background image
background image

Copyright by Wydawnictwo Złote Myśli & Magdalena Wysok, rok 2010

Autor: Magdalena Wysok
Tytuł: Patent sprzedawcy

Data: 2010

Zdjęcie do projektu okładki zostało użyte za zgodą 

istockphoto.com

Wydawnictwo Złote Myśli sp. z o.o.
44-100 Gliwice
ul. Daszyńskiego 5

www.ZloteMysli.pl

e-mail: 

kontakt@zlotemysli.pl

Autor oraz Wydawnictwo "Złote Myśli" dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były
kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z
tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo "Złote Myśli" nie
ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji
zawartych w książce.

Niniejsza publikacja, ani żadna jej część, nie może być kopiowana, ani w jakikolwiek inny sposób
reprodukowana, powielana, ani odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody
wydawcy. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku
filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji.

Jeśli przez myśl przeszło Ci, aby udostępnić tę książkę za darmo w internecie łamiąc tym samym prawa
autorskie, POMYŚL, czy nie lepiej przyłączyć się do Programu Partnerskiego i ZARABIAĆ poprzez
promowanie tej i kilkuset innych książek z naszego wydawnictwa. 

Zobacz szczegóły.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
All rights reserved.

background image

Spis treści

Wstęp ..............................................................................................11

Jak korzystać z zawartej tu wiedzy .................................12

Zawód sprzedawca — dla kogo? ..........................................13

Kogut czy lew — kto może się nadawać?.....................13

Sprzedaż — droga na skróty do kariery ........................15

Patent pierwszy: Chłopiec, który staje się mężczyzną ..17

Sukces jest podróżą, nie celem.........................................18

Chcę żyć i sprzedawać .........................................................19

Historia konsekwentnego Marka, lidera sprzedaży ..19

Gorszy dzień ............................................................................21

Postawa samuraja .................................................................21

Właściwa postawa samuraja! ............................................25

Patent drugi: Panie, kup Pan! Czyli od kogo kupują 

klienci..............................................................................................28

Wagon puszczony po torach .............................................30

Nowicjusz kontra stary wyjadacz ....................................32

Nowe patenty na starą sprzedaż? ....................................33

Zwycięski lew, przestraszony kogut ...............................35

Czego potrzebujesz, aby być numerem jeden? .........36

Czym mogę służyć? ..............................................................38

Patent trzeci: Przygotowania himalaistów ........................42

Czym jest przygotowanie ...................................................42

Sześć godzin z ośmiu poświęć na ostrzenie siekiery 44

Żołnierz na defiladzie ...........................................................46

Leniuchowałeś o poranku, będziesz przyłapany 

w pełnym słońcu! ..................................................................47

Patent czwarty: Pragnienie kontra słaba potrzeba ........49

Pragnienie ................................................................................49

Co w takim razie sprzedaje? ..............................................50

background image

Entuzjasta sprzedający parasolki przeciwdeszczowe 

na plaży .....................................................................................51

Zacznij działać z entuzjazmem .........................................53

Patent piąty: Teoria kontra doświadczenie .......................54

Pożywny obiad z wiedzy.....................................................54

Czytaj dla siebie każdego dnia przez godzinę ............55

Telewizor plazmowy kontra książka ...............................57

Wieczny myśliciel ...................................................................58

Wdrap się na największą górę, a znajdziesz skarb .....59

Zapakuj do plecaka entuzjazm ........................................59

Patent szósty: Wartości ujawniają się w działaniu ..........61

Pokochaj siebie ......................................................................62

Gdy jesteś w pracy — pracuj! ............................................62

Czas wymień na złoto ..........................................................63

Dużo potu i łez .......................................................................65

Patent siódmy: Kropla miodu zwabi więcej pszczół niż 

galon żółci .....................................................................................66

Przekonuj, zamiast zmuszać ..............................................66

Zainteresuj rozmówcę swoją osobą ...............................68

Bądź przewidujący! ...............................................................70

Patent ósmy: Nie bądź na każde zawołanie ......................73

Kontroluj swoje współczynniki .........................................74

Zapomnij o kliencie i swojej sprzedaży .........................76

Patent dziewiąty: Naucz innych szacunku do siebie .....80

Kto Cię motywuje, ten Cię kocha .....................................81

Starzy przyjaciele zawiedli? Znajdź nowych! ..............81

Patent dziesiąty: Zrozumieć chińską mowę ......................83

Chiński w przekładzie na polski, czyli jaki jest cel 

Twojego przekazu .................................................................85

Zrozumiały dla wszystkich .................................................88

Dlaczego nikt Cię nie rozumie ..........................................89

background image

To, co mówisz Ty, inni muszą widzieć, a nie jedynie 

słyszeć ........................................................................................90

Papuga, która powtarza ......................................................91

Ilustracja, ilustracja i jeszcze raz ilustracja ....................92

Patent jedenasty: Sztuka współżycia z ludźmi ................94

Pozwól klientowi kupować ................................................96

Wyróżniaj się i zawsze doradzaj z elegancją ................99

Patent dwunasty: Doskonały rozmówca......................... 101

Definicja doskonałego rozmówcy ................................ 102

Patent trzynasty: Zdobądź nowych klientów................ 115

Network marketing w sprzedaży ................................... 115

Prezentacja oferty .............................................................. 116

Jak się przygotować .......................................................... 117

Następny i najważniejszy krok ....................................... 118

Co dalej .................................................................................. 118

List tradycyjny ...................................................................... 119

Jak kompletować listę ...................................................... 121

Podsumowanie ........................................................................ 122

Lektury obowiązkowe ........................................................... 124

background image

Nie krytyk się liczy, nie człowiek, który wska-
zuje, jak potykają się silni albo co inni mogliby 
zrobić lepiej. Chwała należy się mężczyźnie na 
arenie,  którego  twarz  jest  umazana  błotem, 
potem i krwią, który dzielnie walczy…, który 
wie,  co  to  wielki  entuzjazm,  wielkie  poświę-
cenie, który ściera się w słusznych sprawach, 
który  w  swych  najlepszych  chwilach  poznał 
tryumf wielkiego  wyczynu, a w  najgorszych, 
gdy  przegrywa,  to  przynajmniej  przegrywa 
z  odwagą,  nie  chcąc,  aby  jego  miejsce  było 
wśród  chłodnych  i  nieśmiałych  dusz,  które 
nigdy nie poznały ani smaku zwycięstwa, ani 

smaku porażki.

TEODOR ROOSVELT

background image

Podziękowania

Po  pierwsze  dziękujemy  wszystkim  tym,  którzy  się-
gnęli po naszą książkę. Jednocześnie gratulujemy tego 
właśnie kroku, bo wierzymy, że będzie on ważny.

Dziękujemy  też  tym,  którzy  w  większym  lub  mniej-
szym stopniu przyczynili się do powstania tej książki.

background image

Nota o autorach

Nazywam  się  Magdalena  Wysok,  z  wykształcenia 
jestem  dziennikarką.  Prawie  cztery  lata  spędziłam 
w Polskim Radiu, w którym prowadziłam autorską au-
dycję — jej tematem przewodnim byli młodzi ludzie. 
To ja będę Twoim przewodnikiem po tej książce, choć 
napisaliśmy ją współnie z moim mężem.

Mój mąż, Grzegorz, jest z wykształcenia jest prawni-
kiem  oraz  licencjonowanym  pośrednikiem  handlu 
nieruchomości. Z ogromną pasją zajmuję się od ponad 
5  lat  nieruchomościami  i  zagadnieniami  prawnymi 
z tym tematem związanymi. Cała moja wiedza w tym 
temacie pochodzi od niego — jest moim nauczycielem 
i przewodnikiem zarówno w życiu prywatnym, jak i za-
wodowym. Gdybym cokolwiek sprzedawała lub chciała 
kupić (nawet gdybyśmy nie byli małżeństwem), z pew-
nością to JEMU powierzyłabym to zadanie z pełnym 
zaufaniem.  Swoich  klientów  obsługuje  z  ogromnym 
poświęceniem, niebywałym wyczuciem i intuicją, któ-
rej z pewnością nie jeden sprzedawca mógłby mu po-
zazdrościć.

Od  2000  roku  wraz  z  mężem  zajmujemy  się  sprze-
dażą  w  różnych  segmentach  rynku  (głównie  jako 
pośrednicy  w  obrocie  nieruchomościami).  Naszym 
celem jest być NUMEREM JEDEN w Polsce. Rozwi-
janie umiejętności związanych ze sprzedażą i komu-
nikacją  z  klientem  traktujemy  jako  osobisty  sukces, 
dlatego liczymy, że publikacja, którą właśnie czytasz, 

background image

będzie pomocna w osiąganiu przez Ciebie wielu zna-
czących sukcesów właśnie w sprzedaży.

Mamy mnóstwo zainteresowań, zaczynając od ksią-
żek, szkoleń i wszelkich kursów związanych z tema-
tem właściwej komunikacji z klientem, poprzez filmy 
Jana Jakuba Kolskiego, a kończąc na zdrowym stylu 
życia.  Staramy  się  rozwijać  w  różnych  dziedzinach, 
jednak dla sprzedaży serce bije nam najmocniej i wła-
śnie na tej branży skupiona jest cała nasza uwaga.

Tworzenie Patentu sprzedawcy było ogromną przy-
godą i wyzwaniem, któremu staraliśmy się jak najle-
piej sprostać. Ocenę pozostawiamy Tobie.

background image

11

Jako  że  już  wkrótce  zostaniemy  rodzicami,  bardzo 
intensywnie  zaczęliśmy  przygotowywać  się  do  tego, 
co  ma  niedługo  nastąpić,  czyli  do  porodu.  Czytamy 
wiele  publikacji  elektronicznych  i  tradycyjnych  na 
ten  temat  i  bardzo  zaskoczyła  nas  jedna  rzecz  —  że 
nawet zawód położnej wymaga umiejętności psycho-
logicznych i sprzedażowych. Tak, dokładnie — sprze-
dażowych. W tzw. „nowej sztuce położniczej” położna 
nie powinna odbierać porodów, ale towarzysząc ro-
dzącej, przyjąć jej poród. To tak jak sprzedawca, któ-
ry zamiast na siłę coś „wciskać”, powinien po prostu 
umiejętnie przyjąć zamówienie.

Wracając do położnej. Jaka zatem jest jej rola?

Ma  wzmacniać  poczucie  godności  w  rodzącej,  po-
winna być empatyczna, dyskretna, taktowna, w pełni 
zaangażowana. Może to dziwnie zabrzmi, ale dla nas 
jest to definicja idealnego sprzedawcy.

W  sprzedaży  najważniejsza  jest  godność  oraz  ży-
wotność  ludzkiej  duszy,  radość  życia,  a  także  wiara 
w wartość człowieka i szacunek połączony z miłością 
do  niego.  To  są  nasze  patenty  na  udaną  sprzedaż. 
Więcej o nich przeczytasz w kolejnych rozdziałach.

Wstęp

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

Jak korzystać z zawartej tu wiedzy

Nie wiemy, co chcesz osiągnąć. Może wyruszyć w rejs 
dookoła świata? Może kupić jedną z plaż lub polecieć 
w kosmos? A może nakręcić film lub po prostu stwo-
rzyć szczęśliwy dom? Nie wiemy, czego pragniesz, ale 
wiemy na pewno, że zdolności sprzedażowe pomogą 
Ci spełnić każde z tych marzeń i sprawią, że staniesz 
się dużo lepszym człowiekiem.

Kiedy będziesz czytał o naszych patentach na idealną 
sprzedaż, słuchaj przede wszystkim tego, co podpo-
wiada Ci serce. To, co czytasz, porównuj z własnymi 
doświadczeniami i przemyśleniami. Jeśli coś wyda Ci 
się interesujące, wprowadź to w życie i bądź cierpli-
wy. Pozwól temu czemuś zakiełkować.

Nasze patenty sprawdzą się tylko u tych, którzy pod-
niosą się z fotela i zaczną działać. Niestety wszyscy, 
którzy podczas czytania będą tylko przytakiwać i nie 
podejmą  żadnej  próby  działania,  pozostaną  w  do-
tychczasowym miejscu.

background image

13

Kogut czy lew — kto może się 

nadawać?

Możecie mi odebrać fabryki i pieniądze, ale po-
zostawcie mi moich sprzedawców, a w ciągu 

kilku lat odzyskam wszystko.

ANDREW CARNEGIE

Długo  się  nad  tym  zastanawialiśmy  i  doszliśmy  do 
wniosku,  że  w  dzisiejszych  czasach  zawód  ten  wy-
konują  w  znacznej  mierze  ludzie  bez  powołania.  Są 
na stanowisku sprzedawcy, bo akurat tam najłatwiej 
można  było  znaleźć  pracę:  „Potrzebowali,  to  posze-
dłem”, „Poszłam, bo innej pracy nie udało mi się zna-
leźć”. Czy dobrze, że tak się dzieje? Niestety, bardzo 
źle,  z  ogromną  stratą  dla  najbardziej  zainteresowa-
nych, czyli klientów.

Takie  podejście  powoduje,  że  zatrudniony  na  sta-
nowisku  sprzedawcy  jest  jedynie  wyrobnikiem,  bez 
krzty  zapału  i  własnej  inicjatywy.  Przez  to  nie  osią-
ga sukcesów, a jest jedynie sfrustrowany, co jeszcze 
mocniej odstrasza od niego klientów.

Zawód sprzedawca — dla 

kogo?

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

14

W pracy handlowca nie ma nic za darmo i nie można 
jej wykonywać od ósmej do szesnastej, a później wró-
cić  do  domu  i  czekać  na  „zasłużoną”  wypłatę.  Tutaj 
wszystko  zależy  od  Twojego  zaangażowania  i  chęci. 
Twoje zarobki są wynikiem podejścia do tego, co ro-
bisz każdego dnia.

Jeżeli  jest  w  Tobie  wielkie  pragnienie  odniesienia 
sukcesu w tej branży i wierzysz w to, że możesz ten 
sukces  osiągnąć  —  to  gratulujemy,  ponieważ  jedną 
nogą  jesteś  już  prawdziwym  handlowcem.  Teraz  do 
chęci wystarczy dodać ciężką pracę i wkrótce zosta-
niesz MISTRZEM SPRZEDAŻY.

A może myślisz bardziej o założeniu własnej firmy — 
w takim razie jeszcze lepiej, bo to właśnie umiejętno-
ści sprzedażowe wzniosą Cię na wyżyny. Do wszyst-
kich  innych  czynności  można  zaangażować  kogoś 
innego. Dobrym sprzedawcą lepiej być samemu.

Dla siebie bądź twardy i nieugięty, wobec ludzi otwar-
ty i pokorny.

Pamiętaj  jednak,  że  jeżeli  decydujesz  się  na  tę  dro-
gę, to nie ma tu miejsca na rezygnację i brak cierpli-
wości. Cofasz się, gdy poddajesz się choćby na jeden 
dzień. Tu każda przegrana bitwa może przełożyć się 
na klęskę całej wojny.

Dlatego  zamiast  wciąż  analizować  swoje  wnętrze 
i  przeżywać  na  nowo  to,  co  Ci  nie  wyszło,  szukaj 
możliwości wzięcia inicjatywy we własne ręce. Bierz 
na  siebie  odpowiedzialność  i  przestań  się  migać  od 
trudnych zadań czy decyzji. Wykaż się etyką zawodo-

background image

Zawód sprzedawca — dla kogo?

15

wą i entuzjazmem. Dokonuj rzeczowych prezentacji 
swoich produktów i osiągnięć, a według nas nie powi-
nieneś mieć problemu ze sprzedażą.

Przekonany? Czytaj dalej.

Sprzedaż — droga na skróty do 

kariery

Z ogólnopolskiego badania: Sprzedaż: żmudna praca 
dla wytrwałych czy droga do kariery
?, mówiącego 
o postrzeganiu zawodu sprzedawcy w naszym kraju, 
wynika, że to właśnie pracownicy działu sprzedaży są 
filarami firmy.

Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Sprzedażą przepy-
tało grupę 239 menedżerów oraz 241 studentów. Wy-
niki badania zaskoczyły zarówno ekspertów tej branży, 
jak i samych pracowników. Do tej pory sprzedawca ko-
jarzył się bardziej z ekspedientem w sklepie osiedlowym 
niż osobą mającą wpływ na kondycję firmy. Większość 
handlowców była przekonana, że ich zawód jest nega-
tywnie odbierany przez społeczeństwo.

— W dzisiejszych realiach konkurencyjnego i nasyco-
nego rynku firma nie może liczyć na sukces, jeśli nie 
ma  sprawnego  i  dobrze  zarządzanego  działu  sprze-
daży.  Dla  większości  firm  produkcyjno-usługowych 
stanowi on trzon działalności — mówi Michał Okoń, 
dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w firmie Marvi-
pol  Development.  —  Dobry  handlowiec  potrafi  tak 
sprzedawać, że firma w ogóle nie odczuwa wahań ko-

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

niunktury, a to jest szczególnie ważne w branży bu-
dowlanej. Najlepsi moi handlowcy sprzedają po dzie-
sięć mieszkań w miesiącu.

Dawniej,  kiedy  ktoś  mówił  innym,  że  zajmuje  się 
sprzedażą, był zawstydzony, a może nawet i zażeno-
wany. Dziś najlepsze firmy nie wyobrażają sobie swo-
jego istnienia bez handlowców.

Ciekawostka — wymagany dyplom 

sprzedawcy

W  Stanach  Zjednoczonych  wiele  firm  w  aplikacjach 
kandydatów  na  stanowiska  sprzedażowe  doszuku-
je się informacji o certyfikatach takich, jak Certified 
Sales  Professional
  (CSP)  czy  Certified  Professional 
Manufacturers
’ Representative (CPMR).

Można  oczekiwać,  że  niebawem  również  w  Polsce 
dyplomy  potwierdzające  umiejętności  sprzedażowe 
kandydata będą powszechnie wymagane przez rekru-
tujących.

Według  nas  byłoby  to  korzystne  rozwiązanie,  bo 
przecież to właśnie na sprzedawcy spoczywa najwięk-
sza odpowiedzialność. Dlaczego więc nie zatrudniać 
tych, którzy się w tym zawodzie specjalizują?

background image

17

Być może nie ma ważniejszego składnika cha-
rakteru niż niezachwiane zdecydowanie. Chło-
piec,  który  chce  stać  się  kiedyś  wspaniałym 
mężczyzną, lub który chce pełnić w przyszłości 
jakąś znaczącą rolę, musi skupić się nie tylko 
na  samym  pokonaniu  tysięcy  przeszkód,  ale 
na  zwyciężaniu;  pomimo  tysięcy  nieudanych 

prób i poniesionych porażek.

TEODOR ROOSEVELT

Twoja  sprzedaż  zaczyna  się  tuż  przed  drzwiami 
klienta. To te chwile decydują o tym, czy osiągniesz 
sukces.  Jeśli  w  tym  miejscu  nie  wierzysz  w  siebie, 
w swój produkt i w jego atrakcyjność dla klienta, nie 
pukaj!

Ostatnio do naszych drzwi zadzwonił jeden z ubezpie-
czycieli. Z jego postawy i stylu mówienia można było 
wyciągnąć jeden wniosek — że biedak jest już bardzo 
wyczerpany i umęczony swoją pracą, i choć nie było 
późno, sprawiał wrażenie, jakby na jego plecach za-
wisł ogromny worek wypełniony po brzegi ciężarami 
całego dnia.

P

atent

 

Pier wszy

  

Chłopiec, który staje się 

mężczyzną

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

18

Spojrzałam  tylko  na  niego  i  wiedziałam  od  razu,  że 
chce jedynie odhaczyć tę wizytę. Dlatego tym łatwiej 
było mi powiedzieć: „Nie, dziękuję”, gdy tylko zaczął 
swój standardowy tekst zachęcający do wybrania jed-
nego z ubezpieczeń, które proponowała jego firma.

Sukces jest podróżą, nie celem

— Zdobywanie góry ma określony czas. Jest początek 
wyprawy i jej koniec […]. Wiesz, że każdy największy 
ból fizyczny, największy wysiłek, brak snu, jedzenia, 
nieustający marsz — to wszystko się kiedyś skończy. 
Pewnego dnia, w pewnym określonym momencie. Po-
zostanie ci tylko smak zwycięstwa albo gorycz porażki 
— powiedziała w wywiadzie dla jednego z czasopism 
Martyna Wojciechowska, której osobiście bardzo ki-
bicuję w realizowaniu pasji. Po wypadku samochodo-
wym lekarze założyli jej gorset i kazali zmienić tryb 
życia. Podróżniczka jednak się nie poddała i dokład-
nie siedem lat później zdobyła Koronę Ziemi.

Miałam okazję wówczas ją poznać, byłyśmy na wspól-
nej uroczystości. Powiedziała wtedy:

— Kiedy spoglądam wstecz, to te siedem lat temu byłam 
naprawdę zupełnie innym człowiekiem. Mnóstwo się na-
uczyłam, nabrałam pokory, naprawdę dużo się wydarzy-
ło. Dziś wiem, że udało mi się postawić kropkę na końcu 
zdania. Powiedzieć, że jestem szczęśliwa, to za mało…

Jest drugą Polką, po Annie Czerwińskiej, której udało 
się tego dokonać. Na Mount Everest Martyna stanęła 
jako  trzecia  i  najmłodsza  Polka  w  historii.  Znalazła 

background image

Patent pierwszy Chłopiec, który staje się mężczyzną 

19

w  sobie  siłę,  aby  nie  dać  się  wątpliwościom,  które 
prawdopodobnie  zamknęłyby  ją  w  domu.  Niesamo-
wity hart ducha i wewnętrzna siła — oby takich osób 
było jak najwięcej.

Chcę żyć i sprzedawać

Nic się nie dzieje, dopóki nie dochodzi do sprzedaży. 
Sprzedaż to wszystko, co widzisz dookoła: krzesło, na 
którym siedzisz, stół, przy którym jesz, Twój ulubio-
ny fotel, Twoja jutrzejsza rozmowa kwalifikacyjna czy 
dzisiejsza randka.

Na początek postaraj się docenić i zauważyć to, co już 
udało  Ci  się  osiągnąć.  Uchwyć  się  też  mocno  swoich 
marzeń, nie odchodź od nich! Tak naprawdę to jedynie 
myśl o marzeniach może przybliżyć Cię do sukcesu.

Bądź  pokorny  we  wszystkim,  co  dostajesz  od  życia, 
i  zawsze  ufaj,  że  idziesz  do  przodu,  bo  „żyć  znaczy 
mieć nadzieję”.

Historia konsekwentnego Marka, 

lidera sprzedaży

Marek  pracuje  u  jednego  z  największych  dystrybu-
torów  narzędzi  przydatnych  w  ogrodzie.  Jako  sprze-
dawca robi w zasadzie to, co inni na tym stanowisku. 
Jest miły, kompetentny i bardzo wytrwały. Mylisz się, 
myśląc, że nasz bohater ma prezencję Supermana czy 
elokwencję  wykładowcy  uniwersyteckiego.  Co  zatem 
ma  Marek,  czego  może  brakować  innym?  Wyczucie! 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

20

Wyczucie, jak rozmawiać z klientem i być prawdziwą 
odpowiedzią na jego problemy — to wyróżnia Marka.

Jakiś czas temu mieliśmy okazję widzieć go w akcji, 
zajmował się wtedy sprzedażą piły elektrycznej. Piła 
była mała, poręczna, elegancka i wyglądała naprawdę 
dobrze. Przez całą drogę zastanawialiśmy się, co zrobi 
Marek? W jaki sposób będzie rozmawiał z klientem?

To,  co  zobaczyliśmy,  trochę  nas  zaskoczyło,  bo  spo-
dziewaliśmy się spektaklu, a ujrzeliśmi jedynie skrom-
ne przedstawienie.

Po miłym przywitaniu nasz guru od sprzedaży wyjął 
piłę i zwyczajnie, bez prężenia się i wicia jak wąż, któ-
ry wie, że być może za chwilę wpadnie mu do kieszeni 
całkiem pokaźna prowizja za sprzedaż, pokazał klien-
towi to, z czym do niego przyjechał.

Jedyne zdanie, które przy tym wypowiedział, brzmia-
ło następująco:

— Jest o pół kilograma lżejsza od tych, które pan zna, 
ma o pół konia mechanicznego więcej, a dodatkowo 
ma najlepsze zabezpieczenia i hamulec łańcucha.

Przebrał się w spodnie ogrodnicze i razem z klientem 
poszedł sprawdzić, czy to cacko naprawdę przyda się 
u niego w ogrodzie. Tyle. Cała magia — a jednak za-
działała. Klient był zachwycony.

— Klient twoje podpowiedzi musi potraktować jako 
dobrą radę, a nie jedynie wepchniętą na siłę sugestię 
— mówi Katarzyna, dyrektor jednego z największych 
biur nieruchomości w Warszawie. — Być sprzedawcą 

background image

Patent pierwszy Chłopiec, który staje się mężczyzną 

21

— to być psychologiem, który potrafi doskonale wy-
czuć klienta i jego potrzeby. Zazwyczaj klienci dosyć 
enigmatycznie o nich mówią, dlatego ważne są pyta-
nia, które odkryją prawdę, całą prawdę o tym, czego 
klient naprawdę chce i jak można mu pomóc.

Wystarczy być odrobinę bardziej wrażliwym na potrze-
by innych, aby wyprzedzić cały stojący za nami tłum.

Gorszy dzień

Oczywistym jest, że możesz mieć słabszy dzień, jed-
nak umiejętność odłożenia swoich osobistych spraw 
na  bok  na  te  kilka  czy  kilkanaście  minut  jest  nie-
odzowna i bez niej nie ruszysz do boju.

Może się też zdarzyć tak, że masz całkowicie zły dzień 
i Twojego nastroju nic nie poprawi. Wówczas weź wolne 
lub spróbuj załatwić sprawy mniejszej wagi bez wycho-
dzenia z biura — każdemu to się zdarza. Nam też — nie 
przejmujemy się tym jednak, bo wiemy, że przez 365 dni 
nie da się być nakręconym jak dziecięca zabawka.

Zawsze jednak pamiętaj, kim jesteś i że w każdej sy-
tuacji zwyciężasz, nawet jeżeli okoliczności wskazują 
na coś innego. Twoje zwycięstwo nie bierze się z po-
chlebstw i opinii innych, ale z Twojej postawy.

Postawa samuraja

O przygotowaniu do sprzedaży napisaliśmy cały długi 
rozdział i zachęcamy do zapoznania się z nim. Widzi-
my  jednak  potrzebę,  aby  już  tutaj  poruszyć  kwestię 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

22

kilku ważnych zagadnień pomocnych we właściwym 
przygotowaniu.

Doskonałe  przygotowanie  i  przeświadczenie  o  tym, 
że masz do sprzedania czy zaprezentowania coś na-
prawdę wartościowego, daje Ci nieocenioną przewa-
gę.  Ważna  jest  również  Twoja  umiejętność  posługi-
wania  się  i  gromadzenia  informacji,  tak  aby  wciąż 
mieć coś nowego do powiedzenia.

Ostatnio wybieraliśmy prezent dla przyjaciela. Doskonale 
wiedzieliśmy, czym się interesuje i jakie jest jego hobby. 
Chcieliśmy sprawić mu przyjemność, dlatego postanowi-
liśmy podarować mu coś, co naprawdę go ucieszy. W tym 
celu wybraliśmy się do sklepu z grami towarzyskimi.

Już przy pierwszej półce okazało się, że pasja nasze-
go  przyjaciela  jest  dosyć  drogim  zainteresowaniem. 
Już mieliśmy zrezygnować, ale sprzedawca nie dawał 
za wygraną, do tego był bardzo dobrze przygotowany 
merytorycznie.

Jako zawodowcy nie nabieramy się na tanie sztuczki, 
jednak on wcale takich nie stosował. Tak na margi-
nesie,  z  mojego  punktu  widzenia,  sprzedażowo  był 
słabo przygotowany, jednak biła z niego serdeczność, 
brak  natarczywości,  niezwykły  zapał  i  przekonanie, 
że to, co sprzedaje, jest naprawdę wartościowe. Nie 
wiemy,  jak  to  zrobił,  ale  przekonał  nas  do  zastano-
wienia się, jak rozwiązać problem kwestii finansowej, 
z którą wiązało się kupno owego prezentu.

Dopiął swego, bo nie dawał za wygraną, mimo nasze-
go początkowego zniechęcenia i odmowy.

background image

Patent pierwszy Chłopiec, który staje się mężczyzną 

23

Przestań oceniać siebie tak nisko, zacznij do-
strzegać szanse tam, gdzie Twoi konkuren-
ci  by  zrezygnowali.  Zamiast  jak  pesymiści 
przeceniać  opinie  i  doświadczenie  innych, 
biorąc  je  za  ostateczny  pogląd,  lepiej  po-
staw na swój głos wewnętrzny, oczywiście 
nie bagatelizując faktów.

Beata jest szczęśliwą mężatką i mamą dwójki chłop-
ców. Przez kilka lat prowadziła własny sklep i udzie-
lała  korepetycji  z  języka  francuskiego,  aż  wreszcie 
trafiła  do  dużego  wydawnictwa  specjalizującego  się 
w sprzedaży leksykonów. Od samego początku nasta-
wiła się na sukces, bo wiedziała, że to jest to. O takim 
zajęciu marzyła całe życie.

Zanim  rozpoczęła  pracę  jako  sprzedawca,  wcale  nie 
była osobą zbyt pewną siebie. 

— Zupełnie nie wierzyłam w swoje siły — mówi Beata. 
—  Jednak  miałam  cel  i  nie  poddałam  się  własnym 
strachom i proroctwom, które słyszałam od najbliż-
szych — że nie podołam.

Obecnie jest liderem sprzedaży w swoim wydawnic-
twie. Jak udało się jej zajść tak daleko? 

—  Zwycięzców  charakteryzuje  odpowiednie  przygo-
towanie  i  postawa.  Jeżeli  nie  czujesz  się  pewnie,  to 
oznacza,  że  za  mało  czasu  poświęciłeś  na  przygoto-
wanie.  Nieustannie  myślę  o  potrzebach  klienta,  nie 
o swoich. Przekonałam się, że mój rozmówca wie już 
na samym początku, że przyszłam po to, żeby mu coś 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

24

sprzedać.  Po  co  więc  to  głośno  komunikować?  Za-
miast  tego  skupiam  się  na  doradzaniu  mu,  tak  aby 
on i jego potrzeby były w centrum uwagi. Pytasz, co 
jeszcze jest ważne i co pozwoliło mi odnieść sukces? 
Ciągłe rozwijanie siebie i podnoszenie swoich kwali-
fikacji  —  mogłabym  to  powtarzać  do  znudzenia!  Bo 
wiem, jak wielką ma się z tego korzyść. Zdaję sobie 
sprawę również z tego, że nie jestem chodzącą ency-
klopedią i nigdy nie udaję, że wiem wszystko. Bardzo 
często  stosuję  następującą  technikę:  zadaję  pytanie 
z dziedziny lub profesji klienta lub po prostu się go 
radzę  —  bardzo  pomaga  to  w  budowaniu  bliskich 
relacji,  jednak  i  tak  na  pierwszym  miejscu  stawiam 
swój  rozwój  i  wierzę,  że  to  on  przyniósł  mi  sukces. 
Do rzeczy najważniejszych, które pomagają w dojściu 
na podium, dodałabym jeszcze umiejętność panowa-
nia nad swoimi emocjami. Już dawno temu przeko-
nałam się, że emocje są wrogiem umysłu. Moja rada 
dla tych, którzy podobnie jak ja zmagają się ze swoim 
nadmiernym gadulstwem: jeżeli nie jesteś czegoś pe-
wien,  połóż  palec  na  ustach  i  milcz,  bo  możesz  wy-
powiedzieć zdanie, które będzie wisiało nad Tobą jak 
czterdziestoletni kredyt.

Ciekawostka

 

Pewien  profesor  psychologii  przeprowadził  badanie 
wśród  agentów  ds.  ubezpieczeń.  Okazało  się,  że  ci, 
którzy spodziewali się, że odniosą sukces, mieli wy-
niki wyższe o 37% od tych ubezpieczycieli, którzy nie 
byli na ten sukces nastawieni!

background image

Patent pierwszy Chłopiec, który staje się mężczyzną 

25

Właściwa postawa samuraja!

Ci, którzy mają zaufanie do siebie, zwykle dużo lepiej 
potrafią  przewidzieć,  czy  dane  zadanie  zakończy  się 
powodzeniem.

John  Powell,  autor  The  Secret  of  Staying  In  Love
szacuje, że przeciętny człowiek wykorzystuje swój po-
tencjał w zaledwie dziesięciu procentach, widzi tylko 
dziesięć procent otaczającego go ze wszystkich stron 
piękna,  słyszy  tylko  dziesięć  procent  muzyki,  czuje 
zapach tylko dziesięciu procent aromatów i smakuje 
tylko dziesięć procent rozkoszy bycia żywym

1

.

Naucz się wierzyć i ufać sobie, choćbyś miał 
uczyć się tego przez całe życie.

Paweł, wykształcony prawnik i specjalista ds. kredy-
tów i funduszy inwestycyjnych, opuścił ciepłe gniazd-
ko łódzkiego biura prawniczego i postanowił spróbo-
wać  swoich  sił  jako  broker  ubezpieczeniowy.  Chciał 
od razu udowodnić, że jest coś wart i po czterech ty-
godniach pracy uderzył w klienta z najwyższej półki.

Wierzył w siebie i wiedział, że może tego dokonać. Wie-
le lat uczył się budowania w sobie zwycięskiej postawy. 
Wreszcie miał okazję na prawdziwą próbę charakteru.

Za  cel  wybrał  prezesa  jednej  z  największych  firm 
w Łodzi. Jak jednak z kimś takim pertraktować? Jak 
zbudować emocjonalny most, który bez przeszkód po-
zwoli przedstawić usługę? — z tymi pytaniami budził 

J.C. Maxwell, Talent nie wystarczy, Warszawa 2008.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

26

się często w nocy. Wciąż gryzł się tym, że za mało wie 
o  swoim  przyszłym  kliencie.  Po  długich  tygodniach 
udało się wreszcie z nim spotkać. Paweł wiedział, że 
to jego jedyna szansa i być może drugiej już nie bę-
dzie miał. Oprócz tego, że miał idealnie przygotowaną 
prezentację i przemyślał odpowiedzi na każde trudne 
pytanie,  postanowił  skupić  się  na  zadawaniu  wielu 
pytań osobistych, tak aby pogłębić swoją wiedzę z ob-
szaru  zainteresowań  klienta.  Rozmowa  była  bardzo 
przyjemna i z pewnością otworzyła kolejną furtkę.

Był zadowolony ze spotkania. Został jeszcze tylko je-
den  ruch do  wykonania. Nasz lider  po  kilku dniach 
wysłał swojemu klientowi drobny upominek — małą 
jabłonkę  w  ręcznie  wykonanej  donicy,  jako  symbol 
życia  i  ciągłego  rozkwitu.  Wiedział,  że  prezes  owej 
spółki  niedawno  obchodził  jubileusz  swojej  pracy 
i był zapalonym entuzjastą przyrody. Do drzewka do-
łączona była kartka z napisem: 

Ze szczerymi podziękowaniami za poświęcony czas 
i niezapomnianą rozmowę. Obiecuję dołożyć wszel-
kich starań i przygotować dla Pana najlepszą ofer-
tę. Z poważaniem Paweł W.

Paweł  podpisał  z  klientem  umowę  na  najwyższą 
w swojej karierze prowizję.

Robert F. „Bobby” Kennedy podczas wygłaszania mowy 
celebrującej jego zwycięstwo w stanowej turze wyborów 
prezydenckich w 

Kalifornii

, powiedział: „Jest wielu ludzi, 

którzy obserwują to, co się dzieje, i pytają: «dlaczego?». 
Ja mam marzenia i pytam: «dlaczego nie?»”.

background image

Patent pierwszy Chłopiec, który staje się mężczyzną 

27

Stwórz  okazję,  aby  w  osobistej  rozmowie  móc  udo-
wodnić klientowi swoje sukcesy lub referencje, i prze-
konaj się, jak bardzo pomoże Ci to w sprzedaży.

Twórz  najpierw  dobre  stosunki  z  klientem,  na-

1. 

stępnie  zafascynuj  go  produktem,  aby  w  końcu 
nawiązać z nim długofalową współpracę.
Z każdym, z kim masz kontakt, rozmawiaj o swo-

2. 

jej ofercie czy usłudze — oczywiście rób to z wy-
czuciem  i  klasą,  nie  narzucając  się  obsesyjnie. 
Wyczuwaj momenty i badaj chwilę. Nawet jeżeli 
z tych transakcji tylko znikomy procent zakończy 
się powodzeniem, pomoże Ci to niezwykle się roz-
winąć.
W dobrych  dzielnicach  stosuj  pocztową  reklamę 

3. 

bezpośrednią.  Dziel  się  prowizją  z  przyjaciółmi 
i własnymi pośrednikami.
Bądź przyjacielski, kreatywny i otwarty na ludzi, 

4. 

a  świat  sprzedaży  będzie  dla  Ciebie  niebywałą 
przygodą uwieńczoną wieloma sukcesami.

Tego Ci życzymy. Do dzieła!

background image

28

Spałem  i  śniłem,  że  życie  jest  przyjemnością. 
Obudziłem się i zobaczyłem, że życie jest obo-
wiązkiem. Zacząłem pracować i spostrzegłem, 

że obowiązek jest przyjemnością.

FRYDERYK NIETZSCHE

Przywołaj w myślach przyjaciela, z którym naprawdę 
lubisz spędzać czas. Przypomnij sobie jego zachowa-
nie  podczas  Waszych  spotkań.  Zadaj  sobie  pytanie, 
co ta osoba robi, że tak lubisz z nią przebywać.

Czy uważnie słucha Twoich opowieści, czy raczej jest 
nastawiona  na  monolog?  Zgadza  się  z  Twoim  zda-
niem, czy zawsze wie wszystko lepiej? Masz poczucie, 
że  błądzi  myślami  gdzie  indziej,  czy  też  czujesz,  że 
zwykle wie wcześniej, co chcesz powiedzieć, i z uwagą 
śledzi to, co do niej mówisz? Kogo więc lubisz, czyje 
towarzystwo sprawia Ci największą przyjemność?

Do swojego grona zapraszamy osoby, które nas uważ-
nie słuchają i rozumieją. Doceniają to, że po prostu 
jesteśmy, cieszą się naszymi sukcesami, są gotowe do 

P

atent

 

drugi

  

Panie, kup Pan! Czyli od 

kogo kupują klienci

background image

Patent drugi Panie, kup Pan! Czyli od kogo kupują klienci 

29

pomocy i mogą być dla nas oparciem. Z takimi osoba-
mi lubimy być, rozmawiać i cieszyć się życiem.

Tak samo jest z Twoimi klientami. Oni również wolą 
przebywać  w  gronie  tych,  którzy  ich  cenią  i  chętnie 
słuchają, zamiast tylko mówić.

Sylwia  od  kilku  lat  jest  trenerem  handlowców.  Pa-
mięta jednak do dziś pierwsze spotkanie z klientem 
i pierwszą sprzedaż zakończoną sukcesem.

— Rozpoczęłam właśnie pracę w telefonii komórko-
wej. Miałam jeszcze niewielką wiedzę i pierwsze spo-
tkanie  było  źródłem  ogromnego  stresu.  Uzbrojona 
w uśmiech i dobre chęci z duszą na ramieniu udałam 
się  do  klienta  w  towarzystwie  mojego  kierownika, 
który miał przyjść mi z pomocą w razie problemów. 
Moja intuicja, bo doświadczenia mi wówczas jeszcze 
brakowało,  podpowiedziała,  aby  potraktować  klien-
ta, z którym za chwilę miałam się spotkać, jak kogoś 
bliskiego  i  wyjątkowego.  Postawiłam  siebie  na  jego 
miejscu i zaczęłam zadawać sobie pytania: „Co chcia-
łabym usłyszeć lub czego dowiedzieć o tej usłudze?”, 
„W  jaki  sposób  chciałabym,  aby  ktoś  przekazał  mi 
tę informację?”. W czasie tej rozmowy okazałam tak 
wiele uwagi i próby wczucia się w położenie mojego 
klienta, na ile tylko było mnie stać. Spotkanie zakoń-
czyło się podpisaniem umowy, a klient na propozycje 
konkurencyjnych  sieci  odpowiadał,  że  nie  przenie-
sie się nigdy, bo ma takiego opiekuna, że choćby mu 
obiecywali  nie  wiadomo  co,  to  i  tak  nie  zrezygnuje. 
Prosta  zasada,  mówiąca  o  tym,  aby  być  życzliwym 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

30

i bliskim klientowi, zmienia zwykłą pracę w PASJĘ. 
U mnie właśnie to dopięło transakcję.

Odrzuć  przekonanie,  że  klient  potrzebuje  jedynie 
Twojej wiedzy o produkcie. Kształć w sobie idealnego 
słuchacza,  ale  też  mówcę,  który  wie,  kiedy  się  ode-
zwać i co dokładnie powiedzieć.

— Jeżeli pośrednik błądzi po osiedlu, które chce po-
kazać  —  mówi  Katarzyna,  dyrektor  biura  nierucho-
mości — to przegrał już całą sprawę. Klient wówczas 
pomyśli: „Człowieku, wciskasz mi ofertę za pięćset ty-
sięcy złotych, mówisz, że jest najlepsza, a sam jesteś 
tu  pierwszy  raz!”.  ABSURD!  Jak  klient  ma  czuć,  że 
faktycznie mu doradzasz, jeśli nie masz pojęcia, gdzie 
jedziecie.  Jak  ma  zaufać  Twojemu  doświadczeniu, 
skoro Ty sam nie znasz tego miejsca. Powinieneś już 
na pierwszym spotkaniu przekonać klienta, że masz 
wiedzę i spryt, aby zdobyć dla niego więcej informacji 
niż inni agenci; że znasz to miejsce lepiej niż ktokol-
wiek inny. Jeżeli tak faktycznie będzie, Twój przekaz 
będzie wiarygodny i otworzy drogę do finalizacji każ-
dej transakcji.

Wagon puszczony po torach

Według  nas  najważniejszym  czynnikiem  sukcesu  są 
kompetencje zawodowe. To dzięki nim klienci kupują 
właśnie od nas.

Spróbuję  Ci  to  wyjaśnić  na  przykładzie.  Jakiś  czas 
temu mój mąż został poproszony o wygłoszenie krót-
kiego  wykładu  na  temat  kondycji  obecnego  rynku 

background image

Patent drugi Panie, kup Pan! Czyli od kogo kupują klienci 

31

nieruchomości mieszkaniowych, dodatkowo (to chy-
ba bardziej jako ciekawostkę) miał też powiedzieć co 
nieco o zawodzie pośrednika.

Krótka prelekcja miała miejsce na jednej z prywatnych 
uczelni w Radomiu. Na to otwarte spotkanie przyszli 
głównie studenci, którzy na koniec mogli zadawać py-
tania i wyciągać własne wnioski.

Decydującym  i  rozstrzygającym  momentem  były 
właśnie pytania z sali. Można powiedzieć, że było to 
prawdziwe wyzwanie. Pytań było mnóstwo i dotyczy-
ły przeróżnych kwestii, nawet kursu dolara i euro!

Sytuację  uratowało  dobre  przygotowanie  mojego 
męża,  dzięki  któremu  każdy  z  pytających  otrzymał 
swoją  odpowiedź.  To  doświadczenie  wiele  nas  na-
uczyło. Po raz kolejny przekonaliśmy się, jak ważne 
są kompetencje, przez które rozumiem solidne przy-
gotowanie się do poruszanego przez nas tematu.

Po tym spotkaniu telefon mojego męża dzwonił jeszcze 
przez długie tygodnie. Jak się okazało, takie prelekcje 
były już wcześniej organizowane, jednak jako jedyny 
prowadzący mój mąż odpowiedział wyczerpująco, nie 
uchylając się od odpowiedzi na żadne z pytań czy wąt-
pliwości  młodych  ludzi.  Nawet  jeżeli  odpowiedź  nie 
do końca była dla nas korzystna, bo mówiła np. o tym, 
aby jeszcze przez jakiś czas wstrzymać się z zakupem. 
Chciał, aby wszystko było jasne i proste w przekazie.

To  nam  uświadomiło,  że  dziś  zwykle  miewa  się  tylko 
jedną szansę i że kompetencje są nieodzowne — w prze-
ciwnym razie straci się okazję, być może na zawsze.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

32

Nowicjusz kontra stary wyjadacz

Kilka  dni  temu  oglądałam  poranny  program,  gdzie 
do walki o tytuł Ambasadora Polski Pytania na śnia-
danie
  stanęli  dwaj  młodzi  ludzie.  Jeden  z  nich  był 
„starym wyjadaczem” pracy z widownią (komikiem, 
a na co dzień nauczycielem angielskiego). Drugi swo-
ją kwestię do szybki z zapaloną czerwoną lampką wy-
głaszał po raz pierwszy. 

To,  co  zobaczyłam,  bardzo  mnie  zaskoczyło,  ale  też 
potwierdziło zasadę, w którą gorąco wierzę: stań się 
specjalistą w swojej dziedzinie, a nawet trema Cię nie 
zdradzi.

Okazało  się,  że  ten  wyciszony  i  bardzo  spokojny 
kandydat numer dwa wypadł dużo lepiej, zwłaszcza 
w  rundzie  zadawania  podchwytliwych  pytań  przez 
jury. Te pokazały, że dogłębnie znał swój temat, który 
to okazał się być jego pasją, co zupełnie niechcący do-
dało mu ogromnej pewności siebie.

Pierwszy kandydat, który co piątek występuje przed 
publicznością, rozśmieszając ją, podczas tego starcia 
poległ.  Odpowiadał  wymijająco  na  zadane  pytania. 
Dla  mnie  oznaczało  to  brak  zaangażowania  w  co-
dzienną pracę, z której był przepytywany. „Jesteś po 
prostu komikiem z dużym ADHD — tak wyraziło się 
o nim jury. — I to wcale nie wzbudza zaufania”.

Dużo  większą  wartością  jest  dobre  przygotowanie 
i  kwalifikacje,  które  łatwo  zweryfikować,  niż  Twoja 
aparycja czy wrodzona ekspansywność.

background image

Patent drugi Panie, kup Pan! Czyli od kogo kupują klienci 

33

Nowe patenty na starą sprzedaż?

Salve lucrum (‘Witaj, który przynosisz zysk’) — taki 
napis  wisiał  na  progu  sklepu  odkopanego  przez  ar-
cheologów w Pompejach.

— Czy dzisiejsza sprzedaż jest trudniejsza?

— Tak i nie — mówi Sylwia. — Tak, bo klienci wiele 
razy spotkali się już z sytuacją, w której zostali nacią-
gnięci przez jakiegoś sprzedawcę i są nieufni. Nie, bo 
częściej mamy do czynienia ze świadomymi klienta-
mi, którzy znają swoje potrzeby i wystarczy tylko je 
zaspokoić.

—  Jak  w  takim  razie  przygotować  się  do  spotkania 
z klientem?

—  Najważniejsza  jest  bardzo  dobra  znajomość  pro-
duktu, który chcesz sprzedać, abyś nie obawiał się py-
tań ze strony klienta. Jeżeli będziesz się bał, klient to 
wyczuje. Jeżeli masz możliwość dowiedzieć się czegoś 
o nim, zrób to. Jeśli nie, przygotuj sobie kilka pytań, 
które  mu  zadasz  w  trakcie  rozmowy.  Pamiętaj,  aby 
były  to  pytania,  które  dostarczą  ci  wiedzy  na  temat 
potrzeb klienta.

— Czy masz jakieś pomysły na nowe strategie w sprze-
daży?

— Nie potrafię powiedzieć, co będzie nowym pomy-
słem na trudną sprzedaż, bo nie wiem, co jest starym. 
W  sprzedaży  na  pewno  liczy  się  kreatywność  i  jeśli 
coś nie działa, a próbowałeś już wszystkich mądrych 
i racjonalnych sposobów, może warto zrobić coś no-

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

34

wego  i  nieoczekiwanego,  np.  jeśli  osoba,  która  od-
bierze telefon, zareaguje agresywnie i rozpocznie od 
stwierdzenia, że kolejny „frajer”, „naciągacz” chce coś 
mi wepchnąć, powiedz: „O nie, dzisiaj dzwonię tylko 
po to, żeby życzyć miłego dnia”. Rozłącz się i ponów 
próbę innym razem — jest szansa, że klient cię zapa-
miętał (może nie z imienia i nazwiska, ale sam tele-
fon) i przy kolejnej rozmowie będzie bardziej otwarty. 
Jeśli cię nie pamięta, przypomnij mu o tym, że dzwo-
niłeś do niego z życzeniami miłego dnia i postaraj się 
nawiązać rozmowę.

Pamiętam  historię  pewnego  handlowca  zajmujące-
go się sprzedażą leasingu samochodów ciężarowych 
DAF.  Spotkał  się  z  klientem,  który  nie  przewidywał 
wymiany swoich samochodów ciężarowych na nowe 
z powodu braku środków.

Jednak  dokonał  fenomenalnej  rzeczy  —  prosząc 
właściciela  firmy  o  rozpisanie  kosztów  związanych 
z  utrzymaniem  samochodów:  ubezpieczeń,  napraw, 
zakupów  i  sezonowych  wymian  opon,  a  następnie 
zsumowanie i wyliczenie średniej miesięcznej.

Gdy  już  miał  jego  bilans  przed  sobą,  pokazał  mu 
kwotę raty leasingu. W przypadku tego właśnie klien-
ta  rata  była  niższa  o  około  dziesięć  procent.  Gdyby 
handlowiec zamienił sytuacje i sam zaczął klientowi 
wyliczać, ile miesięcznie kosztują go stare samocho-
dy,  ten  prawdopodobnie  obniżyłby  swoje  koszty  — 
w  przypadku  kiedy  policzył  je  sam,  musiał  spojrzeć 
prawdzie w oczy.

background image

Patent drugi Panie, kup Pan! Czyli od kogo kupują klienci 

35

Zwycięski lew, przestraszony kogut

Wyobraź  sobie  taką  sytuację:  postanowiłeś  sprze-
dać  swoje  mieszkanie  i  kupić  dom.  Komu  zleciłbyś 
tego typu pracę — dużej agencji pośredniczącej przy 
sprzedaży  nieruchomości  czy  malutkiej,  która  do-
piero co zaczyna raczkować? Czy chciałbyś, aby zajął 
się tym doświadczony pośrednik, który sprzedał już 
kilkadziesiąt  takich  mieszkań,  mówi  jak  zwycięzca 
i już na pierwszym spotkaniu podpowiada kilka cie-
kawych  rozwiązań?  Czy  może  jednak  przestraszony 
nowicjusz, który wprawdzie weźmie mniej, ale może 
też dużo mniej zrobić?

Odpowiedź  jest  oczywista,  bo  oczywiste  wydaje  się, 
że  klienci  wolą  kupować  od  najlepszych  i  z  nimi 
współpracować. I wcale nie ze względu na ich spore 
doświadczenie,  ale  przede  wszystkim  dla  własnego 
prestiżu  i  lepszego  samopoczucia.  Wtedy  możemy 
powiedzieć:

„Sprzedażą  mojego  mieszkania  zajmuje  się  Pan  X, 
najlepszy pośrednik w mieście” — bo właśnie w taki 
sposób wolimy myśleć i oznajmiać to innym.

W dzisiejszym społeczeństwie opartym na konsump-
cji, niemal każdy chce należeć do liderów. Dlaczego? 
Bo chcemy mieć poczucie, że w swoim życiu coś osią-
gnęliśmy. Gonimy za uznaniem, poczuciem wielkości 
i sukcesem. Wśród najlepszych czujemy się nie tylko 
lepiej, ale także żyjemy spokojniej i jesteśmy bardziej 
dowartościowani.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

36

Jednym słowem, kiedy Twój klient chce kupić poli-
sę  ubezpieczeniową  czy  nieruchomość,  w  pierwszej 
kolejności powinien pomyśleć o Tobie. To będzie dla 
Ciebie wyznacznik tego, czy jesteś numerem jeden!

W związku z tym odłóż na bok swoje rutynowe stra-
tegie i zacznij zdobywać wiedzę i doświadczenie, do 
których  będziesz  mógł  się  odwołać,  by  w  każdej  sy-
tuacji znaleźć optymalne, ale i wypróbowane rozwią-
zanie.

Tylko emocje przekonują, argumenty zaled-
wie coś wyjaśniają.

Twoi klienci chcą kupować od Ciebie, pod warunkiem 
że będziesz się wyróżniał na tle innych i wciąż wymy-
ślał nowe, kreatywne i korzystne dla nich działania, 
zamiast  obstawać  przy  swych  dawnych,  przestarza-
łych metodach dla przeciętniaków.

Czego potrzebujesz, aby być 

numerem jeden?

Zaledwie kilku zmian i nowego spojrzenia na rzeczy, 
które do tej pory były trudne i nieosiągalne.

Lloyd  George,  premier  Wielkiej  Brytanii  w  czasie 
pierwszej  wojny  światowej,  zapytany,  jak  udało  mu 
się  utrzymać  stanowisko,  mimo  że  inni  przywódcy 
tego okresu zostali dawno zapomniani, odparł:

— Używałem właściwej przynęty do łowienia ludzi.

background image

Patent drugi Panie, kup Pan! Czyli od kogo kupują klienci 

37

Czasami nie wystarczy być po prostu grzecznym czy mi-
łym, musi od razu zaiskrzyć między Tobą a klientem. 

— Sprawa, z którą przychodzisz, musi być „oświetlo-
na tysiącem żarówek” — to rada Maćka, który pracu-
je w biurze nieruchomości. — Opieram się całkowicie 
na fascynacji i emocjach, zależy mi na tym, aby w kil-
ka  sekund  złapać  z  klientem  kontakt,  z  prezentacji 
mieszkania robię spotkanie z człowiekiem, najlepiej 
przy herbacie.

Agent nieruchomości zajmujący się tylko mieszkania-
mi za dwieście–trzysta tysięcy złotych z obawy przed 
ludźmi naprawdę zamożnymi nie odniesie sukcesu.

Doradca ubezpieczeniowy odwiedzający jedynie tych, 
z  którymi  może  rozmawiać  o  polisie  za  pięć  tysięcy 
złotych,  omijając  menedżerów  i  osoby  prowadzące 
własną działalność gospodarczą, zawsze będzie tylko 
przeciętny.

Jeżeli  chcesz  być  liderem,  musisz  głęboko  i  z  prze-
konaniem  rozpalić  w  sobie  wiarę  w  siebie,  w  ofertę 
i w korzyść, jaką będzie miał Twój klient, podejmując 
z Tobą współpracę.

Każdego  dnia  zgłębiaj  tajniki  swojego  zawodu 

1. 

i dowiedz się tak dużo, jak to tylko możliwe. Im 
wiesz  więcej,  tym  więcej  posiadasz  entuzjazmu, 
a to wzmacnia Twoją wiarygodność.

Zdobądź  pozycję  eksperta,  człowieka  godnego 

2. 

zaufania. W ten sposób odróżnisz się od swoich 
konkurentów i zaczniesz więcej zarabiać.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

38

Naucz się też z odwagą zachęcać klientów do po-

3. 

równywania swojej oferty z ofertą konkurencji.

Szukaj  własnych  i  nowatorskich  rozwiązań  dla 

4. 

problemów, które zgłaszają Ci klienci.

Bądź  przygotowany  na  ich  najbardziej  zaska-

 



kujące pytania i odpowiadaj im od ręki.
Przygotuj doskonałą i profesjonalną prezenta-

 



cję. Niech wyróżnia cię z tłumu.

Abyś mógł zdobyć to, co sam chcesz, zacznij 
myśleć o tym, czego chcą inni, i pokaż im, jak 
mogą to osiągnąć.

Czym mogę służyć?

Znam historię młodego przedsiębiorcy, którego pasją 
było uczenie matematyki. Uwielbiał to robić, a w do-
datku był w tym świetny, bo każdy, komu coś tłuma-
czył, był w stanie zrozumieć nawet dość skompliko-
wane zadania matematyczne. To była jego pasja, ale 
jednocześnie marzył o zdobyciu niezależności finan-
sowej. Długo się zastanawiał, jak pogodzić swoje za-
miłowanie z dobrze prosperującym biznesem.

Wreszcie  wpadł  na  genialny  pomysł.  Postanowił 
nagrać  kilkadziesiąt  krótkich  filmików,  omawiają-
cych poszczególne zagadnienia właśnie z trudnej dla 
wszystkich  matematyki.  Nagrania  puścił  na  kanale 
Youtube  za darmo, tak aby każdy, kto tylko zechce, 
mógł z tego skorzystać.

background image

Patent drugi Panie, kup Pan! Czyli od kogo kupują klienci 

39

Nie  bał  się  rozdawać  wartościowej  wiedzy,  dlatego 
oglądalność  jego  filmików  przekroczyła  najśmielsze 
oczekiwania. Dostawał mnóstwo e-maili z podzięko-
waniami za jego wiedzę i sposób, w jaki ją przekazu-
je. Były to listy od zachwyconych odbiorców, którzy 
chcieli  więcej.  Dzięki  temu  wiedział,  co  się  podoba, 
jakie  są  ich  oczekiwania  i  co  musi  zmienić,  aby  być 
jeszcze lepszym.

Dziewięć  miesięcy,  które  poświęcił  na  przygotowa-
nie filmików, było bardzo opłacalne. Dzięki zdobytej 
wiedzy  był  w  stanie  przygotować  produkt  płatny  (!) 
w postaci profesjonalnych kursów dla maturzystów, 
a grono zadowolonych klientów wciąż się powiększa-
ło i z tego co wiem, powiększa do tej pory. Jego ta-
jemnicą była odwaga i chęć pomocy innym.

Zdecydował się włożyć wysiłek w zdobycie informacji 
na temat potrzeb swoich przyszłych klientów i to za-
owocowało ogromnym sukcesem.

Dowiedz  się,  jakie  są  oczekiwania  Twoich  klientów, 
a zaoszczędzisz ogromne pieniądze na reklamie i mar-
ketingu. Ponadto będą to sami zadowoleni klienci.

Bądź  kreatywny  i  wyprzedzaj  potrzeby.  Podstawą 
wszelkiego  sukcesu  w  sprzedaży  jest  wiedza  o  tym, 
czego potrzebują ci, do których chcesz się udać.

Daj  coś  od  siebie,  coś  za  darmo,  a  zobaczysz,  że  na 
efekty nie będzie trzeba długo czekać.

Słabi sprzedawcy narzucają klientowi osobiste powody 
zakupu, zupełnie nie zważając na te, którymi kierują 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

40

się klienci. Oceń dokładnie ich potrzeby, a nie będziesz 
miał problemów przy zawieraniu transakcji.

W tej chwili mój mąż obsługuje jednego z najlepszych 
prawników w kraju, który szuka dla siebie większego 
mieszkania.

W czasie pierwszej rozmowy telefonicznej udało mu 
się ustalić, jakie są najważniejsze oczekiwania klienta 
co do nowego miejsca.

Następnego dnia pojechali oglądać mieszkanie, któ-
re prawnik sam wybrał. Mieszkanie nie podobało się, 
jego otoczenie nie było takie, jakie powinno być, a to 
był główny warunek.

Doświadczenie podpowiedziało mojemu mężowi, aby 
zabrać klienta w kolejne miejsce, które nie było przez 
niego wskazane.

Plan był taki, że mieli obejrzeć to wybrane mieszka-
nie i po prostu się rozstać. Na szczęście mój mąż nie 
należy  do  osób,  które  lubią  zostawiać  klienta  z  nie-
smakiem i ot tak pokazywać nieruchomość.

Jeszcze  tego  samego  dnia  pojechali  obejrzeć  miesz-
kanie  w  innym  miejscu  i  był  to  strzał  w  dziesiątkę. 
Osiedle  i  cała  infrastruktura  zrobiła  na  prawniku 
ogromne wrażenie. Tak duże, że nie chciał już stam-
tąd odjechać!

— Skąd wiedziałem, że warto tam pojechać? Po pro-
stu „wszedłem w buty klienta” — zadałem sobie proste 
pytania i udzieliłem na nie odpowiedzi. Wiadomo, że 
znany prawnik jest zapewne bardzo zajętą i obciążo-

background image

Patent drugi Panie, kup Pan! Czyli od kogo kupują klienci 

ną osobą, potrzebuje więc otoczenia, które da mu wy-
tchnienie i ukojenie po całym dniu. Miałem przeczucie, 
że idealnie sprawdzi się w tej sytuacji osiedle z bezpo-
średnim  dostępem  do  parku,  z  pięknie  utrzymanym 
zabytkowym fortem otoczonym fosą (coś dla miłośnika 
historii, którym jest mój klient). Dodatkowym atutem 
tego miejsca jest bliskość wszystkich najważniejszych 
punktów usługowych i komunikacji. Zadziałało, klient 
nie mógł nacieszyć oka tym osiedlem.

Prosta metoda, a jaka skuteczna!

Informacja to najważniejsza broń w sprzedaży! Dla-
czego  więc  wciąż  o  tym  zapominamy  i  mierzymy 
wszystkich  jedną  miarą:  liczba  pokoi,  piętro,  taras, 
cena itd.? Zamień to nastawienie na podejście skie-
rowane na relacje z drugim człowiekiem, różniącym 
się od setek innych.

background image

42

Prawdziwe przygotowanie to wydobycie czegoś 
z samego siebie, to zebranie i uporządkowanie 
własnych myśli, to pielęgnowanie i kształtowa-

nie własnych przekonań.

DALE CARNEGIE

Czym jest przygotowanie

Pragniesz być pewny siebie? Zatem zrób wszystko, co 
konieczne, by to zdobyć.

„Doskonała miłość usuwa lęk”

2

 — napisał apostoł Jan.

Z  przygotowaniem  jest  tak  samo.  Daniel  Webster, 
znany  mówca,  powiedział  kiedyś,  że  lepiej  byłoby, 
gdyby stanął przed widownią niekompletnie ubrany 
niż słabo przygotowany.

Pewien  uznany  na  całym  świecie  szkoleniowiec  tak 
powiedział o swoich studentach:

—  Przeszkoliłem  setki  przedstawicieli  handlowych 
i wielu pracowników obsługi klienta. Ich główny pro-

1J 4:18 (Biblia Tysiąclecia).

P

atent

 

trzeci

  

Przygotowania himalaistów

background image

Patent trzeci Przygotowania himalaistów 

43

blem — to brak świadomości, jak ważna jest dogłęb-
na znajomość swoich produktów oraz zdobycie takiej 
wiedzy jeszcze przed nawiązaniem kontaktu z klien-
tem. Wielu z nich po prostu chciało dostać produkt 
czy poznać nazwę usługi i iść sprzedawać, ani przez 
chwilę  nie  pomyśleli  o  dogłębnej  analizie  tego,  co 
przyjdzie  im  proponować.  Wciąż  musiałem  tłuma-
czyć:  „Nie  zdobywasz  całej  tej  wiedzy  dla  swojego 
klienta, ale dla siebie samego, dla swojej korzyści. Je-
śli poznasz swój produkt od a do z, będziesz go czuć 
w  sposób,  który  trudno  wytłumaczyć.  Będziesz  tak 
pozytywnie naładowany, tak uzbrojony i umocniony 
w  swoim  podejściu  do  tego,  co  robisz,  że  klientom 
trudno ci będzie się oprzeć, a konkurencji pokonać”.

Jak ważne jest przygotowanie i odpowiednie podej-
ście  do  tematu,  przekonała  się  Katarzyna,  dyrektor 
biura nieruchomości: 

—  Moje  początki  były  bardzo  trudne,  chociaż  w  po-
przedniej  firmie  miałam  do  czynienia  bezpośrednio 
z  klientami,  to  sprzedaż  okazała  się  ogromnym  wy-
zwaniem. Pierwszy klient był muzykiem i miał abso-
lutny słuch. Pokazałam mu trzydzieści trzy mieszka-
nia i coraz trudniej było mi uwierzyć, że cokolwiek mu 
sprzedam. Brak doświadczenia spowodował, że nie za-
dałam mu odpowiednich pytań (dotyczących jego za-
wodu i związanych z tym potrzeb). Klient zdecydował 
się na trzydzieste trzecie mieszkanie, jednak nie trwa-
łoby to tak długo, gdyby na samym początku pojawi-
ły się właściwe pytania z mojej strony. A tak niestety 
błądziłam wraz z nim bardzo długo. Umęczyliśmy się 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

44

obydwoje, jednak nie dawałam za wygraną i wreszcie 
udało się trafić w to, co zaspokoiło jego potrzeby. Myśl 
o tym, że można było to załatwić dużo wcześniej, nie 
dawała mi spokoju jeszcze przez długi czas.

Doświadczona historyczka z Kanady, poproszona przez 
magazyn  „McClure”  o  napisanie  krótkiego  artykułu 
o  transatlantyckim  kablu  telegraficznym,  pojechała 
aż dla Londynu (!), by zdobyć potrzebne informacje. 
Następnie  udała  się  do  Muzeum  Brytyjskiego  (!),  by 
przyjrzeć się różnym rodzajom przewodów eklektycz-
nych.  Sięgnęła  też  po  książki  tematyczne.  Na  własne 
oczy widziała proces konstrukcji kabli, a to wszystko 
po to, aby poznać więcej faktów i poczuć temat.

Jej artykuł, choć krótki, był mocny i sugestywny.

Sześć godzin z ośmiu poświęć na 

ostrzenie siekiery

Możesz osiągnąć wszystko, jeżeli tylko pamiętasz, 

że potrzeba na to wystarczająco dużo czasu.

AUTOR NIEZNANY

Znam  pewną  historię,  która  mocno  utkwiła  w  moich 
myślach. Pamiętam ją jeszcze z czasów, kiedy na temat 
sprzedaży  nie  wiedziałam  nic,  ba,  nawet  nie  chciałam 
wiedzieć. Swoje miejsce widziałam zupełnie gdzie indziej 
i przez myśl mi nie przeszło, że mogę tu „wylądować”.

Historia mówi o wielkiej wytrwałości i głębokim zro-
zumieniu słowa: „przygotowanie”. Swego czasu mój 

background image

Patent trzeci Przygotowania himalaistów 

45

mąż  miał  okazję  pracować  z  niezwykłym  handlow-
cem,  zupełnie  niepozornym,  bardzo  skromnym,  ale 
jak  się  okazało,  nad  wyraz  wytrwałym  i  znającym 
swoją wartość.

Wspomniany  handlowiec,  potrzebował  aż  siedmiu 
lat  niewiarygodnie  ciężkiej  pracy  i  ogromnych  wy-
rzeczeń,  aby  się  przebić  i  stać  kimś  zauważalnym 
w swojej branży. Ale nie to jest najbardziej inspiru-
jące. W całej tej historii najmocniej zdumiewa to, że 
ów człowiek NIGDY, ale to nigdy nie narzekał. Wolał 
mówić, że bardzo go to przekształca i jest to czas wiel-
kiej nauki.

— Chciałem być najlepszy, ale nie dla prestiżu czy bo-
gactwa, ale dla zmian, które ten czas wyrył w moim 
charakterze. Dlatego wiedziałem, że ta nauka jest mi 
potrzebna.

Niewiarygodne!  Spójrz  tylko  na  to  nastawienie.  Po-
myśl, ile można byłoby zdziałać z takim podejściem. 
Choć ból na pewno przeszywał go ogromny, on stał 
nieustraszony jak żołnierz na nocnej warcie. Poskro-
mił siebie tak bardzo, że obecnie jest jednym z najle-
piej opłacanych ludzi w sprzedaży.

Mądry  człowiek  wie,  że  nie  marnuje  czasu,  przygo-
towując  się.  Wie  również,  że  im  lepsze  przygotowa-
nie (poznawanie zawodu, uczęszczanie na szkolenia, 
kursy, czytanie książek itd.), tym większe są szanse na 
sukces. Nawet kiedy inni mówią, że już wystarczy, że 
już dość się przygotowałeś, nie daj się zwieść. Pracuj 
i przygotowuj się dalej. Aż sam poczujesz, że nadszedł 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

46

czas,  aby  to  przygotowanie  wykorzystać  i  obrócić  je 
w triumf.

Żołnierz na defiladzie

Żołnierzem stajesz się w okopach, a nie na paradach 
wojskowych. Stopnie zdobywasz na ćwiczeniach, a nie 
na  defiladach.  Rzeźbiarz,  który  ma  zamiar  stworzyć 
arcydzieło, najpierw musi naostrzyć swoje narzędzia.

Spadochroniarz może podjąć ryzyko skoku, ponieważ 
wcześniej przygotował się do niego. Poświęcił czas na 
ćwiczenia  teoretyczne  i  praktyczne,  nauczył  się,  jak 
używać spadochronu. Dobre i staranne przygotowa-
nie  zminimalizuje  ryzyko  wypadku.  Aby  Twój  skok 
ze spadochronem się udał, musisz zapłacić określoną 
cenę. Ceną tą jest przygotowanie!

Bądź zdyscyplinowany w swoim osobistym 
życiu, a na pewno osiągniesz sukces! Czy na 
pewno robisz to, co musisz robić, by zdobyć 
to,  co  chcesz?  Czy  przystawiłeś  miarę  do 
tego, co pragniesz osiągnąć?

Większość  z  nas  chce  otrzymać  rzeczy  wyśnione  bez 
spełnienia jakichkolwiek warunków. Ludzie często ma-
rzą o wielkim sukcesie, ale nie chcą ponieść związanych 
z tym kosztów. Nie chcą się przygotować, aby osiągnąć 
sukces, ale chcą, by on sam przez przypadek się pojawił.

Henry  Ford  powiedział,  że  „właśnie  przygotowanie 
jest sekretem sukcesu”. 

background image

Patent trzeci Przygotowania himalaistów 

47

Bokser nie staje się mistrzem na ringu, ale podczas 
codziennych treningów! Zwycięstwo jest kwestią co-
dziennego przygotowania, a nie samych oczekiwań.

Leniuchowałeś o poranku, będziesz 

przyłapany w pełnym słońcu!

Źle jest wciąż leniuchować, ale jeszcze mniej 
roztropnie  zostać  przyłapanym  na  braku 
przygotowania.

Jeśli nie przygotujesz się na dzień jutrzejszy, nie zdo-
będziesz  tego,  co  jest  daleko.  Jeśli  nie  przygotujesz 
tego,  co  łatwe,  nie  zdobędziesz  tego,  co  trudne.  Jeśli 
nie przygotujesz tego, co proste, nigdy nie osiągniesz 
rzeczy skomplikowanych. Jeśli nie przygotujesz siebie, 
nigdy nie będziesz w stanie przygotować innych

3

.

Przygotowanie  to  najważniejsza  lekcja,  którą  mu-
sisz sumiennie odrobić.

W małej czy dużej sprawie zwycięstwo należy do tych, 
którzy  analizują  i  są  przygotowani.  Przygotowanie 
pozwala zauważyć okazję, którą dostrzegą tylko pilni 
uczniowie.

Finalizacja Twojej transakcji zaczyna się przed umó-
wieniem  jakiegokolwiek  spotkania,  ba,  nawet  wcze-
śniej,  zanim  zadzwonisz  do  potencjalnego  klienta. 
Rozpoczyna się w fazie przygotowań!

Sh.Owens, Naostrz siekierę, Szczecin 2001.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

Słyszałeś  kiedyś  o  starożytnym  chińskim  mędrcu 
Sun Zi, który jest autorem książki nazwanej „książką 
wszech  czasów”  —  Sztuka  wojny?  Ten  mędrzec  ży-
jący w VI w. p.n.e. napisał: „Losy bitwy decydują się 
z góry!”.

Tak samo jest w sprzedaży.

Jeden  z  wiodących  sprzedawców  towarzystw  ubez-
pieczeniowych na pytanie: „Jak przygotowuje się pan 
do  rozmów  finalnych?”  odpowiedział:  „Moje  przy-
gotowanie polega na tym, że już z góry zakładam, iż 
w  60–70  procentach  rozmów  będę  musiał  walczyć 
o  zamówienie,  bo  klient  będzie  chciał  sobie  jeszcze 
wszystko przemyśleć albo coś mu się nie będzie po-
dobało. Dlatego muszę być bardzo dobrze przygoto-
wany”.

Przygotowanie jest ważniejsze nawet od Twojego na-
stawienia, bo tak naprawdę jeżeli będzie ono pełne, 
okoliczności przestaną mieć znaczenie.

background image

49

Pragnienie

Teoria, która do tej pory obowiązywała wśród sprze-
dawców, była następująca: „Podstawą sprzedaży jest 
uderzenie  w  potrzebę  klienta”.  Z  tej  prostej  zasady 
powinno  wynikać  jedno,  bardzo  dla  nas  pocieszają-
ce i rozpieszczające nas, sprzedawców, zdanie: „Gdy 
klient czegoś potrzebuje, to sam, bez naszej podpo-
wiedzi, przyjdzie do nas i to kupi”.

Hm,  czego  więcej  pragnąć,  jak  właśnie  bycia  sprze-
dawcą? Wystarczyłoby powiesić na drzwiach tablicz-
kę:  „Sprzedaję  to  i  to”,  a  klienci  sami  wpadaliby  do 
nas jak kasztany do koszyka.

Jednak  czy  tak  jest  naprawdę?  Gdyby  tak  było,  na 
rozmowie  kwalifikacyjnej  sami  proponowalibyśmy, 
aby nasze wynagrodzenie zależało jedynie od naszych 
wyników. Ba, nawet inaczej byśmy nie chcieli, a już 
pierwszego dnia pracy zabralibyśmy ze sobą olbrzymi 
koszyk i czekali na nasze „kasztany”.

Gdyby  to  potrzeba  sprzedawała,  nie  sprzedałbyś 
ani  jednego  apartamentu  czy  mieszkania.  Potrzebą 
klienta jest bowiem gdzieś mieszkać. Tak więc co naj-

P

atent

 

czwar ty

  

Pragnienie kontra słaba 

potrzeba

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

50

wyżej sprzedałbyś namiot lub pomógł wynająć pokój 
w hotelu. I koniec szaleństw w pośrednictwie. Sama 
potrzeba to zdecydowanie za mało, by chcieć coś ku-
pić za więcej niż dwadzieścia złotych.

Co w takim razie sprzedaje?

Odpowiedzą  jest…  PRAGNIENIE,  które  zawiera 
w sobie emocje i prawdziwe uczucia. To właśnie ono 
ma rzeczywistą moc w sprzedaży. Jeśli chcesz sprze-
dawać drogie produkty, musisz uderzyć w pragnienia 
klienta, nie w słabą potrzebę.

Sam na pewno, i to nie raz, gdy coś upatrzyłeś i ktoś 
obudził w Tobie pragnienie, byłeś „napalony” i żad-
ne, nawet najbardziej racjonalne argumenty nie prze-
mawiały za tym, by sobie tego odmówić.

Naszym  zadaniem  jest  wzbudzić  w  kliencie  głębo-
kie pragnienie posiadania tego czy innego produktu. 
Tym się charakteryzuje prawdziwa sprzedaż.

Wiemy  już,  że  to  pragnienie  sprzedaje,  ale  jak  je 
wzbudzić w kliencie?

Cała odpowiedź mieści się w jednym, miło brzmiącym 
słowie: ENTUZJAZM. Entuzjazm budzi pragnienie.

Czy  wiedziałeś  o  tym  „że  najbliższe  stulecie  nie  bę-
dzie wiekiem multimediów, lecz wiekiem żądzy prze-
żywania?!”— tak twierdzi znany niemiecki futurolog, 
prof. Horst W. Opaschowski. Zastanów się nad tymi 
słowami,  bo  mogą  dużo  zmienić  w  Twoim  sposobie 
postrzegania procesu sprzedaży.

background image

Patent czwarty Pragnienie kontra słaba potrzeba 

51

Twoi  klienci  poszukują  przeżywania  zakupów,  wy-
magają emocji.

Zdobądź  się  na  zaangażowanie  i  pasję  w  sprzedaży, 
a zaczniesz być postrzegany jako zwycięzca, z którym 
chętnie finalizuje się transakcje.

W książce Klienci kupują tylko od zwycięzców

4

 przy-

toczone są słowa Albrechta Biffara — syna właściciela 
największej w Niemczech firmy produkującej drzwi. 
Mówi on tak:

Zwycięzcy potrafią pozyskać i przekonać klientów, 
którzy  już  nie  wierzą  we  wszystko,  nie  kupują  od 
razu  i  nie  najdroższe  produkty.  To  ludzie,  którzy 
w  sytuacjach  praktycznie  bez  wyjścia  dokonują 
wspaniałych wyczynów.

Stań się kimś takim, obudź emocje w swoim rozmów-
cy, rozpal w nim żądzę posiadania, a trudno będzie ci 
odmówić.

Entuzjasta sprzedający parasolki 

przeciwdeszczowe na plaży

Słowo „entuzjazm” wywodzi się z greckiego słowa en-
theos
, co oznacza „Bóg w nas”. Jeżeli jest w Tobie zapał 
i entuzjazm, to tak jakbyś nosił w sobie samego Boga!

Słowa, które mogą przekonać, płyną z „serca do ser-
ca, nie z umysłu do umysłu”.

H.Ch. Altmann, Klienci kupują tylko od zwycięzców, Łódź 2010.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

52

Jeśli Twoje myśli są gdzieś daleko, a przy tym wyka-
zujesz się jedynie umiarkowanym zainteresowaniem 
wobec  sprawy,  z  którą  przyszedłeś,  Twój  klient  od-
wdzięczy się tym samym. Lecz jeśli w to, co mówisz, 
wkładasz serce i z przekonaniem przedstawiasz swoją 
propozycję, mało który rozmówca będzie w stanie Ci 
się oprzeć.

Jak mówi Maciek:

— Pierwsze kilka sekund decydują o tym, czy zaiskrzy 
między  Tobą  a  klientem  —  dlatego  masz  naprawdę 
mało czasu, aby zapalić te wszystkie żarówki.

Uświadom sobie, że cały obecny świat kieruje się emo-
cjami, i to ich (czyli emocji) najbardziej potrzebuje.

Aby być naprawdę przekonującym, musisz wiedzieć 
i mieć tego pewność, że to, co chcesz zaproponować, 
to naprawdę najlepsza i najkorzystniejsza rzecz, o ja-
kiej kiedykolwiek Twój klient mógłby usłyszeć.

Harry A. Overstreet w swojej książce Wpływ na ludz-
kie zachowanie
 napisał:

Działanie bierze początek w tym, czego silnie pożą-
damy… I najlepsza rada, jaką można dać przyszłym 
agitatorom,  czy  to  w  biznesie,  w  domu,  w  szkole 
czy  w  polityce,  jest  następująca:  najpierw  wzbudź 
w  drugich  szczere  pragnienie.  Ten,  kto  potrafi  to 
zrobić, ma za sobą cały świat. Ten, kto tego nie po-
trafi, wędruje samotnie.

Otrzep swoje buty z kurzu zwanego brakiem entuzja-
zmu. Zacznij czarować, olśniewać i zjednywać sobie 

background image

Patent czwarty Pragnienie kontra słaba potrzeba 

ludzi. Pozbądź się pyłu ze swojej wiedzy, odśwież ją 
lub na nowo odkryj.

Zacznij działać z entuzjazmem

Aby  działać  entuzjastycznie,  musisz  przede  wszyst-
kim podnieść się z gruzów bezradności i braku żar-
liwości.

Stań  prosto.  Stój  nieruchomo.  Nie  kołysz  się  w  tył 
i w przód. Nie podskakuj w górę i w dół. Nie prze-
noś ciężaru ciała z nogi na nogę jak zmęczony koń. 
Krótko mówiąc, nie wykonuj mnóstwa nerwowych 
ruchów,  które  ogłaszają  wszem  i  wobec  twój  brak 
swobody  i  opanowania.  Panuj  nad  swoim  ciałem. 
W ten sposób przekażesz zebranym poczucie spoko-
ju i mocy. Stój prosto i pewnie, niczym silny konku-
rent w wyścigu. Napełnij płuca tlenem. Napełnij je 
do końca

5

.

Jeśli brakuje Ci entuzjazmu, zacznij zachowywać się 
tak, jakbyś go miał w nadmiarze. To działa. Dołóż do 
tego  szczyptę  zdecydowania  i  małą  łyżkę  pewności 
siebie, a sukces masz murowany.

D. Carnegie, Po szczeblach słowa, Warszawa 2009.

background image

54

Żyjemy  czynami,  nie  latami;  uczuciami,  nie 
liczbami na tarczy zegara; myślami, nie odde-
chami; powinniśmy mierzyć czas uderzeniami 

serca, działając w imię tego, co słuszne.

Dale Carnegie

Pożywny obiad z wiedzy

Talent Leonarda da Vinci był jedyny w swoim rodzaju, 
nadzwyczajny, ale podobnie nadzwyczajna była jego 
zdolność i chęć uczenia się. Jak to możliwe — w jed-
nym  ciele  tak  wiele  uzdolnień  —  czy  to  przypadek? 
Absolutnie nie, wszystko to wynik głodu poznawania 
wciąż nowych rzeczy.

Bill Gates za niemałą sumę zakupił w 1994 roku jeden 
z  notatników  da  Vinci.  Notatnik  nosił  nazwę  Codex 
Leicester
 i został napisany między 1506 a 1510 rokiem. 
Notes miał aż 72 strony, zawierał teksty i szkice doty-
czące wody, światła i wielu innych tematów. Da Vinci 
zanotował  tam  m.in.,  „że  czasami,  gdy  patrzymy  na 
pojawiający  się  księżyc,  widoczny  jest  słabo  cały  ko-

P

atent

 

Piąty

  

Teoria kontra doświadczenie

background image

Patent piąty Teoria kontra doświadczenie 

55

listy zarys księżyca”. Według niego ten efekt jest po-
wodowany przez światło słoneczne, które odbija się od 
oceanów… Jego teza została potwierdzona ponad sto 
lat później. Czyż nie był genialny?

—  Na  stronicach  Codex  Leicester  da  Vinci  stawia 
ważne  pytania,  wypróbowuje  koncepcje,  mierzy  się 
z trudnymi problemami i usiłuje znaleźć odpowiedzi” 
— powiedział Gates po przeczytaniu notatek.

Da  Vinci,  pielgrzymując  po  ziemi,  wciąż  odkrywał, 
poszukiwał, tworzył i udoskonalał, nigdy nie przesta-
jąc rozwijać swojego talentu.

Czytaj dla siebie każdego dnia 

przez godzinę

Któregoś  dnia  do  Lincolna  napisał  pewien  młody 
prawnik, który chciał być najlepszy w swoim fachu. 
Pytał więc, co ma zrobić, aby takim się stać.

„Obłóż się książkami, czytaj je i studiuj. Praca, praca 
i jeszcze raz praca — oto rzecz najważniejsza” — taką 
dostał odpowiedź od Lincolna.

Ile czasu trwonimy na rzeczy czy zajęcia nieistotne — 
oglądanie  telewizji,  przeglądanie  kolorowych  gazet, 
zbędne dyskusje. Według badań większość z nas spę-
dza codziennie przed telewizorem od trzech do pięciu 
godzin!  Nie  znajdując  już  czasu  na  czytanie  dobrych 
i wartościowych książek, na zwiększanie swojej wiedzy 
i poszerzanie zasobu słów, którymi posługujemy się na 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

56

co dzień. Jeżeli należysz do tego grona ludzi, to możesz 
zapomnieć o byciu najlepszym w czymkolwiek.

Razem z mężem ułożyliśmy tak plan naszego dnia, że 
na rozrywkę jest czas tylko w weekend. Nie było tak 
od razu, przegraliśmy niejedną bitwę o czas dla ksią-
żek, trwoniąc go na głupawe programy rozrywkowe.

Pomogło  nam  dokładne  wytyczenie  celu  i  wiara 
w jego realizację — dziś jest nam coraz łatwiej powie-
dzieć NIE próżnej rozrywce.

Kiedyś usłyszeliśmy, że „człowiek jest sumą książek, 
jakie przeczytał”, i chyba tak faktycznie jest.

Nigdy  nie  byłam  dobrą  uczennicą.  Jedyne,  co  za-
wsze  mnie  ciągnęło,  to  książki.  Prawdopodobnie  to 
one uratowały mnie przed „całkowitą zagładą”. Dziś 
głównie w ten sposób zdobywam wiedzę i naprawdę 
się rozwijam. Bardzo możliwe, że gdybym teraz zaczę-
ła studia na państwowej uczelni, byłabym najlepsza 
i wyprzedziłabym wszystkich wzorowych studentów.

Wracając do książek — pewnie pomyślisz, że dwie ty-
godniowo to bardzo dużo. Skąd wziąć na to czas? Pra-
ca, dom, obowiązki. Pomyśl zatem inaczej: a jeżeli te 
książki, na które dziś nie masz czasu, później dadzą Ci 
go więcej? Więcej czasu dla męża, dzieci i na rozryw-
kę. Czy w dalszym ciągu uważasz, że nie masz czasu na 
czytanie? Wystarczy odrobina wprawy i przeczytanie 
dwóch książek zajmie Ci zaledwie kilka godzin.

Zróbmy  taki  prosty  rachunek  —  każdego  dnia  poświę-
casz jedną godzinę na czytanie książek dotyczących kon-

background image

Patent piąty Teoria kontra doświadczenie 

57

kretnego zagadnienia. Po roku masz już na koncie trzysta 
sześćdziesiąt pięć godzin spędzonych nad fachową lektu-
rą! W ciągu pięciu czy sześciu lat stajesz się ekspertem 
w tej dziedzinie, który może udzielać wywiadów w tele-
wizji, pisać czy szkolić innych. Tak, to jest możliwe, jeśli 
tylko poświęcisz jedną godzinę dziennie na czytanie.

Wielki  i  pokaźny  jest  majątek  tego,  który  się  wciąż 
rozwija.

Telewizor plazmowy kontra książka

Znam małżeństwo, które mimo pięknie i wykwintnie 
urządzonego  domu  świadomie  nie  wstawiło  do  sa-
lonu wielkiego plazmowego telewizora. Dzięki temu 
wieczorami mają czas na długie rozmowy z dziećmi 
(mają ich trójkę), wspólne granie na instrumentach 
(rodzina jest bardzo muzykalna) i czytanie książek.

Pomyślałam  —  wow!  Te  dzieciaki  będą  napraw-
dę  kimś!  Już  teraz  mają  wartości  i  cele  przed  sobą. 
Wszystko  widzą  wyraźniej,  bo  nie  gapią  się  wciąż 
w szklany ekran, który narzuca im swoje zdanie.

Nie  namawiam  tu  nikogo  do  wyrzucenia  swojego 
czterdziestosiedmiocalowego telewizora — to nie o to 
chodzi.  Jednak  z  pewnością  nakłaniam  do  zmiany 
sposobu myślenia również o swoim codziennym dniu, 
bo te drobne decyzje składają się na wielki sukces.

Jeśli nie przepadasz aż tak bardzo za czytaniem ksią-
żek, zacznij spotykać się i rozmawiać z mądrymi ludź-
mi lub po prostu wybierz książki audio. Wiele się do-

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

58

wiesz i szybko zmienisz zdanie na temat studiowania 
literatury i książek tematycznych.

Wieczny myśliciel

Ponoć  rzymski  uczony  Katon  zaczął  się  uczyć  greki 
w 80 roku życia. Kiedy inni mówili, dziwiąc się: po co 
mu to na stare lata? — z uśmiechem im odpowiadał:

To najmłodsze lata, jakie mi zostały.

Zacznij myśleć podobnie jak Katon, przyjmij, że uczenie 
się jest procesem, a nie tylko latami spędzonymi w szkole.

Uczenie  się  jest  jak  oddychanie:  przecież  nie  prze-
stajesz nabierać powietrza do swoich płuc po zdaniu 
matury. To byłoby niemądre.

Nieważne, w jakim wieku jesteś. Zarówno jako mło-
dy,  jak  i  dojrzały  już  człowiek,  aby  żyć  i  w  pełni  się 
tym  cieszyć,  musisz  się  rozwijać  i  nigdy  nie  zaprze-
stać uczenia się.

Moc  wchłaniania  zawarta  w  Twojej  inteligencji  to 
najważniejsza siła napędowa. Bierz przykład z Salo-
mona, który poprosił Boga nie o bogactwo czy powo-
dzenie, ale właśnie o mądrość.

Na każdym etapie otrzymujemy od życia jakąś lekcję, 
którą należy sobie przyswoić. Inaczej zabraknie nam 
tlenu, by dalej żyć.

Ciągłe szkolenie i podnoszenie własnych kwalifikacji 
nauczy Cię pracować mądrzej, zamiast tylko ciężej.

background image

Patent piąty Teoria kontra doświadczenie 

59

Wdrap się na największą górę, 

a znajdziesz skarb

Chyba w każdym społeczeństwie lekarze to grupa ludzi 
ciesząca  się  największym  szacunkiem.  Dlaczego?  Bo 
właśnie oni wkładają ogromny wysiłek, aby pracować 
w swoim zawodzie. Pomyśl tylko: najpierw ciężkie stu-
dia wstępne, a następnie studia właściwe. Prawdziwa 
nauka  rozpoczyna  się  dla  nich  dopiero  po  pozytyw-
nym zaliczeniu egzaminu końcowego — trzeba odbyć 
obowiązkowy staż i wiele innych kursów, aby zyskać 
doświadczenie.  Kandydaci  na  przyszłych  lekarzy  za 
bardzo  małe  wynagrodzenie  pracują  tygodniowo  sto 
lub więcej godzin. Dyżury są trzydziestosześciogodzin-
ne, bez porządnego snu, w ciągłym napięciu. Stażysta, 
który podoła zadaniu, ma z czego być dumnym. Ma już 
wpojoną surową dyscyplinę i odpowiedzialność.

Ekspertowi  płaci  się  za  wiedzę.  W  takim  razie  jak 
zostać prawdziwym profesjonalistą? Odpowiedź jest 
prosta:  praktyka,  szkolenia,  rozwój  osobisty.  Jeżeli 
połączysz te trzy elementy, śmiało będziesz mógł mó-
wić o sobie: EKSPERT!

Zapakuj do plecaka entuzjazm

Może  należysz  do  tej  grupy  osób,  które  uważają,  że 
zbieranie  znaczków  jest  nudne.  Ale  co  byś  powie-
dział, gdybyś dzięki temu zdobył wiedzę o następują-
cych zagadnieniach: kto decyduje o tym, czyj wizeru-
nek pojawi się na znaczku, ile znaczków drukuje się 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

corocznie, co decyduje o wyjątkowej wartości niektó-
rych  znaczków,  kto  wynalazł  znaczek  i  dlaczego  nie 
wszystkie znaczki mają takie same wymiary.

Wiedza, którą nabywasz, dodaje Ci siły i budzi entu-
zjastyczne  zainteresowanie  pod  hasłem:  „Chcę  wie-
dzieć więcej”.

Tylko wiedza buduje entuzjazm.

Kryzys każdego z nas zmusza do myślenia — na co tak 
naprawdę musimy i na co opłaca się nam wydać pie-
niądze, aby mieć coś wartościowego. W taki właśnie 
sposób myślą Twoi klienci.

Tym  bardziej  musisz  stać  się  ekspertem  i  poszuki-
waczem  odpowiedzi  na  kluczowe  pytanie  —  jakiej 
wiedzy brakuje mi o kliencie, abym mógł mu pomóc 
i właściwie doradzić.

Przestań  być  jedynie  biernym  pracownikiem  —  za-
cznij  być  własnym  pracodawcą,  który  stale  udosko-
nala swoje umiejętności. Nie da się tego zrobić ina-
czej, jak przez ciągłe podnoszenie swoich kwalifikacji 
i poszerzanie wiedzy.

„Dobrze pokierowana wiedza to siła, a siła osobista to ta-
lent poparty wiedzą i uzupełniony umiejętnościami”

6

.

Inwestuj we własny rozum — da Ci to pewny zysk.

Cytat pochodzi ze szkolenia prowadzonego przez Wandę Loskot.

background image

61

Ten  żyje  najwięcej,  kto  najwięcej  myśli,  kto 

najszlachetniej czuje i kto najlepiej postępuje.

DONALD COLEMAN BAILEY

Możesz w tej chwili sporządzić listę stu pięćdziesięciu 
pożądanych przez Ciebie wartości, jednak nie to, co 
mówisz lub czego sobie życzysz, ale czym faktycznie 
żyjesz,  daje  wyraz  wyznawanym  przez  Ciebie  zasa-
dom.

Jeśli  faktycznie  chcesz  dowiedzieć  się,  jakie  wyzna-
jesz wartości, zatrzymaj się na chwilę i spróbuj przy-
pomnieć,  jakie  ostatnio  podjąłeś  decyzje  lub  jak  się 
zachowałeś  w  trudnej  sytuacji.  Pokaże  to  Tobie,  ale 
też innym, jak zbudowany jest Twój system wartości, 
co dla Ciebie jest najważniejsze!

Aby określić swój system wartości, polecam Ci naj-
pierw zbudować fundament pod bardziej świadome 
i  pełne  życie.  To  pozwoli  Ci  przejąć  właściwą  kon-
trolę nad rozwojem i kształtowaniem Twojego cha-
rakteru. Poniżej znajdziesz kilka wskazówek, jak to 
zrobić.

P

atent

 

szósty

  

Wartości ujawniają się 

w działaniu

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

62

Pokochaj siebie

Nigdy, ale to nigdy się nie poniżaj. Takie zachowanie 
jest zabójcze. Zamiast tego mocno skoncentruj sie na 
swoich zaletach.

Bardzo długo sama się tego uczyłam, ale ten wysiłek 
się opłacił. Tym bardziej że przeważnie okazuje się, iż 
mamy więcej zalet niż sami sądzimy.

Poszerzaj swoje horyzonty myślowe, swój kąt widze-
nia — to pomoże Ci spojrzeć na siebie w inny sposób. 
Miej na uwadze nie tylko to, co jest w danym momen-
cie, lecz i to, co może być. Naucz się nadawać innym 
ludziom, sobie, rzeczom większą wartość.

Gdy jesteś w pracy — pracuj!

Gdy jesteś już w biurze — PRACUJ, nie trać czasu na 
rozrywkę lub kontakty towarzyskie. Pracuj wytrwale 
i  ciężko.  Ustal  nawet,  że  zaczniesz  trochę  wcześniej 
i trochę później skończysz — i trzymaj się tego.

Rób odwrotnie niż inni. Twoi koledzy może po prostu 
przyszli tu, aby odsiedzieć swoje osiem godzin. Wca-
le  nie  mają  planu,  żeby  znaleźć  się  wśród  wąskiego 
grona najlepszych — ty taki plan masz! Nie pozwól, 
aby  inni  wciągnęli  Cię  w  swój  brak  zaangażowania. 
Trzymaj się od nich z daleka.

Każdy dzień zacznij od listy zadań, a im nadaj prioryte-
ty. Pracę rozpocznij od wykonania tego najtrudniejsze-
go i najważniejszego, ZAWSZE trzymaj się tej zasady.

background image

Patent szósty Wartości ujawniają się w działaniu 

63

Czas wymień na złoto

Według wiary chrześcijańskiej człowiek jest istotą wiecz-
ną, jednak jego życie tu na ziemi jest ograniczone cza-
sem. Kiedy dorastamy, wyznaczamy sobie różne zadania 
i  cele,  dużo  czasu  poświęcamy  też  naszym  marzeniom 
i pragnieniom, temu, co chcemy osiągnąć. To naturalne. 
Jednak równolegle, gdy nasze plany i marzenia się rozwi-
jają, czas naszego życia kurczy się. Chwila, która minęła, 
nigdy nie wróci. Każda minuta i każdy dzień odchodzą 
raz na zawsze. Jeśli zastanowimy się nad tym, dojdziemy 
do wniosku, że najcenniejsze, co w życiu mamy, to wła-
śnie czas, zwłaszcza ten, który nam pozostał.

Najpotworniejsza  nędza  to  nie  brak  pieniędzy,  ale 
właśnie bezwartościowe trwonienie czasu, który nam 
pozostał. Czas to okazja, sposobność, aby dane nam 
życie  zamienić  na  mądrość,  która  dopiero  otwiera 
przed nami ogromne możliwości.

Dwa  miesiące  temu  mój  mąż  otrzymał  propozycję 
dobrze  płatnej  pracy:  stałe  wynagrodzenie,  umowa 
o pracę i wszystkie świadczenia, no i tylko osiem go-
dzin w biurze i do domu.

Wyglądało to świetnie. Zrobiłam już nawet wylicze-
nia, na co będziemy mogli sobie pozwolić i jakie nowe 
inwestycje poczynimy.

Mąż przeszedł pozytywnie wszystkie rozmowy kwali-
fikacyjne, zdał testy i wypadł świetnie. Jedyne, co się 
nie  zgadzało,  to  brak  entuzjazmu,  kiedy  o  tej  pracy 
mówił.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

64

Pomyślałam wtedy, że nie jest łatwo być żoną wizjo-
nera, który dokładnie wyznaczył cel i nie chce zmar-
nować  ani  sekundy,  trwoniąc  swój  czas  na  rzeczy, 
które  go  nie  interesują,  nawet  jeżeli  co  miesiąc  na 
jego koncie pojawiałaby się całkiem pokaźna suma.

Umowa  z  firmą  zakładała,  że  nie  może  się  zwolnić 
przed upływem dwóch lat, co oznaczało, że mimo do-
brej pensji, która na pewno by nam się przydała, był-
by uwięziony na dość długi okres w zawodzie, który 
absolutnie go nie interesuje.

Po raz kolejny dostałam jasną informację, że to właśnie 
złe zarządzanie czasem może uczynić z nas nędzarzy 
i  tych,  których  nikt  nie  chce  słuchać.  Mądrzy  ludzie, 
motywowani  wizją,  skrupulatnie  wykorzystują  każdą 
chwilę, płacąc czasem za swoje przeznaczenie, zamiast 
je porzucać przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Ludzie wybitni, którzy osiągnęli w życiu sukces, lub ci, 
którzy zmieniają bieg historii, różnią się od pozosta-
łych tylko tym, że dobrze dysponują swoim czasem.

Jeśli  nie  cenisz  swojego  czasu,  jesteś  krótkowzrocz-
ny, bo patrzysz tylko na to, co masz tu i teraz. Myśląc 
w taki sposób, nigdy nie dojdziesz do poziomu, które-
mu wciąż się przyglądasz.

Zacznij cenić każdą sekundę, minutę i godzinę swo-
jego życia, bo tylko w ten sposób dostrzeżesz, że wła-
śnie  na  tej  chwili  należy  się  skupić  i  dalej  pójść  za 
swoją wizją i przeznaczeniem.

Nawet jeżeli czasami jest to naprawdę trudne.

background image

Patent szósty Wartości ujawniają się w działaniu 

Dużo potu i łez

A  co,  jeśli  już  długo  próbujesz  coś  zrobić,  padasz  na 
twarz, wciąż się starając, i nie widzisz efektu? Co wtedy?

Syn  jednego  z  czołowych  liderów  w  świecie  biznesu 
jako nastolatek zapragnął posiąść rzadką jak na tak 
młodego człowieka umiejętność — chciał się nauczyć 
ujarzmiać  byka!  Po  długich  poszukiwaniach  znalazł 
kowboja, który zgodził się mu pomóc. Chłopak przy-
gotował się bardzo dokładnie, poświęcając kilka go-
dzin na rozmowę ze swoim nauczycielem.

Po jakimś czasie, brudny, zmęczony i z licznymi ra-
nami, podszedł do przyglądającego mu się kowboja, 
który niewzruszony żuł tabakę, i zapytał go: 

— Co mam zrobić, jeżeli tyle czasu już próbuję i nie 
mogę pokonać tego byka. Jestem już bardzo zmęczo-
ny. Powiedz, co mam robić?

Kowboj splunął resztki tabaki, po czym spokojnie od-
powiedział:

— Co masz robić, pytasz… PRÓBUJ DALEJ!

Kiedy Twoje marzenia zawodzą, a sił zaczyna brako-
wać coraz bardziej, wyciągnij rękę po następne ma-
rzenia  i  nigdy  nie  przestawaj  piąć  się  w  górę,  póki 
nie  osiągniesz  celu.  Musisz  odkryć  swój  drugi  wiatr 
i przywrócić na nowo swoje porzucone zasady.

background image

66

Przekonuj, zamiast zmuszać

Jeśli zamierzamy wpływać na zachowanie ludzi, 
w każdym przypadku powinniśmy uciekać się do 

przekonywania, taktownego przekonywania.

ABRAHAM LINCOLN

Chcąc zdobyć poparcie drugiej osoby, najpierw prze-
konaj ją co do swoich szczerych intencji i chęci pomo-
cy. Stań się czyimś przyjacielem. Jak mawiał Lincoln: 

Raz zdobyte serce oddziaływać będzie silnie na poj-
mowanie  sprawiedliwości  przez  właściciela,  elimi-
nując  najmniejsze  trudności  w  przekonaniu  go  do 
naszych  racji,  pod  warunkiem  że  nasze  zamiary 
rzeczywiście są uczciwe

7

.

Znasz to na pewno z codziennych relacji — jak tylko 
próbujesz kogoś na siłę przekonać do swojego zdania, 
druga strona od razu zamyka się, i nawet jeśli Twoje 
intencje  są  naprawdę  szczere,  nic  już  nie  wskórasz. 
Nasz rozmówca schował się w swojej żółwiej skorupie 
i nawet głowa mu nie wystaje.

D.T. Phillips, Abraham Lincoln, Gliwice 2008.

P

atent

 

siódmy

  

Kropla miodu zwabi więcej 

pszczół niż galon żółci

background image

Patent siódmy Kropla miodu zwabi więcej pszczół niż galon żółci 

67

Każdy z nas ma takie zapędy — aby kogoś poprawiać 
czy ulepszać, w tym wypadku pouczać klienta — jed-
nak  to  zdecydowanie  zły  pomysł.  Nie  przyda  się  na 
drodze do sukcesu. Zamiast tego spróbuj zaoferować 
swoją pomoc i wsparcie i zachęć jednocześnie do pod-
jęcia własnej inicjatywy, jedynie wskazując właściwy 
sposób postępowania.

Dużo  lepiej  będzie  dla  Ciebie,  jeżeli  Twoi  klienci  będą 
myśleli, że decyzja, którą podejmują, jest ich własna, bo 
taka właśnie powinna być. Ty masz jedynie stanowić po-
most między ich pragnieniem a realizacją tego pragnie-
nia. Ogranicz się więc do sugestii i podpowiedzi. Zobacz, 
jak robił to Lincoln, pisząc do swoich podwładnych:

[…] Ten list nie jest w żadnej mierze rozkazem. Mam 
nadzieję, że rozważysz to […]. To sugestia […]. Ustal 
treść rozkazów oraz daty i miejsca według własne-
go uznania

8

.

Skoro  samego  Lincolna  było  stać  na  to,  aby  zaufać 
swoim podwładnym, tym bardziej powinno być stać 
Ciebie  na  to,  aby  pozwolić  swoim  klientom  podjąć 
ostateczną decyzję.

Oczywiście  jest  też  tak,  że  czasami  trzeba  wskazać 
klientowi bardziej dosadnie, co straci, nie korzystając 
z naszej usługi  czy produktu. Jednak i tak jesteśmy 
zdania,  że  nie  powinno  się  tego  robić  na  siłę,  czyli 
w bezczelny sposób. Nawet jeżeli klient nic od Ciebie 
nie kupi, a Twoje zachowanie będzie właściwe, gwa-
rantujemy Ci, że jak tylko będzie gotowy, wróci sam.

Tamże.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

68

Pamiętam, jak w zeszłym roku kupowaliśmy dla sie-
bie  prywatne  ubezpieczenie  medyczne.  Przejrzałam 
mnóstwo ofert i wreszcie znalazłam to, które wydawa-
ło się najkorzystniejsze. Zadzwoniłam do sprzedawcy, 
który się tym zajmował, w celu umówienia spotkania. 
Pierwszy raz widzieliśmy coś takiego — chłopak, który 
sprzedawał nam to ubezpieczenie, zupełnie nie naci-
skał, wręcz zapytał: „Czy to nasza ostateczna decyzja 
i czy zapoznaliśmy się już z ofertą konkurencji?”.

Szok! Z naszego doświadczenia wiemy, że każdy, kto 
ma klienta już na fotelu, z długopisem w ręku i umo-
wą na biurku, stara się jak najszybciej podpisać umo-
wę, bo jak długo można siedzieć na bezdechu.

Tamten sprzedawca zachowywał się zupełnie inaczej 
—  był  spokojny,  opanowany,  potrafił  odpowiedzieć 
na  każde  pytanie  i  bardzo  dobrze  znał  atuty  swojej 
oferty.  To  nas  naprawdę  przekonało  i  pierwszy  raz 
w życiu to my nagabywaliśmy sprzedawcę.

Spróbuj, to naprawdę działa.

Zainteresuj rozmówcę swoją osobą

Możliwe, że powodem czterokrotnego wyboru Fran-
klina D. Roosvelta na prezydenta Stanów Zjednoczo-
nych było to, że potrafił on rozmawiać ze wszystkimi 
— czy był to kowboj, polityk czy pracownik fabryki. 
Był niesamowicie wszechstronny i elokwentny. Moż-
na zapytać — jak to możliwe, przecież nie można mieć 
wiedzy na każdy temat! Co było więc tajemnicą prezy-
denta? Ponoć w noc poprzedzającą jakieś odwiedziny 

background image

Patent siódmy Kropla miodu zwabi więcej pszczół niż galon żółci 

69

Roosvelt bardzo skrupulatnie zgłębiał to, co stanowi-
ło punkt zainteresowań jego rozmówcy!

Ten  światły  człowiek  wiedział,  że  jedyną  i  najprost-
szą drogą do serca drugiego człowieka jest mówienie 
o tym, co tego kogoś interesuje.

Co to oznacza dla Ciebie jako sprzedawcy?

Jeżeli chcesz być wysłuchany przez swojego klienta, 
najpierw zaspokój jego potrzeby. Dowiedz się, czym 
się interesuje lub jaki temat jest dla niego największą 
bolączką — przygotuj się z tego zagadnienia i zainte-
resuj rozmówcę swoją osobą.

Na  pewno  w  Twojej  pamięci  są  jeszcze  żywe  wspo-
mnienia, kiedy to Twój wujek lub inny członek rodziny 
rozmawiał z Tobą o łódkach lub żaglówkach, lub innym 
hobby, które było Twoją pasją. Nawet jeżeli to nie były 
rozmowy aż tak bardzo zgłębiające temat — miło było 
pogadać o tym, co w Twojej głowie było najbardziej su-
gestywnym obrazem. Czy nie było tak, że taki wujek od 
razu rósł do rangi „najfajniejszego z wujów”?

Mów o tym, co interesuje Twojego rozmówcę!

Rozmawianie z ludźmi o tym, co interesuje raczej ich 
niż nas, opłaca się obu stronom.

Wiesz, czego każdy z nas pragnie w życiu najbardziej? 
Bycia ważnym! Sam William James powiedział kiedyś:

Najsilniejszą potrzebą ludzkiej natury jest pożąda-
nie uznania.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

70

Wynika z tego jedna, niezmiernie ważna zasada ludz-
kiego  zachowania  —  zawsze  sprawiaj,  by  inny  czło-
wiek czuł się ważny. Przestrzeganie tego prawa przy-
niesie  Ci  liczne  grono  przyjaciół,  a  w  tym  również 
klientów. Emerson ujął to w ten sposób:

Każdy  człowiek,  którego  spotykam,  jest  ode  mnie 
w pewien sposób lepszy. Tak widzę ludzi.

Tak już jest, że niemal każdy, kogo będziesz spotykał, 
będzie czuł się lepszy od Ciebie (zwłaszcza w relacji 
klient-sprzedawca), i wszystko, co możesz zrobić, to 
pokazać mu, że to dostrzegasz — że rzeczywiście wi-
dzisz jego wyjątkowość.

Bądź przewidujący!

Trochę  zastanawialiśmy  się  nad  tym,  który  z  licz-
nych  tematów  dotyczących  sprzedaży  jeszcze  warto 
poruszyć.  Ostateczny  wybór  padł  na  właśnie  „bycie 
przewidującym”, bo niewątpliwie sprzedaż daje wiele 
satysfakcji, dopóki nie jest tak jak w boollywoodzkiej 
produkcji  Czasem  słońce,  czasem  deszcz.  Dlatego 
warto  przez  chwilę  się  zastanowić,  co  zrobić,  żeby 
nasza  pogoda,  która  obrazuje  poziom  powodzenia 
w sprzedaży, nie była aż tak niestabilna.

Nie  możemy  się  też  zgodzić  ze  stwierdzeniem,  że 
takie „wahania pogodowe są wpisane w zawód han-
dlowca”. Bo jak czerpać radość z pracy, skoro z góry 
musisz zakładać, że po każdym ciepłym dniu nadcho-
dzi czas na ulewy?

background image

Patent siódmy Kropla miodu zwabi więcej pszczół niż galon żółci 

71

Dla  nas  nie  byłaby  to  raczej  obiecująca  perspektywa 
i pewnie mocno byśmy się zastanawiali, czy aby na pew-
no oddać serce właśnie temu zajęciu. Jednocześnie zda-
jemy sobie sprawę, że faktycznie zdarzyć się może tak, że 
po paśmie sukcesów mogą przyjść ciche dni, kiedy nic nie 
idzie tak, jak powinno. To jednak nie znaczy, że ma to być 
jakaś reguła. Raczej byłoby to trudne do przyjęcia, choć 
znamy osoby, które tak myślą i w ten sposób pracują.

Wyobraź sobie, że właśnie zaświeciło słońce, przyszła 
wiosna i w Twoim życiu (jako sprzedawcy) pojawiła 
się „łąka pełna kwiatów”. „To będzie naprawdę dobry 
kwartał” — myślisz sobie. — „Muszę jeszcze tylko po-
zamykać kilka kontraktów i będzie super. Do roboty, 
to mój kwartał!”. Jak powiedziałeś, tak zrobiłeś.

Zabierasz  się  za  „zamykanie”  —  ciągle  dzwonisz  do 
klientów, umawiasz się na spotkania, przygotowujesz 
prezentacje,  oferty  i  wszystko,  co  niezbędne  do  po-
myślnego zawarcia umów.

Zaplanowałeś wszystko idealnie. Naprawdę się przy-
łożyłeś. Możliwe, że nawet tytuł „Mistrza sprzedaży” 
będzie Twój.

No  dobra,  może  tytułu  „Mistrza”  nie  będzie,  bo  nie 
wszystko  poszło  tak,  jak  zaplanowałeś.  Parę  tematów 
„wyleciało w powietrze”, ale i tak w podsumowaniu jest 
nieźle.  Teraz  należy  Ci  się  chwila  zasłużonego  odpo-
czynku — najlepiej długiego, bo nieźle się naharowałeś.

Czy w tym wszystkim przypadkiem o czymś nie zapo-
mniałeś?

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

72

Szczęśliwy,  być  może  opalony,  po  urlopie  wracasz 
do gry. Zwarty i  gotowy, w  dobrym nastroju. Myśla-
mi jeszcze trochę zostałeś na tej słonecznej plaży, ale 
powoli się rozkręcasz. Ostatecznie z tego rozmarzenia 
budzi Cię myśl — trzeba zrobić wyniki na ten kwartał!

Hm! I tu zaczynają się schody. Przez to całe zamykanie 
transakcji z zeszłego kwartału nie zdążyłeś pomyśleć 
o nowych klientach. Teraz przechodzimy do sedna te-
matu — wielu sprzedawców w ferworze „zamykania” 
zapomina  o  tzw.  prospectingu,  czyli  pozyskiwaniu 
nowych  kontaktów,  nowych  potencjalnych  klientów 
(nowych leadów) czy też nowych szans sprzedaży.

Dawno  temu  przekonaliśmy  się,  że  aby  w  naszym 
biznesie i finansach dobrze się działo, warto zadbać 
o wykonywanie swojej pracy na bieżąco. Jeżeli o tym 
zapomnisz, okaże się, że zamiast zamykania kolejne-
go  kwartału,  trzeba  skupić  się  na  znalezieniu  osób, 
które  w  ogóle  zechcą  z  Tobą  rozmawiać.  A  to  może 
potrwać. Nawet cały kwartał.

Zbierają się chmury, słoneczko idzie spać i zaczyna pa-
dać deszcz. Nadszedł mniej udany kwartał, w którym 
to zamiast na „dopinaniu”, będziesz musiał się skupić 
na pozyskiwaniu. Czy na pewno o to Ci chodziło?

Przygotuj się na taką sytuację. Zanim pochłonie Cię bez 
reszty  zamykanie  transakcji,  rozplanuj  czas  tak,  aby 
część z niego przeznaczyć na zdobycie nowych klien-
tów. Staraj się to robić systematycznie i konsekwent-
nie. Zwłaszcza wtedy, gdy wydaje Ci się, że wszystko 
idzie doskonale. Dbaj o „klimat umiarkowany”.

background image

73

Miej odwagę postawić klientów, których wymagania 
co do obsługi nijak się mają do obrotów, które ge-
nerują dla Ciebie lub Twojej firmy, przed wyborem, 
czy chcą korzystać z Twoich usług, czy z nich zrezy-
gnować.

Może być też tak, że poświęcasz jakiemuś klientowi 
czas, a on i tak nie zamierza niczego kupić. Trzeba to 
umieć szybko rozpoznać i mieć odwagę szczerze za-
pytać, jakie są jego plany.

Jako pośrednicy w sprzedaży mieszkań mamy wielu 
takich klientów, ale odrobina doświadczenia wystar-
czy, aby umieć takiego „delikwenta” szybko wyelimi-
nować z listy. Dużo lepiej jest poświęcić ten czas tym, 
którzy faktycznie znają swoje pragnienia i wiedzą, że 
ich na nie stać, zamiast marnować go dla tych, którzy 
jedynie zapełniają Ci tabelę klientów, ale absolutnie 
nie są tymi „rokującymi”; oni jedynie muszą się ko-
muś wygadać — tak jak emeryci, którzy wciąż lądują 
w gabinecie swojego lekarza.

Umiej  wyłapywać  takich  klientów  i  stanowczo,  ale 
wciąż z wyczuciem, sugeruj, że muszą być wobec Cie-
bie uczciwi.

P

atent

 

ósmy

  

Nie bądź na każde zawołanie

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

74

Pamiętaj też, że żaden sprzedawca czy handlowiec nie 
jest w stanie być liderem dla każdego klienta, którego 
spotyka.  Dlatego  dużo  korzystniej  będzie,  jeżeli  sku-
pisz się na swoich dobrych lub stałych klientach i zro-
bisz wszystko, aby dla nich być NUMEREM JEDEN.

Zrób listę takich klientów i dla nich wyznaczaj sobie 
cele. Przygotuj najbardziej profesjonalną i komplek-
sową  ofertę  zawierającą  Twoją  kompetencję  zawo-
dową,  znajomość  produktu  oraz  dodatkowe  usługi. 
To  dla  tego  grona  klientów  zdobywaj  informacje, 
poszerzaj  wiedzę  o  rynku  i  konkurencji,  wszelakich 
nowinkach i nowych rozwiązaniach. To z nimi bądź 
w stałym kontakcie, aby skutecznie reagować na ich 
potrzeby.

— Z nikim się nie zaprzyjaźnisz i nie zdobędziesz za-
ufania, jeżeli nie będzie codziennego kontaktu: tu li-
czy się każdy telefon, każda rozmowa. Nawet jeżeli dla 
tego klienta dziś nie masz niczego nowego, zadzwoń, 
aby po prostu zapytać, czy u niego nic się nie zmie-
niło, np. w parametrach poszukiwania wymarzonego 
mieszkania — mówi Katarzyna, dyrektor biura nieru-
chomości. — Kontakt jest najważniejszy.

Kontroluj swoje współczynniki

Prowadź dokładną statystykę pracy. Sprawdzaj wciąż, 
ile odbyłeś rozmów, na ile spotkań się umówiłeś i ile 
w konsekwencji zawarłeś transakcji. Przeliczaj te licz-
by na współczynniki i stale je porównuj — tygodnio-
wo, miesięcznie, kwartalnie i rocznie.

background image

Patent ósmy Nie bądź na każde zawołanie 

75

Nie wiemy, czym się zajmujesz, czyli co sprzedajesz, 
ale przeciętnie wygląda to w ten sposób: osiem roz-
mów  telefonicznych  równa  się  dwóm,  trzem  umó-
wionym  spotkaniom.  A  żeby  coś  sprzedać,  musisz 
takich spotkań umówić co najmniej cztery dziennie, 
czyli wykonać około szesnastu telefonów. Przy naszej 
pracy w nieruchomościach sprawy mają się zupełnie 
inaczej.

Nasz  przyjaciel,  sprzedawca  ubezpieczeń  emerytal-
nych, pracuje tylko i wyłącznie w takim właśnie sys-
temie,  który  nazywa  „systemem  wczesnego  ostrze-
gania”.  Polega  to  na  tym,  że  pod  koniec  tygodnia 
sprawdza  swoje  codzienne  statystyki.  Kiedy  zauwa-
ży,  że  np.  po  dziesięciu  spotkaniach  ma  tylko  dwie 
transakcje, to jest to dla niego alarm, że coś jest nie 
tak.  Wtedy  poświęca  popołudnie  na  analizowanie, 
co  mogło  być  tego  powodem.  Głównie  opiera  się  to 
na  sprawdzeniu,  jaka  była  jakość  tych  spotkań.  Bo 
chociaż każdego dnia musi umówić ich X — to o jego 
sukcesie wciąż nie decyduje liczba, ale jakość każde-
go telefonu i spotkania.

O swoich statystykach mówi tak:

—  Dzięki  nim  przezwyciężam  porażki,  bo  od  razu 
wyłapuję odstępstwo od normy oraz swoje błędy. Po-
nadto mam jeszcze jedną bardzo ważną zasadę — aby 
moje rozmowy telefoniczne i spotkania „miały jakość”. 
Czyli żeby po kilku odmowach nie zacząć agresywnie 
rozmawiać z klientem, idę na spacer. Cudownie robi 
mi  wówczas  piętnasto-,  dwudziestominutowy  od-
poczynek w parku. Kiedy siedzę przy telefonie, roz-

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

76

mawiam tak, jakbym jeszcze w ogóle nie telefonował 
tego dnia. Nauczyłem się wewnętrznie dyscyplinować 
i  aktywnie  korzystać  z  przerw  między  spotkaniami, 
co  dodaje  mi  energii.  Wydaje  mi  się,  że  ważne  jest 
również to, że spotkania planuję w odstępach godzin-
nych  lub  dwugodzinnych.  Nie  wprowadza  to  niepo-
trzebnego stresu u moich klientów i u mnie samego. 
Nawet jeżeli ktoś bardzo nalega, zawsze trzymam się 
tej  zasady,  muszę  mieć  swobodę  w  działaniu.  Mam 
też dzięki temu poczucie, że nie „załatwiam” klienta 
jak  ekspedient  —  szybko,  najlepiej  nie  patrząc  mu 
w  oczy.  Naprawdę  „wczuwam  się”  w  jego  potrzeby 
i on to widzi, jestem dla niego, nigdzie nie pędzę. Nie 
próbuję  „wyrobić  normy”  na  siłę!  Jeszcze  nigdy  nie 
wyszedłem na tym źle.

W  dochodzeniu  do  szczytowej  formy  nie  liczy  się 
ilość, ale JAKOŚĆ! I to na każdym kroku, począwszy 
od odbytych rozmów telefonicznych, a skończywszy 
na spotkaniach.

Zapomnij o kliencie i swojej 

sprzedaży

Kontrowersyjne? Mamy nadzieję, że tak.

Zapomnij na chwilę o potrzebach klienta, o cechach 
swoich superproduktów, o ich zaletach i korzyściach. 
Odpręż się! Przestań innych przekonywać na siłę.

Już widzimy te pytania! Jak to? Dlaczego?

background image

Patent ósmy Nie bądź na każde zawołanie 

77

Jakiś czas temu przeczytałam na SalesNews artykuł 
rozpoczynający się w podobny sposób. Doczytaliśmy 
do końca i byliśmy nim zachwyceni. Tak więc czytaj 
dalej.

W trakcie lektury pojawił się dodatkowy smaczek — 
brzmiący mniej więcej tak:

Wszystko  już  było,  nuda,  nuda  i  jeszcze  raz  nuda. 
Nudna ta nasza codzienna sprzedaż.

Pomyśleliśmy — wow! Możliwe, że wreszcie ktoś chce 
powiedzieć  coś  naprawdę  wartościowego.  Już  od 
dawna  szukaliśmy  nowych  i  świeżych  rozwiązań  na 
tę naszą „nudną sprzedaż”.

Ten miły ktoś, kto odważył się na to nowe spojrzenie, 
zrobił bardzo ciekawe odniesienie. Otóż zapropono-
wał, aby w swojej codziennej sprzedaży zacząć działać 
jak… dr House w medycynie!

Jemu nie zależy na zdrowiu czy samopoczuciu pa-
cjenta / klienta.

Ba!  Tu  można  pójść  nawet  dalej  —  jemu  nie  zależy 
nawet na tym, żeby ktokolwiek go lubił czy cenił. To, 
co  interesuje  House’a  najbardziej,  to  rozwiązanie 
pewnej zagadki — zdiagnozowanie choroby i dotarcie 
do przyczyn.

Reszta (czytaj: wyzdrowienie pacjenta) to już skutki 
uboczne pracy wrednego lekarza-detektywa.

Chodzi  o  to,  że  najczęstszą  przyczyną  utraty  szansy 
na sprzedaż jest… uwaga… próba sprzedania kliento-
wi czegokolwiek, wciśnięcia mu na siłę czegoś, czego 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

78

on absolutnie nie potrzebuje. Efekt będzie taki, że nie 
będzie żadnego efektu…

Dalej  autor  podpowiada  nam,  aby  sprzedaż  potrak-
tować jako „pewną grę, zagadkę, tajemnicę do rozwi-
kłania.  Klient  nie  jest  tutaj  istotny  —  najważniejsze 
jest odkrycie zasad gry”.

Czy to nie brzmi intrygująco? Ze zwykłej, nudnej, ru-
tynowej sprzedaży możesz zrobić odkrycie warte fe-
lietonu na Discovery.

Dotarcie,  poprzez  labirynt  „kłamstw  klienta”,  do 
istoty  „choroby”  —  znalezienie  prawdziwego  bólu 
i jego przyczyny.

Zabaw  się  w  sprzedawcę-detektywa.  Spraw  sobie 
odrobinę frajdy i nie odpuszczaj za szybko.

Rozłóż  grę  na  czynniki  pierwsze,  nazwij  wszystkie 
sztuczki,  zagrywki  czy  techniki.  Kontroluj  świado-
mie całą sytuację. 

Pamiętaj jednak, aby odłożyć emocje na bok.

To nie jest moment na ekscytowanie się lub obraża-
nie. Teraz grasz. Szanuj przeciwnika, bo być może 
jest  on  wytrawnym  graczem.  Doceń  to.  No  i  naj-
ważniejsze: czerp satysfakcję z samej gry!

Co o tym myślisz? Czy efektem takiego podejścia nie 
będzie przypadkiem… sprzedaż?

Może  zadasz  jeszcze  jedno  pytanie,  które  postawił 
również sam autor: co, jeśli pacjent umrze?

background image

Patent ósmy Nie bądź na każde zawołanie 

House’owi  też  umierali  pacjenci  —  tyle  że  jeżeli  on 
nie był w stanie dotrzeć do przyczyny ich choroby, 
to i tak nikt by tego nie zrobił. Prawdopodobnie i tak 
Ci pacjenci nie mieli szans na przeżycie…

Poza  tym,  jeszcze  jedna  ważna  rzecz  —  nie  możesz 
stracić  klienta,  który  jeszcze  nie  jest  Twoim  klien-
tem! Póki co, to jest jedynie Twój kandydat na klien-
ta. Więc przestań o nim mówić: „Mój klient”.

To trochę tak, jakby powiedzieć, że straciłem samo-
chód, bo nie wysłałem SMS-a w konkursie w TV.

Przestań  być  namolnym  i  nieznośnym  sprzedawcą. 
Zamiast tego wejdź w rolę konsultanta-poszukiwacza. 
Spróbuj zrozumieć, co dzieje się po drugiej stronie. 

To  są  właśnie  cechy  najlepszych  sprzedawców 
i  w  tym  momencie  zaczynają  pojawiać  się  skutki 
uboczne.  Tylko  się  nimi  nie  ekscytuj.  Pamiętasz? 
Przecież ci na nich nie zależy…

background image

80

Najwyższe szczęście w życiu to być kochanym, 

chociaż jesteś, jaki jesteś.

WIKTOR HUGO

Jeżeli wciąż spędzasz czas z ludźmi, którzy Cię nieustan-
nie męczą, ciągną w złą stronę czy wciąż krytykują, bar-
dzo utrudni Ci to dojście do celu. Zamień koniecznie te 
przyjaźnie na relacje z tymi, którzy potrafią dodawać po-
czucia własnej wartości i zachęcać do ciągłego rozwoju.

Nie popełniaj błędu, minimalizując wpływ, jaki inni 
mogą mieć na Twoje życie. Ja u siebie zauważyłam to 
dosyć późno, bo dopiero gdy wyszłam za mąż. Wtedy 
zrozumiałam, że wsparcie ze strony najbliższych czy-
ni cuda i jest ogromnie ważne. Mój mąż każdego dnia 
zachęca mnie do wielkich rzeczy.

Nawet teraz, kiedy jestem w ciąży — wciąż mi powta-
rza, że wcale nie jest to moment na odkładanie pracy 
nad swoim talentem. Codziennie słyszę od niego bu-
dujące i zachęcające słowa, które dodają mi siły i nie-
samowicie uskrzydlają. Z takim wsparciem wiem, że 
mogę przenosić góry — i tak się dzieje.

P

atent

 

dziewiąty

  

Naucz innych szacunku 

do siebie

background image

Patent dziewiąty Naucz innych szacunku do siebie 

81

Kto Cię motywuje, ten Cię kocha

Ludzie,  których  spotykamy  każdego  dnia,  dzielą  się  na 
tych, którzy albo podnoszą nas, albo ściągają w dół. Dzia-
łają na nas energetyzująco, albo tę energię z nas wysysają.

Dlaczego poruszam ten temat w książce poświęconej 
sprzedaży? Bo tak naprawdę każdego dnia potrzebu-
jemy być zmotywowani i nie zawsze mamy siłę, aby 
samemu  to  robić.  Łatwiej  jest  mieć  kogoś,  kto  zna 
naszą wartość, potrafi ją prawidłowo ocenić i pomoże 
nam wydobyć to, co najcenniejsze.

Wiadomo, że każdy związek czy relacja wymagają od 
nas energii i zaangażowania. Do tego trzeba jeszcze do-
łożyć poświęcenie. To naturalne i tak właśnie powinno 
być. Najpierw musimy coś dać, aby później coś wziąć. 
Natomiast jeżeli taka relacja wysysa z Ciebie energię 
przez cały czas, to może to działać na Ciebie destruk-
cyjnie.  Taki  związek  osłabia  Twój  talent,  okrada  Cię 
z potencjału i zniechęca do rozwijania własnych umie-
jętności. A co najważniejsze i w konsekwencji najbar-
dziej bolesne — odwraca Twoją uwagę od CELU!

Starzy przyjaciele zawiedli? Znajdź 

nowych!

Dobre  związki  to  takie,  które  sprawiają,  że  chcemy 
być lepsi, i takimi też się stajemy. Dodają nam skrzy-
deł,  pasji  i  inspiracji,  a  przede  wszystkim  dowarto-
ściowują.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

To bardzo ważne zadanie każdego związku, niezwy-
kle  pomocne  w  dojściu  do  wyznaczonego  celu.  Bez 
względu na to, kim chcesz być: liderem w sprzedaży 
czy wielkim kaznodzieją, nie osiągniesz tego sam.

Ludziom  będącym  w  dobrych  związkach  udaje  się 
jeszcze  jedna  rzecz  —  ROZKWITAJĄ.  Są  jak  kwia-
ty na łące, które z każdą poranną bryzą powiększają 
swoją objętość zadowolenia i satysfakcji.

Twoje bliskie relacje z ludźmi zadecydują o tym, kim 
się staniesz. Dlatego tak ważne są tu mądre wybory. 
Nie ma najmniejszego sensu marnować ani chwili na 
przyjaźnie i relacje z ludźmi, którzy ciągną nas w nie-
właściwą stronę. Lepiej zainwestować w tych godnych 
zaufania.

background image

83

Gdy Frank Simonds opisywał strategię Focha 
w  niszczeniu  pozycji  wojsk  niemieckich  pod 
dowództwem Hindenburga, posłużył się obra-
zem uderzania w zawiasy bramy. W podobny 
sposób  Hugo  wykorzystał  literę  A,  ilustrując 
pole  walki  pod  Waterloo,  a  Elson  podkowę, 
opisując bitwę pod Gettysburgiem. Każdy wie, 
jak wygląda brama, podkowa i alfabet, choć 

nie każdy widział bitwę.

GLENN CLARK

Dobra komunikacja zaczyna się od poznania słucha-
cza,  czyli  Twojego  klienta.  Staraj  się  dobierać  takie 
słowa, które on jest w stanie zrozumieć bez zbędne-
go wysilania się. Warto porzucić techniczne i mocno 
wyspecjalizowane frazy i zastąpić je tymi, które zna 
każdy.

Jeśli jednak potrzebujesz użyć jakichś skomplikowa-
nych słów czy sformułowań, poświęć czas na ich wy-
jaśnienie i to najlepiej na przykładzie.

P

atent

 

dziesiąty

  

Zrozumieć chińską mowę

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

84

Wywołać poczucie głębi przy pomocy brnięcia w nie-
jasność!

9

.

Tak właśnie zachowuje się większość z nas, która myl-
nie sądzi, że im trudniejszy i bardziej fachowy język, 
tym lepiej. „Słuchacze wezmą mnie za osobę bystrą” 
— mówisz sam do siebie. Nic bardziej mylnego. Naj-
ciekawsze jest to, że takiego „bełkotu” coraz częściej 
nie  są  w  stanie  zrozumieć  nawet  eksperci  z  Twojej 
dziedziny.

Zacznij  na  co  dzień  mówić  fachowym  językiem  do 
swojej  żony,  to  mimo  że  znacie  się  jak  łyse  konie, 
zaburzy to Waszą komunikację, a nim się obejrzysz, 
mała lub duża awantura może wisieć w powietrzu.

Ponoć  profesorowie  zasiadający  w  komisjach  na 
obronie prac doktorskich skarżą się, że z każdym ro-
kiem  zaznacza  się  coraz  silniejsza  tendencja  wśród 
egzaminowanych,  którzy  próbują  właśnie  „wywołać 
poczucie głębi przy pomocy brnięcia w niejasność”.

Komisja egzaminacyjna ma niezły ubaw, patrząc na 
delikwenta, który z trudem wypowiada słowa, jakich 
nie  używa  na  co  dzień  i  nierzadko  ich  znaczenia  za 
grosz nie rozumie, a sam przy tym poci się i zadręcza 
zbyt długimi zwrotami.

Można ich bronić i powiedzieć: „Przecież to obrona, 
a do tego nie byle jaka obrona, bo bronią się doktorzy, 
więc  jakoś  trzeba  wyjść  na  inteligenta”.  Tyle  że  ten 
sposób myślenia jest drogą donikąd, bo może jeszcze 

Cytat  zasłyszany  od  znanego  warszawskiego  księdza,  Piotra 

Pawlukiewicza.

background image

Patent dziesiąty Zrozumieć chińską mowę 

85

tego  nie  widać,  ale  za  chwilę  będzie  znak  —  ŚLEPA 
ULICZKA!

To  tak  jakbyś  powiedziała:  „Mój  narzeczony  powie-
dział mi coś wczoraj tak, że niczego nie zrozumiałam. 
Ależ on jest światłym człowiekiem!” — absurd! Nikt 
o zdrowych zmysłach tak nie pomyśli.

Trzymaj się od takich ŚLEPYCH ULICZEK z daleka. 
Jeszcze nikomu to się nie opłaciło. Mów tak, aby każ-
dy Cię rozumiał.

Chiński w przekładzie na polski, 

czyli jaki jest cel Twojego przekazu

Jeżeli wybierasz się z jakąś prezentacją do klienta, za-
pewne towarzyszy temu jakiś cel. Przecież nie jedziesz 
do niego na kawę i ciastko, choć tego nie wykluczamy, 
ale  to  nie  jest  Twój  CEL.  Każdemu  spotkaniu  przy-
świeca — a jeżeli nie, to powinien — konkretny cel.

Zanim zaczniesz przygotowywać się do jakieś rozmo-
wy czy spotkania, mądrze wyznacz jej CEL.

Celem  może być próba wyjaśnienia czegoś, jeżeli to 
jest kolejne spotkanie, lub zaprezentowania tematu, 
jeżeli jest ono pierwsze.

Lincoln  postrzegany  był  jako  „zwykły  człowiek  dla 
zwykłych ludzi”, a to dawało mu przewagę nad inny-
mi — był dla każdego. Redagował swoje przemówie-
nia i wystąpienia tak długo, aż były zrozumiałe nawet 
dla tych najbardziej opornych.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

86

Któregoś  dnia  powiedział  do  swojego  przyjaciela, 
Williama Herndona:

— Willy, nie mierz tak wysoko — mierz nieco niżej, 
a przeciętny człowiek cię zrozumie. To właśnie w nie-
go  celujesz.  Wyedukowani,  dystyngowani  państwo 
zrozumieją cię tak czy siak. Podchodząc zbyt ambit-
nie, nie trafisz do umysłów mas, lecz do tych, do któ-
rych docierać nie trzeba.

Kolejnym celem, dla którego spotykasz się ze swoim 
rozmówcą, jest zrobienie dobrego wrażenia i nakło-
nienie go do określonego działania.

— Pamiętajcie, panowie, że każdy rozkaz, jaki może 
być  niewłaściwie  zrozumiany,  będzie  niewłaściwie 
zrozumiany — powiedział do swoich oficerów tuż po 
wybuchu  wojny  francusko-pruskiej  wielki  generał 
Helmuth von Moltke.

Jezus również mówił do swoich uczniów i ludu w przy-
powieściach.  Dlaczego?  Żeby  mogli  go  zrozumieć! 
Kiedy  mówił  im  o  Królestwie  Niebieskim,  opisywał 
rzeczy i zjawiska, które ci ludzie znali:

Królestwo Niebieskie podobne jest do zaczynu, który 
kobieta wzięła i rozczyniła w trzech miarach mąki, 
aż wszystko się zakwasiło… Podobne jest do kupca, 
szukającego pięknych pereł… Podobne jest do sieci, 
zarzuconej w morze…

To były słowa im znane, dlatego łatwo mogli to sobie 
wyobrazić. Trafiały do nich, bo to była ich rzeczywi-
stość.

background image

Patent dziesiąty Zrozumieć chińską mowę 

87

Jeżeli zajdzie potrzeba, aby coś zobrazować, to mo-
żesz  posłużyć  się  nawet  najbardziej  wyszukanymi 
przykładami.  Cel  jest  taki,  abyś  został  zrozumiany. 
Przyłóż się do tego i poświęć na to czas. To naprawdę 
się opłaca.

Poniżej  zamieszczam  fragment  mowy  wygłoszonej 
podczas  XIII  Dorocznego  Zjazdu  Krajowego  Stowa-
rzyszenia Działaczy na Rynku Nieruchomości. Wczy-
tując się dokładnie w ten tekst, można się naprawdę 
wiele nauczyć, np. jak zamieniać puste słowa w takie, 
które zapadają na długo w pamięć, bo przedstawiają 
rzeczy obrazowo.

Filadelfia,  przyjaciele,  to  nie  tylko  duże,  czyste  i  pięk-
ne miasto, ale również miejsce powszechne znane jako 
ogromny warsztat świata. Powodem, dla którego zwie 
się  warsztatem  świata,  jest  fakt,  iż  posiada  potężną 
armię  ponad  czterystu  tysięcy  pracowników,  zatrud-
nionych w dziewięć tysięcy dwustu zakładach przemy-
słowych, które w ciągu każdych dziesięciu minut dnia 
roboczego produkują artykuły warte sto tysięcy dola-
rów… Dzień i noc co dwie godziny z naszych linii mon-
tażowych zjeżdża nowa lokomotywa, a ponad połowa 
obywateli  tego  kraju  jeździ  samochodami  wyprodu-
kowanymi w Filadelfii. Co minutę produkujemy tysiąc 
cygar, a w zeszłym roku w naszych stu piętnastu zakła-
dach pończoszniczych powstało tyle par rajstop, że star-
czyłoby po dwie pary dla każdego mieszkańca (kobiety, 
mężczyzny  i  dziecka)  tego  kraju.  Produkujemy  więcej 
dywanów  niż  cała  Wielka  Brytania  i  Irlandia  razem 
wzięte, a faktycznie rzecz biorąc, nasz biznes komercyj-

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

88

ny i przemysłowy radzi sobie tak świetnie, że nasze ze-
szłoroczne rozrachunki bankowe, sięgające trzydziestu 
siedmiu miliardów dolarów, wystarczyłyby na wykup 
wszystkich amerykańskich obligacji skarbowych…

10

.

Widzisz  malujący  się  tu  obraz  —  tak  właśnie  budu-
je się zdania, których aż chce się słuchać. Nie ma tu 
suchych faktów i fachowego języka, choć pewnie nie-
jeden z nas by się o to pokusił. Są za to słowa, które 
ujmują i budują, dając nam łatwe wyobrażenie tego, 
co jest omawiane.

Zrozumiały dla wszystkich

Lincolna naprawdę obchodziło to, żeby jego słowa były 
jasne dla każdego, zwłaszcza dla tych najmniej wykształ-
conych. Dlaczego tak go to zajmowało? Bo wiedział, że 
tylko takie działanie przynosi efekty. Wiedział też, że bar-
dziej elokwentny jest ten, kto wyraża swoje myśli w spo-
sób prosty, niż ten, kto na siłę sili się na trudny język.

Kiedyś powiedział:

Gdy  sięgam  pamięcią  daleko  wstecz,  przypominam 
sobie, że jako małe dziecko zwykle denerwowałem się, 
gdy ktoś mówił do mnie w sposób dla mnie niezrozu-
miały. Nie sądzę, bym kiedykolwiek w życiu dener-
wował się z jakiegoś innego powodu… Gdy znaczenie 
jakiejś myśli nie dawało mi spokoju, nie mogłem za-
snąć, choć próbowałem, dopóki go nie uchwyciłem; 
a gdy wydawało mi się, że wiem już, o co chodzi, nie 
spoczywałem, dopóki wielokrotnie tego nie powtórzy-

10 

Carnegie, Po szczeblach słowa, op. cit.

background image

Patent dziesiąty Zrozumieć chińską mowę 

89

łem, przekładając daną myśl na język dość prosty, by 
zrozumiał go każdy inny chłopiec w moim wieku

11

.

Taki  był  Lincoln.  Potrafił  godzinami  lub  dniami  za-
stanawiać  się  nad  wyrażeniem  danej  myśli  tak  pro-
sto, jak to tylko możliwe. Szkoda, że nie czynią tego 
współcześni politycy. Weźmy np. debatę prezydenc-
ką, nawet tę ostatnią. Wierzcie nam lub nie, ale na-
prawdę żywo interesujemy się polityką i staramy się 
być na bieżąco w tym temacie, ale coraz częściej sły-
szymy tam jeden wielki bełkot. Można to porównać 
do  dawnych  mszy  po  łacinie.  Nikt  nic  nie  wiedział, 
parafianie wykonywali jedynie rutynowe „ćwiczenia” 
— klękamy, siadamy, wstajemy… KOSZMAR!

Dlaczego nikt Cię nie rozumie

Najbardziej  oczywistym  powodem  tego,  że  Twój  roz-
mówca nic nie zrozumiał, jest to, że Ty sam niewiele ro-
zumiesz z tematu, który wykładasz. Wiesz, że dzwonią, 
ale nie wiesz, w którym kościele. Wygląda to absurdal-
nie, bo skutek może być tylko jeden — zarówno Ty, jak 
i Twój rozmówca, zamiast pogłębić wiedzę, macie jedy-
nie większy mętlik i nabawiliście się bólu głowy.

Mnie też się kiedyś to zdarzyło i może dobrze, że tak się 
stało, bo pamiętam do dziś, jak bolesne jest to przeżycie.

Byłam menedżerem w dużej państwowej firmie. Do-
piero  co  przejęłam  obowiązki,  a  kadra  kierownicza 
postanowiła  zorganizować  szkolenie  dla  naszych 
handlowców. To był czas, kiedy odznaczałam się wiel-

11 

Philips, op. cit.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

90

ką pychą i zadufaniem, dlatego w swojej niewielkiej 
bystrości sama zgłosiłam się do referowania tematu, 
który dwa dni wcześniej został mi powierzony.

Projekt dotyczył m.in. łączy radiowych, które w tam-
tym czasie były nowością. Nigdy nie byłam zbyt dobra 
w sprawach technicznych, wszystko, co mogłam zro-
bić,  to  nauczyć  się  kilku  rzeczy  na  pamięć.  Koszmar 
zaczął się dla mnie, kiedy handlowcy po moich nieja-
snych definicjach zaczęli zadawać pytania, a ja dosko-
nale wiedziałam, że nie mam zielonego pojęcia, o czym 
mówię. Chciałam zapaść się pod ziemię, rozmyć się jak 
para wodna, przestać istnieć. Tak się jednak nie stało 
— musiałam przełknąć to upokorzenie i iść dalej.

Tobie  jednak  nie  polecam  wystawiania  się  na  taki 
stres. Bądź wyczulony na punkcie jasności i wyrazi-
stości przekazu.

To, co mówisz Ty, inni muszą 

widzieć, a nie jedynie słyszeć

Pierwsza najważniejsza rzecz — wizualizuj swoje myśli.

Najlepszą prezentacją danego tematu jest ta, w któ-
rej każda myśl jest zobrazowana, a słowa służą je-
dynie  do  połączenia  poszczególnych  ilustracji.  Już 
dawno temu przekonałem się, iż pokazanie jakiegoś 
obrazu warte jest więcej niż wszystkie słowa, jakie 
mogę wypowiedzieć” — powiedział John H. Patter-
son, prezes National Cash Register Company

12

.

12 

 Carnegie, Po szczeblach…, op. cit.

background image

Patent dziesiąty Zrozumieć chińską mowę 

91

Wyobraź sobie spotkanie z przedstawicielem banku lub 
brokerem  ubezpieczeniowym,  którzy  aby  unaocznić  Ci 
sprawę, posługują się obrazem, na którym widnieją dwie 
torby pieniędzy — duża i mała, jedna obok drugiej.

Powiedzmy, że Ty siedzisz na żółtym fotelu przy bia-
łym biurku, a naprzeciw Ciebie — elegancko ubrany 
w  białą  koszulę  i  czarny  cienki  krawat  młody  albo 
nawet  bardzo  młody  człowiek,  który  postanowił  Ci 
wreszcie wyjaśnić, co oznacza wzięcie kredytu.

Torba  mniejsza  obrazuje  to,  ile  bierzesz  od  banku, 
a duża — ile mu oddajesz. Czy nie uważasz, że taka 
ilustracja  pozwoliłaby  Ci  dostrzec,  jak  naprawdę 
mają się sprawy? Mnie pewnie by skłoniła do szybkiej 
ucieczki pod hasłem: „Ratuj się, kto może”.

Na  taką  sytuację  niestety  nie  masz  co  liczyć  (żaden 
bank by się na to nie odważył), ale mam nadzieję, że 
dosadnie i wystarczająco wyraźnie wyjaśniłam, o co 
chodzi z obrazem w przekazie.

Słów  często  nie  rozumiemy,  obraz  czytamy  bardzo 
wyraźnie.

Papuga, która powtarza

Sam Napoleon stwierdził, że jedyną naprawdę „waż-
ną zasadą retoryki jest zasada powtórzeń”. Gdy sły-
szysz coś po raz pierwszy, nawet jeżeli ilustracja była 
doskonała,  niewiele  pamiętasz.  Dlatego  przyda  się 
powtórzenie  przez  Ciebie  najważniejszych  dla  roz-

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

92

mówcy punktów. Najlepiej jeżeli przy takiej powtórce 
używasz innych słów.

Nic jednak nie będzie z powtórki, ani nawet z pierw-
szej  ilustracji,  jeżeli  Ty  sam  nie  znasz  dogłębnie  te-
matu i wciąż powtarzasz z pamięci niektóre hasła, nie 
rozumiejąc ich.

Ilustracja, ilustracja i jeszcze raz 

ilustracja

Weźmy np. takie zdanie: „Byli tam mężczyźni i kobie-
ty, którzy sporo zarabiają”.

Czy rozumiesz to zdanie, czy jest ono dość jasne? Czy 
jesteś w stanie stwierdzić o kim jest mowa? Czy bę-
dziesz umiał je zapamiętać? Czy nie uważasz, że jest 
trochę zbyt ogólne i mocno się rozmywa?

Co się stanie, jeżeli je uściślimy i bardziej zobrazuje-
my?  „Byli  tam  posłowie,  radcy  prawni,  kompozyto-
rzy, dziennikarze, agenci ubezpieczeniowi, tancerze, 
którzy zarabiają więcej niż Prezydent Warszawy”.

Czy  ten  obraz  nie  jest  dla  Ciebie  bardziej  wyraźny? 
Czy teraz jesteś w stanie sobie wyobrazić, o jakich lu-
dziach jest mowa?

Oczywiście można ten obraz jeszcze bardziej dopre-
cyzować, i jeżeli tylko jest na to czas i właściwe miej-
sce, warto to zrobić.

Powinieneś starać się być konkretny, precyzyjny i do-
kładny. To sprawi, że Twoje słowa nabiorą odpowied-

background image

Patent dziesiąty Zrozumieć chińską mowę 

niej barwy i mocy, staną się jaskrawe i wyraźne, po-
dobnie jak promienie słońca w pogodny dzień.

Wyrażanie się w sposób jasny nie jest rzeczą ła-

 



twą, ale za to bardzo istotną.
Sam  Jezus  nauczał  w  przypowieściach,  bo  jak 

 



mówił: „Otwartymi oczami nie widzą i otwartymi 
uszami nie słyszą ani nie rozumieją”

13

.

Mów o rzeczach nieznanych, opisując rzeczy znane.

 



Bądź jak Lincoln i twórz wypowiedzi, które zrozu-

 



mie nawet najmniejsze dziecko.
WAŻNE! Temat, z którym idziesz do klienta, ma 

 



być  przede  wszystkim  dla  Ciebie  jasny.  W  prze-
ciwnym razie nikogo do niczego nie przekonasz, 
bo będziesz nieczytelny.
Bądź  kreatywny  —  zamiast  „kot”,  jeżeli  myślisz 

 



o srebrnym kocie brytyjskim, do tego krótkowło-
sym, powiedz pełne zdanie.
Powtarzaj,  ujmując  temat  innymi  słowami,  bo 

 



może  te  właśnie  bardziej  zapadną  słuchaczowi 
w pamięć.

13 

Mt 13:13 (Biblia Tysiąclecia).

background image

94

Ludzie,  którzy  potrafią  postawić  się  w  poło-
żeniu  innych  i  zrozumieć,  jak  myślą  inni,  nie 

muszą się martwić o przyszłość.

Owen D. Young

Kenneth M. Goode w swojej książce Jak zmienić lu-
dzi w złoto
 napisał:

Zatrzymaj się na chwilę. Zatrzymaj się, aby porów-
nać olbrzymią wagę, jaką przykładasz do własnych 
spraw, z ledwie widoczną dbałością, z jaką podcho-
dzisz  do  wszystkiego,  co  Ciebie  nie  dotyczy.  Zdasz 
sobie wtedy sprawę z faktu, że wszyscy inni ludzie 
na  świecie  czują  podobnie.  Wtedy  razem  z  Lincol-
nem i Roosveltem staniesz między tymi, którzy opa-
nowali  podstawy  sztuki  współżycia  z  ludźmi:  zro-
zumieli, że sukces w tej dziedzinie zależy od pełnego 
zrozumienia  odmiennego  punktu  widzenia  innego 
człowieka.

Prawda jest taka, że zwycięstwo odnosi ten, kto poka-
że, że myśli i czuje tak jak jego rozmówca. Jak powie-
dział dr Gerald S. Nirenberg:

P

atent

 

jedenasty

  

Sztuka współżycia z ludźmi

background image

Patent jedenasty Sztuka współżycia z ludźmi 

95

Podporządkuj  to,  co  mówisz,  temu,  co  chciałbyś 
usłyszeć, będąc na miejscu rozmówcy, i zaakceptuj 
jego […] punkt widzenia, a to zachęci rozmówcę do 
otwartego przyjęcia twoich słów.

Jutro, zanim będziesz próbował nakłonić kogoś, aby 
kupił Twój produkt albo przeznaczył jakąś kwotę na 
cele charytatywne (bo powiedzmy, że los innych nie 
jest  Ci  obojętny),  zatrzymaj  się  na  chwilę  i  spróbuj 
wyobrazić  sobie  to,  co  chciałby  od  Ciebie  usłyszeć 
rozmówca.  Zadaj  sobie  pytanie:  „Dlaczego  mieliby 
mnie wysłuchać?”.

Prędzej  chodziłbym  po  ulicy  przez  dwie  godziny 
przed biurem mojego klienta, niż wszedł na rozmowę 
z nim bez koncepcji, co chcę powiedzieć i co — zgodnie 
z moją wiedzą na temat jego zainteresowań i potrzeb 
— mój rozmówca może mi na to odpowiedzieć

14

 — po-

wiedział Dean Donham ze Szkoły Biznesu.

Zajmie Ci to na pewno trochę czasu, ale jakie korzy-
ści można mieć z takiego podejścia! Może do tej pory 
zdzierałeś  sobie  tylko  podeszwy,  nikt  nie  chciał  Cię 
słuchać,  od  razu  zamykali  przed  Tobą  drzwi,  ale  to 
się  może  zmienić.  Pod  warunkiem  że  odważysz  się 
być odrobinę kreatywny i przygotujesz jakąś słodycz 
dla  swoich  rozmówców,  wygrana  będzie  po  Twojej 
stronie,  nawet  jeżeli  rozmowa  nie  zawsze  zakończy 
się sprzedażą. Pewne jest to, że klient Cię zapamięta 
i być może będzie miło wspominał.

14 

Carnegie D., Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi, War-

szawa 2000.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

96

Ostatnio  życie  nas  nauczyło,  że  codzienność  to  nie 
księga  sukcesów,  a  raczej  trud  i  codzienne  pokony-
wanie przeszkód. Jeżeli jednak w tym wszystkim pa-
miętasz o szacunku i pokorze wobec innych, to i tak 
będziesz  chodził  szczęśliwy,  nawet  jeżeli  zdarzy  się, 
że będzie Ci brakować na rachunki.

Pozwól klientowi kupować

Poznanie prawdziwych potrzeb klienta, tego, co spę-
dza mu sen z powiek, jest sercem działania każdego 
sprzedawcy.

Wielu  jest  sprzedawców,  których  najważniejszym 
celem  jest  sprzedaż  produktu.  Czasem  zwykłe  jego 
„wciśnięcie”. Wiadomo, że dla każdej firmy liczy się 
sprzedaż, dla Twojej na pewno też. Jednak dla Ciebie 
jako  sprzedawcy  najważniejsze  powinno  być  to,  jak 
sprzedajesz, a nie ile.

Takie myślenie powinno zmienić Cię w doradcę. Do-
radcę klienta, który wie, jak zaspokoić potrzeby roz-
mówcy przy pomocy swoich produktów.

Różnica w podejściu sprzedawcy i doradcy do klienta 
jest zasadnicza.

„Sprzedawca skupia się na zaletach, funkcjach i moż-
liwościach  produktu,  jego  wyższości  nad  konkuren-
cją.  Doradca  skupia  się  na  potrzebach,  problemach 
i oczekiwaniach klienta — i szuka dla niego rozwiąza-
nia” — taką znaleźliśmy definicję i postanowiliśmy ją 
zaadaptować.

background image

Patent jedenasty Sztuka współżycia z ludźmi 

97

Jednym słowem, o czym wspomnieliśmy wyżej, do-
radca jest odkrywcą.

Zamiast zaczynać: „Nasza firma produkuje wytrzyma-
łe i tanie parasolki. Proszę spojrzeć na naszą ofertę”, 
powiedz: „Pana firma produkuje kalosze. Prawdopo-
dobnie dużo macie zapytań o parasole. Czy mógłbym 
z panem porozmawiać o nawiązaniu współpracy, któ-
ra prawdopodobnie będzie opłacalna dla jednej i dru-
giej strony?”.

Myśl o tym, czego potrzebuje klient, a nie o tym, co 
możesz mu sprzedać. Jeżeli ten krok opanowałeś do 
perfekcji, z zamówieniem nie będzie problemu.

Jak zdobyć zamówienie? Po prostu o nie poproś. Po-
wiedz: „Oferta, którą złożyłem, rozwiązuje pana pro-
blem. Proszę więc pana o zamówienie, żebyśmy mo-
gli sfinalizować tę transakcję”.

Bardzo ważne jest tu słowo „proszę”, użyte w pierw-
szej osobie liczby mnogiej. Zwróć się do osoby decy-
zyjnej wprost, najlepiej po imieniu, jeżeli wyczuwasz, 
że taka poufałość będzie na miejscu (np. panie Toma-
szu  czy  pani  Ewo).  Może  to  Cię  zaskoczy,  ale  więk-
szość ludzi nie lubi odmawiać, bo źle się z tym czuje!

Najczęściej przestrzeganą zasadą wśród dobrych han-
dlowców jest reguła: „80% czasu słuchaj, 20% czasu 
mów  i  zadawaj  pytania”.  Bo  ten,  kto  zadaje  pytania, 
kontroluje rozmowę!

Jakiś czas temu spotkaliśmy się na jednej z grup dys-
kusyjnych  dla  sprzedawców  z  takim  stwierdzeniem: 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

98

„To nie ty sprzedajesz, to klient kupuje”. Wreszcie ktoś 
to powiedział! Dokładnie tak jest, podpisujemy się pod 
tym. Z tej mądrej zasady powstało takie zdanie:

Zapomnij, że cokolwiek sprzedajesz!

Jak się okazuje, we wciąż rosnącej liczbie produktów 
i usług klient został wręcz zmuszony do dokonywania 
świadomego  wyboru.  Dlatego  nie  zapominaj  o  tym, 
że coraz częściej wie on dokładnie, czego chce i dla-
czego właśnie to go interesuje. Dlatego wszystko, co 
możesz zrobić, to zbadać jego potrzeby.

Następnie — a to już trudniejsze zadanie — znaleźć 
element  wspólnego  interesu,  punkt  zaczepienia  do 
porozumienia,  do  transakcji.  Jak  to  osiągnąć?  Ano 
pytając. Ot i cała trudność!

Proś i pytaj otwarcie — mów prawdę, bez zbędnego krą-
żenia jak drapieżnik wokół swojej ofiary. Bądź natural-
ny. Pytaj wprost i szczerze, nie kryjąc swoich potrzeb. 
Jednocześnie pamiętaj, by Twoja otwartość mieściła się 
w granicach kultury i szacunku dla klienta.

Co jeszcze możesz zrobić? Idź na całość! Proś o nie-
możliwe, a stanie się możliwe!

Poniżej znajdziesz pytania, które mogą być pomocne 
w finalizacji Twojej sprzedaży:

Jaki jest najlepszy sposób na to, by był pan zain-

 



teresowany kupnem X?

background image

Patent jedenasty Sztuka współżycia z ludźmi 

99

Czym  jest  to  „coś”,  co  jest  dla  pana  najatrakcyj-

 



niejsze w tego typu produkcie / usłudze?
Co mogę zrobić, by zaciekawić pana ofertą firmy X?

 



Wyróżniaj się i zawsze doradzaj 

z elegancją

Większość z nas płynie przez życie z prądem. Tylko 
nieliczni zmierzają w przeciwnym kierunku. Ci, któ-
rzy wybierają własną drogę, to ci, którzy podążają za 
głosem  serca,  mają  mocny  charakter  i  umiejętność 
spojrzenia ponad panujące okoliczności.

Ostatnio oglądaliśmy na kanale History historię św. Pa-
tryka (patrona Irlandii), w której ujęły nas, prócz jego 
prostolinijnej wiary, dwie sprawy.

Obie  dotyczą  sposobu  myślenia  św.  Patryka,  który 
według nas powinien na stałe zagościć w stylu każde-
go sprzedawcy.

Kiedy  św.  Patrykowi  udało  się  zbiec  z  niewoli,  Bóg 
nakazał  mu  wrócić  do  Irlandii,  aby  tam  rozpoczął 
nawracanie  ludu  na  chrześcijaństwo.  Wydawało  się 
mu to bardzo trudne, bo przecież to właśnie tam tak 
wiele wycierpiał jako niewolnik, a do tego wiedział, że 
nie jest człowiekiem piśmiennym, brak mu edukacji, 
więc dlaczego ktokolwiek miałby go posłuchać.

Mimo  wielu  wątpliwości  jego  odwaga  i  hart  ducha 
nie pozwalały mu się poddać. Realizację swojego po-
wołania rozpoczął od edukacji. Była to długa i trudna 
droga.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

Jednak wiedział doskonale, że trafić do innych może 
jedynie  dzięki  wiedzy,  którą  za  wszelką  cenę  chciał 
zdobyć. Zaczął od nauki pisania i czytania. Nie chciał 
być całe życie niewolnikiem, chciał wolności dla sie-
bie i innych, a ona przychodzi właśnie dzięki eduka-
cji. Wyzwolenie fizyczne już się dokonało, potrzebna 
była jeszcze mentalna przemiana. Aby zdobyć tę dru-
gą, potrzebował wesprzeć się wiedzą.

Druga sprawa, która może sporo wyjaśnić na temat 
tego,  jak  od  zawsze  funkcjonowały  relacje  między 
ludźmi, to obraz przedstawiający św. Patryka, który 
przybył ponownie do Irlandii już jako człowiek wolny. 
Nie chciał być postrzegany jako niewolnik i człowiek, 
który  nic  nie  posiada,  dlatego  postanowił  zabrać  ze 
sobą znaczący podarek dla króla.

Nie  wiem,  czy  to  dokładnie  widzisz,  dlatego  może 
jeszcze  raz  to  podkreślimy  —  nawet  misjonarz  wie-
dział, że aby swobodnie działać, najpierw musi otwo-
rzyć serca tych, którzy podejmują kluczowe decyzje.

background image

101

Dobroczyńcą ludzkości jest ten, kto wielkie zasady 
życia przekłada na krótkie zdania, które z łatwo-
ścią zapadają w pamięć, dzięki czemu wciąż przy-

chodzą nam na myśl.

SAMUEL JOHNSON

W  naszym  życiu  zawodowym  i  prywatnym  stale  się 
komunikujemy.  Wciąż  rozmawiamy  z  kolegami 
z pracy, przełożonymi, klientami, współpracownika-
mi, przyjaciółmi czy członkami rodziny.

Dlatego już na tym etapie widać, że sukces i uznanie 
są  nierozerwalnie  związane  z  naszymi  umiejętno-
ściami  komunikacyjnymi.  Zauważ,  co  jest  oceniane 
w  czasie  rozmowy  kwalifikacyjnej  czy  debaty  poli-
tycznej — właśnie społeczne kompetencje.

Przekonywanie do własnych racji i oddziaływanie za 
pomocą  przekazywanych  treści  jest  sztuką  trudną, 
ale wierz nam, możliwą do wyćwiczenia.

Mamy  nadzieję,  że  to,  co  przeczytasz  poniżej,  choć 
trochę ułatwi Ci doskonalenie się w tej dziedzinie.

P

atent

 

dwunasty

  

Doskonały rozmówca

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

102

Definicja doskonałego rozmówcy

Według nas doskonały rozmówca to rozmów-
ca nieskazitelny, z jednej strony mający wy-
sokie  morale,  skuteczny  i  logiczny,  z  drugiej 
zaś posługujący się starannym językiem.

Aby choć odrobinę ułatwić Ci zrozumienie stworzonej 
przez nas definicji „doskonałego rozmówcy” i przejęcie 
kontroli nad tym, co mówisz, polecam poniższe lekcje.

Lekcja pierwsza — nadaj swojemu głosowi 

przyjemny ton

Kiedy mówisz, staraj się nadać swojemu głosowi jak 
najprzyjemniejsze brzmienie. Osoby, których głos ład-
nie brzmi, są bardziej lubiane!

Naukowcy  odkryli,  że  głos  niski  jest  lepiej  akcepto-
wany przez rozmówcę i dużo pozytywniej kojarzony. 
Nie ma znaczenia, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną. 
Zacznij mówić niskim głosem, a będziesz postrzega-
ny jako bardziej kompetentny i pewny siebie.

Lekcja druga — naucz się poprawnie akcentować

W czym może to pomóc Tobie jako sprzedawcy?

Po pierwsze, zrobisz dużo większe wrażenie na roz-
mówcy, a po drugie, prawidłowe akcentowanie zdań 
pomaga skupić uwagę na tym, co mówisz. Co za tym 
idzie, Twój rozmówca wreszcie Cię rozumie.

background image

Patent dwunasty Doskonały rozmówca 

103

Moja była promotor, redaktor wiodącej stacji radiowej, 
była wirtuozem wzorowego posługiwania się językiem. 
Jej talent oratorski, w którym akcentowanie wyrazów 
i nadawanie właściwego brzmienia zdaniom odgrywały 
znaczącą  rolę,  wyróżniał  ją  bez  wątpienia  spośród  in-
nych fachowców pracujących w radiu. Całość brzmiała 
jak muzyka dla uszu… Coś niebywałego. Chętnie długi-
mi godzinami słuchałabym sprzedawcy, który jak ona 
umiał zamieniać słowa w piękną melodię.

Oczywiście  jako  sprzedawca  zachowaj  w  tym  względzie 
umiar. Innej dykcji wymaga się od dziennikarza, a innej 
od elokwentnego handlowca. Wystarczy, że będziesz uży-
wał języka ojczystego poprawnie, nie popadając w przesa-
dę, aby nie powodować skrępowania u swojego klienta.

Staraj się również, aby Twoja artykulacja była wyraź-
na;  żebyś  nie  „zjadał”  głosek  —  to  bardzo  utrudnia 
zrozumienie, a nawet może wprowadzić w błąd, jeżeli 
Twój  rozmówca  usłyszał  coś  innego,  niż  powiedzia-
łeś. Staraj się do tego nie dopuścić.

Poświęć  kilka  chwil  każdego  dnia,  aby  ćwiczyć  do-
kładne i wyraźne wymawianie słów, zwłaszcza tych, 
które sprawiają Ci trudność (my z mężem robimy to 
np., gdy jedziemy samochodem). Istotne jest, żebyś 
w czasie ćwiczeń szeroko otwierał usta.

Aktorzy  ćwiczą  tę  trudną  sztukę,  umieszczając  mię-
dzy zębami korek od wina. Powtarzają w ten sposób 
role.  Chodzi  o  to,  aby  Twoje  usta  przywykły  do  ich 
szerokiego otwierania — wtedy każde słowo jest wy-
powiadane wyraźnie.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

104

WAŻNE!  W  prezentacji  zawrzyj  tylko  60%  tego,  co 
wiesz. Bo jeśli w swojej pierwszej wypowiedzi przedsta-
wisz wszystko na dany temat, to na pytania dodatkowe 
lub kontrargumenty będziesz musiał powtórzyć to, co już 
powiedziałeś. Znacząco obniży to Twoją wiarygodność.

Lekcja trzecia — odpowiednie tempo mówienia

Psycholodzy doszli do wniosku, że przyczyną szybkiego 
mówienia jest chęć szybkiego wydostania się z trudnej 
sytuacji. Chyba mają rację. Pamiętam, jak sama paro-
krotnie znalazłam się w sytuacji, z której chciałam szyb-
ko się wydostać, i faktycznie, za każdym razem strzela-
łam słowami jak nabojami z karabinu maszynowego.

BARDZO  WAŻNE!  Tempo  prowadzenia  rozmowy 
powinno  wynikać  z  Twojego  temperamentu.  Jeżeli 
z natury jesteś „wolniejszy”, będziesz brzmiał niena-
turalnie, mówiąc bardzo szybko. Tak czy inaczej le-
piej jest mówić wolniej, łatwiej jest nas wtedy zrozu-
mieć. Wypadamy wówczas dużo korzystniej w oczach 
rozmówcy.  Ponoć  ci,  którzy  mówią  szybko,  są  mało 
opanowani  i  nadpobudliwi,  przez  co  my,  słuchacze, 
nie mamy do nich dużego zaufania.

Lekcja czwarta — sprzedawca jest mistrzem stylu

Doktor Charles W. Eliot, po trzydziestu latach pełnie-
nia funkcji rektora Harvardu, oznajmił:

Dostrzegam  zaledwie  jedną  umiejętność,  jaką  bez-
względnie  powinien  opanować  każdy  wykształco-
ny człowiek, mianowicie umiejętność precyzyjnego 
i doskonałego posługiwania się ojczystym językiem.

background image

Patent dwunasty Doskonały rozmówca 

105

Może  Cię  to  zdziwi,  ale  to  właśnie  poprawienie  sty-
lu wysławiania się wyniosło nas ponad przeciętność. 
Zapytasz prawdopodobnie — jak to możliwe?

Odpowiedź jest prosta. Kiedy swobodnie posługujesz 
się językiem, daje Ci to jedyną w swoim rodzaju pew-
ność rzetelnej argumentacji i swobodnej komunikacji 
z każdym klientem.

I nie mówię tutaj wcale o tym, abyś nagle w sposób 
wymuszony  nauczył  się  trudnych  i  niezrozumiałych 
sformułowań  czy  pojedynczych  słów.  Proponuję  Ci 
tylko,  abyś  poszerzył  swój  słownik  wyrazów  blisko-
znacznych.  Zamiast  używać  wciąż  jednego  stwier-
dzenia, przygotuj sobie całe frazy, które mogą zapaść 
głęboko w pamięć, wciąż o sobie przypominając.

Przykład: „Apartament, który chcę państwu pokazać, to 
perła  wśród  ofert  Premium.  Wnętrze  lokalu,  znajdują-
cego się w samym sercu Krakowa, urządzone jest nowo-
cześnie i nad wyraz funkcjonalnie. Całość układa się nam 
w niebanalny styl, klasyczny, a zarazem nowoczesny”.

Zrób wszystko, aby Twój klient poczuł się naprawdę 
wyjątkowo i został obsłużony przez Ciebie na najwyż-
szym poziomie. Bardzo pomocne będą tu Twoje słowa 
oraz posługiwanie się nimi w mistrzowski sposób.

Własne nazwisko to dla człowieka 

najwspanialsze słowo

Jakiś czas temu byłam na szkoleniu dotyczącym nieru-
chomości i miałam tam okazję przekonać się, jak wiele 
może zdziałać poprawne i natychmiastowe zapamięta-

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

106

nie czyjegoś imienia lub nazwiska. Prowadzący opano-
wali tę sztukę do perfekcji, dzięki czemu już po naszym 
pierwszym przedstawieniu mogli zwracać się do nas po 
imieniu! Ogromnie to wszystkich zaskoczyło i wzbudzi-
ło jeszcze większy szacunek dla szkoleniowców.

Ludzie przeważnie są bardzo dumni ze swych nazwisk 
i chcą je słyszeć!

Roosevelt znał i pamiętał imiona nawet swoich mecha-
ników samochodowych. Wyobrażasz sobie, jak wielki 
musiało to budzić podziw i oddanie u jego służby?

Zapamiętanie czyjegoś nazwiska to duży wysiłek, 

 



ale  z  pewnością  się  opłaci.  Wszystko,  co  musisz 
zrobić, to zapisać sobie dane nazwisko na kartce 
lub w notesie i tak często jak się da powtarzać je 
sobie na głos lub w pamięci.
Jedną z pierwszych rzeczy, jakich uczy się młody 

 



polityk, jest właśnie zapamiętywanie nazwisk.
Nazwisko i imię wyróżnia jednostkę spośród in-

 



nych, czyni nas indywidualnościami.
Zacznij  te  starania  od  razu,  uczynią  one  cuda 

 



w Twoich codziennych kontaktach z klientami.

Lekcja piąta — postawa ciała

Kolejną bardzo istotną podstawą do interpretacji na-
szej osoby jest postawa ciała.

Tutaj na szczęście nie ma wielkiej trudności, bo najlep-
sza postawa to ta, w której stoimy prosto, choć może 
nie jak żołnierze przy pomniku, jednak zdecydowanie 

background image

Patent dwunasty Doskonały rozmówca 

107

na  obydwu  nogach.  Sprawiamy  wówczas  wrażenie 
osób pozytywnie nastawionych i pewnych siebie.

Pozycja ta jest oczywiście umowna — najważniejsze 
jest dopasowanie się do rozmówcy.

Pamiętaj jedynie o tym, aby swoją postawą ciała go 
nie obrazić lub nie wprowadzić w stan zakłopotania.

Pracowałam w radiu z kolegą, który wyraźnie cierpiał 
na nadpobudliwość i rozmawiając z kimś, przeskaki-
wał z nogi na nogę. Wyglądało to komicznie i chociaż 
był wiodącym reporterem, jego sposób bycia absolut-
nie nie pozwalał skupić uwagi na tym, co mówił.

UWAGA! Jeśli chcesz być postrzegany jako osoba kompe-
tentna, to z pewnością musisz zwrócić uwagę na znaczący 
fakt, że Twój rozmówca powinien otrzymać od Ciebie ten 
sam przekaz na wszystkich trzech płaszczyznach porozu-
mienia (werbalnej, niewerbalnej i parawerbalnej).

Lekcja szósta — używanie języka przez 

kobietę i mężczyznę

Na pewno doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że 
mężczyźni i kobiety różnią się pod wieloma względa-
mi. Można to zaobserwować również w sposobie uży-
wania języka.

Kobiety  mają  tendencję  do  używania  wyrażeń  nace-
chowanych emocjami oraz do przedstawiania treści za 
pomocą przykładów lub własnych doświadczeń. Rów-
nież taki przekaz zwrotny przyjmują lepiej i łatwiej.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

108

Mężczyźni natomiast wolą rzeczowe i racjonalne ar-
gumenty potwierdzone faktami.

Jeśli masz spotkanie z kobietą, staraj się używać wy-
rażeń  nacechowanych  emocjonalnie  i  przygotuj  się 
na podawanie wielu przykładów.

Przykład: „Ja czuję to tak…”, „Myślę, że się doskonale ro-
zumiemy…”, „Proszę spróbować wczuć się w temat…”.

Zupełnie inaczej Twoja prezentacja powinna wyglą-
dać,  gdy  rozmawiasz  z  mężczyzną  —  wtedy  ważne 
stają się dane i fakty.

Przykład: „Uważam, że…”, „Te liczby mówią same za 
siebie…”, „Zgadzam się z panem…”.

Pamiętaj jednak, że tak jak w każdej regule, tu rów-
nież mogą pojawić się wyjątki, dlatego bądź elastycz-
ny  i  naturalny.  Na  przykład  kobiety,  które  zajmują 
wysokie  stanowiska  kierownicze,  dużo  chętniej  po-
sługują się rzeczowymi i racjonalnymi argumentami. 
Zaś  mężczyźni,  którzy  obecnie  odnaleźli  się  w  roli 
pełnoetatowego taty, możliwe, że lepiej odbiorą Two-
je racje nacechowane emocjami.

Lekcja siódma — aktywne słuchanie

To chyba najtrudniejsza z technik retorycznych, gdyż 
każdy z nas ma skłonności do słyszenia i rozumienia 
wyłącznie tego, co chcemy rozumieć i słyszeć.

Aktywne słuchanie to rozumienie rozmówcy, przyjmo-
wanie i dogłębne wsłuchiwanie się w każde jego słowo.

background image

Patent dwunasty Doskonały rozmówca 

109

Dodatkową trudnością przy aktywnym słuchaniu jest 
nieodparta potrzeba mówienia lub wtrącania się do 
monologu rozmówcy.

Kolejną  przeszkodą  jest  planowanie  przez  nas  tego, 
co  odpowiemy.  Odbywa  się  to  niemal  naturalnie 
i wynika z potrzeby zrobienia korzystnego wrażenia 
na  kliencie.  Ten  fatalny  nawyk  zakłóca  cały  proces 
komunikacji, bo zamiast parafrazować i zadawać do-
datkowe pytania rozmówcy, my układamy w głowie 
swój monolog, który przeważnie nie jest odpowiedzą 
na najbardziej palące potrzeby klienta.

Aby  pogłębić  swoją  wiedzę  o  kliencie  i  jego  potrze-
bach,  musisz  nauczyć  się  aktywnego  słuchania.  To 
jedyna droga do owocnej współpracy.

Pamiętaj jednak, że rozmówca czuje się dużo lepiej, 
jeżeli  utwierdzasz  go  w  przekonaniu,  że  naprawdę 
angażujesz się w słuchanie. Wystarczy krótkie wtrą-
cenie  słowne  (np.  „Tak”,  „Rozumiem”)  lub  sygnały 
niewerbalne (potakiwanie głową).

Lekcja ósma — sekrety przekazu

W  prezentacji  liczy  się  dużo  więcej  niż  tylko  słowa. 
Wartość  dopiero  stanowi  to,  ile  włożyłeś  serca,  aby 
twoje  słowa  pachniały  niezapomnianym  aromatem 
i dźwięczały w uszach jeszcze długo po niej.

Jak tego dokonać? To proste

Bądź naturalny, pielęgnuj swoją indywidualność 

 



i pewność siebie.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

110

Wszystkie  samochody  Forda  są  dokładnie  takie 
same — powiedział ich twórca — ale żaden człowiek 
nie jest taki sam jak inny. Każde nowe życie jest na 
świecie czymś nowym; jeszcze nigdy nie było czegoś 
takiego  i  nigdy  nie  będzie.  Każdy  z  nas  powinien 
tak o sobie myśleć; powinniśmy szukać w sobie tej 
iskry indywidualności, która czyni nas różnymi od 
innych,  po  czym  pielęgnować  ją  i  rozwijać.  Społe-
czeństwo  i  szkoły  mogą  próbować  ją  w  nas  zabić; 
ich tendencją jest formowanie nas według jednego 
wzoru, ale mówię:  nie pozwól, by ta iskra w  tobie 
zginęła, gdyż tylko dzięki niej możesz coś znaczyć

15

.

Nie  ucz  się  sztucznych  zachowań  i  zmiany  sie-

 



bie na siłę. „Wyjmij” z siebie to, co najcenniejsze 
i szlachetne, uchwyć się tego, pielęgnuj i rozwijaj. 
Tylko szczerość i prawdziwy Ty możesz sprawić, 
że w Twoich słowach będzie ta potrzebna iskra.

„Jedna uncja spontaniczności warta jest tyle, co cała 
tona zasad” — powiedział Dale Carnegie.

Lekcja dziewiąta — ubiór

Sekretem osiągnięcia sukcesu jest sztuka żucia 

pestek słonecznika

CHIŃSKIE POWIEDZENIE

Ten temat lubię najbardziej, i z chęcią poświęciłabym 
mu całą książkę, bo jest tu naprawdę wiele do powie-
dzenia.

15 

Carnegie, Po szczeblach…, op. cit.

background image

Patent dwunasty Doskonały rozmówca 

111

Czy wiesz, że w Chinach, np. w Hongkongu, określa 
się kompetencje po ubiorze? Ubiór ceni się bardziej 
niż  człowieka.  Jeżeli  nie  jesteś  dobrze  ubrany,  nie 
przyjmą Cię w pewnych sferach!

Liczne podręczniki z dziedziny savoir-vivre’u poświę-
cają  wiele  miejsca  kwestiom  związanym  ze  sprawą 
strojów  dyktowanych  dobrymi  manierami.  Temat 
jest naprawdę istotny i nie polecam Ci bagatelizowa-
nia go, zwłaszcza że to właśnie elegancja tworzy Twój 
biznesowy wizerunek.

Elegancja na co dzień

Co to dokładnie znaczy? Elegancja ewidentnie należy 
do zjawisk, które trudno jednoznacznie scharakteryzo-
wać. Każdy z nas ma jakieś pojęcie o niej. Nie u wszyst-
kich jednak pojęcie to jest prawidłowo definiowane.

„Posiadając odpowiednie uposażenie wewnętrzne, po-
czucie estetyki, właściwą intuicję, możemy ją precyzyj-
nie zidentyfikować w takim stopniu, w jakim da się zi-
dentyfikować np. arcydzieło malarstwa” — przeczytałam 
na jednym z blogów poświęconych savoir-vivre’owi. — 
„Żaden kulturalny człowiek, żaden krytyk nie ma wąt-
pliwości, gdy ocenia wartość artystyczną muzyki Chopi-
na czy obrazów Leonarda da Vinci”.

Jak zatem znaleźć elegancję i czym się kierować? Dosyć 
obrazowo  temat  ten  uchwyciła  Irena  Kamińska-Ra-
domska, autorka Etykiety biznesu, stwierdzając: 

Możemy być pewni, że wyglądamy elegancko, gdy 
nasz strój jest skromny, drogi i konserwatywny.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

112

UWAGA! „Elegancki strój tylko wtedy naprawdę ele-
gancko wygląda, gdy elegancki jest człowiek, który go 
zakłada” — sam na pewno bardzo szybko odkryjesz tę 
prawdę, obserwując zachowanie swoje i ludzi ze śro-
dowiska, w którym się obracasz.

Nasz strój musi pasować do nas, do naszego typu uro-
dy, sylwetki, wnętrza. Trafnie ujął to Henryk R. Żu-
chowski,  gdy  powiedział,  że  elegancja  jest  „zgodno-
ścią treści i formy”.

Lekcja dziesiąta — strój a decyzja o zakupie

Decyzja  o  zakupie  zapada  przeważnie  w  pierwszych 
trzydziestu  sekundach  kontaktu  z  klientem.  Wra-
żenie,  które  pozostawimy  po  pierwszym  spotkaniu, 
jest nie do zatarcia. Dlaczego? Bo Twój klient od tej 
pory zbiera jedynie informacje, które potwierdzą jego 
pierwszą ocenę.

O tym, że strój i dobrze dopracowany styl są ważne, 
można  się  przekonać  na  podstawie  coraz  większej 
liczby programów, w których styliści podpowiadają, 
co zakładać i jak dobrze w tym wyglądać.

Sama jestem fanką kilku takich programów, do któ-
rych trafiają głównie kobiety w swoich niepasujących, 
za  dużych  i  rozciągniętych  ubraniach.  Myślę  też,  że 
niejednemu panu przydałaby się taka stylizacja i na-
uka ubierania się „na nowo”.

We wszystkich tego typu programach styliści jednogło-
śnie wskazują na to, że chowamy się za swoimi ubrania-
mi jak za twierdzą, która nie dopuszcza do nas innych.

background image

Patent dwunasty Doskonały rozmówca 

113

Sprzedawca, którego ubiór mówi właśnie coś takiego, 
nie ma najmniejszych szans na powodzenie. Brak sty-
lu i niska samoocena zaprzepaściła szanse na sukces.

To, jakie wrażenie zrobisz na kliencie, zależy aż w 95 pro-
centach od Twojego ubrania!

Postaraj  się  stworzyć  taką  atmosferę,  która  jednej 
i drugiej stronie ułatwi komunikację.

Swój  strój  komponuj  w  taki  sposób,  aby  wzbu-

 



dzać od razu zaufanie i wiarygodność. Klient, nim 
zacznie z Tobą rozmawiać, musi się czuć dobrze 
w Twoim towarzystwie.
Pamiętaj również o tym, że inny strój jest wyma-

 



gany,  gdy  Twoim  klientem  jest  prawnik,  a  inny, 
gdy jest nim rolnik.
Badania  potwierdzają,  że  im  wyższe  są  zarobki 

 



naszego klienta, tym lepiej dla nas, jeżeli wybie-
rzemy  strój  konserwatywny  i  zachowamy  dużą 
powściągliwość.  Klasyczne  ubrania  są  najlepsze, 
chyba że jesteś osobą, która interesuję się modą 
i jest na bieżąco, ma gust i wie, jak łączyć kolory. 
To daje Ci przepustkę do większego szaleństwa.
Swoim ubraniem powinieneś mówić: jestem oso-

 



bą stateczną, solidną i odpowiedzialną.
Wyniki badań mówią, że między mózgiem a okiem 

 



jest 22 razy więcej połączeń nerwowych niż mię-
dzy mózgiem a uchem. Co to oznacza dla Ciebie 
jako sprzedawcy? Że to, co Twój klient widzi, ma 
na niego 22 razy większy wpływ niż to, co słyszy!

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

Lekcja jedenasta — detale wieńczą całość

Powiedzmy, że znajdujesz się w sali konferencyjnej, 
gdzie  razem  z  Tobą  są  Twoi  klienci,  którzy  przyje-
chali,  aby  podpisać  umowę  przedwstępną  kupna 
mieszkania,  które  im  pokazywałeś.  Jest  to  doniosła 
chwila  i  z  pewnością  cieszysz  się  bardzo,  bo  wia-
domo,  że  mieszkań  nie  sprzedaje  się  codziennie. 
Rozmowa jest przyjemna i wszystko wygląda dobrze.

Po przedyskutowaniu wstępnych warunków kładziesz 
przed  klientami  przygotowaną  umowę.  W  tym  de-
cydującym momencie podajesz im również… plasti-
kowy  tani  długopis!  Zanim  się  zorientowałeś,  jaką 
straszną gafę popełniłeś, słyszysz pytanie od swojego 
klienta: „Czy usługa, którą proponujecie, jest podob-
nej jakości?!”. Na ich twarzach maluje się cała paleta 
wątpliwości. Resztę dopowiedz sobie sam.

Twoim głównym zadaniem jako profesjonalnego sprze-
dawcy  jest  stworzenie  i  utrzymanie  serdecznych,  opar-
tych na zaufaniu i wiarygodności stosunków z klientem.

Wszystko,  co  powiesz  i  ZROBISZ,  powinno  otwo-
rzyć  drogę  do  stworzenia  przyjaznej,  a  nawet  przy-
jacielskiej atmosfery. Tak aby Twój rozmówca przez 
cały czas trwania Waszego spotkania czuł się dobrze 
i  komfortowo.  Dlatego  też  zwracanie  uwagi  na  naj-
drobniejsze szczegóły jest cechą prawdziwego sprze-
dawcy i profesjonalisty.

Każdy z zawodowych sprzedawców powinien przeczytać 
co najmniej jedną książkę traktującą o tym, bo ta wiedza 
może przesądzić o jego powodzeniu lub porażce.

background image

115

O tym systemie usłyszeliśmy na jednym ze szkoleń. 
Uważam, że jest to niebywałe narzędzie, które ideal-
nie sprawdza się w każdym biznesie. Dlatego dzieli-
my się nim z Tobą. Model, który Ci zaproponujemy, 
został przez nas odrobinę zmodyfikowany, aby paso-
wał do polskich realiów.

Network marketing w sprzedaży

Network  marketing  (ang.  ‛sieć’,  ‛praca’)  w  wolnym 
tłumaczeniu to „praca nad siecią”, dokładnie taką jak 
sieć sklepów czy restauracji.

O co tu chodzi? Czyżbyśmy Cię namawiali do wstą-
pienia  do  klubu  Amway?  Nie,  absolutnie  jesteśmy 
od  tego  dalecy.  Chcemy  jedynie  pokazać  Ci  sposób 
na zdobycie wielu klientów, z którego korzysta m.in. 
wspomniana  firma.  A  skoro  ta  metoda  sprawdza 
się  u  niej,  to  dlaczego  nie  miałaby  sprawdzić  się  na 
mniejszą skalę, wykorzystana przez Ciebie do zdoby-
cia tzw. „klientów z polecenia”?

TO  PROSTE!  Zaczynasz  od  przygotowania  własnej 
listy. Listy, na której znajdują się przede wszystkim 

P

atent

 

trzynasty

  

Zdobądź nowych klientów

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

116

Twoi  znajomi,  do  których  masz  zaufanie.  Pamiętaj 
też, że chodzi tu głównie o osoby, które mają dużo ko-
neksji, tzw. dusze towarzystwa, osoby otwarte, łatwo 
się zaprzyjaźniające, serdeczne i — co najważniejsze 
—  wiarygodne.  Zupełnie  nie  sprawdzają  się  w  tym 
systemie samotnicy i mało zdyscyplinowani.

W  ten  sposób  tworzysz  własną  „listę  systemu  pole-
ceń” — tzw. „magiczne koło wzajemnie się polecają-
cych”  —  liczba  osób  jest  dowolna,  zależy  od  Ciebie, 
choć im więcej masz nazwisk wpisanych na listę, tym 
lepiej.

Prezentacja oferty

Przed Tobą bardzo ważne zadanie. Każdą z tych osób 
zapraszasz  na  obiad  lub  po  prostu  kawę.  (Ty  jesteś 
osobą zapraszającą, pamiętaj o tym; sam oceń swoje 
możliwości).

Na tym spotkaniu opowiadasz każdej z nich o swoim 
biznesie.  Pamiętaj,  aby  ten  biznes  był  Twoją  pasją. 
(Złe wrażenie zrobi zdanie typu: „Wiesz, mam tę ro-
botę, na razie kiepsko mi idzie, ale pracować trzeba. 
Gdybyś  mógł  mnie  polecić,  byłoby  super”  —  w  ten 
sposób to nie działa).

Musisz być entuzjastą tego, co za chwilę im powiesz. 
A  co  najważniejsze  —  powinieneś  sam  być  głęboko 
przekonany, że praca, którą w tej chwili wykonujesz, 
jest  dla  Ciebie  natchnieniem  i  Twoją  misją,  mającą 
określony cel.

background image

Patent trzynasty Zdobądź nowych klientów 

117

Dużo  lepiej  będziesz  brzmiał,  mówiąc  w  ten  sposób: 
„Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale zaczą-
łem własną działalność w sektorze pośrednictwa w ob-
rocie nieruchomościami. Wcześniej długo pracowałem 
jako  pośrednik  licencjonowany  w  dużych  korpora-
cjach. Podjąłem decyzję i postanowiłem pracować dla 
siebie. Mam kilkunastoletnie doświadczenie w sprze-
daży mieszkań oraz lokali i ogromną wiedzę do prze-
kazania. Moim celem jest pomóc jak największej licz-
bie osób w znalezieniu ich wymarzonego mieszkania, 
dlatego chcę Cię poprosić o polecanie moich usług”.

To oczywiście przykład. Sam musisz wiedzieć, co po-
wiedzieć.  Pamiętaj  jedynie  o  tym,  że  z  Twoich  słów 
i  gestów  musi  bić  ogromna  pasja  i  zaangażowanie 
w to, co robisz.

Jak się przygotować

Przede  wszystkim  musisz  dostarczyć  swoim  słucha-
czom elementarnej wiedzy na swój temat; powiedzieć 
coś o swojej wizji i o tym, gdzie w tej chwili pracujesz 
lub czym się zajmujesz.

Potrzebujesz  też  zarazić  ich  swoim  entuzjazmem 
i pasją do działania. Mamy nadzieję, że wiedza z po-
przednich rozdziałów Ci w tym pomoże.

W  spotykaniu  się  z  ludźmi,  którzy  mają  Cię  polecać, 
nie chodzi o sprzedawanie swojej usługi czy produktu, 
a jedynie o uwiarygodnienie swojej osoby: „Wiem, że 
mnie lubisz (cenisz) i z pewnością chcesz mi pomóc, 
dlatego chcę ci podpowiedzieć, jak możesz to zrobić”.

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

118

Twoi przyjaciele z pewnością są uczynni, ale nie licz 
na to, że odłożą swoje sprawy i przedłożą Twoje po-
trzeby nad swoje. Dlatego nie mogą ani przez chwilę 
czuć się przez Ciebie wykorzystani do czegoś, co przy-
nosi  pożytek  tylko  Tobie.  Nie  możesz  nawet  myśleć 
o tym w ten sposób, a co dopiero sprawić, aby oni tak 
pomyśleli.

Następny i najważniejszy krok

Najlepszym sposobem na odnalezienie swojej 

drogi jest zatracenie siebie w służbie dla innych

MAHATMA GANDHI

Zapamiętaj  dokładnie  te  słowa  i  mocno  to  sobie 
uświadom, że w tym systemie to Ty jesteś odpowie-
dzią na wszelkie troski i problemy osób z Twojej li-
sty.  Dlatego  na  koniec  spotkania  wyraźnie  i  głośno 
zaznacz, że oferujesz im swoją pomoc, mówiąc: „Daj 
mi znać, jeżeli w jakiś sposób ja będę mógł pomóc To-
bie”. I niech to będą słowa szczere, a nie tylko rzucone 
na wiatr. Zapewniam Cię, że więcej zyskasz, pomaga-
jąc innym, niż czekając na to, aż oni zaczną pomagać 
Tobie.

Co dalej

Utrzymuj stałą więź z tymi ludźmi, przypominaj o so-
bie i o szczerej chęci pomocy — to bardzo ważne, aby 
czuli  się  docenieni  i  wyróżnieni  przez  Ciebie  dzięki 
temu, że pamiętasz o ich sprawach. Oczywiście rów-

background image

Patent trzynasty Zdobądź nowych klientów 

119

nież  masz  prawo  kontynuować  temat,  który  otwo-
rzyłeś. Ale bądź kulturalny i w żaden sposób nie na-
rzucaj się wciąż z pytaniem: „Czy poleciłeś mnie już 
komuś?”.

Aby  łatwiej  Ci  było  podtrzymać  kontakt,  możesz  do 
tego  celu  wykorzystać  telefon,  e-mail,  a  nawet  tra-
dycyjny  list,  który,  wierz  mi,  w  tym  wypadku  może 
sprawdzić  się  dużo  lepiej  niż  poczta  elektroniczna. 
Takie przypomnienie musi mieć miejsce co najmniej 
raz na dwa tygodnie. Później może być rzadziej, po-
wiedzmy raz w miesiącu.

List tradycyjny

Od momentu, w którym podejmiesz decyzję, aby wy-
próbować  ten  system,  stajesz  się  jego  liderem.  Bie-
rzesz pełną odpowiedzialność za prowadzenie takiej 
listy profesjonalnie i na najwyższym poziomie.

Jako lider pomyśl — w jaki sposób rzeczywiście mo-
żesz pomóc tym ludziom? Przygotuj listę specjalistów, 
tak aby naprawdę wspierać te osoby i mieć kogo po-
lecać. Co miesiąc wysyłaj uzupełniony spis do każdej 
z nich. Rób to konsekwentnie.

Oto  kilka  wskazówek,  jak  sporządzić  i  jak  powinna 
wyglądać taka lista:

W  Excelu  bądź  Wordzie  sporządź  tabelę,  odpo-

 



wiednio  podzieloną  na  kolumny.  Pierwsza  ko-
lumna będzie zawierała nazwiska, druga — telefo-
ny, a trzecia — opis branż, w jakich działają osoby 

background image

Magdalena Wysok i Grzegorz Wysok

120

z listy. Pamiętaj, że na zamieszczenie tych danych 
musisz mieć zgodę swoich znajomych. Jednak to 
nie powinno być problemem. Możesz już na spo-
tkaniu zaznaczyć, że chcesz przygotować taką li-
stę i zapytać, czy dana osoba chciałaby się na niej 
znaleźć.
Tak przygotowany folder wysyłaj pocztą tradycyj-

 



ną raz w miesiącu lub częściej, jeżeli zajdą jakieś 
zmiany, np. gdy ktoś zmieni dziedzinę, którą się 
zajmuje.
W  folderze  umieść  swoje  zdjęcie.  Dzięki  liście 

 



masz  również  możliwość  wysłania  informacji 
o  wszelkich  nowościach  w  Twoim  biznesie,  pro-
mocjach czy nowych usługach. Wspomnij o suk-
cesach,  jeśli  ktoś  w  ten  sposób  zdobył  zlecenie. 
Może warto dołączyć jakiś ciekawy artykuł napi-
sany przez siebie lub przedrukowany.
Lista  musi  być  naprawdę  przemyślana  i  dobrze 

 



przygotowana, aby każdy wiedział, co dostaje i jak 
może z tego korzystać. W ten sposób będą dostęp-
ne profesjonalne i sprawdzone usługi, co na pew-
no  zaoszczędzi  każdemu  czas  i  pozwoli  uniknąć 
przykrych niespodzianek.
Proponujemy nawet wpisanie tu cen usług stałych 

 



—  niech  będzie  to  narzędzie  bardzo  przejrzyste 
i łatwe w użyciu.

Jeżeli  tylko  przyłożysz  się  do  tej  pracy  i  ten  system 
spodoba Ci się na tyle, że będziesz go „czuł” — szybko 
zauważysz,  że  sprawdza  się  doskonale,  bo  potężnie 
rozwinął  Twój  biznes.  Model  ten,  dobrze  przygoto-

background image

Patent trzynasty Zdobądź nowych klientów 

wany, zgromadzi Ci rzeszę stałych klientów. A nie ma 
lepszych klientów niż ci z polecenia.

Nie zrażaj się też tym, że Twoi znajomi najpierw za-
palą  się  do  tego  pomysłu,  a  koniec  końców  nic  nie 
zrobią — nie skreślaj ich od razu. Niektórzy potrzebu-
ją dużo więcej czasu, niż Ci się zdaje, jednak w odpo-
wiednim momencie przypomną sobie o Tobie. W tym 
systemie kluczem do sukcesu jest stały kontakt oraz 
Twoje pytanie: „Czy może jest coś, czym mógłbym Ci 
służyć?”.

Jak kompletować listę

Przede wszystkim przejrzyj swoją listę adresową i wy-
bierz osoby, którym się powiodło. W drugiej kolejno-
ści wybierz tych, którzy są przedsiębiorczy, oraz tych, 
którzy  mają  dużo  znajomych.  Nie  zapomnij  o  tych, 
którzy po prostu Cię lubią.

Dobierając  osoby  do  takiej  listy,  pamiętaj,  aby  nie 
znalazł się tam ktoś, kto liczy tylko na to, że inni będą 
polecać  właśnie jego usługi, a sam nie zamierza nic 
zrobić. Niech to będzie spis osób odpowiedzialnych, 
godnych  zaufania  i  profesjonalnych  w  pełnym  tego 
słowa znaczeniu.

background image

122

Jeżeli  ma  być  posłuszny  przeznaczeniu,  musi 
odnaleźć albo obudzić w sobie tę twardą i ta-
jemną  część,  obojętną  wobec  niego  samego, 
innych,  a  nawet  świata,  który  ma  przeobra-
zić nie według własnego życzenia, lecz zgodnie 

z naturą odkrytą w procesie przeobrażenia.

JOHN WILLIAMS 

Mój mąż spytał ostatnio dwuletnią dziewczynkę, córkę 
naszych  przyjaciół  —  czy  chciałaby  być  sprzedawcą? 
Mała  spojrzała  na  nas  trochę  zakłopotana,  po  czym 
spuściła  wzrok  na  swoje  małe  stópki  i  schowała  się 
w sukience mamy. Ta się uśmiechnęła i stwierdziła, że 
dużo lepiej do tego zawodu nadawałaby się jej starsza 
córka: „Ona spokojnie mogłaby was przegadać”.

Według nas sprzedaż w najmniejszym stopniu nie po-
lega na przegadaniu drugiej strony. Lepiej jest skupić 
się na wysłuchaniu i zbadaniu potrzeb klienta.

Według nas podstawowym i najważniejszym warun-
kiem  powodzenia  każdej  sprzedaży  jest  doskonałe 
przygotowanie,  które  dla  nas  oznacza  dogłębne  po-

Podsumowanie

background image

Podsumowanie

znanie tematu, jasny i logiczny sposób formułowania 
argumentów  oraz  wypracowany  styl  prezentacji.  To 
jest podstawa sukcesu w tym fachu.

Reszta zależy od Twojego charakteru i sposobu bycia 
— jeden lubi mówić więcej, ale przy okazji jest miły 
i empatyczny; drugi jest bardziej powściągliwy i kon-
kretny, a w rezultacie równie przekonujący.

Ja przykładowo jestem zwolenniczką wszelkich kur-
sów i szkoleń podnoszących umiejętności, a mój mąż 
woli praktykę i naukę na bazie własnego doświadcze-
nia.  Każdy  z  nas  jest  inny,  jest  jednak  pewien  fun-
dament,  bez  którego  niczego  nie  zbudujesz.  Mamy 
nadzieję, że udało nam się przekazać te patenty, bez 
których nikt nie jest w stanie ruszyć z miejsca.

Jeszcze raz gratulujemy Ci chęci rozwoju i podnosze-
nia własnych umiejętności, gdyż gorąco wierzymy, że 
to  one  są  najsolidniejszym  fundamentem.  Życzymy 
Ci  wielu  sukcesów,  zarówno  tych  zawodowych,  jak 
i osobistych.
DO DZIEŁA!
PS Jeżeli masz jakieś pytania lub sugestie, zachęcamy 
do kontaktu pod adresem e-mail:

wysoknieruchomosci@gmail.com

.

Odwiedź też naszą stronę internetową:

http://wysok-nieruchomosci.pl

background image

124

Carnegie D., 

 



Po szczeblach słowa, Warszawa 2009.

Tenże, 

 



Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie lu-

dzi, Warszawa 2010.
Williams J., 

 



August, Warszawa 2007.

Haffner S., 

 



Winston Churchill, Warszawa 2003.

Maxwell J.C., 

 



Talent niewystarczy, Warszawa 2008.

Robbins A., 

 



Obudź w sobie olbrzyma, Warszawa 2002.

Saint-Exupery A., 

 



Mały Książę, Łódź 2005.

Schafer B., 

 



Zasady zwycięzców, Łódź 2007.

Tracy B., 

 



Skuteczne metody sprzedaży, Warsza-

wa 2007.
Tenże, Plan lotu, prawdziwy sekret sukcesu, War-

 



szawa 2007.
Tenże, 

 



Psychologia sprzedaży, Warszawa 2007.

Tenże, 

 



Sztuka finalizowania transakcji, Warsza-

wa 2008.
Tenże, 

 



Zjedz tę żabę, Warszawa 2005.

Capps C., 

 



Twórcza moc języka, Warszawa 2000.

Poissant C.A., 

 



Miliarderzy, Warszawa 2003.

Phillips D.T., 

 



Abraham Lincoln, Gliwice 2009.

Lektury obowiązkowe

background image

Lektury obowiązkowe

Clason  G.S., 

 



Najbogatszy  człowiek  w  BABILO-

NIE, Gliwice 2007.
Altmann H.C., 

 



Klienci kupują tylko od zwycięz-

ców, Łódź 2010.
Gitomer J., YES! Nastawienie na tak, Warszawa 

 



2005.
Maxwell  J.C., 

 



Nie  oglądaj  się  na  porażkę,  War-

szawa 2008.
Tenże, 

 



Być liderem, Warszawa 2005.

Blanchard K., Miller M., 

 



Sekrettajemnica wiel-

kich liderów, Warszawa 2006
Hill N., 

 



Myśl i bogać się, Warszawa 1994.

Marszałek N., 

 



Odrodzenie Feniksa, Gliwice 2009.

Bruksos  R., 

 



Obróć  zmianę  w  triumf,  Warszawa 

2001.
Koch R., 

 



Rewolucja 80/20, Warszawa 2005.

Kiyosaki  R.T., 

 



Bogaty  ojciec,  biedny  ojciec  (Czego 

bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy i o czym 
nie wiedzą biedni i klasa średnia!
), Osielsko 2007
Jenson R., 

 



Żyj zamiast wegetować, Warszawa 2008.

Owens S., 

 



Naostrz siekierę, cz. I, Szczecin 2001.

McDowell  S.,  Beliles  M., 

 



Uwalnianie  Narodów

Warszawa 2007.
Smith T.B., 

 



Jeśli coś ma się wydarzyćZALEŻY 

TO WYŁĄCZNIE ODE MNIE, Warszawa 2003.
Ryżak Z. 

 



Energia wewnętrzna, Warszawa 2008r.

Eldredge J., 

 



Dzikie serce, tęsknoty męskiej duszy

Poznań 2003.

background image

Z

ł o t e

  M

y ś l i

 

p o l e c a j ą

Umysł sprzedawcy
Artur Wojciechowski

Jak w ciągu 21 dni zwiększyć swoją 

skuteczność  i  zwielokrotnić  zyski, 

jakie generuje Ci sprzedaż bezpo-

średnia?
Być może nie jest to dla Ciebie osza-

łamiająca  wiadomość,  ale  moje 

dochody  wzrosły  8-krotnie,  kiedy 

zastosowałem  metody  zawarte 

w publikacji „Umysł sprzedawcy”.
Artur Wojciechowski, autor 

Większość osób powie: „niemożliwe” i nigdy nawet nie spróbu-

je tego osiągnąć. Czy Ty też wyżej cenisz swoje wyobrażenia 

o tym, co jest nieosiągalne od faktów? A fakt jest taki, że wszy-

scy mamy do dyspozycji 24 godziny. Jedni w tym czasie osią-

gają sukcesy, a inni mówią, że to niemożliwe. Ja przekonałem 

się na własnej skórze, że jest to możliwe. Ty także możesz.
Już  za  chwilę  zdobędziesz  sprawdzoną  w  praktyce  wiedzę 

oraz…

Dowiesz się, dlaczego ludzie zajmujący się sprzedażą po-

 

)

noszą klęski.
Zrozumiesz, dlaczego klienci nie kupują.

 

)

Zrozumiesz, dlaczego odczuwasz niechęć do sprzedawania.

 

)

Rozpoznasz  myśli,  które  Ci  przeszkadzają  skutecznie 

 

)

sprzedawać.

I nauczysz się, jak te informacje wykorzystać na swoją korzyść!

Książkę możesz zamówić na stronie Wydawnictwa Złote Myśli:

http://sprzedaz-bezposrednia.zlotemysli.pl

.

background image

Z

ł o t e

  M

y ś l i

 

p o l e c a j ą

Klucz do umysłu klienta
Jan Batorski

Jeżeli zajmujesz się sprzedażą lub 

po  prostu  Twój  sukces  zależy  od 

umiejętności  w  tym  zakresie,  to 

prawdopodobnie  chcesz  dowie-

dzieć się…
Co różni genialnych sprzedawców 

od nieudolnych akwizytorów?
Tak  naprawdę  najbardziej  spekta-

kularne sukcesy w sprzedaży osią-

gają ci, którzy wiedzą, jak wpłynąć 

na decyzję swoich klientów. No właśnie, wszystko wydaje się 

proste,  jednak  w  jaki  sposób  odkryć,  czego  dokładnie  chcą 

kupujący?  Odpowiedź  tkwi  w  zrozumieniu,  jak  działa  nasz 

umysł w momencie podejmowania decyzji o zakupie. I tutaj 

z pomocą może przyjść Ci „Klucz do umysłu klienta” będący 

kompletnym przewodnikiem, który bez zbędnego lania wody 

przeprowadzi Cię od „nie” do „tak” w sprzedaży.
Z książki tej dowiesz się m.in.:

jak działa 14 złotych zasad sprzedaży opartej na potrze-

 

)

bach klienta.
poznasz prawdziwą szkołę zadawania pytań, które naprowa-

 

)

dzą Twojego rozmówcę na korzystną dla Ciebie decyzję;
jak prowadzić rozmowę handlową, tak aby zakończyła się 

 

)

sukcesem;
jak  zyskać  przewagę  nad  konkurencją,  stosując  jeden 

 

)

z najbardziej lekceważonych przez sprzedawców elemen-

tów rozmowy handlowej.

Książkę możesz zamówić na stronie Wydawnictwa Złote Myśli:

http://klucz-do-umyslu.zlotemysli.pl

.

background image

Z

ł o t e

  M

y ś l i

 

p o l e c a j ą

Recepta na sprzedaż
Julita Kostecka

Teraz  możesz  dowiedzieć  się,  jak 

naprawdę  zostać  skuteczniejszym 

handlowcem,  poznając  PRAK-

TYCZNE  i  SPRAWDZONE  techniki 

sprzedaży.
Na rynku jest wiele książek o tech-

nikach sprzedaży, relacjach z klien-

tem,  sztuce  perswazji  i  wszystkim 

innym, co ma służyć do zwiększe-

nia sprzedaży. Jeśli przejdziesz się 

do jakiejkolwiek księgarni, to znajdziesz dziesiątki najróżniej-

szych pozycji, które będą dawały Ci wiele rad, jak sprzedawać 

i co zrobić, aby klienci kupowali do Ciebie.
Tak  naprawdę  to  rzadko  która  z  nich  napisana  jest  przez 

prawdziwych sprzedawców. Ludzi, którzy dzień w dzień są na 

pierwszej  linii  sprzedażowego  frontu.  Ludzi,  którzy  spotyka-

ją się z klientami, którzy muszą radzić sobie z ich obiekcjami 

i przyjmować reklamacje.
Jak sądzisz, od kogo nauczysz się więcej: od sprzedawców czy 

od teoretyków?
Ta  książka  jest  zupełnie  inna.  Jej  autorka  „zjadła  zęby”  na 

wszystkim, co jest związane ze sprzedażą. Pracowała dla naj-

większych  firm  sprzedażowych  i  finansowych.  Zajmowała 

się szkoleniem nowych sprzedawców oraz budowała relacje 

z klientami.

Książkę możesz zamówić na stronie Wydawnictwa Złote Myśli:

http://poradnik-sprzedazy.zlotemysli.pl

.