background image

JĘZYKOZNAWSTWO, wykłady, prof. Kleszczowa

UWAGA:   fragmenty   pisane  kursywą  są   dodatkiem   skryby;),   nierzadko   nawet   dopisane   na   podstawie   jakiegoś 
konkretnego opracowania naukowego. 
Fragmenty podane  

mniejszą czcionką

  są nieobowiązkowymi ciekawostkami ;) (a potem okazały się na egzaminie jednak 

obowiązkowe). 

LITERATURA
Apresjan J. D.: Semantyka leksykalna. Synonimiczne środki języka. Przeł. Z. Kozłowska, A. Markowski. Wrocław 1980; 
rozdz. 1. Podstawowe koncepcje współczesnej semantyki, s. 18-78; 
Bajerowa I.: Strukturalna interpretacja historii języka. „Język Polski”, 1969, s. 81-103; 
Bartmiński J.: Definicja kognitywna jako narzędzie opisu konotacji, w: Konotacja. Lublin 1988, s. 169-183; 
Bobrowski I.: Zaproszenie do językoznawstwa. Kraków 1998; fragmenty dot. gramatyki generatywnej; 
Encyklopedia językoznawstwa ogólnego, red. K. Polański, Wrocław 1993; 
Furdal A.: Językoznawstwo otwarte. Wrocław 1990, 2000, rozdz. 4: Funkcje społeczne języka; 
Grzegorczykowa R.: Pojęcie językowego obrazu świata, w: Językowy obraz świata. Lublin 1990, s. 41-49; 
Heinz A.: Dzieje językoznawstwa w zarysie. Warszawa 1983 albo tegoż: Historia językoznawstwa, Wrocław 1979; 
Jurkowski M.: Od Wieży Babel do języka kosmitów. Białystok 1986, część 2: Języki obrazkowe, migowe, komputerowe i 
kosmiczne, s. 78-103; 
Majewicz A. F.: Języki świata i ich klasyfikowanie. Warszawa 1989, rozdz. 3: Klasyfikacje typologiczne, 2. 177-239; 
Mańczak W.: Wieża Babel. Wrocław 1999, s. 6-54 (Języki indoeuropejskie); 
Milewski T.: Językoznawstwo. Warszawa 1965; rozdz. 1.: Definicja języka; 
Tabakowska E.: Gramatyka i obrazowanie. Wprowadzenie do językoznawstwa. Kraków 1995. 

ZAGADNIENIA EGZAMINACYJNE: 
I. 

2. Językoznawstwo wśród innych nauk. 

3.

Językoznawstwo w sensie węższym (nauka o lingue), w sensie szerszym (nauka o komunikacji webralnej). 

4. Kod językowy wśród innych systemów znaków. 
5. Szczególne miejsce języka wśród innych kodów. 

II. Budowa systemu języka. 
III. Funkcje mowy. 
IV. Uniwersalia językowe: 

6. strukturalne, 
7. pragmatyczne, 
8. gramatyczne, 
9. uniwersalia implikacyjne. 

V. Zróżnicowanie języków: 

10. w płaszczyźnie wyrażania, 
11. w płaszczyźnie treści. 

VI. Klasyfikowanie języków świata: 

12. Klasyfikacja genetyczna. 
13. Klasyfikacja geograficzna. 
14. Klasyfikacja typologiczna: 

a) typologia fonologiczna; 
b) typologia semantyczna: 

ze względu na zasób i charakter kategorii gramatycznych; 

ze względu na zróżnicowanie leksyki; 

c) typologia syntaktyczna: 

background image

ze względu na stopień zwartości członów syntaktycznych; 

ze wzgl. na szyk morfemów w ramach jednostki wyrazowej; 

ze wzgl. na porządek linearny członów syntaktycznych. 

15. Ekspansywne i recesywne typy języków. 
16. Sytuacja językowa na świecie. 
17. Charakterystyka języka polskiego. 

VII. Pismo: 

18. Historia pisma. 
19. Typologia systemów graficznych: 

Pismo fonetyczne: 

sylabiczne; 

alfabetyczne; 

Pismo niefonetyczne: 

piktograficzne; 

ideograficzne; 

3. Klasyfikacje ze względu na kierunek. 

VIII. Historia myśli językoznawczej: 

20. Starożytność: Indie, Grecja, Rzym. 
21. Średniowiecze: 

nurt wschodni; 

nurt zachodni; 

22. Czasy nowożytne: 

epoka Odrodzenia i Humanizm; 

epoka racjonalizmu i empiryzm (gramatyka Port-Royal); 

23. Językoznawstwo XIX wieku. 

IX. Metodologie i szkoły językoznawcze: 

1. Metoda historyczno-porównawcze (młodogramatycy). 
2. Strukturalizm jako zasada metodologiczna: 

24. język a mowa; 
25. systemowe rozumienie języka; 
26. koncepcja znaku językowego; 
27. język jako forma; 
28. zasada dowolności znaku językowego; 
29. synchronia i diachronia; 
30. relacje syntagmatyczne i relacje paradygmatyczne. 

3. Praska szkoła strukturalna; osiągnięcia: 

31. fonologia; 
32. aktualne rozczłonkowanie zdania; 
33. funkcje mowy). 

4. Kopenhaska szkoła strukturalna. 
5. Osiągnięcia Jerzego Kuryłowicza. 
6. Strukturalna interpretacja historii języka Ireny Bajerowej. 
7. Deskryptywizm amerykański. 
8. Gramatyka generatywna. 
9. Semantyka XX w. — szkoły semantyczne: amerykańska, rosyjska, polska. 
9. Pragmatyka: 

 socjolingwistyka, 

 teoria aktu mowy; 

background image

implikatury konwersacyjne. 

10. Lingwistyka kulturowa. 

1. 

7.10.2004

I.1.JĘZYKOZNAWSTWO WŚRÓD IN. NAUK

Rodzaje językoznawstwa: 
Jzn. ogólne (nauka o j. w ogóle), jzn. szczegółowe (budowa poszczególnych jj.). Jzn. synchroniczne, jzn. diachroniczne
Jzn. materiałowe (gromadzi dane, fakty), jzn. teoretyczne (uogólnia zebrane dane). Jzn. autonomiczne (nie odwołuje się 
w swych ustaleniach do innych nauk; koniec 19. w.  

  początek jzn. jako autonomicznej nauki), jzn.  heteronomiczne 

(uwzględnia osiągnięcia in. nauk). Jzn. opisowe (dokonuje synchronicznego opisu 1 j.), jzn. porównawcze (kontrastuje 1 
element 1 j. z tym samym (odpowiadającym mu) elementem innego j.). Jzn. zewnętrzne (bierze pod uwagę konstytuacje), 
jzn. wewnętrzne (zajmuje się tylko budową j.). Jzn. czyste (bliskie jzn. teoret. i wewn.; nie zakłada prakt. korzyści, one 
są, jednak nieuchwytne), jzn. stosowane (tu m.in. celem jest uczenie j. obcego, przekład maszynowy). 
METODA A METODOLOGIA. Metoda 

 sposób badania, ogólne reguły badania. Metodologia 

 1. nauka o metodach, 

oceniająca  ich skuteczną  wartość;  2.  nauka  o sposobach postępowania  (naukę  można  rozumieć  w sensie czynności 
wykonywanych   przez   uczonych   lub   wytworów   tych   czynności).   Dzieli   się   na:  u  pragmatyczną   (dot.   czynności 
naukowców) i v apragmatyczną (dot. wytworów). 
KAZIMIERZA AJDUKIEWICZA KLASYFIKACJA NAUK: 
u

 ze względu na uzasadniania, udowadniania twierdzeń: 

 aprioryczne (wg tych, prawdziwości założeń nie trzeba sprawdzać; to matematyka i logika); 

 aposterioryczne (źródłem twierdzeń są zdania sprawdzalne doświadczalnie = za pomocą doświadczeń bezpośrednich i 

pośrednich). 
v

 ze względu na sposób uzasadniania twierdzeń: 

 dedukcyjne (w oparciu o jedne twierdzenia buduje się następne prawdziwe twierdzenia); 

 empiryczne (korzysta się ze zdań aposteriorycznych szczególnych w celu tworzenia zdań ogólnych). 

w

 ze względu na przedmiot badań: 

 formalne (to świat form, a więc matematyka i logika); 

 realne (badają rzeczywistość realne; tu nauki humanistyczne i przyrodnicze). 

Matematyka   i   logika   wg   tych  rozróżnień   są   naukami   dedukcyjnymi,   apriorycznymi   i   formalnymi.   Reszta  to   nauki 
aposterioryczne, indukcyjne i realne. 
Podział na nauki humanistyczne i przyrodnicze jest też w zasadzie podziałem ze względu na przedmiot badań: nauki 
humanistyczne zajmują się wytworami ludzkimi. 
Jzn. w stosunku do innych nauk jest wobec tego empiryczne, aposterioryczne i realne. Metodologia językoznaw. 
jest głównie indukcyjna, 
3 TYPY NAUK HUMANISTYCZNYCH, 3 typy podejścia do przedmiotu: 

 typ wyjaśniający, 

 typ sprawozdawczy, 

 typ aksjologiczny. 

Dziedziny (pola) wiedzy związane z badaniem języka: psychologia rozwojowa, socjologia, logika, filozofia (filozofia j.), 
semiotyka (semiologia), historia, literatura, kulturoznawstwo i in. 

I. 3-4. DEFINICJA JĘZYKA
Język to w najszerszym znaczeniu środek komunikowania się. Jzn. to wobec tego nauka o komunikacji jęz. Można też je 
rozumieć   w   sensie   węższym   jako   naukę   o   systemie   znaków   dźwiękowych,   wtórnie   pisanych,   służących   do 
porozumiewania się w danej społeczności. 

            NADAWCA 

proces mówienia

ODBIORCA 
rozumienie

JĘZYK

dyspozycja

TEKST
wytwór procesu mówienia

background image

Graficzne przedstawienie tekstu, komunikatu nadawcy i tego, co zrozumiał odbiorca: 

treść odebrana przed odbiorcę

tekst

komunikat nadawcy
J. to też zdolność  do rozumienia i mówienia. J. ma charakter społeczny  

  j. przecież służy rozmowie, jest tworem 

społecznym,   umożliwia   istnienie   społeczeństw.   Jest   jednocześnie   tworem   abstrakcyjnym.   J.   to   zespół   społecznie 
wytworzonych i obowiązujących społecznie znaków dźwiękowych oraz określonych reguł ich użycia. To system norm o 
charakterze abstrakcyjnym i społecznym. 

2. 

14.10.2004

II. ZNAK. BUDOWA SYSTEMU JĘZYKOWEGO

Znak to zjawisko (obiekt, zachowanie, bycie) kierujące uwagę na inne zjawisko, uwarunkowane konwencją. Budowa: 

F

 forma traktowana szeroko (napis, kolor, strój)

T

 treść

Znak ma swą „znaczącość” w relacji z innym znakiem (tak więc znaki tworza system), np. czarny strój a jego brak. 
System znaków tworzy kod. 

I. 3-4. KLASYFIKACJA KODÓW
ze względu na kanał, a więc oczywiście zmysł, którym odbieramy dany kod: 

 wizualne, np. flagi, znaczki pocztowe; mogą być trwałe (sygnały kolejowe) lub przemijające (gesty, mimika); 

 odbierane słuchowo, np. syrena, oklaski, dźwięki muzyczne, j. 

 znaki u zwierząt przekazywane są jeszcze innymi kanałami; 

 subkodem jest j. Braila

KLASYFIKACJA ZNAKÓW

  niezaprojektowane 

  to symptomy, objawy, np. gorączka; mają charakter jednostronny, tzn. są niezaprojektowane, 

niecelowo wysłane, nie mają świadomego nadawcy, mogą mieć co najwyżej świadomego odbiorcę; 

 zaprojektowane 

 to sygnały; mają charakter dwustronny = mają nadawce i odbiorcę; rodzaje: 

 sygnały semantyczne (odnoszą się do obiektywnej rzeczywistości); podział: 

  umotywowane 

  obrazy (w jakiś sposób wiążą się z zewnętrznością, np. „kukułka”, „miauczeć”, 

„miau” (onomatopeja); 

 nieumotywowane, arbitralne, np. „komórka” (w sensie ‘telefon’); rodzaje: 

 1-klasowe (ilość znaków jest ograniczone, np. j. małp); 

  2-klasowe  (ten kod jest  systemem otwartym,  bo posiada znaki  proste i złożone,  bo ze 

znaków prostych można  kombinować  nieskończoną  ilość  znaków złożonych;  np. jj.  ludzi, 
taniec pszczół); podział: 

 bezfonemowe, np. j. pszczół; 

 fonemowe, np. jj. ludzi; 

 apele 

 nie odnoszą się do świata zewnętrznego, ale są po to, by wywołać odpowiednie zachowanie, np. trąbka 

w obozie, muzyka; 

Tak więc istnieje 6 rodzajów jj.: symptomy, apele, obrazy, znaki 1-klasowe, bezfonemowe i fonemowe. 
filogenezie (rozwoju gatunku ludzkiego) te znaki rozwijały się w zarysowanej wyżej kolejności. Te znaki pojawiają się 
kolejno w rozwoju dziecka. Po 7. miesiącu życia dziecko pojmuje semantyczną f. j., np. hau, hau, am, am; ok. 2 roku 
dochodzi do systemu 2-klasowego. 
BILATERALNA KONCEPCJA ZNAKU. 
Twórcą jest F. de Saussure, sama koncepcja sięga czasów św. Augustyna. Znak ma stronę oznaczającą i oznaczaną. 
Semiologia czy semiotyka? Nazwa „semiologia” stosowana jest częściej w Europie, „semiotyka” 

 w USA. 

background image

Początki semiologii sięgają czasów Platona, Arystotelesa. 
PEIRCE’A KONCEPCJA ZNAKU 
Znak to relacja trójdzielna: 

W

I

P

 wehikuł, to środek przekazu, materialny nośnik znaczenia, np. dźwięk, zachowanie, wszystko, co podlega percepcji 

ludzi, odpowiednik formy; 

 interpretant, to znaczenie znaku mediujące miedzy W a P; 

 przedmiot, którego znak dotyczy; to przedmiot intencjonalny, bo będący celem znaku. 

Ta koncepcja nie uwzględnia użytkowników  

  znaki istnieją  nawet  wtedy, gdy nie są odbierane. Interpretantem są 

następne znaki mające swe interpretanty. Tak więc nie istnieje pojedynczy znak, każdy znak odsyła do innego, wiąże się z 
innymi znakami w system. 

PODZIAŁ ZNAKÓW: 

 ikoniczne 

 znaki są w jakiś sposób powiązane z przedmiotem; to onomatopeje; 

 indeksy 

 np. but przed znakiem zakładu szewskiego, zaimki wskazujące; 

 symbole 

 konwencjonalne odniesienia do przedmiotów; to większość znaków. 

W Polsce po latach 70 pojawiło się towarzystwo semiotyczne pod patronatem Teca. 

Systemy semiotyczne nie są synonimiczne, nie można za pom. j. opowiedzieć utworu muzycznego. 
Wartość znaku określa się tylko w tym systemie, do którego ten znak należy. Znaki nigdy nie są transsystemowe. 
J. jest interpretantem wszystkich innych systemów semiotycznych, ale nie odwrotnie, np. można opowiedzieć obraz 
językiem, ale nie odwrotnie. 
J. ma zdolność metajęzykową. 

I. 3. JĘZYK A INNE SYSTEMY ZNAKOWE W SEMIOTYCE
Tę relację można graficznie przedstawić następująco: 

semiotyka

język

inne znaki

II. BUDOWA SYSTEMU JĘZ.

J. to system znaków konwencjonalnych, semantycznych, 2-klasowych. Można wyróżnic 3 ff. znaków odpowiadające tym 
3 cechom: 

 f. diakrytyczna (odróżniająca) 

 1 znak od 2. odróżniamy za pomocą cech konwencjonalnych; tej f. odpowiada system 

fonologiczny; 

 f. semantyczna znaków 

 znak odsyła do rzeczywistości pozajęzykowej; 

 system semantyczny; 

 f. syntaktyczna 

 znaki proste mają możliwość łączenia się w znaki złożone; odpowiada jej system syntaktyczny, ale 

rozumiany szerzej, bo w jego ramy wchodzi łączenie morfemów, a więc i morfologia obok składni. 
Np. w afazji może się zdarzyć utrata panowania nad systemem fonologicznym (tzw. apofonia

 człowiek nie mówi, ale 

rozumie innych ludzi. W przypadku aleksykalizacji chory nie potrafi nazwać zjawisk, myli je jednocześnie wiedząc, że 
myli pojęcia. W agramatyzmie naruszany zostaje system syntaktyczny. 
Opisy j. obejmują wszystkie ww. systemy: 
system semantyczny  semantyka;
system syntaktyczny morfologia i składnia (+ stylistyka, która jest poza tym podziałem, albowiem obejmuje pogranicza 

background image

tych zjawisk); 
system fonologiczny fonologia. 

3. 

21. 10. 2004

TRÓJKĄT OGDENA I RICHARDA 

 proponowana definicja znaku w oparciu o koncepcję Pelsa: 

                                 odniesienie 
                                   /          \
symbol 

(forma znacząca)

 

· · · · · ·* przedmiot 

(rzecz nazwana)

*) nie ma tu bezpośredniej relacji

IV. UNIWERSALIA JĘZYKOWE

Języki są bardzo mocno zróżnicowane w planie treści i formy. Nawet kategorie verbum o nominum nie są uniwersalne = 
nie w każdym jezyku mamy czasowniki i rzeczowniki. 
Grinberg i Hocket wydzieliki 3 klasy uniwersaliów jęz.: 

 klasa uniwersaliów strukturalnych; 

 k. u. pragmatycznych; 

 k. u. gramatycznych. 

IV. 1. UNIWERSALIA STRUKTURALNE 
Chodzi tu o strukturę semiotyczną języka (dalej: j.). Mamy tutaj takie cechy: 

 arbitralność 

 znaki nie są ikonami swych denotatów, nie mają nic wspólnego ze zjawiskami, których dotyczą, nawet 

onomatopeje,  one tylko przypominają  dźwięki  (por. ang. „bark” i polskie „hau”  

  czyżby angielskie psy szczekały 

inaczej?); dotyczy to tylko jj. naturalnych; 

 semantyczność 

 istnieje związek miedzy znakami a rzeczywistością, zwany oznaczaniem, odnośnością, denotacją; 

tę cechę mają wszystkie systemy znakowe prócz oznak; 

 dwuklasowość (dualność) 

 w każdym jezyku mamy elementy, które nie niosą znaczenia i które mają znaczenie, np. 

morfemy, leksemy, zdania wobec fonemów pozbawionych znaczenia; z cząstek nieznaczących budowane są całostki 
znaczące; 
4  

  dyskretność 

  można wydzielić w j. jednostki mniejsze, ale do pewnego stopnia,  tak więc istnieją minimalne 

jednostki  znaczące,  dalej  niepodzielne:  fonemy,  znaki  sztucznych jezyków matematyki,  logiki,  języka  genetycznego 
(DNA) 

 tę ceche posiadają nie tylko jj. naturalne; przykładem znaku niedyskretnego może być malarstwo realistyczne; 

 otwartość lub produktywność 

 można ciągle tworzyć nowe znaki, zdania, teksty; nie tylko jj. naturalne mają tę 

cechę, również jj. sztuczne, ale np. nie znaki drogowe; 

 metajęzykowość 

 tylko jj. naturalne 

 można mówić o językiem o nim samym, możemy j. pol. wyjaśnić symbole 

matematyczne, ale samymi symbolami matematycznymi nie wyjaśnimy całej matematyki. 

IV. 2. UNIWERSALIA PRAGMATYCZNE 

 wynikają z istnienia nadawcy i odbiorcy: 

 tradycyjność 

 język jest przekazywany przez kulturę, nie dziedziczymy go genetycznie, jak odruchy, uczymy się go; 

tradycyjność i jego metajęzykowość są warunkami przyswojenia j.; 

 istnienie wartości log

 tj. prawdy i fałszu; wyrażeniom jj. naturalnego można przypisać wartość prawdy/fałszu; 

dzięki temu możliwa jest nauka i cywilizacja; 

 „autoodbiorczość” [

 określenie P. R.] 

 nadawca może być odbiorcą i na odwrót, można mówić do samego siebie; 

IV. 3. UNIWERSALIA GRAMATYCZNE 

 to właściwie uniwersalia strukturalne, ale wyrażone terminami gramatycznymi: 

 obecność znaków o denotacji wskazującej 

 wszędzie są zaimki wskazujące, zwł. zaimki „ty” i „ja”; 

 obecność uniwersalnych jednostek językowych: morf, wyraz, zdanie; 

 w każdym j. mamy morfy leksykalne, które zdecydowanie dominują i nazwy nieleksykalne, np. „i”, „-że”; 

4  

  w   każdym   j.   istnieją   imiona   własne   i   pospolite,   więc   w   każdym   j.   możliwe   jest   nazywanie   i   wskazywanie  

indywiduów; 

background image

Inne podejście do kwesti uniwersaliów: 

 uniwersalia implikacyjne 

 polegają na tym, że dana cecha x odsyła do innej cechy y, jeśli mamy cechę x, to mamy i 

jej swoistą przeciwcechę (choć niekoniecznie musi to być przeciwieństwo) y, np. jeśli w jakimś j. jest liczba podwójna, to 
jest i liczba mnoga (!), jeśli są głoski nosowe, to są i ustne. 

III. FUNKCJE JĘZYKOWE 

(dosłownie funkcje mowy):

 Bühler wyróżnił 3 ff.: przedstawieniową, ekspresywną impresywną; 

 Jakobson wyróżnił 5 ff.: prócz ww.: fatyczną, poetycką, metajęzykową: 

                    KOD

NAD.(medium*)KOM.(medium)ODB.
                                  KONTEKST (odniesienie)
*) nośnik komunikatu

F.  odniesienia  (komunikacyjna  albo  odniesienie),   symboliczna,   denotacyjna,   referencjalna,   kognitywna, 
przedstawieniowa oznacza ustosunkowanie komunikatu wobec jego przedmiotu. 
F.  emotywna,  ekspresywna  (relacja:  komunikat  a nadawca),  to nie  tylko uczucia, przekleństwa, ale ujawnianie  się 
nadawcy, zdradzanie np. swego pochodzenia. Włącza się tu f. ewokacyjną = zdradzanie, niekoniecznie celowe, informacji 
o nadawcy. 
F.  apelukonatywna (relacja: komunikat-odbiorca), impresywna, imperatywna oznacza wywołanie reakcji u odbiorcy, 
np. tryb rozkazujący. 
F. poetycka 

 komunikat zwraca tutaj uwage na samego siebie (dźwiękonaśladownictwo, rym, gra językowa), inaczej f. 

estetyczna (termin nieużywany). 
F. fatyczna dotyczy medium. Jej celem jest podtrzymanie kontaktu. 
F. metajęzykowa wiąże się z kodem. 

Krytyka modelu Jakobsonowskiego: 

  ff. jest za dużo  

  Zarzucano Jakobsowi, że wydzielenie tych ff. niewiele wnosi, że nieprzydają się w interpretacji 

lingwistycznej, że to niecelowe, a sama koncepcja jest nieoperatywna. 
F. metajezykową uznawano za tożsamą z referencjalną, bo przecież j. to ta sama rzeczywistość, co przedmiot komunikatu. 
Tak więc proponowano zrównanie f. metajęz. z f. referencjalną. 
Krytykowano wyróżnienie f. fatycznej, bo tu też coś się mówi o czymś 

 zrównać ją z referencjalną. 

 ff. jest za mało 

 Proponowano dodanie do tego modelu f. performatywnej, kreatywnej, bo przecież za pom. j. można 

tworzyć, por. nowomowę, zdania typu „Jesteś zwolniony”. 
Proponowano też inne pojęcie f. przedstawieniowej, lub f. poznawczej, przecież każdy j. jakoś kształtuje obraz świata, 
myślenie i działanie jego użytkowników. 
Karl Popper (?) chce dzielić ff. na opisowe i argumentacyjne. 
TYPY TEKSTÓW reprezentujące daną ff. wg modelu Jakobsonowskiego. Każdy tekst realizuje każdą f. jednak w jakimś 
tylko stopniu, niektóre realizuję szczególnie daną cechę, inne inną. F. komunikacyjną realizuję w najwyższym stopniu 
teksty naukowe, opowieści, zawiadomienia. F. ekspresywną  

  życzenia, przekleństwa, kondolencje. F. impresywną  

 

prośby, groźby, zaproszenia, reklama, rozkazy, obelig. F. fatyczną 

 np. pytania („Czy pan mnie słyszy?”). F. poetycką 

 

beletrystyka. F. performatywną realizuje np. chrzest, wyrok sądowy, nadanie tytułu. 

4. 

28.10.2004

Uniwersalia językowe, cd. 

Idea jj. sztucznych wynikła z idei j. wspólnego dla całej ludzkości. Istnieje ona od dawna w filozofii. Sądzono, że j.  
sztuczny będzie modelem dla j. naturalnego. Sądzono też, że taki idealny j. sztuczny istnieje w jądrze jj. naturalnych. 
Jakie wady dostrzegano w jj. naturalnych: 

 wieloznaczność 

 trudno znaleźć słowo 1-znaczne; to w zasadzie nie jest możliwe, bo ciągle używa się ich w różnych 

background image

kontekstach, co automatycznie modyfikuje ich znaczenia; 

 nieostrość znaczeń; 

 wys. stopień metaforyczności jj. naturalnych 

 sądzono, ze metafora nie służy opisowi, jest swoistą dewiacją; 

  rozchwianie  reguł  wiązania  słów  (zjawisko  kolokacji  

  konwencjonalnej  łączliwości   wzajemnej   słów,  np.  damski  

płaszcz, ale kobieca intuicja i żeński rodzaj)

 możliwość tworzenia paradoksów; 

 nielogiczność jj.; 

 rozbieżność między strukturą powierzchniową a głęboką; 

 wysoki stopień redundancji, co oznacza nieekonomiczność (Redundancja 

 nadmiar informacji w danym komunikacie; 

im większa, tym komunikat dłuższy, ułatwia jednak jego zrozumienie 

 Enc. jzn. ogólnego); na to wpływają synonimy i 

neologizmy; te ostanie mogą w j. pol. powstawać na 3 sposoby: słowotwórczy, przez neosemantyzację i zapożyczenie 

 te 

3 techniki działają niezależnie od siebie, jednak wszystkie razem tworzą nadmiar znaków na wyrażenie danej jednej idei; 

 homonomiczność znaków jęz. 

 jeden znak, kilka znaczeń, np. bezróża (kwiat, imię, choroba). 

Jednak   ww.   wady   można   uznać   za   zalety:   j.   naturalny   można   postrzegać   jako   twór   doskonały,   bo   nadążający   za 
zmieniającą się rzeczywistością. Znaki jęz. są plastyczne 

 możemy dopasować stary leksem do nowej sytuacji. J. dzięki 

ww. cechom, ma możliwość tworzenia, daje szansę na tworzenie (ten aspekt akcentował H. Bergson), choćby przez naszą 
irracjonalną   potrzebę   do   zasilania   słownika   (irracjonalną,   bo   dodajemy   do   słownika   wyrazy   w   gruncie   rzeczy 
niepotrzebne). J. natur. jest doskonały bo jest skrojony na miarę ludzkiej niedoskonałości. Dzięki redundancji jesteśmy 
wolni. Gdyby istniała redundancja 1:1 (tylko 1 wyraz na nazwanie tylko 1 idei), komunikacja byłaby bardzo utrudniona, 
np. wtedy, gdybyśmy zapomnieli jakiegoś słowa. Przy wys. stopniu redundancji każde słowo można zastąpić przez wiele 
innych. 

VI. JĘZYKI ŚWIATA 

Literatura dotycząca klasyfikowania jj.: 
Majewicz Alfred: Języki świata i ich klasyfikowanie
Mańczak Witold: Wieża Babel

Ile jest języków na świecie? Nie wiadomo. A dlaczego nie można podać dokł. liczby? Ze względu na: 

 brak ostrej definicji j. i dialektu; 

 niepewność, czy wliczać do rachunku jj. martwe, jak łacina, scs.; 

  j. jest zjawiskiem żywym, ewoluującym, dostosowującym się do sytuacji danej społeczności; nierzadko też dialekt 

może przejść w j., np. kaszubski w Polsce, macedoński w porównaniu do serbskiego; 

 jj. giną na naszych oczach, np. jj. Indian ameryk.; 

 mogą istnieć jeszcze jj. nieodkryte. 

Przyjmuje się, że istnieje ok. 3000 jj., jednak posiadamy ponad 5 tys. lingwonimów. 
Kiedy dialekt jest już j.? Kiedy spełni następujące warunki: 

 niemożność zrozumienia; 

 status polityczny 

 jeśli istnieje takie państwo; 

 samoidentyfikacja, tożsamość użytkowników; 

 funkcjonowanie szersze niż życie codzienne (istnieje danego języka w literaturze, istnienie jego norm ortograficznych). 

Ranking jj. wg liczby ich nosicieli: połowa ludności ziemi mówi tylko 12 językami. Są to: 

 j. chiński (1 mld); 

 j. angielski (14 mln); 

 j. hindi; 

 j. hiszpański; 

 j. rosyjski; 

 j. arabski; 

 j. japoński; 

 j. bengalski; 

 j. niemiecki; 

background image

 j. indonezyjski; 

 j. portugalski; 

 j. francuski. 

KLASYFIKACJE I TYPOLOGIE JĘZYKÓW
VI. 1. KLASYFIKACJA GENETYCZNA
Już w 16 w. zauważono podobieństwa między jj. słowiańskimi. Wyróżnia się obecnie rodziny jj. W 18 w. pojawiła się 
myśl o istnieniu j. indoeuropejskiego. 

J. izolowane, np. j. baskijski (Hiszpania, Francja), j. nahali (Indie), jj. Indian (opisywane do dziś). 

VI. 2. KLASYFIKACJE GEOGRAFICZNE
Jest to propozycja wadliwa. Założenie jest takie: 2 sąsiadujące języki muszą wpływać na siebie, tak więc upodabniają się. 
Jednak prawda jest taka, że to tylko 1 z nich wpływa na 2. w większym stopniu. Wynika to ze statusu użytkowników 
(nosicieli danego j.). 
CYKL   JĘZYKOWY   to   liga   lig   językowych,   to  kilka   lig   językowych   na   jakimś   obszarze,   nawet   kontynentu   (cykl 
afrykański, pacyficzny). 

5. 

4.11.2004 

VI. 3 KLASYFIKACJA TYPOLOGICZNA. 
Typologia — nie dzieli jj. na klasy, jak klasyfikacja, ale na typy biorąc pod uwagę cechy aktualnych stanów języków. 
a) Typologia fonologiczna
1) ze względu na ilość fonemów 
— ilość fonemów w jj. jest różna, waha się od 13-75 fonemów. Wyodrębnia się tu 3 gr. jj.:  jj. ubogie w fonemy (13-20 
fonemów);    jj. bogate w fonemy (45-75);    jj. o umiarkowanej liczbie fonemów — tu j. pol. Jj. ubogie to gł. jj. 
Australii i Polinezji, np. j. arantu — 13 fonemów. 
Czy istnieją „uniwersalne” fonemy, takie, które występują we wszystkich lub prawie wszystkich jj.? Takimi fonemami są 
3 samogłoski podstawowe: i u a. Ma je np. j. arantu obok [w i

̥ p t k č r l m]. Jj. bogate w fonemy to jj. krańców Ameryki 

Płn. i Kaukazu. Większość jj. ma średnią liczbę fonemów. Jednak to zdanie nie może być uznane za w pełni prawdziwe,  
albowiem jj. egzotyczne nie są tak dobrze opracowane jak jj. „nieegzotyczne”, stąd nie wiadomo na pewno, czy są one 
rzeczywiście tak bogate lub ubogie w fonemy. 
Stwierdzono zależność między liczbą fonemów a stopniem komplikacji budowy morfemów: im mniej fonemów, tym 
bardziej   rozbudowane   są   morfemy   i   odwrotnie:   im   więcej   fonemów,   tym   mniejsze   są   morfemy.   Tak   więc   można 
stwierdzić, że jj. o małej liczbie fonemów są nieekonomiczne, bo im bardziej rozbudowane są morfemy, tym dłuższe są  
teksty. Z kolei teksty jj. o dużej liczbie fonemów są trudniejsze — różnice między fonemami są w tych jj. subtelne, ale za  
to teksty są krótsze. 
Nie dokonano podziału jj. wg tego kryterium, choć zasugerowano takie kryterium. 

2) podział wg jakości fonemów 
— chodzi tu o stosunek ilości samogłosek do spółgłosek. Wyróżnia się 2 typy jj.:  typ samogłoskowy — ponad 30% 
fonemów w całym systemie fonologicznym danego j. to samogłoski; to np. j. franc., ang., niem.;  typ spółgłoskowy — 
mniej niż 30% fonemów to samogłoski; to jj. słowiańskie (ok. 75% wszystkich fonemów to spółgłoski). Najwięcej 
spółgłosek mają jj. kaukaskie. 

Prozodia — dział fonologii badający funkcje cech fonicznych jj., tj. cechy sylab lub ciągu sylab. Te cechy to: akcent, iloczas, intonacja (ton). 

3) podział ze względu na funkcję fonolog. cech prozodycznych (tj. wymienionych wyżej)

 dzieli się tu jj. na 

 prozodyczne — wykorzystują cechy prozodyczne w celach dystynktywnych; np. j. grec., ros., japoń.; 

 nieprozodyczne: 

a) umiarkowanie   nieprozodyczne   —   np.   j.   pol.,   w   którym   akcent   nie   odróżnia   znaczeń,   ale   ma   funkcję 

delimitacyjną = sygnalizuje koniec wyrazu; 

b) skrajnie nieprozodyczne; 

4) Można też dzielić jj. ze wzg. na rodzaj akcentu: 

 jj. o akcencie dynamicznym, tj. przycisku (np. j. pol.); 

 jj. o akcencie tonicznym (jj. tonalne) — akcent polega na zmianie tonu w obrębie sylaby. Np. j. japoń. Większość jj.  

background image

ma akcent mieszany, np. szwedz., litew. Jj. tonalne to np. j. wietnamski, chiński. Np. w j. wietnamskim: 
la na 1 tonie znaczy ‘krzyczeć’, 

la

̀ na tonie opadającym — ‘być’, 

la

́ na tonie rosnącym, akutowym — ‘liść’, 

la na tonie: 

 

┖┐ znaczy ‘obcy’. 

(System j. składa się z systemów: fonologicznego, semant. i syntaktycznego). 

b) Typologia semantyczna

 ze względu na zróżnicowanie leksyki: 

System semant. obsługiwany może być na 2 sposoby: dana wartość semantyczna może być przekazywana za pom. 
leksemu (np. „wczoraj”) lub za pomocą kategorii gramatycznych (np. czas przeszły). 
u

  Podział jj. ze względu na relację hiponimii, tzn. ilości hiperonimów (wyrazów o znaczeniu ogólnym, np. pies) w 

stosunku do hiponimów (wyrazy bardziej szczegółowe, np. doberman). 
Jj. naturalne wymykają się niekiedy hiperonimii, np. nie ma w j. pol. słowa na oznaczenie czynności postrzegania zapachu 
(ang. to smell) — „czuć” jest tu za szerokie, bo oznacza też postrzeganie dotykowe. Tak więc nie ma tu hiperonimu na  
oznaczenie pojęcia.
Jj. naturalne dzieli się ze wzgl. na ilość hiperonimów. Mówi się, że jj. mniej rozwinięte mają więcej hiponimów, np. jj.  
Eskimosów (mają  kilka określeń śniegu), jj. arabskie (kilka określeń wielbłąda), a jj.  bardziej rozwinięte — więcej 
hiperonimów, prezentują jakby bardziej ogólne widzenie świata. Jednak trudno mówić tutaj, które jj. są mniej, a które 
bardziej rozwinięte. Ociera się takie dzielenie o wartościowanie, którego nie można uznać za uzasadnione. Każdy j. jest 
rozwinięty, jeśli tylko pozwala danej społeczności na skuteczną komunikację, jeśli dobrze spełnia swe zadanie, dobrze 
obsługuje daną społeczność. 
v

  Podział  jj. wg charakteru zaimków osobowych 3 osoby: są jj., np. łacina, które rozróżniają  osobę trzecią bliską 

nadawcy, od 3. os. bliskiej odbiorcy i 3. os. obcą nadawcy i odbiorcy (tu w j. pol. odpowiednikiem dawniej był zaimek 
„ów”). 
w

  Podział jj. wg sposobu liczenia. Są jj. o dwójkowym systemie liczenia, np. jj. australii. Tam 3 to kombinacja słów 

oznaczających 1 i 2, 4 to kombinacja 2 słów ‘dwa’ itd. Są jj. o systemie piątkowym, dwudziestkowym, jednak najczęstsze 
są dziesiątkowe. 

 podział ze względu na zasób i charakter kategorii gramatycznych: 

Ten podział jest o wiele bardziej uchwytny. Zestaw kategorii gramat. jest inny w różnych jj. Np. w j. węgierskim nie ma 
rodzaju, w chin. nie ma czasu i liczby, w jap. kategoria liczby jest ograniczona, w j. pol. nie ma kategorii wyznaczoności  
(rodzajników/przedimków (nie-)określonych), ale za to mamy środki leksykalne dla wyrażenia wyznaczoności; w j. pol. 
nie ma kategorii policzalności-niepoliczalności — tak samo traktuje się wszystkie rzeczowniki. Nie mamy kategorii 
ergatiwu (ergativus). 
u

 Podział jj. wg obecności kategorii ergatiwu na 

 jj. ergatywne i 

 jj. nominatywne

W jj. nominatywnych przed czasownikami przechodnimi i nieprzechodnimi staje podmiot w nominatywie = mianowniku 
(„ja”   +   „czytam”   +   „książkę”   i   takie   samo   „ja”   z   czasownikiem   nieprzechodnim:   „ja”   +   „idę”).   Natomiast   w   jj. 
ergatywnych  podmiot  przyjmuje  inny   przypadek  w zależności  od tego,  czy  po  nim  następuje  orzeczenie   wyrażone 
czasownikiem przechodnim lub nieprzech. 
J. pol. nie posiada również trybu (strony) świadka, w przeciwieństwie np. do turec., który go ma. Tryb świadka to osobna 
forma gramatyczna czasu przeszłego gdy mowa o zdarzeniu, w którym nadawca uczestniczył, był jego świadkiem (tu 
używa się trybu świadka)  i gdy mowa o zdarzeniu,  o którym nadawca tylko słyszał, nie brał  w nim udziału (tryb 
nieświadka). J. pol. tryb świadka może zasygnalizować leksykalnie (np.: ja osobiście to zrobiłem, nikt inny). 
v

  Podział jj. ze względu na jakość wykładnika wartości kategorii morfologicznej. Wykładniki kategorii morfolog. są 

różne, nie musi to być morfem (prefiks, sufiks, infiks), ale np. szyk wyrazów, wyraz posiłkowy (będę robić), intonacja. 

c) Typologia syntaktyczna
Można dzielić jj. ze względu na 
u

 stopień zwartości grup syntaktycznych 

(tzw. stopień kumulacji [KUMULACJA (AMALGAMAT) 

 1 ze zjawisk asymetrii między płaszczyzną treści a płaszczyzną 

formy. To typowe dla jj. fleks. kumulowania ff. gramatycznych w jednym morfemie gramat., innymi słowy: występowanie  

background image

jednostek morfologicznie niepodzielnych, ale podzielnych funkcjonalnie. Może też oznaczać kumulowanie znaczeń w  
jednym  leksemie;   nie   chodzi   tu  o  różne   znaczenia  leksemu,   ale   raczej   o  skomplikowany   charakter  jego  znaczenia,  
struktury jego znaczenia, którą można dzielić na mniejsze składniki semantyczne, aż do jednostek niepodzielnych zwanych  
semami, np. „chwalić” kumuluje sensy: czasownika „mówić” i „uważać”, przymiotnika „dobry”, bo chwalić = ‘mówić,  
że się uważa kogoś/coś za dobre’. (Encyklopedia językoznawstwa ogólnego).
]) lub ze względu na szyk członów. 
Syntaktyka to nie tylko składnia, ale i morfologia. Budulcem wyrazów są morfemy. Wyróżniamy dwa ich typy: 

 morfemy pełne 

 odsyłają do świata zewnętrznego, do treści pozajęzykowych; 

 morfemy puste 

 pokazują stosunki między morfemami (przyimki, spójniki). 

Wyższą od morfemów jednostką jest wyraz. O wyrazie w jj. można mówić na poziomie tekstu. Wyrazy są we wszystkich 
językach, ale istnieją języki bezwyrazowe na poziomie systemu, tzn. istnieją w nich morfemy, jednak one dopiero w 
tekście, w konkretnym użyciu konstytuują wyrazy. Np. chińskie słowo  Chiny  powstaje tylko przez połączenie dwóch 
morfemów-wyrazów w odpowiednim szyku: 
                         čung  kuo = ‚Chiny’, 
                       ’środek’   ‚państwo’
ale

 kuo čung = ‘środek państwa’

                      ši – žen = ‘poeta’
                    poezja    człowiek

                      siao  siao = ‘malutki’
                    mały   mały

Jj. bezwyrazowe, inaczej izolujące, są zawsze jj. pozycyjnymi. 
Jj. wyrazowe mają wyrazy na poziomie tekstu i systemu. Rodzaje: 

 jj. aglutynacyjne, np. węgierski, 

 jj. fleksyjne, np. sanskryt, polski, 

 jj. alternacyjne lub alternujące 

Typologia syntaktyczna ma długą tradycję, sięga 19 w., a dokładnie Augusta Schleichera [szlajszer]. 19 w. to wiek 
Darwina, to złoty wiek przyrodoznawstwa. Metody przyrodnicze wnoszono do językoznawstwa. Rozwój j. porównywano 
z rozwojem organizmu. Schleicher po raz pierwszy wyodrębnił jj. ilozujące (np. chiński). 

6. 

18.11.2004

Systemy liczebnikowe mogą być np.: 

 polegające na dodawaniu (np. 12 = 10 +2); 

 na mnożeniu (130 = 13 x 10); 

 na odejmowaniu (27 = 30 – 3), np. j. cygański, bretoński; 

 na dzieleniu (50 = ˝ x 100)

Te 2 ostanie są najrzadsze. 
Początku typologii syntaktycznej jj. to 19 w. i August Schleicher [szlaiszer]. Jego propozycja: 

 jj. izolujące, np. chiński, ałtajski, japoński, koreański, to jj. bezwyrazowe, gdzie szyk morfemów tworzy wyrazy; 

 jj. aglutynacyjne, np. węgierski, turecki, to jj. w których każdy morfem ma określone znaczenie, np. tur. el- ‘ręka’ + -er 

‘l. mn.’ + -im ‘mój’ + -den ‘z, od’ = z moich rąk; 

 jj. fleksyjne, np. j. pol., sanskryt, greka, łacina, jj. słowiańskie. W tych jj. morfemy nie są jednofunkcyjne. 

jj. alternacyjnych (np. arabski, hebrajski, jj. semickie) informacje leksykalne wnoszą spółgłoski. Wymiany głoskowe 
są w nich nośnikiem kategorii gramatycznych. 
jj. polisyntetycznych, inkorporacyjnych do predykatu dołączają się wyrazki, przez co powstaje 1 duży wyraz-zdanie, 
np. w j. azteckim: 

background image

ki-

-la-

-c

̌iva-

-lia

‘dla niego’

‘coś’

‘robi’

‘dla’

g-

-nagla-

-sli-

-zak-

-s

‘ja’

‘mieszkać’

nominali-

zacja 

(abstrakt)

‘szukać’

progre-

sywność

czyli ‘jestem w trakcie szukania mieszkania’. 

v

 typologia ze względu na szyk morfemów  

 czy element dołączany jest z lewej, czy z prawej strony członu głównego: 

 jj. postpozycyjne (większość); 

 jj. prepozycyjne (jj. afrykański, indochińskie, oceani); 

w

 typologia wg porządku linearnego członów syntaktycznych 

tzn. wg ich (nie-)przestawialności: 

 jj. pozycyjne 

 to zawsze jj. izolujące, mają stały schemat zdania, np. j. ang.; 

 jj. niepozycyjne, np. jj. słowiańskie; 

6. Charakterystyka języka polskiego

 to j. o umiarkowanej liczbie fonemów (ok. 40), konsonantyczny (ma więcej spółgłosek), aprozodyczny umiarkowanie 

(akcent o f. delimitacyjnej), wyrazowo-fleksyjny, postpozycyjny (informacje kategorialne wnoszą fonemy znajdujące się 
po temacie). 

Klasyfikacja syntaktyczna nie jest czysta: por.: 

 wymiany w rdzeniu w j. pol. (mówić : mawiać, chodzić : chadzać), 

 elementy aglutynacyjne w j. pol. (morfemy: -by- 

 zawsze oznacza tryb przypuszczający, -ł- 

 zawsze oznacza czas 

przeszły, jednak tu pojawia się wątpliwość, czy nie wnosi też informacji nt. rodzaju), 

 inkorporacje: por. składnię aci w polszczyźnie, 

  elementy prepozycyjne, np.  ponawywijać 

  tu informacje z lewej str.; elementy prepozycyjne pojawiają się gł. w 

słowotwórstwie werbalnym, ale nie tylko, np. arcyłotrarcyciekawy

  szyk swobodny nie zawsze jest  taki swobodny w j. pol.: przyimek nie jest przestawny,  pojawia się czasem inne 

znaczenie w przypadku przestawiania wyrazu, np. byt określa świadomość 

 świadomość określa byt

4. Typy ekspansywne, recesywne języków. 
Tadeusz Milewski w „Językoznawstwie” pisze o cechach ekspansywnych i recesywnych języków. Cechy ekspansywne to  
cechy upowszechniające się, recesywne odwrotnie  

 zanikają. Podaje 2 przyczyny upowszechniania i wycofywania się  

cech  języków.   1)   ekonomia   wysiłku  

  preferowane   są   te   cechy,   które   wymagają   jak   najmniejszej   pracy   narządów  

artykulacyjnych i pamięci, które łatwiej, z mniejszym niebezpieczeństwem błędu oddają myśli użytkowników. 2) przyczyny  
historyczne,   polityczne   itp.,   np.   najazdy,   zdobycia   terenów   (ekspansja   białego   człowieka   na   terenach   Indian  
spowodowała, że te ich jj., są jj. zanikającymi  

 jednak nie tylko fakt, że to nie jj. Indian są jj. urzędowymi, jest tego  

przyczyną, ale i to, że właśnie te jj. mają wiele cech recesywnych). 
Jako cechy recesywne języków wymienia Milewski: 

  ingresywność   na   rzecz   regresywnoścni,   ekspiratoryczności   płucnej  

  zanikają   jj.   wykorzystujące   obok   głosek 

ekspiratorycznych   płucnych   (tzn.   tworzonych  na   wydechu  powietrza   z   płuc)   głoski   ingresywne   (tzn.   wykorzystujące  
powietrze wdychane; przykładem są mlaski, np. cmokanie 

 mlask dwuwargowy lub przedniojęzykowo-dziąsłowy); 

  w zaniku są jj. o systemach liczebnikowych innych, niż dziesiętne  

  liczenie dwójkami powoduje, że stosunkowo 

niewielkie liczby nazywane są przez wręcz ogromne ciągi fonemów; natomiast im większy system, tym więcej wysiłku  
kosztuje zapamiętanie liczebników; 

 zanikają systemy o mniejszej niż 20 liczbie fonemów i większej niż 45 

 podobnie jak przy systemach liczebnikowych im 

mniej  fonemów, tym dłuższe wyrazy  i zdania,  im więcej  fonemów,  tym trudniej  je  różnicować,  bo głoski  (a trzeba  
pamiętać, że 1 fonem ma ich kilka) różnią się drobnymi cechami artykulacyjnymi; 

background image

  zanikają   cechy   wyszczególniające   niektóre   elementy   rzeczywistości   pozajęzyk.,   np.   liczba   dualna,   trójstopniowe  

rozróżnienie zaimków 3 os. (ten, tamten, ów), rozróżnienie 1. os. l. mn. na inclusiv i exclusiv; 

 zanikają jj. fleksyjne, alternacyjne i inkorporacyjne, tzn. te, które do oznaczania stosunków składniowych wykorzystują  

różnice   fleksyjne   (różne   przypadki,   formy   osobowe   itd.),   wymiany   głoskowe   (np.   w   hebrajskim;)   lub   włączanie  
(inkorporowanie) dopełnień do orzeczenia (inaczej jj. polisyntetyczne, koncentryczne; np. jj. Indian, jj. kaukaskie); 
Cechami ekspansywnymi są z kolei: 

 uabstrakcyjnianie słownictwa; 

  atomizacja   języków   na   subkody   (jj.   techniczne,   specjalistyczne   obok   koronnego   literackiego   z   jego   odmianą  

artystyczną). 

VII. PISMO

Literatura: 
Jurkowski Marian: Od wieży Babek do języka kosmitów
Furdal: Językoznawstwo otwarte, cz. 3. 

VII. HISTORIA PISMA
Pismo jest wtórne wobec j. To system znaków wzrokowych (dotykowych), służący do utrwalenia lub zastąpienia znaków 
językowych. 
Początkiem pisma były obrazki, umowne znaki ryte w drewnie, kamieniu, malowane na skałach. Pismo rozwinęło się z 
obrazków-zdań. Por. „List” do przypadkowych podróżnych: chata, 2 osoby, łódki. Jedna osoba pokazuje usta (‘jedzenie’) 
i chatę. 2. osoba pokazuje przeczenie. Znaczenie: w chacie nie ma nic do jedzenia. 
Pismo piktograficzne, od gr. piktus ‘malowany’, graphos ‘piszę’. To pismo obrazkowe. 
Pismo ideograficzne to pisanie pojęć. Każda idea ma swój znak, różny w różnych kulturach. 
Mówi się, że pismo chińskie jest uniwersalne (dwaj Chińczycy z odległych krańców Chin potrafi się nim porozumieć, 
podczas gdy rozbieżność dialektów używanych przez nich wręcz uniemożliwia im komunikację). Zawiera ono ok. 40 tys. 
znaków, jednak już 8 tys. wystarczy do porozumiewania się. 
Pismo hieroglificzne (tzn. staroegipskie) to pismo łączące ideogramy ze znakami fonet., tzn. pojęcie ma symbol, ale ten 
symbol może też oznaczać nazwy własne lub być głoską. 
Litery pisma hieroglificznego udoskonalili Fenicjanie. Od nich pismo zapożyczyli Grecy (dorabiając niecnie samogłoski 
w miejsce obcych ich językowi spógłosek, np. fenickie alef nie oznacza tego samego, co alfa, czyli [a], ale oznacza  
spółgłoskę krtaniową zwartą [

ʔ], jak w j. pol. na styku dwóch samogłosek, z czego jedna należy do prefiksu, np. naoliwić  

[na

ʔol

vić

́ ]; a także zmieniając kierunek pisma).  Od Greków zapożyczyli ten alfabet  Rzymianie,  Polacy z Łaciny. 

Głagolica powstała w 9 w. za sprawą Konstantego Cyryla. Później jego uczniowie opracowali Cyrylicę. 

VII.2. KLASYFIKACJE SYSTEMÓW GRAFICZNYCH
Klasyfikacja alfabetów: 

 głoskowe (fonetyczne): 

alfabetyczne, 
sylabiczne

 np. sylabariusz eksimosów kana-dyjskich: ^ [pi], > [pu], < [pa], 

 [ła], 

 [tu], 

 [ta]. 

 niefonetyczne: 

piktograficzne, 
ideograficzne, np. znaki %, +, =, 

Używane pisma alfabetyczne: grecki, łaciński (wzbogacony), głagolica (9 w.), cyrylica, grażdanka (od 18 w., powstała z 

cyrylicy dla j. ros. na rozkaz Piotra Wlk.). 2 nurt to alfabety powstałe z aramejskiego, tj. hebrajski, arabski. Różnią się one 

od powstałych z greki tym, że są to alfabety spółgłoskowe. 

VII.3. KLASYFIKACJA ZE WZGLĘDU NA KIERUNEK PISMA: 

 od lewej do prawej w poziomie 

 tak się pisze najczęściej (łacina, grażdanka); 

 od prawej do lewej w poziomie: hebrajski, arab.; 

 od góry do dołu w pionie, następna kolumna po stronie prawej od wcześniejszej (↓͢↓↓): mongolski, mandżurski; 

background image

 od góry do dołu w pionie, następna kolumna po stronie lewej (↓˿↓↓): japoński i jego przodkowie (w Japonii jednak 

można różnie pisać), teksty chińskie. 

VARIA: Pasygrafia, od pas ‘ogólny, wspólny’, projekty uniwersalnego pisma. 

7. 

25.11.2004

Notatki z drugiej ręki!!! Nie ręczę za ich poprawne odczytanie. 

IDEA JĘZYKA UNIWERSALNEGO

Koncepcja wspólnego języka wszystkich ludzi pojawia się po raz pierwszy w biblijnym micie o wieży Babel. 
Próby stworzenia języka wspólnego w starożytności: 

 2 w. n. e., Klaudiusz Galen, nadworny lekarz cesarzy, gladiatorów, tworzy 1. projekt; 

 11 w., świat islamu; 

 Nostradamus postuluje stworzenie takiego j.; 

 16 j., włoski poeta Polengo; jego j. polega na uproszczonej fleksji j. łacińskiego; 

  myśl   ciągle   trwa,   pojawia   się   m.   in.   u   Tomasza   Morusa,   Kartezjusza,   Newtona   (język   literowo-fonetyczny   i 

filozoficzno-pojęciowy, np. tol ‘artysta malarz’, t ‘zwierzęta’, b ‘uczucia. 
ESPERANTO 
Ludwik Łazarz Zamenhof, lekarz okulista z Białego Stoku, opracowuje esperanto w 2. poł. 19 w. Znał bardzo wiele 
języków. W Białym Stoku używano wielu języków, gł. w dialektach. Kłótnie wynikały najczęściej z nieporozumienia. 
Pierwsze wyd. książki pt. „Język międzynarodowy” anonimowe  

  1887. Rzekomym autorem był dr Esperanto, tzn. 

mający nadzieję. Później powstał słownik. Z uwagi na znajomość wielu języków, tłumaczył swe dzieło na wiele jj. Jego 
współpracownikami byli młodzi ludzie. Idea esperanto się rozszerzała; w 1888 powstało 1. Towarzystwo Esperanto w 
Norymberdze. 
Cechy esperanto: 

 uproszczona gramatyka; 

 internacjonalizmy; 

 dziedzictwo romańskie (60% łaciny), germańskie (30%), słowiańskie (10%), np. akademio, alarmo, aktoro, cz. ciała: 

okulo ‘oko’, orelo ‘ucho’. 
Niestety j. esperanto się zmienia, jak jj. naturalne. Co jakiś czas spotykają się członkowie Koła esperanto i ustalają nowe  
zasady. 

Esperanto to j. stworzony w celu łatwego porozumiewania się między ludźmi różnych krajów i kultur. Podstawy tego j.  
zostały opublikow. przez dr. Ludwika Łazarza Zamenhofa (1859-1917), który podpisał je pseudonimem Dr Esperanto,  
oznaczającym mającego nadzieję. Słowo to przyjęło się z czasem jako nazwa samego j. E. jest zdecydowanie łatwiejsze do 
nauczenia   się   niż   jakikolwiek   inny   j.   natur.,   bo   posiada   dużo  prostszą   i   bardziej   regularną   strukturę.   Ponadto,   w  
odróżnieniu od jj. naturalnych, pozwala na porozumiewanie się na tym samym poziomie, gdyż żaden z rozmówców nie  
posiada kulturowej przewagi w znajomości tego j. Celem e. nie jest zastąpienie jj. narodowych, lecz pomoc w kontaktach  
międzynarodowych:   j.   ten   używany   jest   jako   neutralny   środek   w   komunikacji   z   osobami,   których   j.   nie   znamy.  
Posługiwanie się e. może wspierać również mniejszości jęz., które miałyby większą szansę na przetrwanie w świecie  
zdominowanym przez kilka głównych jj. narodowych. (ze strony http://www.esperanto.pl/page.php?tid=207001). 

VIII. HISTORIA MYŚLI JĘZYKOZNAWCZEJ

Samo językoznawstwo jako nauka powstaje w 19 w. 

VIII.1 STAROŻYTNOŚĆ: INDIE, GRECJA, RZYM
Pierwsze przejawy myśli językoznawcz.: 5 w. p.n.e. 

 Indie. 4 w. p.n.e. 

 Europa, impulsem była “ligua sacra” 

 dar od 

Boga. Stare teksty różniły się od aktualnego stanu j., wobec czego wymagały tłumaczeń. Pojawiają się badania językowe, 
np. nad sanskrytem (należał  do j. o bardzo przejrzystej budowie morfologicznej;  zrewolucjonizował  on europ. myśl 
lingwistyczną). 
Pa

̄ṇini5-4 w. p.n.e., gramatyk indyjski, autor pierwszej gramatyki opisowej pt. Ośmioksiąg (Astādhyāyī) z 4 w p.n.e.; to 

gramatyka sanskrytu. Ujęta w 4000 reguł. Wspomina we wstępie o 68 poprzednikach. Omawia tam terminy gramatyczne, 
derywację, akcent, alternacje, składnię (częściowo). Oznaczał symbolami różne zjawiska. 1810 ukazuje się w Europie, 

background image

odkąd zaczyna odgrywać znaczną rolę. 
Zasługi Pa

̄ṇniego: 

 odróżnianie głosek od liter; 

 dokonanie nowej klasyfikacji głosek (ze względu na miejsce artykulacji); 

 dobrze opracowane alternacje i morfologia; 

Grecja. Cześć filozofii zajmuje się lingwistyką. Było to przyrodoznawstwo teoretyczne. Zadawano sobie m.in. pytanie, 
czy za pom. j. można poznać rzeczywistość. 
Główne szkoły: 

 naturaliści (j. podlega prawom natury); 

 konwencjonaliści (j. podlega konwencji); 

Aby udowodnić naturalny charakter języka odwoływano się do dźwiękowego naśladowania, wskazywano na naturalny 
związek między wyrazami: grzbiet człowieka, grzbiet górski. 
Platon. W jednym ze swoich dialogów przedstawił raczej symboliczną etymologię. 
Arystoteles. Wskazał na to, że między bytem a rzeczywistością jest związek. Język wg niego jest zgodny z myśleniem. 
Stworzył podstawy logiki  

  kategorie prawdy i fałszu. Stwierdził, że   o prawdzie i fałszu można mówić na poziomie 

zdania.   Wprowadził   10   pojęć   filozoficznych,   m.in.   substancja,   czas,   ilość,   jedność,   miejsce.   Etymologię   pojmował 
synchronicznie. 
Epikur. Twórca teoretycznego jzn. diachronicznego. Próbował pogodzić aspekt naturalny j. z konwencjonalnym. 
Stoicy. W okresie tej szkoły panował spór między anomalistami i analogistami, tzn. o regularność i nieregularność j. 

 

czy między j. a logiką istnieje proporcjonalność? Wg analogistów tak, Wg anomalistów, którzy rekrutowali się spośród 
stoików 

 nie. 

Gramatyka grecka. Dionizjusz Trak (Diony

́sios Trax, ok. 2 w. p.n.e., nauczał na Rhodos, autor 1. gramatyki grec. pt.  

„Sztuka gramatyki” [Te

́chnē grammatikḗ] będącej przez wiele wieków wzorem pisania gramatyk; zdefiniował tam 8 cz.  

mowy; wyróżnia jako działy gramatyki: etymologię i analogię 

 naukę o regularnościach gramat.; zdefiniował zdanie 

 

wg niego zdanie to myśl skończona; def. ta utrzymuje się do dzisiaj; autor komentarzy do dzieł Homera i Hezjoda. 

 Enc. 

językozn. og.), najbardziej znany gramatyk grec. Grecy wyróżniali fonetykę (jako klasyfikację akustyczną), morfologię 
(naukę o częściach mowy  

 dość dobrze przez nich opracowana). Wydzielili przypadki, opisywali struktury wyrazów, 

deklinacje i koniugacje. 
Rzym. Od 2 w. p.n.e. Rzymianie wzorują się na Grekach. Ich gramatyka również wzorowana jest na greck. Nowości 
pojawiały się wtedy, gdy gramatyka grecka nie wystarczała do opisu zjawisk typowych dla łaciny. 
Tyrentius VarroLe lingua latina. Podstawą teoretyczną dzieła był opór panujący między anomalistami i analogistami. 
Dzieło zawiera: deklinację łac., podział semantyczny rzeczowników, kategorię aspektu, koniugacje, podział na części 
mowy. 
Średniowiecze. Myśl językoznawcza rozwija się w 2 nurtach: wschodnim, opartym na tradycji grec., zachodnim, opartym 
na tradycji łac. 
Gramatyka grec. była podstawą dla językoznawczej refleksji Arabów i Żydów. U nich ważną rolę odgrywał Koran i 
Tanach (Biblia hebrajska 

 akronim od hebr. nazw części Starego Testamentu: Tora (Prawo), Neviim (Prorocy), Ketubim  

(Pisma)).  Te święte pisma wymagały komentarzy. Bardzo ważne było to dla Żydów, którzy starali się zachować jak  
najwięcej ze swojej kultury (nie istnieje w średniowieczu państwo Izrael, które powstaje dopiero w 1945). Ważne było też  
przechowanie   brzmienia   pism   Tanachu.   Rozproszenie   społeczności   żydowskiej   uniemożliwiało   przekazywanie   tegoż  
brzmienia z pokolenia na pokolenia, jak to miało miejsce w starożytność. Problemem był brak samogłosek w piśmie  
hebrajskim, tzn. brak znaków samogłoskowych. Sprawny (bo były w sumie 2 systemy + ich połączeni) system notowania  
samogłosek powstał w ok. 6-7 w. 
Wśród Żydów powstaje też słownik cząstek morfologicznych. 
Nurt łaciński. Po doświadczeniach filozofii augustyńskiej pojawia się scholastyka, która stawia pytania o przyczyny 
zjawisk i nakazuje udowadnianie wszystkiego. 
J. łac. utożsamiano wtedy z logiką. Wszelkie jj. narod. uznawano za przejaw upadku. 

Czasy nowożytne. 
Wiek 15-18. Adam Heinz (językoznawca pol., uczeń Kuryłowicza, prof. na UJ; badał morfologię i składnię j. pol., grec. i  
łac.; autor najobszerniejszej w dziejach pol. jzn. historii jzn. od antyku do lat 60. 20 w.  

  „Dzieje językoznawstwa w 

zarysie”; współautor wraz z Z. Gołąbem i K. Polańskim „Słownika terminologii jezykoznawczej” ’70.  

 Encyklopedia 

językoznawstwa ogólnego) proponuje wydzielić tu 2 okresy: 

 15-16 w. 

 okres przebudowy myślenia o j. i gromadzenia bazy materiałowej; 

 17-18 w. 

 okres wniosków i syntez, przygotowań do powstania lingwistyki (tj. do 19 w.). 

Epoka odrodzenia i humanizmu. Łacina dalej odgrywa dużą rolę w Europie. Powstaje wtedy wiele internacjonalizmów. 
Łac. przestaje być wtedy jedynym j. posiadającym swoje gramatyki. Powstają inne jj., na wzór łaciny, np. j. pol. Łacina 

background image

przestaje być jedynym j. literackim. Jj. narodowe stają się jj. ogólnymi (j. naukowym, oficjalnym, urzędowym). Opisuje 
się jj. narodowe (powstaje baza dla syntez). Przy gromadzeniu materiałów zauważa się podobieństwa i różnice. Gramatyki 
powstają dla celów praktycznych (nie teoretycznych). Powstają słowniki, również w celach praktycznych. 
1568 

 gramatyka Piotra Stroińskiego

1654 

 słownik pol.-łac. Jana Mączyńskiego

1440 

 traktat Jakuba Parkoszowica 

1513 

 traktat Zaborowskiego 

Słynny słownik porównawczy Ambrogia Calepino (Włochy) 

 7-języczny. W późniejszych wydaniach dodano inne jj. 

(w szwajcarskim było ich 11). 
Pierwsze próby klasyfikacji jj. Pytania o prajęzyk (czy była nim łacina, hebrajski?). 
Pierwsze klasyfikacje typologiczne 

 zestawiano jj. ze wzgl. na podobieństwa kategorii językowych. 

Polska
16 w. Gramatyka Piotra Stroińskiego. Próbowano ustalić pochodzenie j. pol. (z jj. syryjskich 

 Mączyński, z germańskich 

  Kromer, słowiańskich  

  Orzechowiski, z scs.). Pierwsze poszukiwania etymologiczne (najczęściej błędne, np. wg 

Kromera Polacy, to ci, „którzy są po Lachu”, Orzechowski: Słowianie od „słowa” lub „sława”, ks. Wojciech Dębołeski: 
papier 

 „coś, co pod pióro”). 

Epoka racjonalizmu i empiryzmu. 17 i 18 w. to dalszy ciąg tego, co działo się w 15 i 16 w.: tworzenie gramatyk, 
słowników. W Polsce powstaje Gramatyka dla szkół narodowych Onufrego Kopczyńskiego. Powstaje u nas pierwsze w 
Europie ministerstwo oświaty. 
Językoznawstwo   teoretyczne:   pojawiają   się   syntezy   teoretyczne.   Stawiano   sobie   za   cel   stworzenie   gramatyki 
uniwersalnej. 
Racjonalizm: powstanie  słynnej  Gramatyki Port-Royal  1680 w Port-Royal  pod Paryżem. Twórcy: Antoine Arnauld 
(Antła

̃  Arno;  teolog, filozof, logik, gramatyk franc.; 17 w.; prof. Sorbony; napisał z Lancelotem „Gramatykę ogólną i 

racjonalną” zw. „Gram. z Port Royal”; łączy racjonalizm Kartezusza z empiryzmem Pascala 

 Enc. jzn. og.) i Claude’a 

Lancelot  (gramatyk i pedagog franc.; podręczniki do nauki jj.: grec., łac., włos., hiszp.). Jest to 1. podręcznik jzn. 
ogólnego. Zakładano w nim, że wszystkie jj. mają uniwersalne jądro. Po raz 1. zestawia się tam różne jj. (np. łac. z 
franc.). 
Osiągnięcia 18 w.: odróżnianie głoski od litery, rozszerzenie kwestii dwustronności znaku jęz., oddzielenie poziomu 
fonetycznego   od   wyższych,   semantycznych   poziomów,   wydzielenie   części   mowy   wg   kryterium   semantycznego, 
oddzielono czasownik od rzeczownika. 

8. 

2.12.2004

VIII. 4. JĘZYKOZNAWSTWO XIX WIEKU
Wiek  19.  Wtedy  w  zasadzie  powstaje  lingwistyka.   Poprzednia   tradycja   ma  charakter   przednaukowy,   bo brakowało 
metodologii (mimo tego, że do dziś nie wiadomo, co to metoda a metodologia) gwarantującej obiektywizm 

 ustalenia 

przednaukowe   były   intuicyjne,   bezdowodowe.   Lingwistyka   nie   była   do   19   w.   nauką   samodzielną  

  była 

podporządkowana innym naukom, np. filozofii, naukom praktycznym (nauczanie języków). J. nie był celem samym w 
sobie.   Brakowało   również   systemu   pojęć,   terminologii.   Wszelkie   badania   nad   j.   były   w   okresie   przednaukowym 
synchroniczne. Do 19 w. nie widziano ewolucji j., choć pytano diachronicznie, to wszelkie odpowiedzi, wszelkie ustalenia 
lingwistyczne były jednak synchroniczne, bez wychodzenia poza ówczesny stan języka. Pytano bowiem o pochodzenie 
mowy, badano autorów antycznych, ale nie w sposób ewolucyjny, nie w sposób dostrzegający ewolucję jj. 
Geneza lingwistyki. Co sprowadziło lingwistykę na tory, który posuwała się ona w 19 w.? 
u

 odkrycie sanskrytu, j. cywilizacji aryjskiej w Indiach z 1500 r. p.n.e. (tj. języka Rygwedy, której tekst ukazał się pod 

koniec 19 w.). Sądzono nawet, że to sanskryt był j. wyjściowym dla jj. Europy. Uświadomiono sobie wówczas wagę tego 
j., choć znano go już w 15 w. 
Sanskryt  miał  przejrzystą budowę  morfologiczną, stąd w 19 w. porównywano morfemy, pisano pierwsze gramatyki 
historyczno-porównawcze. 
v

  Odkrycia  na   terenie   nauk   biologicznych:   od 16  w.,  a  już  od  18 porównuje   się  wszystko ze  wszystkim  w  celu 

klasyfikacji. Klasycznym przykładem jest Linneusz 

 sklasyfikował on zwierzęta i rośliny. George Cuvier jako pierwszy 

w naukach przyrodniczych oddzielił myślenie ewolucyjne od typologicznego, uświadomił  sobie różnicę między tymi 
klasyfikacjami   i   skierował   badania   na   przeszłość.   Przyczynił   się   tym   samym   do   powstania   historii   porównawczej, 
zapoczątkował anatomię porównawczą i paleontologię (na podstawie szczątków zwierząt porównywanych z żyjącymi 
rekonstruował dawne gatunki 

 przełom 18/19 w.). 

Nauki jeszcze nie uświadamiają sobie ewolucji. Cuvier zapoczątkował katastrofizm (teorię, wg której gatunki ginęły na 
skutek   katastrofy,   jednak   powstawały   przez   stwarzanie).   Zaproponował   on   pojęcie   systemu   jako   wszelkiego   bytu 

background image

zorganizowanego   w   zwartą   całość,   którego   poszczególne   elementy   powiązane   są   w   realizacji   f.   końcowej,   jednak 
myślenie systemowe pojawia się dopiero u de Saussura. 
w

 Postawa psychiczna romantyzmu 

 na przeł. 18/19 w. zauważalny jest odwrót od racjonalizmu i empiryzmu, sięganie 

w przeszłość do początków obyczajowości, początków narodów, jj. Przeszłość jest idealizowana, widziana jako prosta i 
doskonała. Racjonalizm widzi postęp ku doskonałości, natomiast romantyzm postrzegał historię ludzkości jako odejście 
od doskonałości. Ta epoka sięgała do egzotyki przestrzeni, m.in. do Indii (stąd zainteresowanie sanskrytem). 
Językoznawstwo początków 19 w. to Fryderyk Schlegel. Wydał on monumentalne dzieło, gdzie użył w językoznawstwie 
terminologię biologiczną. Proponuje tam stworzenie gramatyki porównawczej na wzór anatomii porównawczej. Naukowy 
znaczy   historyczny
 

  to   przełom   myślenia   diachronicznego.   Metoda   Schegla   miała   ustalić   prajęzyk   i   stosunki 

pokrewieństwa między jj. Sądził, że u źródeł jj. europ. leży sanskryt, ale tylko dla jj. europ. (już nie dla wszystkich na 
ziemi) 

 był więc daleko od monogenezy mowy. 

Za twórców 19-wiecznej gramatyki uważa się Rasmusa Christiana Raska i Franza Boppa. Rusk wcześniej napisał swoją pracę, badającą jj. nordyckie.  

Bopp opracował gramatykę sanskrytu. Dla Ruska gramatyka porównawcza była sposobem, nie celem. Chciał usystematyzować jj. Bopp uświadomił 
sobie, że samo porównywanie już może być celem lingwistyki. Stworzył on gramatykę porównawczą, chcąc dociec początków języka. 

Jakub   Grimm  jako   pierwszy   zainicjował   gramatykę   historyczną.   Posłużył   się   metodą   porównawczą   do  analizy   jj. 
germańskich.   Stworzył   pierwsze   prawo   fonet.   (a   więc   pierwszy   wprowadza   prawa)  

  tzw.   prawo   przesuwki 

spółgłoskowej. 

A co w Polsce? Tu działa Walenty Majewski. W 1815 w Towarzystwie Naukowym Warszawskim wygłasza referaty o sanskrycie. Zakłada własną 
drukarnię i wydaje prace z zakresu gramatyki porównawczej, gramatyki sanskrytu 

 jednak bez większego zainteresowania w kraju. 

August Schleicher (Szlajszer), 1830-70, lingwista i botanik. Przetransponował on na grunt lingwistyki teorie Darwina, co 
pokutuje do dziś w mowie o j. Dlań j. był organizmem żywym, naturalnym. Był funkcją gatunku ludzkiego. W ujęciu 
Scheichera jzn. przestawało być nauką humanistyczną; przenosił on prawa botaniczne do lingwistyki (mówił np., że j. 
rodzi się, rozwija, dochodzi do dojrzałości i ginie). Wyodrębnił 2 etapy rozwoju j.: przedhistoryczny (powstanie i rozwój 
j.) i historyczny (upadek i śmierć). Pkt. kulminacyjny to wykształcenie i rozwój literatury. Przykładami miały być jj. 
martwe. 

Zastanawiano się też w 19 w. nad fizjologią mowy, lokalizowano ją w określonych obszarach mózgu. 

Schleicher pierwszy dzieli jj. na 

 izolujące, 

 aglutynacyjne, 

 fleksyjne. 

Porównywał je kolejno do kryształów, roślin i zwierząt (to nurt biologizmu w jzn.). Traktował j. jako fakt oczywisty, do 
którego należy  dążyć. Jako jedyny napisał  bajkę  w języku praindoeuropejskim 

  tak daleko posunął  się  w jego 

rekonstrukcji. 
Polska: 
1831 

 zamyka się ośrodki naukowe (UW, Uniwersytet Wileński, Uniwersytet Krzemieniecki). Wywozi zbiory UW do 

Petersburga, UK do Kijowa. Nauka rozwija się w sposób nieinstytucjonalny. 
1857 

 powstaje poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk. Powstaje wiele podręczników, wydaje się wiele zabytków j. 

pol. (fragmenty Biblii Królowej ZofiiKazania gnieźnieńskie i inne). 
Michał Wiszniewski pisze historię literatury polskiej, gdzie na 60 str. zamieszcza pierwszą historię j. pol. 
Gramatyki historyczne: 
1842  

  w   czasopiśmie   wielkopolskim   „Orędownik”   pojawia   się   artykuł   pol.   nauczyciela   gimnazjalnego,  Hipolita 

Cegielskiego  O  słowie   polskim   i   koniugacjach  jego.   Cegielski   studiował   u  Boppa.   Jego  pracą   jednak   nikt   się   nie 
zainteresował, wobec czego zajął się rzemiosłem i założył fabrykę. 
Najważniejsze dzieło z zakresu gramatyki, to  Gramatyka języka polskiego  Antoniego Małeckiego, prof. literatury i 
języka   na   Uniwersytecie   Lwowskim.   Zastosował   w   niej   metodę   historyczno-porównawczą   (pisał   m.in.   o   jerach,   o 
przegłosie, opracował słowotwórstwo). Wtedy była to najlepsza gramatyka jj. słowiańskich. 

Cechą romantyczną tej gramatyki 

 wiara w to, że gramatyk może modyfikować ducha języka. 

Pozytywizm 
To czasy profesjonalizmu, językoznawstwo znowu staje się nauką humanistyczną. Zarzuca się pogląd, że język to f. życia. 

IX. METODOLOGIE I SZKOŁY JĘZYKOZNAWCZE

1. METODA HISTORYCZNO-PORÓWNAWCZA (MŁODOGRAMATYCY)
Młodogramatycy  

  1. szkoła lingwistyczna, działająca w latach 70. Przedmiotem jej badań były realne fakty i relacje 

poparte doświadczeniem. W cień usunięto pojęcie systemu, bo uważano je za zbyt abstrakcyjne i ponadjednostkowe. 
Obserwuje się wtedy postawę atomizującą 

 j. to suma luźnych zjawisk, oraz postawę konkretną 

 oparcie na materialne, 

background image

uciekanie od teorii. Pojawia się postulat  uściślenia językoznawstwa. Dąży się  do tworzenia praw językoznawczych; 
chciano tym samym zbliżyć jzn. do nauk ścisłych. 
Szkoła młodogramatyków powstała w Lipsku. Twórcą był August Leskien. Inspiracją dla tej szkoły były prace Grimma 
(prawo przesuwki germańskiej). 
Wg Karla Wernera wyjątki od danego prawa są wynikiem jego niedoskonałości. Młodogramatycy chcieli widzieć prawa 
jako bezwyjątkowe; wyjątki tłumaczyli analogią lub wpływem jj. obcych, lub innych zakłóceń. 
Osiągnięcia: 

 konstruowanie praw wymagało kompletowania materiału, dokumentowania, tworzenia bazy materiałowej; 

 ograniczenie subiektywizmu; 

 podsumowanie dorobku językoznawczego 19 w. 

Zarzucano im zbytnie atomizowanie i drobiazgowość, unikanie abstrakcyjnych uogólnień, to, że badania dialektologiczne 
nie potwierdzały bezwyjątkowości praw głosowych. 
Podsumowanie.   Cechami   charakterystycznymi   jzn.   19-wiecznego   był   historyzm   (stanowisko   diachroniczne,   sądy   o 
bezwyjątkowości praw), postawa asystemowa, minimalistyczna. Uświadomiono sobie wtedy, że do początków mowy się 
nie dotrze. Nie wartościowano już wtedy jj. ani etapów ich rozwoju (jak u Schleichera), nie ma żadnego okresu świetności 
ani upadku, jj. ciągle się doskonalą. 
W Polsce działają: Antoni Małecki, Antoni Kalina. Wydaje się dalsze zabytki j. pol. ( BogurodzicaPsałterz floriański
Legenda o św. Aleksym). 
Jan Baudouin de Courtenay  (Bodłę d

ə  Kurtəne) wydaje w 1871  O starym polskim języku. Zawarł w tym dziele 

nowoczesny zarys historii języka polskiego. Uznaje się go również za prekursora strukturalizmu, ale pokoleniowo należy 
on do młodogramatyków. 
Antoni Kalina pisze o liczebnika w j. pol. oraz historię j. pol. 
Jan Michał Rozwadowski 

  autor artykułów o pol. gramatyce historycznej i współczesnej, autor wzorowych wydań 

zabytków j. pol. 
Jan Łoś, prof. UJ. 
Aleksander Brücker, prof. slawistyki w Berlinie. Autor m.in. słownika etymologicznego j. pol. 

2.a. STRUKTURALIZM JAKO ZASADA METODOLOGICZNA 
Znaczenia pojęcia strukturalizm: 
u

  W metodologii zasada systemowości  

  badacz powinien skupić się na zespołach zjawisk i badać tylko ich cechy 

relewantne.  F. de Saussure  pierwszy sformułował tę zasadę, korzystając z prac 2 pol. uczonych: B. de Courtenay i 
Mikołaja Kruszewskiego (tzw. kazańska szkoła językoznawcza). 
v

  To   zespół   doktryn   językoznawczych:   praska   szkoła   językoznawcza,   szkoła   kopenhaska,   deskryptywizm   (lub 

dystrybucjonizm, strukturalizm amerykański), szkoła Jerzego Kuryłowicza, pol. językoznawcy 

 różni się ona od in. szkół 

postawą diachroniczną (pozostałe ww. szkoły mają postawę ahistoryczną). 
w

  Wzór dla antropologii C. Le

́vi Straussa [Strosa lub Sztrosa], teorii sztuki, filozofii. Starano się po prostu aparat 

lingwistyczny zastosować do innych nauk. 

Obecnie w jzn. modna jest fizyczna teoria chaosu deterministycznego. 

9

9.12.2004

IX.2.a STRUKTURALIZM c.d. 
To w zasadzie zespół szkół (strukturalizm praski, kopenhaski, amerykański). To także metoda badawcza (początkowo 
tylko w lingwistyce, z czasem przejęta przez inne nauki). 
Za ojca uznaje sie Ferdynanda de Saussure’a (Szwajcaria). Jego wykłady opublikowane 1916, spisane przez uczniów, 
wygłaszane w Genewie i Paryżu. Wydania swych wykładów nie autoryzował. Wyd. pol. 1961. Autorem wstępu do Kursu 
językoznawstwa ogólnego
 jest W. Doroszewski, choć sam strukturalistą nie był. 
Treść Kursu

 ostry podział na synchronię i diachronię; de S. odcina się od twierdzenia, że „naukowe to historyczne”; postulował 

uświadomienie sobie rozróżnienia: synchronia-diachronia, przez co jednak nie wartościował żadnego ze spojrzeń na j.; 
wcześniejsze   gramatyki   były   synchroniczne   i   praktyczne,   bez   większych   ambicji   naukowych.   Co   jednak   znaczy 
współczesność? Co znaczy „gramatyka współczesnego języka polskiego”? De S. stwierdził, że użytkownik nie musi znać 
historii j., by się nim posługiwać, a zrobił to przez porównanie do szachów: wystarczy, że zna się zasady gry i można ją 
rozpocząć od dowolnego momentu partii, można zacząć grę po kimś, gdy gra jest już zaawansowana i co istotne, nie 

background image

trzeba znać poprzednich ruchów, całej historii danej partii, by móc dołączyć do gry; 

  rozróżnienie  langue-parole;  langue  to   j.,   to   potencja,   możliwość,   abstrakt   o   charakterze   społ.,   nie   zawsze 

uświadamiany;  parole  to działalność konkretna, indywidualna realizacja  langue; oba elementy składają się na  langage 
[

lãŋgaž], tj. ‘mowę’: 

langue

język

parole

mówienie

langage

mowa

Gramatyka generatywna zastępuje te terminy „kompetencją językową” i „performancją (wykonaniem) językowym”. 
Chciał  de S. przez  ten podział  oddzielić  rzeczy istotne  od mało istotnych,  zjawiska  nierelewantne  (  parole),  gdzie 
występują   różne   cechy   mówienia,   od   lingwistyki,   którą   powinno   interesować   tylko   to,   co   istotne,   relewantne   dla 
komunikacji, bez czego nie byłoby komunikacji. 

  systemowe rozumienie języka  i  relacyjna koncepcja znaku  (por. bilateralna koncepcja znaku). Wyjaśniał  to za 

pomocą porównania do kartki papieru: znak jest jak kartka papieru  

  ma dwie strony, które są nierozdzielne (nie ma 

jednostronnej kartki papieru); znak to element znaczony + obraz rzeczy lub inaczej pojęcie (psychiczny obraz rzeczy) + 
obraz akustyczny. 
Znak (signe [s-iń]) dla de S. był połączeniem pojęcia, elementu znaczonego (signifie

́ [s-inifie]) i jego obrazu akustyczego, 

czyli elementu znaczącego (signifiant  [s-inifio

̃]. Poza tym znak jęz. jest dowolny, arbitralny, tzn. w żaden spos. nie  

motywowany elementem znaczonym. 
De S. podkreślał relację między elementami j., np. w parze słów kosa : koza ważna jest relacja bezdźwięczna : dźwięczna. 
Rozumiał znak jako istniejący tylko w relacji do innego znaku (np. do jego antonimu). 
Systemowe rozumienie języka polegało na postrzeganiu j. jako sieci współzależnych elementów (znaków językowych i  
reguł łączących znaki). Wg de S. znak znaczy tylko i wyłącznie w opozycji do innego znaku. Jego znaczenie jest nam  
dostępne, możemy określić jego znaczenie nie pozytywnie przez treść jego znaczenia, ale negatywnie przez związki, w  
jakie ów znak wchodzi z innymi znakami w systemie językowym. Innymi słowy znak znaczy to, czego nie znaczą pozostałe  
znaki, dany znak jest tym, czym nie są inne znaki. Znak wobec tego znaczy tylko w systemie i tylko w systemie, razem z  
innymi znakami może być badany. Poza systemem znak nie znaczy. (Słownik szkolny wiedzy o literaturze).

 oderwanie badań nad j. od badań nad stroną dźwiękową języka 

 wg de S. ważne są jedynie opozycje fonologiczne, a 

nie  cechy akustyczne głosek. Konsekwencją  tego było  powstanie fonologii. Dla de S. fonetyka nie  jest dyscypliną 
językoznawczą. 

 zasada arbitralności znaku językowego. Trzeba tu wspomnieć o sporze konwencjonalistów z naturalistami sięgający 

początkami 5 w. p.n.e. De S. podkreślał, że j. ma naturę konwencjonalną. W tym miejscu de S. sugerował powstanie 
semiologii jako nauki o kodach znakowych z językoznawstwem jako jej najważniejszą dziedziną. Jednak istnieje różnica 
między kodem językowym a wszelkim innym: tylko kod językowy potrafi opisać inne kody. 

 w języku mamy do czynienia z 2 rodzajami relacji: 

relacje paradygmatyczne (asocjacyjne); 
relacje syntagmatyczne

Wyjaśniał to na przykładzie kolumn: dwie kolumny można opisać na 2 sposoby: 
1. sposób: spośród dwóch kolumn, które widzę, jedna jest wyższa od drugiej, jedna jest bliżej mnie, druga dalej itd.; 
2. sposób: te wszystkie kolumny są w porządku dorycki. Mogę to stwierdzić tylko wtedy, gdy pamiętam, jak wygląda  
porządek dorycki, koryncki, joński, kompozytowy i inne., choć widzę tylko kolumny w jednym porządku. 
W opisie  1. elementy współistnieją w danym miejscu i czasie. To opis syntagmatyczny. 
W opisie 2. dokonuję zestawienia mentalnego, element opisywany jest postawiony w relacji do elementów, które nie są  
dane w danej chwili i miejscu, jednak są do pomyślenia, wiemy o nich. To opis paradygmatyczny (asocjacyjny). 

IX.2.b. KAZAŃSKA SZKOŁA LINGWISYCZNA
Jan Ignacy Niecisław Baudouin de Courtenay [bodłę d

ə kurtne] korespondował z de S., tak więc znał jego koncepcje. 

Był B. de C. profesorem w Kazaniu. Jego uczniem był Mikołaj Kruszewski. Obaj mieli wiele przemyśleń zbieżnych do 
strukturalizmu desaussurowskiego. Chodziło im o uściślenie badań. Twierdzili, że celem językoznawstwa jest ujęcie 
synchroniczne   (które   wg   nich   też   było   naukowe).   Chcieli   odróżnić   synchronię   od   diachronii,   co   zostało   jednak 
wypaczone, ponieważ nie uznawali, razem z de S., że historia jest nie ważna. 
Postulowali  odróżnienie   działalności  konkretnej  od abstrakcyjnej  możliwości.   J. wg  nich  tworzy  system elementów 
wzajemnie uwarunkowanych. 
Mają spory dorobek w zakresie str. dźwiękowej (pojęcie fonemu, choć sam termin pochodzi od de S.). Zwracali uwagę na 

background image

elementy fonicznie (tj. odnośnie wytwarzania dźwięku) relewantne. Klasyfikowali warianty fonemu. U de C. pojawia się 
idea dekompozycji fonemu (fonem to wiązka cech), podziału na transkrypcję fonetyczną i fonematyczną. 
Obaj, de C. i Kruszewski, pisali w jj. słowiańskich, wobec czego odbiór ich prac był mały. 

IX.3. SZKOŁA PRASKA 
1926, Praga, powstaje Praskie Koło Językoznawcze. Tworzą go: Vilém Mathesius [matezuz], Bohumil Trnka, Vladimir 
Skalic

̌ka,  Jan   Mukařovský  [mukażowski],   lingwiści   rosyjscy:  Roman   Jakobson,   Trubiecki.   Ogłaszają   tezy 

programowe: 

 j. (langue) jest systemem funkcjonalnym (celowościowym), tzn. składa się z elementów posiadających funkcję; każdy 

element jest zoponowany wobec innego, jest inaczej mówiąc, w pewnej funkcji; 

 na płaszczyźnie fonologicznej odróżniali dźwięki (jednostki fizyczne) od elementów spełniających określone funkcje 

(późniejszy fonem); chcieli odróżniać fonetykę od fonologii; 

 odróżniają funkcję intelektualną = komunikacyjną (obiektywną) od f. subiektywnej; 

 pojawia się koncepcja transkrypcji fonetycznej i fonematycznej; 

 ich tezy miały charakter normatywny. 

a) osiągnięcia w dziedzinie fonologii: 
Osiągnięcia (zwłaszcza Trubieckiego):

 duży wkład w opis fonetyczny; 

 zwracanie uwagi na elementy różniące wyrazy 

 to w zasadzie fonemy 

 i opozycje; 

 wyróżnienie opozycji fonologicznych, tzn. funkcjonalnych przeciwstawień na płaszczyźnie paradygmatycznej między 

jednostkami  fonolog.  danego j.,  różnic  fonet. mających w danym j.  f. dystynktywną  (Encykl. jzn. ogólnego);  są  to 
opozycje
ze wględu na miejsce danej opozycji w systemie opozycji fonolog. danego j.:

 opozycje jednowymiarowe = bilateralne, tzn. podstawa danej opozycji (tj. to, co łączy oba człony, to te cechy 

fonologiczne, które są wspólne dla obu członów opozycji) przysługuje tylko obu członom danej opozycji, np. w j. pol. 
/p/:/b/, /t/:/ć/, /r/:/l/; rodzaje: 

proporcjonalna 

 opozycja powtarzalna, tzn. stosunek między członami danej opozycji powtarza się, np. w j. 

pol. stosunek między członami opozycji /p/:/b/ powtarza się np. /p/:/b/ = /f/:/v/ = /t/:/d/…;

izolowana 

 stosunek między członami nie powtarza się poza tą opozycją fonolog. (w j. pol. /r/:/l/);

 opozycje wielowymiarowe, multilateralne to opozycje, w których podstawa danej opozycja, tj. gr. wspólnych  

cech fonolog. przysługuje fonemowi nie będącemu członem tej opozycji, podstawa opozycji /f/:/s

̌/, czyli bedźwięczność + 

szczelinowość, przysługuje też fonemowi /s/; rodzaje: 

jednorodne,   homogeniczne,   prostolinijna   (Trubiecki)  

  człony   opozycji   są   krańcowymi   ogniwami 

szeregu opozycji jednowymiarowych, np. opozycja /p/:/v/ może być złożona z krańcowym ogniw szeregu opozycji  
/p/:/b/ - /b/:/v/; 

niejednorodna  człony opozycji nie są krańcowymi ogniwami szeregu opozycji jednowymiar.

ze względu na wzajemny stosunek między członami:

prywatywna 

  człon   nacechowany   opozycji   ma   wszystkie   cechy   dystynktywne   członu   drugiego, 

nienacechowanego + jakąś dodatkową cechę fonolog., np. opozycja /a/ : /a

̃/ w jęz. franc. (/ã/ = /a/ + nosowość), /s/ : /z/ w 

j. pol. (/z/ = /s/ + dźwięczność); 

ekwipolentna  (równorzędnej)  

  gdy oba człony są nacechowane, tzn. równorzędne lognicznie, np. /t/ : /p/, 

/ś/ : /s

̌/, /i/ : /u/

gradualna  (stopniowej)  

  jest min. trójczłonowa; człony różnią się stopniem natężenia tej samej cechy, np. 

różnice rozwarcia w szeregu samogłoskowym /u/ : /o/ : /a/ (np. kura : kora : kara)

 Trubiecki wprowadził pojęcie archifonemu [tj. głoski występującej w pozycji neutralizacji pewnych opozycji fonolog.;  

to głoska, która w pewnych miejscach traci jakąś swą cechę fonologiczną, która ma „normalnie”, pewna jej cecha  
fonologiczna   ulega  neutralizacji,   np.   w  j.   pol.   dźwięczność   spółgłoski   przed  spółgłoską   niepłynną,   bo  jest   w   pełni  
zdeterminowana, uzależniona od dźwięczności lub bezdźwięczności następnej spółgłoski; np. /s/ w spać jest archifonemem 
w   stosunku   do   /s/   w   sanki;   archifonemy   oznacza   się   tradycyjnie   wlk.   literami   (/sanki/,   /Spać/)  

  Encyklopedia 

językoznawstwa ogólnego]; 

b) aktualne rozczłonkowanie zdania

 wprowadzili koncepcję aktualnego rozczłonkowania zdania lub funkcjonalnej perspektywy zdania, inaczej struktury, 

background image

budowy tematyczno-rematycznej [to podst. właściwość struktur zdaniowych, polegająca na tym, że na płaszczyźnie sensu  
zdania można wyróżnić składniki struktury temat.-remat., tj.: 1. przedmiot, o którym się coś mówi, przedmiot fizyczny,  
indywid. lub zbiorowy, 2. to, co się o tym przedmiocie mówi  

 to płaszczyzna sensu; na płaszczyźnie formalnej mamy  

odnośnie 1.: wyrażenie wskazujące przedmiot określany w momencie 2., identyfikujące go, wyróżniające; elementowi 2.  
odpowiada wyrażenie charakteryzujące ów przedmiot wyróżniony; składnik 1. (przedmiot charakteryzowany) to temat,  
składnik 2. (treść charakteryzacji) to remat; oprócz tego na płaszczyźnie formalnej wyróżnia się również wyrażenie  
tematyczne i wyrażenie rematyczne, tj. wyrażenia wyróżniające przedmiot i charakteryzujące ów przedmiot. Różnica? 
1

°

 wyrażenie to coś więcej, wyrażenie temat. || remat. = temat || remat + określenia; 

2

°

 wyrażenie zdaniowe może być niezupełne, tzn. może się składać z samego wyrażenia rematycznego; 

3

°

 temat można wskazać nie tylko przez wyrażenie tematyczne, ale np. przez gest dłoni, kontekst itd. Wyrażenie tematyczne 

jest więc fakultatywnym składnikiem wyrażenia zdaniowego, a więc: wyrażenie zdaniowe = (wyrażenie tematyczne +)  
wyrażenie rematyczne. 
Definicje podobne do definicji argumentu i predykatu, wyrażeń argumentow. i predykatywnych. 

 Enc. jzn. og.], a więc 

podzielili wyraz na: 

temat

remat

odpowiadają im kolejno: 

datum 

novum

subiectum

dictum

temat wypowiedzenia

orzeczenie || komentarz

to, o czym się mówi

to, co się o tym czymś 

mówi

Np. (T) Jan (R) chętnie czyta
Przy czym temat nie zawsze = podmiot. Pod akcentem jet remat, tzn. on niesie nową informację, jednak co jest tą nową  
informację zależy od mówiącego, np. 
(T) Jan chętnie czyta (R) gazetę
Istnieją języki tematyczne, tzn. specyficzne morfemy dołącza się do tematu, np. j. japoń. 
Możliwe   są   zdania   bez   tematu,   np.  Za   górami,   za   lasami   żyła   czarownica   w   niewielkim,  
dziewięćsetdziewięćdziesięcioośmiohektarowej licheńkiej willi na kurzej stópce

XI. 4. SZKOŁA KOPENHASKA (GLOSSEMATYKA)
Twórcą był  Luis Trolle Hjelmslev  [jelmslev] 1899-1965, Duńczyk. Zrealizował on to, co postulował de Saussure tak 
ostro, że skutki widoczne są dopiero dzisiaj. Jego lingwistyka jest bardzo teoretyczna i abstrakcyjna. 
Główne hasła: 

 j. jest formą, nie substancją (por. rozróżnienie fonetyka (substancja), fonologia (forma); 

 językoznawstwo jako nauka powinna być celem samym w sobie, a nie środkiem, by powiedzieć coś o czymś innym; 

 powinno się analizować j. w ogóle,  niezależnie od czasu, miejsca i nosicieli; 

 postulował lingwistykę jako naukę ścisłą, bo od tego w ogóle uzależniał jej byt; 

  postuluje metody formalne, dedukcję od ogółu do szczegółu, od aksjomatów do faktów; która teoria jest najlepsza? 

Taka, która jest koherentna, niesprzeczna (ten postulat  zrealizował  generatywizm), zupełna (interpretuje  wszystko) i 
jednocześnie… prosta; 

 lingwistyka winna opisywać fakty, a nie tylko odnotowywać je, powinna również na bazie swoich ustaleń przewidywać 

fakty; 

 ostro wyróżnia płaszczyznę treści i wyrażania: 

płaszczyzna 
treści

płaszczyzna 
wyrażania

substancja

to   otaczająca 
rzeczywistość, 
świat

to

 

dźwięki 

języka

forma

to   psychiczny 
obraz otaczającej 
nas 
rzeczywistości

to   psychiczny 
obraz   substancji 
wyrażania

a więc: 

background image

plan treści 

to strona znaczeniowa znaku

plan wyrażania

to strona dźwiękowa znaku

10

16.12.2004

STRUKTURALIZM, c. d. 

GLOSSEMATYKA, inaczej szkoła kopenhaska. Jej założycielem był Luis Hjelmslev. 
Zasady, jakimi kierowała się szkoła: 

 język jest formą, a nie substancją; 

 badanie języka jako takiego powinno być celem samym w sobie, a nie praktycznym sposobem osiągania innych celów; 

 postulat uściślenia językoznawstwa; 

 postulat prowadzenia badań dedukcyjnych, które miały być przydatne do zrozumienia języka w ogóle, a nie języka w 

danym języku; ustalenia językoznawstwa powinny być uniwersalne, nieograniczone do jednego języka; gramatyka oparta 
na tak rozumianym językoznawstwa powinna przewidywać tekst, wyjaśniać zjawiska, które jeszcze nie zaszły.
Osiągnięciem Hjelmsleva była próba ukazania odpowiedniości między planem treści a planem wyrażania. Jego bilateralny 
model znaków wyglądał następująco: 

 plan wyrażania: 

 

 substancja wyrażania: fonetyka

 

 forma wyrażania: fonologia

 plan treści: 

 

 forma treści: gramatyka

 

 substancja treści: semantyka

fonologia + gramatyka = lingwistyka
Plan wyrażania  to substancja (środki językowe, to elementy esygmatyczne, materiał  fonetyczny wspólny wszystkim 
językom świata [= każdy język może potencjalnie używać wszystkich głosek, jednak wykorzystuje do komunikacji tylko 
ich część 

 P.R.]) i forma (psychiczny obraz dźwięków języka [= czyli rodzaj śladów w ośrodkach pamięci mózgu, w  

których zapisane są sposoby artykułowania głosek, a w zasadzie elementy niezbędne, relewantne do poprawnej wymowy  
fonemów 

 P.R.]). 

Plan treści to rzeczywistość. Składa się z formy (psychicznego obrazu substancji treści) i z substancji (czyli tego, co nas  
otacza, co nazywamy za pomocą wyrazów). W obrębie formy planu treści Hjelmslev uwzględniał najmniejsze elementy 
znaczeniowe (nazwane w 2. poł. 20 w. semami, np. semy wyrazu „kobieta”: +człowiek, -męski, +dorosły itd. 

 P.R.). Plan 

treści to rzeczywistość, to odbicie rzeczywistego świata właściwe dla wszystkich języków, o czym miała świadczyć wg 
Hjelmsleva możliwość tłumaczenia. Jednak każdy języka w specyficzny dla siebie sposób segreguje rzeczywistość 

 to 

gramatyka. 
Wg Hjelmsleva lingwistyka powinna się zajmować tylko fonologią i gramatyką. Fonetykę i semantykę traktował tylko 
jako dyscypliny pomocnicze. 
Hjelmslev zrealizował w postaci czystej myśli de Saussura, tak przynajmniej się uważa. 
Język dla szkoły kopenhaskiej to wzór wzajemnych relacji, stąd inna nazwa owej szkoły: glossematyka, od grec. glossa 
‘język’. Hjelmslev chciał odciąć się od dotychczasowych szkół lingwistycznych. 

Przykładowe cechy szkoły kopenhaskiej (nieobowiązkowe na egzaminie): 

 Hjelmslev lubił tworzyć nowe pojęcia; 

 relacje między dwoma obiektami to wg Hjelmsleva tzw. funktywy; dzielą się one na stałe i zmienne; 

 Hjelmslev proponuje 3 typy funktywów: 

independencja = współzależność, np. w deklinacji pewien typ tematu wymaga tylka jednej końcówki i żadnej innej, np. po temacie jeziorz- 

może się pojawić tylko –e, a jeśli –e, to tylko temat jeziorz-; 

determinacja 

 1 element wywołuje drugi, ale nie odwrotnie, np. przyimek wywołuje przypadek, ale forma w przypadlu zależnym; 

konstelacja 

 2 funktywy są zmienne, np. przyimek „na” może się łączyć z Ms. (na stole), albo z B (na stół), tak więc ani Ms, ani B nie są  

obligatoryjne dla przyimka „na”, ani sam przyimek „na” nie jest oblitatoryjny na B i Ms; 

  Hjelmslev zrezygnował z terminu „fonem”, bo wg niego, za bardzo przywoływał formę dźwiękową; proponował termin „cenem”, na oznaczenie 

najmniejszej jednostki planu wyrażania pustej semantycznie (nic nie znaczącej); jej odpowiednikiem w planie treści był „plerem”; plerem jest jednostką  

pełną, np. „ojciec” ma następujące pleremy: istota żywa, człowie itp.; to w poł. 20 wieku odżyje w semantyce semowej; 

Hjelmslev proponował badać odpowiedniości między planami, ale nie twierdził, że owe odpowiedniości są regularne. 
Radziecka szkoła lingwistyczna ostro krytykowała szkołę kopenhaską. Hjelmslev osiągnął tak wysoki poziom abstrakcji, 
że nie zostały jego koncepcje podjęte aż do czasów gramatyki generatywnej i w refleksji o generaliach jezykowych. 
W 2. poł. 20 w. zainteresowano się pojęciem najmniejszej jednostki planu treści. 

background image

Źródło: Dzieje językoznawstwa nowożytnego, Gerhard Herbig (Herlig). 

Tak więc strukturalizm to szkoła praska, szkoła kopenhaska, strukturalizm amerykański oraz koncepcje Kuryłowicza. 

IX.5. JERZY KURYŁOWICZ
Zmarł 1978. Duże zasługi dla rozwoju lingwistyki. Można go usytuować między szkołą praską a kopenhaską. Bardziej 
znany był poza Polską. 
Zasługą jest sformułowanie  koncepcji izomorfizmu (jednokształtności), tj. paralelizmu między strukturą dźwiękową a 
semantyczną. Dla Hjelmsleva pewna odpowiedniość miedzy 2 planami istniała, jednak dla Kuryłowicza była ona większa. 
Kuryłowicz widzi tu podobieństwa między piętrem fonolog. a morfolog. i między innymi. 
Wg niego opozycja człon nacechowany:człon nienasechowany występuje na wszystkich piętrach systemu, np. 
cecha dźwięczności: 
/d/ 

 człon nacechowany

/t/ 

 człon nienacechowany

Wg Kuryłowicza podobnie np. w morfologii: 
l. poj. 

 człon nacechowany

l. mn. 

 człon nienacechowany

czas przeszły, przyszły 

 cz. nacechowany

czas teraźniejszy 

 cz. nienacechow. 

Innym osiągnięciem jest  koncepcja derywacji syntaktycznej, np. „Ojciec przyjechał” można derywować: „Przyjazd 
ojca”   (operacja   później   nazwana   transpozycją).   U   podstaw   tej   derywacji   jest   zdanie,   również   każda   formacja 
słowotwórcza ma predykację  w swej  podstawie, por. parafrazy słowotwórcze: pisanie  = to, że się pisze  

  derywat 

słowotwórczy jest jakby skróceniem, jakby uniwerbizacją zdania. 
Wg Kuryłowicza nie tylko zdanie, ale również grupa nominalna może być podstawą derywacji syntaktycznej. Przykładem 
będą uniwerbizacje typu podstawówka, damka. 
Koncepcje Kuryłowicz najpierw podważano, później wracano do nich. 
Inna idea Kuryłowicza: metoda rekonstrukcja wewnętrznej. Kuryłowicz w przeciwieństwie do szkoły pras. i kopenh. nie 
unikał diachronii. Był indoeuropeistą, dlatego w swych badaniach odwoływał się do wielu języków. W owej metodzie 
chodzi   o   ustalenia   pewnych   prawideł   diachronicznych   na   podstawie   tego,   co   aktualnie   dzieje   się   w   języku.   To 
postępowanie trochę panchroniczne 

 to ustalanie co się działo i co się aktualnie dzieje w języku. Jest to więc diachronia 

nastawiona na chronologię względną, bo nie pyta o konkretne daty zjawisk, ale o ich usytuowanie czasowe względem 
siebie. 
Np. dopiero na podst. oboczności fonologicznej można mówić o rozwoju, np. w wygłosie: -s-ř, w śródgłosie: -ź-...., więc, 
skoro form z „-z-„ jest więcej, a więc była ona starsza niż „-s-„. 
Metoda form ginących 

 jeśli jakaś forma ginie, a inna się nie rozwija, to ginąca jest starsza, np. ta bracia ≥ ci bracia. 

Podobnie: książa, dawne collectiwum. 

IX.6. STRUKTURALNA INTERPRETACJA HISTORII JĘZYKA IRENY BAJEROWEJ
Prof. Irena  Bajerowa,  córka Z. Klemensiewicza,  wykładowca  UŚ  (!).  Jej  dziełem jest  „strukturalna interpretacja 
historii języka
”. Wg Bajerowej jeśli wyjdziemy z założenia, że język to system w sensie relacyjnej struktury, gdzie każdy 
element występuje w opozycji do innego elementu (to, co poza relacjami nie leży w obszarze zainteresowania lingwistyki, 
ponieważ to substancja, a nie forma), to przy tak rozumianym języku nie ma mowy o jakiejkolwiek zmianie, to jest to 
system szczelny, niezmienny. Bajerowa jako pierwsza wskazała miejsce dla zmian w strukturalizmie. 
Tadeusz Milewski w 1949 r. w pracy „Derywacja fonologiczna” wskazał na miejsca puste (formy potencjalnie możliwe, 
wynikające z systemu języka, a nie koniecznie z empirii, np. skoro mamy przednie [

ɛ], tylne [ɔ], to powinna istnieć głoska 

pośrednia; i rzeczywiście istnieje ona np. w j. ang. i franc. ([

ə]), jednak w fonolog. systemie j. pol. jest w tym miejscu...  

miejsce puste). 
Wg Milewskiego dyskusyjność niektórych fonemów wynika z otwartości systemu, bo znaki układają się proporcjonalnie, 
więc możliwe są derywacje, np. istnieje fonem [r], ale nie ma [r

́], jednak jest ono potencjalnie możliwe, jest możliwość 

zaistnienia [r

́]. 

Pierwsze  próby  zastosowania   strukturalizmu  do  diachronii   pojawiają  się   u Stiebera  (

  pokazał  on  kolejne   systemu 

fonologiczne od prasłowiańszczyzny);  polegają  one na budowaniu płaszczyzn synchronicznych i porównywaniu ich. 
Sądzono bowiem,  że im więcej płaszczyzn w danym odcinku czasu, tym lepiej, tym bliżej będziemy prawdziwego 
przebiegu ewolucji języka. To jednak błąd, bo co np. z systemem morfologicznym  i syntaktycznym 

 tu o wiele więcej 

background image

płaszczyzn i więcej podobieństw niż różnic. To błędne myślenie, bo przy bliskich sobie czasowo płaszczyznach zatraca 
się ewolucja języka 

 nie wiać jej. 

Prof. Bajerowa stwierdza, że to nieporozumienie, ponieważ te struktury są synchroniczne dla różnych wieków. Proponuje 
struktury czasowe. Wg niej należy badać poszczególne zmiany językowe, konkretne zjawiska o początku i końcu w 
postaci struktur czasowych. Uważa j. za zjawisko zbudowane z wielu struktur czasowych. Może być wiele początków 
takich struktur dla danego zjawiska. 
Koncepcja Bajerowej jest teleologiczna (celowościowa, finalistyczna), tzn. ta superstruktura jest w rozwoju. Jest rozwój 
ma swój konkretny cel. Tym celem jest optymalizacja. Początek jest zazwyczaj powodem, dla której następuje proces 
optymalizacji. To jakiś brak, przeszkoda, którą w swoim rozwoju stara się uregulować język. Tak więc każda zmiana 
językowa następuje po to, by coś poprawić. Może się jednak zdarzyć, że jakaś zmiana językowa przynosi więcej szkód 
niż pożytku. Jednak kolizje są nieuniknione z uwagi na wysoki stopień złożoności języka. Optymalizacja jest jedynie 
ogólnym kierunkiem. Wszelkie zmiany są samorzutne. Stan pełnej optymalizacji nie jest dostępny. 
Ten ogólny proces optymalizacji zbudowany jest z kilku komponentów: 

34.

kompletowanie  znaków  (np.  j.  stwarza sobie jakieś  słowo lub kategorię  gramatyczną  na  nazwanie  rzeczy lub 
zjawiska, które akurat potrzebuje nazwania); 

35.

różnicowanie elementów w planie paradygmatycznym, tzn. różnica między znakami stają się wyraźniejsze, np. 
forma przejdziem

 przejdziemy

36.

różnicowanie w planie syntagmatycznym, np.  barzo 

  bardzo, tutaj  r-z  różnicuje się w  rdz, podobnie  zwon  

≥  

dzwon, a to dlatego, że zbitki r-zzw były zbitkami zbyt podobnych do siebie głosek (kontynuant + kontynuant); 

37.

upraszczanie w układzie paradygmatycznym, np. o żenie 

 o żonie, choć tu nie powinno być przegłosu; 

38.

upraszczanie w planie syntagmatycznym, np. bogaćstwo 

 bogactwo, gniezdno 

 gniazdo, ćso 

 cso 

 co

39.

awansowanie języka  (swoisty snobizm językowy)  

  użytkownicy języka starają się mówić coraz lepiej, ładniej, 

przez co cały język dostosowuje się do tej grupy, która wg wszystkich użytkowników mówi lepiej, reprezentuje 
lepsze użycie języka; 

Te ustalenia nie za bardzo sprawdzają się w leksyce, jednak są znaczące dla strukturalnego ujęcia rozwoju języka. 

IX.7. STRUKTURALIZM AMERYKAŃSKI 
(DESKRYPTYWIZM AMERYKAŃSKI) 
Ten strukturalizm jest odmienny od europ. Znaczącym nazwiskiem jest nazwisko Leonarda Bloomfielda (1887-1949). 
Strukturalizm amer. rodzi się z potrzeb lingwistyki ginących języków Indian. 
Cechy charakterystyczne: 

 antymentalistyczna postawa 

 odcinanie się od wszelkiego psychologizmu, nawet od znaczenia komunikatu jęz., co 

wynikało z behawioryzmu; 

 należało wg przedstawicieli strukturalizmu amerykańskiego badać tekst (a więc ciąg znaków nieobarczony żadnymi 

naleciałościami interpretacyjnymi, tekst „surowy”, bez żadnych pojedynczych odczytań, tekst badany w najwyższym  
stopniu obiektywnie
); tekst jest tu podstawą analizy, a nie system języka; 

 liczy się tylko to, co obserwowalne, ważny jest opis faktów empirycznych; 

  przy opisie zaczynamy od fonologii, przechodzimy następnie do morfologii, a kończymy na składni, tak więc opis 

językoznawczy tekstu rozpoczyna się od elementów najprostszych; 

  na podstawie zgromadzonego korpusu tekstów tworzymy gramatykę, co polega na tworzeniu inwentarza jednostek 

językowych; dlatego mówi się o lingwistyce taksonomicznej, ponieważ chodzi w niej o zinwentaryzowanie zasobów j.; 

 drugim etapem badania jest lingwistyka dystrybucyjna, tj. podział, klasyfikacja elementów języka ze względu na ich 

otoczenia (dystrybucję); tak więc opis lingwistyczny polega na u wyróżnieniu elementów językowych, v podzieleniu ich 
na klasy na podstawie zbioru ich otoczeń (tj. dystrybucji). 
Zellig   Sabbettai   Harris.   Duże   zasługi   na   polu   lingwistyki   dystrybucyjnej.   Mówi   się,   że   był   twórcą   lingwistyki 
dystrybucyjnej. 

cdn. 

11

6.01.2005

IX.8. GRAMATYKA GENERATYWNA 
wykład prof. Pawła Żmigrodzkiego

background image

Założenia ogólnofilozoficzne i metodologiczne. 
Gramatyka   generatywna   jako   sposób   myślenia   o   języku   wywodzi   się   z  u  strukturalizmu   ameryk.,  v  gramatyki 
deskryptywnej, w behawioryzmu i x matematycznego modelowania języka. Gram. generat. rozwija się od poł. lat 50. do 
dziś. Jej rozkwit przypada na lata 80. Postacią sztandarową jest  Noam Chomsky  (czyt. Czomski), prof. Masachusets 
Institute of Technology.  Opublikował  on w 1957 pracę  Syntactic structures, która ukazała się  najpierw w Europie, 
ponieważ w USA nie mógł znaleźć dla niej wydawcy. 
Ogólne poglądy gramatyki generat.: 
1. Definicja języka jest odmienna od strukturalistycznej. Dla gramatyki generat. j. to nieskończenie wielki zbiór zdań, a 
gramatyka to skończony zbiór reguł, za pomocą których można wygenerować nieskończenie wielki zbiór zdań. 
Wygenerować znaczy tu ‘opisać w sposób jednorodny’. To matemat. rozumienie słowa generować. 
2.   Pojęcie  kompetencji   językowej.   Wg   Chomsky’ego   to   zdolność   do   tworzenia   i   interpretowania   nieskończenie 
wielkiego zbioru zdań, zwłaszcza tych, których nigdy wcześniej nie słyszeliśmy. Pojęcie to kładzie nacisk zwłaszcza na 
twórczy aspekt używania języka. 
Kompetencja jęz. ma wg N. Ch. charakter wrodzony. Taka teza, o wrodzonym charakterze kompetencji jęz. nazywa się 
natywizmem. Mówi ona, że każdy człowiek jest wyposażony w struktury, pozwalające rozwijać kompetencję językową. 
Właśnie   w   tych   strukturach   znajduje   się   swoista  gramatyka   uniwersalna.   To   gramatyka   abstrahująca   od   reguł 
pojedynczego języka. Widzimy więc tu twierdzenie, że istnieje pewien poziom, do którego można zredukować wszystkie 
języki świata, na którym to poziomie wszystkie one są podobne. Zadaniem generatywizmu jest odkrycie tej gramatyki 
uniwersalnej. 
Jak wygląda przyswajanie języka? Człowiek posiada kompetencję językową, będącą gramatyką uniwersalną. Uczenie się 
języka polega na tym, że na podstawie gramatyki uniwersalnej nadbudowuje się gramatyka konkretnego języka. Tak więc 
człowiek   jest   zdolny   mówić   każdym   językiem.   Co   będzie   jego   ojczystym   językiem   zależy   tylko   od   tego,   wśród 
użytkowników jakiego języka będzie dorastał. 
Jakie   są   zadania   gramatyki   generat.?   Odkrycie,   zrekonstruowanie   gramatyki   uniwersalnej,   głębokie   wniknięcie   w 
strukturę języka i dotarcie do takiego poziomu, na którym nie ma już reguł właściwych dla danego języka, ale dla 
wszystkich języków. Językoznawca ma za zadanie budować modele języka, mające obrazować tę gramatykę uniwersalną, 
odzwierciedlającą  z kolei uniwersalną  kompetencję  językową. Podstawą  nie  są  tu teksty, jak w strukturalizmie,  ale 
dociekania nt. kompetencji językowej. 
N. Ch. przeciwstawia kompetencję język. performancji językowej, tj. wykonaniu, wykonaniu językowemu, konkretnej 
realizacji języka. Odpowiada to mniej więcej rozróżnieniu na langue i parole. 
Inne   pojęcia   to  gramatyczność  i  akceptowalność.   To   podstawowe   kategorie   oceny   zdań   wygenerowanych. 
Gramatyczność to zgodność z regułami gramatyki danego języka. Gramatyczne jest zdanie generowalne na podstawie 
reguł gramatyki danego języka. Zdania akceptowalne to takie zdania, które użytkownik jest w stanie uznać za dobre. 
Pojęcie akceptowalności pozwala oceniać zdania. Nie istnieje bowiem model gramatyki uniwersalnej idealnie modelujący 
język 

 są gramatyki lepsze i gorsze, tzn. bardziej lub mniej adekwatne. 

Adekwatność to kategoria oceny gramatyk uniwersalnych rekonstruowanych przez generatywistów. Mamy 3 stopnie 
adekwatność gramatyki: 

  gramatyka   adekwatna   obserwacyjnie  lub   adekwatność   obserwacyjne  

  zdolność   przypisania   jakiejś   struktury 

wszystkim zdaniom danego języka; 

 adekwatność opisowa 

 gramatyka nie tylko przypisuje zdania strukturom, ale robi to zgodnie z intuicją użytkownika; 

to strukturalizacja wg intuicji; 

 adekwatność wyjaśniająca 

 najwyższy stopień; taka gramatyka ma zdolność do przypisania danej strukturze zdania 

zgodnie z rzeczywistością, potrafi zobrazować rzeczywisty proces generowania zdania. 
Żadna gramatyka generatywna nie osiągnęła stopnia trzeciego. Są hipotezy, że tego nie da się osiągnąć, bo nie wiadomo,  
jak zdania są generowane. 
Teoria lingwistyczna  a  gramatyka. To inne rozróżnienie funkcjonujące w generatywizmie. Teoria to zbiór wiedzy, 
metod do wartościowania gramatyki. Gramatyka to model języka. 

Przykładowe modelowanie zdania. Generatywizm to koncepcja zakładające bardzo sformalizowany opis ze względu na 
wpływ języka matematyki i osiągnięć deskryptywizmu. Przykładowy model gramatyki generatywnej. 
Składa się on z 2 komponentów: 

40.

reguł frazowych 

 reguł opisujących strukturę syntaktyczną danego języka; 

41.

leksykonu 

 zbioru jednostek języka scharakteryzowanych wg możliwości podstawiania ich do tych reguł. 

Reguły: 
Zd  GRz + GCz 

(zdanie przepisz na grupa rzeczownika plus grupa czasownika)

background image

GRz  GPrzym + Rz 

(grupa rzeczownika przepisz na grupa przymiotnika plus rzeczownik itd.)

GRz  Rz
GPrzym  Przym
GCz  Cz + GRz
GCz  Cz

Leksykon (dla przykładu najprostszy): 
Rz  {pies, chłopiec}
Cz  {bić, gryźć, pisać…}
Prz  {dobry, zły…}

Powyższe   reguły   generują   zdanie   rozpisywane   w   postaci  drzewa   derywacyjnego 

(graficznego   przedstawienia   derywacji 

syntaktycznej i struktury głębokiej. Na wierzchołku znajduje się „symbol początkowy” oznaczający zdanie (np. „Zdanie”, „Sentence”, „Z”, „S”, „ S”, 

od którego zaczyna się derywacja każdego zdania. Niżej następują symbole oznaczające kategorie, nad którymi bezpośrednio dominuje „Zdanie”, aż do  
symboli końcowych. Linia łącząca 2 symbole to „ścieżka”. Zespół linii od „Z” do 1 z „symboli terminalnych” to „ścieżka derywacyjna”. Pkt. zetknięcia  
2 ścieżek 

 „węzeł derywacyjne”)

, obrazującego możliwą strukturę zdaniową: 

                                       Zd
                                   /         \
                            Grz              GCz
                         /     |              /          \
                   GPrz  Rz        Cz             GRz
                        |      |            |              /       \
                     Prz     |            |          GPrz        Rz
                       |        |           |              |             |
                       |        |           |            Prz           |
Przykładowe   |        |           |              |              |
zdanie:        ZŁY PIES GRYŹĆ DOBRY CHŁOPIEC

Uzyskujemy w ten sposób strukturę wyjściową, zwaną też strukturą głęboką. To ona właśnie, wg N. Ch., jest wspólna 
dla wszystkich języków. 
Można do tak wygenerowanego zdania wprowadzić komponenty fleksyjne (dla j. pol.), rodzajniki (dla j. ang.) lub jeszcze 
inne.  
W wyniku podstawienia wyrazów mogą powstać zdania akceptowalne lub nieakceptowalne (powyższe można uznać za 
akceptowalne). Przedstawiony model może jednak generować zdania nieakceptowalne, np.  Niebieskie idee gryzą żółty 
pejzaż
 (zdanie z wprowadzonym komponentem fleksyjnym). Z tego by wynikało, że ta gramatyka jest błędna. Wobec tego 
wprowadza  się  dodatkowe  ograniczenia  na  leksemy. W tym miejscu generatywizm wprowadza ważne  rozróżnienie: 
poprawność formalna a semantyczna. Drugie przykładowe zdanie jest poprawne formalnie, ale nie semantycznie (idee nie 
gryzą, nie mogą być niebieskie, nie można ugryźć pejzażu). Mogłoby ono być uznane tylko w poezji, jednak N. Ch. nie  
interesował się nią. 
Akceptowalność zdań generowanych wg danego modelu można np. za pomocą przebudowy leksykonu, dokładniej przez 
dodanie cech kategorialnych: 
pies

+ Rz
+ żywotny 

gryźć  + czasownik

+ przechodni 

 [+ żywotny]

idea 

+ Rz
+ abstrakcyjny
- żywotny   

Tak przebudowany model gramatyki generatywnej pozwala na stwierdzenie, że zdanie 2 jest niegramatyczne, bo zgodnie 
z powyższymi cechami kategorialnymi czasownik „gryźć” może się łączyć tylko z rzeczownikami żywotnymi, a „idee” są 

background image

nieżywotne. 
Takie uszczegółowienia pozwalają na zautomatyzowanie gramatyki. Pozwala ona na niejako automatyczne wytwarzanie 
zdań. 
Poezja   nie   interesuje   N.   Ch.,   bo   to  wg   niego   język   performancji,   to   płaszczyzna   wykonania.   Ch.   interesuje   tylko 
kompetencja użytkownika. Z frazeologizmami (np. „gryzie mnie sumienie”) generatywizm radzi sobie w ten sposób: to 
niepodzielne całości leksykalne, „gryźć” w zdaniu „gryzie mnie pies” jest inne od „gryźć” w „gryzie mnie sumienie”. W 
zdaniu „gryzie mnie pies” na znaczenie całego zdania mają wpływ znaczenia poszczególnych wyrazów; w wyrażeniu 
„gryzie mnie sumienie” znaczą nie poszczególne słowa, tylko całe wyrażenie, które nie oznacza: ‘sumienie wbija swoje 
zęby w moje ciało’, ale ‘czuję, że zrobiłem coś złego, mam wyrzuty sumienia itd.’ 

Podsumowując generatywizm ma 2 aspekty: 

 filozoficzno-teoretyczny 

 to nowa wizja języka; 

 techniczny 

 ta gramatyka jest aparatem, której adresatem jest w zasadzie komputer. Dziś uprawiają ją tak naprawdę 

tzw. inżynierowie językowi. Gramatyka to umożliwia bowiem komunikację ponad różnicami językowymi, sięga bowiem 
do tego, co wspólne dla wszystkich języków. Jest swoistym mechanizmem tłumaczącym zdania w danym języku na ich 
strukturę wyjściową, tj. strukturę głęboką. Tę potrafi zrozumieć komputer. Daje to możliwość tłumaczenia maszynowego. 

Literatura: 
Ireneusz Bobrowski, Gramatyka opisowa języka polskiego 

 kurs gramatyki generatywnej.