background image

Marcin ‘Joker’ Mierzejski 
 

Konserwatyzm a rewolucje 

 
Jedną  z  podstawowych  cech  wyróżniających  konserwatyzm  na  tle  innych,  przechodnich 
ideologii jest polityczny realizm. Realizm - nie zaś indywidualistyczny racjonalizm tworzący 
mit  człowieka-twórcy,  człowieka-pantokratora.  Realizm  ów  nakazywał  pierwszym 
myślicielom  chrześcijańskim  i  zachowawczym  (jak  św.  Tomasz  czy  św.  Augustyn)  bronić 
zastanego porządku

 
Dlaczego? Przecież warunki w których ci myśliciele tworzyli ( średniowieczna Europa) były dalekie 
od  doskonałości.  Ludzie  żyli  lat  kilkadziesiąt  lat,  często  wybuchały  epidemie,  wojny,  zdarzały  się 
także niepokoje społeczne. 
 
Jednak porządek ów mimo swej niedoskonałości był naturalny. Naturalny, ponieważ opierał się na 
podstawowych prawach danych przez Stwórcę, przy których człowiek (poza nielicznymi wyjątkami) 
nie ważył się majstrować.  
 
Nie  próbowano  zastępować  Dekalogu  tolerancją,  dlatego  też  surowiej  karano  przestępców  -  nie 
wspominając o popularnej obecnie tezie, iż za zbrodnie jednostki odpowiada społeczeństwo (które 
ma np. ponosić koszta resocjalizacji).  
 
Nie zaprzeczano także prawom biologicznym, mówiącym o nierówności poszczególnych gatunków 
czy  jednostek  (potrzebę  istnienia  hierarchii  uzasadniał  już  święty  Tomasz  w  swej  „idei 
pośrednictwa”). Nie było więc także promocji „małżeństw” homoseksualnych, promocji szkodliwej 
z punktu widzenia moralności i przetrwania gatunku.  
 
Starożytność  i  średniowiecze  charakteryzowały  się  poza  nielicznymi  wyjątkami  silnym  wpływem 
religii,  uświęconą  i  silną  pozycją  władzy,  a  także  akceptacją  dla  nierówności  (nawet  ateńska 
demokracja dopuszczała do udziału w wyborach jedynie 10% mieszkańców polis). 
 
Różne  są  teorie  myślicieli  konserwatywnych  na  temat  momentu  zastąpienia  statycznego,  bądź 
rozwijającego się ewolucyjnie ładu społeczną inwolucją (przez demokratów nazywaną postępem). 
 
Rene Guenon (1886-1951) twierdził, iż całe dzieje świata to dzieje regresu, a za punkt kulminacyjny 
uznał już VI wiek p.n.e. - czas powstania pierwszych systemów filozoficznych w starożytnej Grecji. 
Był on wrogiem idei postępu i historycznego rozwoju. 
 
System  ten  przejął  radykalny  włoski  konserwatysta  XX  wieku  -  Julius  Evola.  Rozwinął  on  mit 
Hiperborei  -  pierwotnego  raju,  w  którym  panowały  siły  metafizycznie  pojmowanej  Tradycji  i 
związane z nią wartości męskie, solarne, hierarchiczne. 
 
Współczesny „postępowy” świat był według niego zaprzeczeniem tych wartości. 
 
Większość  myślicieli  konserwatywnych  nie  wychodziła  jednak  tak  daleko  w  przeszłość  w 
poszukiwaniu przyczyn „Zmierzchu Zachodu”.  
 
Starożytność i Średniowiecze traktowali niemal z nabożeństwem. Podziwiano religię Egiptu, mądrość 
Greków i porządek Rzymian. Choć wielu ludzi potępia, jako wieki ciemne, czasy jakie przyniósł za 
sobą upadek Rzymu, to myśl ta obca jest konserwatystom. 
 

background image

Średniowiecze było wspaniałą epoką, w której rozwinęła się kultura łacińska w pełnym tego słowa 
znaczeniu.  Epoką  tradycji,  hierarchii,  autorytetu,  a  co  ważniejsze  panowania  honoru  i  rycerskości. 
Wielu  myślicieli  konserwatywnych  roztaczało  wizję  średniowiecza  jako  epoki  organicyzmu 
społecznego,  w  której  każdy  człowiek  znał  swoje  miejsce  i  obowiązki;  epoki  wspólnoty 
niewymuszonej, ukształtowanej w sposób naturalny i patriarchalny.  
 
Także Julius Evola przyznawał, iż ”Jeśli od końca Starożytności była jeszcze cywilizacja zasługująca 
na miano Odrodzenia, to było nią Średniowiecze”. (1) 
 
Choć  za  „oficjalny”  początek  konserwatyzmu  uznaje  się  „Rozważania  o  rewolucji  we  Francji” 
Edmunda Burke’a, a działalność wczesnych konserwatystów bywa spłycana do kontestacji rewolucji, 
warto  przypomnieć,  iż  nie  tylko  Evola  ale  także  bardziej  umiarkowani  konserwatyści  widzieli 
przyczyny upadku kultury znacznie wcześniej. 
 
Rewolucja Francuska nie wzięła się bowiem z niczego, a w myśl chyba najbardziej „popularnej” w 
kręgach konserwatystów koncepcji podwaliny pod nią położyły reformacja i Oświecenie jako całość. 
Te  wydarzenia  i  procesy  oraz  konserwatywną  na  nie  reakcję  postaram  się  w  tej  pracy  pokrótce 
omówić. 
 

Reformacja 

 
Zaczęło  się  od  Marcina  Lutra  i  protestanckiego  buntu  w  imię  emancypacji  człowieka  w  Kościele, 
będącego źródłem trwających do dziś podziałów i wojen religijnych. 
 
Jednym z założeń protestantyzmu było bowiem prawo ludzi to samodzielnego interpretowania Biblii 
- w oderwaniu od wspólnoty i autorytetu Kościoła.  
 
Protestantyzm szedł także często w parze ze społecznym radykalizmem (exemplum husytyzm). 
 
Joseph  de  Maistre  ciskał  w  protestantyzm  takie  słowa  „Od  czasów  reformacji  istnieje  w  Europie 
duch buntu, który w sposób jawny bądź sekretny, lecz w każdym razie rzeczywisty walczy z wszelką 
zwierzchnością, zwłaszcza monarchistyczną. To protestantyzm - wielki wróg Europy (...) syn pychy, 
ojciec anarchii, czynnik powszechnego rozkładu. 
 
Czym  jest  protestantyzm?  To  bunt  rozumu  indywidualnego  przeciwko  rozumowi  powszechnemu 
(...)”. 
 
W innym miejscu wielki ideolog francuskiej kontrrewolucji pisał „Jest (protestantyzm) republikański 
w monarchiach i anarchistyczny w republikach” (2). 
 
Także  niemiecki  (a  raczej  pruski)  konserwatysta  Adam  Muller  krytykował  protestantyzm  i 
przeciwstawiał  mu  czasy,  gdy  Święte  Cesarstwo  Rzymskie  Narodu  Niemieckiego  było  ostoją 
katolicyzmu. 
 
Autor  tezy  o  śmierci  Chrystusa  za  zbawienie  państw  -  nie  ludzi,  uznawał  protestantyzm  za  nurt 
eksponujący indywidualizm (3).  
 
Protestantyzm  dla  wielu  myślicieli  o  nastawieniu  zachowawczym  uznawany  był  za  nurt,  który 
poprzez  kwestionowanie  autorytetu  Kościoła  i  promowanie  swego  rodzaju  wolnomyślicielstwa 
podłożył  podwaliny  pod  oświeceniową  filozofię.  Promował  także  równość  (exemplum  żądanie 
Komunii pod dwiema postaciami dla wszystkich wiernych). 

background image

 

Rewolucja Francuska 

 
Ale  na  dobre  to  dopiero  jakobini  i  inni  uczestnicy  Rewolucji  Francuskiej  zapragnęli  zmienić  świat, 
skruszyć stare mury. Zburzenie Bastylii zapoczątkowało najgorszy etap w dziejach ludzkości - etap 
trwający  po  dziś  dzień.  Wystarczyło  kilku  oderwanych  od  rzeczywistości  ateistycznych  filozofów 
(Rosseau, Diderot, Voltaire), którzy pociągnęli za sobą motłoch. Tym sposobem 10 lat rewolucyjnej 
burzy zniszczyło fundamenty wielowiecznej cywilizacji Zachodu, dziedzictwo "Gilgamesza, Hektora, 
Rolanda" - by użyć słów Zbigniewa Herberta.  
 
Konstytucje  uchwalano  trzy  razy  przez  sześć  lat,  co  podkreślał  Joseph  de  Maistre  (w  1789,  1791  i 
1795r.). Było to najlepszym dowodem, iż rewolucję tworzą ludzie nie predestynowani do rządzenia 
państwem,  za  to  pełni  ideologicznego  fanatyzmu.  Ludzie  -  jakbyśmy  dziś  powiedzieli  - 
niekompetentni i niezdolni do utrzymania władzy. 
 
W ciągu tych 10 lat zginęło więcej ludzi niż podczas wielowiecznej monarchii.  
 
Kontrrewolucyjną legendą stało się chłopskie powstanie w prowincji Wandea, rozpoczęte niedługo 
po ścięciu króla Ludwika XVI w 1793r. (zdegradowanego do rangi „Obywatela Kapeta” - nasuwa się 
więc analogia z carem Mikołajem II i rewolucją bolszewicką). 
 
„Rebelianci przeciw rebelii” utworzyli Armię Katolicką i Królewską („Armée Catholique et Royale”) 
i  rozpoczęli  działania  w  duchu  religijnego  uniesienia.  Wkrótce  dołączyli  do  nich  szuani  -  chłopscy 
powstańcy  z  Bretonii  i  departamentu  Mayenne.  Rebelia  ludu  przeciw  jego  dobroczyńcom  została 
krwawo  stłumiona  przez  republikańskich  dowódców,  z  których  czołową  rolę  odegrał  generał 
Turreau.  Niektórzy  postulowali,  by  wykorzystać  bunt  do  „rozwiązania  problemów  ludnościowych 
Francji”. 
 
Andrzej  Solak  pisze  „Rewolucjonista  Carrier,  po  utopieniu  w  Loarze  pięciu  tysięcy  skazańców, 
stwierdza z zachwytem: „ Cóż za rewolucyjny potok z tej Loary!(4)”  
 
Prawdziwy okrzyk bojowy rewolucjonistów brzmiał „Liberté, Egalité, Fraternité ou la Mort”. 
 
Przykład Wandei był (jest) bardzo ważny dla konserwatystów (niestety dla „republikanów” już nie - 
„ideały  republikańskie”  są  we  współczesnej  Francji  podstawowym  argumentem  politycznie 
poprawnej  lewicy,  zmuszającej  Francuzów  do  przyjmowania  hord  arabskich  imigrantów)  z  dwóch 
powodów. 
 
Primo - Wandea pokazała, jak daleko jest w stanie się posunąć rząd w swej hipokryzji ( twierdzenie 
o„działaniu na rzecz ludu”).  
 
Secundo  -  powstanie  było  pierwszym  w  dziejach  Europy  zbrojnym  ruchem  kontrrewolucyjnym,  w 
dodatku dość nietypowym, bo chłopskim. 
 
Krwawa podczas rewolucji była z resztą nie tylko Wandea - krwawa była także działalność Dantona, 
Jean’a Paul’a Marata czy anty-żyrondystowski terror Robespierre’a.  
 
Jakie były przyczyny tych okrucieństw?  
 
Historycy  najczęściej  wymieniają  rozrzutną  politykę  Ludwika  XVI  i  jego  dworu,  głód, 
dyskryminowanie  Stanu  Trzeciego  i  inflację.  Trudno  te  czynniki  lekceważyć,  jednak  pamiętajmy,  iż 

background image

Francja  począwszy  od  państwa  Franków  założonego  przez  Chlodwiga  w  481r.  była  państwem  o 
charakterze hierarchicznym i katolickim. Porównywalna rewolucja nie miała miejsca podczas innych 
trudnych (a może i trudniejszych) chwil - jak np. Wojna Stuletnia.  
 
Dlatego  też  myśliciele  konserwatywni  byli  (często  są  nadal)  zgodni  co  do  obarczenia  winą  za 
rewolucję  filozofii  Oświecenia.  W  końcu  to  właśnie  Jean-Jacques  Rousseau  upowszechnił  teorię 
„umowy społecznej” jako źródła władzy, co przeczyło monarchii. 
 
Voltaire  zaś  poświęcił  swe  życie  krytyce  i  wyśmiewaniu  religii  objawionej  (czyli  chrześcijaństwa)  w 
imię racjonalizmu. To on zatem był „ojcem” budowy świątyń rozumu, popularnych w I Republice. 
 
Wiarę  w  Boga  zastąpiono  wiarą  w  ludzki  Rozum,  Hierarchię  -  Egalitaryzmem,  zaś  Tradycję  - 
Emancypacją.  Radykalna  myśl  oświeceniowa  zrobiła  to  w  teorii,  rewolucja  zaś  w  praktyce. 
Oświecenie  i  Rewolucję  można  zatem  traktować  jako  całość,  gdyż  Rewolucja  była  nieodłącznym 
skutkiem „Wieku Świateł”. 
 
Prekursorzy konserwatyzmu krytykowali oświeceniowe idee już w XVII w.  
 
Brytyjczyk Robert Filmer (1588-1653) pisał „ Fantazją i kaprysem zbyt wielu dzisiaj jest zadowalanie 
się  podążaniem  za  opiniami  filozofów  i  poetów  wyszukujących  taką  genezę  rządu,  która 
obiecywałaby im roszczenie do wolności, co prowadzi do największego zgorszenia chrześcijaństwa i 
rozprzestrzeniania ateizmu - ponieważ naturalna wolność ludzkości nie może być domniemana bez 
zaprzeczenia stworzenia Adama”. (5) 
 
To  zdanie  wypowiedziane  przez  autora  „Patriarchy”  może  budzić  polemikę  współczesnego 
człowieka, jednak nie chodzi w nim o odmowę człowiekowi wolności jako takiej, lecz raczej krytykę 
wolnomyślicielstwa  w  sprawach  fundamentalnych  (forsowanego  przez  ludzi  oświecenia).  Pasuje  to 
do późniejszej koncepcji Edmunda Burke’a „wolność zanurzona w Tradycji”. 
 
Inny słynny syn Albionu - David Hume (1711-1776) podjął się natomiast polemiki z racjonalistyczną 
koncepcją umowy społecznej.  
 
Sądził on, iż istnienie społecznego ładu jest wprawdzie zakorzenione w skłonnościach człowieka do 
życia  we  wspólnocie,  jednak  państwo  nie  powstaje  w  wyniku  „umowy”  opartej  na  rozumnych 
kalkulacjach.  Hume  uważał  ponadto,  iż  tylko  elity  są  predysponowane  do  zajmowania  się  polityką. 
Jakże to różne w porównaniu z wizjami Rousseau, wcielanymi później w życie przez jakobinów. 
 
Żarliwym  wrogiem  oświeceniowych  koncepcji  racjonalizmu,  ateizmu  i  egalitaryzmu  był  niemiecki 
myśliciel  zachowawczy  Justus  Moser  (w  jego  przypadku  to  akurat  nic  dziwnego-krytykował  także 
nowy zwyczaj picia kawy, jaki upowszechnił się w jego rodzinnym Osnabruck).  
 
Jeżeli  zaś  chodzi  o  Francję,  to  jej  najsłynniejszy  myśliciel  zachowawczy  doby  przedrewolucyjnej  - 
Jacques  Benigne  Bossuet  podkreślał  znaczenie  Pisma  Świętego  jako  źródła  poznania  oraz  głosił 
opartą  na  grzechu  pierworodnym  negatywną  koncepcję  natury  człowieka  (negowaną  później  przez 
Rousseau). 
 
Niestety konserwatyści przegrali batalię o ludzkie umysły we Francji i po 1789r. musieli zająć się nie 
tylko ideami ale i rewolucyjną „empirią” przez te idee spłodzoną. 
 
Rewolucja spowodowała zwiększenie aktywności myślicieli zachowawczych. 
 

background image

W  dziele  uznanym  za  „oficjalny”  początek  konserwatyzmu  -  „Rozważania  o  rewolucji  we  Francji” 
(1790r.) Edmund Burke pisał „ Wydaje mi się, że żyjemy w czasach wielkiego kryzysu obejmującego 
nie  tylko  sprawy  Francji  lecz  całej  Europy  i  może  nie  tylko  jej.  Wziąwszy  pod  uwagę  wszystkie 
okoliczności,  rewolucja  francuska  stanowi  najbardziej  zdumiewające  wydarzenie  dotychczasowych 
dziejów  świata”.  Twierdził  także  „  Wszystko  zdaje  się  zatracać  swój  właściwy  charakter  w  tym 
dziwnym  chaosie  lekkomyślności  i  okrucieństwa,  mieszaninie  wszystkich  rodzajów  zbrodni  z 
wszystkimi rodzajami szaleństw”. 
 
Burke zasłynął z negacji koncepcji praw naturalnych i idei suwerenności ludu (dzisiaj uznawanej za 
prawdę objawioną). Twierdził, iż działacze rewolucji twierdzą, iż wola większości, ludu (swoją drogą 
wątpliwa  -  vide  Wandea)  jest  wystarczającym  powodem  do  obalenia  hierarchicznego  ładu. 
Tymczasem  nie  jest  to  prawda,  gdyż  ludzie  mają  zobowiązania  wobec  społeczeństwa  i  moralny 
obowiązek ich wypełnienia. 
 
Burke  krytykował  „ducha  innowacji”  rewolucjonistów,  gdyż  wywodził  się  on  „zwykle  z 
samolubnego  uwielbienia  i  ciasnoty  umysłu”.  Nad  ateistyczny  fanatyzm  oświeceniowych 
rewolucjonistów przedkładał przesądy, nawet te z pozoru bezsensowne. (6) 
 
Joseph de Maistre, wierny katolik, przeciwnik reformacji, oświecenia i rewolucji pisał (rewolucja) „nie 
przypomina niczego co oglądano w latach minionych - jest szatańska w swojej istocie”. Dotknęła go 
ona  osobiście  -  w  przeciwieństwie  do  Burke’a  i  to  prawdopodobnie  także  zaważyło  na  jego 
radykalizmie. 
 
De  Maistre  za  naturalny  porządek  uważał  katolicką,  hierarchiczną  monarchię.  Jako  ultramontanin 
wierzył w nieomylność i kluczową rolę papieża (jednak w pisał, iż papież bardziej „powinien być”, 
niż „jest” nieomylny). W każdym razie sprzeciw wobec legalnej władzy papieskiej czy królewskiej był 
przejawem anarchizmu. (7) 
 
Trzeci  wielki  kontrrewolucjonista  tamtego  okresu  (omne  trinum  perfectum)  Louis  de  Bonald 
negował  wszystko  co  wiązało  się  z  nowoczesnością  -  a  więc  reformację,  oświecenie, 
uprzemysłowienie, a także idee racjonalizmu i indywidualizmu. Uważał, iż zadaniem człowieka jest 
przestrzeganie praw danych mu przez Boga. Twierdził, iż człowiek nie powinien zmieniać zastanego 
porządku  rzeczy,  jak  to  czynili  racjonaliści.  Nietrudno  więc  się  domyśleć  jakie  zdanie  miał  o 
Rewolucji Francuskiej, której zmiany w całości oparte były na racjonalistycznej filozofii buntu wobec 
świata  zastanego.  Był  on  zwolennikiem  rzeczywistości  wiecznej  bronionej  m.in.  przez  papieża 
(podobnie  jak  De  Maistre).  Rewolucja  zburzyła  tę  rzeczywistość  i  „obaliła”  Boga  w  imię  kultu 
człowieka. (8) 
 
Mówiąc  o  słynnych  antagonistach  Rewolucji  Francuskiej  powinniśmy  pamiętać  także  o  xiędzu 
Lammenais (odrzucał on całą historię ludzkości) oraz Niemcach - Friedrichu Schlegelu, Friedrichu 
von  Hardenbergu  (Novalisie)  czy  Adamie  Mullerze.  Rewolucja  Francuska  do  dziś  w  niektórych 
kręgach  konserwatywnych  uważana  jest  za  jedno  z  najbardziej  negatywnych  wydarzeń  w  historii 
świata. 
 

Porewolucyjna nie-rzeczywistość 

 
Wprawdzie  rewolucja  po  około  10  latach  upadła,  ale  po  wojnach  napoleońskich  i  krótkim  okresie 
Restauracji  (od  Kongresu  Wiedeńskiego  1815r.  do  Wiosny  Ludów)  nastała  fala  demokracji. 
Demokracja  doprowadziła  zaś  do  wyborczych  zwycięstw  nazistów  1932-1933,  zaś  egalitaryzm  i 
retoryka  rewolucji  francuskiej  była  doskonałym  fundamentem  pod  marksizm-leninizm  (i  kolejną, 
jeszcze  krwawszą  rewolucję  -  bolszewicką  z  1917r.).  Ustanowiła  ona  około  70-letnie  panowanie 

background image

komunizmu na ogromnym obszarze świata. Straty ludzkie spowodowane przez komunizm wynoszą 
około  100  milionów  osób,  zaś  straty  moralne  wywołane  przez  totalne  przeoranie  świadomości 
trudno ocenić.  
 
Obecnie  żyjemy  w  okresie  kolejnej  wielkiej  rewolucji  -  kontrkulturowej  (zapoczątkowanej  przez 
strajki na paryskiej Sorbonie w 1968r. i działalność goszystów z Sartre’m na czele). Początkowo była 
ona  głównie  przejawem  młodzieżowej  mody  jednak  jej  ideologowie,  wchodzący  na  europejskie 
salony (Joszka Fischer) kontunuują dzieło destrukcji Zachodu ustanawiając i propagując sprzeczne z 
naturą prawodastwo. Niszczy się już nie tylko religię, ale i moralność propagując relatywizm. Złoty 
cielec tolerancji, demokracji oraz praw człowieka (jakobińskich) stawia się ponad łacińską kulturę i 
tradycję.  Znajduje  to  odzwierciedlenie  w  projekcie  konstytucji  europejskiej,  a  także  w  legalizacji 
związków homoseksualnych w Europie Zachodniej, histerycznej obawy przed katolicyzmem (sprawa 
Bultiglione) czy raportach parlamentu europejskiego i ONZ-tu w sprawie aborcji.  
 
Media  promują  najczęściej  libertynizm,  co  powoduje,  iż  współczesnym  ludziom  często  brakuje 
'kompasu' do poruszania się po świecie. Fałszywa koncepcja wolności (bez „zanurzenia w Tradycji”) 
jest  źródłem  wielu  nieszczęść  tak  prywatnych  jak  i  publicznych.  To  wszystko  prowadzi  do 
kolonizacji Europy przez islam, który gardzi ideami oświecenia przez co zachowuje swą żywotność. 
 
Żyjemy  zatem  w  świecie  ruin,  świecie  Splengerowskiego  „Zmierzchu  Zachodu”  i  Evolańskiej 
„Epoce Wilka”. 
 
Należy pamiętać, że dzieje się tak w ogromnej mierze „dzięki” reformacji, a nade wszystko rewolucji 
francuskiej.  Rewolucja  bolszewicka  czy  kontrkulturowa  były  przede  wszystkim  uwieńczeniem  tych 
procesów. 
 

Marcin ‘Joker’ Mierzejski 

 

Przypisy: 
 

1.

 

Adam Wielomski 

http://www.konserwatyzm.pl/pfrel.php?id=436

  

2.

 

Józef Trybusiewicz „De Maistre” 188 

3.

 

Adam Wielomski 

http://www.konserwatyzm.pl/pfrel.php?id=77

  

4.

 

Informacje  na  temat  powstania  w  Wandei  na  podstawie  artykułu  Andrzeja  Solaka 

http://www.wandea.org.pl/wandea-kontrrewolucja.html

  

5.

 

R. Skarzyński „Konserwatyzm” 

6.

 

Poglądy Burke’a na podstawie R. Skarzyński „Konserwatyzm” 92-110 

7.

 

Poglądy De Maistre’a tamże str. 137-147 

8.

 

Poglądy Bonalda tamże 130-134