background image

 

 

Bert Hellinger 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

LISTY 

TERAPEUTYCZNE

 

ZNALEŹĆ TO, CO DZIAŁA

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

2004

background image

 

 

Spis treści

 

Drodzy polscy Czytelnicy  

Czego się mogą Państwo spodziewać

  

MęŜczyzna i kobieta

     5  

WŁAŚCIWY MĘśCZYZNA I WŁAŚCIWA KOBIETA

  

RÓśNICA WIEKU

  

PO

TRZEBOWAĆ SIEBIE NAWZAJEM

  

ROZWÓJ W ZWIĄZKACH

  

PARA W KRYZYSIE  
PRZECIWSTAWNE SUMIENIA  

WINA I UWIKŁANIE

  

ZAZDROŚĆ

  

WIERNOŚĆ I NIEWIERNOŚĆ

  

ROZSTANIE  
BÓL I ROZSTANIE  

PONOWNE SPOTKANIE NA PRÓśNO

  

INTYMNOŚĆ I CIERPIENIE JAKO ZEMSTA

  

DAWANIE I BRANIE  
ZGODA

 NA CENĘ

  

MIŁOŚĆ

  

RELIGIA I MIŁOŚĆ

  

SZCZĘŚCIE

  

Rodzice i dzieci     19  

RODZICE I DZIECI  
ROZWÓD I DZIECI  
CHORE DZIECKO  

RYWALIZACJA MIĘDZY RODZEŃSTWEM

78 

DZIECI I RODZICE  
ZATRZYMANY RUCH KU MATCE LUB OJCU  
ODDANIE DZIECKA BEZDZIETNYM KREWNYM  

WZIĄĆ RODZ

ICÓW  

DZIECI I WCZEŚNIEJSI PARTNERZY RODZICÓW

  

OPUSZCZENIE RODZICÓW  
TAJEMNICE RODZINNE  
MORDERSTWO W RODZINIE  

ODCIĄśENIE RODZICÓW Z WIN

  

SPÓR O SPADEK  

WZIĄĆ TO, CO DOBRE

  

PORZĄDKI WYRÓWNANIA I PORZĄDKI MIŁOŚCI

  

Ciało i dusza

     32  

SYMPTOMY W PSYCHOTERAPII 
BULIMIA 
ANOREKSJA 
NADWAGA 

MDŁOŚCI

 

UZALEśNIENIE

 

MIGRENA 
BÓLE SERCA 
HIPERWENTYLACJA W TERAPII PIERWOTNEJ 

BEZSENNOŚĆ

 

background image

 

 

SNY 

POSŁUGIWANIE SIĘ OPOWIEŚCIAMI

 

ETYKA OSÓB POMAGAJĄCYCH

 

POZA PSYCHOTERAPIĄ

 

Trwałe podstawy

     39 

DWOJAKA WIEDZA 
KU CENTRUM 
WIDZENIE I 

SŁUCHANIE

 

DOŚWIADCZENIE I MYŚLENIE

 

DROGI DUCHOWE 

WIELE I MAŁO

 

ODRZUCENIE OBRAZÓW 
BYT I NIE-BYT 
WIARA 

ŁASKA

 

PoŜegnanie i kres

     46 

POśEGNANIE NA STAROŚĆ

 

śAL I LOS

 

śYCIE I ŚMIERĆ

 

PRZEZWYCIĘśENIE PRZESZŁOŚCI

 

BÓL POJEDNANIA 

Posłowie

 

Przypisy     52 
Aneks      57 

background image

 

Drodzy Polscy Czytelnicy!  

 

Bardzo  się  cieszę,  Ŝe  powstała  »Biblioteka  Hellingerowska«  i  Ŝe  pierwszym  jej  tomem  są 
właśnie 

Listy terapeutyczne

. Tak naprawdę to moja pierwsza ksiąŜka. Przygotowując Porządki 

miłości

1

,  moje  podstawowe  dzieło,  przypomniałem  sobie,  Ŝe  mam  jeszcze  listy  Gdy  do  nich 

sięgnąłem, okazało się, Ŝe tworzą osobną ksiąŜkę. W pewnym sensie otwartą do dzisiaj.

 

Lubię  listy.  Lubię  je  dostawać,  a  takŜe  na  nie  odpowiadać.  Chętnie  piszę  ręcznie,  adresuję 
koperty, naklejam znaczki i zanoszę na pocztę. Kiedy dostaję list, uwaŜnie mu się przyglądam, 
starannie  rozcinam  kopertę,  przypatruję  się  charakterowi  pisma  i  czytam.  Odpowiadam 

natychmiast. Albo wcale. 

Słowo  „terapia"  ma  dzisiaj  wiele  znaczeń.  Dla  mnie  jednak  zawsze  najwaŜniejsze  było  jego 
znaczenie pierwotne: „słuŜenie". W tym sensie są to listy słuŜebne i słuŜbowe.

 

Czuję szczególny sentyment do tej ksiąŜki jeszcze z innego powodu. To jeden z trzech tytułów 
dobrze charakteryzujących moją pracę:

 

Uznać to, co jest

Znaleźć to, co działa.

 

Dotk

nąć w duszy miłości

Niniejsza ksiąŜka zawiera teksty, które są odpowiedziami na listy, odpowiedziami na prośby lub 
pytania.  Dlatego  jest  ona  rozmową  z  czytelnikiem.  Jednak  prawdziwa  rozmowa  zacznie  się 

dopiero  wtedy,  gdy  pytanie,  niekiedy  ledwo  pobrzmiewa

jące w tekście, zabrzmi takŜe w duszy 

czytelnika. 

Cieszę  się,  Ŝe  mogę  nawiązać  rozmowę  z  polskimi  Czytelnikami.  Mam  nadzieję,  Ŝe  moje  listy 
będą im słuŜyć i Ŝe pomogą im odnaleźć to, co działa. W tym sensie polscy Czytelnicy dopiszą 
ich ciąg dalszy

 

 

S e r d e c z n ie   p o z d r awiam 

W as z   B e r t  H e l l in g e r  

W io s n a  2 0 0 4  

 

 

                                                      

1

 

Przypisy znajdują się na końcu ksiąŜki, str. 52.

 

background image

 

CZEGO SIĘ MOGĄ PAŃSTWO SPODZIEWAĆ

 

 

List do czytelników pierwszego wydania 

 

Ainring, 12.3.95  

 

Zebrane tutaj listy są odpowiedziami na pytania zadane mi przez ludzi, których często nawet nie 
znałem.  Odpowiedzi  te  ograniczają  się  do  sedna  pytań  i  dlatego  są  krótkie.  Niektóre,  bez 
wstępu i zakończenia, składają się tylko z jednego zdania.

 

Jednak są to odpowiedzi zajmujące jasne stanowisko i pokazujące drogi wyjścia, przynoszące 
ulgę i uzdrawiające, mówiące, co trzeba zrobić, demaskujące lub rozbrajające. To odpowiedzi, 
które  stawiają  wymagania  i  odmawiają  pomocy,  jeśli  byłaby  przedwczesna  lub  tania,  lub 
zniechęcająca.  Są  zupełnie  anonimowe  i  poza  datą  nie  zawierają  Ŝadnych  dodatków. 
Przypominają  otwarty  ogród:  To,  co  w  nim  rośnie,  moŜe  naleŜeć  do  kaŜdego,  kto  zechce  doń 
wejść.

 

Niektóre  listy  pisałem  do  przyjaciół  lub  kolegów.  Omawiają  wspólne  pytania  lub  dziękują  za 
jakąś wskazówkę, wykład czy ksiąŜkę. One teŜ pozostają anonimowe i czysto merytoryczne.

 

Są  to  listy  „zebrane"  w  podwójnym  tego słowa znaczeniu. Po pierwsze „zebrane" w znaczeniu 
„skupione"  na  wewnętrznym  procesie,  który towarzyszył ich powstawaniu, i dlatego tak bardzo 
skondensowane. Ilustruje to krótka opowieść:

 

Pewien uczeń zapytał nauczyciela: „Jak ty to robisz, gdy pomagasz innym? Często przychodzą 
do ciebie ludzie i proszą cię o radę w sprawach, o których wiesz niewiele; jednak potem mają 
się lepiej".

 

Nauczyciel odpowiedział: „To nie wiedza sprawia, Ŝe się ktoś zatrzymuje w drodze i nie chce iść 

d

alej. Albowiem szuka bezpieczeństwa tam, gdzie potrzebna jest odwaga, a wolności tam, gdzie 

prawidłowość nie pozostawia mu juŜ wyboru; i dlatego kręci się w kółko. Nauczyciel jednak nie 
ulega  pozorom  ani  złudzeniom.  Szuka  centrum  i  w  skupieniu  czeka  tam,  jak  ktoś,  kto  rozpina 
Ŝagle na wiatr, czy dosięgnie go moŜe słowo, które działa. Jeśli wtedy przyjdzie do niego drugi 
człowiek,  znajdzie  go  tam,  dokąd  sam  się  musi  udać,  a  odpowiedź  jest  dla  obu.  Obaj  są 
słuchaczami". I dodał: „Centrum daje poczucie lekkośc

i". 

Po drugie listy „zebrane", bo gromadziłem je przez lata. Niektóre opatrzyłem osobnym tytułem, 
inne  zaś  uszeregowałem  pod  wspólnym.  Potem  tytuły  uporządkowałem  według  tematów. 
Jednak kaŜdy list jest zupełnie niezaleŜny.

 

MoŜna czytać te listy jak ktoś, kto lubi małe opowieści, albowiem w kaŜdym kryje się czyjś los.

 

I moŜna czytać je jak ktoś, kto szuka odpowiedzi, i gdy znajdzie, resztę zostawia.

 

I  moŜna  je  takŜe  czytać  jak  ktoś,  kto  rano  idzie  na  dworzec  i  wsiada  do  pociągu  jadącego  w 
odległe strony. Szuka sobie miejsca przy oknie i wygląda przez nie. Obrazy następują po sobie: 
ciche  wsie,  zuchwałe  mosty,  rzeki  w  drodze  do  morza.  JuŜ  wkrótce  pasaŜer  nie  jest  w  stanie 
chwytać  obrazów  pojedynczo,  za  szybko  biegnie  ta  podróŜ.  Dlatego  opiera  się  wygodnie  i 

ot

wiera  na  obrazy  jako  całość.  Wieczorem  przyjeŜdŜa,  wysiada  i  mówi:  „Wiele  widziałem  i 

przeŜyłem".

 

PrzeŜyć to, co uzdrawia 

-

 tego Państwu Ŝyczę!

 

 

Bert Hellinger 

 

background image

 

MęŜczyzna i kobieta

 

WŁAŚCIWY MĘśCZYZNA I WŁAŚCIWA KOBIETA

 

 

Do pewnej pary, która się nie mogła zdecydować

 

 

7.12.83  

Mam dla Was taką opowieść:

 

Ktoś usłyszał, Ŝe pięknie jest jeździć samochodem, zwłaszcza tylko we dwoje i gdy nikogo juŜ 
zabrać  nie  moŜna.  Postanawia  najpierw  obejrzeć  rozmaite  modele  i  dlatego  odwiedza  róŜne 

salony samochodowe, przygl

ąda się ofertom, sprawdza ich szczegóły. MoŜna, co prawda, jeśli 

się chce, jeździć kaŜdym modelem, ale kaŜdemu da się wytknąć to czy owo. I dlatego ten ktoś 
decyduje  się  na  razie  poczekać  jeszcze  rok.  W  następnym  roku  robi  tak  samo,  i  tak  samo  w 

trzecim  i 

w  czwartym.  Wziął  nawet  dłuŜszy  urlop,  Ŝeby  przestudiować  równieŜ  oferty  w  innych 

krajach.  Jednak  przez  wszystkie  te  lata  chodził  nadal  pieszo.  Nagle  poczuł,  Ŝe  ma  tego  dość. 
Teraz musiał koniecznie mieć jakiś samochód, nawet nie najnowszy i nie najlepszy. Tak mu było 
spieszno,  Ŝe  chciał  przebiec  skrzyŜowanie  na  czerwonym  świetle.  CięŜarówka  próbowała 
jeszcze zahamować, ale było juŜ za późno: Przejechała go na śmierć.

 

 

PS  Rzadko  moŜna  znaleźć  właściwego  męŜczyznę  i  właściwą  kobietę.  Dobry  męŜczyzna  i 

dobra 

kobieta zazwyczaj wystarczą.

 

 

23.12.93 

Jak moŜesz znaleźć męŜa? Szanuj męŜczyzn, a on Ciebie znajdzie.

 

 
 

RÓśNICA WIEKU

 

 

27.5.86 

 Masz 37 lat. RóŜnica wieku nie moŜe być jeszcze taka, Ŝeby zagraŜała związkowi 

- nie chcesz 

chyba  wziąć  najmłodszej.  Oto  reguła:  JeŜeli  oboje  partnerzy  mają  przyszłość  jeszcze  przed 
sobą,  to  istnieje  dla  nich  wspólna  podstawa.  Jeśli  jednak  jedno  z  nich  ma  przyszłość  juŜ  za 
sobą,  drugie  zaś  przed  sobą,  wtedy  konflikt  gwarantowany  Drugi  partner  czuje  się  wtedy 
oszukany  i  mści  się  za  to.  Widać  to,  gdy  starszy  męŜczyzna,  który  był  juŜ  Ŝonaty  i  ma  dzieci, 
bierze młodą kobietę.

 

 

1.5.90 

Co  do  Twojego  pytania  o  róŜnicę  wieku  partnerów,  zakładam,  Ŝe  masz  na  myśli  konkretny 
przypadek. Konkretnie mógłbym Ci, być moŜe, udzielić odpowiedzi, ogó

lnie jest to trudne. Wiele 

zaleŜy od tego, czy ma to być związek na całe Ŝycie czy tylko tymczasowy i ograniczony.

 

 
 

POTRZEBOWAĆ SIEBIE NAWZAJEM

 

29.7.86 

Partnerstwo i małŜeństwo dochodzą do skutku, jeśli dwoje potrzebuje siebie nawzajem i jeśli w 
duŜej mierze kaŜde otrzymuje od drugiego to, czego potrzebuje.

 

Z  Twojego  listu  wnoszę,  Ŝe  wprawdzie  kochasz  swojego  męŜa,  ale  go  nie  potrzebujesz,  a  to, 
czego  potrzebujesz,  czerpiesz  z  innych  źródeł  i  dlatego  nie  ma  wspólnej  podstawy  trwałej 

background image

 

wzajemnej więzi. Terapia tu nie pomoŜe. Logiczną konsekwencją takiej sytuacji byłoby to, czego 
Twój mąŜ się obawia i do czego jednocześnie dąŜy.

 

 

PS Z powodu faktów nie trzeba mieć wyrzutów sumienia.

 

4.6.87 

Czasami zachowywałaś się tak, jak gdybyś nie potrzebowała męŜczyzn. Teraz więc szanuj ich, 
a w głębi duszy daj im wolność. Najpierw swojemu męŜowi, potem swojemu ojcu i jeszcze temu 
czy innemu męŜczyźnie, który równieŜ wchodzi w grę.

 

Powstrzymaj  się  od  działań,  dopóki  nie  nadarzy  się  okazja.  Teraz,  wydaje  mi  się,  trzeba 

zachow

ać cierpliwość. Bądź jednak czujna, Ŝebyś dostrzegła lukę, gdy się pojawi.

 

 
 

ROZWÓJ W ZWIĄZKACH

 

 

26.7.84 

Nie  sądzę,  Ŝe  związek  moŜna  rzeczywiście  zredukować  do  decyzji  „tak  albo  nie".  Twoje  Ŝycie 
toczy  się  dalej 

-

osadzone  w  Twoich  relacjach,  a  jego  Ŝycie  toczy  się  dalej 

-  osadzone  w  jego 

relacjach.  Relacje  te  mogą  i  muszą  zachować  moc.  Są  zbyt  waŜne,  Ŝeby  moŜna  je  było 
pominąć. Nowe moŜe przyjść, cokolwiek to będzie, jednak trzeba cierpliwie poczekać. Ogrodnik, 
zanim coś zasadzi lub wyrwie, patrzy i się zas

tanawia. 

Moja rada jest następująca: Rób to, co i tak byś zrobiła, co Tobie i tak by odpowiadało, i pozwól 
nowemu, Ŝeby towarzyszyło Ci z oddali jak muzyka rozbrzmiewająca w tle. Współgraj przy tym z 
całością.

 

 

12.7.87 

Związki  muszą  się  rozwijać.  Jeśli  odmawia  się  zrobienia  koniecznego  następnego  kroku,  na 
przykład  wzięcia  ślubu,  wtedy  zaczynają  marnieć.  Przeto  trzeba  rozwaŜyć,  czy  związek  ma 
przyszłość,  a  więc  moŜe  się  jeszcze  rozwijać  i  Wy  tego  chcecie,  czy  teŜ  przez  Waszą  zwłokę 
związek się wyczerpał.

 

 
 
PARA W KRYZYSIE 
 

9.2.80  

„Uczciwość" jest zazwyczaj bronią i dlatego na niewiele się zdaje.

 

PoniewaŜ  najwyraźniej  nie  wytrzymujesz  zbytniej  bliskości  Ŝony,  powinna  Ci  ona  pozwolić, 
Ŝebyś  przy  kaŜdym  uzewnętrznieniu  sympatii  do  niej  robił  niewielkie ograniczenie. A poniewaŜ 
to  gest  z  jej  strony,  wolno  jej  za  kaŜde  ograniczenie,  które  Ty  robisz,  Ŝyczyć  sobie  jakiegoś 

drobiazgu. 
 

7.3.83 

 Na płaszczyźnie, na której Ty i Twój mąŜ rozmawiacie ze sobą i argumentujecie, zysk i strata 
są bez znaczenia, tak samo jak 

posiadanie racji i jej brak. 

Pamiętaj, Ŝe zarówno pozostanie razem, jak i rozstanie się nie jest ani dobre, ani złe, i nie jest 
ani poraŜką, ani sukcesem.

 

A moŜe rozwiązanie tkwi w czymś skromnym, zwykłym i prostym.

 

 

PS Nie stawiaj zbytnio na swoją odwagę.

 

 

5.6.84 

Odnoszę  wraŜenie,  Ŝe  odchodzisz  z  małŜeństwa.  Wiele  Twoich  duchowych  kontaktów 
zewnętrznych ma charakter ubocznych związków, nawet jeśli częściowo głęboko ukrytych.

 

Są trzy rozwiązania.

 

Albo zostaniesz z męŜem ze wszystkimi tego konsekwencjami, przede wszystkim z gotowością 
dawania.  Albo  rozstaniesz  się  z  nim  ze  wszystkimi  tego  konsekwencjami,  na  przykład  z 

background image

 

gotowością samodzielnego troszczenia się o siebie.

 

Albo  świadomie  zgodzisz  się  na  obecną  sytuację,  uznając,  Ŝe  wykorzystujesz  w  pewnym 

stopniu 

swojego męŜa, i zrezygnujesz z zarzutów wobec niego.

 

Wydaje mi się, Ŝe ostatnie rozwiązanie najbardziej wchodzi w grę.

 

MoŜesz  odrzucić  to,  co  napisałem,  ale  tylko  pod  warunkiem  Ŝe  pozostaniesz  w  zgodzie  ze 
swoim najgłębszym przekonaniem lub przynajmniej sama przyjrzysz się bliŜej swojej sytuacji.

 

Wiedza, która wykracza poza to, co jest konieczne do działania, paraliŜuje działanie.

 

 

15.8.84 

Para  moŜe  zostać  razem,  jeśli  partnerzy  wzajemnie  przyznają  sobie  prawo  do  własnej  drogi  i 
jeśli ich drogi nie są zbyt róŜne.

 

Jeśli drogi się rozchodzą, tak iŜ kwestionowana jest wspólna przyszłość, wtedy 

-

 ze względu na 

wierność wobec siebie i własnego przeznaczenia 

-

 konieczne moŜe się okazać rozstanie. Przy 

tym  nikt  nie  musi  być  winny.  W  takim  wypadku  dobro,  które  się  wzięło  od  partnera,  z 
wdzięcznością bierze się do własnej przyszłości, i pozwala się partnerowi wziąć dobro, które się 
mu  dało,  do  jego  przyszłości.  I  trzeba  się  zmierzyć  z  bólem,  który  pociąga  za  sobą  kaŜde 
rozstanie z waŜnym partnerem.

 

 
19.9.84  

Jakaś  waŜna  instancja  w  Tobie  zdaje  się  dostrzegać,  Ŝe  związek  nie  ma przyszłości, podczas 
gdy inna instancja stara się przekonać pierwszą, Ŝe jej spostrzeŜenie jest błędne. To wszystko, 
co mam odwagę Ci powiedzieć.

 

 

5 9 85 

Istnieje  wiele  sposobów  uporania  się  z  o

pisanym  przez  Ciebie  problemem.  Jeden  polega  na 

tym, Ŝe potraktujesz swojego męŜa jako męŜa na całe Ŝycie i Ŝe inne więzi zostawisz za sobą, 
na przykład więzi z rodzicami. Drugi 

-

Ŝe będziesz pytać siebie nie tylko o to, co chcesz mieć dla 

siebie, lecz takŜe o to, co chcesz podarować męŜowi. JednakŜe trzeba pamiętać, Ŝe czas ciąŜy 
jest czasem wyjątkowym, w którym kobieta i jej potrzeby są najwaŜniejsze. Dlatego teŜ dopiero 
wtedy, kiedy dziecko przyjdzie na świat, będziecie musieli na nowo poszukać wyjścia.

 

 

19.12.86 

Niektórym ludziom trudno pojąć, Ŝe równieŜ to, co myślą skrycie lub planują, działa w systemie, 
zwłaszcza gdy pozostaje to w sprzeczności z tym, co mówią i robią.

 

 

5.5.87 

Twój  partner  daje  Ci  wyraźny  sygnał,  Ŝe  nie  chce  się  na  Ciebie  zdecydować,  i  dobrze,  Ŝebyś 
wzięła to powaŜnie. Jednak ciesz się związkiem dopóty, dopóki trwa.

 

 

11.6.87 

NaleŜy ufać, Ŝe niektóre rzeczy same się dobrze ułoŜą, jeśli się zdobędziesz na cierpliwość, na 
przykład jeśli w głębi duszy dasz wolność i swojemu męŜowi, i swojemu synowi. Jeśli się zatem 
uzbroisz w cierpliwość, będzie się w nich mogła rozwinąć dobra siła.

 

 

14.10.87 

 Związki między ludźmi są udane takie, jakie są, a nie takie, jakie być powinny.

 

 

10.11.87 

 Potraktuj  powaŜnie  uwagę  swojego  męŜa,  Ŝe  on  Cię  juŜ  nie  kocha,  i  sama  złóŜ  pozew 
rozwodowy. To on musi poszukać sobie mieszkania i się wyprowadzić. Jeśli odmówi, Ty to zrób.

 

 

2.12.87 

 Bardzo  wiele  związków  kobiety  z  męŜczyzną  przebiega  wedle  wzorca  związku  córki  z  matką. 
Na  przykład,  kobietę  ogarnia  wściekłość  na  męŜa,  ale  jest  to  wściekłość,  którą  jako  dziecko 
Ŝywiła  do  matki.  Nienawiść  do  matki  i  wściekłość  na  nią  powstają  często  wtedy,  gdy  został 

background image

 

zatrzymany  albo  uniemoŜliwiony  ruch  dziecka  ku  matce.  Twój  opis  potwierdza,  Ŝe  tak  właśnie 

jest w Twoim przypadku. R

ozwiązanie polega na tym, Ŝe Ty 

-

 poniekąd jako dziecko 

- jeszcze 

raz podejmiesz ten ruch ku matce (wewnętrzny proces) i mimo wspomnień oraz lęku pozwolisz 
mu dotrzeć do celu. Bądź cierpliwa tak długo, aŜ Ci się uda.

 

 

19.1.88 

Zarzut  męŜa  z  powodu  Twojego  „potknięcia"  jest  niewspółmierny  do  czynu  i  w  tej  formie  jest 
hipokryzją. KaŜdy ma prawo do paru grzechów.

 

 

21.1.88 

PoniewaŜ  nie  znam  Twojej  partnerki  i  poniewaŜ  chodzi  o  kwestie  bardzo  osobiste,  nie  mogę 
zająć w tej sprawie stanowiska. Jednak dam Ci pod rozwagę bardziej ogólne spostrzeŜenia:

 

Zbawienną  rzeczą  jest  przyznać  sobie  i  partnerowi  prawo  do  rozczarowania  albo  winy,  albo 
uwikłania, albo błędu i dać obojgu uczciwą szansę rozwiązania konfliktu.

 

W  obliczu  realnej  ciąŜy  chyba  łatwiej  zrezygnować  z  palenia  niŜ  ze  względu  na  ciąŜę 
potencjalną.  Ułatwiłbyś  partnerce  zadanie,  gdyby  w  pierwszym  okresie,  poniekąd  jako 
rekompensaty, mogła sobie zaŜyczyć czegoś specjalnego. Pomocna moŜe się okazać równieŜ 
myśl, Ŝe nałogi powstają wtedy, kiedy ktoś

 

został przyjęty bardziej przez matkę niŜ przez ojca. Konkretnie Twoja partnerka mogłaby sobie 
wyobrazić,  Ŝe  wiele  dobrych  rzeczy,  na  przykład  smaczne  kąski  przy  posiłku,  bierze  od  ojca. 
Moglibyście  teŜ  wspólnie  wymyślić  zabawne  rytuały. 

-

  Zadanie  obcowania  z  człowiekiem 

odmiennej  historii,  odmiennym  sposobie  widzenia  i  odmiennych  celach  pojawia  się  równieŜ  w 
kaŜdej innej relacji.

 

 

10.5.88 

 Zacznij od tego, Ŝe Tobie przysługuje kierownictwo, i pozyskaj Ŝonę łagodnością, która jednak 
umie  siebie  chronić.  Wytwórz  sobie  obraz  Waszej  wspólnej  przyszłości,  w  której  Twoje  i  jej 
Ŝyczenia  współdziałają  harmonijnie.  WciąŜ  wyobraŜaj  to  sobie  w  szczegółach  i  zaufaj,  Ŝe  taki 
wzorzec pociągnie za sobą urzeczywistnienie.

 

 

21.10.88  

Po  pierwsze  nie  moŜesz  nic  mówić  o  swoim  potknięciu,  inaczej  obarczysz  partnera  cięŜarem, 
który Ty sama musisz dźwigać.

 

Po  drugie  ze  sposobu,  w  jaki  rozwaŜasz  obydwa  związki,  wynika,  Ŝe  jeden  z  nich  wyraźnie 
przewaŜa. Drugi wydaje się piękny tylko dlatego, Ŝe przeŜywasz go bez zobowiązań i obciąŜeń, 
które  są  związane  z  pełnią  rzeczy.  Po  trzecie  nowy  związek  był  dla  Ciebie  waŜny.  Przyjmij  go 
zatem  jako  dar.  Ale  zachowa  on  swoją  wartość,  być  moŜe,  tylko  wtedy,  gdy  go  teraz 
zakończysz.

 

Szczęście kosztem drugiego człowieka trwa z reguły krótko.

 

 

6.5.89 

Z  tego,  co 

piszesz,  wynika  jasno,  Ŝe  się  zdecydowałeś,  a  ja  nie  mogę  i  nie  powinienem 

zajmować  w  tej  sprawie  stanowiska.  śe  kaŜda  decyzja  przynosi  zarówno  zysk,  jak  i  stratę 

wiesz, i widzę, Ŝe jesteś gotowy na jedno i na drugie.

 

śyczę Ci, byś działał tak, aby to było dobre dla wszystkich.

 

 

8.5.89 

Rozwiązanie jest trudne, jeśli za bardzo potrzebujesz drugiego człowieka do tego, co nie zostało 
wypełnione  w  dzieciństwie.  Lepiej  się  Ŝyje,  gdy  oboje  partnerzy  patrzą  na  coś  trzeciego, 
wspólnego, na przykład na dzieci.

 

 

9.5.89 

 Pozwól  sobie  na  chwilę  wytchnienia  od  miłości  i  pozostań  jakiś  czas  sama.  Kto  chce  dać  za 
duŜo,  zawstydza  drugiego.  Kto  chce  sprostać  za  wysokim  wymaganiom,  czyni  rewanŜ 
niemoŜliwym.  Zwykła  miłość  jest  najpewniejsza.  Kiedy  drugi  człowiek  nabiera  dla

  nas  takiego 

background image

 

10 

znaczenia, jakie na przykład matka ma dla dziecka, zatem 

- jak dla dziecka -

 szczęście i Ŝycie 

zaleŜy od posiadania tej osoby i jej miłości, wtedy rzeczywistość staje się obłąkana.

 

 

19.5.89 

 Teraz, gdy zrezygnowałaś z dalszych prób urodzenia dziecka, waŜne jest, Ŝebyś się razem ze 
swoim  męŜem  zaangaŜowała  w  to,  co  dotyczy  Was  obojga.  Świadome  postanowienie 
zaangaŜowania się na przykład w jego firmie byłoby takim krokiem.

 

 

4.1.90 

Twojego  przyjaciela  łączy  specyficzna  więź  z  matką,  wobec  której  m

a  on  szczególne 

zobowiązania. Będzie Ci lŜej, jeśli to uznasz i jeśli w nim będziesz szanować i czcić jego matkę.

 

 

1.3.90 

Być moŜe, jest konieczne, Ŝebyście oboje wrócili do punktu, w którym Wasze drogi się rozeszły, 
aŜeby od tego miejsca iść dalej wspólną drogą.

 

 

5.5.90 

JeŜeli  w  związku  lub  w  rodzinie  są  problemy,  partnerom  lub  rodzicom wolno tylko w skrajnych 
przypadkach szukać pomocy na zewnątrz, i tylko na krótko. W przeciwnym razie odbierają sobie 
odwagę i mogą jedynie zaszkodzić związkowi. Wy zaszliście najwyraźniej za daleko. To prawda, 
Ŝe wiele problemów ma korzenie w przeszłości. Często jednak szuka się w przeszłości czegoś, 
co  moŜe  zostać  rozwiązane  tylko  w  teraźniejszości.  Wydaje  mi  się,  Ŝe  po  prostu  nie  chcesz 
przyjąć wielu sygnałów, które Ci daje Twoja Ŝona.

 

Musicie  sprawdzić,  kaŜde  dla  siebie,  czy  chcecie  tego  związku,  i  jeśli  któreś  z  Was  nie  chce, 
wtedy to drugie musi pozwolić mu odejść. Wszelkie próby zatrzymania mogą tylko zaszkodzić. 
Często boimy się spojrzeć prawdzie w oczy, poniewaŜ boimy się bólu z powodu straty. Szukamy 
wtedy raczej przyczyn i winy w sobie i w partnerze. Ale związki się kończą i bez tego, Ŝe ktoś 
jest zły lub winny. Jeśli stawimy czoła bólowi i jeśli przebolejemy rozstanie w prawdziwym tego 
słowa znaczeniu, wtedy jest moŜliwy nowy początek, a partnerzy mogą uczciwie wynegocjować, 

co jeszcze wymaga uregulowania. 
 

8.5.90 

 Nawet  jeśli  tak  jest,  Ŝe  wiele  z  tego,  co  w  przeszłości  nie  zostało  załatwione,  współokreśla 
przyszłość, to jednak zbyt długie patrzenie wstecz nie pozwala zauwaŜyć tego, co w przyszłości 
byłoby moŜliwe i konieczne. Wszak rzeka czerpie siłę nie tylko ze źródła, lecz takŜe ze spadku 
terenu, po którym płynie do morza.

 

 

22.10.90 

 Dam Ci pewien obraz. Stań z otwartym sercem pomiędzy matką a ojcem, przed swoją Ŝoną i 
dziećmi, i pozwól, Ŝeby Twoje serce biło w harmonii ze wszystkimi.

 

 

8.12.90 

 Wiele  problemów  powstaje  z  powodu  opisu  i  jest  podsycane  przez  powtarzanie  tego  opisu. 

JeŜeli  opis  prowadzi  do  umniejszenia  wartości,  jest  juŜ  z  tego  powodu  fałszywy.  Prawidłowa 

interpretacja, która pomaga, jest zawsze nacechowana szacunkiem. 
 

6.2.91 

Pogódź się z tym, Ŝe ten związek nie ma Ŝadnych szans.

 

Czerp z niego jednak dopóty, dopóki trwa. 
 

11.3.91 

Dwie rzeczy wydają mi się stosowne. Po pierwsze docenisz to, Ŝe Twój partner chce się z Tobą 
oŜenić,  a  takŜe  mieć  z  Tobą  drugie  dziecko.  Po  drugie  dasz  jasno  pierwszeństwo  swojej 
rodzinie przed swoją pracą.

 

Stawiając warunki zawarcia małŜeństwa, zmniejszasz szansę na to, Ŝe partner sam się zmieni. 

background image

 

11 

Gdy pozwolisz mu zrobić to w swoim czasie z miłości do Ciebie, wtedy szansa na to, Ŝe on się 
zmieni, będzie większa.

 

 

18.10.91 

Istnieją  w  związku  problemy  uwarunkowane  jednostronnie.  W  takim  wypadku  pomaga,  jeśli 
partner  zachowuje  się  przez  pewien  czas  tak,  jak  gdyby  czuwał  przy  łóŜku

  chorego,  ale  bez 

wtrącania się.

 

 

30.4.93 

Obecnie  Ty  ponosisz  konsekwencje  zachowania  swojego  męŜa.  Rozwiązanie  stanie  się 
moŜliwe dopiero wtedy, gdy on sam będzie musiał ponosić te konsekwencje. Dla Ciebie waŜne 
jest,  Ŝebyś  działała,  zamiast  reagować.  Ale  stanie  się to moŜliwe dopiero wtedy, gdy będziesz 
wewnętrznie gotowa na wszystko. To znaczy, Ŝe pogodzisz się takŜe z rozstaniem, nawet jeśli 
ono oznacza, Ŝe sama będziesz się musiała troszczyć o siebie i o dzieci. Wtedy będziesz miała 
siłę, cokolwiek się

 zdarzy. 

 

1.11.94 

 W mojej ksiąŜce Porządki miłości znajduje się mały rozdział o znaczeniu intymności4. Wniosek: 
Intymność naleŜy tylko do tych, którzy ją ze sobą przeŜyli. JeŜeli partner pyta drugiego o sprawy 
intymne  we  wcześniejszych  związkach  lub  jeśli  sam  zdradza  coś  intymnego  z  wcześniejszych 
związków,  niszczy  zaufanie  i  łamie  związek.  RównieŜ  wobec  osób  trzecich  trzeba  szanować  i 
chronić  własną  i  cudzą  intymność.  Spójrz  na  swojego  partnera  jak na kogoś, kto chciał i chce 
tego,  co  przeŜył,  ze  wszystkimi  tego  konsekwencjami.  Potem  się  wycofaj,  jak  gdybyś 
zapomniała o tym, co od niego wydobyłaś.

 

 
 
PRZECIWSTAWNE SUMIENIA 
 

14.2.89 

KaŜdy  człowiek  ma  inne  sumienie,  poniewaŜ  sumienie  kieruje  się  tym,  co  obowiązywało  w 

rodzinie  pochodzenia.  Dlatego  dwoje  ludzi

  moŜe  sobie  wyrządzić  zło,  a  jednak  kaŜde  z  nich 

moŜe  mieć  przy  tym  czyste  sumienie.  Są  uwikłani  i  nic  nie  da  szukanie  winnego,  poniewaŜ  w 

gruncie rzeczy winnego nie ma. 

Ale dwoje ludzi moŜe teŜ, gdy ich sumienia się zgadzają, w jednym czasie z czystym sum

ieniem 

czynić dobro i wspólnie cieszyć się szczęściem. W końcu kaŜdy musi zdecydować, co umoŜliwia 
mu jego własny, jemu właściwy rozwój. Dlatego niekiedy trzeba od nowa ustawić zwrotnice. Bez 

rozpoczynania walki albo wojny, lecz stanowczo i w skupieniu. 
 
 

WINA I UWIKŁANIE

 

 

19.12.82 

Odkrycie,  Ŝe  dobre  i  niewinne  czyny  miewają  teŜ  przykre  skutki,  wiąŜe  się  często  z  wielkim 
rozczarowaniem.  Byłoby  nam  lŜej,  gdyby  mimo  braku  wyraźnego  powodu  znalazł  się  winny, 
nawet jeśli mielibyśmy nim być my sami.

 

Nie  wydaje  m

i  się,  Ŝeby  w  Pani  przypadku  było  tak,  Ŝe  jeden  z  trojga  uczestników  zawinił  w 

stosunku  do  drugiego,  a  jednak  rezultat  dla  nich  wszystkich  okazał  się  bolesny;  dla  kaŜdego 
miał  przykre  konsekwencje.  MoŜna  się  przed  tym  bronić  tak,  jak  gdyby  obrona  była  moŜl

iwa, 

albo moŜna się bronić, nie broniąc się wcale.

 

18.5.90 Niekiedy ludzie powołują się na mnie, podejmując decyzje, za które nie chcą brać winy 
na siebie. Cytują zdania, których ani tak nie powiedziałem, ani tak nie rozumiałem. To odnosi się 
równieŜ do zdania, o którym wspomniałeś.

 

Chciałbym Ci teŜ zwrócić uwagę na coś jeszcze: Związki mogą się rozpadać dlatego, Ŝe partner 
albo partnerzy nie mogli być inni, niŜ byli, i nie mogli działać inaczej, niŜ działali, albowiem kaŜdy 
jest  na  swój  sposób  związany  lub  uwikłany.  Dlatego  wiele  zmian  nie  zaleŜy  od  naszej  woli. 

background image

 

12 

Musimy się pogodzić z tym, co przychodzi, a wtedy się okaŜe 

-

 tak jak się Tobie zdarzyło 

-

 Ŝe 

sporo rzeczy ma jednak dobre zakończenie.

 

 
 

ZAZDROŚĆ

 

 

5.9.85  

Zapytaj najpierw siebie, czy on jest dla C

iebie właściwym partnerem, partnerem na Ŝycie. Jeśli 

nie, nie potrzebujesz robić sobie wyrzutów z powodu zazdrości. Ty i tak nie myślisz o tym, Ŝeby 
go zachować.

 

Ale  jeśli  on  jest  tym  właściwym  partnerem,  zapytaj  siebie,  czy  jesteś  gotowa  domagać  się  od 

ni

ego równych praw dla siebie. Jeśli uczyniłaś siebie małą, to stań się tak wielka jak on.

 

Jeśli on rzeczywiście nie jest Ci wierny, kaŜ mu odejść. Wierność to wysokie, waŜne dobro i Ty 
masz  prawo  się  jej  domagać,  jeśli  chcesz  tego  męŜczyznę  na  Ŝycie,  pod  warunkiem  Ŝe  Ty 
równieŜ jesteś gotowa do wierności.

 

 
 

WIERNOŚĆ I NIEWIERNOŚĆ

 

 

14.7.88 

To, co się zdarzyło cztery lata temu, jeśli dobrze widzę, teraz się nie liczy. Wtedy nie byliście w 
związku  małŜeńskim  ani  nie  byliście  pewni,  czy  chcecie  się  pobrać.  Liczy  się  to,  co 
opowiedziałeś jej o innym związku, wiedząc dobrze, Ŝe ją to zrani. Ona musi przede wszystkim 
wybaczyć Ci powiedzenie tego, a nie tylko czyn.

 

Poza tym jest tak, Ŝe jeśli nie uda się Wam wkrótce przyznać sobie prawa do nowego początku, 

to chyba l

epiej będzie, jeśli się rozstaniecie i kaŜde z Was zacznie od nowa.

 

 

25.1.91 

Jeśli mąŜ się dowie o miłości Ŝony do swojego brata, wtedy pomocne moŜe się okazać to, Ŝeby 
mu  powiedziała:  „Bardzo  mi  ciebie  brakowało".  Jeśli jednak mąŜ się nie dowie, wówczas Ŝ

ona 

powinna pozwolić, Ŝeby to odeszło w przeszłość.

 

 

22.1.92 

Masz wiele pytań. Nie umiem na nie odpowiedzieć jednoznacznie, poniewaŜ w wierności chodzi 
o  konflikt,  w  którym  róŜne  wartości  walczą  o  uznanie.  Dlatego  wierność,  chociaŜ  jest  dobra, 
moŜe być straszna, a niewierność, chociaŜ chętnie ją osądzamy, moŜe niekiedy być stosowna, 

ba, nawet konieczna. 

Jeśli  ktoś  nie  kocha,  nie  szanuje  i  nie  poŜąda  swojego  partnera  jak  równego  sobie,  lecz 
zachowuje  się  raczej  jak  ojciec  lub  matka,  to  ten  partner  szuka  kochanka  lub  kochanki,  Ŝeby 
odnaleźć  relację  równy

-z-

równym,  którą  utracił.  A  jeśli  jednemu  z  partnerów  nie  udało  się 

odejście  od  rodziców,  wtedy  poza  związkiem  równy

-z-równym  szuka  on  w  kochance  lub  w 

kochanku  brakującej  matki  lub  brakującego  ojca.  Często  wte

dy  wybiera  partnera  znacznie 

starszego lub znacznie młodszego.

 

Szczególnie  trudne  staje  się  to  wtedy,  gdy  ktoś  poza  związkiem  partnerskim  nie  tylko  poŜąda 
kogoś innego, lecz kocha go w sposób nie do uniknięcia.

 

 

15.5.93 

 Okazujesz  swojej  partnerce  wierność,  jakiej  dzieci  dochowują  matce.  Dlatego  teŜ  Twoje 
uczucie Cię zwodzi. Ona nie zasługuje na Ciebie.

 

 

7.1.94 

Wierność,  o  której  piszesz,  jest  wiernością  dziecka  wobec  rodziców.  JeŜeli  ktoś  jest  wierny 
partnerowi  w  ten  sposób,  Ŝąda  za  duŜo  i  go  obciąŜa,  albowiem  wtedy  ten  partner  musi  być 

wierny jak rodzice wobec dziecka. 
 

background image

 

13 

 
ROZSTANIE 
 

23.1.85 

 Wpadłaś ze swoim przyjacielem. Teraz waŜne jest, Ŝebyś sama wzięła za to odpowiedzialność i 
poniosła  tego  konsekwencje  oraz  Ŝebyś  nie  spychała  winy  na  niego,  tym  bardziej  Ŝe  chyba 
chodzi o człowieka zaburzonego. Dlatego zrezygnuj z usprawiedliwień bądź z zemsty. Dopiero 
wtedy będziesz znowu wolna.

 

4.11.85 

 Widać, Ŝe postanowienie rozstania się z męŜem jest juŜ przesądzone. Moje uwagi odnoszą się 
więc do tej sytuacji.

 

WaŜne przy rozstaniu jest to, Ŝe nie musi być winnych. Dlatego na próŜno szukać powodów w 
kimś lub w sobie. Wystarczy stwierdzić, Ŝe związek nie ma przyszłości. Podawane powody są z 
reguły uproszczone i nie oddają złoŜoności procesów ani rozmaitych zaleŜności

. Dlatego lepiej 

od  początku  zrezygnować  z  obwiniania  kogokolwiek.  Wtedy  nie  musimy  teŜ  nikomu 
niepotrzebnie sprawiać bólu.

 

Rozstanie jest procesem bolesnym. Niektórzy czekają, Ŝeby się dosyć nacierpieć i tym niejako 
wykupić  sobie  prawo  do  rozstania.  Ale  to  tylko  pogarsza  wszystko.  Rozstanie  oznacza teŜ, Ŝe 
oboje  partnerzy  mają  szansę  na  nowy  początek.  „Niewinny"  odmawia  niekiedy  „winnemu" 
nowego  początku,  aŜeby  go  nie  odciąŜyć.  Wtedy  staje  się  to  obciąŜeniem  dla  obojga.  Lepiej 
jest,  jeśli  kaŜdy  bierze  od  partnera  i  zachowuje  to,  co  mu  zostało  podarowane.  Szczególny 
wkład drugiego partnera kaŜdy musi teraz sam w sobie rozwijać względnie wziąć go jako dar na 
przyszłość.  I  kaŜdy  bierze  na  siebie  swoją  część  odpowiedzialności.  To  znaczy,  jest  gotów 
odpowiadać  za  skutki  swojego  działania,  nie  obarczając  nimi  drugiego  i  nie  stawiając  Ŝądań 
większych niŜ to konieczne i właściwe.

 

Rozstanie  stanowi  dla  wierzących  katolików  równieŜ  problem  natury  religijnej, który uruchamia 
inne procesy. Trzeba wiedzieć, czy dorosło się do tego, by temu sprostać.

 

WaŜne jest równieŜ uczciwe rozwiązanie spraw finansowych, przy czym ten, kto aktywnie dąŜy 
do rozstania, musi być gotowy na większe ustępstwa.

 

 

15.12.86 

Nie mogę Cię pocieszyć. Wdałaś się w coś, co nie ma przyszłości. Jeśli będziesz tego Ŝałować, 
pozostanie złudzenie „Gdybym jednak...". Ale moŜesz pogodzić się ze skutkami. Wtedy staniesz 
się wolna do czegoś nowego.

 

 

15.12.86 

 Ten,  kto  chce  się  rozwijać,  potrzebuje  własnego  terytorium.  A  więc  uwolnij  się  od  zaleŜności, 
wyrównując poprzez oddawanie. Jeśli nie moŜesz oddać, podziękuj, biorąc.

 

 

24.11.87 

 Zgódź się z tym, Ŝe obecna sytuacja jest skutkiem takŜe Twojego działania, i przyznaj swojemu 
męŜowi, Ŝe jego odejście jest dla niego konieczne i właściwe. W ten sposób znajdziesz p

okój. 

Oboje  zgódźcie  się  na  ból  rozstania.  Jeśli  stawicie  czoła  temu  bólowi,  wypalą  się  gniew  i 

zarzuty. 
 

2.5.88 

 Jeśli  ktoś  Ci  mówi,  Ŝe  nie  moŜe  bez  Ciebie  Ŝyć  albo  Ŝe  się  zabije,  jeśli  z  nim  nie  zostaniesz, 
wtedy jedynym rozwiązaniem jest natychmiastowe 

rozstanie. 

W  Waszej  sytuacji  szukanie  pomocy  u  psychoterapeuty  osłabia  Wasze  własne  widzenie  i 
odpowiedzialność. A więc zaufaj własnemu widzeniu i działaj tak szybko, jak to moŜliwe.

 

 

26.5.93 

Moim  zdaniem  najlepsze  rozwiązanie polegałoby na tym, Ŝe się Pan rozwiedzie z Ŝoną i złoŜy 
wniosek  o  prawo  opieki  nad  całą  czwórką  dzieci.  Poczucie  winy  znika,  jeśli  się  wyraźnie stawi 
czoła  skutkom  swojego  działania.  Nie  wolno  Panu  wobec  Ŝony  wchodzić  w  rolę  winnego. 

background image

 

14 

Dziwny początek Pana związku z Ŝoną ma dla niej skutki, których nie wolno Panu brać za nią na 

siebie. 
 
 
BÓL I ROZSTANIE 
 

27.8.84 

 Postąpiłaś właściwie, nie godząc się na połowiczne rozwiązanie. Nie unikniesz bólu rozstania. 
Najłatwiej  go  znieść,  przyjmując  z  wdzięcznością  i  zachowując  wszystko  dobre,  co  otrzymałaś 
od Twojego partnera, jednocześnie biorąc odpowiedzialność za swoją część, na przykład za to, 
Ŝe się z nim związałaś, chociaŜ wiedziałaś, Ŝe nie ma widoków na małŜeństwo. Konieczny jest 
teraz  następny  krok  do  rzeczywistości,  na  przykład  wyprowadzenie  się  do  innego  miasta  i 

znalezienie nowej pracy. 
 

4.10.86 

 Twój  list  sugeruje  to,  na  co  teraz  przyszła  kolej:  ból  i  rozstanie.  Albowiem  teraz  Wasze  drogi 
biegną osobno.

 

Rozstanie  okaŜe  się  łatwiejsze,  jeśli  to,  co  było  wartościowe  i  piękne,  weźmiesz  i  z

atrzymasz 

jako dar i jeśli będziesz pamiętać, Ŝe kaŜdy związek, bez względu na to, jak bardzo był waŜny, 
ma  swój  koniec.  Niekiedy  tym  końcem  jest  dopiero  śmierć,  jednak  często  rozstanie  musi 
nastąpić  wcześniej,  poniewaŜ  związek  dotarł  do  celu  i  teraz  trzeba  zrobić  miejsce  na  coś 

nowego. 
 

18.10.86 

Ból  powstaje,  jeśli odmawiamy zgody na to, co było, jako na coś, co musi minąć, i na coś, co 

prowadzi dalej. 
 

15.7.87 

Droga  prowadzi  naprzód.  To,  co  zostało  w  tyle,  moŜe  działać  tylko  wtedy,  kiedy  zostanie 

zniesion

e przez to, Ŝe idziemy dalej.

 

 

11.7.89 

Przyjmij, Ŝe ten związek minął, jednak zachowaj dla siebie to, co było w nim piękne. Ty chcesz 
tego,  co  partner  juŜ  ma.  To,  co  byłoby  dla  Ciebie  przyszłością,  jest  juŜ  dla  Twojego  partnera 
przeszłością. PoniewaŜ chodzi tutaj o codzienną ludzką sytuację, terapia raczej by Cię osłabiła, 
niŜ dodała Ci siły.

 

 

13.12.89 

W Twojej obecnej sytuacji potrzeba Ci odwagi przyjęcia bólu. Poszukiwanie własnej lub cudzej 
winy działa jak namiastka prawdziwego bólu. Związki  kończą się takŜe bez czyjejkolwiek winy. 
Najczęściej kaŜdy partner jest tylko uwikłany na swój sposób. Im głębszy był związek i im dłuŜej 
istniał, tym mocniejszy ból. Kto bez oporu

 

podda się temu bólowi, moŜe przeboleć rozstanie i poczuje się wolny do czegoś nowego. MoŜe 
wtedy bez gniewu zostawić partnera, a nawet dzielić z nim uczucia. Ten ból jest jak umieranie i 

zmartwychwstanie. 
 
 

PONOWNE SPOTKANIE NA PRÓśNO

 

 

3.3.84 

Pytasz,  czy  się  mylisz,  zakładając,  Ŝe  od  tamtej  sesji  terapeutycznej  straciłem  nadzieję  na 

powrót  T

wojej  Ŝony  do  Ciebie.  Odpowiadam:  Tak.  Otrzymałem  wtedy  od  Was  zadanie 

doprowadzenia  do  ponownego  spotkania  i  starałem  się  o  to  tak  bardzo  i  tak  długo,  jak  tylko 
wydawało  się  to  moŜliwe.  A  Ŝe  teraz  rysuje  się  jednak  inne  rozwiązanie,  nie  musi  w  niczym 

umni

ejszać dobra Waszego i mojego ówczesnego starania.

 

background image

 

15 

INTYMNOŚĆ I CIERPIENIE JAKO ZEMSTA

 

 

7.7.92 

 To,  co  było  intymne  w  Twoim  związku  z  tą  kobietą,  musi  takie  pozostać.  RównieŜ  Twoje 
cierpienie  nie  moŜe  być  formą  zemsty.  Inaczej  coś  pęknie  w  Twojej  duszy  Oszczędzaj  siłę 
wyrazu na coś, co innych poruszy i uleczy.

 

 
DAWANIE I BRANIE 
 

26.1.83 

KaŜdy  ma  tak  duŜy  kapitał,  Ŝe  nie  jest  w  stanie  go  zuŜyć.  CóŜ  z  tego,  Ŝe  jakąś  część  porwie 
diabeł? A moŜe leŜy ona u niego na dobry procent?

 

 

29.9.84 

Wyjścia dla Was, które dałoby się przekazać listownie, nie widzę. Wygląda na to, Ŝe seks jest 
tylko  dodatkiem  do  innego  konfliktu.  MoŜe  chodzi  o  to,  Ŝe  nie  wzięliście  siebie  wzajemnie  i 
dlatego najpierw coś trzeba by powiedzieć i zrobić.

 

Istnieje  taka  moŜliwość,  Ŝe  kaŜde  z  Was  w  dłuŜszej,  spokojnej  rozmowie  powie  drugiemu 
wprost, co chciałoby dać i wziąć w związku, jednak bez odnoszenia się do tego, co mówi drugie. 
Potem  w  kolejnym  podejściu  moŜecie  się  wspólnie  zastanowić,  w  jaki  sposób  wypełnić 
optymalnie  Ŝyczenia  Was  obojga  i  jak  wyrównać  dawanie  i  branie.  Wtedy  kaŜde  poczuje  się 
wolne  i  jako  osobisty  dar  swojej  miłości  ofiaruje  drugiemu  troszeczkę  więcej,  niŜ  zostało 

ustalone. 
 

26.2.85 

 Ty chcesz czegoś połowicznego i będziesz to miał. Biorca w tej opcji nie dostanie więcej.

 

 
 

ZGODA NA CENĘ

 

 

22.5.91 

Cieszę się, Ŝe mimo ceny, której od Ciebie zaŜądano, wszystko dobrze się skończyło. Niekiedy 
moŜemy coś, co dobrze się skończyło, uczcić tylko pod tym warunkiem, Ŝe zaakceptujemy jego 
cenę. Do tego, co mamy, dodaje ona coś waŜnego. Jeśli Ŝałujemy zapłaconej ceny, tracimy teŜ, 
być moŜe, coś z daru.

 

 
 

MIŁOŚĆ

 

 

14.7.84 

 Istnieje miłość, która chce i musi posiadać, poniewaŜ to kwestia przeŜycia. NaleŜy do ludzkiego 
rozwoju  i  jest  prawomocna/Istnieje  teŜ  miłość,  która  najpierw  posiada,  a  potem  we  właściwym 
czasie pozwala odejść. Tak rodzice pozwalają odejść swoim dzieciom, dzieci swoim rodzicom, a 
partnerzy  swoim  partnerom,  gdy  przyjdzie  na  to  czas.  I  jest jeszcze miłość, która od początku 
zakłada rezygnację i która dopiero dzięki rezygnacji staje się moŜliwa.

 

bez daty Istnieje miłość bezpośrednia, która rzuca się z impetem, i taka, która nie chce od razu 
ingerować 

-

  miłość  wyŜszego  rzędu  lub  wyŜszego  porządku.  Jedna  nie  jest  lepsza  od  drugiej; 

obie mają swoje miejsce i swój czas. Miłość wyŜszego rzędu potrzebuje Ŝyczliwości i pewnego 
dystansu,  który  innym  pozwala  być.  Zwykle  nie  jest  ona  moŜliwa  bez  doświadczenia  miłości 
konkretnej  i  bezpośredniej.  I  odwrotnie 

-

  bez  doświadczenia  miłości  wyŜszego  rzędu  miłości 

bezpośredniej brakuje często siły i wytrwałości.

 

Twój  ból  z  powodu  wielu  straconych  lat  jest  uzasadniony.  Jeśli  dasz  mu  wyraz 

-jednak  bez 

obciąŜania  innych 

-

  być  moŜe  się  przekonasz,  Ŝe  sięga  on  głęboko  do  wnętrza  i  moŜe  Cię 

uleczyć w głębi duszy. Dzięki temu cenniejsza stanie się dla Ciebie teraźniejszość.

 

Brakuje Ci jeszcze jednej waŜnej rzeczy: Przyjęcia matki i przyjęcia Twojej głębokiej miłości do 

background image

 

16 

niej. 

Kto stanie na szczycie, nie pozostaje tam na stałe. Schodzi znów do doliny, zdobywa po drodze 
mniejsze góry i powoli oswaja się z wysokością, z głębokością i ze środkiem.

 

 

27.1.88 

Miłość  ma  w  sobie  nagrodę  i  wartość,  tak  jak  źródło  swoją  nagrodę  i  swoją  wartość  ma  w 
rzekach zeń wypływających, niezaleŜnie od tego, co inni robią z wodą.

 

Jeśli  stawisz  czoła  bólowi  rozstania,  tak  jak  gotowa  byłaś  to  zrobić  z  miłością,  będziesz  miała 
zysk i wartość, i siłę.

 

Na  przyszłość  jeszcze  wskazówka.  Miłość  jest  takŜe  grą  na  giełdzie,  w  której  kursy  akcji  się 
wahają, i trzeba wykazać wiele odwagi, jeśli chce się wygrać. Jednak pewien spryciarz 

- zresz

tą 

proboszcz, który nie miał pojęcia o giełdzie 

-

 zauwaŜył, Ŝe akcje, które rosną, zazwyczaj wciąŜ 

rosną, a akcje, które spadają, zazwyczaj wciąŜ spadają.

 

 

24.5.89 

 Jeśli źródło bije, wtedy wszystko wokół niego staje się urodzajne.

 

 

28.8.90 

 Tylko to, co kochamy, czyni nas wolnymi. 
 

10.12.92 

 Widzę, Ŝe słodko cierpisz. Wielu tak cierpi na słodkie niebo.

 

 

14.2.94 

 Nie jesteś w stanie ocenić, co porusza Twego męŜa, nie moŜesz tym kierować. Zanosi się na 
coś  większego  i  trzeba  czegoś  większego,  niŜ  Ty  sobie  tego  Ŝyczysz.  Jeśli  zostawisz  go  z 
miłością, przerośniesz samą siebie. Zaufaj błogosławieństwu, które pochodzi od dziecka.

 

 

25.10.94 

 Jeśli  chodzi  o  Pański  trójkąt  małŜeński,  to  mam  taki  obraz:  Gwałtowność  Pańskiej  miłości  do 
przyjaciółki ma coś wspólnego z miłością do wcześnie zmarłej siostry.

 

Zatem  coś  się  tutaj  powtarza  albo  znajduje  wyraz  coś,  co  właściwie  naleŜy  do  Pańskiego 
wczesnego  dzieciństwa.  Proszę  wykonać  następujące  ćwiczenie:  Gdy  znów  poczuje  Pan  tę 
miłość i to rozczarowanie, niech Pan zobaczy obok przyjaciółki takŜe swoją siostrę i pokocha je 

obie. 
 
 

RELIGIA I MIŁOŚĆ

 

 
Opinia w sprawie wniosku o zwolnienie z celibatu 

25.3.84 

 MoŜna załoŜyć, Ŝe pan N.N. w dobrej wierze wziął na siebie zobowiązanie celibatu i Ŝe wtedy 
swoim  zachowaniem  nie  dał  zwierzchnikom  powodu  do  przypuszczenia  o  nieprzydatności  do 

celibatu. 

Nieświadome przejęcie w rodzinie roli brakującego partnera, spowodowane nieobecnością ojca, 
doprowadziło  do  intensywnego  zafiksowania  na  matce.  Później  to  zafiksowanie  na  skutek 
przyjęcia  celibatu  zostało  nieświadomie  przesunięte  na  sprawy  kościelne,  uruchamiając  silne 
energie, które przez samego zainteresowanego, a takŜe przez jego przełoŜonych mogły zostać 
błędnie odczytane jako szczególna Ŝarliwość.

 

Przyjęcie  trwałego  zobowiązania  celibatu  nie  da  się  moralnie  uzasadnić,  jeśli  w  trakcie 
psychicznego  rozwoju  zafiksowanie  na  matce  zostaje  rozpoznane,  a  rozwiązanie  tego 
zafiksowania  jako  zadanie  moralne  nie  moŜe  zostać  pominięte.  Właściwy  problem  polega  na 
tym, Ŝe decyzja podjęta kiedyś w dobrej wierze od pewnego momentu wydaje się moralnie nie 
do  przyjęcia  z  powodu  osiągnięcia  wglądu  w  wypieraną  dotychczas  dynamikę.  Wyjście, 
polegające  na  uznaniu  ówczesnej  decyzji  jako  moralnie  niedoskonałej  lub  niedopuszczalnej  i 

background image

 

17 

dlatego  juŜ  wówczas  niewiąŜącej,  zostałoby  odebrane  jako  krzywdzące,  poniewaŜ  przeczy 

subiektywnemu odczuciu. 

Dylemat,  który  z  tego  wynika,  moŜna  rozwiązać  w  zgodzie  z  wewnętrzną  prawdą  tylko  wtedy, 
kiedy zarówno starej, jak i nowej decyzji nie odmówi się moralnej waŜności.

 

 

6.5.89 

Pyt

ania wywiadu o zakazy miłości i o wrogość wobec ciała, o lęk płci i o celibat, które mi Pani 

postawiła,  implikują  juŜ  częściowo  odpowiedź,  zarówno  jeśli  chodzi  o  przyczyny,  jak  i  o 
rozwiązanie przedstawionych problemów. Dlatego zostawiają mi niewiele swobo

dy. 

Wedle  mojej  obserwacji  nie  sprawdziła  się  w  praktyce  koncepcja  ograniczających  proklamacji 
bądź  koncesji,  które  mają  je  z  kolei  znosić.  Ciche  oczekiwanie,  Ŝe  zniesienie  zakazu  otworzy 
drogę, przenosi odpowiedzialność na tych, od których trzeba się uwolnić, i stwarza tym samym 
nowy rodzaj zaleŜności.

 

MoŜna  zaobserwować,  Ŝe  męŜczyźni,  którzy  pozostają  w  strefie  wpływów  matki,  często  są 
bezwzględni i nieczuli dla innych kobiet. Nauczyliby się wyrozumiałości, gdyby przeszli ze strefy 
wpływów  matki  w  strefę  wpływów  ojca.  Podobnie  kobiety,  które  pozostają  w  strefie  wpływów 
ojca,  mają  mały  szacunek  dla  innych  męŜczyzn.  Tutaj  rozwiązaniem  byłoby  stanięcie  przy 

matce. 

Miłość szanuje wykluczonych i przeklętych i okazuje im współczucie, bez chęci zmieniania ich. 

Ty

m  samym  pozwala  się  uwolnić  od  identyfikacji  z  nimi.  Gdybym  wygrał  walkę  przeciw  nim, 

stałbym się do nich podobny Owca pokonuje pasterza nie poprzez to, Ŝe z nim walczy, lecz po 

prostu -

 odchodząc.

 

Nie odpowiedziałem, co prawda, na postawione pytania, ale przecieŜ zająłem stanowisko, i na 
tym chciałbym poprzestać.

 

 

11.4.92 

 Twoją  ksiąŜkę  przeczytałem  z  bardzo  wielką  korzyścią.  Podczas  lektury  przyszło  mi do głowy 
zdanie  nawiązujące  do  Nietzschego:  Bóg  umarł,  niech  Ŝyje  miłość.  Zastanawia,  Ŝe  religia  jest 

tr

aktowana  jako  czyjaś  prywatna  sprawa  i  Ŝe  coraz  częściej  tak  samo  traktowana  jest  miłość. 

Ale  to,  co  działa  w  związku,  jest  czymś  duŜo,  duŜo  więcej  niŜ  tylko  czymś  osobistym:  To  jest 

bycie-w-

obowiązku, czy chcemy tego, czy nie i czy rozumiemy to, czy nie.

 

 
 

SZCZĘŚCIE

 

 

16.10.82 

 Szczęście niekiedy się przebiera, ale moŜemy łatwo je rozpoznać, gdy je spotkamy. Niektórzy 
ludzie  opisują  szczęście,  nawet  to,  którego  sami  nigdy  nie  zaznali.  Nie  tylko  myślą,  Ŝe  bardzo 
dokładnie wiedzą, jak wygląda rzeczywiste szczęście, ale piszą nawet grube ksiąŜki, które inni 
mają czytać, Ŝeby się dowiedzieć, jak prawdziwe szczęście musi wyglądać. Inni wyruszają więc 
w  drogę  z  tymi  ksiąŜkami  pod  pachą,  Ŝeby  spotkawszy  szczęście,  móc  sprawdzić,  czy  to  aby 
jest właściwe szczęście. Łatwo sobie wyobrazić, co z tego wynika, albowiem szczęście rzadko 
toleruje coś takiego

 

17.1.85 

 Ze szczęściem jest jak z pociągiem. Jeśli pociąg znajdzie się na właściwym torze, wtedy jedzie 

i jedzie, i jedzie. 
 

18.6.88  

Niektórzy tak szybko biegną za szczęściem, Ŝe szczęściu, które ich szuka, trudno ich dogonić i 
zatrzymać.

 

 

12.2.89 

Twój list nie budzi Ŝadnych wątpliwości, gdzie są siła i przyszłość dla Ciebie. Zapomnij o swoim 
astrologu. To, co przychodzi z zewnątrz, moŜe spowodować tylko zakłócenie.

 

background image

 

18 

P

ostępuj  jak  ogrodnik,  który  czeka,  aŜ  owoc  dojrzeje.  Wtedy  wyciąga  rękę  i  wystarczy  tylko 

niewielki ruch... 
 

25.11.89 

Są drzewa, z których kaŜde jabłko smakuje słodko.

 

 

12.3.93 

Późne szczęście przychodzi w całej pełni.

 

 

background image

 

19 

Rodzice i dzieci 

RODZICE I DZIECI 
 

5.3.83 

 Bycie matką i bycie ojcem naleŜy do pierwotnych zdolności człowieka. Jest on ze swej natury 
wyposaŜony we wszystko, co do tego konieczne. Jeśli zatem ktoś zaufa swojemu instynktowi i 
uczuciu, prawie nie moŜe popełnić błędu. Zdarzy się to raczej wtedy, gdy da sobie zawrócić w 
głowie innym ludziom, którzy często sami nawet nie mają dzieci.

 

W  Republice  Południowej  Afryki  widziałem  kiedyś  w  hotelu,  jak  młoda  biała  para  małŜeńska 
miała  trudności  z  czteroletnim  synem,  który  nie  przestawał  szlochać.  Czarne  kelnerki  stojące 
obok  bawiła  ta  sytuacja 

-

  nie  znają  tego  typu  trudności  z  małymi  dziećmi 

-

  aŜ  jedna  z  nich 

podeszła, wzięła małego na ręce, trochę nim potrząsnęła i zadowolonego oddała matce.

 

4.1.88 W sprawie Twojego syna nie mogę dać Ci Ŝadnej rady. Ale podzielę się z Tobą własnym 
doświadczeniem.  Jeśli  nie  wiedziałem,  jak  naleŜy  z  kimś  postępować,  albo  jeśli  wobec  kogoś 
czułem  gniew  lub  lęk,  Ŝe  moŜe  mi  coś  złego  zrobić  lub  jakoś  zaszkodzić,  wtedy  pomagało  mi 
wyobraŜenie  sobie,  Ŝe  idę  na  wysoką  górę,  coraz  wyŜej  i  wyŜej,  ponad  to,  co  mnie  w  dolinie 
niejako ograniczało i przytłaczało. Ze szczytu miałem rozległy widok, a tego człowieka widziałem 
w stosownej odległości. I wtedy mogłem się z nim zgodzić i mogłem zaufać, Ŝe jemu takŜe nie 
brak dobrego wewnętrznego przewodnictwa. O dziwo, wydawało mi się wtedy, Ŝe nie tylko ja się 
zmieniałem, ale Ŝe zmieniał się równieŜ ten drugi człowiek.

 

 

6.4.89 

Pozostaw synowi decyzję, kiedy będzie chciał mieć z Tobą kontakt. Dzieci potrzebują rodziców, 
nie  odwrotnie.  Jeśli  Ty  postępujesz  tak,  jak  gdybyś  go  potrzebowała,  dajesz  mu  władzę  nad 
sobą, która nie jest dobra ani dla niego, ani dla Ciebie. Kto ma rację, ten moŜe czekać.

 

 

24.5.89 

Jeśli chodzi o Twojego syna, daj mu poczuć, Ŝe się cieszysz, gdy on staje obok ojca i spogląda 

na niego. 
 

29.5.92 

Myślę,  Ŝe  Pani  moŜe  sobie  darować  zdejmowanie  z  dzieci  ich  trosk  i  przyjmowanie  ich 
zarzutów.  KaŜdy,  niezaleŜnie  od  tego,  gdzie  wyrósł,  jest  ograniczony.  Albo  przez  tak  zwaną 
autorytarność,  albo  przez  nie  mniej  autorytarną  antyautorytarność,  albo  jeszcze  przez  coś 
innego.  KaŜdy  ma  później  moŜliwość  rozwijania  się  samodzielnie,  jak  to  pokazuje  bardzo 
dobitnie list Pani syna. Jednak, niestety, w dokonaniu wglądu pomaga często tylko cierpienie.

 

Uderza mnie, Ŝe spór toczy się o matkę i Ŝe ojciec jest z niego wyłączony. A moŜe właśnie na 

tym polega problem. 
 

16.6.92 

 Czasami dzieci muszą coś nadrobić. Na wyprawie, gdy ktoś zostawi płaszcz, wraca po niego, a 
potem spokojnie idzie dalej. Twój syn nie musi po nic wracać. Poza tym moŜna zaufać 

dobrym 

siłom, szczególnie u własnych dzieci.

 

 

17.7.92 

 Słusznie Pani uwaŜa, Ŝe gniewny dystans Pani syna to dla niego nieszczęście. Ale nie leŜy w 
Pani mocy, Ŝeby to zmienić. NiezaleŜnie od tego, jaka Pani jest lub jak się Pani zachowuje, on 

background image

 

20 

moŜe być taki, jaki chce być,

 

i  zachowywać  się  tak,  jak  chce.  Łatwiej  chcieć  zmienić  rodziców  niŜ  samego  siebie.  Jeśli  zaś 
rodzice się zmienią, trzeba się samemu zmienić dokładnie tak, jak gdyby oni tego nie zrobili.

 

 

19.2.93 

Wielkość  potrzebuje  granic.  Pan  przekroczył  granice.  Rozwiązaniem  byłoby,  gdyby  pozostał 
Pan w granicach swego ojca i chętnie dzielił jego los.

 

 

29.11.93 

Porządek  polega  na  tym,  Ŝe  męŜczyzna,  który  jest  ojcem  oczekiwanego  dziecka,  ma 

kompetencje  tylko  w  stosunku  do  Ciebie  i  do  tego  dziecka.  Za  inne 

Twoje  dzieci  jesteś 

odpowiedzialna Ty i ich ojcowie. Gdy to się stanie jasne, wtedy on nie będzie się bał, Ŝe sobie 

nie poradzi. 
 
 
ROZWÓD I DZIECI 
 

14.12.82 

 Rozwód  oznacza,  Ŝe  zostaje  rozwiązana  relacja  partnerska,  ale  nie  relacja  rodzicielska.  Jeśli 

Twoj

a  Ŝona  chce  rozwodu,  to  najlepiej,  Ŝebyś  się  na  to  zgodził.  Uratuj  wtedy  przynajmniej 

relację rodzicielską.

 

 

24.5.86  

Zaufaj swojemu wglądowi, Ŝe Twój syn ma lepiej u Ciebie niŜ u Twojej Ŝony. Jednak nie walcz, 
tylko  działaj  z  przekonaniem,  Ŝe  robisz właściwie. Jeśli nawet potem nie będzie dokładnie tak, 
jak sobie wyobraŜałeś, to jednak będziesz wiedział, Ŝe postępowałeś słusznie. Albowiem mamy 
wpływ  na  początek,  a  na  zakończenie  tylko  ograniczony.  Przede  wszystkim  nie  wolno  Ci  czuć 
się lepszym od Twojej Ŝo

ny. 

ZauwaŜyłeś  identyfikację  syna  z  byłym  narzeczonym  Twojej  Ŝony.  MoŜesz  synowi  po  prostu 
powiedzieć,  Ŝe  nie  ma  z  tamtym  człowiekiem  nic  wspólnego,  Ŝe  Ty  jesteś  jego  ojcem  i  Ŝe  on 
moŜe mieć Ciebie jako ojca ze wszystkimi tego konsekwencjami.

 

 

14.8.86 

Twój

  syn  ma  nie  tylko  swoją  matkę,  lecz  takŜe  swojego  ojca  za  wzór,  i  musisz  się  z  tym 

pogodzić. Musisz mu dać wolność, jak dałaś wolność jego ojcu. Poza tym on jest juŜ dorosły.

 

 

4.1.88 

Twój syn wie, co jest dla niego dobre i na co przyszła kolej. On musi iść

 do swojego ojca. Nawet 

jeŜeli ojciec z formalnego punktu widzenia nie ma praw opiekuńczych, to maje jako jego ojciec. 
Przyznaj  mu  je  dobrowolnie.  Wtedy  pozyskasz  teŜ  swego  syna.  Twoje  obecne  zachowanie 

spowoduje  skutki  przeciwne  do  zamierzonych.  Syn  ma  bo

wiem  rację.  On  ma  dokładnie  takie 

samo prawo do swego ojca, jak Ty do syna. 
 

2.8.89 

Pogodzić  się  z  rozwiedzionymi  rodzicami  moŜemy  tylko  wtedy,  kiedy  małe  dziecko  w  nas 
zrezygnuje z obojga, a duŜe dziecko uczci oboje, a potem zostawi w pokoju.

 

 

20.2.93 

Roz

wiązanie polegałoby na tym, Ŝe Pani rozwiedzie się z męŜem i zdecyduje sama troszczyć o 

trójkę  swoich  dzieci.  Odpowiedzialność  za  dziecko  z  pierwszego  małŜeństwa  będą  wtedy 
wyraźnie ponosić mąŜ i jego pierwsza Ŝona względnie jego rodzice i krewni.

 

Konflikt

  między  obiema  córkami  z  Pani  pierwszego  małŜeństwa  odzwierciedla  konflikt  między 

Panią  a  jej  pierwszym  męŜem.  Pani  córki  rozgrywają  go  w  zastępstwie  dorosłych,  przy  czym 
starsza reprezentuje tamtą kobietę. Dlatego nie mógł się Pani udać z nią holding

5

 

background image

 

21 

1.10.93 

Z systemowego punktu widzenia: 
-

 Przyszła kolej na rozstanie z męŜem, ale proszę poczekać na stosowny czas.

 

-

 Pani dziecko z pierwszego małŜeństwa musi iść do swego naturalnego ojca. Tam będzie mu 

dobrze. 
-

 Pani dzieci z drugiego małŜeństwa naleŜą prawdopodobnie do Pani. PoniewaŜ Pani mąŜ zataił 

istnienie syna z pierwszego małŜeństwa, równieŜ inne dzieci nie byłyby z nim bezpieczne.

 

-

Jeśli  chodzi  o  pierwsze  małŜeństwo  Pani  męŜa  i  o  dziecko  z  tego  małŜeństwa,  to  nie  ponosi 

Pani za nie Ŝadnej odpowiedzialności.

 

 

Odpowiedź męŜowi tej kobiety 

 

 

20.12.93 

Rozumiem  Pańską  troskę  i  szanuję  Pańskie  starania.  Pisząc  do  kogoś,  wypowiadam  to,  co 
widzę. Jeśli ktoś powołuje się na to, co mu powiedziałem, nie patrząc i nie sprawdzając, błądzi. 
Ostatecznie kaŜdy musi się opierać na własnym wglądzie. Po przeczytaniu listu od Pana mam 
taki  obraz:  Związek  nie  ma  przyszłości,  a  odpowiedź  na  pytanie,  do  kogo  muszą  iść  dzieci, 
moŜe być inna niŜ ta, którą uznałem za lepszą w liście do Pańskiej Ŝony.

 

 

30.11.93 

Oto  moja  propoz

ycja.  Powiedz  synowi:  „MoŜesz  w  kaŜdej  chwili  do  mnie  przyjść,  jestem  tu 

zawsze dla ciebie". Stracił ojca i musi się koniecznie stamtąd wyprowadzić. Tym waŜniejsze jest 
więc, Ŝeby miał w Tobie oparcie. Wyjdź mu naprzeciw, tak Ŝeby wiedział, Ŝe u Ciebie będ

zie mu 

dobrze  i  bezpiecznie.  Trzymaj  go  u  siebie  jeszcze  jakiś  czas.  Albo  pozwól  mu  zamieszkać  z 
Tobą, albo spraw, by czuł, Ŝe w kaŜdej chwili będzie mógł przyjść do Ciebie, a takŜe u Ciebie 
zamieszkać.

 

 

11.1.94 

 Zaproponowałaś synowi, Ŝe moŜe mieszkać u C

iebie, a teraz spokojnie czekaj. Dobro wynika 

nie z tego, Ŝe on to przyjmie, lecz z tego, Ŝe Ty mu to powiedziałaś. Potem daj mu wolność.

 

PoniewaŜ  zachowanie  syna  wiąŜesz  z  Ŝyciem  Twojego  brata,  pomoŜe  synowi,  jeśli  będziesz 
szanować brata i jego los.

 

 
 
CHORE DZIECKO 
 

23.10.82 

Podziwiam  wielkie  zaangaŜowanie  Pana  i  Pana  Ŝony  dla  Waszego  chorego  dziecka.  Musicie 
jednak  Państwo  pamiętać,  Ŝe  nadludzki  wysiłek  moŜe  dziecko  raczej  obciąŜać,  niŜ  odciąŜać. 
Dziecko  wie,  czy  chce  pozostać  przy  Ŝyciu,  wie,  czy  musi  umrzeć  albo  czy  jest  przed  nim 
jeszcze długa choroba. Potrzebuje rodziców niezaleŜnie od tego, jaki będzie jego los.

 

Gdy  rodzice  są  gotowi  wspierać  dziecko  w  kaŜdym  połoŜeniu  i  jeśli  wykaŜą  wewnętrzną  siłę, 
Ŝeby  się  zgodzić  w  pokorze  z  kaŜdym  losem,  wtedy  czuje  ono  spokój  i  bezpieczeństwo.  A 
Państwo znajdą wraz z nim siłę do tego, co w danej chwili moŜliwe i konieczne.

 

 

23.3.93 

ObciąŜyłabyś  zmarłe  kalekie  dziecko,  gdyby  wiedziało  o  Twoich  lękach.  To,  co  nazywamy 
Ŝyciem,  jest  przecieŜ  zaledwie  wycinkiem  tego,  co  było  i  co  pozostanie.  Być  moŜe,  umieranie 

jest  tylko  odzwyczajaniem-

się

-ku-

czemuś  pojemniejszemu  i  większemu.  Zacznij  się  powoli 

odzwyczajać od roszczeń wynikających z Twojej winy, nawet jeśli była ona nieunikniona.

 

Drugie  dziecko,  którego  nie  chciałaś,  młodsza  siostra  tamtego,  urodziło  się  jednak  i  zostało 
przez  Ciebie  przyjęte.  To  jest  decydujące.  Nie  wiesz,  z  czego  wynikają  jej  obecne  trudności,  i 
musisz  ją  powierzyć  jej  dobrej  duszy.  Dziewczynce  pomoŜe  jednak,  jeśli  uzna  zmarłe 
rodzeństwo  za  swoje  i  w  obliczu  jego  wczesnej  śmierci  weźmie  Ŝycie  tak,  jak  zostało  jej 

podarowane. 

background image

 

22 

 

17.7.93 

 Choroba  dziecka  zbliŜa  rodziców,  jeśli  dźwigają  ją  jako  wspólny  los  i  jako  wspólną 
odpowiedzialność.  Dopytywanie  się,  czy  ktoś  jest  winny,  dowodzi lekcewaŜenia wielkoś

ci losu. 

Niewykluczone, Ŝe choroba dziecka zmusiła Was do odłoŜenia na bok własnych konfliktów lub 
uznania  ich  za  minione.  Jeśli  teraz,  kiedy  stan  dziecka  się  poprawił,  mają  one  znów  wyjść  na 
pierwszy plan, wtedy choroba w tym sensie poszłaby na marne.

 

Jes

t  coś  jeszcze,  co  Was  znów  moŜe  zbliŜyć:  Podziękowanie  za  uratowanie  dziecka,  bez 

względu  na  to,  dokąd  mielibyście  to  podziękowanie  skierować.  Patrzcie  na  to,  Ŝe  dobrze  się 
skończyło, a nie na to, co było niedobre. To odnosi się teŜ do dziecka.

 

 
 
RYWALIZAC

JA MIĘDZY RODZEŃSTWEM

 

 

28.5.88 

Rywalizacja  między  dziećmi  powstaje  wtedy,  kiedy  kwestionowana  jest  ranga  przynaleŜna 
dziecku.  Dlatego  waŜne  jest,  Ŝeby  rodzice  powiedzieli  starszemu  dziecku,  Ŝe  ono  jest 
pierworodne  i  Ŝe  dlatego  ma  pierwszeństwo  i  przysługują  mu  pewne  przywileje.  Młodszemu 
dziecku  mówią,  Ŝe  jest  młodsze  i  Ŝe  starsze  ma  pierwszeństwo.  Dopiero  na  tej  podstawie 
moŜna budować pojednanie i wzajemny szacunek.

 

 
 
DZIECI I RODZICE 
 

14.8.86 

 Zastanawia,  Ŝe  w  kwestiach  zawodowych  masz  na  względzie  przed

e  wszystkim  ojca.  A  co  z 

matką?

 

Gdyby  Twój  ojciec  znów  zbytnio  się  wtrącał,  moŜesz  mu  powiedzieć,  Ŝe  jesteś  gotowa  na 
wszystko, jeśli miałoby to odciąŜyć Twoją matkę.

 

 

4.4.87 

 Jesteś przekonany, Ŝe Twoja matka prawdopodobnie chciała razem z Tobą odejść z Ŝ

ycia. Ale 

moŜesz teŜ sobie wyobrazić, Ŝe spojrzała na Ciebie i zdecydowała: „Zostaję".

 

Co  do  Twojej  młodszej  siostry,  to  odegrała  ona  w  Ŝyciu  Twoim  i  Twojej  matki  waŜną  rolę,  i 
zasługuje  na  uznanie.  Kochała  takŜe  Twojego  ojca,  to  widać  wyraźnie.  Wiele  rzeczy  robiła 
raczej ze względu na niego niŜ ze względu na matkę.

 

Być moŜe, patrząc wstecz, potrafisz to zrozumieć. Poza tym nie potrzebujesz się martwić. Oni 
troje przecieŜ dawno wszystko uzgodnili między sobą. Uzgodnili nawet to, co wolą przed sobą 

przemilcz

eć.

 

Stoisz  przed  zadaniem,  Ŝeby  jasno  odróŜniać  młodszą  siostrę  od  matki.  Podziękuj  siostrze  za 
to, co zrobiła dla Ciebie, ale potem jednak wyraźnie powiedz: „To jest moja matka, tylko ona".

 

 

5.5.87 

Dziecko  pozostaje  niewinne  niezaleŜnie  od  tego,  co  wyrządzi  mu  dorosły.  Zostanie  uleczone 
tylko wtedy, kiedy się uwolni od uwikłania, bez względu na to, jakie to uwikłanie jest. Pragnienie 
dowiedzenia  się  czegoś  więcej  pogłębia  uwikłanie,  zamiast  je  rozwiązywać.  Rozwiązanie 
wymaga rezygnacji zarówno z własnej wi

ny, jak i z zemsty. 

 

5.9.87 

Twojej  przyjaciółce  moŜe  pomóc  jedno:  Niech  przyzna  swojemu  ojcu,  Ŝe  moŜe  on  mieć  takie 
Ŝycie  i  taki  koniec,  jakie  miał.  I  niech  przyzna  swojej  matce,  Ŝe  miała  prawo  ukryć  to  przed 
dzieckiem.  Agresja  wobec  matki  przysłoniłaby  tylko  Ŝal  po  stracie  i  uniemoŜliwiła  odbycie 
Ŝałoby. A właśnie w Ŝałobie leŜy rozwiązanie.

 

 

30.10.87 

background image

 

23 

 Dla Ciebie rozwiązanie pochodzi przede wszystkim od matki, a dopiero potem od przyjaciółki. 
Przyjaciółka umoŜliwia Ci kontynuowanie więzi z matką.

 

Podobnie 

jest  z  pracą  i  porządkiem.  Jedno  i  drugie  rób  dokładnie  tak,  jak  sobie  tego  Ŝyczyła 

Twoja matka. 

Dla  swoich  uczennic  jesteś  nauczycielką  i  tylko  nauczycielką.  Resztę  pozostaw  w  gestii 

rodziców lub terapeutów. 
 

10.11.87 

 Jeśli zauwaŜysz, Ŝe w wielu rzeczach idziesz w ślady swojej matki, zgódź się na to.

 

 

24.11.87 

 Dziecko  nie  jest  w  stanie  kontrolować  tego,  Ŝe  pragnie  śmierci  swojego  ojca.  Straszne  dla 
dziecka jest to, Ŝe przypisuje takiemu Ŝyczeniu magiczną silę. Ale, jak widzisz, Twoje Ŝyczenie 
nie miało mocy i dlatego nie potrzebujesz pokuty. Trzeba jeszcze pamiętać, Ŝe dzieci przejmują 
takie Ŝyczenia od innych, ale tego nie zauwaŜają.

 

Jeśli  ojcowie  albo  dziadkowie  przytulają  swoich  synów  lub  wnuków,  działa  to  pozytywnie. 
Homoseksualistami chłopcy zostają 

raczej wtedy, gdy matka oddzieli ich od ojca lub od dziadka. 

 

18.3.89 

Uczucie,  którego  doznałeś  w  grupie,  moŜesz  powiązać  z  Twoim  uczuciem  wobec  matki. 
Albowiem  na  grupę  reagujemy  jak  na  matkę.  W  tym  widzę  teŜ  rozwiązanie:  Wejść  w  obszar 
matki. Być moŜe, Twój Ŝal bierze się stąd, Ŝe brak Ci matki.

 

Tęsknota  uniemoŜliwia  niekiedy  spełnienie  i  staje  się  namiastką.  AŜeby  zaspokoić  głód, 
wystarczy kawałek chleba. Nie musi to być zaraz kawior.

 

 

4.7.89 

Odpowiedź na Twoje pytanie jest prosta: Napisz swojemu ojcu, Ŝe wyrządziłeś mu krzywdę, Ŝe 
Ci przykro i Ŝe Ty 

-

 bez względu na to, co on zdecyduje 

-

 będziesz go szanował i respektował, 

poniewaŜ on zawsze będzie Twoim ojcem, a Ty zawsze jego synem.

 

 

30.11.89 

Miłość i współczucie są potrzebne. Twoja matka i jej matka, 

i jej ojciec -

 wszyscy są uwikłani we 

własną przeszłość,

 

tęsknią  za  miłością,  ale  nie  mają  odwagi  jej  okazać  ani  wziąć.  Przynajmniej  w  wyobraźni  weź 
swoją matkę z miłością w ramiona, w zastępstwie jej matki.

 

 

3.7.90 

 Tobie  nie  przystoi  rozmawianie  z  Twoim 

ojcem  o  zgwałceniu  Twojej  matki.  To,  Ŝe  los  Twojej 

matki  bardzo  Cię  porusza  i  wpływa  pod  wieloma  względami  równieŜ  na  Twoje  uczucia  do 
męŜczyzn  i  do  partnerstwa,  widać  wyraźnie.  Moja  propozycja:  Kiedy  spotykasz  jakiegoś 
męŜczyznę, wyobraź sobie, Ŝe stoisz jak dziecko obok matki i z nią razem patrzysz na niego.

 

 

4.5.91 

 Niech matka jako człowiek towarzyszy Ci w nocy. Dobre siły działają wszędzie i Ŝyczę Ci, Ŝeby 
dotarły do Ciebie.

 

 

27.11.91 

 Potrzebujesz anioła stróŜa, a najwaŜniejszym jest chyba Twoja matka

Nie wiem, czy Ci to juŜ kiedyś proponowałem. Dobrym ćwiczeniem jest wyobraŜenie sobie, Ŝe 
leŜysz na łóŜku obok swojej chorej matki i patrzysz na nią z miłością.

 

 

8.11.93 

Odniosę się po kolei do twoich pytań.

 

-

 Uzdrawiające zdanie w wypadku handlu z Bogiem brzmi: „Weź mnie i mojego syna za rękę". 

Czasami  myślę,  Ŝe gdyby Bóg wiedział o wszystkim, co mu małe i duŜe dzieci obiecują, to po 

background image

 

24 

jego policzkach popłynęłyby łzy.

 

-

  Matka  chce  odejść,  być  moŜe,  do  swojego  zmarłego  brata.  Uzdrawiające  słowa  brzmią: 

„Naw

et  jeśli  odchodzisz,  zostanę  jeszcze  trochę,  potem  teŜ  umrę"  i  „Pobłogosław  mnie,  jeśli 

jeszcze zostanę".

 

-

 Wskazówki dotyczące Twoich przeŜyć z ojcem znajdziesz w ksiąŜce Dwojakie szczęście

6

. Nie 

moŜesz  o  tym  rozmawiać  z  męŜem.  Zachowaj  to  w  tajemnicy,  równieŜ  z  szacunku  do  swego 

ojca. 
-

To, Ŝe Ŝona Twojego chrzestnego zwróciła ojcostwo chrzestne, nie ma znaczenia. Ona nie jest 

do tego zobowiązana.

 

 

29.11.93 

Rozwiązaniem dla Pani mogłoby być zdanie skierowane do rodziców: „Jeśli to was odciąŜy, Ŝe 
zostanę oddana, zrobię to chętnie".

 

 

30.11.93 

 W naduŜyciu mają swój udział najczęściej oboje rodzice, ojciec zwykle na pierwszym planie, a 

matka w ukryciu. Dlatego ani u ojca, ani u matki nie znajdziesz bezpiecznego oparcia. Zostaw 

ich więc i skieruj się ku temu, co Ci jeszcze zostało.

 

Twoja klientka powinna w głębi duszy powiedzieć swoim rodzicom: „Biorę moje Ŝycie od Was za 
cenę,  jaką  Wy  i  ja  zapłaciliśmy".  Powinna  teŜ  spojrzeć  na  zmarłe  rodzeństwo  z  miłością  i 
powiedzieć  mu:  „Kłaniam  się  przed  waszym  losem  i  przed  waszą  śmiercią  i  kłaniam  się  przed 
moim losem i przed moim Ŝyciem, tak jak mi ono zostało podarowane". Pierwsza Ŝona ojca i jej 
córka wydają mi się mniej waŜne.

 

 

3.12.93  

Współczuję  Pani  matce.  Jak  ma  się  bronić  ta  biedna  kobieta  przed  Pani  fantazjami? 
Uzdrawiająca  dla  Pani  byłaby  rezygnacja  z  ukończenia  ksiąŜki.  Wtedy  wróci  Pani  z  nieba 
sprawiedliwości na ziemię, do której po pewnym czasie wszystko wraca i w której się pogrąŜa w 

jednakim dla wszystkich zapomnieniu. 
 

12.12.93 

Uwalniające byłoby, gdybyś poległemu ojcu przedstawił swoją rodzinę i powiedział mu: „Spójrz, 
dobrze się potoczyło. Pobłogosław mnie i pobłogosław moją rodzinę".

 

 

11.8.94 

W  Twoim  stosunku  do  matki  widzę  działanie  podwójnej  dynamiki.  Na  powierzchni jest tak, jak 
opisujesz,  to  znaczy  Ŝądanie:  „Wyzdrowiej  dla  mnie".  Głęboko  zaś  nieświadome  i  dlatego 
wyparte  pragnienie:  „Pozostań  dla  mnie  chory".  Dlatego  ta  dynamika,  podwójna  i  częściowo 
nieświadoma, zarówno dla Ciebie, jak i dla Twojej matki jest tak mętna.

 

Opowieść „Zajazd"7 wskaŜe Ci drogę. Niechaj przyjdą Twój ojciec i Twoja matka, pobłogosławią 
Cię, zostaną trochę 

-

 i odejdą. I niechaj wszyscy chorzy z Twojej rodziny i Twojego rodu, którzy 

muszą  dźwigać  coś  podobnego,  jak  Ty  teraz  dźwigasz,  przyjdą,  pobłogosławią  Cię,  trochę 
zostaną 

-

 i odejdą.

 

 
 
ZATRZYMANY RUCH KU MATCE LUB OJCU 
 

bez daty 

Wiele  z  tego,  co  przeŜywamy  jako  zakłócenie,  jest  skutkiem  zatrzymanego 

-

  często  juŜ  we 

wczesnym  dzieciństwie 

-

  ruchu  ku  matce  lub  ojcu.  Wściekłość  oraz  gniew  pojawiają  się 

dokładnie tam, gdzie ruch się zatrzymuje i zamiast iść do przodu, robi unik w prawo lub w lewo i 
kręci się w miejscu. Wówczas pomaga uwaŜne przyjrzenie się wewnętrznemu procesowi po to, 
aby  dojść  do  punktu  zatrzymania  się  ruchu.  Zamiast  robić  uniki  w  prawo  lub  w  lewo,  trzeba 
zostać w tym punkcie, patrzeć do przodu i czekać, aŜ pojawi się następny krok.

 

 

background image

 

25 

19.1.88 

 Sądzę,  Ŝe  decydująca  okazała  się  jakaś  wczesna  sytuacja.  Nie  był  moŜliwy  ruch  ku  matce 

społeczne  poczęcie.  Wtedy  tęsknota  stała  się  wściekłością.  Rozwiązanie:  Musisz  dotrzeć  do 
tęsknoty  ukrytej  za  wściekłością  i  zamiast  wściekłości  poczuć  tęsknotę.  Czasami  pomaga 

holding Jiriny Prekop

8

. Ktoś (na przykład przyjaciółka) musi Cię mocno przytrzymać, nawet jeśli 

trudno Ci to będzie znieść, aŜ stopnieje lód, a miłość znów odwaŜy się ujawnić.

 

Babcia jest dobrą siłą. Postawienie jej kamienia nagrobnego przyniesie Ci błogosławieństwo.

 

Kiedy jesteś uwikłana przez swoją wściekłość, musisz co prawda dźwigać skutki tego uwikłania, 
ale mogłabyś być dla siebie trochę łagodniejsza.

 

 

25.1.88 

Terapeutycznie  rzecz  biorąc,  rozwiązanie  przeszłej  sytuacji  moŜe  się  udać  tylko  wtedy,  kiedy 
dzięki  regresji  powrócisz  do  tego  czasu  i  kiedy  równieŜ  obiekt 

-  w  Twoim  przypadku  ojca  - 

zobaczysz  takim,  jaki  był  wtedy.  Symboliczne  próby  rozwiązania  są  oczywiście 
niewystarczające,  poniewaŜ  oboje  jesteście  w  innym  wieku  i  w  innej sytuacji. Teraz konieczne 
jest  rozstanie  z  dzieciństwem.  Przyszłość  leŜy  przed  Tobą.  Zresztą  wiele  problemów  daje  się 
rozwiązać, jeśli się od nich odwrócimy.

 

Zostaw agresywny obraz. Wy

bierz lepszy. Dobre obrazy są łagodne.

 

 

22.5.91 

Uczucia, które opisujesz, są 

-

 tak mi się wydaje 

-

 rezultatem przerwanego ruchu, być moŜe, ku 

matce.  Gdy  znów  powrócą,  weź  swoje  wewnętrzne  dziecko  łagodnie  za  rękę  i  doprowadź  do 
miejsca,  za  którym  tęskni  jego  serce.  Zdanie,  które  moŜe  przy  tym  pomóc,  brzmi:  „Mamo, 
oddaję ci cześć".

 

 

Odpowiedź

 

2.6.92 

Płaczę w ramionach mojej matki. Tak przychodzi uzdrowienie. Wskazałeś mi drogę. Dziękuję Ci.

 

 

6.8.93 

 Na temat ruchu ku matce mogę Pani dać pewną wskazówkę. Ruch ten nie uda się dzisiaj, nie 
przyniósłby  teŜ  upragnionego  uwolnienia.  Ten  ruch zatrzymany został przecieŜ w dzieciństwie, 
zatem  dziecko  z  tamtego  czasu chce do matki z tamtego czasu. Tam musiałaby Pani zacząć. 
Ruch  musi  jednak  często  zostać  poprzedzony  głębokim  pokłonem  przed  matką.  Pokłonem 
oddaje Pani matce cześć.

 

 

4.3.94 

 Uczucia, które ktoś ma wobec grupy, na przykład lęk, są jego uczuciami wobec własnej matki. 
Dlatego rozwiązanie zaczyna się od mówienia do matki z miłością.

 

 
Do tej samej osoby 
 

14.3.94 

Jeśli  na  wspomnienie  swojej  zmarłej  matki  wybuchasz  nagłym  płaczem  i  błagasz  ją  o  pomoc, 

wtedy jest to stosowne. Dla dziecka w Tobie to jest stosowne. Dopóki to dziecko mimo bólu nie 

dojdzie do swojej matki, dopóty dorosły będzie zahamowany w swoim ruchu

Przyjmij tę posadę. Wyobraź sobie, Ŝe matka Ci ją znalazła.

 

 

27.3.94 

Wglądy i doświadczenia, zwłaszcza jeśli są nadzwyczajnego rodzaju, to dar dla nas. Jeśli ktoś 
myśli,  Ŝe  moŜe  je  odrzucić  lub  nadać  im  inne  znaczenie,  oceniać  je  według  utartych  wzorców 
lub osądzać wedle wybranych przez siebie zasad, zostanie na lodzie. To, co wielkie, nie toleruje 
takiego postępowania.

 

Potrzebne  są  pokora  i  czekanie,  i  respekt.  Twój  stan  wynika  takŜe  z  tego,  Ŝe  Ty  znów 

odchodzisz od matki do ojca. To zdrada. Pomoc przych

odzi stamtąd, skąd chcesz jej najmniej 

background image

 

26 

od Twojej matki. Ku matce prowadzi następny krok.

 

 

7.4.94 

 Potrzeba  -  w  Twoim  przypadku  -

  kiwania  głową  ma  głęboki  sens,  nawet  jeśli  jest  namiastką 

czegoś innego, czegoś lepszego. Proponuję, Ŝebyś się z tym pogodziła i poddała temu ruchowi, 
kiedykolwiek  się  pojawi.  MoŜesz  wtedy  dać  dziecku  w  sobie  przestrzeń  na  odczucie  właściwej 
potrzeby  ukrywającej  się  pod  tym  kiwaniem.  Być  moŜe,  wtedy  przyjdą  łzy  lub  Ŝal  i  tęsknota, 
którym będziesz się mogła poddać.

 

WaŜne jest przy tym, Ŝeby to działo się z siłą, a więc Ŝeby nie kończyło się lamentem. Wówczas 
pierwotny ruch będzie tak długo powracał, aŜ dotrze do osoby, której Ci brak. U Ciebie ten ruch 
zapewne kieruje się ku ojcu. OkaŜe się łatwiejszy, jeśli w głębi duszy pokłonisz się przed ojcem i 
oddasz mu naleŜną cześć.

 

 

12.4.94 

 Niewykluczone,  Ŝe  pogorszenie  stanu  Pani  przybranego  syna  wiąŜe  się z tym, Ŝe odrzuca on 
zbliŜenie  się  do  swojego  naturalnego  ojca.  To  odrzucenie  będzie  miało  zły  wpływ  takŜe  na 
pozostałe  dzieci  jego  ojca.  W  ogóle  jest  tylko  jedno  dobre  rozwiązanie 

-  ojciec  powinien 

wszystkie swoje dzieci znów wziąć do siebie. Ruch syna

 

ku  ojcu  byłby  dla  niego  łatwiejszy,  gdyby  syn  się  odwaŜył  zrobić  go  razem  ze  swoją  zmarłą 
siostrą bliźniaczką.

 

Jako jego przybrani rodz

ice moglibyście Państwo spróbować wykonać takie zadanie: Wyobrazić 

sobie z miłością jego i wszystkich jego krewnych, zarówno ze strony ojca, jak i ze strony matki, 
a  więc  wszystkich  dziadków,  wujków,  ciotki  i  ich  dzieci  i  oczywiście  całe  jego  rodzeństwo.  N

koniec  on  musiałby  zostać  przedstawiony  swojej  matce.  Jeśli  nie  mówi  językiem  swoich 
rodziców  i  krewnych,  to  musi  się  nauczyć.  Jednocześnie  jest  waŜne,  Ŝebyście  go  Państwo 
zapewnili,  Ŝe  ma  u  Was  dom  i  Ŝe  będziecie  darzyć  go  miłością,  nawet  jeśli  on  odejd

zie  do 

swojego ojca. 
 
 
ODDANIE DZIECKA BEZDZIETNYM KREWNYM 
 

25.1.91 

 Jeśli  dziecko  zostaje  oddane  bezdzietnym  wujkom  lub  ciotkom,  nie  musi  to  oznaczać 
szczególnej  szkody,  zwłaszcza  gdy  odpowiada  to  tradycji  i  interesowi  rodu.  Jeśli  masz  takie 

dziecko  w  ter

apii,  moŜesz  mu  zaproponować,  Ŝeby  w  głębi  duszy  powiedziało  rodzicom:  „Dla 

was robię to chętnie".

 

 
 

WZIĄĆ RODZICÓW

 

 

27.5.86 

Dziewczyna  z  reguły  staje  się  naprawdę  kobietą  dopiero  wtedy,  gdy  urodzi  własne  dzieci. 
Wcześniej  dominuje  dziewczęcość.  Kobiety,  które  stają  się  bardziej  kochankami  niŜ 
pełnowartościowymi  partnerkami,  są  nakierowane  na  swojego  ojca  i  wykluczyły  swoją  matkę. 
Zmiana  zachodzi  wtedy,  gdy  kobieta  weźmie  swoją  matkę  w  całości  i  zgodzi  się  na  nią. 
Kimkolwiek  w  rzeczywistości  jest  lub  była 

matka,  skutek  pozostaje  ten  sam  -zawsze 

dobroczynny i ubogacający.

 

 

27.5.86 

Dobry oŜenek udaje się męŜczyźnie z reguły dopiero wtedy, gdy weźmie swojego ojca jako ojca 
i zgodzi się na ojca takiego, jaki on jest.

 

 

14.2.87 

Dzieci są dziwne. Prawie nie rozumieją, co się dzieje między rodzicami, inaczej to interpretują, 
biorą winę na siebie, chociaŜ są niewinne, i uwaŜają się za dobre, gdy przestają brać.

 

background image

 

27 

 

7.4.90 

Ty  rozróŜniasz  w  akcie  wzięcia  rodziców  dobro  i  zło.  Rodziców  moŜna  albo  wziąć  w  całości 

takich, 

jacy  są 

-

  albo  ich  w  ogóle  nie  brać.  Bycie rodzicem jest niezaleŜne od moralności, jest 

poza dobrem i złem. KaŜde ocenianie rodziców 

-

 dobre czy złe 

-

jest arogancją. To tak, jakby 

-

zaleŜnie  od  oceny 

-

  stawali  się  mniej  lub  bardziej  rodzicami.  Dziecko  pojawia  się  przecieŜ 

niezaleŜnie  od  tego,  czy  rodzice  są  dobrzy  czy  źli,  i  ustanawia  więź  przed  i  poza  wszelką 
moralnością.

 

Często lęk dziecka, Ŝe mogłoby się stać takie jak rodzice, stanowi zaprzeczenie rzeczywistości, 

albowiem dziecko jest swoimi rodzicami. N

ie dostrzega ono równieŜ, Ŝe to, co mu się wydaje w 

nich złe, jest tylko cieniem ich światła, tak iŜ jedno nie moŜe istnieć bez drugiego.

 

W praktyce moŜna jednak zobaczyć, Ŝe jeśli ktoś weźmie swoich rodziców w całości, wpływa w 
niego cała ich dobroć, i Ŝe to, czego się w nich obawia albo co odrzuca, pozostaje na zewnątrz 
jak cena, którą naleŜało zapłacić.

 

 
 

DZIECI I WCZEŚNIEJSI PARTNERZY RODZICÓW

 

 

24.1.87 

Pierwsza Ŝona ojca jest dla jego córki z drugiego małŜeństwa determinującym wzorcem.

 

Rozwiązanie polega na tym, Ŝe córka z drugiego małŜeństwa po pierwsze musi uznać, Ŝe swoją 
matkę zawdzięcza usunięciu się pierwszej Ŝony ojca. Po drugie musi powiedzieć: „To jest moja 

matka, i tylko ona". 
 

2.2.87 

To,  co  piszesz,  jest  waŜne.  Rozwiązanie  polega  na  tym,  Ŝe  w  głębi  duszy  powiesz  zarówno 
pierwszej Ŝonie Twojego ojca, jak teŜ jej siostrze: „Uznaję, Ŝe wy zrobiłyście miejsce dla mojej 
matki i dla mnie. Jednak teraz ja tu jestem i mam prawo tu być tak samo, jak wszyscy inni. A z 
wami  nie  mam  bezpośrednio  do  czynienia.  Jestem  tylko  dzieckiem  i  biorę  mojego  ojca  i  moją 
matkę tak, jak ich otrzymałem".

 

Od  losu  Twojej  matki,  jej  matki  i  jej  macochy  moŜesz  się  oderwać  w  podobny  sposób.  Wtedy 
kaŜda i kaŜdy będzie mieć swoje miejsce.

 

 

29.9.87  

Problem  -

  wraz  z lękiem i odpowiedzialnością za jego rozwiązanie 

-

 musi pozostać tam, gdzie 

jest jego miejsce, a więc całkowicie u Twojego brata przyrodniego. Dla Twojej matki nie jesteś 
partnerką  do  rozmowy,  partnerem  mógłby  być  najwyŜej  Twój  ojciec.  Dlatego  pozostań  na 

pozycji siostr

y, ni mniej, ni więcej.

 

 

11.11.87 

 Czytając Twój list, miałem wraŜenie, Ŝe Ty najbardziej naśladujesz nieszczęśliwą miłość matki. 
Jeśli juŜ tak robisz, czyń to świadomie i z miłością.

 

 
 
OPUSZCZENIE RODZICÓW 
 

8.12.83 

Nikt  nie  uniknie  rozstania  z  rodzicami  i

  podjęcia  decyzji  o  pójściu  własną  drogą.  Przy  czym 

wcale nie trzeba być na nich złym. Bycie złym jest namiastką rzeczywistego działania. Czasami 
słuŜy teŜ negowaniu finansowej zaleŜności i unikaniu wdzięczności za pomoc.

 

 

22.5.85 

Pokój  panuje  wtedy, kiedy

 kaŜdy pozostaje na swoim terytorium i tam się rozwija, a sąsiadom 

przyznaje prawo do rozwoju na ich terytorium. To oznacza teŜ, Ŝe się aktywnie odgraniczamy i 
wycofujemy  wtedy,  gdy  jest  to  wskazane.  Postępuj  w  taki  sposób  przede  wszystkim  w 

background image

 

28 

odniesieniu do

 ojca i matki. Poza tym zaufaj dobremu aniołowi w Tobie.

 

 

29.3.86 

Nikt, nawet rodzice, nie moŜe przeszkodzić dorosłemu dziecku w robieniu tego, co ono uwaŜa 
za  dobre,  i  w  dąŜeniu  do  tego,  co  chce  osiągnąć.  Nikt  nie  moŜe  mu  teŜ  pomóc,  nawet  gdyby 
chciał. Oczekiwanie pomocy od rodziców utrwaliłoby zaleŜność, od której dzieci chcą uciec.

 

NiezaleŜności  i  szczęścia  nie  moŜna  nikomu  ofiarować.  NiezaleŜność  i  szczęście  jednostka 
osiąga wtedy, gdy jest ugruntowana w sobie i siłę do działania czerpie z siebie samej.

 

 

23.5.89 

Odnoszę  wraŜenie,  Ŝe  musisz  się  pokłonić  przed  swoimi  rodzicami,  niezaleŜnie  od  ich  losu. 
Musisz więc zostawić problemy tam, gdzie jest ich miejsce, a mianowicie przy swoich rodzicach. 
Potrzeba  zatem  spokoju  i  wstrzemięźliwości,  i  rezygnacji.  A  głowę  noś  wysoko 

-

jako  Ŝona 

swojego męŜa i jako matka Waszych dzieci.

 

 

2.1.91 

Rozstanie  przychodzi  z  trudem,  poniewaŜ  trzeba  jeszcze  poczekać  na  właściwy  czas  albo 
poniewaŜ zaniechało się czegoś, co jeszcze trzeba zrobić: coś wziąć, za coś podziękować, coś 
uczcić  lub  coś  uporządkować.  Dlatego  dobrze,  Ŝe  spokojnie  czekasz  na  właściwy  moment,  w 
którym to, co się wydaje trudne, łatwo się rozwiąŜe.

 

 
 
TAJEMNICE RODZINNE 
 

19.12.86 

Tajemnice  działają,  nawet  jeśli  się  wydają  ukryte.  Otwartość  i  gotowość  przyjęcia 

od

powiedzialności to wciąŜ rzecz najprostsza i dla wszystkich zainteresowanych najlepsza. Na 

razie wystarczy, być moŜe, sam wgląd. Działanie moŜe przyjść wtedy, gdy zbierze się dość siły.

 

 

29.4.91 

Tajemnice  rodzinne  dotyczą  najczęściej  zmarłych,  którym  odmówiono  pamięci.  Zmarli,  którzy 
zostali uznani i uczczeni, zostawiają Ŝyjących w spokoju.

 

 

4.7.92 

Wszystko,  co  odkryłaś  na  temat  swojej  zatajonej  siostry  przyrodniej,  jest  znaczące.  Z 
systemowego  punktu  widzenia  moŜna  by  powiedzieć,  Ŝe  poprzez  nieświadomą  identyfikację 
naśladujesz los i uczucia, które musiała mieć Twoja siostra przyrodnia. Ta identyfikacja zniknie, 
gdy  wykluczona  siostra  zostanie  uznana  i  przyjęta.  Dlatego  jest waŜne, Ŝeby otrzymała godne 

miejsce w Twoim sercu. 
 

25.5.93 

Ojciec  Pani  córki  zatai

ł 

-  rzekomo  dla  Pani  dobra  -

  istnienie  swojej  Ŝony  i  dzieci.  Systemowo 

patrząc, śmierć (w wypadku) Ŝony ojca Pani córki i śmierć jego ślubnej córki mogą być pokutą i 
wyrównaniem za krzywdę, która została wyrządzona Pani córce przez niego i przez jego Ŝonę,

 a 

w  konsekwencji  równieŜ  przez  jego  inne  dzieci.  Odpowiedzialność  za  to  musi  całkowicie 
pozostać  u  niego  i  jego  obecnej  rodziny.  Ani  Pani,  ani  Pani  córka  nie  moŜecie  próbować  go 
odciąŜyć. MoŜe Pani natomiast pójść tam i przedstawić swoją córkę wszystkim, którzy muszą to 
wiedzieć, jako córkę tego męŜczyzny i jako siostrę innych jego dzieci.

 

 

8.6.93 

Relacje Pańskiej matki o Pańskim ojcu nie są wiarygodne. Cokolwiek rozegrało się między nimi, 
powinno  pozostać  ich  tajemnicą.  Dziecko  nie  powinno  o  tym  wiedzieć  ani  tego  wartościować. 
Dziecko  bierze  swoje  Ŝycie  i  swój  los,  który  przypadł  mu  w  udziale,  z  tymi  właśnie  rodzicami 
oraz  wynikającymi  z  tego  wszystkimi  konsekwencjami  i  zostawia  swoich  rodziców  w  spokoju. 
Uczucia pojawiające się w czasie sesji terapeutycznych są często mało wiarygodne. Nierzadko 

background image

 

29 

bowiem  za  uczuciem  wysuwającym  się  na pierwszy plan, na przykład za wściekłością, ukrywa 
się  inne  uczucie,  na  przykład  miłość.  To  pierwszoplanowe,  negatywne,  słuŜy  ochronie 
pozytywnego, które leŜy głębiej, dlatego Ŝe jest boleśniejsze i bezsilne.

 

 
 
MORDERSTWO W RODZINIE 
 

Odpowiedź pewnemu terapeucie z innego kręgu kulturowego

 

25.1.91 

 Jeśli jakiś członek rodziny zabija drugiego umyślnie, wówczas z reguły przegrywa swoje prawo 
do  członkostwa.  Jeśli  dokonał  tego  czynu  w  afekcie  i  był  to  raczej  nieszczęśliwy  wypadek  niŜ 
morderstwo, wtedy w róŜnych sytuacjach trzeba postępować róŜnie.

 

Gdyby to babka była winna, musiałbyś jej pomóc poczuć ból z powodu popełnionego przez nią 
czynu  i  z  powodu  losu  dziecka.  Musisz  tylko  uwaŜać, Ŝeby nie było to współczucie sobie, lecz 
ból, który uczci zmarłe dziecko i zapewni mu znowu miejsce w pamięci systemu.

 

Jeśli masz do czynienia z rodzeństwem zabitego dziecka, musi ono takŜe z tym samym bólem 
odbyć Ŝałobę po nieŜyjącym i dać mu miejsce w swoim sercu. Niekiedy pomaga, jeśli dziecko, 
które  przeŜyło,  przez  pewien  czas  pokazuje  swojemu  nieŜyjącemu  rodzeństwu  piękno  tego 
świata, a potem, moŜe po roku, zostawia je w pokoju.

 

Często  dzieci  z  takiej  rodziny  mają  takŜe  uczucie  winy,  poniewaŜ  Ŝyją, 

podczas  gdy  ich 

rodzeństwo  zmarło.  Wtedy  mogą  powiedzieć  zmarłemu  bratu  lub  siostrze:  „Ty  nie  Ŝyjesz.  Ja 
poŜyję jeszcze trochę. Potem takŜe umrę". To stwarza solidarność z umarłymi i chroni Ŝyjących 
przed arogancją w stosunku do umarłych.

 

Kiedy dochodzi do

 tak zwanej eutanazji dzieci, trzeba chyba postępować podobnie. ZaleŜy to od 

tego,  czy  masz  do  czynienia  z  matką  czy  z  jednym  z  rodzeństwa.  MoŜna  przyjąć,  Ŝe  śmierć 
rodzeństwa  działa  na  Ŝyjących  tak,  Ŝe  identyfikują  się  w  duszy  ze  zmarłymi  i  próbują  odbyć 
pokutę.

 

 

30.11.93 

Wszyscy  mordercy  w  rodzinie  Twojej  klientki  muszą  zostać  wykluczeni.  Przegrali  oni  swoją 
przynaleŜność.  Kobieta  musi  takŜe  usunąć  ich  wszystkich  ze  swojego  serca.  W  przeciwnym 
razie inni będą obciąŜeni winą i będą za nich ponosić konsekwencje. Do nieŜyjącego brata zaś 
Twoja klientka powinna zwrócić się z miłością.

 

 
 

ODCIĄśENIE RODZICÓW Z WIN

 

 

22.5.85 

 Nie  masz  prawa  odciąŜania  swojej  matki.  MoŜesz  załoŜyć,  Ŝe  ona  czuje  się  winna  nie  tylko 
wobec Ciebie, lecz takŜe wobec Twojego ojca, ale nie ma siły Ŝeby wziąć na siebie tę winę i jej 
konsekwencje.  Nie  wolno  Ci  wobec  matki  winy tej upiększać, wypierać ani brać na siebie. Nie 
wolno Ci takŜe stawiać matce zarzutów z powodu tego, co zrobiła. Musisz ją z tym pozostawić 
całkowicie samą. Jedno jest konieczne: Musisz skonfrontować matkę z tym, Ŝe dla Ciebie ojciec 
jest waŜny, Ŝe go kochasz i uznajesz za część siebie i swojego Ŝycia, niezaleŜnie od tego, jakie 

uczucia to w niej wzbudzi. 
 

30.4.93 

 Z  mojego  doświadczenia  wynika,  Ŝe  opis,  jaki  ktoś  był,  oraz  negatywne  opisy  własnego 
zachowania  nie  pomagają  w  rozwiązaniu  problemu.  Wówczas  los  zostaje  zdegradowany  do 
poziomu dobrej lub złej woli.

 

Znaczące wydaje mi się to, Ŝe Twoja matka jest jedynym dzieckiem, które przeŜyło, Ŝe jej dwoje 
rodzeństwa wcześnie zmarło, a ona czuje się współodpowiedzialna

 

na śmierć jednego z nich. Nie moŜesz matki z tego wyzwolić poprzez przejęcie jej lęku i winy.

 

Rozwiązanie dla Ciebie: Pokłoń się przed tymi trzema umarłymi oraz ich losem i daj im miejsce 
w swoim sercu; poproś ich o błogosławieństwo, nawet jeśli Ŝyjesz, a oni są martwi. Pokłoń się 

background image

 

30 

przed  swoim  własnym  losem  i  weź  to,  co  on  Ci  ofiarowuje,  niezaleŜnie  od  losu  innych, 
niezaleŜnie od zmarłych.

 

 
 
SPÓR O SPADEK 
 

20.2.91 

 Sprzeczki o spadek zasłaniają fakt, Ŝe Ŝadne dziecko nie ma do niego prawa. Rozwiązanie dla 
Ciebie:  Wewnętrznie  uznaj,  Ŝe  dostałaś  wystarczająco  duŜo  i  Ŝe  Twoi  rodzice  mają  prawo 
rozporządzać wedle własnego uznania tym, co do nich naleŜy.

 

Nie musisz tego nikomu mówić, bo nie jesteś po to, Ŝeby ulŜyć sumieniu innych, gdy odczuwają 

swoje  zachowanie  jako  niesprawiedliwe  albo  nie  fair.  W  ten  sposób  Twoja  dusza  pozostanie 

podwójnie  wolna  i  czysta.  Ponadto  ten,  kto  mniej  liczy  na  spadek,  ma  więcej  energii  do 
działania, a często takŜe 

-

 jakkolwiek będzie się to tłumaczyć 

-

 szczęśliwszą rękę w zarządzaniu 

tym, co ma, i w pomnaŜaniu tego.

 

 

31.1.94 

 Moja  propozycja  jest  następująca:  Pojedź  sama  na  urodziny  Twoich  rodziców.  Zachowuj  się 
serdecznie  wobec  nich,  jednak  równieŜ  pokaŜ  im  swoim  zachowaniem,  Ŝe  teraz  naleŜysz  do 
swojego męŜa.

 

Twój  mąŜ  nie  ma  Ŝadnych  zobowiązań  wobec  Twoich  rodziców,  skoro  obrazili  oni  jego 
rodziców,  ale  nie  ma  teŜ  prawa  być  na  nich  zły.  W  przeciwnym  razie  ucierpi  na  tym  Wasza 
miłość.

 

Co  do  Twojego  spadku,  zostaw  go,  tak  jak  zostawiasz  rodz

iców,  z  miłości  do  swego  męŜa  i 

swoich  dzieci.  RównieŜ  Twój  mąŜ  powinien  z  tego  spadku  zrezygnować.  Jest  to  bardzo  niska 
cena za skarb, który w nim zyskałaś.

 

 
 

WZIĄĆ TO, CO DOBRE

 

 

26.1.88  

Gdy ktoś umiera, rozstanie z nim udaje się nam z reguły tylko wtedy

, gdy przejmiemy od niego 

coś  dobrego  i  zachowamy  to.  Dziecko  często  przejmuje  coś  cięŜkiego  i  bolesnego.  Ale  jeśli 
przejęlibyśmy od zmarłej osoby coś cennego, Ŝyciodajnego 

-

 wówczas byłoby to bardziej po jej 

myśli. PoŜegnanie uda się wówczas łatwiej.

 

Równ

ieŜ gdy ktoś, kogo kochamy, jest bardzo chory, mamy skłonność do tego, Ŝeby próbować 

go uratować albo uczynić jego los bardziej znośnym, przejmując coś z jego choroby lub losu. A 
tymczasem trzeba jedynie zachować pokorę i poddać się losowi.

 

 

28.5.88  

Warto

ść ćwiczenia widać w działaniu. Moja propozycja jest taka, Ŝebyś pozostała jeszcze jakiś 

czas  przy  tym  ćwiczeniu:  „Kochana  mamusiu,  chętnie  jestem  taka  jak  ty".  Ale  moŜesz  to  teŜ 
uzupełnić: „Kochany tatusiu, chętnie jestem taka jak mamusia".

 

 

14.12.89 

Obra

zy  kierują  Cię  ku  matce.  Łatwiej  robić  sobie  wyrzuty  z  tego  powodu,  Ŝe  być  moŜe, 

wyrządziło  się  matce  krzywdę,  niŜ  przyjąć  od  niej  to,  za  co  ona  tak  wiele  cierpiała.  I  to  jest 
droga, która leczy, ale która wymaga pokory. Chęć pokuty i robienie sobie wyrzutów prowadzą 
do arogancji i wyrządzają matce krzywdę.

 

 

25.5.93 

MoŜesz pomóc cięŜarnym kobietom w ich lękach, jeśli powiesz im, Ŝeby kaŜda poprosiła swoją 
matkę: „Pobłogosław mnie i powstające dziecko". Niech kaŜda stanie obok swojej matki oparta 
o nią i powie: „Cokolwiek przyjdzie, podzielę to z Tobą".

 

 

background image

 

31 

7.9.93 

W swoich listach zrobiłaś drobną uwagę, która obudziła moją czujność: Twoja matka w wieku 20 
lat straciła oboje rodziców w śmiertelnym wypadku. Daję Ci interpretację i wskazówkę, jednak z 
całą  ostroŜnością.  W  takiej  sytuacji  dziecko,  a  więc  Twoja  matka,  potajemnie  chce  pójść  za 
rodzicami w śmierć. Jeśli zauwaŜą to jej dzieci, chcą jej w tym przeszkodzić, umierając zamiast 
niej.  Ratunkiem  moŜe  być  to,  Ŝe  się  wszystkich  uczci:    dziadków,  którzy  umarli,  matkę,  która 
chce za nimi pójść, i dzieci, które chcą jej w tym przeszkodzić. Ratunkiem moŜe być teŜ to, Ŝe 
weźmie się swoje własne Ŝycie jako dar z daleka, pochodzący od przodków wcześniejszych niŜ 
rodzice i dziadkowie, i trzyma mocno z miłością i z czcią.

 

Kiedy  znów  się  pojawi  ten  lęk,  Ŝe  moŜesz  rozpalić  niszczący  ogień,  popatrz  na  męŜczyznę, 
którego dom spłonął, i stań z miłością obok niego. Jeśli rzeczywiście wzniecisz wtedy ogień, to 

taki, który ogrzewa. 
 
 

PORZĄDKI WYRÓWNANIA I PORZĄDKI MIŁOŚCI

 

 

11.12.91 

Prawa o wyrównaniu zysku i straty, które ustalił Bo

-szormenyi-Nagy

9

, nie są niezmienne ani nie 

działają  w  kaŜdym  przypadku.  Jeśli  ktoś  osiągnie  taki  wgląd,  moŜe  porządki  wyrównania 
zastąpić  porządkami  miłości.  Na  wyŜszej  płaszczyźnie  miłości  wyrównanie 

-  zamiast  poprzez 

dawanie  i  branie  -

  dokonuje  się  poprzez  branie  z  miłością.  Wyrównanie  następuje  wtedy  nie 

poprzez dawanie, lecz poprzez okazanie szacunku i wdzięczności.

 

 

background image

 

32 

Ciało i dusza

 

 
SYMPTOMY W PSYCHOTERAPII 
 

30.8.83 

Twój  rękopis  wyraźnie  pokazuje,  Ŝe  jesteś  na  tropie  pewnych  zaleŜności.  Mnie  nie  przystoi 

jako Ŝe jestem w innej osobistej i zawodowej sytuacji 

-

 próbować powiedzieć coś adekwatnego. 

Mimo wszystko zajmę stanowisko w kilku punktach, ale tylko mimochodem, jak w rozmowie. To, 
co mówię, nie zastępuje tego, co Ty mówisz, lecz stanowi jedynie dodatkowy aspekt.

 

Odwaga  złoŜenia  świadectwa  znamionuje  dialog.  Ma  w  nim  swoje  właściwe  miejsce  i 
odpowiednią  ochronę.  Publiczny  wykład  moŜe  teŜ  być  dialogiem,  ale  tylko  w  rzadkich, 

szczególnych przypadkac

h, jak choćby w słynnej mowie Martina Luthera Kinga 

I had a dream

10

Czytając Twój rękopis, odnoszę wraŜenie, Ŝe nie kontrolujesz osobistych doświadczeń w takim 
stopniu,  aby  je  przedstawić  tak,  Ŝeby  inni  dzięki  Twoim  słowom  mogli  dojść  do  podobnych 
doświadczeń.  Ponadto  niektóre  doświadczenia  przedstawiłeś  zbyt  fragmentarycznie.  Twoje 
słowa raczej wywołują lęk, niŜ przekazują doświadczenie czy umoŜliwiają konkretne działanie.

 

W  sprawie  symptomów  chciałbym  zauwaŜyć,  Ŝe  są  one  niekiedy  wyrazem  tego,  Ŝe  ktoś  ni

przyjął ocalenia z niebezpieczeństwa zagraŜającego Ŝyciu. Zamiast przyjąć Ŝycie na nowo, jako 
wolny,  nie  będący  wynikiem  zasługi  dar,  płacimy  symptomem.  Nie  przyjmując  ocalenia, 
ignorujemy je, a przede wszystkim unikamy konieczności nowego działania.

 

 

8.3.87 

Symptom działa niekiedy jak opaska na oczy, której uŜywa się podczas zabawy w ciuciubabkę. 
MoŜna ją przecieŜ zdjąć, Ŝeby widzieć.

 

 
 
BULIMIA 
 

30.6.82 

 Widzę,  Ŝe  moją  propozycją  dotyczącą  jedzenia  postawiłem  Ci  zbyt  wysokie  wymagania. 
Zastosowanie  się  do  niej  wymaga  czasowej  elastyczności,  której  nie  masz.  Nie  tylko  nie 
wypróbowałaś  bowiem  ani  razu  mojej  propozycji  w  praktyce,  lecz  nawet  jej  dokładnie  nie 
przeczytałaś;  w  przeciwnym  razie  nie  umknęłaby  Twojej  uwadze  druga  część,  która  jest  co 

najmniej tak samo trudna jak pierwsza. 

Tak  to  juŜ  jest,  Ŝe  problem  z  reguły  bywa  przyjemniejszy  niŜ  jego  rozwiązanie.  Dlatego cofam 
moją propozycję.

 

Odnośnie do Twojego drugiego problemu przyszło mi do głowy zdanie z Biblii: „Łono niepłodne 

jest nienasycone"

11

 

8.11.86  

O bulimii chciałbym powiedzieć, Ŝe znika, jeśli chora na nią osoba zdecyduje się przyjmować nie 
tylko od swojej matki, lecz takŜe od swojego ojca. Na przykład moŜe w napadzie jedzenia wziąć 
łyŜeczkę od herbaty

 

i jeść nią powoli, wyobraŜając sobie, Ŝe otrzymuje pokarm od swego ojca i przy kaŜdej łyŜeczce 
mówi mu: „Biorę to chętnie od ciebie".

 

 
 

background image

 

33 

Odpowiedź

 

30.11.86 

Wielkie  dzięki  za  szybką  odpowiedź,  a  zwłaszcza  za  radę  o  jedzeniu  łyŜeczką  od  herbaty  i  o 
przyjmowaniu. Natychmiast tę radę wypróbowałam i wciąŜ to robię z wielkim powodzeniem: JuŜ 
od  pierwszego  razu  się  nie  przejadłam,  to  znaczy  jem  tak  normalnie,  jak  nie  jadłam  od 
dziesięcioleci!!!  I  gdy  się  pojawia  myśl  o  jedzeniu,  przypominam  sobie  łyŜeczkę  od  herbaty, 
śmieję się, a impuls znika.

 

 
 
ANOREKSJA 
 

30.8.83 

 Przy  anoreksji  zastosowałem  z  sukcesem  wobec  matki  i  córki  następującą  strategię: 
Anorektyczka  solidaryzuje  się  z  reguły  z  ojcem,  który  w  małŜeństwie  źle  się  czuje  i  przeŜywa 
głód emocjonalny. Ona chce zwrócić uwagę matki na problem ojca, dlatego odmawia przyjęcia 
od niej pokarmu i kobiecości.

 

 

22.12.83 

 Anoreksja  powstaje  właściwie  jako  wewnętrzne  solidaryzowanie  się  z  osobą,  która  jest 
odrzucana przez najbliŜsze otoczenie lub która nie widzi juŜ Ŝadnego wyjścia z sytuacji. Często 
tą  osobą  jest 

ojciec.  Niestety,  ani  rodzina  anorektyczki,  ani  sama  anorektyczka  tego  nie 

rozumie. Taka wskazówka bywa odrzucana z oburzeniem. 
 

4.6.84 

 U  podstaw  anoreksji  leŜy  często  solidaryzowanie  się  z  osobą  wycofującą  się  lub  wykluczoną, 
lub  znikającą,  lub  winną 

często  tą  osobą  jest  ojciec.  Wewnętrzne  nastawienie  anorektyczek 

jest następujące: „Lepiej ja niŜ ty".

 

 

9.1.88 

Dynamika  anoreksji  jest  zasadniczo  inna  niŜ  dynamika  bulimii.  Anorektyczka  mówi  w  głębi 
duszy: „Lepiej zniknę ja niŜ ty, kochany tato". PodłoŜe: Ojciec trzyma bardziej ze swoją rodziną 
pochodzenia  niŜ  z  rodziną  aktualną  albo  niekiedy  skłania  się  do  odejścia.  Anoreksja  córki 
występuje równieŜ w przypadkach, w których ojciec zmarł wcześnie (poległ lub zaginął). Decyzja 
dziecka o odejściu podjęta wówczas uaktywnia się w okresie dojrzewania jako anoreksja.

 

Anorektyczki jako swój Ŝyciowy skrypt mają często baśń Gwiazdy dukaty

12

 

5.7.88 

Dopiero  niedawno  zrozumiałem,  co  oznacza  Historia  o  latającym  Robercie

13

  i  jakie  jest  jej 

miejsce  w  Ŝyciu.  Osoba,  dla  której  ta  historia  jest  Ŝyciowym  skryptem,  mówi:  „Lepiej  zniknę  ja 
niŜ ty". To historia dla anorektyczek. RównieŜ one mówią: „Lepiej zniknę ja niŜ ty", albo jeszcze 
dokładniej: „Lepiej zniknę ja niŜ ty, kochany tato".

 

Nasunęło  mi  się  to  samo  spostrzeŜenie  w

  odniesieniu  do  samobójstwa  Twojego  brata.  Ty 

moŜesz  w  swoim  sercu  zarówno  ojcu,  jak  i  bratu  powiedzieć:  „Nawet  jeśli  odchodzisz,  ja 
zostanę".

 

 
 
NADWAGA 
 

4.2.89 

Przeczytałem list i przychodzi mi do głowy krótka opowieść:

 

HodŜy Nasreddinowi pojawił się w we śnie męŜczyzna, by odliczyć mu na rękę dziesięć talarów; 
jednak  przy  dziewiątym  przerwał.  Wtedy  Nasreddin  zawołał  donośnym  głosem:  „Chcę  mieć 
wszystkie  dziesięć!".  Obudził  go  własny  głos,  otworzył  oczy,  po  chwili  znów  je  zamknął  i 
powiedział: „Dziewięć teŜ wystarczy".

 

 

background image

 

34 

PS Zaspokoić głód 

-

 znaczy: „Wiem, chudnę".

 

 
 

MDŁOŚCI

 

 

30.8.83 

 Mdłości  sygnalizują  z  reguły  stłumione  negatywne  uczucia,  przede  wszystkim  stłumione 
przekleństwa.  Gdy  tylko  stłumione  złe  słowa,  najczęściej  z  przeszłości,  zostaną  wyraŜone  w 

t

erapii głośno i wyraźnie, nudności znikają. Trzeba wyobrazić sobie osobę, do której kierujemy 

te słowa, i wypowiedzieć je, patrząc jej w oczy. Mdłości występują takŜe wtedy, gdy nie mamy 
odwagi obarczyć kogoś naleŜną winą.

 

 

31.5.86 

Silne  pragnienie,  na  prz

ykład  jedzenia  lub  palenia,  wiąŜe  się  często  z  czymś  innym  i  jest  w 

gruncie  rzeczy  pragnieniem  miłości.  Kto  sobie  przyzna  prawo  do  miłości,  pozbywa  się 
uzaleŜnienia.

 

 

1.1.87 

Pytasz  o  alkohol.  KaŜde  uzaleŜnienie  ma  taką  samą  sytuację  podstawową.  UzaleŜniony

  nie 

wziął swojego ojca i nie przyjmuje od swojego ojca. UzaleŜnienie znika, gdy weźmie on swego 
ojca i jeśli weźmie od ojca. W praktyce mogłoby to wyglądać tak, Ŝe ktoś, jeśli pije, za kaŜdym 
razem bierze tylko mały łyk i przy kaŜdym łyku mówi: „Kochany tato, biorę chętnie od ciebie; jest 
to dla mnie bardzo cenne". Wszystko podziała jeszcze skuteczniej, jeśli pijący powie to i zrobi w 

obliczu matki. 
 

27.10.87 

UzaleŜnienia  w  ogóle,  a  zwłaszcza  bulimia,  są  wyleczalne,  jeśli  chory  nauczy  się  w  obliczu 

swojej 

matki  brać  takŜe  od  ojca,  na  przykład,  jeśli  bulimiczka  przy  kaŜdym  kęsie  powie:  „Od 

ciebie,  kochany  tato,  biorę  to  chętnie  .  RównieŜ  w  wypadku  zagroŜenia  samobójstwem często 
ojciec jest osobą ratującą, gdy klient weźmie go i postawi obok siebie lub za sobą jako ochronę.

 

Jeśli postawisz w tej terapii swojego ojca za sobą, dokonasz cudów.

 

 

19.9.94 

Palenie  podtrzymywane  jest  przez  zasadę  nieprzyjemności.  Rozwiązanie  kryje  się  w 
przeciwieństwie.

 

 
 
MIGRENA 
 

30.6.90 

W  wypadku  migreny  mamy  często  do  czynienia  z  zastojem  w  miłości  i  w  ruchu  ku  komuś. 
Pomaga,  jeśli  sobie  wyobrazimy,  Ŝe  się  kierujemy  z  miłością ku innym 

-

 zwłaszcza ku własnej 

matce. 

W tym kontekście wydaje mi się takŜe waŜnym krokiem, Ŝebyś uczciła swoją pracę zawodową. 
Jest w tym pokora i wielkość.

 

 

11.12.91 

Migrena  często  jest  uwarunkowana  psychicznie.  Pojawia  się,  gdy  przerwany  został  lub 
stłumiony  ruch  w  miłości  ku  komuś.  PomoŜe,  jeśli  wyobrazisz  sobie,  Ŝe  ku  tej  osobie,  którą 
kochasz, kierujesz się z wyciągniętymi do przodu ramionami i z całego serca zgadzasz się na 
miłość ze wszystkim, co do niej naleŜy i czego Ŝyczy sobie serce.

 

 
 
 
 

background image

 

35 

BÓLE SERCA 
 

30.8.83 

 Bóle  serca  są  z  reguły  znakiem  stłumionej  miłości.  Gdy  tylko  miłość  znajdzie  wyraz,  znikają. 
Często hamujemy miłość, poniewaŜ się obawiamy, Ŝe nie zostanie przyjęta. Pełna miłość moŜe 
jednak  znaleźć  wyraz,  gdy  przyjęcie  staje  się  niewaŜne.  Przyjęcie  niczego  nie  jest  w  stanie 
dodać do miłości, a nie

-

przyjęcie niczego nie jest w stanie jej nie ująć.

 

 
 
HIPERWENTYLACJA W TERAPII PIERWOTNEJ 
 

30.8.83 

Hi

perwentylacja14  z  typowymi  dla  niej  skurczami  w  rękach,  nogach  i  wokół  ust  występuje  w 

czasie terapii pierwotnej15 z reguły tylko wtedy, gdy ktoś ze strachu przed wyraŜeniem uczucia 
wobec innej osoby wycofuje się w głąb siebie, a więc unika związku i zamia

st tego somatyzuje. 

Dlatego  teŜ  symptomy  wywoływane  przez  hiperwentylację  znikają  natychmiast,  gdy  relacja 
zostaje  nawiązana,  a  tłumione  uczucie  wyraŜone  słowem  i  głosem.  NiewaŜne,  czy  chodzi  o 
aktualny czy o ponownie przeŜywany wcześniejszy związek. Hiperwentylacja okazuje się więc w 
tym kontekście oporem.

 

Ponowne  przeŜycie  narodzin  w  terapii  pierwotnej  zaczyna  się  oddychaniem  tak  samo 
gwałtownym,  jak  oddychanie  w  czasie  porodu.  Takie  oddychanie  jest  sygnałem,  Ŝe  w  terapii 
muszą zostać przeŜyte narodziny. Jeśli klient, podobnie jak w czasie porodu, zacznie się mocno 
poruszać, skurcze znikną. Powtórne przeŜycie narodzin jest wspierane przez wyłączenie głosu, 
a więc przez bezdźwięczne oddychanie.

 

 
 

BEZSENNOŚĆ

 

 

31.1.94 

 Źle śpi ktoś, kto czuwa nad innymi. Jednak najlepiej czuwa nad kaŜdym jego własna dusza.

 

 
 
SNY 
 

2.1.85 

Nie chciałbym się wypowiadać na temat Twojego snu. Czasami sen działa lepiej, jeśli nie chce 
się go do końca ujednoznacznić. Ale podstawowy kierunek jest jasny. Chodzi o to, Ŝeby wziąć 
udział w całym spektaklu ze wszystkim, co oferuje 

-

 w święcie Ŝycia.

 

 

2.10.87 

W Twojej uwadze o znaczących snach słuszne jest spostrzeŜenie, Ŝe z reguły nie opowiada się 
ich lekkomyślnie. Ale to wcale nie znaczy, Ŝe z tego powodu naleŜy je opowiadać.

 

MoŜesz  być  pe

wny  znaczenia  moich  wypowiedzi  na  temat  snów  dopiero  wtedy,  gdy  sam  je 

sprawdzisz  w  praktyce.  Wówczas  Twoje  wypowiedzi  będą  się  opierały  na  Twym  własnym 
doświadczeniu, a nie na słowach innych. Bez doświadczenia cudze słowa pozostają oderwane. 
Nie  mógłbyś  teŜ  odpowiadać  na  ewentualne  zarzuty,  poniewaŜ  Twoje  własne  doświadczenie 
jest zbyt niezróŜnicowane.

 

Moje  wypowiedzi  o  snach  nie  mogą być traktowane inaczej niŜ jak zachęta do samodzielnego 
sprawdzenia  ich  trafności.  Są  dość  ogólne,  mogą  więc  łatwo  mijać  się  z  prawdą.  Pamiętaj  o 
kliencie: Mając go Ŝyczliwie na względzie, w praktyce popełnisz niewiele błędów.

 

 

30.12.88 

 Oprzyj się pokusie interpretowania snu. Pozwól mu po prostu działać i wyobraź sobie moŜe, Ŝe 
bryła przyjmuje inny kierunek, Ŝe delikatnie ją trzymasz i Ŝe świeci ona wewnętrznym światłem.

 

 

background image

 

36 

22.4.92 

 Sny nadają się świetnie do tego, Ŝeby je interpretować. Ba, one nawet podstępnie podsuwają 
nam interpretację.

 

 
 

POSŁUGIWANIE SIĘ OPOWIEŚCIAMI

 

 

22.12.84 

Jeśli  chodzi  o  Twoje  opowieści,  chciałbym  Cię  ostrzec.  Są  wśród  nich  bowiem  równieŜ  takie, 
które  tylko  opisują  problem.  PoniewaŜ  nie  zawierają  rozwiązania,  mogą  prowadzić  do 
rezygnacji. Opowieści, które pochodzą z najlepszej części nas, zawierają dobre rozwiązanie dla 
wszystkich, nawet jeśli pozostaje 

ono w tle i w ukryciu. 

 

27.6.87 

W dobrej opowieści 

-jak w dobrej terapii -

 nikt nie zostaje wykluczony z miłości.

 

 

5.1.88 

Historia  o  Józefie  powiada:  Urodzony  później  wynosi  się  ponad  swoich  braci  i  z  tego  powodu 

upada. 
 

28.5.88 

Do listu dołączam opowieść dla moczącej się dziewczynki. W bajce tej jest mowa o tym, jak się 
zakręca  kapiący  kran  lub  naprawia  rynnę.  MoŜe  znajdziesz  w  tym  inspirację  do  stworzenia 
własnych  historii,  które  opowiesz  dziecku  cierpiącemu  na  zaparcie.  Nadają  się  do  tego 
opowieści o odd

awaniu, robieniu miejsca i o uldze. 

Odpowiedź

 

14.12.89 

 Nasza  córka  rośnie  szybko  i  ma  juŜ  pięć  lat.  Gdy  robiła  jeszcze  do  łóŜka,  usłyszałem 
przypadkowo  w  radiu  Twoje  Opowieści.  Opowiedzieliśmy  jej  historię  o  Czerwonym  Kapturku, 

wariant z uszczelnianiem ry

nny... i od tego czasu łóŜko jest suche. Co za dziwny traf!

 

 
 

ETYKA OSÓB POMAGAJĄCYCH

 

 

20.12.84 

UwaŜam  Twoje  myśli  o  postawie  osób  pomagających  za  waŜne  i 

-  w  dobrym  znaczeniu  tego 

słowa 

-

 budzące niepokój. Przychodzi mi do głowy cytat z Biblii: „Nie stawiajcie oporu złemu"16. 

Dla mnie zło i marność są integralną częścią systemu oraz korzeniem dobra. Myślę, Ŝe ten, kto 
doszedł  do  postulowanej  przez  Ciebie  postawy  moralnej,  najprawdopodobniej  przyjął 

-  z 

konieczności 

-

  w  tej  czy  w  innej  formie  równieŜ  postawę  przeciwną.  Dlatego  patrzę  na 

„niedobre" postępki z pewnym spokojem.

 

 
 

POZA PSYCHOTERAPIĄ

 

 

5.3.84 

 Nie  przystoi  mi  dawanie  Ci  rady  w  sprawie  zmiany  miejsca  studiów.  Jednak  dam  Ci  pewną 
wskazówkę.  Niektórym  pomaga,  jeśli  wyobraŜą  sobie  w  duszy  dokładnie  i 

konkretnie,  czego 

rzeczywiście  chcą,  ale  świadomie  nie  podejmują  Ŝadnych  działań,  lecz  trwają  w  stanie 
wewnętrznej gotowości. Często potem coś się zdarza, jednak zazwyczaj trochę później, niŜ oni 
by sobie tego Ŝyczyli.

 

 

28.12.84 

 Wydaje mi się, Ŝe obecnie 

potrzeba czynów, a nie terapii. 

 

background image

 

37 

26.2.85 

śadna terapia nie moŜe zastąpić rodziców. Ale moŜe, niekiedy, do nich doprowadzić.

 

 

10.11.86 

 Nawet  jeśli  czyjeś  słowa  brzmią  przekonująco,  nie  zwalnia  to  słuchacza  z  obowiązku 
sprawdzenia,  co  z  tego,  o  czym  się  mówi,  jest  wskazane  i  da  się  zastosować.  Rozwiązania 
moŜna oczekiwać tylko od siebie, a nie od kogoś innego.

 

Stawianie  wymagań  to  przede  wszystkim  wewnętrzna  postawa,  która  musi  i  moŜe  znaleźć 
zewnętrzny  wyraz,  na  przykład  w  terapii.  Stawiając  wymagania,  staję  się  równorzędny  wobec 
drugiego  człowieka  i  traktuję  go  jako  równorzędnego  wobec  siebie.  Z  okoliczności  wynika,  w 
jakim  stopniu  jest  konieczne  i  wskazane  wyraŜanie  wymagań.  Kto  ma  wewnętrzną  odwagę 
stawiania  wymagań,  moŜe  je  wyrazić  lub  zaniechać  ich  wyraŜenia.  W  Twoim  przypadku 
zaniechanie wydaje mi się lepsze.

 

 

1.3.88 

Jeśli na jakimś warsztacie uda się komuś pomóc, jest to jak łaska, zarówno dla klienta, jak i dla 
terapeuty. śądanie pomocy od terapeuty, i to dokładnie w tym zakresie, który klient sam określa, 
przenosi  tajemnicę  i  dar  na  płaszczyznę  macherstwa.  W  rezultacie  uzdrawiające  źródło 

wysycha. 
 

20.7.88 

UwaŜam, Ŝe jestem jak ktoś, kto stoi na brzegu i patrzy

 

na  kogoś,  kto  walczy  z  falami.  A  jednak  wciąŜ  stoi,  poniewaŜ  pojmuje,  Ŝe  moŜe  tylko 

pozosta

wać  w  odwodzie.  Jeszcze  wskazówka.  Zachowaj  godność  takŜe  na  pamiątkę  swoich 

rodziców. 
 

16.2.89 

 To,  co  opisujesz,  jest  częścią  wymagań,  które  się  pojawiają,  gdy  na  powaŜnie  wchodzi  się  w 
pracę zawodową. Zbyt wczesne poszukiwanie pomocy z zewnątrz niekiedy bardziej osłabia, niŜ 
pomaga.  O  zawodzie,  który  stawia  tak  wielkie  wymagania,  po  prostu  nie  moŜna  i  nie  wolno 
zapomnieć w czasie wolnym. To, co uwaŜasz za zło albo słabość, jest częścią dorosłego Ŝycia.

 

 

8.5.89 

 Po przeczytaniu Twojego listu widzę, Ŝe Ty, po pierwsze, dokładnie wiesz, co trzeba zrobić, a 
po  drugie,  Ŝe  masz  teŜ  siłę  do  działania.  Siła  łatwo  znika,  jeśli  się  innych,  na  przykład  mnie, 
próbuje wykorzystać, zamiast wziąć na siebie ryzyko i ból.

 

 

8.5.89  

Kto zbyt szybko szuka pomocy na zewnątrz, łatwo słabnie.

 

 

16.5.89 

To pięknie, Ŝe świat jest tak bogaty. Gdy jedne drzwi się zamykają, inne się otwierają.

 

 

4.7.89 

Twój  wykład  jest  bardzo  inspirujący.  Na  przykład  myślę,  Ŝe  Narcyz  chce  z  powrotem  do  ojca. 
Być moŜe, jest to wskazówka, Ŝe musi umrzeć, poniewaŜ Ŝyje w strefie wpływów matki. Piękni 
męŜczyźni są przecieŜ maminsynkami.

 

Zgorszyłem się tym, Ŝe zrównujesz ducha i myślenie logiczne. Myślenie logiczne jest dla mnie 
bezduszne.  Byłoby  duchowe  wtedy,  gdyby  zmierzyło  się  z  własnymi  załoŜeniami  i  potrafiło  im 
sprostać. Myślenie logiczne jest wszak próbą ucieczki przed paradoksami Ŝycia, a w rozwiniętej 

formie - mechanizmem obronnym. 
 

8.8.89 

Czasami mam wraŜenie istnienia skumulowanej siły, która trwa w stanie gotowości. Być moŜe, 
czujesz się słaba dlatego, Ŝe ta siła pozostaje skrępowana, choć powinna płynąć.

 

background image

 

38 

27.9.89  

Przeczytałem Pański wyczerpujący list. Widzę tu mistrza przy pracy, który 

-

 choć to nie przystoi 

-

 ukrywa się. Pokrewna dusza dotykająca najgłębszego wnętrza. On jest chyba jedynym, któr

potrafi wkroczyć i któremu wolno to zrobić, poniewaŜ ma tajemne prawa i tajemną wiedzę. Inni, 
pośród nich takŜe ja, muszą zostać w tyle i czekać.

 

 

12.6.90 

 Mam  taki  obraz:  Jeśli  spełnię  Twoje  Ŝyczenie,  osłabi  to  i  mnie,  i  Ciebie,  a  tym  samym  raczej 

zagro

zi  temu,  co  zostało  osiągnięte,  niŜ  to  wesprze.  RównieŜ  tu,  jak  często  bywa,  największa 

siła skupia się w tym, co się dzieje mimochodem.

 

 

7.9.93 

 Nie  wolno  Ci  ingerować. Zostaw kaŜdego jego własnej dobrej duszy i tej wielkiej duszy, która 

wszystkimi kieruj

e, jednak kaŜdym inaczej. W przeciwnym razie się zamęczysz.

 

 

16.10.93 

 Zastanawia  mnie  w  Pani  opisach,  Ŝe  mąŜ,  ojciec,  matka  i  syn  są  winni,  kaŜde  z  nich  w 
szczególny  sposób.  śadne  z  nich  nie  stawiło  jednak  czoła  skutkom  swojego  zachowania. 
RównieŜ nikt inny nie skonfrontował ich z tymi skutkami. Rozwiązanie, jeśli w ogóle jest jeszcze 
moŜliwe, ukrywa się tutaj, a nie w psychoterapii.

 

 

22.10.93 

Jeśli ludzie uwaŜają, Ŝe ktoś jest opętany i Ŝe muszą z niego wypędzić diabła, wtedy w tym kimś 
dochodzi do głosu, być moŜe, tylko zło, które inni popełnili i zanegowali w sobie.

 

Kiedyś kilku terapeutom pewien chłopiec wydał się tak zły, Ŝe uznali go za opętanego. Okazało 
się,  Ŝe  jego  matka  na  złość  męŜowi  usunęła  wiele  dzieci.  Terapeuci  chcieli  „biednej  kobiecie" 

pom

óc terapią, zamiast w pełni skonfrontować ją z jej winą oraz ze skutkami tej winy.

 

Tak wielkie diabły stają się aniołami, a małe anioły diabłami.

 

 

12.12.93 

Znałem szefa wielkiego domu towarowego, który chciał zostać terapeutą i najwyraźniej miał do 

tego  sz

czególną  smykałkę.  Brał  udział  w  wielu  szkoleniach  terapeutycznych.  Kiedyś  przyszedł 

na  kolejny  warsztat,  ale  większość  czasu  był  duchowo  nieobecny,  poŜegnał  się  i  napisał  mi 
później:  „Gdy  wróciłem  do  mojej  firmy  i  usiadłem  w  moim  dyrektorskim  fotelu,  wiedziałem 

-  tu 

jest moje miejsce". 
 

15.3.94 

 Zamiast za innych dźwigać ich winy, moŜna przecieŜ dźwigać ich szczęście.

 

 

6.6.94 

 Porada, o którą Państwo prosicie, byłaby stosowna, gdyby chodziło o ludzi niedoświadczonych. 
A Państwo jesteście w pełni świadomi z

akresu oraz ryzyka zarówno jednej, jak i drugiej decyzji. 

Rozkładanie  odpowiedzialności  na  wiele  cudzych  ramion  ograniczałoby  Państwa  jako  parę  w 
miłości  i  w  sile,  odebrałoby  decyzji 

-

  którą  w  końcu  to  Państwo  podejmujecie 

-

  godność  i 

wielkość

 

6.12.94 

 N

iekiedy  ciało  jest  osłem,  który  niezwykłą  reakcją  powstrzymuje  człowieka,  jak  onegdaj  osioł 

proroka Balaama, od kroczenia dalej niebezpieczną drogą odwodzącą od boŜego zadania17. To 
wydaje mi się istotne.

 

Śmierć matki na dolegliwości uszne jest na drugim miejscu. Rozwiązaniem byłoby powiedzenie: 
„Jeśli cierpienie i śmierć z powodu uszu jest moim losem, to się z tym zgadzam". Wtedy obecna 
troska okaŜe się przedwczesna.

 

 
 

background image

 

39 

Trwałe podstawy

 

DWOJAKA WIEDZA 
 

29.3.86 

 Po pewnym czasie pojawia się coś takiego, jak 

podarowana wiedza, podarowane zrozumienie, 

podarowana  zdolność  decydowania,  udzielania  rady,  prowadzenia  oraz  podarowana  siła.  Ale 
dar  ten  jest  dostępny  tylko  w  razie  potrzeby 

-

  rzadko  w  innych  okolicznościach 

-  i  dlatego  nie 

moŜna ani się go nauczyć, ani go nauczać.

 

 

6.8.84 

Kto  znalazł  swoje  centrum  i  umie  je  odnajdować,  ten  pewnie  kroczy naprzód, cokolwiek inni o 
tym powiedzą lub pomyślą.

 

 

8.3.87 

Jeśli  zdobywamy  nowe  doświadczenie,  trzeba  pozwolić,  Ŝeby  na  nas  działało.  Z  jednej  strony 
musimy  pozostać  całkowicie  nastawieni  na  zewnątrz,  a  z  drugiej  jednocześnie  musimy  to 
doświadczenie sprawdzić na własnym wnętrzu jako całości. Po pewnym czasie zauwaŜymy, co 
jest prawidłowe i na co teraz kolej. To jest jak czucie, ale bez emocji, nawet bez obrazów, coś 
całkiem  innego  niŜ  myślenie  czy  rozwaŜanie.  Gdy  się  kierujemy  tym  w  działaniu,  wiemy,  Ŝe 
współgramy ze sobą i z większą całością.

 

 

9.10.97 

Kto  współbrzmiąc  z  większą  całością,  ufa  dobremu  losowi,  ten  czeka 

-  nawet  mimo 

zewnętrznych  pozorów,  zarzutów  i  lęków.  To  wielki  duchowy  wyczyn.  Ciągłe  rozwaŜanie 
dowodzi  natomiast  braku  zaufania.  Znikają  kierownictwo  i zrządzenia losu, jest się zdanym na 

siebie samego. Ufanie dobremu losowi jest jak antycypacja umierania, i dlatego jedyne wsparcie 
stanowi pokora. 
 

3.1.89 

 N

iektóre  trudności  się  utrzymują,  poniewaŜ  ich  rozwiązanie  uzaleŜniamy  od  zaistnienia 

określonych warunków. Lepiej zaufać, Ŝe to, co istotne, się ułoŜy, gdy przyjdzie właściwy czas. 
Często jednak naszymi planami wchodzimy losowi w drogę.

 

 

7.3.89 

 To, Ŝe najpierw postrzegasz róŜne wymiary tego świata, a później odnajdujesz je w lekturach, 
jest  chyba  skutkiem  kontemplacji.  Nasza  troska  o  innych  się  zmniejsza,  jeśli  zaufamy,  Ŝe 

prowadzi ich - tak jak nas -

 dobra siła. Skupienie stanowi kryterium ingerowania lub

 zaniechania. 

Jeśli w działaniu jestem skupiony, to będzie dobrze, jeśli robię się niespokojny, wysiłek pójdzie 
na  marne.  Podobnie  jest  z  zaniechaniem.  W  razie  wątpliwości  naleŜy  raczej  poniechać 
działania.

 

 

1.5.90 

 Dobrze mi robi, gdy czasami otrzymuję informację zwrotną, jak teraz od Ciebie. To dodaje mi 
odwagi  do  polegania  na  wewnętrznym  kierownictwie  we  mnie  i  w  innych,  nawet  jeśli  pozory 
przemawiają  przeciwko  temu.  Jeśli  ktoś  doświadczył,  Ŝe  istnieją  dobre  zrządzenia  losu  i 
kierownictwo,  kiedy  się  podąŜa  za  cichą  duszą,  wtedy  on  juŜ  nie  chybi  tego,  co  istotne. 
Przypomnienie daje mu zaufanie i siłę.

 

background image

 

40 

 

3.7.90 

Wielka dusza często się wycofuje, gdy zamiast zwrócić się do niej, szukamy rady i pomocy na 
zewnątrz.  Tylko  jeśli  ona  sama  zaprowadzi  nas  na  zewnątrz,  moŜemy  pójść  za  nią,  nie 
osłabiając siebie samych. Kto słucha własnej duszy i poddaje się jej kierownictwu, ten zostawia 
za  sobą  dzieciństwo,  jest  sam  i  jest  wolny.  Jeśli  chodzi  o  Twoją  matkę,  to  moŜe  lepiej,  Ŝebyś 
zobaczył siebie jako dziecko, które idzie obok niej, a nie przed nią.

 

 

21.12.90 

Zapominanie  jest  wyrazem  duchowej  dyscypliny  i  ma  coś  wspólnego  z  podąŜaniem  dalej. 

Daodejing  (Tao-te-

king)  powiada,  Ŝe  Mędrzec  nie  zatrzymuje  się  przy  swoim  sukcesie,  idzie 

natychmiast  dalej18.  Oczywiście,  to  samo  odnosi  się  takŜe  do  niepowodzenia  i  do  pragnienia 
bycia  pamiętanym.  Ty  teŜ  pogódź  się  z  tym,  Ŝe  czasem  mylnie  Cię  oceniają,  i  idź  dalej. 
Bywamy,  z  niewyjaśnionych  powodów,  wikłani  w  szczęśliwe  okoliczności  i  tak  samo  w 
nieszczęśliwe.  Zgodzić  się  trzeba  na  obydwa  ich  rodzaje.  I  zaniechać  pytania:  Dlaczego? 
Albowiem kaŜda odpowiedź jest ucieczką przed tym, co jest i co działa.

 

 

3.1.91 

 Zupełność osiągniemy raczej, powierzając się dobrej sile, która działa przez nas, niŜ próbując 
wpływać  na  kierunek  jej  działania.  Ta  siła  troszczy  się  w  stosownym  czasie  zarówno  o  siebie, 
jak i o przeciwsiłę.

 

 

21.1.91 

 Kto  się  zadaje  z  wróŜkami  i  podobnymi  osobami 

-

  zamiast  się  powierzyć  dobremu 

kierownictwu,  które  działa  w  jego  duszy 

-

  moŜe  się  nagle  poczuć  sterowany  z  zewnątrz

Skutkiem tego jest panika. Dlatego zaufaj znów wewnętrznemu kierownictwu.

 

 

6.2.91 

Doceń  swoją  dotychczasową  drogę  Ŝyciową  i  znajdź  następny  krok,  w  pewnym  sensie  jako 
kontynuację  tej  energii,  która  płynęła  dotychczas.  Jeśli  zamiast  słuchać  swojego  centru

m, 

weźmiesz sobie jako wskazówkę jakiś ideał z zewnątrz, stanie się to dla Ciebie przeszkodą.

 

Jeśli  mamy  uczucie  pustki,  często  pomaga  wyobraŜenie  sobie,  Ŝe  nasze  własne  korzenie 
sięgają w głąb, aŜ do wody, która płynie w ukryciu, wody, która daje pełny udział w całości.

 

 

9.4.91 

Myślę,  Ŝe  zwlekam,  bo  danie  propozycji  słuŜyłoby  raczej osłabieniu niŜ wzmocnieniu. RównieŜ 
Ŝądając  równowagi,  trzeba  odpowiedzieć  sobie  na  pytanie,  czy  słuŜy  ona  rozwiązaniu  czy  teŜ 
raczej je uniemoŜliwia.

 

Wydaje  się  waŜne,  Ŝebyś  pozostał  skupiony  w  sobie  tak długo, aŜ z Twego centrum przyjdzie 
wgląd, który pokaŜe Ci wyjście.

 

 

8.5.91 

Często, jeśli zdani jesteśmy na siebie samych, tryska w ogrodzie źródło.

 

 

24.6.91 

 Nie  chodzi  chyba  o  to,  Ŝe  potrzebujesz  rady,  lecz  o  to,  Ŝe  zapewne  przyzwyczaiłeś  się  do 
sięgania  po  radę  z  zewnątrz.  Przez  to  ryzykujesz  utratę  kontaktu  z  własnym  centrum. 
Cierpliwości.

 

 

25.10.91 

 Jeśli chodzi o Twoje pytanie dotyczące brata i Twojej rodziny, to jest stosowne powierzenie ich 
wewnętrznie  dobremu  losowi.  Nasze  zmartwienia  raczej  zakłócają  głębsze  działanie,  niŜ  je 
wspierają. Jest o tym piękne zdanie Rilkego: „Z czym się zmagamy, jest tak małe,/jak wielkie, co 
się  z  nami  zmaga"

19

.  Nasze  miary,  co  jest  właściwe  lub  szkodliwe 

-

jeśli  spojrzeć  wstecz 

-  nie 

mogą sprostać temu, co się dzieje.

 

background image

 

41 

 

23.4.92 

 O jednym pamiętajcie w Waszej pracy: O szacunku wobec tajemnicy, która istnieje wszędzie, i 
o zgodzie na własną miarę. Uczymy się, patrząc. Patrzenie ma na względzie skutki i koniec, nie 
dba o to, co przekazały nam te

orie. 

 

1.10.93 

Na próŜno patrzysz wstecz. Pora patrzeć przed siebie i nastawić się na to, co pozostaje. To, co 
pozostaje, daje nowy początek.

 

28.12.93 

Wglądy  są  darem  i  dlatego  nie  ma  się  do  nich  prawa  własności.  A  więc  Pan  ma  swobodę 
posługiwania się moimi wglądami, uzupełniania ich oraz rozwijania poprzez własne wglądy. Ale 
jak Pan wie z własnego doświadczenia, dla kaŜdego co innego jest właściwe, albowiem pełnia 

zawsze jest w ruchu. 
 

31.1.94 

Dusza wędruje dziwnymi ścieŜkami. Wszystkie prowadzają niezawod

nie do centrum. 

 

24.3.94 

Patrzysz wstecz i tym samym powstrzymujesz to, co nadchodzi. 
 
 

WIDZENIE I SŁUCHANIE

 

 

11.10.88 

 Chciałbym zwrócić uwagę na pewne rozróŜnienie: 

-

 Dziecko chce przynaleŜeć i postrzega świat 

oczami  ludzi,  na  których  jest  zdane  i  których  kocha.  Skoro  zobaczy,  ile  jest  warte  dla  innych, 

przyjmuje  to  ze  wszystkimi  tego  konsekwencjami. Kiedy  system otwiera się na nowe wartości, 
wtedy dziecko teŜ idzie nową drogą i robi to chętnie, poniewaŜ kocha. Dziecko, nawet jeśli jest 

kierowane i prowad

zone, moŜe polegać na tym, co widzi i co samo 

-

 być moŜe, tylko intuicyjnie 

poznaje.  -

Jeśli  dziecku  głosi  się  moralność,  przestaje  patrzeć,  a  zaczyna  słuchać.  Wtedy  nie 

moŜe samo poznawać i sercem iść za tym, co poznało. Musi słuchać i być posłuszne. Zam

iast 

samemu widzieć rzeczy i podąŜać za poznaniem, ma się podporządkować.

 

 
 

DOŚWIADCZENIE I MYŚLENIE

 

 

20.12.90 

Twoje  przemyślenia  pobudziły  mnie  do  tego,  Ŝeby  przyjrzeć  się  przeciwieństwu  pomiędzy 
doświadczeniem  i  wglądem  a  tym,  co  tylko  pomyślane,  oraz  Ŝeby  uwzględnić  skutki  tego 
przeciwieństwa. Oto mój przyczynek do naszej rozmowy.

 

Doświadczeniem  mogą  się  stać  tylko  procesy.  Jeśli  doświadczenie  zostanie  zakomunikowane 
zgodnie  z  doświadczeniem,  prowadzi  do  doświadczenia.  Dlatego  zbędne  jest  udowadnianie 

do

świadczeń,  albowiem  one  udowadniają  się  same  poprzez  proces,  który  staje  się 

doświadczeniem.

 

Myśli  potrafię  zrozumieć,  nawet  jeśli  nie  odpowiada  im  jakaś  doświadczalna  rzeczywistość. 
Mogą  być  piękne,  składne  i  ciekawe,  nie  muszą  być  prawdziwe.  Zachodzi  niebezpieczeństwo, 
Ŝe moje doświadczenie zacznę mierzyć myślami i z nimi porównywać. Wtedy zawierzę myślom, 
zamiast  zaufać  doświadczeniu.  Ten  proces  niesie  zagroŜenie  wyobcowania.  Porzucenie  myśli 
na  rzecz  doświadczenia  daje  skupienie.  I  chociaŜ  coś  tracę,  doświadczam  pełni  i  zysku.  Jeśli 
natomiast zostawię doświadczenie, które wynika z przeŜytego procesu i z wglądu, tylko dlatego, 
Ŝe myślę inaczej, przeŜyję to jako zanik centrum i stratę.

 

Wgląd  jest  duchową  częścią  doświadczenia,  zawsze  prowadzi  do  skupienia.  Jeśli  jest 
komunikowany,  prowadzi  do  skupiającego  spełnienia.  Myśl,  nawet  jeŜeli  jest  to  myśl  o 
doświadczeniu, ma w porównaniu z wglądem słabsze działanie. W porównaniu z wglądem, który 

background image

 

42 

jest pełny i prosty, myśl jest cząstkowa i skomplikowana.

 

 

14.5.92 

 N

a  końcu  liczy  się  prawda  duszy  urzeczywistniająca  się  w  działaniu.  Zawsze  polega  na 

przekroczeniu  tego,  co  potoczne,  i  na  podjęciu  ryzyka.  Dlatego  prawda  za  kaŜdym  razem 
okazuje  się  nowa,  a  przecieŜ  zawsze  pozostaje  ta  sama.  Wtedy  nie  pomaga  ani  stawianie 
pytań, ani stawianie zarzutów. Pomocna jest natomiast wymiana doświadczeń, jeśli są odwaŜne 
i powaŜne.

 

 
 
DROGI DUCHOWE 
 

7.6.84 

Tak  zwane  drogi  duchowe  podejmują  próbę  skrócenia  i  uproszczenia  tego,  co 

-

  jeśli  ma  się 

udać 

-

 potrzebuje pełnej drogi i pełnego czasu. Twierdzenie, Ŝe chodzi wyłącznie o jaźń, ma w 

sobie  coś  ponętnego  i  jest  pod  wieloma  względami  słuszne.  Ale  wzięte  absolutnie  stanowi 
niebezpieczną  formę  pychy,  albowiem  zaprzecza  naszym  więziom  oraz  naszemu  uwikłaniu. 
Pokorna duchowość uznaje uwikłania i zadowala się tym, czego potrzeba do działania.

 

 

31.12.86 

Jak widzę, idziesz właściwą Tobie drogą. OkręŜne drogi są istotne w Ŝyciu kaŜdego człowieka. 
Poznaje się dzięki nim krajobraz. Buddyści są ludźmi bez matki, tak jak poszukiwacze Boga są 
ludźmi  bez  ojca.  Kto  wziął  swego  ojca,  moŜe  z  reguły  zapomnieć  o  poszukiwaniu  Boga.  Być 
moŜe, coś podobnego odnosi się do matki w przypadku buddystów.

 

śeby  znaleźć  właściwego  męŜa,  kobieta  musi  wziąć  swoją  matkę.  Albowiem  dopiero  matka 
czyni z kobiety kobietę. Dziewczynie, która zostaje przy ojcu, najczęściej tylko czasami udaje się 
być kobietą.

 

 

24.1.87 

 Twoje  teksty  robią  wielkie  wraŜenie.  Czuje  się  długie,  intensywne  starania  i  wielką  duchową 
siłę. Ale nacechowane są pewną zbytkowością i domagają się uzupełnienia o drugą stronę.

 

 

6.7.88 

 Dziękuję  za  wykłady  o  psychologii  i mistyce. Dla mnie  droga, którą podąŜa jednostka, wynika 
ze współdziałania wielu sił. Jeśli postrzegamy te siły jako całość, przeczuwamy, Ŝe są w słuŜbie 
przeznaczenia, którego nie da się ująć naukowo. Zarówno psychoterapia, jak i medytacja mogą 
pozostawać w słuŜbie tego przeznaczenia jako pomoc lub jako pokusa. Dlatego potrzebna jest 
metapozycja,  która  znajduje  się  ponad  obiema.  Trudno  ją  opisać,  jednak  da  się  ona  niczym 
drzewo  rozpoznać  po  owocach.  Do  tych  owoców  naleŜą:  mądrość,  pokora,  miłość,  pogoda, 
odwaga, wdzięczność, zgoda na pełnię, granice i miarę. Ostatecznie chodzi o to, Ŝeby spojrzeć 
własnej przemijalności prosto w oczy i uznać śmierć za koniec.

 

 

26.4.90 

Dla mnie coraz waŜniejsze staje się rozróŜnienie między tym, co ja i inni robimy, a tym, jak ja i 
inni  to,  co  się  dzieje,  potem  wyjaśniamy.  Interpretacja  to  bowiem  tylko  czubek  góry  lodowej. 
Decydujący  jest  nie  początek,  z  którego  się  wyrusza,  lecz  punkt  docelowy,  miejsce,  w  którym

 

droga się wypełnia. Tu spotykają się róŜne drogi. To pełna i spełniona jednia.

 

W mojej opowieści o uczniach

20

 to, co w Daodejing (Tao-te-

king) nazywa się jednią, pojawia się 

zaszyfrowane  jako  „wilgotna  ziemia".  Laozi  (Lao-tse)  nazywa  to  duchem  doliny,  któ

ry  z  głębi 

niczym korzeń Ŝywi niebo i ziemię

21

Ale takŜe Daodejing (Tao

-te-

king) trzeba po pewnym czasie zostawić za sobą, aŜeby z powodu 

drogowskazu nie zapomnieć o miejscowości, do której on nas kieruje.

 

 

14.5.90 

Twój list i Twoje wskazanie na dziedziny

, w których nie ma zarozumiałości, trafiają mi do serca. 

background image

 

43 

Czuję  się  obdarowany  i  uszczęśliwiony.  Dziękuję  Ci  za  to.  Wszyscy  powracamy  do  praźródła. 
Dokądkolwiek  siła  źródła  nas  pchnęła  i  jakkolwiek  nas  ukształtowała,  róŜnica  zostanie 
zniesiona.  JednakŜe  dopóki  trwa,  dopóty  dusza  moŜe  antycypować  koniec  i  moŜe,  mimo 
wszystkich róŜnic, czuć się równa wszystkim.

 

 

30.6.90 

Teraz naleŜy iść za własną gwiazdą. Traci się ją z oczu, jeśli zezuje się w bok, ku innym.

 

 

29.11.93 

 Zwlekam z poleceniem Ci kogoś, kto wprowadziłby Cię do medytacji. Medytacja jest pomocna 
jako  przygotowanie  do  działania.  Wyizolowana  prowadzi  łatwo  do  wyobcowania  z 
rzeczywistości.

 

 

28.12.93 

 Cieszę się, Ŝe mam w Panu kogoś, kto zarówno inspiruje, jak i kwestionuje, i kto zmusza mnie 

do  precyzy

jniejszego  myślenia.  RozróŜnienie  między  wiarą  objawienia  a  wiarą  stworzenia  nie 

wytrzymuje  kryteriów  ścisłego  myślenia.  Nie  publikowałbym  teŜ  czegoś  takiego,  ale  Gunthard 
Weber  włączył  do  Dwojakiego  szczęścia moje raczej przypadkowe uwagi poczynione podcz

as 

warsztatu, a ja nie chciałem mu w tym przeszkadzać. Chodziło mi przy tym raczej o dialektykę 
wiary i niewiary, dokładniej o spostrzeŜenie i wiarę (względnie nadzieję wbrew lepszej wiedzy). 
A  więc  o  to,  Ŝe  wiara  jest  zawsze  zaprzeczeniem  rzeczywistości. 

Zaprzeczenie  to  niweczy 

zarówno  wiarę,  jak  i  byt,  który  ze  względu  na  wiarę  zostaje  usunięty  z pola widzenia jako nie

-

istniejący. To, co rzeczywiście myślę, zawarłem w Dwojakim szczęściu w krótkim akapicie, który 
poprzedza rozdział „Wiara stworzenia a wiar

a objawienia"

22

Wiele  moich  opowieści  to  parodie,  które  wydobywają  na  jaw  ukrytą  stronę,  niekiedy  nieco 
frywolnie. Swoją siłę czerpią jednak z powszechnie znanych tekstów.

 

Piękne zdanie: „CóŜ moŜe wiedzieć ktoś, kto nie zaznał cierpienia", jest wspomnieni

em z moich 

studenckich  lat.  Od  tamtego  czasu  mi  towarzyszy.  Nie  pamiętam  juŜ  pierwotnego  kontekstu. 
Nieistotne, czy pochodzi z Biblii, czy nie, to waŜkie zdanie.

 

Jeśli  chodzi  o  Biblię,  jestem  niedowiarkiem.  Dla  mnie  to  ludzka  księga,  która  mnie  zarówno 

fas

cynuje,  jak  i  oddala  od  mojego  centrum.  Dlatego  nie  kieruję  się  w  mojej  pracy  pojęciami 

biblijnymi.  Co  znaczą:  pokora,  porządek,  Ŝal,  miłość,  prawo,  bezprawie,  wina,  niewinność, 
sumienie, nawet łaska, wynika z uwaŜnego patrzenia. Dla mnie są to prawdy ziem

i. W zgodzie z 

ziemią  sprawuję  teŜ  władzę,  która  moŜe  wydawać  się  kapłańska,  jednakŜe  stoi  w  słuŜbie 
pojednania z wykluczonymi lub zapomnianymi, lekcewaŜonymi albo zdyskredytowanymi. Często 
władza  ta  ratuje  Ŝycie  i  dlatego  zdaje  się  wielka.  Jednak  nie  ma  zamiaru  ratować  Ŝycia, 
poniewaŜ pozostając w zgodzie z tym, co straszne, zachowuje dystans, jeśli nie da się uniknąć 
złego.

 

Teologicznych rozpraw doktorskich, które zajmują się tym rodzajem pracy (lub duszpasterstwa), 
nie  znam.  UwaŜam  je  zresztą  za  niebezpieczne.  Mogą  niszczyć  kościelne  duszpasterstwo, 
zamiast je wspierać, kiedy ziemia 

-

 na przykład 

-

 pojawia się jako niosąca zbawienie i święta.

 

 

18.3.94 

 Wstyd ma wiele postaci. Po pierwsze łączy się z sumieniem, które wiąŜe nas z grupą. Pojawia 
się,  gdy  zostaniemy  przyłapani  na  przekroczeniu  jakiegoś  zakazu  lub  naruszeniu  wartości  tej 
grupy. Ale istnieje teŜ inny wstyd, który jest szacunkiem wobec tajemnicy. Chroni to, co wielkie, i 

dlatego jest temu bliski. 
 
 

WIELE I MAŁO

 

 

Człowiek  skupiony  pozostaje  w  zgodzie  ze  sobą  i  swoim  otoczeniem,  nawet  jeśli  wiele  spraw 
jest  dla  niego  tajemnicą.  To,  co  wspiera  skupienie,  przeŜywamy  jako  zbawienne,  a  to,  co 
zakłóca,  jako  szkodliwe.  Niewiele  skupia,  wiele  rozprasza.  Jeśli  za  duŜo  nam  się  powie  lub 

objawi,  musimy  -  zami

ast  doświadczać 

-

  słuchać  lub  wierzyć,  i  to,  co  było  skupione,  ulega 

background image

 

44 

rozproszeniu.  Twoje  teksty  często  przekazują  to,  co  twierdzą  inni,  a  rzadko  to,  co  z  trudem  i 
tylko  skąpo  pokazuje  się  „naboŜeństwu" 

-

  by  uŜyć  słowa  Heideggera.  Dopiero  to,  co  wynika  z 

ta

kiej naboŜności, jednocześnie rozjaśnia i skupia.

 

 
 
ODRZUCENIE OBRAZÓW 
 

25.11.91  

Zarówno  zachodnia,  jak  i  wschodnia  mistyka  uczą  odrzucenia  obrazów.  Jungowska 
psychoterapia  skłania  nas  niekiedy  do  tego,  Ŝeby  obrazy  brać  za  rzeczywistość.  Jednak  kiedy 

zrezygnujemy  z  obrazów  -

  jest  to  coś  zupełnie  innego 

-  dusza  znajduje  czasami  tylko  jeden 

obraz, który kondensuje rzeczywistość.

 

 

18.2.94 

 W  gruncie  rzeczy  chodzi  o  to,  Ŝeby  uwolnić  się  od  umiłowanych  obrazów 

-

  naleŜy  do  nich 

równieŜ obraz nieba 

-

 i pozostać przy czystym oglądzie, oprzeć się pragnieniu wiedzenia więcej, 

niŜ to nam dostępne. Ziemia jest tylko metaforą tego ograniczenia. Chodzi wszak o wiele więcej 
niŜ  o  to,  co  znajduje  się  na  powierzchni.  Tajemnica  nie  jest  negowana,  równieŜ  nie  jest 
zastępowana  ani  interpretowana  przez  obrazy.  Przeciwnie,  jest  szanowana  duŜo  bardziej 
właśnie dzięki temu, Ŝe się z wszelkich obrazów rezygnuje. To trudniejsze, ale moŜe najbardziej 

stosowne. 
 

24.3.94 

Dziękuję za Pańską ksiąŜkę Zmartwychwstanie przed śmiercią

. Podtyt

uł 

Praca terapeutyczna z 

tekstami biblijnym

i23

 pokazuje kierunek -

 tylko zwaŜmy: Obrazy stoją przed tajemnicą i utrudniają 

niekiedy  dostęp  do  niej.  Aby  ten  dostęp  uzyskać,  trzeba  czasami  w  ciemności  stawić  czoła 
ciemnościom. Tak 

-

 za sprawą nocy i skrajneg

o wyrzeczenia -

 dusza otwiera się na tajemnicę.

 

 
 
BYT I NIE-BYT 
 

24.5.91 

 Kto,  tak  jak  Ty,  jeszcze  raz  powraca,  jest  odmieniony  i  niesie  troskliwie  to,  co  trzyma  w 

dłoniach. Albowiem nasz byt jest otoczony przez nie

-byt, który go ogranicza. W taki sam sposób 

na początek, który juŜ jest, działa koniec, którego jeszcze nie ma. Gdy coś wybieramy, musimy 
jednocześnie  z  czegoś  zrezygnować.  I  kto  robi  początek,  robi  teŜ  koniec.  Jeśli  zaakceptujemy 

nie-

byt  w  bycie,  tak  jak  koniec  w  początku,  wtedy  dzięki  obu 

-choc

iaŜ  oba  nie  istnieją 

-  to,  co 

zaczynamy, będzie wielkie. Jeśli odrzucimy koniec i nie

-

byt lub będziemy się ich bać, wtedy to, 

co zaczynamy, będzie mniejsze.

 

 

3.8.91 

KaŜdy byt, o którym wiemy, jest ograniczony przez niebyt. Jasne, Ŝe nie

-

byt musi być większ

y i 

bardziej gęsty niŜ ograniczony przezeń byt. JednakŜe nie

-

byt, chociaŜ go nie ma, działa na to, 

co jest -

 albo pomnaŜająco, albo pomniejszające

 

MoŜemy  tego  doświadczyć  sami.  Na  przykład,  jeśli  ktoś  wybiera  jakiś  sposób  Ŝycia  zamiast 

innego, dla niego to, 

co  wybrał,  staje  się  bytem, a to, czego nie wybrał, staje się dla tego bytu ograniczającym nie

-

bytem. Jeśli ktoś ten byt, który wybrał, będzie bardziej szanował niŜ nie

-

byt, wtedy to, co wybrał, 

staje  się  mniejsze  przez  to,  co  dla  jego  bytu  jest  nie

-byte

m.  A  jeśli  ktoś  to,  czego  nie  wybrał, 

uczci i uszanuje, wtedy to, co wybrał, dzięki nie

-bytowi, który go ogranicza -

 chociaŜ go nie ma 

staje się większe. Tak samo się dzieje, kiedy nie moŜemy wybrać sami, lecz los jedno nam daje, 

a  od  drugiego  oddziela. 

Wtedy  my  to,  co  nam  dane,  cenimy  mniej  niŜ  to,  czego  nam 

odmówiono. 

Kto  chce  całości,  moŜe  ją  mieć  tylko  razem 

z  otaczającym  go  nie

-bytem

.  Stajemy  się  więc 

całością, jeśli bierzemy jedno, a szanujemy drugie, którego wziąć nie moŜemy. I jeśli szanujemy 

background image

 

45 

to, 

co nam zostało dane przez los, nawet jeśli tęsknimy za tym, czego nam odmówiono.

 

Choroby  psychosomatyczne  występują  często  u  ludzi,  którzy  się  ograniczają,  biorąc  tylko 
niewiele,  a  którzy  to,  czego  nie  biorą,  uwaŜają  za  mniejsze  lub  złe.  Albo  u  ludzi,  któr

zy  to,  co 

mają, uwaŜają za gorsze, a to, co jest dla nich nieosiągalne, uwaŜają za lepsze. Taki człowiek 
zazna  ulgi,  jeśli  to,  co  dotychczas  wykluczał,  uwaŜał  za  gorsze  albo  złe,  uzna  za 
równouprawnione i uczci z całego serca.

 

 
 
WIARA 
 

10.3.90 

Twoją ksiąŜkę przeczytałem natychmiast. Im dłuŜej czytałem, tym wyraźniej mi się wydawało, Ŝe 
zamiast  zostawić  umarłym  grzebanie  ich  umarłych,  raz  jeszcze  oddajesz  im  cześć.  I  to  mi 
przypomniało,  jak  byłem  poruszony,  gdy  jakiś  czas  temu  czytałem  zbiór  esejów  Reinholda

 

Schneidera 

Bez wykrętów

24

. Czułem, jak bardzo ten człowiek cierpiał, poniewaŜ brał powaŜnie 

wiarę i kościół. Jednak ostatecznie w 

Zimie w Wiedniu

25

 musiał zobaczyć, Ŝe jego wiara i jego 

cierpienie były próŜne.

 

Moje  właściwe  pytanie  brzmi:  CóŜ  zatem,  jeśli  nasza  wiara  była  fałszywa  i  tylko  ludzka?  Jeśli 
Bóg nie wysłuchał Jezusa, lecz go opuścił i Jezus wciąŜ jeszcze spoczywa w grobie? I jeśli Bóg 
nie daje ani sobie pomóc, ani siebie uŜyć, ani siebie przymusić?

 

Jeszcze  jedna  zupełnie  świecka  uwaga.  W  walce  o  władzę  między  pasterzem  a  owcami  całą 
władzę mają owce; albowiem owce istnieją bez pasterza, ale nie ma pasterza bez owiec.

 

 

24.3.90 

 Z wiarą i niewiarą jest zapewne podobnie jak z niewinnością i winą. One takŜe występują tylko 
razem.  Jeśli  na  przykład  patrzę  na  stworzenie  i  ufam  mu,  naruszam,  być  moŜe,  wiarę  w 
objawione słowo, i odwrotnie. Wiara prowadzi często do Ŝądania ulepszenia świata, chociaŜ on 
przecieŜ,  według  wiary,  został  stworzony  przez  Boga.  Często,  kiedy  chcemy  poprawić  świat 

zgodnie  z  zasada

mi  wiary,  zakłócamy  go  i  niszczymy.  Wiara  we  wszechmogącego  Boga  nie 

przeszkadza  nam  bynajmniej  postępować  ze  światem  jeszcze  lepiej  niŜ  sam  Bóg.  Pytania  i 
problemy zatem nie mają końca.

 

 

ŁASKA

 

25.3.90 

Szczególne  doświadczenia,  które  poczyniłeś,  sprawdzają  się  w  działaniu.  To  łaska,  która 
przychodzi  i  odchodzi.  Dlatego  nie  wolno  jej  szukać  ani  próbować  jej  zrozumieć.  Działa  ona 
niezaleŜnie od naszego rozumienia.

 

 

7.4.90 

Rzeczy niezwykłe rozpoznaje się po tym, Ŝe Ŝywią, a jednak nie moŜna ich zatrzymać

 

31.1.94 

Kto  -  jak  Ty  -

  przeŜył,  ten  był  równieŜ  niesiony  i  chroniony.  Krokiem  uzdrawiającym  byłoby 

(nawet teraz) pokłonienie się przed tą siłą i ponowne zawierzenie jej.

 

background image

 

46 

PoŜegnanie i kres

 

POśEGNANIE NA STAROŚĆ

 

4.8.86 

Kiedy  się  ma  66  lat,  poŜegnania  nabierają  szczególnej  jakości.  Niektóre  poŜegnania  kładą 
czemuś  kres  i  dzięki  temu  czynią  nowe  moŜliwym.  Na  starość  poŜegnania  mają  w  sobie  coś 
ostatecznego.  Stoją  w  cieniu  zbliŜającej  się  nocy.  Czynią  człowieka  samotnym  i  sprawiają  mu 
ból.  Na  takie  poŜegnanie  nadszedł  czas  dla  Ciebie.  Przede  wszystkim  poŜegnaj  się  z  Ŝoną,  a 
dopiero  później  ze  swoją  obecną,  młodszą  kobietą.  Kto  się  otwiera  na  ból  rozstania,  będzie 
wolny  od  zarzutów,  wątpliwości  i  winy.  Na  starość  takie  poŜegnanie  jest  teŜ  pojednaniem  z 
końcem. Wtedy dopiero to, co zostaje, zjawia się w świetle wieczornego słońca w szczególnym 

blasku. 
 

25.11.89 

 Wydaje  mi  się,  Ŝe  przyszła  pora  poŜegnania.  Po  pierwsze 

-

  z  przeszłością.  Kto  od  pewnego 

wieku szuka wciąŜ rozwiązania w przeszłości, traci czas, który mu jeszcze pozostał.

 

Po  drugie  nie  ominie  Pana  chyba  poŜegnanie  ze  szkołą,  która  stała  się  Pańskim  dziełem.  W 
przeciwnym razie będzie się Pan Ŝywił raczej nadzieją niŜ tym, co Pana napełnia.

 

Po  trzecie  -

  poŜegnanie  z  Ŝoną.  Mam  na  myśli  wewnętrzną  rezygnację,  ant

ycypowane 

umieranie.  Wtedy,  być  moŜe,  na  innej  płaszczyźnie  stanie  się  moŜliwa  wspólnota,  w  którą 
jednak  wpisana  jest  samotność.  Psychoterapia  odwróciłaby  tylko  uwagę.  Dlatego  ociągam  się 
równieŜ ze złoŜeniem Panu konkretnej propozycji.

 

 
 

śAL I LOS

 

 

1.6.85 

 Poddałbym się Ŝalowi, gdy się pojawi, to znaczy, wycofałbym się, nie kierował jego biegiem ani 
nie wpływał na to, jaki znajdzie wyraz. śal wydaje się często niewspółmierny do bodźca, jednak 
jeśli  mu  się poddamy, szybko mija i czujemy się wtedy wolni do czegoś nowego. Słowo, które 
odgrywa przy tym kluczową rolę, brzmi „szkoda".

 

Ten Ŝal wywołało przede wszystkim zaniedbanie, którego juŜ nie da się nadrobić i które nas tak 
boli.  Jednak  doświadczenie  pokazuje,  Ŝe  jeśli  się  w pełni poddamy Ŝalowi i bólowi, wte

dy mija 

uczucie straty. 

Inaczej  bywa  w  wypadku  zagroŜenia  cięŜkim  losem.  ZagroŜenie  naszego  Ŝycia  i  naszego 
zdrowia  jest  realne.  Nie  jest  w  naszej  mocy,  by  to  zmienić.  W  naszej  mocy  jest  jednak to, jak 
sobie  z  tym  radzimy.  Poznałem  kiedyś  podczas  warsztatu  młodego  człowieka,  który  w  wyniku 
poraŜenia  dziecięcego  był  tak  niepełnosprawny,  Ŝe  mógł  tylko  poruszać  trochę  głową  i  jedną 
ręką. Oto opowieść, która go podtrzymywała na duchu:

 

Ktoś  potyka  się  podczas  wspinaczki  nad  przepaścią  i  zawisa  na  linie.  Nie  jest  w  stanie  się 
podciągnąć. Patrzy w górę i widzi, Ŝe mysz przegryza linę. Jedną ręką dosięga skały, na której 
rośnie maleńki krzaczek z dwiema poziomkami. Zrywa je, bierze do ust i mówi: „Jakie słodkie"

26

MoŜe  teŜ  być  i  tak,  Ŝe  uczucie  zagroŜenia  przez  zły  los  jest  wspomnieniem  wcześniejszych 
zdarzeń. Wtedy pomaga poddanie się temu uczuciu.

 

 
 
 
 

background image

 

47 

śYCIE I SMIERĆ

 

 

1.1.81 

Śmierć jest końcem, rzeczywistym doświadczeniem. Wszystko inne to koncepty i nadzieje. Nie 
chodzi mi o to, Ŝeby zwiastować jakąś prawdę, ale o to, Ŝe chcę brać powaŜnie doświadczenie, 
które jest nam dostępne.

 

Spróbuj inaczej podejść do danej Ci rzeczywistości. Działanie zgody na śmierć jako na koniec 
porównaj z działaniem nadziei na to, Ŝe po śmierci Ŝycie toczy się dalej. RozwaŜ to pod kątem 

si

ły, która zostaje uwolniona lub spętana.

 

 

19.11.84 

Zacznij patrzeć do przodu i zaniechaj dociekania przyczyn. Rozwiązania moŜna znaleźć równieŜ 
bez  badania  przyczyn,  tym  bardziej  Ŝe  kiedy  dociekamy  przyczyn  psychicznych,  wiele  rzeczy 
pozostaje  czystą hipotezą. Przy spojrzeniu do przodu chodzi zrazu o polemikę ze śmiercią. W 

Twoim  wieku - tak czy inaczej -

 przyszła na to pora. Trzeba teŜ spojrzeć w oczy chorobie. Co 

prawda, dopóki traktujesz ją jak wroga, dopóty mobilizujesz wiele sił, a być moŜe, jesteś naw

et 

w  stanie  przedłuŜyć  swoje  Ŝycie.  Ale  jaką treść ma takie Ŝycie? RównieŜ z chorobą trzeba się 
zaprzyjaźnić,  a  nawet  na  nią  zgodzić,  jeśli  jest  ona  Twoim  losem.  To  znaczy:  Włączyć  się  w 
szereg  tych,  którzy  wiedzą,  Ŝe  mają  mało  czasu,  i  którzy  ten  czas  po  prostu  Ŝyją,  Ŝyją,  Ŝyją 

całkowicie  w  teraźniejszości.  Pokorna zgoda uwalnia siły, które uczynią cennym ofiarowany Ci 

czas -

 czy będzie on krótki, czy długi.

 

 

26.2.87 

W  Twoim  przypadku  chodzi  o  pogodzenie  się  z  własnym  ograniczeniem,  a  ostatecznie  z 
własnym końcem. Zresztą kaŜdy człowiek musi kiedyś tego dokonać i nikt nie jest w stanie mu 
w  tym  ulŜyć.  Kto  się  zgodzi  na  własne  ograniczenie,  bierze  wszystko,  co  pozostaje,  jako  dar  i 
wypełnia to, dopóki jego czas trwa.

 

 

13.3.87 

Dla  kaŜdego  przychodzi  czas,  Ŝe  musi  się  zaprzyjaźnić  ze  śmiercią,  a  tym  samym  ze  swą 
ułomnością,  która  prowadzi  do  śmierci.  Tego  bardzo  osobistego  zadania  nie  wolno  odwlekać 
terapią ani bagatelizować. Kto je wykona, ten się odnajdzie i weźmie wszystko, co mu Ŝycie daje 

w  darze,  i  zrob

i  to,  co  jemu  oraz  innym  przyniesie  dobro.  Jeśli  pielęgnowanie  starej  przyjaźni 

jest jedną z takich rzeczy, zrób to.

 

 

10.6.87 

Twoje serce się odezwało i ostrzegło Cię. W ramach terapii opowiem Ci historię:

 

Do  pewnego  lekarza  przyszła  praktykantka.  Zawsze  wiedziała  wszystko  lepiej.  Gdy  lekarz  nie 
mógł  juŜ  wytrzymać  krytyki,  zaprowadził  dziewczynę  na  cmentarz  i  pokazał  groby.  „Spójrz 

powiedział 

-

  wszyscy,  którzy  tu  leŜą,  byli  moimi  pacjentami.  Pomagałem  im,  jak  umiałem,  a 

jednak umarli. I pewnego dnia ja te

Ŝ będę leŜeć tu z nimi". Praktykantka ucichła i od tego czasu 

dobrze się im współpracowało.

 

 

29.9.87 

Pokój zapanuje dopiero wtedy, gdy śmierć uznasz za koniec. Czy chcesz robić tak, jak dwóch 
skazańców  idących  na  śmierć?  Stoją  nad  grobem  i  zwalczają  się  pogardą  wobec  śmierci.  Na 
zwycięzcę czeka podwójny grób.

 

 

5.1.88  

Boisz się, Ŝe nie będziesz Ŝył dłuŜej niŜ 51 lat. PomoŜe Ci, jeśli się nastawisz na to, Ŝe moŜesz 
umrzeć  w  tym  właśnie  czasie.  Jednak  zanim  nadejdzie  ta  chwila,  moŜesz  jeszcze  tak  wiele 
zrobić ze swoim Ŝyciem, Ŝe na końcu będziesz mógł powiedzieć: „Dobrze Ŝyłem". A jeŜeli, być 
moŜe, poŜyjesz trochę dłuŜej, przyjmij to jako dar.

 

 

15.3.88 

background image

 

48 

Doświadczyłeś: Kto się pokłoni przed śmiercią, staje się powaŜny. Wraz z Tobą składam pokłon 
przed śmiercią T

wojego brata. To, co zostaje, jest cenne. 

 

5.7.88 

Tam, gdzie działa los, moŜemy się tylko pokłonić, wiedząc, jak jesteśmy ograniczeni my sami i 
nasze  Ŝycie  oraz  jak  bardzo  ograniczeni  są  inni  ludzie.  Wtedy  to,  co  nam  zostało  z  Ŝycia, 
moŜemy przyjąć jako łaskę, jako dar 

-

 i wypełnić aŜ po brzegi.

 

 

7.3.89 

Szukasz w sobie winy za samobójstwo ukochanej kobiety, starasz się złagodzić ból. Ale lepiej 
będzie,  jeśli  stawisz  czoła  bólowi  z  powodu  jej  śmierci.  Albowiem śmierć jest głucha na nasze 

argumenty. Musisz lo

s ukochanej widzieć oddzielnie. Pokłoń się przed jej śmiercią i uczcij swoje 

Ŝycie, dopóki trwa.

 

Teraz odpowiedź na Twoje pytania:

 

-

 Nie przejmuj Ŝadnej odpowiedzialności za cokolwiek, co naleŜało do niej. Zostaw wszystko jej 

dzieciom i krewnym. 
-  Nie  rozm

awiaj  ani  z  uczestnikami  warsztatów,  którzy  ją  znali,  ani  z jej męŜem. Pozwól, Ŝeby 

wszystko przeminęło.

 

 

17.5.89 

Lęk  przed  śmiercią  czuje  ten,  kto  nie  bierze  swojego  Ŝycia.  Dzieje  się  tak  przede  wszystkim 
wtedy,  gdy  ktoś  (jak  było  to  w  Twoim  przypadku)  został  uratowany  z  sytuacji  powaŜnie 
zagraŜającej Ŝyciu 

-

 ale ratunek przyszedł wtedy, gdy on juŜ skończył ze swoim Ŝyciem.

 

Przed Tobą zadanie: Zycie podarowane Ci na nowo 

-

weź jako dar, bez Ŝadnych zastrzeŜeń, a 

takŜe bez ukrytej chęci płacenia za ten dar. Byłaby ona bowiem próbą uchylenia się od pokory.

 

KaŜdy ma swoje Ŝycie i swoją śmierć, tak jak Ty masz swoje Ŝycie i swoją śmierć. Tutaj kaŜdy 
jest dla siebie i kaŜdy sam.

 

 

29.9.90 

Przed  samobójstwem  Twojego  brata  i  przed  jego  losem  musisz  się  pokłonić,  muszą  się  teŜ 
pokłonić Twoi rodzice. Jeśli szukamy winnych, to zachowujemy się tak, jak gdyby oni mieli albo 
jak gdybyśmy my mieli cudzy los w ręku. Gdy tylko dopuścimy do siebie tę myśl, tracimy nasze 
centrum. Pokłon zaś jest wyrazem pokory. Kłaniając się, czujemy cały ból straty, ale to ból, który 
uzdrawia  i  daje  pojednanie.  Gdybyś  chciała  wystąpić  jako  mścicielka,  przyjmując,  Ŝe  wolno  Ci 
obciąŜyć winą Twojego ojca, sugerowałabyś, Ŝe Twój brat szuka zemsty. Wtedy jego śmierć nie 
przyniosłaby pokoju, nieszczęście musiałoby toczyć się dalej.

 

Kilka  dni  temu  czytałem  piękny  wiersz  Rilkego  „Orfeusz.  Eurydyka.  Hermes".  I  w  nim  piękne 
zdanie  o  Eurydyce:  „Niosła  swą  umarłość  w  sobie  jak  pełnię"

27

.  W  taki  sposób  moŜna widzieć 

śmierć. Albowiem tak jak Ŝycie musi pochodzić z czegoś większego, co było przed nim, tak teŜ 
śmierć  nie  moŜe  prowadzić  do  pustki,  lecz  tylko  do  czegoś  większego,  co przed nami zawsze 
juŜ jest i co po nas przychodzi.

 

 

8.1.91 

 Dołączam  opowieść  na  temat  „śmierci"

28

.  Być  moŜe,  zainspiruje  Cię  ona.  Śmierć  jest  w  tej 

opowieści przyjacielem i straŜnikiem Ŝycia. Ludziom, którzy się boją śmierci, zalecam niekiedy, 
Ŝeby się przed nią pokłonili. Wtedy śmierć często zatrzymuje się w miejscu.

 

I jeszcze coś. Jeśli komuś umrze bliska osoba, ten ktoś nie odwaŜa się juŜ nieskrępowanie brać 
swojego Ŝycia jako daru. Takiemu człowiekowi mówię, Ŝeby spojrzał na zmarłą osobę, pokłonił 
się  przed  nią  i  powiedział  jej:  „Nie  Ŝyjesz.  Ja  poŜyję  jeszcze  trochę.  Potem  teŜ  umrę".  Jeśli 
pozwolisz, Ŝeby to zdanie działało, doświad

czysz jego tajemnicy. 

 

21.1.91 

 Stosowna  postawa  wobec  śmierci  polega  na  tym,  Ŝe  oddajemy  jej  pokłon  i  pozostawiamy  jej 
decyzję, kiedy przyjdzie.

 

 

background image

 

49 

20.2.91 

 Są  dwa  sposoby  patrzenia  na  koniec.  Jeden  polega  na  tym,  Ŝe  ze  względu  na  koniec 

zapominamy  o  tym,  c

o  mamy,  a  drugi  na  tym,  Ŝe  ze  względu  na  koniec  cieszymy  się  tym,  co 

mamy, dopóki trwa. 
 

26.2.91 

Dociekanie  przyczyn  zwalnia  nas  z  Ŝałoby.  Działa  strasznie.  Niech  Pani pozwoli dziecku, Ŝeby 
mogło Ŝyć i umrzeć zgodnie z własnym losem, i proszę zostawić je w

tedy w spokoju. 

 

4.10.91 

Jest  tak,  jak  gdyby  śmierć  rozdzielała  nas  tylko  pozornie  lub  powierzchownie  i  jak  gdybyśmy 
czuli  więź,  która  umieszcza  śmierć  i  Ŝycie  w  większej  całości.  A  my,  chociaŜ  Ŝyjemy,  Ŝyjemy 
tylko trochę, potem równieŜ umieramy. Wiedza o tym „trochę" wiąŜe nas, jeszcze za Ŝycia, ze 
zmarłymi i pozwala nam wypełnić po brzegi czas, który nam pozostał.

 

 

9.6.92 

Z NLP (Neurolingwistycznego Programowania) znana jest metoda zwana wyrównaniem kotwicy. 

Będąc w dobrej sytuacji 

-

 na przykład w regresj

i jako syty, zadowolony niemowlak - otwieramy 

się  na  wspomnienie  niedobrej  sytuacji 

-

  na  przykład  niebezpieczeństwa  uduszenia.  Wtedy 

dochodzi  do  walki  między  tymi  uczuciami,  w  której  wyniku  niedobre  uczucie  zostaje 
zneutralizowane. Najwyraźniej to przeŜyłeś.

 

Jeśli  w  trakcie  sesji  terapeutycznej  pojawia  się  u  kogoś  niezwykle  uczucie,  na  przykład 
pragnienie  śmierci,  trzeba  tę  osobę  przenieść  w  bezpieczną  sytuację,  w  której  moŜe  się  ona 
przyjrzeć temu, co niedobre. MoŜna na przykład zastosować holding, jak mat

ka dziecku. Meto

dę 

holdingu opisuje piękna ksiąŜka Gdybyś mnie mocno trzymał

 Jiriny Prekop

29

. Holding moŜna teŜ 

stosować u dorosłych, jeśli się ich, zastępując matkę lub ojca, trzyma jak dziecko. Gdy czują się 
bezpiecznie,  wtedy  moŜna  skonfrontować  ich  z  traumatyczną  sytuacją  i  spowodować  w  ten 

sposób wyrównanie kotwicy. 
 

24.8.93 

 Twoje  odczucie  bycia  wykorzystaną,  poniewaŜ  jest  niewspółmierne  w  stosunku  do  sprawy, 
którą opisałaś, prawdopodobnie przejęłaś od jakiejś kobiety, u której było ono uzasadnione, 

na 

przykład od babki lub ciotki. Rozwiązanie w takim wypadku polega na tym, Ŝe stajesz obok tej 
kobiety i patrzysz na nią z miłością tak długo, aŜ ona stanie się duŜa, a Ty mała.

 

Napad  duszności  był  dla  Ciebie  czymś  takim,  jak  doświadczenie  śmierci.  Weź  je

  jako  takie  i 

zgódź się na nie. Nie wiemy, jak przyjdzie nam umrzeć, i jest mądrze

 

juŜ teraz pokłonić się przed tym sposobem, w jaki kiedyś spotka nas śmierć. Wtedy spokojnie 
moŜemy patrzeć na to, co nam pozostało.

 

 

14.12.93 

Oto moje odpowiedzi na Twoje pytania. 
-

 Uczcij to, Ŝe Twój mąŜ daje Ci na utrzymanie. Zamiast się procesować, byłoby lepiej poprosić 

go o trochę więcej, jeśli tego potrzebujesz.

 

-

  Uszanujesz  swoją  matkę,  jeśli  pieniądze,  które  ona  Ci  ofiarowała,  wydasz  takŜe  na  swoje 

utrzymanie. 
-  Musis

z  uznać,  Ŝe jesteś chora i Ŝe być moŜe, pozostało Ci niewiele czasu. Spójrz chorobie i 

śmierci  w  oczy  i  poproś  śmierć,  gdy  ją  sobie  wyobrazisz  naprzeciw  siebie,  Ŝeby  dała  Ci 
wskazówkę,  co  jest  dla  Ciebie  stosowne.  Zachowanie  spokoju  i  oszczędzanie  się  w  kaŜdym 
razie wydają się właściwe.

 

 

12.4.94 

W Pani przypadku pierwszeństwo ma terapia medyczna. MoŜe Pani wesprzeć poprawę swojego 
stanu  i  wyzdrowienie,  jeśli 

-

  chociaŜ  zabrzmi  to  dość  dziwnie 

-

zobaczy  Pani  śmierć  po  swojej 

stronie  jako  przyjaciela  i  straŜnika  Ŝycia,  odwróci  się  do  niej,  spojrzy  jej  w  twarz  i  głęboko  się 
przed  nią  pokłoni.  Ona  jest  ostateczną  rzeczywistością,  która  wszystko,  co  znamy,  kończy: 

background image

 

50 

Ŝyczenia, winę, zwycięstwo i poraŜkę, wolność i kajdany.

 

 
Do tej samej adresatki 
 

6.8.94 

 Wyzdrowienie

 jest dla Pani moŜliwe chyba tylko wtedy, gdy po zmarłym dziecku odprawi Pani 

Ŝałobę,  otwierając  się  na  ból,  jaki  przystoi  kochającej  matce.  Niech  Pani  weźmie  je  do  swego 

serca. 
 

6.6.94 

Wydaje mi się, Ŝe Pani lęk przed zachorowaniem na raka stoi na pierwszym planie. Dokładnie 
rzecz biorąc, chodzi o spotkanie ze śmiercią, najpierw ze śmiercią dziecka z powodu poronienia, 
a potem dopiero z własną.

 

Proponuję,  Ŝeby  Pani  wzięła  z  miłością  zmarłe  dziecko  i  złoŜyła  je  w  ramiona  śmierci. 
Powierzyła jej dziecko z miłością i jednocześnie wzięła je do własnego serca, z miłością i bólem.

 

 
 

PRZEZWYCIĘśENIE PRZESZŁOŚCI

 

 

16.12.92 

Jestem  zdania,  Ŝe  z  tak  bolesną  przeszłością  najlepiej  obejść  się  jak  Lot,  gdy  wychodził  z 

Sodomy  -

  nie  oglądać  się  za  siebie.  W  przeciwnym  razie  dzieje  się  tak,  jak  gdyby  umarli  byli 

Ŝywi, a Ŝywi 

- umarli. 

 
 
BÓL POJEDNANIA 
 

11.10.88 

 Pojednanie  i  pokój  stają  się  moŜliwe,  jeśli  się  uczci  i  uszanuje  ofiary.  Jeśli  wygnańcom  i 
zapomnianym  znów  przyzna  się  miejsce,  które  zostało  im  odebrane.  Jeśli  się  z  nimi  zapłacze 
nad bezprawiem i nieszczęściem, które się stało.

 

W Jerozolimie chodzi się do Yad Vashem, miejsca pamięci ofiar, i płacze. W Hiroszimie chodzi 
się  do  miejsca  pamięci  ofiar,  i  płacze.  Jednak  jeśli  w  Jerozolimie  Niemiec  płacze,  a  ktoś  mu 

powie

:  „Jesteś  przecieŜ  Niemcem",  on  nie  moŜe  juŜ  płakać.  I  jeśli  w  Hiroszimie  płacze 

Amerykanin, a ktoś mu powie: „Jesteś przecieŜ Amerykaninem", wtedy on nie moŜe juŜ płakać.

 

Jest ból, który pozwala odbyć pokutę, który leczy i daje pojednanie z ofiarami. Wtedy do głosu 
dochodzą ofiary, a nie ich mściciele. śywi mogą przygotować im drogę i przestrzeń. Milczą, gdy 
mówią umarli.

 

 
 

background image

 

51 

Posłowie

 

 

Być  moŜe,  czują  się  Państwo  po  przeczytaniu  tego  czy  innego  listu  jak  owa  kobieta,  która 
zapytała  mnie,  co  ma  zrobić,  albowiem  we  wszystkim  wiedzie  się  jej  dobrze.  Tylko  pali 
papierosy  na  umór.  Napisałem  do  niej  krótki  list,  trochę  zaszyfrowany  (przykro  mi,  Ŝe  go  nie 
zachowałem). Po tygodniu przyszła odpowiedź. Kobieta czytała mój list wielokrotnie i wciąŜ go 

jeszcze nie rozum

ie. Tylko, o dziwo, juŜ nie pali.

 

 

PS Chyba nigdy nie wiemy tego, co jest.   Jednak, być moŜe, pojmujemy to, co pomaga!

 

background image

 

52 

Przypisy 

 

1 Bert Hellinger, Ordnungen der Liebe. Ein Kurs-Buch, Heidelberg 62000. 

KsiąŜka ukaŜe się w "Bibliotece Hellingerowskiej« nakładem J. Santorski &Co.

 

2 Bert Hellinger, Gabriele ten Hovel, Annerkennen, was ist. Gesprache uber 

Vertrickungen und Lósungen, Miinchen 1996. Po polsku ukazała się jako Praca nad rodziną 

metoda Berta Hellingera

, przekład Aleksandra Ubertowska, GWP, Gdańs

k 2003. 

3 Bert Hellinger, In der Seele an die Liebe riihren. Familien-Stellen mit Eltern und 
Pflegeeltern von behinderten Kindern, Heidelberg 1998. 
4 Bert Hellinger, Ordnungen der Liebe. Ein Kurs-Buch, Heidelberg 62000, s. 
52 „

Ranga intymności

". Dziecko ni

gdy nie moŜe wiedzieć tego, co naleŜy do związku rodziców 

jako pary. Dziecka to nic nie obchodzi. To, co na

leŜy do związku pary, nic nie obchodzi równieŜ 

innych. Gdy ktoś wyjawia innym cokolwiek ze swego intymnego związku, podwaŜa zaufanie 

- ze 

złymi skutkami. Rozbija związek. Intymność moŜe naleŜeć wyłącznie do tych, którzy weszli w 
związek. I musi pozostać tajemnicą dla osób po stronnych. Na przykład mąŜ nie moŜe 
opowiadać drugiej Ŝonie o pierwszej Ŝonie niczego, co dotyczy ich intymnego związku. 

Wszyst

ko, co naleŜy do związku pary, musi pozostać dobrze chronioną tajemnicą między 

męŜem a Ŝoną. Kiedy rodzice mówią coś o tym dzieciom, jest to dla dzie

ci bardzo niedobre. Na 

przykład aborcja nic dzieci nie obchodzi. NaleŜy to do intymnego związku rodziców. TakŜe 
terapeucie wolno o tym mówić tylko tak, Ŝeby partner pozostał pod ochroną. Inaczej związek się 

rozpada. 

Holding (ang. hołd 

-

 trzymać): terapeutyczna metoda budowania lub przywracania więzi 

emocjonalnej pomiędzy matką a dzieckiem poprzez wymuszanie 

bliskiego kontaktu fizycznego. 

6 Zweierlei Gluck. Die systemische Psychotherapie Bert Hellingers, Hrsg. 

Gunthard Weber, Heidelberg ,42001. Po polsku ksiąŜka ukazała się jako

 

Terapia systemowa Berta Hellingera, red. Gunthard Weber, przekład Barbara Romero, 

GWP, 

Gdańsk 2004, rozdział 3 „Związki między rodzicami

 

i dziećmi" s. 44

-84. 

Pewien człowiek wędruje drogami swoich rodzinnych stron. Wszystko wydaje mu się tu 

znajome i towarzyszy mu uczucie bezpieczeństwa 

-

 a takŜe lekkiego smutku. Albowiem wiele 

spraw 

pozostało dla niego ukrytych i wciąŜ napotykał na zamknięte drzwi. Czasami najchętniej 

zostawiłby wszystko za sobą i odszedł gdzieś daleko stąd. Jednak coś trzymało go mocno, jak 
gdyby walczył z nieznajomym i nie mógł się od niego uwolnić dopóty, dopóki ni

e zostanie przez 

niego pobłogosławiony. I dlatego czuje się uwięziony pomiędzy krokiem naprzód a krokiem 
wstecz, między odejściem a pozostaniem.

 

Przychodzi do parku, siada na ławce, opiera się wygodnie, oddycha głęboko i zamyka oczy. 
Porzuca długą walkę, zdaje się na wewnętrzną siłę, czuje, jak się uspokaja i jak się poddaje, 
niczym trzcina na wietrze, współgrając z wielością, rozległą przestrzenią, długim czasem.

 

Widzi siebie jak otwarty dom. Kto chce wejść, moŜe przyjść, a kto przychodzi, przynosi coś, 

zo

staje trochę 

-

 i odchodzi. Dlatego jest w tym domu stałe przychodzenie, przynoszenie, 

pozostawanie -

 i odchodzenie. KaŜdy, kto przychodzi jako nowy i coś nowego przynosi, starzeje 

się, pozostając, aŜ przyjdzie czas, gdy odejdzie.

 

Przychodzi do otwartego do

mu wielu nieznajomych, wiele osób długo zapomnianych lub 

wykluczonych. RównieŜ oni coś przynoszą, zostają trochę 

-

 i odchodzą. Przychodzą źli 

kompani, którym najchętniej pokazałoby się drzwi, i równieŜ coś przynoszą, dostosowują się, 
zostają trochę 

- i odc

hodzą. Ktokolwiek przychodzi, spotyka innych, którzy przyszli przed nim i 

przyjdą po nim. PoniewaŜ w tym domu jest wielu ludzi, kaŜdy musi się dzielić z innymi. Kto ma 
swoje miejsce, ma teŜ swoje granice. Kto czegoś chce, musi się teŜ dostosować. Kto przyszedł, 
ten moŜe się teŜ rozwijać dopóty, dopóki pozostaje. Przyszedł, poniewaŜ inni odeszli, i odejdzie, 
gdy inni przyjdą. Dlatego wystarczy w tym domu czasu i miejsca dla wszystkich.

 

Siedząc tak, ów człowiek czuje się dobrze w swoim domu, potrafi się oswoić ze wszystkimi, 
którzy przyszli i przyjdą, przynieśli i przyniosą, zostali i zostaną, odeszli i odejdą. Czuje, Ŝe to, co 
przedtem było niedokończone, teraz jest całe, czuje, jak kończy się walka i moŜliwe staje się 
poŜegnanie. Czeka na właściwy czas. Potem otwiera oczy, rozgląda się jeszcze raz wokoło, 

wstaje - i odchodzi. 

background image

 

53 

8 Zob. przypis 5. Por. Jirina Prekop, Bert Hellinger, Wenn ihr wusstet, wie 
ich euch Hebe. Wie schwierigen Kindern durch Familien-

Słellen und Festhalten geholfen 

werden kann, Miinchen 1998. 
9 lvan Boszormenyi-Nagy -

 terapeuta rodzinny, twórca terapii kontekstowej. Potrzebę 

wyrównania między dawaniem a braniem uznał za podstawową zasadę w rodzinie. 
Sztandarowym jego dziełem jest Between Give and Take: A Clinical Guide to Contertual 

Therapy, New York 1986. 
10 I had a dream (ang. -

 miałem sen, marzenie), słynna mowa Martina Luthera Kinga z roku 

1963. 
11 

„Trzy rzeczy są nigdy nie syte, cztery nie mówią: «Dość». Szeol, niepłodne łono, ziemia 

wody nie syta, ogień, co nie mówi: «Dość»", Prz 30,1

5-16. 

12 

„Gwiazdy dukaty". śyła sobie kiedyś dzieweczka, której obumarli rodzice, a była ona tak 
uboga, Ŝe nie miała ani izdebki, gdzie by mogła mieszkać, ani łóŜeczka, w którym by mogła 
sypiać, a tylko sukienkę na ciele i kawałek chleba, który podała jej litościwa dłoń. Ale była 
dobra i poboŜna. A gdy ją tak cały świat opuścił, oddała się w opiekę Bogu i wyszła w pole. 
Wtem spotkała ubogiego człowieka, który rzekł:

 

Daj mi coś do zjedzenia, taki jestem głodny! Sierotka oddala mu swój chleb, a ubogi rzekł:

 

N

iechaj cię Bóg błogosławi! 

-

 i poszedł dalej. Po chwili nadeszło dziecię, które płakało, 

mówiąc:

 

Zimno mi w głowę, daj mi coś ciepłego! Sierotka oddała dziecku swą czapeczkę i poszła 

dalej. 

Po chwili spotkała inne dziecię, które nie miało kaftanika i drŜało z zimna, więc sierotka 
oddała mu swój; potem zaś jeszcze jedno i sierotka oddała mu swoją spódniczkę.

 

Wreszcie przybyła do ciemnego lasu i tam spotkała równieŜ biedne dziecię, które poprosiło 
ją o koszulkę, a sierotka pomyślała: „Jest ciemna noc, nikt mnie nie zobaczy, mogę więc 
pozostać bez koszulki!" 

- i odda

ła swą koszulkę ubogiemu dziecku.

 

A gdy tak stała naga i nic juŜ więcej nie miała, nagle z nieba spadać poczęty gwiazdy i stały 
się pięknymi, złotymi dukatami. A sierotka, która oddała swą koszulkę, ujrzała, Ŝe ma na 
sobie nową, z najpiękniejszego lnu.

 

W rąbek tej koszulki nazbierała mnóstwo dukatów i odtąd juŜ do końca Ŝycia była bogata i 
szczęśliwa.

 

Tłumaczenie: Marceli Tarnowski

 

3 „Historia o latającym Robercie" (Die Geschichte vom fliegenden Robert) pochodzi ze słynnej 
ksiąŜki dla dzieci Struwwelpeter Heinricha Hoffman

na, niemieckiego psychiatry z XIX wieku. Po 

polsku znana jako Złota róŜdŜka, czyli Bajki dla niegrzecznych dzieci: czytajcie dzieci, uczcie 
się, jak to niegrzecznym bywa źle: Staś Straszydło. Pierwsze polskie wydanie ukazało się 
zaledwie 10 lat po niemieckim. Robert zmienił się w przekładzie polskim w Grzesia, tekst 
Hoffmanna w przekładzie Wacława Szymanowskiego przypomniał niedawno Grzegorz Turnau.

 

 

„Straszny przypadek z parasolem” 
 

Gdy w czasie słoty

 

Wicher i grzmoty,  

słońce nie świeci.

 

Deszcz jakby z rynny 
To w domu dzieci 

Siedzieć powinny, 

 

lecz Grześ inaczej

 

te rzecz tłumaczy.

 

Mamy nie pyta 
Parasol chwyta 
I w deszcz po dworze 

zmyka jak moŜe,

 

a wiatr powiewa 

aŜ zgina drzewa,

 

background image

 

54 

w parasol dyma. 

Grześ mocno trzyma,

 

Więc go do góry

 

Niesie pod chmury. 

Grześ z parasolem

 

Leci nad polem, 

JuŜ o obłoki

 

Zbił sobie boki,

 

Czapka rogata 
Nad ni ulata, 

juŜ ich wysoko

 

nie dojrzy oko 

Grześ w górze znika,

 

nie ma psotnika. 
Nazajutrz rano 

Wszędzie szuk

ano, 

Trudno rzec śmiało, 

 

co się z nim stało,

 

bo kara BoŜa

 

Tam gdzie swawola, 
Nie ma Grzegorza 
Ni parasola. 

 
 
14 

Hiperwentylacja, wzmoŜone oddychanie, polega na dostarczeniu organizmowi nadmiaru 

tlenu. 
15 Terapia pierwotna {primal therapy), metoda stworzona przez Arthura Janova 
(www.primaltherapy.com

), posługując się rozmaitymi technikami, lokalizuje stłumione uczucia i 

pomaga w przeŜyciu minionych sytuacji. Najbardziej znana ksiąŜka Janova, która przyniosła mu 

mi

ędzynarodowy rozgłos, to Primal Scream [

Pierwotny krzyk) 1970. 

16 Mt 5,39. 

17 Właściwie „oślica Balaama", Lb 22,21

-34.  

18 Daodejing 2. Nie mam odwagi przytoczyć Ŝadnego z polskich przekładów.

 

19 „Wie ist das klein, womit wir ringen, was mit uns ringt, wie ist das groB". Rainer Maria 
Rilke, Sonety do Orfeusza i inne wiersze

, wybrał i przełoŜył Adam Pomorski, OL, Kraków 2001, 

s. 105 „Patrzący" (Der Schauende).

 

20 

„Metanoia". Ktoś rodzi się w swojej rodzinie, ojczyźnie i kulturze, i juŜ od dziecka słyszy, 

kto

 był niegdyś jego wzorem, nauczycielem i mistrzem, i czuje głęboką tęsknotę, Ŝeby stać się i 

być takim jak on.

 

Przyłącza się do pokrewnych sobie duchem, przez wiele lat wprawia się w dyscyplinie i podąŜa 
za wielkim wzorcem, Ŝeby stał się tak jak on, i myśl

i, i mówi, i czuje, i chce jak on. 

Myśli jednak, Ŝe brakuje jeszcze jednego. Dlatego wyrusza w daleką drogę, by w najodleglejszej 
samotności przekroczyć równieŜ, być moŜe, ostatnią granicę. Mija stare ogrody, które dawno 
zostały opuszczone. JuŜ tylko dzikie róŜe w nich kwitną, a wysokie drzewa wydają co roku 
owoce, które jednak niezauwaŜone spadają na ziemię, poniewaŜ nie ma nikogo, kto by je chciał. 
Dalej zaczyna się pustynia.

 

JuŜ wkrótce otacza go nieznana pustka. Wydaje mu się, Ŝe kaŜdy kierunek tu jest 

taki sam, a 

takŜe obrazy, które czasami widzi przed sobą, rozpoznaje wkrótce jako puste. Wędruje przed 
siebie na oślep i gdy dawno juŜ przestał ufać swoim zmysłom, widzi przed sobą źródło. Bije ono 
z ziemi i wsiąka w nią szybko. Tam jednak, gdzie dosięga woda, pustynia zmienia się w raj.

 

Wędrowiec rozgląda się wokół siebie, widzi, ze nadchodzi dwóch obcych. Oni zrobili dokładnie 
tak samo jak on. Poszli za swoimi wzorem, aŜ stali się jak on. Wyruszyli, jak on, w daleką drogę, 
by w samotności pustyni równieŜ, być moŜe, przekroczyć ostatnią granicę. I oni znaleźli, tak jak 
on, źródło. Wspólnie pochylają się, piją tę samą wodę i wierzą, Ŝe są juŜ prawie u celu. Wtedy 
wymieniają swoje imiona: „Ja nazywam się Gautama, Budda". „Ja nazywam się Jezus, 

background image

 

55 

Chrystus". „Ja 

nazywam się Mahomet, Prorok".

 

Ale potem przychodzi noc, a nad nimi świecą gwiazdy, jak od prawieków, cicho i nieosiągalnie 
daleko. Wszyscy milkną, a jeden z nich czuje się bliski wielkiemu wzorcowi jak nigdy przedtem. 
Przez chwilę jest mu tak, jak gdyby potrafił przeczuć, jak mu było, gdy wiedział: niemoc, 
daremność, pokora. I jak by mu musiało być, gdyby wiedział teŜ o winie.

 

Następnego ranka wędrowiec zawraca i uchodzi z pustyni. Raz jeszcze jego droga prowadzi 

obok opuszczonych ogrodów, wreszcie dochodzi

 do ogrodu, który do niego samego naleŜy. 

Przed wejściem do ogrodu stoi stary męŜczyzna, jak gdyby na niego czekał. Powiada: „Kto 
powrócił z tak daleka jak ty, kocha wilgotną ziemię. Wie, Ŝe wszystko, jeśli rośnie, równieŜ 
umiera, i jeśli zaprzestaje rosnąć, karmi". „Tak", odrzekł drugi, „zgadzam z prawem ziemi". I 
zaczyna ją uprawiać.

 

21    Daodejing 6. 

22   Terapia systemowa Berta Hellingera, red. Gunthard Weber, przekład Barbara Romero, 
GWP, Gdańsk 2004.

 

23   Gottfried Hutter, Auferstehung vor dem Tod. Therapeutisch arbeiten mit biblischen Texten, 
Miinchen 1994. 
24 Reinhold Schneider, Kein Ausweichen mehr. Texte zu Fragen der Zeit, Fre- 
iburg 1990. Reinhold Schneider (1903-1958), katolicki pisarz niemiecki, bardzo popularny po 

drugiej wojnie światowej, dziś prawie zapomniany. Od 1940 roku zakazano publikowania jego 
tekstów. Atakował nazizm, posługując się tematyką historyczną, np. w powieści OskarŜenie 
(1938, wydanie polskie 1953), w której ukazał prześladowanie i wyniszczenie Indian przez 

konkwistadorów. 
25 Reinhold Schneider, Winter in Wien. Ausmeinen Notizbuchern 1957/58, Freiburg 1958. 
26 

Przypowieść ta cytowana jest w: Zen z krwi i kości

. Zbiór pism zenistycznych i 

prezenistycznych, wyboru dokonał Paul Reps, przełoŜył Robert Bartold, Zysk i S

-ka, Pozna

ń 

1998 s. 38. 
27 „Und ihr Gestorbensein erfiillte sie wie Fulle". Rainer Maria Rilke, Sonety do Orfeusza i 

inne wiersze, wybrał i przełoŜył Adam Pomorski, OL, Kraków 2001 s. 271.

 

28 

Gdzieś, daleko stąd, tam gdzie kiedyś był Dziki Zachód, ktoś z plecakiem wędruje przez 

rozległą, bezludną krainę. Po wielogodzinnym marszu 

-

 słońce stoi juŜ wysoko, a pragnienie 

zaczyna mu dokuczać 

-

 widzi na horyzoncie farmę. „Dzięki Bogu!" 

-

 myśli 

-

 „Nareszcie jakiś 

człowiek na tym pustkowiu. Zajdę do niego, poproszę o coś do picia, a moŜe usiądziemy 
jeszcze na werandzie i porozmawiamy, zanim znów pójdę dalej".

 

I wyobraŜa sobie, jak to będzie pięknie.

 

Ale kiedy podchodzi bliŜej i widzi, Ŝe farmer krząta się w ogrodzie przed domem, ogarniają go 
pierwsze wątpliwości. „Prawdopodobnie ma duŜo pracy, a gdy mu powiem, co bym chciał, będę 
mu się naprzykrzał; a on mógł by pomyśleć, Ŝe jestem bezczelny". Gdy podchodzi do bramy 

ogrodu, tylko macha farmerowi i przechodzi mimo. 

Farmer z kolei widział go juŜ z daleka i cieszył się. „Dzięki Bogu! Nareszcie jakiś człowiek na 
tym pustkowiu. Mam nadzieję, Ŝe przyjdzie do mnie. Wtedy wypijemy coś razem, a moŜe 
usiądziemy jeszcze na werandzie i porozmawiamy, zanim znów pójdzie dalej". I wszedł do 
domu, Ŝeby juŜ schłodzić napoje.

 

Ale kiedy zobaczył, Ŝe obcy się zbliŜa, równieŜ on zaczął wątpić. „Na pewno się spieszy, a jak 
mu powiem, co bym chciał, będę mu się naprzykrzał; i mógłby pomyśleć, Ŝe mu się narzucam. 
Ale moŜe chce mu się pić i sam do mnie przyjdzie. Najlepiej wyjdę do ogrodu przed domem i

 

będę udawał, Ŝe się krzątam. Tam mnie na pewno zobaczy i jeśli rzeczywiście chce przyjść do 
mnie, to mi powie". Kiedy obcy tylko pomachał i poszedł dalej swoją drogą, farmer powiedział: 

„Jaka szkoda!". 

Obcy zaś wędruje dalej. Słońce wspina się jeszcze wyŜ

ej, a pragnienie dokucza mu jeszcze 

bardziej, i dopiero po wielu godzinach widzi na horyzoncie kolejną farmę. Mówi sobie: „Tym 
razem zajdę do farmera, czy będę się naprzykrzał, czy nie. Mam takie pragnienie, muszę się 
czegoś napić".

 

Ale takŜe farmer zobaczył go juŜ z daleka i pomyślał: „Mam nadzieję, Ŝe do mnie nie przyjdzie. 
Tego mi jeszcze brakowało. Mam duŜo pracy i nie mogę się przecieŜ martwić o innych ludzi". I 
pracował dalej, nie podnosząc wzroku.

 

background image

 

56 

Ale obcy zobaczył go na polu, podszedł do niego i powiedział: „Mam ogromne pragnienie. 
Proszę, daj mi pić". Farmer pomyślał: „Nie mogę mu teraz odmówić; w końcu teŜ jestem 
człowiekiem". Wprowadził go do domu i dat mu pić.

 

Obcy powiedział: „Obejrzałem twój ogród. Widać od razu, Ŝe pracował tu znawca, który ko

cha 

rośliny i wie, czego im trzeba". Farmer się ucieszył i powiedział: „Widzę, Ŝe teŜ się trochę na tym 
rozumiesz". Usiadł i długo rozmawiali.

 

Potem obcy wstał i rzekł: „Teraz juŜ czas na mnie". Ale farmer odparł: „Spójrz, słońce juŜ nisko. 
Zostań u mnie na noc. Usiądziemy na werandzie i porozmawiamy, zanim jutro ruszysz dalej". I 
obcy się zgodził.

 

Wieczorem siedzieli na werandzie, a rozległa kraina rozciągała się opromieniona światłem 
zachodzącego słońca. Kiedy zrobiło się ciemno, obcy zaczął opowiadać, jak zmienił się dla 
niego świat, od kiedy zda) sobie sprawę z tego, Ŝe na kaŜdym kroku ktoś mu towarzyszy. Zrazu 
nie uwierzył, Ŝe ktoś stale z nim szedł. śe kiedy on się zatrzymywał, ten drugi teŜ stawał, a gdy 
on zbierał się do drogi, ten drugi równieŜ się podnosił. I potrzebował czasu, aŜ pojął, kim jest 

jego towarzysz. 

„Mój stały towarzysz" 

-

 powiedział 

-

 „to moja śmierć. Przyzwyczaiłem się do niej tak bardzo, Ŝe 

nie mogę się juŜ bez niej obejść. Jest moim naj

lepszym, najwierniejszym przyjacielem. Gdy nie 

wiem, co jest właściwe i jak ma być dalej, wtedy przystaję na chwilę i proszę ją o odpowiedź. 
Otwieram się na nią bez reszty, niejako całym sobą; wiem, Ŝe ona jest tam, a ja jestem tutaj. I 
nie lgnąc do moich Ŝyczeń, czekam na wskazówkę od niej. Jeśli jestem skupiony i staję wobec 
niej z odwagą, po pewnym czasie przychodzi do mnie od niej słowo, które niczym błyskawica 
rozświetla to, co było ciemne 

-

 i mam jasność".

 

Farmerowi obca była ta mowa i długo patrzył w milczeniu w noc. Potem on równieŜ zobaczył, 

kto mu towarzyszy -

 jego śmierć 

-

 i pokłonił się przed nią. Zdawało mu się, Ŝe to, co mu z Ŝycia 

pozostało, uległo przemianie. Cenne jak miłość, która wie o rozstaniu, i jak miłość pełne aŜ po 

brzegi. 

Następnego ranka zjedli razem, a farmer powiedział: „Naw

et gdy odejdziesz, zostanie mi 

przyjaciel". Potem wyszli przed dom i podali sobie ręce. Obcy poszedł swoją drogą, a farmer na 

swoje pole. 
29 Jirina Prekop, Hattestdu mich festgehalten. Grundlagen und Anwendungen der 
FesthalteTherapie, Munchen 1989. Zob. pr

zypis 5. Po polsku ukazały się m.in. Jirina Prekop, 

Maty tyran

, przekład Natasza Szymańska, J. Santorski & Co 1993; Jirina Prekop, Christel 

Schweizer, Niespokojne dzieci. Poradnik dla zaniepokojonych rodziców, Media Rodzina, 

Poznań 1997; Jirina Prekop, Dzieci są gośćmi, którzy pytają o drogę, Jedność, Kielce 2001; 

Jirina Prekop, 

Wczuwanie się, czyli inteligencja serca. Media Rodzina, Poznań 2003.

 

 

Opracował Zenon Mazurczak

 

 

background image

 

57 

Aneks 

 

Publikacje Berta Hellingera  W JĘZYKU NIEMIECKIM

 

 
I. WPROWADZENIE 
Ordnungen der Liebe. Ein Kurs-Buch, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 72001. 
Ordnungen  des  Helfens.  Ein  Schulungsbuch,  Carl-Auer-Systeme  Verlag,  Heidelberg    2003,  2 
tomy. 
Der Austausch. Fortbildung fur Familien-Steller, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 2002. 
Das  andere  Sagen.  Ein  Kurs  fur  Sprechgestórte  und  ihre  Helfer,  Carl-Auer-Systeme  Verlag, 
Heidelberg 2004. 
Zweierlei Gliick. Die systemische Psychotherapie Bert Hellingers, hrsg. Gunthard Weber, Carl-
Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 142001. 
 
II. CHOROBA I ZDROWIE W RODZINIE 
Was  in  Familien  krank  macht  und  heilt.  Ein  Kurs  fiir  Betroffene,  Carl-Auer-Systeme  Verlag, 
Heidelberg 22001. 
Wo  Schicksal  wirkt  und  Demut  heilt.  Ein  Kurs  fur  Kranke,  Carl-Auer--Systeme  Verlag, 
Heidelberg 22001. 
Schicksalsbindungen  bei  Krebs.  Ein  Kurs  fur  Betroffene,  ihre  Angehórigen  und  Therapeuten, 
Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 32001. 
Die  gróliere  Kraft.  Bewegungen  des  Seele  bei  Krebs,  Carl-Auer--Systeme  Verlag,  Heidelberg 
2001. 
Liebe  am  Abgrund.  Ein  Kurs  fur  Psychose-Patienten,  Carl-Auer-Systeme  Verlag,  Heidelberg 
2001. 
Wo  Ohnmacht  Frieden  stiftet.  Familien  mit  Opfern  von  Trauma,  Schicksal  und  Schuld,  Carl-
Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 2000. 
 
III. TERAPIA PAR 
Wie Liebe gelingt. Die Paartherapie von Bert Hellinger, hrsg. Johannes Neuhauser, Carl-Auer-
Systeme Verlag, Heidelberg 32002. 
Wir  gehen  nach  vorne.  Ein  Kurs  fur  Paare  in  Krisen,  Carl-Auer--Systeme  Verlag,  Heidelberg 
22002. 
Liebe auf den zweiten Blick. Lósungen fiir Paare, Herder Verlag, Freiburg 2002. 
Liebe und Schicksal. Was Paare aneinander wachsen lasst, Kósel--Verlag, Miinchen 2003. 
 
IV. RODZICE I DZIECI 
Kindliche  Not  und  kindliche  Liebe.  Familien-Stellen  und  syste-mische  Lósungen in Schule und 
Familie, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 22002. 
Wenn  ihr  wusstet,  wie  ich  euch  Hebe.  Wie  schwierigen  Kindern  durch  Familien-Stellen  und 
Festhalten geholfen werden kann, K6sel-Verlag, Miinchen 32003. 
Haltet  mich,  dass  ich  am  Leben  bleibe.  Lósungen  fur  Adoptierte,  Carl-Auer-Systeme  Verlag, 
Heidelberg 22001. 
In der Seele an die Liebe riihren. Familien-Stellen mit Eltern und Pflegeeltern von behinderten 
Kindern, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 1998. 
 
V. POKÓJ I POJEDNANIE 
Der  Friede beginnt in den Seelen. Das Familien-Stellen im Dienst der Versóhnung, Carl-Auer-
Systeme Verlag, Heidelberg 2003. 
Der  Abschied.  Nachkommen  von  Tatern  von  Opfern  stellen  ihre  Familie,  Carl-Auer-Systeme 
Verlag, Heidelberg 22001. 
Rachel weint urn ihre Kinder. Familien-Stellen mit Uberlebenden des Holocaust in Israel, Herder 
Verlag, Freiburg 2004. 
 
 

background image

 

58 

VI. 0 TERAPII 
Finden, was wirkt. Therapeutische Briefe, Kósel-Verlag, Miinchen 2003. 
Mitte und Mali. Kurztherapien, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 22001. 
Die  Ouelle  braucht  nicht  nach  dem  Weg  zu  fragen.  Ein  Nachlese-buch,  Carl-Auer-Systeme 
Verlag, Heidelberg 32003. 
Anerkennen,  was  ist.  Gesprache  Ober  Verstrickung  und  Lósung,  zusammen  mit  Gabriele  ten 
Hovel, Kosel-Verlag, Munchen 132003. 
Mit  der  Seele  gehen.  Gesprache  mit  Bert  Hellinger,  hrsg.  von  Harald  Hohnen  und  Berthold 
Ulsamer, Herder Verlag, Freiburg 2001. 
 

VII. MYŚLI I ROZWAśANIA

 

Die Mitte fuhlt sich leicht an. Mortrage und Geschichten, Kósel--Verlag, Munchen 92003. 
Verdichtetes.  Sinnspruche  -  Kleine  Geschichten  -  Satze  der  Kraft,  Carl-Auer-Systeme  Verlag, 
Heidelberg 52000. 
Religion - Psychotherapie - Seelsorge. Gesammelte Texte, Kósel--Verlag, Munchen 22002. 
Entlassen  werden  wir vollendet.   Spate   Texte,   K6sel-Verlag, Munchen 22002. 
Gedanken unterwegs, K6sel-Verlag, Munchen 2003. 
Gottesgedanken. Ihre Wurzeln und ihre Wirkung,  K6sel-Verlag, Munchen 2004. 
 
 
 

W JĘZYKU POLSKIM

 

 

Listy  terapeutyczne.  Znaleźć  to,  co  działa.  przekład  Zenon  Mazurczak,  J.  Santorski  &  Co, 

Warszawa 2004. 

Dlaczego właśnie ja? Brzemię losu w chorobie nowotworowej. Warsztat dla chorych, ich bliskich 

i terapeutów

, przekład Joanna Diduszko

-K

uśmirska & Zenon Mazurczak, Wydawnictwo Sursum, 

Wrocław 2004.

 

Bert  Hellinger,  Gabriele  ten  Hovel, 

Praca  nad  rodziną.  Metoda  Berta  Hellingera,  przekład 

Aleksandra Ubertowska, GWP, Gdańsk 2002.

 

Gunthard Weber (red.), Terapia systemowa Berta Hellingera, przek

ład Barbara Romero, GWP, 

Gdańsk 2004.

 

Zaufać duszy. Filozofia i sztuka ustawień rodzinnych

. Warsztat w Warszawie 19-21.09.2003, ISI 

Ewa Foley, Warszawa 2004, 5 kaset VHS, długość 11 1£ godziny.

 

Biblioteka Hellingerowska 
 
W PRZYGOTOWANIU: 

Miłość szczęśliwa.

 Terapia par Berta Hellingera, Johannes Neuhauser (red.), J. Santorski & Co, 

Warszawa 2004. 

Porządki  miłości.  śyć  i  kochać  szczęśliwie.  Podstawowe  zagadnienia  ustawień  rodzinnych,

  J. 

Santorski & Co, Warszawa 2004. 

W samym środku, czyli lekkość bycia. Wykłady i opowieści,

 J. Santorski & Co, Warszawa 2004. 

O Ŝyciu. Aforyzmy, opowieści, słowa mocy i medytacje

, J. Santorski & Co, Warszawa 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Bert  

Hellinger 

(*1925) 

jeden 

najwybitniejszych 

współczesnych  psychologów,  spędził  25  lat 
w zakonie, w tym 16 lat na misji u Zulusów. 
Studiował  filozofię,  teologię  i  pedagogikę, 
zdobył 

wszechstronne 

wykształcenie 

psychologiczne.  Odkrył  uwikłanie  jednostki 
w  teraźniejsze  i  przeszłe  losy  rodziny. 
Rozwinął  oryginalną  metodę  porządkowania 
pogmatwanych  i  zerwanych  więzów    - 
ustawienia  rodzinne.  Wykorzystał  w  niej 
fascynujące 

zjawisko: 

obcy 

człowiek 

postawiony symbolicznie na miejscu kogoś z 
rodziny  pacjenta  ma  takie  samo  odczucia, 
jak  realna  osoba.  Metoda  ta  przeniosła  mu 
światową  sławę.  Jest  autorem  ponad  30 
ksiąŜek  przetłumaczonych  na  kilkanaście 
języków  oraz  licznych  dokumentacji  wideo. 
Chętnie  przyjeŜdŜa  do  Polski  i  prowadzi 
warsztaty oraz wykłady.

 

 

 

śadna  terapia  nie  moŜe  zastąpić  rodziców.  Ale 
moŜe, niekiedy, do nich doprowadzić.

 

 

Nawet  jeŜeli  czyjeś  słowa  brzmią  przekonująco, 
ale  zwalnia  słuchacza  z  obowiązku  sprawdzenia, 
co  z  tego,  o  czym  mowa,  jest  wskazane  i  da  się 
zastosować.  Rozwiązania  moŜna  oczekiwać  tylko 
od siebie, a nie od kogoś innego.

 

 
Wiedza, która wykracza poza to, co jest konieczne 
do dzi

ałania, paraliŜuje działanie.

 

 

O  jednym  pamiętajcie  w  Waszej  pracy:  O 

szacunku 

wobec 

tajemnicy, 

która 

istnieje 

wszędzie,  i  o  zgodzie  na  własną  miarę.  Uczymy 
się,  patrząc.  Patrzenie  ma  na  względzie  skutki  i 
koniec, nie dba o to, co przekazały nam teorie.