background image

Badania nad leczeniem depresji z udziałem placebo 

 

Co to jest depresja? 

Jest to  zaburzenie psychiczne z grupy chorób afektywnych charakteryzujące się objawami, które 

można następująco pogrupować: 

 

symptomy  emocjonalne:  obniżony  nastrój  -  smutek  i  towarzyszący  mu  często  lęk,  płacz, 

utrata  radości  życia  (począwszy  od  utraty  zainteresowań,  skończywszy  na  zaniedbywaniu 

potrzeb biologicznych);  

 

symptomy  poznawcze:  negatywny  obraz  siebie,  obniżona  samoocena,  samooskarżenia, 

samookaleczenie,  pesymizm  i  rezygnacja,  a  w  skrajnych  wypadkach  mogą  pojawić  się  także 

urojenia depresyjne; 

 

symptomy motywacyjne: problemy z mobilizacją do wszelkiego działania, które może przyjąć 

wręcz formę spowolnienia psychoruchowego; trudności z podejmowaniem decyzji;  

 

symptomy  somatyczne:  zaburzenie  rytmów  dobowych  (m.in.  zaburzenia  rytmu  snu 

i czuwania),  utrata  apetytu  (ale  możliwy  jest  również  wzmożony  apetyt),  osłabienie 

i zmęczenie, czasem skargi na bóle i złe samopoczucie fizyczne; myśli samobójcze.  

 

Prozak w odwrocie! 

O  ile  depresję  łagodną  można  pokonać  dzięki  psychoterapii  (a  niejednokrotnie  nawet  dzięki 

częstym rozmowom), o tyle w poważnej depresji konieczne jest wspomaganie farmakoterapią.  

Jednym  z  typów  stosowanych  w  tej  chorobie  leków  są  tzw.  selektywne  inhibitory  zwrotnego 

wchłaniania/wychwytu serotoniny, określane także jako SSRI (od ang. Selective Serotonine Reuptake 

Inhibitors).  

Do  grupy  tej  należy  słynny  Prozac,  zwany  przez  niektórych  pigułką  szczęścia.  Leki  te  należą  do 

stosunkowo  nowej  grupy  związków,  które  przedłużają  działanie  serotoniny,  znanej  także  jako 

hormon  szczęścia.  Właśnie  na  tych  specyfikach,  przyjmowanych  na  świecie  przez  co  najmniej 

40 milionów ludzi, skupili się badacze.  

 

Kryteria skali depresji według Hamiltona 

Aby  zbadać  intensywność  objawów  depresji,  stworzono  specjalną  skalę  znaną  jako  Hamilton 

Rating Scale of Depression (HRSD). Składa się ona z 17-21 pytań, z których każde jest odpowiednio 

punktowane.  Suma  punktów  decyduje  o  zakwalifikowaniu  chorego  do  grupy  osób  o  określonej 

intensywności symptomów 

 

 

background image

Publikacja oryginalna: 

- Hamilton MA (1960) A rating scale for depression. J. Neurol. Neurosurg. Psychiatry 23, 56-62. 

Metoda: 

- Ocena 17 lub 21 cech (pytań) ocenianych przez lekarza w skali od zera do czterech. 

- Zsumowanie wyników dla uzyskania oceny ogólnej. 

Ocena ogólna HAMD: 

- ok. 0-12 wahania w zakresie normy; 

- ok. 13-19 lekka depresja; 

- ok. 20-25 umiarkowana depresja; 

- ok. 26-40 ciężka depresja. 

Efekt terapeutyczny: 

- Ocena statystyczna różnic przebiegu i różnic grupowych; 

-  U  chorych  reagujących  na  lek  wynik  powinien  zmniejszyć  się  o  50%  lub  do  wartości  poniżej  10 

punktów. 

 

Metaanaliza 

 

Kilka  spośród  SSRI  zostało  zarejestrowanych  przez  odpowiednie  organy  zarówno  w  USA,  jak 

i w krajach  europejskich.  Mimo  to  do  dziś  pojawiają  się  wątpliwości  dotyczące  ich  rzeczywistej 

efektywności.  

Naukowcy  z  kilku  ośrodków  amerykańskich  i  brytyjskich  postanowili  zebrać  wyniki  badań 

przeprowadzonych  na  potrzeby  procesu  rejestracji  tych  leków,  a  następnie  przeprowadzić  tzw. 

metaanalizę, czyli statystyczne podsumowanie i porównanie wyników innych badań.  

Co  ciekawe,  już  wcześniej  dostarczano,  amerykańskiemu  urzędowi  odpowiedzialnemu  m.in.  za 

rejestrację produktów leczniczych, alarmujące wyniki metaanaliz.  

Z  wielu  z  nich  wynikło  bowiem,  że  stosowanie  leków  antydepresyjnych,  w  tym  SSRI,  przynosi 

zerową  lub  minimalną  poprawę  w  stosunku  do  placebo.  Z  tego  powodu  badacze  postanowili 

prześledzić  dokładniej  inne  analizy  i  sprawdzić,  czy  te  niekorzystne  wyniki  dotyczą  wszystkich 

chorych, czy też dla części z nich rzeczywiście leki typu SSRI mogą okazać się skuteczne.  

 

Szokujące wyniki 

Badacze otrzymali od FDA (Agencja do spraw Żywności i Leków)  kopie wyników badań czterech 

najczęściej  stosowanych  SSRI  i  zbadali  zależność  między  stopniem  zaawansowania  choroby 

a skutecznością leku. 

background image

Okazało  się,  że  u  osób  z  umiarkowaną  i  łagodną  depresją  leki te  nie  poprawiają  w  ogóle  stanu 

psychicznego  pacjenta  w  porównaniu  do  placebo.  Z  kolei  u  chorych  z  ciężkimi  objawami  poprawa 

była  minimalnie  wyższa  niż  wartość  progowa,  powyżej  której  wynik  można  uznać  za  istotny 

z klinicznego punktu widzenia.  

Co jest jednak ciekawe, porównywalnie wyższa skuteczność kliniczna w stosunku do placebo nie 

wynikała  z  lepszego  działania  substancji  aktywnej  na  komórki  (ta  była  porównywalna  dla  chorych 

w dowolnym stanie zaawansowania depresji).  

Okazało się bowiem, że chorzy z bardziej zaawansowaną depresją niemal zupełnie nie reagowali 

pozytywnie na sam fakt przyjmowania tabletek, niezależnie od ich składu. Z tego powodu lek, choć 

był  stosunkowo  nieskuteczny,  dawał  u  nich  lepsze  wyniki  w  porównaniu  do  grupy  przyjmującej 

placebo.  Innymi  słowy:  substancja  aktywna  była  tak  samo  skuteczna  niezależnie  od  stanu 

zaawansowania depresji, lecz różnica tkwiła w sposobie reagowania na placebo.

 

 

Zmiany w funkcjonowaniu mózgu 

Mózg ludzi z depresją, którym pomaga podawanie placebo, zachowuje się inaczej niż mózg ludzi, 

którym  podano  farmakologicznie  aktywne  środki  antydepresyjne  -  czytamy  w  styczniowym 

"American Journal of Psychiatry".  

W  doświadczeniu  przeprowadzonym  przez  naukowców  z  University  of  California  (Los  Angeles, 

USA)  wzięło  udział  51  pacjentów  z  tzw.  "głęboką  depresją".  Lekarze  podzielili  ich  na  dwie  grupy 

i poddali ślepemu testowi, tj. podawali im lekarstwa, nie informując o ich właściwościach.  

Jedna  z  grup  otrzymywała  przez  9  tygodni  aktywny  farmakologicznie  lek  przeciwdepresyjny, 

a druga dostawała placebo w postaci pigułek z cukru.  

Do  obserwacji  zachowań  mózgu  naukowcy  użyli  elektroencefalografu.  Za  jego  pomocą 

rejestrowali aktywność przedczołowej kory mózgowej pacjentów z obu grup porównując następnie 

ich wyniki. W trakcie trwania eksperymentu uczestników poddano badaniom encefalografem 5 razy. 

Co tydzień chorzy byli dokładnie badani i wypytywani o samopoczucie przez prowadzących badania 

lekarzy.  

 

Zwiększona aktywność przedniego płata mózgu 

Okazało  się,  że  mózgi  pacjentów,  którzy  reagowali  pozytywnie  na  placebo,  wykazywały 

zwiększoną  aktywność  badanej  części  mózgu.  Krew  u  pacjentów  po  pseudokuracji  krążyła  w  tej 

części mózgu zdecydowanie szybciej.  

Natomiast  ci  spośród  uczestników  doświadczenia,  którzy  dostawali  środki  farmakologiczne 

i reagowali na nie pozytywnie, wykazywali zdecydowanie obniżoną aktywność tego rejonu mózgu.  

background image

Naukowcy  twierdzą,  że  procesy  zachodzące  w  przednim  płacie  mózgu  determinują  możliwości 

poznawcze,  pamięć,  przetwarzanie  informacji,  uwagę  i  umiejętność  panowania  nad  swoim 

zachowaniem, czyli samokontrolę jednostki. 

 

Wyniki 

Po dziewięciu tygodniach całą grupę doświadczalną podzielono na cztery podgrupy : tych, którzy 

zareagowali  na  placebo,  tych,  których  stan  po  przyjmowaniu  placebo  nie  uległ  zmianie  na  lepsze, 

tych, którzy zareagowali na środki farmakologiczne, oraz tych, którzy nie zareagowali na leki.  

Okazało się, że podczas gdy 52 proc. osób przyjmujących "prawdziwe" leki wykazało poprawę, to 

na placebo zareagowało 38 proc., czyli tylko o 14 proc. mniej pacjentów.  

"Od  dawna  wiadomo  było,  że  podawanie  placebo  pomaga  części  pacjentów.  Dotąd  nie 

zaobserwowano  jednak  jego  działania  na  poziomie  reakcji  fizycznej  mózgu  i  układu  nerwowego"  - 

mówi dr Andrew Leuchter, dyrektor Instytutu Neuropsychiatrii Uniwersytetu Kalifornijskiego.  

"Teraz mamy pewność, że placebo może u niektórych pacjentów działać jak aktywne lekarstwo 

nie  tylko  na  poziomie  autosugestii,  ale  także  na  poziomie  fizjologicznych  reakcji  organizmu"  - 

zaznacza naukowiec.  

"Istnieją  inne  niż  farmakologiczne  sposoby  leczenia  depresji.  Nasze  spostrzeżenie  dobitnie  to 

udowadnia"  -  uważa  dr  Leuchter.  "Znając  fizjologiczny  mechanizm  działania  placebo  na  organizm 

ludzki będziemy w stanie tworzyć efektywniejsze terapie" - ocenia.  

 

Badanie prof. Helen Mayberg 

 

W  najnowszych  badaniach  zespół  prof.  Mayberg  prowadził  badania  na  grupie  17  mężczyzn 

z depresją.  Doświadczenia  były  prowadzone  na  University  of  Texas  Health  Science  Centre  w  San 

Antonio w USA.  

Mężczyznom  podawano  przez  sześć  tygodni  albo  związek  nieaktywny  -  placebo,  albo 

najpopularniejszy  ostatnio  lek  stosowany  w  leczeniu  depresji  -  Prozac  (oparty  na  fluoksetynie). 

Związki  były  zaszyfrowane  tak,  by  losowy  ich  wybór  był  nieznany  przed  zakończeniem  badań 

zarówno pacjentom jak i badaczom.  

Po  6  tygodniach  poprawę  zaobserwowano  u  8  z  15  pacjentów,  przy  czym  czterech  z  nich 

zażywało placebo a czterech Prozac.  

Badacze  sprawdzali  aktywność  mózgu  z  użyciem  techniki  obrazowania  o  nazwie  pozytronowa 

tomografia emisyjna (PET).  

background image

Okazało się, że pacjenci, którzy czuli się lepiej po placebo, mieli podobne zmiany w aktywności 

zarówno  w  obszarach  korowych  mózgu  jak  i  w  układzie  limbicznym.  Zmiany  te  nie  były  jednak 

identyczne.  

 

Dlaczego? 

Według  autorów  badania,  obserwowany  często  terapeutyczny  efekt  placebo  u  pacjentów 

z depresją może być związany właśnie z tym, że wpływa ono na mózg podobnie do leków.  

W doświadczeniu pacjenci przebywali w szpitalu, co mogło dodatkowo wzmacniać przekonanie, 

że są w trakcie terapii, niezależnie czy dostawali lek antydepresyjny czy placebo.  

"Nasze  wyniki  nie  dowodzą  jednak,  że  leki  antydepresyjne  działają  głównie  na  zasadzie  efektu 

placebo” - tłumaczy prof. Mayberg. Według badaczki, dowodzą raczej, że leczenie z użyciem placebo 

nie jest brakiem terapii, ale terapią bez aktywnego leku.  

 

Różnice w kuracjach z placebo i lekiem 

Autorzy  podkreślają,  że  obserwowane  zmiany  w  aktywności  mózgu  różniły  się  nieco  pomiędzy 

pacjentami  leczonymi  Prozakiem  i  przyjmującymi  związek  nieaktywny.  Pacjenci  po  aktywnym  leku 

mieli  dodatkowo  zmiany  w  aktywności  hipokampa,  prążkowia  i  pnia  mózgu,  a  wzrost  aktywności 

obserwowano w większych obszarach kory.  

Według  prof.  Mayberg,  te  różnice  mogą  warunkować  długoterminowe  skutki  działania  leków 

antydepresyjnych  w  porównaniu  z  działaniem  placebo.  Hipokamp  i  pień  mózgu  są  bowiem 

strukturami  istotnymi  dla  zachowania  zmian,  jakie  powstają  w  korze  mózgowej  i  układzie 

limbicznym.  

Pozytywne efekty placebo w łagodzeniu objawów depresji są krótsze niż efekty działania leków. 

Pacjenci  z  depresją,  którzy  odczuwają  poprawę  po  placebo,  szybciej  odnotowują  nawroty  choroby 

w porównaniu z pacjentami zażywającymi leki.  

"Jeśli placebo wpływa korzystnie na aktywność mózgu pacjenta z depresją, może to oznaczać, że 

jego  mózg  ma  wrodzoną,  dziedziczną  zdolność  do  +samoleczenia+.  Taki  efekt  będzie  jednak 

krótkotrwały" - tłumaczy prof. Mayberg.  

Badacze  zaobserwowali  jeszcze  jedna  ważną  rzecz.  Zmiany  w  aktywności  struktury  mózgu 

nazywanej  obręczą  tylną  występowały  u  pacjentów,  u  których  odnotowano  poprawę  zarówno  po 

leku jak i po placebo. W przypadku placebo zachodziły one jednak już po 1 tygodniu, podczas gdy po 

leku dopiero po 6 tygodniach.  

 

 

 

background image

Bibliografia:  

 

The persistence of the placebo response in antidepressant clinical trials  

Arif  Khan  a,b,*,  Nick  Redding  a,  Walter  A.  Brown  ca  Northwest  Clinical  Research  Center,  1900 

116th  Avenue  NE  #112,  Bellevue,  WA  98004,  United  States
b  Department  of  Psychiatry  and 

Behavioral Sciences, Duke University Medical Center, Durham, NC, United States
c Department 

of  Psychiatry,  Brown  Medical  School,  Providence,  RI  and  Tufts  University  School  of  Medicine, 

Boston, MA, United States 

Received 4 April 2007; received in revised form 10 October 2007; accepted 11 October 2007 

 

 

Placebo  response  in  depression:  bane  of  research,  boon  to  therapy  Gavin  Andrews  BRITISH 

JOURNAL OF PSYCHIATRY 2001, 178, 192^194Placebo 

 

 

Placebo Power: A Mystery Grows 

Darby Saxbe
Psychology Today; Oct 2004; 37, 5; ProQuest Social Science Journals pg. 18 

 

 

Listening to Prozac but Hearing Placebo: A Meta-Analysis of Antidepressant Medication  

Irving Kirsch, Ph.D. , University of Connecticut, Storrs, CT ,  

Guy Sapirstein, Ph.D.,  Westwood Lodge Hospital, Needham, MA