background image

 
 
Kreacja pieniądza bankowego dla opornych -> to proste... 
 
Kreacja pieniądza bankowego jest dość prostym procesem, dlatego można 
spierać się o jego początki. W czasach nowożytnych niewątpliwie palmę 
pierwszeństwa należy przyznać Włochom. Domy bankowe Wenecji i Genui 
funkcjonowały wiele lat wcześniej, nim powstało obecnie powszechnie znane 
londyńskie City. Historyczny ślad pierwszeństwa Włochów można odnaleźć w 
Londynie, Spróbujmy prześledzić historię kreacji pieniądza bankowego. 
Załóżmy, że żyjesz w trzynastowiecznym mieście włoskim, z zawodu jesteś 
złotnikiem, cieszącym się powszechnym zaufaniem mieszkańców oraz 
przychylnością lokalnego władcy. Ze względu na twoje umiejętności oceny 
zawartości kruszcu w monetach, a tym samym biegłość w ocenie wartości 
różnych monet, mieszkańcy tłumnie odwiedzają twój kantor. Część z nich, 
widząc dobrze zabezpieczony skarbczyk oraz dzielnych strażników, decyduje 
się zdeponować posiadane monety. 
Załóżmy, że oddano ci do depozytu 1000 lirów w złocie. Wtedy wpadasz na 
genialny pomysł. Osobom, deponującym monety, zobowiązujesz się zapłacić 
określoną sumę pieniędzy (dziś powiemy procent) pod warunkiem, że nie 
wycofają depozytu w ciągu miesiąca. Depozytariuszom wystawiasz kwity 
bankierskie na 1000 lirów, przy czym ich okaziciele po miesiącu dostaną 
premię w wysokości 2% od zdeponowanej kwoty. Równocześnie pożyczamy 
posiadane pieniądze, także za określoną zapłatę (oczywiście większą niż ta 
przeznaczona na gratyfikację depozytariuszy), kupcom z naszego miasteczka. 
Każdy z nich podpisuje zobowiązanie o zwrocie pożyczki po upływie miesiąca, 
powiększonej o 4% należnego nam dochodu. Okazuje się, że kupcy codziennie 
potrzebują tylko części pieniędzy pochodzących z kredytów, dlatego pobierają 
w gotówce, powiedzmy, 10% otrzymanej pożyczki. Inaczej mówiąc, w skarbcu 
pozostaje 900 lirów.  
Trudno oprzeć się pokusie udzielenia następnych kredytów na kwotę 900 lirów. 
Jeśli nowi kredytobiorcy, podobnie jak poprzedni, wypłacą w brzęczącej 
monecie tylko 10%, to w skarbcu nadal zostanie 810 lirów. Procedurę 
udzielania kredytów można powtórzyć. W rezultacie ich kwota znacznie 
przekracza początkowo zdeponowane monety. Kluczem do uzyskania 
mnożnikowego efektu jest tylko częściowa wypłata w gotówce przyznanej 
kwoty kredytu. O ten efekt możemy zadbać, oświadczając naszym 
kredytobiorcom, że część pieniędzy z przyznanego kredytu, które pozostawią w 
naszym kantorze, będzie oprocentowana na 1%. Kupiec będzie wypłacał tylko 
takie kwoty, które są mu niezbędne danego dnia w gotówce. Natomiast 
pozyskane na koniec dnia pieniądze wpłaci ponownie do naszego kantoru. Nasz 
interes będzie rozwijał się wspaniale, ponieważ wydatek jednego z kupców 
stanie się dochodem innego. Każdy z nich w pogoni za oprocentowaniem 
będzie starał się wpłacić pieniądze do naszego kantoru. 
Sytuacja może się skomplikować, jeśli pojawi się konkurencja. Wówczas 
należy temu przeciwdziałać albo schlebiając lokalnemu władcy, który 
skutecznie wyeliminuje konkurencję, albo zawierając porozumienie z 
konkurentem w sprawie wzajemnego honorowania wystawianych przez oba 
kantory kwitów bankowych. 
Mechanizm kreacji pieniądza bankowego niewiele się od tamtej pory zmienił, 
natomiast stał się procesem bardziej kontrolowanym. W czym bowiem tkwi 

background image

ryzyko kreowania pieniądza bankowego? Otóż w tym, że pewnego dnia zgłosi 
się więcej klientów po pieniądze, niż bank posiada ich w skarbcu. Mówimy 
wtedy, że utracił on płynność, czyli zdolność wypłaty pieniędzy na żądanie 
swoich klientów. Ryzyko płynności powinno być przez bank ściśle 
kontrolowane. Inaczej mówiąc, bank powinien umieć oszacować, ilu klientów 
zgłosi się po pieniądze danego dnia. Trzeba również pamiętać, że 
utrzymywanie zbyt dużej ilości gotówki w banku nie jest opłacalne, ponieważ 
należy ona do aktywów banku, które "nie pracując", nie przynoszą dochodu. 
 
 
 

Poj

ę

cie płynno

ś

ci dotyczy szybko

ś

ci i pewno

ś

ci, z jak

ą

 dana pozycja aktywów mo

ż

e by

ć

 z powrotem 

zamieniona na pieni

ą

dz w dowolnym momencie, w którym za

ż

ycz

ą

 sobie tego posiadacze. Z tego punktu 

widzenia składnikien aktywów o najwy

ż

szej płynno

ś

ci jest sam pieni

ą

dz (gotówka