background image

Przed przyj

ę

ciem Schronienia chciałbym wam troch

ę

 powiedzie

ć

 o tym, co to wła

ś

ciwie 

jest. Praktyka, któr

ą

 robimy powinna uczyni

ć

 z nas ludzi bardziej szcz

ęś

liwych, bardziej 

zdrowych, po prostu lepiej funkcjonuj

ą

cych. Do tego nie wystarczy nam tylko wiele 

błogosławie

ń

stw i dobrej energii, ale potrzebujemy tak

Ŝ

e jasnego zrozumienia tego, co 

wła

ś

ciwie robimy. Je

Ŝ

eli rzeczy, które robimy naprawd

ę

 pomagaj

ą

 w 

Ŝ

yciu, musimy 

naprawd

ę

 wiedzie

ć

 jakie jest ich znaczenie.  

 
Pierwsz

ą

 rzecz

ą

 na jak

ą

 chciałbym 

Ŝ

eby

ś

cie zwrócili uwag

ę

 to fakt, 

Ŝ

e wła

ś

ciwie 

przyjmujemy schronienie cały czas. Jecie to czy owo my

ś

l

ą

c, 

Ŝ

e przyniesie wam to 

zdrowie, podró

Ŝ

ujecie tu i tam my

ś

l

ą

c: "teraz b

ę

dzie mi dobrze", pobieracie si

ę

 z t

ą

 czy 

inn

ą

 osob

ą

, my

ś

l

ą

c, 

Ŝ

e b

ę

dzie was dobrze traktowa

ć

 całe 

Ŝ

ycie.  

 
To prawda, 

Ŝ

e wiele rzeczy w 

ś

wiecie mo

Ŝ

e przynie

ść

 szcz

ęś

cie, to prawda, 

Ŝ

e mamy 

wiele momentów pełnych rado

ś

ci, ale jest jedna rzecz wspólna wszystkim zwykłym 

rado

ś

ciom i przyjemno

ś

ciom, których do

ś

wiadczamy: to jest fakt, 

Ŝ

e one nie s

ą

 trwałe, 

Ŝ

nie mog

ą

 pozosta

ć

. Je

ś

li pojawiły si

ę

 dlatego, 

Ŝ

e zło

Ŝ

yły si

ę

 pewne okoliczno

ś

ci, to b

ę

d

ą

 

musiały si

ę

 rozpa

ść

. Je

Ŝ

eli zrodziły si

ę

 z czego

ś

 tak jak np. nasze ciało , to b

ę

d

ą

 musiały 

umrze

ć

. Je

Ŝ

eli pojawiły si

ę

 tak, 

Ŝ

e zostały w jaki

ś

 sposób zgromadzone tak jak np. 

pieni

ą

dze, to b

ę

d

ą

 musiały si

ę

 z czasem rozproszy

ć

. Jest bardzo wiele rzeczy, które 

mog

ą

 nam przynie

ść

 szcz

ęś

cie i rado

ść

 w tym 

Ŝ

yciu, ale jedno jest pewne - je

Ŝ

eli sk

ą

d

ś

 

przychodz

ą

, b

ę

d

ą

 musiały odej

ść

. I mimo, 

Ŝ

e mog

ą

 na krótki czas w niektórych 

momentach przynie

ść

 nam szcz

ęś

cie i rado

ść

 w 

Ŝ

aden sposób nie mog

ą

 pozosta

ć

, w 

Ŝ

aden sposób nie mog

ą

 by

ć

 trwałym schronieniem czy jak

ąś

 podpor

ą

 dla nas. Co 

mo

Ŝ

emy znale

źć

 takiego, co b

ę

dzie nam naprawd

ę

 pomaga

ć

 we wszystkich czasach i 

miejscach? Co nie mo

Ŝ

e umrze

ć

, znikn

ąć

 ani rozpa

ść

 si

ę

? Je

Ŝ

eli si

ę

 rozgl

ą

dniemy za 

czym

ś

 takim, to stwierdzimy, 

Ŝ

e bardzo trudno jest co

ś

 takiego znale

źć

. Nikt z nas nie 

mo

Ŝ

e znale

źć

 takiej rzeczy, takiego przedmiotu, o którym mógłby powiedzie

ć

: "ta rzecz 

b

ę

dzie trwał

ą

, ta rzecz pozostanie". Z drugiej strony mo

Ŝ

emy znale

źć

 co

ś

 o czym wiemy, 

Ŝ

e nie umrze, nie zniknie. Jest to otwarta przejrzysto

ść

 naszego własnego umysłu. W 

gruncie rzeczy widzimy, 

Ŝ

e wszystkie rzeczy których do

ś

wiadczymy przychodz

ą

 i 

odchodz

ą

 w naszym umy

ś

le. Wówczas obserwator i ten kto do

ś

wiadcza tego 

wszystkiego i miejsce gdzie si

ę

 to wszystko dzieje, rozpuszczaj

ą

 si

ę

. B

ę

d

ą

c otwarto

ś

ci

ą

 

naszego własnego umysłu - nie zostało to w 

Ŝ

aden sposób zrobione ani stworzone, nie 

zostało zrodzone, w ten sposób nie mogło umrze

ć

, znikn

ąć

, ani rozpa

ść

 si

ę

.  

 
Budda mówi nam bardzo prosto: ta otwarta , przejrzysta przestrze

ń

 - natura umysłu 

jest jedynym schronieniem, które istnieje. Jest jedynym miejscem, które posiada 
absolutne istnienie. I wspaniała rzecz o jakiej nam mówi to to, 

Ŝ

e jest to co

ś

 co jest nam 

bli

Ŝ

sze ni

Ŝ

 nasza własna skóra. 

Ŝ

e w rzeczywisto

ś

ci jest to prawdziwa, nieumieraj

ą

ca 

natura naszego umysłu. Powinni

ś

my jednak mie

ć

 jakie

ś

 poj

ę

cie o tym umy

ś

le, 

spróbowa

ć

 spojrze

ć

 w niego. Co widzimy kiedy w niego spogl

ą

damy?  

 
Najpierw widzimy otwarto

ść

, pewien rodzaj przestrzeni, niektórzy nazywaj

ą

 to nie-

umysłem. Jednak nie ma tu ró

Ŝ

nicy. Je

Ŝ

eli nazywamy to umysłem, to powstaje problem, 

Ŝ

e nie mo

Ŝ

emy tego znale

źć

. Je

ś

li nazwie si

ę

 to nie-umysłem, to kto tego wszystkiego 

do

ś

wiadcza?  

 
Jakby

ś

my tego nie nazwali, pierwsz

ą

 rzecz

ą

 jak

ą

 spostrzegamy, jak

ą

 zauwa

Ŝ

amy to 

otwarto

ść

, przestrze

ń

, potencjalno

ść

.  

 
Nast

ę

pn

ą

 rzecz

ą

 jakiej do

ś

wiadczamy to, 

Ŝ

e ta otwarto

ść

 jest promieniuj

ą

ca i posiada 

zdolno

ść

 widzenia i rozumienia, 

Ŝ

e poza naszymi my

ś

lami i uczuciami nie ma jakiej

ś

 

czarnej dziury, w której wszystko si

ę

 rozpuszcza i znika, czy jakiej

ś

 białej mgły, która 

pochłania wszystko - ale, 

Ŝ

e naprawd

ę

 do

ś

wiadcza si

ę

 bardzo wyra

ź

nie promieniuj

ą

cej 

Strona 1 z 8

O Schronieniu - Poznań 1982

2009-09-12

background image

przestrzeni. To jest co

ś

, co samo w sobie nie jest 

Ŝ

adn

ą

 rzecz

ą

, ale co jest zdolne 

rozumie

ć

 i widzie

ć

 ró

Ŝ

ne rzeczy. I w ko

ń

cu pojawia si

ę

 trzecia rzecz, to jest to, 

Ŝ

e nie 

istnieje absolutnie 

Ŝ

adne ograniczenie tej otwarto

ś

ci przestrzeni. W 

ś

wiecie gdzie 

zachodzi tak wiele wydarze

ń

, które s

ą

 trudne do zrozumienia, wielu ludzi próbuje ten 

niezrozumiały 

ś

wiat w jaki

ś

 sposób ustali

ć

, uczyni

ć

 go bardziej zrozumiałym przez 

stworzenie ogranicze

ń

 wewn

ą

trz samego siebie. Maj

ą

 zrobione bardzo dobre ró

Ŝ

ne 

astronomiczne tablice i potem mog

ą

 powiedzie

ć

: jestem tego rodzaju albo tamtego, 

uwa

Ŝ

aj

ą

Ŝ

e s

ą

 czym

ś

 wi

ę

cej jednego rodzaju albo czym

ś

 mniej drugiego rodzaju. Jest to 

jednak iluzja!  
 
Oczywi

ś

cie, to zdarza si

ę

 w naszym umy

ś

le, istniej

ą

 pewne tendencje, które zostały 

nagromadzone poprzez niezliczone 

Ŝ

ywoty. Ale tak naprawd

ę

, gdzie jest jakie

ś

 

absolutne ograniczenie tego umysłu? Gdzie jest miejsce, w którym mogliby

ś

my 

powiedzie

ć

: nie mog

ę

 ju

Ŝ

 pomy

ś

le

ć

 czego

ś

 tam wi

ę

cej, nie mog

ę

 do

ś

wiadczy

ć

 czego

ś

 

wi

ę

cej, nie mog

ę

 odczu

ć

 czego

ś

 wi

ę

cej?  

 
Zawsze kiedy próbujemy pokona

ć

 jakie

ś

 tam ograniczenie w naszym umy

ś

le, które sobie 

stworzyli

ś

my, okazuje si

ę

Ŝ

e ono usuwa i widzimy wi

ę

cej. Jest to wi

ę

c ostateczna 

natura, najwy

Ŝ

sze schronienie jakie istnieje - o t w a r t a ,   p r o m i e n i u j 

ą

 c a,   n i 

e o g r a n i cz o n a   p r z e s t r z e 

ń

   u m y s ł u. To co nazywa si

ę

 s t a n e m B u d 

d y, jedyna rzecz, która nie mo

Ŝ

e umrze

ć

, ani znikn

ąć

. Powinni

ś

my wiedzie

ć

Ŝ

e ten stan 

jest czym

ś

 całkowitym. Jest to do

ś

wiadczenie w absolutnie ka

Ŝ

dym aspekcie naszego 

istnienia, naszej ja

ź

ni. Wszystkie stany, wszystkie rzeczy s

ą

 całkowicie przekształcone. 

Kiedy zdamy sobie spraw

ę

Ŝ

e wszystkie nasze my

ś

li s

ą

 t

ą

 przestrzeni

ą

, powodujemy, 

Ŝ

wszystkie obawy i strachy znikaj

ą

. Co naprawd

ę

 mo

Ŝ

e zaszkodzi

ć

 pustce?  

 
Kiedy identyfikujemy si

ę

 z naszymi ciałami, mamy ró

Ŝ

ne problemy ze staro

ś

ci

ą

, chorob

ą

ś

mierci

ą

. Ludzie, którzy identyfikuj

ą

 si

ę

 ze swoimi my

ś

lami maj

ą

 pomieszanie powstaj

ą

ce 

z my

ś

li, które przychodz

ą

 i odchodz

ą

. Ci, którzy naprawd

ę

 potrafi

ą

 si

ę

 identyfikowa

ć

 z 

przestrzeni

ą

 umysłu, staj

ą

 si

ę

 całkowicie nieustraszeni i czuj

ą

 si

ę

 dobrze w ka

Ŝ

dej 

sytuacji.  
 
Wy Polacy musicie co

ś

 o tym wiedzie

ć

 po ostatnich kilku miesi

ą

cach z manewrami w 

całym waszym kraju i na około, jestem z was naprawd

ę

 dumny.  

 
Ale to, 

Ŝ

e nasz umysł jest przestrzeni

ą

 nie jest jedynym co do

ś

wiadczamy, tak

Ŝ

do

ś

wiadczenie przejrzysto

ś

ci umysłu jest czym

ś

 totalnym. Kiedy czujemy si

ę

 

nieustraszeni poniewa

Ŝ

 nic nie mo

Ŝ

e zaszkodzi

ć

 naszej prawdziwej naturze stajemy si

ę

 

zdolni do zrozumienia jak naprawd

ę

 fantastyczne s

ą

 wszystkie rzeczy, które zdarzaj

ą

 si

ę

 

w naszym umy

ś

le. Kiedy wykraczamy poza nadzieje i strach dlatego poniewa

Ŝ

 

rozumiemy, 

Ŝ

e naprawd

ę

 nic nie mo

Ŝ

e nam zaszkodzi

ć

, wówczas powstaj

ą

 wewn

ą

trz 

nas naprawd

ę

 jakie

ś

 bardzo dobre cechy, np. nieko

ń

cz

ą

ca si

ę

 rado

ść

 z mnogo

ś

ciami 

wszystkiego co powstaje w naszym umy

ś

le. Nagle stajemy si

ę

 zdolni do zrozumienia, 

Ŝ

w rzeczywisto

ś

ci wszystko do czego d

ąŜ

ymy, co dzieje si

ę

 w naszym umy

ś

le jest woln

ą

 

gr

ą

 umysłu i niezale

Ŝ

nie od tego, jakiego do

ś

wiadczamy uczucia albo stanu, uwa

Ŝ

amy, 

Ŝ

e jest bardzo bogaty i wa

Ŝ

ny po prostu dlatego poniewa

Ŝ

 si

ę

 dzieje, ma miejsce.  

 
U

ś

wiadomienie sobie trzeciego aspektu umysłu, jego nieograniczonej natury powoduje 

wielk

ą

 miło

ść

. Stajemy si

ę

 coraz bardziej zdolni do zobaczenia, 

Ŝ

e rzeczy, które nas 

oddzielaj

ą

, np. nasze ciała czy my

ś

li s

ą

 po prostu rzeczami, które pojawiaj

ą

 si

ę

 i znikaj

ą

przychodz

ą

 i odchodz

ą

 cały czas.  

 
Otwarto

ść

, która czyni to wszystko mo

Ŝ

liwym i przejrzysto

ść

, która mo

Ŝ

e wiedzie

ć

 i 

rozumie

ć

, to wszystko jest czym

ś

 co zawsze było, co zawsze istniało - jest nasz

ą

 

Strona 2 z 8

O Schronieniu - Poznań 1982

2009-09-12

background image

prawdziw

ą

 natur

ą

. I w ten sposób poprzez nas samych przestajemy czyni

ć

 tak wiele 

rozró

Ŝ

nie

ń

 pomi

ę

dzy nami i uczucie wielkiego współczucia, uczucia nierozdzielania 

szcz

ęś

cia dla siebie i pragnienia szcz

ęś

cia dla innych pojawiaj

ą

 si

ę

 zupełnie naturalnie, 

same z siebie. To wszystko o czym mówiłem przed chwil

ą

, otwarta przejrzysta, 

nieograniczona natura umysłu i nieustraszona rado

ść

, aktywno

ść

 i współczucie, które z 

tego powstaj

ą

 s

ą

 tym co nazywamy stanem Buddy, jest prawdziw

ą

 natur

ą

 wszystkich 

istot - najwy

Ŝ

szym Schronieniem. Jest to jedyna rzecz, która nigdy ni mo

Ŝ

e znikn

ąć

 i nie 

mo

Ŝ

emy jej straci

ć

, która zawsze istniała, istnieje i zawsze b

ę

dzie istnie

ć

, niezale

Ŝ

nie od 

tego czy czynimy jakie

ś

 wysiłki 

Ŝ

eby to zrozumie

ć

 czy nie - to stan rado

ś

ci i doskonało

ś

ci, 

który jest poza wszystkim. Nie ma 

Ŝ

adnego wyra

ź

niejszego celu od tego. Nawet 

najpi

ę

kniejszy obraz odbijaj

ą

cy si

ę

 w lustrze. który zawsze tak czy owak b

ę

dzie musiał 

znikn

ąć

 nie mo

Ŝ

e by

ć

 porównany do promieniuj

ą

cej, ja

ś

niej

ą

cej natury samego lustra. 

Nawet najbardziej doskonała rzecz, któr

ą

 mo

Ŝ

emy stworzy

ć

 w naszym umy

ś

le jest czym

ś

 

mniej ni

Ŝ

 sama promieniuj

ą

ca natura umysłu. To jest wła

ś

nie zaufanie, które musimy 

posiada

ć

. Je

Ŝ

eli nie b

ę

dziemy o tym wiedzie

ć

, nie b

ę

dziemy podejmowa

ć

 

Ŝ

adnych 

wysiłków. To co jest wa

Ŝ

ne mówi Budda, to naprawd

ę

 zrozumie

ć

Ŝ

e ta doskonało

ść

 jest 

nasz

ą

 prawdziw

ą

 natur

ą

. Im bardziej b

ę

dziemy sobie u

ś

wiadamia

ć

, tym wi

ę

cej b

ę

dziemy 

pracowa

ć

 nad tym, 

Ŝ

eby do tego doj

ść

.  

 
W jaki sposób widzimy t

ę

 doskonało

ść

?  

 
Kiedy obserwujemy nasz umysł, widzimy jaki jest dzisiaj przywi

ą

zany do naszych 

zmysłów; słyszymy, czujemy, w

ą

chamy, do

ś

wiadczamy zewn

ę

trznych rzeczy. Nasz 

umysł nie jest przyzwyczajony do do

ś

wiadczania swojego własnego stanu. W taki sam 

sposób, jak wtedy kiedy posiadamy twarz, ale potrzebujemy lustra, 

Ŝ

eby t

ę

 twarz 

zobaczy

ć

, w taki sam sposób wszyscy posiadamy natur

ę

 Buddy. Potrzebujemy jednak 

jakiego

ś

 sposobu, 

Ŝ

eby móc to zobaczy

ć

. Jako przykład we

ź

miemy pierwszego, który 

nam to pokazał w naszych historycznych czasach. Ten, którego powodem narodzin było 
pragnienie przynoszenia bezpo

ś

redniego po

Ŝ

ytku wszystkim istotom i którego ciało, 

mowa i umysł posiadaj

ą

 wszystkie szczególne wła

ś

ciwo

ś

ci. Przykładem o

ś

wiecenia, 

którym mo

Ŝ

emy si

ę

 posłu

Ŝ

y

ć

 jest nasz historyczny Budda, Siakjamuni Gautama. Bardzo 

wa

Ŝ

nym jest zda

ć

 sobie spraw

ę

Ŝ

e nie przyjmujemy schronienia w człowieku, który 

nauczał 2500 lat temu, ale w 

Ŝ

yj

ą

cej, promieniuj

ą

cej naturze całego 

Ŝ

ycia, która istnieje 

zawsze we wszystkich miejscach i czasach. Nie ro

Ŝ

ni si

ę

 niczym od przestrzeni 

gdziekolwiek by

ś

my o tym nie pomy

ś

leli, zawsze si

ę

 tam spontanicznie pojawia, 

niezale

Ŝ

nie od tego, czy o tym my

ś

limy, czy nie. Jednak je

Ŝ

eli b

ę

dziemy o tym my

ś

le

ć

 i 

b

ę

dziemy próbowa

ć

 otworzy

ć

 si

ę

 ku temu, to zaczniemy tego do

ś

wiadcza

ć

. Powinni

ś

my 

spróbowa

ć

 zrozumie

ć

Ŝ

e ten cel naprawd

ę

 istnieje. Wiara mo

Ŝ

e by

ć

 wystarczaj

ą

ca, 

Ŝ

eby 

nam pomóc, potrzebujemy jednak zrozumienia i m

ą

dro

ś

ci, aby móc pomaga

ć

 innym. 

Musimy naprawd

ę

 wiedzie

ć

, spróbowa

ć

 rozwin

ąć

 wszystkie aspekty naszego umysłu, 

poł

ą

czy

ć

 je, 

Ŝ

eby wszystko szło pomy

ś

lnie. Jednak sam cel nie jest jeszcze w 

rzeczywisto

ś

ci czym

ś

 wystarczaj

ą

cym. Mie

ć

 jakie

ś

 przyjemne miejsce, do którego si

ę

 

pójdzie to jeszcze nie wszystko, potrzebujemy zdolno

ś

ci, mo

Ŝ

liwo

ś

ci, 

Ŝ

eby tam pój

ść

Rozmowa o jedzeniu nie przyniesie nam zadowolenia, ale otrzymane jedzenie - tak. Aby 
o

ś

wiecenie nie pozostało w nas tylko jak

ąś

 sprawa intelektualn

ą

, ale aby stało si

ę

 

totalno

ś

ci

ą

 wewn

ą

trz nas, czym

ś

 co staje si

ę

 nami - Budda dał drugi poziom nauk, który 

jest naszym drugim schronieniem - Dharm

ą

, inaczej mówi

ą

c drog

ą

.  

 
Dharma jest niewiarygodnie wielka. Kiedy Budda dawał swoje nauki w Indiach było wielu 
bardzo inteligentnych, bardzo wykształconych ludzi, naprawd

ę

 jasnych, przejrzystych 

umysłów. Miał 45 lat na to, 

Ŝ

eby przekaza

ć

 nauki, jego ostatnie słowa przed 

ś

mierci

ą

 

brzmiały: "nie pozostawiłem w mojej r

ę

ce ani jednej rzeczy, wszelkie rozmaite instrukcje i 

nauki, które mog

ą

 si

ę

 wam przyda

ć

 ju

Ŝ

 zostały wam przekazane". Czym s

ą

 te nauki? 

Osiemdziesi

ą

t cztery tysi

ą

ce nauk. Umo

Ŝ

liwiaj

ą

 nam pracowanie i przekształcanie 

Strona 3 z 8

O Schronieniu - Poznań 1982

2009-09-12

background image

wszelkiego rodzaju pomiesza

ń

, przeszkadzaj

ą

cych uczu

ć

 w naszym umy

ś

le. S

ą

 

niezliczone rodzaje ro

Ŝ

nych instrukcji, które nam pomagaj

ą

, umo

Ŝ

liwiaj

ą

 nam prac

ę

 z 

naszym umysłem, zmian

ę

 naszego umysłu, uzyskanie wolno

ś

ci. Zawarte w 108 

ksi

ę

gach, ale nie powinni

ś

my si

ę

 tym przejmowa

ć

Ŝ

e jest tam tak wiele informacji. 

Naprawd

ę

 potrzebujemy wiedzie

ć

 jedno, 

Ŝ

eby móc z nich korzysta

ć

, musimy zobaczy

ć

Ŝ

e naprawd

ę

 chodzi o dwie rzeczy: o cel i drog

ę

, o co

ś

 absolutnego i co

ś

 wzgl

ę

dnego. 

Powinni

ś

cie zna

ć

 cel tak dobrze jak tylko mo

Ŝ

ecie. Je

ś

li chodzi o drog

ę

, to nie jest 

wa

Ŝ

ne, 

Ŝ

eby

ś

cie wiedzieli wszystkie rzeczy z tym zwi

ą

zane. Kto

ś

 z was b

ę

dzie bardziej 

zainteresowany jedn

ą

 rzecz

ą

, kto

ś

 inny drug

ą

. Wówczas je

Ŝ

eli co

ś

 wam nie odpowiada, 

nie odpowiada waszej sytuacji nie my

ś

lcie wtedy jak ró

Ŝ

ne s

ą

 istoty i nie próbujcie 

pomy

ś

le

ć

Ŝ

e gdzie

ś

 tam jest kto

ś

 kto mo

Ŝ

e u

Ŝ

y

ć

 akurat tych nauk, ale, 

Ŝ

e jest to jaka

ś

 

dziwna nauka. Mówi si

ę

Ŝ

e mo

Ŝ

e zaistnie

ć

 a

Ŝ

 84 tysi

ą

ce ró

Ŝ

nego rodzaju pomiesza

ń

 

Ŝ

nych neuroz i celem tych nauk s

ą

 wła

ś

nie ró

Ŝ

ne neurozy. Celem jest sprowadzenie 

naszego umysłu z powrotem do jego oryginalnej, prawdziwej natury. Prosz

ę

 was, 

patrzcie na Dharm

ę

 w taki oto sposób: kiedy dostajecie instrukcj

ę

 my

ś

lcie sobie: to jest 

po

Ŝ

yteczny materiał do pracy albo dla mnie albo dla innych istot. Próbujcie tak jak moi 

przyjaciele buddy

ś

ci na Diamentowej Drodze działa

ć

 na trzech mo

Ŝ

liwych poziomach 

jednocze

ś

nie. Zewn

ę

trznie starajcie si

ę

 tak dobrze jak tylko potraficie unika

ć

 wszystkich 

rzeczy, które mog

ą

 przynosi

ć

 kłopoty. Oczywi

ś

cie uczucia i ro

Ŝ

ne pomieszania s

ą

 bardzo 

silne. Wewn

ę

trznie, starajcie si

ę

 widzie

ć

 wszystkie istoty podobnymi do siebie, szukaj

ą

ce 

szcz

ęś

cia, unikaj

ą

ce cierpienia. Starajcie si

ę

 widzie

ć

Ŝ

e z powodu niewiedzy powoduj

ą

 

bardzo wiele kłopotów sobie i innym. Starajcie si

ę

 widzie

ć

Ŝ

e je

Ŝ

eli 

ź

le si

ę

 zachowuj

ą

 to 

naprawd

ę

 dlatego, 

Ŝ

e po prostu jest im 

ź

le, s

ą

 w trudnym poło

Ŝ

eniu, pó

ź

niej b

ę

d

ą

 

musiały z tego powodu do

ś

wiadcza

ć

 bardzo wiele cierpienia. Odczuwajcie dla nich 

współczucie. 
 
To nie znaczy nie naucza

ć

 ich, 

Ŝ

e czyni

ą

 

ź

le, 

Ŝ

e si

ę

 myl

ą

, ale oznacza nie uczy

ć

 ich 

zło

ś

ci, unika

ć

 tego co przynosi wi

ę

cej kłopotów nam i innym. Współczucie mo

Ŝ

e sta

ć

 si

ę

 

tak silne, 

Ŝ

e wszystkie zaciemnienia uniemo

Ŝ

liwiaj

ą

ce nam zobaczenie tego, 

Ŝ

naprawd

ę

 nie ma mi

ę

dzy nami 

Ŝ

adnych ró

Ŝ

nic - znika. Mo

Ŝ

e pojawi

ć

 si

ę

 naprawd

ę

 

bardzo silne uczucie rado

ś

ci i miło

ś

ci. Pami

ę

tajcie zawsze, 

Ŝ

e uczucie samo w sobie jest 

rzecz

ą

 niebezpieczn

ą

. W tym 

ś

wiecie zdarzało si

ę

 wiele strasznych rzeczy z powodu 

ludzi, którzy mieli w sobie zbyt wiele uczu

ć

 i zbyt mało zrozumienia. Widzicie ró

Ŝ

nego 

rodzaju represje spowodowane racjami politycznymi, albo religijnymi we wszystkich 
czasach. Wła

ś

nie dlatego potrzebujemy m

ą

dro

ś

ci, która mo

Ŝ

e to wszystko zrównowa

Ŝ

y

ć

Musimy zobaczy

ć

Ŝ

e zrozumienie Buddy nie jest dodawaniem czego

ś

 do naszego 

umysłu albo ujmowaniem czego

ś

. To nie jest tak, 

Ŝ

e jak wtedy, kiedy chodzi si

ę

 do szkoły 

i po prostu "pakuje" si

ę

 do głowy co

ś

 nowego. Chodzi o to, a

Ŝ

eby usun

ąć

 wszystkie 

ekstremalne stany umysłu po to by oryginalna jego natura mogła si

ę

 pokaza

ć

. Jest to 

stan, w którym umysł nie potrzebuje si

ę

 niczego obawia

ć

, ani odczuwa

ć

 

Ŝ

adnej nadziei. 

Je

Ŝ

eli nic si

ę

 nie zdarza to jest to przestrze

ń

 umysłu, nie jest to jaka

ś

 czarna dziura, 

której trzeba si

ę

 ba

ć

. Natomiast je

Ŝ

eli co

ś

 si

ę

 zdarza, nie jest to niebezpieczna, 

ograniczaj

ą

ca sytuacja, ale wolna gra umysłu. Fakt, 

Ŝ

e oba te czynniki mog

ą

 by

ć

 obecne 

jest całkowicie nieograniczon

ą

 natur

ą

 umysłu. To m

ą

dro

ść

, która wykracza całkowicie 

poza dualizm dobra i zła, nihilizmu i eternalizmu, widzenie wszystkich tych poj

ęć

 jako 

wolnej gry umysłu, jako emanacji i radosnej natury umysłu, bez odczuwania nadziei na 
co

ś

 czy obawiania si

ę

 czego

ś

, spoczywamy w tym, co po prostu si

ę

 pojawia. To jest 

wła

ś

nie m

ą

dro

ść

, któr

ą

 powinni

ś

cie posiada

ć

 i to jest to co otrzymujemy. Zewn

ę

trznie 

starajcie si

ę

 unika

ć

 szkodzenia innym tak jak tylko potraficie, wewn

ę

trznie odpr

ęŜ

cie si

ę

wykroczcie poza nadzieje, obawy i spróbujcie zobaczy

ć

Ŝ

e wszystkie istoty s

ą

 takie jak 

wy i wówczas pojawi si

ę

 wielkie współczucie. Chciałbym 

Ŝ

eby

ś

cie zrobili wi

ę

cej, 

Ŝ

eby

ś

cie 

pracowali na trzecim poziomie. Musicie pracowa

ć

 ze swoimi pogl

ą

dami, z waszym 

sposobem widzenia rzeczy. Spróbujcie sobie zda

ć

 spraw

ę

 z tego, 

Ŝ

e sposób w jaki 

widzicie 

ś

wiat nie jest identyczny z tym 

ś

wiatem. Jednego dnia wszystko jest bardzo miłe, 

Strona 4 z 8

O Schronieniu - Poznań 1982

2009-09-12

background image

a innego dnia wszystko jest straszne.  
 
Tak naprawd

ę

 

ś

wiat si

ę

 nie zmienia. Co si

ę

 zmienia? Wła

ś

nie my si

ę

 zmienili

ś

my. 

Bardzo wa

Ŝ

ne jest 

Ŝ

eby wiedzie

ć

Ŝ

e to co do

ś

wiadczamy to nie jest to, co naprawd

ę

 

istnieje. Wszyscy ci, którzy wykroczyli poza swoje własne ego, poza ograniczenia 
swojego umysłu, stwierdzili, 

Ŝ

e naprawd

ę

 wszystko jest doskonałe, 

Ŝ

e ka

Ŝ

da istota jest 

naprawd

ę

 Budd

ą

. Przedtem nie zdawali sobie z tego sprawy. Wszystko wokół nas jest 

naprawd

ę

 woln

ą

 gr

ą

 fantastycznych, nieograniczonych mo

Ŝ

liwo

ś

ci, umysłu 

do

ś

wiadczaj

ą

cego swoj

ą

 własn

ą

 doskonało

ść

. Kiedy zało

Ŝ

ymy dług 

ą

 mask

ę

 na siebie 

nasza twarz si

ę

 wydłu

Ŝ

a. W ko

ń

cu spróbujcie zdj

ąć

 te wszystkie maski, 

Ŝ

eby nie było 

Ŝ

adnej maski do zdj

ę

cia - wtedy stanie si

ę

 to nami. Mimo, 

Ŝ

e nie mo

Ŝ

emy do ko

ń

ca zda

ć

 

sobie z tego sprawy, w pełni tego zrozumie

ć

, przekazuj

ę

 wam wewn

ę

trznie, w najbardziej 

tajemny sposób, 

Ŝ

e najwa

Ŝ

niejsz

ą

 rzecz

ą

 w całej waszej praktyce jest: próbujcie widzie

ć

 

wszystkie rzeczy na tak wysokim poziomie jak tylko potraficie, tak czyste jak tylko jest to 
mo

Ŝ

liwe. Rozwi

ą

zuje to wszystkie problemy. Poprzez zobaczenie czysto

ś

ci wszystkiego 

jako promieniuj

ą

ce, ci

ęŜ

kie, przeszkadzaj

ą

ce uczucia znikaj

ą

, rozpadaj

ą

 si

ę

. Nasze 

nawyki my

ś

lowe, które kr

ę

powały nasz umysł po prostu ju

Ŝ

 nie maj

ą

 si

ę

 czego trzyma

ć

 i 

rozpraszaj

ą

 si

ę

. Posiadanie czystego widzenia wszystkiego jest posiadaniem tej 

doskonało

ś

ci i to naprawd

ę

 sprowokuje moment, , kiedy ten który medytuje, Budda na 

którego si

ę

 medytuje i sam proces medytacji - przedmiot, podmiot i czynno

ść

 - te trzy 

naprawd

ę

 si

ę

 wymieszaj

ą

, stan

ą

 si

ę

 jedno

ś

ci

ą

. Wszystko co dot

ą

d było w umy

ś

le takie 

porozrzucane i rozproszone ł

ą

czy si

ę

 w jedno i pozostaje nieograniczone przez 

przestrze

ń

 i czas. Naprawd

ę

 starajcie si

ę

 do

ś

wiadcza

ć

 wszystkiego niezale

Ŝ

nie os tego 

czy b

ę

dzie to rado

ść

, czy nie.  

 
Wszystko co jest m

ę

skie spróbujcie widzie

ć

 jako rado

ść

 i energi

ę

, a wszystko to co 

Ŝ

e

ń

skie jako wielka m

ą

dro

ść

 i inspiracj

ę

. To co jest naokoło b

ę

dziecie widzie

ć

 jako 

czyste, promieniuj

ą

ce i posiadaj

ą

ce nieograniczone mo

Ŝ

liwo

ś

ci. Starajcie si

ę

 

do

ś

wiadcza

ć

 my

ś

li jako czego

ś

 fantastycznego po prostu dlatego 

Ŝ

e si

ę

 wydarzaj

ą

. Nie 

my

ś

lcie: "to jest inteligentna my

ś

l" albo "to jest zła my

ś

l", ale my

ś

lcie sobie "jakie to 

fantastyczne my

ś

li mog

ą

 pojawia

ć

 si

ę

 w moim umy

ś

le". To samo z odczuwaniem 

przywi

ą

zania do tych my

ś

li, dlatego, 

Ŝ

e wszystko co si

ę

 pojawi musi na pewno znikn

ąć

Starajcie si

ę

 słysze

ć

 d

ź

wi

ę

ki jako mantr

ę

, jako wibracj

ę

 i poprzez czynienie tego 

wszystkie przeszkody, wszystkie rzeczy, które przeszkadzaj

ą

 w naszym umy

ś

le 

naprawd

ę

 znikaj

ą

. Spróbujcie to zrobi

ć

 tak dobrze jak tylko potraficie.  

 
S

ą

 to dwa pierwsze aspekty umysłu, w których szukamy schronienia. Cel, który jest 

o

ś

wieceniem, a tak

Ŝ

e prawd

ą

 i droga, która jest o

ś

wieceniem, instrukcj

ą

, pokazuje nam 

cel i prowadzi nas do niego. Jest jeszcze trzecia rzecz, której potrzebujemy. Nawet je

Ŝ

eli 

posiadamy przed sob

ą

 jaki

ś

 ładny cel i dobr

ą

 drog

ę

, która nas do niego prowadzi to 

potrzebujemy te

Ŝ

 kilku przyjaciół, którzy nam na tej drodze pomagaj

ą

.  

 
Przyjaciele dziel

ą

 si

ę

 na dwie grupy: pierwsza, to bardzo o

ś

wieceni nauczyciele jak ten, 

którego mamy zaszczyt go

ś

ci

ć

 dzisiaj, ci którzy s

ą

 naprawd

ę

 doskonałymi nauczycielami, 

s

ą

 czym

ś

 wyj

ą

tkowym i mog

ą

 w pełni pracowa

ć

 dla innych poniewa

Ŝ

 nie potrzebuj

ą

 

niczego da siebie. Wa

Ŝ

ni s

ą

 te

Ŝ

 zwykli ludzie tacy jak ja i przypuszczalnie wi

ę

kszo

ść

 z 

was, dlatego, 

Ŝ

e posiadamy tak

Ŝ

e dla siebie samych znaczenie poprzez to, 

Ŝ

e jeste

ś

my 

dla siebie przyjaciółmi i razem pracujemy tak jak to teraz ma miejsce, b

ę

d

ą

c dla siebie 

wzajemnie przykładami. Naprawd

ę

 mo

Ŝ

emy wówczas da

ć

 naszemu 

Ŝ

yciu sens. Mo

Ŝ

emy 

sobie pomóc w tym, 

Ŝ

eby nie sp

ę

dzi

ć

 70 lat 

Ŝ

ycia na gromadzeniu rzeczy, których nie 

b

ę

dziemy mogli zabra

ć

 kiedy umrzemy, ale w znalezieniu rzeczy, które nie umr

ą

 i nie 

znikn

ą

 - prawdziwej natury naszego umysłu. 

ś

adna pomoc nie jest cenniejsza od tej 

pomocy. Macie naprawd

ę

 powody 

Ŝ

eby by

ć

 wdzi

ę

cznymi małej grupie Polaków, którzy 

wam pomogli w tym, którzy naprawd

ę

 wykonali dobr

ą

 prac

ę

. To s

ą

 trzy rzeczy w których 

Strona 5 z 8

O Schronieniu - Poznań 1982

2009-09-12

background image

chronimy si

ę

 we wszystkich szkołach buddyzmu. Cel - Budda, Droga, czyli Dharma i ci, 

którzy praktykuj

ą

, czyli Sangha.  

 
Zawsze jednak istnieje tendencja do zapominania tego, 

Ŝ

e jest promieniuj

ą

ca natura 

umysłu. W bardzo łatwy sposób, je

Ŝ

eli nie jeste

ś

my uwa

Ŝ

ni Budda staje si

ę

 jak

ąś

 

historyczn

ą

 postaci

ą

, która 

Ŝ

yła 2500 lat temu w Indiach. Zapominamy, 

Ŝ

e jest on 

wibruj

ą

c

ą

 natur

ą

 naszego umysłu w ka

Ŝ

dym momencie, w ka

Ŝ

dym miejscu przestrzeni, 

Ŝ

e jest prawd

ą

 zawieraj

ą

c

ą

 wszystko. Dharma bardzo łatwo staje si

ę

 po prostu stosem 

ksi

ąŜ

ek, które s

ą

 zbyt du

Ŝ

e i zbyt ci

ęŜ

kie, 

Ŝ

eby do nich zajrze

ć

. Praktykuj

ą

cy bardzo 

łatwo staj

ą

 si

ę

 lud

ź

mi, mo

Ŝ

e niekoniecznie w Polsce, ale w innych miejscach, którzy 

przychodz

ą

 sobie ponarzeka

ć

 kiedy co

ś

 im si

ę

 nie podoba i którzy nie przychodz

ą

 wtedy, 

kiedy potrzebuje si

ę

 pomocy. Nie zauwa

Ŝ

yłem tej tendencji w Polsce, ale zauwa

Ŝ

yłem j

ą

 

prawie wsz

ę

dzie, w innych miejscach. Tak czy owak bardzo łatwo mo

Ŝ

emy straci

ć

 nasz

ą

 

zdolno

ść

 do odczuwania bezpo

ś

redniej obecno

ś

ci i wibracji Buddy, Dharmy i Sanghi, aby 

to si

ę

 nie stało, Schronienie manifestuje si

ę

 jeszcze w czwartej rzeczy - jest to aspekt, 

który nazywamy Lam

ą

. Je

Ŝ

eli chodzi o Lam

ę

 wa

Ŝ

ne jest, aby nie my

ś

le

ć

Ŝ

e jest to taka 

czy inna osoba, bo to nie przynosi 

Ŝ

adnego po

Ŝ

ytku i nie jest jego zadaniem. Powinni

ś

my 

my

ś

le

ć

Ŝ

e to naprawd

ę

 jest punkt, w którym skupia si

ę

 całe Schronienie, przychodzi do 

nas i mo

Ŝ

e si

ę

 z nami zetkn

ąć

, jego umysł jest kontaktem pomi

ę

dzy naszym umysłem i 

umysłem Buddy, jego mowa jest esencj

ą

 nauki Buddy. Znaj

ą

c nas i znaj

ą

c nauk

ę

 Buddy 

mo

Ŝ

e nam da

ć

 to, co pomaga nam najbardziej. Sposób w jaki działa i u

Ŝ

ywa ró

Ŝ

nych 

inteligentnych 

ś

rodków i technik, jest najlepszym przykładem tego, co my mogliby

ś

my 

zrobi

ć

 dla innych. W ten sposób Lama jest całym Schronieniem, jakie znamy, ale w 

gruncie rzeczy jest czym

ś

 jeszcze wi

ę

cej. Kiedy Budda nauczał, nie dal ludziom ksi

ąŜ

ek i 

nie powiedział: przeczytajcie sobie to czy tamto - on dał do

ś

wiadczenie i energi

ę

 dla tego 

Do

ś

wiadczenia. Po prostu ludziom, z którymi pracował przekazywał prawdziwe 

do

ś

wiadczenie, prawdziwe uczucie. Potem kiedy oni odchodzili na odosobnienie i 

pracowali z tym uczuciem czy z t

ą

 energi

ą

, któr

ą

 otrzymali od Buddy, energie te miały 

takie formy jak ci ró

Ŝ

ni Buddowie, których tu widzimy, ró

Ŝ

ne mantry i wibracje, które 

umo

Ŝ

liwiały ludziom naprawd

ę

 zrozumienie prawdziwej natury umysłu, poza wszelkimi 

nawykami my

ś

lowymi. I ten 

Ŝ

ywy strumie

ń

 energii jest przekazywany do nas przez te 

2500 lat. Kiedy jest nam przekazywany, naprawd

ę

 co

ś

 si

ę

 wydarza. Lama jest tym 

przekazem, kanałem energii od Buddy. Jest tak

Ŝ

e wielk

ą

 m

ą

dro

ś

ci

ą

 umysłu poniewa

Ŝ

 

ś

rodki jakie otrzymujemy pozwalaj

ą

 nam naprawd

ę

 rozwin

ąć

 najgł

ę

bsze aspekty umysłu.  

 
M

ą

dro

ść

 mo

Ŝ

e pojawi

ć

 si

ę

 jak błysk 

ś

wiatła kiedy praktykujemy ro

Ŝ

ne medytacje, które 

otrzymujemy. Lama naprawd

ę

 staje si

ę

 tym, co nazywamy yidamem, tzn. zjednoczonym, 

o

ś

wieconym aspektem umysłu, który sprawia, 

Ŝ

e identyfikujemy si

ę

 z czystym ciałem, z 

czystym królestwem i w ten sposób nasz umysł jest jakby wyci

ą

gany z jego normalnej 

skorupy nawyków i ogranicze

ń

, które go kr

ę

puj

ą

. Jest jeszcze trzeci sposób w jaki 

manifestuje si

ę

 Lama, jest to bardzo wa

Ŝ

ne. Rozpoczynamy prac

ę

 z naszym umysłem na 

Diamentowej Drodze, teraz kiedy przyjmujemy Schronienie i otrzymujemy bezpo

ś

redni 

kontakt z prawd

ą

 wewn

ą

trz i na zewn

ą

trz, kiedy czynimy takie rzeczy jak np. 

ś

lubowanie 

bodhisattwy i naprawd

ę

 pragniemy pracowa

ć

 dla po

Ŝ

ytku wszystkich istot. Wtedy dzieje 

si

ę

 tak jakby wszystkie te istoty popychały nas swymi r

ę

kami do o

ś

wiecenia. Wówczas 

wszystkie rzeczy naprawd

ę

 nabieraj

ą

 znaczenia, poniewa

Ŝ

 s

ą

 one dla dobra wszystkich 

istot. I w ko

ń

cu, kiedy zaczynamy pracowa

ć

 z najgł

ę

bszymi poziomami 

ś

wiadomo

ś

ci 

naszego umysłu wówczas naprawd

ę

 bardzo szczególne rzeczy si

ę

 zdarzaj

ą

. Ró

Ŝ

ne 

rzeczy z pod

ś

wiadomo

ś

ci, które pojawiłyby si

ę

 wtedy gdy b

ę

dziemy mie

ć

 wi

ę

cej lat, kiedy 

b

ę

dziemy starsi, kłopoty, ró

Ŝ

ne rzeczy w pod

ś

wiadomo

ś

ci, które przyniosłyby nam 

nieszcz

ęś

cie w przyszło

ś

ci, w kilku krótkich latach s

ą

 wyczyszczone z naszego systemu. 

Oczywi

ś

cie kiedy to si

ę

 dzieje, mo

Ŝ

e by

ć

 nieprzyjemnie. Z tego powodu Lama emanuje 

tak

Ŝ

e jako opiekun. Jako taka opieku

ń

cza energia, która ochrania nas przed wi

ę

kszo

ś

ci

ą

 

szkodliwych rzeczy, które mogłyby si

ę

 nam zdarzy

ć

 i która sprawia, 

Ŝ

e czujemy odrobin

ę

 

Strona 6 z 8

O Schronieniu - Poznań 1982

2009-09-12

background image

z tych najbardziej trudnych rzeczy, które mamy do zrozumienia.  
 
Naprawd

ę

 opiekunowie s

ą

 czym

ś

 niesłychanie wa

Ŝ

nym. Widzimy ich jako wszystkie 

gniewne formy, które manifestuj

ą

 si

ę

 po to, aby zabezpieczy

ć

 nas przed ró

Ŝ

nego rodzaju 

kłopotami i ró

Ŝ

nymi złymi rzeczami, które nam si

ę

 mog

ą

 przydarzy

ć

. Do

ś

wiadczamy ich 

rzeczywi

ś

cie jako ró

Ŝ

ne rzeczy, które Budda czyni po to 

Ŝ

eby prowadzi

ć

 nas na drodze 

ku o

ś

wieceniu, ale wszystko to nie jest ró

Ŝ

ne od Lamy. W naszej szkole poj

ę

cie Lamy 

jest bardzo proste, poniewa

Ŝ

 najwy

Ŝ

szym lam

ą

 jest zawsze Karmapa. Wszyscy inni 

Lamowie widziani s

ą

 jako jego aktywno

ś

ci, jako jego emanacje, które przynosz

ą

 nam 

jego błogosławie

ń

stwo. Nawet kiedy zwykli ludzie s

ą

 w stanie w jaki

ś

 sposób co

ś

 dla was 

zrobi

ć

 i mog

ą

 wam w jaki

ś

 sposób pomóc w waszym rozwoju, powinni

ś

cie to widzie

ć

 jako 

działanie, poniewa

Ŝ

 Budda wykorzystuje ro

Ŝ

ne niezliczone 

ś

rodki i metody 

Ŝ

eby dotrze

ć

 

do waszej wewn

ę

trznej natury i doprowadzi

ć

 was do o

ś

wiecenia. Naprawd

ę

, niezale

Ŝ

nie 

od tego czy powiemy: błogosławie

ń

stwo, wewn

ę

trzna m

ą

dro

ść

 czy wewn

ę

trzna ochrona, 

to energi

ą

 jest naprawd

ę

 Lama, 

Ŝ

ywa energia, która przepływa i na prawd

ę

 do nas 

dociera.  
 
Wtedy kiedy posiadacie Schronienie powinni

ś

cie uwa

Ŝ

a

ć

 siebie za córki i synów Buddy. 

Musicie naprawd

ę

 do

ś

wiadczy

ć

 i rozumie

ć

 to, 

Ŝ

e jeste

ś

cie w tej chwili po

ś

rodku 

strumienia błogosławie

ń

stw. Rzeczywi

ś

cie teraz mo

Ŝ

ecie praktykowa

ć

 i macie mo

Ŝ

liwo

ść

 

osi

ą

gni

ę

cia wolno

ś

ci. Macie twarz i macie lustro, teraz od was zale

Ŝ

y w jakim stopniu 

b

ę

dziecie chcieli dowiedzie

ć

 si

ę

 tego, co wida

ć

 w lustrze.  

 
Mam nadziej

ę

Ŝ

e wszyscy zdajecie sobie spraw

ę

 z tego, 

Ŝ

e buddyzm jest czym

ś

 bardzo 

praktycznym. Znaczenie tego jest takie, 

Ŝ

e nie jeste

ś

my lepszymi lud

ź

mi ni

Ŝ

 ci, którzy s

ą

 

na ulicy, ale 

Ŝ

e jeste

ś

my w stanie rozwin

ąć

 w sobie wszystkie pot

ęŜ

ne aspekty naszego 

umysłu i przekaza

ć

 je innym. Jest naprawd

ę

 bardzo wa

Ŝ

ne, 

Ŝ

eby to wiedzie

ć

.  

 
Bardzo si

ę

 ciesz

ę

Ŝ

e mogłem zobaczy

ć

 was w takich czasach i bardzo mi si

ę

 podobało 

jak słuchali

ś

cie nauk. Podoba mi si

ę

Ŝ

e w taki sposób wykorzystali

ś

cie nauki, ksi

ąŜ

ki i 

teksty, które w przeszło

ś

ci otrzymali

ś

cie. Jest wiele ró

Ŝ

nych poziomów m

ą

dro

ś

ci, zawsze 

koncentrowałem si

ę

 na czynieniu rzeczy praktycznych dlatego, 

Ŝ

e dzisiaj 

Ŝ

yjemy z chwili 

na chwil

ę

 i cały czas zdarza si

ę

 tak wiele rzeczy. Chciałbym da

ć

 tak

ą

 bardzo powa

Ŝ

n

ą

 

rad

ę

 dla was dzisiaj - starajcie si

ę

 unika

ć

 szkodzenia innym, wewn

ę

trznie próbujcie 

sprawi

ć

Ŝ

eby współczucie i m

ą

dro

ść

 współdziałały ze sob

ą

, a tajemnie starajcie si

ę

 

widzie

ć

 wszystko jako czyste. S

ą

 trzy takie poł

ą

czenia, które powinni

ś

my utrzymywa

ć

Ŝ

eby współczucie i wszystkie wskazania mogły by

ć

 zachowane. W gruncie rzeczy mo

Ŝ

na 

w Wad

Ŝ

rajanie jakby autostopem przejecha

ć

 wiele drogi. Bardzo daleko mo

Ŝ

na w ten 

sposób zajecha

ć

, dlatego, 

Ŝ

e energie, które powstaj

ą

 w nas dzi

ę

ki naukom, inicjacjom i 

błogosławie

ń

stwom s

ą

 bardzo silne. Je

Ŝ

eli b

ę

dziemy utrzymywa

ć

 poł

ą

czenie z 

nauczycielem i z naukami, to b

ę

dziemy cały czas rozwija

ć

 si

ę

 w tym strumieniu energii, 

która przepływa do nas, b

ę

dziemy robi

ć

 naprawd

ę

 du

Ŝ

e post

ę

py. Dałoby si

ę

 to porówna

ć

 

do podnoszenia nale

ś

nika z patelni, je

Ŝ

eli podnosi si

ę

 jak

ąś

 cz

ęść

 to reszta te

Ŝ

 si

ę

 

podnosi. W tak sam sposób, je

Ŝ

eli b

ę

dziemy nadal przyjaciółmi, b

ę

dziemy koncentrowa

ć

 

si

ę

 na dobrych rzeczach, które robimy i które ka

Ŝ

demu przynosz

ą

 po

Ŝ

ytek, nie b

ę

dziemy 

si

ę

 specjalnie anga

Ŝ

owa

ć

 w rzeczy negatywne, które nikomu nie przynosz

ą

 po

Ŝ

ytku i 

które czyni

ą

 szkod

ę

 - to wszystki dobre energie, które jakby zostały mi

ę

dzy nami 

zasiane, b

ę

d

ą

 si

ę

 rozwija

ć

. Ka

Ŝ

dy, kto medytuje i buduje w sobie wła

ś

nie te energie, 

b

ę

dzie wszystkich innych za sob

ą

 poci

ą

gał, je

Ŝ

eli natomiast zaczniemy s

ą

dzi

ć

 innych 

albo mie

ć

 ró

Ŝ

ne w

ą

tpliwo

ś

ci wobec nich to stawiamy si

ę

 poza strumieniem. Mo

Ŝ

ecie 

czasem spotka

ć

 starszych buddystów z ró

Ŝ

nego rodzaju sztywnymi , nieprzyjemnymi 

wibracjami, którzy s

ą

 w jaki

ś

 sposób sztywni i nie s

ą

 naprawd

ę

 szcz

ęś

liwi i otwarci, jak to 

si

ę

 dzieje w niektórych o

ś

rodkach. To s

ą

 wła

ś

nie ludzie, którzy nie utrzymali tego 

poł

ą

czenia i zacz

ę

li s

ą

dzi

ć

 innych - b

ą

d

ź

cie tego 

ś

wiadomi.  

Strona 7 z 8

O Schronieniu - Poznań 1982

2009-09-12

background image

 
 
Karma Du Dul Ling, Pozna

ń

 

Strona 8 z 8

O Schronieniu - Poznań 1982

2009-09-12