background image

Logistyka - nauka 

Logistyka 6/2013 

 

 

 

 

 

 

 

401 

 
Elżbieta Posłuszna

1

 

 

 

 
 

 

Terroryzm  wąskiego  pola  konfliktu,  zwany  naj-

częściej  w  literaturze  przedmiotu  „terroryzmem  jednej 
sprawy”

2

 pojawił się pod koniec lat siedemdziesiątych 

XX  w.  na  obszarze  Ameryki  Północnej  oraz  Europy 
Zachodniej,  w  latach  dziewięćdziesiątych  rozprze-
strzeniając się także na inne kraje świata (głównie kraje 
Europy  Południowej,  Rosję  oraz  Australię).  Zjawisko 
to nie od razu zostało potraktowane przez badaczy jako 
odrębny  typologicznie  byt.  Wielu  z  nich  rozpatrywało 
poszczególne jego przejawy (i czasami nadal to czyni) 
w ramach bądź to terroryzmu lewackiego, bądź prawi-
cowego.  Właściwie  dopiero  w  latach  dziewięćdziesią-
tych  uznano,  że  z  uwagi  na  pewne  specyficzne  cechy 
(generujące  odmienność  zakresową)  warto  utworzyć         
z niego kategorię odrębną. Takiego zdania było najwy-
raźniej  także  FBI,  które  w  następujący  sposób  zdefi-
niowało ten typ terroryzmu: „Terroryzm jednej sprawy 
różni się od tradycyjnego prawicowego czy lewicowe-
go  terroryzmu  tym,  że  ekstremiści  grup jednej sprawy 
próbują  raczej  rozwiązać  konkretną  kwestię,  niż  wy-
wołać  szersze  polityczne  zmiany.  Ekstremiści  jednej 
sprawy  dopuszczają się  aktów  politycznie  motywowa-
nej przemocy, by zmusić społeczeństwo lub jakąś jego 
część do zmiany postaw wobec istotnych dla nich kwe-
stii.”

3

  

 

                                                           

1

 dr Elżbieta Posłuszna, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiej-

skiego w Warszawie 

2

 W literaturze przedmiotu obok terminu “single issue terro-

rism”  (terrorisme  à  cause  unique  czy  terrorisme  lié  à  une 
cause particulière
Terrorismus für Einzelstreitfragenterro-
rismo de causa única
) funkcjonuje także termin „special in-
terest  terrorism”.  Obok  tych  dwóch  najpopularniejszych 
określeń  pojawiają  się  także  rozmaite  ich  wariacje,  jak  np. 
single-issue group terrorismfocused-issue based terrorism, 
special-issue terrorism 
i tym  podobne. Odpowiednio: Inter-
national  Encyclopedia  of  Terrorism
,  London:  Fitzroy  Dear-
born Publishers 1997, s. 209, Maxwell Taylor, John Horgan 
(red.), The Future of Terrorism, London/Portland: Routledge 
2000, s. 84, Aref M. Al-Khattar, Religion and Terrorism: An 
Interfaith  Perspective
,  Westport,  London:  Praeger  2003,  s. 
21-22. 

3

  Terrorism  in  the  United  States:  1999,  U.S.  Department  of 

Justice,  Federal  Bureau  of  Investigation,  Washington  1999, 
s. 20. 

 
 
 
 
 
 
 

 

Przytoczona  definicja,  jak  widać,  jako  podsta-

wowe  wyróżniki  opisywanego  zjawiska  wymienia: 
koncentrację  na  „załatwieniu  jednej  konkretnej  kwe-
stii”  oraz  nierewolucyjność  (brak  dążenia  do  szeroko-
zakresowych  przeobrażeń)  w  odniesieniu  do  całości 
zastanego systemu (państwa, społeczeństwa).  

W  ramach  tak  zwanego  terroryzmu  jednej  spra-

wy  większość  badaczy  zwykle  rozpatruje  ekstremi-
styczną  aktywność  skrajnych  skrzydeł  trzech  ruchów 
społecznych – obrońców zwierząt, środowiska oraz tak 
zwanego „życia poczętego”. Choć nie tylko - na przy-
kład Raymond Corrado, w ramach podziału terroryzmu 
antypaństwowego  na  trzy  kategorię:  terroryzm  ideolo-
giczny  (religijny  bądź  świecki),  terroryzm  etniczno-
nacjonalistyczny oraz tak zwany terroryzm spraw, wy-
dziela  w  tym  ostatnim  oprócz  terroryzmu  środowisko-
wego,  terroryzmu  obrony  praw  zwierząt,  terroryzmu 
antyaborcyjnego,  także  terroryzm  przeciwników  po-
datków.

4

  Innego  poszerzenia  zakresu  dokonuje  Wil-

liam  E.  Dyson,  który  dzieli  terroryzm  jednej  sprawy 
na: terroryzm antyaborcyjny, terroryzm środowiskowy, 
terroryzm  obrońców  praw  zwierząt  oraz  terroryzm 
przeciwników inżynierii genowej.

5

 W moim przekona-

niu  do terroryzmu  jednej  sprawy  zaliczyć  można  rów-
nież  terroryzm  feministyczny,  rasistowski  czy  narodo-
wo-wyzwoleńczy.

6

 

Nie wdając się w szczegółowe dywagacje na te-

maty typologiczne, należy zwrócić niejako na margine-
sie uwagę na pewne trudności związane z powyższym 
ujęciem  tego  zjawiska  (terminologiczne  i  zakresowe). 
Jeśli  przyjrzymy  się  bowiem  bliżej  zadaniom,  jakie 
przed  sobą  stawiają  niektóre  (tradycyjnie  zaliczane  do 
terroryzmu  jednej  sprawy)  radykalne  organizacje  pro-

                                                           

4

  Raymond  R  Corrado,  Cohen  I.  M.,  Terrorism,  Burnaby: 

Simon Fraser University, 2000. za: Jesse L. Cale, Issue Ter-
rorism: An Analysis of Trends in +orth America,
 Simon Fra-
ser 

University, 

November 

2003, 

sum-

mit.sfu.ca/system/files/.../b34734508.pdf,  s.  19,  (dostęp:  12 
kwietnia 2012 r.) 

5

  William  E.  Dyson,  Terrorism:  The  Investigator’s  Hand-

book, Elsevier: Anderson Publishing, 2012, s. 28 

6

  Patrz:  Elżbieta  Posłuszna,  Ekstremizm  ekologiczny  –  źró-

dła,  przejawy  perspektywy,  Warszawa:  Wydawnictwo  Na-
ukowe Scholar, 2012, s. 20. 

Bezpieczeństwo żeglugi morskiej w świetle zagrożeń, jakie 

stwarza terroryzm wąskiego pola konfliktu 

background image

     

Logistyka 6/2013 

 

 

402 

Logistyka - nauka 

środowiskowe (np. Earth First!) czy antyaborcyjne (np. 
Armia  Boga),  można  odnieść  wrażenie,  że  ich  celem 
nie  jest  wcale  „załatwienie  jednej  konkretnej  kwestii”  
a  nawet  wielu  „konkretnych  spraw”,  lecz  dokonanie 
szerokozakrojonych,  rewolucyjnych  przeobrażeń  (Ear-
th  First!  –  odrzucenie  współczesnej  technologii  oraz 
państwa, powrót do Pleistocenu; Armia Boga – odrzu-
cenie współczesnej kultury z jej liberalizmem i plurali-
zmem,  zbudowanie  teokratycznego  państwa).  Z  tego 
właśnie  względu  należałoby,  moim  zdaniem,  pewne 
ugrupowania o takiej właśnie specyfice celów zaliczyć 
raczej do ugrupowań typu rewolucyjnego niż do ugru-
powań  jednej  sprawy.  Ale  nawet  po  takim  klasyfika-
cyjnym  zabiegu  okaże  się  jednak,  że  także  inne  ugru-
powania,  zaliczane  tradycyjnie  do  terroryzmu  jednej 
sprawy  i  nie  stawiające  sobie  celów  rewolucyjnych 
rzadko  koncentrują  się  na  owej  „jednej  sprawie”,         
o  wiele  częściej  dążąc  do  szerszego  spektrum  celów 
(dobrym  przykładem  może  być  tu  Earth  Liberation 
Front,  która  łączy  w  sobie  cele  prośrodowiskowe, 
prozwierzęce  oraz  społeczne).  W  tej  skomplikowanej 
typologicznie  sytuacji  należy  moim  zdaniem  albo  zre-
zygnować  z bardziej ogólnych typologii, albo zastąpić 
je  inną  (ewentualnie  innymi),  bardziej  przystającą  do 
wyznaczonego uprzednio zakresu. Ja na użytek tego ar-
tykułu  i  w  odniesieniu  do  terrorystycznej  działalności 
ugrupowań  prozwierzęcych,  antyaborcyjnych,  a  także 
niektórych prośrodowiskowych (tych, które nie stawia-
ją  przed  sobą  szerokozakresowych  celów)  proponuję 
posługiwać się terminem terroryzm wąskiego pola kon-
fliktu

7

,  wyznaczając  jego  zakresową  pojemność            

w  oparciu  o  nierewolucyjność  dążeń  i  stosunkowo 
niewielką liczbę celów (co najwyżej kilka).

8

 

Terroryzm  wąskiego  pola  konfliktu  vel  terro-

ryzm  jednej  sprawy,  jak  zostało  to  już  wyżej  wspo-
mniane, obejmuje  kilka rodzajów terroryzmu. Niektó-
re 

należą 

już 

do 

przeszłości 

(terroryzm 

ny

9

),  niektóre,  choć  pojawiły  się  stosunkowo  dawno, 

                                                           

7

 W Polsce podobnie brzmiącym terminem posłużył się Bar-

tosz  Bolechow  pisząc  o  „terroryzmie  zredukowanego  pola 
konfliktu”,  patrz:  Bartosz  Bolechow,  Terroryzm  w  świecie 
podwubiegunowym
, Toruń: Wydawnictwo Adam Marszałek, 
2002, s. 25, 55. 

8

 Takie wyznaczenie zakresu  nie jest  może do końca precy-

zyjne, dobrze jednak moim zdaniem oddaje istotę tego terro-
ryzmu. 

9

  Przykładem  takiego  terroryzmu  może  być  działalność 

ugrupowania Rote Zora, aktywnego w latach siedemdziesią-
tych  i  osiemdziesiątych  w  Republice  Federalnej  Niemiec. 
Zainteresowania tych radykalnych feministek koncentrowały 
się  głównie  na  walce  z  patrialchalno-kapitalistycznym  sys-
temem, z istoty swej, jak uważały, nastawionym na wyzysk i 

dopiero w ostatnich latach doświadczają dynamicznego 
rozwoju.  Taki  dynamiczny  rozwój  obserwować  może-
my niewątpliwie u radykalnych ugrupowań ekologicz-
nych:  prośrodowiskowych  i  prozwierzęcych,  które  nie 
tylko zwiększają ilość i zasięg swoich akcji, lecz także         
w  walce  o  swe  ideały  coraz  częściej  radykalizują  swe 
działania. Należy w tym miejscu zauważyć, że podział 
na  ugrupowania  prozwierzęce  i  prośrodowiskowe  jest 
mimo  istotnych  ideologicznych  różnic  między  tymi 
dwoma typami ugrupowań do pewnego stopnia sztucz-
ny.  Od  połowy  lat  80-tych  bowiem,  wraz  z  rozwojem 
chn 

nowych  technik  komunikacyjnych,  a  potem  In-

ternetu,  część  ugrupowań  tajnych  (zarówno  terrory-
stycznych, jak i ekstremistycznych), kierując się przede 
wszystkim  względami  bezpieczeństwa,  zaczęła  odcho-
dzić  od  hierarchicznych  i  centralnie  zarządzanych 
struktur  ku  „strukturom  luźniejszym”,  możliwie  jak 
najbardziej  zdecentralizowanym,  często  wręcz  hory-
zontalnym, bez wyraźnego kierownictwa czy ośrodków 
kontroli. Również wiele ekstremistycznych organizacji 
animalistycznych i prośrodowiskowych (wśród nich te 
największe:  Animal  Liberation  Front,  Earth  First!  czy 
Earth  Liberation  Front)  podążyło  tą  drogą,  rezygnując 
(do  pewnego  stopnia)  z  hierarchicznych  struktur orga-
nizacyjnych  i  zastępując  je  strukturą  sieciową  -  luźną 
konfigurację  niewielkich,  autonomicznych  komórek 
(jednostek  bądź  małych  grup),  którymi  nie  kieruje  ża-
den  ośrodek  decyzyjny,  zajmujący  się  zarządzaniem 
czy  jakąkolwiek  formą  animacji,  bądź  też  całkowicie           
z  niej  rezygnując  na  rzecz  „oporu  bez  przywództwa” 
(leaderless  resistance).  Taka  sytuacja  zaowocowała 
zazębianiem  się  działań i  ideologii,  a  w efekcie  zacie-
raniem  się  ścisłych  organizacyjno-ideologicznych  po-
działów  na  ugrupowania  prozwierzęce  i  prośrodowi-
skowe. 

Mimo  owego  „zacierania  się  podziałów”                 

i w efekcie pewnego organizacyjnego rozmycia istnieje 
póki co dość znacząca różnica między ugrupowaniami 
prozwierzęcymi  i  prośrodowiskowymi.  Różnica  ta  za-
sadza  się  przede  wszystkim  na  odmiennych  metodach 
działania,  stosowanych  przez  oba  typy  ugrupowań. 
Ugrupowania  prozwierzęce  mianowicie  oprócz  prze-
mocy  pośredniej (sabotażu),  polegającej  na  niszczeniu 
laboratoriów, wypuszczaniu na wolność zwierząt, nisz-
czeniu sprzętu służącego do polowań, w ograniczonym 
co prawda zakresie stosują także przemoc bezpośrednią 
(skierowaną  na  ludzi)  -  zatruwanie  produktów  w  su-
                                                                                                   

eksploatację  warstw  uciśnionych  (kobiet,  dzieci,  ubogich 
emigrantów). 

background image

Logistyka - nauka 

Logistyka 6/2013 

 

 

 

 

 

 

 

403 

permarketach,  wysyłanie  przesyłek  bombowych,  żyle-
tek  rzekomo  zanurzonych  w  krwi  zakażonej  wirusem 
HIV  oraz  listów  zawierających  pogróżki.  Natomiast 
ugrupowania  prośrodowiskowe  ograniczają  się  wła-
ściwie  jedynie  do  przemocy  pośredniej,  stosując  m.in. 
podpalenia,  nakłuwanie  drzew,  demontaż  linii  wyso-
kiego  napięcia,  niszczenie  billboardów  oraz  uszkadza-
nie sprzętu i pojazdów wykorzystywanych do niszcze-
nia  dzikiego  morskiego  życia  .

10

  Należy  dodać,  że  za-

grożenie ze strony tych dwóch typów terroryzmu stale 
się  zwiększa,  szczególnie  w  takich  krajach  jak  Stany 
Zjednoczone i Wielka Brytania W maju 2001 r. dyrek-
tor  FBI  Louis  Freeh  oświadczył  przed  Kongresem,  że 
Earth  Liberation  Front  oraz  Animal  Liberation  Front 
(dwie  najbardziej  radykalne  organizacje  o  profilu  pro-
środowiskowym  i  pro-zwierzęcym)  reprezentują  „naj-
bardziej  ekstremistyczny  element  w  Stanach  Zjedno-
czonych”.

11

 W 2005 r. zastępca pomocniczy dyrektora 

FBI  John  Lewis  w  swoim  zeznaniu  przed  Senacką 
Komisją ds. Środowiska i Spraw Publicznych wskazy-
wał na zjawisko ideologicznej radykalizacji, które mo-
że doprowadzić do sięgnięcia przez obrońców zwierząt 
i środowiska po przemoc bezpośrednią, czyli intencjo-
nalne i otwarte ataki na ludzi.

12

 

Według  FBI,  pierwszym  ugrupowaniem  prośro-

dowiskowym,  którego  działalność  wykroczyła  poza 
granice USA, powodując, że ekoterroryzm stał się zja-
wiskiem  (a  także  problemem)  o  charakterze  świato-
wym, było powstałe w 1977 r. Earth Force Society, na-
zwane później Sea Shepherd Conservation Society (Pa-
sterz  Morski).  Ugrupowanie  to  powstało  z  inicjatywy 
Paula  Watsona,  jednego  z  trzech  założycieli  Greenpe-
ace’u, który opuścił organizację (bądź też został z niej 
usunięty),  ponieważ  jego  poglądy  na  temat  dopusz-
czalnych metod działania oraz samego zakresu terminu 
non-violent nie współgrały z tymi, które oficjalnie były 
przez  nią  głoszone.

13

  Watsona  twierdził,  że  akcje          

o  charakterze  sabotażowym,  dokonywane  w  obronie 
dzikiego  morskiego  życia  powinny  być  moralnie  do-

                                                           

10

 Oczywiście, takie przypisanie metod jest słuszne, jeśli do 

terroryzmu  ekologicznego  nie  zaliczymy  dwóch  samotnych 
wilków: Volkerta van der Graafa i Theodore Kaczynskiego. 

11

  „The  Birth  of  a  Buzz  Word:  Eco-terrorism”,  The 

Indypendent,  15  września  2007,  http://www.indypendent. 
org/2007/09/15/birth-buzz-word-eco-terrorism,  (27  stycznia 
2012 r.) 

12

  Patrz:  Statement  of  John  Lewis,  U.S.  Senate  Committee 

on  Environment  &  Public  Works  Hearing  Statements, 
18.05.2005, 
http://epw.senate.gov/hearing_statements.cfm?id=237817, 
(27 stycznia 2012 r.) 

13

 Watsonowi nie podobał się także biurokratyczny charakter 

samego Greenpeace’u. 

puszczalne.  Akcje  te  obejmowały  m.in.:  dziurawienie         
i unieruchamianie statków wielorybniczych w portach, 
taranowanie ich na morzu, niszczenie sieci używanych 
do połowów fok, wrzucanie na pokłady statków śmier-
dzących  substancji,  wkraczanie  na  ich  pokłady  i  blo-
kowanie  aktywności,  oślepianie  światłem  lasera  polu-
jących wielorybników. 

Legitymizacji  dla  swych  czynów  członkowie 

SSCS  odnajdują  w  United  +ations  World  Charter  for 
+ature  
(28.10.1982  r.),  w  szczególności  w  dwóch  jej 
paragrafach - w paragrafie 21, który głosi, że “Państwa 
czy też inne publiczne ośrodki władzy, międzynarodo-
we organizacje, indywidua, grupy, zrzeszenia powinny 
(…)  ochraniać  i  zachowywać  przyrodę  na  obszarach 
znajdujących  się  poza  państwową  jurysdykcją.”  oraz   
w  paragrafie  24,  który  wzywa,  by:  “działać indywidu-
alnie, w związkach z innymi czy też przez partycypację 
w  politycznym  procesie,  każda  osoba  powinna  dążyć 
do  zagwarantowania  realizacji  celów  i  wymogów  tej 
Karty”.

14

 Zgodnie z linią interpretacyjną przyjętą przez 

ugrupowanie,  jeśli  ktoś  działa  w  obronie  przyrody  nie 
popełnia  żadnego  przestępstwa.  Wprost  przeciwnie, 
działania  takie  są  właśnie  próbą  przeciwdziałania  mu. 
Sam  Watson  stwierdza:  „Nie  czuję  szaleńcem.  Czuję 
się normalnie. Ale czasami zastanawiam się, czy reszta 
świata  jest  normalna,  szczególnie  ta  część,  która  zaj-
muje  grabieżą  przyrody.  To  jest  taki  czas,  że  targają 
mną  opozycyjne  filozofie:  violence  i  non-violence.  Ja 
wiem,  że  przemoc  jest  moralnie  zła,  a  brak  przemocy 
dobra.  Ale  co  ze  skutkami?  Akcje  nieoparte  na  prze-
mocy  rzadko  prowadzą  do  dobroczynnych  zmian  dla 
naszej planety. Wciąż niepokoi mnie ta kwestia. Znala-
złem  kompromis  pozwalając  sobie  na  przemoc  w  od-
niesieniu  do  własności,  ale  nigdy  przeciwko  życiu, 
ludzkiemu czy innemu….. Powiedzmy sobie otwarcie. 
Zabijanie  wielorybów  obecnie  jest  przestępstwem 
kryminalnym. To jest pogwałcenie międzynarodowego 
prawa i co ważniejsze jest to przestępstwo wobec natu-
ry  i  przestępstwo  wobec  przyszłych  pokoleń.  Ponadto 
polowanie  na  wieloryby  jest  obrzydliwą  formą  anty-
społecznego zachowania i okrucieństwa, któremu nale-
ży  położyć  kres.  I  nie  chcę  czytać  żadnych  zasranych 
elaboratów na temat tradycji, środków utrzymania czy 
praw  Norwegów  do  tego  procederu”.

15

  Przeciwnicy 

                                                           

14

  World  Charter  for  +ature,  28  October  1982, 

http://www.un.org/documents/ga/res/37/a37r007.htm, 
(dostęp: 10 lipca 2013 r.) 

15

  Paul  Watson,  „Goodbye  to  Greenpeace”  and  „Raid  on 

Reykjavik”, w: Peter List (red.), Radical Environmentalism: 
Philosophy  and  Tactics,  
Belmont,  CA:  Wadsworth  Publish-
ing, 1993, s. 169-175, cyt. za: Bron Raymond Taylor (red.), 

background image

     

Logistyka 6/2013 

 

 

404 

Logistyka - nauka 

Watsona i jego ugrupowania przeczą, by taka interpre-
tacja  paragrafów  Charter  for  +ature  była  właściwa. 
Paragrafy te bowiem jedynie, jak twierdzą, dostarczają 
wskazówek  a  nie  realnego  upoważnienia  (władzy)  do 
ścigania tych, którzy łamią prawo. 

Po  utworzeniu  organizacji  Watson  kupił  z  pie-

niędzy  otrzymanych  od  organizacji  Fund  for  Animal 
oceaniczną  łódź  o  nazwie  „Sea  Shepherd”  i  bez-
zwłocznie  wyruszył  wraz  wolontariuszami  na  morze, 
by  swymi  działaniami  przeszkadzać  polującym  na 
morskie stworzenia (głównie wieloryby, delfiny i foki) 
„piratom”.  Prawdopodobnie  pierwsza  większa  akcja 
rozegrała się na wodach Portugalii w 1979 r., kiedy to 
łódź Watsona staranowała i zatopiła 678-tonowy kuter 
wielorybniczy  „Sierra”.  W  następnym  roku  doszło  do 
zatopienia  czterech  kolejnych  statków  oraz  szeregu 
„mniejszych” akcji polegających głownie na przeszka-
dzaniu  w  polowaniu  na  kanadyjskie  foki.  Po  jednej          
z  takich  akcji  w  1983  r.  Watson  został  aresztowany. 
Okazało się wówczas, że cieszy się znaczną popularno-
ścią  wśród  niektórych  przedstawicieli  świata  mediów. 
Jeden  z  aktorów  z  telewizyjnego  show  M*A*S*H* 
Mike  Farrell  wpłacił  za  niego  kaucje,  wynoszącą 
10000 dolarów, inny zaś - aktor Harvey Korman zbie-
rał dla niego pieniądze podczas quizu dla największych 
osobowości rekrutujących się z organizacji środowiska 
i animalistycznych. Watson zintensyfikował swoje ak-
cje po tym, jak w 1986 r. International Whaling Com-
mission, ogłosiła memorandum na komercyjne połowy 
wielorybów.  Okazało  się  wówczas,  ze  mimo  memo-
randum  ZSSR,  Japonia,  Norwegia  oraz  Południowa 
Korea nadal organizowały, zakazane w tym momencie, 
polowania. W tym samym roku doszło do jednej z naj-
bardziej  kosztownych  i  destrukcyjnych  akcji  Sea  She-
pherd.  8  listopada  1986  r.  dwóch  aktywistów  SSCS 
włamało  się  do  zakładu  przetwarzających  wieloryby         
w  okolicach  Reykjaviku,  a  następnie  przez  8  godzin 
niszczyło maszyny chłodzące, silniki, pompy, urządze-
nia  laboratoryjne  oraz  komputery.  Szkody  powstałe          
w  wyniku  tego  aktu  sabotażu  wyniosły  około  1,8  mln 
dolarów.  Następnie  ekotażyści  weszli  na  pokłady 
dwóch  stojących  w  dokach  statków,  z  których  usunęli 
rygle  bezpieczeństwa  tak,  że  zatonęły  one  wciągu  40 
minut, powodując tym straty w wysokości 2,8 mln do-
larów. Dodajmy w tym miejscu, że jednym z sabotaży-
stów był Rod Colorado, który we wczesnych latach 90-
tych był rzecznikiem ALF, a później spędził długi czas        

                                                                                                   

Ecological Resistance Movements. The Global Emergence of 
Radical  and  Popular  Environmentalism,  
New  York:  State 
University of New York Press, 1995, s. 216. 

w więzieniu za podłożenie bomb zapalających w labo-
ratorium badawczym Michigan State University.

16

 

Oprócz  działań  o  charakterze  sabotażowym, 

SSCS  prowadzi  także  intensywną  kampanię  medialną 
wymierzoną w japońskie dalekomorskie wyprawy wie-
lorybnicze  oraz  w  kanadyjskie  polowania  na  foki. 
SSCS weszła na pierwsze strony gazet w październiku 
1998  roku,  kiedy  to  jej  członkowie  ślubowali  prze-
szkodzić odrodzeniu się rytuału polowań na wieloryby 
Indian  Makah  z  Neah  Bay  (Washinghton),  gwaranto-
wanego  im  na  mocy  traktatu  z  1855  r.  Próba  udarem-
nienia  polowania  spotkała  się  jednak  ze  zdecydowa-
nym oporem Indian, którzy obrzucili statek ugrupowa-
nia  kamieniami,  raniąc  dwóch  członków  załogi             
i  uszkadzając  tratwę.  Po  tym  incydencie  członkowie 
SSCS  zgodzili  się  nie  wchodzić  na  teren  należący  do 
Indian  Makah.  W  czasie  ponad  40  letniej  działalności 
Sea  Shepherd  dokonała  wielu  akcji  sabotażowych,  za-
tapiając dziesięć statków wielorybniczych, uszkadzając 
ponad  dwanaście,  a  także  niszcząc  dziesiątki  sieci 
używanych do połowów ryb czy fok.

17

  

Należy  zauważyć,  że  według  Watsona  wymie-

nione akcje nie mają zresztą nic wspólnego z przemo-
cą, ponieważ takowa pojawia się tylko tam, gdzie nisz-
czy  się  naturalne  życie,  nie  zaś  tam,  gdzie  obiektem 
ataków są martwe artefakty, stworzone tylko po to, by 
życie  to  eksploatować  i  niszczyć.  Jego  zdaniem  „sza-
cunek dla życia powinien mieć pierwszeństwo nad sza-
cunkiem dla własności, która jest używana do zabiera-
nia  życia”

18

.  Ważne  jest  jednak,  jak  twierdził,  by  po-

dejmując  akcję  bezpośrednią  przedsięwziąć  wszelkie 
możliwe środki ostrożności, tak by nikt z jej uczestni-
ków nie ucierpiał. Efektem tego rodzaju podejścia było 
pięć zasad (wytycznych) przeprowadzania akcji bezpo-
średnich:  „1.  Żadnych  wybuchów,  2.  Żadnego  używa-
nia broni, 3. Nie podejmowanie żadnych akcji, jeśli jest 
choćby  najmniejsze  ryzyko  zranienia  żyjących  bytów, 
4.  W  przypadku  aresztowania  nie  wolno  się  bronić, 
stosując  przemoc,  5.  Należy  zaakceptować  i  przyjąć 
pełną  odpowiedzialność  i  cierpienie,  jako  konsekwen-
cję swoich działań.”

19

  

                                                           

16

 Patrz: Douglas  Long, Ecoterrorism,  New York: Facts On 

File, 2004, s. 27. 

17

  Sam  Watson  stwierdził  ponoć  w  2009  r.,  że  akcje  te  wy-

generowały straty w wysokości milionów dolarów. 

18

 Paul Watson, „Raid on Reykjavik”, w: Peter List, Radical 

Environmentalism.  Philosophy  and  Tactics,  Belmont: 
Wadsworth Publishing Company 1993, s. 172. 

19

 Paul Watson, „Raid on Reykjavik”, w: Peter List, Radical 

Environmentalism.  Philosophy  and  Tactics,  Belmont: 
Wadsworth Publishing Company 1993, s. 174. 

background image

Logistyka - nauka 

Logistyka 6/2013 

 

 

 

 

 

 

 

405 

Oczywiście, sama kwestia przemocy to problem 

w istocie dość złożony. W literaturze dotyczącej terro-
ryzmu  przyjmuje  się  dość  powszechnie,  że  przemoc 
pojawia  się  zarówno  tam,  gdzie  atakowany  jest  czło-
wiek  (przemoc  bezpośrednia),  jak  i  tam,  gdzie  przed-
miotem ataków staje się czyjaś własność (przemoc po-
średnia).  Dobrym  przykładem  może  być  tu  chociażby 
definicja sformułowana przez FBI, w myśl której: „ter-
roryzm  to  bezprawne  użycie siły  lub  przemocy  wobec 
osób  i  mienia,  aby  zastraszyć  lub  wywrzeć  presję  na 
rząd, ludność cywilną lub część wyżej wymienionych, 
w  zamiarze  promocji  określonych  celów  politycznych  
i  społecznych.”

20

  (Należy  podkreślić,  że  nie  we 

wszystkich  definicjach  opatruje  się  terminem  „terro-
ryzm” zarówno przemoc pośrednią, jak i bezpośrednią. 
I tak na przykład w definicji Departamentu Stanu USA 
odnosi  się  ten  termin  raczej  do  przemocy  bezpośred-
niej: “Termin terroryzm oznacza zamierzoną, politycz-
nie  motywowaną  przemoc  wymierzoną  w  nieuczestni-
czące  w  walce  cele  i  dokonywaną  przez  subnarodowe 
grupy lub tajnych agentów zwykle zmierzającą do od-
działywania na szersze audytorium.”

21

). Wydaje się, że 

podstawową  wadą  definicji  FBI  jest  zrównanie  grup                
i  osób,  które  w  swym  działaniu  posługują  się  wyłącz-
nie  sabotażem  i  starannie  unikają  wyrządzania  krzyw-
dy innym bytom (zarówno ludzkim, jak i nieludzkim), 
z  tymi,  którzy  w  dążeniu  do  realizacji  swoich  ideolo-
giczno-politycznych  celów,  posługują  się  przemocą 
bezpośrednią.  Nie  chodzi  tu  jedynie  o  fakt,  że  takie 
zrównanie  byłoby  krzywdzące,  czy  pod  względem  se-
mantycznym  nie  do  końca  usprawiedliwione,  lecz          
o fakt, że przeciwko takiemu  zrównaniu  przemawiają 
w  gruncie  rzeczy  względy  praktyczne,  a  mianowicie 
konieczność  zastosowania  odmiennej  metodyki  zwal-
czania działań jednego i drugiego rodzaju. 

Kolejnym  pytaniem,  który  się  nasuwa,  gdy  roz-

ważamy  kwestię przemocy, jest pytanie o to, czy jako 

                                                           

20

 Podobne rozumienie przemocy znaleźć można w definicji 

terroryzmu sformułowanej przez Departament Obrony USA: 
„terroryzm  to  bezprawne  użycie  –  lub  groźba  użycia  –  siły 
lub  przemocy  wobec  osoby  lub  mienia,  by  wymuszać  lub 
zastraszyć  rządy  lub  społeczeństwo,  często  dla  osiągnięcia 
celów  politycznych,  religijnych  czy  ideologicznych.”,  U.S. 
Department of Justice, Federal Bureau of Investigation, Ter-
rorism 

in 

United 

States 

1999

s. 

ii, 

http://www.fbi.gov/publications/terror/terror99.pdf,  (dostęp: 
13 maja 2009 r.), patrz także: Michael R. Ronczkowski, Ter-
rorism  and  Organized  Hate  Crime,  Inteligence  Gathering, 
Analysis, and Investigations
, USA: Crc Press, 2003, s. 18. 

21

United  State  Department  of  States,    Patterns  of  Global 

Terrorism 

2003

April 

2004, 

http://www.state.gov 

/documents/organization/31932.pdf, 

(dostęp: 

29 

lipca 

2013r.) 

jej  formę  należy  traktować  także  generowanie  strachu 
(w literaturze przedmiotu często traktuję się owo gene-
rowanie  strachu  właśnie  jako  jej  formę).  Trzeba  przy-
znać, że chociaż podejmowane przez ugrupowanie Sea 
Shepherd  akcje  nie  zawsze  są  zgodne  z  wymogiem 
bezpieczeństwa  sformułowanym  w  trzecim  punkcie 
wyżej  przytoczonych  wytycznych,  podczas  całego 
okresu aktywności ugrupowania nikt nie został zabity, 
ani poważnie zraniony. Jeśli jednak utożsamimy gene-
rowanie strachu z przemocą (jak to ma miejsce w wielu 
definicjach  i  opracowaniach),  to  konieczne  się  zdaję 
zadanie  kolejnych  dwóch  pytań,  a  mianowicie:  czy 
wzbudzenie strachu mieści się w obszarze celów, jakie 
stawia  przed  sobą  dane  ugrupowanie  oraz  czy  działal-
ność  tego  ugrupowania  może  prowadzić  do  powstania 
takiego  uczucia  u  osób,  będących  potencjalnymi  ofia-
rami ataków? 

Pytania  te  rozważane  być  powinny  moim  zda-

niem niejako na dwóch poziomach interpretacyjnych – 
na poziomie intencji, jakie towarzyszą działaniom i na 
poziomie skutków owych działań. Nie ulega wątpliwo-
ści,  że  na  pytania  dotyczące  poziomu  intencji  trudno 
jest udzielić precyzyjną i wiążącą odpowiedź. Trudno-
ści te potęguje jeszcze fakt, że współcześnie organiza-
cje ekologiczne nie są już spójnymi (ideologicznie, or-
ganizacyjnie)  i  centralnie  zarządzanymi  ugrupowania-
mi,  lecz  siecią  luźno  powiązanych  (lub  nie  powiąza-
nych  wcale)  jednostek  i  grup,  funkcjonujących  często 
na  zasadzie  „oporu  bez  przywództwa”  (istotą  oporu 
bez  przywództwa  jest brak  formalnych  powiązań  mię-
dzy  aktywistami  oraz  podstawowa  rola  ideologii  jako 
organizacyjnego  spoiwa).  Mimo  istnienia  tych  trudno-
ści,  wydaje  się  rzeczą  niemal  pewną,  że  przynajmniej 
niektóre  z  istniejących  ugrupowań  ekologicznych 
świadomie posługują się w swym działaniu metodami, 
które  prowadzą  do  powstania  efektu  zastraszenia.  Za-
nieczyszczanie  produktów  w  supermarketach,  wysyła-
nie  żyletek  rzekomo  zanurzonych  w  krwi  zakażonej 
wirusem  HIV,  telefony  i  listy  zawierające  pogróżki  to 
tylko niektóre przykłady działań, co do których trudno 
jest  powątpiewać,  że  ich  główną  motywacją  jest  pra-
gnienie  wywołania  poczucia  strachu.  Należy  przy  tym 
zauważyć,  że  zdecydowana  większość  ekologicznych 
radykałów (w tym ugrupowanie Sea Shepherd) potępia 
tego rodzaju czyny, ograniczając swoją własną działal-
ność jedynie do akcji o charakterze sabotażowym. Ak-
cje  te,  w  myśl  założeń  przyjmowanych  przez  więk-
szość  ekologicznie  motywowanych  sabotażystów, 
winny być przeprowadzane z zachowaniem wszystkich 
zasad bezpieczeństwa, to znaczy w taki sposób, by ża-

background image

     

Logistyka 6/2013 

 

 

406 

Logistyka - nauka 

den z żyjących bytów nie został w wyniku takiej akcji 
zraniony lub zabity. 

Przechodząc z kolei na poziom skutków działań 

nie  sposób  nie  zauważyć,  że  mimo  podejmowanych 
środków ostrożności zdarza się, że w trakcie akcji do-
chodzi  do  zaistnienia  pewnych  obrażeń,  zarówno  po 
stronie  ekosabotażystów,  jak  i  osób  postronnych.  Do-
brym  przykładem  może  być  tu  „nakłuwanie  drzew” 
(„tree  spiking”)  -  aktywność  sabotażowa  prowadzona 
przez  Earth  First!,  nie  mająca  jednak  na  celu  ranienia 
kogokolwiek.  Aktywność  ta  polega  na  wprowadzeniu 
długich metalowych kolców w pnie drzew przeznaczo-
nych  do  wycinki.  Gdy  łańcuch  piły  uderzy  w  taki  ko-
lec,  ulega  on  (łańcuch)  zwykle  rozerwaniu,  a  jego  ka-
wałki  nierzadko  ranią  pilarza.  Do  najgroźniejszego  te-
go typu wypadku doszło w 1987 roku. Wtedy to dwu-
dziestotrzy letni robotnik leśny został bardzo poważnie 
zraniony,  gdy  wbity  w  drzewo  jedenastocalowy  kolec 
rozerwał łańcuch piły, a jego  metalowe kawałki wbiły 
się  mu  w  twarz,  odrywając  fragment  policzka  oraz 
szczęki  i  wybijając  kilka  zębów.  W  przypadku  Sea 
Shepherda jakiekolwiek obrażenia są słabo udokumen-
towane. Zwykle oskarża się ugrupowanie o to, że pod-
czas  rajdów  morskich  rzucane  przez  aktywistów  na 
pokłady statków butelki ze śmierdzącą substancją ranią 
członków załogi.

22

 Tego rodzaju raporty (jeśli nawet są 

prawdziwe)  nie  mogą  być  jednak  traktowane  jako 
świadectwa  jakiejś  szczególnie  brutalnej  formy  prze-
mocy,  jaką  zwykle  przypisuje  się  terrorystom.  Nie-
mniej  trzeba  przyznać,  że  niezależnie  od  intencji  sa-
mych  sabotażystów,  prowadzić  one  mogą  do  pojawie-
nia się uczucia strachu i zagrożenia. 

Jednakże  przy  formułowaniu  ocen  dotyczących 

zagrożenia  należy  brać  pod  uwagę  nie  tylko  aktualnie 
stosowane  metody  działania  czy  ich  rzeczywiste  i  po-
tencjalne  skutki,  ale  coś  co  można  by  określić  jako 
predyspozycje  ideologiczno-psychologiczne  do  okre-
ślonych  czynów.  Te  zaś  można  sensownie  wyznaczyć 
jedynie  w  oparciu  o  analizę  podstaw  ideowych  oraz 
analizę społeczno-politycznego klimatu, na który skła-
dają  się  m.in.  mody  intelektualne,  sytuacja  gospodar-
czo-polityczna, czy ogólna, społeczna percepcja zagro-
żeń. Przyjrzyjmy się zatem podstawom ideowym. 

Źródłem  ideologicznych  założyciela  Pasterza 

Morskiego  Paula  Watsona  były  między  innymi  pisma 
Henry’ego  Bestona,  Henry’ego  Fairfielda  Osborna, 

                                                           

22

  Andrew  Darby,  3.  03.2008  r.,  The  Sydney  Morning  Her-

ald, 

 

http://www.smh.com.au/news/whale-watch/sea-

shepherd-activists-attack-japanese-whaler/2008/03/03/ 
1204402325470.html, (dostęp: 6 lipca 2013 r.) 

Williama Hornaday’a, przede wszystkim jednak pisma 
twórcy  „głębokiej  ekologii”  (deep  ecology)  Arne  Na-
essa – norweskiego naukowca i ekologisty.

23

 Podstawą 

filozofii Naessa jest przekonanie o konieczności odrzu-
cenia  antropocentryzmu,  ujmującego  człowieka  jako 
wyróżniony  element  ekosystemowej  całości,  i  zastą-
pienia  go  biocentryzmem.  Według  Naessa  człowiek 
(rozważany  zarówno  jako  gatunek,  jak  i  jako  jednost-
ka) jest zwykłym członkiem „biologicznego społeczeń-
stwa”,  obejmującego  zarówno  żywe  organizmy,  takie 
jak  bakterie,  ptaki  czy  wieloryby,  jak  i  istnienia  nie-
ożywione:  rzeki,  góry  czy  lodowce.  Wszystkie  byty 
(nie tylko ten ludzki) są, zdaniem Naessa, święte, jako 
że  uczestniczą  w  świętym  cyklu  życia.  Wszystkie  po-
winny  być  chronione,  jednak  nie  dlatego,  że  stanowią 
(bądź  mogą  stanowić)  wartość  użytkową  dla  człowie-
ka,  lecz  ze  względu  na  nie  same  -  na  ich  swoją  we-
wnętrzną,  samoistną  wartość.  Tak  rozumianą  ekologię 
głęboką Naess przeciwstawia „ekologii płytkiej” (shal-
low  ecology),  której  charakterystyczną  cechą  jest  po-
strzeganie  natury  oraz  jej  problemów  wyłącznie  przez 
pryzmat interesów gatunku ludzkiego. Ekologia płytka 
oparta  na  tradycyjnym,  antropocentrycznym  sposobie 
myślenia,  ujmuje  człowieka  jako  istotę,  która  przez 
swą zdolność dystansowania się do cyklu biologiczne-
go życia oraz do wszelkich partykularności, które sama 
stwarza,  znajduje  się  niejako  poza  i  ponad  naturą.

24

 

Mimo takiego przeciwstawienia Naess uważał, że oby-
dwa  spojrzenia  na  przyrodę  mogą  wzajemnie  koegzy-
stować,  a  nawet  się  wzmacniać  (w  konsekwencji  nie 
tak istotne są motywy, jakie kierują człowiekiem dzia-
łającym na rzecz przyrody, co sam fakt działania na jej 
rzecz). Innego zdania jest Watson oraz wielu „później-
szych  głębokich  ekologów”,  którzy  są  przekonani,  że 
spojrzenia te znajdują się w niemożliwym do usunięcia 
konflikcie.  Według  nich,  by  uratować  życie  na  ziemi         
(i  zażegnać  ekologiczną  katastrofę)  antropocentryzm 
musi  zostać  zastąpiony  biocentryzmem.  Watson:          
“W antropocentrycznym społeczeństwie surowo ocenia 
się  tych,  którzy  niszczą  lub  usiłują  niszczyć  ludzkie 
wytwory.  Zastosuj  monkeywrenching

25

  w  stosunku  do 

                                                           

23

 Patrz: Raffi Khatchadourian, “Neptune’s Navy”, The +ew 

Yorker,  5.11.  2007,  http://www.newyorker.com  report-
ing/2007/11/05/071105fa_fact_khatchadourian,  (dostęp:  6 
lipca 2013 r.) 

24

 Por. Fritjof Capra, „Ekologia głęboka: nowy paradygmat”, 

w:  Andrzej  J.  Korbel,  Janusz  Tyrlik  (red.),  Zielona  Antolo-
gia
,  Gliwice:  Wydawnictwo  Politechniki  Śląskiej,  1989,  s. 
28. 

25

  Termin  monkeywrenching  (pochodzący  od  wyrażenia 

„monkey  wrench”,  oznaczającego  klucz  nastawny  zwany 

background image

Logistyka - nauka 

Logistyka 6/2013 

 

 

 

 

 

 

 

407 

buldożerów, a nazwą cię wandalem. Nakłuwaj drzewa, 
a  nazwą  cię  terrorystą.  Uwalniaj  kojoty  z  sideł,  a  oni 
nazwą  cię  złodziejem.  Jednak  jeśli  człowiek  niszczy 
cuda  natury,  piękno  naturalnego  świata,  wówczas  an-
tropocentryczne  społeczeństwo  nazwie  takich  ludzi 
drwalami,  górnikami,  deweloperami,  inżynierami         
i biznesmenami.”

26

 

Na  „głębokoekologiczny  światopogląd”  składa 

się  kilka  twierdzeń.  Najbardziej  doniosłym  a  zarazem 
najbardziej radykalnym  z  nich jest „biocentryczny  ho-
lizm”.  Jego  twórcą  i  gorącym  zwolennikiem  był  Aldo 
Leopold,  uznawany  powszechnie  za  prekursora  ekolo-
gii głębokiej. Dla Leopolda, jak i wielu filozofów nale-
żących  do  nurtu  ekologii  głębokiej,  natura  nie  jest 
zwykłym  zbiorem  żywych  i  nieożywionych  istnień, 
lecz biogeniczną całością

27

, nieskończenie doskonalszą 

niż jej indywidualne ludzkie czy nie-ludzkie formy ist-
nienia,  całością  posiadającą  swoiste  cechy  niesprowa-
dzalne  do  cech  jej  składników  (tzn.  nie  będącą  sumą 
własności  poszczególnych  jej  części).  Prostą  etyczną 

                                                                                                   

także  kluczem  francuskim  –  podstawowe  „narzędzie  pracy” 
ekotażystów) wszedł do powszechnego użycia w połowie lat 
siedemdziesiątych  za  sprawą  Edwarda  Abbey’a  –  autora 
znanej  „ekotażowej  powieści”  pt.  „The  Monkey  Wrench 
Gang”. 

26

  Cyt  za:  Raffi  Khatchadourian,  “Neptune’s  Navy”,  The 

+ew Yorker, 5.11. 2007, http://www.newyorker.com/ report-
ing/2007/11/05/071105fa_fact_khatchadourian,  (dostęp:  6 
lipca 2013 r.) 

27

 Ujmowanie  Ziemi jako biogenicznej całości odnajdziemy 

także w tzw. „hipotezie Gai” sformułowanej na początku lat 
70-tych  XX  w.  przez  Jamesa  Lovelocka,  brytyjskiego  na-
ukowca pracującego dla NASA. W myśl tej hipotezy Ziemia 
(w nazewnictwie Lovelocka „Gaja”) nie jest po prostu zbio-
rem  żywych  i  nieożywionych  bytów,  lecz  żywym  superor-
ganizmem  (s.  8),  „manipulującym  ziemską  atmosferą  dla 
swych  własnych  korzyści” (s. 27) i dążącym do optymalnej 
harmonii, która sprzyja rozwojowi życia. Zdaniem Loveloc-
ka jest w interesie Gaji, by całość życia na Ziemi pozostawa-
ła  zawsze  w  równowadze  dynamicznej  (homeostazie).  Gdy 
ta  równowaga  zastaje  zachwiana  na  przykład  na  skutek  za-
nieczyszczeń czy zderzenia z meteorytem, prowadzi to zwy-
kle  do  wymierania  gatunków,  lecz  niekoniecznie  do  zaniku 
życia na Ziemi. To, że człowiek ponosi dotkliwe straty, cier-
piąc  na  skutek  zanieczyszczenia  atmosfery,  nie  oznacza,  że 
równie  dotkliwe  straty  ponosić  będzie  superorganizm  ziem-
ski. Gaja ma znacznie większą możliwość adaptacji i znacz-
nie większą odporność na wszelkiego rodzaju zagrożenia. Z 
tak  postawionej  tezy  można  wyprowadzić  kontrowersyjne  z 
punktu  widzenia  ‘myślenia  ekologicznego’  twierdzenie,  w 
myśl  którego  wszelkie  ekologiczne  zagrożenia  jak  również 
działania naprawcze nie  mają  większego znaczenia dla eko-
systemu  Ziemi,  który  i  tak  zdoła  sobie  poradzić  w  nowych 
warunkach  i  ‘przeżyje’,  choć  niekoniecznie  ‘przeżyją’  po-
szczególne jej części, nie posiadające tak rozwiniętych moż-
liwości  adaptacyjnych.  Patrz:  James  Lovelock,  Gaja.  +owe 
spojrzenie na życie na Ziemi
, Warszawa: Prószyński i  S-ka, 
2003. 

implikacją takiego  przekonania (które akceptuje  więk-
szość głębokich ekologów) jest uznanie, że natura jako 
całość posiada wyższą wartość moralną niż składające 
się na nią indywidua, a w związku z tym to jej przede 
wszystkim należy się szacunek i ochrona, jej mniej do-
skonałym  częściom  zaś  dopiero  w  drugiej  kolejności. 
Twierdzenie  to  nie  jest  tak  niewinne,  jak  się  z  pozoru 
wydaje.  Warto  zdać  sobie  chyba  sprawę  z  niektórych 
możliwych  jego  konsekwencji.  Otóż  po  pierwsze:         
z  uwagi  na  różną  ekosystemową  ważność  poszczegól-
nych  części  dla  całości  należałoby  uznać,  że  pewne 
części  owej  całości  (biosfery),  należące  do  niższego 
szczebla  drabiny  pokarmowej,  posiadają  wyższą  war-
tość, niż inne – znajdujące się górze owej drabiny (nie 
wszystkie  części  bowiem  w  równym  stopniu  przyczy-
niają  się  do  zachowania  i  dobrobytu  całości  -  i  tak  na 
przykład istnienie oceanicznego planktonu czy bakterii 
glebowych  jest  niezbędne dla funkcjonowania  ekosys-
temu,  podczas  gdy  istnienie  człowieka  niezbędne  nie 
jest).  Po  drugie:  ze  względu  na  integralność  ekosyste-
mu  życie  reprezentanta  zagrożonego  wymarciem  ga-
tunku przedstawiać powinno wyższą wartość niż życie 
człowieka,  którego  gatunek  nie  jest  wszak  na  wymar-
ciu. Po trzecie: w związku z tym, że człowiek zagraża 
całemu ekosystemowi, a nie wydaje się być jakąś nie-
zbędna dla jego funkcjonowania częścią, można poku-
sić się o twierdzenie, że byłoby lepiej dla ekosystemu, 
gdyby gatunek ludzki zniknął całkowicie z powierzch-
ni Ziemi. 

Należy  zauważyć,  że  tego  rodzaju  twierdzenia 

nie są jedynie interpretacyjną mrzonką. Historia ekolo-
gicznego radykalizmu zna przypadki przeniesienia tego 
twierdzenia  na  grunt  praktyki.  Dobrym  przykładem 
może  być  działalność  organizacji  R.I.S.E

28

  –  małej 

grupka  ekologicznych  ekstremistów,  która  w  1972  r.         
w  nadziei  na  zgładzenie  gatunku  ludzkiego,  który  we-
dług  niej  stanowił  śmiertelne  zagrożenie  dla  ekosyste-
mu  planety,

29

  zdecydowała  się  sięgnąć  po jej  zdaniem 

                                                           

28

 Nazwa grupy nie została do końca zidentyfikowana. Z in-

formacji  zebranych  w  toku  śledztwa  wiadomo  jedynie,  że 
„R”  oznaczało  „Reconstruction”,  „S”  –  „Society”,  a  „E”  – 
„Extermination”. Żródła nie podają znaczenia „I”. Patrz: W. 
Seth Carus, „R.I.S.E. (1972)”, w: Jonathan B. Tucker., Toxic 
Terror,
 Cambridge, London: MIT Press 2001. 

29

  Zgodnie  z  sześciostronicowym  manifestem  grupy  czło-

wiek  jest  zagrożeniem  dla  całego  środowiska  naturalnego. 
Jedynym sposobem by je zachować, jest likwidacja gatunku 
ludzkiego  z  wyjątkiem  małej  grupy  miłośników  przyrody, 
zdolnych żyć w harmonii z naturą. Patrz: Testimony of Ste-
ven  Gajewski,  Preliminary  Hearing,  8  February  1972  r.  s. 
400-404,  w:  W.  Seth  Carus,  „R.I.S.E.  (1972)”,  w:  Jonathan 
B  Tucker.,  Toxic  Terror,  Cambridge,  London:  MIT  Press 
2001. 

background image

     

Logistyka 6/2013 

 

 

408 

Logistyka - nauka 

najbardziej  niezawodny  środek  –  chorobotwórcze  pa-
togeny.  Szanse  na  realizacje  tego  planu  nie  były  zbyt 
duże  –  grupa  miała  jedynie  ograniczone  możliwości 
ich  przechowywania  i  rozmnażania,  jednak  sama  idea 
przeciwstawienia  się  „destrukcyjnej  aktywności  czło-
wieka”  (obejmującej  przede  wszystkim  nadmierna 
skłonność do rozmnażania się oraz pogoń za wzrostem 
gospodarczy)  okazała  się  ideą  nośną.  Można  ją  odna-
leźć  w  pismach  wielu  radykalnych  ekologistów,             
w  szczególności  tych,  które  poruszają  kwestię  przyro-
stu naturalnego oraz możliwości jego ukrócenia.

30

 Na-

leży  zauważyć,  że  pragnienie  zredukowania  ludzkiej 
populacji czasami przyjmuje formę niezwykle radykal-
ną,  by  nie  powiedzieć  podżegającą,  jak  w  wypowie-
dziach  Craiga  Marshalla  czy  Williama  Aikena,  które 
warto  tu  zacytować.  Marshall:  „Problem  polega  na 
tym,  że  zaszliśmy  już  za  daleko.  Nie  istnieje  żadne 
proste  rozwiązanie.  Jak  wiemy,  by  życie  przetrwało, 
miliony ludzi winny umrzeć (…) Nie twierdzę, że ktoś 
miałby  zostać  stracony,  ale,  że  istnieje  potrzeba 
zmniejszenia  populacji.”

31

  Aiken:  „Faktycznie,  maso-

wa  śmiertelność  ludzi  byłaby  czymś  dobrym.  Czy  na-
szym  obowiązkiem  jest  ją  sprowokować?  Czy  jest 
obowiązkiem  naszego  gatunku  wyeliminować  90  pro-
cent  ludzkości.”

32

  Wypowiedzi  utrzymanych  w  tym 

duchu znaleźć można więcej. Byłoby jednak, jak sądzę, 
sporym  nadużyciem,  gdyby  traktować  je  jako  zapo-
wiedź  przyszłej,  nieuniknionej  redukcji  gatunku  ludz-
kiego  z  zastosowaniem  środków  przemocy.  Pewne 

                                                           

30

  Patrz  m.in.:  William  Aiken  „Ethical  Issues  in  Agricul-

ture”,  w:  Tom  Regan  (red.),  Earthbound.  +ew  Introductory 
Essays in Environmental Ethics
, New York: Random House, 
1984, s. 269; Dave Foreman [Chim Blea, pseud.], „Reducing 
Population”, Earth First! +ewsletter 3, nr 6, 1.08. 1983; za: 
Martha F. Lee, Earth First! Environmental Apocalypse, New 
York:  Syracuse  University  Press,  1995,  s.  62;  Miss  Ann 
Thropy [pseud] „Population and AIDS”, Earth First!, tom 7, 
nr 5, 1.05.1987, s. 32, cyt. za Martha F. Lee, „Violence and 
the Environment: The Case of ‘Earth First!’”, Terrorism and 
political  Violence
,  1995,  nr  7(3),  s.  121-122;  Christopher 
Manes [Miss Ann Thropy, pseud.], „Technology and Morali-
ty”, Earth First!, tom 7, nr 1, 1.11.1986, s. 18; cyt. za: Mar-
tha  F.  Lee,  Earth  First!  Environmental  Apocalypse,  New 
York: Syracuse University Press, 1995, s. 93. 

31

  Bruce  Barcott,  „From  Tree  Hugger  to  Terrorist”,  +ew 

York Times, 7 April 2002, s. 6., cyt. za: Gary A. Ackerman, 
“Beyond  Arson?  A  Threat  Assessment  of  the  Earth  Libera-
tion  Front”,  Terrorism  and  Political  Violence,  Vol.  15,  No. 
4, Winter 2003, s. 151. 

32

  William  Aiken  „Ethical  Issues  in  Agriculture”,  w:  Tom 

Regan (red.), Earthbound. +ew Introductory Essays in Envi-
ronmental Ethics
, New York: Random House, 1984, s. 269, 
cyt  za:  Luc  Ferry,  Carol  Volk,  The  +ew  Ecological  Order
Chicago: University Chicago Press, 1995, s. 75. 

ideologiczne przeświadczenia, składające się na głębo-
koekologiczny światopogląd (przede wszystkim zasada 
świętości  życia),  stanowią  póki  co  dość  silną  barierę, 
którą nie tak łatwo jest przełamać. By tak się stało mu-
szą dość do głosu jeszcze dodatkowy czynnik – głęboki 
kryzys  ekologiczny,  na  skutek  którego  zagrożony  zo-
stanie  nie  pojedynczy  ekosystem,  ale  ekosystem  jako 
biogeniczna  całość.  Należy  zauważyć,  że  zagrożenie 
takim  kryzysem  stale  się  zwiększa  a  społeczna  świa-
domość możliwości zaistnienia globalnej katastrofy ro-
śnie.  Gwałtownie  postępująca  degradacja  środowiska 
skutkująca  zanikiem  bioróżnorodności

33

,  wyczerpywa-

nie się zasobów naturalnych, zmiany klimatu każą my-
śleć o takiej katastrofie już nie w odległej kilkupokole-
niowej  perspektywie  czasowej,  lecz  w  perspektywie 
znacznie bliższej – to znaczy w perspektywie żyjącego 
aktualnie  pokolenia.  Bliska  perspektywa  takiej  kata-
strofy  może  wygenerować sprzyjający  psychologiczny 
klimat  dla  działań  o  charakterze  ekstremistycznym. 
Warto  w  tym  miejscu  dodać,  że  wśród  ekologicznych 
radykałów przekonanie o istnieniu takiego kryzysu jest 
niezwykle  silne.  Jeden  z  najbardziej  znanych  ekowo-
jowników Dave Foreman w pierwszych zdaniach swo-
jej  książki  stwierdza:  „Żyjemy  w  najbardziej  krytycz-
nym  momencie  liczącej  trzy  i  pół  miliarda  lat  historii 
życia  na  Ziemi.  (…)  Nigdy  przedtem,  nawet  w  epoce 
masowego  wymierania  dinozaurów  pod  koniec  kredy, 
65 milionów lat temu, wymieranie w takim tempie nie 
miało  miejsca,  nigdy  nie  miała  też  miejsca  tak  dra-
styczna  redukcja  różnorodności  biologicznej  naszej 
planety.”

34

 

Oczywiście,  może  się  także  zdarzyć,  że  przepo-

wiednie radykalnych ekologów się nie spełnią i kryzys 
zostanie  w  porę  zażegnany  (leży  to  wszak  w  interesie 
całej ludzkości, nie tylko tej jej „uświadomionej ekolo-
gicznie części”), a w związku z tym nie dojdzie do ra-
dykalizacji  aktywności  ugrupowań  prośrodowisko-
wych.  Istnieje także scenariusz pesymistyczny, na tyle 
jednak  prawdopodobny,  by  brać  go  pod  uwagę.  Otóż, 
kryzys  będzie  narastać,  a  radykalni  ekologowie  mogą 
w  końcu  skonstatować,  że  jedynym  sposobem  obrony 

                                                           

33

  Według  Living  Plannet  Report  opracowywanego  od  lat 

przez  organizację  World  Wide  Fund  for  Nature  (WWF)          
w  tym  obszarze  zachodzą  znaczące  zmiany.  Patrz:  Living 
Planet Report 2012. Biodiversity, Biocapacity and Develop-
ment 

(2012), 

WWF 

International, 

Gland. 

http://awsassets.panda.org/  downloads/1_lpr_2012_  online_ 
full_size_single_pages_final_120516.pdf,  (dostęp:  16  lipca 
2013 r.) 

34

  Foreman  Dave,  Confessions  of  an  Eco-Warrior,  New 

York: Harmony, 1991, s. 1. 

background image

Logistyka - nauka 

Logistyka 6/2013 

 

 

 

 

 

 

 

409 

Matki  Ziemi  są  akcje  bezpośrednie  wymierzone  w  lu-
dzi.  Wówczas  identyfikowanie  zagrożenia  z  własno-
ściami  naszego  gatunku  (z  destrukcyjnością  i  popula-
cyjną ekspansją) może sprawić, że przemoc wobec lu-
dzi będzie miała nie tyle selektywny, jednostkowy cha-
rakter  (choć  i  tak  się  może  zdarzyć)

35

,  co  kolektywny           

i  masowy.  Usprawiedliwienie  takiej  przemocy  na  po-
ziomie  ideologiczno-filozoficznym  istnieje  już  od 
dawna (choć wykorzystywane było dotychczas  do ob-
jaśniania  działań  o  charakterze  sabotażowym).  Najdo-
bitniej chyba sformułował je wspomniany wyżej twór-
ca ugrupowania Earth First! Dave Foreman stwierdza-
jąc:  „Gdy  wchodzisz  do  własnego  domu  a  tam  banda 
oprychów  z  piekła  rodem  gwałci  twoją  żonę,  siostrę 
czy  twoją starą  matkę,  nie usiądziesz  przecież  spokoj-
nie  i  nie  zaczniesz  prowadzić  z  nimi  zrównoważonej 
rozmowy,  lecz  weźmiesz  strzelbę  kaliber  dwanaście           
i poślesz ich wszystkich do piekła.”

36

  

 
 

Streszczenie 

 
W drugiej połowie dwudziestego wieku w Ame-

ryce Północnej, a potem w  Europie i Azji, pojawił się  
i  rozwinął  nowy  typ  przemocy  na  tle  światopoglądo-
wym,  którą  najogólniej  można  by  określić  jako  prze-
moc  w  obronie  środowiska  naturalnego.  Zjawisko  ta-
kiej  „pro-środowiskowej”  przemocy,  w  literaturze 
przedmiotu  najczęściej  określane  mianem  „ekologicz-
nego  terroryzmu”  (ekoterroryzmu)  lub  nieco  łagodniej 
„ekologicznego  ekstremizmu”,  zaliczane  jest  do  terro-
ryzmu  wąskiego  pola  konfliktu  (terroryzmu  jednej 
sprawy).  Terroryzm  wąskiego  pola  konfliktu  wygene-
rował  wiele  form  aktywności,  wiele  rozmaitych  form 
przemocy. Jedną z takich form jest sabotaż, polegający 
na  zatapianiu  statków  i  niszczeniu  sprzętu  używanego 
do  połowów  i  transportu  morskiego.  Autorka  niniej-
szego  artykułu  stawia  przed  sobą  kilka  celów,  między 
innymi próbuje wyjaśnić, czym jest ekoterroryzm mor-
ski oraz jakie jest jego ideologiczne podłoże, ukazać, w 
jaki  sposób  doszło  do  jego  wyłonienia  się  i  rozwoju 

                                                           

35

 To znaczy dotykający wybranych, „szkodzących środowi-

sku” jednostek. 

36

  Dave  Foreman,  cyt  za:  Scott  Hays,  Michael  Esler,  Carol 

Hays,  „Radical  Environmentalism  and  Crime”,  w:  Sally  M. 
Edwards,  Terry  D.  Edwards,  Charles  B.  Fields  (red.),  Envi-
ronmental Crime and Criminality. Theoretical and Practical 
Issues
,  New  York,  London:  Garland  Publishing,  1996,  s. 
172. 

 

oraz  przedstawić  najbardziej  radykalne  jego  przejawy. 
Artykuł  zamykają rozważania  na  temat  przyszłości te-
go zjawiska (możliwych wariantów rozwojowych oraz 
niebezpieczeństw, które się z nimi wiążą). 

 
 

Abstract 

 
At  the  second  half  of  the  twentieth  century  in 

+orth  America,  and  then  in  Europe  and  Asia  a  new 
type  of  ideology-based  violence  emerged  and  devel-
oped;  violence  which  can  be  described  as  violence  in 
the defense of the natural environment. This phenome-
non (in the literature most often qualified as ecological 
terrorism  or  more  mildly  as  ecological  extremism)  is 
classified as single issue terrorism. Single issue terror-
ism has generated many forms of activities, many vari-
ous forms of violence. One of those forms is sabotage, 
consisting  in  sinking  of  ships  and  destroying  the 
equipment used for hunting and sea carriage. The au-
thor  intend  to  achieve  several  aims  in  the  paper:  ex-
plain what sea ecoterrorism is and what its ideological 
constituents are, show how it came into being and de-
veloped  and  present  most  radical  its  manifestations. 
The article is concluded with the considerations about 
the future of this phenomenon (possible developmental 
variants and dangers related to it). 
 

 

   Literatura 

 
1.  Ackerman  G.  A.,  “Beyond  Arson?  A  Threat  As-

sessment of the Earth Liberation Front”, Terrorism 
and Political Violence
, tom 15, nr 4, Winter 2003. 

2.  Aiken W., „Ethical Issues in Agriculture”, w: Tom 

Regan  (red.),  Earthbound.  +ew  Introductory  Es-
says in Environmental Ethics
, New York: Random 
House, 1984. 

3.  Al-Khattar  A. M.,  Religion  and  Terrorism:  An In-

terfaith  Perspective,  Westport,  London:  Praeger 
2003. 

4.  Barcott B., „From Tree Hugger to Terrorist”, +ew 

York Times, 7 April 2002. 

5.  „The  Birth  of  a  Buzz  Word:  Eco-terrorism”,  The 

Indypendent, 

15 

września 

2007, 

http://www.indypendent.org/2007/09/15/birth-
buzz-word-eco-terrorism. 

6.  Bolechow  B.,  Terroryzm  w  świecie  podwubiegu-

nowym,  Toruń:  Wydawnictwo  Adam  Marszałek, 
2002. 

background image

     

Logistyka 6/2013 

 

 

410 

Logistyka - nauka 

7.  Cale J. L., Issue Terrorism: An Analysis of Trends 

in  +orth  America,  Simon  Fraser  University,  No-
vember 

2003, 

sum-

mit.sfu.ca/system/files/.../b34734508.pdf, s. 19. 

8.  Capra  F.,  „Ekologia  głęboka:  nowy  paradygmat”, 

w: Andrzej J. Korbel, Janusz Tyrlik (red.), Zielona 
Antologia
,  Gliwice:  Wydawnictwo  Politechniki 
Śląskiej, 1989. 

9.  Carus  W.  S.,  „R.I.S.E.  (1972)”,  w:  Jonathan  B. 

Tucker.,  Toxic  Terror,  Cambridge,  London:  MIT 
Press 2001. 

10. Corrado  R,  Cohen  I.  M.,  Terrorism,  Burnaby:  Si-

mon Fraser University, 2000. 

11. Darby A., 3. 03.2008 r., The Sydney Morning Her-

ald, 

 

http://www.smh.com.au/news/whale-

watch/sea-shepherd-activists-attack-japanese-
whaler/2008/03/03/1204402325470.html. 

12. Dyson W. E., Terrorism: The Investigator’s Hand-

book, Elsevier: Anderson Publishing, 2012. 

13. Ferry L, Volk C., The +ew Ecological Order, Chi-

cago: University Chicago Press, 1995. 

14. Foreman D. [Chim Blea, pseud.], „Reducing Popu-

lation”, Earth First! +ewsletter 3, nr 6, 1.08. 1983. 

15. Foreman D., Confessions of an Eco-Warrior, New 

York: Harmony, 1991. 

16. Hays S., Esler M., Hays C., „Radical Environmen-

talism and Crime”, w: Sally M. Edwards, Terry D. 
Edwards,  Charles  B.  Fields  (red.),  Environmental 
Crime  and  Criminality.  Theoretical  and  Practical 
Issues
,  New  York,  London:  Garland  Publishing, 
1996. 

17. International  Encyclopedia  of  Terrorism,  London: 

Fitzroy Dearborn Publishers 1997. 

18. Khatchadourian  R.,  “Neptune’s  Navy”,  The  +ew 

Yorker

5.11.2007, 

http://www.newyorker.com/reporting/2007/11/05/0
71105fa_fact_khatchadourian. 

19. Lee  M.  F.,  „Violence  and  the  Environment:  The 

Case of ‘Earth First!’”, Terrorism and political Vi-
olence
, 1995, nr 7(3). 

20. Lee M. F., Earth First! Environmental Apocalypse, 

New York: Syracuse University Press, 1995. 

21. Living 

Planet 

Report 

2012. 

Biodiversity, 

Biocapacity and Development (2012), WWF Inter-
national, 

Gland. 

http://awsassets.panda.org/downloads/1_lpr_2012_
online_full_size_single_pages_final_120516.pdf. 

22. Long D., Ecoterrorism, New York: Facts On File, 

2004. 

23. Lovelock  J.,  Gaja.  +owe  spojrzenie  na  życie  na 

Ziemi, Warszawa: Prószyński i S-ka, 2003. 

24. Manes Ch. [Miss Ann Thropy, pseud.], „Technolo-

gy  and  Morality”,  Earth  First!,  tom  7,  nr  1, 
1.11.1986 

25. Manes  Ch.  [Miss  Ann  Thropy  pseud]  „Population 

and AIDS”, Earth First!, tom 7, nr 5, 1.05.1987. 

26. Posłuszna  E.,  Ekstremizm  ekologiczny  –  źródła, 

przejawy  perspektywy,  Warszawa:  Wydawnictwo 
Naukowe Scholar, 2012. 

27. Ronczkowski  M.  R.,  Terrorism  and  Organized 

Hate  Crime,  Inteligence  Gathering,  Analysis,  and 
Investigations
, USA: Crc Press, 2003. 

28. Statement of John Lewis, U.S. Senate Committee 

on Environment & Public Works Hearing State-
ments, 18.05.2005, 
http://epw.senate.gov/hearing_statements.cfm?id=2
37817. 

29. Taylor  B.  R.  (red.),  Ecological  Resistance  Move-

ments. The Global Emergence of Radical and Pop-
ular Environmentalism, 
New York: State Universi-
ty of New York Press, 1995 

30. Taylor M., Horgan J. (red.), The Future of Terror-

ism, London/Portland: Routledge 2000. 

31. Terrorism  in  the  United  States:  1999,  U.S.  De-

partment  of  Justice,  Federal  Bureau  of  Investiga-
tion, Washington 1999. 

32. U.S.  Department  of Justice,  Federal  Bureau  of  In-

vestigation,  Terrorism  in United  States  1999,  s.  ii, 
http://www.fbi.gov/publications/terror/terror99.pdf. 

33. United  State  Department  of  States,    Patterns  of 

Global 

Terrorism 

2003

April 

2004, 

http://www.state.gov/documents/organization/3193
2.pdf 

34. Watson P., „Goodbye to Greenpeace” and „Raid on 

Reykjavik”,  w:  Peter  List  (red.),  Radical  Environ-
mentalism:  Philosophy  and  Tactics,  
Belmont,  CA: 
Wadsworth Publishing, 1993. 

35. Watson  P.,  „Raid  on  Reykjavik”,  w:  Peter  List, 

Radical  Environmentalism.  Philosophy  and  Tac-
tics,
  Belmont:  Wadsworth  Publishing  Company 
1993 

36. World  Charter  for  +ature,  28  October  1982, 

http://www.un.org/documents/ga/res/37/a37r007.ht
m.