background image

 

 

Poniedzialek, 22 grudnia 2008 r. 

Choroby zawodowe lekarzy 

Sekcja: 

Informacje

 

Data publikacji: 2006-04-26 

Przedstawiciele zawodów medycznych s  

ą narażeni na codzienny kontakt z drobnoustrojami 

chorobotwórczymi, toksycznymi związkami czy promieniowaniem jonizującym. Stały kontakt z 
chorobami i ludzkim cierpieniem wywołuje silne napięcie i stres. Lekarze i pielęgniarki coraz 
częściej staj  

ą si  

ę obiektami agresji sfrustowanych pacjentów. Problem zagroże  

ń dla zdrowia 

personelu medycznego w Polsce jest bagatelizowany, bo panuje przekonanie, że przy słabej 
kondycji finansowej szpitali niczego nie można zmienić.  

Przedstawiciele zawodów medycznych s  

ą przede wszystkim narażeni na ekspozycj  

ę na drobnoustroje chorobotwórcze. Najżywiej dyskutowana w 

środowisku jest kwestia zakaże  

ń krwiopochodnych, a za najniebezpieczniejsze czynniki chorobotwórcze transmitowane t  

ą drog  

ą uznaje si  

ę wirusy 

HBV i HCV oraz HIV.  
Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje, że globalnie na ok. 35 milionów pracowników medycznych 3 miliony narażone s  

ą na przezskórny kontakt 

z krwiopochodnymi organizmami patogennymi, z czego a  

ż 2 miliony osób - na wirusy HBV, 0,9 miliona - na HCV i 170 000 - na HIV. Do zakażenia 

najczęściej dochodzi na skutek kontaktu z krwi  

ą pacjenta poprzez ukłucie zainfekowan  

ą igłą, niewielkie zranienia naskórka, błon  

ę śluzow  

ą jamy 

ustnej czy nosa oraz spojówki oczu.  
Według danych OSHA (U.S. Department of Labor Occupational Safety & Health Administration), co roku odnotowuje si  

ę do 800 000 

przypadkowych zakłuć, najczęściej w salach pacjentów. Skutkiem takich zdarze  

ń jest ok. 40 proc. infekcji HBV i HCV oraz 4,4 proc. infekcji HIV 

odnotowanych wśród populacji pracowników opieki medycznej (Am. J. Ind. Med., 2005 48 (6): 400-418).  
Obok zakaże  

ń krwiopochodnych, duże zagrożenie wiąże si  

ę z mikroorganizmami przenoszonymi we frakcji bioaerozolu. Rozproszone w powietrzu 

mikrokropelki wody bąd  

ź niewielkie ciała stałe stanowi  

ą doskonały nośnik dla zaadsorbowanych na nich grzybów, wirusów i bakterii, które w tej 

postaci przez długi okres mog  

ą zachowa  

ć właściwości infekcyjne. W aerozolach mog  

ą by  

ć rozprzestrzenione m.in. oportunistyczne grzyby z 

rodzaju Aspergillus, bakterie należące do rodzajów Staphylococcus i Enterococcus, Legionella, wirus ospy wietrznej lub różyczki czy wreszcie M. 
tuberculosis.  
Epidemiolodzy mówi  

ą te  

ż o niebezpieczeństwie związanym z rozprzestrzenianiem si  

ę wirusów wywołujących SARS czy groźnych szczepów 

wirusów grypy (np. pochodnych grypy ptasiej). Ze względu na wysok  

ą infekcyjno

 

ść i łatwe przenoszenie drog  

ą kropelkową, stanowi  

ą one 

potencjalnie wysoki czynnik ryzyka dla pracowników opieki medycznej. Wirusy SARS obecne we frakcji aerozolu mog  

ą infekowa  

ć nie tylko 

przedostając si  

ę do płuc, ale równie  

ż w efekcie kontaktu z błon  

ą śluzow  

ą nosa i jamy ustnej, jak równie  

ż spojówki oka (patrz ramka obok).  

 
Promieniowanie jonizujące  
 
Mutagenne promieniowanie jonizujące stanowi szczególne zagrożenie dla zdrowia lekarzy, pielęgniarek i dentystów wykonujących diagnostyk  

ę

radiologiczną. Według światowych norm zaaprobowanych przez Food and Drug Administration, bezpieczna dawka promieniowania jonizującego 
wynosi 5 rem/rok, przy czym nie powinna ona przekracza  

ć 3 rem/kwartał, a w okresie całego życia 5?(N-18), gdzie N to wiek osoby eksponowanej 

na promieniowanie. Zastosowanie nowoczesnych aparatów rentgenowskich oraz odpowiednich środków ochrony pracowników wykonujących 
diagnostyk  

ę radiologiczn  

ą może zminimalizowa  

ć ryzyko nadmiernego napromieniowania.  

Autorzy prac dotyczących bezpieczeństwa diagnostyki radiologicznej przestrzegaj  

ą jednakże przed bagatelizowaniem problemu, zwracając uwag  

ę

np. na szkodliwe oddziaływanie promieniowania rozproszonego (np. rozproszone wsteczne) i podkreślaj  

ą konieczno

 

ść stosowania odpowiednich 

barier i odzieży ochronnej oraz właściwego monitoringu natężenia promieniowania (badania dozymetryczne) przyjmowanego przez pracowników 
wykonujących diagnostyk  

ę radiologiczn  

ą (Radiographics 1999,19: 1037-1055). Promieniowanie jonizujące nawet w niewielkich natężeniach 

stanowi  

ć może poważne zagrożenie dla prawidłowego rozwoju płodu i z tego względu kobiety ciężarne wykonujące prace związane z badaniami 

radiologicznymi powinny zachowa  

ć szczególn  

ą ostrożność.  

 
Niebezpieczne lasery  
 
Potencjalne zagrożenie stanowi  

ą zabiegi z wykorzystaniem techniki laserowej. Zabiegi laserowe wi

 

ążą si  

ę ze wzmożon  

ą emisj  

ą ciepła, 

promieniowania ultrafioletowego, podczerwieni oraz promieniowania świetlnego światła odbitego. Brak odpowiedniej ochrony oczu może skutkowa  

ć

trwałym uszkodzeniem siatkówki.  
Problem stanowi te  

ż emisja szkodliwych pyłów i dymu z tkanek ulegających zniszczeniu w wyniku zastosowania chirurgii laserowej. Wyniki bada  

ń

dowodzą, i  

ż dym taki zawiera liczne związki toksyczne, takie jak tlenek węgla, benzen, cyjanek wodoru, formaldehyd, jak równie  

ż bioaerozol bogaty 

w żywe i martwe komórki (np. komórki krwi), a także wirusy. Z tego względu zaleca si  

ę wyposażenie pomieszcze  

ń zabiegowych w wydajne systemy 

filtracyjne oraz stosowanie przez personel medyczny uczestniczący w tego typu zabiegach masek chroniących drogi oddechowe, wyposażonych w 
filtr HEPA.  
 
Ekspozycja na ultradźwięki  
 
Na dźwięki o wysokiej częstotliwości narażeni s  

ą głównie lekarze dentyści. Stała ekspozycja na ultradźwięki emitowane przez nowoczesne 

Created with novaPDF Printer (

www.novaPDF.com

)

background image

narzędzia służące do usuwania kamienia nazębnego może powodowa  

ć uszkodzenie słuchu, do czego przyczynia si  

ę także nadmierny hałas, 

jakiego źródłem s  

ą wiertarki dentystyczne. Lekarze dentyści eksponowani s  

ą dodatkowo na mogące powodowa  

ć uszkodzenie wzroku 

promieniowanie ultrafioletowe, emitowane przez aparatur  

ę służąc  

ą do utwardzania polimerów wykorzystywanych w zabiegach dentystycznych.  

 
Uwaga na chemię  
 
Według danych U.S. Department of Labor Occupational Safety & Health Administration, z powodu niedostatecznej wentylacji i nieszczelności 
aparatury anestezjologicznej, w Stanach Zjednoczonych ok. 250 000 osób pracujących w salach operacyjnych czy gabinetach dentystycznych 
może by  

ć narażonych na kontakt z wysokimi, szkodliwymi dla zdrowia stężeniami gazów anestezyjnych (podtlenek azotu, haloten, metoksyfluoran, 

bromek etylu). Poważny problem stanowi  

ą te  

ż środki dezynfekcyjne, na kontakt z którymi narażony jest m.in. personel dbający o czysto

 

ść

przychodni i szpitali. Ju  

ż w latach 80. zeszłego wieku wykazano, że przyczyn  

ą blisko 21 proc. przypadków kontaktowego zapalenia skóry (contact 

dermatitis) stwierdzonych u pracowników służby zdrowia była ekspozycja na glutaraldehyd, formalin  

ę i związki uwalniające chlor oraz izopropanol 

(Cont. Derm. 1983, 9: 343-351). Tymczasem glutaraldehyd wci

 

ąż jest powszechnie wykorzystywany, m.in. do sterylizacji narzędzi wrażliwych na 

wysok  

ą temperaturę, takich jak narzędzia dializacyjne, branchoskopy czy endoskopy, i jako związek utrwalający tkanki do bada  

ń

histopatologicznych. Izopropanol i chlor jako antyseptyki i środki dezynfekujące s  

ą wykorzystywane między innymi do czyszczenia toalet, łazienek, 

podłóg.  
 
Leki groźne dla lekarzy  
 
Przy ocenie zagroże  

ń "chemicznych" nie sposób pomin

 

ąć niebezpiecznych leków. Do grupy szczególnie groźnych zaliczaj  

ą si  

ę m.in. medykamenty 

stosowane w terapii antynowotworowej, antywirusowej (np. leki w terapii HIV). Stała ekspozycja na leki zaliczane do niebezpiecznych stanowi  

ć

może przyczyn  

ę licznych chorób. Prowadzone w ostatnich latach badania dowiodły, że leki cytotoksyczne obecne s  

ą w stężeniach umożliwiających 

detekcj  

ę na powierzchniach ścian i podłóg w miejscach, gdzie s  

ą przechowywane, na stołach i krzesłach w pokojach pacjentów poddawanych 

terapii oraz niejednokrotnie na sprzęcie diagnostycznym (Am. J. Health Syst. Pharm. 2002, 59: 956-961; Am. J. Health Syst. Pharm. 2003 60: 
2314-2320). Stwarza to możliwości kontaktu leku ze skór  

ą oraz jego wdychania. Jak wykazały badania prowadzone m.in. przez Shraiber i wsp. (Int. 

Arch. Occup. Environ. Health 2003, 76: 11-16), leki cytotoksyczne dostaj  

ą si  

ę do organizmów personelu medycznego najczęściej właśnie za 

pośrednictwem kontaktu ze skór  

ą oraz drog  

ą wziewną, cho  

ć także, w mniejszym stopniu, drog  

ą pokarmow  

ą (przypadkowy kontakt 

zanieczyszczonych rąk z ustami) lub wskutek zakłu  

ć ig  

łą strzykawki przy podawaniu leku drog  

ą iniekcji. Pethran i wsp. (Int. Arch. Occup. Environ. 

Health 2003 76: 5-10), prowadząc przez 3 lata badania w 14 niemieckich szpitalach, stwierdzili obecno

 

ść leków toksycznych (cyclophosphamide, 

ifosfamide, doxorubicin i epirubicin) w moczu personelu medycznego. Co interesujące, obecno

 

ść niebezpiecznych leków stwierdzono także w 

moczu pracowników nie mających z nimi bezpośredniej styczności - leki przedostały si  

ę do ich organizmów wtórnie, za pośrednictwem 

zanieczyszczonych ubrań, pojemników na leki, ścian pomieszcze  

ń szpitalnych bąd  

ź aerozolu, w którym były rozproszone.  

 
Stres, stały towarzysz  
 
Stały kontakt z chorobami i ludzkim cierpieniem, ogromna odpowiedzialno

 

ść przy podejmowaniu decyzji, od których zależy zdrowie, a 

niejednokrotnie i życie pacjentów sprawiają, że pracownicy służby zdrowia narażeni s  

ą na silne napięcie emocjonalne i stres. W efekcie płac  

ą za to 

utrat  

ą apetytu, rozkojarzeniem, bólami głowy, chorob  

ą wrzodową, problemami w zasypianiu, większ  

ą skłonności  

ą do nadużywania alkoholu, 

papierosów bąd  

ź środków uspokajających.  

Stres wpływa te  

ż znacząco na efektywno

 

ść pracy lekarzy i pielęgniarek. Badania przeprowadzone ju  

ż w połowie lat 80. w szpitalach w USA 

(Psychology, 1988, 73 (4), 727-735) dowiodły niezbicie, że w wyniku zastosowania programu ograniczającego występowanie sytuacji stresowych w 
szpitalu, a  

ż o ponad 50 proc. spadła liczba błędów lekarskich w porównaniu z placówkami medycznymi nie objętymi programem.  

 
Uwaga na pacjentów!  
 
Oddzielny aspekt zagroże  

ń psychospołecznych stanowi agresja ze strony pacjentów, którzy niejednokrotnie win  

ą za swoj  

ą chorob  

ę obarczaj  

ą

lekarzy, oskarżaj  

ą ich o brak kompetencji, reaguj  

ą często nadmiernie emocjonalnie. Inni nie wytrzymuj  

ą nerwowo długiego oczekiwania w kolejkach 

w przychodniach lub szpitalach. Zdarza się, że agresywne postawy wykazuj  

ą bliscy chorych. Bywaj  

ą te  

ż pacjenci, którzy przekonani o słuszności 

własnej wizji swych dolegliwości, oczekuj  

ą od lekarza podjęcia określonych działa  

ń bąd  

ź przepisania konkretnych leków. Przy odmowie ze strony 

lekarzy w najlepszym wypadku kończy si  

ę na wyzwiskach i groźbach, w najgorszych - dochodzi do czynnej napaści.  

Agresja ze strony pacjentów dotyczy często pielęgniarek. Jej natężenie bywa na tyle wysokie, że np. w Glasgow (Wlk. Brytania) administracja 
służby zdrowia ogłosiła zasad  

ę "zero tolerancji" dla agresywnych pacjentów, a dla pielęgniarek organizuje kursy samoobrony. Problem dotyczy te  

ż

opieki pielęgniarskiej w domu pacjenta, gdzie umiejętno

 

ść radzenia sobie z agresj  

ą powinna w pewnym sensie przynależe  

ć do "umiejętności 

zawodowych" (Nursing Research 2005, 54 (2): 119-127). Ogólnie, według szacunkowych danych the Bureau of Labor Statistics (BLS), w 1999 r. w 
USA czynnej napaści doświadczyło 8,3 na 10 000 pracowników medycznych. Dla porównania, wśród pracowników niemedycznego sektora 
prywatnego liczba ta wynosiła 2 na 10 000.  
Szokujące s  

ą te  

ż inne statystyki. W ciągu pó  

ł roku w szpitalach w Detroit (USA), dzięki zainstalowanemu systemowi bezpieczeństwa, udaremniono 

wniesienie na teren szpitali 23 sztuk broni palnej, 1324 noży i 97 sztuk obezwładniających gazów w sprayu.  
Problem zagroże  

ń dla zdrowia personelu medycznego w polskich placówkach jest na razie trudny do opisania, poniewa  

ż brakuje podstawowych 

danych. Wydaje się, że usprawiedliwieniem dla niepodejmowania tego tematu jest brak wiary, i  

ż przy obecnej słabej kondycji finansowej 

publicznych szpitali cokolwiek można zmienić. Może cytowane wyżej światowe doniesienia sprawią, że sami lekarze zaczn  

ą zwraca  

ć większ  

ą

uwag  

ę na to, w jakich warunkach pracują.  

 
Z ostatniej chwili  
Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej Stein Sjaastad zosta  

ł 29 marca zasztyletowany w swoim gabinecie w centrum Oslo - poinformowali nas 

dziennikarze z Dagens Medisin, norweskiego odpowiednika Pulsu Medycyny.  
Zabójc  

ą by  

ł 37-letni Algierczyk, który od kilku lat stara  

ł si  

ę o azyl w Norwegii. Poniewa  

ż umawia  

ł si  

ę na wizyt  

ę tego samego dnia rano, policja z 

łatwości  

ą go zidentyfikowała i aresztowała w ciągu kilku godzin. Pytany o motyw, Algierczyk odpowiedział, że nie lubi personelu medycznego, a w 

szczególności lekarzy. W dniu pogrzebu Steina Sjaastada (7 kwietnia) wszyscy lekarze w Norwegii zamknęli swoje gabinety i uczcili pami

 

ęć kolegi 

pięcioma minutami ciszy. Było to pierwsze od 20 lat zabójstwo norweskiego lekarza w miejscu pracy.  
 
Oczy wrotami infekcji  

Created with novaPDF Printer (

www.novaPDF.com

)

background image

Ochrona oczu jest często bagatelizowana w odniesieniu do zakaże  

ń biologicznych. Przezspojówkowa infekcja dotyczy zarówno wirusowych 

zakaże  

ń krwiopochodnych, jak i innych patogenów, np. Herpes simplex, rinowirusy czy Staphylococcus aureus, wirusy SARS. Jakkolwiek trudno 

jest o szczegółowe dane dotyczące prawdopodobieństwa zakaże  

ń t  

ą drogą, zaleca si  

ę stosowanie okularów ochronnych w sytuacji 

podwyższonego ryzyka kontaktu oczu z czynnikami patogennymi (np. masowa pomoc rannym po wypadkach).  
Amerykański National Institute for Occupational Safety and Health zaleca stosowanie masek zapewniających 95-procentow  

ą skuteczno

 

ść filtracji 

cząstek o średnicy 0,3 mikrometra lub przy wyższym ryzyku (np. kontakt z SARS), filtrów HEPA (o 99,97-procentowej skuteczności) i masek 
chroniących twarz i oczy. Typowe maski chirurgiczne, stosowane często przez pracowników służby medycznej w terenie, chroni  

ą jedynie przed 

większymi cząsteczkami, nie zapewniając bezpieczeństwa wobec cząstek submikronowych (np. wirusy). Ponadto nie chroni  

ą przed przenikaniem 

zakażonego powietrza przy krawędziach maski.  
 
Niebezpieczne rękawiczki  
W latach 70. ubiegłego wieku problem alergii na lateks praktycznie nie istniał. Pojawi  

ł si  

ę dopiero w latach 80. Przyczyna wzrostu liczby 

pracowników uczulonych na lateks pozostaje nieznana. W latach 1988-1992 stwierdzono a  

ż 15 przypadków śmiertelnych w wyniku ekspozycji na 

uczulające związki zawarte w lateksie. Szacuje się, że obecnie a  

ż 8-12 proc. pracowników medycznych narażonych na długotrwały kontakt z 

lateksem cierpi z powodu alergii. Dla porównania, w pozostałej populacji odsetek ten wynosi zaledwie 1-6 proc. Trwaj  

ą prace zmierzające do 

zastępowania naturalnego lateksu związkami syntetycznymi, nie powodującymi uczulenia.  
 

 

   

Stopka autorska:

 

Autor: dr n. biol. Bartosz Kiersztyn 

Artyku  

ł opublikowany w numerze: 9 (132) 

Data publikacji: 2006-04-26 

Created with novaPDF Printer (

www.novaPDF.com

)