background image

Odkrycia 

 

Fascynujący świat drutów i kropek kwantowych

 

 

 

Wszyscy przywykliśmy do tego, Ŝe świat, w którym Ŝyjemy jest 
trójwymiarowy, opisany trzema niezaleŜnymi współrzędnymi 
przestrzennymi (X - długość, Y - szerokość, Z lub H - wysokość). 
Zapewne mało kto zastanawiał się nad istnieniem światów o 
wymiarowośći innej niŜ 3. A przecierz teorię względnośći Alberta 
Einsteina
 opisujemy w przestrzeni czterowymiarowej, gdzie trzy 
wymiary związane są z wyŜej opisanymi współrzędnymi 
przestrzennymi, a czwarty z czasem - przestrzeń i czas są częściami 
jednej całości - czasoprzestrzeni. W pewnych zagadnieniach matematycznych uŜywa się 
przestrzeni n - wymiarowych, gdzie n to dowolna liczba naturalna (przestrzeń taką moŜemy nawet 
rozciagnąć na nieskończenie wielką liczbę wymiarów). MoŜna teŜ spotkać się z wymiarem 
ułamkowym (gdzie n nie jest liczbą całkowitą), a figury, których wymiar podobnościowy (bo o 
takim tu mowa) nie jest liczbą całkowitą nazywamy fraktalami. Najbardziej fascynujace jest to, Ŝe 
moŜemy zbudować światy o wymiarowości mniejszej niŜ 3, w których będą sobie Ŝyły elektrony. 
Owe mikroświaty to właśnie tytułowe druty i kropki kwantowe

Drutem kwantowym nazywamy strukturę, w której elektrony poruszają się tylko w jednym 
kierunku, a ruch w pozostałych kierunkach jest niemoŜliwy (mówimy, Ŝe ruch jest skwantowany w 
tych kierunkach). Elektron tutaj porusza się w przestrzeni jednowymiarowej. Elektrony w drucie 
kwantowym tworzą gaz jednowymiarowy. Analogią (z makroświata-"świata duŜych cząstek") do 
ruchu elektronu w drucie kwantowym jest np. ruch lokomotywy po idealnie prostym torze 
kolejowym (ruch tylko w kierunku X). Jeśli teraz długość toru kolejowego jest równa odległości 
między skrajnymi osiami i lokomotywa nie moŜe wykonywać ruchu w Ŝadnym kierunku, to 
zostanie uwięziona w swiecie zerowymiarowym - analogia do kropki kwantowej. A więc, 
ograniczając ruch elektronu uniemoŜliwiamy mu wykonywanie ruchu w pozostałym - trzecim 
kierunku i elektron zostaje uwięziony w kropce kwantowej. Elektrony uwięzione w kropce 
kwantowej stanowią zerowymiarowy gaz elektronowy. Aby zbudować kropke kwantową naleŜy 
tylko ograniczyć ruch elektronu we wszystkich trzech kierunkach wiąŜąc je w trójwymiarowym 
pudle potencjału o zadanym kształcie. A teraz, gdy juŜ wiemy czym są tytułowe dziwadła 
kwantowe moŜemy zastanowić się w jaki sposób moŜna je otrzymać. Ograniczymy się do samej 
idei uzyskiwania drutów i kropek kwantowych bez opisu technologii wytwarzania tych struktur.  

DRUTY I KROPKI KWANTOWE - I JAK TO ZROBIĆ?

 

Page 1 of 7

Fascynujący świat drutów i kropek kwantowych

2008-03-29

http://www.fizyka.net.pl/aktualnosci/aktualnosci_no3.html

background image

Mikroświat ma swoje prawa, którymi się rządzi i fizycy nauczyli się opisywać go za pomocą 
mechaniki kwantowej. Jeśli spróbujemy wyobrazić sobie kryształ, to jawi nam się przed oczyma 
układ idealnie uporządkowanych w rzędach  odległych od siebie o kilka angstremów (1 angstrem 
to 10

-10

 m)  atomów, pomiędzy którymi moŜe poruszać się elektron. Jeśli kryształ jest idealny, 

czyli atomy znajdują się na swoich miejscach i nie ma obcych atomów (zanieczyszczeń), to 
okazuje się, Ŝe ruch elektronu jest ruchem swobodnym (tak jakby nie było tych wszystkich 
atomów), z tym tylko, iŜ jego masa ulega istotnej zmianie. Zatem w krysztale idealnym elektron 
moŜe być opisany jako cząstka materialna o zmienionej (w stosunku do elektronu swobodnego w 
próŜni) masie, swobodnie poruszająca się w trzech wymiarach. Jest to pełna analogia do kulki 
poruszającej się swobodnie w trójwymiarowej przestrzeni. Jeśli pozostaniemy przy analogii kulki 
w trójwymiarowej przestrzeni, rodzi się pytanie: czy istnieje metoda ograniczenia jej swobodnego 
ruchu do dwu wymiarów.Umieśćmy więc kulkę na idealnie płaskim stole i przykryjmy ją od góry 
takim samym stołem, aby ruch kulki mógł odbywać się tylko w płaszczyźnie stołu (kulka moŜe 
swobodnie zmieniać kierunek X i Y, natomiast ruch w kierunku Z-owym jest zabroniony).Dla 
swobodnego elektronu w krysztale takimi ogranicznikami są bariery potencjału. Tego rodzaju 
"ściany potencjału", wywołane zewnętrznymi czynnikami, elektron pokonuje wtedy, gdy istotnie 
zwiększy swoją energię. Jeśli takie ściany ograniczają ruch elektronu wzdłuŜ osi Z (zarówno w 
górę, jak i w dół), to swobodny ruch dopuszczalny jest jedynie w płaszczyźnie X, Y (rys. 1). 

 

Rys. 1. Elektron uwięziony pomiędzy dwiema barierami potencjału  

Zatem dopóki elektron nie uzyska wystarczającej energii, aby je pokonać, 
jego ruch jest ruchem na płaszczyźnie, a świat, który wtedy zwiedza, jest 
płaski, czyli dwuwymiarowy. Naprawdę obrazek jest nieco bardziej 
złoŜony, jako Ŝe w języku mechaniki kwantowej elektron nie jest kulką  
opisuje go tzw. funkcja falowa, określająca prawdopodobieństwo 

znalezienia elektronu. Elektron w krysztale ograniczony przez ściany potencjału (bariery) o 
skończonej wysokości w opisie kwantowym ma skończone prawdopodobieństwo znalezienia się 
pomiędzy nimi, ale równieŜ niezerowe prawdopodobieństwo zaistnienia w obszarach barier. 
Okazuje się, Ŝe w czasie zbliŜania do siebie barier prawdopodobieństwo znalezienia elektronu 
pomiędzy nimi maleje, a rośnie  w obszarze bariery. Ten typowo kwantowy efekt ma niezwykle 
istotne znaczenie dla pełnego zrozumienia zachowania elektronu w krysztale. W dalszym ciągu 
będziemy zajmowali się układami, w których wprawdzie bariery potencjału będą blisko siebie, ale 
nie na tyle, aby prawdopodobieństwo znalezienia elektronu poza obszarem między barierami było 
znaczące. Odstęp między barierami, który juŜ spełnia ten warunek, to około 100 Å , czyli 10

-6

 cm. 

Jeśli udałoby się skonstruować tak blisko siebie połoŜone bariery potencjału, elektron pomiędzy 
nimi mógłby swobodnie poruszać się w płaszczyźnie równoległej do barier (x, y) i byłby 
"uwięziony" w kierunku do nich prostopadłym (ruch skwantowany w kierunku z; ani w górę, ani w 
dół). Byłby to zatem elektron poruszający się w dwóch wymiarach (x, y). 

Jak praktycznie zrealizować barierę potencjału dla elektronu poruszającego się w krysztale? 
Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest prosta i wymaga głębokiej znajomości mechaniki 
kwantowej. Wyobraźmy sobie pary kryształów A i B o identycznej strukturze krystalicznej i 
niemal takiej samej stałej sieci (odległości między najbliŜszymi atomami na płaszczyźnie 
krystalicznej), z których moŜna wykonać "kanapkę" BAB (analogia z kanapką jest oczywista: 
dwie kromki chleba, pomiędzy którymi znajduje się plasterek szynki). 

Rys. 2. Schemat precyzyjnego  atom po atomie  hodowania kryształu. 

W komorze próŜniowej umieszcza się podłoŜe, na którym osadzają się 

atomy tworzące kryształ. Ich źródłem jest stopiony materiał 

umieszczony na dnie rurek pełniących rolę wyrzutni wiązek 

molekularnych 

Page 2 of 7

Fascynujący świat drutów i kropek kwantowych

2008-03-29

http://www.fizyka.net.pl/aktualnosci/aktualnosci_no3.html

background image

Odpowiednio dobierając kryształy A i B, moŜna uzyskać efekt, którego poszukiwaliśmy: 
swobodne elektrony znajdujące się w warstwie A, aby przedostać się do którejś z warstw B, 
napotykają barierę potencjału, do pokonania której potrzebują dodatkowej znacznej energii z 
zewnątrz. Tak długo, jak energia taka nie zostanie im dostarczona w warstwie A, są w niej 
uwięzione. Jeśli dodatkowo warstwa A jest bardzo cienka (około 100 Å), to  jak juŜ uprzednio 
mówiliśmy  ich ruch skierowany prostopadle do warstwy jest niemoŜliwy, natomiast pozostaje 
nadal swobodny w płaszczyźnie warstwy. MoŜna zaproponować wiele par kryształów A i B, które 
mogą być uŜyte do wytworzenia elektronów ograniczonych do dwóch wymiarów, czyli tzw. 
dwuwymiarowego gazu elektronowego. Obecnie najlepiej zbadanym układem jest GaAs jako 
warstwa A i kryształ mieszany Ga

0.8

Al

0.2

As jako warstwa B. Dwuwymiarowy gaz elektronowy 

uwięziony zostaje w cienkiej (około 100 Å) warstwie GaAs. 

W sposób oczywisty nasuwa się pytanie, 
czy, wykorzystując opisane techniki, 
moŜna wytworzyć drut kwantowy - 
strukturę, w której elektrony poruszać się 
będą mogły tylko wzdłuŜ jednego 
kierunku? Zatem czy moŜna wytworzyć im 
ś

wiat jednowymiarowy? Wracamy więc do 

przytoczonej na początku lokomotywy 
poruszającej się po prostym torze. Druty 
kwantowe wyobrazić sobie moŜna jako 
bardzo cienkie paski wycięte z opisanej 
powyŜej struktury BAB. Dwuwymiarowy 
ruch elektronu w warstwie A, przywołując 
wcześniejszy przykład z kanapką, to ruch 
wewnątrz bardzo cienkiego plasterka 
szynki. Jeśli kanapkę BAB pokroić na 

takie paseczki, których szerokość szynki będzie porównywalna z jej grubością, uzyskamy właśnie 
drut kwantowy. Jeśli szerokość, podobnie jak grubość, ma wymiar 100 Å, ruch w obydwu tych 
kierunkach jest niemoŜliwy. Jedynie wzdłuŜ drutu kwantowego elektron moŜe poruszać się 
swobodnie. 

Wycinanie drutów kwantowych ze struktur dwuwymiarowych moŜliwe jest za pomocą dobrze 
zogniskowanej wiązki elektronowej. Cięcie takim noŜem polega na niszczeniu przez wiązkę 
materiału i wytwarzaniu barier, do których elektrony nie mogą się przedostać. Jeśli wyobrazić 
sobie dwa cięcia wiązką elektronową w postaci linii równoległych do siebie i odległych o około 
100 Å, to pozostaje pomiędzy nimi nienaruszony kryształ tworzący drut kwantowy

Istnieją równieŜ inne metody wytwarzania jednowymiarowych drutów 
kwantowych, wykorzystujące zjawiska samoorganizacji w procesie wzrostu 
kryształu (układanie warstw atomowych jedna na drugiej) i nie wymagające 
juŜ cięć wiązką elektronową. Mogą one być z powodzeniem stosowane w 
praktyce, co umoŜliwia otrzymanie układu, w którym elektrony poruszają się 
w jednym wymiarze. 

Wreszcie moŜna sobie wyobrazić, Ŝe druty kwantowe potniemy na kawałki. 
Jeśli wykorzystamy do tego jedną z wymienionych metod, np. dobrze 
zogniskowaną wiązkę elektronów, będziemy zdolni wycinać obszary, których 
i trzeci wymiar będzie rzędu 100 Å lub mniejszy. Elektrony znajdą się 
uwięzione w pudełku o bokach rzędu 100 A kaŜdy, a zatem ruch w Ŝadnym z 
tych trzech kierunków stanie się niemoŜliwy. W języku mechaniki 
kwantowej mówi się o elektronie (elektronach) zamkniętych w pudle. Takie 
kwantowo-mechaniczne pudło jest właśnie kropką kwantową. Z punktu 

Page 3 of 7

Fascynujący świat drutów i kropek kwantowych

2008-03-29

http://www.fizyka.net.pl/aktualnosci/aktualnosci_no3.html

background image

widzenia ruchu swobodnego elektronu jest to układ zerowymiarowy, jako Ŝe w Ŝadną stronę ruch 
wtedy nie jest moŜliwy. 

DRUTY I KROPKI KWANTOWE - I PO CO TO WSZYSTKO?

 

Okazuje się, Ŝe źródła światła zbudowane na bazie opisanych wyŜej struktur, w gazach 
dwu-, a jeszcze lepiej w jedno-, czy zerowymiarowych są bardziej wydajne niŜ w 
klasycznych gazach trójwymiarowych. Stąd teŜ największe zainteresowanie budzą 
kropki kwantowe, które mogą stać sie najbardziej efektywnymi źródłami światła.  

Jednak zanim odpowiemy sobie na pytanie dlaczego tak jest zapoznamy się z kilkoma faktami z 
fizyki półprzewodników. W bardzo niskiej temperaturze bardzo czyste półprzewodniki 
(tzw.samoistne) prądu nie przewodzą. Elektrony (odpowiedzialne w metalach za przepływ prądu) 
znajdują się w stanach energetycznych tworzących całkowicie zapełnione pasmo (pasmo 
walencyjne
), oddzielone obszarem niedostępnym energetycznie od pasma wzbudzonego
całkowicie pustego (pasmo przewodnictwa). Pasmo walencyjne i pasmo przewodnictwa to pasma 
dozwolone, natomiast obszar między nimi - to pasmo wzbronione, zwane teŜ przerwą 
(elektronowi nie wolno mieć energii zawartej w tym paśmie). Półprzewodniki mogą mieć przerwę 
energetyczną, która równowaŜna jest energii kwantów światła z bardzo odległych zakresów 
widma.  Jeśli elektron z pasma walencyjnego zostanie w jakiś sposób wzbudzony do pasma 

przewodnictwa (dostarczona mu zostanie energia równa co 
najmniej wartości przerwy wzbronionej), moŜe rozpocząć się 
przepływ prądu. Za przenoszenie ładunku, czyli przepływ 
prądu elektrycznego w półprzewodniku samoistnym, 
odpowiedzialne są nie tylko wzbudzone elektrony, ale i 
pozostawione przez nie "puste" miejsca w paśmie 
walencyjnym, które zachowują się jak cząstki dodatnio 
naładowane i noszą nazwę dziur. Przy tym samym znaku 
napięcia elektrycznego prąd dziurowy skierowany jest w 
przeciwną stronę niŜ prąd elektronowy. Pobudzenie 
elektronu do pasma przewodnictwa moŜe odbyć się albo 
wskutek podgrzania półprzewodnika, albo jego oświetlenia 
(pod warunkiem, Ŝe oświetlamy promieniowaniem o energii 
przewyŜszającej wartość przerwy wzbronionej). Wzbudzenie 
termiczne moŜna ułatwić, domieszkując półprzewodnik, 
czyli wprowadzając niewielką ilość odpowiednio dobranych 

atomów chemicznie róŜnych od atomów macierzystego półprzewodnika. Wybór domieszki 
decyduje o tym, czy mamy do czynienia z obszarami bogatszymi w elektrony przewodnictwa 
(domieszkowanie donorowe), czy bogatszymi w dziury (domieszkowanie akceptorowe). Raz 
wzbudzony elektron moŜe "zrekombinować" z dziurą, przy czym niekiedy towarzyszy temu 
wysłanie fotonu (im większa przerwa wzbroniona w półprzewodniku, tym krótsza moŜe być 
długość fali świetlnej stowarzyszonej z takim wytworzonym w akcie rekombinacji promienistej 
fotonem), a niekiedy nadwyŜka energii całkowicie zamienia się w ciepło. W półprzewodnikowych 
ź

ródłach światła - diodach i laserach - ten ostatni proces jest oczywiście zjawiskiem 

niepoŜądanym. 

 

Aby łatwiej zrozumieć, to co zostało wyŜej napisane przytoczmy pewną analogię
Wyobra
źmy sobie sieci rybackie zawieszone pionowo, rozpięte jedna nad drugą. W 
takim uj
ęciu rzeczy najwyŜsza sieć (oznaczmy ją numerem 1) jest pasmem 
przewodnictwa, ta pod ni
ą to pasmo walencyjne (numer 2), a przestrzeń pomiędzy 
nimi to pasmo zabronione (przerwa). Pozostałe sieci (3, 4, 5, ...) nas nie interesuj
ą

Page 4 of 7

Fascynujący świat drutów i kropek kwantowych

2008-03-29

http://www.fizyka.net.pl/aktualnosci/aktualnosci_no3.html

background image

A co to wszystko ma do kropek kwantowych i ich wydajności świecenia? Powiedzmy najpierw 
czym jest foton, gdyŜ wielkości opisujące go mają kluczowe znaczenie do zrozumienia, dlaczego 
ś

wiatło pochodzące z kropek kwantowych jest najintensywniejsze. Foton to cząstka, która jak 

kaŜda cząstka posiada energię oraz pęd. Pęd fotonu jest bardzo mały, tak mały, iŜ w wielu 
rozwaŜaniach po prostu przyjmuje się, iŜ jest on równy zeru (pęd fotonu to jego energia podzielona 
przez prędkość światła, czyli jego własną prędkość). Światło ma tak duŜą prędkość, Ŝe pęd fotonu 
naprawdę z dobrym przybliŜeniem moŜna traktować jako zero. Energia fotonu jest wyraŜona 
słynnym wzorem Einsteina E = mc

2

, gdzie m to masa relatywistyczna fotonu (masa spoczynkowa 

fotonu m

0

 wynosi zero). Jeśli elektron został pobudzony z niŜszego do wyŜszego stanu 

energetycznego i jakiś czas w tym wyŜszym stanie Ŝyje, równie długo Ŝyje miejsce po nim, czyli 
dziura, w niŜszym stanie energetycznym.  

Zarówno elektron, jak i dziura w czasie swojego Ŝywota coś robią: poruszają się, zderzają z 
atomami albo defektami struktury (tzw. nieperiodycznościami potencjału). W wyniku tych 
wszystkich procesów elektron i dziura zmieniają swój pęd. 

Zmiana moŜe być istotna, toteŜ po czasie Ŝycia w wyŜszym stanie energetycznym pęd elektronu i 
dziury znacznie róŜni się od pędu początkowego, jaki miały w chwili ich wytworzenia. I tu 
rozpoczyna się dramat: elektron chciałby spaść do czekającej nań dziury (rekombinować z nią), a 
róŜnicę energii wypromieniować w postaci fotonu.Jednak w kaŜdym procesie fizycznym spełnione 
muszą być - prawo zachowania energii i prawo zachowania pędu. Pierwsze mówi, Ŝe suma 
energii przed i po procesie musi być taka sama (energia musi być zachowana). Z jego spełnieniem 
nie ma większych kłopotów, bo emitowany foton zabiera róŜnicę energii. NaleŜy tutaj dodać, Ŝe 
kiedy elektron, który przeszedł do pasma przewodnictwa i w wyniku zderzeń uzyskuje dodatkową 
energię, to przechodzi on na ściśle określony wyŜszy podpoziom pasma przewodnictwa, z których 
to pasmo jest złoŜone (czyli tak jakby sieć nr 1 była pewnym układem złoŜonym z wielu podsieci 
gęściej ułoŜonych niŜ sieci główne). 

Prawdziwy kłopot jest ze spełnieniem prawa zachowania pędu, które mówi, Ŝe suma pędów układu 
przed procesem i po procesie musi być taka sama. Jeśli w czasie swojego Ŝywota elektron i dziura 
uzyskały jakieś pędy, to po rekombinacji ich suma powinna być taka sama. Jednak tutaj sprawa się 

Niech teraz piłki, czyli w naszym ujęciu - elektrony znajdują się na sieci nr 2 
(dokładnie w okach sieci). Aby wzbudzi
ć elektrony z pasma walencyjnego do pasma 
przewodnictwa nale
Ŝało im dostarczyć energię co najmniej równą E

przerwa

. W 

naszym kontekście naleŜy przenieść piłkę z niŜszej sieci (nr 2) na wyŜszą (nr 1) 
wykonuj
ąc przy tym pracę przeciwko grawitacji równą róŜnicy energii potencjalnej 
miedzy sieciami 1, a 2 (E

sieć1

 - E

sieć2

 = E = E

przerwa

). Teraz sieć 1 jest częściowo 

zapełniona piłkami (elektronami) i moŜe popłynąć prąd. Natomiast na sieci nr 2 
pozostały puste miejsca po piłkach, które "czekaj
ą" na ich powrót (w półprzewodniku 
to miejsce nazywa si
ę dziurą). Wiadomo, Ŝe stan najtrwalszy energetycznie to stan 
minimum energii potencjalnej i piłki b
ędą dąŜyć do powrotu na niŜszą sieć nr 2 (będą 
spada
ć na nią i teraz pracę wykona siła grawitacji). Kiedy juŜ piłce znudzi się 
przebywa
ć na najwyŜszej sieci (nr 1), czyli wtedy, gdy jej równowaga zostaje 
zachwiana ( a piłka w naszym przypadku znajduje si
ę w stanie równowagi nietrwałej - 
oka sieci s
ą tak skonstruowane, iŜ piłka moŜe się w nim utrzymać lub wypaść przez 
nie). Natomiast przestrze
ń pomiędzy sieciami 1, 2 jest przezroczysta dla piłek. 
Analogiczna sytuacja jest w półprzewodniku, gdzie "spadaniu" elektronu z pasma 
przewodnictwa na pasmo walencyjne towarzyszy emisja kwantu promieniowania o 
energii nie ni
Ŝszej niŜ wielkość przerwy energetycznej. 

Page 5 of 7

Fascynujący świat drutów i kropek kwantowych

2008-03-29

http://www.fizyka.net.pl/aktualnosci/aktualnosci_no3.html

background image

nieco komplikuje, gdyŜ Ŝe pęd jest wielkością wektorową - oprócz wielkości ma równieŜ zwrot i 
kierunek. Innymi słowy - naleŜy go rozłoŜyć na trzy składowe (jeśli proces zachodzi w świecie 
trójwymiarowym) i prawo zachowania pędów musi być spełnione dla kaŜdego z tych kierunków. 

MoŜemy, jak poprzednio, próbować wszystko "zwalić" na emitowany foton: niech zabierze 
nadmiar pędu i doprowadzi do spełnienia wymaganego prawa. I tu znowu jest kłopot: foton nie 
moŜe zabrać (ani dostarczyć) pędu, który powinien być zabrany. Zatem za pomocą cząstek, które 
mamy do dyspozycji, nie udaje się spełnić trzech równań (dla róŜnych kierunków składowych) 
wynikających z prawa zachowania pędu. Rekombinować i wyświecać fotony mogą więc tylko te 
elektrony i dziury, dla których prawo zachowania pędu jest spełnione. Ale takich par elektron-
dziura jest bardzo mało, a zatem liczba procesów, które mogą zachodzić, decydując o 
intensywności wypromieniowanych fotonów, jest teŜ mała. 

Czy istnieje jakieś wyjście z tej kłopotliwej sytuacji? Okazuje się, Ŝe najprościej byłoby zamienić 
ś

wiat trójwymiarowy na dwuwymiarowy. Jeśli elektrony i dziury będą mogły się poruszać tylko w 

dwóch kierunkach będą mieć dwie składowe pędu zamiast trzech, do spełnienia pozostaną więc 
dwa równania wynikające z prawa zachowania pędu. Wtedy rekombinacja elektronów i dziur 
będzie znacznie bardziej prawdopodobna i emisja fotonów bardziej intensywna. 

Teraz widać juŜ dlaczego naleŜy budować opisywane struktury.Okazuje się, Ŝe natęŜenie fotonów 
emitowane z diody elektroluminescencyjnej, w której elektrony są dwuwymiarowe (podobnie jak 
dziury), znacznie przewyŜsza to, co moglibyśmy otrzymać z takiej diody wykorzystującej 
elektrony i dziury trójwymiarowe. 

Rys.3. Obraz rzeczywistych kropek "naciętych" na 
dwuwymiarowej strukturze
 

Zatem emisja światła w następstwie rekombinacji zerowymiarowych 
elektronów i dziur powinna być ogromna. I tędy prowadzi droga do 
bardzo wydajnych źródeł światła. 

Pójdźmy zatem jeszcze dalej: jeśli elektrony i dziury nie będą mogły 
w ogóle się poruszać, czyli ograniczymy ich ruch we wszystkich 
trzech kierunkach, ze spełnieniem prawa zachowania pędu nie będzie 
juŜ Ŝadnych problemów. Zatem emisja światła w następstwie 
rekombinacji zerowymiarowych elektronów i dziur powinna być 

ogromna. I tędy prowadzi droga do bardzo wydajnych źródeł światła. 

Z przedstawionego rozumowania wynika, Ŝe zjawiska zachodzące w kropce kwantowej są, z 
punktu widzenia efektywności świecenia, bardziej wydajne niŜ np. w gazie dwuwymiarowym. Jest 
jednak problem, który działa niekorzystnie, a mianowicie lokalizacja elektronów i dziur. Jeśli mają 
znajdować się wewnątrz kropki kwantowej, efekt ten moŜe być znaczący i nie naleŜy go 
zaniedbywać. 

CIĄG DALSZY WIZJI PRZYSZŁOŚCI KROPEK KWANTOWYCH

 

Wyjątkowe moŜliwości badawcze i aplikacyjne stwarza odkrycie kropek kwantowych
Szczególnie interesującą sytuację uzyskuje się umieszczając w procesie produkcji elektrodę zwaną 
bramką wokół kropki. Zwiększenie potencjału elektrycznego bramki zmniejsza rozmiary kropki. 
Zwiększenie potencjału elektrycznego bramki zmniejsza rozmiary kropki, "ściskając" elektrony i 
powodując wzrost energii stanów elektronowych w kropce. JeŜeli jeszcze dodać w otoczeniu 
kropki elektrody, które mogą słuŜyć jako kontakty dla elektronów tunelujących do wnętrza kropki 
lub na zewnątrz niej, otrzymujemy strojoną kropkę kwantową. W przypadku takiej kropki 
moŜemy regulować jej kształt oraz liczbę znajdujących się w niej elektronów. W rezultacie 

Page 6 of 7

Fascynujący świat drutów i kropek kwantowych

2008-03-29

http://www.fizyka.net.pl/aktualnosci/aktualnosci_no3.html

background image

otrzymujemy coś co moŜna nazwać sztucznym atomem dającym się modyfikować pod względem 
kształtu i liczby elektronów za pomocą potencjałów bramki i elektrod (lokalizujący potencjał 
bramki działa jak przyciągające jądro). 

 

Jeszcze bardziej fascynujące moŜliwości uzyskuje się wytwarzając duŜe, periodyczne sieci kropek 
kwantowych
 (konstruując bramkę w postaci elektrody siatkowej). Taka sieć jest rodzajem 
warstwy sztucznego kryształu zbudowanego ze sztucznych atomów. Za pomocą zmian napięcia 
przykładanego do elektrody siatkowej moŜna regulować i kontrolować własności poszczególnych 
"atomów" (rozmiary kropek i liczbę znajdujących się w nich elektronów), a takŜe własności całego 
"kryształu" regulując odległości między "atomami" (wysokość i szerokość bariery pomiędzy 
kropkami). 
 
Nasuwa się jeszcze jeden wniosek. Podobnie jak pojedyncza kropka kwantowa posiada poziomy 
energetyczne będące odpowiednikiem poziomów atomowych, tak sieć kropek kwantowych musi 
mieć energetyczną strukturę pasmową podobną do struktury pasmowej kryształu 
półprzewodnikowego. Sieć kropek kwantowych moŜe być idealnym systemem do testowania wielu 
podręcznikowych problemów mechaniki kwantowej. Konstrukcja sztucznego kryształu w 
rzeczywistości i sprawdzenie powyŜszych przewidywań jest jeszcze jednak sprawą przyszłości. Z 
przedstawionych rozwaŜań widać jednak, Ŝe sieci kropek kwantowych dając moŜliliwość 
manipulowania materią w skali sztucznych atomów mogą pozwolić na konstrukcję urządzenia 
elektronicznego i optycznego o dowolnie załoŜonych parametrach i funkcjach. ToteŜ wyraŜane są 
opinie, 
Ŝe struktury sieci kropek kwantowych mogą okazać się najbardziej decydujące o przyszłości 
półprzewodników.
 

Opracował Piotr Trocha 

student II roku fizyki UAM 

Odkrycia 

 

Page 7 of 7

Fascynujący świat drutów i kropek kwantowych

2008-03-29

http://www.fizyka.net.pl/aktualnosci/aktualnosci_no3.html