background image

 

FIRMA i PRAWO

Polskie fi rmy 

radzą sobie 

w każdej sytuacji 

eśli nie Rosja, to co? – takie pytanie stawia sobie 

obecnie wielu polskich eksporterów, którzy na 

skutek konfl iktu na Ukrainie i po wprowadzeniu 

rosyjskiego embarga na liczne polskie produkty 

utracili chłonne rynki zbytu. Odpowiedź na to 

pytanie próbujemy dać w specjalnym cyklu dodatków 

do tygodnika „Firma i Prawo”. Wskazujemy kraje, 

które naszym zdaniem w najbliższych latach mają 

szansę na dynamiczny rozwój i mogą stać się jeszcze 

bardziej znaczącymi odbiorcami polskich towarów. 

Patronat nad naszym przedsięwzięciem objęło 

Ministerstwo Gospodarki.

W dzisiejszym, pierwszym dodatku opisujemy 

wybrane kraje azjatyckie. Takie, które polskie fi rmy 

zdobywają z powodzeniem już od wielu lat, i takie, 

które obiektem zainteresowania stały się stosunkowo 

niedawno. Oczywiście są wśród nich Chiny – kraj, 

który z uwagi na olbrzymi rynek (liczba mieszkańców 

jest 35-krotnie większa niż w Polsce) już od wielu lat 

budzi zainteresowanie naszych fi rm. 

W ostatnich latach na znaczeniu zyskały Indie 

– państwo wielkości Unii Europejskiej z szybko 

bogacącą się klasą średnią. I chociaż rynek wcale nie 

jest łatwy do zdobycia (bo odmienny kulturowo, 

z odmienną mentalnością mieszkańców, sposobem 

myślenia i robienia interesów) – to nasze fi rmy 

poczynają tam sobie coraz lepiej. 

A może Turcja? Kraj z korzystną dla rozwoju 

gospodarki sytuacją demografi czną (średnia wieku 

mieszkańców poniżej 30 lat), również bardzo 

odmienny kulturowo, ale jednocześnie nam bliski 

i w dodatku aspirujący do Unii Europejskiej. 

Nie można zapomnieć o krajach Półwyspu 

Arabskiego, które nasi eksporterzy ostatnio 

zdobywają wręcz szturmem. Niewątpliwie warto 

przyjrzeć się Zjednoczonym Emiratom Arabskim czy 

Arabii Saudyjskiej. Nie oznacza to jednak, że ta grupa 

państw wyczerpuje możliwości ekspansji naszych 

fi rm w Azji. MG w sumie zwraca uwagę przedsiębior-

ców na 33 azjatyckie rynki.

W dodatku opisujemy, jakie branże mają szansę 

odnieść sukces. Doradzamy, jak wejść na rynek, 

jak szukać i sprawdzić partnerów handlowych. 

Wskazujemy, gdzie przedsiębiorcy mogą szukać 

informacji i z jakiego wsparcia można skorzystać 

w Polsce. Omawiamy kluczowe kwestie prawne, 

podatkowe i regulacje celne. 

Ponadto w numerze kontynuujemy temat rejestracji 

znaków towarowych. Okazuje się, że nowe wytyczne 

europejskich urzędów patentowych, które wprowa-

dziły znaczącą zmianę w podejściu do rozróżniania 

(podobieństwa i identyczności) znaków towarowych 

w różnych odmianach kolorystycznych, budzą spore 

wątpliwości przedsiębiorców. Eksperci radzą, w jakich 

sytuacjach przedsiębiorcy powinni zastanowić się nad 

zarejestrowaniem odrębnych wersji kolorystycznych, 

np. kiedy istnieje zagrożenie, że konkurencja będzie 

mogła dążyć do wygaszenia rejestracji nieużywanej 

wersji kolorystycznej. 

Przybliżamy też kolejną grupę klauzul abuzywnych 

w umowach z konsumentami, które – jak można 

sądzić po analizie zawartości rejestru UOKiK – 

sprawiają olbrzymie kłopoty rodzimym fi rmom. 

Chodzi o zapisy zobowiązujące konsumenta do 

zapłaty za świadczenie, którego na skutek różnych 

okoliczności przedsiębiorca nie wykonał bądź też 

wykonał je tylko częściowo. 

Ponadto piszemy o planowanych zmianach 

w kodeksie spółek handlowych oraz o projekcie nowej 

ustawy – Prawo restrukturyzacyjne.

Zapraszamy do lektury!

Joanna 

Pieńczykowska

redaktor 
prowadząca

Jeśli nie Rosja, to co?

Alternatywne kierunki 
eksportu (cz. 1 – Azja)

   

 

D1–16

 

KOMENTARZE

Milionowe sankcje? To nie teoria 

C2

W świetle decyzji niemieckiego urzędu antymonopolowego kara 2 mln zł dla prezesa spółki za naruszenie prawa 
konkurencji wydaje się realna – twierdzi Jarosław Fidala z Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.

Restrukturyzacja nie będzie już tylko 

dzieleniem resztek 

C2

Przyjęty 9 września 2014 r. projekt prawa restrukturyzacyjnego wprowadzi cztery zupełnie nowe instytucje 
umożliwiające uniknięcie ogłoszenia upadłości – zwraca uwagę Piotr Zimmerman, radca prawny 

Spółka za złotówkę, ale pewniejsza  

C2

Choć proponowane zmiany w kodeksie spółek handlowych prowadzą do zaniku kapitału zakładowego, 
to wprowadzają większą ochronę dla spółki z o.o. i jej wierzycieli – podkreśla Michał Koralewski, radca prawny

Ochrona marki

Kolorowa rewolucja uderzy 
także w stare znaki towarowe

 

C3

 

PROCEDURY

Za niewykonane świadczenie nie wolno żądać zapłaty 

C4

Takie postanowienia w umowach mogą zostać uznane przez UOKiK za klauzule abuzywne. W przypadku przerwy, 
ograniczenia, zawieszenia lub wyłączenia usługi klient ma prawo do obniżenia rachunku

Menedżer będący świadkiem w niektórych sytuacjach

może ustanowić pełnomocnika 

C4

Jeżeli pracownik wręczył korzyść majątkową w zamian za korzystne rozstrzygnięcie dla spółki, to jego przełożony 
może stawić się na przesłuchanie w towarzystwie adwokata lub radcy prawnego

 

DODATEK SPECJALNY

Wtorek  

16 września 2014 

nr 179 (3820)

tygodnik dla prenumeratorów

gazetaprawna.pl

UWAGA EKSPORTERZY! 

Od dziś co tydzień aż do 7 października w każdym 

numerze FiP dodatek specjalny „Jeśli nie Rosja, to co?”

Za tydzień – Afryka

FIRMA 

FIRMA 

FIRMA 

FIRMA 

FIRMA i PRAWO

 PRAWO

 PRAWO

 PRAWO

 PRAWO

Polskie fi rmy 

radzą sobie 

Polskie fi rmy 

Polskie fi rmy 

w każdej sytuacji 

eśli nie Rosja, to co? – takie pytanie stawia sobie 

obecnie wielu polskich eksporterów, którzy na 

skutek konfl iktu na Ukrainie i po wprowadzeniu 

rosyjskiego embarga na liczne polskie produkty 

utracili chłonne rynki zbytu. Odpowiedź na to 

pytanie próbujemy dać w specjalnym cyklu dodatków 

J J 

do tygodnika „Firma i Prawo”. Wskazujemy kraje, 

które naszym zdaniem w najbliższych latach mają 

szansę na dynamiczny rozwój i mogą stać się jeszcze 

bardziej znaczącymi odbiorcami polskich towarów. 

Patronat nad naszym przedsięwzięciem objęło 

Ministerstwo Gospodarki.

W dzisiejszym, pierwszym dodatku opisujemy 

wybrane kraje azjatyckie. Takie, które polskie fi rmy 

zdobywają z powodzeniem już od wielu lat, i takie, 

które obiektem zainteresowania stały się stosunkowo 

niedawno. Oczywiście są wśród nich Chiny – kraj, 

który z uwagi na olbrzymi rynek (liczba mieszkańców 

jest 35-krotnie większa niż w Polsce) już od wielu lat 

budzi zainteresowanie naszych fi rm. 

W ostatnich latach na znaczeniu zyskały Indie 

– państwo wielkości Unii Europejskiej z szybko 

bogacącą się klasą średnią. I chociaż rynek wcale nie 

jest łatwy do zdobycia (bo odmienny kulturowo, 

z odmienną mentalnością mieszkańców, sposobem 

myślenia i robienia interesów) – to nasze fi rmy 

poczynają tam sobie coraz lepiej. 

A może Turcja? Kraj z korzystną dla rozwoju 

gospodarki sytuacją demografi czną (średnia wieku 

mieszkańców poniżej 30 lat), również bardzo 

odmienny kulturowo, ale jednocześnie nam bliski 

i w dodatku aspirujący do Unii Europejskiej. 

Nie można zapomnieć o krajach Półwyspu 

Arabskiego, które nasi eksporterzy ostatnio 

zdobywają wręcz szturmem. Niewątpliwie warto 

przyjrzeć się Zjednoczonym Emiratom Arabskim czy 

Arabii Saudyjskiej. Nie oznacza to jednak, że ta grupa 

państw wyczerpuje możliwości ekspansji naszych 

fi rm w Azji. MG w sumie zwraca uwagę przedsiębior-

ców na 33 azjatyckie rynki.

W dodatku opisujemy, jakie branże mają szansę 

odnieść sukces. Doradzamy, jak wejść na rynek, 

jak szukać i sprawdzić partnerów handlowych. 

Wskazujemy, gdzie przedsiębiorcy mogą szukać 

informacji i z jakiego wsparcia można skorzystać 

w Polsce. Omawiamy kluczowe kwestie prawne, 

podatkowe i regulacje celne. 

Ponadto w numerze kontynuujemy temat rejestracji 

znaków towarowych. Okazuje się, że nowe wytyczne 

europejskich urzędów patentowych, które wprowa-

dziły znaczącą zmianę w podejściu do rozróżniania 

(podobieństwa i identyczności) znaków towarowych 

w różnych odmianach kolorystycznych, budzą spore 

wątpliwości przedsiębiorców. Eksperci radzą, w jakich 

sytuacjach przedsiębiorcy powinni zastanowić się nad 

zarejestrowaniem odrębnych wersji kolorystycznych, 

np. kiedy istnieje zagrożenie, że konkurencja będzie 

mogła dążyć do wygaszenia rejestracji nieużywanej 

wersji kolorystycznej. 

Przybliżamy też kolejną grupę klauzul abuzywnych 

w umowach z konsumentami, które – jak można 

sądzić po analizie zawartości rejestru UOKiK – 

sprawiają olbrzymie kłopoty rodzimym fi rmom. 

Chodzi o zapisy zobowiązujące konsumenta do 

zapłaty za świadczenie, którego na skutek różnych 

okoliczności przedsiębiorca nie wykonał bądź też 

wykonał je tylko częściowo. 

Ponadto piszemy o planowanych zmianach 

w kodeksie spółek handlowych oraz o projekcie nowej 

ustawy – Prawo restrukturyzacyjne.

Zapraszamy do lektury!

Joanna 

Pieńczykowska

redaktor 
prowadząca

Jeśli nie Rosja, to co?

Alternatywne kierunki 
eksportu (cz. 1 – Azja)

   

D1–16

KOMENTARZE

Milionowe sankcje? To nie teoria 

C2

W świetle decyzji niemieckiego urzędu antymonopolowego kara 2 mln zł dla prezesa spółki za naruszenie prawa 
konkurencji wydaje się realna – twierdzi Jarosław Fidala z Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.

Restrukturyzacja nie będzie już tylko 

dzieleniem resztek 

C2

Przyjęty 9 września 2014 r. projekt prawa restrukturyzacyjnego wprowadzi cztery zupełnie nowe instytucje 
umożliwiające uniknięcie ogłoszenia upadłości – zwraca uwagę Piotr Zimmerman, radca prawny 

Spółka za złotówkę, ale pewniejsza  

C2

Choć proponowane zmiany w kodeksie spółek handlowych prowadzą do zaniku kapitału zakładowego, 
to wprowadzają większą ochronę dla spółki z o.o. i jej wierzycieli – podkreśla Michał Koralewski, radca prawny

Ochrona marki

Kolorowa rewolucja uderzy 
także w stare znaki towarowe

C3

PROCEDURY

Za niewykonane świadczenie nie wolno żądać zapłaty 

C4

Takie postanowienia w umowach mogą zostać uznane przez UOKiK za klauzule abuzywne. W przypadku przerwy, 
ograniczenia, zawieszenia lub wyłączenia usługi klient ma prawo do obniżenia rachunku

Menedżer będący świadkiem w niektórych sytuacjach

może ustanowić pełnomocnika 

C4

Jeżeli pracownik wręczył korzyść majątkową w zamian za korzystne rozstrzygnięcie dla spółki, to jego przełożony 
może stawić się na przesłuchanie w towarzystwie adwokata lub radcy prawnego

DODATEK SPECJALNY

Wtorek

16 września 2014 

nr 179 (3820)

tygodnik dla prenumeratorów

gazetaprawna.pl

UWAGA EKSPORTERZY! 

Od dziś co tydzień aż do 7 października w każdym 

numerze FiP dodatek specjalny „Jeśli nie Rosja, to co?”

Za tydzień – Afryka

Wygenerowano dnia 2015-02-20 dla loginu: johnprctorbob@gmail.com

                               1 / 4

background image

 

komentarze

C2

Dziennik  Gazeta  Prawna,    16  września  2014  nr  179  (3820)   

   

gazetaprawna.pl

prenumerata

firma i prawo

Redaktor prowadząca:
Joanna Pieńczykowska
joanna.pienczykowska@infor.pl

restrukturyzacja 

nie będzie już tylko 

dzieleniem resztek

r

ada Ministrów przyjęła 9 września 2014 r. 

projekt nowej ustawy – Prawo restrukturyzacyj-

ne. Wprowadzi ona cztery zupełnie nowe 

instytucje restrukturyzacji, umożliwiające 

uniknięcie ogłoszenia upadłości w drodze 

zawarcia układu z wierzycielami, a w przypadku postępo-

wania sanacyjnego również poprzez przeprowadzenie 

działań sanacyjnych. Postępowanie w przedmiocie 

zatwierdzenia układu będzie najbardziej odformalizowa-

ne, przewiduje samodzielne zbieranie przez dłużnika 

głosów wierzycieli; rozwiązanie to dedykowane jest dla 

przedsiębiorców, którzy są wypłacalni, ale spodziewają się 

problemów finansowych w przyszłości. Wniosek o za-

twierdzenie układu będzie składany do sądu dopiero 

wówczas, gdy dłużnik uzyska większość głosów, 

wymaganą do przyjęcia układu. W tym postępowaniu 

prawa wierzycieli nie będą ograniczone w żadnym 

stopniu.

Przyspieszone postępowanie układowe polegać ma na 

zawieraniu układu na zwoływanym przez sąd zgroma-

dzeniu wierzycieli oraz będzie możliwe zabezpieczenie 

majątku dłużnika poprzez zawieszenie egzekucji 

wierzytelności objętej układem, jeżeli egzekucja mogłaby 

utrudnić lub uniemożliwić zawarcie układu.

Postępowanie układowe będzie prowadzone na analo-

gicznych zasadach jak obecne postępowanie upadłościo-

we z możliwością zawarcia układu. Postępowanie 

sanacyjne z kolei umożliwi restrukturyzację zobowiązań, 

majątku i zatrudnienia. Jednocześnie dłużnikowi 

zostanie odebrana możliwość zarządzania majątkiem, 

a wierzycielom możliwość prowadzenia egzekucji.

Całkowicie nową instytucją ma być układ częściowy. 

Umożliwi zawarcie układu na przykład wyłącznie 

z największymi wierzycielami (przede wszystkim 

instytucjami finansującymi) bez potrzeby uruchamiania 

procedury dotyczącej wszystkich wierzycieli. Dzięki temu 

samo postępowanie będzie krótsze i bardziej użyteczne.

Ustawa przewiduje zmotywowanie syndyków do 

szybszego i efektywniejszego działania poprzez 

określanie ich wynagrodzenia przy zastosowaniu 

kombinacji kilku szczegółowych wskaźników, precyzyjnie 

ograniczających jego wysokości w zależności np. od: 

wartości masy upadłości, liczby wierzycieli i stopnia ich 

zaspokojenia, czasu trwania postępowania czy nakładu 

pracy syndyka albo też skomplikowania postępowania.

Nowym instrumentem skutecznego ratowania przedsię-

biorstw będzie tzw. sprzedaż przygotowana (pre-pack). 

W ramach tej procedury będzie możliwe przejęcie 

majątku upadłego przez nabywcę już w momencie 

ogłoszenia upadłości.

Wszystkie te zmiany są bardzo potrzebne. Przede 

wszystkim dlatego, że obecne rozwiązania nie funkcjo-

nują prawidłowo. Połączenie procedur układowych z upa-

dłościowymi praktycznie wyeliminowało możliwość 

zawarcia układu z wierzycielami jako sposobu rozwiąza-

nia problemów niewypłacalnego przedsiębiorcy. W latach 

2003–2014 przeciętnie ok. 6–14 proc. ogłaszanych 

upadłości stanowiły te z możliwością zawarcia układu. 

Według danych Monitora Sądowego i Gospodarczego 

z 1200 spraw, w których wszczęto postępowanie 

zmierzające do zawarcia układu, skutecznie ukończono 

199. Oznacza to, iż zaledwie w jednym procencie 

wszystkich postępowań udało się doprowadzić do 

zawarcia i zatwierdzenia układu. Statystyka bezwzględ-

nie pokazała, iż w Polsce zawarcie układu z wierzycielami 

jest praktycznie niemożliwe. Tymczasem likwidacja 

przedsiębiorstwa trwa klika lat, jest bardzo kosztowna, 

prowadzi do trwałej utraty zdolności produkcyjnych 

i miejsc pracy. Z tego powodu konieczne było wprowa-

dzenie nowych, skutecznych postępowań restrukturyza-

cyjnych, mniej skoncentrowanych na sprawiedliwym 

dzieleniu pomiędzy wierzycieli niewiele wartych resztek 

po likwidacji, a bardziej nastawionych na szybkie 

i sprawne zawieranie układu, bez uszczerbku dla 

dłużnika i pozwalających wierzycielom odzyskanie 

większego odsetka wierzytelności.

Piotr Zimmerman

radca prawny Kancelaria 

Zimmerman i Wspólnicy

m

inisterstwo 

Sprawiedliwości 

opublikowało 

projekt noweliza-

cji ustawy – Kodeks spółek 

handlowych oraz niektórych 

innych ustaw. Zasadnicza 

część planowanych zmian, 

które mają wejść w życie już 

1 stycznia 2015 r., skupia się 

na przebudowie przepisów 

o spółce z ograniczoną 

odpowiedzialnością. Przy 

okazji wprowadzone mają 

zostać zmiany umożliwiają-

ce m.in. zakładanie spółek 

jawnych i komandytowych 

przez internet czy też 

składanie tą drogą wniosków 

do rejestrów Krajowego 

Rejestru Sądowego. 

Nowa regulacja zakłada 

odejście od jednej z pod-

walin spółek kapitałowych, 

jaką jest kapitał zakładowy. 

Proponowane zmiany prze-

widują, że będzie on fakul-

tatywnym rozwiązaniem 

w spółkach z o.o. Co więcej, 

dopuszczone będą rozwią-

zania mieszane. Zamiast 

kapitału zakładowego po-

wołany będzie mógł zostać 

kapitał udziałowy, na który 

składać się będą udziały, 

którym nie zostanie przypi-

sana żadna wartość nomi-

nalna. Prawo głosu, prawo 

do dywidendy czy też inne 

prawa i obowiązki korpo-

racyjne wspólnika posiada-

jącego tego rodzaju udziały 

będą kształtowały się analo-

gicznie do uprawnień i obo-

wiązków związanych ze 

„zwykłymi” udziałami, ich 

konkretyzacja będzie zaś na-

stępować w umowie spółki. 

Kapitał udziałowy będzie 

mógł istnieć zamiast lub 

obok kapitału zakładowego. 

Minimalna wysokość ostat-

niego z nich wynosić będzie 

1 zł (obecnie 5 tys. zł).

Celem zabezpieczenia wie-

rzycieli sp. z o.o. pozbawio-

nej kapitału zakładowego 

wprowadzony ma być obo-

wiązek powołania w niej 

kapitału zapasowego. Jego 

minimalna wysokość ma 

zostać ustalona na wyższą 

z kwot: 50 tys. zł albo 5 proc. 

zobowiązań spółki. Do tego 

przewiduje się obligatoryjne 

odpisy z zysku na pokrycie 

tegoż kapitału, wynoszące 

od 10 do 25 proc. Kolejnym 

środkiem mającym utrzy-

mać płynność finansową 

będzie test wypłacalno-

ści. Będzie przeprowadza-

ny w przypadku podjęcia 

uchwały o wypłacie środków 

na rzecz wspólników, w wy-

konaniu ich praw korpo-

racyjnych (np. dywidenda, 

zaliczka itp.). Polegać będzie 

na konieczności złożenia 

przez zarząd oświadczenia, 

że tego typu wypłata nie do-

prowadzi do utraty zdolno-

ści do wykonywania innych 

zobowiązań na przestrze-

ni jednego roku. Nowela 

przewiduje wprowadzenie 

odpowiedzialności cywilno-

prawnej członków zarządu 

za szkody związane ze zło-

żeniem błędnej progno-

zy wypłacalności. Uchwała 

zarządu zawierająca oświad-

czenie podlegałaby złożeniu 

do akt rejestrowych spółki 

w terminie 7 dni. W przy-

padkach zaś, gdy nie będą 

podejmowane uchwały 

o przeznaczeniu wypłat na 

rzecz wspólników, na zarząd 

nałożony będzie obowią-

zek okresowego badania 

kondycji finansowej spółki 

oraz zdolności regulowa-

nia przez nią wymagalnych 

zobowiązań. W przypadku 

stwierdzenia, że płynność 

finansowa jest zagrożona, 

zarząd zobligowany będzie 

do zwołania zgromadzenia 

wspólników w celu omówie-

nia wykrytych zagrożeń jej 

wypłacalności oraz podję-

cia stosownych działań, aby 

płynność przywrócić.

Opisane propozycje zmian 

ocenić należy pozytywnie. 

Obecnie kapitał zakłado-

wy na poziomie 5 tys. zł 

częstokroć nie gwarantu-

je zaspokojenia wierzycie-

li w przypadku upadłości. 

Tymczasem projektowany 

obowiązek utrzymywania 

znacznego kapitału zapaso-

wego, który będzie rósł wraz 

ze wzrostem zadłużenia, 

zapewnić może środki na 

spłatę chociażby bieżących 

zobowiązań. Przekształce-

nie „testu wypłacalności”, 

który obecnie stanowi in-

stytucję rzadko stosowa-

ną, w obligatoryjny element 

przy przekazywaniu 

środków spółki jej udzia-

łowcom oraz obudowa-

nie go odpowiedzialnością 

odszkodowawczą człon-

ków zarządu, czyni z niego 

istotne narzędzie przeciw-

działania pokrzywdzeniu 

wierzycieli oraz ochrony 

spółki przed niewypłacalno-

ścią. Będzie on miał również 

duże znaczenie dla oceny 

terminowości wystąpienia 

przez zarząd z wnioskiem 

o ogłoszenie upadłości 

spółki bądź wszczęcia po-

stępowania naprawczego. 

Podsumowując: proponowa-

ne zmiany, chociaż prowa-

dzą do praktycznego zaniku 

kapitału zakładowego, to 

wprowadzają jednocześnie 

nowe instytucje i zasady, 

które zapewnić mogą spółce 

i jej wierzycielom ochronę 

na znacznie wyższym pozio-

mie niż w obecnie funkcjo-

nujących spółkach z o.o. 

Spółka za złotówkę, ale pewniejsza 

milionowe kary? To nie teoria

N

iedawna decyzja 

niemieckiego Urzędu 

Antymonopolowego, 

który nałożył na 

grupę kilkudziesięciu 

przedsiębiorców karę kilkuset 

milionów euro za zmowę 

cenową, dostarcza ciekawego 

kontekstu dla ostatnich 

zmian prawa w tej dziedzinie 

w Polsce.

Przypomnijmy: 17 lipca 

2014 r. opublikowana została 

ustawa z 10 czerwca 2014 r. 

nowelizująca ustawę o ochro-

nie konkurencji i konsumen-

tów (Dz.U. z 2014 r. poz. 945, 

dalej: ustawa). Oznacza to, że 

od 18 stycznia 2015 r. zaczną 

obowiązywać nowe regulacje, 

których zasadniczym celem 

jest wzmocnienie w Polsce 

systemu ochrony konkuren-

cji i konsumentów, poprzez 

przede wszystkim zwalcza-

nie nielegalnych porozumień 

zawieranych między przed-

siębiorcami. Ustawa wyposa-

ża prezesa Urzędu Ochrony 

Konkurencji i Konsumen-

tów (UOKiK) w instrumenty 

prawne, które w zamierzeniu 

ustawodawcy mają dopro-

wadzić do wyeliminowanie 

szkodliwych dla rynku po-

rozumień oraz ograniczyć 

ryzyko ich występowania. 

Najwięcej pytań i wątpliwo-

ści budzi przepis przyznają-

cy prezesowi UOKiK prawo 

do nałożenia kary pieniężnej 

do 2 mln zł na osobę zarzą-

dzającą przedsiębiorstwem, 

która w ramach sprawowa-

nych funkcji umyślnie dopu-

ściła przez swoje działanie 

lub zaniechanie do narusze-

nia przez tego przedsiębiorcę 

zakazu zawierania porozu-

mień ograniczających konku-

rencję (art. 6a oraz art. 106a 

ust. 1 ustawy).

Po pierwsze, ukarane zostać 

mogą wszelkie osoby, które 

ustawa definiuje jako zarzą-

dzające, tj. kierujące przedsię-

biorstwem, w szczególności 

zaś osoby pełniące funkcję 

kierowniczą lub wchodzą-

ce w skład organu zarządza-

jącego przedsiębiorcy (art. 4 

pkt 3a ustawy). Po drugie, 

podstawą odpowiedzialności 

tych osób są umyślne (a więc 

zawinione) działania lub za-

niechania. Po trzecie, zacho-

wanie osoby zarządzającej 

musi doprowadzić do naru-

szenia zakazu zawierania 

niedozwolonych porozumień 

antykonkurencyjnych, a więc 

wszelkich (poza zmową prze-

targową) form uzgodnień 

między przedsiębiorcami, 

których celem lub skutkiem 

było zakłócenie skutecznej 

konkurencji na rynku właści-

wym, np. w drodze uzgodnie-

nia cen z konkurentami czy 

ustalenia cen odsprzedaży 

z dystrybutorami.

Ciekawego kontekstu do-

starcza niedawna decyzja 

Niemieckiego Urzędu An-

tymonopolowego, na mocy 

której 21 przedsiębiorców 

oraz 33 osoby fizyczne zostało 

ukaranych sankcjami pie-

niężnymi w łącznej wyso-

kości ok. 338 mln euro za 

zmowę cenową, zawiąza-

ną pomiędzy producenta-

mi kiełbas. Zgodnie z par. 81 

niemieckiej ustawy przeciw-

działającej ograniczeniom 

konkurencji (Gesetz gegen 

Wettbewerbsbeschränkun-

gen) na osoby fizyczne, które 

umyślnie lub przez niedbal-

stwo dopuściły do narusze-

nia prawa konkurencji, może 

być nałożona kara pieniężna 

do 1 mln euro, zaś na przed-

siębiorców kary do 10 proc. 

całkowitego (światowego) 

przychodu grupy kapitałowej, 

do której on należy.

Przykład z aktualnej prakty-

ki niemieckiej potwierdza, iż 

omawiane zmiany legisla-

cyjne na gruncie polskiego 

prawa konkurencji powinny 

stanowić czytelny sygnał, 

przypominający o koniecz-

ności wzmożonej ostrożności 

w podejmowaniu zachowań 

na rynku, z uwzględnieniem 

ryzyk naruszenia prawa kon-

kurencji.

O tym, w jakim kierun-

ku i zakresie zmiany te 

będą wpływać na codzienną 

praktykę stosowania prawa 

konkurencji w Polsce – zde-

cyduje w pierwszej kolej-

ności linia interpretacyjna 

samego organu nakładają-

cego kary. Już dziś jednak 

można przypuszczać, iż tak 

szeroki zakres (podmiotowy 

i przedmiotowy) wprowa-

dzanych regulacji, przy wciąż 

niewystarczającym poziomie 

świadomości przedsiębior-

ców istnienia ryzyk anty-

monopolowych, może stać 

się powodem restrykcyjnego 

podejścia UOKiK wobec osób 

zarządzających, które dopro-

wadziły do naruszenia prawa 

konkurencji.

Możliwość 

nałożenia przez 

prezesa UOKiK 

kary 2 milionów 

złotych na członka 

zarządu spółki 

za naruszenie 

prawa konkurencji 

w świetle 

niedawnej decyzji 

niemieckiego 

urzędu anty- 

monopolowego 

wydaje się bardziej 

realna

Jarosław Fidala

associate, Kancelaria Prawna 

Schampera, Dubis, Zając   

i Wspólnicy sp. k. 

Michał Koralewski

radca prawny 

komentarze

C2

Dziennik  Gazeta  Prawna,    16  września  2014  nr  179  (3820)   

   

gazetaprawna.pl

prenumerata

firma i prawo

Redaktor prowadząca:
Joanna Pieńczykowska
joanna.pienczykowska@infor.pl

restrukturyzacja 

rr

nie będzie już tylko 

dzieleniem resztek

r

ada Ministrów przyjęła 9 września 2014 r. 

rr

projekt nowej ustawy – Prawo restrukturyzacyj

rr

-

ne. Wprowadzi ona cztery zupełnie nowe 

rr

instytucje restrukturyzacji, umożliwiające 

rr

uniknięcie ogłoszenia upadłości w drodze 

rr

zawarcia układu z wierzycielami, a w przypadku postępo-

wania sanacyjnego również poprzez przeprowadzenie 

działań sanacyjnych. Postępowanie w przedmiocie 

zatwierdzenia układu będzie najbardziej odformalizowa-

ne, przewiduje samodzielne zbieranie przez dłużnika 

głosów wierzycieli; rozwiązanie to dedykowane jest dla 

przedsiębiorców, którzy są wypłacalni, ale spodziewają się 

problemów finansowych w przyszłości. Wniosek o za-

twierdzenie układu będzie składany do sądu dopiero 

wówczas, gdy dłużnik uzyska większość głosów, 

wymaganą do przyjęcia układu. W tym postępowaniu 

prawa wierzycieli nie będą ograniczone w żadnym 

stopniu.

Przyspieszone postępowanie układowe polegać ma na 

zawieraniu układu na zwoływanym przez sąd zgroma-

dzeniu wierzycieli oraz będzie możliwe zabezpieczenie 

majątku dłużnika poprzez zawieszenie egzekucji 

wierzytelności objętej układem, jeżeli egzekucja mogłaby 

utrudnić lub uniemożliwić zawarcie układu.

Postępowanie układowe będzie prowadzone na analo-

gicznych zasadach jak obecne postępowanie upadłościo-

we z możliwością zawarcia układu. Postępowanie 

sanacyjne z kolei umożliwi restrukturyzację zobowiązań, 

majątku i zatrudnienia. Jednocześnie dłużnikowi 

zostanie odebrana możliwość zarządzania majątkiem, 

a wierzycielom możliwość prowadzenia egzekucji.

Całkowicie nową instytucją ma być układ częściowy. 

Umożliwi zawarcie układu na przykład wyłącznie 

z największymi wierzycielami (przede wszystkim 

instytucjami finansującymi) bez potrzeby uruchamiania 

procedury dotyczącej wszystkich wierzycieli. Dzięki temu 

samo postępowanie będzie krótsze i bardziej użyteczne.

Ustawa przewiduje zmotywowanie syndyków do 

szybszego i efektywniejszego działania poprzez 

określanie ich wynagrodzenia przy zastosowaniu 

kombinacji kilku szczegółowych wskaźników, precyzyjnie 

ograniczających jego wysokości w zależności np. od: 

wartości masy upadłości, liczby wierzycieli i stopnia ich 

zaspokojenia, czasu trwania postępowania czy nakładu 

pracy syndyka albo też skomplikowania postępowania.

Nowym instrumentem skutecznego ratowania przedsię-

biorstw będzie tzw. sprzedaż przygotowana (pre-pack). 

W ramach tej procedury będzie możliwe przejęcie 

majątku upadłego przez nabywcę już w momencie 

ogłoszenia upadłości.

Wszystkie te zmiany są bardzo potrzebne. Przede 

wszystkim dlatego, że obecne rozwiązania nie funkcjo-

nują prawidłowo. Połączenie procedur układowych z upa-

dłościowymi praktycznie wyeliminowało możliwość 

zawarcia układu z wierzycielami jako sposobu rozwiąza-

nia problemów niewypłacalnego przedsiębiorcy. W latach 

2003–2014 przeciętnie ok. 6–14 proc. ogłaszanych 

upadłości stanowiły te z możliwością zawarcia układu. 

Według danych Monitora Sądowego i Gospodarczego 

z 1200 spraw, w których wszczęto postępowanie 

zmierzające do zawarcia układu, skutecznie ukończono 

199. Oznacza to, iż zaledwie w jednym procencie 

wszystkich postępowań udało się doprowadzić do 

zawarcia i zatwierdzenia układu. Statystyka bezwzględ-

nie pokazała, iż w Polsce zawarcie układu z wierzycielami 

jest praktycznie niemożliwe. Tymczasem likwidacja 

przedsiębiorstwa trwa klika lat, jest bardzo kosztowna, 

prowadzi do trwałej utraty zdolności produkcyjnych 

i miejsc pracy. Z tego powodu konieczne było wprowa-

dzenie nowych, skutecznych postępowań restrukturyza-

cyjnych, mniej skoncentrowanych na sprawiedliwym 

dzieleniu pomiędzy wierzycieli niewiele wartych resztek 

po likwidacji, a bardziej nastawionych na szybkie 

i sprawne zawieranie układu, bez uszczerbku dla 

dłużnika i pozwalających wierzycielom odzyskanie 

większego odsetka wierzytelności.

Piotr Zimmerman

radca prawny Kancelaria 

Zimmerman i Wspólnicy

m

inisterstwo 

Sprawiedliwości 

opublikowało 

projekt noweliza-

cji ustawy – Kodeks spółek 

handlowych oraz niektórych 

innych ustaw. Zasadnicza 

część planowanych zmian, 

które mają wejść w życie już 

1 stycznia 2015 r., skupia się 

na przebudowie przepisów 

o spółce z ograniczoną 

odpowiedzialnością. Przy 

okazji wprowadzone mają 

zostać zmiany umożliwiają-

ce m.in. zakładanie spółek 

jawnych i komandytowych 

przez internet czy też 

składanie tą drogą wniosków 

do rejestrów Krajowego 

Rejestru Sądowego. 

Nowa regulacja zakłada 

odejście od jednej z pod-

walin spółek kapitałowych, 

jaką jest kapitał zakładowy. 

Proponowane zmiany prze-

widują, że będzie on fakul-

tatywnym rozwiązaniem 

w spółkach z o.o. Co więcej, 

dopuszczone będą rozwią-

zania mieszane. Zamiast 

kapitału zakładowego po-

wołany będzie mógł zostać 

kapitał udziałowy, na który 

składać się będą udziały, 

którym nie zostanie przypi-

sana żadna wartość nomi-

nalna. Prawo głosu, prawo 

do dywidendy czy też inne 

prawa i obowiązki korpo-

racyjne wspólnika posiada-

jącego tego rodzaju udziały 

będą kształtowały się analo-

gicznie do uprawnień i obo-

wiązków związanych ze 

„zwykłymi” udziałami, ich 

konkretyzacja będzie zaś na-

stępować w umowie spółki. 

Kapitał udziałowy będzie 

mógł istnieć zamiast lub 

obok kapitału zakładowego. 

Minimalna wysokość ostat-

niego z nich wynosić będzie 

1 zł (obecnie 5 tys. zł).

Celem zabezpieczenia wie-

rzycieli sp. z o.o. pozbawio-

nej kapitału zakładowego 

wprowadzony ma być obo-

wiązek powołania w niej 

kapitału zapasowego. Jego 

minimalna wysokość ma 

zostać ustalona na wyższą 

z kwot: 50 tys. zł albo 5 proc. 

zobowiązań spółki. Do tego 

przewiduje się obligatoryjne 

odpisy z zysku na pokrycie 

tegoż kapitału, wynoszące 

od 10 do 25 proc. Kolejnym 

środkiem mającym utrzy-

mać płynność finansową 

będzie test wypłacalno-

ści. Będzie przeprowadza-

ny w przypadku podjęcia 

uchwały o wypłacie środków 

na rzecz wspólników, w wy-

konaniu ich praw korpo-

racyjnych (np. dywidenda, 

zaliczka itp.). Polegać będzie 

na konieczności złożenia 

przez zarząd oświadczenia, 

że tego typu wypłata nie do-

prowadzi do utraty zdolno-

ści do wykonywania innych 

zobowiązań na przestrze-

ni jednego roku. Nowela 

przewiduje wprowadzenie 

odpowiedzialności cywilno-

prawnej członków zarządu 

za szkody związane ze zło-

żeniem błędnej progno-

zy wypłacalności. Uchwała 

zarządu zawierająca oświad-

czenie podlegałaby złożeniu 

do akt rejestrowych spółki 

w terminie 7 dni. W przy-

padkach zaś, gdy nie będą 

podejmowane uchwały 

o przeznaczeniu wypłat na 

rzecz wspólników, na zarząd 

nałożony będzie obowią-

zek okresowego badania 

kondycji finansowej spółki 

oraz zdolności regulowa-

nia przez nią wymagalnych 

zobowiązań. W przypadku 

stwierdzenia, że płynność 

finansowa jest zagrożona, 

zarząd zobligowany będzie 

do zwołania zgromadzenia 

wspólników w celu omówie-

nia wykrytych zagrożeń jej 

wypłacalności oraz podję-

cia stosownych działań, aby 

płynność przywrócić.

Opisane propozycje zmian 

ocenić należy pozytywnie. 

Obecnie kapitał zakłado-

wy na poziomie 5 tys. zł 

częstokroć nie gwarantu-

je zaspokojenia wierzycie-

li w przypadku upadłości. 

Tymczasem projektowany 

obowiązek utrzymywania 

znacznego kapitału zapaso-

wego, który będzie rósł wraz 

ze wzrostem zadłużenia, 

zapewnić może środki na 

spłatę chociażby bieżących 

zobowiązań. Przekształce-

nie „testu wypłacalności”, 

który obecnie stanowi in-

stytucję rzadko stosowa-

ną, w obligatoryjny element 

przy przekazywaniu 

środków spółki jej udzia-

łowcom oraz obudowa-

nie go odpowiedzialnością 

odszkodowawczą człon-

ków zarządu, czyni z niego 

istotne narzędzie przeciw-

działania pokrzywdzeniu 

wierzycieli oraz ochrony 

spółki przed niewypłacalno-

ścią. Będzie on miał również 

duże znaczenie dla oceny 

terminowości wystąpienia 

przez zarząd z wnioskiem 

o ogłoszenie upadłości 

spółki bądź wszczęcia po-

stępowania naprawczego. 

Podsumowując: proponowa-

ne zmiany, chociaż prowa-

dzą do praktycznego zaniku 

kapitału zakładowego, to 

wprowadzają jednocześnie 

nowe instytucje i zasady, 

które zapewnić mogą spółce 

i jej wierzycielom ochronę 

na znacznie wyższym pozio-

mie niż w obecnie funkcjo-

nujących spółkach z o.o. 

Spółka za złotówkę, ale pewniejsza 

milionowe kary? To nie teoria

N

iedawna decyzja 

NN

niemieckiego Urzędu 

NN

Antymonopolowego, 

NN

który nałożył na 

NN

grupę kilkudziesięciu 

przedsiębiorców karę kilkuset 

milionów euro za zmowę 

cenową, dostarcza ciekawego 

kontekstu dla ostatnich 

zmian prawa w tej dziedzinie 

w Polsce.

Przypomnijmy: 17 lipca 

2014 r. opublikowana została 

ustawa z 10 czerwca 2014 r. 

nowelizująca ustawę o ochro-

nie konkurencji i konsumen-

tów (Dz.U. z 2014 r. poz. 945, 

dalej: ustawa). Oznacza to, że 

od 18 stycznia 2015 r. zaczną 

obowiązywać nowe regulacje, 

których zasadniczym celem 

jest wzmocnienie w Polsce 

systemu ochrony konkuren-

cji i konsumentów, poprzez 

przede wszystkim zwalcza-

nie nielegalnych porozumień 

zawieranych między przed-

siębiorcami. Ustawa wyposa-

ża prezesa Urzędu Ochrony 

Konkurencji i Konsumen-

tów (UOKiK) w instrumenty 

prawne, które w zamierzeniu 

ustawodawcy mają dopro-

wadzić do wyeliminowanie 

szkodliwych dla rynku po-

rozumień oraz ograniczyć 

ryzyko ich występowania. 

Najwięcej pytań i wątpliwo-

ści budzi przepis przyznają-

cy prezesowi UOKiK prawo 

do nałożenia kary pieniężnej 

do 2 mln zł na osobę zarzą-

dzającą przedsiębiorstwem, 

która w ramach sprawowa-

nych funkcji umyślnie dopu-

ściła przez swoje działanie 

lub zaniechanie do narusze-

nia przez tego przedsiębiorcę 

zakazu zawierania porozu-

mień ograniczających konku-

rencję (art. 6a oraz art. 106a 

ust. 1 ustawy).

Po pierwsze, ukarane zostać 

mogą wszelkie osoby, które 

ustawa definiuje jako zarzą-

dzające, tj. kierujące przedsię-

biorstwem, w szczególności 

zaś osoby pełniące funkcję 

kierowniczą lub wchodzą-

ce w skład organu zarządza-

jącego przedsiębiorcy (art. 4 

pkt 3a ustawy). Po drugie, 

podstawą odpowiedzialności 

tych osób są umyślne (a więc 

zawinione) działania lub za-

niechania. Po trzecie, zacho-

wanie osoby zarządzającej 

musi doprowadzić do naru-

szenia zakazu zawierania 

niedozwolonych porozumień 

antykonkurencyjnych, a więc 

wszelkich (poza zmową prze-

targową) form uzgodnień 

między przedsiębiorcami, 

których celem lub skutkiem 

było zakłócenie skutecznej 

konkurencji na rynku właści-

wym, np. w drodze uzgodnie-

nia cen z konkurentami czy 

ustalenia cen odsprzedaży 

z dystrybutorami.

Ciekawego kontekstu do-

starcza niedawna decyzja 

Niemieckiego Urzędu An-

tymonopolowego, na mocy 

której 21 przedsiębiorców 

oraz 33 osoby fizyczne zostało 

ukaranych sankcjami pie-

niężnymi w łącznej wyso-

kości ok. 338 mln euro za 

zmowę cenową, zawiąza-

ną pomiędzy producenta-

mi kiełbas. Zgodnie z par. 81 

niemieckiej ustawy przeciw-

działającej ograniczeniom 

konkurencji (Gesetz gegen 

Wettbewerbsbeschränkun-

gen) na osoby fizyczne, które 

umyślnie lub przez niedbal-

stwo dopuściły do narusze-

nia prawa konkurencji, może 

być nałożona kara pieniężna 

do 1 mln euro, zaś na przed-

siębiorców kary do 10 proc. 

całkowitego (światowego) 

przychodu grupy kapitałowej, 

do której on należy.

Przykład z aktualnej prakty-

ki niemieckiej potwierdza, iż 

omawiane zmiany legisla-

cyjne na gruncie polskiego 

prawa konkurencji powinny 

stanowić czytelny sygnał, 

przypominający o koniecz-

ności wzmożonej ostrożności 

w podejmowaniu zachowań 

na rynku, z uwzględnieniem 

ryzyk naruszenia prawa kon-

kurencji.

O tym, w jakim kierun-

ku i zakresie zmiany te 

będą wpływać na codzienną 

praktykę stosowania prawa 

konkurencji w Polsce – zde-

cyduje w pierwszej kolej-

ności linia interpretacyjna 

samego organu nakładają-

cego kary. Już dziś jednak 

można przypuszczać, iż tak 

szeroki zakres (podmiotowy 

i przedmiotowy) wprowa-

dzanych regulacji, przy wciąż 

niewystarczającym poziomie 

świadomości przedsiębior-

ców istnienia ryzyk anty-

monopolowych, może stać 

się powodem restrykcyjnego 

podejścia UOKiK wobec osób 

zarządzających, które dopro-

wadziły do naruszenia prawa 

konkurencji.

Możliwość 

nałożenia przez 

prezesa UOKiK 

kary 2 milionów 

złotych na członka 

zarządu spółki 

za naruszenie 

prawa konkurencji 

w świetle 

niedawnej decyzji 

niemieckiego 

urzędu anty-

monopolowego 

wydaje się bardziej 

realna

Jarosław Fidala

associate, Kancelaria Prawna 

Schampera, Dubis, Zając 

i Wspólnicy sp. k. 

Michał Koralewski

radca prawny 

Wygenerowano dnia 2015-02-20 dla loginu: johnprctorbob@gmail.com

                               2 / 4

background image

 

C3

aktualności

Dziennik  Gazeta  Prawna,    16  września  2014  nr  179  (3820)   

   

gazetaprawna.pl

Kolorowa rewolucja uderzy także 

w stare znaki towarowe

Problem: 

Tydzień temu w artykule „Kolorystyczna rewolucja w urzędzie patentowym” pisaliśmy, że po 15 lipca 2014 r. zaczęła obowiązywać wspólna praktyka unijnych 

urzędów do spraw własności intelektualnej oraz Urzędu ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) w Alicante dotycząca zakresu ochrony znaków czarno-białych. 

Zgodnie z nową polityką nie będą one już uważane za identyczne ze znakami towarowymi w innym wariancie kolorystycznym. Temat wywołał kontrowersje i obawy przed-

siębiorców. Zastanawiają się, czy w każdym przypadku dla uzyskania pełniejszej ochrony swoich znaków towarowych muszą zarejestrować je we wszystkich używanych 

odmianach kolorystycznych i pytają, jak sądy będą w praktyce podchodzić do rozwiązywania ewentualnych sporów. 

Oprac. KT

trzy pytania 

do eksperta

Czy nowe regulacje mają zastosowanie do 
rejestracji dokonanych przed 15 lipca tego 
roku? Czy w każdym przypadku – niejako na 
zapas – przedsiębiorca powinien zastrzeżony 
już znak towarowy czarno-biały zareje-
strować również w wybranych przez siebie 
kolorach?

Wdrożenie wspólnej praktyki mogło zo-

stać dokonane przez poszczególne kraje 

w różnym zakresie. Polska zdecydowała 

się na wdrożenie dla wszystkich rejestra-

cji znaków towarowych zgłoszonych po 

15 lipca 2014 r. oraz do wszystkich postę-

powań wszczętych po tej dacie. Oznacza 

to, że w przypadku zainicjowania po tej 

dacie postępowania w urzędzie paten-

towym (np. o wygaszenie znaku towa-

rowego) nowa wspólna praktyka będzie 

miała zastosowanie do rejestracji wcze-

śniejszych. Dlatego przedsiębiorcy co do 

zasady powinni dokonać przeglądu już 

zarejestrowanych znaków towarowych 

czarno-białych i zadecydować o ich reje-

stracji w Urzędzie Patentowym w kolo-

rach, w których są rzeczywiście używa-

ne. Nie jest to jednak regułą, gdyż każdy 

przypadek wymaga oddzielnej analizy.

Jak powinien racjonalnie zachować się przed-
siębiorca, żeby z jednej strony nie narażać 
się na nadmierne koszty rejestracji znaków 
w poszczególnych kolorach, a z drugiej 
strony – żeby skutecznie się zabezpieczyć?

Każdy przedsiębiorca powinien prze-

prowadzić oddzielną analizę, ponieważ 

możliwości jest bardzo wiele. Ograniczyć 

koszty wynikające z rejestracji znaku to-

warowego (zgłoszenia) oraz jego później-

szej ochrony (z tytułu opłaty za okresy 

ochronne) można w szczególnych przy-

padkach poprzez rejestrację jednego zna-

ku towarowego dla ochrony zbliżonych 

kolorystycznie jego odmian. Będzie to 

miało zastosowanie np. gdy wcześniejszy 

znak towarowy z dominującą barwą czer-

woną zostanie odświeżony, w związku 

z czym dominująca barwa zostanie zmie-

niona na bordową (lub inną w podobnej 

kolorystyce). Taka sytuacja będzie mogła 

również zaistnieć w przypadku zmian 

kolorystycznych znaku towarowego przy 

znacznie mniejszych elementach, na 

które nie zwraca się szczególnej uwagi, 

podczas gdy te dominujące pozostaną 

niezmienione. 

Ponadto istnieje wiele innych sposobów, 

umożliwiających ograniczenie kosztów. 

Jednakże one również wymagać będą 

szczegółowej analizy konkretnego przy-

padku, aby nie doprowadzić do sytuacji 

odwrotnej: w której chęć ograniczenia 

wydatków spowoduje ich faktyczny zna-

czący wzrost, związany z ewentualnym 

kwestionowaniem praw z rejestracji zna-

ku towarowego przez konkurentów.

A co ze znakami zarejestrowanymi przez 
polskich przedsiębiorców na całą Unię 
europejską w Urzędzie ds. Harmonizacji 
rynku Wewnętrznego w Alicante? Czy tam 
też trzeba „na wszelki wypadek” dokony-
wać rejestracji dotychczasowych znaków 
w kolorach? 

Komunikat, który wprowadził znaczą-

cą zmianę w podejściu do rozróżniania 

(podobieństwa i identyczności) znaków 

towarowych w różnych odmianach ko-

lorystycznych, był owocem współpracy 

państw w tzw. Programie konwergencji 

w ramach europejskiej sieci znaków towa-

rowych i wzorów. Program ten ma na celu 

harmonizację praktyk poszczególnych 

urzędów patentowych, co w efekcie ma 

zwiększyć pewność interpretacji i mak-

symalizować uzyskaną ochronę. Oznacza 

to, że wskazana praktyka będzie jednako-

wa we wszystkich krajach, które podjęły 

się jej wdrożenia. Jedynie Włochy, Francja 

i Finlandia nie zdecydowały się na ten 

ruch. Natomiast Szwecja i Dania nie mo-

gły tego uczynić ze względu na ogranicze-

nia prawne w ich ustawodawstwie. 

W każdym razie nasi przedsiębiorcy, któ-

rzy posiadają znaki zarejestrowane na 

całą Unię Europejską w urzędzie w Ali-

cante, również powinni – generalnie 

– dokonać ich przeglądu i podjąć decyzję 

co do rejestracji swoich znaków towaro-

wych w rzeczywiście używanej kolory-

styce.

Każdy przypadek to oddzielna analiza

Marek Porzeżyński

prawnik z kancelarii Prawnej Chałas 

i Wspólnicy

trzy pytania 

do eksperta

Dokument nowej wspólnej praktyki wydaje 
się prawdziwą rewolucją w podejściu do 
rozróżniania (podobieństwa i identyczności) 
znaków towarowych w różnych odmianach 
kolorystycznych. Co w praktyce oznacza to 
dla przedsiębiorców?

Program ten jest wyrazem dążenia krajo-

wych urzędów zajmujących się znaka-

mi towarowymi oraz użytkowników do 

stworzenia i propagowania przejrzysto-

ści, pewności prawnej, jakości i przydat-

ności, zarówno z perspektywy zgła-

szających, jak i urzędów ds. własności 

intelektualnej.

Potwierdzono odejście od zasady, że za-

kres ochrony znaków czarno-białych jest 

nieograniczony. Właściciel, który działał 

w przekonaniu, że zgłoszenie dotyczące 

znaku czarno-białego obejmuje wszyst-

kie kolory, powinien zweryfikować swoją 

strategię składania zgłoszeń. We wspól-

nej praktyce doprecyzowano, iż zgłosze-

nie znaku czarno-białego nie obejmuje 

wszystkich kolorów.

Zgodnie ze wspólną praktyką w kontek-

ście pierwszeństwa i względnych prze-

słanek rejestracyjnych znaku towarowe-

go czarno-białego lub w skali szarości nie 

uznaje się za identyczny z tym samym 

znakiem w kolorze, chyba że różnice 

w kolorze są nieznaczne.

Czy jeżeli przedsiębiorca zarejestruje jedynie 
znak czarno-biały, to konkurencja będzie 
mogła wykorzystać taki znak, ale w innym 
kolorze?

W ujęciu praktycznym uzgodniona 

wspólna praktyka dotycząca identycz-

ności znaku towarowego nie wyklucza 

mimo wszystko – w kontekście względ-

nych podstaw – możliwości stwierdze-

nia podobieństwa między znakami, 

które mogłoby spowodować prawdo-

podobieństwo wprowadzenia w błąd. 

W przypadku naruszenia prawa ochron-

nego na znak towarowy przy ocenie po-

dobieństwa znaków pod uwagę bierze 

się również inne przepisy, m.in. wspo-

mniane ryzyko wprowadzenia w błąd. 

Tak więc mimo iż przedsiębiorca za-

rejestruje jedynie znak czarno-biały, 

konkurencja nie będzie mogła legalnie 

używać dokładnie takiego samego znaku 

w kolorze.

W kontekście rzeczywistego używania 

wspólna praktyka nie wymaga de facto, 

by właściciel znaku towarowego dążył 

do składania wielokrotnych zgłoszeń. 

Zgodnie ze wspólną praktyką użycie 

koloru zazwyczaj nie zmienia odróż-

niającego charakteru znaku zarejestro-

wanego jako znak czarno-biały (i na 

odwrót), a tym samym pozwala utrzy-

mać rejestrację. W niektórych okolicz-

nościach jednak kolor lub kombinacje 

kolorów same w sobie mają odróżnia-

jący charakter, ewentualnie kolor jest 

jednym z czynników decydujących o od-

różniającym charakterze danego znaku. 

W takich przypadkach zmiana koloru 

powodowałaby zmianę odróżniającego 

charakteru znaku towarowego i byłaby 

niedopuszczalna do celów ustalenia rze-

czywistego używania.

Czy istnieje groźba wygaszenia ochrony 
zastrzeżonego znaku w danym kolorze,  
jeżeli przedsiębiorca nie będzie go używał?

Należy podkreślić, że zgodnie z art. 169 

ustawy z 30 czerwca 2000 r. – Pra-

wo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. 

z 2013 r. poz. 1410) prawo ochronne wy-

gasa na skutek nieużywania zarejestro-

wanego znaku towarowego w sposób 

rzeczywisty w ciągu nieprzerwanego 

okresu pięciu lat, po wydaniu decy-

zji o udzieleniu prawa ochronnego. 

W praktyce oznacza to, że po uzyskaniu 

prawa ochronnego uprawniony musi 

zadbać o to, by używać znaku towa-

rowego w formie, która nie zmienia 

jego charakteru odróżniającego, gdyż 

w przeciwnym razie istnieje niebezpie-

czeństwo, że konkurent będzie dążył 

do wygaszenia prawa ochronnego ze 

względu na jego nieużywanie. Tego ro-

dzaju praktyka nie jest niczym nowym, 

potwierdza dotychczasową prakty-

kę wszystkich wdrażających urzędów 

i oparta jest o obowiązujące przepisy.

Nie wymaga się składania wielokrotnych zgłoszeń

FiliP radziWiłł

ekspert departamentu badań znaków 

towarowych Urzędu Patentowego rP

Procedura rejestracji w Polsce i w Unii Europejskiej

W Urzędzie Patentowym RP (UPRP)  

etap I: zgłoszenie znaku towarowego do rejestracji w UPrP. koszt: 550 zł za zgłoszenie go  
do trzech klas towarowych (500 zł w przypadku zgłoszenia internetowego). 
UPrP publikuje zgłoszenie znaku towarowego i otwiera okres, w którym podmioty trzecie mogą 
zgłaszać uwagi do znaku towarowego. 
etap II: Badanie formalno-prawne w UPrP (czy dokumentacja jest pełna)
etap III: Badanie merytoryczne w UPrP (m.in. czy logo, tekst, grafika spełniają przesłanki umożli-
wiające rejestrację).
Podczas badania merytorycznego UPrP może wzywać do wniesienia poprawek.
etap IV: rejestracja znaku towarowego (pod warunkiem uiszczenia opłaty za pierwszy okres 
ochrony w wysokości 450 zł do trzech klas towarowych).
Ponadto po publikacji informacji o udzieleniu prawa ochronnego otwiera się 6-miesięczny okres, 
w którym podmioty trzecie mogą wnosić sprzeciw do rejestracji znaku towarowego. 

Uwagi:

n

  Całkowity koszt, który ponosi przedsiębiorca na rzecz UPrP, to 1000 zł w przypadku rejestracji 

znaku towarowego dla trzech klas towarowych w UPrP.

n

  schemat nie uwzględnia działań profesjonalistów w zakresie badania czystości znaku towarowe-

go (jego ewentualnego podobieństwa do wcześniejszych znaków towarowych), przygotowania 
dokumentacji zgłoszeniowej, udziału w procedurach UPrP oraz kosztów tych działań,  
które mogą się znacząco wahać.

W Urzędzie w Alicante (OHIM) 

etap I: zgłoszenie znaku towarowego do rejestracji w oHiM. koszt 1050 euro (900 euro w przy-
padku zgłoszenia internetowego) za zgłoszenie znaku towarowego do trzech klas towarowych.
etap II: Badanie formalno-prawne w oHiM.
etap III: Badanie merytoryczne w oHiM. 
etap IV: inne czynności oHiM, w szczególności tłumaczenie zgłoszenia, poszukiwania itp.
etap V: Publikacja zgłoszenia znaku towarowego i otwarcie 3-miesięcznego okresu sprzeciwowego.
etap VI: rejestracja znaku towarowego. 
Po rejestracji znaku towarowego zostaje otwarty dodatkowy okres, w którym podmioty trzecie 
mogą złożyć odwołanie od decyzji oHiM.

Uwagi:

n

  Całkowity koszt, który ponosi przedsiębiorca na rzecz oHiM, to 1050 euro w przypadku rejestracji 

znaku towarowego dla trzech klas towarowych w oHiM.

n

  schemat dotyczy najprostszej procedury – nie uwzględnia zgłoszonych sprzeciwów, koresponden-

cji z oHiM oraz działań profesjonalnego pełnomocnika, w szczególności badania czystości znaku. 

n

  Przy działaniach bezpośrednio związanych z rejestracją znaku towarowego warto skorzystać 

z pomocy specjalisty. Przyda się ona, aby mieć pewność, czy prawo z rejestracji znaku towarowe-
go będzie chronić jego użytkowanie przez przedsiębiorcę na wszystkich polach jego działalności 
oraz w razie ewentualnych sprzeciwów.

Źródło: kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

C3

aktualności

Dziennik  Gazeta  Prawna,    16  września  2014  nr  179  (3820)   

   

gazetaprawna.pl

Kolorowa rewolucja uderzy także 

w stare znaki towarowe

Problem: 

Tydzień temu w artykule „Kolorystyczna rewolucja w urzędzie patentowym” pisaliśmy, że po 15 lipca 2014 r. zaczęła obowiązywać wspólna praktyka unijnych 

urzędów do spraw własności intelektualnej oraz Urzędu ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) w Alicante dotycząca zakresu ochrony znaków czarno-białych. 

Zgodnie z nową polityką nie będą one już uważane za identyczne ze znakami towarowymi w innym wariancie kolorystycznym. Temat wywołał kontrowersje i obawy przed-

siębiorców. Zastanawiają się, czy w każdym przypadku dla uzyskania pełniejszej ochrony swoich znaków towarowych muszą zarejestrować je we wszystkich używanych 

odmianach kolorystycznych i pytają, jak sądy będą w praktyce podchodzić do rozwiązywania ewentualnych sporów.

Oprac. KT

trzy pytania 

do eksperta

Czy nowe regulacje mają zastosowanie do 
rejestracji dokonanych przed 15 lipca tego 
roku? Czy w każdym przypadku – niejako na 
zapas – przedsiębiorca powinien zastrzeżony 
już znak towarowy czarno-biały zareje-
strować również w wybranych przez siebie 
kolorach?

Wdrożenie wspólnej praktyki mogło zo-

stać dokonane przez poszczególne kraje 

w różnym zakresie. Polska zdecydowała 

się na wdrożenie dla wszystkich rejestra-

cji znaków towarowych zgłoszonych po 

15 lipca 2014 r. oraz do wszystkich postę-

powań wszczętych po tej dacie. Oznacza 

to, że w przypadku zainicjowania po tej 

dacie postępowania w urzędzie paten-

towym (np. o wygaszenie znaku towa-

rowego) nowa wspólna praktyka będzie 

miała zastosowanie do rejestracji wcze-

śniejszych. Dlatego przedsiębiorcy co do 

zasady powinni dokonać przeglądu już 

zarejestrowanych znaków towarowych 

czarno-białych i zadecydować o ich reje-

stracji w Urzędzie Patentowym w kolo-

rach, w których są rzeczywiście używa-

ne. Nie jest to jednak regułą, gdyż każdy 

przypadek wymaga oddzielnej analizy.

Jak powinien racjonalnie zachować się przed-
siębiorca, żeby z jednej strony nie narażać 
się na nadmierne koszty rejestracji znaków 
w poszczególnych kolorach, a z drugiej 
strony – żeby skutecznie się zabezpieczyć?

Każdy przedsiębiorca powinien prze-

prowadzić oddzielną analizę, ponieważ 

możliwości jest bardzo wiele. Ograniczyć 

koszty wynikające z rejestracji znaku to-

warowego (zgłoszenia) oraz jego później-

szej ochrony (z tytułu opłaty za okresy 

ochronne) można w szczególnych przy-

padkach poprzez rejestrację jednego zna-

ku towarowego dla ochrony zbliżonych 

kolorystycznie jego odmian. Będzie to 

miało zastosowanie np. gdy wcześniejszy 

znak towarowy z dominującą barwą czer-

woną zostanie odświeżony, w związku 

z czym dominująca barwa zostanie zmie-

niona na bordową (lub inną w podobnej 

kolorystyce). Taka sytuacja będzie mogła 

również zaistnieć w przypadku zmian 

kolorystycznych znaku towarowego przy 

znacznie mniejszych elementach, na 

które nie zwraca się szczególnej uwagi, 

podczas gdy te dominujące pozostaną 

niezmienione. 

Ponadto istnieje wiele innych sposobów, 

umożliwiających ograniczenie kosztów. 

Jednakże one również wymagać będą 

szczegółowej analizy konkretnego przy-

padku, aby nie doprowadzić do sytuacji 

odwrotnej: w której chęć ograniczenia 

wydatków spowoduje ich faktyczny zna-

czący wzrost, związany z ewentualnym 

kwestionowaniem praw z rejestracji zna-

ku towarowego przez konkurentów.

A co ze znakami zarejestrowanymi przez 
polskich przedsiębiorców na całą Unię 
europejską w Urzędzie ds. Harmonizacji 
rynku Wewnętrznego w Alicante? Czy tam 

r

r
też trzeba „na wszelki wypadek” dokony-
wać rejestracji dotychczasowych znaków 
w kolorach? 

Komunikat, który wprowadził znaczą-

cą zmianę w podejściu do rozróżniania 

(podobieństwa i identyczności) znaków 

towarowych w różnych odmianach ko-

lorystycznych, był owocem współpracy 

państw w tzw. Programie konwergencji 

w ramach europejskiej sieci znaków towa-

rowych i wzorów. Program ten ma na celu 

harmonizację praktyk poszczególnych 

urzędów patentowych, co w efekcie ma 

zwiększyć pewność interpretacji i mak-

symalizować uzyskaną ochronę. Oznacza 

to, że wskazana praktyka będzie jednako-

wa we wszystkich krajach, które podjęły 

się jej wdrożenia. Jedynie Włochy, Francja 

i Finlandia nie zdecydowały się na ten 

ruch. Natomiast Szwecja i Dania nie mo-

gły tego uczynić ze względu na ogranicze-

nia prawne w ich ustawodawstwie. 

W każdym razie nasi przedsiębiorcy, któ-

rzy posiadają znaki zarejestrowane na 

całą Unię Europejską w urzędzie w Ali-

cante, również powinni – generalnie 

– dokonać ich przeglądu i podjąć decyzję 

co do rejestracji swoich znaków towaro-

wych w rzeczywiście używanej kolory-

styce.

Każdy przypadek to oddzielna analiza

Marek Porzeżyński

prawnik z kancelarii Prawnej Chałas 

i Wspólnicy

trzy pytania 

do eksperta

Dokument nowej wspólnej praktyki wydaje 
się prawdziwą rewolucją w podejściu do 
rozróżniania (podobieństwa i identyczności) 
znaków towarowych w różnych odmianach 
kolorystycznych. Co w praktyce oznacza to 
dla przedsiębiorców?

Program ten jest wyrazem dążenia krajo-

wych urzędów zajmujących się znaka-

mi towarowymi oraz użytkowników do 

stworzenia i propagowania przejrzysto-

ści, pewności prawnej, jakości i przydat-

ności, zarówno z perspektywy zgła-

szających, jak i urzędów ds. własności 

intelektualnej.

Potwierdzono odejście od zasady, że za-

kres ochrony znaków czarno-białych jest 

nieograniczony. Właściciel, który działał 

w przekonaniu, że zgłoszenie dotyczące 

znaku czarno-białego obejmuje wszyst-

kie kolory, powinien zweryfikować swoją 

strategię składania zgłoszeń. We wspól-

nej praktyce doprecyzowano, iż zgłosze-

nie znaku czarno-białego nie obejmuje 

wszystkich kolorów.

Zgodnie ze wspólną praktyką w kontek-

ście pierwszeństwa i względnych prze-

słanek rejestracyjnych znaku towarowe-

go czarno-białego lub w skali szarości nie 

uznaje się za identyczny z tym samym 

znakiem w kolorze, chyba że różnice 

w kolorze są nieznaczne.

Czy jeżeli przedsiębiorca zarejestruje jedynie 
znak czarno-biały, to konkurencja będzie 
mogła wykorzystać taki znak, ale w innym 
kolorze?

W ujęciu praktycznym uzgodniona 

wspólna praktyka dotycząca identycz-

ności znaku towarowego nie wyklucza 

mimo wszystko – w kontekście względ-

nych podstaw – możliwości stwierdze-

nia podobieństwa między znakami, 

które mogłoby spowodować prawdo-

podobieństwo wprowadzenia w błąd. 

W przypadku naruszenia prawa ochron-

nego na znak towarowy przy ocenie po-

dobieństwa znaków pod uwagę bierze 

się również inne przepisy, m.in. wspo-

mniane ryzyko wprowadzenia w błąd. 

Tak więc mimo iż przedsiębiorca za-

rejestruje jedynie znak czarno-biały, 

konkurencja nie będzie mogła legalnie 

używać dokładnie takiego samego znaku 

w kolorze.

W kontekście rzeczywistego używania 

wspólna praktyka nie wymaga de facto, 

by właściciel znaku towarowego dążył 

do składania wielokrotnych zgłoszeń. 

Zgodnie ze wspólną praktyką użycie 

koloru zazwyczaj nie zmienia odróż-

niającego charakteru znaku zarejestro-

wanego jako znak czarno-biały (i na 

odwrót), a tym samym pozwala utrzy-

mać rejestrację. W niektórych okolicz-

nościach jednak kolor lub kombinacje 

kolorów same w sobie mają odróżnia-

jący charakter, ewentualnie kolor jest 

jednym z czynników decydujących o od-

różniającym charakterze danego znaku. 

W takich przypadkach zmiana koloru 

powodowałaby zmianę odróżniającego 

charakteru znaku towarowego i byłaby 

niedopuszczalna do celów ustalenia rze-

czywistego używania.

Czy istnieje groźba wygaszenia ochrony 
zastrzeżonego znaku w danym kolorze, 
jeżeli przedsiębiorca nie będzie go używał?

Należy podkreślić, że zgodnie z art. 169 

ustawy z 30 czerwca 2000 r. – Pra-

wo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. 

z 2013 r. poz. 1410) prawo ochronne wy-

gasa na skutek nieużywania zarejestro-

wanego znaku towarowego w sposób 

rzeczywisty w ciągu nieprzerwanego 

okresu pięciu lat, po wydaniu decy-

zji o udzieleniu prawa ochronnego. 

W praktyce oznacza to, że po uzyskaniu 

prawa ochronnego uprawniony musi 

zadbać o to, by używać znaku towa-

rowego w formie, która nie zmienia 

jego charakteru odróżniającego, gdyż 

w przeciwnym razie istnieje niebezpie-

czeństwo, że konkurent będzie dążył 

do wygaszenia prawa ochronnego ze 

względu na jego nieużywanie. Tego ro-

dzaju praktyka nie jest niczym nowym, 

potwierdza dotychczasową prakty-

kę wszystkich wdrażających urzędów 

i oparta jest o obowiązujące przepisy.

Nie wymaga się składania wielokrotnych zgłoszeń

FiliP radziWiłł

ekspert departamentu badań znaków 

towarowych Urzędu Patentowego rP

Procedura rejestracji w Polsce i w Unii Europejskiej

W Urzędzie Patentowym RP (UPRP)  

etap I: zgłoszenie znaku towarowego do rejestracji w UPrP. koszt: 550 zł za zgłoszenie go 
do trzech klas towarowych (500 zł w przypadku zgłoszenia internetowego). 
UPrP publikuje zgłoszenie znaku towarowego i otwiera okres, w którym podmioty trzecie mogą 
zgłaszać uwagi do znaku towarowego. 
etap II: Badanie formalno-prawne w UPrP (czy dokumentacja jest pełna)
etap III: Badanie merytoryczne w UPrP (m.in. czy logo, tekst, grafika spełniają przesłanki umożli-
wiające rejestrację).
Podczas badania merytorycznego UPrP może wzywać do wniesienia poprawek.
etap IV: rejestracja znaku towarowego (pod warunkiem uiszczenia opłaty za pierwszy okres 
ochrony w wysokości 450 zł do trzech klas towarowych).
Ponadto po publikacji informacji o udzieleniu prawa ochronnego otwiera się 6-miesięczny okres, 
w którym podmioty trzecie mogą wnosić sprzeciw do rejestracji znaku towarowego. 

Uwagi:

n

Całkowity koszt, który ponosi przedsiębiorca na rzecz UPrP, to 1000 zł w przypadku rejestracji 
znaku towarowego dla trzech klas towarowych w UPrP.

n

 schemat nie uwzględnia działań profesjonalistów w zakresie badania czystości znaku towarowe-
go (jego ewentualnego podobieństwa do wcześniejszych znaków towarowych), przygotowania 
dokumentacji zgłoszeniowej, udziału w procedurach UPrP oraz kosztów tych działań, 
które mogą się znacząco wahać.

W Urzędzie w Alicante (OHIM) 

etap I: zgłoszenie znaku towarowego do rejestracji w oHiM. koszt 1050 euro (900 euro w przy-
padku zgłoszenia internetowego) za zgłoszenie znaku towarowego do trzech klas towarowych.
etap II: Badanie formalno-prawne w oHiM.
etap III: Badanie merytoryczne w oHiM. 
etap IV: inne czynności oHiM, w szczególności tłumaczenie zgłoszenia, poszukiwania itp.
etap V: Publikacja zgłoszenia znaku towarowego i otwarcie 3-miesięcznego okresu sprzeciwowego.
etap VI: rejestracja znaku towarowego. 
Po rejestracji znaku towarowego zostaje otwarty dodatkowy okres, w którym podmioty trzecie 
mogą złożyć odwołanie od decyzji oHiM.

Uwagi:

n

Całkowity koszt, który ponosi przedsiębiorca na rzecz oHiM, to 1050 euro w przypadku rejestracji 
znaku towarowego dla trzech klas towarowych w oHiM.

n

 schemat dotyczy najprostszej procedury – nie uwzględnia zgłoszonych sprzeciwów, koresponden-
cji z oHiM oraz działań profesjonalnego pełnomocnika, w szczególności badania czystości znaku. 

n

Przy działaniach bezpośrednio związanych z rejestracją znaku towarowego warto skorzystać 
z pomocy specjalisty. Przyda się ona, aby mieć pewność, czy prawo z rejestracji znaku towarowe-
go będzie chronić jego użytkowanie przez przedsiębiorcę na wszystkich polach jego działalności 
oraz w razie ewentualnych sprzeciwów.

Źródło: kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

Wygenerowano dnia 2015-02-20 dla loginu: johnprctorbob@gmail.com

                               3 / 4

background image

 

procedury

C4

Dziennik  Gazeta  Prawna,    16  września  2014  nr  179  (3820)   

   

gazetaprawna.pl

Za niewykonane świadczenie nie można żądać zapłaty

Takie postanowienia w umowach mogą zostać uznane przez UOKiK za klauzule abuzywne. W przypadku 

przerwy, ograniczenia, zawieszenia lub wyłączenia usługi 

klient ma prawo do obniżenia rachunku

Michał  
Koralewski
radca prawny

Wydawać by się mogło, że 

zmuszanie konsumenta do 

zapłaty za świadczenie, któ-

rego nie wykonał przedsię-

biorca bądź też wykonał je 

tylko  częściowo  –  stanowi 

zdarzenie marginalne. Są-

dząc jednak po liczbie klau-

zul tego typu wpisanych do 

rejestru klauzul niedozwo-

lonych prowadzonego przez 

Urząd Ochrony Konkurencji 

i Konsumentów – jest wręcz 

odwrotnie.

Nie każdy zapis

Jeszcze  niedawno  niemal 

masowo w umowach oraz 

regulaminach świadczenia 

usług pojawiały się posta-

nowienia wprost nakazują-

ce klientom zapłatę według 

standardowego  cennika 

usług, także w przypadku, 

gdy nastąpiło przerwanie, 

ograniczenie, zawieszenie 

bądź  też  wyłączenie  ich 

świadczenia przez usługo-

dawcę. Najczęściej omawia-

ne postanowienia umiesz-

czane były w umowach oraz 

regulaminach odnoszących 

się do wykonywania różnego 

typu usług telekomunika-

cyjnych oraz internetowych. 

Przykładowo:  świadczeń, 

których przedmiotem było 

dostarczanie  internetu 

albo sygnału telewizyjne-

go, a także usług dostępu do 

płatnych serwisów interne-

towych. Są to zatem usługi, 

z których konsumenci ko-

rzystają niezwykle często, co 

potwierdza tylko duże zna-

czenie opisywanej klauzuli 

umownej.

Tymczasem  zapisy  ta-

kie są sprzeczne z art. 385

3

 

pkt 22 ustawy z 23 kwietnia 

1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. 

Dz.U. z 2014 r. poz. 121; dalej, 

k.c.), który stanowi, że w ra-

zie wątpliwości uważa się, 

że niedozwolonymi posta-

nowieniami umownymi są 

te, które przewidują obowią-

zek wykonania zobowiązania 

przez konsumenta mimo nie-

wykonania lub nienależyte-

go wykonania zobowiązania 

przez jego kontrahenta. Za-

strzeżenie, iż dane postano-

wienie zostanie poczytane za 

klauzulę niedozwoloną tylko 

„w razie wątpliwości”, wyni-

ka z faktu, że nie każdy zapis 

umowny, który zbliżony jest 

swoją treścią do cytowanego 

wyżej przepisu, będzie auto-

matycznie uznany za niedo-

zwolony. Skutek taki odno-

sić się będzie wyłącznie do 

klauzul spełniających łącz-

nie następujące przesłanki 

ustawowe (art. 385

1

–385

2

 k.c.), 

mianowicie oceniana klau-

zula będzie abuzywna, gdy:

 

nie  jest  indywidualnie 

uzgodniona z konsumen-

tem, czyli pochodzi wprost 

z wzorca przedstawionego 

klientowi do podpisu. Tego 

typu  sytuacje  są  bardzo 

częste w branży telekomu-

nikacyjnej i internetowej, 

gdzie konsument nie ma 

niemal żadnego wpływu 

na  treść  akceptowanych 

umów i regulaminów;

 

kształtuje  prawa  i  obo-

wiązki konsumenta w spo-

sób sprzeczny z dobrymi 

obyczajami, bez wątpienia 

żądanie zapłaty za usłu-

gę niewykonaną narusza 

uczciwość kupiecką, która 

powinna charakteryzować 

przedsiębiorców;

 

rażąco  narusza  interesy 

konsumenta, w tym przy-

padku  z  pewnością  mó-

wić można o naruszeniu 

interesu ekonomicznego 

klienta, który nie może ko-

rzystać z w pełni opłaconej 

usługi;

 

nie  określa  głównych 

świadczeń stron w sposób 

jednoznaczny,  głównym 

obowiązkiem  przedsię-

biorcy jest wykonywanie 

określonej w umowie usłu-

gi, klienta natomiast – za-

płata za nią. Stąd też po-

stanowienia rozstrzygające 

szczególny przypadek od-

noszący się do hipotetycz-

nej sytuacji wstrzymania 

świadczenia usług, co do 

zasady, mieszczą się w tym 

zapisie.

Jeżeli  dane  postanowie-

nie umowy lub regulaminu 

wypełnia  wszystkie  z  wy-

żej wymienionych przesła-

nek – z dużą dozą prawdo-

podobieństwa może zostać 

uznane  za  niedozwolone, 

a w konsekwencji – niewiążą-

ce konsumenta. Istnieje duże 

prawdopodobieństwo, iż za-

pis taki umieszczony w regu-

laminie lub umowie zostanie 

uznany przez Sąd Ochrony 

Konkurencji i Konsumentów 

za klauzulę abuzywną.

Pomocne  w  tej  kwestii 

będzie również zapoznanie 

się z rejestrem klauzul nie-

dozwolonych prowadzonym 

przez prezesa UOKiK. 

[ramka]

Warto zauważyć, że za po-

stanowienia niedozwolone 

uważane są nie tylko takie 

klauzule, które wprost prze-

widują  obowiązek  zapłaty 

w  przypadku  przerwania 

świadczenia usług. Za abu-

zywne mogą być uznane rów-

nież takie zapisy, w których 

zaprzestanie wykonywania 

umowy przez przedsiębiorcę 

ma stanowić swoistą sankcję 

dla klienta.

Nadto, w przypadku gdy 

usługodawca decyduje się na 

zmniejszenie wynagrodzenia 

należnego od konsumenta, 

to stosowną zniżkę powinien 

stosować już od pierwszego 

dnia, w którym usługa nie 

była wykonywana zgodnie 

z umową. Przyznanie boni-

fikaty dopiero od któregoś 

z kolejnych dni po dniu za-

przestania wykonywania da-

nego świadczenia – również 

stanowi klauzulę abuzywną.

Skutki naruszenia

Postanowienie  uznane  za 

klauzulę niedozwoloną nie 

ma mocy wiążącej w stosun-

kach pomiędzy przedsiębior-

cą i konsumentem.

W  praktyce  oznacza  to 

zatem, że usługodawca nie 

byłby uprawniony do żądania 

od klienta wynagrodzenia za 

okres, w którym nie świad-

czył usługi w sposób prawi-

dłowy. Chodzi tutaj więc nie 

tylko o całkowitą niedostęp-

ność świadczenia umownego, 

lecz także przypadki ograni-

czonego dostępu do zamó-

wionych usług. 

W tym drugim wypadku 

wszakże możliwe jest pro-

porcjonalne obliczenie wyna-

grodzenia za spełnioną część 

umowy – np. za dostarczo-

ny sygnał kanałów telewizyj-

nych, które stanowią tylko 

fragment wybranego przez 

konsumenta pakietu. Każdo-

razowo jednakże przypadki 

takie należy oceniać pod ką-

tem funkcjonalności realizo-

wanej części umowy. Może 

się bowiem zdarzyć, że opcje 

działające będą dla odbiorcy 

bezużyteczne, z braku możli-

wości korzystania z pozosta-

łych, czasowo niedostępnych 

modułów. W takim wypadku 

brak byłoby podstawy do po-

brania wynagrodzenia.

Przykładowo: jeżeli klient 

nie uiściłby wynagrodzenia 

za okres, w którym usługa 

nie  była  mu  dostarczana, 

a przedsiębiorca następnie 

pozwałby konsumenta o za-

płatę, to powództwo takie 

mogłoby zostać przez sąd 

oddalone. Stałoby się tak, je-

żeli sąd doszedłby do wnio-

sku, że dany zapis umowy 

lub  regulaminu  stanowi 

klauzulę niedozwoloną. Fi-

nalnie usługodawca nie tyl-

ko nie otrzymałby żądanej 

zapłaty, ale również zmu-

szony zostałby do poniesie-

nia kosztów sądowych, na 

które składałyby się opłata 

sądowa od pozwu oraz kosz-

ty zastępstwa procesowego, 

jeżeli klient reprezentowany 

byłby w toku procesu przez 

adwokata albo radcę praw-

nego. Wydatki te w więk-

szości przypadków znacz-

nie przewyższałyby kwotę, 

której zapłaty żądał przed-

siębiorca.

Konstruując umowy oraz 

regulaminy, należy unikać 

w  nich  przedmiotowych 

zapisów.  Alternatywnie 

przewidzieć w nich można 

postanowienia dające usłu-

godawcy możliwość natych-

miastowego  rozwiązania 

umowy,  gdy  klient  zalega 

z płatnością ponad określo-

ny czas. W takim wypadku 

przedsiębiorca, po wygaśnię-

ciu umowy, mógłby docho-

dzić na drodze sądowej wy-

nagrodzenia za świadczone 

ale nieopłacone usługi wraz 

z odsetkami.

pisaliśmy o tym

   

5700  przeszkód  na  drodze   

do  nowego  regulaminu  e-sklepu 

(DGp  nr  140)

   

Właściciel  e-sklepu  nie  może 

narzucić  konsumentom  sądu, 

w  okręgu  którego  ma  siedzibę 

(DGp  nr  155)

   

Klauzule  automatycznie  przedłu-

żające  umowy  są  kwestionowane 

przez  UoKiK  (DGp  nr  174)

Jestem członkiem zarządu spółki. Zostałem wezwany 
w charakterze świadka w sprawie karnej skierowanej przeciw-
ko mojemu podwładnemu, oskarżonemu o wręczenie korzyści 
majątkowej urzędnikowi prowadzącemu postępowanie prze-
targowe. Czy mogę ustanowić pełnomocnika procesowego?

rawo w określonych 

sytuacjach dopuszcza 

taką możliwość. 

Składanie wyjaśnień przez 

świadka w postępowaniu 

karnym może być stresują-

cym doznaniem, w szczegól-

ności dla osób, które 

występują w tym charakte-

rze po raz pierwszy. Organy 

ścigania, sąd oraz inni 

uczestnicy postępowania 

karnego dążą przede 

wszystkim do ustalenia 

faktów. Świadek zatem 

często staje przed ogniem 

krzyżowym pytań powodują-

cych dyskomfort. Dyskom-

fortu tego nie zmniejsza 

szum informacyjny 

wynikający z licznych 

pouczeń o prawach  

i obowiązkach oraz odpo- 

wiedzialności karnej za 

prawdziwość zeznań. 

Pomocna za to może być 

obecność profesjonalisty, 

który na bieżąco wyjaśni 

świadkowi jego sytuację.

Świadek, niebędący  

jednocześnie pokrzywdzo-

nym, nie jest stroną po-

stępowania karnego na 

żadnym jego etapie. Jest 

osobowym źródłem dowo-

dowym, przez co prawo 

nakłada na niego okre-

ślone obowiązki (np. sta-

wiennictwa na wezwanie 

organów prowadzących po-

stępowanie) oraz prawa (np. 

prawo do zwrotu kosztów 

podróży). Szczególnym 

uprawnieniem przysługu-

jącym świadkowi jest prawo 

do ustanowienia pełnomoc-

nika będącego adwokatem 

lub radcą prawnym.

Wskazane uprawnienie nie 

przysługuje świadkowi bez-

względnie – zgodnie z art. 87 

par. 2 ustawy z 6 czerwca 

1997 r. – Kodeks postępowa-

nia karnego (Dz.U. z 1997 r. 

nr 89, poz. 555 ze zm.). Osoby 

niebędące stronami, w tym 

świadkowie, mogą ustano-

wić pełnomocnika pod wa-

runkiem, że wymaga tego 

ich interes w toczącym się 

postępowaniu. Sytuacja taka 

może mieć miejsce np. jeśli 

w innej toczącej się sprawie 

świadek jest oskarżony 

o współudział w przestęp-

stwie objętym postępo-

waniem (por. wyrok Sądu 

Apelacyjnego w Katowi-

cach z 11 lutego 2013 r., sygn. 

akt II AKa 268/12). Albo tak 

jak w opisywanym przykła-

dzie: gdy pracownik spółki 

wręczył korzyść majątkową 

urzędnikowi prowadzące-

mu postępowanie przetar-

gowe w zamian za korzystne 

dla spółki rozstrzygnięcie. 

Przełożony takiego pracow-

nika może być przesłucha-

ny w charakterze świadka, 

jednak w zaistniałych oko-

licznościach może on żywić 

uzasadnione obawy, że 

w dalszym toku sprawy zo-

stanie oskarżony o kiero-

wanie czynami pracownika. 

Również w takiej sytuacji 

możemy mówić o potrze- 

bie ochrony interesów 

świadka w toczącym się  

postępowaniu.

Pełnomocnik świadka w po-

stępowaniu karnym ma 

być dla niego wsparciem 

w sprawie w zakresie prze-

pisów postępowania oraz 

służyć mu pomocą w wy-

jaśnianiu jego sytuacji. Nie 

może w żadnym wypadku 

wpływać na treść zeznań 

świadka, bowiem ten ostatni 

musi w swych zezna-

niach przedstawić zgodnie 

z prawdą wszystkie znane 

mu okoliczności istotne  

dla sprawy.

Należy liczyć się z odmową 

dopuszczenia pełnomoc-

nika świadka do sprawy. 

Zaistnienie okoliczności 

uzasadniających upraw-

nienie świadka do ustano-

wienia pełnomocnika może 

być zweryfikowane w po-

stępowaniu przygotowaw-

czym przez prokuratora, 

zaś w stadium jurysdyk-

cyjnym – przez sąd. Jeśli 

właściwy organ uzna, że 

obrona interesów świadka 

tego nie wymaga, to może 

odmówić dopuszczenia 

do udziału pełnomocnika 

świadka w postępowaniu. 

Na odmowę w postępo-

waniu przygotowawczym 

można wnieść zażalenie do 

prokuratora bezpośrednio 

przełożonego nad prokura-

torem decydującym.  

Na odmowę dokonaną  

przez sąd nie przysługują 

żadne środki odwoławcze.

eKspert

 

radZi

Menedżer będący świadkiem w niektórych sytuacjach może ustanowić pełnomocnika

mateUsz Jan stańczyK

prawnik w Kancelarii prawnej 

chałas i Wspólnicy 

To jest niedozwolone

Rejestr klauzul niedozwolonych prowadzony przez 

prezesa UOKiK zawiera obecnie kilkaset klauzul. Wśród 

nich można wyróżnić kilka głównych typów, którymi są 

postanowienia skonstruowane w następujący sposób:

n

  W okresie przerwania, zawieszenia lub ograniczenia 

świadczenia usług przez Operatora naliczana jest opłata 

należna od abonenta zgodnie z umową i cennikiem (np. 

klauzula nr 597),

n

  Zawieszenie świadczenia usług nie powoduje zmniej-

szenia Opłaty Abonamentowej, chyba że przerwa 

trwała ponad 72 godz. wówczas Opłata Abonamentowa 

ulega zmniejszeniu o 1/30 za każde rozpoczęte 24 godz. 

przerwy (klauzula nr 3379),

n

  Zawieszenie usług związane z przekroczeniem terminu 

płatności nie zwalnia Abonenta z Opłat Abonamento-

wych za okres zawieszenia (klauzula nr 3089),

n

  W przypadku zalegania przez Abonenta za dwa okresy 

rozliczeniowe – Operator ograniczy Abonentowi dostęp 

do sieci. Ograniczenie dostępu nie powoduje zawiesze-

nia naliczania płatności (klauzula nr 4623).

prenuMerata:

cena prenumeraty DzienniKa Gazeta pRaWna: Wersja standard – miesięczna (wrzesień 2014 r.): 105,60 zł: – wrzesień–grudzień 2014 r.: 365,00 zł: Wersja premium – miesięczna 
(wrzesień 2014 r.): 123,20 zł – wrzesień–grudzień 2014 r.: 432,00 zł. Wszystkie ceny brutto (zawierają 8% Vat). Więcej informacji na stronie www.gazetaprawna.pl/prenumerata

procedury

C4

Dziennik  Gazeta  Prawna,    16  września  2014  nr  179  (3820)   

   

gazetaprawna.pl

Za niewykonane świadczenie nie można żądać zapłaty

Takie postanowienia w umowach mogą zostać uznane przez UOKiK za klauzule abuzywne. W przypadku 

przerwy, ograniczenia, zawieszenia lub wyłączenia usługi 

klient ma prawo do obniżenia rachunku

Michał 
Koralewski
radca prawny

Wydawać by się mogło, że 

zmuszanie konsumenta do 

zapłaty za świadczenie, któ-

rego nie wykonał przedsię-

biorca bądź też wykonał je 

tylko  częściowo  –  stanowi 

zdarzenie marginalne. Są-

dząc jednak po liczbie klau-

zul tego typu wpisanych do 

rejestru klauzul niedozwo-

lonych prowadzonego przez 

Urząd Ochrony Konkurencji 

i Konsumentów – jest wręcz 

odwrotnie.

Nie każdy zapis

Jeszcze  niedawno  niemal 

masowo w umowach oraz 

regulaminach świadczenia 

usług pojawiały się posta-

nowienia wprost nakazują-

ce klientom zapłatę według 

standardowego  cennika 

usług, także w przypadku, 

gdy nastąpiło przerwanie, 

ograniczenie, zawieszenie 

bądź  też  wyłączenie  ich 

świadczenia przez usługo-

dawcę. Najczęściej omawia-

ne postanowienia umiesz-

czane były w umowach oraz 

regulaminach odnoszących 

się do wykonywania różnego 

typu usług telekomunika-

cyjnych oraz internetowych. 

Przykładowo:  świadczeń, 

których przedmiotem było 

dostarczanie  internetu 

albo sygnału telewizyjne-

go, a także usług dostępu do 

płatnych serwisów interne-

towych. Są to zatem usługi, 

z których konsumenci ko-

rzystają niezwykle często, co 

potwierdza tylko duże zna-

czenie opisywanej klauzuli 

umownej.

Tymczasem  zapisy  ta-

kie są sprzeczne z art. 385

3

pkt 22 ustawy z 23 kwietnia 

1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. 

Dz.U. z 2014 r. poz. 121; dalej, 

k.c.), który stanowi, że w ra-

zie wątpliwości uważa się, 

że niedozwolonymi posta-

nowieniami umownymi są 

te, które przewidują obowią-

zek wykonania zobowiązania 

przez konsumenta mimo nie-

wykonania lub nienależyte-

go wykonania zobowiązania 

przez jego kontrahenta. Za-

strzeżenie, iż dane postano-

wienie zostanie poczytane za 

klauzulę niedozwoloną tylko 

„w razie wątpliwości”, wyni-

ka z faktu, że nie każdy zapis 

umowny, który zbliżony jest 

swoją treścią do cytowanego 

wyżej przepisu, będzie auto-

matycznie uznany za niedo-

zwolony. Skutek taki odno-

sić się będzie wyłącznie do 

klauzul spełniających łącz-

nie następujące przesłanki 

ustawowe (art. 385

1

–385

2

 k.c.), 

mianowicie oceniana klau-

zula będzie abuzywna, gdy:

nie  jest  indywidualnie 

uzgodniona z konsumen-

tem, czyli pochodzi wprost 

z wzorca przedstawionego 

klientowi do podpisu. Tego 

typu  sytuacje  są  bardzo 

częste w branży telekomu-

nikacyjnej i internetowej, 

gdzie konsument nie ma 

niemal żadnego wpływu 

na  treść  akceptowanych 

umów i regulaminów;

kształtuje  prawa  i  obo-

wiązki konsumenta w spo-

sób sprzeczny z dobrymi 

obyczajami, bez wątpienia 

żądanie zapłaty za usłu-

gę niewykonaną narusza 

uczciwość kupiecką, która 

powinna charakteryzować 

przedsiębiorców;

rażąco  narusza  interesy 

konsumenta, w tym przy-

padku  z  pewnością  mó-

wić można o naruszeniu 

interesu ekonomicznego 

klienta, który nie może ko-

rzystać z w pełni opłaconej 

usługi;

nie  określa  głównych 

świadczeń stron w sposób 

jednoznaczny,  głównym 

obowiązkiem  przedsię-

biorcy jest wykonywanie 

określonej w umowie usłu-

gi, klienta natomiast – za-

płata za nią. Stąd też po-

stanowienia rozstrzygające 

szczególny przypadek od-

noszący się do hipotetycz-

nej sytuacji wstrzymania 

świadczenia usług, co do 

zasady, mieszczą się w tym 

zapisie.

Jeżeli  dane  postanowie-

nie umowy lub regulaminu 

wypełnia  wszystkie  z  wy-

żej wymienionych przesła-

nek – z dużą dozą prawdo-

podobieństwa może zostać 

uznane  za  niedozwolone, 

a w konsekwencji – niewiążą-

ce konsumenta. Istnieje duże 

prawdopodobieństwo, iż za-

pis taki umieszczony w regu-

laminie lub umowie zostanie 

uznany przez Sąd Ochrony 

Konkurencji i Konsumentów 

za klauzulę abuzywną.

Pomocne  w  tej  kwestii 

będzie również zapoznanie 

się z rejestrem klauzul nie-

dozwolonych prowadzonym 

przez prezesa UOKiK. 

[ramka]

Warto zauważyć, że za po-

stanowienia niedozwolone 

uważane są nie tylko takie 

klauzule, które wprost prze-

widują  obowiązek  zapłaty 

w  przypadku  przerwania 

świadczenia usług. Za abu-

zywne mogą być uznane rów-

nież takie zapisy, w których 

zaprzestanie wykonywania 

umowy przez przedsiębiorcę 

ma stanowić swoistą sankcję 

dla klienta.

Nadto, w przypadku gdy 

usługodawca decyduje się na 

zmniejszenie wynagrodzenia 

należnego od konsumenta, 

to stosowną zniżkę powinien 

stosować już od pierwszego 

dnia, w którym usługa nie 

była wykonywana zgodnie 

z umową. Przyznanie boni-

fikaty dopiero od któregoś 

z kolejnych dni po dniu za-

przestania wykonywania da-

nego świadczenia – również 

stanowi klauzulę abuzywną.

Skutki naruszenia

Postanowienie  uznane  za 

klauzulę niedozwoloną nie 

ma mocy wiążącej w stosun-

kach pomiędzy przedsiębior-

cą i konsumentem.

W  praktyce  oznacza  to 

zatem, że usługodawca nie 

byłby uprawniony do żądania 

od klienta wynagrodzenia za 

okres, w którym nie świad-

czył usługi w sposób prawi-

dłowy. Chodzi tutaj więc nie 

tylko o całkowitą niedostęp-

ność świadczenia umownego, 

lecz także przypadki ograni-

czonego dostępu do zamó-

wionych usług. 

W tym drugim wypadku 

wszakże możliwe jest pro-

porcjonalne obliczenie wyna-

grodzenia za spełnioną część 

umowy – np. za dostarczo-

ny sygnał kanałów telewizyj-

nych, które stanowią tylko 

fragment wybranego przez 

konsumenta pakietu. Każdo-

razowo jednakże przypadki 

takie należy oceniać pod ką-

tem funkcjonalności realizo-

wanej części umowy. Może 

się bowiem zdarzyć, że opcje 

działające będą dla odbiorcy 

bezużyteczne, z braku możli-

wości korzystania z pozosta-

łych, czasowo niedostępnych 

modułów. W takim wypadku 

brak byłoby podstawy do po-

brania wynagrodzenia.

Przykładowo: jeżeli klient 

nie uiściłby wynagrodzenia 

za okres, w którym usługa 

nie  była  mu  dostarczana, 

a przedsiębiorca następnie 

pozwałby konsumenta o za-

płatę, to powództwo takie 

mogłoby zostać przez sąd 

oddalone. Stałoby się tak, je-

żeli sąd doszedłby do wnio-

sku, że dany zapis umowy 

lub  regulaminu  stanowi 

klauzulę niedozwoloną. Fi-

nalnie usługodawca nie tyl-

ko nie otrzymałby żądanej 

zapłaty, ale również zmu-

szony zostałby do poniesie-

nia kosztów sądowych, na 

które składałyby się opłata 

sądowa od pozwu oraz kosz-

ty zastępstwa procesowego, 

jeżeli klient reprezentowany 

byłby w toku procesu przez 

adwokata albo radcę praw-

nego. Wydatki te w więk-

szości przypadków znacz-

nie przewyższałyby kwotę, 

której zapłaty żądał przed-

siębiorca.

Konstruując umowy oraz 

regulaminy, należy unikać 

w  nich  przedmiotowych 

zapisów.  Alternatywnie 

przewidzieć w nich można 

postanowienia dające usłu-

godawcy możliwość natych-

miastowego  rozwiązania 

umowy,  gdy  klient  zalega 

z płatnością ponad określo-

ny czas. W takim wypadku 

przedsiębiorca, po wygaśnię-

ciu umowy, mógłby docho-

dzić na drodze sądowej wy-

nagrodzenia za świadczone 

ale nieopłacone usługi wraz 

z odsetkami.

pisaliśmy o tym

5700  przeszkód  na  drodze 

do  nowego  regulaminu  e-sklepu 

(DGp  nr  140)

Właściciel  e-sklepu  nie  może 

narzucić  konsumentom  sądu, 

w  okręgu  którego  ma  siedzibę 

(DGp  nr  155)

Klauzule  automatycznie  przedłu-

żające  umowy  są  kwestionowane 

przez  UoKiK  (DGp  nr  174)

Jestem członkiem zarządu spółki. Zostałem wezwany 
w charakterze świadka w sprawie karnej skierowanej przeciw-
ko mojemu podwładnemu, oskarżonemu o wręczenie korzyści 
majątkowej urzędnikowi prowadzącemu postępowanie prze-
targowe. Czy mogę ustanowić pełnomocnika procesowego?

rawo w określonych 

sytuacjach dopuszcza 

taką możliwość. 

Składanie wyjaśnień przez 

świadka w postępowaniu 

karnym może być stresują-

cym doznaniem, w szczegól-

ności dla osób, które 

występują w tym charakte-

rze po raz pierwszy. Organy 

ścigania, sąd oraz inni 

uczestnicy postępowania 

karnego dążą przede 

wszystkim do ustalenia 

faktów. Świadek zatem 

często staje przed ogniem 

krzyżowym pytań powodują-

cych dyskomfort. Dyskom-

fortu tego nie zmniejsza 

szum informacyjny 

wynikający z licznych 

pouczeń o prawach 

i obowiązkach oraz odpo-

wiedzialności karnej za 

prawdziwość zeznań. 

Pomocna za to może być 

obecność profesjonalisty, 

który na bieżąco wyjaśni 

świadkowi jego sytuację.

Świadek, niebędący 

jednocześnie pokrzywdzo-

nym, nie jest stroną po-

stępowania karnego na 

żadnym jego etapie. Jest 

osobowym źródłem dowo-

dowym, przez co prawo 

nakłada na niego okre-

ślone obowiązki (np. sta-

wiennictwa na wezwanie 

organów prowadzących po-

stępowanie) oraz prawa (np. 

prawo do zwrotu kosztów 

podróży). Szczególnym 

uprawnieniem przysługu-

jącym świadkowi jest prawo 

do ustanowienia pełnomoc-

nika będącego adwokatem 

lub radcą prawnym.

Wskazane uprawnienie nie 

przysługuje świadkowi bez-

względnie – zgodnie z art. 87 

par. 2 ustawy z 6 czerwca 

1997 r. – Kodeks postępowa-

nia karnego (Dz.U. z 1997 r. 

nr 89, poz. 555 ze zm.). Osoby 

niebędące stronami, w tym 

świadkowie, mogą ustano-

wić pełnomocnika pod wa-

runkiem, że wymaga tego 

ich interes w toczącym się 

postępowaniu. Sytuacja taka 

może mieć miejsce np. jeśli 

w innej toczącej się sprawie 

świadek jest oskarżony 

o współudział w przestęp-

stwie objętym postępo-

waniem (por. wyrok Sądu 

Apelacyjnego w Katowi-

cach z 11 lutego 2013 r., sygn. 

akt II AKa 268/12). Albo tak 

jak w opisywanym przykła-

dzie: gdy pracownik spółki 

wręczył korzyść majątkową 

urzędnikowi prowadzące-

mu postępowanie przetar-

gowe w zamian za korzystne 

dla spółki rozstrzygnięcie. 

Przełożony takiego pracow-

nika może być przesłucha-

ny w charakterze świadka, 

jednak w zaistniałych oko-

licznościach może on żywić 

uzasadnione obawy, że 

w dalszym toku sprawy zo-

stanie oskarżony o kiero-

wanie czynami pracownika. 

Również w takiej sytuacji 

możemy mówić o potrze-

bie ochrony interesów 

świadka w toczącym się 

postępowaniu.

Pełnomocnik świadka w po-

stępowaniu karnym ma 

być dla niego wsparciem 

w sprawie w zakresie prze-

pisów postępowania oraz 

służyć mu pomocą w wy-

jaśnianiu jego sytuacji. Nie 

może w żadnym wypadku 

wpływać na treść zeznań 

świadka, bowiem ten ostatni 

musi w swych zezna-

niach przedstawić zgodnie 

z prawdą wszystkie znane 

mu okoliczności istotne 

dla sprawy.

Należy liczyć się z odmową 

dopuszczenia pełnomoc-

nika świadka do sprawy. 

Zaistnienie okoliczności 

uzasadniających upraw-

nienie świadka do ustano-

wienia pełnomocnika może 

być zweryfikowane w po-

stępowaniu przygotowaw-

czym przez prokuratora, 

zaś w stadium jurysdyk-

cyjnym – przez sąd. Jeśli 

właściwy organ uzna, że 

obrona interesów świadka 

tego nie wymaga, to może 

odmówić dopuszczenia 

do udziału pełnomocnika 

świadka w postępowaniu. 

Na odmowę w postępo-

waniu przygotowawczym 

można wnieść zażalenie do 

prokuratora bezpośrednio 

przełożonego nad prokura-

torem decydującym. 

Na odmowę dokonaną 

przez sąd nie przysługują 

żadne środki odwoławcze.

eKspert

radZi

Menedżer będący świadkiem w niektórych sytuacjach może ustanowić pełnomocnika

mateUsz Jan stańczyK

prawnik w Kancelarii prawnej 

chałas i Wspólnicy 

To jest niedozwolone

Rejestr klauzul niedozwolonych prowadzony przez 

prezesa UOKiK zawiera obecnie kilkaset klauzul. Wśród 

nich można wyróżnić kilka głównych typów, którymi są 

postanowienia skonstruowane w następujący sposób:

n

W okresie przerwania, zawieszenia lub ograniczenia 

świadczenia usług przez Operatora naliczana jest opłata 

należna od abonenta zgodnie z umową i cennikiem (np. 

klauzula nr 597),

n

Zawieszenie świadczenia usług nie powoduje zmniej-

szenia Opłaty Abonamentowej, chyba że przerwa 

trwała ponad 72 godz. wówczas Opłata Abonamentowa 

ulega zmniejszeniu o 1/30 za każde rozpoczęte 24 godz. 

przerwy (klauzula nr 3379),

n

Zawieszenie usług związane z przekroczeniem terminu 

płatności nie zwalnia Abonenta z Opłat Abonamento-

wych za okres zawieszenia (klauzula nr 3089),

n

W przypadku zalegania przez Abonenta za dwa okresy 

rozliczeniowe – Operator ograniczy Abonentowi dostęp 

do sieci. Ograniczenie dostępu nie powoduje zawiesze-

nia naliczania płatności (klauzula nr 4623).

prenuMerata:

cena prenumeraty DzienniKa Gazeta pRaWna: Wersja standard – miesięczna (wrzesień 2014 r.): 105,60 zł: – wrzesień–grudzień 2014 r.: 365,00 zł: Wersja premium – miesięczna 
(wrzesień 2014 r.): 123,20 zł – wrzesień–grudzień 2014 r.: 432,00 zł. Wszystkie ceny brutto (zawierają 8% Vat

(wrzesień 2014 r.): 123,20 zł – wrzesień–grudzień 2014 r.: 432,00 zł. Wszystkie ceny brutto (zawierają 8% V

(wrzesień 2014 r.): 123,20 zł – wrzesień–grudzień 2014 r.: 432,00 zł. Wszystkie ceny brutto (zawierają 8% V ). Więcej informacji na stronie www.gazetaprawna.pl/prenumerata

Wygenerowano dnia 2015-02-20 dla loginu: johnprctorbob@gmail.com

                               4 / 4