyrok TK z 24 kwiet‑

nia 2006 r., sygn. akt P 9/05, OTK‑A ZU 2006, nr 4, poz. 46.

Zob. orzeczenie TK z 24 lutego 1997 r., sygn. akt K. 19/96, 

OTK ZU 1997, nr 1, poz. 6, s. 40.

kontrolowanych przepisów prawnych z punktu widze‑

nia ich zgodności z przepisami mającymi wyższą rangę 

w  hierarchicznie  skonstruowanym  systemie  prawnym. 

Natomiast  poza  jego  kompetencją  pozostaje  sfera  ob‑

jęta  swobodą  przysługującą  organom  władzy  ustawo‑

dawczej,  której  członkowie  ponoszą  odpowiedzialność 

polityczną przed wyborcami. Trybunał nie może zastę‑

pować parlamentarnego prawodawcy w ocenie, czy roz‑

strzygnięcie danej normowanej kwestii jest najbardziej 

słuszne i celowe. To do ustawodawcy należy wybór roz‑

wiązań, które uważa on za optymalne z punktu widzenia 

potrzeb obywateli i wymogów rozwoju gospodarczego 

kraju.  Kolejne  ustawy  mogą  więc  modyfikować  wcze‑

śniej  przyjęte  rozwiązania,  także  w  zakresie  zabezpie‑

czenia społecznego

6

Dla  hierarchicznej  kontroli  zgodności  aktów  nor‑

matywnych  przez  Trybunał  Konstytucyjny  punktem 

wyjścia  jest  zarówno  domniemanie  konstytucyjności 

aktu  normatywnego,  jak  i  domniemanie  racjonalności 

prawodawcy.  Trybunał  interweniuje  natomiast  w  tych 

wszystkich  wypadkach,  w  których  prawodawca  prze‑

kroczy zakres swojej swobody regulacyjnej w sposób na 

tyle drastyczny, że naruszenie klauzul konstytucyjnych 

wynikających z Konstytucji stanie się ewidentne

7

W przeciwieństwie do wcześniejszych przepisów kon‑

stytucyjnych aktualne przepisy Konstytucji nie zawierają 

nakazu „rozwoju ubezpieczenia społecznego”, co z pew‑

nością poszerza pole i możliwości dokonywania zmian 

przez ustawodawcę. W obecnym stanie konstytucyjnym 

zwerbalizowaną wartością konstytucyjną stała się rów‑

nież  –  co  znamienne  –  konieczność  zachowania  rów‑

nowagi finansów publicznych (art. 216 i art. 220 ust. 1 

Konstytucji). Wszystko to wszakże przy zastrzeżeniu, że 

ustawowa realizacja konstytucyjnego prawa socjalnego 

nie  może  nigdy  uplasować  się  poniżej  minimum  wy‑

znaczonego przez istotę danego prawa

8

. Zwiększenie lub 

ograniczenie  wydatków  na  realizację  praw  socjalnych 

musi  odbywać  się  w  zgodzie  z  regułami  określonymi 

przez Konstytucję, z zastrzeżeniem, że ustawa musi gwa‑

rantować świadczenia odpowiadające co najmniej mini‑

Zob.  np.  orzeczenie  TK  z  a  11  lutego  1992  r.,  sygn.  akt 

K  14/91,  OTK  1992,  cz.  I,  poz.  7;  wyroki  TK  z:  20  grud‑

nia 1999 r., sygn. akt K 4/99, OTK ZU 1999, nr 7, poz. 165; 

22  czerwca  1999  r.,  sygn.  akt  K  5/99,  OTK  Z.U.  1999,  nr  5, 

poz. 100; 24 października 2005 r., sygn. akt P 13/04, OTK‑A ZU 

2005, nr 9, poz. 102.

Orzeczenie TK z 26 kwietnia 1995 r., sygn. akt K 11/94, 

OTK 1995, cz. I, s. 134.

Wyroki TK z: 8 maja 2000 r., sygn. akt SK 22/99, OTK ZU 

2000, nr 4, poz. 107; 24 października 2005 r., sygn. akt P 13/04, 

OTK‑A ZU 2005, nr 9, poz. 102.

background image

– 45 –

Marek Szydło  •  Opinia prawna o projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

mum, które można ogólnie opisać jako zabezpieczenie 

podstawowych potrzeb

9

.

W omawianym tu kontekście Trybunał zwraca uwagę 

na okoliczność, że poziom świadczeń z ubezpieczeń spo‑

łecznych uzależniony jest od dostępnych środków finan‑

sowych.  Państwo  winno  podejmować  działania,  które 

zapewnią środki finansowe niezbędne dla realizacji kon‑

stytucyjnych praw socjalnych. Musi przy tym uwzględ‑

niać  sytuację  gospodarczą  i  konieczność  zapewnienia 

warunków rozwoju gospodarczego. Podejmowane przez 

państwo działania, służące zapewnieniu środków finan‑

sowych  na  ubezpieczenia  społeczne,  mają  zatem  swoje 

granice. Ubezpieczony musi liczyć się z tym, że w warun‑

kach  recesji  gospodarczej  lub  niekorzystnych  trendów 

demograficznych  i  w  sytuacji,  gdy  spadają  wpływy  ze 

składek ubezpieczeniowych, państwo może zostać zmu‑

szone do zmiany obowiązujących regulacji prawnych na 

niekorzyść ubezpieczonych, dostosowując zakres realiza‑

cji praw socjalnych do warunków ekonomicznych

10

. Pań‑

stwo ma oczywiście obowiązek podejmowania działań, 

które zapewnią środki finansowe niezbędne dla realizacji 

konstytucyjnych praw socjalnych, ale równocześnie po‑

winno przy tym uwzględniać sytuację gospodarczą i ko‑

nieczność  zapewnienia  warunków  rozwoju  gospodar‑

czego

11

. Ustawodawca musi ponadto dostosować zakres 

realizacji  praw  socjalnych  do  warunków  ekonomicz‑

nych

12

.  W  ocenie  Trybunału  Konstytucyjnego  granice 

możliwości zaspokojenia potrzeb socjalnych wyznaczo‑

ne są też przez inne podlegające ochronie wartości kon‑

stytucyjne, takie jak równowaga budżetowa

13

Realizacja prawa do emerytury musi, z jednej strony, 

uwzględniać istniejące potrzeby, z drugiej – możliwości 

ich zaspokojenia. Zbilansowanie tych dwóch czynników 

jest pozostawione do decyzji politycznej ustawodawcy

14

.

Wszystko to raz jeszcze potwierdza zasadniczą tezę, że 

w kształtowaniu rozwiązań prawnych w sferze ubezpie‑

Zob. orzeczenia TK z: 19 listopada 1996 r., sygn. akt K 7/95, 

OTK ZU 1996, nr 6, poz. 49; 17 lipca 1996 r., sygn. akt K 8/96, 

OTK ZU 1996, nr 4, poz. 32; wyroki TK z: 4 grudnia 2000 r., 

sygn. akt K 9/00, OTK ZU 2000, nr 8, poz. 294; 24 października 

2005 r., sygn. akt P 13/04, OTK‑A ZU 2005, nr 9, poz. 102.

10 

Wyrok  TK  z  24  kwietnia  2006  r.,  sygn.  akt  P  9/05, 

OTK‑A ZU 2006, nr 4, poz. 46.

11 

Zob. wyrok TK z 20 listopada 2001 r., sygn. akt SK 15/01, 

OTK ZU 2001, nr 8, poz. 252.

12 

Wyrok  z  22  października  2001  r.,  sygn.  akt  SK  16/01, 

OTK ZU 2001, nr 7, poz. 214.

13 

Wyrok TK z 8 maja 2000 r., sygn. akt SK 22/99, OTK ZU 

2000, nr 4, poz. 107; wyrok TK z 24 kwietnia 2006 r., sygn. akt 

P 9/05. 

14 

Wyrok  TK  z  1  kwietnia  2008  r.,  sygn.  akt  SK  96/06, 

OTK‑A ZU 2008, nr 3, poz. 40.

czeń społecznych ustawodawca dysponuje szerokim za‑

kresem swobody. Swoboda ta nie może jednak oznaczać 

dowolności w stanowieniu prawa. Ustawodawca jest bo‑

wiem zawsze związany zasadami Konstytucji Rzeczypo‑

spolitej Polskiej

15

.

3.  Z  omówionego  wyżej  orzecznictwa  Trybunału 

jednoznacznie wynika, że ustawodawca zwykły dyspo‑

nuje  relatywnie  dużą  swobodą  w  kształtowaniu  zasad 

zabezpieczenia  społecznego  obywateli.  Musi  on  oczy‑

wiście  zagwarantować  obywatelom  określone  mini‑

mum (wyrażające istotę prawa do zabezpieczenia spo‑

łecznego), a także musi przestrzegać określonych zasad 

konstytucyjnych  (m.in.  zasady  równości,  zasady  spra‑

wiedliwości  społecznej).  Zarazem  jednak  prawodawca 

jest też w pełni uprawniony do uwzględniania sytuacji 

finansowej  państwa,  względów  rozwoju  gospodarcze‑

go  oraz  równowagi  budżetowej.  Biorąc  to  pod  uwagę, 

należy uznać, że w razie ewentualnego uczynienia opi‑

niowanego projektu przedmiotem postępowania przed 

Trybunałem z pewnością potwierdzi on prezentowaną 

zazwyczaj  przez  siebie  w  podobnych  sprawach  posta‑

wę  powściągliwości  sędziowskiej  w  dokonywaniu  oce‑

ny wyborów polityczno‑gospodarczych dokonywanych 

przez parlamentarnego ustawodawcę. Nawet jeżeli treść 

projektowanych  obecnie  nowych  rozwiązań  ustawo‑

wych z dziedziny zabezpieczenia społecznego – zwłasz‑

cza  tych  dotyczących  nowych  zasad  podziału  składki 

na ubezpieczenie emerytalne – może być uznawana za 

kontrowersyjną politycznie i budzącą określone meryto‑

ryczne sprzeciwy ze strony części ekonomistów, to jed‑

nak w podobnych przypadkach Trybunał jasno uznaje, 

że podjęcie takiej właśnie decyzji obciąża ustawodawcę, 

a już dokonany przez prawodawcę wybór merytoryczny 

jako taki (w tym również wybór odnośnie do sposobu 

lokowania składki osób ubezpieczonych) nie może być 

kwestionowany w postępowaniu przed Trybunałem. 

Powyższe  rozważania  dotyczyły  jedynie  generalnej 

swobody  ustawodawcy  zwykłego  w  kształtowaniu  sys‑

temu  zabezpieczenia  społecznego  (której  to  swobody 

nie sposób mu zanegować). Nie oznacza to wszakże, że 

konstytucyjnoprawna  ocena  projektu  może  się  już  na 

tym zakończyć. W aspekcie konstytucyjnym konieczne 

jest bowiem jeszcze skonfrontowanie bardziej szczegó‑

łowych rozwiązań zawartych w projekcie, a konkretnie 

dotyczących  zasad  podziału  składki  na  ubezpieczenie 

emerytalne,  z  określonymi  gwarancjami  konstytucyj‑

nymi, takimi jak: 1) wynikająca z konstytucyjnego pra‑

wa do zabezpieczenia społecznego zasada wzajemności 

świadczeń emerytalnych do składki oraz prawo do walo‑

15 

Wyrok  TK  z  24  kwietnia  2006  r.,  sygn.  akt  P  9/05, 

OTK‑A ZU 2006, nr 4, poz. 46.

background image

– 46 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

ryzacji; 2) zasada pewności prawa, zaufania do państwa 

i stanowionego przezeń prawa; 3) zasada ochrony praw 

nabytych, w tym również nabytego prawa własności i in‑

nych praw majątkowych.

iV. ocena prZepiSów 
projeKTU doTycZących 
nowych ZaSad podZiałU 
SKładKi na UbeZpiecZenie 
emeryTalne na Tle 
KonSTyTUcyjnych gwarancji 
prawa do ZabeZpiecZenia 
SpołecZnego, w Tym 
w SZcZególności ZaSady 
wZajemności świadcZeń 
emeryTalnych w SToSUnKU 
do SKładKi oraZ prawa do 
waloryZacji

1.  Istotą  najbardziej  kontrowersyjnego  rozwiązania 

legislacyjnego przewidzianego w projekcie jest ustale‑

nie  nowych  zasad  podziału  składki  na  ubezpieczenie 

emerytalne, polegających na daleko idącym zmniejsze‑

niu  tej  części  składki,  która  jest  odprowadzana  przez 

ZUS  do  wybranego  przez  ubezpieczonego  otwartego 

funduszu emerytalnego. Chcąc przy tym dokonać oce‑

ny tych nowych (projektowanych) zasad z przepisami 

Konstytucji,  należałoby  się  najpierw  zastanowić  nad 

samym  charakterem  prawnym  składki,  nad  charak‑

terem  świadczenia  przysługującego  ubezpieczonemu 

w zamian za opłacaną składkę, a także nad prawnoma‑

jątkową  kwalifikacją  środków  zgromadzonych  przez 

ubezpieczonego  na  rachunku  w  otwartym  funduszu 

emerytalnym (w sensie ustalenia, czyją własnością jest 

w istocie ten rachunek oraz zgromadzone na nim środ‑

ki). Odpowiedź na te pytania umożliwi m.in. bardziej 

precyzyjne ustalenie konstytucyjnych wzorców kontroli 

w omawianym przypadku. 

2.  Składka  na  ubezpieczenie  emerytalne  jest  przy‑

musowym  świadczeniem  wnoszonym  przez  ubezpie‑

czonego  na  pokrycie  określonego  ryzyka,  nazywanego 

ryzykiem  emerytalnym.  Treścią  tego  ryzyka  emerytal‑

nego jest prawo do zaprzestania pracy i otrzymywania 

w miejsce utraconego zarobku świadczenia z funduszów 

publicznych

16

. W przepisach prawa normujących kon‑

strukcję prawną składki, w tym zwłaszcza dotyczących 

jej  ustalania  i  egzekwowania,  występują  zarówno  ele‑

menty  cywilnoprawne  (zob.  art.  24  ust.  2  oraz  art.  29 

16 

I.  Jędrasik‑Jankowska,  Treść  ryzyka  emerytalnego  [w:] 

Konstrukcje prawa emerytalnego, Kraków 2004.

ust.  1a  ustawy  o  systemie  ubezpieczeń  społecznych), 

jak też elementy administracyjnoprawne (art. 24 ust. 2, 

art. 26, art. 27, art. 31 ustawy o systemie ubezpieczeń spo‑

łecznych), przy czym przewagę wydają się mieć te ostat‑

nie. W każdym razie składka jest przymusowo ściągana 

i odprowadzana od ubezpieczonego do Zakładu Ubez‑

pieczeń Społecznych, będącego państwową osobą praw‑

ną. Ta część składki, która trafia następnie na rachunki 

ubezpieczonych  w  otwartym  funduszu  emerytalnym, 

jest tam odprowadzana nie bezpośrednio przez czy też 

wprost od ubezpieczonego, ale trafia tam (tj. do otwar‑

tego  funduszu  emerytalnego)  za  pośrednictwem  ZUS. 

Jest równocześnie faktem, że członkostwo w otwartym 

funduszu  emerytalnym  uzyskuje  się  w  drodze  zawar‑

cia cywilnoprawnej umowy z funduszem (art. 81 ust. 1 

ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy eme‑

rytalnych), choć członkiem funduszu można też zostać 

bez zawarcia umowy, a mianowicie w drodze losowania 

(art. 81 ust. 6 pkt 1 powołanej ustawy). 

Ów przymusowy charakter składki na ubezpieczenie 

emerytalne,  egzekwowanej  w  razie  potrzeby  w  drodze 

administracyjnoprawnej, stanowiącej wkład do zasobu 

środków publicznych (bo takimi właśnie są środki ZUS) 

i trafiającej w określonej części do otwartych funduszy 

emerytalnych  przez  wpłaty  ze  środków  publicznych 

(a  nie  bezpośrednio  ze  środków  prywatnych  samych 

ubezpieczonych), sprawiają, że nie mamy tu bynajmniej 

do  czynienia  z  zasadami  typowymi  dla  ubezpieczeń 

gospodarczych  (nawet  tych  przymusowych).  W  ubez‑

pieczeniu gospodarczym (nawet przymusowym) ubez‑

pieczony  sam  odprowadza  swoją  składkę  do  ubezpie‑

czyciela ze środków własnych. Tymczasem w przypadku 

ubezpieczenia  emerytalnego  składka  ubezpieczonego 

trafia  do  otwartego  funduszu  emerytalnego  poprzez 

środki publiczne i jest w istocie (przynajmniej w sensie 

prawnym,  a  nie  ekonomicznym)  opłacana  właśnie  ze 

środków publicznych. 

Ową odmienność od typowych ubezpieczeń gospodar‑

czych  pogłębia  jeszcze  charakter  ryzyka  ubezpieczenio‑

wego: jest to mianowicie ryzyko emerytalne, a nie ryzyko 

wynikające ze skutków jakichś innych zdarzeń losowych

17

Ponadto o dokładnym katalogu tych typów ryzyka ubez‑

pieczeniowego z zakresu ubezpieczenia społecznego de‑

cyduje w całości, co do ich zakresu i treści, ustawodawca

18

a więc inaczej niż ma to miejsce w wypadku typowych 

ubezpieczeń gospodarczych, gdzie kwestie te są w więk‑

szości pozostawione regulacji przez same zainteresowane 

strony (tj. przez ubezpieczającego i ubezpieczyciela).

17 

I. Jędrasik‑Jankowska, Prawo do emerytury i rent z ubez-

pieczenia społecznego, Warszawa 1992, s. 41–42.

18 

Ibidem, s. 44.

background image

– 47 –

Marek Szydło  •  Opinia prawna o projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

Jak to ujmuje w tym kontekście Trybunał Konstytu‑

cyjny: ubezpieczenie społeczne jest formą zabezpieczenia 

społecznego, opartą na zasadach przymusu, powszechno-

ści, wzajemności, nadto – na obowiązku płacenia składek 

i na roszczeniowym charakterze świadczeń. Dla ochrony 

praw  emerytalno-rentowych  szczególne  znaczenie  ma 

zasada  wzajemności.  Świadczenia  emerytalno-rentowe 

są  przedmiotem  praw,  nabytych  przez  ubezpieczonego 

w związku z jego własnym udziałem w tworzeniu fun-

duszu ubezpieczeniowego. Warunkiem nabycia praw do 

świadczeń z ubezpieczenia społecznego jest odpowiedni 

staż pracy, z czym wiąże się fakt opłacania składek prze-

kazywanych  na  fundusz  ubezpieczeniowy

19

.  W  zamian 

za  opłacane  składki  przysługuje  zatem  ubezpieczone‑

mu  ochrona  ubezpieczeniowa  przed  skutkami  ryzyka 

emerytalnego. 

3. Jednym z ważniejszych elementów prawa do eme‑

rytury, aktualizującego się w razie zajścia ryzyka emery‑

talnego, jest wspomniana wyżej przez Trybunał zasada 

wzajemności. Zasada ta oznacza, że przy kształtowaniu 

zakresu prawa do emerytury ustawodawca ma obowią‑

zek uwzględnić wynikający bezpośrednio z zasady spra‑

wiedliwości społecznej postulat zachowania słusznych, 

sprawiedliwych  proporcji  pomiędzy  wielkością  eme‑

rytury,  będącej  z  samej  nazwy  świadczeniem  „zasłu‑

żonym”, a rozmiarami „zasługi”, wyznaczonymi przede 

wszystkim przez długość okresu aktywności zawodowej 

prowadzącej do nabycia prawa do emerytury oraz do‑

chody  osiągane  w  czasie  tej  aktywności

20

.  Istotne  jest 

wszakże  to,  iż  z  owej  zasady  wzajemności  nie  można 

rozumieć  jako  nakazu  bezwzględnego  odzwierciedle‑

nia  w  przyznanym  świadczeniu  dochodów  osiąganych 

podczas całego okresu zatrudnienia

21

. Absolutyzowanie 

zasady proporcjonalności prowadziłoby do zachwiania 

ogólnej logiki systemu ubezpieczeń społecznych, który 

jest  oparty  nie  tylko  na  zasadzie  wzajemności  składki 

i świadczeń, ale również na zasadzie solidarności mię‑

dzypokoleniowej

22

,  czy  szerzej  –  solidaryzmu  społecz‑

nego

23

  oraz  powszechności  i  względnej  jednolitości 

19 

Wyrok  TK  z  24  kwietnia  2006  r.,  sygn.  akt  P  9/05, 

OTK‑A ZU 2006, nr 4, poz. 46.

20 

Wyrok TK z 8 maja 2000 r. , sygn. akt SK 22/99, OTK ZU 

2000, nr 4, poz. 107; wyrok TK z 1 kwietnia 2008 r., sygn. akt 

SK 96/06, OTK‑A ZU 2008, nr 3, poz. 40.

21 

Por. wyrok TK z 30 maja 2000 r., sygn. akt K. 37/98, OTK 

ZU 2000, nr 4, poz. 112; wyrok TK z 11 grudnia 2006 r., sygn. 

akt SK 15/06, OTK ZU 2006, nr 11A, poz. 170.

22 

Por.  wyrok  TK  z  24  października  2005  r.,  sygn.  akt 

P 13/04, OTK‑A ZU 2005, nr 9, poz. 102.

23 

Por.  wyrok  TK  z  22  czerwca  1999  r.,  sygn.  akt  K  5/99, 

OTK ZU 1999, nr 5, poz. 100; wyrok TK z 12 kwietnia 2000 r., 

sygn. akt K 9/00, OTK ZU 2000, nr 8, poz. 294.

kryteriów przyznawania świadczeń i określania ich wy‑

sokości

24

.  Jak  na  ten  temat  sądzą  przedstawiciele  dok‑

tryny prawa zabezpieczenia społecznego, relacji między 

składką a świadczeniem emerytalnym nie można rozpa‑

trywać w kategoriach cywilnoprawnych, jako że – ina‑

czej niż ma to miejsce w przypadku ubezpieczeń gospo‑

darczych – w ubezpieczeniu emerytalnym nieopłacenie 

składki  nie  przesądza  bynajmniej  (a  przynajmniej  nie 

zawsze przesądza) o braku prawa do świadczeń. Przepisy 

prawa gwarantują bowiem co najmniej minimalną eme‑

ryturę. Emerytura nie musi też być – i zresztą wcale nie 

jest – dokładnie ekwiwalentna do składek, a zatem nie są 

to  świadczenia  „wzajemne”  w  cywilnoprawnym  sensie 

tego słowa

25

. Przyjęcie bezwzględnej proporcjonalności 

emerytury do składek prowadziłoby do nadania zabez‑

pieczeniu  społecznemu  pewnej  formy  „oszczędzania”, 

podczas  gdy  przecież  emerytura  pozbawiona  jest  cał‑

kowicie, i to zwłaszcza w II filarze, a więc w przypadku 

lokowania środków w otwartych funduszach emerytal‑

nych, jasnych reguł oprocentowania. Jeżeli więc jest to 

jakaś  forma  oszczędzania  (co  wydaje  się  wątpliwe),  to 

jest to na pewno forma bardzo ułomna

26

. Należy zatem 

przyjąć – jak to trafnie zauważa Trybunał Konstytucyj‑

ny – że w prawie ubezpieczeń społecznych wzajemność 

nie ma znaczenia jurydycznego, ogranicza się tylko do 

wymiaru  społeczno‑ekonomicznego

27

,  polegającego  na 

tworzeniu globalnego udziału pracowników w tworzeniu 

funduszu emerytalnego

28

. W konsekwencji należy uznać, 

że nie jest konstytucyjnie wykluczone ograniczanie roz‑

piętości wysokości świadczeń w porównaniu z rozpięto‑

ścią wysokości zarobków i składek, pod warunkiem że 

wysokość  emerytury  nie  będzie  nadmiernie  odbiegała 

od wkładu ubezpieczonego w tworzenie funduszu ubez‑

pieczeń społecznych

29

Chociaż więc w klasycznym ubezpieczeniu społecznym 

występuje ścisła zależność między, z jednej strony, opła‑

24 

 Por. wyrok TK z 8 września 2005 r., sygn. akt P 17/04, 

OTK‑A ZU 2005, nr 8, poz. 90.

25 

K. Antonów, Prawo do emerytury, Kraków 2003, s. 126.

26 

Ibidem,  s.  54;  M.  Rymsza,  Urynkowienie  państwa  czy 

ubezpieczenie rynku. Kwestia socjalna w Trzeciej Rzeczpospo-

litej na przykładzie ubezpieczeń społecznych, Warszawa 1998, 

s. 282; R. Pacud, Zasady prawa emerytalnego, „Państwo i Pra‑

wo” 2003, z. 3, s. 55.

27 

Wyrok  TK  z  1  kwietnia  2008  r.,  sygn.  akt  SK  96/06, 

OTK‑A ZU 2008, nr 3, poz. 40.

28 

T. Zieliński, Ubezpieczenia społeczne pracowników, War‑

szawa 1994, s. 132.

29 

Wyroki  TK  z:  1  kwietnia  2008  r.,  sygn.  akt  SK  96/06; 

24 kwietnia 2006 r., sygn. akt P 9/05, OTK‑A ZU 2006, nr 4, 

poz. 46; 7 lutego 2006 r., sygn. akt SK 45/04, OTK‑A ZU 2006, 

nr 2, poz. 15.

background image

– 48 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

caniem składki i jej wysokością oraz okresem płacenia a, 

z drugiej strony, prawem do świadczeń i ich wysokością 

(zasada wzajemności), to jednak obowiązujące obecnie 

regulacje prawne dowodzą, że zasada wzajemności nie 

jest,  podobnie  jak  i  nie  była  w  poprzednio  obowiązu‑

jącym systemie emerytalnym, w pełni realizowana. Już 

na tle wcześniej obowiązujących uregulowań Trybunał 

Konstytucyjny  stwierdził,  że  przewidziany  w  nich  sys‑

tem ma co do zasady charakter ubezpieczeniowy, tzn. że 

opłacanie składek zarówno warunkuje nabycie prawa do 

emerytury lub renty, jak i ma istotny wpływ na rozmiar 

tych świadczeń. Zasada wzajemności składki i świadcze‑

nia nie jest tu jednak bezwzględnie przestrzegana, po‑

nieważ składka nie została dostosowana do wielkości in‑

dywidualnego ryzyka, lecz jest ustalana na przeciętnym 

poziomie, zapewniającym względną równowagę w uję‑

ciu całościowym, obejmującym wszystkich ubezpieczo‑

nych. Przy ustalaniu prawa do świadczeń lub ich wyso‑

kości w zakresie określonym w ustawie są uwzględniane 

również okresy nieskładkowe, niezwiązane z wykonywa‑

niem działalności zawodowej i obowiązkiem opłacania 

składki;  przewidziana  jest  także  górna  granica  świad‑

czenia,  jakie  można  otrzymać

30

.  W  polskim  systemie 

ubezpieczenia społecznego zasada wzajemności składki 

i prawa do świadczenia nigdy nie była więc pojmowana 

w sposób absolutny. Uwaga ta dotyczy przede wszystkim 

zachowania  proporcji  między  wysokością  opłacanych 

składek a rozmiarem świadczenia. Nie zawsze zatem – 

z konstytucyjnego punktu widzenia – jako nieprawidło‑

wość  należy  traktować  brak  prostej  zależności  między 

prawem do świadczeń i ich wysokością a okresem opła‑

cania i rozmiarem składki

31

.

4. Skoro zatem – jak to wynika z powyższych rozwa‑

żań – konstytucyjna gwarancja prawa do zabezpiecze‑

nia społecznego (art. 67 ust. 1 Konstytucji) nie wymaga 

bynajmniej  zachowania  wzajemności  (adekwatności) 

pomiędzy  wysokością  składki  a  wysokością  otrzymy‑

wanego świadczenia emerytalnego, to tym bardziej brak 

jest  podstaw,  by  z  tego  właśnie  punktu  widzenia  –  tj. 

powołując się na brak owej wzajemności – kwestiono‑

wać konstytucyjność rozwiązań zawartych w projekcie 

i  dotyczących  nowych  zasad  podziału  składki.  Teore‑

tycznie można by wprawdzie twierdzić, że rozwiązanie 

dotychczas obowiązujące w większym stopniu zapewnia 

adekwatność  świadczenia  emerytalnego  do  uprzednio 

wniesionej  składki,  ponieważ  to  obecne  daje  możli‑

30 

Zob. wyrok TK z 30 maja 2000 r., sygn. akt K 37/98, OTK 

ZU 2000, nr 4, poz. 112.

31 

Tak również Trybunał pod rządami nowego systemu eme‑

rytalnego w wyroku z 11 grudnia 2006 r., sygn. akt SK 15/06, 

OTK‑A ZU 2006, nr 11, poz. 170.

wość lokowania większej części składki na rachunkach 

w otwartych funduszach emerytalnych, a środki te mogą 

być następnie inwestowane na rynku kapitałowym, przy‑

nosząc określoną, korzystną dla ubezpieczonego, stopę 

zwrotu. Trzeba tu jednak zauważyć – całkowicie pomija‑

jąc ekonomiczną ocenę rzeczywistych wyników finanso‑

wych działalności lokacyjnej prowadzonej przez otwar‑

te fundusze emerytalne – że rozwiązanie przewidziane 

w projekcie, a polegające na przekazywaniu części skład‑

ki  dotychczas  odprowadzanej  do  otwartych  funduszy 

emerytalnych na indywidualne subkonto w ZUS, także 

niesie  ze  sobą  dla  ubezpieczonego  określone  korzyści 

ekonomiczne,  wyrażające  się  zwiększeniem  poziomu 

jego przyszłej emerytury. Wynika to z faktu, że składki 

zewidencjonowane na indywidualnym subkoncie w ZUS 

mają być corocznie waloryzowane, przy czym wskaźnik 

rocznej waloryzacji został ustalony jako równy średnio‑

rocznej dynamice wartości produktu krajowego brutto 

w cenach bieżących za okres ostatnich 5 lat poprzedza‑

jących termin waloryzacji (projektowany art. 40c i 40d 

ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). Można by 

oczywiście podnieść zarzut, że wspomniana wyżej wa‑

loryzacja  przyniesie  ubezpieczonym  mniejsze  korzyści 

w perspektywie wysokości ich przyszłej emerytury niż 

wynikałoby to z pozostawienia dotychczasowych zasad 

podziału składki polegających na możliwości kapitało‑

wego inwestowania większej części składki przez otwar‑

te fundusze emerytalne. Niemniej tego rodzaju zarzut, 

oparty na – w jakikolwiek sposób wyliczanych – hipote‑

tycznych dzisiaj założeniach, z pewnością nie znalazłby 

uznania w oczach Trybunału Konstytucyjnego i nie był‑

by w stanie przesądzić o kwalifikacji omawianych roz‑

wiązań jako niekonstytucyjnych i naruszających prawo 

obywateli do zabezpieczenia społecznego oraz do walo‑

ryzacji ich świadczeń. Trzeba bowiem pamiętać, że rów‑

nież rozwiązania przewidziane w projekcie zmierzają do 

zapewnienia  wszystkim  ubezpieczonym  wzajemnego 

świadczenia emerytalnego, którego wzajemność, jakkol‑

wiek nie będzie w pełni idealna i absolutna, to jednak 

będzie miała charakter uśredniony i – przynajmniej jeśli 

chodzi o część składki ewidencjonowaną na subkoncie 

w ZUS – w określony sposób skwantyfikowany. Tymcza‑

sem nawet emerytura kapitałowa, tj. wypłacana w przy‑

szłości  przez  otwarte  fundusze  emerytalne,  takiej  ide‑

alnej wzajemności w stosunku do opłacanej uprzednio 

przez ubezpieczonego składki nie gwarantuje, ponieważ 

brak  jest  tam  jakichkolwiek  skwantyfikowanych  para‑

metrów odnośnie do oprocentowania składki. 

Niezgodne  z  konstytucyjnym  prawem  do  zabezpie‑

czenia  społecznego  nie  są  również  zawarte  w  projek‑

cie  zasady  waloryzowania  składki  ewidencjonowanej 

na  indywidualnym  subkoncie  ubezpieczonego  w  ZUS. 

background image

– 49 –

Marek Szydło  •  Opinia prawna o projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

W tym kontekście należy pamiętać o poglądzie Trybu‑

nału, iż w kontekście prawnokonstytucyjnym ważne jest 

przede wszystkim zachowanie przez określone przepisy 

z  dziedziny  zabezpieczenia  społecznego  samego  zało‑

żenia  stabilnej  wartości  ekonomicznej  otrzymywanych 

świadczeń oraz zawarcie tam stosownego mechanizmu 

umożliwiającego  urzeczywistnienie  tego  założenia. 

Przepisy  z  omawianego  zakresu  wpływające  na  wyso‑

kość świadczeń emerytalnych mogą ulegać zmianie, ale 

są zgodne z Konstytucją, jeżeli mimo zmiany przepisów 

istota  instytucji  przystosowującej  wartość  świadczeń 

emerytalno‑rentowych  do  spadku  siły  nabywczej  pie‑

niądza, w którym wypłacane są świadczenia, nie zostaje 

naruszona.  Naruszenie  oczekiwań  co  do  przewidywa‑

nego poziomu przyszłych świadczeń nie stanowi samo 

przez  się  naruszenia  prawa  do  waloryzacji

32

.  Z  kolei 

w innej sprawie, w której wnioskodawca (tj. Prezydent 

RP) zarzucał sprzeczność z Konstytucją przepisów eme‑

rytalnych  (waloryzacyjnych)  mogących  doprowadzić 

w jego przekonaniu do spadku wysokości wypłacanych 

świadczeń emerytalnych, Trybunał stwierdził, że: Wnio-

skodawca bezspornie tego nie wykazał, gdyż skutki usta-

wy [waloryzacyjnej] będą tylko wtedy rażąco gorsze od 

skutków dalszego stosowania obowiązujących przepisów, 

jeżeli kumulowany efekt inflacji i wzrostu płac przekroczy 

określony poziom. Wnioskodawca zakłada prawdopodo-

bieństwo takiej sytuacji, ale – z natury rzeczy – nie był 

w stanie jej udowodnić. To nakazuje zaś Trybunałowi po-

zostać przy domniemaniu, że ustawodawca nie przekro-

czył konstytucyjnie mu wyznaczonych granic

33

.

Z  powyższych  rozważań  wynika,  że  opiniowanym 

tu  rozwiązaniom  legislacyjnym  bardzo  trudno  byłoby 

skutecznie  zarzucić  w  postępowaniu  przed  Trybuna‑

łem ich niekonstytucyjność (w tym w szczególności ich 

sprzeczność z konstytucyjnym prawem do zabezpiecze‑

nia społecznego), powołując się na fakt, że projektowane 

przepisy mogą hipotetycznie doprowadzić w przyszłości 

do  zmniejszenia  wypłacanych  ubezpieczonym  świad‑

czeń emerytalnych. Projekt zawiera bowiem określone 

(obiektywne, weryfikowalne) zasady waloryzacji składki 

(w części ewidencjonowanej na subkoncie w ZUS) i bar‑

dzo trudno byłoby dzisiaj przekonująco wykazać, że te 

projektowane  rozwiązania  doprowadzą  do  skutków  – 

jak  to  ujmuje  Trybunał  –  rażąco  gorszych  od  skutków 

dalszego  stosowania  obowiązujących  przepisów.  Tylko 

zaś wykazanie tej ostatniej okoliczności mogłoby ewen‑

tualnie skłonić Trybunał do uznania, iż w tym wypadku 

32 

Wyrok TK z 20 grudnia 1999 r., sygn. akt K 4/99, OTK ZU 

1999, nr 7, poz. 165.

33 

Orzeczenie TK z 20 listopada 1995 r., sygn. akt K 23/95, 

OTK 1995, t. II, poz. 33.

ustawodawca naruszył gwarancje wynikające z konsty‑

tucyjnego prawa do zabezpieczenia społecznego. 

Na  marginesie  warto  przy  tym  zauważyć,  że  w  pro‑

jektowanych  przepisach  dotyczących  indywidualnego 

subkonta prowadzonego przez ZUS dla każdego ubez‑

pieczonego wyraźnie przesądza się, że w wyniku prze‑

prowadzonej  waloryzacji  stan  subkonta  nie  może  ulec 

obniżeniu (projektowany art. 40c ust. 1 i art. 40d ust. 4 

ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). Tymcza‑

sem w sytuacji lokowania środków zgromadzonych na 

rachunkach  ubezpieczonych  w  otwartych  funduszach 

emerytalnych  można  sobie  przecież  potencjalnie  wy‑

obrazić, że lokowanie to doprowadzi w pewnych okre‑

sach do ujemnej stopy zwrotu, a w związku z tym środki 

ubezpieczonego  na  wspomnianych  rachunkach  mogą 

ulec  zmniejszeniu.  Może  się  zatem  okazać,  że  środki 

gromadzone na subkoncie w ZUS będą bezpieczniejsze 

niż te znajdujące się na rachunkach w otwartych fundu‑

szach emerytalnych.

V. ocena prZepiSów projeKTU 
doTycZących nowych 
ZaSad podZiałU SKładKi 
w świeTle KonSTyTUcyjnych 
ZaSad pewności prawa 
oraZ ZaUfania do pańSTwa 
i STanowionego prZeZeń 
prawa

1. Zasada zaufania obywateli do państwa i stanowio‑

nego  przez  nie  prawa,  zwana  także  zasadą  lojalności 

państwa  względem  obywateli,  jest  jedną  z  najważniej‑

szych zasad pochodnych, wynikających z zasady demo‑

kratycznego  państwa  prawnego

34

.  Istotę  zasady  lojal‑

ności  państwa  względem  obywateli  da  się  przedstawić 

jako zakaz zastawiania przez przepisy prawne pułapek, 

formułowania obietnic bez pokrycia bądź nagłego wy‑

cofywania się przez państwo ze złożonych obietnic lub 

ustalonych  reguł  postępowania.  Byłoby  to  niedopusz‑

czalne  stwarzanie  możliwości  organom  państwowym 

do nadużywania swojej pozycji wobec obywatela

35

. Jak 

ujął to Trybunał w jednym ze swoich wyroków: Zasada 

zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie 

prawa opiera się na pewności prawa, a więc takim zespole 

34 

Zob. w szczególności wyrok TK z 19 listopada 2008 r., 

sygn. akt Kp 2/08, OTK‑A ZU 2008, nr 9, poz. 157, oraz powo‑

łane tam orzecznictwo i literatura.

35 

Wyroki TK z: 3 grudnia 1996 r., sygn. akt K 25/95, OTK 

ZU 1996, nr 6, poz. 52; 19 listopada 2008 r., sygn. akt Kp 2/08, 

OTK‑A ZU 2008, nr 9, poz. 157.

background image

– 50 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

cech przysługujących prawu, które zapewniają jednostce 

bezpieczeństwo  prawne;  umożliwiają  jej  decydowanie 

o swoim postępowaniu w oparciu o pełną znajomość prze-

słanek działania organów państwowych oraz konsekwen-

cji prawnych, jakie jej działania mogą pociągnąć za sobą. 

Jednostka winna mieć możliwość określenia zarówno kon-

sekwencji poszczególnych zachowań i zdarzeń na gruncie 

obowiązującego  w  danym  momencie  systemu,  jak  też 

oczekiwać, że prawodawca nie zmieni ich w sposób arbi-

tralny. Bezpieczeństwo prawne jednostki związane z pew-

nością  prawa  umożliwia  więc  przewidywalność  działań 

organów państwa, a także prognozowanie działań wła-

snych

36

. Z kolei we wspomnianym już wyroku z 19 li‑

stopada 2008 r. Trybunał syntetycznie scharakteryzował 

podstawowe  grupy  (kategorie)  sytuacji  uzasadniające 

zarzut, iż doszło do naruszenia w danym przypadku za‑

sady zaufania do państwa i stanowionego przezeń pra‑

wa: 1) zasada pewności prawa podważana jest szczegól‑

nie przez niejasność i niespójność regulacji

37

, zwłaszcza 

wtedy, gdy powoduje ona rozbieżność rozumienia norm 

prawnych  i  konieczność  wchodzenia  w  spór  prawny 

z  organami  państwa

38

;  2)  zasada  ochrony  zaufania  do 

państwa i prawa powinna być tym silniej respektowana, 

im dłuższa jest w danej sferze życia perspektywa czaso‑

wa podejmowanych działań

39

; 3) niedopuszczalne jest, 

aby najpierw namawiać obywateli do pewnego rozwią‑

zania,  a  następnie  traktować  osoby,  które  „dały  się  na 

to nabrać”, gorzej niż osoby, które zignorowały zachęty 

ustawodawcy

40

; 4) jeśli zapewniono obywatela, że przez 

pewien czas obowiązywać go będą pewne reguły, a oby‑

watel ów – kierując się tym zapewnieniem – rozpoczął 

konkretne działania, to reguł tych nie można już zmie‑

niać na niekorzyść obywatela

41

; 5) prawodawca narusza 

wartości,  znajdujące  się  u  podstaw  omawianej  zasady, 

wtedy,  gdy  jego  rozstrzygnięcie  jest  dla  jednostki zasko-

czeniem, bo w danych okolicznościach nie mogła go prze-

widzieć, szczególnie zaś wtedy, gdy przy jego podejmowa-

niu prawodawca mógł przypuszczać, że gdyby jednostka 

przewidywała  zmianę  prawa,  byłaby  inaczej  zadecydo-

36 

Wyrok TK z 14 czerwca 2000 r., sygn. akt P 3/00, OTK ZU 

2000, nr 5, poz. 138.

37 

Np. wyrok TK z 20 listopada 2002 r., sygn. akt K 41/02, 

OTK‑A ZU 2002, nr 6, poz. 83.

38 

Np.  wyrok  TK  z  6  lutego  2007  r.,  sygn.  akt  P  25/06, 

OTK‑A ZU 2007, nr 2, poz. 9.

39 

Np.  wyrok  TK  z  7  lutego  2001  r.,  sygn.  akt  K  27/00, 

OTK ZU 2001, nr 2, poz. 29.

40 

Wyrok TK z 29 maja 2007 r., sygn. akt P 8/06, OTK‑A ZU 

2007, nr 6, poz. 51.

41 

Np. wyrok TK z 25 listopada 1997 r., sygn. akt K 26/97, 

OTK ZU 1997, nr 5–6, poz. 64.

wała  o  swoich  sprawach

42

;  6)  przyjmowane  przez  usta-

wodawcę nowe unormowania nie mogą zaskakiwać ich 

adresatów, którzy powinni mieć czas na dostosowanie się 

do zmienionych regulacji i spokojne podjęcie decyzji co do 

dalszego postępowania

43

; 7) prawodawca, wprowadzając 

zmiany w systemie prawnym – powinien […] preferować 

rozwiązania  najmniej  uciążliwe  dla  jednostki  i  ustana-

wiać regulacje, które ułatwią adresatom dostosowanie się 

do nowej sytuacji

44

.

2. Zasada zaufania do państwa i stanowionego prze‑

zeń  prawa  ma  szczególne  znaczenie  w  sferze  ubezpie‑

czeń społecznych. Jest tak przed wszystkim dlatego, że 

cały stosunek ubezpieczeniowy jako taki opiera się na 

zasadzie  zaufania

45

.  Ubezpieczony  ma  świadomość, 

że  po  spełnieniu  określonych  warunków  i  po  upływie 

określonego czasu lub zaistnieniu innego ryzyka ubez‑

pieczeniowego otrzyma określone świadczenia. Z dru‑

giej jednak strony trzeba pamiętać, że poziom świadczeń 

z ubezpieczeń społecznych uzależniony jest od dostęp‑

nych  środków  finansowych.  Państwo  ma  obowiązek 

podejmować  działania,  które  zapewnią  odpowiednie 

środki finansowe niezbędne dla realizacji konstytucyj‑

nych praw socjalnych, ale musi przy tym uwzględniać 

sytuację  gospodarczą  i  konieczność  zapewnienia  wa‑

runków  rozwoju  gospodarczego.  Podejmowane  przez 

państwo działania mające na celu zapewnienie środków 

finansowych  na  ubezpieczenia  społeczne  mają  swoje 

granice.  Ubezpieczony  musi  więc  liczyć  się  z  tym,  że 

w  warunkach  recesji  gospodarczej  lub  niekorzystnych 

trendów demograficznych, w sytuacji gdy spadają wpły‑

wy  ze  składek  ubezpieczeniowych,  państwo  może  być 

zmuszone  zmienić  obowiązujące  regulacje  prawne  na 

niekorzyść, dostosowując zakres realizacji praw socjal‑

nych do warunków ekonomicznych

46

3.  W  swoim  dotychczasowym  orzecznictwie  Trybu‑

nał  kilkakrotnie  już  miał  okazję  oceniać  dokonywane 

przez  ustawodawcę  zmiany  przepisów  emerytalnych 

z perspektywy zasady zaufania do państwa i stanowio‑

nego przezeń prawa. W jednym z wyroków, w którym 

uznał,  że  ta  konstytucyjna  zasada  została  w  obszarze 

ubezpieczeń  społecznych  przez  ustawodawcę  naruszo‑

42 

Wyrok TK z 14 czerwca 2000 r., sygn. akt P 3/00, OTK ZU 

2000, nr 5, poz. 138.

43 

Wyrok TK z 7 lutego 2001 r., sygn. akt K 27/00, OTK ZU 

2001, nr 2, poz. 29.

44 

Wyrok  TK  z  16  czerwca  2003  r.,  sygn.  akt  K  52/02, 

OTK‑A ZU 2003, nr 6, poz. 54.

45 

Orzeczenie  TK  z  11  lutego  1992  r.,  sygn.  akt  K  14/91, 

OTK 1992, cz. I, s. 93–148.

46 

Wyroki TK z: 22 czerwca 1999 r., sygn. akt K 5/99, OTK ZU 

1999,  nr  5,  poz.  100;  24  kwietnia  2006  r.,  sygn.  akt  P  9/05, 

OTK‑A ZU 2006, nr 4, poz. 46.

background image

– 51 –

Marek Szydło  •  Opinia prawna o projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

na, stwierdził, iż przestrzeganie tej zasady ma szczególne 

znaczenie w sytuacji, gdy następuje zmiana dotychczas 

obowiązujących  przepisów,  zwłaszcza  zaś  tych,  które 

znalazły już zastosowane jako czynnik kształtujący sy‑

tuację prawną ich adresatów. W tym konkretnym przy‑

padku nowelizowane przepisy normowały sytuację eme‑

rytów, a więc, jak uznał Trybunał, osób o ograniczonej 

zdolności  adaptacyjnej  do  zmienionej  sytuacji.  Osoby 

te zostały w danym wypadku dotknięte wprost zmianą 

przepisów ograniczającą przyznane im już świadczenia 

emerytalne, i to z powodu działań, które w zaufaniu do 

stanu prawnego podjęły już uprzednio, na gruncie po‑

przedniego stanu prawnego

47

.

Z  drugiej  jednak  strony  Trybunał  nie  dopatrzył  się 

naruszenia zasady zaufania w sytuacji, gdy ustawa no‑

welizująca  zmieniała  zasady  przyznawania  świadczeń 

emerytalnych  osobom,  które  praw  do  emerytury  jesz‑

cze nie nabyły. Trybunał uznał, że w danym wypadku 

zainteresowani mogli w sposób świadomy podejmować 

decyzje co do swojego zatrudnienia, mając na uwadze 

perspektywę  uzyskania  świadczeń  emerytalnych  na 

zasadach  wprowadzonych  przez  znowelizowane  prze‑

pisy.  Zdaniem  Trybunału  założenie,  że  ustawodawca 

nie może zmieniać raz ustalonych zasad przyznawania 

świadczeń,  prowadziłoby  bowiem  do  absurdalnej  tezy 

o  niemożliwości  dokonywania  jakichkolwiek  reform 

systemu  ubezpieczeń  społecznych,  nawet  w  kierunku 

korzystnym dla osób zainteresowanych

48

.

Również  w  innym  wyroku  Trybunał  podkreślił  ko‑

nieczność  zróżnicowanego  podejścia  do  kwestii  na‑

ruszenia  konstytucyjnej  zasady  zaufania  do  państwa 

i  stanowionego  przezeń  prawa,  w  zależności  od  tego, 

czy  zmieniane  przepisy  emerytalne  naruszają  prawa 

obecnych emerytów, czyli osób o zmniejszonych moż‑

liwościach adaptacji do nowych warunków rynku pra‑

cy,  czy  też  osób  niebędących  jeszcze  na  emeryturze, 

a więc osób, które muszą liczyć się z pewnymi możli‑

wymi pogorszeniami ich sytuacji prawnej w kontekście 

emerytalnym

49

4. Rozwiązanie legislacyjne przewidziane w opiniowa‑

nym projekcie i polegające na zmniejszeniu części skład‑

ki  przekazywanej  przez  ZUS  do  otwartych  funduszy 

emerytalnych nie wpłynie na sytuację prawną obecnych 

emerytów,  lecz  będzie  oddziaływało  na  sytuację  osób, 

które jeszcze emerytury nie pobierają, a w każdym razie 

47 

Wyrok TK z 20 grudnia 1999 r., sygn. akt K 4/99, OTK 

ZU 1999, nr 7, poz. 165.

48 

Wyrok  TK  z  1  kwietnia  2008  r.,  sygn.  akt  SK  96/06, 

OTK‑A ZU 2008, nr 3, poz. 40.

49 

Wyrok  TK  z  16  marca  2010  r.,  sygn.  akt  K  17/09, 

OTK‑A ZU 2010, nr 3, poz. 21. 

nie  pobierają  emerytury  kapitałowej  z  otwartych  fun‑

duszy emerytalnych (zob. art. 22 ust. 3b ustawy o sys‑

temie ubezpieczeń społecznych w brzmieniu obecnym 

oraz w wersji nadanej przez opiniowany projekt). Osoby 

takie, nie pobierając jeszcze emerytury (a przynajmniej 

nie pobierając emerytury kapitałowej), wciąż mają moż‑

liwość przystosowania się do zmienianych właśnie regu‑

lacji prawnych, jeśli uznają je dla siebie za niekorzystne. 

Przykładowo, osoby te mogą zdecydować się na skorzy‑

stanie z instytucji IKE lub IKZE, wykorzystując w tym 

zakresie bodźce w postaci określonych korzyści podat‑

kowych (zob. art. 3 pkt 3 i 4 projektu). Ponadto trzeba 

pamiętać – co wynika z omówionych już wyżej orzeczeń 

Trybunału – że w sytuacji trudności gospodarczych lub 

budżetowych Trybunał relatywizuje omawianą tu kon‑

stytucyjną  zasadę  zaufania  i  dopuszcza  określone  od‑

stępstwa od niej, polegające na możliwości wprowadza‑

nia regulacji prawnych zmieniających zasady ustalania 

i przyznawania świadczeń emerytalnych. W opinii Try‑

bunału przyszli emeryci muszą się z takimi zmianami 

liczyć  (z  uwagi  na  konieczność  respektowania  innych 

wartości konstytucyjnych, w tym także równowagi bu‑

dżetowej) i powinni w związku z tym podejmować dal‑

sze świadome decyzje (odnośnie do dalszego zatrudnie‑

nia lub inwestowania). Na podstawie dotychczasowego 

orzecznictwa Trybunału w kwestii konstytucyjnej zasa‑

dy zaufania wydaje się, że raczej trudno byłoby w spo‑

sób skuteczny wykazać w postępowaniu przed nim, że 

w omawianym przypadku rzeczywiście doszło do naru‑

szenia omawianej tu zasady. Bez wątpienia jednak kwe‑

stia ta może uchodzić za sporną i nietrudno wyobrazić 

sobie, że właśnie z powołaniem się na konstytucyjną za‑

sadę zaufania do państwa i stanowionego przezeń prawa 

poszczególni wnioskodawcy zechcą w przyszłości kwe‑

stionować  opiniowane  rozwiązania  legislacyjne  przed 

sądem konstytucyjnym. 

Kwestionowanie tych nowych rozwiązań może rów‑

nież  nastąpić  ze  strony  otwartych  funduszy  emery‑

talnych  (czy  też  ze  strony  towarzystw  zarządzających 

tymi funduszami), które mogą powoływać się na to, że 

państwo naruszyło omawianą tu konstytucyjną zasadę 

zaufania przez to, że najpierw ustaliło określone regu‑

ły podziału składki, w której miały partycypować rów‑

nież  otwarte  fundusze  emerytalne,  a  następnie  reguły 

te  zmieniło,  zmniejszając  część  składki  przekazywaną 

przez ZUS do otwartych funduszy emerytalnych. Trzeba 

jednak pamiętać, że część składki przekazywanej otwar‑

tym funduszom emerytalnym jest przekazywana przez 

ZUS, a więc pochodzi ze środków publicznych. Według 

twórców projektu zmniejszenie składki przekazywanej 

do otwartych funduszy emerytalnych podyktowane jest 

troską  o  stan  i  równowagę  finansów  publicznych,  co 

background image

– 52 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

stanowi zresztą wartość chronioną konstytucyjnie

50

. Jak 

w tym kontekście zauważa Trybunał, ustalając znacze‑

nie  zasady  zaufania  do  państwa  i  stanowionego  prze‑

zeń  prawa,  nie  można  nie  uwzględniać  innych  zasad 

i norm konstytucyjnych. Trybunał często przypomina, 

że zasada ochrony zaufania jednostki do państwa i do 

prawa może znajdować się w kolizji z innymi zasadami 

i wartościami konstytucyjnymi, których realizacja może 

w pewnych sytuacjach wymagać wprowadzenia zmian 

na  niekorzyść  jednostki.  Prawodawca,  wprowadzając 

zmiany  w  systemie  prawnym,  powinien  jednak  pre‑

ferować  rozwiązania  najmniej  uciążliwe  dla  jednostki 

i ustanawiać regulacje, które ułatwią adresatom dosto‑

sowanie się do nowej sytuacji

51

. Ta skonstatowana przez 

Trybunał  dopuszczalność  przyjmowania  w  pewnych 

przypadkach rozwiązań ustawodawczych naruszających 

zasadę zaufania, o ile znajduje się ona w kolizji z innymi 

zasadami  i  wartościami  konstytucyjnymi,  sprawia,  że 

kwestionowanie  opiniowanych  (projektowanych)  roz‑

wiązań z punktu widzenia ich zgodności z konstytucyj‑

ną zasadą zaufania najprawdopodobniej nie spotkałoby 

się z pozytywną opinią. 

Vi. ocena prZepiSów projeKTU 
doTycZących nowych ZaSad 
podZiałU SKładKi w świeTle 
KonSTyTUcyjnej ZaSady 
ochrony praw nabyTych 
oraZ eKSpeKTaTyw

1.  Zgodnie  z  ustalonym  orzecznictwem  Trybunału 

Konstytucyjnego  ochrona  praw  nabytych  jest  jednym 

z elementów składowych zasady zaufania obywatela do 

państwa i do stanowionego przezeń prawa, wynikającej 

z  kolei  z  zasady  demokratycznego  państwa  prawnego 

(art. 2 Konstytucji). Zasada ochrony praw nabytych zaka‑

zuje arbitralnego znoszenia lub ograniczania praw pod‑

miotowych przysługujących jednostce lub innym pod‑

miotom prywatnym występującym w obrocie prawnym. 

Zasada ochrony praw nabytych zapewnia ochronę praw 

podmiotowych, i to zarówno publicznych, jak też i pry‑

watnych. Poza zakresem stosowania tej zasady znajdują 

się natomiast sytuacje prawne, które nie mają charakteru 

praw podmiotowych ani ekspektatyw tych praw

52

. Try‑

50 

Zob. art. 216 i art. 220 ust. 1 Konstytucji, a także powołane 

już orzeczenia TK w sprawach o sygn. akt SK 22/99 i P 13/04.

51 

Wyrok  TK  z  16  czerwca  2003  r.,  sygn.  akt  K  52/02, 

OTK‑A ZU 2003, nr 6, poz. 54.

52 

Wyroki  TK  z:  22  czerwca  1999  r.,  sygn.  akt  K  5/99, 

OTK ZU 1999, nr 5, poz. 100; 16 czerwca 2003 r., sygn. akt 

bunał stwierdza, że zasadą ochrony praw nabytych objęte 

są zarówno prawa nabyte w drodze skonkretyzowanych 

decyzji, przyznających świadczenia, jak i prawa nabyte in 

abstracto zgodnie z ustawą przed zgłoszeniem wniosku 

o ich przyznanie. Konstytucyjną ochroną objęte są rów‑

nież ekspektatywy praw, z tym wszakże zastrzeżeniem, iż 

dotyczy to jedynie ekspektatyw maksymalnie ukształto‑

wanych, tj. takich, które spełniają wszystkie zasadniczo 

przesłanki  ustawowe  nabycia  praw  pod  rządami  danej 

ustawy  bez  względu  na  stosunek  do  nich  późniejszej 

ustawy. Ta zasada ochrony jedynie ekspektatyw maksy‑

malnie  ukształtowanych  została  wypowiedziana  przez 

Trybunał  m.in.  w  kontekście  regulacji  emerytalnych, 

przy czym zdaniem Trybunału stanowisko dalej idące, 

postulujące objęcie ochroną także tych ekspektatyw, któ‑

re nie są maksymalnie ukształtowane, mogłoby utrud‑

nić zasadniczą reformę polskiego systemu ubezpieczeń 

społecznych stosownie do nowych zasad społeczno‑go‑

spodarczego ustroju państwa

53

. Zasada, zgodnie z którą 

w prawie ubezpieczeń społecznych ochronie podlegają 

wyłącznie  ekspektatywy  maksymalnie  ukształtowane, 

została potwierdzona w judykaturze Trybunału również 

po wejściu w życie Konstytucji z 1997 r.

54

.

Można  zatem  powiedzieć,  że  przedmiotem  ochrony 

przewidzianej  w  zasadzie  ochrony  praw  nabytych  jest 

przysługujące już określonej osobie prawo podmiotowe. 

Nie ma przy tym znaczenia, czy prawo to zostało nabyte 

na podstawie indywidualnego aktu organu władzy, czy 

wprost na podstawie ustawy (z chwilą spełnienia okre‑

ślonych w niej przesłanek). Powyższe pozwala stwierdzić, 

że z zasady ochrony praw nabytych nie wynika (adreso‑

wany do ustawodawcy) zakaz zmiany przepisów okre‑

ślających sytuację prawną osoby w zakresie, w którym 

sytuacja ta nie wyraża się w przysługującym tej osobie 

prawie  podmiotowym.  Jednakże  w  pewnych  przypad‑

kach (zwłaszcza z dziedziny ubezpieczeń społecznych) 

orzecznictwo uznaje za dopuszczalne objęcie tą ochroną 

tzw.  praw  tymczasowych  (ekspektatyw),  czyli  sytuacji, 

w których wprawdzie nie doszło do wydania aktu przy‑

znającego prawo (tym bardziej – aktu stwierdzającego 

przysługiwanie prawa), ale spełnione zostały wszystkie 

przesłanki warunkujące nabycie danego prawa. Rozsze‑

rzenie zasady ochrony praw nabytych  na ekspektatywy 

praw może być uzasadnione zwłaszcza wtedy, gdy cho‑

K 52/02, OTK‑A ZU 2003, nr 6, poz. 54; 19 listopada 2008 r., 

sygn. akt Kp 2/08, OTK‑A ZU 2008, nr 9, poz. 157.

53 

Orzeczenie  TK  z  11  lutego  1992  r.,  sygn.  akt  K  14/91, 

OTK 1992, cz. I, s. 128.

54 

Wyroki  TK  z:  23  listopada  1998  r.,  sygn.  akt  SK  7/98, 

OTK ZU 1997, nr 7, poz. 114; 22 czerwca 1999 r., sygn. akt 

K 5/99, OTK ZU 1999, nr 5, poz. 100.

background image

– 53 –

Marek Szydło  •  Opinia prawna o projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

dzi o prawa nabywane w następstwie świadczeń sukce‑

sywnie spełnianych przez osobę nabywającą prawo, np. 

składek

55

.  Maksymalnie  ukształtowane  ekspektatywy 

praw są to zatem sytuacje prawne, w których spełnione 

już  zostały  wszystkie  zasadnicze  przesłanki  ustawowe 

nabycia prawa pod rządami danej ustawy bez względu 

na późniejsze zmiany prawne. W sferze praw emerytal‑

nych  są  to  zwłaszcza  przesłanki  upływu  wymaganego 

przez prawo okresu składkowego/nieskładkowego, stażu 

pracy  lub  osiągnięcia  wieku  emerytalnego

56

.  Ochrona 

jedynie tych ekspektatyw, które są ukształtowane mak‑

symalnie, jest wprawdzie krytykowana przez część dok‑

tryny

57

, niemniej oprócz Trybunału akceptuje ją również 

Sąd Najwyższy

58

2.  W  kontekście  wszystkich  powyższych  uwag  na‑

leżałoby  się  zastanowić,  czy  zawarte  w  projekcie  roz‑

wiązania dotyczące nowych zasad podziału składki na 

ubezpieczenie  emerytalne  oznaczają  wkroczenie  przez 

ustawodawcę w jakiekolwiek prawa nabyte lub w mak‑

symalnie ukształtowane ekspektatywy. Z całą pewnością 

rozwiązania te nie ingerują w prawo ubezpieczonych do 

wypłaty emerytury kapitałowej, jako że nowe zasady po‑

działu składki będą dotyczyły tych ubezpieczonych, któ‑

rzy prawa do emerytury kapitałowej jeszcze nie uzyskali. 

Z chwilą uzyskania prawa do wypłaty emerytury kapita‑

łowej (zob. art. 5, 7 i nast. ustawy o emeryturach kapi‑

tałowych) ZUS i tak ma obowiązek zaprzestania odpro‑

wadzania części składki ubezpieczonego do wybranego 

przez niego otwartego funduszu emerytalnego (art. 22 

ust. 3b i 3c ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). 

Tym samym dla osób mających ustalone prawo do eme‑

rytury kapitałowej nowe zasady podziału składki i tak 

nie mają żadnego znaczenia.

Projekt nie ingeruje też w prawo nabyte lub maksy‑

malnie ukształtowaną ekspektatywę polegającą na moż‑

liwości  domagania  się  (czy  to  przez  ubezpieczonego, 

czy też przez otwarty fundusz emerytalny) przekazania 

przez ZUS części składki do otwartego funduszu eme‑

rytalnego w wysokości określonej przez obecny art. 22 

ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Trze‑

ba bowiem pamiętać, że prawo do domagania się prze‑

kazania wspomnianej powyżej części składki (tj. w wy‑

sokości 7,3% podstawy wymiaru składki) do otwartego 

55 

Wyrok TK z 20 grudnia 1999 r., sygn. akt K 4/99, OTK ZU 

1999, nr 7, poz. 165.

56 

Wyrok  TK  z  16  marca  2010  r.,  sygn.  akt  K  17/09, 

OTK‑A ZU 2010, nr 3, poz. 21.

57 

Np. K. Antonów, Prawo do emeryturyop. cit., s. 72–73; 

M. Jackowski, Ekspektatywa jako przedmiot ochrony konstytu-

cyjnej, „Państwo i Prawo” 2007, z. 11, s. 99.

58 

Wyrok  SN  z  22  lutego  2008  r.,  sygn.  akt  I  UK  228/07, 

OSNP 2009, nr 11–12, poz. 149.

funduszu emerytalnego powstaje dopiero w momencie 

otrzymania przez ZUS składki opłaconej (czy to przez 

samego  ubezpieczonego,  czy  też  przez  płatnika  skła‑

dek)  przy  użyciu  dokumentów  płatniczych,  raportów 

miesięcznych  i  deklaracji.  Przy  czym  ZUS  ma  wów‑

czas obowiązek przekazać składkę niezwłocznie, ale nie 

później niż w ciągu 15 dni roboczych, licząc od wspo‑

mnianego wyżej momentu, tj. od otrzymania przez ZUS 

składki  (art.  47  ust.  9  ustawy  o  systemie  ubezpieczeń 

społecznych).  Można  zatem  powiedzieć,  że  prawo  do 

domagania  się  przekazania  części  składki  do  otwarte‑

go funduszu emerytalnego w wysokości obecnych 7,3% 

podstawy  wymiaru  składki  powstaje  dopiero  w  mo‑

mencie przekazana składki do ZUS, nie zaś wcześniej. 

W okresie wcześniejszym (tj. przed przekazaniem skład‑

ki do ZUS) nie wiadomo bowiem, czy składka w ogóle 

zostanie przekazana (za dany okres rozliczeniowy), bo 

nie można być przecież pewnym tego, że ubezpieczony 

w ogóle będzie miał obowiązek i możliwość przekazania 

składki (np. może umrzeć lub stracić pracę czy też inne 

źródła zarobkowania, w przypadku których istnieje obo‑

wiązek opłacania składek). O ingerencji w prawa nabyte 

lub  w  maksymalnie  ukształtowane  ekspektatywy  (czy 

to  ubezpieczonych,  czy  też  otwartych  funduszy  eme‑

rytalnych) można by mówić dopiero wtedy, gdyby już 

po przekazaniu składki za dany okres rozliczeniowy do 

ZUS (a więc po powstaniu obowiązku przekazania przez 

ZUS  części  składki  za  dany  okres  w  wysokości  7,3% 

podstawy wymiaru składki) ustawodawca zmniejszył tę 

proporcję składki przekazywanej do otwartych fundu‑

szy emerytalnych za dany okres. Tymczasem projekt nie 

zmniejsza  proporcji  składki  przekazywanej  przez  ZUS 

do otwartych funduszy emerytalnych za przeszłe okre‑

sy rozliczeniowe, a więc za te, za które już powstał dla 

ZUS obowiązek przekazania części składki w wysokości 

7,3%. Jeżeli założymy, że rozwiązania zawarte w projek‑

cie wejdą w życie z dniem 1 maja br., a składka ubez‑

pieczonego za miesiąc rozliczeniowy kwiecień zostanie 

przekazana do ZUS jeszcze w kwietniu, to za ten ostatni 

miesiąc ubezpieczony oraz otwarty fundusz emerytalny 

będą mieli prawo domagać się przekazania do otwarte‑

go funduszu emerytalnego części składki w wysokości 

7,3%.  Takie  prawo  będzie  im  przysługiwało  w  świetle 

konstytucyjnej  zasady  ochrony  praw  nabytych,  zgod‑

nie  z  którą  będą  musiały  być  również  interpretowane 

znowelizowane  przepisy  ustawy  o  systemie  ubezpie‑

czeń społecznych. Jeżeli jednak składka ubezpieczone‑

go za kwiecień zostanie przekazana do ZUS już po dniu 

1 maja br. (co jest w pełni prawnie dopuszczalne – zob. 

art. 47 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych), to 

wówczas prawo do przekazania części składki do otwar‑

tego funduszu emerytalnego powstanie dopiero w maju, 

background image

– 54 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

a więc już po zakładanym wejściu w życie opiniowanego 

projektu. W omawianym tutaj przypadku w dniu 1 maja 

br.  ani  ubezpieczony  ani  otwarty  fundusz  emerytalny 

nie  będą  jeszcze  mieli  prawa  domagania  się  przekaza‑

nia przez ZUS części składki (za kwiecień) w wysokości 

7,3% do otwartego funduszu emerytalnego. Tym samym 

wprowadzając  nowe  zasady  podziału  składki  od  dnia 

1  maja br., ustawodawca nie wkroczy w  prawa nabyte 

oraz w maksymalnie ukształtowane ekspektatywy wspo‑

mnianej powyżej grupy podmiotów, gdyż w dniu 1 maja 

br. nie będą jeszcze spełnione wszystkie przesłanki po‑

wstania prawa do domagania się przekazania przez ZUS 

do otwartego funduszu emerytalnego części składki za 

kwiecień w wysokości 7,3% podstawy wymiaru składki. 

Nie można również powiedzieć, żeby rozwiązania za‑

warte w projekcie wkraczały w prawo własności ubez‑

pieczonych do środków zgromadzonych na rachunkach 

w  otwartych  funduszach  emerytalnych  (powodując 

zmniejszenie tych środków). W tym kontekście trzeba 

przypomnieć,  że  środki  zgromadzone  przez  ubezpie‑

czonych na rachunkach w otwartych funduszach eme‑

rytalnych nie stanowią bynajmniej przedmiotu własno‑

ści  ubezpieczonych,  lecz  przedmiot  własności  samych 

otwartych funduszy emerytalnych. Przyjęcie, że środki 

zgromadzone na rachunkach otwartych funduszy eme‑

rytalnych  są  własnością  ubezpieczonych,  prowadziło‑

by do sprzecznego z polskim prawem cywilnym stanu, 

w  którym  mogłaby  istnieć  osoba  prawna  (tj.  otwarty 

fundusz emerytalny) nieposiadająca swojego majątku

59

W  okresie  członkostwa  członek  otwartego  funduszu 

emerytalnego  nie  ma  też  żadnych  możliwości  rozpo‑

rządzania środkami istniejącymi na jego rachunku i po‑

chodzącymi z jego składek członkowskich oraz środka‑

mi uzyskanymi z inwestowania tych składek na rynku 

kapitałowym. Członek funduszu może natomiast rozpo‑

rządzić tymi środkami na wypadek swojej śmierci. Do 

zgromadzonych przez siebie środków członek otwarte‑

go funduszu emerytalnego ma w pewnych przypadkach 

prawo  (zmiana  funduszu,  podział  wspólnego  majątku 

małżeńskiego, uzyskanie emerytury kapitałowej, naby‑

cie uprawnień do renty inwalidzkiej), ale jest to wów‑

czas, w zależności od sytuacji, wypłata transferowa (na 

inny rachunek w otwartym funduszu emerytalnym) lub 

wypłata  na  fundusz  emerytalny  w  ramach  Funduszu 

Ubezpieczeń  Społecznych.  Prawo  do  zgromadzonych 

środków na rachunku w otwartym funduszu emerytal‑

nym  jest  potwierdzane  dokumentem  legitymacyjnym 

w postaci jednostki rozrachunkowej, ale nie jest to pa‑

pier wartościowy i nie może być przedmiotem żadnego 

59 

A.  Chróscicki,  Ustawa  o  organizacji  i  funkcjonowaniu 

funduszy emerytalnych. Komentarz, Warszawa 2010, s. 102.

obrotu prawnego. Członkowie otwartego funduszu eme‑

rytalnego nie mają żadnego wpływu ani na zarządzanie 

powierzonymi  funduszowi  środkami  w  postaci  części 

składek, ani też nie mają wpływu na ewentualną likwi‑

dację funduszu. Wszystko to prowadzi do konkluzji, że 

majątek zgromadzony przez otwarty fundusz emerytal‑

ny (jako przez osobę prawną), nie będąc własnością ani 

członków funduszu ani też towarzystwa zarządzającego 

funduszem, stanowi własność samego otwartego fundu‑

szu emerytalnego, ograniczoną czasowo i przedmiotowo 

przepisami ustawy o organizacji i funkcjonowaniu fun‑

duszy emerytalnych, określającymi okres gromadzenia 

i wypłaty tego majątku (środków) na rzecz poszczegól‑

nych członków funduszu

60

.

Powyższe prowadzi do wniosku, że nowe zasady po‑

działu składki ubezpieczonych nie mogą z natury rze‑

czy  stanowić  przejawu  ingerencji  w  prawo  własności 

ubezpieczonych (choć w ujęciu teoretycznym ochrona 

praw nabytych może również dotyczyć prawa własności 

i  być  wywodzona  w  gwarantującego  ochronę  własno‑

ści art. 64 Konstytucji

61

. Wprawdzie, jak wspomniano, 

ubezpieczony  ma  prawo  do  swoich  środków  w  ściśle 

określonych w przepisach prawa sytuacjach, ale dopiero 

wtedy, gdy te sytuacje (zdarzenia) wystąpią (np. rozwód, 

unieważnienie  małżeństwa,  uzyskanie  praw  do  eme‑

rytury kapitałowej). Jeżeli zdarzenia te nastąpią przed 

wejściem  w  życie  omawianego  projektu,  to  w  świetle 

konstytucyjnej  zasady  ochrony  praw  nabytych  oraz 

maksymalnie  ukształtowanych  ekspektatyw  prawo  do 

wspomnianych środków, i to w wysokości wynikającej 

z ustalonej w obecnym art. 22 ust. 3 ustawy o systemie 

ubezpieczeń  społecznych  proporcji  podziału  składki, 

będzie  ubezpieczonemu  (członkowi  otwartego  fundu‑

szu emerytalnego) przysługiwało. Jeżeli jednak zdarze‑

nia te nastąpią po wejściu projektu w życie, to wówczas 

nie  będzie  można  powiedzieć,  aby  w  chwili  wejścia 

projektu w życie ubezpieczeni mieli prawo do środków 

zgromadzonych  na  rachunkach  w  otwartych  fundu‑

szach emerytalnych w wysokości wynikającej z propor‑

cji podziału składki ustalonej w obecnym art. 22 ust. 3 

ustawy  o  systemie  ubezpieczeń  społecznych.  Prawo‑

dawca może zmienić tę proporcję bez ryzyka, że naru‑

szy w tym przypadku prawa już skutecznie (efektywnie) 

60 

Ibidem, s. 113–115; z drugiej wszakże strony trzeba lojal‑

nie zaznaczyć, że w doktrynie prezentowane są również inne 

koncepcje odnośnie do tego, komu przysługuje prawo własno‑

ści środków zgromadzonych na rachunkach w otwartych fun‑

duszach emerytalnych, ibidem, s. 115–116.

61 

Zob. wyroki TK z: 13 kwietnia 1999 r., sygn. akt K 36/98, 

OTK  ZU  1999,  nr  3,  poz.  40;  20  grudnia  1999  r.,  sygn.  akt 

K 4/99, OTK ZU 1999, nr 7, poz. 165.

background image

– 55 –

Marek Szydło  •  Opinia prawna o projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

nabyte lub też maksymalnie ukształtowane ekspektaty‑

wy (tj. takie, gdzie wszystkie przesłanki nabycia prawa 

już nastąpiły).

3. Nawet jednak gdybyśmy przyjęli, że nowe zasady 

podziału składki stanowią przejaw wkroczenia w jakie‑

kolwiek prawa nabyte lub w maksymalnie ukształtowa‑

ne ekspektatywy, to i tak nie będzie to jeszcze eo ipso 

oznaczało, że rozwiązania te są z tego punktu widzenia 

niekonstytucyjne. Trzeba bowiem pamiętać, że w swo‑

im utrwalonym orzecznictwie Trybunał Konstytucyjny 

dopuszcza pewne odstępstwa od zasady ochrony praw 

nabytych.  Zdaniem  Trybunału  konstytucyjna  zasada 

ochrony  praw  nabytych  nie  wyklucza  stanowienia  re‑

gulacji, które znoszą lub ograniczają prawa podmioto‑

we. Prawodawca cofając lub ograniczając prawa nabyte, 

musi jednak spełnić kilka warunków. Badając dopusz‑

czalność  ograniczeń  praw  nabytych,  należy  rozważyć: 

1)  czy  wprowadzone  ograniczenia  znajdują  podsta‑

wę  w  wartościach  konstytucyjnych;  2)  czy  nie  istnieje 

możliwość realizacji danej wartości konstytucyjnej bez 

naruszenia  praw  nabytych;  3)  czy  wartościom  konsty‑

tucyjnym, dla realizacji których prawodawca ogranicza 

prawa nabyte, można w danej, konkretnej sytuacji przy‑

znać  pierwszeństwo  przed  wartościami  znajdującymi 

u podstaw zasady ochrony praw nabytych; a także 4) czy 

prawodawca podjął niezbędne działania mające na celu 

zapewnienie jednostce warunków do przystosowania się 

do nowej regulacji prawnej

62

. Wprawdzie zakazane jest 

całkowicie arbitralne i nieproporcjonalne ograniczanie 

praw nabytych, niemniej prawa te mogą być uszczupla‑

ne „w szczególnych okolicznościach” nie tylko z uwagi 

na wartości konstytucyjne, ale i ze względu na pewne 

okoliczności  gospodarczo‑społeczne.  W  sferze  praw 

emerytalnych Trybunał Konstytucyjny wymienia wśród 

tych  okoliczności  najczęściej:  równowagę  finansową 

państwa, kryzys gospodarczy i niekorzystne trendy de‑

mograficzne

63

.

Nawet  zatem  gdybyśmy  uznali,  że  rozwiązania  za‑

warte w projekcie stanowią przejaw ingerencji w prawa 

nabyte (ubezpieczonych lub otwartych funduszy emery‑

talnych), to i tak wydaje się, że wkroczenie to zostałoby 

w tym wypadku uznane przez Trybunał za uzasadnione 

wyżej  wymienionymi  szczególnymi  okolicznościami, 

w tym określonymi wartościami konstytucyjnymi. 

62 

Wyroki  TK  z:  22  czerwca  1999  r.,  sygn.  akt  K  5/99, 

OTK  ZU  1999,  nr  5,  poz.  100;  4  stycznia  2000  r.,  sygn.  akt 

K 18/99, OTK ZU 2000, nr 1, poz. 1.

63 

Wyrok  TK  z  16  marca  2010  r.,  sygn.  akt  K  17/09, 

OTK‑A ZU 2010, nr 3, poz. 21.

Vii. Uwagi meryTorycZne 
do nieKTórych 
SZcZegółowych roZwiąZań 
ZawarTych w projeKcie 

1. Projekt przewiduje wprowadzenie do ustawy o or‑

ganizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych no‑

wego art. 48 ust. 4a, stanowiącego, iż: Przepisów ust. 3 

i 4 nie stosuje się do dobrowolnego funduszu. Ust. 3 i 4 

w  art.  48  mówią  o  przypadkach,  w  których  odpowie‑

dzialność za szkodę wyrządzoną przez towarzystwo fun‑

duszy emerytalnych wobec członków funduszu z tytułu 

niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków 

towarzystwa  w  zakresie  zarządzania  funduszem  i  jego 

reprezentacji  ponosi  nie  samo  towarzystwo,  lecz  Fun‑

dusz Gwarancyjny. Są to mianowicie przypadki, gdy nie‑

wykonanie lub nienależyte wykonanie tych obowiązków 

jest  spowodowane  okolicznościami,  za  które  towarzy‑

stwo nie ponosi odpowiedzialności i którym nie mogło 

zapobiec mimo dołożenia najwyższej staranności. Nowy 

art. 48 ust. 4a powołanej ustawy ma odtąd przesądzać, 

że przepisów ust. 3 i 4 mówiących o odpowiedzialno‑

ści Funduszu Gwarancyjnego nie będzie się stosować do 

„dobrowolnych funduszy”. Jest to postanowienie o tyle 

nieprecyzyjne, że przecież sam fundusz emerytalny (czy 

to otwarty, pracowniczy, czy też dobrowolny) i tak nie 

ponosi żadnej odpowiedzialności z tytułu niewykonania 

lub  nienależytego  wykonania  przez  towarzystwo  jego 

obowiązków  w  zakresie  zarządzania  funduszem  i  re‑

prezentacji funduszu. Wyraźnie przesądza o tym art. 48 

ust. 2 ustawy. Nie ma więc sensu normatywne stwierdze‑

nie w projektowanym art. 48 ust. 4a, iż: Przepisów ust. 3 

i 4 nie stosuje się do dobrowolnego funduszu, jako że prze‑

pisów ust. 3 i 4 nie stosuje się do żadnego funduszu, nie 

tylko dobrowolnego, ale także otwartego i pracownicze‑

go. Raz jeszcze trzeba bowiem powtórzyć, iż ewentualną 

odpowiedzialność za wchodzącą tu w grę szkodę ponosi 

towarzystwo,  nie  zaś  fundusz  (emerytalny),  względnie 

też  zamiast  towarzystwa  odpowiedzialność  tę  ponosi 

Fundusz  Gwarancyjny.  De  lege  ferenda  art.  48  ust.  4a 

ustawy powinien więc otrzymać następujące brzmienie: 

„Przepisów ust. 3 i 4 nie stosuje się do towarzystwa za‑

rządzającego dobrowolnym funduszem, w zakresie wy‑

nikającym z zarządzania tym dobrowolnym funduszem 

i jego reprezentacją”. To ostatnie zastrzeżenie („w zakre‑

sie wynikającym z zarządzania tym dobrowolnym fun‑

duszem i jego reprezentacją”) wynika z faktu, że dane 

towarzystwo będzie mogło równocześnie zarządzać i re‑

prezentować  otwarty  fundusz  emerytalny  oraz  dobro‑

wolny fundusz emerytalny (projektowany art. 29 ust. 2 

ustawy). W zakresie zarządzania i reprezentacji otwarte‑

go funduszu emerytalnego odpowiedzialność towarzy‑

background image

– 56 –

Zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych

stwa będzie zatem nadal zastępowana (substytuowana) 

przez  Fundusz  Gwarancyjny  na  zasadach  określonych 

w art. 48 ust. 3 i 4 ustawy.

Na marginesie warto przy tym zauważyć, że wciąż nie 

jest jasna podstawa cywilnoprawnej odpowiedzialności 

towarzystwa  wobec  członków  funduszu,  o  której  jest 

mowa w art. 48 ustawy, a mianowicie, czy jest to odpo‑

wiedzialność kontraktowa, czy też deliktowa? Przeciwko 

odpowiedzialności kontraktowej przemawia okoliczność, 

że towarzystwa bynajmniej nie łączy z członkami fundu‑

szu żaden stosunek umowny, w przeciwieństwie do umo‑

wy istniejącej pomiędzy członkiem a funduszem emery‑

talnym. Artykuł 48 ustawy zdaje się sugerować właśnie 

odpowiedzialność umowną, choć w istocie należałoby tu 

raczej mówić o odpowiedzialności organu osoby praw‑

nej za zobowiązania tej osoby. Tymczasem zgodnie z Ko‑

deksem cywilnym organ osoby prawnej nie odpowiada 

za zobowiązania tejże osoby prawnej

64

. Wszystko to spra‑

wia, że koncepcja odpowiedzialności, o której jest mowa 

w art. 48 ustawy, jest nie do końca przemyślana. 

2.  Nowy  art.  82a  ustawy  o  organizacji  i  funkcjono‑

waniu  funduszy  emerytalnych  przewiduje,  że:  Zawie-

rając umowę z otwartym funduszem, osoba występująca 

z wnioskiem o przyjęcie do otwartego funduszu składa pi-

semne oświadczenie o zapoznaniu się z treścią aktualnej 

informacji dotyczącej otwartych funduszy. O wspomnia‑

nej tu „aktualnej informacji” jest mowa jedynie w no‑

wym art. 85 pkt 4a ustawy, stanowiącym, że Rada Mini‑

strów określi w drodze rozporządzenia „wzór informacji, 

o której mowa w art. 82a”. Tymczasem nie do końca wia‑

domo, kto ma właściwie sporządzać tego rodzaju „ak‑

tualną informację” (według ustalonego wzoru), o której 

jest mowa w projektowanym art. 82a ustawy, a także kto 

ma ją udostępniać i w jakim trybie. Nie wiadomo zatem, 

jak potencjalny członek funduszu emerytalnego miałby 

dotrzeć do treści takiej informacji, tak aby się z nią rze‑

czywiście i rzetelnie zapoznać. Wśród obowiązków fun‑

duszu związanych z zawarciem umowy z członkiem nie 

wymienia się bynajmniej jego obowiązku sporządzenia 

i dostarczenia potencjalnemu członkowi takiej właśnie 

informacji  (w  okresie  przed  zawarciem  umowy).  Stąd 

też  należałoby  postulować,  by  w  rozporządzeniu  wy‑

dawanym na podstawie art. 85 ustawy Rada Ministrów 

określała nie tylko sam wzór wspomnianej informacji, 

ale także tryb jej sporządzania i udostępniania osobom 

chcącym zawrzeć umowę z funduszem emerytalnym.

3. Artykuł 70 ust. 1 ustawy o organizacji i funkcjono‑

waniu  funduszy  emerytalnych  w  obecnym  brzmieniu 

stanowi, że: Treść zezwolenia organu nadzoru na prze-

64 

  A.  Chróscicki,  Ustawa  o  organizacji  i  funkcjonowaniu 

funduszy emerytalnychop. cit., s. 155–157.

jęcie  zarządzania  otwartym  funduszem  lub  połączenie 

powszechnych towarzystw oraz o uprawnieniach przysłu-

gujących członkom funduszu w związku z jego likwidacją 

otwarty fundusz ogłasza niezwłocznie w dzienniku o zasię-

gu krajowym przeznaczonym do ogłoszeń funduszu oraz 

ogólnodostępnej stronie internetowej. W związku z wpro‑

wadzeniem  możliwości  tworzenia  dobrowolnych  fun‑

duszy  emerytalnych  projekt  wprowadza  do  powołanej 

ustawy nowy art. 70 ust. 3a, stanowiący, iż: W przypadku 

dobrowolnego  funduszu  informacja  o  treści  wskazanej  

w ust. 1 [czyli analogiczna jak w przypadku otwartych 

funduszy – M.S.] jest podawana niezwłocznie, w sposób 

określony  w  statucie,  do  wiadomości  członków  fundu-

szu.  W  przeciwieństwie  jednak  do  otwartych  fundu‑

szy emerytalnych, w przypadku których niewykonanie 

obowiązku ogłoszenia, o którym mowa w art. 70 ust. 1 

ustawy, powoduje, iż ogłoszenia tego dokonuje na koszt 

likwidatora organ nadzoru, w przypadku dobrowolnych 

funduszy projekt nie przewiduje podobnego wykonania 

zastępczego.  Może  to  zatem  spowodować,  że  członko‑

wie  likwidowanego  dobrowolnego  funduszu  zostaną 

pozbawieni  dostępu  do  istotnych  dla  nich  informacji, 

w razie gdy sam fundusz nie dopełni ciążącego na nim 

ustawowego obowiązku. W tym kontekście byłoby za‑

tem zasadne, aby również w przypadku dobrowolnych 

funduszy  wykonanie  zastępcze  omawianego  tu  ogło‑

szenia było realizowane przez organ nadzoru na koszt 

likwidatora.  Warto  tu  dodać,  że  podobne  wykonanie 

zastępcze mające być realizowane przez organ nadzoru 

przewidziane jest de lege lata w ustawie z 27 maja 2004 r. 

o funduszach inwestycyjnych (Dz.U. nr 146, poz. 1546 

ze zm.) i aktualizuje się w przypadkach rozwiązania fun‑

duszu inwestycyjnego (art. 247 ust. 2 ustawy o fundu‑

szach inwestycyjnych). Jak więc widać, takie ogłoszenie 

zastępcze  dokonywane  przez  organ  nadzoru  (w  razie 

gdy sama instytucja finansowa nie wywiąże się ze spo‑

czywającego  na  niej  obowiązku  ogłoszeniowego)  jest 

normalnym  działaniem  regulatora  na  rynku  kapitało‑

wym i nie ma żadnego powodu, by nie stosować tego 

rozwiązania także w przypadku dobrowolnych funduszy 

emerytalnych (oraz w przypadku pracowniczych fundu‑

szy emerytalnych, gdyż również tu brak jest dopuszcze‑

nia przez ustawodawcę tego rodzaju wykonania zastęp‑

czego). W związku z powyższym należałoby postulować 

nadanie  art.  70  ust.  5  omawianej  ustawy  następujące‑

go  brzmienia:  „Jeżeli  fundusz  nie  wykona  obowiązku, 

o którym mowa w ust. 1, 3 lub 3a, organ nadzoru doko‑

nuje ogłoszenia na koszt likwidatora”.

4. Nowy art. 29 ust. 2 in principio ustawy o organizacji 

i  funkcjonowaniu  funduszy  emerytalnych  stanowi,  iż: 

Powszechne towarzystwo tworzy i zarządza tylko jednym 

otwartym  funduszem  oraz  może  utworzyć  i  zarządzać 

background image

– 57 –

Marek Szydło  •  Opinia prawna o projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych…

tylko  jednym  dobrowolnym  funduszem  (…).  Ponieważ 

w  odniesieniu  do  tworzenia  i  zarządzania  otwartym 

funduszem używa się trybu imperatywnego („tworzy”, 

„zarządza”), a w odniesieniu do dobrowolnego funduszu 

występuje słowo „może”, a ponadto oba te człony łączy 

spójnik „oraz”, można by z tego wyciągnąć wniosek, że 

powszechne towarzystwo, o ile ma w ogóle występować 

w  obrocie  prawnym  jako  takie,  musi  zawsze  utworzyć 

i  zarządzać  otwartym  funduszem,  natomiast  niejako 

dodatkowo może również utworzyć i zarządzać dobro‑

wolnym funduszem. Trudno powiedzieć, czy taka była 

rzeczywista  intencja  twórców  projektu,  ale  wydaje  się, 

że takie rozwiązanie nie jest chyba zasadne merytorycz‑

ne i że raczej należałoby dopuścić możliwość działania 

i takich powszechnych towarzystw, które będą tworzyły 

i  zarządzały  tylko  i  wyłącznie  (jednym)  dobrowolnym 

funduszem, bez równoczesnego tworzenia i zarządzania 

otwartym funduszem. 

background image
background image

I filar – obowiązkowy, powszechny, repartycyjny, o zde‑

finiowanej składce, administrowany przez państwo. 

I  filar  systemu  emerytalnego  stanowią  emerytury 

finansowane z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, 

administrowanego  przez  Zakład  Ubezpieczeń  Spo‑

łecznych.  Składki  są  ewidencjonowane  na  indywi‑

dualnych kontach ubezpieczonych. Nie jest możliwe 

dziedziczenie zgromadzonych składek.

II filar – obowiązkowy, powszechny, kapitałowy, admi‑

nistrowany  przez  podmioty  prywatne.  II  filar  sys‑

temu  emerytalnego  stanowią  środki  gromadzone 

w  otwartych  funduszach  emerytalnych  (OFE),  za‑

rządzanych przez prywatne podmioty – powszechne 

towarzystwa emerytalne (PTE). Oszczędzanie w II fi‑

larze jest obowiązkowe dla osób urodzonych po dniu 

31 grudnia 1968 r., osoby urodzone po 31 grudnia 

1948 r. a przed 1 stycznia 1969 r. mogły wybrać po‑

zostawienie  całej  składki  emerytalnej  w  ZUS  bądź 

przekazanie jej części do OFE. Składki wpłacane do 

OFE (7,3% wynagrodzenia brutto) są inwestowane, 

a zgromadzone środki mogą być dziedziczone (jeśli 

śmierć  ubezpieczonego  nastąpi  przed  jego  przej‑

ściem na emeryturę).

III filar – nieobowiązkowy filar systemu emerytalnego, 

stanowią  go  dobrowolne  dodatkowe  oszczędności 

na  przyszłą  emeryturę  w  ramach  pracowniczego 

programu emerytalnego (PPE) oraz indywidualnego 

konta emerytalnego (IKE).

System kapitałowy – typ systemu emerytalnego wyróż‑

niony ze względu na sposób finansowania emerytur. 

W  systemie  kapitałowym  składki  są  inwestowane, 

a  emerytury  każdego  ubezpieczonego  finansowa‑

ne ze zgromadzonych przez niego składek i zysków 

z ich inwestowania.

System repartycyjny – typ systemu emerytalnego wy‑

różniony ze względu na sposób finansowania świad‑

czeń. Jest to system oparty na umowie pokoleniowej; 

jego  istotą  jest  finansowanie  emerytur  ze  składek 

opłacanych przez osoby aktualnie pracujące.

System zdefiniowanej składki – typ systemu emerytal‑

nego  wyróżniony  ze  względu  na  formułę  ustalania 

wysokości  emerytury.  W  tym  systemie  wysokość 

emerytury uzależniona jest od wysokości wnoszonej 

do systemu składki oraz poziomu stopy zwrotu z za‑

inwestowanych składek (system kapitałowy) lub wa‑

loryzacji  składek  (system  repartycyjny).  Wysokość 

przyszłej emerytury może być tylko prognozowana. 

Otwarty fundusz emerytalny (OFE) – odrębny podmiot 

posiadający osobowość prawną. Gromadzi składki na 

indywidualnych kontach członków funduszu i inwe‑

stuje je z przeznaczeniem na świadczenie emerytal‑

ne. OFE jest tworzone i zarządzane tylko przez po‑

wszechne towarzystwa emerytalne. Nie ma zdolności 

upadłościowej,  tzn.  nie  może  ogłosić  bankructwa, 

gdyż  dysponuje  majątkiem  odrębnym  od  majątku 

towarzystwa. Fundusz może ulec likwidacji w wyni‑

ku  połączenia  towarzystw  lub  nabycia  towarzystwa 

przez inne PTE, ale nie prowadzi to do likwidacji in‑

dywidualnych kont członków funduszu, które prze‑

noszone są do innego OFE.

Powszechne  towarzystwo  emerytalne  (PTE)  –  pod‑

miot  działający  w  formie  spółki  akcyjnej,  którego 

wyłącznym przedmiotem działalności jest utworze‑

nie,  a  następnie  zarządzanie  otwartym  funduszem 

emerytalnym. Powstanie PTE związane jest ze speł‑

nieniem  szczególnych  wymogów  dotyczących:  wy‑

sokości  kapitału  akcyjnego,  organizacji  spółki  oraz 

osób zarządzających. Powszechne towarzystwo eme‑

rytalne zarządza odpłatnie składkami zgromadzony‑

mi w OFE i odpowiada swoim majątkiem za niedo‑

bór w funduszu. Jeżeli towarzystwo nie jest w stanie 

uzupełnić  niedoboru  z  własnych  środków,  zarząd 

towarzystwa zobowiązany jest wystąpić z wnioskiem 

o ogłoszenie upadłości.

Indywidualne konto emerytalne (IKE) – specjalne kon‑

to, prowadzone dla oszczędzającego przez uprawnio‑

ną instytucję – fundusz inwestycyjny, bank, zakład 

ubezpieczeń  lub  podmiot  prowadzący  działalność 

maklerską.  Swoim  charakterem  przypomina  lokatę 

długoterminową,  ale  jest  zwolnione  z  podatku  od 

dochodów  kapitałowych.  Oszczędzający  sam  decy‑

duje o wysokości i terminie wpłat. Jedynym ograni‑

czeniem jest maksymalna wpłata roczna (3‑krotność 

średniego wynagrodzenia brutto w gospodarce na‑

rodowej, prognozowanego w ustawie budżetowej na 

dany rok).

Pracowniczy program emerytalny (PPE) – forma zor‑

ganizowanego, grupowego, systematycznego oszczę‑

dzania na przyszłą emeryturę. Pracodawca decydu‑

je, czy chce prowadzić program – jeśli go prowadzi, 

odprowadza  składkę  podstawową,  a  pracownicy 

przystępują do programu na zasadzie dobrowolności 

i mogą wnosić składkę dodatkową. Utworzenie PPE 

wymaga  zawarcia  umowy  zakładowej,  określającej 

wzajemne zobowiązania pracodawcy i pracowników. 

PPE nie jest instytucją finansową – środki w ramach 

programu  trafiają  do  już  istniejących  instytucji  fi‑

nansowych, takich jak zakład ubezpieczeń i fundusz 

inwestycyjny lub są zarządzane przez zarządzającego 

zagranicznego.

Słowniczek pojęć

background image

– 60 –

Informacja o ekspertach

Prof. dr hab. Marek Góra – pracownik  Katedry Ekonomii I w Szkole Głównej Handlowej.
Prof. dr hab. Leokadia Oręziak – pracownik Katedry Finansów Międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej.
Prof.  dr hab. Stanisław Owsiak – pracownik Katedry Finansów Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Prof. dr hab. Tadeusz Szumlicz – pracownik Katedry Ubezpieczenia Społecznego w Szkole Głównej Handlowej.

Pracownicy Biura Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu:
Dr hab. Marek Szydło
 – ekspert ds. legislacji w BAS, prof. Uniwerystetu Wrocławskiego.


Document Outline