background image

 

HORST KLENGEL 
Historia i kultura Starożytnej Syrii 
 

Przełożył Franciszek Przebinda 
wstępem opatrzył Rudolf Ranoszek 
Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1971 
 
Tytuł oryginału 
GESCHICHTE UND KULTUR ALTSYHIENS 
Redakcja naukowa RUDOLF RANOSZEK 
Indeks opracowała BARBARA TARNAS 
Opracowanie graficzne RYSZARD SWIĘTOCHOWSKI 
©    Lizenzausgabe  des  Yerlages 
Koehler und Amelang, 
Leipzig, Erscheinungsjahr der Originalausgabe 1967 
 
Wstęp 
 
Nazwa  “Syria  starożytna"  ma  w  niniejszej  książce  treść  węższą  niż  zwykle.  Pod  względem 

geograficznym bowiem oznacza obszar ciągnący się  — z grubsza — między Morzem Śródziemnym a 
Eufratem 

od  gór  Taurus  w  kierunku  południowym  do  północnej  granicy  dawnej  Palestyny  (obecnie  Izrael),  a 
historycznie obejmuje głównie czasy tzw. Wschodu Starożytnego, tj. okres od zarania życia osiadłego 
(ok. 7000 r. p.n.e.) do podboju państwa Achemenidów przez Aleksandra Macedońskiego (ok. 330 r. 

p.n.e.).  Obejmuje  więc  tylko  część  obecnej  republiki  Syrii  i  zostawia  całkiem  na  uboczu  dawną 
Palestynę,  związaną  poważnie  z  północnym  obszarem.  Poza  tym  autor  poświęca  tylko  kilka  uwag 

czasom  grecko-rzymskim  i  późniejszym.  Dzieje  historyczne  Syrii  zależą  w  poważnym  stopniu  od 
warunków geograficznych. 

a) Pod względem położenia stanowi ona pomost między większymi zapleczami, wybitnymi ośrodkami 
rozwoju  życia  społecznego,  mianowicie  między  Egiptem,  Mezopotamią,  Azją  Mniejszą  i  wschodnią 
częścią Morza Śródziemnego (zwłaszcza światem morza Egejskiego). 

b) Zróżnicowanie rzeźby powierzchni sprzyjało rozwojowi mniejszych ośrodków  życia społecznego, a 
zarazem utrudniało istnienie większych tworów politycznych. 

c) Dosyć korzystne wyposażenie w dobra przyrodzone (zwłaszcza w cenne drzewo) wzbudzało żądzę 
uboższych  sąsiadów  (zwłaszcza  Mezopotamii  i  Egiptu)  i  zachęcało  do  wypraw  handlowych  albo 
wojennych. 

d) Otwartość granic i stosunkowo łatwa dostępność zachęcały wrogie czynniki polityczne do natarcia, 
inne ludy do wdzierania się. 
e)  Toteż  w  granicach  Syrii  ścierały  się  wpływy  obcych  kultur,  walczyły  z  sobą  wojska  sąsiadów, 
usadawiały się napływające z zewnątrz wciąż świeże fale etniczne. 

 
f)  Stąd  znowu  wynikał  brak  ciągłości  organicznych  w  rozwoju  życia  społecznego,  w  przekazywaniu 
jego dorobku następnym pokoleniom. 

Z wymienionych powodów istniało w świecie nauki aż do niedawna przekonanie, że Syria starożytna, 
będąc  zasadniczo  biernym  przedmiotem  w  rozwoju  ludzkości,  w  małym  stopniu  zasługuje  na 

zajmowanie  się  nią,  wyjąwszy  Palestynę  z  przyczyn  m.  in.  religijnych.  A  przecież  już  takie  zasługi 
Fenicjan  jak  rozpowszechnianie  pisma  alfabetycznego,  kolonizacja  i  handel  wzdłuż  Morza 
śródziemnego  aż  do  wód  Atlantyku  powinny  przestrzegać  przed  pochopnym  wypowiadaniem  sądów 

ujemnych. 
Zmiany, jakie zachodzą w bieżącym stuleciu na widowni Azji Zachodniej, i potęgujący się, obejmujący 

coraz  większe  obszary  rozmach  badań  nad  Wschodem  Starożytnym,  zaczęły  powoli  także  Syrii 
wychodzić  na  dobre.  Staje  się  i  ona  przedmiotem  rosnących  poszukiwań  naukowych.  Wystarczy 
wymienić tutaj dla przykładu kilka ważniejszych danych. 

Pod koniec 19 stul. kopano w Zyndżyrli, ok. 1914 r. w Karkemisz ( Dżerablus), po 1928 r. dokonano 
wspaniałych   odkryć   w   Ugaryt (Ras Szamra), w Gubią (= Byblos-Dżebail),   w  Maii   (Tell   Hariri), 

background image

w  Alalah  (Atszana)  itd.  Poszerzyły  one  nie  tylko  naszą  wiedzę  o  Syrii,  lecz  o  całym  Wschodzie 
Starożytnym. 
Równolegle  z  urządzaniem  wykopalisk  rośnie  piśmiennictwo  o  Syrii  starożytnej.  Obejmuje  ono 

opracowania szczegółowe i ogólne zestawienia wyników, aczkolwiek te ostatnie są niebezpieczne, bo 
zagrożone  przedwczesnym  przedawnieniem  na  skutek  jakiegoś  nieoczekiwanego  odkrycia,  jak  to 

często bywa przy odtwarzaniu Wschodu Starożytnego. 
Klengel zabierał   już   nieraz   głos  w  sprawie   Syrii.   W   niniejszej książce zwrócił się do szerszego 
kręgu czytających.  Pisał widocznie przede wszystkim jako historyk i archeolog, czerpiąc wiadomości 

archeologiczne raczej z drugiej ręki. Jego książka -wykazuje w swej treści i formie ślady pośpiesznego 
wykonania.  Stąd  można  przy  czytaniu  nieraz  mieć  zastrzeżenia.  Jego  wywody  nie  zawsze  łączą  się 

ściśle ze sobą. Poświęca zbyt wiele miejsca rozważaniom możliwości, jakie istniały. Ujmuje szczegóły 
niekiedy niedokładnie. Tak np. nazwa “tawanannas" była tytułem królowej, a nie imieniem własnym. 

Datowanie  jest  nieraz  zbyt  dokładne.  I  tak  dalej.  Mimo  to  zaniechano  sprostowań  ze  względu  na 
ogólną wartość książki. 
Transkrypcja  imion    własnych,  nazw  i  nazwisk  w  wydaniu  niemieckim    jest  chwiejna.  Można 

dostosować  ja  do  wymagań  języka polskiego. 
Niech tłumaczenie niniejszej książki H. Klengla przyczyni  się  ze swej strony do szerzenia wiadomości 

o  dorobku  Syrii  w  czasach  Wschodu  Starożytnego,  zwłaszcza  w  okresie  późnego  brązu  i  wczesnego 
żelaza  (przełom  II/I  tysiąclecia  p.n.e.).  Ulegała  ona  istotnie  różnorodnym  wpływom  obcym.  Nie 
odbierała ich jednak biernie, lecz przerabiała i scalała, tworząc ostatecznie swój własny styl życia. Co 

przejęła  i  stworzyła,  przekazywała  następnie  innym  ludom,  po  których  i  my  dziedziczyliśmy,  nie 
wiedząc często, jak wiele zawdzięczamy Syrii i w ogóle Wschodowi Starożytnemu. 

Rudolf Ranoszek 
 

Moim ukochanym Rodzicom 
 
Od autora 

 
Nowe badania archeologiczne ukazują światu rokrocznie nowe pomniki przeszłości Syrii, a odczytane 
na  nich  inskrypcje  otwierają  historykowi  obszary,  które  mu  były  dawniej  bardzo  mało  znane. 

Prezentowanie szerokiemu kręgowi czytelników, nie obznajomionych zazwyczaj z problematyką badań, 
zarysu historii i kultury starożytnej Syrii — może się wydać imprezą nieco ryzykowną. Jeśli to jednak 

czynimy,  to  dlatego,  że  odkrycia  lat  ostatnich  nasyciły  obraz  historycznych  losów  Syrii  w  epoce 
wczesnoorientalnej  nie  tylko  barwami  o  wiele  żywszymi,  lecz  obraz  ten  również  w  wielu  istotnych 
punktach zmieniły. Przez długie lata podstawę badań starosyryjskiej historii i kultury stanowiły prawie 

wyłącznie  świadectwa  pochodzące  z  wysoko  rozwiniętych  i  dosyć  dobrze  już  znanych  tworów 
państwowych  nad  Nilem  i  Eufratem  lub  odkrycia  dokonane  w  starej  stolicy  Hetytów,  Hattusas  w 

Anatolii.  Okoliczność  ta  sprawiła,  że  Syrię  traktowano  często  jako  uboczną  arenę  dziejów 
wczesnoorientalnych  albo  też  badano  ją  z  punktu  widzenia  Starego  Testamentu.  Atoli  w  ostatnich 
czasach  odkryto  wiele  ważnych  źródeł,  a  mianowicie  inskrypcji,  w  samej  Syrii.  One  właśnie  rzucają 

jaśniejsze  światło  na  drugie  tysiąclecie  p.n.e.,  który  to  okres  będzie  głównym  przedmiotem  naszych 
rozważań.  Dzięki  swemu  położeniu  geograficznemu  Syria  była  zawsze  pomostem  miedzy  ludami  i 

pełniła  rolę  pośrednika  w  materialnej  i  duchowej  wymianie  między  narodami  i  kulturami  Bliskiego 
Wschodu.  Zamiarem  niniejszej  książki  jest  wykazanie,  że  ponadto  dała  ona  własny  wkład  w  rozwój 

kultury ogólnoludzkiej. 
Berlin, Boże Narodzenie 1985.  
Horst Klengel 

 
Co to jest starożytna Syria? 

 
Pojęcie “starożytnej  Syrii"  wymaga na wstępie bliższego sprecyzowania tak odnośnie do przestrzeni, 
jak i do czasu. Granice dzisiejszej Syrii nie mogą być identyfikowane z obszarami, które w tej książce 

traktowane  będą  jako  “Syria".  Tak  więc  odpadają  tu  wszystkie  obszary,  które  leżą  na  wschód  od 
Eufratu  i  sięgają  drugiej  wielkiej  rzeki  Mezopotamii,  Tygrysu.  Owe  ziemie  za  Eufratem  były  raczej 

widownią  historii  “Kraju  dwóch  rzek"  aniżeli  Syrii.  Natomiast  do  terytorium  “naszej"  Syrii  dodać 
musimy zarówno ów skrawek kraju, który dziś należy do Turcji i rozciąga się między Gaziantep a Kilis, 

we  wnętrzu  kraju,  jak  również  między  zatoką  Iskenderun  a  ujściem  Nahr  el-Asi  (Orontesu)  w  pasie 
wybrzeża, a także terytorium dzisiejszej republiki Libanu. Oba te obszary nie dadzą się rozdzielić przy 

background image

rozważaniu  historycznego  i  kulturalnego  rozwoju  Syrii  w  czasach  Wschodu  Starożytnego.  Owa 
geograficzna  z  punktu  widzenia  historii  kultury  Syria,  leżąca  między  Azją  Mniejszą,  Mezopotamią  i 
Palestyną i posiadająca od zachodu naturalną granicę Morza Śródziemnego — dzieli się niejako na trzy 

kraje  obrazowo  zróżnicowane  strefy.  Wzdłuż  wybrzeża  ciągnie  się  długi,  wąski  pas  kraju, 
rozczłonkowany  malowniczo  pasmami  gór  zbliżającymi  się  do  samego  morza,  a  tylko  miejscami 

opadających w równinę sięgającą w głąb kraju. Istnieją tu naturalne warunki powstawania ważnych 
miast portowych, które rzeczywiście zakładano tam, gdzie barierę nadbrzeżnych gór przerywały ujścia 
rzek, tworząc tym samym sprzyjające warunki komunikacyjne z wnętrzem kraju. Dostęp do pobliskich 

gór  wybrzeża,  gór  obfitujących  w  naturalne  bogactwa,  nade  wszystko  zaś  w  upragnione  przez 
mieszkańców  aluwialnych  dolin  nad  Nilem  i  Eufratem  drzewo,  był  dla  rozkwitu  syryjskich  miast 

portowych  równie  rozstrzygający  jak  ich  rola  jako  pośredników  handlowych.  Warunki  syryjsko-
arabskiej  pustyni  determinowały  kierunek  wymiany  handlowej  poprzez  Syrię,  a  miasta  na  syryjskim 

wybrzeżu  były  bramami,  przez  które  bogactwa  wysokich  kultur  Wschodu  Starożytnego  płynęły  na 
resztę  świata.  Ponieważ  Azja  Mniejsza  mimo  geograficznej  pozycji  pomostu  nie  nadawała  się  do 
pośrednictwa  w  wymianie  towarowej  ze  światem  egejskim  —  albowiem  wysokie  góry  nie  sprzyjały 

zakładaniu  dróg  —  handel  z  tą  strefą  odbywał  się  również  za  pośrednictwem  syryjskich  portów. 
Natomiast  ich  całkowite  związanie  z  morskim  wybrzeżem  doprowadziło  do  tego,  że  zorientowane 

wyłącznie  na  zamorski  handel  nie  próbowały  nigdy  przejść  w  szerszą  organizację  państwową, 
sięgającą w głąb kraju. Toteż od I wieku p.n.e. wybrzeże oddzieliło się od reszty kraju jako Fenicja. 
Do wąskiego pasma strefy nadbrzeżnej przylega od wschodu kraj górzysty, co silnie różnicuje Syrię na 

osi  północ-południe.  Biegnące  równolegle  do  wybrzeża  łańcuchy  górskie  osiągają  największą 
koncentrację na południe  od kotliny Home i przybierają w Libanie i Antylibanie charakter  na wskroś 

wysokogórski. Wysokość szczytów dochodzi tu do dwóch i trzech tysięcy metrów. Między tymi dwoma 
pasmami górskimi leży Bika, rodzaj jak gdyby wąwozu, szerokiego od ośmiu do czternastu kilometrów 

i  długiego  na  sto  dwadzieścia  kilometrów.  Stąd  ku  północy  wypływa  Nahr  el-Asi  (Orontes),  a  ku 
południowi Nahr el-Litani (Leontes). Życiodajnej wody miastu-oazie, Damaszkowi, dostarczają rzeczki 
spływające  z  Antylibanu  i  Hermonu.  Również  i  w  tej  strefie  struktura  geograficzna  kraju  utrudniała 

powstanie  organizacji  państwowej,  czemu  nie  sprzyjał  również  —  odmiennie  niż  w  Mezopotamii  i  w 
Egipcie  —  brak  wielkich  rzek;  syryjskie  rzeki  bowiem  ani  nie  były  spławne,  ani  nie  stwarzały 

odpowiednich dla rolnictwa warunków, które tutaj zdane było na deszcz i rosę i nie mogło być oparte 
o  system  sztucznego  nawadniania.  Trzecia  strefa  kraj  obrazowa  Syrii  nie  jest  również  jednolita:  na 
północy rozciągają się między barierą górską wybrzeża a Eufratem żyzne równiny ze swym naturalnym 

centrum  w  Halpa/Aleppo  (Halab).  Ku  południowi  przechodzą  one  w  pastwiska.  Podczas  gdy  na 
obszarze  wokół  Aleppo  średni  opad  roczny  wynosi  powyżej  250  mm,  pastwiska  mają  zaledwie  100 

mm,  co  jednak  wystarcza  dla  stworzenia  podstawy  egzystencji  nomadom  hodującym  drobny 
inwentarz.  Strefa  pastwisk  kończy  się  mniej  więcej  na  pasmach  górskich,  które  biegną  od  Eufratu 
(Dżebel el-Biszri) w kierunku południowo-zachodnim i sięgają aż do okolic Damaszku. Na południe od 

tej  linii  kraj  przybiera  charakter  pustynny.  Ta  trzecia  strefa,  tworząca  północną  część  tzw. 
“urodzajnego półksiężyca", sięgającego od zatoki Perskiej aż po Palestynę, miała najwięcej danych dla 
stworzenia  większego  tworu  państwowego.  Rozszerzenie  jego  granic  od  okręgu  Halpa/Aleppo  na 
południe  nastąpiło  głównie  dzięki  pokonaniu  plemion  trudniących  się  hodowlą,  t  j.  nomadów  i 

półnomadów.  Były  to  więc  granice  nietrwałe  w  przeciwieństwie  do  pozostałych  granic  naturalnych 
(Eufrat, Morze Śródziemne i góry nadbrzeżne w południowo-wschodniej Azji Mniejszej). Jeśli idzie o 
umieszczenie pojęcia Syrii starożytnej w czasie, nietrudno podać koniec jej istnienia: w listopadzie 333 

r. Aleksander Wielki pokonał pod Issos potężną armię króla perskiego, Dariusza III Kodomannosa, a 
następnie ruszył do Syrii, by wymanewrować z wojny fenicką flotę. Po siedmiomiesięcznym oblężeniu 

zdobył wyspiarską twierdzę Tyr, a niedługo potem kazał się czcić w Egipcie jako oswobodziciel tego 
kraju  spod  perskiego  panowania.  Za  koniec  staroorientalnego  okresu  historii  Syrii  może  więc  być 
uznany rok 332 p.n.e. Na istotne trudności napotyka choćby przybliżone określenie jej początku. Gdy 

mówimy  o  historii  jakiegoś  kraju,  mamy  zwykle  na  myśli  jego  rozwój  potwierdzony  źródłami 
historycznymi, jego osobistości historyczne i wydarzenia dziejowe. Czasokres rozwój ów poprzedzający 

zaliczamy do prehistorii. Pierwsze źródła pisane o Syrii zaczynają się — w porównaniu z Mezopotamią i 
Egiptem — dość późno, a własne, rodzime pomniki piśmiennictwa pojawiają się dopiero w pierwszej 

połowie  2  tysiąclecia  p.n.e.  Jeśli  zaś  zaliczymy  źródła  pisane  dotyczące  Syrii,  rozsiane  po  tekstach 
mezopotamijskich i egipskich — dojdziemy aż do połowy 3 tysiąclecia. Okresy jeszcze dawniejsze jako 
prehistoryczne  leżałyby  już  poza  obszarem  naszych  rozważań.  Wyniki  badań  archeologicznych 

wskazują jednakże wyraźnie, że kultura Syrii sięga w daleko odleglejszą przeszłość niż źródła pisane i 
że  już  wtedy  jej  rozwój  osiągnął  znaczny  poziom.  Byłoby  więc  niesłusznie  wykluczać  z  naszych 

background image

rozważań ten okres, tym bardziej że w czasach ściśle już  historycznych łatwo doszukać się ciągłości 
pierwiastków materialnych i duchowych jego kultury. Niech więc górną granicą tego okresu będą ślady 
najdawniejszego  osadnictwa  w  formie  gmin  wiejskich.  Pozwoli  nam  to  na  cofnięcie  się  aż  do  7 

tysiąclecia. Informacje o tym ogromnie długim szeregu wieków sprzed  epoki  historycznej są jeszcze 
oczywiście bardzo skąpe, jednakże należy się spodziewać, że intensywna eksploracja prehistorycznych 

wykopalisk Syrii wypełni w ciągu najbliższych lat niejedną lukę w naszych wiadomościach. 
 
Od kamienia do brązu 

 
Materiał  archeologiczny  służący  do  poznania  syryjskiej  prehistorii  posłuży  nam  —  wobec  braku 

świadectw pisanych — za rusztowanie, na którym wspierać będziemy nasze wiadomości. W pierwszym 
rzędzie informacji dostarczy ceramika, tj. sporządzane ręcznie lub na kole garncarskim, zdobne lub nie 

ozdobione  naczynia  gliniane  dawnych  mieszkańców  Syrii.  Na  podstawie  charakterystycznych 
właściwości wyrobów glinianych można wyodrębniać obszary tej samej lub podobnej kultury, ustalać 
analogie względnie oddzielać jej chronologiczne czasokresy. Nie bez słuszności nazwano ten ogromny 

okres  czasu,  którego  oblicze  można  odtworzyć  na  podstawie  badań  garncarskich  skorup  — 
“ceramicum".  W  Syrii  “ceramicum"  obejmuje  cztery  i  pół  tysiąca  lat.  Spomiędzy  znalezisk 

prehistorycznych w Syrii dwa, jak dotąd, zasługują na wyróżnienie. Wykopaliska, przeprowadzane od 
r.1929  w  Ugaryt  (dziś  Ras  Szamra,  11  km  na  północ  od  Latakii  nad  Morzem  Śródziemnym)  pod 
kierunkiem  Klaudiusza  F.  A.  Schaeffera,  nie  tylko  znakomicie  wzbogaciły  naszą  wiedzę  o  historii  2 

tysiąclecia p.n.e., lecz odsłoniły ponadto warstwy prehistorycznego osadnictwa, sięgającego siódmego 
tysiąclecia. Nieco dalej na północny wschód, tam gdzie Orontes ostro skręca na zachód, amerykańska 

eksploracja  wykopaliskowa  pod  kierownictwem  R.  J.  Braidwooda  objęła  w  dolinie  Amk  cały  szereg 
pagórków,  z  których  najbardziej  interesujący  okazał  się  Tell  el-Dżudeide.  Prehistoryczne  pokłady  w 

Ugaryt  i  kopce  na  równinie  Amk  można  na  podstawie  znalezionej  ceramiki  porównywać  tak  między 
sobą, jak również z mnóstwem innych znalezisk w Syrii i poza jej granicami. 
 

Najwcześniejsze ślady osiedli ludzkich znaleziono w Ugaryt. Pochodzą one z okresu, w którym według 
wszelkiego  prawdopodobieństwa  ceramika  była  jeszcze  nieznana.  “Przedceramiczne"  osiedla  odkryto 

również  w Byblos (dziś  Dżebail)  i w palestyńskim Jerycho. Najwcześniejsze osiedle w  miejscu, gdzie 
leżał  Ugaryt  —  o  istnieniu  wtedy  miasta  nie  można  jeszcze  mówić  —  posiada  już  bardzo  znaczny 
rozmiar.  Należy  mieć  nadzieję,  że  i  gdzie  indziej  natrafi  się  na  starsze  osiedla.  Najstarsze  domy 

mieszkalne w Ugaryt miały kształt prostokątny, ustawiane były na fundamentach z niedbale ułożonych 
kamieni, a ściany wykonano z glinianych cegieł. Ich mieszkańcy żyli z polowania na dzikie zwierzęta, 

np.  na  niedźwiedzie,  za  pomocą  broni  sporządzonej  z  krzemienia  lub  obsydianu,  choć  i  domowe 
zwierzęta,  głównie  kozy,  były  już  przypuszczalnie  znane.  Wykopaliska  ujawniły  wielką  ilość  małych 
figurek postaci kobiecych z gliny. Nie występuje w nich przesadne akcentowanie płci, powszechne w 

czasach później szych; można je traktować raczej jako wyraz wyobrażeń religijno-magicznych niż jako 
produkt  świadomych  poczynań  artystycznych.  Urządzenia  obronne  osiedli  każą  przypuszczać,  że  już 
wtedy dochodziło do konfliktów z sąsiednimi grupami ludności. Z ziemi i żwiru sypano wysoki na pięć 
metrów  wał,  a  od  zewnętrznej  strony  pokrywano  go  wielkimi  kamieniami.  Data  powstania  osady 

okresu  wczesnokamiennego  w  Ras  Szamra  (w  miejscu  późniejszego  Ugaryt  epoki  brązu)  została 
ustalona  za  pomocą  badań  radioaktywności  węgla  na  połowę  7  tysiąclecia.  Dalszy  szybki  rozwój  w 
późniejszych okresach neolitu, który trwał w Syrii do roku 4000, można już śledzić na przykładzie nie 

jednego,  lecz  większej  liczby  wykopalisk.  Wymowa  znalezisk  archeologicznych  jest  oczywiście  ciągle 
niepewna  i  skąpa,  a  nade  wszystko  nasuwa  wątpliwości  odnośnie  do  etnicznego  i  językowego 

zaklasyfikowania dawnych mieszkańców Syrii. Neolityczne znaleziska w Ras Szamra, w dolinie Amk, w 
Hama,  w  Byblos  (Dżebail),  Tell  Sukas  (dwadzieścia  pięć  kilometrów  na  pół.  wschód  od  Latakii)  i  w 
innych miejscowościach są wyraźnie podobne do wykopalisk małoazjatyckich np. z Mersin (w Cylicji) i 

Czatal Hiiyiik ( w południowej Anatolii); można zaryzykować twierdzenie, że ojczyzną inspiracji była tu 
Anatolia.  Widoczne  są  jednak  również  kontakty  z  Mezopotamią,  szczególnie  z  Hassuną  w  pobliżu 

dzisiejszego Mosulu. Były to wiejskie wspólnoty uprawy ziemi, które powstawały w pobliżu zbiorników 
wodnych, a ludzie obok polowania i rybołówstwa hodowali owce, kozy, świnie, a nawet bydło, które 

wymagało już lepszych warunków. Uprawiali też zboże (proso) i stosowali prosty handel wymienny z 
Mezopotamią.  Mieszkali,  jak  to  widać  z  najstarszej  osady  w  Byblos,  w  jednoizbowych  domkach 
zbudowanych na fundamencie o kształcie elipsy. Podłogi były w nich gipsowe, nałożone na podkład 

kamienny,  a  ściany  z  ubitej  gliny.  Później  pojawiają  się  domy  czworokątne,  które  wedle  potrzeby 
łączono w kompleksy mieszkalne. Rezultatem tej aglutynacji (przylepiania) budynku do budynku była 

background image

nieregularność sieci ulicznej i mnóstwo ślepych uliczek. Obcy łatwo mógł zabłądzić w takim labiryncie. 
W Ugaryt budowano z kamienia oddzielnie stojące domy, które z kolei otaczano rodzajem umocnień. 
Dobrym  przykładem  takiej  osady  z  epoki  późnokamiennej  jest  osada  cylicyjska  w  Mersłn  (warstwa 

XVI). 
Ceramika w owym okresie ulegała wielkim zmianom:  była wyrabiana częściowo ręcznie i zdobna we 

wzory  wyciskane  palcem  lub  rysowane,  poza  tym  istniały  wyroby  gatunku  Tell  Halaf  —  częściowo 
importowane z Mezopotamii, a częściowo naśladowane na miejscu przez rodzimych garncarzy. Dalej 
występowała  ceramika  podobna  do  tej,  którą  odkryto  w  El  Obeid,  w  południowej  Mezopotamii,  i 

naśladowana  była  również  w  Syrii,  aż  wreszcie  wyroby  importowane  z  Cypru.  Z  narzędzi  użytku 
codziennego wykonanych zwykle z kamienia lub kości, ale czasem już także z miedzi, interesujące są 

przede wszystkim pieczęcie-stemple. Jest tak nie tyle z powodu geometrycznych scen na powierzchni 
owych  kamiennych  stempli,  lecz  raczej  dlatego,  że  sam  fakt  posługiwania  się  tymi  pieczęciami-

stemplami  do  oznaczania  własności  dowodzi  zróżnicowania  stosunków  własnościowych  we 
wspólnotach osadniczych. 
Zmarli byli grzebani przeważnie pod podłogą domów w pozycji wyprostowanej lub kucznej. Nie leżeli 

w  trumnach,  lecz  starano  się  chronić  ich  ciała  podkładem  z  kamienia  lub  żwiru.  Pod  koniec  neolitu 
dzieci często chowano w dużych glinianych naczyniach. 

W ostatnim okresie 5 tysiąclecia używanie miedzi do wyrobu narzędzi, głównie zaś broni, tak dalece 
się rozpowszechniło, że okres ten można nazywać miedzio-kamiennym. 
Owo  syryjskie  “chalcolithicum"  trwało  prawie  1000  lat,  mniej  więcej  od  4000  do  3100  roku,  i  znów 

odkrycia  w  Ugaryt,  na  nizinie  Amk,  w  Hama  i  w  Byblos  stanowią  podstawę  naszych  wiadomości. 
Znaleziska archeologiczne pozwalają — u zbiegu epoki neolitycznej i chalkolitycznej (metalokamiennej) 

— stwierdzić, tak w Ugaryt, jak i w Byblos, pewne cofnięcie się kultury i zubożenie ludności. Byblos 
jest  nawet  przez  pewien  czas  nie  zamieszkałe.  Jest  rzeczą  zrozumiałą,  że  tego  rodzaju  zmiany 

wytłumaczyć  można  przeobrażeniami  w  strukturze  ludności,  tj.  napływem  obcych  plemion;  niestety, 
teza  taka  nie  może  się  w  odniesieniu  do  epoki  prehistorycznej  ostać,  gdyż  na  jej  uzasadnienie  nie 
można  przytoczyć  prawie  ani  razu  niespornych  dokumentów.  W  ceramice  widać  niewątpliwy  i 

wzrastający wpływ Mezopotamii. Wyroby gliniane produkowano- już przy pomocy koła garncarskiego i 
były one podobne do tzw. ceramiki obeidzkiej, znajdowanej w wykopaliskach północnej Mezopotamii. 

W  Byblos  wprawdzie  nadal  rosły  wielkie  kompleksy  mieszkaniowe  powstałe  z  poprzylepianych  do 
siebie domów o ścianach glinianych z cegieł, ale wiązanych obecnie w jodełkę. O osadnictwie miejskim 
w tym mieście można dopiero mówić od połowy 4 tysiąclecia. W Ugaryt budowano prostokątne domy 

z  ubijanej  gliny  na  kamiennym  fundamencie.  Spośród  drobnych  przedmiotów  z  epoki  miedzioka-
miennej  rzucają  się  w  oczy  małe  figurki  męskie  z  kości  znalezione  w  Byblos  i  także  wprowadzone 

obecnie motywy zwierzęce na pieczątkach-stemplach. 
W  okresie  neolitu  i  chalkolitu  najstarsze  osiedla  wiejskie  zamieniły  się  w  miasta,  a  polowanie  i 
rybołówstwo  zostały  wyparte  przez  uprawę  roli,  hodowlę  bydła  i  handel  wymienny.  Pierwotna 

syryjsko-cylicyjska jedność, o jakiej świadczą wyroby ceramiczne, rozpadła się pod działaniem silnych 
wpływów Mezopotamii, sięgających także do Syrii. W czasach późniejszych wpływy wschodu wewnątrz 
Syrii  były  jeszcze  silniejsze,  podczas  gdy  wybrzeże  z  początkiem  rozwoju  swego  handlu  morskiego 
przechodziło  z  wolna  w  sferę  oddziaływania  Egiptu.  Odnosi  się  to  jednakże  już  do  starszego  brązu 

(3100—2100), a więc do  okresu  historii opartej  o źródła pisane Mezopotamii i Egiptu,  które rzucają 
również wiązkę światła na stosunki w Syrii. 
 

Pierwsze światło ze źródeł pisanych 
 

Około  roku  3100  brąz,  będący  stopem  miedzi  i  cynku,  stał  się  najczęściej  używanym  metalem. 
Pozostał  nim  do  roku  mniej  więcej  1200  p.n.e.,  kiedy  to  żelazo  zaczęło  osłabiać  jego  rangę.  Okres 
starszego  brązu  obejmuje  prawie  całe  3  tysiąclecie.  Rozpoczyna  się  od  wspomnianego  już  rozpadu 

syryjsko-cylicyjskiej jedności. Pod wpływami Mezopotamii i wschodniej Anatolii różnice między Syrią i 
Cylicją zaostrzały się coraz więcej. Niewykluczone, że do zmian przyczynił się jakiś nowy, napływowy 

lud, który przyniósł tu własne tradycje budowania domów i produkowania naczyń. Wpływ tych tradycji 
doszedł aż do Palestyny. 

Dalszy  rozwój  architektury  dostrzega  się  przede  wszystkim  w  Byblos.  W  ochronce  muru  obronnego, 
który przetrwał aż do hellenizmu, powstały pierwsze wielkie gmachy świątyń, znane dotąd w Syrii. Na 
bokach świętego, zasilanego źródlaną wodą jeziora wzniesiono dwie świątynie. Jedna z nich, spojona z 

kilku  jednocelowych  części  budowlanych,  otoczona  była  rodzajem  płotu-obory,  jaki  także  zwykli 
budować koczownicy dla ochrony swych trzód. 

background image

Przy odpowiedzi na pytanie, jakim bóstwom poświęcone były owe budowle, pomagają nam egipskie 
inskrypcje.  Pierwsze  egipskie  dynastie  staczały  już  przedtem  walki  z  azjatyckimi  sąsiadami  z 
północnego  wschodu,  ale  szło  jednak  jeszcze  na  razie  o  dostęp  do  bogatego  w  miedź  i  turkusy 

półwyspu Synaj. Przeciwnikami Egipcjan byli przy tym mieszkańcy południowej Palestyny; sama Syria 
w  czasach  Starego  Państwa  nie  stała  się  jednak  nigdy  egipską  posiadłością.  Choć  więc  ekspansja 

militarna  faraonów  nie  sięgnęła  w  głąb  Azji  Przedniej,  to  egipscy  kupcy  docierali  daleko  na  północ 
drogą morską. Ich statki zawijały z pewnością najczęściej do Byblos, a stamtąd może wypuszczały się 
wzdłuż  wybrzeża  dalej  aż  do  Cylicji  i  na  wyspy  Morza  Egejskiego.  Wykopaliska  w  Byblos  ujawniły 

oczywiste relikty egipskiej tam obecności, między którymi znalazł się dzban z inskrypcją hieroglificzną 
zawierającą  imię  faraona  Chasechemui  (około  2680  r.).  Port  w  Byblos  zawdzięczał  swą  rangę 

bogactwu  drzewa,  w  jakie  obfitowały  góry  pobliskiego  Libanu.  Cedry,  cyprysy  i  jodły,  które  niegdyś 
pokrywały jego stoki (dziś pozostały z tego nędzne resztki) — poszukiwane były usilnie nie tylko jako 

materiał do budowy okrętów, lecz również do wyrobu sarkofagów dla mumii oraz balsamowania ciał 
smołą otrzymywaną z drzew jodłowych. 
Gdy  potem,  pod  koniec  Starego  Państwa,  Egiptem  wstrząsnęły  ciężkie  przewroty  wewnętrzne, 

odbijające się również ujemnie na stosunkach handlowych, “Nauka Impuwera" narzeka: “Dziś już nikt 
nie  płynie  na  północ  do  Byblos.  Czegóż  mamy  się  jąć,  gdy  nie  ma  drzewa  jodłowego  dla  mumii? 

Przecież w nim grzebać trzeba ciała kapłanów, a możnych balsamować jego smołą u nas i hen aż po 
Kretę; jodły nie przyjdą, bowiem brak złota." (Wg W. Helck, Die Beziehungen Agyptens zu Yorderasien 
im 3. und 2. Jahrtausend v. Chr., s. 43) Egipskie ekspedycje zabierały z sobą — mimo istnienia drwali 

syryjskich — ekipy drwali własnych, którzy ścinali drzewa w górach i przygotowywali je do transportu. 
W  Egipcie  zorganizowano  nawet  specjalną  placówkę  “dom  dla  drzewa  jodłowego",  zobowiązaną  do 

przywozu drzewa. Importowano też na pewno znowu przez Byblos produkty drzewne, a także wino i 
miód.  Naczynia  na  te  napoje,  a  więc  jednouszne  konwie  i  dwuuszne  amfory,  jakie  znaleziono  w 

egipskich  wykopaliskach  —  uzupełniają  obraz  syryjskiej  ceramiki  z  okresu  wcześniejszego  brązu. 
Handlowano  też  podówczas  syryjskimi  niewolnikami  i  niewolnicami,  choć  co  do  tego  nie  ma 
dokładniejszych danych poza niektórymi obrazkami. Na płaskorzeźbie, pochodzącej ze świątyni kultu 

grobowego  króla  Sahure  (5  dynastia),  przedstawione  są  importowane  z  Syrii  niedźwiedzie,  ale  nie 
można budować na tym twierdzenia, że handel dzikimi zwierzętami był rzeczą powszechną. 

Nazwa miasta Byblos pojawia się w tekstach egipskich od szóstej  dynastii, ale znaleziska z samego 
Byblos  dowodzą  istnienia  wcześniejszych  kontaktów,  które  poświadcza  m.  in.  także  wspomniany  już 
dzban z czasów 2. dynastii, idzie przy tym głównie o naczynia z alabastru, które dzięki figurującym na 

nich  napisom  oznaczone  są  jako  dary  dedykacyjne.  Szczególnie  interesująca  jest  pieczęć,  na  której 
hieroglificzny  napis  wymienia  “pana"  i  “panią"  Byblos,  główne  bóstwa  miasta,  a  także  imię  regenta 

miasta. W Syrii znaleziono również pieczęcie rodzime przy czym teraz  — od początku 3 tysiąclecia — 
obok używanej od dawna pieczątki-stempla z jej stylizowanymi postaciami zwierząt występuje pieczęć 
tzw.  obrotowa,  czyli  walec  naśladujący  najczęściej  wzory  mezopotamijskie.  Robiono  je  z  kamienia  i 

może także z drzewa i używano tych ostatnich także do wyciskania wzorów na glinianych naczyniach. 
W dolinie Amk znaleziono skorupy ceramiki zdobionej obrotem pieczątki walca. 
Bóstwa Byblos wymienione na egipskiej pieczęci były zapewne tymi samymi, którym poświęcono owe 
dwie świątynie. Dla nich też umieszczano dedykacje na egipskich wazach, bowiem Egipcjanie musieli 

starać  się  gorliwie  o  przychylność  bóstw  Byblos.  “Panią"  miasta  Byblos  była  zapewne  owa  bogini 
płodności  i  wojny,  która  pod  różnymi  imionami  zażywała  także  później  wielkiej  czci  w  Syrii  i  innych 
krajach Azji zachodniej. Teksty egipskie na sarkofagach nazywają ją później “Hathor, Pani Byblos"; to 

ona  sporządzała  zmarłemu  wiosło,  by  mógł  przewiosłować  rzekę  umarłych.  “Pan"  Byblos  był  może 
bogiem wichrów i deszczu, a kult jego rozpowszechniony był również szeroko. Bóg burzy, jako partner 

bogini  płodności,  czczony  był  w  całej  Syrii  i  —  jak  to  wiemy  ze  źródeł  piśmiennych  —  w  2  i  1 
tysiącleciu dostał się na sam szczyt syryjskiego panteonu. 
Jak w okresie wczesnego brązu mieszkańcy Syrii wyobrażali sobie swych bogów, może świadczyć  — 

lepiej  niż  terakotowe  figurki  —  sześć  brązowych  statuetek,  wykopanych  w  dolinie  Amk  (Tell  el-
Dżudeide),  a  pochodzących  z  zarania  3  tysiąclecia.  Są  to  trzy  żeńskie  i  trzy  męskie  figurki  wielkości 

14,6 do 26,5 cm. Podczas gdy cztery większe statuetki rzeźbione są tylko z  jednej strony, przedniej 
lub tylnej, to dwie mniejsze są rzeźbą całkowitą, trójwymiarową, którą można oglądać ze wszystkich 

stron. 
Męskie  bóstwo  tej  pary  —  bo  zapewne  owe  mniejsze  figurki  przedstawiają  parę  bogów  —  ma  na 
głowie stożkowaty hełm, który musiał być niegdyś zakończony szpiczaste na wzór gwoździa. (Tabl. I) 

Brodate oblicze boga rzeźbione jest prymitywnie, ale z wielką starannością w szczegółach. Postać jest, 
prócz szerokiego pasa, naga, ale trudno już dziś stwierdzić, czy nie była pierwotnie przybrana w jakiś 

background image

strój z  mniej trwałego materiału. Tylko z  kilku fragmentów broni, znalezionej przy figurkach, można 
wnioskować, że trzymano ją w rękach, w jednej maczugę, a w drugiej włócznię. Żeńska figurka jest 
również naga, obiema rękami obejmuje swoje piersi; symbolizuje ona patronkę życia i urodzaju. 

Te małe brązowe statuetki to pierwsze egzemplarze w szeregu brązowych bóstw, datujących się z 2 i 
1 tysiąclecia, które prawdopodobnie wykonano w samej Syrii. Umożliwiają nam one bliższe zapoznanie 

się  z  techniką  obróbki  brązu,  której  rozwój  w  owym  czasie  był  już  znaczny.  Wszystkie  figurki 
wykonane są techniką formierską, (utraconej formy), rozpowszechnioną zarówno w Mezopotamii, jak 
też później w Egipcie. Model projektowanego kształtu lepiono najpierw z wosku, a następnie oblepiano 

go warstwą gliny, suszono i potem jeszcze oblepiano  gliną albo wkładano do piasku. Podgrzewając, 
wytapiano wosk, który wyciekał na zewnątrz przez pozostawiony w glinianym “płaszczu" mały otwór i 

forma do wlewu metalu była gotowa. Wprawdzie z jednej formy można było odlać tylko jedną figurkę, 
gdyż dla jej wyjęcia formę trzeba było rozbić. Po każdym więc odlewie ulegała ona zniszczeniu. Wyjęty 

brąz poddawano zazwyczaj dalszej obróbce; wiercono w nim otwory dla wprawienia ozdób, dodatków 
z  innego  metalu.  Proces  ten  przeszły  prócz  posążku  małej  bogini  wszystkie  statuetki  z  Tell  el-
Dżudeide, których szczegóły sporządzone są ze stopu srebra z dodatkiem miedzi i złota. 

Geopolityczne położenie  Syrii  jako  pomostu między  strefami wysokiej  kultury  krajów nad  Eufratem i 
Nilem jak również  jej naturalne bogactwa musiały czynić z niej jabłko niezgody sąsiadów. Gdy tylko 

któryś z nich, a doszła później jeszcze hetycka Azja Mniejsza, urastał w potęgę i był w stanie w ślad za 
kupcami  wysłać  odpowiednio  silne  oddziały  wojskowe,  Syria  stawała  się  terenem  łupieskich  i 
zaborczych wypraw. Przywłaszczanie syryjskich bogactw drogą handlu zastępowała przemoc. Gdy zaś 

kilku sąsiadów równocześnie szykowało się do pozyskania tego kraju dla swych wojennych celów, ich 
wojska  spotykały  się  na  syryjskiej  ziemi  i  tu  zbrojnie  rozstrzygała  się  ich  rywalizacja.  Sytuacja  ta 

trwała przez całe tysiąclecia, a polityczny los Syrii zależał wielce od siły lub słabości sąsiadów, którzy 
doszli do wyższego stopnia państwowej jedności. Rozczłonkowanie Syrii na liczne maleńkie państwa-

miasta,  które  między  sobą  konkurowały  i  wzajemnie  się  zwalczały,  było  oczywiście  dla  napastników 
niezmiernie korzystne. 
Pierwszymi,  którzy  przekroczyli  granice  Syrii  jako  zdobywcy,  nie  byli  widocznie  Egipcjanie.  Oto 

państwa-miasta mezopotamijskie łączyły się kilkakrotnie w większe jednostki już w pierwszej połowie 
3  tysiąclecia.  Acz  związki  owe  były  na  pewno  mniej  lub  więcej  krótkotrwałe  i  ich  ekspansja  poza 

granice Mezopotamii nie została wyraźnie potwierdzona przez źródła pisane, to jednak w 2 połowie 3 
tysiąclecia władca miasta Lagasz, leżącego w południowej Mezopotamii, miał pewnego razu dotrzeć aż 
do Mari nad środkowym Eufratem, a wielki zdobywca Lugalzagesi z Ummy (południowa Mezopotamia) 

podaje  jako  pierwszy,  że  wyprawa  dotarła  aż  do  wybrzeży  Morza  Śródziemnego.  Bliższe  szczegóły 
tego  przedsięwzięcia  nie  są  jednak  jeszcze  znane  i  gdy  uwzględnimy  normalną  w  królewskich 

inskrypcjach tendencję do przesady, to można wątpić w realność tego wydarzenia. Godnym uwagi jest 
atoli  fakt,  że  Lugalzagesi  wciągnął  Syrię  w  plany  swych  podbojów,  choć  nie  jesteśmy  pewni,  czy  je 
zrealizował,  czy  nie.  W  każdym  jednak  razie  jego  pogromca  plan  podboju  Syrii  zrealizował:  był  nim 

Sargon  z  Akkadu  (2300—2284),  który  w  inskrypcjach  nazywa  się  —  podobnie  jak  Lugalzagesi  — 
zdobywcą  całego  kraju  od  “górnego"  do  “dolnego"  morza,  czyli  od  Morza  Śródziemnego  do  Zatoki 
Perskiej. Dowiadujemy się też, że dotarł do “lasu cedrowego i gór bogatych w kopalnie metalu", tj. do 
gór  Amanus  nad  brzegiem  Morza  Śródziemnego  w  północnej  Syrii  i  do  odgałęzień  gór  Taurus.  Ten 

militarny  wyczyn  znalazł  oddźwięk  nie  tylko  w  późniejszych  kronikach  babilońskich,  opowiadających 
ogólnikowo o zdobyciu “całego zachodniego kraju", lecz również w eposie pt. Król wojny, a także w 
asyryjskim  tekście,  który  —  wykorzystując  prawdopodobnie  jeszcze  starsze  źródła  —  opisuje 

rozpiętość  państwa  Sargona,  wliczając  w  nie  i  Syrię.  Epos  sugeruje  wyprawę  Sargona  aż  do  Azji 
Mniejszej,  lecz  jest  to  może  tylko  reminiscencja  wyprawy  syryjskiej,  która  w  przesadzonej  wersji 

znalazła  w  nim  wyraz.  Ale  i  w  jednym  z  tekstów  hetyckiego  króla  Hattusilisa  I  (17  w.  p.n.e.) 
znajdujemy  też  wzmiankę  o  tym  pamiętnym  wydarzeniu.  Wyprawa  nad  brzeg  Morza  Śródziemnego 
oznaczała  więcej  niż  pozyskanie  bogatego  łupu:  bywał  z  nią  związany  wzrost  prestiżu  —  sprawa  w 

rzeczowym układzie sił niebagatelna, i dla niej to właśnie późniejsi zdobywcy tak gorliwie naśladowali 
Sargona.  Sam  Sargon  oświadcza  w  inskrypcjach,  że  “górny  kraj"  otrzymał  od  boga  Dagana  w 

podarunku — wszyscy jednak dobrze wiedzieli, co się kryło za tą pobożną skromnością. 
Wyprawa  Sargona  nie  przyniosła  wcielenia  Syrii  do  Państwa  Akkadu;  nie  zdołała  też  wpłynąć 

hamująco na stosunki handlowe Syrii z Egiptem. Władzę nad Syrią utracił Sargon na pewno jeszcze w 
latach swego panowania, może już bezpośrednio po powrocie przyzwyczajonego do zwycięstw wojska 
do macierzystej Mezopotamii. Następca Sargona Rimusz mieni się wprawdzie także władcą “górnego i 

dolnego morza", ale jest to już tylko relikt tytułu poprzednika. Natomiast wiemy, że późniejszy władca 
Akkadu  Naramsin  (około  2260—2223)  dotarł  raz  ze  swymi  wojskami  aż  do  gór  Arnanus,  a 

background image

wspomnienie  tego  przechowały  hetyckie  teksty  archiwów  w  Hattusas  (dziś  Bogazkóy),  w  eposie  o 
Naramsinie. Ale już jego następca Szarkaliszarri nie mógł nawet marzyć o zorganizowaniu wyprawy do 
Syrii,  gdyż  musiał  się  bronić  przed  naporem  Gutów  (guti),  mieszkańców  górzystego  kraju  na 

wschodzie,  i  przed  wdzierającymi  się  od  zachodu  ludami  Amurru.  Ludy  te  same,  a  później  przy 
pomocy  swych  “zachodniosemickich"  (lub  “wschodniokananejskich")  pobratymców,  poczęły  z 

północnej części “urodzajnego półksiężyca" naciskać na Mezopotamię. One to właśnie zmieniły powoli 
strukturę  narodowościową  Syrii  i  przedostały  się  aż  do  Palestyny.  Dla  odróżnienia  ich  od  ludności 
dawniejszej,  trudnej  do  zidentyfikowania  pod  względem  językowym,  będziemy  ich  tu  nazywać 

“Kananejczykami", mimo iż nazwa ta jest jeszcze kontrowersyjna. 
Trudno stwierdzić, czy zajęcie kraju przez nowe, przechodzące z koczowniczego na osiadły tryb życia 

plemiona, odbyło się na drodze pokojowej, czy wojennej. Warto jednak zapamiętać, że znalezione w 
najważniejszych wykopaliskach Syrii materiały zawierają wyraźne dowody przerwania dotychczasowej 

linii rozwojowej; w Ugaryt urywa się życie miasta raptownie, a kolonizacja, która następuje później, 
jest widocznie dziełem intruzów, będących dotąd nomadami. Do nich należała przypuszczalnie także 
owa  ludność,  która  na  ówczesnych  zabytkach  ma  osobliwą  ozdobę  w  kształcie  półkola.  Ostatnia 

warstwa wczesnego brązu w dolinie Amk dowodzi zaszłej tu nagle katastrofy, a z ówczesnego Byblos 
pozostała spalenizna. To wszystko mogłoby dowodzić, że pod koniec 3 tysiąclecia (koniec wczesnego 

brązu)  Syria  przeżyła  gwałtowne  zmiany,  spowodowane  albo  przez  owych  nieznanych  przybyszów, 
albo  przez  wtargnięcie  woisk  państw  ościennych,  czego  jeszcze  dokładnie  nie  można  rozstrzygnąć. 
Gdyby jednak zachodziła ta ostatnia ewentualność, to sprawcami mogli być królowie trzeciej dynastii 

Ur,  którzy  po  przeszło  stuletnim  okupowaniu  Mezopotamii  przez  Gutów  doprowadzili  Sumerów  raz 
jeszcze — i to ostatni — do rozkwitu (ok. 2112—2004). Jeśli dotąd ani w ich własnych inskrypcjach, 

ani  w  oznaczeniach  lat  nazywanych  według  ważnych  wydarzeń  nie  znajduje  się  wzmianki  i 
potwierdzenia  odbytej  wyprawy  na  Syrię,  to  z  drugiej  strony  ścisłe  kontakty  Syrii  i  Mezopotamii 

przypuszczalnie w tym czasie istniały. Już na krótko przed wstąpieniem na tron pierwszego króla Ur 
III,  jeszcze  pod  koniec  panowania  Gutów,  zjawiły  się  w  północnej  Syrii  ekspedycje  handlowe  z 
południowomezopotamijskiego Lagasz, które z polecenia swego księcia Gudei (2143—2124) zajmować 

się  miały  importem  drzewa.  Przez  wiele  dni  wędrowały  prastarymi  szlakami  handlowymi  w  górę 
Eufratu,  by  zaopatrzyć  ubogą  w  drzewo,  lecz  rozmiłowaną  w  budownictwie  Mezopotamię  w 

upragniony materiał. Tymi samymi traktami jednak wysyłali pewnie królowie Ur  wojska na północny 
zachód dla zapewnienia sobie wpływu politycznego na ważną ekonomicznie i strategicznie Syrię. Brak 
jeszcze pisanych świadectw oświetlających dokładnie te wyprawy. A jednak dwa teksty z czasów króla 

Amarsina  (2046—2038)  wymieniają  posłów  z  kraju  nad  środkowym  odcinkiem  Eufratu  z  północnej 
Syrii, a nawet z miasta portowego Gubla/Byblos, którego władca, Ibdati, obdarzony jest sumeryjskim 

tytułem: Ensi, książę-kapłan. Czy był on wasalem króla Ur? Niezależnie od tego, jak było naprawdę, 
wpływ  królów  trzeciej  dynastii  Ur,  sięgający  nawet  do  Azji,  był  przypuszczalnie  również  w  Syrii 
znaczny. 

Pierwsi  egipscy  faraonowie  Średniego  Państwa  patrzyli  może  na  ten  wpływ  sumeryjski  z 
zaniepokojeniem. Wydarzenia “pierwszego okresu przejściowego" w Egipcie naruszyły poważnie jego 
układ  wewnętrzny i  ograniczyły stosunki handlowe tego państwa z  Syrią. Obecnie Egipt starał się o 
umocnienie i rozbudowanie dawniej zdobytych pozycji. Jak dalece tak ważne miasta jak Tyr i Byblos 

uwolniły się były od supremacji egipskiej — wskazuje fakt, że nazwy ich obok innych miejscowości w 
Palestynie są wymienione w tzw. “tekstach egzekracyjnych", które zawierają nazwy miejscowości lub 
imiona  osób  wyklętych.  Rzecz  sprowadzała  się  do  praktyki  lepienia  glinianych  figurek  jeńców  lub 

naczyń,  którym  to  przedmiotom  nadawano  imiona  lub  nazwy  osób  czy  miejscowości  obłożonych 
przekleństwem.  Owe  gliniane  wyroby  rozbijał  następnie  król  Egiptu  przy  zachowaniu  uroczystego 

ceremoniału, celem spowodowania na drodze magicznej unicestwienia wroga. Przypuszczalnie po to, 
aby  wpłynąć  z  korzyścią  dla  Egiptu  na  wrogie  lub  neutralne  postawy  regentów  syryjskich  miast 
portowych i centrów handlowych w głębi kraju, Egipt wysyłał odtąd na północ liczne dzieła swej sztuki 

w formie podarków lub fundacji. Jeśli większość odkrytych w Syrii pomników egipskiego pochodzenia 
ma  kształt  sfinksów,  to  prawdopodobnie  dlatego,  ponieważ  jako  znaki  zwycięskiego  władcy 

przypominać miały potęgę Egiptu. Toteż w Bejrucie znaleziono sfinksa Amenemheta IV (1798—1790), 
w Katnie sfinksa małżonki Amenemheta II (1924— 1895), w Ugaryt naraz dwa sfinksy Amenemheta 

III (1842—1797); sfinks tego ostatniego został również odkryty w Neirab, w pobliżu Aleppo. Dochodzą 
do tego jeszcze statuy królów, członków rodziny królewskiej, egipskich dygnitarzy, poza tym wazy z 
drogocennego  kamienia,  ozdobny  napierśnik  Amenemheta  III  z  Byblos  i  inne  drobne  przedmioty. 

“Wieź  swe  posągi  w  daleki,  obcy  kraj!"  —  brzmi  jedna  z  nauk  opracowanych  dla  króla  Merikare,  a 
faraonowie Średniego Państwa byli jej posłuszni. 

background image

Te egipskie dary i fundacje z konieczności pobudzały do twórczości rodzimą syryjską sztukę, która od 
czasów najdawniejszych miała łączność z  Egiptem.  Tak też  w syryjskich pracowniach powstawały w 
owym okresie dzieła świadczące wyraźnie o egipskim wpływie. W wymianie handlowej Egiptu z Syrią 

dominowało ponownie drewno drzew iglastych ekspediowane przez port w Byblos. Zdaje się, że z Syrii 
do  Egiptu  dostarczano  także  licznych  niewolników,  którzy  pracowali  tam  jako  tkacze,  piwowarzy,  a 

nawet nauczyciele dzieci dobrego pochodzenia. 
Z tego okresu, tj. z początków 2 tysiąclecia, znamy już także nazwiska kilku regentów Byblos. Egipskie 
teksty, które ich wymieniają, w dodatku dają do zrozumienia, że Egipt traktował ich jako burmistrzów 

miasta,  których  zatwierdza  się,  podobnie  jak  egipskich  urzędników,  przez  posłanie  im  naczynia  z 
drogocenną  maścią.  Świadczyłoby  to  o  mocnej  pozycji  Egiptu  w  mieście  Byblos.  Jednakże  imiona 

owych  książąt-burmistrzów  są  wybitnie  kananejskie,  jak:  Abiszemu,  Japaszemuabi,  Jakinilum, 
Jantinham-mu. Byli oni zapewne przedstawicielami tej ludności, która od schyłku 3 tysiąclecia zaczęła 

stawać się w Syrii elementem decydującym. Zresztą najstarszy odkryty w Byblos grób skalny należał 
do Abiszemu I. Zawierał on w swym wnętrzu sarkofag z białego kamienia. 
 

Syryjscy królowie współcześni królom Mari 
 

Na  prawym  brzegu  Eufratu  rozpoczęły  się  w  r.  1933  pod  kierownictwem  Andre  Parrota  francuskie 
prace  poszukiwawcze  na  Tell  Hariri,  11  km  na  północny  zachód  od  Abu  Kemal.  Impulsem  do  tego 
przedsięwzięcia  było  przypadkowe  odkrycie  statuy,  dokonane  przez  Beduinów  z  okazji  grzebania 

zmarłego współplemieńca. Początkowe domniemania  zamieniły się niebawem w pewność: oto  przed 
badaczami ukazały się ruiny dawnego Mari, miasta  wymienianego często w znanych  już tekstach, a 

około  połowy  18  wieku  p.n.e.  na  zawsze  zburzonego  przez  króla  Hammurabiego.  Historycznie 
najważniejszym zapewne osiągnięciem prowadzonej tu eksploracji — kontynuowanej i dziś z sukcesem 

— jest odkrycie królewskich archiwów z połowy 18 stulecia przedchrześcijańskiej ery w pałacu, który 
swym ogromem wzbudzał podziw. Podczas gdy klinowe teksty mezopotamijskie dotąd przynosiły tylko 
okruchy wypowiedzi o Syrii, to teraz zaczęły one dostarczać coraz więcej informacji. 

Już  od  końca  4  tysiąclecia  pisano  nad  Eufratem  i  Tygrysem  na  wilgotnych  tabliczkach  glinianych, 
wyciskając przy pomocy trzcinowego lub drewnianego stylu znaki w kształcie klinów, na skutek czego 

nauka  nazwała  je  “pismem  klinowym".  Wśród  blisko  20  000  tabliczek  glinianych  archiwów  z  Mari, 
zapisanych  pismem  klinowym  w  języku  babilońskim,  znalazły  się  nie  tylko  raporty  gospodarcze  i 
administracyjne, lecz także korespondencja królów Mari z ich “braćmi", królami innych krajów, oraz z 

ich  urzędnikami.  Są  to  nade  wszystko  te  listy,  które  oświetlają  stosunki  polityczne  w  Syrii. 
Chronologicznie  trzeba  przed  nimi  umieścić  akt  założycielski,  napisany  na  polecenie  króla  Mari 

Jahdunlima przypuszczalnie jeszcze pod koniec 19 wieku, a odkryty w czasie prac wykopaliskowych w 
1953 r. Akt składa się, ściślej mówiąc, z dziewięciu prawie kwadratowych tabliczek o boku 41 cm, na 
których wyciśnięto ten sam tekst; następnie wmurowano je w fundamenty świątyni Szamasza, boga 

Mari, by głosiły czyny króla przyszłym pokoleniom. Dla historii Syrii interesujące jest sprawozdanie z 
wyprawy  syryjskiej  Jahdunlima,  w  czasie  której  wojska  jego  doszły  aż  do  brzegów  Morza 
Śródziemnego: “Od pradawnych czasów, kiedy bóg wzniósł był Mari, żaden z władających nim królów 
nie dotarł do morza, nie zdobył gór porosłych cedrem i bukiem, i innymi drzewami, gór wysokich, i nie 

ściął ich drzew. Jahdunlim, syn Jaggidlima, niezmiernie silny król, dziki byk między królami, szedł z siłą 
i  dzielnością  ku  morskim  rubieżom.  Złożył  morzu  swoje  wielkie  królewskie  ofiary,  a  jego  żołnierze 
kąpali  się  pośrodku  morza.  Wtargnął  do  gór  cedrem  i  bukiem  porosłych,  wysokich  gór;  buk,  cedr, 

cyprys i drzewo sandałowe — oto jakie drzewa obalał. Łupił niemiłosiernie, uczynił swe imię głośnym, 
a  potęgę  wyraźną.  Podbił  ten  kraj  nad  brzegami  morza,  nagiął  go  swoim  rozkazom,  (i)  zmusił  do 

pójścia za sobą. Nałożył nań stały trybut i wypłacano mu go." (G. Dossin, Syria 32, 1955, s. 13 i n., I 
34  —  III  2)  Opisana wyprawa nie przyniosła w efekcie podboju Syrii  pod władztwo króla  Mari, lecz 
była,  co  widać  i  z  tekstu,  imprezą  prestiżową,  obliczoną  też  na  zdobycie  przemocą  budulca.  W  tym 

samym  celu  nad  Morze  Śródziemne  wyprawił  się  nieco  później  Szamsziadad,  król  asyryjski  (1815—
1782),  przypuszczalnie  nawiązując  do  żywej  jeszcze  tradycji  Sargona  z  Akkadu.  Kontrybucja,  którą 

Jahdunlim  nałożył  na  syryjskich  książąt,  musiała  w  każdym  razie  na  dwór  Mari  już  niedługo 
przychodzić,  bowiem  zaraz  po  opisie  syryjskiej  wyprawy  w  akcie  założycielskim  znajdujemy 

wiadomość,  że  Jahdunlim  jeszcze  w  tym  samym  roku  musiał  walczyć  przeciw  książętom  znad 
środkowego Eufratu, wspomaganym przez wojska Sumuepuha z Jamhadu. Poza Sumuepuhem akt nie 
wymienia żadnych innych książąt syryjskich z nazwiska; lecz listy archiwalne z Mari zawierają więcej 

szczegółów.  Oto  pismo  wysokiego  urzędnika  do  króla  Mari  Zimrilima  (1782—1759)  wymienia  obok 
najznakomitszych władców Mezopotamii imiona dwu najpotężniejszych książąt w środkowej Syrii: “Nie 

background image

ma  króla,  który  sam  byłby  dostatecznie  potężny.  Za  Hammurabim,  władcą  Babilonu,  stoi  dziesięciu 
(lub)  piętnastu  królów;  za  Rimsinem,  władcą  Larsy,  również;  za  Ibalpielem,  władcą  Esznunny, 
również;  za  Amutpielem,  władcą  Katny,  również;  za  Jarimlimem,  władcą  Jamhadu,  stoi  dwudziestu 

królów."  (G.  Dossin,  Syria  19,  1938,  117  n.)  Jako  król  z  największą  liczbą  wasali  pojawia  się  więc 
Jarimlim  z  Jamhadu,  może  następca  wspomnianego  Sumuepuha.  Owi  wasale  to  zapewne  słabsi 

książątka  lub  przywódcy  koczowniczych  szczepów.  Jarimlim  rezydował  w  Halab  (Halpa),  dzisiejszym 
Halab/Aleppo, skąd kontrolował niemal całą północną Syrię. Gdy w późniejszych tekstach z Hattusas 
jest mowa o wielkim królestwie władców Jamhadu, to ich hetycki autor ma widocznie na myśli owo 

świetnie  zorganizowane  państwo,  powstałe  w  Syrii  w  2  tysiącleciu  za  panowania  Jarimlima  (1).  Na 
jego dwór uciekł swego czasu następca tronu Mari, Zimrilim, po którym w pałacu Mari rezydował syn 

Szamsziadada,  Jasmahadad.  Wpływy  Jarimlima  sięgały  z  Halab  aż  do  środkowej  i  wschodniej 
Mezopotamii. Również pojawiające się obecnie po raz pierwszy w tekstach Karkemisz (Karkamis itp.), 

dziś  Dżerablus  nad  Eufratem,  któremu  przypadnie  potem  jeszcze  znakomita  rola  w  historii  Syrii, 
znajdowało  się  niewątpliwie  pod  wpływami  królów  Jamhadu.  Kraj,  nad  którym  panowali  królowie  z 
Karkemisz  Aplachanda i (jego syn)  Jatarami,  nie był  obszarem wielkim, lecz  miał duże znaczenie ze 

względu na swą strategiczną pozycję i korzystne położenie na szlakach handlowych. Z Katną, leżącą w 
środkowej Syrii (dzisiejsze Tel el-Miszrife, 18 km na półn.-wschód od Homos), nie był Jarimiim z Halab 

w  najlepszych  stosunkach.  Napięcie  między  Jamhadu  a  Katną  datowało  się  prawdopodobnie  już  od 
czasu, gdy Szamsziadad, król asyryjski będący właściwie tylko “kananejskim" przywódcą plemiennym, 
któremu  udało  się  zagarnąć  władzę  w  górnej  Mezopotamii,  za  poduszczeniem  króla  Iszchiadada  z 

Katny zorganizował koalicję przeciw królowi Jamhadu, Sumuepuhowi. Owszem, Szamsziadad połączył 
nawet  z  pobudek  polityczno-państwowych  swój  dom  z  domem  króla  Katny:  jego  syn  Jasmahad, 

wicekról  Mari,  poślubił  córkę  króla  Katny.  Ale  wiele  wskazuje  na  to,  że  ów  mariaż  nastąpił  trochę 
wbrew  jego  własnym  zamiarom,  gdyż  surowy  ojciec  słał  mu  liczne  przestrogi  do  Mari.  Tak  pisał 

raz:“Czyż dawni królowie nie pozwalali mieszkać swym żonom w pałacu? A ty chcesz, by córka króla 
Iszchiadada mieszkała w stepie? Jej ojciec dowie się o tym i serce jego będzie niezadowolone! Tak nie 
może  być!  W  palmowym  pałacu*  jest  wiele  komnat.  Trzeba  wybrać  z  nich  jedną  i  pozwolić  jej  tam 

zamieszkać, lecz w stepie nie pozwalaj jej mieszkać pod żadnym pozorem!" (G. Dossin, “Bulletin Aca-
30  demie  royale  de  Belgiąue",  1954  s.  431  n.)  Nie  wiemy,  czy  Jasma-hadad  postąpił,  jak  przystało 

posłusznemu  synowi,  i  zaniechał  posłania  —  w  dosłownym  znaczeniu  —  żony  na  szczerą  pustynię, 
mogło doprowadzić do komplikacji politycznych z Katną. Jak ialece jednak skłonny raczej do używania 
niż  do  służby  wojskowej  wicekról  Mari  potrzebował  rad  swego  energicznego  ojca,  okazało  się 

niebawem  po  śmierci  tegoż.  Oto  Zimrilim,  wspomagany  przez  Jarimlima,  króla  Jamhadu,  zebrał 
wojsko, zjawił się na jego czele przed dawną ojcowską rezydencją — był bowiem synem Jahdunlima 

— i zdobył miasto. Dalszy los Jasmahadada nie jest nam znany. 
Zimrilim  musiał  się  czuć  wobec  Jarimlima,  który  mu  pomógł  w  zdobyciu  tronu  Mari,  naturalnie 
szczególnie zobowiązany; do tego był związany z królem Halab węzłami rodzinnymi poślubiając jego 

córkę.  Można  więc  uznać  za  wyraz  podzięki  dla  Jamhadu  fakt  wysłania  do  Halab  własnego  posągu 
przez  Zimrilima  celem  umieszczenia  go  przed  statuą  boga  burzy  w  tamtejszej  świątyni.  Za  rządów 
Zimrilima nastąpił — wyjąwszy kilka zakłóceń — okres pokojowych stosunków między metropolią nad 
Eufratem,  Mari,  a  stolicą  państwa  Jamhadu,  Halpą,  również  między  Mari  a  pozostałymi  państwami 

Syrii.  Zimrilim  usiłował  nawet  pośredniczyć  między  tradycyjnie  wrogimi  sobie:  Halpą  i  Katną.  Toteż 
prawdopodobnie  na  skutek  jego  nalegań  Jarimlim  z  Jamhadu  wyraził  gotowość  poniechania 
zadawnionej urazy, ale tylko pod warunkiem, że król Katny dla pojednania sam przybędzie do Halab i 

uzna  przez  to  zwierzchność  Jamhadu.  Niestety,  brak  wiadomości,  czy  to  nastąpiło.  Archiwum  króla 
Halpy,  jakie  zapewne  na  wzór  Zimrilima  posiadał,  mogłoby  nam  rzecz  do  końca  wyświetlić,  ale 

nowoczesna  zabudowa  Halpy/Aleppo  nie  pozwala  na  rozwinięcie  szerszych  poszukiwań 
archeologicznych. 
Okoliczność, że skazani jesteśmy na czerpanie wiedzy o osiemnastowiecznej Syrii (p.n.e.) z archiwów 

Mari, które leżało nad środkowym Eufratem, pozostawia nas w ciemności co do sytuacji i politycznej 
Syrii  nadmorskiej  i  południowej.  Ugaryt,  jak  to  widać  z  tamtejszych  wykopalisk,  było  podówczas 

kwitnącym  ośrodkiem  handlowym.  Z  pewnego  listu  króla  Halpy  do  króla  Mari  dowiadujemy  się,  że 
regent  Ugaryt  prosił  go  był  o  pomoc  przy  spełnieniu  życzenia.  “Pokaż  mi  ów  pałac,  pragnę  go 

zobaczyć" — pisał w swym liście. Niewykluczone więc, że królowie Ugaryt i Mari spotkali się istotnie i 
władca wielkiego portowego miasta miał szczęście obejrzeć pałac króla Mari. Pałac miał ponad trzysta 
sal  dziedzińców,      po      części      ozdobionych      ściennymi      malowidłami  o  wspaniałym  kolorycie, 

zajmujących powierzchnię  ponad  dwu i pół hektara,  uchodził więc w swoim  czasie za cud  świata, o 
czym wieść regentowi Ugaryt na pewno przywieźli kupcy i posłowie. 

background image

Teksty z Mari wskazują też, że i Byblos przeżywało wtedy okres rozkwitu, zapoczątkowanego już wraz 
z 2 tysiącleciem i trwającego przez wieki następne, ale ono leżało już poza geograficznym horyzontem 
autorów  owych  tekstów.  Stosunki  dyplomatyczne  Byblos  z  innymi  państwami  i  miastami  wyglądały 

zasadniczo  podobnie  jak  te,  które  teksty  z  Mari  ukazują.  Książęta  zwykle  posiadali  posła  na  obcym 
dworze;  świadectwa  źródłowe  potwierdzają  obecność  wysłanników  Mari  na  dworach  Karkemisz  i 

Halpy. Gońcy rozwozili liczne listy z miasta do miasta różnym adresatom, a ze względu na uciążliwość i 
niebezpieczeństwa  podróży  łączyli  się  w  grupy.  Przez  nich  królowie  przekazywali  sobie  życzenia  z 
okazji obejmowania rządów, pytali o stan zdrowia i powodzenie, przekazywali wiadomości o zmianach 

sytuacji  politycznej,  prośby  o  pomoc  prawną  przy  wykrywaniu  przestępstw  kryminalnych,  o 
pośrednictwo w rozmaitych sprawach, a nierzadko o udzielenie pomocy wojskowej. Podarki krążyły od 

dworu  do  dworu,  gdzie  były  starannie  rejestrowane.  Stąd  wiemy,  że  syryjscy  książęta  wysyłali  do 
Mezopotamii tak poszukiwane produkty jak wino, miód, oliwę, tkaniny, a także niektóre surowce, w 

pierwszym zaś rzędzie drzewo i drogie kamienie. Z Mari raz przesłano w darze na dwór Aplachandy z 
Karkemisz śpiewaków i śpiewaczki, a Jarimlim z Halab otrzymał jako szczególny podarunek pieczęć z 
lapis-lazuli. 

Drogami,  którymi  pędzili  gońcy  z  listami  swych  zleceniodawców,  ciągnęły  wygodniejszym  szykiem 
także  karawany  królewskich  kupców  —  w  owe  czasy  jeszcze  na  osłach  —  a  celem  ich  wypraw  z 

Mezopotamii przez Halab i Tadmor (Palmirę) były śródziemnomorskie porty, głównie Ugaryt i Byblos. 
Stąd część ich towarów szła drogą morską do Egiptu lub na obszar Morza Egejskiego. Tą samą drogą 
tylko w kierunku odwrotnym przewożono towary z krajów śródziemnomorskich do “Kraju dwóch rzek" 

i  nawet  dalej  na  wschód.  Syryjscy  kupcy  mieli  swe  składy  handlowe  zarówno  na  Cyprze,  jak  i  w 
Babilonie i do tego prowadzili ożywioną wymianę handlową z małoazjatyckimi ośrodkami handlu. Dla 

zapewnienia bezpieczeństwa przed rozbójnikami w stepie król dawał im wojskową eskortę albo sami 
kupcy  zapewniali  ją  sobie  na  niepewnych  odcinkach  drogi  wchodząc  w  układy  z  przywódcami 

miejscowych koczowników. 
 
Także  król  Jamhadu,  którego  królestwo  wciskało  się  jak  rygiel  między  Mezopotamię  a  Morze 

Śródziemne  i  sięgało  od  Karkemisz  na  północy  aż  po  południowe  stepy,  czerpał  znaczne  korzyści  z 
geopolitycznego  położenia  Syrii  na  obszarze  dzielącym  kraje  o  wysoko  rozwiniętej  kulturze.  W  jego 

rezydencji  w  Halab  gromadziły  się  zapasy  miedzi  cypryjskiej  i  luksusowych  wyrobów  z  obszaru 
egejskiego, a handel kością słoniową między okręgami Morza Śródziemnego a Mezopotamią znajdował 
się również pod kontrolą króla Jamhadu. Ośrodek handlu końmi, Karkemisz, musiał prawdopodobnie 

także odprowadzać część swych zysków do kies suwerena w Halab. Wprawdzie odnoszono się w tym 
czasie do koni w dwurzeczu jeszcze z pewną nieufnością, powstałą z obawy i pogardy, ale szybkość 

tych zwierząt przyczyniła się niebawem do rozpowszechnienia tej bardzo opłacalnej hodowli, głównie 
w północnej Syrii Równiny wokół Halab nadawały się znakomicie pod uprawę zbóż, których nadwyżki 
można było eksportować drogą wodna w dół Eufratu lub za morze przez śródziemnomorskie porty Gdy 

na  początku  panowania  Zimrilima  z  Mari  wybuchła  w  tym  mieście  klęska  głodu,  do  Emar 
(przypuszczalnie  koło  Meskene)  wysłano  Eufratem  flotyllę  statków  celem  sprowadzenia  stamtąd 
upragnionego  zboża.  Do  wzrostu  znaczenia  Jamhadu  przyczynił  się  znacznie  bóg  burzy,  czczony  w 
wielu sąsiednich krajach, a posiadający świątynię będącą centrum jego kultu w Halab; był to więc bóg 

“państwowy" kraju Jamhad. 
Kiedy  w  r.  1757  p.n.e.  król  Babilonu  Hammurabi  (1792—1750)  ponownie  pokonał  swego  dawnego 
sprzymierzeńca  Zimrilima  i  zburzył  miasto,  rezydujący  w  Halab  jego  imiennik  (również  Hammurabi), 

król  Jamhadu,  widocznie  nie  omieszkał  tego  wykorzystać.  Może  w  tym  czasie  rozszerzył  swe 
panowanie aż po Belich. W każdym razie po upadku Mari państwo Jamhad wysunęło się na pierwsze 

miejsce w Syrii i utrzymało tę pozycję w czasach późniejszych. 
 
Czasy wielkich królów Jamhadu 

 
W  latach  1937—1939  i  (z  przerwą  wywołaną  wybuchem  drugiej  wojny  światowej)  w  latach  1946—

1949 pod kierownictwem sir Leonarda Woolleya, który dzięki swym sensacyjnym odkryciom w leżącym 
w  południowej  Mezopotamii  Ur  uzyskał  rozgłos  światowy,  zostały  przeprowadzone  prace 

wykopaliskowe na Tell Atszana. Wzgórze to leży mniej więcej w tym miejscu, gdzie płynący z południa 
Orontes  skręca  ostro  na  południowy  zachód.  Koleje  tutejszego  osadnictwa  można  było  badać  na 
podstawie  znalezionych  przedmiotów  do  czasów  bardzo  dawnych,  lecz  zapiski  pisma  klinowego  na 

glinianych  tabliczkach  <—  a  znaleziono  ich  więcej  niż  pół  tysiąca  —  dotyczą  głównie  dwu  okresów 
drugiego tysiąclecia: starsze archiwum tabliczek (warstwaYII) mówi o stosunkach panujących w 18 i 

background image

17  wieku,  a  młodsze  (warstwa  IV)  o  historii  wieku  15.  Teksty  na  tabliczkach  wymieniają  zarówno 
królów Jamhadu (Halab), jak również regentów Alalah, tj. miasta, które tu, na wzgórzu Tell Atszana, 
leżało  w  drugim  tysiącleciu.  Między  nimi  znajdujemy  takie  imiona  jak  Abbael,  Nikmepa,  Irkabtum  i 

Ammitakum oraz znane nam już Jarimlim i Hammurabi, a więc imiona czysto kananejskie. Właściciele 
tych imion to z pewnością potomkowie owych nomadów, którzy przywędrowali do Syrii na początku 

średniego brązu. Władcy Jamhadu, których poczet nie został jeszcze ostatecznie uszeregowany, łączą 
się  w  czasie  z  królami  Jamhadu  okresu  Mari.  Tak  np.  Abbael,  pierwszy  król  Halab,  był  synem 
Hammurabiego, żyjącego  w tym samym czasie, w którym panowali  Zimrilim w  Mari  i Hammurabi  w 

Babilonie. 
Najważniejszy  historycznie  czyn  Abbaela  potwierdza  jednocześnie  kilka  źródeł:  przy  tłumieniu 

powstania w posiadłościach Jamhadu, 
35 

 
leżących po wschodniej stronie Eufratu, centrum rebelii, miasto Irrite, zostało złupione. W zanian za to 
Abba'el  przekazał  swemu  bratu  (?)  Jarimimowi  miasto  Alalah  i  parę  innych  miejscowości  jako 

rekompensatę,  gdyż  Irrite  należało  do  “części  spadkowej"  Jarilima.  Od  tego  czasu  Jarimlim,  a 
następnie jego syn Ammitakum, rezydowali w Allalah. ale królów Halab musieli uznawać jako swych 

suwerenów. Tabliczki, zapisane w czasie ich panowania w języku babilońskim, są dla nas pierwszym 
źródłem  wiedzy  o  stosunkach  socjalnych  i  ekonomicznych  Alalah  w  18  i  17  wieku.  Nie  popełnimy 
przypuszczalnie błędu, przyjmując podobieństwo stosunków we wszystkich współczesnych państwach 

syryjskich. 
Najniższą  społeczną  klasą  byli  niewolnicy,  rekrutujący  się  z  zadłużonych  i  niewypłacalnych 

rzemieślników, drobnych rolników i poza tym także jeńców wojennych. Liczebność tej klasy w Alalah 
nie była wielka. Niewolnicy ci przeważnie  nie byli zatrudniani w prywatnych gospodarstwach, lecz w 

pałacu króla i jego majątkach. Mogli być przedmiotem kupna i sprzedaży, a cena za osobę oscylowała 
rwokół  25  szekli  czystego  srebra,  tj.  około  200  gramów.  Pół  stopnia  wyżej  stali  niewolnicy  —  albo 
lepiej  parobcy  za  długi.  Owi  dłużnicy  rekrutowali  się  z  mieszczan  popadłych  w  niewypłacalność  i 

zmuszonych  do  pracy  w  domach  swych  wierzycieli,  dopóty  aż  nie  spłacą  długów  wraz  z  odsetkami, 
wynoszącymi  od  20  do  25  procent.  Tak  np.  w  jednym  z  dokumentów  czytamy:  “Trzydzieści  szekli 

srebra należy się Ammitakumowi, królowi, od Naszwy, syna Tahse. Naszwa będzie przebywał w domu 
Ammitakuma, króla, jako zakładnik. Tahse, syn Szamaji, jest poręczycielem za to. On złoży srebro w 
domu króla, a (dłużnik) będzie mógł odejść, dokąd zechce." (J. D. Wiesemann, The Alalakh Tablets, nr 

33) W niektórych wypadkach postanawiano w drodze wzajemnej umowy bezprocentowość pożyczki. 
Gdy dłużnicy w ogóle nie mogli płacić, groziła im niewola. I nie tylko im samym, bo zdarzało się dość 

często,  że  dłużnicy  oddawali  w  zastaw  członków  swych  rodzin.  Tym  sposobem  wierzyciele,  a  wśród 
nich  często sam król, uzyskiwali tanią siłę roboczą, tańszą niż  niewolnik lub  najemnik.  Nad  warstwą 
niewolnych stali, cieszący się pełną wolnością, mieszczanie. Jednakże i ta wolność była często fikcją, 

bowiem nie rozciągała się także na dziedzinę gospodarczą. 
Wykopaliska w Alalah zapoznały nas nie tylko z życiem niższych warstw ludności, lecz pozwoliły nam 
zajrzeć  także  do  pałacu  króla.  Pałac,  który  Jarimlim  kazał  wznieść  w  miejscu  dawnej  siedziby 
panującego,  stał  w  narożu  murów  miejskich  i  zajmował  przestrzeń  100  na  30  metrów:  jego  dwie 

ściany  z  cegły  glinianej  były  przedłużeniem  miejskich  murów  obronnych.  Wchodziło  się  doń  przez 
jedną  bramę,  umieszczoną  w  jego  dłuższym  boku.  Najpierw  wkraczało  się  na  wielki  dziedziniec, 
pośrodku  którego  znajdował  się  kwadratowy  blok  paleniska.  Na  prawo  widniało  dwoje  drzwi 

prowadzących do pomieszczeń składowych oraz  do prywatnych komnat rodziny  króla. Drzwi z  lewej 
strony dziedzińca prowadziły do przedsionka, skąd wiodły długie schody do górnego piętra pałacu, z 

którego dostępna była także sala audiencjonalna króla. Było to pomieszczenie przestronne, podzielone 
pośrodku  przez  dwa  filary  i  cztery  kolumny  drewniane  na  dwie  części,  z  których  przednia  stanowiła 
przypuszczalnie  poczekalnię  dla  publiczności.  Do  niej  przylegała  inna  poczekalnia.  W  czasach 

późniejszych  przebito  do  pałacu  od  strony  dziedzińca  nową  bramę,  dzięki  czemu  uzyskano  lepsze 
odizolowanie komnat prywatnych. Druga część sali audiencjonalnej, przeznaczona widocznie dla króla i 

wysokich dostojników, miała drzwi prowadzące do kilku mniejszych pomieszczeń mogących uchodzić 
za  “pokoje  biurowe",  za  sekretariat  króla.  Południowa  część  pałacu  to  w  górnej  części  mieszkania 

rodziny  królewskiej, a  w części parterowej izby służących. Ten starosyryjski pałac z  17 wieku p.n.e. 
bardzo przypomina sposobem budowy pałac w Knossos na Krecie, a fragmenty fresków odkrytych w 
Alalah  wykazują  podobieństwo  z  kreteńskimi.  Utrzymując  stosunki  handlowe  ze  światem  egejsko-

kreteńskim mogła Syria czerpać stamtąd budowlane wzory, ale nie jest też wykluczone, że w budowie 

background image

pałacu  w  Alalah  brali  bezpośredni  udział  architekci  z  Krety;  mogłyby  za  tym  w  każdym  razie 
przemawiać późniejsze źródła pisane. 
Do  pałacu  Jarimlima  przylegała  miejska  świątynia,  prosta  budowla  z  wielkim  dziedzińcem  i  jedną 

nawą, mniej więcej kwadratową. Naprzeciw wejścia ustawiony był tam bazaltowy ołtarz. 
Z nieco wcześniejszego okresu pochodzą świątynie, które odsłonięto w trakcie prac wykopaliskowych 

w Byblos. Kwitnący stan gospodarki tego portowego miasta w pierwszej połowie 2 tysiąclecia znalazł 
wymowny wyraz we wspaniałych budowlach. Później je odnowiono i rozbudowano, wzniesiono także 
nowe, a na dziedzińcu świątyni “Pana" Byblos ustawiono cały rząd obelisków wykonanych z piaskowca 

i później pociągniętych warstwą gipsu. Wysokie były od pół do trzech metrów i od nich wywodzi się 
nazwa  tej  świątyni,  tzn.  “świątynia  obeliskowa".  Za  ołtarz  służył  1,30  m  wysoki  blok  z  kamienia  o 

podstawie  100X70  centymetrów,  z  wgłębieniem  u  góry,  w  które  wkładano  dary  ofiarne. 
Charakterystyczna  była  budowla  o  podstawie  3X3,5  metra  w  kształcie  stępionej  piramidy,  również 

zaopatrzona w wydrążenia do wkładania darów. Małe pniaki piramid znaleziono w różnych prywatnych 
domach  Byblos:  czyżby  stanowiły  one  naśladownictwo  owej  budowli?  W  mieszkaniach  ludności 
archeologowie  odkryli  również  małe  obeliski  stanowiące  przypuszczalnie  kopie  obelisku,  jaki  był 

ustawiony  na  jednej  z  ulic  miasta  pod  gołym  niebem.  Możliwe,  że  te  małe  modele  —  podobnie  jak 
ikony — były przedmiotem domowych modlitw. 

W  Byblos  odkryto  wiele  domów  prywatnych.  Stwierdzono,  że  wielką  część  z  nich  zbudowano  we 
wspomnianym  już  okresie  rozkwitu  miasta.  Zachowano  stary  obyczaj  “dolepiania"  domu  do  domu, 
dzięki  czemu  powstawały  nowe  uliczki  kończące  się  ślepymi  zaułkami  będącymi  utrapieniem  dla 

obcego przybysza. W Alalah nie odkryto żadnych prywatnych domów z tego okresu, ale tutaj za to ma 
się obraz warowni miejskiej za czasów wielkich królów Jamhadu, do którego także należało Alalah. Oto 

na spłaszczonym wzniesieniu, przerastającym wysokością wyraźnie pozostały poziom miasta, widniała 
zbudowana z  cegły twierdza, wokół  której w pewnej odległości usypano wał. Bram miejskich było z 

pewnością  więcej,  ale  dotąd  znamy  tylko  jedną;  można  ją  łatwo  zrekonstruować  i  uważać  za 
pierwowzór  podobnych  budowli  bramnych  w  Hattusas,  Karkemisz,  Zincirli/Samal  i  na  Tell  Halaf. 
Poprzez  wstawienie  ścian  z  cegieł  glinianych  w  ramy  z  grubych  belek  powstał  rodzaj  budowli 

kasetonowej  (?);  bramę  —  może  głównie  dla  ochrony  od  uszkodzeń  —  pokryto  płytami  z  kamienia 
wapiennego, przejście podzielono filarami na trzy drogi bramne. Stały tu niegdyś warty mające swe 

kwatery  we  wnętrzu  bramne  budowli.  O  wysokim  kunszcie  obróbki  kamienia  świadczą  rzeźby  dwu 
głów  odkryte  w  świątyni  w  Alalah  VII,  z  których  jedna  nosi  na  sobie  piętno  wpływów  egipskich,  a 
druga  mezopotamijskich.  Noszą  one  na  sobie  ślady  zderzenia  się  dwu  kultur,  które  zdeterminowały 

postać  sztuki  syryjskiej  w  2  tysiącleciu.  Na  obszarach  nadbrzeżnych  wprawdzie  wpływy 
mezopotamijskie  ustąpiły  miejsca  wpływom  egipskim  i  wnet  także  egejskim,  co  potwierdzają 

wykopaliska  w  Ugaryt.  Odsłonięte  tam  cały  szereg  płaskich  stel  z  reliefami  przedstawiającymi  różne 
bóstwa.  Szczególnie  pięknie  wykonana  i  zachowana  jest  jedna  z  nich,  wysoka  na  1,42  metra, 
wyrzeźbiona  w  białym  kamieniu  wapiennym  i  przedstawiająca  boga  Baala,  “pana"  burzy,  deszczu, 

błyskawic  i  grzmotów.  Bóg  w  uniesionej  prawicy  trzyma  maczugę,  a  w  lewej  ognisty  oszczep  — 
symbol błyskawicy. Głowę jego zdobi stożkowaty hełm z dwoma rogami byka, które znamionują jego 
boskość. Dwa strumienie włosów spadają na ramiona, a broda na piersi. Krótka spódniczka opasuje 
biodra  i  z  szerokiego  pasa  zwisa  miecz  w  pochwie.  Wojownicza  postawa  boga  miażdżącego  swych 

wrogów zdradza wpływy egipskie. Przed bogiem stoi mała męska postać w postawie adorującej; kto 
wie,  czy  to  nie  sam  król  Ugaryt,  który  rzeźbę  ową  kazał  wykonać  i  prezentuje  się  tu  widzom  obok 
swego boga? 

Wysokiego  rozkwitu  syryjskiej  sztuki  dowodzą  też  wazy  ze  steatytu  i  alabastru  odkryte  w  Alalah. 
Odsłonięto  tu  nawet  pracownię  jakiegoś  mistrza,  który  do  wyrobu  waz  używał  przede  wszystkim 

obsydianu,  jak  to  widać  z  wielkiego  zapasu  tego  kamienia  w  jego  pracowni.  Najpospolitszym 
surowcem  do  wyrobu  naczyń  była  jednakże  nadal  glina.  W  Alalah  VII  pojawia  się  już  wielka  ilość 
różnych  typów  naczyń  zrywających  z  prastarą  tradycją  garncarską  w  Alalah.  Archeologowie  naliczyli 

ogółem  czterdzieści  dwa  różne  rodzaje  naczyń  z  tego  okresu,  a  najwięcej  w  pałacu  Jarimlima  i 
miejskiej  świątyni;  tylko  jedenaście  z  nich  można  znaleźć  także  w  dawniejszych  epokach. 

Wspominaliśmy już podobieństwo pałacu Jarimlima z pałacem w Knossos i stwierdzić też musimy, że 
wyroby  gliniane  potwierdzają  w  nie  mniejszej  mierze  kontakty  Syrii  ze  światem  egejskim:  w  Alalah 

pojawiają  się  mianowicie  wyroby,  wykonane  w  średniominojskim  stylu  Kamares,  które  importowano 
chyba  z  Krety,  a  w  Ugaryt  znaleziono  obok  ceramiki  importowanej  egzemplarze  wyrobów 
wyprodukowanych na miejscu według kreteńskich wzorów. W  tym ważnym portowym mieście kupcy 

minojscy mieli prawdopodobnie faktorię. Z gliny wypalano też małe terakotowe figurki, wśród których 
najczęściej  pojawia  się  podobizna  nagiej  kobiety  obejmującej  dłońmi  piersi.  Kością  słoniową 

background image

posługiwano się do ozdabiania  przedmiotów wykładziną z rysunkami zwierząt (małpy) i ornamentów 
roślinnych (palmety). W składach pałacu Jarimlima archeologowie znaleźli kły słonia zmagazynowane 
tam jako zapas surowca. 

Odkryte w Ugaryt i Byblos statuetki z brązu pozwalają ocenić technikę obróbki tego metalu w Syrii i 
zdradzają  zarazem  świat  wyobrażeń  religijnych  panujących  w  tym  kraju.  Tutaj    wymieniam  tylko 

figurkę  siedzącej  bogini,  której  tułów  owija  wąż,  a  także  wyprostowaną  postać  boga  w  znanym 
wysokim stożkowatym nakryciu głowy. Na uwagę przy tej ostatniej figurce zasługują wtyczki (czopy) 
przy stopach, które umożliwiały prostopadłe jej ustawienie. Statuetek z takimi wtyczkami znaleziono w 

Syrii  bardzo  dużo,  a  wśród  nich  jedną,  przedstawiającą  kroczącego  boga,  zakupioną  później  do 
Muzeum Azji Przedniej w Berlinie. (Tabl. VII) Ze srebra wykonane są dwie statuetki bogów, znalezione 

wewnątrz  wazy,  a  przedstawiające,  jak  wolno  wnioskować,  parę  małżeńską.  Obie  postacie  mają  na 
szyjach złote opaski i fartuszki na biodrach. 

We wspomnianej już obeliskowej świątyni w Byblos dokonano odkrycia prawdziwego skarbu rzeźby w 
metalu.  Składa  się  nań  wspaniały  sztylet  z  zakończoną  półksiężycem  głowicą,  na  której  —  jak  i  na 
powierzchni  pochwy  —  widnieją  sceny  łowów.  Dalej  paradny  złoty  czekan  z  mnóstwem  złotych 

kuleczek  (granulacja),  złote  futerały  dla  uchwytów  czekanowych,  szczerozłota  waza  wysadzana 
drogimi kamieniami i mnóstwo brązowych figurek (10 do 40 cm wysokich) częściowo inkrustowanych 

złotem i takichże statuetek, lecz  odlanych ze srebra i z  ołowiu. W  Ugaryt  znaleziono broń, w części 
produkowaną na miejscu a w części sprowadzoną z wysp egejskich. 
Należy tu też przynajmniej wspomnieć o włoskich pracach wykopaliskowych przeprowadzanych na Tell 

Mardich położonym może w połowie drogi między Hamat a Aleppo. Aczkolwiek badanie istniejącego tu 
wzgórza  ruin  rozpoczęto  dopiero  w  1964  r.,  to  jednak  rezultaty  są  wielce  obiecujące.  Na  uwagę 

zasługuje w pierwszym rzędzie wielki zbiornik wody z interesującymi reliefami umieszczonymi z trzech 
jego stron (scena picia wody, legendarne istoty, zwierzęta). 

Szczególnie  wartościowego  odkrycia  dokonał  w  1929  roku  francuski  odkrywca  Byblos,  M.  Dumand, 
gdy natrafił na kamienną płytę pokrytą nieznanym dotąd pismem. Znaleziono później jeszcze dziewięć 
dalszych takich napisów rytych w kamieniu lub brązie. Pismo to, .nazywane zwykle “protobyblicznym" 

lub “gu-blitycznym" (od nazwy Byblos, które w tekstach klinowych nazywało się Gubią), nie zostało do 
dziś  z  pewnością  odczytane.  Stwierdzono  jednak,  że  jest  to  rodzaj  “pseudohieroglificznego"  pisma 

sylabowego  obejmującego  co  najmniej  75  znaków  i  że  służyło  do  zapisywania  jakiejś  mowy 
“kananejskiej".  Obok  (stanowiącego  również  zagadkę)  pisma  z  półwyspu  Synaj  odkryto  w  Byblos 
jeszcze jeden dowód wczesnego istnienia pisma własnego na obszarach syryjsko-palestyńskich. 

Już ten mały wybór z bogatego skarbca znalezisk archeologicznych z okresu średniego brązu pozwala 
kreślić  obraz  wysokiej  kultury  i  szerokiej  wymiany.  Krzewicielami  owej  kultury  byli  głównie 

“Kananejczycy", ale coraz bardziej wspomagał ich inny lud — Huryci. Ślady ich obecności w północnej 
Mezopotamii  i  na  obszarach  środkowego  Eufratu  znajdujemy  już  w  początkach  drugiego  tysiąclecia; 
niektóre nazwy wskazują nawet na obecność Hurytów już przy końcu 3 tysiąclecia. W Syrii pojawiają 

się  w  czasach  objętych  “starszym  archiwum"  z  Alalah  (18—17  stulecie  p.n.e.),  a  w  czasach 
późniejszych ich wpływ przybiera na sile zarówno w płaszczyźnie politycznej, jak i kulturowej. Oddziały 
wojsk huryckich wymieniane są w hetyckich tekstach  traktujących o ekspansji  Hetytów w północnej 
Syrii. 

Około  połowy  17  wieku  p.n.e.  państwo  Hetytów,  powstałe  w  Anatolii  ze  stolicą  w  Hattusas  (dziś 
Bogazkoy), poczuło się dostatecznie silne, by rozpocząć ofensywę przez Taurus na południe. Warunki 
były  sprzyjające:  Egipt  znajdował  się  pod  panowaniem  Hyksosów,  a  następcy  Hammurabiego  w 

Babilonie  musieli  zbierać  siły  w  Mezopotamii  dla  zwalczania  innych  wrogów  zagrażających  ich 
panowaniu  bezpośrednio.  Podczas  wykopalisk  przeprowadzanych  przez  ekspedycję  niemiecką  już  od 

roku 1906 znaleziono w 1957 r. kilka tabliczek glinianych, które opowiadają o czynach króla Hattusilisa 
(około 1650 r. p.n.e.) w języku hetyckim i zarazem babilońskim. Między innymi znajdujemy tu skąpy 
opis  syryjskich  dokonań  tego  wybitnego  hetyckiego  króla,  gdzie  czytamy:  “W  następnym  (2)  roku 

uczyniłem  wyprawę  na  Alhalha  (=  Alalah)  i  zniszczyłem  je.  Potem  poszedłem  na  Urszu,  z  Urszu  do 
Igakalisz,  a  z  miasta  Igakalisz  skierowałem  się  do  Tiszchinija.  W  drodze  powrotnej  zniszczyłem  kraj 

Urszu i napełniłem dom mój skarbami... W następnym (6) roku wyprawiłem się przeciw miastu Zarunti 
i zburzyłem Zarunti. Poszedłem też przeciw miastu Haszszu. Przed nim nieprzyjaciel zajął stanowiska, 

a oddziały miasta Halab były z nim (tj. z wrogiem). U stóp góry Adalur zadałem im klęskę." (H. Otten, 
Mitteilungen der Deutschen Orientgesellschaft 91, 1958, s. 78 i 82) Wprawdzie wyprawy na Syrię nie 
udawały  się  tak  gładko  i  zawsze  zwycięsko,  jak  nam  to  powyższy  tekst  chce  wmówić.  Przeciwnie, 

wiemy  skądinąd,  że  np.  oblężenie  miasta  Urszu  w  północnej  Syrii  było  imprezą  uciążliwą  i  pełną 
niepowodzeń. 

background image

Północno-syryjska  koalicja,  którą  pokonał  Hattusilis,  walczyła  pod  wodzą  wielkiego  króla  Jamhadu  i 
choć poniosła klęskę i Hetyci zdołali nawet zrabować statuę sławnego boga burzy z miasta Haszszu, to 
jednak  nie  udało  im  się  zdobyć  samej  Halpy.  Hattusilis  pozostawił  swemu  następcy  Mursilisowi  I 

zdobycie Halpy jako  najważniejsze zadanie militarne,  czego ten ostatni istotnie  dokonał zajmując to 
miasto. Nie znamy bliższych okoliczności tego wydarzenia, ale wiemy, że Mursilis I dotarł nawet dalej 

na południowy wschód i zdołał osiągnąć Babilon, gdzie przypieczętował los dynastii Hammurabiego. 
Królowie  hetyccy  mogli  się  odtąd  uważać  za  dziedziców  tej  potęgi,  którą  niegdyś  posiadały  Halab  i 
Babilon; od tego momentu w każdym razie nie zrzekli się nigdy aspiracji zapanowania nad północną 

Syrią, choć aspiracja ta została przedawniona przez historyczne wydarzenia w Syrii. Wkrótce bowiem 
po śmierci wielkiego zdobywcy Mursilisa I zaczęły się w Hatti, jak w tekstach nazywane jest państwo 

Hetytów,  wewnętrzne  zamieszki,  które  spowodowały  także  utratę  zewnętrznych  posiadłości;  królom 
Halpy  udało  się  powtórnie  poddanie  swym  wpływom  części  Syrii  północnej.  Nastąpił  ponowny 

renesans potęgi Halab, nie zakłócony przypuszczalnie poważnie wyprawą faraona egipskiego Tutmesa 
I, która dotarła aż do Eufratu. 
Jednakże  podówczas  nieustannie  wzmagało  się  znaczenie  państwa,  które  krzepło  po  wschodniej 

stronie górnego Eufratu i niebawem miało zdecydowanie zaciążyć na losie Syrii; państwem tym było 
Hurri-Mitanni.  Mitanni  —  górna  warstwa  indoeuropejska  na  szerokim,  głównie  huryckim  podłożu  — 

rozpoczęli  w  górnej  Mezopotamii  proces  poszerzania  swojego  państwa.  Przewagę  zawdzięczali  nie 
tylko  lekkim  wozom  bojowym  zaprzęganym  w  konie,  lecz  również  chwilowej  słabości  państw  Azji 
Mniejszej  i  Mezopotamii.  A  gdy  te  na  powrót  okrzepły,  Hurri-Mitanni  zdołało  już  tak  umocnić  swe 

pozycje,  aby  rozpocząć  ze  swej  strony  politykę  ekspansji.  Północna  Syria  dostała  się  dość  wcześnie 
pod jego polityczny wpływ i gdy Tutmes III (1504—1450) w swej wyprawie dotarł do Eufratu, natknął 

się tam już na wojska króla Hurri-Mitanni. 
 

Idrimi i jego statua 
 
W Muzeum Brytyjskim w Londynie stoi dziś biała statua króla Syrii północnej, Idrimiego. Król wykuty 

jest w postawie siedzącej. Statuę znaleziono podczas odsłaniania najmłodszej warstwy miasta Alalah 
przez  archeologów  angielskich  w  r.  1939.  Miasto  owo  zostało  zburzone  około  roku  1200  p.n.e.  W 

trakcie tych prac odkryto w świątyni głównej bazaltowy tron, a opodal natknięto się na loch, który był 
wykopany w podłodze świątyni i krył w sobie  kawały stłuczonej statuy. Połączenie ich w całość (bo 
osobno była głowa, tułów, części brody i jednej stopy) nie nastręczało większych trudności i pozwoliło 

stwierdzić,  że  mamy  do  czynienia  z  posągiem  siedzącego  brodatego  mężczyzny.  (Tabl.  VI)  Niegdyś 
postać ta — jak możemy przypuszczać — tronowała w świątyni miejskiej w Alalah, nim się nie zjawił 

nieznany wróg, który zdobył i zniszczył miasto. Wróg ten wtargnął także do świątyni,  zwalił posąg z 
jego tronu i rozbił go w liczne czerepy. Ktoś z mieszkańców zbudzonego miasta niedługo potem dostał 
się  do  ruin  sanktuarium,  gdzie  znalazł  gruzy  posągu  króla,  pozbierał  je,  ukrył  w  naprędce 

wygrzebanym dole, a następnie przyrzucił kamieniami i ziemią. Może żywił nadzieję, że w przyszłości 
będzie je mógł na powrót wydobyć i złożyć w pierwotną całość. Atoli nie danym mu było widocznie już 
nigdy  na  to  miejsce  powrócić,  a  Alalah  pozostało  zwałowiskiem  gruzów,  które  pokrywał  powoli  pył 
stuleci. 

Fakt,  iż  posąg  przedstawia  króla  Alalah,  Idrimiego,  zdradza  nam  licząca  104  wiersze,  długa 
autobiograficzna inskrypcja, pokrywająca prawie całą przednią ścianę rzeźby. Dzięki niej możemy dziś 
nie  tylko  zidentyfikować  posąg,  lecz  także  zdobyć  bardzo  dobrą  informację  o  zmiennym  losie  jej 

fundatora. Idrimi panował w Alalah około — dokładny czasokres trudno ustalić — 30 lat, tj. od r. 1510 
do 1480 p.n.e. Z gruzów miasta tego okresu (IV warstwa Alalah) wydobyto cały szereg dokumentów, 

które  wymieniają  jego  imię  lub  noszą  jego  pieczęć.  Przez  blisko  trzy  stulecia  jego  posąg  był  nadal 
czczony, aż nieznana ręka rozbiła go na kawałki. 
Odkrywca  przyjmował,  że  posąg  szczególnie  czczono  dlatego,  iż  upatrywano  w  nim  stary,  a  może 

nawet  najstarszy  dowód  sztuki  rodzimej.  Przypuszczenie  to  jednak  jest  próbą  transpozycji  zbyt 
nowoczesnego  patrzenia  na  historię  sztuki  w  odległe  czasy-2  tysiąclecia  p.n.e.  Zapewne  ta  metr 

wysoka, wykonana z magnezytu i dolomitu statua siedzącego władcy może być, obok innych dzieł z 
tamtego okresu, przykładem sztuki rodzimej i świadectwem istnienia rodzimej tradycji ikonograficznej. 

Narracyjny, popularny styl  pomników  —  dający się już  wcześniej stwierdzić  obok smaku dworskiego 
zdradzającego  wpływy  egipskie  i  mezopotamijskie  —  zdobył  sobie  teraz  prawo  obywatelstwa  i  w 
sferze  oficjalnej.  Od  bieli  kamienia  odcinają  się  ostro  oczy  i  brwi  wykonane  z  kamienia  czarnego. 

Niegdyś  ten  kontrast  mogła  może  łagodzić  polichromia  całego  posągu,  ale  dziś  nie  znać  już  śladu 
farby.  Skądinąd  wiemy,  że  kolorowa  farba,  którą  malowano  kamienne  rzeźby,  ginie  bez  śladu  pod 

background image

działaniem  czasu.  Wielkie  oczy  posągu  są  szeroko  otwarte,  nieruchome  i  utkwione  jak  gdyby  w 
zaświatach.  Małe,  prawie  bezwargie  usta  symbolizują  nam  pesymizm,  znany  z  innych  rzeźb  tego  i 
następnych okresów. Głowę zdobi wysoka tiara, a długa gładka broda opada aż na piersi. Król ubrany 

jest w szatę bez fałd, która nie pozwala odgadnąć proporcji ciała; tylko plastycznie zarysowany kraj 
szaty  sugeruje,  że  król  ma  narzucony  na  siebie  płaszcz.  Lecz  właśnie  ów  prosty,  nie  wchodzący  w 

szczegóły sposób rzeźbienia umożliwił umieszczenie na posągu inskrypcji. Ona to właśnie, więcej niż 
sam posąg, rozsławiła króla Idrimiego w naszych czasach i jego imię wyniosła ponad  imiona innych 
władców.  Przypadkowość  wędrówki  historycznego  przekazu,  która  sprawia,  że  o  wielkich  królach  i 

ważnych  wydarzeniach  historycznych  nie  dowiadujemy  się  nieraz  niczego  lub  bardzo  niewiele, 
podniosła Idrimiego do rzędu najbardziej znanych postaci władców starożytnej Syrii. 

Rządził  w  Alalah  już  30  lat  (?),  gdy  wpadł  na  pomysł  nakazania  swemu  pisarzowi  Szaruwie,  by  ten 
wykuł na jego posągu również autobiografię. Szaruwa był najprawdopodobniej Hurytą, władał pismem 

klinowym  tylko  miernie  i  nie  był  —  co  gorsza  —  należycie  zaznajomiony  z  babilońską  fonetyką  i 
składnią.  Nie  przeszkodziło  mu  to  świadczyć  też  usługi  i  synowi  —  następcy  Idrimiego.  Nieco 
niezdarne  litery,  trochę  dzięki  prymitywnym  przyborom  do  pisania,  harmonizują  nadspodziewanie  z 

charakterem posągu, i to do tego stopnia, że nasuwa się podejrzenie świadomego ich prymityzowania. 
W tej długiej autobiograficznej inskrypcji opowiedziana jest więc historia życia Idrimiego, rozpoczęta 

opisem ucieczki młodego księcia i całej rodziny królewskiej z miasta rezydencjalnego Halab; “W Halab, 
w moim domu rodzinnym, wybuchł bunt, a my uciekliśmy do ludzi w Emar, do rodzeństwa mej matki i 
mieszkaliśmy w Emar." Nie wiemy nic bliższego o owej rewolcie w Halab, ale mamy niejakie powody 

do przypuszczeń, że król Hurri-Mitanni maczał w niej palce. Ojciec Idrimiego,  Ilimilimma, nie przeżył 
rebelii, a rodzina jego zbiegła za Eufrat. Sam Idrimi nie bawił tam długo: “Moi bracia, którzy byli starsi 

ode mnie, mieszkali ze mną, ale żaden z nich nie miał takich myśli jak ja! Powiedziałem sobie tedy: 
kto zawsze miał dom rodzinny — niechaj w nim żyje, a kto go nie ma — niech ucieka do ludzi w Emar! 

Zabrałem  swoje  konie,  wóz  i  woźnicę  i  uciekłem.  Przemierzyłem  pustynny  kraj  i  trafiłem  do  obozu 
koczowników Sutu. Z nimi spędziłem noc w moim zakrytym (?) wozie. Dnia następnego wyruszyłem w 
drogę  do  krainy  Kanaan."  Przemierzywszy  stepy  między  Eufratem  a  Orontesem  dotarł  Idrimi  do 

wybrzeża Morza Śródziemnego, gdzie znalazł tymczasowe schronienie. Potem jednak spędził “siedem 
długich  lat"  u  ludzi  Hapiru,  niezbyt  poważanej  warstwy  syryjskiej  ludności.  Bezustannie  zarzucał 

wyrocznię  pytaniami,  czy  godzina  jego  powrotu  do  ojczyzny  już  nadeszła.  Pewnego  dnia  rozpoczął 
przygotowania do powrotu, przypuszczalnie po otrzymaniu pomyślnej wróżby: “Przygotowałem statki. 
Moja drużyna nie ociągała się. Wsadziłem ją więc na statki i przemierzyłem morze aż do kraju Mukłsz. 

Wstąpiłem na suchy ląd  naprzeciw gór  Hazi  (Dżel-el Akra). Wstąpiłem na ląd, a mój kraj usłyszał o 
mnie — przyprowadził mi woły i owce (jako dary przyjaźni). W ciągu jednego tylko dnia odzyskałem 

kraj  Nija,  kraj  Amau,  kraj  Mukisz  i  miasto  Alalah,  mą  obecną  stolicę."  (Cytat  wg  W.  F.  Albright, 
“Bulletin of the American Schools of Orien-tal Research" 118, 1950, s. 16) Tym sposobem pod berłem 
Idrłmiego  znalazł  się  cały,  zarządzany  dawniej  przez  ojca  Idrimiego  obszar,  za  wyjątkiem  dawnej 

rezydencji  Halab.  Jednakże  godność  królewską  otrzymał  Idrimi  dopiero  wtedy,  gdy  władca  Hurri-
Mitanni  wyraził  na  jej  nadanie  zgodę.  Niesnaski  z  Mitanni  były  prawdopodobnie  istotną  przyczyną 
długiej banicji Idrimiego, który okupił potem możliwość powrotu do ojczyzny zrzeczeniem się Halab. W 
tym  też  może  leży  tajemnica  błyskawicznego  “odzyskania  zbrojną  ręką"  ojczystego  kraju.  Od  tego 

momentu Idrimi panował w Alalah jeszcze kilka dziesiątków lat, a następcy, mając go za założyciela 
nowej dynastii, używali jego pieczęci do uwierzytelnienia wystawianych przez siebie dokumentów. 
Dla  ugruntowania  nowo  zdobytej  władzy  musiał  Idrimi  pokonać  najpierw  wielu  wewnętrznych 

przeciwników.  Następnie  odbył  wyprawę  grabieżczą  przeciw  paru  miejscowościom  przygranicznym 
należącym do Hetytów w  południowo-wschodniej Azji Mniejszej, aż  na koniec  poświęcił się reformie 

kultów religijnych i świąt. Za jego rządów poprawiono też stan obronny fortyfikacji miejskich, a w tym 
miejscu, gdzie znajdowały się ruiny zniszczonego niegdyś przez Hetytów pałacu Janmlima, powstała 
nowa rezydencja. 

Ten pałac z początku 15 wieku, który sobie kazał zbudować Idrimi na fundamentach dawnej budowli, 
zyskał  przez  to  rangę  symbolu  tym  wymowniejszego,  że  do  budowy  użyto  materiałów  zdobytych  w 

wyprawie przeciw granicznym miastom hetyckim. Potomkowie niegdysiejszych zwycięzców mieli więc, 
jak z tego wynika, pomagać przy wznoszeniu nowej siedziby władcy w Alalah właśnie w miejscu, gdzie 

stała dawna. 
Siedziba ta była ogromna. Gdy się przekroczyło bramę cytadeli, wchodziło się na dziedziniec wstępny 
wielkiej całości. Do pałacowej bramy szerokiej na osiem metrów prowadziło trzystopniowe podejście. 

Wejście  podzielone  było  na  trzy  części  przez  dwie  drewniane  kolumny  umieszczone  na  bazaltowych 
fundamentach.  Następnie  wchodziło  się  do  przedsionka,  w  którym  dawniej  stały  straże  i  gdzie  po 

background image

prawej i po lewej stronie widniały drzwi prowadzące do dalszych przedsionków, a stamtąd można się 
było dostać albo na piętro, gdzie znajdowała się królewska sala przyjęć, albo na dziedziniec środkowy 
z  przyległymi  doń  trzynastoma  izbami  mieszkalnymi.  Syn  Idrimiego  i  jego  następca,  Nikmepa, 

powiększył  pałac  blisko  dwukrotnie  przez  wzniesienie  nowych  budowli.  Były  one  trójkondygnacyjne, 
dostępne  wyłącznie  przez  wartownię  przy  bramie  pałacu  i  obejmowały:  salę  audiencjonalną, 

sekretariat  i  archiwum  z  półkami  z  cegieł  do  przechowywania  dokumentów  pisanych  na  glinianych 
tabliczkach. Te ostatnie znaleziono w czasie robót wykopaliskowych rozsypane na podłodze na środku 
sali.  Nie  brakowało  naturalnie  w  pałacu  łazienek,  ustępów,  magazynów,  kuchni  i  pokoi  dla  służby. 

Pałac był właściwie powiększoną i wspanialszą kopią domów, jakie posiadali także zamożni mieszkańcy 
Alalah. 

Domy  takie  odsłonięto  również  w  pobliżu  pałacu  w  “dzielnicy  rządowej".  Były  one  z  reguły 
dwukondygnacyjne i pokoje reprezentacyjne miały na górze, a pomieszczenia parterowe przeznaczone 

były  w  zasadzie  dla  służby  i  na  magazyny.  Wykopaliska  nie  dały  szczególniejszych  rezultatów  przy 
poszukiwaniu domków ludności ubogiej. Ale małe izdebki i cienkie ściany tych parterowych domków, 
poprzylepianych jeden do drugiego, dowodzą wyraźnie niskiej pozycji społecznej ich mieszkańców. 

To rozwarstwienie socjalne mieszkańców Alalah, które potwierdza zarówno budownictwo, jak i liczne 
dokumenty  z  15  stulecia  p.n.e.,  występuje  również  w  świecie  umarłych.  Groby  biedniejszych 

umieszczano  pod  podłogą  domów  lub  przynajmniej  gdzieś  w  pobliżu.  W  przeciwieństwie  do 
Mezopotamii,  gdzie  zwyczaj  ten  dyktowany  był  pragnieniem  utrzymania  rodzinnej  łączności  ze 
zmarłymi  członkami  rodzin,  w  Alalah  miał  on  uwarunkowania  gospodarcze.  Tylko  bowiem  zamożni 

obywatele  mogli  sobie  pozwolić  na  kupno  miejsca  pod  grób  poza  obrębem  miasta.  Toteż  i 
wyposażenie  grobów  domowych  było  bardzo  skromne.  Zmarły  był  wprawdzie  oblekany  w  szaty,  ale 

grzebany w ziemi bez trumny. Układano go na prawym boku, kładziono mu ręce na twarzy jak gdyby 
w geście obrony, a nogi lekko zginano. Trochę taniej biżuterii, czasem pieczęć, prócz tego naczynia z 

potrawami  i  napojem  (prowiant  na  drogę  do  królestwa  zmarłych)  —  to  było  wszystko,  co  rodzina 
mogła mu ofiarować. Dzieci grzebano w miejscach przypadkowo wolnych, w glinianych garnkach. 
Za  czasów  Idrimiego  i  jego  następców  odnowiono  także  świątynię  miejską,  parterową  budowlę  z 

szerokim przedsionkiem przed prostokątną celą. Tu, w niszy, dokładnie naprzeciw wejścia było miejsce 
na obiekt kultu, widoczny więc również z zewnątrz. Nie możemy z absolutną pewnością powiedzieć, 

jakie bóstwo doznawało tu szczególnej czci. Ale Idrimi na początku swej autobiograficznej inskrypcji 
określa się nie tylko jako wyznawca potężnego boga burzy i jego małżonki, lecz jrównież bogini Isztar, 
którą  nazywa  wyraźnie  “Panią"  Alalah.  To  jej  podobizna,  jakby  z  tego  należało  wnosić,  była 

przedmiotem kultu w świątyni. 
Przy  odsłanianiu  15-wiecznej  (p.n.e)  warstwy  miasta  znaleziono  w  budowlach  i  grobowcach  cały 

szereg mniejszych przedmiotów, wśród których prócz narzędzi codziennego użytku były figurki ludzi i 
zwierząt  z  gliny,  głowa  barana  z  identycznego  kamienia  co  statua  Idrimiego  i  pieczęcie  obrotowe 
(Tabl.  V)  (walcowe),  wśród  których  z  powodu  różnicy  jakościowej  nietrudno  rozpoznać  pieczęcie 

królewskie  i  prywatne.  Wzory  na  pieczęciach  przedstawiają  walki  zwierząt  i  obrzędy  religijne. 
Znaleziono ponadto drobne wyroby metalowe, między nimi przedmioty wykonane ze złota lub srebra, 
a  także  rzeźby  z  kości  słoniowej.  W  kraju  Nija,  podległym  Alalah  i  położonym  w  okolicy  późniejszej 
Apamei,  żyły  podówczas  jeszcze  wielkie  stada  słoni.  Tutmes  III,  faraon  egipski,  odbywał  tam 

polowania na gatunek słoni nieco mniejszy niż indyjskie i wspomina o tym w kilku inskrypcjach; słonie 
takie można spotkać i na egipskich reliefach. 
Wielkie bogactwo form zdradza ceramika. Prócz produkcji rodzimej, wśród  której rozróżniono ponad 

sto dwadzieścia różnych typów, znaleziono też “towar luksusowy", importowany z Cypru, co wyraźnie 
poświadcza istnienie stałych kontaktów Alalah z wyspami Morza Śródziemnego. Pod koniec warstwy IV 

pojawiają się w coraz to większej ilości wyroby zwane “nuzu", ceramika malowana w jasne ornamenty 
na ciemnym tle. Najwięcej znaleziono  jej  na wschód  od Tygrysu koło Kerkuk w miejscowości  Nusu, 
lecz  była  ona  szeroko  rozpowszechniona  i  znalazła  niebawem  naśladowców  i  w  Alalah  pośród 

miejscowych garncarzy. 
Ceramika  “nuzu"  jest  od  samych  swych  narodzin  wiernym  zwierciadłem  sytuacji  politycznej  w 

północnej Syrii. Już Idrimi był zmuszony poddać się orzecznictwu króla Hurri-Mitanni, Parattarny. Za 
Nikmepy,  jego  następcy,  zwierzchnictwo  mitannijskie  nad  Alalah  stało  się  już  wyraźniejsze.  W  kilku 

dokumentach  król  Młtanni  nazywany  bywa  najwyższą  instancją,  a  niekiedy  same  dokumenty 
zaopatrzone  są  też  w  jego  pieczęć.  Wyprawy  Egipcjan  na  północną  Syrię,  a  także  powtórny  napór 
Hetytów nie zdołały w czasie późniejszym przełamać mitannijskiej przewagi w północnej Syrii. Dopiero 

w 15 wieku p.n.e. Hetyci przejęli spadek po Mitanni, w Syrii. Może więc posąg króla Alalah, Idrimiego, 

background image

czczony  był  tak  długo  z  tej  przyczyny,  że  późniejsze  generacje,  podległe  obcemu  panowaniu, 
upatrywały w nim czcigodnego założyciela rodzimej dynastii? 
 

Walka mocarstw o Syrię 
 

Mniej więcej w tym czasie, gdy wewnętrzne konflikty osłabiły państwo Hetytów w Azji Mniejszej, przez 
co  wpływ  jego  na  północną  Syrię  znikł,  zaś  Hurri-Mitanni  w  Górnej  Mezopotamii  nie  było  jeszcze 
dostatecznie skonsolidowane, by móc przejść do ekspansji, na południowym horyzoncie Syrii pojawił 

się  nowy,  acz  od  dawna  znany  zdobywca,  mianowicie  Egipt.  Faraon  Kamose  (17  dynastia)  podjął 
walkę  przeciw  hegemonii  Hyksosów  rezydujących  w  delcie  Nilu,  a  jego  brat  Ahmose  zapędził  się  za 

pobitymi  aż  do  południowej  Palestyny.  Tutmes  I  (1525—1512)  mógł  potem  już  dotrzeć  do  brzegu 
Eufratu,  gdzie  kazał  zbudować  stelę.  Ale  po  drugiej  stronie  “tej  odwrotnie  płynącej  rzeki"  (Eufrat 

płynie odwrotnie do kierunku Nilu i marszu Tutmesa — na południe) leżał “kraj, zwany Mitanni". Kraj 
ów, prawie nieznany w owym czasie w dolinie Nilu, wkrótce współzawodniczył z Egiptem o panowanie 
w Syrii. Poszerzył swój wpływ polityczny na północną jej część i wspierał przypuszczalnie także ową 

syryjską koalicję, która przeciwstawiła się królowi Egiptu Tutmesowi III (1504— 1450) koło Megiddo 
(północna Palestyna), a której przewodził książę z Kadesz. Swe zwycięstwo opisuje Tutmes w sposób 

następujący:  “Niniejszym  zaś  znów  do  was  mówię,  słuchajcie,  o  ludzie!  On  (tj.  bóg  Amon-Re) 
przekazał mi obce kraje Syrii w czasie mojej pierwszej wyprawy, gdy przyszły, by się zmierzyć z moim 
Majestatem.  Przyszły  ich  miliony,  setki  tysięcy  najlepszych  wojowników  z  obcych  krajów,  stojąc  na 

swych  wozach,  330  wodzów,  każdy  ze  swym  wojskiem.  Stali  w  szyku  w  nizinie  Kejen,  uzbrojeni. 
Wtedy  mój  Majestat  nastąpił  na  nich  potężnie.  Mój  Majestat  uderzył  na  nich.  Wtedy  zaraz  uciekli  i 

padło  ich  mnogo.  Pospiesznie  schronili  się  do  Megiddo.  Mój  Majestat  oblegał  ich  przez  siedem 
miesięcy, zanim wyszli i błagali mój Majestat: daj nam twoje powietrze, panie nasz! Mieszkańcy Syrii 

nie  będą  się  już  burzyć.  Potem  zaś  ów  pokonany  (tj.  książę  Kadesz)  i  wodzowie,  którzy  byli  z  nim, 
przysłali mojemu Majestatowi także swe wszystkie dzieci z różnymi darami ze złota i srebra, wszystkie 
swoje  konie,  jakie  mieli,  wielkie  wozy  ze  złota  i  srebra  i  także  te,  które  były  malowane,  ze  swoimi 

wszystkimi bojowymi pancerzami, tukami, strzałami i całym sprzętem wojennym. Były to zaś te rzeczy, 
z  którymi wyruszyli do walki, uzbrojeni przeciw memu Majestatowi. Stali więc na swych murach, by 

adorować mój Majestat i prosić o darowanie im żywota. Wtedy nakazał mój Majestat, by złożyli tę oto 
przysięgę: Nigdy więcej nie dopuścimy się złego uczynku przeciw Mencherep-Re (tj. Tutmesowi III) — 
oby  żył  wiecznie  —  naszemu  panu,  dopóki  będziemy  żyli,  albowiem  widzieliśmy  jego  potęgę.  On 

darował nam powietrze według swej woli. Ale sprawił to jego ojciec, Amon-Re, pan tronu obu krajów, 
bo dzieło to nie jest ludzkie. Wtedy mój Majestat rozkazał otworzyć drogę powrotną ku ich miastom. 

Odjechali  na  osłach,  albowiem  konie  ich  stały  się  moim  łupem."  (W.  Helck,  Urkunden  der  18. 
Dynastie, objaśnienie do zeszytów 17—22, Berlin 1961, s. 8) 
Choć  to  zwycięstwo  nie  było  zapewne  tak  druzgocące  i  książę  z  Kadesz  pozostał  nadal  wrogiem, 

wystarczyło jednak, by egipskie wpływy w Syrii sięgnęły linii Gubla/Byblos  - Damaszek. Umocniły się 
one w Syrii południowej dopiero po kilku następnych wyprawach Tutmesa, w czasie których założył on 
na wybrzeżu Morza Śródziemnego cały szereg baz wypadowych przeciw Syrii. Łatwo było tam dotrzeć 
drogą morską z  Egiptu, toteż  zaopatrywanie ich w  ludzi i sprzęt mogło się odbywać bardzo szybko. 

Zwłaszcza  dolina  Eleutheros,  gdzie  już  przed  bitwą  pod  Megiddo  wylądowało  wojsko  egipskie, 
uchodziła za doskonały przyczółek wypadów w głąb Syrii, a bardzo ułatwiała je płynąca nią rzeka. Dziś 
biegnie  tędy  linia  kolejowa  z  Trypolis  do  Homs,  a  jej  budowniczowie  wykorzystali  dogodność  tych 

samych  warunków  naturalnych,  które  w  starożytności  ułatwiały  drogę  wojskom.  W  trzydziestym 
trzecim  roku  swego  panowania  Tutmes  wtargnął  głęboko  w  północną  Syrię,  korzystając  z  tych  baz 

zaopatrzeniowych na wybrzeżu. Że popadł przy tym  w konflikt z  Hurri-Mitanni,  tego można  się było 
spodziewać  od  samego  początku.  Pod  Halab  doszło  do  pierwszego  zwycięskiego  dla  Egipcjan 
spotkania. Pobity król Mitanni i jego wojska ścigane były aż do Eufratu, a wojska egipskie spustoszyły 

Syrię północną na zachód od tej rzeki. Potem sforsowano Eufrat przy pomocy statków przywiezionych 
z  Byblos:  “Mój  Majestat  udał  się  następnie  aż  do  granic  Azji.  Rozkazałem  zbić  wiele  ładownych 

statków z cedrowego drzewa w górach boskiego kraju w obecności «Pani» Byblos, a te pokładziono 
później  na  wozy  i  woły  ciągnęły  je.  Toczyły  się  one  przed  moim  Majestatem,  by  ułatwić  przeprawę 

przez  ową  wielką  rzekę,  która  płynie  pomiędzy  tym  obcym  krajem  a  Nahrina  (Mitanni)  —  przed 
królem, sławionym z powodu dzielności obu jego rąk w boju, który" gdy w pościgu za napastnikiem 
przekroczył Eufrat jako pierwszy z wojsk swoich, szukał nędznego, rozgromionego (wroga) w obcych 

krajach Mitanni. Atoli on uciekł przed moim Majestatem do innego kraju, hen daleko, ze strachu." (W. 
Helck, tamże, s.7) Jako widoczny znak swego zwycięstwa kazał Tutmes zbudować koło Karkemisz nad 

background image

Eufratem stelę. Wracając z północnej Syrii faraon odbył polowanie na syryjskie słonie w kraju Nija nad 
środkowym  Orontesem.  Słonie  w  późniejszych  czasach  wymarły,  tam  całkowicie:  “A  teraz  inny 
bohaterski czyn, który kazał mi spełnić Re, bo to on sprawił, iż znowu mogłem dokonać odważnego 

czynu  nad  jeziorem  Nija.  Dozwolił  mi  spotkać  stada  słoni.  Mój  Majestat  polował  na  nie,  stado  120 
zwierząt;  czegoś  podobnego  nie  uczynił  dotąd  żaden  król...  Mówię  to  bez  żadnej  chełpliwości  i 

żadnego  nie ma w tym kłamstwa." (W. Helck, tamże, s. 8)  Z innych inskrypcji opisujących to samo 
wydarzenie  dowiadujemy  się,  że  faraon  popadł  w  ciężkie  opały,  zaatakowany  przez  przewodnika 
stada, i że życie uratował mu jeden z oficerów odrąbawszy rozwścieczonemu zwierzęciu trąbę. 

Gdy na koniec silnie umocnione i zawzięcie bronione Kadesz wpadło w ręce Tutmesa, znalazł się Egipt 
w szczytowym punkcie swej potęgi. W Azji posiadłości jego sięgały do “odwrotnie płynących" wód, tj. 

do Eufratu. Mimo to musiał Tutmes aż do czterdziestego drugiego roku swego panowania nawiedzać 
zbrojnie  Syrię,  by  przypomnieć  tam  egipskie  prawa  do  władzy.  A  prawdopodobnie  i  później  musiał 

wysyłać  na  północ  ekspedycje  wojskowe,  chociaż  bogate  w  inne  wiadomości  annały  skąpią  na  ten 
temat  informacji.  Następny  faraon  Amenhotep  II  (1450—1425)  był  również  zmuszony  do  toczenia 
bojów  w  Syrii,  a  jego  wyprawa  w  7  roku  panowania  zawiodła  go  aż  w  okolice  Halab.  W  Ugaryt 

stacjonowała wówczas stała egipska załoga okupacyjna. Ale wszystkie te militarne wysiłki Egiptu nie 
zapobiegły rozszerzaniu się ekspansji państwa Mitanni na południe, a leżąca w środkowej Syrii Katna 

znalazła  się  już  w  7  roku  panowania  Amenhotepa  w  zasięgu  działania  owej  górnomezopotamijskiej 
potęgi. Już za Amenhotepa II uwidacznia się w polityce zagranicznej Egiptu nowa orientacja, oparta 
może na opinii, że bardzo oddalone północno-syryjskie obszary i tak nie dadzą się utrzymać i obronić 

przed  silnym,  sąsiadem,  Mitanni,  lub  na  obawie  przed  konkurencją  teraz  znowu  napierających  od 
północy Hetytów — dość, że między Egiptem a Mitanni doszło do pojednania na bazie status quo: nad 

północną Syrią zwierzchność przypadła Mitanni, a nad resztą kraju Egiptowi. Ten oficjalny podział Syrii 
na dwie strefy wpływów utrzymał się aż do połowy 14 w. p.n.e., przy czym strefa egipska sięgała w 

pasie  wybrzeża  dalej  na  północ  (mniej  więcej  do  Ugaryt)  niż  w  głębi  kraju  (może  do  linii 
przebiegającej nieco na północ od Kadesz). 
O organizacji syryjskiej w tamtym okresie wiemy niewiele. Jak się zdaje, przy władzy utrzymywały się 

dynastie rodzime pod warunkiem przestrzegania lojalności wobec Mitanni lub Egiptu. Cieszyły się one 
daleko  idącą  lokalną  autonomią,  były  jednakże  zobowiązane  do  składania  przysięgi  na  wierność  na 

rzecz  aktualnych  suwerenów.  Jak  wiemy  z  tekstów  archiwum  w  Tell  el-Amar-na  (Egipt  środkowy), 
obowiązki wynikające z przysięgi wygasały wraz ze śmiercią władcy, któremu ją składano, i nowy król 
musiał  czym  prędzej  spieszyć  do  swych  zagranicznych  posiadłości  dla  odebrania  nowej  przysięgi  na 

wierność.  Książęta  syryjscy  byli  osobiście  odpowiedzialni  za  dopełnienie  przyjętych  na  siebie 
zobowiązań,  zwłaszcza  za  regularne  płacenie  daniny,  i  porządek  na  obszarze  ich  władzy.  W  strefie 

egipskiej  kontrolę  nad  nimi  sprawował  egipski  urzędnik  mogący  pełnić  również  rolę  mediatora  w 
sporach międzynarodowych. Ów “komisarz" zwany w piśmie klinowym “rabisu", a w tekstach egipskich 
określany  jako  “naczelnik  północnych  krain  obcych",  kontrolował  cały  szereg  lokalnych  księstewek 

zorganizowanych  w  rodzaj  prowincji.  Według  tekstów  amarneńskich  obszar  syryjsko-palestyński 
podzielony  był  na  trzy  egipskie  prowincje:  na  północy  Amurru,  której  komisarz  rezydował  w 
przybrzeżnym  mieście  Sumur  (Simyra),  na  pół-wschód  od  tego  Upe  wraz  z  okolicą  Damaszku  i 
rezydencją  komisarza  w  Ku-midi  (dziś  Kamid  el-Loz)  oraz  Kanaan  w  Palestynie  ze  stolicą  w  Gazie. 

Zadziwiające,  że  rezydencje  urzędników  egipskich  nie  były  tożsame  z  rezydencjami  książąt,  lecz 
mieściły się na “neutralnym" terenie; stanowiły one najprawdopodobniej bezpośrednią własność króla 
Egiptu, do której nie mógł się administracyjnie mieszać syryjsko-palestyński książę znajdujący się na 

tym  terenie.  Zdarzało  się  oczywiście,  że  niektórym  książętom  przydzielano  bezpośrednio  egipskiego 
urzędnika,  ale  znane  też  są  sytuacje  niejako  odwrotne,  gdy  mianowicie  syryjski  książę  przejmował 

militarną  ochronę  nad  miejscem  urzędowania  komisarza,  gdyż  egipskie  oddziały  okupacyjne  były 
przypuszczalnie szczupłe. 
Na obszarze dominacji mitannijskiej przysięga na wierność widocznie określała wprawdzie istotę więzi 

syryjskiego  księcia  z  jego  suwerenem,  lecz  w  określonych  warunkach  politycznych  okazywała  się 
niewystarczająca.  Tak  np.  król  Halab  czasowo  paktował  z  Hetytami,  potem  zaś  zwrócił  się  do  króla 

Mitanni.  Oceniano  to  w  Hattusas  jako  rebelię,  a  król  Tudhalija  II  wyruszył  na  Syrię.  Według 
późniejszego  tekstu  w  tej  sprawie  spustoszył  on  zarówno  Halab,  jak  i  cały  kraj  Mitanni;  czy  należy 

temu  wierzyć,  czy  nie  —  jest  to  kwestia  dotąd  nie  rozstrzygnięta.  Także  następny  król  Hetytów, 
Hatusilis  II,  zgłaszał  roszczenia  do  Syrii,  lecz  nie  udało  mu  się  tutaj  przełamać  mitannijskiej 
supremacji. Król Mitanni wykorzystał sprzyjającą sytuację pozyskania sobie zarówno króla Halab, jak i 

książąt wysuniętego dalej na południe kraju Nuchaszsze i zawarł z nimi ujęte pisemnie układy, jakie 

background image

dotąd  widocznie  nie  istniały.  Tak  czy  owak  Syria  północna  i  Halab  pozostawały  nadal  pod  władzą 
Mitanni. 
Za panowania królów egipskich Amenhotepa III i Amenhotepa IV (Echnatona) (pierwsza połowa 14 w. 

p.n.e.)  stosunki  w  Syrii  obrazują  najlepiej  liczne  listy,  które  odkryto  w  Tell  el-Amarna,  w  odległości 
trzystu  kilometrów  na  południe  od  Kairu.  Pisane  są  pismem  klinowym  i  redagowane  w  języku 

dyplomatycznym tamtych czasów, tj. po babilońsku. Zawierają korespondencję królów Azji zachodniej 
i  książąt  syryjsko-palestyńskich  z  dworem  egipskim  i  dają  wielobarwny,  choć  nie  pozbawiony 
przejaskrawień  obraz  owej  epoki,  która  jest  ogólnie  znana  pod  nazwą  “okresu  amarneńskiego" 

obejmującego  mniej  więcej  lata  od  1380  do  1350  p.n.e.  Dodatkowe  światło  na  tenże  okres  rzucają 
również  teksty  odnalezione  w  stolicy  Hetytów,  Hattusas,  a  także  w  Ugaryt  (Ras  Szamra),  syryjskiej 

metropolii handlowej. 
Według tych źródeł już za czasów Amenhotepa III pojawił się w posiadłościach małoazjatyckich Egiptu 

ruch,  który  powoli  doprowadził  tu  do  zmiany  stosunków,  lecz  nie  naruszył  na  razie  egipskiej 
zwierzchności. W północnej prowincji Amurru wiązał się on głównie z imieniem Abdiaszirty, człowieka, 
którego pochodzenie jest nieznane; wywodził się on prawdopodobnie z jakiegoś przybyłego ze stepu 

wschodniego szczepu. Wywalczył sobie w Amurru pewien zasób władzy, a nawet — bez sprzeciwu ze 
strony  króla  Egiptu  —  stał  się  “protektorem-gwarantem"  siedziby  namiestnika  w  Sumur.  O  jego 

przedsięwzięciach informują nas, acz całkiem z punktu widzenia przeciwnika, liczne listy ze skargami, 
jakie słał do Egiptu Ribaddi, książę miasta Gubla/Byblos. Listom, jak się wydaje, nie dawano zbytniej 
wiary,  bowiem  Ribaddi  był  zmuszony  prosić  wysokiego  dostojnika  egipskiego,  nazywanego  uniżenie   

“ojcem",  o  pośrednictwo      na  dworze:  “Do  Amanappy,  ojca  mego  (mówił)  syn  twój,  Ribaddi,  tak: 
Padłem  do  stóp  mego  ojca.  Niech  Baalat  z  Gubią  da  ci  moc  przed  królem,  twoim  panem,  tak  iżbyś 

mógł wyjść w pole z wojskiem i najechać kraj Amurru. Niechże przynajmniej (Amurru) się dowie, że 
wojska  wyszły  w  pole!  Przecież  swe  miasta  opuściły  i  odeszły.  Czyż  nie  wiesz,  że  kraj  Amurru  idzie 

zawsze z silniejszym? Popatrz teraz: czyż nie sprzyjają one Abdiaszircie? A co on im czyni? Tak więc 
dzień  i  noc  oczekują  wymarszu  wojsk  i  (mówią):  przyłączymy  się  do  nich.  A  wszyscy  regenci  tylko 
czyhają na to, by to uczynić Abdiaszircie, Gdy on napisał ludziom w Ammija: zabijcie swojego pana! — 

a oni przyłączyli się do ludzi zwanych Hapiru, wtedy regenci powiedzieli: tak samo uczyni on i z nami. 
W  ten  sposób  wszystkie  kraje  przyłączą  się  do  Hapiru.  Rzeknij  więc  te  słowa  przed  królem,  panem 

twoim: ponieważ ty jesteś ojcem i panem moim, zwróciłem twarz mą ku tobie. Ty znasz moje sprawy, 
albowiem  byłeś  w  Sumur  i  (wiesz),  że  jestem  twym  wiernym  sługą.  Przemów  tedy  do  króla,  pana 
twego, by jak najprędzej wysłał do mnie wojska z ratunkiem!" (J. A. Knudtzon, Die El-Amarna-Tafeln, 

nr 73) Wydaje się jednak, że na dworze egipskim nie   przywiązywano   nadmiernej wagi do   tych 
często  sprzecznych  z  sobą  listów  otrzymywanych  z  Syrii.  Rozporządzano  zapewne  lepszymi, 

przesyłanymi przez egipskich pełnomocników, informacjami naświetlającymi sprawy inaczej. Niestety, 
nie dochowały się one do naszych czasów i dlatego trudno nam dziś, mimo obfitości tekstów, wyrobić 
sobie  należyty  pogląd  na  prawdziwy  bieg  wydarzeń  w  Syrii.  Na  domiar  złego  dokumenty  nie  są 

datowane, co już utrudnia ich chronologiczne uszeregowanie. 
Synowie  Abdiaszirty  kontynuowali  politykę  ojca,  w  czym  wyróżniał  się  jeden  z  nich  imieniem  Aziru. 
Toteż jego nazwisko pojawia się potem natychmiast w listach-zażaleniach Ribaddiego z Byblos, gdzie 
nazywany jest buntownikiem przeciw egipskiej władzy. Wysiłki jego po prawdzie skierowane były ku 

umocnieniu  swej  osobistej  władzy,  a  w  dążeniu  do  tego  celu  mógł  się  on  był  obejść  z  niektórymi 
książętami  w  Amurru  niezupełnie  delikatnie;  zwierzchności  egipskiej  jednakże  i  on  wpierw  nie 
atakował. Owe wydarzenia syryjskie mogły się stać niebezpieczne dopiero wówczas, gdyby jakaś obca 

potęga wmieszała się w nie i usiłowała je wykorzystać dla własnej polityki ekspansji. 
Taką siłą byli znowu Hetyci. W późnych latach panowania króla Suppiluliumy (1380—1346) doszło do 

ponownej  ekspansji  Hetytów  przez  Taurus  na  południowy  wschód,  skierowanej  jednak  najpierw 
głównie przeciw leżącemu w górnej Mezopotamii państwu Mitanni i jego syryjskim posiadłościom. Po 
początkowych  niepowodzeniach  albo  tylko  krótkotrwałych  sukcesach  udało  się  wreszcie  Hetytom 

poddać swym wpływom mitannijską strefę Syrii. Halab, Mukisz (ze stolicą w Ałalah), Nija, Nuchaszsze i 
Katna  wpadły  w  ich  ręce  widocznie  bez  większego  oporu.  Tylko  egipski  wasal  Aitagama  z  Kadesz 

stawiał  opór  zbrojny  Suppiluliumie,  został  jednakże  pobity  i  deportowany  do  Hatti.  Król  Hatti  nie 
wstąpił  jednak  na  terytorium  egipskie,  a  we  wstępie  do  jednego  ze  swoich  traktatów 

międzypaństwowych stwierdza wyraźnie, że nie miał zamiaru zwalczać księcia Kadesz. Enuncjacji tej 
możemy przypuszczalnie wierzyć: jak długo bowiem główny jego wróg, Mitanni, nie został pokonany 
na jego rdzennych ziemiach, Suppiluliuma nie mógł się ważyć na dalsze podboje ziem południowych i 

doprowadzać  do  konfrontacji  z  Egiptem.  Na  domiar  złego  istniała  tu  jeszcze  nad  Eufratem  silna 
twierdza Karkemisz, mitannijski przyczółek na tyłach, który trzeba by było zdobyć w pierwszym rzędzie 

background image

jako  nader  ważny  punkt  strategiczny.  Tak  więc  król  Hetytów  powrócił  z  głównymi  siłami  do  Azji 
Mniejszej,  zadowalając  się  pozostawieniem  w  północnej  Syrii  zaledwie  słabego  garnizonu  pod 
rozkazami jednego ze swoich synów. Okazało się wkrótce, że pozycja Hetytów w Syrii wcale nie była 

tak silna, jak się to na początku wydawało. Aziru, po nawiązaniu ze zwycięskimi Hetytami kontaktu, 
potem jednak po ich odejściu, osobiście zjawił się na dworze egipskim, ogłosił się przez to oficjalnie 

wasalem faraona i jako taki powrócił do Amurru. Egipt zorganizował nawet wyprawę na sprzyjający 
Hetytom Kadesz równocześnie z atakiem Mitanni na stacjonujące w północnej Syrii wojska hetyckie. 
Jeśli  więc  Suppiluliuma  nie  chciał,  by  rezultat  jego  wypraw  na  Syrię  równał  się  zeru,  musiał 

niezwłocznie  interweniować.  Skoncentrował  więc  główną  część  swych  sił  zamierzając  zdobyć 
Karkemisz,  a  reszta  wojsk,  napadając  na  obszar  rządzony  przez  Egipt,  miała  “pomścić"  egipskie 

wystąpienie  przeciw  Kadesz.  O  tych  wydarzeniach  —  oblężeniu  i  ostatecznym  zdobyciu  Karkemisz, 
pertraktacjach Suppiluliumy z  wdową po  faraonie  Tutanchamonie w sprawie połączenia obu domów 

węzłami małżeńskimi — dowiadujemy się jasno z Czynów Suppiluliumy, spisanych na rozkaz Mursilisa 
II,  jego  syna.  W  tym  mniej  więcej  czasie,  gdy  układ  sił  ukształtował  się  jednoznacznie  na  korzyść 
Hetytów,  Aziru  pospiesznie  udał  się  do  Suppiluliumy  i  na  kolanach  zaofiarował  mu  podpisanie 

poddańczego  traktatu,  który  zachował  się  do  naszych  czasów  zarówno  w  redakcji  akadyjskiej 
(babilońskiej),  jak  i  hetyckiej.  Ponieważ  Hetytom  udało  się  także  zdobyć  całą  górną  Mezopotamię 

przez  wykorzystanie  wewnętrznych  niesnasek  w  państwie  Mitanni  i  wyeliminować  w  ten  sposób 
konkurenta  do  władzy  w  Syrii  północnej,  można  już  było  teraz  pomyśleć  o  wystąpieniu  przeciw 
egipskiej  strefie  w  tym  kraju.  Okazją  ku  temu  stało  się  zamordowanie  hetyckiego  księcia,  którego 

upatrzono  na  męża  egipskiej  królowej-wdowy,  której  to  zbrodni  dopuścili  się  przeciwnicy  owej 
dynastycznej unii. Ale śmierć Suppilulłumy przerwała hetycko-egipskie spory. Egipt ze swej strony był 

zmuszony angażować swoje siły w utrwaleniu stosunków wewnętrznych, które osłabiła próba reform 
Amenhotepa IV (Echnatona) i późniejsze wydarzenia. 

W  ten  sposób  Syria  dostała  się  aż  po  Liban  północny  pod  panowanie  Hetytów.  Bogate  miasta 
handlowe na wybrzeżu, między innymi Ugaryt, musiały również uznać władzę zwierzchnią hetyckiego 
króla i zadokumentować swą uległość regularnym płaceniem daniny. Tylko całkiem południowa część 

Syrii — obszar wokół Damaszku i pas wybrzeża aż po Byblos •— pozostały pod kontrolą Egipcjan. 
Literatura kananejska pisana na glinie 

Potwierdzony układem pisemnym podbój Ugaryt przez Hetytów oznaczał wprawdzie utratę politycznej 
samodzielności, lecz nie naruszał handlu tego miasta. Mimo iż część zysków z handlu Ugaryt musiało 
odprowadzać  w  formie  haraczu  do  stolicy  państwa  Hetytów,  Hattusas,  to  jednak  włączenie  tego 

miasta  i  całego  rozczłonkowanego  na  liczne  księstewka  interioru  syryjskiego  w  wielką  całość 
hetyckiego  imperium  nie  odbiło  się  bynajmniej  ujemnie  na  jego  sytuacji  gospodarczej.  Hetyckie 

panowanie i prosperity nie wykluczały się wzajemnie i właśnie współistnienie tych czynników zdaje się 
doprowadziło w Ugaryt i gdzie indziej do ożywienia rodzimych tradycji. Nic więc dziwnego, że wtedy 
właśnie (w Ugaryt panował król Nikmadu II — ok. roku 1350) spisano lub dokonano nowych powieleń 

kananejskich mitów i legend. Dla zapisania starych, przekazywanych przypuszczalnie ustnie z dawien 
dawna  z  pokolenia  na  pokolenie  podań  używano  tu,  podobnie  jak  na  innych  obszarach,  tabliczek  z 
wilgotnej gliny, które następnie suszono na słońcu lub wypalano w piecach dla nadania im trwałości. 
Owe podania przekształciły się w literaturę w pełnym tego słowa znaczeniu. Językiem, w którym  ją 

pisano, nie był używany w owych czasach w stosunkach międzynarodowych język babiloński. Był to 
rozpowszechniony  w  Ugaryt,  pokrewny  babilońskiemu  kananejski  język  potoczny,  tak  zwany 
“ugarycki". Także w stosowanym systemie pisma różniły się te teksty od tekstów z innych obszarów. 

Choć  mamy  tu  do  czynienia  z  pismem  klinowym,  pisanym  przy  pomocy  tych  samych  przyborów  do 
pisania,  jednakże  różni  się  ono  dość  istotnie  od  systemów  praktykowanych  w  Mezopotamii  i  w  Azji 

Mniejszej. Ze względu na miejsce odnalezienia nazywamy je dziś “pismem ugaryckim". Oprócz scen z 
życia  potocznego  uwieczniono  w  języku  rodzimym  także  mity  i  legendy  pismem  klinowym, 
przystosowanym do własnej specyfiki językowej. 

Pierwszą  tabliczkę  w  języku  i  piśmie  ugaryckim  znaleziono  w  r.  1929.  Była  to  zdobycz  archeologów 
francuskich i oznaczała w świecie nauki sensację. Stwierdzono niebawem, że ów dotychczas nieznany 

system  pisma  obejmuje  zaledwie  trzydzieści  znaków  pisarskich,  w  przeciwieństwie  do 
mezopotamijskiego  pisma  sylabowego,  posługującego  się  kilkuset  znakami.  Stąd  już  tylko  krok  do 

odkrycia,  że  mamy  do  czynienia  z  pismem  literowym.  Fakt  ten  i  obecność  znaków  oddzielających 
wyrazy  pozwoliły  —  mimo  braku  dwujęzycznego  (bilingwicznego)  tekstu  —  na  prawidłowe  i  szybkie 
odczytanie  nieznanego  pisma.  Jak  wykazały  mozolne  dociekania  uczonych,  głównie  Hansa  Bauera, 

Edwarda Dhorme i Karola Yirolleaud, znaki owego ugaryckiego alfabetu wyrażają semickie spółgłoski i 
trzy  formy  samogłosek.  Ich  podobieństwo  do  linearnego  pisma  fenickiego  w  szeregowym 

background image

następowaniu  po  sobie  poszczególnych  znaków  i  fakt,  że  przez  to  mogą  one  w  pewnym  sensie 
uchodzić  za  pierwowzór  naszego  własnego  alfabetu,  wnet  wyraźnie  potwierdziło  dalsze  odkrycie  w 
ruinach  Ugaryt.  Znaleziono  tam  mianowicie  prostokątną,  podłużną  tabliczkę,  która  zawiera  ugarycki 

alfabet  i  może  więc  uchodzić  za  najstarsze  abecadło  na  świecie;  wkrótce  znaleziono  jeszcze  inne 
tablice abecadlane. 

Jednakże to trójwymiarowe, wykonywane głównie w glinie pismo, mimo małej ilości znaków nie miało 
wielkich szans ani na szersze rozpowszechnienie, ani na dłuższe przetrwanie. W praktyce codziennej, 
choć w okresie daleko późniejszym, prymat wywalczył sobie system linearnego pisma fenickiego, który 

był daleko wygodniejszy i którym można było zapisywać gliniane skorupki (ostraka), drzewo, papirus i 
pergamin.  A  jednak  te  inne  materiały  rozpadły  się  w  ciągu  stuleci  w  proch  i  to,  co  było  na  nich 

napisane,  przepadło  na  zawsze,  natomiast  gliniane  tabliczki  zachowały  się  aż  do  naszych  dni  pod 
gruzami Ugaryt. 

Głównym tematem ugaryckich pomników piśmiennictwa są stosownie do ówczesnych upodobań mity, 
opowiadania o życiu bogów i bogom podobnych bohaterów. W kraju, w którym urodzaj zależał nie od 
systemu  sztucznego  nawadniania,  lecz  od  opadów  atmosferycznych  (deszcz,  rosa),  opowieści 

mitologiczne musiały się z natury rzeczy grupować wokół postaci boga burzy i pogody, jakim był Baal. 
Znaleziono  ich  fragmenty  na  bardzo  licznych  tabliczkach,  które  mniej  więcej  można  scalić. 

Dowiadujemy  się  więc,  że  Baal  pokonał  ojca  bogów,  Ela,  i  dał  początek  nowej  generacji  bogów. 
Jednakże El nie chciał złożyć swej władzy bez walki — usynowił więc boga morza, Jamma, by z jego 
pomocą  pokonać  Baala.  Ale  Baal  pokonał  Jamma,  gdyż  posiadał  potężną,  zaczarowaną  broń,  którą 

wykonał dla niego biegły w kunszcie rzemieślniczym bóg Koszar (Koszar wa Chasis). Stał on przy boku 
Baala i zagrzewał go do walki: 

 
“Czyż ci nie powiedziałem, o potężny Baalu, 

Więlekroć razy — o, żeglujący na chmurach: 
To jest twój (najgorszy) wróg, o Baalu! 
To jest twój wróg, którego musisz powalić! 

Zniszcz tego przeciwnika, 
(Potem) obejmiesz panowanie na wieki, 

Będziesz samodzierżcą przez pokolenia!" 
Biegły w sztuce wygładził maczugi i nadal im imiona: 
“Ty! Twoje imię jest: Przepędzacz, Przepędzacz! 

Przepędź Jamma, przepędź boga morza z jego tronu, 
Boga odmętów z siedliska jego potęgi! 

Wznoś się w ręku Baala jak orzeł, 
Dzierżony w jego dłoni, spadnij na barki władcy Jamma, 
Na pierś (?) pana głębin!" 

Szalała maczuga w ręku Baala jak orzeł, 
Trafiła dzierżona jego dłonią w barki władcy Jamma, 
W pierś pana głębin. 
Jamm pozostał silny, nie osłabł, nie sfalował swej powierzchni. 

Jego fundament pozostał niewzruszony. 
Biegły w sztuce wygładził był maczugi i nadawał im imiona: 
“O ty! Twe imię brzmi: Ustąp, Aj, Ustąp, Aj (= Jamm). 

Niech Jamm ustąpi, niech ustąpi Jamm ze swego tronu, 
Bóg odmętów z siedliska swojej potęgi! 

Wznoś się w ręku Baala jak orzeł, 
Zmiażdż, dzierżony jego dłonią, skroń samodzierżcy Jamma, 
I czoło pana głębin. 

Jamm niechże się osunie i upadnie na ziemię;" 
Wtedy maczuga w ręku Baala cisnęła jak orzeł, 

Uderzyła w jego pięści na skroń samodzierżcy Jamma, 
Na czoło pana głębin. 

Jamm osunął się, upadł na ziemię. 
Jego powierzchnia zafalowała, zachwiał się fundament. 
Baal rozbił (?) i zmiażdżył Jamma, 

I zgotował koniec władcy odmętów... 
(J. Aistleitner, Dle mythologischen und kultlschen Texte aus Ras Scharnra, s. 51 i n.) 

background image

Baal  byłby  zabił  Jamma,  gdyby  się  nie  była  w  to  wdała  bogini  Asztart  i  nie  namówiła  Baala,  by 
ograniczył  się  do  wzięcia  Jamma  do  niewoli  i  pozostawienia  pod  jego  władaniem  wyłącznie  obszaru 
morza.  Było  to  może  zwycięstwo,  które  dało  okazję  do  uczty  z  Baalem  jako  honorowym  gościem. 

Ucztę wydała bogini Anat, która jednak nagle wszczęła rzeź między gośćmi, ale wnet się uspokoiła i 
poszła  się  przystroić.  Niestety  tekst  nie  zachował  się  w  całości  i  dlatego  nie  wiemy,  dlaczego  Anat, 

bogini  miłości  i  wojny,  okazała  się  dla  swych  gości  tak  mało  gościnna.  Czyżby  wynikało  to  może  z 
dwoistości  jej  natury? Wiemy potem o poselstwie wysłanym przez  Baala do Anat, w którym objawił 
zamiar zbudowania sobie pałacu, jako iż nie miał domu jak inni bogowie. Budowa wymagała jednak 

zgody Ela, toteż boginie Anat i Aszirat ofiarowały swoje wstawiennictwo w tej sprawie u boga Ela. W 
czasie gdy Aszirat przedkładała bogu prośbę Baala i stary bóg przychylił się do niej, podsłuchująca za 

drzwiami Anat, usłyszawszy pomyślną wiadomość, pospieszyła do Baala, by się nią z nim podzielić: 
 

Radowała się dziewica Anat tupiąc nogami 
Tak, iż ziemia zadudniła. 
Potem udała się do Baala na wyżynę Zaphon, 

Przez tysiąc przełęczy, przez dziesięć tysięcy kamanów 
(przestrzeń); 

Śmiała  się  dziewica  Anat  i  Mocnym  głosem  zawołała:  “Słuchaj,  o  Baalu,  radosnej  wieści,  Wesołe 
posłannictwo ci przynoszę: Otrzymasz dom podobnie jak twoi bracia, Siedzibę jak twoi krewni! Zamów 
kopaczy (?) na twój wspaniały dom, Budowniczych na twój pałac; Przyniosą ci (całe) góry: mnóstwo 

srebra, (Całe)  pagórki: upragnione złoto; Potem zbuduj wspaniały dom  ze srebra i złota, Wspaniały 
dom ze szlachetnych kamieni i kamienia lazurowego!"  

J. Aistleitner, tamże, s. 45 i n.) 
Rozradowany Baal kazał natychmiast wezwać boga Koszara i powierzył mu budowę pałacu, w którym 

zrobiono  także  okno  wbrew  początkowym  sprzeciwom  Baala.  Na  poświęcenie  domu  wyprawiono 
wielką biesiadę. Baal stanął potem w oknie i zagrzmiał swym potężnym głosem tak, że jego wrogowie 
zadrżeli  ze  strachu.  Baal  całkowicie  oszołomiony  własną  potęgą  i  przepychem  swego  pałacu 

wypowiedział bogu śmierci, Motowi, składanie haraczu. 
“Tedy stałem się znów królem ziemi; 

Rządy moje zostały przywrócone. 
Nie będę już składał hołdu synowi Ela, Motowi, 
pogrążeni w żałobie El i Anat płakali nad  nim. Anat jako siostra Baala udała się do Mota i zażądała 

jego wydania: 
Przechodził dzień za dniem, Do niego (Mota) udała się dziewoja Anat. Jak serce krowy jest za swoim 

cielęciem, Jak serce owcy jest za swoim jagnięciem, Tak serce Anat było za Baalem. Ona ujęła kraj (?) 
szaty  Mota,  Chwyciła  za  brzeg  płaszcza  i  Mocnym  głosem  zawołała:  “Pójdź,  Mot,  oddaj  mi  mego 
brata!" Wtedy odrzekł syn Ela, Mot: “Czegóż żądasz ode mnie, dziewico Anat? Chodziłem wszędzie i 

przebijałem wszystkie góry aż do wnętrza ziemi, Wszystkie pagórki aż do wnętrza pól; Moja gardziel 
łaknęła  synów  ludzkich,  Moja  gardziel  łaknęła  żywych  istot  ziemi;  Udałem  się  do  Radośni,  kraju 
rozkoszy, Do Piękniewa, na pole lwa Mametu. Potem zbliżyłem się do Alłjan Baala, Włożyłem go sobie 
do  ust  jak  jagnię,  Jak  koźlątko  zniknął  on  w  mej  gardzieli.  Latarnia  Ela,  słońce  pali  gwałtownie, 

Nędzna  jest  okolica  władztwa  Mota,  syna  Ela!"  Przeszedł  dzień,  dwa  dni;  Po  dniach,  po  miesiącach 
Przyszła  do  niego  dziewoja  Anat.  Jak  serce  krowy  jest  za  swym  cielęciem,  Jak  serce  owcy  jest  za 
swoim  jagnięciem,  Tak  serce  Anat  było  za  Baalem,  Ujęła  syna  Ela,  Mota,  Rozpłatała  go  mieczem, 

Przewiała go wialnią, Przypiekła go na ogniu, Mełła go na młynie Rozsypała jego resztki po polu. 
(J.  Aistleitner,  tamże, s.  63  i  n.) 65 

 
Później — bo Mot mimo wszystko atak ten przetrzymał i z wolna wydobrzał — przyszło jeszcze raz do 
starcia między Baalem a Motem, gdyż i Baal tymczasem zmartwychwstał i przywrócił leżącej odłogiem 

ziemi urodzajność. Mot odsunął się wreszcie od Baala, który na powrót mógł siąść na swym tronie. 
Prócz  tego  wielkiego  cyklu  opowieści  o  Baalu,  złożonego  z  trudnych  do  uporządkowania  w 

chronologiczną  całość  fragmentów,  w  Ugaryt  znaleziono  jeszcze  inny  fragment  mitu,  traktujący 
również  o  zniknięciu  Baala.  Z  owym  zniknięciem  związany  był  brak  deszczu  —  klęska  o  groźnych 

następstwach dla zdanej na opady atmosferyczne Syrii. Ziemia wyschła i głód nawiedził domostwa. 
Mitologiczną  osnowę  ma  również  utwór  poetycki  o  “urodzinach  pięknych  i  łaskawych  bogów"  z 
dołączonymi  przepisami  rytualnymi  i  wskazówkami  dla  tego,  który  będzie  ten  utwór  deklamował. 

Trudny do zinterpretowania tekst zawiera opowiadania o Elu, ojcu bogów, który płodzi równocześnie z 
dwiema  kobietami  boskie  dzieci:  najpierw  zorzę  poranną  i  zmierzch,  a  następnie  bogów  o  tak 

background image

ogromnych  ustach,  że  sięgają  od  ziemi  do  nieba,  połykając  ptaki  i  ryby.  W  swym  nienasyconym 
głodzie zwracają się potem do “strażnika zasiewów", a on daje im jeść i pić. 
Na  innej  tabliczce  figuruje  opis  mitologicznego  wesela  bogini  księżyca,  Nikkal,  z  bogiem  księżyca, 

Jarichem.  Uczeni  przypuszczają,  że  tekst  ten  był  deklamowany  w  czasie  uroczystości  weselnych  w 
Ugaryt i innych miejscowościach Syrii. 

Na pograniczu mitu i legendy znajduje się poemat, nazywany legendą Akhata względnie  Danela, od 
nazwisk głównych bohaterów. Punktem wyjścia jest  tu żal Danela, że nie dane mu było mieć syna; 
toteż odczuwa brak tego, 

Który ustawia w świątyni   figurę swojego wspaniałego boga, 
Który pośle swoją chmurę (dymu ofiarnego) z ziemi, 

Który sprawia, że zapach tego dymu unosi się ku niebu, 
Który dzielnie stawa za niego, 

Który odpiera zniewagi tych, którzy nim (ojcem) pogardzają; 
Który odpędza zakłócających spokój jego nocy; 
Który ujmuje jego rękę, gdy ojciec jest podchmielony, 

Który bierze go na plecy, gdy nadużył wina; 
Który ma swoje miejsce przy stole w domu Baala 

I swoją porcję w domu Ela; 
Który bieli taras jego domu, gdy pobrudzi go szlam, 
Który pierze jego szatę, gdy jest brudna. 

 (J. Aistleitner,  tamże,  s.  68  i n.) 
 

Po  tym  treściwym  opisie  obowiązków,  jakie  posłuszny  syn  winien  wypełniać  wobec  ojca,  w  dalszej 
części poematu czytamy, że po siedmiu dniach Baal wysłuchał skarg Danela, który stał się płodny, a 

jego żona powiła mu syna Akhata. Od niego to później pragnęła bogini Anat dostać łuk, podarowany 
w swoim czasie Danelowi przez boga Koszara. Ofiarowała właścicielowi w zamian i złoto, i srebro, a 
nawet  nieśmiertelność,  ale  Akhat  prośbę  jej  odrzucił  nie  skąpiąc  wzgardliwych  słów.  Rozgniewana 

bogini uknuła plan zgładzenia Akhata. Jej pomocnikiem był sęp, który unosił się nad Akhatem i zesłał 
na niego mordercę. Mimo to Anat nie zdołała tym niecnym czynem wejść w posiadanie łuku, ponieważ 

tenże pękł i zagubił się. Ale wskutek haniebnego czynu Anat ziemia stała się nieurodzajna; Danel nie 
wiedząc, dlaczego jego pola nawiedziła susza, błagał: 
 

“O chmury! Przynieście deszcz w tej suszy! 
O chmury! Opuśćcie w lecie deszcz, 

Rosę, która skrapla się na winogronach! 
(Już) siedem lat odmawia Baal naszej prośbie, 
Osiem lat (Baal) żeglujący na chmurach; 

Nie było rosy, nie było deszczu, 
Nie wezbrały oceany, 
Nie było słychać dźwięcznego głosu Baala!" 
Następnie Danel rozdarł swą suknię, on, sługa księcia bogów, 

I swój płaszcz, on — mocarz, człowiek z hrnm (=nazwa miejscowości). 
I zawołał głośno do swojej córki: 
“Słyszysz, Pughat, która nosisz wodę na swych plecach, 

Która przynosisz rosę jęczmieniowi, 
Ty, która znasz bieg gwiazd: 

Osiodłaj oślątko, zaprzęgaj źrebię, 
Zakładając nań moją uprząż ze srebra, 
Siodło ze złota!" 

I była posłuszna Pughat, nosząca wodę na plecach, 
Przynosząca rosę jęczmieniowi, 

Znająca bieg gwiazd; 
Płacząc osiodłała oślątko, 

Płacząc nałożyła uprząż na źrebię, 
Płacząc podniosła swego ojca 
I posadziła go na grzbiecie oślątka. 

Na zgrabny grzbiet oślątka. 
Przyszedł bóg i obszedł odłogie pole; 

background image

Zobaczył źdźbło na odłogim polu, 
Zobaczył je, gdy się zieleniło; 
On pieścił (?) źdźbło i pocałował je: 

“Uwalniam źdźbło od klątwy; 
Niechaj źdźbło rośnie na odłogim polu, 

Niechaj rośnie na pokarm w czasie posuchy; 
Niech zbierze ciebie ręka Akhata, mocarza, 
Niech ciebie zaniesie do stodoły." 

(3. Aistleitner, tamże, s. 76 i n.)    
 

Po tych narzekaniach strapionego rolnika, jakie dawały się przypuszczalnie często słyszeć w tym kraju 
w  okresie  suszy,  Danel  otrzymał  od  sług  nagłą  wiadomość  o  śmierci  swojego  syna.  Zobaczywszy 

krążące po  niebie sępy zaprzysięgał im zemstę i błagał Baala, by ten połamał im skrzydła.  Gdy zaś 
spadną na ziemię, on poszuka w nich szczątków syna Akhata. Baal go wysłuchał i strącił sępy do jego 
stóp. W końcu Danel znalazł to, czego szukał we wnętrznościach samicy sępa. Przez siedem lat trwała 

jego  żałoba  po  utraconym  synu,  potem  siostra  Akhata,  Pughat,  wyruszyła  w  zbroi  w  dal  na 
poszukiwanie  pomsty  za  śmierć  brata.  Odnalazła  przy  tym  także  mordercę,  działającego  z 

poduszczenia  bogini  Anat.  Z  powodu  luki  w  tekście  nie  wiemy,  jaki  był  rodzaj  jej  zemsty  na  nim; 
prawdopodobnie upiwszy go uprzednio odcięła mu głowę. 
Troska  o  dziedzica,  jaka  trapiła  Danela  i  która  stanowi  motyw  jeszcze  innych  opowieści 

staroorientalnego  i  późniejszych  okresów,  występuje  również  w  innym  poemacie,  opiewającym 
legendę  o  Kerecie.  Rodzina  króla  Kereta  zginęła  z  powodu  długiego  pasma  klęsk.  Keret  płakał  i 

narzekał, że całe jego bogactwo jest bezużyteczne, skoro nie ma dzieci. Wtedy objawił mu się ojciec 
bogów El i udzielił następującej rady: 

 
“Umyj się i umaluj, 
Umyj dłonie, ramiona, 

Twoje palce, aż po barki. 
Wejdź w cieniste wnętrze namiotu, 

Weź w ręce jagnię., 
Ofiarne jagnię w prawicę, 
Koźlątko w obie ręce, 

Wszystek twój najlepszy chleb dla gości; 
Weź nóż i ptaka ofiarnego, * 

Wlej do srebrnej stągwi wina, 
Do złotej miodu; 
Wstąp na wieżę, 

Wejdź na koronę muru, 
Wznieś dłoń ku niebu, 
Złóż ofiarę bykowi, El, twemu ojcu, 
Złóż hołd Baalowi twą ofiarę, 

Synowi Dagana twoją pożywną ofiarę! 
Potem, o Kerecie, zejdź z dachu, 
Szykuj żywność dla miasta. 

Pszenicę dla domu Chubur. 
Niech się piecze chleb dla zbrojących się do walki. •   * 

O brzasku szóstego (dnia) miesiąca 
Wyznacz zgromadzenie szlachty. 
Niech wyruszy w pole wojsko walecznej szlachty, 

Niech wyruszy powołane z m (miejscowość) 
Twoje własne wojsko, silne liczbą,  

Trzystakroć po dziesięć tysięcy; 
Lennicy niezliczeni, 

Kopijnicy w niepojętej ilości! 
Niech idą tysiące prostych ludzi 
W miriadach czeladź i ciury, 

Niech idą parami, 
Ale czasami formuj ich w trójki! 

background image

Samotny mieszkaniec niech dom swój zatarasuje, 
Wdowa niech zasunie drewnianą zaporę; 
Chory niech przyniesie sobie łoże, 

Ślepy niech odpoczywa na miejscu odpoczynku: 
A ten, co dopiero zapłacił cenę za narzeczoną, 

Niech żonę swoją przyprowadzi innemu, 
Innemu, obcemu, ukochaną żonę. 
Jak szarańcza pokryjcie pole, 

I jak koniki polne pokryjcie granice pastwiska. 
Podążajcie naprzód dzień jeden i drugi, 

Trzeci, czwarty, 
Piąty, szósty, 

A potem, gdy słońce (dnia) siódmego rozbłyśnie, 
Dojdziesz do wielkiego Udum, 
Do dobrze nawodnionego Udum, 

Pszeniczne (pola) okalają tam miasto, 
A przy tym miejscu jest (bujne) zboże; 

W górach (?) są jego drwale, 
Na klepiskach kobiety zmiatające ziarno, 
U źródeł kobiety nabierające wodę, 

Przy studniach czerpiące wodę kobiety. 
Zaczekaj (tu) jeden dzień i drugi, 

Trzeci i czwarty, 
Piąty i szósty dzień, 

Nie wypuszczaj swych strzał przeciw miastu, 
Nie (wypuszczaj) ze swojej dłoni kamieni rozbujanych. 
Gdy słońce siódmego dnia rozbłyśnie, 

Król Pabil nie będzie mógł, zaiste, znaleźć snu 
Z powodu odgłosu ryku swych byków, 

Z powodu głośnego krzyku swych osłów, 
Z powodu pomruku wołów do pługa, 
Z powodu ujadania głodnych psów. 

Natenczas wyszle posłów: 
«Idźcie do Kereta i przekażcie mu 

Posłanie Pabila, króla: 
Przyjmij srebro i żółte złoto, 
Tyle, ile mam go pod ręką, przyjmij przyboczne sługi, 

Trzecią część koni zaprzęgowych z zagród plemienia amt 
Weź, o Kerecie, dary przyjaźni w pokoju, 
I odstąp, o królu, od mego domu, 
Oddal się, o Kerecie, od mojej siedziby, 

Nie czyń czegoś nieprzyjaznego wielkiemu Udum, 
Obficie nawodnionemu, Udum! 
Wszak Udum jest darem Ela 

I podarunkiem ojca ludzi!» 
Wtedy każ mu przez posłów dać taką odpowiedź: 

«Na cóż zda mi się srebro i żółte złoto, 
Ile go tylko masz, i sługi przyboczne, 
 

Trzecia część koni zaprzęgowych z zagród plemienia amlt Ale mi daj to, czego w domu nie posiadam, 
Daj mi Hurriję, twoją pierworodną, Której wdzięk równy jest wdziękowi Anat, Której piękność jest jak 

piękność Asztarte, Której włosy lśnią jak lazur, Której powieka jest jak łupina trml, Która jest opasana 
rubinami; W blasku jej oczu znajdę pociechę nareszcie!» Na śnie oznajmił mu przecież El, Ojciec ludzi, 

którego widziałem nocą: «Keretowi urodzi się potomek, 
Chłopiec — słudze Ela»." 
(J.  Aistleitner, tamże s.  90 i n.) 

 

background image

Keret postąpił według otrzymanego we śnie rozkazu i wszystko odbyło się tak, jak przepowiedział El. 
Urodzili mu się synowie i córki, a szczęśliwy ojciec uczcił to wydarzenie wielką uroczystością radosną. 
Żył  jeszcze  przez  długie  lata,  a  nawet  przy  pomocy  boga  Ela  pokonał  jakąś  ciężką  chorobę.  Można 

przypuszczać, że opowieść o Kerecie miała jeszcze ciąg dalszy, jednakże nie udało się tego odszukać 
pośród tabliczek znalezionych w Ugaryt. 

Mimo że mitologiczne teksty ugaryckie zachowały się w niektórych partiach w bardzo złym stanie, a 
ich  interpretacja  napotyka  jeszcze  na  szereg  trudności,  to  jednak  dają  nam  one  bardzo  żywy  i 
wielobarwny obraz świata wyobraźni, a także stosunków rzeczywistych z owego czasu. Jak w lustrze 

odbija  się  w  mitach  i  w  opowiadaniach  życie  ziemskie,  a  bogowie  i  bogom  podobni  bohaterowie 
zachowują się podobnie jak ludzie i ich słabości nie są im obce. Pięknym świadectwem autentycznie 

ludzkich obyczajów bogów ugaryckich jest odkryty niedawno tekst z opisem uczty, wyprawionej przez 
boga  Ela  dla  jego  siedemdziesięciu  boskich  synów.  El  nie  tylko  zachęcał  ich  do  jedzenia  i  picia,  ile 

dusza zapragnie, ale sam własnoręcznie mieszał napoje i pił na umór. Musiał nawet dla wypoczynku 
opuszczać biesiadników na pewien czas, ale wnet przychodził do siebie i wracał do pijatyki. Ukazał mu 
się  przy  tej  okazji  “dwurogi  z  ogonem",  chciałoby  się  powiedzieć:  diabeł.  To  widziadło  tak 

sparaliżowało  jego  osłabione  nadużyciem  alkoholu  członki,  że  się  rozchorował  i  położył  do  łóżka  z 
powodu biegunki i zaburzeń pęcherza, przy czym głos jego brzmiał jak głos umierającego. Malowidło 

na  wazie  znalezionej  w  Ugaryt  ukazuje  nam,  jako  ilustrację  do  tego  wydarzenia,  ucztującego  Ela  z 
pucharem w rękach przed zastawionym stołem. 
Tak i podobnie przedstawiali sobie później Grecy swych olimpijskich bogów. Nie jest to jedyny motyw, 

który  w  literaturze  mitów  dowodzi  łączności  istniejącej  między  Ugaryt  a  Grecją.  Bo  też  i  legenda  o 
Danelu i Akhacie przypomina w niektórych szczegółach grecki mit o młodym myśliwym, Orionie, który 

rozgniewał boginię łowów, został przez nią zabity i — jak gwiazda jego imienia — znikł, by się później 
znów  pojawić.  Także  w  stylu  tych  mitów  istnieje  podobieństwo  do  stylu  mitów  egejskich,  a  nade 

wszystko do eposów Homera. Ale szczególne podobieństwa łączą je z mitami samej Azji zachodniej, 
Mezopotamii,  Azji  Mniejszej  i  z  niektórymi  poetyckimi  fragmentami  Starego  Testamentu.  Prócz 
odpowiedników treściowych analogiczna do Starego Testamentu jest zwłaszcza technika tak zwanego 

“paralelismus membrorum"; kilka wierszy scala się każdorazowo w jednostkę treści przez powtarzanie 
pojęć  równoznacznych  w  wyraźniejszych  miejscach  (wiersza).  Tak  więc  Ugaryt  było  również  w 

literaturze — niedawno odkryto przykłady literatury mądrościowej  — pomostem między wschodem a 
zachodem i pośrednikiem między Azją a Europą. 
 

Świat bóstw ugaryckich 
 

Przed  odkryciem  tekstów  mitologicznych  w  Ugaryt  niewiele  wiedzieliśmy  o  syryjskiej  religii  okresu 
brązu.  Były  wprawdzie  znane  imiona  wielu  bóstw  kananejskich,  lecz  źródłem  tej  wiedzy  były 
babilońsko-asyryjskie  pisma  klinowe,  egipskie  pisma  hieroglificzne  oraz  księgi  Starego  Testamentu. 

Podczas  gdy  informacje  z  obu  pierwszych  źródeł  były  nader  skąpe,  to  wiadomości  ze  Starego 
Testamentu  przysłaniała  szata  polemicznych  i  tendencyjnych  zniekształceń,  przez  którą  tylko 
miejscami można było dostrzec istotny kształt rzeczy. Pochodzące bezpośrednio z Syrii inskrypcje są 
przeważnie późniejsze (głównie I tysiąclecie p.n.e.) i dotyczą prawie bez wyjątku “aktów erekcyjnych" 

wznoszonych budowli lub są formułkami dedykacyjnymi. Nieco więcej dowiadujemy się z dzieł pisarzy 
starożytnych,  ale  ich  od  okresu  brązu  w  Syrii  dzieli  znaczna  różnica  czasu.  Przede  wszystkim  na 
wymienienie zasługuje Euzebiusz z Cezarei (zmarł około 340 r. n.e.), w którego dziełach znajdujemy 

niektóre  fragmenty  wielotomowego  dzieła  Filona  z  Byblos  o  Fenicji.  Sam  Filon  oparł  swe  dzieło  na 
pracy niejakiego Sanhuniatona, który na długo przed nim (dokładnej daty nie sposób ustalić) miał żyć 

w Bejrucie i był najprawdopodobniej postacią historyczną. 
Znaleziska z Ugaryt, które są sukcesem eksploracji archeologicznej w tym mieście, wypełniają lukę w 
historycznych źródłach przynosząc jeszcze co roku nowe teksty o treści religijnej i pogłębiając naszą 

wiedzę  o  Kanaanie  w  tym  zakresie.  Tak  na  przykład  w  bibliotece  pewnego  ugaryckiego  kapłana 
odkryto  niedawno  spis,  który,  acz  zachowany  tylko  we  fragmentach,  musiał  zawierać  pierwotnie  co 

najmniej 60 imion ugaryckich, tj. kananejskich bogów. 
 

Część z nich ma niesemickie brzmienie i prawdopodobnie zapożyczona jest z panteonu huryckiego. Nie 
możemy bowiem zapominać, że Huryci byli ważnym składnikiem ludności syryjskiej i mieli naturalnie 
także własnych bogów. Najważniejsze miejsce wśród nich zajmował bóg burzy, któremu poświęcona 

była sławna świątynia w Halab, w Syrii północnej. Kananejskie bóstwa dotarły aż do Egiptu, obok tych 
bogów  istnieli  jeszcze  zmarli  królowie  Ugaryt  przebywający  przy  bogach  i  częściowo  także 

background image

apoteozowani. Jedna z list, sporządzona w piśmie klinowym alfabetycznym, wymienia ich co najmniej 
trzydziestu. Cześć bogom oddawano nie tylko w świątyniach, lecz również pod gołym niebem: np. na 
wzgórzach,  między  kręgami  z  kamieni  lub  pod  świętymi  drzewami.  Gdy  czytamy  (II  Król.,  3,  2),  że 

Joram  nakazał  usunąć  “słup  Baala",  który  wzniósł  był  jego  ojciec,  wiemy,  że  idzie  tu  o  kananejski 
obiekt  kultowy  “massebę".  Wśród  tekstów  z  Ugaryt  znaleziono  spisy  obejmujące  rodzaje  zwierząt  i 

przedmiotów,  jakie  wolno  było  składać  na  ofiarę  w  świątyni;  taki  dar  ofiarny  mógł  przykładowo 
obejmować 39 owiec i 9 wołów. Z innego kultowego tekstu dowiadujemy się, że w Ugaryt — tak samo 
jak  również  w  Assur  —  z  okazji  wielkich  uroczystości  religijnych  —  bogów,  a  ściślej  ich  posągi, 

przynoszono  do  pałacu  królewskiego.  Na  poszczególne  miejscowości  królestwa  Ugaryt  nakładano 
określone  kontyngenty  darów  ofiarnych  w  naturze;  wiadomo  np.,  że  czternaście  miejscowości 

zobowiązanych było do dostarczenia siedemdziesięciu pięciu dzbanów wina, tego ulubionego napoju. 
Na  czele  ugaryckiego,  a  zapewne  i  całego  kananejskiego  panteonu  stał  El,  ojciec  bogów  i  ludzi, 

“twórca  twórczości"  i  “król".  Jego  imię  znaczyło  właściwie  po  prostu  “bóg",  pierwotnie  zaś 
“przodujący". Płodził bogów z boginią Aszirat i panował nad nimi mądrze i łagodnie. Jego rozrodczą 
siłę  symbolizował  byk,  będący  równocześnie  świętym  zwierzęciem  boga  Baala.  To  Baal  usunął 

dobrotliwego, lecz nieco już za starego Ela  — podobnie jak w Azji Mniejszej Kumarbi został obalony 
przez boga burzy, a w Grecji Uranos przez Kronosa. Posiadamy liczne wizerunki ojca bogów, między 

innymi  płaski  relief  na  półmetrowej  steli,  wykutej  w  wapieniu;  El  przedstawiony  tu  jest  w  postaci 
brodatego mężczyzny w ozdobionej rogami tiarze na głowie, odzianego w długą szatę. Przyjmuje od 
jakiegoś adoranta (może króla Ugaryt?) ofiarę, błogosławiąc równocześnie dawcę. W r. 1960 odkryto 

w  pewnym  domu  w  południowej  dzielnicy  Ugaryt  zawinięte  w  lniane  płótno  figurki  byka,  a  także 
jakichś trzech bogów, z których w jednej możemy się domyślić postaci Ela, w dwu zaś pozostałych  — 

Baala. Wszystkie noszą ślady egipskiego stylu, jednakże z całą pewnością pochodzą z jakiejś rodzimej 
pracowni.  El  jest  przedstawiony  jako  stary  mężczyzna  o  zmęczonym  wyrazie  twarzy  w  postawie 

siedzącej, jak przystało jego wiekowi. Ma na głowie wysoką tiarę, a długi płaszcz sięga mu  do stóp 
obutych  w  złote  sandały.  Lewa  jego  ręka  trzyma  prawdopodobnie  jakiś  symbol  czy  berło,  a  prawa 
wznosi się w błogosławiącym geście z dłonią zwróconą na zewnątrz. 

Zupełnie  inaczej  przedstawiony  jest  bóg  burzy  i  pogody  Baal.  Jest  kroczącym,  wyprostowanym 
młodym  mężczyzną  w  tiarze  zewnątrz  pozłacanej  na  głowie  i  haftowanej  opasce  na  biodrach.  W 

wyciągniętej  lewej  ręce  miota  oszczep  albo  błyskawicę,  a  w  prawej  trzyma  maczugę  lub  inną  broń. 
Ten  młodzieńczy,  wojowniczy  bóg  był  szczególnie  lubiany  w  Syrii,  ale  także  w  Azji  Mniejszej  i  w 
Mezopotamii  górnej,  gdzie  czczono  go  jednakże  pod  innymi  imionami,  jak  Adad  i  Teszub. 

Uwarunkowań jego kultu, jak już wspomnieliśmy, szukać trzeba w klimacie tych krajów, w których na 
pierwszym  miejscu  stało  rolnictwo  zdane  na  opady  atmosferyczne,  a  nie  gospodarka  oparta  na 

zbudowanym  przez  człowieka  systemie  nawadniania.  Imię  “Baal"  (po  babilońsku  Belu)  znaczyło  po 
prostu “pan" lub  “właściciel", a połączone z  nazwą miejscowości służyło do określenia każdorazowej 
lokalnej personifikacji tego boga. Teksty mówią na przykład  o Baalu z  Sydonu  (sydońskim), Baalu z 

Gebal  (z  Gubla/Byblos),  Baalu  z  Libanu  itd.  Z  nim  identyfikowano  bóstwa  burzy  o  imionach: 
Adad/Addu, Ha-dad  i Teszub, a szeroko zażywający  czci bóg burzy z  Halab  jest właściwie “Baalem" 
tego  miasta,  choć  w  źródłach  nie  natrafiono  na  potwierdzenie  takiej  interpretacji.  Jak  wynika  ze 
znalezionych w Ugaryt tekstów, Baal mieszkał na górze Zaphon, zwanej później przez Rzymian Mons 

Casius,  a  dziś  Dżebel  eł-Akra  (na  południe  od  ujścia  Orontesu  do  Morza  Śródziemnego).  Góra  ta, 
wysoka na 1770 metrów, z wierzchołkiem skrytym zazwyczaj w chmurach, jest widoczna wyraźnie z 
odległego o 50 kilometrów na południe Ugaryt. Nadawała się więc znakomicie na siedzibę “ujeżdżacza 

chmur" Baala, boga burz i pogody. Zaphon, zwany w hetyckich i babilońskich tekstach Haz(z)i  — był 
syryjskim  Olimpem  i  uchodził  w  grecko-rzymskim  antyku  za  miejsce  święte  i  owiane  legendą.  Cykl 

opowieści o Baalu opisuje dokładnie budowę jego pałacu na górze Zaphon, z okna którego rozlegał się 
potężny  głos  Baala,  potem  migotały  błyskawice,  huczały  pioruny,  a  ludzie  z  trwogą  spoglądali  ku 
niebu. Gdy Baal z ziemi znikał, oznaczało to suszę, głód i nędzę, a gdy był w dobrym usposobieniu — 

użyczał  ludziom,  zwierzętom  i  roślinom  pożywienia,  zsyłając  deszcz  rodzący  urodzaj.  Nic  tedy 
dziwnego, że imię Baala (także chyba w równoznacznych odpowiednikach Adad/Addu, Hadad/Teszub) 

występowało  często  nie  tylko  jako  element  imion  własnych,  lecz  że  sporządzano  także  mnóstwo 
wizerunków  tego  boga.  Rozpoznaliśmy  go  już  na  wielkiej  steli  jak  również  na  dwu  brązowych 

statuetkach  znalezionych  w  Ugaryt.  Wspaniała  głowa  z  kości  słoniowej,  odkryta  tamże,  przedstawia 
też według wszelkiego prawdopodobieństwa podobiznę tego młodego, walecznego boga burzy. (Tabl. 
VIII)  W  mieszkaniu  pewnego  ugaryckiego  kapłana  znaleziono  kawał  skorupy,  odłamany  z  dużego 

glinianego naczynia, a na nim relief wyobrażający Baala między dwoma kozłami i jeleniem. 

background image

W  kananejskim  świecie  bogów  poczesne  miejsce  przypadało  również  boginiom,  wśród  których 
pierwszymi  były  Aszera/Aszłrat,  Asztart/Astarte  i  Anat.  O  kananejskim  świecie  bogów  mamy  prawo 
mówić,  gdyż  poznaliśmy  co  najmniej  siedemdziesiąt  różnych  bóstw  z  Ugaryt.  Aszirat  była 

“stwórczynią" bogów i małżonką Ela. W tekstach pojawia się też jako Elat, jako “bogini" Asztart. Bogini 
miłości  i  wojny  w  jednej  osobie,  tak  jak  mezopotamska  Isztar  czczona  była  nawet  w  Egipcie,  gdzie 

ochraniała  króla  w  walce  jako  “pani  koni  i  wozów",  a  epitet  ten  wskazuje  na  jej  pochodzenie  z 
północy.  Niemałą  rolę  gra  ona  również  w  Starym  Testamencie,  a  król  Salomon  wybudował  dla  niej 
świątynię  na  wschód  od  Jerozolimy.  (I  Król.,  11,  5,  23;  II  Król.,  23.  13)  Jedna  z  egipskich  stel 

przedstawia ją nagą, jadącą na koniu i strzelającą z łuku. Znaleziona w portowej dzielnicy Ugaryt (dziś 
Minet  el-Beida)  płaskorzeźba  z  kości  słoniowej  ukazuje  ją  jako  boginię  płodności  i  urodzaju,  jako 

“boginię  zwierząt".  Starannie  wykonane  dzieło  snycerskie  zdradza  wyraźnie  wpływy  kreteńskie,  a 
nawet  greckie.  Górna  partia  ciała  bogini  jest  naga  i  dopiero  od  bioder  do  stóp  zakrywa  ją  długa, 

bufiasta spódnica. W  obu  dłoniach trzyma gałązki, ku którym wspinają się kozy.  Nie popełnilibyśmy 
też może błędu, upatrując boginię Asztart w wizerunku umieszczonym na złotym wisiorku znalezionym 
w Ugaryt, gdzie stoi ona naga na grzbiecie lwa. Podobizny bogiń miłości i walki, Asztart i Anat, mogły 

być identyczne, chyba że wyraźny napis przesądzał identyczność jednej lub drugiej. Tak więc boginię 
ze  złotego  wisiorka  nazwano  także  Kadesz,  tak  samo  jak  boginię  z  egipskiego  reliefu.  Identyczny 

sposób odtwarzania postaci stawia tożsamość bogini poza dyskusją. 
Anat, z przydomkiem “dziewica", określana w mitach jako wierna siostra Baala, uchodziła też za wzór 
kobiecej  piękności.  Była  czczona  również  w  Egipcie,  jak  tego  dowodzi  jej  podobizna  na  jednym  z 

reliefów, opatrzona odpowiednim podpisem. Anat ma tu na głowie hełm, ubrana jest w ściśle do ciała 
przylegającą suknię, w rękach trzyma broń. Jej portretu możemy się też domyślać w rzeźbie na płycie 

z kości słoniowej, która niegdyś służyła jako element zdobny wystawnego królewskiego łoża i została 
znaleziona w ruinach Ugaryt. Bogini ma tu podwójne skrzydła, pukle włosów spadają jej aż na plecy 

(tzw.  “pukle  bogini  Hathor"),  a  na  głowie  sterczą  rogi,  między  którymi  widnieje  słoneczna  tarcza. 
Rzeźba  zdradza  wyraźnie  egipski  smak  dworski  owego  czasu;  jej  ukryte  pod  suknią  piersi  ssie  dwu 
młodzieńców ubranych w krótkie fartuszki. 

Z  pozostałych  bogów  ugaryckiego  panteonu  trzeba  jeszcze  wymienić  boga  morza,  Jamma  — 
antagonistę  Baala,  boga  rzemiosł,  sztuki  i  architektury  Koszara,  boga  śmierci  Mota  i  boga  zarazy 

Reszefa.  Odmiennie  niż  sprawca  urodzaju  Baal,  Mot  przynosił  suszę  i  zamieranie  świata  roślinnego. 
Zmiana  pór  roku,  będąca  odpowiednikiem  tych  zjawisk,  znalazła  swój  literacki  wyraz  w  micie 
opowiadającym o walce między Baalem a Motem. 

Prócz  bogów  “olimpijskich"  było  jeszcze  w  Syrii  mnóstwo  dobrych  i  złych  duchów,  demonów 
grasujących między niebem a ziemią. Toteż kapłani zajmowali się nie tylko odprawianiem nabożeństw, 

lecz  także  magią  i  czarnoksięstwem.  W  trakcie  prac  wykopaliskowych  odkryto  w  Ugaryt  w  domu 
jednego z kapłanów “podręczniki" wróżenia z wnętrzności ofiarnych zwierząt: wątroby i płuc, ulepione 
z gliny i zaopatrzone w objaśnienia w alfabetycznym piśmie klinowym. 

O kulcie zmarłych wiemy niewiele, choć w Ugaryt odsłonięto wiele grobów podobnych do tych, które 
odsłonięto też na wyspach Morza Egejskiego. Są to usytuowane tuż pod domami lub niedaleko nich 
krypty, do których schodziło się po stopniach niewielkiego korytarzyka. Czworokątne cele grobowe o 
ukośnych  ścianach  nakryte  były  stropem  z  płaskich  płyt  kamiennych  albo  niekiedy  także  kopułą  z 

wystających (na brzegach) kamiennych kręgów. 
Nie  cała  wprawdzie  ludność  Syrii  z  epoki  późnego  brązu  wyznawała  przypuszczalnie  religię,  jaką 
poznaliśmy z mitologicznych tekstów ugaryckich. Wspominaliśmy już o kulcie huryckiego boga burzy i 

jego  żony,  bogini  Hebat,  i  o  bogini  miasta  Alalah,  Isztar,  czczonej  tu  na  pierwszym  miejscu;  nie 
wiadomo tylko, czy nazywano ją tu tym, czy innym imieniem. W Karkemisz za panią miasta uchodziła 

Kubaba, a jej kult potwierdzają jeszcze źródła datujące się z 1 tysiąclecia p.n.e. Ponadto religia ludowa 
musiała często odbiegać w wierzeniach szerokich kręgów syryjskiej ludności od religii oficjalnej. Ten 
wzgląd był także prawdopodobnie przyczyną pisemnego uporządkowania nie zawsze jasnych tradycji. 

Jak wynika z podpisów na tabliczkach — tym, który głównie nakazał i kontrolował spisywanie, był król 
Ugaryt,  Nikmadu  II.  Ugaryckie  teksty  dają  świadectwo  istnienia  w  istocie  jednolitego  kananejsko-

syryjskiego  panteonu,  mimo  iż  poszczególne  bóstwa  często  były  czczone  pod  różnymi  imionami. 
Jednakże  w  Syrii  nie  doszło  widocznie  do  pełnego  i  jednolitego  uregulowania  i  usystematyzowania 

spraw  kultu  jak  w  Mezopotamii  czy  w  Egipcie.  Przyczyny  tego  należy  szukać  w  rozczłonkowaniu 
politycznym  kraju,  jego  położeniu  między  narodami  o  różnych  religiach  jak  również  w  silnym 
zróżnicowaniu etnicznym. Mimo to można rozróżnić dwie zasadnicze koncepcje wierzeniowe: pierwsza 

to  istnienie  kosmicznego  boga-stworzyciela,  którą  ugaryckie  mity  uosabiają  w  postaciach  Ela  i  jego 
małżonki Aszirat, druga to istnienie twórcy opadów atmosferycznych dających wszelkiemu stworzeniu 

background image

życie;  twórcą  takim  w  Ugaryt  jest  Baal.  Osiedlenie  się  na  tych  ziemiach  pierwotnie  na  pół 
koczowniczych plemion z ich szczególnie występującym kultem boga burzy może spowodowało dalsze 
pogłębienie się już istniejącego rodzimego kultu tego boga i sprawiło, że Baal/Hadad wystąpił na czoło 

syryjskiego  panteonu  w  towarzystwie  kilku  jeszcze  bogiń  urodzaju.  Mimo  krytyki  uprawianej 
gwałtownie przez proroków Starego Testamentu w odniesieniu do kananejskiej religii Syrii i Palestyny, 

którą  to  religię  uważali  za  bałwochwalstwo,  mimo  zdecydowanego  odżegnywania  się  od  kultów 
kananejskich,  nietrudno  stwierdzić,  że  niektóre  zapożyczenia  przedostały  się  stąd  do  religii  boga 
Jahwe, a następnie do chrześcijaństwa. 

 
Syria pod panowaniem Hetytów 

 
Po  uwieńczonej  sukcesem  wyprawie  do  Libanu  i  włączeniu  do  swojego  obszaru  państwa  Amurru 

stanęli  Hetyci  przed  zadaniem  umocnienia  swego  panowania  w  Syrii  i  uporządkowania  tam 
administracji.  Należało  zorganizować  taki  system  władzy,  który  by  im  pozwolił  na  jak  najlepsze 
ekonomiczne  i  militarne  wykorzystanie  nowych  posiadłości  (znacznie  oddalonych  od  macierzystej 

Anatolii  i  oddzielonych  stromym  Taurusem)  bez  konieczności  napędzania  własnymi  środkami 
skomplikowanej machiny syryjskiej gospodarki. Jako zwycięscy przybysze przejęli byli już wcześniej w 

Anatolii nietknięte gospodarcze organizmy, które rozdzielili między siebie i wykorzystywali. System ten, 
nazywany  zwykle  porządkiem  lennym,  został  obecnie  udoskonalony  i  przeniesiony  tu  na  obszary 
większe. Król Hetytów mianowicie narzucił się Syrii jako władca całego kraju, ale zostawił przy władzy 

zasadniczo rodzimych książąt syryjskich, o ile zachowywali się w stosunku do niego lojalnie. Syryjskie 
księstwa,  nie  licząc  paru  korekt  granicznych,  ostały  się  więc  także  w  czasach  zwierzchnictwa 

hetyckiego. Poszczególni książęta-regenci otrzymywali w lenno od króla hetyckiego swe prowincje w 
zamian za przysięgę na wierność, która obowiązywała także następców. Owo składanie przez wasali 

przysięgi  nie  było  nowością,  ale  w  tym  wypadku  wiązało  się  ściśle  ze  szczegółową  umową  lenną, 
sporządzaną  w  językach:  hetyckim  i  babilońskim  (akadyjskim),  ustalającą  precyzyjnie  obowiązki 
wasali.  Kontrakty  takie  były  podstawą  hetyckiego  panowania  w  Syrii  i  zasługują  stąd  na  bliższe 

poznanie. 
 

Wiele z nich zachowało się w mniej lub więcej kompletnym stanie. Zawierane z syryjskimi książętami 
od  czasów  Suppiluliumy  wszystkie  redagowane  są  według  określonego  schematu,  w  którym  zmiany 
dotyczą  tylko  szczegółów,  a  rzadko  linii  generalnej.  Poprzedza  je  zawsze  wstęp,  wymieniający 

dyktującego układ wielkiego króla, czasem również jego poprzedników. Następuje historyczna geneza 
zawieranego  układu,  reprezentująca  wprawdzie  całkiem  hetycki  punkt  widzenia,  lecz  mimo  to  dla 

historyka  bardzo  wartościowa.  Sięga  ona  często  w  odległą  przeszłość  i  obrazuje  dawne  stosunki 
między  Hatti  a  każdorazowym  kontrahentem  w  taki  sposób,  że  przysługi  świadczone  kiedyś  przez 
Hetytów  są  w  szczególny  sposób  eksponowane.  Teraz  następują  właściwe  postanowienia  układu, 

zawierające prawie wyłącznie obowiązki zaprzysięganych  książąt. Na pierwszym miejscu wymieniany 
jest  obowiązek  wierności  wobec  zwierzchnika  i  bronienia  go:  wasal  mianowicie  musiał  świadczyć  w 
każdym  wypadku  pomoc  wojskową  zarówno  w  konfliktach  Hetytów  z  państwami  sąsiednimi,  w 
wyprawach  obliczonych  na  zdobycie  łupu  i  ekspedycjach  karnych,  jak  w  uśmierzaniu  powstań 

wewnątrz  państwa  hetyckiego.  Zbiegowie  z  krajów  hetyckich  podlegali  natychmiastowej  ekstradycji, 
gdy  tylko  znaleźli  się  na  obszarze  władzy  wasala.  Tenże  musiał  się  raz  w  roku  zjawiać  u  władcy-
zwierzchnika  dla  złożenia  hołdu  i  daniny.  Ta  ostatnia  powinność  obowiązywała  niekiedy  także  w 

stosunku  do  członków  rodziny  królewskiej  i  najwyższych  dostojników  dworu.  Dokładna  wysokość  i 
rodzaj danin regulowane były, jak się wydaje, specjalnym układem dodatkowym. Świadczenie daniny 

w układach właśnie z syryjskimi  książętami stanowiło istotny rdzeń zobowiązań, w czym nie ma nic 
dziwnego,  gdy  się  zważy,  jak  bardzo  syryjskie  miasta  były  bogate.  Tak  na  przykład  na  Aziru,  króla 
Amurru,  i  na  jego  następców  nałożono  haracz  w  wysokości  trzystu  szekli  “oczyszczonego, 

wyborowego,  pełnowartościowego  złota"  i  kamieni  szlachetnych;  podkreślenie  jakości  złota  zdradza, 
że niektórzy lennicy próbowali podsuwać pośledniejszy kruszec. Świadczenie haraczu jest szczególnie 

wyeksponowane  w  punktach  układu  króla  Hetytów,  Suppiluliumy,  z  królem  Ugaryt,  Nikmadu  II;  oto 
Hetyta zawarował sobie w nim udział w zyskach, jakie Ugaryt ciągnęło z szeroko rozwiniętego handlu i 

kwitnącego rzemiosła. Odkryty w Ugaryt tekst alfabetyczny ze streszczeniem akadyjskim wykazuje, w 
jaki  sposób  z  kolei  ten  haracz  król  Ugaryt  przerzucał  na  barki  ludności.  Zawiera  on  listę 
osiemdziesięciu  miejscowości  okręgu  ugaryckiego,  na  które  nałożono  daninę  od  13  do  150  szekli 

(zapewne stosownie do zamożności lub liczby mieszkańców) dla “słońca". Pod “słońcem" możemy się 
domyśleć  króla  hetyckiego,  który  ten  tytuł  nosił.  Książętom  pozostawiono  daleko  posuniętą 

background image

wewnętrzną autonomię, lecz odmawiano prawa prowadzenia samodzielnej polityki zagranicznej. Gdy 
tylko  przestali  wypełniać  zobowiązania  lenne,  król  hetycki  zmieniał  księcia  w  swym  wasalskim 
państwie,  wyznaczając  innego,  często  z  tej  samej  rodziny.  Teksty  układów  kończyły  się  listą  bogów 

jako świadków, wśród których znajdujemy jako personifikacje bogów: rzeki, źródła, ba, nawet chmury. 
Na  koniec  groziło  się  wasalowi  wszelakimi  klęskami  lub  życzyło  wszelkiej  pomyślności  (za  pomocą 

formułek  potępienia  czy  błogosławieństwa)  stosownie  do  tego,  jak  w  przyszłości  będzie  on 
przestrzegał postanowień układu. 
Gdy  wasal  zmarł  lub  po  bezskutecznej  rewolcie  został  przez  zwierzchnika  pozbawiony  władzy,  król 

hetycki  zawierał  z  jego  następcą  nowe  porozumienie;  działo  się  tak  również,  gdy  z  jakichkolwiek 
przyczyn oryginał układu zdeponowany z Hattusas zaginął. W ten właśnie sposób odnowiono układy 

dla następców  wymienionego już  Aziru  z  Amurru,  książąt: Duppiteszub, Benteszina i Szauszgamuwa 
(lub Isztarmuwa)  oraz  dla Tette z  Nuchaszsze,  Talmiszarrumy z  Halab  i Nikmadu II  oraz  Nikmepy z 

Ugaryt. Pod koniec 13 stulecia p.n.e. został nawet zawarty układ z Talmiteszubem z Karkemisz. Był to 
wprawdzie układ parytetowy, tzn. polegający na równouprawnieniu partnerów, choć od połowy 14 w. 
królowie  Karkemisz  uchodzili  za  wicekrólów  hetyckich.  Zawarcie  tego  układu  jest  odbiciem  procesu, 

który zakiełkował w chwili zdobycia Syrii przez Suppiluliumę. 
Gdy król ten zajął Karkemisz, będące silną warownią nad Eufratem, po tydzień trwającym oblężeniu 

(jeśli  wierzyć  sprawozdaniu  Mursilisa),  potraktował  akropol  i  dolne  miasto  w  sposób  bardzo  różny. 
Podczas  gdy  dolne  miasto  doszczętnie  splądrował  i  ludność  wysiedlił,  to  świątynie  (na  akropolis) 
pozostawił  nietknięte,  co  więcej,  król  Hetytów  “pokłonił  się"  nawet  przed  czczonymi  tam  bóstwami. 

Aktem tym pragnął niewątpliwie wywołać wrażenie, że jest prawowitym władcą miasta. Ten sposób 
potraktowania bogów zdobytego kraju przypomina w jakiejś mierze Aleksandra Wielkiego, który oddał 

cześć  bogom  Egiptu  i  Mezopotamii.  Suppiluliuma  zmierzał  do  przekształcenia  tego  strategicznie 
znakomicie położonego miasta w ośrodek swego panowania nad Syrią. Na wicekróla wyznaczył swego 

syna  Pijaszszili  (z  imieniem  huryckim  Szarrikuszuch),  co  miało  ująć  silny  element  hurycki  w  tym 
mieście, i powierzył mu kontrolę syryjskiej części swego państwa. 
 

Specjalny  układ  z  osadzonym  w  Mitanni  protegowanym  Suppiluliumy,  Matiwazą,  miał  zapobiec 
buntowi  Karkemisz  przeciw  nowemu  panu.  Istotnie  w  czasach  późniejszych  stało  się  Karkemisz 

podporą  Hetytów  w  sprawowaniu  władzy  nad  ich  syryjskimi  posiadłościami.  Na  dodatek  w  ośrodku 
kultu religijnego północnej Syrii, w Halab, osadzony został inny syn Suppiluliumy jako kapłan bogów 
Teszub,  Hebat  i  Szarun,  a  do  prerogatyw  kapłańskich  przydano  mu  niektóre  uprawnienia  wicekróla. 

Podczas gdy jednak znaczenie Halab w dziedzinie politycznej malało, potęga królów Karkemisz rosła. 
Znalezione  w  Ugaryt  akadyjskie  teksty  dostarczyły  licznych  dowodów  na  to,  jak  dalece 

Pijaszszili/Szarrikuszuch  i  jego  następcy:  Szachurunuwa,  Initeszub  i  Talmiteszub  wkraczali  na  arenę 
wydarzeń  w  Syrii  i  coraz  bardziej  rozbudowywali  swą  władzę,  aż  pod  koniec  wymieniano  ich  jako 
niemal równych królowi hetyckiemu. 

 
W  początkowych  dziesięcioleciach  hetyckiego  panowania  było  mnóstwo  okazji  do  ingerowania  w 
polityczne  sprawy  Syrii.  Wierność  bowiem  wasali  wobec  królów  hetyckich  zależała  każdorazowo  od 
aktualnej  potęgi  tych  ostatnich.  Gdy  po  śmierci  Suppiluliumy  w  samej  Azji  Mniejszej  wybuchły 

zamieszki, syryjskie księstwa nie pozostały bezczynne. Przez szereg lat prawie cała Syria chwytała za 
broń  przeciw  hetyckiej  przemocy,  ale  powstania  załamywały  się  wskutek  interwencji  wicekróla 
Karkemisz  i  księcia  Amurru,  który  pozostał  po  stronie  Hetytów.  Mursilis  II,  syn  Suppiluliumy, 

przywróciwszy uprzednio hetycką supremację w Azji Mniejszej, zjawił się na czele armii w północnej 
Syrii. Syryjscy książęta liczyli zapewne na pomoc Egipcjan, lecz ta nie doszła do skutku, a Asyryjczycy 

dotarli aż do Eufratu i zatrzymali się niedaleko Karkemisz; ale i tym razem udało się jeszcze przywrócić 
zwierzchnictwo hetyckie w północnej Mezopotamii. Restytuowana wierność hetyckich wasali (zgodnie 
z  zawartymi  dawniej  układami)  została  znów  wystawiona  na  ciężką  próbę,  gdy  z  początkiem  13 

stulecia ożyły hetycko-egipskie zatargi o Syrię. Urzędowo istniały od końca panowania Suppiluliumy, 
ale obie strony, pochłonięte sprawami wewnętrznymi, nie znajdowały czasu ani siły do prowadzenia 

wojny o Syrię. Stroną bardziej zainteresowaną byli Egipcjanie, którzy utraciwszy swe wpływy w Syrii, 
wyjąwszy całkiem południową jej część, dążyli obecnie do rozszerzenia ich dalej na północ. Seti I (19 

dynastia)  ruszył  naprzód  w  kierunku  Libanu,  lecz  nie  zaryzykował  rozstrzygającej  bitwy  z  Hetytami. 
Prawdopodobnie  udało  mu  się  przy  tej  okazji  odzyskać  jednak  wpływ  Egiptu  na  Kadesz,  acz 
krótkotrwały;  stela  z  jego  podobizną,  znaleziona  tu  w  czasie  prac  wykopaliskowych,  może  być 

traktowana  jako  ślad  tego  wydarzenia.  Ramzes  II  (1301—1325?)  pomaszerował  na  północ 
wybrzeżem,  gdzie  wpływy  egipskie  i  tak  sięgały,  i  może  ta  właśnie  jego  wyprawa  przyniosła  w 

background image

rezultacie  przejście  na  stronę  egipską  panującego  podówczas  w  Amurru  księcia  Bentesziny. 
Muwatallis,  który  tymczasem  objął  tron  w  Hattusas,  interweniował  na  czele  największej,  jaką  mógł 
zdobyć, armii, by zapobiec szerzeniu się wspomaganej przez Egipcjan rebelii. Kulminacyjnym punktem 

rozgrywki była sławna bitwa pod Kadesz, dosyć dobrze znana z dokładnego opisu egipskiego. Teksty 
egipskie  —  zarówno  oficjalny,  jak  i  poemat  sławiący  bitwę  —  podają,  że  Ramzes  II  miał  w  owej 

wyprawie  (przedsięwziętej  w  piątym  roku  swego  panowania)  przeciw  sobie  nie  tylko  Hetytów,  lecz 
również liczne sprzymierzone z nimi ludy. Wymienia się między nimi także wojska książąt Karkemisz, 
Halab, Nuchaszsze,  Ugaryt i Kadesz, którzy zgodnie  ze swymi lennymi zobowiązaniami, a Karkemisz 

jako  hetyckie  wicekrólestwo,  stanęli  po  stronie  Muwatallisa,  króla  Hetytów.  I  ta  walka  mocarstw 
odbyła  się  na  ziemi  syryjskiej.  Kto  ją  wygrał,  opinie  w  tej  sprawie  są  podzielone,  ale  w  jej  wyniku 

Hetyci  znaleźli  się  w  lepszym  strategicznie  położeniu,  a  nawet  zdetronizowali  wiarołomnego 
Banteszinę, księcia Amurru. Choćby na tej  podstawie możemy uważać Hetytów za zwycięzców  spod 

Kadesz, aczkolwiek osobista dzielność króla egipskiego uchroniła jego wojska od najgorszego. Hetyci 
utrzymali  panowanie  nad  całą  Syrią  i  tego  stanu  rzeczy  nie  zdołały  zmienić  także  akcje  Ramzesa  w 
późniejszych latach jego panowania. W dwudziestym pierwszym roku panowania tego faraona doszło 

do zawarcia traktatu pokojowego z królem Hetytów Hattusilisem III (ok. 1282—1250). Traktat dotrwał 
do  naszych  czasów  w  języku  egipskim  i  akadyjskim.  Wydaje  się,  że  sprawę  uregulowania  granic  — 

przypuszczalnie  na  bazie  status  quo  —  zastrzeżono  dla  oddzielnej  umowy.  Egipt  i  Hatti  stały  się 
“braćmi  na  wieki",  a  w  34  roku  panowania  Ramzesa,  mężczyzny  już  sędziwego,  do  Egiptu  przybyła 
hetycka  księżniczka,  by  zostać  jego  żoną.  Niewykluczone,  że  wtedy  doszło  także  do  osobistego 

spotkania  obu  władców  —  niektóre  teksty  bowiem  wspominają,  że  Hattusilis  III  odbył  podróż  do 
Egiptu.  To  egipsko-hetyckie  pojednanie  przyniosło  w  każdym  razie  Syrii  w  rezultacie  okres  pokoju, 

który sprzyjał rozwojowi rzemiosła i handlu. 
Stosunki  w  syryjskich  księstwach  w  ciągu  półtorawiecznego  panowania  Hetytów  można  najlepiej 

śledzić  na  przykładzie  bogatego  Ugaryt,  skąd  pochodzą  nie  tylko  przebogate  materiały  w  postaci 
inskrypcji  w  językach  ugaryckim,  akadyjskim  i  huryckim,  lecz  także  znaleziska  archeologiczne,  co 
razem daje świadectwo osiągnięć kananejskiej państwowości.  Ugaryckie teksty, prócz oświetlenia  — 

do pewnego stopnia — stosunków politycznych w pozostałej Syrii, umożliwiły też odtworzenie pocztu 
królów  Ugaryt  od  połowy  14  do  początku  12  wieku  p.n.e:  Ammistamru  I,  Nikmadu  II,  Archalba, 

Nikmepa,  Ammistamru  II,  Ibiranu,  Nikmadu  III  i  Hammurabi.  Za  czasów  Nikmadu  II,  jak  już 
wspomniano, kraj podporządkował się Hetytom, ale dokonano też spisu kananejskich mitów i legend. 
Wielki pożar zamienił potem część miasta i pałacu w zgliszcza. Archalba przeciągnął Ugaryt na stronę 

syryjskich rebeliantów i dlatego Mursilis pozbawił go władzy. Rządy objął jego brat, Nikmepa, z którym 
król Hetytów zawarł nowy układ. Na mocy tego układu Ugaryt zostało poddane kontroli wicekrólów z 

Karkemisz,  tracąc  też  około  jednej  trzeciej  swego  dotychczasowego  terytorium,  co  jednak  obniżyło 
odpowiednio ikwote haraczu, jaki musiał być corocznie świadczony na rzecz Hattusas. Za następców 
Nikmepy  Karkemisz  ciągle  zwiększało  zakres  sprawowanej  kontroli.  Zachował  się  cały  szereg 

rozporządzeń królów tego miasta, regulujących zagadnienia dotyczące Ugaryt. Najważniejsze z nich są 
rozporządzenia króla Initeszuba. 
 
Król Karkemisz był też drugą co do rangi instancją we wszystkich sporach między syryjskimi wasalami 

Hetytów. 
Głośnym przykładem tych sporów jest historia rozwodu króla Ammistamru II z Ugaryt; rozwiódł się on 
był z  córką  króla Amurru  Bentesziny, co niewątpliwie mogło przekształcić istniejące napięcie między 

oboma  księstwami  w  bezpośrednie  naruszenie  pokoju  w  Syrii.  Nic  tedy  dziwnego,  że  wydarzenie 
wywołało nie tylko interwencję króla Karkemisz, lecz nawet samego wielkiego króla hetyckiego, rzecz 

bowiem  wiązała  się  ze  sprawą  sukcesji  w  tym  ważnym  portowym  mieście.  W  pieczętowanym  przez 
Tudchaliję  IV  (ok.  1250—1220)  dokumencie  zredagowanym  w  języku  babilońskim  (akadyjskim) 
czytamy o tym: “Przed moim majestatem Tudchalija, wielkim królem, królem Hatti, Ammistamru, król 

Ugaryt, pojął za żonę córkę Bentesziny, króla Amurru. Ale ona wysilała się jeno sprawić Ammistamru 
ból głowy. Ammistamru, król Ugaryt, rozwiódł się tedy na zawsze z córką Bentesziny. I wszystko, co 

córka  Bentesziny  wniosła  do  domu  Ammistamru  (jako  posag),  winna  zabrać  i  opuścić  dom 
Ammistamru!  Gdyby  zaś  Ammistamru  coś  był  z  tego  sprzedał  (lub:  wzbraniał?),  to  synowie  Amurru 

winni przysięgą poświadczyć, a Ammistamru zechce im za to dać coś zastępczego. W Ugaryt zaś niech 
następcą tronu będzie Utriszarruma. Gdyby Utriszarruma powiedział: «ja chcę iść za matką» (to jest 
córką  Bentesziny),  wtedy  winien  on  szatę  swoją  złożyć  na  tronie,  a  Ammistamru,  król  Ugaryt, 

wyznaczy innego z synów  swych na  następcę  tronu  w Ugaryt. Gdy Ammistamru spełni swój los (tj. 
umrze),  a  Utriszarruma  zabierze  rodzicielkę  swą  i  uczyni  ją  w  Ugaryt  królową-matką,  wtedy 

background image

Utriszarruma winien złożyć szatę na tronie i odejść, dokąd chce. Mój majestat natenczas posadzi na 
tronie  królestwa  innego  syna  Ammistamru.  Zaś  w  przyszłości  córka  Bentesziny  nie  będzie  żywić 
roszczeń  względem  swych  synów,  córek  i  zięciów,  (albowiem)  należą  oni  do  Ammistamru,  króla 

Ugaryt.  Gdyby  atoli  roszczenia  takie  podniosła,  to  on  zasłoni  się  przeciw  niej  (pokaże  jej)  niniejszą 
tablicą." (J. Nougayrol, Palais Royal dUgarit IV., s. 126) 

Król  Karkemisz  i  wicekról  Syrii,  Initeszub,  wydał  jeszcze  dodatkowy  dekret  dotyczący  spraw 
majątkowych; określał on, co winno było pozostać w Ugaryt jako własność Ammistamru. Nie znamy 
prawdziwych przyczyn rozwodu i  nie wiemy, w  jaki  sposób  córka  króla Amurru i siostra panującego 

króla Sauszgamuwy przyprawiała swego małżonka o “ból głowy", w każdym razie związek małżeński z 
Ammistamru trwał od wielu lat i owocem jego było kilkoro dzieci. Powody te musiały być chyba nie 

prywatnej, lecz politycznej natury. Jaką decyzję podjął następca tronu Utriszarruma — tego również 
nie wiemy, ale po śmierci ojca tronu po nim widocznie nie objął. 

Uwierzytelnienie i nadanie mocy prawnej wszystkim tym wypisanym po babilońsku klinowym pismem 
układom, traktatom, rozporządzeniom i orzeczeniom następowało zazwyczaj przez odciśnięcie pieczęci 
w  jeszcze  wilgotnej  glinianej  tabliczce,  na  której  akt  był  właśnie  wypisany.  Wśród  tych  pieczęci 

widnieją  —  w  zależności  od  charakteru  każdorazowego  dokumentu  —  nie  tylko  osobiste  pieczęcie 
królów  i  królowych  Ugaryt,  lecz  także  wielkich  królów  Hatti,  królów  Karkemisz,  a  czasem  hetyckich 

książąt  i  wysokich  urzędników.  Jedna  z  pierwszych,  jaka  się  zachowała,  to  pieczęć  króla  Hetytów, 
Suppiluliumy,  odciśnięta  na  dokumencie  z  Ugaryt,  którego  zdobycie  sobie  właśnie  przypisywał.  Na 
innych  odciskach  pieczęci  widnieją  imiona  jego  małżonki  Tawananny,  księżniczki  babilońskiej, 

następnie Mursilisa II, Hattusilisa III razem z Puduhebą, jego mocno aktywną politycznie żoną, Tud-
haliji IV, a także Initeszuba i Talmiteszuba z Karkemisz oraz Sauszgamuwy z Amurru. Interesujące, że 

właściciel pieczęci bywa wymieniany nie tylko w babilońskim piśmie klinowym, lecz również za pomocą 
innego rodzaju pisma rozpowszechnionego w Azji Mniejszej, mianowicie tzw. hieroglificzno-hetyckiego. 

Występowanie  tego  systemu  pisma  stwierdzono  w  Ugaryt  dotąd  wyłącznie  na  odciskach  pieczęci, 
jednakże  w  Syrii  pojawia  się  on  w  1  tysiącleciu  w  napisach  na  większych  pomnikach  i  w  tekstach 
dłuższych. Mimo że nie uporano się jeszcze z jego ostatecznym odcyfrowaniem, a znaki sylabowe ze 

swymi licznymi odmianami niekiedy jeszcze utrudniają czytanie, jest dziś rzeczą bezsporną, że język, 
który to pismo wyraża, miał charakter  indoeuropejski. Jest on spokrewniony  nie tyle z  hetyckim,  co 

raczej z językiem luwijskim, będącym innym językiem indoeuropejskim Azji Mniejszej. Toteż winnśmy 
raczej  mówić  o  “luwijskim  piśmie  hieroglificznym"  lub  (jako  że  nie  chodzi  tu  o  “święte"  pismo)  o 
“luwijskim piśmie obrazkowym". Składa się ono, jak zdołano stwierdzić, z trzech elementów: znaków 

słownych  (ideogramów),  znaków  fonetycznych  (zgłosek  i  samogłosek)  i  znaków  (określników) 
wskazujących (determinatywów). Początek wierszy można łatwo rozpoznać po tym, że głowy ludzkie 

lub zwierzęce ku niemu patrzą, a ręce i nogi ku niemu są skierowane. Kierunek pisma zmienia się z 
każdą  następną  linią.  System  ten  nazywa  się  z  grecka  “bustrophe-don",  co  znaczy:  “sposobem 
zawracania  wołów",  i  ma  związek  z  praktyką  rolnika  zawracającego  woły  po  dooraniu  do  końca 

bruzdy.  I  tak  jawi  się  przed  naszymi  oczami  z  owym  “obrazkowym  pismem  luwijskim"  inny  system 
pisma,  który  obok  hieroglifów  egipskich,  pisma  gublijskiego  (z  Gubla/Byblos)  i  ugaryckiego  pisma 
klinowego zachował się na pomnikach leżących w ziemi syryjskiej aż do naszych dni. 
 

Handel i rzemiosło Syrii w czasach hetyckich 
 
Mimo  dowodów  wpływu  wielkiego  króla  Hetytów  na  sytuację  polityczną  Syrii,  który  potwierdzają 

ugaryckie  dokumenty  i  dwujęzyczne  pieczęcie  —  stosunki  handlowe  syryjskich  miast,  a  w 
szczególności śródziemnomorskich portów, opierały się na innych partnerach: Cyprze, wyspach Morza 

Egejskiego,  Egipcie  i  Palestynie.  Najlepszy  wgląd  w  stosunki  handlowe  późnego  okresu  brązu,  tj.  2 
połowy 2 tysiąclecia, mamy znów  do  zawdzięczenia  bogatym znaleziskom  ugaryckim, wśród  których 
oprócz wielu dowodów archeologicznych występują liczne dokumenty gospodarcze pisane ugaryckim 

pismem alfabetycznym. 
W  miastach  takich  jak  Ugaryt,  bogatych  w  kwitnące  rzemiosło,  ale  opierających  swą  egzystencję 

głównie na handlu, szczególna rola musiała przypadać kupiectwu. Tym może wypada tłumaczyć fakt, 
że lista przydziałowa na olej, sporządzona w królewskim pałacu, przewiduje większe racje dla kupców 

aniżeli  dla  innych  grup  zawodowych.  Największym  przedsiębiorcą  był  sam  król,  który  parał  się 
handlem, mając na usługi własnych kupców. Podróżowali oni na jego zlecenie i zaopatrywani bywali 
prawdopodobnie z jego kasy w niezbędne Kapitały obrotowe. 

Według tekstów z Ugaryt zagadnienia handlowe były więc często osią innych, zwłaszcza że handel i 
dyplomacja szły  ręka w rękę.  To, że  kupcy często podróżowali w sprawach dyplomatycznych, miało 

background image

jeszcze szczególny powód: jak się zdaje, posłowie króla korzystali z pewnego rodzaju nietykalności, a 
tej znowu mogli kupcy potrzebować na swoich dalekich i niekiedy bardzo niebezpiecznych wyprawach. 
Toteż  królowie  zwykli  byli  zawierać  między  sobą  układy  przewidujące  odszkodowania  na  wypadek 

zabójstwa  któregoś  ze  swoich  kupców,  gdyż  oznaczało  to  przecież  ich  osobistą  finansową  stratę. 
Jeden z takich układów, zawarty pomiędzy Initeszubem z Karkemisz a Ammistamru II z Ugaryt (Tabl. 

IX),  dochował  się  do  naszych  czasów.  Przewidywał  on  jako  rekompensatę  trzykrotne  świadczenie 
zastępcze  za  każdego  zamordowanego  królewskiego  kupca  i  za  zrabowane  mu  towary.  Jeśli  więc 
kupiec  został  zabity  —  to  jego  “pryncypałowi",  królowi  Karkemisz  lub  Ugaryt  (jak  w  tym  wypadku), 

należały się trzy osoby zastępcze oraz trzykrotna wartość zrabowanych towarów i gotówki. Prócz tych 
kupców królewskich prosperowali w Ugaryt oczywiście także kupcy prywatni, dochodzący czasem do 

wielkich  majątków.  Tak  np.  dokumenty  podają  nazwisko  niejakiego  Sinaranu,  obszarnika  i  kupca 
zarazem, który handlował głównie z Kretą i uzyskał nawet od króla szereg przywilejów finansowych. 

Wiadomo, że kupcy ugaryccy mieli swe agendy i w innych miastach portowych syryjsko-palestyńskiego 
wybrzeża,  np.  w  Arwad,  Tyros,  Askalon,  Akka  i  Usznatu,  a  także  na  Cyprze  (Alaszija),  gdzie  żyli 
widocznie kupcy ugaryccy ze swymi rodzinami. I odwrotnie  — w samym Ugaryt mieszkało też wielu 

zagranicznych  kupców,  i  to  w  osobnej  dzielnicy,  podległej  nadzorowi  ugaryckiego  urzędnika.  Ważną 
wśród nich rolę odgrywali kupcy z cylicyjskiego miasta Ury uprawiający handel na zlecenie wielkiego 

króla  Hetytów,  który  za  ich  pośrednictwem  uczestniczył  we  wschodnio-śródziemnomorskim  obrocie 
handlowym i czerpał z niego zyski. Zdaje się, że ich aktywność powoli odczuwana była w Ugaryt jako 
pewnego  rodzaju  ciężar  i  że  dlatego  król  Ugaryt  zwrócił  się  do  Hattusilisa  III  z  odpowiednim 

zażaleniem.  W  odpowiedzi  przysłano  z  Hattusas  do  Ugaryt  rozporządzenie  w  postaci  listu.  Był  on 
znowu napisany w języku pismem babilońskim oraz zaopatrzony w pieczęć króla i jego małżonki: 

“Tak (mówi) pod pieczęcią Tabarna Hattusilis, wielki król, król Hatti: Mów do Nikmepy (co znaczy, że 
mówić miał posłaniec przy odczytywaniu listu): skoro ty do mnie tak mówiłeś: «Kupcy, synowie Ury, 

kładą się wielkim ciężarem na kraj twego sługi* — majestat, wielki król, uczynił ugodę dla synów Ury 
(w  ich  stosunkach)  z  synami  Ugaryt:  Synowie  Ury  mogą  uprawiać  handel  w  Ugaryt  latem,  ale  gdy 
nadejdzie zima  —  należy ich  odesłać z Ugaryt do ich kraju, synowie Ury nie będą mieszkali  zimą w 

Ugaryt.  Domów  i  pól  nie  będą  nabywać  za  swoje  srebro.  Gdy  kupiec  z  Ury  roztrwoni  w  Ugaryt 
przydzielone mu srebro, to król Ugaryt zabroni mu mieszkać w swym kraju, a gdy srebro synów Ury 

znajduje się u synów Ugaryt, a ci nie będą mogli go zwrócić  — tedy król Ugaryt wyda człowieka (tj. 
dłużnika), jego żonę i jego dzieci w ręce kupców, synów Ury. Ale kupcy, synowie Ury nie będą mieć 
zamiarów względem domów (i) pól króla Ugaryt. Takie porozumienie między kupcami, synami Ury a 

synami Ugaryt uczynił jego majestat, wielki król." (J. Nougayrol, PaZais Royal d'Ugarit IV, s. 103) 
Modus vivendi stojących w służbie hetyckiej kupców z Ury zamieszkałych w Ugaryt uregulowano więc 

drogą  kompromisu:  W  porze  letniej,  gdy  po  żniwach  było  czym  handlować  i  morze  lepiej  sprzyjało 
żegludze, kupcy z  Ury mogli  się oddawać swemu procederowi w Ugaryt, ale nie mogli za zarobione 
pieniądze nabywać ani domów, ani ziemi, co może już  często praktykowali. Natomiast w zimie, gdy 

warunki żeglugowe i tak były marne, pozostawali w swym rodzimym porcie na południowym wybrzeżu 
Azji Mniejszej. 
Jak  znaczna  musiała  być  ugarycka  flota  za  czasów  zwierzchności  hetyckiej  —  widać  z  listu 
skierowanego  do  króla  miasta  w  sprawie  uzbrojenia  aż  stu  pięćdziesięciu  jej  statków.  Jak  statki  te 

mogły wyglądać? Może tak, jak je przedstawiono na fajansowej pieczęci z tak zwanego Małego Pałacu 
w Ugaryt, a więc jako barki z pięcioma wiosłami z każdej strony i z żaglem, choć na pewno typów było 
wiele różnej wielkości i stopnia wyposażenia. Mimo iż żegluga szła pasmem wód przybrzeżnych, była 

ona bardzo niebezpieczna. Toteż królowie Ugaryt i Alasziji (Cypru) musieli się zdecydować na wspólne 
zwalczanie  piratów,  zagrażających  żegludze  we  wschodniej  części  Morza  Śródziemnego,  a  jedno  z 

pism  króla  Tyru  do  króla  Ugaryt  donosi  o  rozbiciu  się  statku  należącego  do  ugaryckiego  armatora. 
Nieszczęście wydarzyło się poza wodami Tyru, ale załodze udało się wprowadzić uszkodzony statek do 
portu  w  Akka.  Z  okazji  rozbicia  się  statku  dochodziło  czasem  do  procesów,  gdy  zagadnienie  winy 

pozostawało niejasne. O jednym z takich procesów dowiadujemy się z listu-rozkazu królowej hetyckiej 
Puduheby, wydanego w imieniu królewskiego małżonka, Hattusilisa III: 

“Majestat mój tak (mówi): Powiedz Ammistamru (w Ugaryt): Gdy ten człowiek z Ugaryt oraz Szukku 
(być  może  jest  to  bezpośredni  poddany  króla  Hetytów)  zjawili  się  przed  moim  majestatem  na  sąd, 

Szukku  rzekł  tak:  «Jego  statek  rozbił  się  o  nadbrzeże!»,  ale  człowiek  z  Ugaryt  odparł:  «Szukku 
przemocą  (?)  rozbił  mój  statek.*  Mój  majestat  rozsądził  ów  spór  tak:  Przełożony  żeglarzy  w  Ugaryt 
winien złożyć przysięgę, a potem Szukku winien zapłacić za statek (Ugarytyjczyka) i za towary, co na 

nim były." (J. Nougayrol, tamże, s. 118) 

background image

Inskrypcje wymieniają także towary eksportowane z Ugaryt i innych miast Syrii. Podobnie jak i przed 
wiekami  ważnym  artykułem  było  tu  syryjskie  drewno  poszukiwane  do  budowy  statków,  domów  i 
wyrobu sarkofagów. Z drzewa jodłowego produkowano też smołę niezbędną do mumifikowania zwłok, 

a z drzewa moringa tłoczono wartościową oliwę. W  jednym z tekstów czytamy, że dwóm kupcom o 
identycznie (przynajmniej w ugaryckim) brzmiących nazwiskach, choć jeden pochodził z Cypru, a drugi 

z Egiptu, dano większe ilości oliwy. Liczne dokumenty, zwłaszcza z tzw. “sekretariatu" Małego Pałacu, 
dotyczą  wywozu  zboża;  -możemy  przypuszczać,  że  część  zboża  uprawianego  w  okolicy  Halab  szła 
także  na  eksport  przez  port  w  Ugaryt.  Do  dóbr  eksportowanych  należały  też  wyroby  włókiennicze, 

które  szły  może  do  Gubla/Byblos  i  Aszdod  (w  Palestynie).  Wino  i  miód  wywożono  na  zachód  i  na 
południe w amforach, z których mnóstwo zachowało się w Egipcie, a ich podobizny można też oglądać 

na reliefach. Kruszce wydobywane w syryjskich górach wywożono w różnej postaci: jako bryły rudy, 
sztaby lub w postaci gotowych wyrobów, przetapianych potem na inne cele w miejscu przeznaczenia. 

Przez Ugaryt i przez inne porty przywożono głównie miedź z Cypru. Część jej na miejscu, w Ugaryt, 
przerabiano. Król Egiptu, Merenptah, kazał  kuć miecze w Ugaryt. Jak widać, Syria odgrywała ważną 
rolę zarówno jako producent ważnych dóbr eksportowych, jak i pośrednik handlowy w gospodarczych 

stosunkach  między  krajami  Starego  Świata,  a  potęga  kontrolująca  Syrię  przez  to  zdolna  była  do 
wywierania skutecznych nacisków na inne państwa. 

 
Gdy pod koniec 13 w. p.n.e. przyszło do rosnącego napięcia pomiędzy Hetytami a prącymi na zachód 
Asyryjczykami,  Tudehalija  IV,  król  Hatti,  wykorzystał  zawarcie  układu  z  księciem  Amurru, 

Sauszgamuwą, dla nałożenia blokady przeciw Asyryjczykom: “Twój  kupiec nie powinien iść do kraju 
Asyryjczyków i kupca stamtąd (tzn. od króla Asyrii) nie wolno tobie wpuścić do twego kraju, nie może 

on też przez twój kraj przechodzić! Gdyby jednak wszedł do twego kraju  — tedy pojmij go i odeślij 
przed  mój  majestat!  Do  tego  zobowiązuje  cię  przysięga  na  boga!"  (A.  Som-mer,  Die  Ahhijava-

Urkunden,  Monachium  1932,  s.  32)  Ścisłe  przestrzeganie  powyższego  układu,  a  ściślej  dyktatu 
zwierzchniego  władcy,  spowodowałoby  było  znaczne  ograniczenie  handlu  Asyrii  z  Zachodem,  gdyż 
Amurru stanowiło lądowy pomost dla handlu z Egiptem, a prócz tego kontrolowało część syryjskiego 

wybrzeża.  Szeroko  rozgałęzione  stosunki  handlowe  Ugaryt  i  pozostałych  miast  syryjskich,  a  także 
handel wewnątrz kraju, ilustrują znaleziska archeologiczne, będące zwłaszcza świadectwem istnienia 

silnych  wpływów  świata  mykeńskiego.  Odpowiadają  one  przeto  horyzontowi  geograficznemu,  jaki 
reprezentują  ugaryckie  teksty  gospodarcze  z  tak  zwanego  Małego  Pałacu.  W  jego  archiwum 
przechowywano głównie dokumenty dotyczące spraw zagranicznych, ale były i inne archiwa. Tak np. 

“południowo-zachodnie  archiwum"  zajmowało  się  ekspedycją  tabliczek  na  ugarycką  prowincję  i  za 
granicę. Dlatego też  tabliczki wypalano w piecu i tym sposobem czyniono trwalszymi. Piec taki  —  a 

znajdowało  się  w  nim  jeszcze  65  tabliczek  z  ostatniego,  nie  wyjętego  już  wsadu  —  znaleziono  w 
trakcie  archeologicznej  eksploracji  na  jednym  z  dziedzińców  Wielkiego  Pałacu.  Miał  on  około  metra 
wysokości,  120  centymetrów  zewnętrznej  średnicy  i  formę  dzwonu.  Jak  się  zdaje,  pisarze 

przygotowywali naraz do wypalania mniej więcej 100 tabliczek na jeden wsad. W momencie odkrycia 
przed  piecem  na  ziemi  leżały  wielkie  ilości  dalszych  tabliczek  zapisanych  przeważnie  alfabetycznym 
pismem klinowym i będących częściowo tłumaczeniem akadyjskich listów. Stan znaleziska przywodzi 
na myśl jakieś katastrofalne zajście, którym mogło być zburzenie pałacu i całego miasta na początku 

12 stulecia p.n.e. Dokonane tu tłumaczenia obcojęzycznych tekstów miały ułatwić synoptyczne tablice 
z  umieszczonymi  obok siebie ugaryckimi znakami alfabetycznymi i akadyjskimi znakami sylabowymi. 
Dwie  gliniane  tablice  zapisane  cypryjsko-minojskim  pismem  (znalezione  w  południowej  części 

Wielkiego  Pałacu)  należały  może  również  do  tekstów  przewidzianych  do  tłumaczenia.  Prócz  tego 
występuje na ziemi syryjskiej jeszcze jeden system pisma. Na tym samym miejscu odkryto też egipski 

tekst hieroglificzny, może z czasów panowania Seti I. 
Te  archiwa  stanowiły  zaledwie  małą  cząstkę  zajmującego  przestrzeń  około  9000  metrów 
kwadratowych  pałacu  ugaryckich  królów.  Można  więc  ten  pałac  zaliczyć  do  naj  ogromniej  szych 

budowli  pałacowych  epoki  orientalnej,  jakie  dotąd  poznaliśmy.  Zawierał  on  w  dwu  kondygnacjach 
ponad  60  pomieszczeń.  Do  jego  górnej  części  prowadziło  10  schodów,  a  wejście  umożliwiały  liczne 

zdobne  w  kolumny  bramy.  W  czasie  kopania  znaleziono  dwie  bazy  kolumn  wykonane  z  masywnych 
bloków miedzi, importowanej zapewne z Alasziji (z Cypru). Na jednej z nich jest nawet okładzina ze 

srebra. Na pałacowym dziedzińcu odkopano urządzenie podobne do maneżu. Czy służył do ujeżdżania 
i  prezentowania  koni?  Znalazła  się  między  tabliczkami  z  królewskiego  pałacu  rozprawa  o  leczeniu 
chorób  koni,  wykonana  w  trzech  egzemplarzach.  Ocembrowana  studnia  dostarczała  —  jeszcze  dziś 

zdatnej  do  picia  wody,  a  w  wewnętrznym  podwórzu  wschodniego  skrzydła  znajdował  się  ogród. 
Całość  była  dobrze  obwarowana,  a  rodzaj  zapasowego  wyjścia  wypadowego  umożliwiał 

background image

niespodziewany atak na oblegających, a także ucieczkę. Podłogi zdobiły mozaiki, a ściany wykładane 
były  drogocennym  drzewem.  Architektura  pałacu  w  Ugaryt  nie  wykazuje  żadnych  pokrewieństw  z 
budownictwem  Mezopotamii  i  Azji  Mniejszej,  lecz  jest  podobna  do  architektury  egejskiej.  Już  pałac 

Jarimlima w Alalah miał wyraźne ślady wpływów zachodnich. Czy budowniczowie z Myken brali udział 
we  wznoszeniu  ugaryckiego  pałacu?  Rezonansu  potwierdzającego  taką  hipotezę  można  by  się 

dopatrywać w mitologii, gdyż biegły w kunszcie rzemieślniczym bóg Koszar, który wybudował Baalowi 
na górze Zaphon pałac, jest w ugaryckich tekstach wiązany z wyspą Kretą, gdzie miała się znajdować 
jego  pracownia.  Ale  brać  też  trzeba  pod  uwagę  i  to,  że  budowniczowie  w  Ugaryt  odznaczali  się 

ogromną  zdolnością  odtwarzania  obcych  wzorów,  na  co  nie  brak  przykładów  z  innych  dziedzin 
rzemiosła. 

Jako przykład budownictwa świątynnego owych czasów niech nam posłuży świątynia odkryta w Alalah 
w warstwie I B, a pochodząca mniej więcej z końca wieku 13 p.n.e. Wzniesiono ją na gruzach spalonej 

poprzednio  budowli,  a  tych  gruzów  użyto  do  podwyższenia  fundamentów,  dzięki  czemu  gliniana 
posadzka  nowej  świątyni  leżała  o  75  centymetrów  wyżej  od  poprzedniej.  Przez  94  szerokie  drzwi, 
przedzielone na dwie części stojącą pośrodku na bazaltowej bazie kolumną, wchodziło się najpierw na 

prawie  kwadratowy  dziedziniec.  W  trakcie  budowy  nowej  świątyni  pozostawiono  go  na  dawnym 
poziomie, a sama świątynia znalazła się dzięki temu jak gdyby na podium: jej próg wznosił się na ok. 

pół  metra  nad  poziomem  dziedzińca.  Ustawiono  przed  nim  rodzaj  platformy  dla  ułatwienia  wejścia. 
Pokonawszy  jeden  stopień  w  platformie  i  kilka  jeszcze  kamiennych  schodków  —  wchodziło  się 
wreszcie  do  samej  świątyni  między  figurami  dwu  lwów,  których  głowy  wystawały  ponad  platformę. 

Lwy  pochodziły  z  poprzedniej  świątyni,  przy  której  stały  jako  kamienie  narożne.  W  nowej  budowli 
wkomponowano  je  w  platformę  tak,  że  ich  pokryte  reliefami  boki  przestały  być  widoczne.  Jeżeli  z 

powtórnym  ich  użyciem  wiązał  się  jakiś  pietyzm  dla  budowli  starej  —  to  jeden  z  reliefów, 
przedstawiający króla Hetytów Tudhaliję IV i jego małżonkę, został potraktowany inaczej. Znaleziono 

go bowiem w czasie prac wykopaliskowych jako płytę brukową zwróconą rzeźbą w dół. Czy można to 
traktować  jako  dowód  powolnego  wygasania  wpływów  hetyckich  lub  przynajmniej  władzy  samego 
wielkiego  króla  Hetytów  w  Syrii?  Same  drzwi  świątyni  miały  szerokość  2,3  metra  i  prowadziły  do 

przedsionka podzielonego ściankami na trzy części. Stąd wychodziło się do celi o kształcie prostokątnej 
komnaty. Cała konstrukcja jednopiętrowa jest za wyjątkiem kilku szczegółów identyczna jak świątynia, 

która stała poprzednio na tym miejscu. Ze wschodniej dobudówki świątyni niewiele pozostało; może 
stanowiła  ona  rodzaj  mauzoleum  króla  Alalah,  Idrimiego,  bowiem  znaleziono  tu  gruzy  jego  posągu. 
Dalej  znaleziono  tu  też  podstawy  figur,  ozdobiony  brązowy  grot  włóczni  używanej  przy  obrzędach 

religijnych, pieczęć z obrazkowo-luwijskim napisem, ołtarz udekorowany łabędzimi szyjami i statuetkę 
siedzącej kobiety wykonaną w wapieniu. Świątynia i przybudówka zostały zniszczone w początkach 12 

wieku  p.n.e,  w  czasie  wydarzeń,  które  przyniosły  Azji  zachodniej  zmianę  stosunków  politycznych  i 
kulturalnych. 
Uwieńczone  znakomitymi  rezultatami  poszukiwania  archeologiczne  ostatnich  dziesięcioleci  odkryły 

przed nami nie tylko budowle pałaców i świątyń Syrii z epoki władztwa Hetytów, lecz również domy i 
mieszkania  ludności.  W  Alalah  budowano  je  częściowo  na  kamiennych  fundamentach  (ale  nie 
wszystkie),  na  których  wspierały  się  ściany  wznoszone  z  glinianych  cegieł,  które  mogły  dźwigać 
jeszcze  piętro  górne.  Mimo  niszczącego  działania  czasu  i  zniszczeń  tak  wielkich,  że  trudno  nieraz 

odgadnąć, w którym miejscu były bramy wejściowe — udało się stwierdzić ubitą glinę polepy służącej 
za  podłogę  oraz  utwardzenie  jej  i  przyozdobienie  niekiedy  warstwą  białego  gipsu  albo  wykładziną  z 
wypalonych cegieł. Ściany tynkowane były biało, a często wnętrze oświetlone za pomocą specjalnych 

otworów-świetlików.  Nie sposób dopatrzyć się w odkrytych domach prywatnych  jakiegoś jednolitego 
systemu  budowania.  W  Ugaryt,  gdzie  domy  mieszkalne  sprawiają  wrażenie  nieco  zamożniejszych, 

ściany  budowano  z  kamienia  i  przeplatano  belkami,  co  tworzyło  rodzaj  “kratownicy".  Styl  ten 
przypomina  budownictwo  anatolskie  w  czasach  panowania  Hetytów,  a  także  architekturę  Myken, 
Tirynsu  i  Troi.  Bogatsze  domy  miały  większą  ilość  izb  zgrupowanych  wokół  podwórza;  na  środku 

podwórza stała także studnia z pitną wodą. Były tu i łaźnie, ustępy i kanalizacja. Ulice przecinały się 
pod  kątem  prostym,  co  przemawia  za  rozbudową  miasta  w  oparciu  o  z  góry  nakreślony  plan.  Jak  i 

dzisiaj,  poszczególne  grupy  zawodowe  ludności  mieszkały  w  osobnych  dzielnicach.  Tak  więc  w 
dzielnicy południowej Ugaryt -mieszkali rzemieślnicy-artyści, jako to: złotnicy, grawerzy i rzeźbiarze. W 

dzielnicy  portowej  (Minet-el-Beida)  stały  spichrze  i  składy  kupieckie,  przypuszczalnie  i  kantory 
handlowe,  poza  tym  odlewnie  miedzi  i  wytwórnie  purpury.  Mieszkała  tu  —  być  może  —  ludność 
napływowa z obszaru egejskiego, co zdaje się potwierdzać kształt czaszek znalezionych w odkopanych 

grobach. 

background image

W  pałacu  króla  i  w  domach  prywatnych  budowano  groby  dla  zmarłych  zwykle  pod  posadzką 
mieszkania. Ich sklepiony kształt przypomina przede wszystkim grobowce mykeńskie i przesądza o ich 
śródziemnomorskim  charakterze.  Budowane  były  równocześnie  z  domami  jako  groby  rodzinne, 

dostępne  od  podwórza  wewnętrznego  albo  z  odrębnej  komórki  na  parterze  przez  szyb  lub  schody. 
Stawiano  tam  gliniane  naczynia  z  wodą  do  picia  dla  zmarłych,  małe  czerpaki  znaleziono  jeszcze  na 

swoim  miejscu.  Krypty  grobowe  dochodziły  do  ośmiu  metrów  kwadratowych  powierzchni,  miały 
wysokość  dorosłego  człowieka,  a  kamienie  ścian  sięgały  do  3  metrów  długości.  Wiemy  zwłaszcza  z 
ugaryckich  mitów,  że  przy  śmierci  członka  rodziny  sypano  sobie  na  głowę  popiół  na  znak  żałoby  i 

kaleczono  ciało  ciętymi  ranami,  zaś  zwołani  żałobnicy,  mężczyźni  i  kobiety,  napełniali  dom  głośnym 
lamentem. Z tego, co nieboszczykowi dawano na drogę do wieczności, mało zachowało się w grobach. 

Ufundowanie kamiennego grobowca było przedsięwzięciem bardzo kosztownym, na które mogły sobie 
pozwolić wyłącznie rodziny zamożniejsze, toteż  w grobowcach można się było spodziewać niejednej 

kosztowności z majątku zmarłego. Ale o tym było wiadomo także obcym bandom, które na początku 
12  wieku  p.n.e.  splądrowały  i  zniszczyły  miasto  Ugaryt.  Natomiast  w  innych  miejscach  znalazło  się 
wiele przedmiotów świadczących o wysokim poziomie syryjskiego rzemiosła artystycznego. 

Z  wyrobów  złotnictwa  ugaryckiego  należy  tu  w  pierwszym  rzędzie  wymienić  dwie  złote  miseczki 
znalezione w południowo-zachodniej części świątyni Baala. Jedna z nich, o średnicy 19 cm i brzegu 3 

cm wysokim, ma płaskie dno, podzielone na dwa pola reliefowe, z  których wewnętrzne przedstawia 
kroczące  jeden  za  drugim  kozły,  a  zewnętrzne  —  polowanie  na  dzikiego  bawołu  i  gazelę.  Myśliwy, 
przypuszczalnie sam król ugarycki, stoi, gotowy do wypuszczenia strzały, na lekkim ciągnionym przez 

dwa konie wozie, używanym powszechnie od połowy 2 tysiąclecia także w Syrii. Tuż za wozem sadzi 
wielkimi skokami myśliwski pies. Chociaż płynny galop zwierząt zdradza wpływy egejsko-mykeńskie, a 

postawa  psa  być  może  wpływ  sztuki  egipskiej,  to  jednak  twórca  tego  dzieła  śmiało  mógł  być 
Syryjczykiem,  bo  właśnie  twórcze  scalenie  staroazjatyckich,  egipskich  i  egejskich  pierwiastków  było 

istotnym  elementem  syryjskiej  sztuki  w  2  tysiącleciu.  Widoczne  jest  to  także  na  przykładzie  drugiej 
miseczki  o  okrągłym  dnie  i  jeszcze  bogatszej  dekoracji.  Jest  ona  nieco  mniejsza  (17  cm  średnicy)  i 
ozdobiona  trzema  szlakami  ornamentacyjnymi  przedzielonymi  kręgami  różnych  przedstawień. 

Centralna,  najmniejsza  scena  ukazuje  trzy  pary  kozłów  przy  drzewie  życia  —  prastary,  szeroko 
rozpowszechniony motyw. I tu, i w polu sąsiednim drzewa są misternie stylizowane i trudno rozpoznać 

ich  rodzaj.  Drugi  pas  przedstawień  mieści  dwa  lwy  i  dwa  dzikie  woły.  Główna  scena,  na  trzecim, 
najbardziej  zewnętrznym  szlaku,  ukazuje  polowanie  na  lwy,  ataki  tych  zwierząt  na  inne  dzikie 
zwierzęta, gryfa-ptaka, sfinksa i uskrzydlonego byka. Ze względu na miejsce znalezienia obu miseczek 

można domniemywać, iż służyły one raczej potrzebom kultowym, a nie do użytku codziennego. 
Statuetki bóstw i zwierząt, o których już wspominaliśmy, a także mnóstwo znalezionej broni to dalsze 

przykłady wysokiego poziomu syryjskiej sztuki obróbki metalu. W samym domu arcykapłana, stojącym 
między świątyniami Baala i Dagana, odkryto 77 różnych egzemplarzy broni i przedmiotów z brązu. Jak 
wynika z napisów na kilku motykach — były to dary członka cechu ugaryckich brązowników. W Alalah 

znaleziono  miecz  z  klingą  w  kształcie  półksiężyca  i  rękojeścią,  na  której  widać  wyżłobienia  po 
zagubionych wkładkach zdobniczych. Obok przedmiotów metalowych rodzimych znaleziono w Ugaryt i 
w  innych  wykopaliskach  Syrii  przedmioty  sprowadzone  z  wysp  Morza  Egejskiego  oraz  narzędzia  z 
Mezopotamii i Egiptu. Tak na przykład na klindze jednego z mieczy widnieje imię faraona egipskiego 

Merenptaha,  a  ozdobna  siekiera  z  figurami  różnych  zwierząt  jest  z  pewnością  pochodzenia 
mitannijskiego.  Na  wzmiankę  zasługuje  też  przycisk  w  kształcie  ludzkiej  głowy  odkryty  w  domu 
ugaryckiego jubilera. 

Szczególnie wysoki kunszt reprezentowali syryjscy rzeźbiarze w kości słoniowej, którzy surowiec mieli 
na  miejscu,  w  Syrii,  gdzie  istnienie  większych  stad  słoni  potwierdzają  pisane  źródła  pochodzące  z 

połowy  2  tysiąclecia.  Delikatne  wyroby  snycerskie  najczęściej  nie  ostały  się  niestety  do  naszych 
czasów  w  stanie  zadowalającym,  lecz  rozkawałkowane  na  tysiączne  cząsteczki,  których  przeważnie 
niepodobna  zrekonstruować.  Z  lepiej  zachowanych  prac  w  kości  słoniowej  wymieniono  już  figurkę 

ugaryckiej bogini urodzaju, znane są też statuetki nagich kobiet z Alalah, głowy gazeli i płyty pokryte 
reliefami.  Może  najbardziej  doniosłym  odkryciem  spośród  dzieł  wykonanych  w  kości  słoniowej  jest 

znalezisko  w  Wielkim  Pałacu  w  Ugaryt.  Oto  podłoga  jednego  z  pomieszczeń  niedaleko  centralnego 
archiwum  była  usiana  drzazgami  i  większymi  odłamkami,  które  udało  się  w  części  zrekonstruować. 

Fragment  główny,  odtworzony  żmudną  i  drobiazgową  pracą  z  cząsteczek  wygrzebanych  z  popiołu  i 
spośród kamieni rozwalonego muru — przedstawia panel (płycinę) o wymiarach 100X50 centymetrów, 
który służył niegdyś jako ozdoba zbytkownego łoża królewskiego. Może też i lwie nogi znalezione w 

pobliżu  były  nogami  tegoż  łoża?  Jak  się  okazało,  panel  składa  się  z  dwu  złączonych  z  sobą  płyt,  z 
których każda składała się z ośmiu płytek o wymiarze 24 na 10 do 12 cm. Z góry i z dołu zamykają je 

background image

dwa fryzy przedstawiające walki zwierząt i sceny polowania, a pod fryzem dolnym biegnie jeszcze pas 
wypełniony figurami pojedynczych drzewek życia, oka odwracającego złe moce itp. Strona zwrócona 
do  łoża  przedstawia  sceny  z  prywatnego  życia  króla.  W  polu  centralnym  widzimy  czteroskrzydłą 

boginię z włosami opadającymi w splotach na plecy, z dwoma rogami na głowie (symbol jej boskości), 
nad którymi widnieje słoneczna tarcza ze znakiem błyskawicy i gwiazdami. Dwu młodzieńców ssie jej 

piersi i są to może dwie figury symbolizujące jedną osobę, a mianowicie króla Ugaryt. Z lewej strony 
widnieje  podobizna  młodej  księżniczki  z  naczyniem  ofiarnym  w  jednej  ręce  i  berłem  kończącym  się 
kwiatem  lotosu  w  drugiej.  Może  jest  to  portret  królewskiej  małżonki  przedstawionej  tu  jako 

narzeczona? Na prawo od sceny środkowej widnieje kompozycja, która osiągnęła szczególny rozgłos i 
dotyczy intymnej sfery życia króla. Obrazki tego rodzaju są rzadkością, w naszym wypadku inspiracja 

mogła  pochodzić  z  Egiptu,  ze  sztuki  okresu  Amarna.  Królowa  obejmuje  lewym  ramieniem  szyję 
małżonka podając mu flakonik perfum, a on trzyma lewą dłoń na jej piersi. Dalej na tej samej stronie 

reliefu  widzimy  królewskiego  strzelca  z  łanią  na  lewym  barku:  widocznie  dopiero  co  ją  ustrzelił. 
Strzelec wiedzie też na sznurze oswojonego jelenia, który widocznie miał mu służyć jako przynęta dla 
dzikich  zwierząt.  Dalej  kroczy  jakiś  dostojnik  z  obiatną  kozą,  z  egipska  przybrany  oficer  gwardii 

przybocznej króla, a w końcu  — po obu stronach plakiety — umieszczone są drzewa żywota. Strona 
zewnętrzna  ma  kompozycję  odpowiednią  do  strony  wewnętrznej,  jednakże  dzięki  swemu 

przeznaczeniu dla oka obcych — przedstawia sceny z oficjalnego życia władcy. Widzimy go pośrodku, 
jak trzyma za czub  klęczącego przed  nim i błagającego o litość wroga i grozi  mu sztyletem. Jest to 
ulubiony i powielany w wielu wariacjach motyw tak w Egipcie, jak i w Mezopotamii. 

 
Symbolizował on potęgę króla i nie musiał się wiązać z określonym wydarzeniem militarnym. Na prawo 

widnieją postacie dwu oficerów z łukami i z bumerangiem (?). Wokół obu tych scen mamy obrazki z 
polowania.  Oto  król  w  tiarze  na  głowie  zdobnej  w  egipski  znak  królewski  stacza  walkę  z  potężnym 

lwem, należy do niego może młody lew, którego dalej na prawo stojący myśliwy niesie na ramieniu; 
na lewo od króla naga bogini z berłem w kształcie kwiatu lotosu i egipskim symbolem życia w rękach, 
na  prawo,  odziany  w  egipski  strój,  strzelec  wznoszący  ramiona  w  geście  wyrażającym  oddanie.  Na 

koniec stoją i tutaj drzewa żywota. 
W  czasie  tych  samych  prac  wykopaliskowych  w  Ugaryt  znaleziono  cały  kieł  słonia,  na  którego 

zewnętrznym łuku wyrzeźbiona jest naga bogini trzymająca dłońmi piersi. Sylwetka jej jest wypukła, 
podczas gdy dwa sfinksy obok niej przedstawione są bardziej płasko. 
Kość  słoniowa  była  naturalnie  tworzywem  kosztownym  i  może  używanie  jej  na  królewskim  dworze 

wypada tłumaczyć wyczuleniem tam na modę płynącą z Egiptu, gdyż tamtejszej sztuce przyznawano 
prymat i uznawano ją za godną naśladowania. Inaczej przedstawia się sprawa z ceramiką, dla której 

tworzywo było powszechnie dostępne każdemu. Obok wyrobów miejscowych dominowały tu naczynia 
gliniane importowane ze świata egejskiego albo wytwarzane na miejscu według wzorów mykeńskich. 
Wystarczy  tu  wymienić  szczególnie  piękny  egzemplarz  naczynia  “phydru",  na  którym 

czerwonobrunatną  farbą  wymalowana  jest  scena  z  wozem.  Podobny  motyw  przedstawia  również 
znalezione  w  Ugaryt  naczynie  (mieszalnik),  na  którym  widać  wóz  ciągniony  przez  dwa  konie  z 
siedzącymi na nim trzema mężczyznami. Szczególnie interesujący i osobliwy typ ceramiki to tak zwane 
wazy-twarze. Tak np. w Ugaryt znaleziono wysoki na 16 cm puchar w kształcie kobiecej głowy, a w 

Byblos — wazy w kształcie głów męskich. Podobne wazy-twarze znaleziono w Jerycho (Palestyna), w 
Tell Brak (górna Mezopotamia) i w Enkomi (Cypr). Pomiędzy licznymi wyrobami z terakoty znaleziono 
też  wóz  ze  stojącymi  na  nim  dwoma  mężczyznami,  co  do  którego  nie  ma  pewności,  czy  była  to 

zabawka,  czy  przedmiot  o  przeznaczeniu  kultowym.  Bez  wątpienia  temu  ostatniemu  służyły  małe 
kobiece  idole,  przypuszczalnie  przywiezione  do  Ugaryt  przez  imigrantów  z  Myken  i  czczone  w  ich 

domach. Identyczne kobiece idole wykonane z gliny odkryto w późnomykeńskim Tirynsie. 
Jak  wynika  z  tego  krótkiego  rejestru      przykładów      twórczości  artystycznej  w  Syrii,  pomostowe 
położenie  tego  kraju  między  obszarami  różnych  kultur  dawało  różnorodność,  jaką  trudno  znaleźć  w 

innych  rejonach  Starego  Świata.  To,  co  podówczas  stworzono  w  Syrii,  było  wprawdzie  kontynuacją 
rodzimych  tradycji,  ale  wpływowi  Egiptu  towarzyszył  obecnie  przede  wszystkim  wpływ  świata 

egejskiego.  Mimo  wyraźnych  tendencji  synkretystycznych  stworzono  jednak  coś,  co  słusznie  można 
uważać za syryjską sztukę późnego brązu, syryjską artystyczną twórczość, opartą na własnej tradycji 

ikonograficznej.  Jakaż  sztuka  może  się  chełpić  wyłącznym  czerpaniem  soków  z  własnej  gleby? 
Równocześnie obecność w Syrii licznych dzieł obcego pochodzenia jest wyraźnym dowodem szeroko 
rozbudowanej  pokojowej  wymiany  handlowej.  Ten  rozwój  został  obecnie  zakłócony  inwazją  nowych 

ludów, które w Syrii i w innych krajach doprowadziły do głęboko sięgających zmian w sferze polityki i 
kultury. 

background image

 
Wielki przełom: “ludy morskie" i Aramejczycy 
 

Faraon egipski Ramzes III (około 1198—1166) opowiada w jednej ze swych inskrypcji umieszczonej w 
świątyni w Medinet Habu: “Obce ludy uczyniły na swych wyspach spisek. Nagle zniknęły kraje i zostały 
w  walce  rozbite.  Żaden  kraj  nie  oparł  się  ich  broni,  począwszy  od  Hatti,  Kodę  (tj.  Kizzuwatna  na 

południu  Azji  Mniejszej),  Karkemisz,  Arzawa  (w  południowej  Azji  Mniejszej),  także  Alaszija  — 
(wszystkie zostały) naraz zniszczone. Rozbili obóz na jakimś miejscu w Amurru. Zniszczyli jego lud, a 

jego kraj był, jakoby nigdy nie był. Szli na Egipt i fala ognia szła przed nimi. Ich związek składał się z 
Filistynów,  Zekrów,  Szekeleszy,  Denenów  i  Weszeszów  —  zjednoczonych  krajów.  Położyli  ręce  na 
krajach całego globu, ich serca były pełne wiary i dufności. Nasze plany powiodą się!" (J. A. Wilson w 

dziele: J. B. Pritchard, Ancient near Eastern Texts Relating to the old Testament, Princeton 1950, s. 
262) 
Jest  to  jak  dotąd  jedyna  pewna  nota  o  etnicznym  ruchu,  który  jest  znany  jako  wędrówka  “ludów 
morskich". Już na jedną generację przed Ramzesem III, za panowania Merenptaha (ok. 1230), ludy 

przychodzące  od  strony  morza  dotarły  wespół  z  Libijczykami  z  zachodniego  kierunku  aż  do  granic 
Egiptu,  jednakże  zostały  odparte.  Niektóre  szczepy  tych  “ludów  morskich"  pojawiają  się  nawet  we 
wcześniejszych  źródłach  pisanych  Bliskiego  Wschodu.  Ale  teraz,  w  początkach  panowania  Ramzesa 

III, a prawdopodobnie już nieco wcześniej, zaczynała nadciągać morzem i lądem druga ich fala. Była 
to, jak się zdaje, autentyczna wędrówka ludów. Szeregi  plemion ruszyły na wozach zaprzężonych w 

osły  i  na  statkach  na  zachodnią  część  Azji  zachodniej  i  porwały  tam  za  sobą  inne  ludy.  O  miejscu 
pochodzenia wędrujących wiemy bardzo niewiele. Przekaz ze Starego Testamentu (Jeremiasz, 47, 4; 
Amos,  9,  7)  mówiący,  że  Filistyni  (Peleszet)  przywędrowali  z  Kaphtoru  z  Krety,  odnosi  się  zapewne 

tylko do jednego z etapów owej wędrówki. Podobnie kraje bałkańskie były przypuszczalnie tylko strefą 
przemarszu  i  chwilowego  postoju  części  tych  plemion,  które  w  historiografii  nazywamy  “ludami 

morskimi".  W  początkowych  latach  panowania  Ramzesa  III  dotarły  one  aż  do  Amurru  w  Syrii 
południowej, a Ramzes III wysłał tam przeciw nim wojska dla powstrzymania fali grożącej zalewem 

ziem nad Nilem. Obcy przybysze zostali rozgromieni na lądzie i w bitwie morskiej u ujścia Nilu; oba te 
wydarzenia utrwalone zostały w kształcie plastycznym w Medinet Habu. Ich część osiedliła się w Syrii-
Palestynie,  na  tym  obszarze,  który  później  właśnie  od  nich  wziął  nazwę.  Na  Zekrów  natomiast, 

osiadłych  w  mieście  Dor  na  południe  od  dzisiejszej  Haify,  natknął  się  egipski  podróżnik  Wenamon 
około roku 1100 p.n.e. jako na korsarzy. 

Choć  sami  Egipcjanie  utrwalili  w  piśmie  i  obrazie  owe  ważne  wydarzenia,  pozostawiając  udane 
przedstawienia  poszczególnych  typów  “ludów  morskich"  —  z  rdzennej  Syrii  brak  do  dziś  pisanych 
dokumentów na ich temat. W tekstach ugaryckich udało się wprawdzie znaleźć wzmiankę o zbliżaniu 

się  niebezpieczeństwa,  lecz  nie  mówi  ona  o  pojawieniu  się  obcych  zastępów  pod  samym  miastem. 
Jeśli  Ramzes  III  w  cytowanej  inskrypcji  (z  ósmego  roku  panowania)  wspomina  o  zniszczeniu 

Karkemisz  przez  “ludy  morskie"  —  to  nazwa  ta  tyczy  prawdopodobnie  całej  syryjskiej  części 
hetyckiego  państwa  rządzonej  bardzo  samodzielnie  z  Karkemisz.  Ale  ślady  gwałtownych  zniszczeń 
stwierdzonych w wykopaliskach syryjskich należy z pewnością wiązać z przegrupowaniami etnicznymi, 

jakie miały miejsce przy końcu 2 tysiąclecia. Ugaryt  — najwybitniejsze miasto handlowe w hetyckiej 
Syrii  —  zostało  zburzone  właśnie  wtedy  i  nigdy  go  już  nie  odbudowano.  -Ten  sam  los  spotkał  tak 

ważne miasta jak Alalah, Tunip i Kadesz. Odtąd na widownię wystąpiły inne miasta, przy czym chyba 
dzięki załamaniu się panowania Hetytów w Syrii,  jak i dzięki ustaniu wpływu Egiptu wykorzystywały 

one  odzyskaną  swobodę  manewru  dla  wzmocnienia  własnej  pozycji.  Pękła  obręcz  utrzymująca  od 
zewnątrz  spoistość  syryjskich  miast-państw,  a  do  głosu  doszedł  syryjski  partykularyzm.  Bardzo 
interesujących  szczegółów  sytuacji,  jaka  panowała  tu  około  r.  1100  p.n.e.,  dostarcza  nam 

sprawozdanie  Egipcjanina  Wenamona,  urzędnika  w  zarządzie  świątyni  Amona.  W  piątym  roku 
podwójnego  królowania  faraonów  Herihora  i  Smendesa  został  on  wysłany  do  Byblos  po  drzewo 

cedrowe,  pilnie  potrzebne  do  naprawienia  łodzi  procesyjnej  boga  Amona.  Zaopatrzony  w  niewielką 
ilość  złota  i  srebra  podróżował  Wenamon  na  syryjskim  statku  na  północ.  Największą  część 
sprawozdania  zajmuje  opis  pobytu  w  Byblos,  mieście,  które  z  dawien  dawna  zaopatrywało  Egipt  w 

drzewo. Księcia Byblos znalazł Wenamon na górnym piętrze pałacu przy oknie, skąd można się było 
przyglądać falującemu morzu. Po wstępnej wymianie słów dotyczących statku, na którym Wenamon 

przypłynął do Syrii, książę  zapytał: “«Z jakim właściwie zleceniem przybyłeś tutaj?» Ja rzekłem mu: 
«Przybyłem tu po drzewo potrzebne do wielkiego i wspaniałego statku Amona-Re, boga królów. Twój 

ojciec czynił to (tj. dawał drzewo), twój dziadek także i ty uczynisz to również.» A on rzekł mi: «Oni 
czynili  to  istotnie  i  —  gdy  ty  mi  coś  za  to  dasz,  abym  to  uczynił  —  uczynię  to  także.  Zaiste  moi 

background image

przodkowie  wypełniali  takie  polecenia,  ale  faraon  przysłał  tu  również  sześć  statków  wyładowanych 
egipskimi towarami i nasi wyładowali je do swoich spichrzów. Tak więc i ty mi coś przy wieź.» Potem 
kazał przynieść księgi handlowe (dzienniki) swych ojców i czytać mi z nich. Przeczytano z jego księgi o 

tysiącu deben różnorakiego srebra (to znaczy w formie naczyń, sztab i ułamków srebra itd.). Potem on 
rzekł:  «Gdyby  władca  Egiptu  był  panem  swojej  własności,  a  ja  byłbym  jego  sługą  —  tedy  by  nie 

przysłał srebra i złota mówiąc: wypełnij wolę Amona! Nie był to także dar króla dla mego ojca. Ale ja, 
ja, ja nie jestem twoim sługą ani sługą tego, kto cię wysłał.»" (A. Erman, Die Literatur der Agypter, 
Lipsk  1923,  s.  230)  Wenamon  użył  całej  swej  elokwencji,  by  zatuszować  braki  finansowe  Egiptu  — 

wszystko jednak na próżno, gdyż musiał w końcu zażądać przysłania nowych towarów wymiennych z 
Egiptu,  by  móc  za  nie  otrzymać  upragnione  drzewo.  Raport  z  podróży  Wenamona  jest  dobitnym 

dowodem  na  to,  jak  stosunki  Egiptu  z  syryjskimi  portami  stały  się  “rzeczowe"  i  jak  mocno  tutejsi 
książęta akcentowali swą niezależność. 

Rozdrobnienie  Syrii  w  wyniku  załamania  się  mocarstwa,  które  dawniej  stało  za  każdym  z  osobna 
księciem,  ułatwiło  Asyryjczykom  dotarcie  aż  do  wybrzeży  Morza  Śródziemnego,  co  stało  się  mniej 
więcej w tym czasie, gdy Wenamon rozpoczynał swą nie najweselszą podróż do Syrii. Byblos musiało 

podówczas  również  płacić  haracz.  Król  Asyrii  Tyglatpilezar  I  ok.  (1114—1076)  opowiada  o  tym 
następująco: “Uczyniłem wyprawę w góry Libanon, wyciąłem pnie drzew cedrowych na świątynię Anu 

i  Adada,  wielkich  bogów,  moich  panów,  i  zabrałem  z  sobą.  Potem  poszedłem  aż  do  Amurru  i  kraj 
Amurru zdobyłem od krańca do krańca. Otrzymałem daninę z krajów: Gubla/Byblos, Sidunu (Sydon) i 
Armada  (Arwad).  Żeglowałem  na  okrętach  miasta  Armada  (leżącego  w)  kraju  Amurru.  Odbyłem 

pomyślnie  trzy  mile  drogi  od  miasta  Armada,  które  (leży)  pośrodku  morza,  aż  do  miasta  Samuri 
(Sumur-Simyra) (a było to w) kraju Amurru. W morzu zabiłem nachira, zwanego «koniem morskim*, 

(wieloryba-piłę?)." (E. Weidner, Archiv jur Orientjorschung 18, 1957—58, s. 343 i n.) Dla króla Asyrii, 
władcy  lądowego,  krótki  rejsik  po  Morzu  Śródziemnym  był  wydarzeniem  godnym  uwiecznienia  i 

signum  dzielności.  Opisywana  wyprawa  Asyryjczyków  nie  przyniosła  jednakże  włączenia  Syrii  do 
państwa  asyryjskiego,  lecz  miała  na  celu  —  a  podkreślają  to  wyraźnie  i  asyryjskie  inskrypcje  — 
obłowienie  się  zdobyczą  oraz  wzmocnienie  prestiżu  króla.  Drogocenne  drzewo  budowlane,  dla 

zdobycia  którego  Egipcjanie  podejmowali  prawdziwie  żebracze  wyprawy  >—  Asyryjczycy  wzięli  siłą. 
Potem  z  północno-syryjskich  stepów  poczęli  napierać  inni  wrogowie  Asyryjczyków,  mianowicie 

Aramejczycy, których w samej Mezopotamii zwalczać musiał Tyglatpilezar. W tym celu, jak sam pisze, 
przeprawiał się aż dwadzieścia osiem razy przez Eufrat. Przeciekania ludności aramejskiej nie można 
było jednak powstrzymać siłą wojskową. Napierali oni nie tylko na Mezopotamię, ale i na Syrię. 

Wzmianka  Tyglatpilezara  I  jest  pierwszą  wieścią  jednoznaczną  o  owym  semickim  zespole  plemion, 
który  zaczął  niebawem  grać  w  Syrii  ważną  rolę.  Zdaje  się,  że  Aramejczycy,  nim  zajęli  ziemie  tzw. 

“urodzajnego półksiężyca", byli zadomowieni w stepach Syrii północnej, gdzie prowadzili koczowniczy 
tryb życia, podobnie  jak inne szczepy semickie zajmujące urodzajne ziemie i wywierające wpływ na 
kraje sąsiednie. Pojawiają się oni niekiedy już w starszych tekstach jako Ahlamu-Aramejczycy, ale jako 

historyczna siła wchodzą na widownię dopiero w 11 w. p.n.e. Ich przejście do osiadłego trybu życia i 
objęcie kierownictwa politycznego na znacznych obszarach Syrii nastąpiło bardzo szybko. Ten proces 
przyspieszyła  z  pewnością  okoliczność,  że  już  w  poprzednich  stuleciach  części  plemion  aramejskich 
osiadły w Syrii. 

W okresie wzmożonego wdzierania się Aramejczyków do wnętrza Syrii ziemie na wschód od Jordanu 
zajęły  inne  plemiona  semickie  jak:  Amonici  i  Moabici,  a  Palestynę  Izraelici.  Kontakty  utworzonego 
później  państwa  Izrael  z  aramejskłmi  i  kananejsko-fenickimi  państwami  Syrii  —  tak  w  płaszczyźnie 

politycznej, jak i gospodarczej i kulturalnej — znalazły później odbicie w księgach Starego Testamentu, 
które stały się tym samym cennym źródłem wiedzy także dla syryjskiej historii i kultury. 

 
Państwa syryjskie w okresie wczesnego żelaza 
 

Mniej  więcej  równocześnie  z  wywołanymi  naporem  “ludów  morskich"  etnicznymi  przegrupowaniami, 
jakie miały miejsce u schyłku 2 tysiąclecia, dokonały się także zasadnicze zmiany i w innej dziedzinie. 

Już od dawna narodom Azji zachodniej było znane żelazo, uzyskiwane z meteorytów, na co wskazuje 
nadana  mu  nazwa  “metalu  z  nieba".  Było  ono  odpowiednio  do  tego  dosyć  rzadkie  i  niesłychanie 

drogie.  Około  połowy  2  tysiąclecia  pojawiło  się  żelazo  kopalne,  najpierw  w  Azji  Mniejszej.  Atoli 
początkowo  było  ono  ciągle  droższe  niż  srebro  i  złoto,  a  ze  względu  na  niewystarczający  stopień 
twardości  używano  go  głównie  do  wyrobu  statuetek  i  przedmiotów  kultu.  Około  r.  1400  p.n.e.  na 

obszarach  Armenii  i  wschodniej  części  Azji  Mniejszej,  we  właściwym  centrum  zagłębia  żelaznego, 
rozwinęła  się  nowa  metoda  hartowania  tego  metalu  oparta  na  budowie  większych  dymarek  (o 

background image

silniejszym  podmuchu)  oraz  na  zastosowaniu  dłuższego  czasu  kucia  rozpalonego  do  czerwoności 
żelaza.  Hetyci,  którzy  w  tym  czasie  panowali  nad  ośrodkami  metalurgii  żelaznej  między  Taurusem  i 
Morzem  Czarnym,  nie  zdradzali,  jak  się  wydaje,  szczególnych  chęci  do  eksportowania  tego 

doskonalszego od brązu metalu. Do wielkiej rzadkości należą więc do dziś znaleziska wyrobów z żelaza 
hartowanego  poza  ziemiami  Hetytów.  Po  roku  1200  państwo  Hetytów  przestało  istnieć,  a  w  owych 

niespokojnych czasach rosło zapotrzebowanie na dobrą broń. Toteż używanie żelaza rozpowszechniło 
się właśnie w tym okresie bardzo szybko przewyższając brąz w dziedzinie najważniejszej wytwórczości 
— broni. Staje się ono powoli metalem powszechnego użytku i wkrótce poczyna się z niego wyrabiać 

narzędzia  do  uprawy  ziemi  i  karczowania  lasów.  Rozwija  się  epoka  żelaza.  Także  “ludy  morskie" 
zapoznały  się  z  żelazem  prawdopodobnie  w  czasie  swych  długich  wędrówek,  nauczyły  się  je  cenić  i 

chcąc nie chcąc przyczyniły się też do jego rozpowszechnienia. Stary Testament zachwyca się “łamiącą 
wszystko  siłą"  żelaza  i  stwierdza,  że  tylko  Filistyni  umieli  w  Izraelu  wykuwać  żelazną  broń  oraz 

narzędzia,  przy  czym  nie  dopuszczali  do  tajemnicy  produkcyjnej  podbitych  Izraelitów.  (I  Sam.,  13, 
19—22) Filistyn Goliat, stający do walki przeciw Dawidowi, niósł jako broń olbrzymią żelazną włócznię. 
(I Sam., 17, 7) Na początek epoki żelaznej w Syrii przypada pojawienie się jeszcze innej technicznej 

nowości.  Bo  jeśli  dawniej  budowniczowie  studni  napotykali  niekiedy  na  niezwalczone  trudności  w 
dostaniu się do wody, zwłaszcza gdy jej lustro leżało głębiej niż 20 metrów — to obecnie przestali być 

bezradni. Wynaleziono mianowicie zaprawę z gaszonego wapna, która pomagała w zakładaniu studni 
głębinowych.  Dało  to  początek  nie  tylko  lepszemu  wykorzystaniu  syryjskich  terenów  górskich  i 
nadmorskich,  ale  stworzyło  ważną"  techniczną  bazę  dla  zakładania  fenickich  faktorii  handlowych  na 

ubogich w słodką wodę wyspach Morza Egejskiego. 
Gdy po roku 1200 fala wędrówki ludów opadła — pojawiły się tymczasem na powrót syryjskie miasta 

nadbrzeżne i poczęły rozwijać żywą działalność handlową. Korzystały one nie tylko z upadku imperium 
Hetytów i słabości Egiptu, lecz także ze zmian, jakie zaszły w basenie Morza Egejskiego. Wędrówka 

Dorów  zadała  potędze  Myken  śmiertelny  cios,  toteż  mykeńscy  kupcy  przestali  konkurować  z 
syryjskimi.  Stąd  bierze  początek  prymat  żeglugi  handlowej  Syrii  w  następnych  stuleciach.  Homer 
nazywa ich “sławnymi z  okrętów" i po raz  pierwszy nadaje im grecką nazwę “Fenicjanie". (Odyseja, 

15, 415) Co do pochodzenia tej nazwy — notabene greckiej, a nie syryjskiej — pod którą rozumieć się 
będzie  mieszkańców  syryjskiego  pasa  nadbrzeżnego  —  istnieje  wiele  teorii.  Jedna  wyprowadza  je  z 

języka  egipskiego,  podczas  gdy  druga  tłumaczy  słowo  “Fenicjanie"  jako  “czerwoni",  wiążąc  je  z 
farbiarstwem purpurowym uprawianym w Syrii. Greckie phoinike mogłoby być tłumaczeniem jakiegoś 
rodzimego  terminu  —  podobnie  jak  występujące  w  tekstach  klinowych  kinachchu  oznacza  zarówno 

“czerwoną  purpurę",  jak  i  krainę  “Kanaan".  Stary  Testament  nazywa  Fenicjan  (w  nawiązaniu  do 
terminu  używanego  w  2  tysiącleciu)  “Kananejczykami"  lub  “Sydończykami"  (od  zrazu  przodującego 

miasta  Sydon).  To  ostatnie  określenie,  używane  także  przez  Homera,  występuje  nawet  w  fenickich 
inskrypcjach,  jednakże  szczególnie  w  odniesieniu  do  Sydonu  i  do  obszarów  podległych  czasowo 
Tyrowi,  na  których  leżał  właśnie  Sydon.  Dokładnej  granicy  Fenicji  nie  udało  się  wyznaczyć  do  dziś, 

gdyż  w  rzeczywistości  aż  do  r.  194  n.e.  nie  istniała  ona  wcale;  dopiero  w  podanym  roku  cesarz 
rzymski  Septimus  Sewerus  podzielił  prowincję  Syrię  na  Syria  Phoenice  (Fenicję)  i  na  Syria  Coelo 
(Coelosyrię). 
O  historii  Fenicji  i  wnętrza  Syrii  wiemy  stosunkowo  mało.  Istnieje  wprawdzie  cały  szereg  fenickich  i 

aramejskich  inskrypcji,  a  także  tekstów  w  obrazkowym  piśmie  luwijskim,  lecz  są  to  głównie  napisy 
dedykacyjne,  dosyć  ubogie  w  treść  historyczną.  Ale  wiadomości  o  Syrii  zachowały  się  także  w 
asyryjskich  opisach  wypraw  wojennych,  w  księgach  Starego  Testamentu  i  w  dziełach  pisarzy 

antycznych, lecz te ostatnie są tylko powtórzeniami. 
Wracajmy  jednakże  do  Fenicji,  na  syryjskie  wybrzeże.  Leżące  tu  miasto  Gubla/Byblos  zdaje  się  nie 

ucierpiało nadmiernie przez “ludy morskie" i już znany nam Wenamon spotkał tutaj dumnego i bardzo 
samodzielnego  księcia.  Zdobycie  Byblos  przez  Asyryjczyków  skończyło  się  przypuszczalnie  na 
zapłaceniu  tylko  jednorazowej  kontrybucji.  Eksploracja  archeologiczna  odsłoniła  wiele  pomników  z 

fenickimi inskrypcjami, na podstawie których udało się zestawić poczet sześciu królów panujących tu 
w  10  w.  p.n.e.  Szczególną  spośród  nich  sławę  uzyskał  Ahiram  (około  r.  1000)  nie  dzięki  wybitnym 

dokonaniom,  o  których  zresztą  nic  nie  wiemy,  lecz  dzięki  sarkofagowi  (Tabl.  XII),  który  mu  kazał 
zbudować jego syn Ittobaal. Znaleziono ten sarkofag w jednym z szybowych grobów w Byblos, a dziś 

stoi  on  w  muzeum  narodowym  w  Bejrucie.  Grób  został  już  kiedyś  splądrowany  i  nie  przeszkodziło 
temu  jego  zabezpieczenie  czterokrotnym  murem  ani  napis:  “Uwaga!  Pamiętaj!  Wewnątrz  jest  twoje 
nieszczęście!" Sam sarkofag pozostał jednak nienaruszony. Długość jego wynosi 2,30 metra, a korpus 

spoczywa na figurach leżących lwów. Wszystkie jego cztery ściany są przyozdobione reliefami. Sceny 
przedstawione  na  dłuższych  ścianach  stanowią  jedną  całość,  a  mianowicie  procesję  rytualną,  która 

background image

niesie  ofiarę  dla  postaci  siedzącej  na  tronie.  W  postaci  tej  wolno  się  domyślać  albo  zaliczonego  w 
poczet bogów króla Ahirama, albo samego boga śmierci, Mota. Na ścianach krótszych widnieje scena 
opłakiwania zmarłego przez kobiety-płaczki, który to obyczaj był szeroko praktykowany w Kanaan od 

dawnych  czasów.  Na  obramowaniu  wieka  znajduje  się  fenicki  napis:  “Jest  to  sarkofag,  który  kazał 
wykonać Ittobaal, syn Ahirama, król Byblos, dla Ahirama, swego ojca, gdy go był złożył na wieczny 

spoczynek. Jeśli zaś (?) jakiś król między królami lub namiestnik między namiestnikami, czy też wódz 
jakiegoś wojska uczynił wyprawę przeciw Byblos i otworzył ten sarkofag — wtedy z łaski jego władzy 
niech opadną liście, jego tron niech zostanie obalony i pokój niech opuści Byblos..."  (H. Donner, W. 

Róllig, Kanaandische uńd aramdiscłie Inschriften, II, s. 2) 
Dalej  na  południe  miasto  Tyr,  jak  się  zdaje,  otrząsnęło  się  dopiero  powoli  z  zamętu  “epoki  ludów 

morskich".  Początkowo  przodująca  pozycja  przypadła  na  tym  odcinku  wybrzeża  miastu  Sydon, 
jednakże w wieku 10, w wyniku klęski miasta w bitwie z Filistynami, przejął ją Tyr, którego królowie 

podpisywali  się  odtąd  jako  “królowie  Sydończyków".  Między  rokiem  950  a  850  panowali  oni  nad 
krajem ciągnącym się od gór Karmelu aż do założonego później, w czasach Persów, Trypolisu. U boku 
króla  stała  rada  starszych  złożona  z  przedstawicieli  zamożnych  rodów.  Z  królów  Tyru  najgłośniejszy 

był, zdaje się, Hiram I, gdyż panował równocześnie z królami Izraela Dawidem i Salomonem, którym 
dostarczał drzewa i rzemieślników dla budowy świątyń. (II Sam., 5, 11; I Król., 5, l nn) Może miało to 

związek  ze  zwycięstwem  nad  Filistynami  pod  wodzą  króla  Dawida?  W  każdym  razie  Filistyni 
napastowali  wielokrotnie  także  państwo  sydońskie.  Również  i  w  czasach  późniejszych  królowie  Tyru 
utrzymywali dobre stosunki z Izraelem i zacieśniali je nawet poprzez zawarcie małżeństwa. Ittobaal, 

król Sydonu, był teściem Ahaba, króla Izraela. ( I Król., 16, 31) 
W  10  wieku  rozpoczęła  się  od  Tyru  fenicka  kolonizacja,  która  miała  zapewnić  sydońskim  kupcom  i 

rzemieślnikom  nowe  rynki  zbytu  i  źródła  surowców.  System  tej  kolonizacji  był  zasadniczo  różny  od 
greckiego. Nie zakładał on także penetracji w głąb kraju, lecz zadowalał się najczęściej budowaniem 

umocnionych  portów  na  wybrzeżach  Morza  Śródziemnego,  skąd  nawiązywano  kontakty  handlowe  z 
ludnością  tubylczą.  Ślady  fenickich  faktorii  handlowych  napotykamy  więc  na  Cyprze,  Sycylii,  Malcie, 
Sardynii,  na  północnych  brzegach  Afryki,  a  także  —  przypuszczalnie  już  w  czasie  Hirama  I  —  na 

południowym  wybrzeżu,  Hiszpanii  (Gades).  Najdonioślejsze  i  najpoważniejsze  w  następstwa 
historyczne  było  założenie  Kartaginy  na  wybrzeżu  afrykańskim  (około  814  r.),  która  później 

organizowała placówki handlowe na własną rękę. Osady fenickie powstały również w Grecji i na wielu 
wyspach  Morza  Egejskiego,  a  pewna  ich  ilość  również  w  północnej  Syrii.  Bóg  Melkart,  główny  bóg 
Tyru,  czczony  był  we  wszystkich  koloniach  jako  ich  “założyciel",  a  miastu-macierzy  wypłacany  był 

haracz zależności. Jeśli obowiązku tego zaniedbano — mogło się zdarzyć, że trybut był egzekwowany 
siłą.  Taką  właśnie  akcję  przeprowadził  Hiram  I  przeciw  afrykańskiej  kolonii  Utika.  I  w  tym  właśnie 

objawia się istotna różnica między późniejszą grecką kolonizacją, ograniczającą kontakty z miastem-
macierzą do więzi sentymentu i szacunku. 
O losach dwóch innych miast portowych — Arwadu i Sumur/Simiry, dość ważnych w epoce brązu  — 

wiemy niewiele. Według sprawozdania asyryjskiego króla Tyglatpilezara I oba te kraje należały około 
roku  1100  do  kraju  Amurru,  znajdowały  się  więc  poza  obszarem  państwowym  Sydonu,  ale 
niewykluczone,  że  były  pod  jego  wpływem.  Po  upadku  kontrolowanego  przez  Hetytów  księstwa 
Amurru  podczas  wędrówki  “ludów  morskich"  Amurru  oznaczało  może  tylko  jakiś  obszar.  Liczne 

wzmianki o Amorytach w Starym Testamencie dotyczą zamieszkałej na tym obszarze, ale nie ujętej w 
żadną organizację państwową ludności. 
Aramejskie  i  obrazkowo-luwijskie  inskrypcje,  księgi  Starego  Testamentu,  a  także  asyryjskie 

sprawozdania  wymieniają  cały  szereg  państw,  które  powstały  w  Syrii  po  inwazji  “ludów  morskich". 
Były to:  całkiem na południu Damaszek, nad  górnym Jordanem Bet-Rehob, nad  górnym Orontesem 

Zoba, a nad Orontesem środkowym utworzyło się silne państwo Hamath (Hama). Ale już tutaj obok 
Aramejczyków  (i  ludności  przedaramejskiej)  ważnym  elementem  ludnościowym  byli  tak  zwani 
“Neohetyci".  Lecz  tylko  mniejszość  z  nich  przybyła  z  macierzystej  dla  Hetytów  Anatolii,  choć  w 

oficjalnych  inskrypcjach  używali  pisma  i  języka  obrazkowo-luwijskiego  i  świadomie  nawiązywali  do 
okresu hetyckiego imperium. Głównie — jak można wnosić z imion własnych i obrazkowo-luwijskiego 

pisma — były to ludy indoeuropejskie, które podczas wędrówek “ludów morskich" i później w wielkiej 
ilości opuściły południowo-wschodnią część Azji Mniejszej i przeszły do północnej i środkowej Syrii. W 

imionach  ich  królów  powtarzają  się  jeszcze  imiona  wielkich  królów  hetyckich  jak:  Lubarna  (— 
Labarna), Sapalulmi (= Suppiluliuma) i Mutalli (= Muwatalli). W sztuce rodzime pierwiastki mieszali z 
aramejskimi w jedną całość, zwaną dziś ogólnie sztuką hetycko-aramejską. Ci tzw. “Neohetyci" żyli w 

Syrii  obok  już  całkowicie  zasymilowanych  Hurytów  i  przesiąkających  coraz  bardziej  na  północ 

background image

aramejskich  i  kananejskich  Semitów.  W  ten  sposób  w  nowo  utworzonych  państwach  raz  przeważał 
element neohetycki — raz aramejski. 
 

Tak np. państwo  kontrolujące  ziemie  wokół  Halab/Aleppo i noszące nazwę od założyciela dynastii 
“Dom  Agusa"  (Bit  Agusi)  miało  raczej  aramejski  charakter.  Jego  stolicą  był,  leżący  około  25 

kilometrów  na  północ  od  Halab,  Arpad  (dziś  Tell  Refad).  Po  stronie  zachodniej  rozciągała  się 
neohetycka Hattina (zwana także Unk) z ośrodkiem w dolinie Amk. Można je mniej więcej uważać za 
następcę  po  poprzednim  Mukisz.  Na  południe  od  Karkemisz,  nad      Eufratem,     powstało     państwo   

Aramejczyków — Bit Adini z głównym miastem Til Barsib, leżącym w miejscu dzisiejszego Tell Ahmar. 
Samo  Karkemisz,  dawniej    siedziba  hetyckiego  wicekróla,  zamieszkałe  przeważnie  przez  Hetytów, 

odgrywało również w początkach 1 tysiąclecia ważną rolę. W 2 tysiącleciu, jak wiadomo, opierało się 
ono najdłużej naporowi Hetytów, a teraz  właśnie jako państwo hetyckie również  najdłużej  chroniło 

swą  niezależność      wobec      Asyryjczyków.      Potężną      warownię      Karkemisz  odkryła  angielska 
eksploracja  archeologiczna.  Dzięki  badaniom  niemieckim  stało  nam  się  znane      Samal  (Sendżyrli,  
Zincirli)  —  stolica  księstwa  Samal  (lub  Jaudi)  u  stóp  góry  Amanus.  To  pierwotnie  peryferyjne 

miasteczko zamienili potem Aramejczycy w swoją, wysuniętą najbardziej na północ, warownię, której 
zdobycie kosztowało później Asyryjczyków wiele trudu. 

Ów  świat  neohetycko-aramejskich  państewek  nie  mieścił  się  w  nakreślonych  na  wstępie  granicach 
Syrii.  Na  północy  (już  na  terenie  południowo-wschodniej  Azji  Mniejszej)  powstał  szereg  dalszych 
neohetyckich  tworów  państwowych  jak  Gurgum/Markasi  nad  rzeką  Ceyhan,  Kue  z  Tarsem  w  Cylicji, 

Kummuch  nad  górnym  Eufratem,  a  w  górnej  Mezopotamii  źródła  wymieniają  Bit  Ba-chiani  (z  Tell 
Halaf/Guzana),  Bit  Zamani  nad  górnym  Tygrysem  i  inne  państwa  aramejskie.  O  ich  politycznym 

rozwoju  mamy  wiadomości  bardzo  skąpe.  Obfitszych  relacji  o  ich  stosunkach  z  państwem  Izrael  na 
południu dostarcza nam Stary Testament, a z Asyrią — asyryjskie napisy królewskie. 

Za  czasów  Dawida  (1000  —  961)  kraj  na  wschód  od  Jordanu  aż  po  Damaszek  stał  się  prowincją 
izraelską  rządzoną  przez  namiestników  rezydujących  w  Damaszku.  Król  Dawid  odniósł  nawet 
zwycięstwo  nad  aramejską  Zobą  i  zmusił  króla  Hadadezera  do  uległości  oraz  do  daniny  w  formie 

kołczanów i tarcz, które Dawid w triumfie przywiózł do Jerozolimy. Prócz tego wymuszono na Zobie 
dostawy  rudy,  pochodzącej  przypuszczalnie  ze  złóż  w  Dolinie  Bika  między  łańcuchami  Libanu.  Król 

potężnego Hamath uznał za korzystniejsze pozyskanie przyjaźni Dawida drogą przesłania mu darów. 
(II  Sam.,  8,  3)  Jednakże  już  za  panowania  mądrego  Salomona  (960  —  922)  Izrael  znowu  utracił 
Damaszek,  gdzie  władzę  królewską  zagarnął  aramejski  wódz  imieniem  Rezon.  W  tym  momencie 

rozpoczyna  się  samodzielny  rozwój  Damaszku,  który  wkrótce  okrzepł  i  począł  grać  rolę  wiodącą  w 
Syrii.  Wnuk  założyciela  dynastii,  Barhadad  I  (biblijny  Benadad),  rozpoczął  wobec  Izraela  politykę 

agresji,  a  drugi  właściciel  tego  —  zmienionego  już  w  rodzaj  tytułu  —  imienia  (“syn  boga  burzy") 
wyruszył  przeciw  władcy  izraelskiemu  Ahab  aż  do  bram  Samarii:  “Tedy  Benadad  (=Barhadad),  król 
Syryjski,  zebrał  wszystko  wojsko  swoje,  mając  z  sobą  trzydzieści  i  dwóch  królów,  przytem  jezdne  i 

woły: a przyciągnąwszy obiegł Samaryję idoby wał. I wyprawił posły do Achaba, króla Izraelskiego, do 
onego miasta; I rzekł mu: Tak mówi Benadad: Srebro twoje i złoto twoje moje jest; także żony twoje i 
synowie twoi najcudniejsi moi są."1 (I Król., 20, l — 3) Jednakże owa syryjska koalicja poniosła klęskę 
i musiała odejść. Aliści niedługo potem Barhadad II i Ahab znaleźli się pod Karżar w jednym obozie w 

wielkiej  syryjsko-palestyńskiej  koalicji  książąt  zwróconej  przeciw  Asyryjczykom  (853  przed  n.e.), 
zapomniawszy na pewien czas o wzajemnych sporach. Rola króla Damaszku, “syna boga burzy", jaką 
odgrywał w początku 1 tysiąclecia, przypomina w pewnej mierze stanowisko królów Halab-Jamhadu w 

pierwszej  połowie  2  tysiąclecia.  Zawierane  porozumienia  księstw  nie  były  jednak  trwałe  i  rozpadały 
się, ilekroć rozstrzygająca bitwa została już stoczona. Ożywała potem dawna rywalizacja, wybuchały 

także  konflikty  wewnątrzdynastyczne.  Jako  przykład  wewnętrznych  —  w  źródłach  na  ogół  tylko  z 
trudem  uchwytnych  —  waśni  mogą  służyć  wydarzenia  opisane  w  aramejskiej  inskrypcji  na  steli 
odkrytej  w  Afis,  miejscowości  odległej  około  54  kilometrów  od  Aleppo.  Król  Hamatu  Zakir  połączył 

unią personalną ze swym państwem położony więcej na północ kraj Laasz, którego stolicą był Hazrak. 
Nabytek ten został jednak zakwestionowany przez koalicję kilku syryjsko-małoazjatyckich państw pod 

wodzą  Barhadada  III,  króla  Damaszku-Aram.  Nie  znamy  istotnych  powodów,  ale  może  nie  jest 
wykluczone, że dzięki tej akcji król Hamatu miał się czuć zmuszonym do przyłączenia się do sojuszu 

antysyryjskiego.  Należeli  do  niego  prócz  książąt  ziem  kontrolowanych  przez  Damaszek  (Aram)  — 
królowie Bit Agusi, Kue, Gurgum, Samal, Milid/Malatia i inni książęta. Obiegli oni Hazrak i “wznieśli mur 
wyższy niż mur Hazraku i wykopali rów głębszy od jego rowu. Wtedy wzniosłem (tj. Zakir) ręce swoje 

do  pana  niebios  (Baalszamajin)  i  pan  niebios  wysłuchał  mnie.  Oto  pan  niebios  przemówił  do  mnie 
przez wieszczbiarzy i pan niebios rzekł mi: «Nie lękaj się; albowiem ja ciebie uczyniłem królem, ja też 

background image

wzniosę  się  z  tobą  i  uratuję  cię  od  wszystkich  tych  królów,  którzy  usypali  wał  oblężniczy  przeciw 
tobie.»" (H. Donner, W. Rollig, tamże, s. 205) Dokładnego przebiegu walki nie znamy, gdyż inskrypcja 
jest częściowo uszkodzona. Widocznie jednak Zakir stawił skuteczny opór nieprzyjacielskim szturmom 

i, uznając swój sukces za dowód łaski boga, ufundował w podzięce stelę ze wspomnianą inskrypcją. 
Nie sposób dokładnie ustalić daty tych wydarzeń, ale umieszczenie ich tuż przed lub tuż po roku 800 

p.n.e. nie może stanowić większego błędu. Wtedy jednak rozpoczęli Asyryjczycy już swój zdobywczy i 
łupieski marsz w głąb Syrii, przekroczywszy Eufrat. 
 

Władza Asyrii sięga Morza Śródziemnego 
 

Wtargnięcie aramejskich szczepów i utworzenie kilku aramejskich państw w Mezopotamii zahamowało 
w  pewnej  mierze  ekspansję  asyryjskiej  potęgi  od  czasów  Tyglatpilezara  I.  Jednak  już  w  10  wieku 

Assur okrzepł powoli i niebawem przeszedł do ataku na państwa aramejskie. Tukultininurta II (888 •— 
884) uwiecznił swe zwycięstwo nad państwem aramejskim Lakę (nad średnim Eufratem) wzniesieniem 
pomnika,  odkrytego  w  Terka  (Tell  Asza-ra).  Między  innymi  znajduje  się  na  nim  płaskorzeźba  boga 

burzy  zabijającego  toporem  rogatego  węża.  Wraz  z  tym  zwycięstwem  panowanie  Asyrii  sięgnęło 
powtórnie brzegu Eufratu,  za panowania Asurnasyrpala II  (883  —  859)  rzeka została sforsowana w 

kierunku na Syrię. Królowie Sangara z Karkemisz i Lubarna z Hattiny płacili Asyryjczykowi haracz; Tyr, 
Sydon,  Gubla/Byblos i Arwad  poddały  się jemu. Asurnasyrpal  obmył  zbroję w  Morzu  Śródziemnym i 
kazał wyciąć cedry i cyprysy w górach Amanu i Libanu, które wywożono jako cenny budulec, co czynił 

widocznie każdy zdobywca. Syria nie stała się mimo wszystko asyryjską prowincją, lecz tylko czasowo 
lennem,  zobowiązanym  do  płacenia  haraczu,  a  po  odejściu  asyryjskich  wojsk  większość  rodzimych 

książąt  zawiesiła  płacenie  haraczu.  Dlatego  też  Salmanasar  III  (858  —  824)  wyruszył  na  Syrię  i 
zaatakował najpierw księcia Bit Adini, Ahuni, zdobywając jego stolicę Til Barsib i przemianowując ją na 

“Gród Salmanasara". W szóstym roku swego panowania Salmanasar przekroczył znów Eufrat na czele 
wojska.  “Idąc  (od  wybrzeża)  wzdłuż  rzeki  Belich,  przekroczyłem  Eufrat  w  czasie  jego  wylewu. 
Przyjąłem haracz od króla kraju Hatti. Wyruszyłem z kraju Hatti i obróciłem się przeciw miastu Halman 

(tj. Halab). 
 

Złożyłem  ofiary  bogu  Adadowi  z  Halman.  Wyruszyłem  z  Halman.  Obróciłem  się  przeciw  Karkar. 
Barhadad (tu Adadidri) z Damaszku, Irchuleni z Kraju Amat (czyli Hamat) wraz z dwunastoma królami 
krajów nadmorskich zaufali wzajemnie swym zbrojnym siłom. Gdy się więc podnieśli, by walkę i bitwę 

przeciw  mnie  rozpętać,  walczyłem  z  nimi.  25  000  ich  wojowników  położyłem  bronią  na  ziemi. 
Zabrałem im ich wozy bojowe, rumaki i sprzęt bitewny." (E. Michel, w: “Welt des Orients" I, 1947 — 

52  s.  465)  Inny,  bardziej  rozwinięty  opis  bitwy  pod  Karkar  nad  Orontesem  (853  p.n.e.)  wymienia 
między sojusznikami Barhadada II króla Aram-Damaszku, także króla Izraela Ahaba, Basę z Ammonu, 
jak  również  arabskiego  szejka  imieniem  Gindibu,  który  wprowadził  do  walki  1000  jeźdźców  na 

wielbłądach. Jest to pierwszy potwierdzony inskrypcjami wypadek użycia do walki tych zwierząt jako 
wierzchowców;  potem  pojawiają  się  one  często  na  różnych  przedstawieniach  obrazujących  walki 
Arabów, które rzeźbiono na rozkaz asyryjskich królów. 
Bitwa pod Karkar wcale nie zakończyła się decydującym asyryjskim zwycięstwem, stąd też Salmanasar 

był  zmuszony  nieraz  jeszcze  ruszać  w  pole  przeciw  Syrii.  Tymczasem  w  Damaszku  zamordowano 
Barhadada, a jego miejsce zajął “syn niczyj", Hazael. Stanął on na czele istniejącej jeszcze koalicji (do 
której ze strony Izraela wszedł Jehu w miejsce zmarłego Ahaba) skierowanej przeciw Salmanasarowi 

—  został  jednak  pobity  pod  Damaszkiem.  Samego  miasta  Asyryjczycy  nie  zdołali  opanować,  ale 
wyładowali  swą  wściekłość  niszcząc  otaczające  je  plantacje  i  ogrody.  Jehu,  król  Izraela,  natomiast 

upadł Salmanasarowi III do stóp, co zostało uwiecznione na głośnym “czarnym obelisku" i w kształcie, 
i  w  słowie.  Adadnirari  III  (809  —  782)  zorganizował  w  piątym  roku  swego  panowania  łupieżczą 
wyprawę na Syrię i doszedł aż do Damaszku, uzależniając powtórnie Izrael. Ówczesne teksty klinowe 

nazywają  Izrael  po  starszej  dynastii  Bit  Humri/Omri.  W  północnej  Syrii  rośnie  potem  znaczenie 
Urartów,  mieszkańców  dzisiejszej  Armenii,  którzy  zorganizowali  swe  państwo  w  9  wieku  p.n.e.  Król 

Urartu, Menua, dotarł aż do Malatii/Milid, a syn jego Argiszti I (789—766) zapędzał się również aż do 
Azji Mniejszej i północnej Syrii. Szczyt potęgi Urartu przypada na okres panowania Sardura III (765—

733).  Kummuh  i  Malatia  zostały  zdobyte  i  przed  Asyrią  wyrasta  groźba  odcięcia  od  Morza 
Śródziemnego.  Po  stronie  Urartu  stanęło  wielu  północnosyryjskich  książąt,  a  między  innymi 
Matiilu/Matiel, przeciw któremu ekspedycję wojskową wysyłał już  Asurdan III,  a układ  zawarł z  nim 

Asurninari  V  (753—  746).  W  dokumencie  układowym,  będącym  dyktatem  zwycięskiego  Asyryjczyka, 
wymieniona  jest  wpierw  cała  gama  kar,  jakie  czekają  Matiilu  w  razie  zerwania  układu.  Właściwe 

background image

warunki ustalają znowu obowiązek świadczenia pomocy wojskowej i wydawania zbiegów politycznych 
z  obszaru  władzy  Assuru.  Prócz  wyliczenia  bogów  jako  świadków  zaprzysiężenia  figurują  tu  również 
obszerne obrazowe zaklęcia w zakończeniu tego zredagowanego w języku akadyjskim około 754—753 

dokumentu.  Nic  to  jednak  nie  pomogło  i  Matiilu  przeszedł  na  stronę  Urartu.  Nie  jest  przy  tym 
wprawdzie  jasne,  czy  kroku  tego  dokonał  sam,  czy  pod  wojskowym  naciskiem  Urartu.  Bardziej 

prawdopodobna jest ta druga hipoteza, bowiem Sardur III zaatakował był także Bit Agusi. 
Omawiana tu postać Matiilu jest identyczna z postacią tego samego nazwiska z układu wyrytego na 
trzech stelach w piśmie i w języku aramejskim, odkrytego w Sfire około 25 kilometrów na południowy 

wschód  od  Halab/Aleppo.  Identyczność  drugiego  partnera,  niejakiego  Bargaji  (układ  Matfiłu  — 
Bargaja), stanowi jeszcze przedmiot sporu. Część badaczy jest skłonna upatrywać w nim samego króla 

Urartu, Sardura III, podczas gdy inni poddają to w wątpliwość. Pewne jest tylko, że partner  owego 
układu był potężniejszy od Matiilu, gdyż sformułowania paktu w całości odpowiadają jego interesom. 

Po  wstępie,  wymieniającym  uczestników  układu  oraz  bogów  będących  jego  świadkami  wyliczone  są 
straszne  kary,  jakie  czekały  Matiilu  na  wypadek,  gdyby  zerwał  układ.  Następnie  jest  mowa  o 
zachowaniu  się  Matiilu  wobec  zbiegów  z  obszaru  władzy  Bargaji  i  wobec  jego  przeciwników 

politycznych.  Jakiekolwiek  mieszanie  się  w  sprawy  Bargaji  zostaje  księciu  Bit  Agusi  zabronione, 
wyjąwszy  przypadek,  gdyby  dynastii  jego  groziło  od  wewnątrz  czy  z  zewnątrz  jakieś 

niebezpieczeństwo:  “A  jeżeli  jeden  z  mych  braci,  jeden  z  członków  mej  ojcowskiej  dynastii,  jeden  z 
moich synów, jeden z mych urzędników, jeden z mych oficerów lub jakikolwiek człowiek z tych, którzy 
mi są poddani, albo któryś z mych wrogów zapragnie mej głowy, aby mnie zabić i zabić mego syna i 

me  potomstwo  —  jeżeli  oni  mnie  zabiją,  (wtedy)  ty  winieneś  przybyć  sam  i  pomścić  krew  mą  na 
dłoniach mych wrogów, i syn twój winien przyjść i pomścić krew mego syna na wrogach, i wnuk Jtwój 

powinien przyjść (i) pomścić krew mego wnuka, i twoi potomkowie powinni przyjść (i) pomścić krew 
moich potomków. A jeżeli to jest (jakieś) miasto, (wtedy) je zniszczcie mieczem! A jeżeli to jest jeden 

z  mych  braci  lub  jeden  z  mych  sług,  oficerów  albo  ktoś  z  ludności,  która  mi  jest  poddana,  (wtedy) 
zabij  go  całkiem,  jego  i  jego  potomstwo,  jego  wielkich  i  jego  przyjaciół  mieczem!  Gdy  tego  nie 
uczynisz — będziesz wiarołomcą wobec wszystkich bogów-świadków układu, którzy są w tym napisie!" 

(H.  Donner,  W.  Róllig,  tamże,  s.  264)  Rozważany  jest  tu  również  wypadek  ewentualnego 
zamordowania Bargaji przez królów Bit Agusi określony jako złamanie układu. Wspomniane fragmenty 

dokumentu wskazują wyraźnie na istnienie atmosfery wewnętrznej niepewności na dworach syryjskich 
władców. 
Nazwisko MatFela znajdujemy jeszcze później w inskrypcjach króla Tyglatpilezara III (745—727), który 

toczył boje z wpływem Urartu w północnej Syrii. Za przeciwników miał po stronie Sardura III książąt 
Bit Agusi, Malatii, Gurgum, Kue, Kummuh, Karkemisz i chyba także Tyr. Zwyciężyli Asyryjczycy, którzy 

po  trzyletnim  oblężeniu  wzięli  rezydencję  MatFela,  Arpad,  i  zniszczyli  ją  (w  r.  740  p.n.e).  Syryjscy 
regenci  zjawili  się  obecnie  przed  obliczem  Tyglatpilezara  w  Arpadzie,  aby  zapłacić  haracz,  ale  opór 
Syrii  ustał  tylko  na  krótko.  W  r.  738  wszczął  powstanie  Jaudi/Samal  wspierany  przez  niektóre 

prowincje Hamat, lecz rebelia szybko została uśmierzona. Dla stłumienia zarzewia nowego powstania 
przeprowadzili  Asyryjczycy  obecnie  na  wielką  skalę  deportację  ludności  do  innych  rejonów 
asyryjskiego  państwa.  Istotnie  to  zwycięstwo  wywarło  wielkie  wrażenie:  nawet  książęta  Damaszku  i 
Izraela pospieszyli z hołdem przed tron Tyglatpilezara. Ale i ten asyryjski sukces był krótkotrwały, bo 

oto  Rahianu  (bibl.  Razjan)  z  Damaszku  sprzymierzył  się  z  izraelskim  Pekahem  i  innymi  książętami 
przeciw Asyryjczykom i chciał wciągnąć do koalicji również Ahasa z Judy. Ten jednak odmówił i wysłał 
posłów  do  Tyglatpilezara  z  prośbą  o  interwencję:  “I  posłał  Achaz  posły  do  Teglat  Falasera  króla 

Assyryjskiego, mówiąc: Sługa twój i syn twój jestem. Przyciągnij a wybaw mię z ręki króla Syryjskiego, 
i z ręki króla Izraelskiego, którzy powstali przeciwko mnie. Tedy wziąwszy Achaz srebro i złoto, które 

się znalazło w domu Pańskim i skarbach domu królewskiego, posłał dar królowi Assyryjskiemu." l (II 
Król.,  16,  7—8)  Tyglatpilezar  nie  dał  sobie  tego  dwa  razy  powtarzać.  Z  wielkim  wojskiem 
pomaszerował do Syrii i w r. 732 zdobył Damaszek, a Rahianu został zabity. Izrael utracił północną 

część  swych  posiadłości,  a  Hozea,  który  zamordował  Pekaha,  stał  się  asyryjskim  wasalem. 
Tyglatpilezar  przedsięwziął  teraz  jeszcze  wyprawę  przeciw  plemionom  arabskim,  które  niepokoiły  od 

wschodu  Syrię  i  Palestynę.  Odtąd  cała  Syria  znalazła  się  w  rękach  asyryjskich.  Powstało  parę 
asyryjskich  prowincji,  wśród  nich  Arpad  i  Unki,  podczas  gdy  inne  państwa,  jak  Samal  i  Hamat, 

pozostały zależnymi od Asyrii królestwami rządzonymi przez rodzime dynastie. 
W  Samal  po  rewolcie  przeciw  Tyglatpilezarowi  miejscowy  książę  został  usunięty.  Jego  miejsce  zajął 
Panammuwa II, o którym aramejska inskrypcja na posągu mówi, iż wiernie stał przy Tyglatpilezarze. 

Również  Barrakib,  syn  i  następca  Panammuwy,  zachowywał  się  wobec  Tyglatpilezara  lojalnie, 
odpowiednio  do  realnego  układu  sił.  Jeden  z  napisów  na  ortostacie  (steli),  na  którym  widnieje 

background image

płaskorzeźba  kroczącego  księcia  ze  służącym,  niosącym  wachlarz,  określa  tę  jego  postawę 
jednoznacznie:  “Ja  jestem  Barrakib,  syn  Panammuwy,  król  Samal,  niewolnik  Tyglatpilezara,  pana 
czterech  stron  świata.  Dzięki  lojalności  mego  ojca  i  dzięki  mej  własnej  lojalności  posadzili  mnie  na 

tronie rodzica mój pan Rakib-el (tzn. bóg) i mój pan Tyglatpilezar. Dom mego ojca był gorliwszy niż 
wszystkie  domy;  i  ja  biegłem  przy  kole  (wozu)  mego  pana,  króla  Asyrii,  wśród  możnych  królów, 

posiadaczy  srebra  i  posiadaczy  złota."  (H.  Donner,  W.  Rollig,  tamże,  s.  233)  Mimo  to  nawet  po 
panowaniu  Tyglatpilezara władza Asyrii nad  Syrią  nie była zabezpieczona. Salmanasar  V (727—722) 
po  zgnieceniu  powstania  dotarł  aż  do  Samarii  w  Palestynie  i  rozpoczął  oblężenie  Tyru,  zakończone 

dopiero  przez  Sargona.  Niewykluczone,  że  to  za  jego  panowania  Kue  i  Samal  stały  się  asyryjskimi 
prowincjami.  Sargon  II  (721—705)  wystąpił  ponownie  przeciw  buntującej  się  Syrii,  a  z  pomocą 

przyszedł mu Mu taili, książę Kummuh. W r. 717 udało mu się zdobyć silną twierdzę nad Eufratem, 
Karkemisz, którego władca sprzymierzył się z Mitą (Midasem) frygijskim (władcą Musków). Sanheryb 

(704—681) rozbił wielką syryjsko-palestyńską koalicję, otrzymał haracz od państwa Judy — nie zdołał 
tylko zdobyć chronionego swym wyspiarskim położeniem Tyru. Asarhaddonowi (680—669) udało się 
później zawrzeć z królem Tyru traktat, mocą którego na rzecz Tyru przyznano część ziem należących 

dotąd do Sydonu. Gdy pierwsza wyprawa asyryjska przeciw Egiptowi nie powiodła się, król Tyru Baal 
odmówił posłuszeństwa Asyrii i wszedł w porozumienie z Egiptem. W dwa lata potem Asarhaddon się 

zemścił.  Podczas  bowiem  gdy  jego  główne  siły  pomaszerowały  na  Egipt,  pewien  ich  kontyngent 
pozostawiony  pod  Tyrem  rozpoczął  jego  oblężenie.  Asarhaddon  kazał  swe  zwycięstwo  nad  Egiptem 
uwiecznić  na  wielu  pomnikach  napisem  i  reliefem  wyobrażającym  wrota  na-skale  Nahr  el-Kelb  koło 

Bejrutu, stelarni w Samal i Til Barsib. Jaki był wynik oblężenia twierdzy morskiej Tyr, nie wiemy. Gdy 
później  syn  Asarhaddona,  Asurbanipal  (668—627),  zamienił  w  popioły  i  zgliszcza  wielką  królewską 

rezydencję, egipskie Teby, także książę Tyru powiększył grono asyryjskich wasali. 
Armie syryjskie przemierzały więc, przez dwa stulecia kraje Syrii, plądrowały, uprowadzały ludność i 

zmieniły  w  końcu  cały  kraj  w  asyryjskie  prowincje.  Przejściowe  syryjskie  koalicje  nie  były  trwałe,  a 
partykularyzm  brał  górę  nad  tendencjami  zorganizowania  silniejszej  więzi  państwowej,  czego 
inicjatorami  byli  zwłaszcza  książęta  Damaszku  i  Hamat.  Tak  właśnie  sytuacja  wewnętrzna  Syrii 

ułatwiała Asyryjczykom zagarnięcie tego gospodarczo i strategicznie ważnego kraju. Jeśli w dziedzinie 
organizacyjno-politycznej  Syria  nie  miała  do  zanotowania  poważniejszych  osiągnięć  —  w  dziedzinie 

kultury  sprawy  miały  się  w  istocie  inaczej.  Na  tym  polu  właściwie  osiągnięcia  Syrii  zabłysły  we 
wczesnej epoce żelaza. Tutaj powstawały wartości, które wraz ze zdobyczami innych krajów Bliskiego 
Wschodu  zawędrowały  do  Grecji  i  za  jej  pośrednictwem  stały  się  składnikiem  zachodnioeuropejskiej 

kultury. 
 

Jedność w różnorodności: Kultura Syrii w początkach 1 tysiąclecia p.n.e. 
 
Można  rzec,  że  największym  osiągnięciem  starożytnych  Syryjczyków  w  dziedzinie  kultury  jest 

wynalezienie  alfabetycznego  pisma.  Stąd  alfabet  rozpoczął  zwycięski  pochód  przez  świat  i  wyparł 
prawie  wszędzie  bardziej  skomplikowane  i  trudniejsze  do  opanowania  systemy  pisma  słownego  i 
sylabowego.  Ukształtowanie  tego,  co  później  przyjęli  Grecy  i  co  stało  się  także  podstawą  naszego 
pisma (łacińskiego), było bądź co bądź kwestią długiego procesu. Że dokonał się on właśnie w Syrii, 

zawdzięcza to ona swemu opisywanemu już położeniu pomostowemu między wielkimi kulturami nad 
Eufratem  i  Nilem.  Działający  od  dawnych  czasów  wpływ  kultur  Egiptu  i  Mezopotamii  zapoznał 
Syryjczyków  z  dwoma  najważniejszymi  systemami  pisma  starożytnego  Bliskiego  Wschodu: 

mezopotamijskim  pismem  klinowym  i  egipskim  pismem  hieroglificznym.  Nauczono  się  przy  tym  od 
Egipcjan używania specjalnego znaku na spółgłoskę, który jednak był czytany wespół z poprzedzającą 

lub  następującą  samogłoską.  Zaś  od  mieszkańców  Mezopotamii  dowiedziano  się,  że  za  pomocą 
jednego  systemu  pisma  można  wyrażać  różne  języki.  Ponieważ  rozwinięte  życie  gospodarcze  Syrii, 
zwłaszcza  jej  rozległe  stosunki  handlowe  w  2  tysiącleciu,  wymagało  pisemnego  ujmowania 

ekonomicznych  i  administracyjnych  procesów  —  przejęto  najpierw  system  pisma  klinowego  w  jego 
formie zgłoskowej. Przykładów na to w wielkiej obfitości dostarczyły archiwa w Mari, Alalah i Ugaryt. 

Równocześnie  jednak  czyniono  próby  rozwinięcia  własnych  systemów  pisma,  przy  czym  dla  formy 
znaków  wzorem  były  egipskie  hieroglify.  Szło  częściowo  już  o  pisma  alfabetyczne,  których  znaki 

spółgłoskowe w przeciwieństwie do innych systemów pisma tego okresu były czytane w jeden tylko 
sposób.  Idea  pisma  alfabetycznego  wyrosła  więc  w  samej  Syrii  i  zamanifestowała  się  szczególnie 
dobitnie w piśmie ugaryckim (14 i 13 stulecie p.n.e), które jednak poszczególne spółgłoski wyrażało 

nadal  przy  pomocy  znaków  klinowych.  Choć  od  niego  nie  prowadziła  droga  bezpośrednio  do 
późniejszego  alfabetu  fenickiego,  to  z  drugiej  strony  tabliczki  abecadłowe  dowodzą,  że  stosowane 

background image

przez Fenicjan szeregowanie alfabetycznych znaków istniało zasadniczo już w Ugaryt, czego dowodzi 
wydrapany  na  kamieniu  schodowym  napis  w  Lachisz  pochodzący  z  7  wieku  p.n.e  i  zawierający 
pierwszych  pięć  kolejnych  liter.  Ale  przyszłość  nie  miała  należeć-  do  alfabetycznego  pisma 

ugaryckiego, mimo że zawierało ono zaledwie trzydzieści znaków, było praktyczniejsze i łatwiejsze do 
opanowania  niż  zgłoskowe  pismo  klinowe  Mezopotamii  z  jego  kilkuset  znakami.  Większe  nadzieje 

rokowało  pismo  linearne,  bez  trzeciego  wymiaru  (głębokości)  pisma  klinowego,  którym  można  było 
pisać  farbką  na  glinianych  skorupkach,  na  papirusie  lub  na  skórze.  Papirus  i  skóra  nie  zdołały  się 
jednak  w  syryjskich  warunkach  klimatycznych  zachować  i  dlatego  brak  nam  danych  o  początkach 

pisma  linearnego  na  wymienionych  materiałach.  Lepiej  przechowały  się  napisy  na  glinie,  metalu  i 
kamieniu. W palestyńskich miasteczkach Lachisz, Sychem i Gezer zachowały się przykłady linearnego 

pisma  alfabetycznego,  ale  i  one  nie  mogą  być  traktowane  jako  pierwotne  stadium  rozwoju  alfabetu 
Fenicjan,  lecz  jako  lokalne  i  krótkotrwałe  próby  (podejmowane  w  połowie  2  tysiąclecia). 

Najwcześniejsze inskrypcje fenickie (jakie znamy) pochodzą dopiero z 11 stulecia p.n.e. i są krótkimi 
zapiskami  własnościowymi,  umieszczonymi  na  grotach  strzał,  podczas  gdy  najstarszy  dłuższy  napis 
znajduje się na trumnie króla Byblos, Ahirama. Używane początkowo do sporządzania krótkich notatek 

gospodarczych pismo zostało w ten sposób podniesione do rangi pisma oficjalnego. O tym, że w tych 
najstarszych  inskrypcjach  z  Byblos  możemy  upatrywać  podstawy  późniejszych  systemów  pisma, 

przypominają nam: greckie słowo oznaczające książkę, biblos, i termin dla “księgi ksiąg" — biblia. 
Fenickie pismo, operujące tylko spółgłoskami, używane było nie tylko w Byblos i w miastach rodzimej 
Fenicji,  jak  Tyr  i  Sydon,  lecz  rozpowszechniło  się  na  całym  obszarze  wschodniego  wybrzeża  Morza 

Śródziemnego. Jego ślady odkryto też na Cyprze, Rodos, Sardynii, Malcie, Attyce i w Egipcie. Zaniosła 
je  tam  fenicka  kolonizacja,  a  najważniejsza  z  fenickich  kolonii,  Kartagina,  rozwinęła  pismo  i  język 

punicki,  nieco  różny  od  rodzimego  fenickiego.  Jego  istnienie  w  okresie  od  9  do  2  stulecia  p.n.e. 
poświadcza szereg inskrypcji, a jako neopunicki używany był aż do 2 wieku n.e. 

Żyjący głównie w głębi Syrii Aramejczycy przyswoili sobie fenicjanie pisali tylko spółgłoski, system ten 
nie  był  całkiem  wystarczający.  Wymowa  musiała  być  dokładnie  ustalona  przez  dopisywanie 
samogłosek,  bowiem  stosunki  językowe  w  głęgi  kraju  były  szczególnie  skomplikowane.  Wśród 

dwudziestu  dwu  fenickich  znaków  alfabetu  fenickiego  nie  było  osobnych  znaków  dla  samogłosek  i 
trzeba je było wyrażać za pomocą pokrewnych znaków spółgłoskowych, jak np. u przez w oraz i przez 

j.  Aramejskie  inskrypcje  z  doczepianymi  początkowo  na  końcu  wyrazów,  a  później  umieszczanymi 
także  pośrodku  nich  znakami  samogłoskowymi  sporządzane  były  od  10  do  9  wieku.  Ryto  je  przede 
wszystkim  w  najtrwalszym  materiale,  w  kamieniu.  Fenicjanie  i  Aramejczycy  stworzyli  więc  linearne 

pismo  alfabetyczne,  w  którym  określona  głoska  wyrażana  była  jednym  jedynym  znakiem,  a  także 
samogłoski,  acz  nie  wszystkie,  już  można  było  wyrażać  za  pomocą  pokrewnych  znaków 

spółgłoskowych. 
Rzec można, że w 9 stuleciu p.n.e. Grecy przejęli z Syrii semickie pismo alfabetyczne i dostosowali je 
do  swego  języka  bogatego  w  samogłoski,  wykorzystując  w  całej  rozciągłości  stworzone  już  znaki 

samogłoskowe  i  wprowadzając  nowe  znaki  i  wartości.  Również  nazwy  poszczególnych  znaków 
zapożyczyli od Fenicjan: z “aleph (alef)" powstała “alfa", z “bet" powstała “beta" i tak dalej. Gdy dziś 
mówimy “alfabet", posługujemy się słowem se-mickim. 
Zachowało  się  mnóstwo  semickich  inskrypcji,  ale  ich  wymowa  historyczna  jest  skromna.  Są  one 

głównie dedykacjami lub formułkami mającymi chronić groby przed profanacją. Także wśród napisów 
aramejskich  znajdują  się  liczne  dedykacje,  prócz  tego  jednakże  zdarzają  się  historycznie  tak 
interesujące teksty, jak np. znane nam już napisy na stelach w Sfire. Poczas gdy sytuacja polityczna 

Syrii  bywa  od  zewnątrz  nieco  oświetlana  —  wewnętrzne  stosunki  socjalne  ludności  syryjskiej  w 
ówczesnym okresie żelaza pozostają nieomal całkiem w cieniu. Sprawy codzienne, m.in. także kupno, 

sprzedaż,  pożyczka  i  inne  obroty  gospodarcze,  zapisywano  widocznie  na  mniej  trwałym,  nie 
obliczonym na wieczne przetrwanie materiale. Najbardziej pouczająca z oficjalnych rytych w kamieniu 
inskrypcji jest inskrypcja króla Samal, Kilamuwy, która znajdowała się na ortostacie okalającym jedną 

z  bram  i  pochodzi  mniej  więcej  z  825  r,  p.n.e.:  “Ja,  Kilamuwa,  syn  Haji,  zasiadłem  na  tronie  mego 
ojca. (Tabl.XVII) Na poprzednich królów warczeli muszkabim jak psy, ale ja byłem dla jednego ojcem, 

dla innego matką, a dla trzeciego bratem. A kto nigdy nie widział owcy, tego uczyniłem właścicielem 
stada  owiec;  kto  nigdy  nie  widział  wołu,  tego  uczyniłem  właścicielem  stada  wołów  i  właścicielem 

srebra,  i  właścicielem  złota*  A  kto  od  młodości  nie  znał  płótna,  za  moich  dni  okrywał  go  byssos. 
Dzierżyłem muszkabim za rąkę, a oni żywili dla mnie uczucie podobne uczuciu sieroty do matki." (H. 
Donner,  W.  Rollig,  tamże,  s.  31)  Kilamuwa  przeciwstawia  tu,  niewątpliwie  z  przesadą,  dobrobyt  z 

czasu swego panowania nędzy za rządów swych poprzedników. Rozmiar tej nędzy oddaje następująca 
wzmianka:  “Oddawano  dziewicę  za  jedną  owcę,  mężczyznę  za  okrycie,"  Pod  nazwą  muszkabim,  tj. 

background image

“położonych",  wolno  się  domyślać,  zgodnie  z  kontekstem  inskrypcji,  ludności  chłopskiej,  która  w 
wyniku nieudolnych rządów jego poprzedników popadła w skrajną nędzę i stała się zarzewiem buntu. 
Niewykluczone, że poparcie Kilamuwy dla chłopów zmierzało do wygrania ich przeciw “możnym". W 

innych inskrypcjach występują ci ostatni jako potencjalne zagrożenie dla tronu i możliwi profanatorzy 
pamięci  królewskiej;  rekrutują  się  oni  z  arystokracji  (namiestnicy,  urzędnicy,  oficerowie  i  inni 

dostojnicy).  Przyczyną  nędzy  muszkabim  mogły  być  spory  dynastyczne  i  pustoszenie  kraju  przez 
obcych najeźdźców. Teksty z Amarna potwierdzają szczególnie tragiczną dolę ludności wiejskiej w 14 
wieku  p.n.e.  spowodowaną  zamieszkami  wojennymi  w  Syrii.  Wtedy  to  właśnie  wymieniano  ludzi  na 

żywność. 
O  wyobrażeniach  religijnych  w  okresie  wczesnej  epoki  żelaza  jesteśmy  lepiej  poinformowani  niż  o 

stosunkach  społecznych.  Fenickie  i  aramejskie  inskrypcje  wotywne,  formułki  przysiąg  i  przeklęć 
stosowane  w  układach  i  tekstach  rytych  na  trumnach  wymieniają  imiona  syryjsko-fenickich  bóstw 

dowodząc  istnienia  ich  szeroko  rozpowszechnionego  kultu.  Księgi  Starego  Testamentu  zawierają 
wzmianki  o  kultach  syryjskich,  a  pisarze  grecko-rzymskiego  antyku  zajmują  się  również  religią, 
świętymi  tradycjami  i  uroczystościami  starożytnej  Syrii.  Niektóre  z  syryjskich  bóstw,  które  w  kraju 

macierzystym  czczone  były  raczej  lokalnie  —  stały  się  szeroko  znane  dzięki  fenickiej  kolonizacji  i 
zetknięciu  ze  światem  greckim.  Inne  zawdzięczały  sławę  kultowi,  jakim  je  otoczyła  fenicka  filia  — 

Kartagina. Tak kult Baal-Hammona, starego boga wegetacji, zawędrował nie tylko do północnej Afryki, 
lecz również na Maltę, na Sycylię i na Sardynię. Melkart, “król miasta" i główny bóg Tyru i Kartaginy, 
doznawał  czci  aż  po  wybrzeża  Hiszpanii.  Nic  więc  dziwnego,  że  także  w  sferze  religii  wytworzył  się 

ścisły  kontakt  między  Syrią  a  światem  grecko-rzymskim,  a  mity,  które  się  rozwinęły  wokół  bogów, 
zostały przejęte i adaptowane. Stwierdzano wnet przy tej okazji, że charakter wielu bóstw jest bardzo 

podobny,  dlatego  też  cały  szereg  bóstw  syryjsko-fenickich  upodobniono  albo  nawet  utożsamiono  z 
greckimi  i  częściowo  także  z  rzymskimi.  Tak  było  mniej  więcej  z  ojcem  bogów,  Elem,  którego 

utożsamiono  z  greckim  Kronosem  i  rzymskim  Jowiszem,  tak  było  z  bogiem  lekarzy  Eszmunem, 
identyfikowanym  z  Asklepiosem,  z  Asztart/Astarte,  odpowiednikiem  Afrodyty,  z  Melkartem, 
utożsamionym z Heraklesem. Tylko Izrael-Juda, uznający za jedynego boga Jahwe, odciął się wyraźnie 

od Baalów i innych bóstw syryjskich. Atoli i do religii boga Jahwe przedostały się niektóre właściwości 
Baala i częściowo syryjski kult. 

Obok  nowych  bogów,  którzy  pojawili  się  w  Syrii  w  początkach  1  tysiąclecia  lub  jeszcze  później, 
czczony  był  cały  szereg  bóstw  występujących  w  syryjskim  panteonie  już  w  epoce  brązu.  Tak  więc 
czczono  w  Karkemisz  nadal  boginię  Kubabę,  której  postać  zachowała  się  na  pięknym  reliefie 

wykonanym w początkach epoki żelaza, a bóg burzy miał nadal w Halab/Aleppo mocny ośrodek kultu. 
Pod imieniem Baal-Hadada zażywał czci na pierwszym miejscu także w pozostałej Syrii, a apelatywny 

charakter imienia Baal (Baal = Pan) sprawiał, że wznoszono modły do tego boga występującego pod 
licznymi  postaciami.  Ważna  rola  przypadała  jego  postaci  także  w  Damaszku,  którego  książęta  w 
swoich  imionach  chętnie  określali  siebie  jako  “synowie  boga  burzy"  (Hadada).  Szczególnie  szeroko 

rozpowszechniony  był  w  1  tysiącleciu  p.n.e.  Kult  boga  Baal-Szamem,  czyli  “pana  niebios".  Według 
zapisków Izaaka z Antiochii praktykowano go jeszcze w Edessie do 5 wieku p.n.e. Jest to Baal, który 
jako pan niebios zajął dawne miejsce Ela, pana nieba. Toteż Filon z Byblos utożsamia go z Zeusem i 
stawia go przez to na czele syryjskiego panteonu. Z Syryjskiego świata bogów okresu brązu pochodzi 

również  Asztart/Astarte,  bogini  płodności,  a  zarazem  wojny,  wspominana  często  w  Starym 
Testamencie. Król izraelski Salomon oddał jej cześć i zbudował dla niej świątynię (I Król., 11, 5, 33, II 
Król.,  23,  13),  a  biblijni  prorocy  wybuchali  nieraz  świętym  gniewem,  szczególnie  na  nią,  właśnie  z 

powodu jej niezwykłej popularności wśród ludu. Kult tej przeważnie nago przedstawianej bogini miał 
charakter zmysłowy i łączył się z obrzędową prostytucją. Dla proroków boga Jahwe był to oczywisty 

skandal,  toteż  przydali  jej  imię  Asztoret,  w  której  to  nazwie  spółgłoskom  “Asztrt"  podłożono 
samogłoski wyrazu boszet — “bezwstyd". 
Obok bogów starego kananejskiego panteonu jak Dagan/Dagon i Reszef, czczonych nadal, pojawiali 

się obecnie jednak i tacy, o których starsze źródła jeszcze milczały. Należał do nich główny bóg Tyru, 
Melkart, wymieniany już  niejednokrotnie. Jego podobizna została odkryta  na steli w  Bredsz (siedem 

kilometrów  na  północ  od  Aleppo).  Na  steli  tej  figuruje  także  krótka  sakralna  inskrypcja  w  języku 
aramejskim.  Pochodzi  ona  z  9  w.  p.n.e  i  wymienia  jako  fundatora  niejakiego  Barhadada  z  Aram 

(Damaszku),  prawdopodobnie  właśnie  króla  tego  miasta.  Dzięki  wychodzącej  z  Tyru  fenickiej 
kolonizacji  kult  Melkarta  jako  patrona  nowych  osad  rozpowszechnił  się  w  całym  basenie  Morza 
Śródziemnego.  Z  Beruty  (Berytos  =  Bejrut)  wywodzi  się  kult  Eszmuna,  boga  medycyny, 

utożsamionego  później  z  Asklepiosem-Eskulapem.  Należy  tu  również  wymienić  boga  Adonisa, 
zaświadczonego wprawdzie dopiero z połowy 1 tysiąclecia p.n.e., do którego kultu wtopiły się starsze, 

background image

rodem z Mezopotamii i Egiptu mity (Tamuz, Ozyrys). Obchodzone w lecie uroczystości ku czci Adonisa 
(odtwarzające  jego  mit),  na  które  przybywała  ludność  z  całej  Syrii,  odbywały  się  u  źródeł  “potoku 
Adonisa"  w  Libanie  (dziś  Nahr  Ibrahim).  Wspólnie  rozpaczano  z  powodu  zniknięcia  boga,  wspólnie 

cieszono się z jego powrotu. Uroczystości ku czci Adonisa są poświadczone także dla Aten, Aleksandrii, 
Byblos i Antiochii. Były one może połączone  z  obrzędową prostytucją, podobną do kultu Asztart, i z 

przedstawieniem “świętego wesela" Adonisa z Asztart/Afrodytą. 
Kult bóstw syryjsko-fenickich nie był związany z świątyniami. Jeśli je wznoszono w miastach, były to 
przypuszczalnie  tylko  zwykłe  budowle,  niewielkie,  o  prostej  konstrukcji.  Często  ograniczały  się  do 

poświęconego miejsca z małą kaplicą lub kamieniem jako obiektem kultu (maseba, betyl). Obiektem 
czci boskiej mogła też być woda, jak w przypadku Adonisa źródło w Libanie, do którego miała spłynąć 

krew zabitego boga, i także drzewo święte, pod którym składano ofiary. Za główne siedziby bogów 
uchodziły w Syrii (jak już w epoce brązu) góry. Stąd ich nazwy jak Baal-Zaphon, Baal-Libanon, Baal-

Karmelos. Prócz zwierząt, roślin czy innych produktów rolnych składano bogom w ofierze także i ludzi, 
co  dla  Izraela  poświadcza  Stary  Testament  (ofiary  dzieci).  To  tu  powstało  pojęcie  Molocha,  ale  nie 
należy się w nim dopatrywać jakiegoś boga  pożerającego ofiarowane dzieci, lecz raczej rozumieć tę 

nazwę jako określenie treści kultowej, jako “ofiarowanie" lub coś w tym rodzaju. Szczątki człowieka, 
zamurowanego  w  fundamentach  pewnej  budowli,  pozwalają  domniemywać,  że  przy  poświęcaniu 

znaczniejszych gmachów zdarzały się ofiary w ludziach. Ofiar wymagali nie tylko bogowie, ale także 
zmarli, którzy wegetowali w smutku w krainie cieni. Ich szczątki chowano w theka, czyli w trumnie o 
wieku w kształcie oślego grzbietu, lub w sarkofagu, którego kształt zbliżony był do konturów ludzkiego 

ciała,  a  którego  wieko  przedstawiało  czasem  podobiznę  ludzkiej  twarzy  wyrzeźbionej  surowo,  bez 
artystycznych  ambicji  (tzw.  sarkofagi  antropołdalne).  Napisy  przeklinające  ewentualnych  przyszłych 

profanatorów  grobów  umieszczano  właśnie  na  trumnach  królów  lub  możnych,  bowiem  bogate  dary 
składane  do  tych  trumien  stanowiły  gratkę  dla  złodziei.  Ludność  uboga  wyprawiała  swym  zmarłym 

skromne pogrzeby. Napis na antropoidalnym sarkofagu króla Sydonu, Tabnita (6 wiek p.n.e), próbuje 
odstraszyć  złodziei  grobów  uwagą,  że  w  trumnie  nie  znajdą  nic  wartościowego:  “Ja,  Tabnit,  kapłan 
bogini  Asztart,  król  Sydończyków,  leżę  w  tej  trumnie.  Kimkolwiek  byś  nie  był,  człowiecze,  który 

natkniesz  się  na  tę  trumnę  —  nie  powinieneś  jej  otwierać  nade  mną  i  zakłócać  mego  spokoju. 
Albowiem  (moi)  nie  zgromadzili  tu  srebra,  nie  zgromadzili  złota  ani  niczego  takiego...  i  leżę  w  tej 

trumnie sam. Nie otwieraj (jej) więc nade mną i nie przeszkadzaj mi, gdyż czyn taki byłby grzechem 
wobec Asztart. Jeśli mimo to ją otworzysz nade mną i zakłócisz mój spokój — niech nie będziesz miał 
potomstwa pod słońcem ani niech nie doznasz miejsca spokoju wśród duchów zmarłych." (H. Donner, 

W. Róllig, tamże, s. 18)  Twórca  napisu-wzmianki  o  braku złota i srebra zakładał, że złodziej będzie 
człowiekiem  wykształconym,  a  więc  będzie  umiał  czytać,  ale  niewątpliwie  i  analfabetom  znana  była 

treść  ukryta  pod  nieznanymi  im  znakami  na  sarkofagu  i  wzbudzała  w  nich  strach  przed  klątwą 
zmarłego.  Napis  na  innej  trumnie  w  sydońskiej  nekropolii,  zawierającej  szczątki  króla  Eszmunazara 
(początki  5  wieku  p.n.e.),  jest  podobny  do  napisu  na  trumnie  Tabnita,  ale  ponadto  zawiera  jeszcze 

kilka  interesujących  historycznych  danych.  Mimo  wszystko  nie  dowierzano  skuteczności  napisów  i 
dlatego możnych zmarłych chowano w głębokich “szybach" grobowych o skomplikowanym  układzie, 
który znacznie utrudniał przystęp do nich rabusiom. 
Dotąd chyba najpełniejsze wyobrażenie wyglądu siedziby syryjskiego władcy z wczesnej epoki żelaza 

umożliwiły  wykopaliska  ekspedycji  niemieckiej  w  Złncirli  (Zyndżyrli)  w  północnej  Syrii.  W  pięciu 
kampaniach,  odbytych  w  okresie  od  1888  do  1902  r.,  Niemiecki  Komitet  Orientalny  pod 
kierownictwem  Karola  Humanna,  Ottona  Puchsteina,  Feliksa  von  Luschana  i  Roberta  Koldeweya 

odsłonił  ruiny  dawnego  Sarnal,  stolicy  księstwa  o  tej  samej  nazwie  (nazywanego  również  Jaudi). 
Miasto leżało u stóp gór Amanus w dolinie i opasane było okrągłym pierścieniem podwójnego muru. 

Jego średnica wynosiła około 720 metrów. Pośrodku, na naturalnym wzgórzu, wznosił się gród będący 
siedzibą księcia. Miejskie mury miały każdy 3 metry grubości, a odstęp między nimi wynosił 7,3 metra. 
Z wyskoków, podobnych do wież, można było dobrze nad nimi czuwać. Do miasta wchodziło się przez 

trzy  bramy,  które  równocześnie,  zdaje  się,  wskazywały  główne  drogi  prowadzące  do  miasta.  Brama 
południowa ma przy tym w murze wewnętrznym typowy dla Zincirli wygląd, wyjście między dwiema 

mocno wysuniętymi wieżami, podczas gdy przejście zewnętrzne szczególnie chronione było rodzajem 
skarp.  Przekroczywszy  bramy  miejskie  wchodziło  się  najpierw  do  dzielnicy  mieszkalnej  ludności, 

rozciągającej  się  między  murem  miejskim  a  wzgórzem  zamkowym.  Ściśle  ograniczony  czas  nie 
pozwolił archeologom na jej bliższą eksplorację. Sama siedziba władcy posiadała osobne obwarowanie 
w postaci muru umocnionego również wieżowatymi skarpami, a także wewnątrz zamku krzyżowały się 

liczne dalsze mury. Mur zewnętrzny wokół zamku miał tylko jedną bramę przebitą na południe, mniej 
więcej  naprzeciw  głównego  wjazdu  do  miasta.  Po  jej  przejściu  wchodziło  się  na  przestronny 

background image

dziedziniec,  a  dalej  do  bramy  w  poprzecznym  murze,  gdzie  wejścia  strzegły  dwa  lwy  z  doleritu  z 
groźnie  otwartymi  paszczami.  (Tabl.  132  XIV)  Po  stronie  wschodniej  następnego  dziedzińca 
znajdowało  się  czternaście  pomieszczeń  przylegających  do  zewnętrznego  zamkowego  muru  i 

mieszczących  może  koszary,  a  na  położonym  przed  nim  wielkim  obmurowanym  placu  była  może 
wozownia wozów bojowych. Niewykluczone, że pomieszczenia “koszar" posiadały dawniej piętro, gdzie 

mieszkała  załoga,  a  na  dole  może  trzymano  wtedy  konie  chodzące  w  zaprzęgach  wozów  bojowych. 
Wygląd  owych  wozów  mógł  być  zbliżony,do  tych,  jakie  widnieją  na  różnych  reliefach  w  Zincirli  i 
Karkemisz oraz na wizerunku pochodzącym z leżącego na północny wschód od Zincinrli  Sakczagózii. 

Dalsza brama wreszcie prowadziła na szczyt wzgórka, na którym stał tak zwany “górny pałac" księcia. 
Gmach,  wspierający  się  tylną  częścią  o  zewnętrzny  mur  zamkowy,  przypominał  nieco  architekturę 

bram; przestrzeń między dwoma bocznymi skrzydłami o kształcie wieżowatym nakryta była dachem 
wspartym na słupach. Po zachodniej stronie wzgórza wznosił się “dolny pałac" z niektórymi dalszymi 

zabudowaniami  zgrupowanymi  wokół  czworokątnego  dziedzińca.  Obok  ortostatów  (tj,  pionowo 
ustawionych  płyt  kamiennych),  jakie  już  odkryto  przy  bramach  z  zachowanymi  na  nich  reliefami  — 
odsłonięto  też  figury  lwów  oraz  podstawy  kolumny  w  postaci  skrzydlatych  sfinksów.  Kolumny  te 

przedzielały niegdyś obszerne wejścia. Na niektórych ortostatach figurują ara-mejskie inskrypcje króla 
Barrakiba (druga połowa 8 wieku). Jedna z nich bezpośrednio dotyczy działalności budowniczej księcia 

przy “dolnym pałacu": “Zdobyłem dom mego ojca i uczyniłem go piękniejszym aniżeli domy wszystkich 
możnych  królów. A  moi bracia, królowie, pożądali wszystkiego, co składa się na urodę domu mego. 
Moi przodkowie, królowie Samal, nie mieli pięknego domu. Należał do nich dom Kilammuwy, a był to 

zarazem dom zimowy i letni. Tak więc ja zbudowałem ten dom." (H. Donner, W. Róllig, tamże, s. 233) 
Na  ortostacie  przedstawiony  jest  sam  król,  gdy  z  kwiatem  lotosu  w  ręku  i  w  towarzystwie  sługi  z 

wachlarzem  kroczy  uroczyście  (może)  w  czasie  poświęcenia  nowo  wzniesionej  budowli.  Mimo  że 
Barrakib  nazywa  się  tu,  podobnie  jak  i  w  innych  inskrypcjach,  oddanym  sługą  asyryjskiego  króla 

Tyglatpilezera  III,  to  później  jednak  doszło  do  rozprawy  z  Asyrią.  Zincirli  obiegł  Asarhaddon  (680—
669)  i  zdobył  je.  Widomym  znakiem  jego  triumfu  jest  wysoka  na  3,2  metra  stela  ustawiona  w 
zewnętrznej zamkowej bramie Samal. Przedstawia ona jednakże asyryjskiego króla nie jako pogromcę 

Samal,  lecz  Egiptu  i  południowosyryjskich  buntowników.  Były  to  wydarzenia  daleko  donioślejsze  niż 
zdobycie  ogarniętego  rewoltą  Samal.  Toteż  ich  przedstawieniem  chciano  może  miastu 

północnosyryjskiemu unaocznić ogrom potęgi asyryjskiego króla. Obszerny tekst w piśmie klinowym, 
zakończony po drugiej stronie steli, sławi górnolotnymi słowy czyny asyryjskiego władcy, za którego 
panowania imperium asyryjskie posiadło najwięcej ziem. 

Budowle  w  innych  miastach  Syrii,  szczególnie  w  jej  części  centralnej,  były  może  podobne  do  tych, 
jakie  odkryto  na  wzgórzu  zamkowym  Zincirli.  Typowy  był  przy  tym  tzw.  “dom  Hilani"  stanowiący 

kompleks mieszkalny z poprzeczną komnatą, do której wchodziło się od strony frontowej przez bramę 
wspartą na kolumnach i oflankowaną wieżowatymi skarpami. Egzemplarz tego rodzaju budownictwa 
napotkano i w innych częściach Syrii, jak np. w Karkemisz nad Eufratem, gdzie angielska ekspedycja 

odkryła neohetycką osadę. 
Ściany  domów  zbudowane  z  glinianych  cegieł  sadowiono  zwykle  na  kamiennym  fundamencie,  przy 
czym  niekiedy  wiązano  je  drewnianą  kratownicą,  która  zapewniała  budynkowi  elastyczność  i 
zabezpieczała  od  podłużnych  pęknięć.  Z  zewnątrz  i  wewnątrz  nakładano  na  mury  grubą  warstwę 

tynku lepionego z gliny; przy znaczniejszych budowlach wprawiano w mur ortostaty, zamocowując je 
w nim przy pomocy drewna. Dawały one budynkom pewną ochronę przed wilgocią lub uszkodzeniami 
oraz dostarczały powierzchni dla umieszczania płaskorzeźb mających budynek nie tylko zdobić, lecz i 

na  sposób  magiczny  ochraniać,  jak  na  to  wskazują  motywy  rzeźb.  Dachy  nad  większymi  domami 
podpierane drewnianymi słupami składały się z belkowania, na które kładziono okrąglaki lub deski. Na 

to szła gruba warstwa wodoszczelnej gliny, która w dodatku w miesiącach letnich zapewniała wnętrzu 
domu przyjemny chłód. Metoda ta, znakomicie dopasowana do warunków klimatycznych, przetrwała 
aż  do  naszych  czasów.  Na  płaskich  dachach  spędzano  wcale  niebagatelną  część  życia.  Tu  nie  tylko 

składano ofiary i modlono się, jak o tym mówi Stary Testament, lecz wystawiano letnią porą (i dziś się 
to jeszcze praktykuje) łóżka do spania. 

Informacji o życiu mieszkańców Syrii w pierwszej połowie 1 tysiąclecia p.n.e. dostarczają nam liczne 
reliefy  na  ortostatach,  znalezionych  głównie  w  Zincirli  i  Karkemisz.  Przeważają  na  nich  wprawdzie 

walki zwierząt, istoty bajkowe i bóstwa, jak np. potężny bóg burzy z toporem i wiązką piorunów, ale 
obok  nich  natrafiamy  też  na  sceny  z  codziennego  życia.  Płaskorzeźba  na  ortostacie  węgłowym  w 
Samal  przedstawia  króla  Barrakiba  na  bogato  ozdobionym  tronie  z  opartymi  na  podnóżku  stopami. 

Znaleziono  też  w  Samal  szczątki  takich  mebli  z  drzewa,  acz  w  złym  stanie.  Za  księciem  stoi  na 
ortostacie,  umieszczony  już  na  boku,  sługa  ochładzający  władcę  przy  pomocy  wachlarza.  Barrakib 

background image

trzyma  w  lewej  dłoni  drążek  palmety  przedstawiający  stylizowany  kwiat,  a  prawą  unosi  w  geście 
przemawiania lub wydawania rozkazu. Ubrany jest w długą szatę, której róg przewiesił przez prawe 
ramię, a dolny, oramowany jej kraj opada mu na stopy. Przed księciem stoi gładko ogolony i skromnie 

odziany  pisarz  ściskający  pod  lewą  pachą  przyrząd  do  pisania,  w  lewej  dłoni  trzyma  rylec,  a  prawą 
wznosi na znak pozdrowienia lub hołdu. Zapisał on widocznie pismem aramejskim to, co mu dyktował 

książę. Płaskorzeźba na innym ortostacie (Tabl. XVIII) ukazuje innego księcia Samal, prawdopodobnie 
Kilamuwę  (ok.  850  p.n.e.).  Relief  ten  możemy  zaliczyć  do  najwspanialszych  przykładów  tak  zwanej 
późnohetycko-aramejskiej sztuki Syrii. Książę, owinięty w sięgającą do kostek szatę, kroczy uroczyście, 

a za nim postępuje syn lub służący. (Tab. 41) Ten sam książę występuje także na wielkim ortostacie 
obrazującym  dobrobyt  panujący  w  Samal  za  jego  rządów.  Na  steli  nagrobkowej  widzimy  wytworną 

damę  ucztującą  przy  nakrytym  stole.  Inne  reliefy  z  Zincirli  przedstawiają  kapłanów  i  urzędników  w 
czasie  uroczystej  procesji,  parę  małżeńską  przy  wspólnym  posiłku,  muzykanta  przygrywającego  na 

strunowym instrumencie do tańca, akrobatów trzymających instrumenty muzyczne w czasie występu, 
a  także  damę  z  okrągłym  zwierciadłem  w  dłoni.  Do  militariów  należą  wojownicy  uzbrojeni  we 
włócznie,  miecze  i  tarcze,  jeźdźcy,  z  których  jeden  trzyma  w  ręku  nawet  odciętą  głowę  wroga,  jak 

również  zaprzężone  w  konie  wozy  bojowe  obsadzone  woźnicami  i  łucznikami.  Dużo  podobnie 
wykonanych ortostatów znaleziono w górnej Mezopotamii w Tell Halaf i na Karatepe w Cylicji. 

Jak  z  powyższego  wynika  —  północna  Syria  była  terenem,  na  którym  dokonało  się  zjednoczenie 
mezopotamijskich,  małoazjatyckich  i  syryjsko-aramejskich  pierwiastków  w  wyraźnie  stylistycznie  i 
ikonograficznie odrębną sztukę. Natomiast w wytworach sztuki Syrii południowej i wybrzeża fenickiego 

objawia  się  więcej  wpływ  Egiptu,  w  szczególności  występuje  silniew  rzeźbach  snycerskich  z  kości 
słoniowej,  i  to  także  w  takich,  które  znaleziono  w  Zincirli  i  na  innych  obszarach  późnohetycko-

aramejskich.  Dotyczy  to  m.in.  zdobnictwa  mebli  przeznaczonych  dla  pałacu  królewskiego.  Piękny 
egzemplarz  statuetki  z  Zincirli,  wprawdzie  o  trudnej  do  ustalenia  dacie  powstania,  przedstawia 

wyrzeźbionego w czystym egipskim stylu mężczyznę trzymającego w lewej ręce kij z nabitą na końcu 
głową  szakala,  a  w  prawej  —  gałązkę  stylizowanej  lilii.  Jest  niejasne,  czy  mamy  tu  do  czynienia  z 
importem  z  Egiptu,  czy  z  dziełem  powstałym  w  Syrii.  Z  plastyki  okrągłej  wspomnieć  jeszcze  należy 

przybramne  lwy  pałacu  w  Zincirli,  pięknie  rzeźbioną  w  dolericie  głowę  konia  oraz  olbrzymi  posąg 
kultowy  boga  burzy  Hadada,  odkryty  niedaleko  tegoż  miasta.  Na  dolnej,  obrobionej  w  kształcie 

okrągłego filara części statuy, wysokiej niegdyś przypuszczalnie na cztery metry — Panamu-wa I, król 
Samał, kazał umieścić aramejski napis wypukłymi literami. Napis objaśnia, że statua stanowi wotum, a 
ponadto wyraża bogu burzy dziękczynienie władcy za doznane odeń dobrodziejstwa. 

W  czasie  eksploracji  archeologicznych  znaleziono  naturalnie  w  ruinach  syryjskich  z  1  tysiąclecia 
mnóstwo  drobnych  przedmiotów  jak  miseczki,  trzonki  pochodni,  broń  i  brązowe  pieczęcie,  żelazne 

narzędzia, różnego typu ceramikę, idole i lampki gliniane, a także spinki i bransolety, w które stroiły 
się wówczas nie tylko kobiety, lecz i mężczyźni. Wyroby te produkowano zarówno dla potrzeb rynku 
wewnętrznego,  jak  również  na  eksport  idący  w  pierwszym  rzędzie  przez  fenickie  porty.  Do  Asyrii 

przedostawało  się  dużo  syryjsko-fenickich  dzieł  sztuki  jako  zdobycz;  tak  na  przykład  wiemy,  że 
Adadnirari  III  kazał  dostarczyć  do  swej  rezydencji  łoże  z  kości  słoniowej,  które  wziął  jako  łup  z 
Damaszku. Inne wyroby z kości słoniowej, jakie odkryto w rezydencji królewskiej w Kałach (Nimrud) w 
wielkiej obfitości i szczególnie starannym wykonaniu, pochodziły z Hamat w środkowej Syrii. (Tabl. XI, 

XIII,  XVI  i  XXII)  W  mieście  Hadatu  (dziś  Arslan  Tasz  w  górnej  Mezopotamii)  znaleziono  w  pałacu 
tamtejszego asyryjskiego namiestnika wiele wyrobów snycerskich z kości słoniowej, prawdopodobnie 
kiedyś  wykonanych  dla  króla  Damaszku  Hazaela.  Nie  można  nie  wspomnieć  o  rzemiośle,  któremu 

Fenicja  zawdzięcza  swą  nazwę,  tj.  o  wyrobie  purpury.  Fioletowy  i  czerwony  barwnik  uzyskiwano  z 
substancji gruczołowej ślimaka purpurowego, w trakcie prac wykopaliskowych w Tyrze odkryto wielkie 

ilości muszelek tego skorupiaka. Purpurowy barwnik nadawał tkaninom wełnianym lśniące kolory i na 
pewno  znaczną  część  tego  cennego,  luksusowego  artykułu  eksportowano  do  obcych  krajów.  Innym 
ważnym  przemysłowo  barwnikiem  był  karmazyn  produkowany  z  suszonego  czerwiu.  Z  pozostałych 

gałęzi rzemiosła Syrii-Fenicji trzeba jeszcze wymienić przynajmniej budowę statków. 
Dzieła  sztuki,  o  których  była  tu  mowa,  to  tylko  drobna  cząstka  tego,  co  do  naszych  czasów 

przechowała  syryjska  ziemia.  Już  to  jednak  wystarczy,  by  wykazać,  że  cechą  charakterystyczną 
syryjskiej  sztuki  było  twórcze  przerobienie  różnorodnych  wpływów  i  inspiracji.  Promieniowała  ona  z 

kolei daleko i odcisnęła na sztuce greckiej piętno, zwłaszcza w postaci tak zwanego orientalizującego 
stylu. Również na przestrzeni 1 tysiąclecia p.n.e. Syria pozostała wierna swej roli pośrednika, ale nie 
należy  zapominać,  że  ponadto  sama  tworzyła  wiele  rzeczy  nowych,  nie  ograniczając  się  bynajmniej 

tylko do przejmowania i przekazywania innym obcego dorobku kulturowego. 
 

background image

Od Nabuchodonozora do Aleksandra. Nowi zdobywcy w Syrii 
 
Mimo  iż  Asyria  za  panowania  króla  Asurbanipala  (668—627)  osiągnęła  jeszcze  raz  szczyt  potęgi 

zwyciężając Egipt i, jak się wydaje, uporała się ostatecznie ze swymi wrogami na zachodzie — groziło 
jej  poważne  niebezpieczeństwo  z  innej  strony.  Rozgorzał  bowiem  znów  nie  uśmierzony  dotąd 

skutecznie  konflikt  z  bogatym  w  tradycje,  obecnie  wcielonym  do  imperium  asyryjskiego,  Babilonem. 
Asyryjczycy  jeszcze  raz  zwyciężyli,  ale  rebelia  tliła  się  nadal  pod  powierzchnią  wydarzeń.  Stan  ten 
sprzyjał  przywódcy  jednego  z  aramejskich  plemion,  Nabopolasarowi,  w  realizacji  jego  ambitnych 

planów. Dla restaurowania dawnej potęgi Babilonu sprzymierzył się on z królem Medów Kiakseresem, 
który zdobył Assur w r. 614. W r. 612 połączone siły Kiakseresa i Nabo-polasara przypuściły szturm na 

Niniwę, ostatnią rezydencję wielkich królów Asyrii. Potężne to miasto, panujące niemal nad całą Azją 
zachodnią,  padło  przy  trzecim  szturmie.  Wieść  o  jego  klęsce  musiała  się  rozejść  z  szybkością 

błyskawicy.  W  Izraelu  prorok  Nahum  przepowiedział  radośnie,  jeszcze  przed  upadkiem  twierdzy, 
zburzenie  Niniwy  i  prorokował  ostateczne  wyzwolenie  spod  asyryjskiej  przemocy:  “Rozmnożyłeś 
kupców  twoich  nad  gwiazdy  niebieskie;  ale  jako  chrząszcze  przypadają  i  odlatują,  tak  i  ci.  Panowie 

twoi są jako szarańcza, a hetmani twoi jako wielcy chrząszcze, którzy się kładą obozami na płotach 
czasu  zimna,  jedno  słońce  weszło,  alić  odlatują,  i  nie  znać  miejsca  ich,  gdzie  byli.  Zdrzemią  się 

pasterze twoi, o królu Assyryjski! leżeć będą sławni twoi; obfitość ludu twego będzie po górach, ale 
nie  będzie,  ktoby  go  zgromadził.  Niemasz  lekarstwa  na  ranę  twoją,  nieuleczona  jest  plaga  twoja; 
wszyscy, którzy powieść o tobie usłyszą, klaskać będą rękoma nad tobą; bo na kogóż ustawicznie nie 

przychodziło  okrucieństwo  twoje?"1  (Nahum,  3,  16—19)  Rzeczywiście  wraz  z  upadkiem  Niniwy 
znaczenie polityczne Asyryjczyków na arenie dziejowej starożytnej Azji zachodniej skończyło się i nie 

mógł  tego  już  zmienić  ostatni  asyryjski  król,  który  na  razie  wycofał  się  do  Harranu  w  górnej 
Mezopotamii,  ale  i  to  miasto  w  r.  610  również  utracił.  Jeszcze  raz  próbował  ratunku  uzyskawszy 

pomoc Egipcjan. Owa egipska pomoc dla Asyrii, której wojska nie tak dawno zburzyły Teby, nie jest 
aktem dziwnym. Władcy egipscy (26 dynastia) zorientowali się, że ze strony tak osłabionej i okrojonej 
Asyrii  nie  zagraża  ich  ekspansywnym  planom  już  żadne  niebezpieczeństwo,  natomiast  jest  ono 

możliwe ze strony potężnego sprzymierzonego z Medami Nabopolasara. Faraonowie Psamtyk I (663—
609) i jego następca Necho (609—594) wykorzystali upadek Asyrii dla rozciągnięcia władzy Egiptu do 

Syrii. Necho dotarł aż do Eufratu i gdyby nawet Asyryjczykowi Asurubalitowi II udało się było z jego 
pomocą zwyciężyć Babilończyków, Syria pozostałaby zdobyczą egipską. Necho, idąc nad Eufrat, musiał 
zgnieść  po  drodze  opór  Jozuego  z  Judy,  który  mu  zastąpił  drogę  pod  Megiddo  i  w  bitwie  znalazł 

śmierć. W Syrii miał król egipski widocznie łatwiejszą sytuację. Wycieńczona wlokącymi się od stuleci 
walkami i eksploatowana jako asyryjska prowincja nie mogła samodzielnie wykorzystać upadku Asyrii. 

W  każdym  razie  Necho  umocnił  się  nad  Eufratem  pozostawiając  trzon  swych  sił  koło  Karkemisz  i 
stamtąd  czynił  wypady  na  Mezopotamię.  Nabopolasar,  zorientowawszy  się,  jakie  niebezpieczeństwo 
zagraża jego świeżej władzy ze strony wojsk egipskich, oraz żywiąc apetyty na zagarniecie w Syrii i 

Palestynie  spuścizny  po  Asyryjczykach  wysłał  wojska  przeciw  Necho  pod  wodzą  syna, 
Nabuchodonozora. Obie armie nastąpiły na siebie niedaleko Karkemisz i Egipcjanie zostali zmuszeni do 
opuszczenia  pola  bitwy  jako  pokonani.  Nabuchodonozor  wszczął  pościg  za  uciekającym  wrogiem, 
dopadł go pod Hamat i zgniótł. Tak skończył się krótki okres egipskiego panowania w Syrii, a miejsce 

Egiptu zajęła Babilonia: “Ale nie ruszał się więcej król Egipski z ziemi swej. Bo był wziął król Babiloński 
wszystko od rzeki Egipskiej aż do rzeki Eufrates, co przynależało królowi Egipskiemu." 2 (II Król., 24, 
7) W r. 605 p.n.e. król Nabopolasar zmarł, a Nabuchodonozor pospieszył do Babilonu, by objąć tam 

sukcesję  po  ojcu  (605—562).  Ale  ani  Syria,  ani  Palestyna  nie  zmieniły  się  wskutek  zwycięstw 
Nabuchodonozora  w  stałe  składniki  neobabilońskiego  państwa.  Król  musiał  wracać  wielokrotnie  na 

zachód,  aby  egzekwować  posłuch  dla  swej  władzy.  W  r.  598  wyruszył  na  zrewoltowaną,  liczącą 
widocznie  na  egipską  pomoc  Jerozolimę,  zajął  ją,  a  króla  Judy,  możnych  arystokratów  i  wybitnych 
rzemieślników-artystów deportował do Babilonu. (II Król., 24, 12 nn.) Niedługo potem nowy król Judy, 

Zedekiasz, wypowiedział w r. 589 posłuszeństwo Babilończykom, wspomagany przez Moab, Ammon i 
Edom,  a  miasta  portowe  Tyr  i  Sydon  również  przeszły  na  jego  stronę.  Zapewne  i  w  tym  wypadku 

spiskowcy  otrzymali  od  Egiptu  przyrzeczenie  pomocy.  Ale  niezwłocznie  przybyła  silna  armia 
babilońska, zdobyła Judę i rozpoczęła oblężenie silnie obwarowanej Jerozolimy. Mimo iż oblężenie z 

powodu  pojawienia  się  egipskiego  wojska  zostało  na  pewien  czas  przerwane,  nadciągających 
sojuszników  przepędzono  i  w  sierpniu  587  r.  wygłodzone  miasto  zdobyto,  splądrowano  i  spalono,  a 
ludność  deportowano  do  południowej  Mezopotamii.  Tym  samym  Nabuchodonozor  zlikwidował 

samodzielność  państwową  Judy,  utrwalił  władztwo  Babilonu  nad  Syrią  krusząc  najsilniejszy  bastion 
oporu, z którego mogła promieniować wolnościowa inspiracja na widocznie znacznie bierniejszą Syrię. 

background image

Kraj  stał  się  trwałą  częścią  składową  państwa  babilońskiego  i  podlegał  władzy  namiestników 
mianowanych przez króla babilońskiego. Wyjątek stanowiła znowu wyspiarska twierdza Tyr stawiająca 
jeszcze przez trzynaście lat opór Nabuchodonozorowi, aż wreszcie i ona padła. 

Neobabilońskie  mocarstwo  trwało  niewiele  dłużej  niż  panowanie  jego  najwybitniejszego  władcy.  Za 
panowania  Nabonida,  który  wstąpił  na  tron  w  r.  555,  blask  imperium  przysłoniły  zarówno  konflikty 

wewnętrzne,  wywołane  częściowo  przyczynami  religijnymi,  jak  również  militarne  sukcesy  perskiego 
króla Cyrusa II (559—529). Przypuszczalnie byli to kapłani boga Marduka, patrona miasta i państwa 
Babilon,  zaniedbanego  przez  Nabonida,  którzy  ułatwili  Persom  zawładnięcie  miastem  bez  walki.  W 

dniu 12 października 539 r. wojsko perskie wkroczyło do Babilonu, a w kilka dni później wjechał doń w 
triumfie Cyrus jako zwycięzca i oswobodziciel, witany serdecznie przez wygnańczych Żydów. (Izajasz, 

44,  28;  45,  1)  Z  wdzięczności  dla  kapłanów  Marduka  Cyrus  oszczędził  świątynię  miasta,  podniósł 
Babilon  do  rangi  jednej  ze  swoich  rezydencji  i  występował  całkiem  jako  prawowity  następca 

babilońskich królów. Do Syrii-Palestyny, jak się zdaje, nie pofatygował się nigdy osobiście; zarządzał 
nią  przez  pozostawionych  na  urzędzie  namiestników  babilońskich.  Syria  i  Palestyna  nazywane  są  w 
języku  urzędowym  “(krajem)  z  drugiej  strony  rzeki".  Te  dokumenty  za  czasów  perskich  nie  były 

redagowane  w  języku  perskim.  Jako  oficjalny  język  urzędowy  w  zachodnich  częściach  mocarstwa 
wprowadzono aramejski, który i tak się był rozpowszechnił wśród ludu. 

Zwierzchnictwo  perskie  w  Syrii-Palestynie  utrwaliło  się  jednak  dopiero  wówczas,  gdy  roszczenia 
teoretyczne zostały poparte naciskiem wojskowym. Syn i następca Cyrusa, Kambizes II (529— 522), w 
trzecim roku swego panowania poszedł na czele silnej armii na zachód, gdzie mu się podporządkowały 

syryjskie  i  fenickie  miasta.  Na  stronę  Persów  przeszedł  Cypr  i  wspomagał  ich  w  wojnie  przeciw 
Egiptowi.  Konkurencja  handlowa  we  wschodniej  części  Morza  Śródziemnego  była  niewątpliwie 

motywem  skłaniającym  fenickie  i  cypryjskie  miasta  do  gorliwości  w  dostarczaniu  Persom  okrętów 
przeciw  Egiptowi;  lądowa  potęga  Persów  nie  stanowiła  zagrożenia  dla  ich  zamorskiego  handlu.  Z 

drugiej strony jednak Fenicjanie odmawiali swych okrętów i marynarzy do ataku na Kartaginę czerpiąc 
odwagę  z  poczucia  swej  niezbędności  dla  Persów.  Argumentowali,  że  byłoby  ciężkim  grzechem  i 
wiarołomstwem  z  ich  strony,  gdyby  się  dali  użyć  przeciw  swym  ziomkom  w  północnej  Afryce. 

(Herodot, III, 19) 
Po zwycięskiej wyprawie Kambizesa II na Egipt Syria została ostatecznie włączona w skład perskiego 

imperium,  a  zamiast  sprawowanego  dotąd  przez  Babilon  zarządu  Persowie  wyznaczyli  gubernatora 
wojskowego.  Do  nowego  podziału  administracyjnego  doszło  potem  za  Dariusza  I  (521—485),  który 
podzielił  kraj  na  dwadzieścia  wielkich  namiestnictw,  satrapii.  W  granicach  jednej  z  takich  satrapii 

znalazły się Syria, Fenicja, Palestyna i Cypr. Na każdą satrapię nałożył Dariusz odpowiedni, ustalony 
na piśmie podatek, który miał być uiszczany w złocie (tylko w Indiach), srebrze lub w zbożu. Podatek 

różnicowano  stosownie  do  stopnia  zamożności  satrapii.  Wynosił  on  dla  Syrii  i  dołączonych  do  niej 
krajów  350  talentów  srebra  rocznie.  (Herodot,  III,  91)  Wprowadzenie  systemu  jednolitej  waluty, 
złotego  dareikosa  z  podobizną  króla  jako  jednostką,  budowa  sieci  wspaniałych  dróg  —  głównie  o 

znaczeniu strategicznym — jak również stosowanie jednolitego języka urzędowego (tzn. aramejskiego) 
wpłynęło na pewno korzystnie na rozwój syryjsko-fenickiego handlu. Ale z drugiej strony ludność Syrii, 
zwłaszcza  miast  przybrzeżnych,  mocno  odczuwała  ciężar  polegający  na  obowiązku  dostarczania 
żołnierza  i  okrętów  wojennych  z  załogą,  zwłaszcza  że  Persowie  prowadzić  musieli  liczne  wojny  dla 

rozszerzania  i  umacniania  swej  potęgi.  Za  czasów  Kserksesa  (485—465)  mieszkańcy  satrapii  Syria—
Palestyna— Cypr wystawiali ogółem 450 trójrzędowych okrętów wojennych dla liczącej ogółem 1207 
okrętów floty perskiej, a więc poważny procent. Jak podaje Herodot (VII, 89), na Fenicjan przypadło z 

tej liczby 300, a na Cypryjczyków 150 okrętów. Załogi fenickie nosiły na głowie podobne do greckich 
hełmy,  a  ciało  ich  chroniły  lniane  pancerze  i  nieobrzeżone  tarcze.  Jako  broni  zaczepnej  używali 

włóczni.  Najszybsze  okręty  pochodziły  według  Herodota  ze  stoczni  sydońskich.  Tak  więc  Fenicjanie 
walczyli  po  stronie  Persów  również  przeciw  Grekom,  co  tłumaczy  się  także  tym,  że  ci  ostatni, 
prowadząc  rozległą  działalność  handlową  na  Morzu  Śródziemnym,  byli  dla  Fenicjan  konkurentami. 

Łatwo  zrozumieć  nadzieje  na  określone  korzyści  w  wypadku  perskiego  zwycięstwa  nad  Grecją. 
Wcielenie  Syrii  do  ogromnego  perskiego  imperium  i  poddanie  jej  władzy  perskiego  satrapy  nie  było 

bynajmniej  równoznaczne  z  likwidacją  rodzimych  dynastii.  Owszem,  istniały  one  nadal,  aczkolwiek 
niewiele  o  nich  przekazano;  “wielką  politykę"  robiono  bez  ich  udziału.  Zachowały  się  inskrypcje  i 

plastyczne  przedstawienia  o  niektórych  książętach,  między  innymi  o  Eszmunazarze  z  Sydonu  czy 
Jehomilku  z  Byblos.  Ten  ostatni  kazał  wznieść  na  dziedzińcu  świątyni  “Pani  Byblos"  stelę  wapienną, 
która zawiera fenicką inskrypcję wotywną, oraz relief z podobizną regenta, który stoi w perskim stroju 

pod ogromnym, uskrzydlonym słońcem przed boginią w czasie składania ofiary. Bogini, wyrzeźbiona 
na wzór egipskiej Hathor, siedzi na tronie, na głowie zaś ma rogi, spomiędzy których przegląda tarcza 

background image

słoneczna.  Już  teksty  z  3  tysiąclecia  nazywały  główną  boginię  Byblos  Hathor  i  to  utożsamienie 
przetrwało tysiące lat. Można przyjąć, że porty fenickie Byblos, Sydon, Tyr i Arados (Arwad) cieszyły 
się daleko idącą autonomią w granicach zarządzanej z Damaszku perskiej satrapii. Miały także prawo 

do bicia własnej monety; jedna z nich miała na jednej stronie podobiznę króla perskiego stojącego na 
wozie,  na  drugiej  zaś  wielowiosłowy  fenicki  okręt  wojenny.  W  4  stuleciu  miasta  portowe 

skonfederowały się, a centrum owej konfederacji mieściło się w nowo założonym Athar, zwanym przez 
Greków “Tripolis" (Trójmiasto). Były tutaj początkowo trzy oddzielne osady, w których mieszkali ludzie 
z Sydonu, Tyru i Arados, tutaj też odbywały się coroczne zgromadzenia przedstawicieli konfederacji. 

 
Na  jednym  z  tych  spotkań  postanowiono  widocznie  wypowiedzieć  Persom  posłuszeństwo,  gdyż 

zarozumiałość satrapy i jego urzędników, bałagan w gospodarce i niesnaski stały się nie do zniesienia. 
Zrozumiałe, że odbywający częste i dalekie podróże kupcy zorientowali się może wcześniej od innych, 

iż gwiazda Persów poczyna przygasać. W r. 351 wybuchło otwarte powstanie, na którego czele stanął 
Tennes  z  Sydonu,  i  rozszerzając  się  gwałtownie  ogarnęło  pozostałe  fenickie  miasta  przeskakując 
nawet  do  Azji  Mniejszej.  Artakserkses  III  (359—338)  spieszył  z  Mezopotamii  z  ogromną  armią,  a 

satrapowie w Syrii i Cylicji ze swej strony próbowali opanować powstanie przy pomocy miejscowych 
środków. Mimo iż naczelnik powstania, Tennes z Sydonu, na wieść o zbliżaniu się armii perskiej stracił 

ducha i salwował się ucieczką, Sydończycy mieli spalić okręty, by tym sposobem odciąć sobie umyślnie 
drogę powrotną, jak to czytamy u Diodora (XVI, 43—45), zabarykadowali się oni w swych domach i 
walczyli dzielnie przeciw perskiej przemocy. Gdy Persowie w końcu złamali opór i wkroczyli do miasta, 

spalili je doszczętnie zostawiając niebo i ziemię. Pozostałe zbuntowane miasta zrozumiały, co je czeka, 
i  poddały  się.  Oznaczało  to  koniec  powstania.  Królowi  Artakserksesowi  udało  się  nawet  wcielić 

powtórnie do perskiego imperium Egipt utracony już w 412 r. w wyniku buntu satrapy. Ale dni perskiej 
potęgi były już policzone. 

 W r. 334 Aleksander Macedoński wyruszył z armią na wschód, przekroczył Bosfor, poszedł na Gordun, 
przemaszerował przez całą Azję Mniejszą i pod Issos na granicy Syrii pokonał króla Persów Dariusza 
III  (336—330).  Potem  jednak  zamiast  kontynuować  marsz  na  Mezopotamię  i  Iran,  które  stanowiły 

trzon  perskiej  potęgi,  zawrócił  na  południe.  Nie  liczył  się  z  poważniejszym  oporem  w  Syrii,  która 
niedawno jeszcze walczyła przecież z Persami. Zmierzał do wyeliminowania fenickiej floty i utworzenia 

na wybrzeżu Morza Śródziemnego własnej, szerokiej bazy zaopatrzeniowej. Poszedł więc wybrzeżem 
ku południowi, podczas gdy jeden z jego dowódców, Parmenion, zaatakował jazdą Damaszek i zdobył 
go.  Tyr  jednak  stawił  i  tym  razem  opór.  Pewny  siebie  z  powodu  wyspiarskiego  położenia  rozpoczął 

obronę  i  przez  siedem  miesięcy  paraliżował  zwycięski  pochód  Macedończyków.  Liczył  przy  tym 
zapewne  na  pomoc  innych  miast  fenickich  i  Kartaginy,  lecz  nadzieje  jego  spełzły  na  niczym. 

Aleksander  kazał  sypać  od  brzegu  do  wyspy  groblę,  a  od  strony  morza  posługiwał  się  w  oblężeniu 
właśnie  fenickimł  okrętami.  Gdy  wreszcie  miasto  zostało  zdobyte,  część  ludności  wycięto,  a  część 
sprzedano w niewolę. Równocześnie jednak Aleksander zarządził odbycie w Tyrze religijnych igrzysk, a 

sam  udał  się  do  świątyni  Melkarta,  boga  miasta,  którego  identyfikował  z  Herkulesem,  i  złożył  mu 
ofiarę.  Był  to  już  od  dawien  dawna  praktykowany  sposób  nadawania  przemocy  ex  post  pozorów 
legalności. Także po powrocie ze zdobytego Egiptu Aleksander zarządził jeszcze raz igrzyska i ofiary. 
Po upadku Tyru w r. 332 tylko palestyńska Gaza wstrzymała pochód Aleksandra na dwa miesiące, tyle 

bowiem trwało jej oblężenie. Syria została wyrwana spod panowania Persów, lecz otrzymała nowego 
pana.  Staroorientalny  okres  jej  historii  dobiegł  tym  samym  końca.  To,  co  się  jeszcze  zachowało  z 
dawnych przekazów, otrzymało nową szatę, dostosowało się do nowych stosunków i zlało się z kulturą 

greckiego zachodu. Syria stała się częścią świata hellenistycznego. 
Droga do sytuacji dzisiejszej 

W dniu 13 czerwca 323 r. zmarł w Babilonie zdobywca Aleksander w wieku zaledwie trzydziestu dwu 
lat.  Światowe  imperium,  zdobyte  przezeń  w  ciągu  dziesięciu  lat,  nie  przeżyło  go.  Jego  generałowie 
rozpętali  walkę  o  najlepsze  części  królewskiej  spuścizny.  W  r.  301  p.n.e.  Seleukos  I  pokonawszy 

Antygonosa  zdołał  sobie  zapewnić  władztwo  nad  Syrią.  W  świeżo  założonej  Antiochii  (dziś  Antakia) 
rządzili jego  następcy  —  zwani od jego imienia “Seleucydami"  —  jako królowie Syrii  całą wschodnią 

częścią  dawnego  imperium  Aleksandra.  Nowo  powstałe  miasta  jak  Seleukia,  Apamea  i  Laodikea 
(Latakia)  przyćmiły  wnet  miasta  stare,  ważne  kiedyś  w  przeszłości.  Gdy  w  r.  64  na  ziemię  syryjską 

wkroczyły wojska rzymskie, w wielu miastach w głębi kraju władzę sprawowały plemiona arabskie, a 
na  wybrzeżu  zagnieździli  się  piraci,  których  proceder  zagrażał  żegludze  we  wschodniej  części  Morza 
Śródziemnego.  Rozdarte  wewnętrznie  syryjskie  królestwo  Seleucydów  zlikwidował  rzymski  wódz 

Pompejusz,  organizując  w  jego  miejsce  rzymską  prowincję,  Syrię,  rządzoną  przez  prokonsulów 
rezydujących  w  Antiochii.  W  latach  40—38  p.n.e.  Syria  wyrwana  została,  acz  na  krótko,  spod 

background image

rzymskiego panowania. Na jej terytorium wtargnął wtedy irański konny lud Partów i opanował kraj z 
wyjątkiem miasta Tyr. Gdy wreszcie Partowie zostali przez wojsko rzymskie wyparci, Marek Antoniusz, 
członek drugiego triumwiratu, wyznaczył na regenta Syrii swego (i królowej Egiptu, Kleopatry) syna, 

sam  zaś  bawił  się  władaniem  nad  Egiptem  jako  król  z  dynastii  ptolemejskiej.  O  dalszym  losie  Syrii 
zadecydowała  bitwa  morska  pod  Akcjum  (31  r.  p.n.e.),  w  której  Oktawian,  późniejszy  cesarz 

Augustus, pokonał Antoniusza. Syria pozostała prowincją rzymską i jako część rzymskiego imperium 
pełniła najczęściej rolę kraju buforowego przeciw rozciągającemu się na wschodzie państwu Partów; 
tylko kilkakrotnie udało się Rzymianom podbić także Mezopotamię; syryjsko-fenickie miasta włączone 

w ogromne, obejmujące cały basen Morza Śródziemnego imperium rzymskie zachowały nadal pozycje 
kwitnących ośrodków handlu i rzemiosła. Pierwiastki kultury wschodniej zmieszały się w nich z kulturą 

grecko-rzymskiego antyku. 
Pewną  samodzielność  polityczną  zachowało  przez  pewien  czas  miasto  koczowników,  Palmira,  w 

którym krzyżowały się drogi karawan i które już od 18 wieku p.n.e. występuje w tekstach klinowych 
jako Tadmor. Za panowania królowej Zenobii (ok. 270 n.e.) Palmira zagarnęła była nawet Syrię oraz 
część Azji Mniejszej i Egiptu, a w Aleksandrii stacjonował wtedy palmireński garnizon. Cesarz rzymski 

Aurelian (270—275 n.e.) wyprawił się z wielką armią przeciw Palmireńczykom, zmusił do ucieczki ich 
wojska,  a  sam  obiegł  miasto.  Królowa  Zenobia  odrzucała  za  każdym  razem  proponowane  warunki 

kapitulacji i w końcu zbiegła z miasta na grzbiecie dromadera, lecz została dogoniona przez jeźdźców 
rzymskich  nad  Eufratem  i  obezwładniona.  Drugi  zryw  wolnościowy  Palmiry  doprowadził  do 
doszczętnego  zburzenia.  Jej  ruiny  stanowią  dziś  pośrodku  pustyni  przejmujący  pomnik  minionej 

wielkości.  Zenobię  zawieziono  do  Rzymu  i  prowadzono  w  triumfie  po  ulicach  miasta.  Dni  swych 
dokończyła w Tyburze (Tiyoli), nie opodal Rzymu. 

Po  rozpadzie  Cesarstwa  Rzymskiego  na  część  zachodnią  i  wschodnią  (395  n.e.)  Syria,  nawiedzona 
tymczasem przez najazd Hunów, dostała się pod władzę rezydujących w Bizancjum (Konstantynopolu) 

wschodniorzymskich cesarzy. Podzielono ją na szereg dystryktów; powstała więc Syria Prima (wokół 
Antiochii) i Syria Secunda (wokół Apamei nad średnim Orontesem), a także Phoe-nicia Prima (wokół 
Tyru)  i  Phoenicia  Secunda  wraz  z  Palmira  (wokół  Emesy  nad  górnym  Orontesem).  Nazwa  Fenicja, 

odnosząca  się  dotąd  do  samego  nadbrzeżnego  obszaru,  objęła  obecnie  także  interior.  Bizantyjska 
Syria  stała  się  krajem  na  wskroś  chrześcijańskim,  już  wcześniej  powstały  w  Antiochii  pierwsze 

chrześcijańskie  gminy.  Odprawiane  najpierw  w  prywatnych  domach  nabożeństwa  przeniosły  się 
niebawem do synagog. W Dura-Europos nad Eufratem powstał w r. 232 najstarszy ze znanych dotąd 
chrześcijańskich  kościołów,  głośny  ze  znakomitych  ściennych  malowideł,  które  dziś  znajdują  się  w 

muzeum  narodowym  w  Damaszku.  Kościół  w  bizantyńskiej  Syrii  był  centralną  instytucją  w  życiu 
mieszkańców,  a  równocześnie  największym  mecenasem  artystów  i  rzemieślników.  Liczne  pomniki 

wczesnochrześcijańskiej sztuki zachowały się tu do dziś. 
W r. 635 Damaszek zdobył Omar, założyciel arabskiego imperium, a w piętnaście lat później cały kraj 
znajdował się już pod władzą zwolenników proroka Mahometa. Chrześcijaństwo wyparte zostało przez 

islam, rozpowszechniał się język arabski, który do dziś jest językiem panującym. 
Muawija, ogłoszony w r. 661 w Jerozolimie kalifem, przeniósł stolicę z dalekiej Mediny do Damaszku. 
Stał  się  założycielem  dynastii  zwanej  od  imienia  swego  przodka  Omajjadami.  Ich  wojska  zatykały 
zieloną chorągiew proroka aż pod murami Konstantynopola, który dzięki swemu nadzwyczaj silnemu 

zabezpieczeniu  odparł  szturm.  Do  r.  750  OmajJadzi  rezydowali  w  Damaszku,  gdzie  zachował  się, 
pochodzący z ich czasów, sławny meczet. Zbudowali oni też cały szereg zamków na pustyni, między 
innymi  w  Mszatta.  Fasada  tego  ostatniego  znajduje  się  dziś  w  Muzeum  Islamu  w  Berlinie.  Potem 

jednak  dynastia  Omajjadów  została  pokonana  przez  Abul  Abbasa  i  wytępiona.  Jedyny  jej  potomek, 
który  uszedł  rzezi,  salwował  się  ucieczką  do  Hiszpanii  i  założył  tam  kalifat  w  Kor-dobie.  Ponieważ 

kalifowie  abbasydyjscy  rezydowali  odtąd  w  Bagdadzie,  Syria  upadła  do  rangi  prowincji  kalifatu 
bagdadzkiego. Tylko w czasie powstania przeciw Abbasydom i ich namiestnikom (854—855) stał się 
Damaszek  ośrodkiem  politycznych  wydarzeń.  Natomiast  w  dziedzinie  kultury  islamu  miasto  to  obok 

Bagdadu, Kairu, Mekki i Samarkandy stało się kwitnącym ośrodkiem. 
W czasach późniejszych potęga abbasydyjskich kalifów poczęła powoli upadać. Wewnętrzne konflikty 

osłabiły państwo. W r. 1092 w Syrii utworzono sułtanaty Aleppo i Damaszku. Wkrótce wtargnęły tu od 
zachodu  wojska,  które  pod  znakiem  krzyża,  lecz  wbrew  związanej  z  nim  doktrynie  rozpoczęły  serię 

wypraw.  Mordując  i  rabując  deptały  kraje,  o  których  bogactwie  tak  głośno  było  w  Europie.  Już 
pierwsza  z  owych  “wypraw  krzyżowych"  (1097  r.)  dotarła  do  Syrii,  a  oblegana  Antiochia  wpadła  w 
wyniku zdrady w ręce chrześcijan, którzy tu założyli księstwo i siedzibę patriarchy. Zdobyta w r. 1099 

Jerozolima  jak  również  Trypolis  i  leżąca  na  północny  wschód  od  Aleppo  Edessa  stały  się 
chrześcijańskimi  państwami  feudalnymi.  I  tym  razem  Tyr  bronił  się  najdłużej  przed  obcymi 

background image

napastnikami.  Dopiero  przy  użyciu  weneckiej  floty  udało  się  krzyżowcom  (1124)  zmusić  wyspiarską 
twierdzę do kapitulacji. 
Następne wyprawy krzyżowe  — o ile w ogóle dotarły do kraju islamskiego  —  kończyły się klęskami. 

Losy wojny w Syrii miały zmienne koleje, aż w końcu mimo silnych zamków obronnych krzyżowców 
(ich ruiny można jeszcze dziś oglądać) kraj zdobyła dynastia egipska Mameluków. W r. 1258 kalifat w 

Bagdadzie zmiotły hordy mongolskie, a w 1291 opuścili krzyżowcy ostatnie punkty oporu w Syrii, to 
jest porty: Tyr, Sydon i Bejrut. Acz wbrew swej woli  — Syria odegrała jeszcze raz rolę pośrednika w 
wymianie wartości kulturowych w okresie wypraw krzyżowych. To tutaj dochodziło do najściślejszych 

kontaktów między orientem i okcydentem, a przez syryjskie porty, do których zawijały statki handlowe 
miast włoskich, wlewał się potężny strumień kultury wschodu do Europy. Wcale niebłaha część tego, 

co dziś skwapliwie podziwia się jako kulturę “zachodu", ma rodowód bliskowschodni. 
Władztwo egipskich Mameluków nad Syrią przerwał w r. 1517 osmański sułtan Selim I, który wcielił do 

swego imperium także sam kraj nad Nilem. Przez cztery długie wieki pozostawała Syria pod osmańską 
przemocą,  była  turecką  prowincją  z  namiestnikiem  rezydującym  znów  w  Damaszku.  Rozpad  Turcji 
podczas pierwszej wojny światowej nie oznaczał dla Syrii samodzielności politycznej. Przeciwnie, kraj 

podzielony  na  Syrię  i  Liban  został  oddany  jako  terytorium  mandatowe  Francji.  Dopiero  w  czasie  - 
drugiej  wojny  światowej  Syria,  jako  pierwszy  z  krajów  arabskich,  stała  się  niepodległą  republiką. 

Jednak dopiero 17 kwietnia 1946 r. ostatnie francuskie oddziały wojskowe opuściły kraj i odtąd dzień 
ten  jest  uroczyście  obchodzony  jako  dzień  niepodległości.  Długa  była  droga,  jaką  Syria  musiała 
przejść, by doczekać tego dnia. 

 
 

 
 

Bibliografia 
 

Aistleitner, J., Die mythologischen und kultischen Texte aus Ras Schamra, 

Budapeszt  1959  (wyd.  II  nie  zmienione  1964)  Albright,  W.  P.,  The  Role  of  the  Canaanites  in  the  History  of 

Civilization, 

w:   “The  Bibie  and  the Near East"  (Albright—Festschrift),  Londyn, 
1961,  s.  328  nn.  Alt,  A.,  Die  syrische  Staatenwelt  vor  dem  Einbruch  der  Assyrer,  w:  “Zeit-schrift        der    

Deutschen   Morgenlandischen    Gesellschaft"    88    (1934), s. 233 nn. 

Bossert, H. Th., Altsyrien, Tybinga, 1951 Braidwood, R. J., i L. S. Braidwood, Excavations in the Plain of Antioch, 

I, Chicago 1960 

Contenau,  G.,  La  civilisation  Phenicienne,  Paryż  1928  Donner,  H.  i  W.  Rollig,  Kanaanaische  und  aramdische 
Inschriften, I—III, 

Wiesbaden 1962—64 

Dossin, G., i inni, “Archives royales de Mari", I nn., Paryż 1950 nn. Dunand, M., Fouilles de Byblos, I—II, Paryż 

1939—54 Dunand, M., Byblos, son histofre, ses ruines, ses legendes, Paryż 1964 Eissfeldt, O., Kanaandisch-

ugaritische  Religion, w:  Handbuch  der Orientalistik, t. VIII, wyd. I, Lejda/Kolonia 1964 Friedrich,  J., Entzifferung  

verschollener  Schriften und  Sprachen, Berlin 1954 Gallłng, K., Syrien in der Politik der Achaemeniden, Lipsk 
1937 (= “Der Alte Orient" 36, zeszyt 3(4) Gelb, I. J., The Early History of the West Semitic Peoples, w: “Journal of 

Cuneiform  Studies"  14  (1961),  s.  27  nn.  Goetze,  A.,  The    Struggle    for  the  Domination of  Syria  (1400—1300  

B.C.). 

Anatolia from Shuppiluliumash to the Egyptian War of Muwatallish. 

The  Hittites   and  Syria  (1300-—1200 B.C.),   Cambridge  1965  (= “The Cambridge Ancient History", nr 37) 149 
Gray, J., The Canaanites, Londyn 1964 

Harden, D., The Phoenicians, Londyn 1962 

Helck,  W.,  Die  Beziehungen  Agyptens  zu  Yorderasien  im  3.  und  2.  Jahrtau-send  v.  Chr.,  Wiesbaden  1962 

Herdner, A., Corpus des tablettes en cuneiformes alphabetiąues decouvertes a Ras Shamra-Ugarit de 1929 d 

1939, Paryż 1963 Hitti, Ph. K., History of Syria including Lebanon and Palestine, Londyn 1957 Hogarth, D. G.,   L. 

Wooley i R. D. Barnett,   Carchemish,   I—III,   Londyn 1914—52 
Jirku, A., Die Ausgrabungen in Paldstina und Syrien, Halle 1956 Jirku, A., Die Welt der Bibel. Fiinf   Jahrtausende   

in   Paldstina—Syrien, 

Stuttgart 1957 Jirku, A., Kanaandische Mythen und Epen aus Ras Schamra—Ugarit, Giitersloh 1962 Jirku,   A.,    

Geschichte   Paldstina—Syriens   im   orientalischen   Altertum, 

background image

Achen  1963  Klengel,  H.,    Aziru    von    Amurru    und    seine    Rolle    in    der    Geschichte   der  Amarna—Zeit,  w:  
Mitteilungen      des  Instituts    fur  Orientforschung    10  (1964),  s.  57  nn.  Klengel,  H.,  Geschichte  Syriens  im  2. 

Jahrtausend  v.u.Z.,  cz.  1:  Nordsyrien,  Berlin  1965  Klengel,  H.,  Der  Wettergott  von  Halab,  w:  “Journal  of 

Cuneiform Studies" 19 (1965), s. 87 nn. 

Knudtzon, J., Die el-Amarna-Tafeln, Lipsk 1907—51 Kupper, J. R., Northern Mesopotamia and Syria, Cambridge 

1963 (= “The 
Cambridge Ancient History", nr 14) Landsberger, B., Samal, Ankara 1948 

Liverani,  M.,  Storia  di  Ugarit  melleta  degli  archivi  politici,  Rzym    1962  Liyerani,  M.,    Introduzione  alla    storia  

dellAsia   Anteriore   antica,   Rzym 1963 Maag, V., Syrien—Paldstina, w: H. Schmokel, Kulturgeschichte des 

Alten Orient, Stuttgart 1961, s. 448 nn. Matthiae, P., Ars Syra, Rzym 1962 Mazar, B., The Aramean Empire and 

its Relations with Israel, w: “The Biblical Archaeologist" 25, 4 (1962), s. 98 nn.  Montet, P., Byblos et lEgypte", 

Paryż 1928/29 Noth, M., Der historische Hintergrund der Inschriften von Sefire, w: “Zeit-schrift des Deutschen 
Palastina—Yereins" 77 (1961) s. 118 nn. Nougayrol, J., i  Ch. Yirolleaud, Le Palais Royal dUgarit, II—V, Paryż 

1955—65 Pope, M. H., i W. RSllig, Syrien, Die Mythologie der Ugariter und Phonizier, w: H. W. Haussig (wyd.), 

Worterbuch der Mythologie, Stuttgart 150 s. 219 nn. 

 

Schaeffer, Cl. F.-A., Neue Entdeckungen in Ugarit, w: “Archiy fur Orłent-forschung" 20 (1963), s. 206 nn. 
Schaeffer,  Cl.  F.-A.,  Ugaritica,  I—IV,  Paryż  1939—62  Schmokel,  H., Geschichte  des  Alten  Yorderasien,  Lejda 

1952 Segert, S., Ugarit und Griechenland, w: Das Altertum 4 (1958), s. 67 nn. Segert, S., The Alphabet Conąuers 

the World, w:   “New   Orient",   Praga1962, s. 136 nn. 

Smith, S., The Statuę of Idri-mi, Londyn 1949 Universita degli Studi di Koma:  Missione archeologica Italiana in 

Siria, 

Rapport preliminare delia Campagna 1964, Rzym 1965 (Tell Mardikh itd.) van Liere, W. J., Capitals and Citadels 
oj Bronze-Iron Agę Syria in their Relationship and Water, w: “Les Annales Archeologiąues de Syrie" 13 

(1963), s. 109 nn. 

von  Luschan,  F.,  Ausgrabungen  in  Sendschirli,  I—V,  Berlin    1893—1943  Ward,  W.  A.,  Egypt  and  the  East 

Maditerranean in the Early Second Millenium, w: “Orientalia" 30 (1961), s. 22 nn. 

Wein E. J., i R. Opificius, 7000 Jahre Byblos, Norymberga 1963 Wiseman, D. J., The Alalakh Tablets, Londyn 
1953 (por. to samo w: “Journal of Cuneiform Studies" 8,12 ł 13) 

Woolley, L.,  A Forgotten Kingdom, Harmondsworth  1953 Woolley, L., Alalakh, Oxford 1955 

 
Skorowidz przybliżonych dat 

 
Daty    przed    mniej      więcej      1500    r.      p.n.e.      podaje      się    według      tak      zwanej      “średniej 
chronologii"  (HammuraM z  Babilonu  =   1792—1750). 

 
Przed 4000 Osiedla neolityczne, potwierdzone dotąd archeologicznie w Syrii: Ras Szamra (Ugaryt), Tell 

Sukas, Dżebail (Byblos), Hama jak również osiedla w dolinie Amk. 
4000—3100   Okres miedziano-kamienny (chalkolityczny). 

3100—1200 Epoka brązu, podzielona na okresy: starszy (3100—2100), średni (2100—1600) i młodszy 
(1600—1200). 
od 2700  Egipskie inskrypcje i pomniki z Byblos wskazują na kontakty Egiptu z obszarem Libanu. 

2340—2284  Sargon  z  Akkadu  (średnia  Mezopotamia),  jego  przemarsz  przez  północną  Syrię  do 
brzegów Morza Śródziemnego. 

2260—2223   Naramsin z Akkadu osiąga również góry Amanus. 
2143—2124 Książę Gudea z Lagasz (południowa Mezopotamia) sprowadza budulec z gór Amanus. 
2112—2004 III dynastia królów z  Ur  (południowa  Mezopotamia). .Silne wpływy  mezopotamijskie na 

Syrię, Byblos przypuszczalnie pod chwilową kontrolą Ur. 
1991—1786 Królowie 12 egipskiej dynastii (średnie państwo). Powtórne umocnienie się gospodarczych 

i kulturalnych związków Egiptu i syryjskich miast nadbrzeżnych. 
1805—1760  Mniej  więcej  czas,  z  którego  pochodzą  teksty  z  królewskich  archiwów  w  Mari  nad 

środkowym  Eufratem  (okres  Mari).  Jahdunlim  z  Mari  (około  1825—1810)  i  Szamsziadad  I  z  Asyrii 
(1815—1782) opisują swoje wyprawy nad Morze Śródziemne. 
1800—1650    Okres wielkiego królestwa Jamhadu; stolicą jest Halab/Aleppo. 

około 1650 Hattusilis I z Hatti (Anatolia) zdobywa północną Syrię; Halab nie poddaje się. 
 

background image

 
1594     Mursilis z Hattł zdobywa Halab/Aleppo i dociera do Babilonu. 
około  1500  Idrimi  z  Alalah.  W  jego  czasach  wzrastający  wpływ  królów  Hurri-Mitanni  (górna 

Mezopotamia) na północną Syrię. 
1504—1450 Tutmes III, faraon Egiptu (18 dynastia). Zdobywa on Syrię aż po Eufrat, do której to rzeki 

dotarł był również już Tutmes I. Za jego następców pojednanie z Młtanni i podział Syrii na dwie strefy. 
1380—1350  Okres  tabliczek  z  archiwum  Amarny  (Tell-el-Amarna)  w  środkowym  Egipcie  (okres 
amarneński). 

1380—1346  Suppiluliuma  z  Hatti.  Zdobywa  Syrię  do  gór  Libanu,  szereg  syryjskich  książąt  zawiera  z 
nim układ lenny. Posadzenie jego syna Telenisusa na tronie w Halab, a drugiego, Pijassilisa, na tronie 

w Karkemisz. 
1350—1200 Syria pod zwierzchnictwem Hetytów, kontrolowana przez wicekrólów w Karkemisz. Tylko 

najdalej  na  południe  wysunięte  terytoria  i  pas  nadbrzeżny  do  Byblos  pozostają  egipskie.  Bitwa  pod 
Kadesz nie przynosi w tej sytuacji żadnych zmian. 
14 stulecie  Dokonanie spisu kananejskiej  literatury w Ugaryt (Ras  Sza- 

mra),  głównie  za  panowania  Nikmadu  II  (około  1350).  po  1200      Koniec  hetyckiego  panowania  w 
Syrii. Etniczne   i   polityczne przemiany wywołane tak zwanym “ruchem ludów morskich". Początek 

epoki żelaza. 
około 1100 Egipcjanin Wenamon przybywa do Byblos po drzewo na barkę boga Amona. 
1114—'1076 Tyglatpilezar I, król Asyrii, dociera do wybrzeży Morza Śródziemnego i przyjmuje haracz 

od miast portowych. 
950—850 Królestwo Sydonu. Hiram I, król Tyru, stawia do dyspozycji Salomonowi drzewo na budowę 

świątyni  w  Jerozolimie.  Początki  kolonizacji  fenickiej.  W  interiorze  potem  do  znaczenia  dochodzą 
zwłaszcza Damaszek i Hamat/Hama. 

883—859 Asurnasyrpal II, król Asyrii, znów nad Morzem Śródziemnym. Włączenie syryjskich prowincji 
do asyryjskiego państwa wymaga później nowych wypraw, organizowanych przez jego następców. 
853  Bitwa  pod  Karkar:  Salmanasar  III,  król  Asyrii,  walczy  z  syryjską  koalicją,  której  przewodzi  król 

Damaszku. 
około 753 Układ króla Mati'ela z Arpad (północna Syria) z Asurnira-rim V, królem Asyrii. Równoczesny 

wpływ królów Urartu na Syrię północną (Argisti I, Sardur III). 
745—727  Tyglatpilezar  III,  król  Asyrii,  zwycięża  w  Syrii.  740  opanowanie  Arpadu,  732  zdobycie 
Damaszku. Późniejsi asyryjscy królowie (Salmanasar V, Sargon II, Sanheryb, Asarhadon i Asurbanipal) 

muszą jednakże znowu toczyć walki w Syrii. 
605—562  Nabuchodonozor  II,  król  Babilonu.  Przepędza  wojska  egipskie,  które  wdarły  się  daleko  w 

głąb Syrii pod wodzą faraona Necho, i wciela Syrię do neobabilońskiego państwa. 
539  Król  perski,  Cyrus  II  (559—529),  zdobywa  Babilon.  Za  Kambi-zesa  II  (529—522)  również  Syria 
dostaje się pod perskie panowanie. 

333 Zwycięstwo Aleksandra Macedońskiego pod Issos. 332 pada po długotrwałym oblężeniu twierdza 
morska  Tyr.  Tym  samym  cała  Syria  wchodzi  w  skład  imperium  Aleksandra.  Początek  procesu 
hellenizacji, koniec okresu staroorientalnego. 
 

 
Abbael 35—36 Albright W. F. 47 
Abbasydzi 147 Aleksander Macedoński patrz: Alek- 

Abdiaszirta 57—58 sander Wielki 
Abiszemu 27 Abu Kemal 28 Aleksander Wielki 13, 81, 138, 143— 

Abul Abbasa 147 145 
Adad/Addu 74—75 Aleksandria 130, 146 
Adad z Halman 118 Aleppo patrz: Halpa 

Adada 107 Alhalha patrz: Alalach 
Adadnirari 118, 136 Aman 117 

Adalur 43 Amanappa 58 
Adonis 129—130 Amanus 24, 114, 131 

“Adonisa potok" 130 Amarna 100, 127 
Afis 115 Amarsin 25 
Afrodyta 128, 130 Amat patrz: Haraat 

Afryka 112, 128, 141 Amau 47 
Ahab 112, 115,118 Amenemhet II 26 

background image

Ahas z Judy 121 Amenemhet III 26 
Ahiram 111, 125 Amenemhet IV 26 
Ahmat 115 Amenhotep II 54—55 

Ahmose 52 Amenhotep III 56—57 
Ahuni 117 Amenhotep IV (Echnaton) 56, 60 

Aistleitner J. 63—66, 70 Amk 15—17, 21, 25, 114 
Aitagama 59 Ammija 58 
Akcjum 145 Ammistamru I 84 

Akhat 66—68, 71 Ammistamru II 84, 86, 90—91 
Akka 90—91 Ammitakum 35—37 

Akkad 23—24, 29 - Ammon 118, 140 
Alalah 35—40, 42—43, 45—51, 59, 77, Amonici 108 

94—96, 98—99, 106, 124 Amon-Re 52—54, 106—107     155 
 
Amoryci 113 Aszirat 64, 73, 75, 78 

Amos 105 Asztart/Astarte 63, 70, 75—76, 128— 
Amurru 24, 55, 57—59, 79—81, 83—     131 

84,  86—87,  93,  104—105,   107—108, Asztoret patrz: Asztart 
113 Ateny 130 
Amutpiel 29 Athar (grec. “Tripolis") 142 

Anat 64—65, 67—68, 70, 75—76 Attyka 125 
Anatolia 9,16, 19, 42, 79, 113 Augustus 146 

Antakia patrz: Antiochia Aurelian 146 
Antiochia 130, 145—147 Aziru 58—59, 80—81 

Antoniusz Marek 145—146 Azja 26, 54, 71, 109 
Antygonos 145 Azja Mniejsza 11—13, 23—24, 48, 52, 
Antyliban 12 59,  61,  71,  73—74,  83,  87—88,  91, 

Antyliban (szczyt) 12 94,   104,   109,   113—114,   118,   143, 
Anu 107 146 

Apamea 50, 145-146 Azja Przednia 19 
Aplachanda 30, 32 Azja Zachodnia 21, 57, 71, 96,  104, 
Arabowie 118 138—139 Arados patrz: Arwad 

Aram patrz: Damaszek Baal 39—40, 63—68, 73—78, 94, 97— Aramejczycy 104,    108,    113—114,     
98, 128 

126 Baal (król Tyru) 122 
Archalba 84 Baal z Gebal 75 
Argiszti 118 Baal-Hadada 128 

Armada patrz: Arwad Baal z Halab 75 
Armenia 109, 118 Baal-Hammon 128 
Arpad (Tel Refad) 114, 120—1121 Baal Karmelos 130 
Artakserkses III 143 Baal Libanon 130 

Arwad 90, 108, 113, 117, 142 Baal z Libanu 75 
Arzawa 104 Baal z Sydonu 75 
Asarhaddon 122—123,133 Baal Szamem patrz: Baalszamajin 

Askalon 90 Baal-Zaphon 130 
Asklepios 128—129 Baalat 58 

Assur 73, 117, 119, 138 Baalszamajm 116, 128 
Asurbanipal 123, 138 Babel patrz: Babilonia 
Asurdan III 119 Babilon 43, 140, 145 

Asurnasyrpal II117 Babilon  (państwo)  patrz:  Babilonia 
Asurminari V 119 Babilonia 29, 32, 34, 138—141 

Asurubalit II 139 Babilończycy 139—140 Asyria 93,  107—108,  114,  117,  121— Bagdad 147—148 
122, 133, 136, 138—139 Balawat 119 

Asyryjczycy   83,   93,   107—108, 111,  Barchadad I (Benadat) 115 
114—116, 118—121, 123, 138—139    Barchadad   II   (Adadidri)   z   Aram 
Aszdod 92 (Damaszku) 115, 118,129 

156 Aszera patrz: Aszirat Barchadad III 115 
 

background image

Bargaja 119—120 115,  118,  121—123, 128, 136, 142— 
Barrakib 121, 133— 135 143, 147—148 
Basa 118 Danel 66—68, 71 

Bauer Hans 62 Dariusz I 141 
Beduini 28 Dariusz  III  Kodomannos   13,   143 

Bejrut 26, 72, 111, 123, 129, 148 Dawid 110, 112, 114 
Belich 34, 117 Denenowie 104 
Belu patrz: Baal Dhorme Edward 62 

Benteszina 81, 83—84, 86 Diodor 143 
Berlin 53 “Dom Agusa" patrz: Bit Agusi 

Beruta (Berytos) patrz: Bejrut “Dom Hilani" 134 
Bet-Rehob 113 Donner H. 112, 116, 120, 122, 127, 131, 

Bika dolina 12, 114 ii 33 
Bit Adini 114, 117 Dor 105 
Bit Agusi 114—115, 119—120 Dorowie 110 

Bit Bachiani 114 Dossin G. 29 — 30 
Bit Humri/Omri 118 Dumand M. 42 

Bit Zamani 114 Duppiteszub 81 
Bizancjum patrz: Konstantynopol Dura-Europos 146 
Bliski Wschód 9, 104, 123 — 124 Dżebel el-Akra patrz: Zaphon 

Bogazkoy patrz: Hattusas Dżerablus patrz: Karkemisz 
Bosfor 143 

Braldwood R. J. 15 Edessa 128 147 
Bredsz 129 Edom 14° 

Byblos  (Dżebail)   16-21,  25-27,  32, E**e  M°rze Patrz:  M°rze 
38,   40-42,   53-54,   57,   60,  88,  92,     “ “.    ,,   “,   “   6“ 
t»i, od, ou, 

109    mfi    UW    m    119    117    195 ,  , 
102,   106-107,   111-112,   117,   125, 405,108,124,139 

130)1 Egipt  12—13,  18,  20,  22,  24,  26—27, 
 32,  42,  52—55,  57,   59—60,   73,   76, 
Cesarstwo Rzymskie 146 78; ai> 83-84 89, 92—93, 99—101, 

CeyhanlH 103—104,   106—107,   110,   122—125, 
Cezarea 72 130j 133, 135—136, 138—141,  143— 

Chasechemui 20 46 
Chubur 68 E1 63—66, 68, 70, 73—75, 78, 128 
Cylicja 16, 19—20, 114, 135, 143 Elat patrz: Asztart 

Cypr (Alaszija) 17, 32, 50, 89—92, 94, Eleutheros 53 
102, 112, 125, 141—142 E1 Obeid 17 
Cypryjczycy 142 Emar 33; 47 
Cyrus II 140—141 Emesa 146 

Czarne Morze patrz: Morze Czarne Enkomi 102 
Czatal Huyiik 16 Ensi patrz: ibdati 
 Erman A. 107 

Dagan/Dagon 24, 68, 98, 129 Eskulap 129 
Damaszek  12—13,  53,  55,  60,  113— Eszmun 128—129         157 

 
Eszmunazar 131, 142 Hama 16—17, 113—115 
Esznunna 29 Hamat 42, 118, 120— -121, 123, 136, 139 

Eufrat (Dżebel el Biszri)  9,  11—13, Hamath patrz: Hama 
23, 25, 28—29, 31, 33, 36, 42—44, 47, Hammurabi (król Babilonu)  28—29, 

52—54,  59,  81,  83,   108,   114,   116— 34—35, 42, 84 
117, 122, 124, 134, 139, 146 Hammurabi (król Jamhadu) 34 

Europa 71, 147—148 Hammurabi (dynastia) 43 
Euzebiusz z Cezarei 72 Hapiru (lud) 47 — 48 
 Hapiru (państwo) 58 Fenicja 12, 72, 111, 125, 136—137, 141, Harran 139 

146 Hassuna 16 
Fenicjanie 110, 125—126, 141—142 Haszszu 43 

background image

Filistyni (Peleszet) 104—105, 110, 112 Hathor (bogini egipska) 142 
Filon z Byblos 72, 128 Hathor patrz: Pani Byblos 
Francja 148 Hatti 43, 80, 84, 86—87, 90, 93, 104, 

 117 
Gaza 55, 144 Hattina 114, 117 

Gaziantep 11 Hattusas 9, 24, 30, 39, 42, 56—57, 60— 
Gezer 125 61- 81> 83 85 90 
Gindibu 118       . Hattusilis I 24, 43 

Goliat 1 10 Hattusilis II 56 
Gordun 143 Hattusilis III 84, 87, 90—91 

Grecja 71, 73, 112, 123 Hazael n8 122> 136 
Grecy 70, 124, 126 142 Hazi (Dzebel el Akra) patrz: Zaphon 

“Gród Salmanasara" patrz: Til Bar- Haz(z)i patrz: ZaPh°n 
sib Hazrak 115—116 
Gubią patrz: Byblos Hebat 77 82 

Guci 24-25 Helck W- 20> 53~54 
Gudei 25 Herakles 128 

Gurgum/Markasi 114—115, 120 Herihor 106 
 Herkules 144 
Hadad75,136 ,    “ 

Hadadezer 114 Herodot 141—142 
Hadat (Arslan Tasz) 122, 136 Hetycł 9> 42~43 48 

HaifalOS 78-84,   86-87,   90-91,   93,  95-96, 
Haja 127 106 l09"110 H3-114 

Halab patrz: Halpa   , Hiram 1 1I12~113 
Halam 30 Hiszpania/Gądes 112, 128, 147 
Halasz patrz: Halpa Home 12 

Halman patrz: Halpa Homer 71, 110 
Halpa/Aleppo (Halab) 12-nl3, 26, 30— Homs 30, 53 

34,   36,  42—43,  47—48,  53—54, 56,  Hozea 121 
59, 73, 81—82, 84, 92, 114—115, 117, Humann Karol 131 
158     119, 128— 429, 147 Hunowie 146 

 
Hurrija 70 Jaudi patrz: Samal 

Hurri-Mitanni 44, 47—48, 51—53 Jehomilk 142 
Huryci 42, 73, 113 Jehu 118 
Hyksosi 42, 52 Jeremiasz 105 

 Jerozolima 76, 114, 140, 147 
Ibalpiel 29 Jerycho 16, 102 
Ibdati 25 Joram 73 
Ibiranu 84 Jordan 108,113—114 

Idrimi 45—48, 50—51, 96 Jowisz 128 
Igakalisz 43 Jozue z Judy 139 
Ilimilimma 47 Juda patrz: Palestyna Indie 141 

Initeszub 82, 85—87, 90 Kadesz 52—55, 59, 83—84, 106 
Iran 143 Kadesz (bogini) patrz: Asztart 

Irchuleni 118 Kair 57,147 
Irkabtum 35 Kałach (Nimrud) 136 
Irrite 36 Kambizes II 141 

Iskenderun 11 Kamose 52 
Issos 13, 143 Kanaan 47, 55, 72, 110—111 

Iszchiadad 30 “Kananejczycy" 25, 42, 110 
Isztar 50, 76—77 Kaphtor 105 Isztarmuwa patrz: Szauszgamuwa  Karatepe 135 

Ittobaal 111—112 Karkar 118 
Izaak z Antiochii 128 Karkemisz (Karkarais) 30, 32—33, 39, 
Izajasz 140 54, 59, 77, 81—87, 90, 104—106, 114, 

Izrael 108,  110,   112,   114—115, 118,     117,   120,  i!22, 128—129,   133—134, 
121, 128, 130, 138 139 

background image

Izraelici 108, 110 Karmel 112 
 Kartagina 112, 125,128, 141, 143 Jaal patrz: Baal Karżąr 115 Jaggidlim 29 Katna 26, 29—31, 55, 59 
Jahdunłim  28—29,  31  Kejen  52  Jahwe  78,  128—129  Keret  68—70  Jakinilum  27  Kerkuk  50 

Jamhad/Halab 29—31, 33—35, 38, 43,  Kiakseres 138 
115 Kłlamuwa 127, 131, 135 

Jamm 63, 76 Kilis 11 
Jantinhammu 27 Klengel Horst 9 
Japaszemuabi 27 Kleopatra 145 

Jarich 66 Knossos 38, 40 
Jarimlim  z  Alalach  36—38,  40, 48, Knudtzon J. A. 58 

94 Kodę (Kiszuwatna) 104 
Jarimlim z Jamchadu 30—32, 35 Koldewey Robert 131 

Jasmahadad 30—31 Konstantynopol 146—147 
Jatarami 30 Kordoba 147          159 
 

Koszar  (Koszar  wa  Chasis)  63—64, Melkart 112, 128—129, 144 
67, 76, 94 Mencheper-Re patrz: Tutmes III 

Kraj Amat patrz: Hamat Menua 118 
“Kraj dwóch rzek" 11, 32 Merenptach 92, 99, 104 
Kreta 20, 38, 40, 90, 94, 105 Merikare 26 

Kronos 73, 128 Mersin 16-17 
Kserkses 142 Meskene 33 

Kubaba 77,128—129 Mezopotamia 11—13, 16—19, 22—25, 
Kue 114—115, 120, 122 29—30,   32—33,   35,  42,  44,  49,  52, 

Kumarbi 73 59—61, 71,  74,  78, 81, 83,  94, 99— 
Kumidi (Kamid eł-Loz) 55 100, 102,108, 114, 117, 124—125, 130, 
Kummuch 114, 118, 120, 122 135—136, 139—140, 143, 146 

 Michel E. 118 
Laasz 115 Milid 115, 118, 120 

Lachisz 125 Minet eł-Beida 96 
Lagasz 23, 25 Mita (Midas) 122 
Lake117 Mitanni 52, 54—56, 59—60, 82 

Laodikea patrz: Latakia Moab 140 
Larsa 29 Moabici 108  Latakia 15-16, 145      •   Moloch 130 

Liban (republika) 11 Monachium 93 
Liban 12, 20, 60, 79, 83, 130, 148 Mons Casius patrz: Zaphon 
Liban (góry) 107, 114, 117 Morze Czarne 109 

Libijczycy 104 Morze Egejskie 20, 32, 77, 89, 99, 110, 
Lipsk 107 112 
Lubarna=Labarna 113,117 Morze śródziemne 11, 13, 15, 23—24, 
Lugalzagesi 23 29> 33> 47> 50j 53> 75) 91j 107-108, 

Luschan Feliks von 131 112]   117—118,   125,  129,   141—143, 
 145—146 Macedończycy 143 Mosul 16 
Mahomet 147 Mot 64-66! 76—77, 111 

Malatia patrz: Milid Mszatta 147 
Malta 112, 125, 128 Muawija m 

Mały Pałac 91-93 Mukisz 47> M U4 
Mamelucy 148 Mursilis I 43 
* MursUisn 81,83-34,87 

,r ...     .   .   -x Muskowie 122 
Matiel patrz. MatHlu 

Matiilu 118-120 Mutalli Patrz: Muwatallis 
Matiwaza 82 Muwatallis 83-84, 113, 122 

Medina 147 Muzeum Azji Przedniej w Berlinie 
Medinet Habu 82, 104—106 41 
Medowie 138—139 Muzeum Brytyjskie w Londynie 45 

Megiddo 52—53, 139 Muzeum Islamu w Berlinie 147 
160 Mekka 147 Mykeny 94, 96, 102, 110 

background image

 
Nabonid   140 Parattarna 51 
Nabopolasar   138—139 Parmenion 143 

Nabuchodonozor   138—140 Parrot Andre 28 
Nahr   el-Asi  patrz:   Orontes Partowie 145—146 

Nahr   el-Kelb   123 Pekah 121 
Nahr   el-Litani   (Leontes)   12 Perska Zatoka 13, 23 
Nahrina  patrz:   Mitanni Persowie 112, 140—144 

Nahum  138—139 Phoenicia Prima 146 
Naramsin   24 Phoenicia Secunda 146 

Naszwa  37 Pijaszszili/Szarrikuszuch  81—82 
Necho   139 Pompejusz 145 

Neirab  26 Princeton   104 
“Neohetyci"   113 Pritchard J. B. 104 
Niemiecki Komitet   Orientalny   131 Psamtyk I 139 

Nija   (jezioro)   54 Puchstein Otton 131 
Nija   (kraj)   47,   50,   54,  59 Puduheba 87, 91 

Nikkal  66 Pughat 67—68 
Nikmadu   II   61,  77,   80—81,   84 
Nikmadu  III   84 Rahianu (bibl. Razjan) 121 

Nikmepa  35,  48,  51,  81,  84—85,  90 Rakib-el 121 
Nil 8,  12,  23,  52,  105,   124,  148 Ramzes II 83—84 

Niniwa   138—139 Ramzes III 82, 104—105 
Nougayrol   J.   86,  91—92 Ras Szamra patrz: Ugaryt 

Nuchaszsze  56,   59,   81,  84 Reszef 76, 129 
Nuzu   50 Rezon 115 
 Ribaddi 57—58 

Oktawian   145 Rimsin 29 
Olimp   syryjski  patrz:   Zaphon Rimusz 24 

Omajjadzi   147 Rodos 125 
Omar   147 Rollig W. 112, 116, 120, 122, 127, 131, 
Orion   71 133   

Orontes 11—12, 15, 35, 47, 54, 75, 113, Rzym 146 
118, 146 Rzymianie 75, 146 Otten H. 43 

Ozyrys 130 Sahure 20 
 Sakczagozii 133 
Pabil 68 Salmanasar III 117—119 

Palestyna 11, 13, 19, 24, 52, 55, 78, 89, Salmanasar V 122 
92, 102, 105, 108, 121—122, 139—142 Salomon 76,  112,  115,  128 
Palmira   patrz:   Tadmor Samal   39,   114—115,   120—123, 127, 
Palmireńczycy 146 131—136 

Panammuwa I 136 Samal (miasto) patrz: Zincirli 
Panammuwa II 121 Samaria 115, 122 
Pan Byblos 21, 38 Samarkanda 147 

Pani Byblos 21, 54,  142 Samuri patrz: Sumur        161 
 

jSangara li1? Syria Prima 146 
Sanheryb 122 Syria Secunda 146 
Sanhuniaton 72 Syryjczycy 124 

Sapalulmi patrz: Suppiluliuma Szachurunuwa 82 
Sardur III 118—120 Szamaja 37 

Sardynia 112, 125, 128 Szamasz 29 
Sargon II 122 Szamsziadad 29—30 

Sargon z Akkadu 23—24, 29 Szarkaliszarri 24 
Sauszgamuwa 86—87, 93 Szarrikuszuch  patrz:   Pijaszszili 
Schaeffer Klaudiusz F. A. 15 Szarun 82 

“Seleucydzi" 145 Szaruwa 46 
Seleukia 145 Szauszgamuwa 81 

background image

Seleukos I 145 Szekelesze 104 
Selim I 148 Szukku 92 
Semicł 113 

Septimus Sewerus 111 Średnie Państwo 26 
Seti I 83, 94 Śródziemne    Morze    patrz:    Morze 

Sfire 119, 126 Śródziemne 
Sidunu patrz: Sydon 
Sinaranu 90          Tabarna patrz: Hattusilis III 

Smendes 106 Tabnit 130—131 
Sommer A. 93 Tachse 37 

Stare Państwo 19—20 Tadmor (Palmira) 32, 146 
Stary Świat  92,  103 Talmiszarruma 81 

Stary    Testament    9, 71—72, 76, 78, Talmiteszub 81-—82, 87 
105,  108,   110—111,  113—114,  127— Tamuz 130 
128, 130, 134 Tars 114 

Sumerowie 25 Taurus 24, 42, 59, 79, 109 
Sumuepuh 29—30 Tawananna 87 

Sumur (Simyra) 55, 57—58, 108, 113 Teby 123, 139 
Suppiluliuma 58—60, 79—83, 87, 113 Teglat   Falaser   patrz:    Tyglatpile- 
Sutu 47 żar III 

Sychem 125 Tel el-Miszrife 30 
Sycylia 112, 128 Tell Ahmar 114 

Sydon 107, 110—113, ,117, 122, 125, 130, Tell Atszana 35 
140, 142—143, 148 Tell Brak 102 

“Sydończycy"   110,  112,   131,  143 Tell el-Amarna 55, 57 
Synaj 19, 42       Tell el-Dżudeide 15—16, 21—23 
Syria 9, 11—31,   33—35,   38,   40—45, Tell Halaf/Guzana 17, 39, 114, 135 

51—56,   58—60,   66,   72—74, 77—79, Tell Hariri 28 
81—84,   86,   88—89, 92, 95—97, 93, Tell Mardich 41 

102—103, 105—108, 110—118, 120— Tell Sukas 16 
128, 130—131, 134—148 Tennes z Sydonu 143 
Saria  Coelo  (Coelosyria)   111 Terka/Tell Aszara 117 

162 Syria Phoenice patrz: Fenicja Teszub 74—75, 82 
 

Tette 81 Ur 11125 
Til Barsib 114, 117,123 Uranos 73 
T-iryns 96,102 Urart 118—120 

Tiszchinija 43 Urartowie 118 
Troja 96 Urszu 43 
Trypolis 53, 112, 147 Ura 90—91: 
Tudhalija II 56 Usznatu 90 

Tudhalija IV 86—87, 93, 95 Utika 113 
Tukultininurta II 117 Utriszarruma 86—87 Tunip 82, 106 
Turcja 11, 148 Vłrolleaud Karol 62 Tutanchamon 59 

Tutmes I 43, 52 Weidner E. 108 
Tutmes III 44, 50, 52-54 Wenamon 105-107,111 

Tybura/Tivoli 146 Weszeszowie 104 
Tyglatpilezar I 107—108, 113, 117 Wielki Pałac 93, 99 
Tyglatpilezar III 120—122, 133 Wiesemann 37 

Tygrys 11, 28, 50,114 Wilson J A 104 
Tyr 13, 26, 91, 111-112,  117, 119- Woolley Leonard 35 

120,   122-123,   125,   128-129,   136, Wschód Starożytny 11-12 
140,142—148 “ , .   11C    ..“ 

 Zakir 115—116 
iyr°S 9U Zaphon 47, 64, 75, 94 
 Zarunti 43 

Udum 69 Zedekiasz 140 
Ugaryt 15-18, 25-26, 31-32, 39-41, Zekrowie 104-105 

background image

54—55, 57, 60—62, 66, 70—78, 80— Zenobia 146 
82, 84—94, 96—102, 106, 124—125 Zeus 128 
Umma 23 Zimrilim 29—31, 33—35 

Unk 114 Zincirli/Zyndżyrli/Sendżyrli  39,  114, 
Unkil21   . 131—136 

uPe 55 Zoba 113—114 Ur 25, 35 
Ur (dynastia) 25—26 Żydzi 140 
 

UJ    tCKSCIC B    li.  Ugaryt, stela kamienna z przedstawieniem ofiary składanej bogu 
Elowi, wys. 47 cm. Wg Syria 18, 1937, pl. 17    74 

12.    Ugaryt,  złoty  wisiorek  z  przedstawieniem  nagiej  bogini  stojącej  na  lwie,  wys.  6  cm,  ok.  1400 
p.n.e. Wg   Ugaritica   II,   Paryż   1949, fig. 10    77 

13.   Medinet Habu, wycinek z  egipskiego reliefu. Oddziały Ramzesa III  (?)  szturmują miasto  Tunip. 
Wg Medinet Habu II, Chicago 1932, pl. 88 ...   82 
14.  Ugaryt, dwu mężczyzn z fryty na wozie z gliny, wys. 19,5 cm, 13 wiek p.n.e. Wg Syria 17, 1936, 

pl. 18    85 
15.    Odcisk  płecząci-stempla  króla  Inteszuba  z  Karkemisz  z  obrazko-wo-luwłjską    (wewnątrz)      i  

klinową  (zewnątrz)  legendą,  średnica 4,6 cm. i.  fell el-Dżudeide, brązowa figura kobiety   (boginii?),   
wysokość l        Wg Ugaritica III, Paryż 1956, fig. 29    87 
14,6 cm, pocz. 3 tysiąclecia. l    16.  Ugaryt, odcisk pieczęci fajansowej:  barka z żaglem pięciowio-Wg 

R. J. i L. S. Braidwood, Excavations in the Plain of Antioch,     m        słowa. 
Chicago 1960, fig. 245 .   22 

2.  Byblos, model gliniany statku, koniec 3 tysiąclecia. 
Wg M. Dunand, Fouilles de Byblos, Paryż 1939, pl. 140 . . .   27 

3.  Byblos, gliniana waza-głowa. 
Wg M. Dunand, Fouilles de Byblos, I, Paryż 1939 pl. 49 ...   33 
Wg Ugaritica IV, Paryż 1962, fig. 114  92 

17.    Alalah,  zarys  fundamentowy  świątyni  miejskiej  z  warstwy  I  B,  2  pół.  13  wieku  p.n.e.  Wg  L. 
Woolley, Alalakh, Oxford 1955, fig. 34a ..   95 

18.  Ugaryt,   złota   taca   ze   scenami   z   polowania,   średnica   19   cm, 
4.  Alalah, męska głowa z diorytu (tak zwana głowa Jarimlima), wys. l 15—14 wiek p.n.e. 
16, 5 cm, z ok. 18 wieku p.n.e. l Wg Ugaritica II, Paryż 1949, pl. 7 . 

Wg L. Woolley, Alalakh, Oxford 1955, pl. 42. . . . . . . 36    | 19.  Ugaryt, mykeński  dzban na wodę, na 
nim wymalowana scena 

5.  Ugaryt, stela boga Baala, biały wapień, wys. 1,42 m, l połowa 2 tysiąclecia. Wg Syria 14, 1933, pl. 
16    39 
6.   Byblos,   statuetka   boga    znaleziona   w   świątyni   obeliskowej, 19—15 wiek p.n.e. 

z wozem, zwierzęta i rośliny, 15—14 wiek p.n.e. 
Wg Ugaritica II, Paryż 1949, fig. 89 .   99 
20.  Ugaryt, waza-głowa znaleziona w dzielnicy portowej miasta, wysokość 16 cm, 14—13 wiek p.n.e. 
Wg~Syria 14, 1933, pl. 11  101 

Wg M. Dunand, Fouilles de Byblos II, Paryż 1950. pl. 115 ... 41 l 21. Ugaryt, mykeński idol gliniany w 
postaci kobiety, 14 wiek p.n.e. 
7.  Alalah, zarys pałacu z warstwy IV, uzupełniony, 15 wiek p.n.e. l Wg Ugaritica I, Paryż 1939, fig. 94 

. 102 
Wg L. Woolley, Alalakh, Oxford 1955, fig. 45 .. 49 j 22. Medinet Habu, wycinek z egipskiego reliefu, 

przedstawiającego 
8.    Alalah,  malowane  naczynie  gliniane  z  gatunku  tzw.    “wyrobów  nuzu",  ok.  połowy  2  tysiąclecia 
p.n.e. Wg L. Woolley, Alalakh, Oxford 1955, pl. 105  .   51 

9.  Mitannijskł topór wojenny. Rękojeść miedziana, zdobiona złotem “na sposób damasceński", ostrze 
z hartowanego żelaza. Długość 19,5 crn, ok. pół. 2 tysiąclecia p.n.e. Wg Ugaritica I, Paryż 1939, pl. 22 

.   56 
10.  Ugaryt, naczynie gliniane w kształcie domku, wys. 28 cm, ok. pół. 

2 tysiąclecia p.n.e. 164 Wg Ugaritica II, Paryż 1949, fig. 79 .   57 
zwycięstwo Ramzesa III nad “ludami morskimi" nadciągającymi 
na wozach ciągnionych przez woły, pocz. 12 wieku p.n.e. 

Wg Medinet Habu I, Chicago 1930, pl. 34 . . . . . . . 105 

background image

23.    Medinet  Habu,  wycinek  z  egipskiego      reliefu      przedstawiającego  jeńców  syryjskich,  pocz.  12 
wieku p.n.e. Wg Medinet Habu II, Chicago 1932, pl. 98 . . . . . . . 106 
24.    Balawat,  przedstawienie  z  wycinka  brązowej  bramy  Salmanasa-ra  III,  zwój  M,  początek: 

Asyryjczycy odprowadzają okrętami daninę z wyspy-twierdzy Tyr w czasie wyprawy w r. 859 p.n.e., 9 
stulecie p.n.e. 165 

 
Wg W. de Gray Birch — Th. G. Pinches, The Branże Ornaments 9                           SolS    tclŁ)li.C of 
the Palące Gates of Balawat V, London, bez daty, pl. C   . 119 

25.  Arslan Tasch, rzeźba w kości słoniowej  (król Hazael z Damaszku?). Wysokość ok. 16 cm, 9 wiek 
p.n.e. Wg A. Jirku, Die Welt der Bibel, Stuttgart 1957, tabl. 99 ... 122 

26.   Karkemisz, fragment reliefu ukazujący boginię Kubabę, bazalt, wys. 82 cm, pocz. 1 tysiąclecia 
p.n.e. 

Wg E. Akurgal — M. Hirmer, Die Kunst der Hethiter, Monachium ,   1961,  tabl.   115  ...  129 
27.   Zamek w Samal (Zincirli), rysunek rekonstrukcyjny. 
Wg Ausgrabungen in Sendschirli II, Berlin 1898, tabl. 30 . . . 132 

I.  Tell el-Dżudeide, miedziana figurka stojącego nagiego mężczyzny, prawdopodobnie jakiegoś boga, 
pocz. 3 tysiąclecia p.n.e. Chicago, Oriental Institute, University of Chicago 

II.  Tell Halaf, kolorowo pomalowane naczynia, 4 tysiąclecie p.n.e. Berlin, Yorderasiatisches Museum 
III.  Byblos, sztylet z pochwą z obeliskowej świątyni, 19—15 wiek p.n.e. Bejrut, Muzeum Narodowe 
IV.  Byblos,  ozdobny  topór  (tak  zwany  topór  o  dwu  okienkach)  z  ochroną  na  rękojeść  z  obeliskowej 

świątyni, 19—1!5 stulecie p.n.e. Jw. 
V.      Odciski  syryjskich  pieczęci,  pół.  2  tysiąclecia  i  druga  pół.  2  tysiąclecia  p.n.e.  Berlin, 

Yorderasiatisches Museum 
VI.  Alalah, statua Idrimiego, 15 wiek p.n.e. Londyn, British Museum 

VII.    Brązowa  figura    kroczącego    boga  zdobyta    drogą  kupna  w    Syrii,  15—13  wiek  p.n.e.  Berlin, 
Vorderasiatisches Museum 
VIII.    Ugaryt,  głowa  z  kości  słoniowej  powleczona  zlotem  (prawdopodobnie  jakiegoś  boga),  2 

ćwierćwiecze 2 tysiąclecia p.n.e. Damaszek, Muzeum Narodowe 
I..  Ugaryt,  tabliczka  akadyjska  z  układem  króla  Initeszuba  z  Karkemisz  z  królem  Ugaryt,  w  środku 

pieczęć Initeszuba, 13 wiek p.n.e. Jw. 
X.    Memfis,  kamień  pamiątkowy  z  przedstawieniem  bogini  (Kadesz?)  stojącej  na  lwie,  14—13  wiek 
p.n.e. Berlin, Agyptisches Museum 

XI.    Samal,  naczynie  w  kształcie  jucznego  osła  na  kółkach,  ok.  pół.  2  tysiąclecia  p.n.e.  Berlin, 
Vordęrasiatisches Museum 167 

 
XII.  Byblos, sarkofag króla Ahirama, 11—10 wiek p.n.e. Bejrut, Muzeum Narodowe 
XIII.  Samal, srebrna tabliczka z przedstawieniem mężczyzny i kobiety, głowy powleczone złotem, 2 

tysiąclecie p.n.e. Berlin, Yorderasiatisches Museum 
XIV.  Samal, dwa lwy z wewnętrznej bramy zamku 10—8 wiek p.n.e. Jw. 
XV. JSfire,  stela  z aramejskim tekstem   układu   pomiędzy   Matielem i Bargają, pół. 8 wieku p.n.e. 
Damaszek, Muzeum Narodowe 

XVI.    Brązowe  zapinki,  wyrób  prawdopodobnie  syryjski,  ok.  8  wieku  p.n.e.  Berlin  Vorderasiatisches 
Museum 
XVII.  Samal,  ortostat  z  inskrypcją  księcia   Kilamuwy  w  aramejskłm piśmie literowym, ok. 850 

p.n.e. Jw. 
XVIII.  Samal, stela z przedstawieniem księcia Kilamuwy(?) i jego syna lub służącego, ok. 850 p.n.e. 

Jw. 
XIX.  Samal, kątowy ortostat przedstawiający księcia Barrakiba z Sa-mal, 8 wiek p.n.e. Jw. 
XX.  Samal, stela asyryjskiego króla Asarchadona (680—669), przedstawia króla z dwoma pokonanymi 

i skrępowanymi wrogami, synem króla egipskiego, i jakiegoś syryjskiego księcia. Jw. 
XXI.  Amrith, fenłcka wieża grobowcowa, 5—4 wiek p.n.e. 

XXII.  Górna   część  uchwytu  na  pochodnię  pochodząca  z   Syrii,  koniec 6 wieku p.n.e. Berlin, 
Vorderasiatisches Museum 

XXIII.  Amrith, główka statuetki z kamienia, 5—4 wiek p.n.e. Damaszek, Muzeum Narodowe 
XXIV. Samal, główka terakotowa perskiej kobiety ok. 400 p.n.e. Berlin, Vorderasiatisches Museum 
 

 
 

background image

Spis treści 
 
Wstęp   .. 5 

Od autora    . 9 
Co to jest starożytna Syria?  11 

Od kamienia do brązu .. 15 
Pierwsze światło ze źródeł pisanych .. 19 
Syryjscy królowie współcześni królom Mari    ... 28 

Czasy wielkich królów Jamhadu ... 35 
Idrimi i jego statua    .. 45 

Walka mocarstw o Syrię   . 52 
Literatura kananejska pisana na glinie . 61 

Świat bóstw ugaryckich    . 72 
Syria pod panowaniem Hetytów   ... 79 
Handel i rzemiosło Syrii w czasach hetyckich  89 

Wielki  przełom:   “ludy  morskie"  i  Aramejczycy  .. 104 
Państwa syryjskie w okresie wczesnego żelaza ... 109 

Władza Asyrii sięga Morza Śródziemnego  117 
Jedność "w różnorodności:  kultura   Syrii  w  początkach  l   tysiąclecia p.n.e.   124 
Od Nabuchpdonozora do Aleksandra. Nowi zdobywcy Syrii . . 138 

Droga do sytuacji dzisiejszej  145 
Bibliografia     149 

Skorowidz przybliżonych dat  152 
Indeks .. 155 

Spis rycin    . 164 
Spis tablic    . 167 
 

 
 

DOTYCHCZAS UKAZAŁY SIĘ W TEJ SERII: w dużym formacie: 
 
German Arciniegas — Burzliwe dzieje Morza Karaibskiego Arthur L. Basharn — Indie 

Marian  Bielicki  —  Zapomniany  świat  Sumerów  Ritchie  Calder  —  Spadkobiercy  Rachel  L.  Carson  — 
Morze  wokół  nas  C.  W.  Ceram  —  Bogowie,  groby  i  uczeni  Hadrian  Daicoviciu  —  Dakowie  Basil 

Davidson —  Stara Afryka na nowo odkryta Basil Davidson  — Czarna matka James George Frazer  — 
Złota gaiłąź Edward Gibbon — Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego Robert Graves — Mity greckie Thorkild 
Hansen — Arabia Felix 

Hans-Wilhelm  Haussig  —  Historia  kultury  bizantyńskiej  Paul  Herrmann  —  Siódma  minęła,  ósma 
przemija  Paul  Herrmann  —  Pokażcie  mi  testament  Adama  Paweł  Jasienica  —  Słowiański  rodowód 
Robert Jungk — Jaśniej niż tysiąc słońc Claude Levi-Strauss — Smutek tropików 
Henri-Irenee Marrou — Historia wychowania w starożytności William Prescott — Podbój Peru Heinrich 

A. Stoll — Bogowie i giganci Anna Świderek — Hellada królów 
George Macaulay Treyelyan — Historia społeczna Anglii (Wódz słońca. Autobiografia D. C. Talayesvy, 
Indianina z plemienia Hopi 

 
w małym formacie: 

 
Frances Gillmor — Król tańczył na targowisku 
Margarete Riemschneider — Od Olimpii do Niniwy w epoce Homera  

Zmierzch Azteków.  Kronika  Zwyciężonych.  Wybrał  i  opracował  Miguel Leon-Portilla 
 

TYTUŁY ROKU 1971: 
 

Fernando Benitez — Indianie z Meksyku 
Gilbert Charles-Picard — Hannibal 
Dawid Diringer — Alfabet, czyli Klucz do dziejów ludzkości 

Witold Dobrowolski — Sztuka Etrusków 
 

background image

Aleksander Kondratow — Wymarłe cywilizacje 
Joan Metge — Maorysi z Nowej Zelandii 
 

 
PRINTED   IN   POLAND 

Państwowy Instytut Wydawniczy,  Warszawa  1971  r. 
Wydanie pierwsze 
Nakład  20 000+290.  Ark.  wyd.  11,2.  Ark.  druk.  10,75 

Papier m/gł. kl.  III, 70 g z form.  61X86/16 
Oddano do  składania 31  lipca  1970 r. 

Podpisano  do  druku  w  marcu  1971  r. 
Druk ukończono w czerwcu  1971  r. 

Zakłady  Graficzne   w Toruniu,  ul.  Katarzyny  4 
Nr zam.  1756 — K-39 
Cena zł 30