background image

Warszawa 2014 

Katarzyna Bandarzewska 

Izabela Burek 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mieszkanie w wynajętym. 

Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów? 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

 

 

 

Przedmowa 

 

Celem pracy jest omówienie panujących  reguł w doborze wyposażenia pomieszczeń 

przeznaczonych  na  wynajem,  zarówno  w  akademikach  jak  i  na  stancjach.  Autorkom 

towarzyszyło pragnienie jedynie zarysowania oraz określenia różnic w wyborze przedmiotów 

przez studentów. Same mieszkają one poza rodzinnym domem. Praca stanowi jedynie próbę 

scharakteryzowania  preferencji  w  doborze  przedmiotów  codziennego  użytku.  Badaniu 

poddanych  zostało  240  studentów  warszawskich  uczelni  wyższych,  z  czego  połowa 

zamieszkuje w akademiku, połowa na stancji. Z tego też powodu praca składa się z dwóch 

części,  kolejno  dotyczy:  studentów  mieszkających  w  wynajmowanych  mieszkaniach  

oraz studentów mieszkających w akademiku. 

Ankieta  przeprowadzona  została  drogą  elektroniczną  w  dniach  17-24  III  2014  roku  

na  próbie  240  respondentów.  Przygotowany  kwestionariusz  zawierał  14  pytań  w  dwóch 

rodzajach: zamkniętych i otwartych. 

Na  samym  wstępie  należy  zauważyć,  że  w  badaniu  znacznie  chętniej  brały  udział 

kobiety.  Stanowią  one  79%  ankietowanych.  Ze  stereotypowego  punktu  widzenia  płeć 

determinuje  zachowania  osób  i,  chciałoby  się  powiedzieć,  zaburza  wyniki  ankiety,  

której  celem  jest  uogólnienie  jakiegoś  zjawiska.  Tak  też  jest  w  tej  sytuacji.  Chcąc  więc 

omawiać zagadnienie przedmiotów, wśród których żyją studenci, należy zaznaczyć znaczący 

wpływ  płci  na  preferencje  w  doborze  przedmiotów,  wśród  których  żyją  studenci. 

Kwestionariusz,  z  którym  zderzyli  się  ankietowani,  wykazał,  iż  mężczyźni  przywiązują 

większe znaczenie do tego, co ich otacza. 

Płeć  nie  jest  jednak  jedynym  czynnikiem,  który  ma  wpływ  na  to,  wśród  jakich 

przedmiotów  młodzi  ludzie  decydują  się  mieszkać.  W  dalszych  rozważaniach  każda  

z autorek stara się przybliżyć także pozostałe czynniki odpowiadające za taki, a nie inny stan 

rzeczy. 

 

 

 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

 

 

Izabela Burek 

Niby u siebie – student na stancji 

 

W  ankiecie  wzięło  udział  120  studentów  mieszkających  na  stancji.  Zderzyli  się  oni  

z  pytaniami  dotyczącymi  elementów  wyposażenia  mieszkań,  pokojów,  które  wynajmują. 

Badanie  wykazało,  że  mężczyźni,  którzy  stanowią  33  osoby  spośród  ankietowanych, 

przywiązują większą wagę do tego, co znajduje się w wynajmowanym przez nich pokoju. 

100%  ankietowanych  mężczyzn  wykazało,  że  w  wynajmowanym  lokalu  ma  własny 

komputer,  tego  samego  stwierdzenia  dokonało  jedynie  57%  badanych  kobiet.  Nie  jesteśmy 

jednak  w  stanie  odpowiedzieć  na  pytanie,  dlaczego.  Wydawać  by  się  mogło,  

że  każda  studentka  „w  dzisiejszych  czasach”  posiada  swój  komputer,  oczywiście  nie  musi 

być  to  prawdą.  Należy  także  wziąć  pod  uwagę  możliwość,  że  część  ankietowanych  

poprzez  słowo  komputer  nie  musi  zrozumieć  słowa  laptop.  Jeżeli  tak  stało  się  

w tym przypadku, wyniki ankiety są znacząco zaburzone. Nie chcę jednak zatrzymywać się 

na wadach i zaletach ankiet, i tego sposoby zbierania informacji o otaczającym nas świecie. 

Mężczyźni  chętniej  śpią  we  własnym  łóżku  (24%  badanych)  oraz  pracują  przy 

własnym biurku (33%), które oświetla ich własna lampka biurkowa (66%). 

Co  zaskakujące,  więcej,  bo  54%  ankietowanych  mężczyzn  w  wynajmowanym 

pomieszczeniu  ma  własną  firanę  czy  zasłonę.  Robi  to  jedynie  34%  badanych  kobiet. 

Wydawać  by  się  mogło,  że  to  właśnie  kobiety  przywiązują  większą  wagę  do  wystroju 

mieszkania - tutaj wyniki ankiety kłócą się z moją wiedzą i wyobrażeniem o świecie.  

Okazuje  się,  że  jeżeli  chodzi  o  posiadanie  tablicy  korkowej  w  pokoju,  

pomiędzy  kobietami  a  mężczyznami  praktycznie  nie  ma  różnicy.  Kolejno  23%  i  24% 

ankietowanych ma własną tablicę korkową w wynajmowanym mieszkaniu. Podobnie bardzo 

mała  szczelina  jawi  się  w  preferencjach  dotyczących  dzieł  sztuki

1

  na  stancjach  –  30% 

ankietowanych  mężczyzn  i  29%  ankietowanych  kobiet  ma  w  wynajmowanym  przez  siebie 

pokoju obraz należący do badanego. 

Kobiety  zaś  wolą  mieć  własną  szafę  ubraniową  (11%),  choć  nie  jestem  pewna  

czy  chodzi  jedynie  o  chęć  posiadania,  czy  o  fakt,  że  szafa,  która  znajdowała  się  w  pokoju  

                                                           

1

  Nie  jesteśmy  jednak  w  stanie  rozstrzygnąd  w  tym  momencie,  co  kto  rozumie  przez  słowo  obraz.  Nie 

zdziwiłabym się jednak, gdyby ankietowani rozumieli przez to wszelkie plakaty i fotografie w dużym formacie. 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

 

i  należała  do  właściciela  okazała  się  niewystarczająca…  Kobiety  chętniej  ozdabiają  swój 

pokój  w  kwiaty  (43%),  lustra  (34%)  i  ramki  na  zdjęcia  (64%),  choć  mężczyźni  

w tym punkcie starają się dotrzymywać kroku kobietom – własną ramkę w pokoju ma 48% 

ankietowanych mężczyzn. 

Poniżej  prezentuję  tabelę,  która  w  pełni  obrazuje  przedmioty,  które  badani  każdej  

z płci wskazali jako te, które w wynajmowanym mieszkaniu należą do nich. Miłym wydaje 

się  fakt,  że  tylko  3  osoby  spośród  wszystkich  mieszkają  jedynie  wśród  przedmiotów 

należących do właściciela lokalu. 

 

Rys. 1. Ilośd oddanych głosów na poszczególne przedmioty przez każdą z płci 

Spośród  120  ankietowanych  jedynie  5  osób  pochodzi  z  Warszawy,  pozostali 

przyjechali  tutaj  z  innych miejscowości.  Ponad połowa z badanych wciąż ma swój  pokój w 

domu  rodzinnym  i  pełno  jest  w  nim  ich  rzeczy,  z  czego  wynikać  może  fakt,  

że  pokoju  w  wynajmowanym  mieszkaniu  nie  stawiają  oni  na  równi  z  pokojem  w  domu 

rodzinnym. Skutkiem tego zaś może być to, że nie przywiązują oni większej wagi do tego, 

jakie rzeczy otaczają ich na stancji. 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

 

40 osób wskazało, że nadal ma swój pokój w domu rodzinnym, jednak jest on nieco 

opustoszały  –  osoby  te  zabrały  ze  sobą  do  wynajmowanego  mieszkania  więcej  rzeczy,  

niż  osoby  wspomniane  powyżej.  6  osób  przyznało,  że  ich  dotychczasowy    pokój  przeszedł 

remont i obecnie pełni inną funkcję, na przykład jest sypialnią gościnną. Osoby te wykazują 

większe  zainteresowanie  tym,  co  je  otacza.  Wskazują,  że  otacza  ich  spora  liczba 

przedmiotów  do  nich  należących.  Czworo  ankietowanych  przyznało,  że  mimo,  

iż w ich pokoju znajdują się jakieś rzeczy będące ich własnością, pokój został przejęty przez 

kogoś z rodzeństwa. Jedna osoba spośród ankietowanych nigdy nie miała własnego pokoju. 

Jedna także „straciła” swój pokój, gdy wyjechała na studia, ponieważ rodzice przeprowadzili 

się do innego mieszkania, gdzie nie przewidziano dla niej pokoju. 

W  związku  z  zagadnieniem  dotyczącym  pokoju  w  domu  rodzinnym,  ankietowani 

skonfrontowali  się  z  pytaniem:  Czy  są  kosmetyki,  które  przechowujesz  w  pokoju,  

choć w domu rodzinnym trzymałbyś/trzymałabyś je w łazience? Jeżeli tak, to co to takiego?  

O  dziwo,  48  osób  (40%  ankietowanych)  udzieliło  na  to  pytanie  odpowiedzi  twierdzącej, 

wskazując  najczęściej  na:  perfumy,  kosmetyki  do  makijażu,  dezodoranty  oraz  kosmetyki  

do pielęgnacji ciała, włosów i paznokci. Co było dla mnie jeszcze większym zaskoczeniem,  

7  osób  wskazało  rzeczy,  których  trudno  używać  gdzie  indziej  niż  w  łazience  (żel  pod 

prysznic,  szampon,  płyn  do  golenia,  pasta  do  zębów),  trzy  osoby  zaś  powiedziały,  

że  wszystko,  co  normalnie  trzymałyby  w  łazience  w  domu  rodzinnym  obecnie  trzymają  

w pokoju. A wydawać by się mogło, że na stancji, to tak jakby u siebie… 

Wiek badanych, który waha się od 19. do 28. roku życia, również jest istotny podczas 

poruszania kwestii przywiązywania wagi do przedmiotów otaczających ludzi. Ma on związek 

z  pewnego  rodzaju  świadomością  i  poczuciem  przynależności,  a  także  z  posiadaniem 

własnego miejsca na ziemi – szczególnie, jeżeli dom rodzinny nie spełnia już swojej funkcji. 

Na wykresie poniżej widać, jak prezentuje się rozłożenie wieku w grupie ankietowanych. 

 

Rys. 2. Rozłożenie wieku w grupie ankietowanych

 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

 

Wiek  wpływa  na  przywiązanie  ludzi  do  otaczających  ich  przedmiotów.  

Wraz  z  upływem  lat  studenci  chętniej  mieszkają  w  pokoju,  w  którym  krzesło/fotel,  lampa 

biurkowa,  szafka/stolik  nocny  czy  firana/zasłona  są  ich  własnością.  Dywan/dywanik  

zaś posiada stosunkowo  więcej  osób po skończeniu  23 roku życia niż przed. Podobnie jest  

z telewizorem. Ciężko jednak przywiązywać dużą wagę do wyników ankiety w tym zakresie. 

Myślę, że o wiele większe znaczenie ma osobowość studenta niż jego wiek. Mimo to w tabeli 

poniżej  prezentuję  oznaczone  kolorem  niebieskim  tendencje  rosnące  (gruba  linia  oznacza 

załamanie tej tendencji) oraz oznaczone na czerwono tendencje malejące.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rys. 3. Głosy oddane  
na konkretne przedmioty 
przez przedstawicieli  
poszczególnych grup 
wiekowych

 

 

Chcąc uogólnić wyniki ankiety, należy powiedzieć, że rzeczy najczęściej wskazywane 

przez  ankietowanych,  ułożone  w  kolejności  od  najpopularniejszej,  to:  komputer,  lampka 

biurkowa, ramka na zdjęcia, kwiat oraz firana/zasłona. Poza komputerem, który w większości 

przypadków  jest  personalny,  są  to  części  wyposażenia  w  dużej  mierze  pełniące  funkcje 

dodatkowe, głównie  – funkcję dekoracyjną. Ramka na zdjęcia jest elementem wyposażenia 

personalizującym  wnętrze.  Rośliny,  ze  względu  na  fakt,  że  potrafią  być  traktowane  przez 

niektórych  ludzi  niczym  zwierzęta  domowe,  w  pewien  sposób  stwarzają  pomieszczenie 

bardziej przyjaznym.  

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 
Rys. 4. Wyposażenie 
pokojów na stancji 

 

 

 

Na  tym  etapie  zauważyć  należy,  że  studenci  zdają  się  być  najbardziej  przywiązani  

do indywidualnych elementów wystroju – częściej zdarza im się sypiać na łóżku należącym 

do  właściciela  mieszkania  niż  spoglądać  przez  okna  zasłaniane  firankami,  

których  posiadaczem  jest  właściciel  lokalu.  Rozumując,  studenci  częściej  inwestują  

w  mniejsze  elementy  wyposażenia  pokojów  i  zapewne  jest  to  związane  z  ciągłym 

zmienianiem  miejsca  zamieszkania  przez  przedstawicieli  tej  grupy  społecznej.  Przedmioty 

większe  gabarytowo  stanowią  utrudnienia  w  momencie  przeprowadzki,  dlatego,  

moim zdaniem, studenci nie najchętniej wyposażają wynajmowane pokoje we własne rzeczy 

o tym rozmiarze. 

15 na 120 badanych mieszka z właścicielem mieszkania. Niewątpliwie tak mała liczba 

respondentów, chętnych do zamieszkania z właścicielem, wynika z faktu, że boją się oni o to, 

jakim  człowiekiem  może  okazać  się  tenże  właściciel.  W  Internecie  można  znaleźć  wiele 

niechlubnych opinii o właścicielach wynajmujących mieszkania, na przykład: Staruszka była 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

 

miła  przez  jakieś  cztery  tygodnie,  później  się  zaczęły  skargi  na  każdy  hałas,  na  to,  

że  ktoś  przychodził  w  odwiedziny,  nawet  w  dzień,  bo  jak  twierdziła,  woda  idzie  nawet  

na  opłukanie  szklanek!

2

  lub  W  ogłoszeniu  napisane  "wysoki  standard"  -  w  rzeczywistości 

pogierkowskie  meble  na  wysoki  połysk,  tandetne  "ozdoby"  i  ledwo  trzymające  się  krzesła. 

Kilka(naście)  razy  dziennie  nalot,  uwagi  dotyczące  utrzymania  porządku,  grzebanie  

w  śmieciach,  pretensje  o  za  głośne  zamykanie  drzwi,  spuszczanie  wody,  upierdliwość  

i  obłąkanie  na  punkcie  kota  i  religii.

3

  Mnie  samej  zdarzyło  się  mieszkać  z  właścicielem 

lokalu.  Na  szczęście  wypowiedziałam  umowę  już  po  3  miesiącach  udręki  i  poprzysięgłam 

sobie  nigdy  więcej  nie  zamieszkać  z  właścicielem  mieszkania,  niezależnie  od  tego,  jak 

sympatycznym człowiekiem by się początkowo nie wydawał... 

 To,  że  student  pomieszkuje  z  właścicielem  ma  wpływ  na  to,  wśród  jakich 

przedmiotów  żyje.  Ci,  którzy  dzielą  mieszkanie  z  właścicielem,  wykazali  w  ankiecie,  

że w wynajmowanym  pokoju  żaden z nich nie posiada własnej meblościanki, regału,  szafy 

ubraniowej,  lampy  sufitowej,  półki  czy  tablicy  korkowej.  Choć  statystycznie

4

  jeden  

z  15-stu  ankietowanych  powinien  mieć  własną  tablicę  korkową  czy  szafę  ubraniową.  

Dwie  osoby  z  trzech,  które  określiły,  że  nic  z  wyposażenia  stancji  nie  jest  ich  własnością, 

należą do grupy osób mieszkających z właścicielem mieszkania.   

   

Współdzielenie  mieszkania  z  właścicielem  lokalu  ma  wpływ  także  na  dobór 

elementów  wyposażenia  kuchni  czy  łazienki  w  wynajmowanym  mieszkaniu.  Studenci 

przywiązują  mniejszą  wagę  do  tego,  co  ich  otacza,  jeżeli  mieszkają  z  właścicielem 

mieszkania.

5

  10  osób  z  tej  grupy  stwierdziło,  że  nie  wymagało  od  właściciela  mieszkania,  

ani nie zainicjowało zakupu, jakiegokolwiek z elementów wyposażenia łazienki.  

Wpływ  na  to  ma  także  liczba  osób  mieszkających  w  wynajmowanym  mieszkaniu. 

Osoby wynajmujące mieszkanie w pojedynkę zwracają większą uwagę na to, co je otacza – 

biorą  udział  w  wyborze  przedmiotów  wyposażenia  pomieszczenia.  Wśród  ankietowanych 

                                                           

2

http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,14222944,_I_zaczelo_sie_pieklo___Studenci_demaskuja_wlascicieli.ht

ml#ixzz306lQMruQ, dostęp: 25.04.14r.

 

 

3

 Tamże, dostęp: 25.04.14r. 

4

  Chod  nie  darzę  badan  statystycznych  zaufaniem,  bo  tworzą  one  mylne  wyobrażenia,  powołuję  się  na  to 

określenie, gdyż jest przydatne.  

5

  Może  byd  to  jednak  błędne  założenie  –  istnieje  także  możliwośd,  że  w  mieszkaniach  tych  w  momencie 

wprowadzenia się ankietowanego znajdowało się już wszystko, czego ten wymagał. Brak wskazania przez niego 
ani  jednej  rzeczy,  której  zakup  musiał  wmusid  na  właścicielu,  nie  musi  wynikad  z  jego  ignorancji,  
a po prostu z faktu, że mieszkanie jest w pełni wyposażone. 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

 

były  4  takie  osoby  (dwie  z  nich  mieszkają  w  pokoju,  który  w  pełni  wypełniony  jest 

przedmiotami  do  nich  należącymi).  Poniżej  prezentuję  różnice  na  płaszczyźnie  doboru 

wyposażenia  łazienki  w  sytuacji,  gdy  badany  mieszka  z  właścicielem  i  sam.  Jak  łatwo 

zauważyć,  aż  70%  osób  mieszkających  z  właścicielem  mieszkania  nie  wyszło  z  inicjatywą  

zakupienia jakiegokolwiek z poniższych elementów. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rys. 5. Ingerencja  
w wyposażenie łazienek 
w wynajmowanych 
mieszkaniach 

W  wyposażenie  kuchni  na  studenckich  stancjach  najemcy  również  nie  ingerują 

przesadnie, choć jedynie 9% wszystkich ankietowanych wskazało, że w kuchni nic do nich 

nie  należy.  Tyle  samo  procent  badanych  wskazało  odpowiedź  inne,  wymieniając  głównie 

przyrządy do przygotowywania i podawania posiłków, a także dobre AGD (garnki, patelnie, 

zastawy,  ekspresy  do  kawy,  spieniacze  do  mleka).  Najwięcej,  bo  50%  ankietowanych  

ma  w  wynajmowanym  mieszkaniu  własne  żelazko,  kolejno  49%  -  naczynie  żaroodporne  

i  39%  -  blender.  Jeżeli  chodzi  o  mikrofalówkę,  którą  niektórzy  potrafią  stawiać  na  równi  

z  kuchenką,  ankietowani  wykazali,  że  23%  ma  własną  w  wynajmowanym  mieszkaniu,  

a  w  33%  mikrofalówka  należy  do  właściciela  mieszkania.  Nic  dziwnego,  mówi  się,  

że  w  wielu  przypadkach  jeżeli  chodzi  o  wynajem  pokoju  istotna  jest  również  odpowiednia 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

10 

 

wielkość kuchni i jej wyposażenie – np. czy jest mikrofalówka, a także jak duża jest lodówka.

6

 

Jednak, co ciekawe, znalazły się też osoby, które wyznały, że w wynajmowanym mieszkaniu 

mają własną kuchenkę czy piekarnik (po 4%)

7

Podsumowując  wyniki  ankiety  i  skupiając  się  na  dobrych  stronach  wynikających  

z  tego  sposoby  zbierania  wiedzy  o  świecie,  należy  powiedzieć,  że  czynnikiem  niezwykle 

ważnym, kiedy chcemy rozmawiać o przywiązaniu ludzi do otaczających ich przedmiotów w 

wynajmowanych  mieszkaniach,  jest  to,  jak  wyposażone  jest  mieszkanie  w  momencie 

wynajęcia  go  przez  studenta.  Nierzadko  zdarza  się,  że  przestrzenie  te  demonstrują  brak 

zaufania  do  tych,  którym  powierza  się  je  w użytkowanie  –  dlatego  pozostawia  się  do  ich 

dyspozycji  tylko  to,  czego  utrata  nie  będzie  traktowana  w kategoriach  straty,  ale  raczej 

minimalnego kosztu wpisanego w umowę najmu

8

. Mieszkania przeznaczone na wynajem nie 

są  więc  zawsze  dobrze  wyposażone,  choć  czasem  i  to  ma  miejsce,  ale  zdarza  się  i  tak,  że 

właściciel  nie  wyraża  zgody  na  zmianę  mebli  w  pokoju,  co  nie  znajduje  logicznego 

wyjaśnienia i  wywołuje  niesmak u najemców:  Nie mogę też zrozumieć, dlaczego większość 

właścicieli traktuje zbieraninę starych gratów, każdy z innej parafii, jako ultracenne rodowe 

dziedzictwo i nie chce ich usunąć z mieszkania, żeby lokator mógł wstawić swoje meble

9

.

 

Są 

też tacy właściciele, którzy wynajmują puste pokoje.  

Kolejnym,  równie  istotnym  czynnikiem  jest  osobowość  badanych,  która  w  żaden 

sposób  nie  została  przeze  mnie  zbadana.  Swoją  pracę  oparłam  jedynie  na  odpowiedziach 

dotyczących faktów i wyznaczyłam pomniejsze czynniki, takie jak: płeć, pochodzenie, wiek, 

sytuacja w domu rodzinnym oraz sposób zamieszkania (z właścicielem czy bez), które moim 

zdaniem, również mają wpływ na przywiązanie ludzi do otaczających ich przedmiotów. 

Wychodzi na to, że studenci na stancjach mieszkają jakby u siebie. Choć starają się 

oni w pewien sposób przysposobić pomieszczenia, dodając akcenty personalizujące wnętrza, 

rzadko  wyposażenie  pokojów  czy  mieszkań  należy  w  pełni  do  najemcy  lokalu.  

Nie  jest  to  jednak  reguła.  Częściej  jest  na  odwrót.  Jak  powiedziała  autorka  Wynajęcia  

w  wywiadzie  dla  „Wysokich  obcasów”:  Gdybym  miała  fizycznie  pieniądze,  

                                                           

6

 

http://student.wm.pl/67316,Studencie-o-tym-pamietaj-poszukujac-stancji.html#ixzz306agnQYp, 

dostęp: 

25.04.14r.  

7

 Nie jestem jednak pewna, czy nie jest  to błąd wynikający z  niedokładnego przeczytania  pytania, pośpiechu 

albo złych intencji ankietowanych, dlatego też pozwolę sobie odstąpid od analizy tego zjawiska. 

8

 M. Krajewski, Normalnie substandardowo [w:] Wynajęcie, Warszawa 2012, s. 39. 

9

 http://wygodniej.wordpress.com/2013/07/12/wynajecie/, dostęp: 25.04.14r. 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

11 

 

to  pewnie  wyjęłabym  je  z  kieszeni  i  kupiła  to  wymarzone  mieszkanie.  Skoro  nie  mogę,  

to  wynajmuję, ale teraz  już  oczekuję, że to  będzie moja przestrzeń, urządzona przeze mnie,  

z moimi rzeczami. Wynajęcie nie musi oznaczać totalnej tymczasowości

10

.

 

W pełni zgadzam 

się  z  tymi  słowami.

 

Przeprowadzona  przeze  mnie  ankieta  nie  daje  jednak  odpowiedzi  

na  pytanie  „dlaczego  studenci  nie  urządzają  wynajmowanych  przez  siebie  przestrzeni?”.  

Jest ona jedynie tekstem obrazującym obecny stan rzeczy – wycinek rzeczywistości. Wierzę 

jednak, że z intymnego doświadczenia własnego ciała oraz innych ludzi człowiek organizuje 

przestrzeń  w  ten  sposób,  by  odpowiadała  jego  biologicznym  potrzebom  i  społecznym 

stosunkom, by zaspokajała je

11

. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                           

10

 http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,80530,13814362,Koszmary_do_wynajecia.html, dostęp: 

26.04.14r. 

11

 

Yi-Fu Tuan, Ciało, relacje międzyludzkie i wartości przestrzenne [w:] Wiedza o kulturze. Antropologia kultury

częśd I, red. Andrzej Mencwel, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2001.

  

 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

12 

 

 

 

Katarzyna Bandarzewska 

Niby u siebie – student w akademiku 

 

  

Warunki  mieszkalne  w  polskich  akademikach  nie  należą  do  najlepszych.  Krąży 

powszechna  opinia,  że  ich  jakość  pozostawia  wiele  do  życzenia,  jednak  z  każdym  rokiem 

zauważamy coraz większe zainteresowanie młodych ludzi mieszkaniem w DS. Z pewnością 

kusi niezbyt wysoka cena czynszu, a także dość aktywne życie towarzyskie. Sama mieszkam  

w DS nr 3 przy ul. Kickiego 12. Początkowo miałam tu zostać tylko przez pierwszy semestr 

studiów,  jednak  plany  się  zmieniły,  gdyż  mieszkam  w  Kicu  już  drugi  rok  (i  na  pewno  

nie  ostatni).  Do  podjęcia  tej  decyzji  przyczyniły  się:  możliwość  poznania  wielu  Polaków  

i  obcokrajowców,  niezwykła  atmosfera,  aktywne  życie  towarzyskie  studentów,  przystępna 

cena czynszu i dogodna lokalizacja.  

 

Na  stronie  internetowej  Uniwersytetu  Warszawskiego

12

  mamy  dostęp  do  listy 

akademików. Standardy mieszkalne przedstawia poniższa tabela

13

 

Rys. 6. Standardy mieszkalne w akademikach Uniwersytetu Warszawskiego.

 

Pola oznaczone plusem określają, co obiekty UW mają w swoim standardzie. DS 1 to Muchomorek, 
DS 2 – Żwirek, DS 3 (1) – Kic przy ul. Kickiego 9, DS 3 (2) – przy ul. Kickiego 12. 

Należy  dodać,  że  w  Muchomorku  są  pokoje  1-,  2-  i  3-osobowe,  w  Żwirku  pokoje  

2-  i  3-osobowe,  w  Kicu  (Kickiego  9)  pokoje  3-osobowe,  a  przy  Kickiego  12  

pokoje 2- osobowe w segmentach z łazienką i aneksem kuchennym (lodówka, zlew, suszarka 

                                                           

12

 http://arch.uw.edu.pl/kandydat/domy_stud/domy.html, dostęp: 11.04.2014.  

13

Tabela wykonana na podstawie: http://arch.uw.edu.pl/strony/kandydat/domy_stud/dom_nr1.pdf (DS 1), 

http://arch.uw.edu.pl/strony/kandydat/domy_stud/dom_nr2.pdf (DS 2),    
http://arch.uw.edu.pl/strony/kandydat/domy_stud/dom_nr3.pdf (DS 3), dostęp: 11.04.2014.  

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

13 

 

na naczynia i szafki). Dodatkowo w każdym DS jest pralnia (kilka pralek i suszarka), punkt 

ksero,  sala  telewizyjna,  pokoje  cichej  nauki,  sale  zabaw    i  magazyn  pościeli  (kołdry, 

poduszki, prześcieradła, poszewki).  

Tyle 

tytułem 

wstępu.  Teraz  przejdę  do  dokładnej  analizy  badania,  

które przeprowadziłam. Posłużyłam się trzema metodami – wspomnianą już w przedmowie 

ankietą  wśród  studentów,  opiniami  moich  znajomych  mieszkających  w  akademikach  UW  

a także własnymi obserwacjami.  Druga część pracy badawczej będzie dotyczyć mieszkania  

w  akademikach  Uniwersytetu  Warszawskiego.  Ankietę,  potrzebną  do  napisania  tej  pracy, 

przeprowadziłam  wśród  studentów  mieszkających  w  czterech  domach  studenckich:  

DS  nr  1  (Muchomorek),  DS  nr  2  (Żwirek)  i  DS  nr  3  (Kic  –  dwa  budynki  naprzeciwko  

przy ul. Kickiego 9 i 12). Przebadałam, również tak jak poprzedniczka, 120 osób. 

Wśród osób biorących udział w ankiecie aż 85% stanowią kobiety, 15% – mężczyźni. 

Zdecydowana  większość,  bo  aż  119  osób  spośród  badanych  (czyli  99,2%),  pochodzi  

spoza  Warszawy.  Najliczniejszą  grupę  wiekową  wśród  respondentów  stanowią  osoby  

w wieku 20 lat – 25% ankietowanych, potem 21 lat – 22,5% i 22 lat – 14,2%.  

 

Rys. 7. Rozłożenie wieku w grupie ankietowanych 

Kolejne  pytanie  dotyczyło  naszego  pokoju  w  domu  rodzinnym.  Czy  taki  mieliśmy? 

Jeśli tak to czy wciąż jest naszą własnością, czy może został przebudowany lub przeznaczony 

do  innych  celów?  Najwięcej  respondentów  stwierdziło,  że  pomimo  tego,  iż  mieszkają  

w  akademiku,  nadal  mają  swój  pokój  w  domu  rodzinnym  (54,2%),  a  zaledwie  

dla 7 ankietowanych (5.8%) pokój został przekształcony na inne pomieszczenie.  

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

14 

 

 

Rys. 8. Rozłożenie odpowiedzi na pytanie o pokój w domu rodzinnym 

 

Prawie  jedną  trzecią  ankietowanych  (28,3%)  stanowią  studenci  mieszkający  

w  akademiku  przy  ul.  Kickiego  12.  Wysnułam  taki  wniosek,  ponieważ  tylko  w  nim  

są segmenty (2 pokoje 2-osobowe z łazienką i aneksem kuchennym). Pozostali respondenci 

stanowią 71,7%.  Najwięcej studentów dzieli pokój lub segment z trzema osobami (43,3%), 

tylko jedna osoba mieszka sama.  

 

Rys. 9. Współdzielenie wynajmowanego lokum przez ankietowanych 

W  każdym  pokoju  własnością  akademika  są:  łóżko,  meblościanka,  regał,  szafa 

ubraniowa,  biurko/stolik,  krzesło/fotel,  lampka  nocna  (przysługuje  jedna  na  pokój,  

tak  więc  jeśli  mieszkają  3  osoby  to  2  z  nich  muszę  zaopatrzyć  się  w  lampkę  we  własnym 

zakresie),  lampy  sufitowe,  szafki,  półki,  zasłony  (dostępne  w  magazynie;  firankę  student 

może sobie dokupić, jeśli chce), lustro (zależy, czy poprzedni mieszkaniec pozostawił takowe  

w pokoju). Jak wynika z badania, kilka osób zaopatrzyło się w prywatny materac bądź łóżko, 

krzesło/fotel  (snuję przypuszczenie, że poprzednie było  zniszczone lub  niewygodne),  regał, 

szafę  ubraniową  i  biurko  (zapewne  wynika  to  z  dużego  nagromadzenia  rzeczy  osobistych 

przez  respondentów,  które  nie  zmieściłyby  się  w  zastanych  meblach,  dlatego  musieli  

we  własnym  zakresie  dokupić  wyżej  wymienione  meble).  Własnością  studentów  

są  oczywiście:  komputer/laptop,  radio,  telewizor,  dywan,  obrazy,  kwiaty,  tablice  korkowe, 

ramki na zdjęcia. Tylko 27 respondentów (26,5%) ma swoją firankę. Ciekawe to jest o tyle, 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

15 

 

że  wszystkie  z  nich  są  kobietami.  Dodatkowo  45  kobiet  (44,1%)  pielęgnuje  swoje  rośliny. 

Wracając  do  firanek,  coraz  częściej  spotyka  się  ich  brak  w  oknach.  Jak  powszechnie 

wiadomo,  od  samego  początku  spełniały  one  rolę  bezpiecznej  granicy,  gdyż  oddzielały  to,  

co intymne, od tego, co publiczne. Wystarczyło przecież zawiesić w oknie kawałek białego 

materiału  i  wścibskie  spojrzenia  sąsiadów  były  nam  niestraszne.  Jednak  warszawskim 

studentom  to  nie  przeszkadza.  Widokiem  zza  okna  połowy  mieszkańców  Kickiego  12  

są  pokoje  Kickiego  9  (i  na  odwrót).  Jeśli  brakuje  firanki  to  widać,  co  student  robi  o  danej 

porze, kto przyrządza sobie  posiłek w kuchni, kto korzysta z łazienki itd. Z autopsji wiem,  

że  w  akademikach  często  krążą  namiętne  i  pikantne  opowieści  z  prywatnego  życia 

studentów. By temu zapobiec, wystarczyłoby tylko zawiesić firankę…   

Ponadto  ankietowani  mogli  dopisać,  co  innego  jest  ich  własnością.  W  pokojach 

studentów  (poza  akademikiem  przy  Kickiego  12)  mieszczą  się  sprzęty,  które  zazwyczaj 

przechowujemy w kuchni czy łazience. Są to: lodówka, wszystkie naczynia (garnki, patelnie, 

kubki,  sztućce,  talerze  itd.),  wiadra  do  prania,  czajnik  elektryczny,  żelazko,  mikser,  kosz  

na śmieci, przedłużacz, szufelka ze zmiotką, suszarka wolnostojąca itp. W skutek tego pokój  

w  domu  studenckim  pełni  funkcję  magazynu,  w  którym  trzymamy  wszelkie  niezbędne  

nam  sprzęty  domowego  użytku.  Tak  jak  zauważa  Hall:  (…)  wnętrze  domu  (…)  

jest zorganizowane przestrzennie. Znajdują się w nim pomieszczenia nie tylko dla spełniania 

określonych  funkcji,  jak  np.  przygotowywania  posiłków,  jedzenia,  prowadzenia  życia 

towarzyskiego,  odpoczynku,  relaksu  i  prokreacji,  ale  również  dla  celów  higienicznych.  

Jeżeli,  jak  to  się  czasem  zdarza,  wytwory  lub  czynności  związane  z  pewną  przestrzenią 

zostaną przeniesione do innej przestrzeni, fakt ten jest natychmiast zauważalny. Ludzie żyjący 

„w  bałaganie”,  „w  permanentnym  zamieszaniu”  to  ci,  którzy  nie  potrafią  uporządkować 

czynności i  wytworów wedle jednolitego, konsekwentnego, dającego się sformułować planu 

przestrzennego

14

Z ostatnim zdaniem zgodzić się nie mogę, gdyż Hall z pewnością nie miał 

na  myśli  studentów  mieszkających  w  akademikach,  jednak  o  naruszeniu  zasady 

zorganizowania przestrzennego w tym przypadku możemy mówić.  

                                                           

14

 E. T. Hall, Ukryty wymiar [w:] Wiedza o kulturze. Antropologia kultury, część I, red. A. Mencwel, Warszawa 

2001, s. 138. 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

16 

 

 

Rys. 10. Wyposażenie pokojów w akademikach 

W badaniu padło również otwarte pytanie o kosmetyki, które respondent przechowuje  

w  swoim  pokoju,  a  które  w  domu  rodzinnym  przechowywałby  w  łazience.  Ankietowani 

mieszkający  w  Kicu  12  (czyli  mający  oddzielną  łazienkę  i  aneks  kuchenny  w  segmencie) 

przechowują  w  pokoju  perfumy,  kosmetykę  kolorową,  balsamy  do  ciała,  kremy,  lakiery  

do paznokci i dezodoranty. Studenci z Muchomorka, Żwirka i Kica 9 przechowują w pokoju 

wszystkie  kosmetyki  i  przybory  toaletowe.  Z  doświadczenia  wiem,  że  kobiety,  

będąc w odwiedzinach u koleżanki, często zaglądają w łazience do kosmetyczki gospodyni, 

sprawdzają  przybory  toaletowe,  wypróbowują  perfumy,  krem  do  rąk,  balsam  itd.  

Może  właśnie  dlatego  kobiety  mieszkające  w  akademikach  wolą  trzymać  większość 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

17 

 

kosmetyków w swoich pokojach niż w łazience, z której korzystają wszyscy współlokatorzy, 

by zapobiec wścibstwu i złodziejstwu, choć to ostatnie może za ostre słowo, innych kobiet.   

Łazienka  w  akademikach  (oprócz  Kica  12)  jest  wspólna  na  każdym  piętrze. 

Odpowiedzialne  za  ich  czystość  są  panie  sprzątaczki.  Zazwyczaj  są  to  3  oddzielne 

pomieszczenia: prysznice, toalety z umywalkami, umywalki z lustrami.  

Umieściłam  dodatkowe  pytanie  dla  osób  mieszkających  w  segmentach  (Kic  12). 

Miały  one  zaznaczyć  zakup  elementów  wyposażenia  łazienki  zainicjowanych  przez  siebie. 

69,2%  respondentów  niczego  nie  dokupiło  (to  osoby  mieszkające  w  pozostałych 

akademikach).  Najwięcej  ankietowanych  zaopatrzyło  się  we  własne  mydelniczki,  wieszaki  

na ręczniki i kosze na śmieci.  Następnie w zasłony prysznicowe, dywaniki łazienkowe, deski 

do prasowania i suszarki na ubrania.  

 

Rys. 11. Przedmioty będące własnością studentów 

Kuchnie  są  również  dostępne  dla  wszystkich  mieszkańców  danego  piętra.  Studenci 

mają  dostęp  do  kuchenki,  piekarnika,  zlewu,  lodówki  z  zamrażalnikiem  (w  pokoju  

lub  segmencie)  i  blach  do  ciasta.  Ponadto  niektórzy  respondenci  mają  własne  kuchenki  

(5  osób),  mikrofalówki  (6),  tostery  (12),  opiekacze  (10),  blendery  (9),  miksery  (8),  blachy 

(16) czy ekspresy do kawy (2).  

W  ramach  badania  zadałam  na  portalu  społecznościowym  (Facebooku)  dodatkowe 

pytanie  dla  studentów  Kica  i  Muchomorka,  które  brzmiało  następująco:  Wracając  

(np.  z  imprezy,  pracy  czy  uczelni)  do  akademika,  mówicie:  "Wracam  do..."?  Odpowiedzi 

padały  różne.  Najwięcej  osób,  co  ciekawe,  odpowiedziało,  że  wraca  do  domu  (86 

ankietowanych).  Kolejne  wyniki  prezentują  się  następująco:  do  akademika  –  56,  na  Kica  – 

26, do siebie – 9, różnie – 2. W ramach ankiety nawiązała się również dyskusja na ten temat, 

w której wzięło udział 7 kobiet. Uważam, że warto przytoczyć ją w całości.  

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

18 

 

a: nazywanie "domem" tego budynku urąga godności mojego domu  

b:  Przyznam  ci  się,  że  zdarza  mi  się  czasem  powiedzieć,  że  wracam  do  domu.  

I  wiem, że nie tylko mi się tak zdarza.  

c: "domu" mam mniej sylab, a jak już padam po całym dniu nie chce mi się po prostu 

wymawiać "akademika" xD 

d: A ja mam opory przed powiedzeniem ,,domu". Jakoś tak. 

c:

 ja tez miałam ale po 4 latach już stwierdziłam ze trudno...  

e: akademik to nie dom. nie mój. 

f: Czasem zdarza mi się powiedzieć domu, ale raczej mówię  - wracam do akademsa 

ale  trochę  też  smutne jak  się  mówi  o  urąganiu  godności,  hm...Bo  przecież  w  sumie 

nikt  nie  zmusza  nikogo  do  mieszkania  w  akademiku,  nic  na  siłę,  a  wręcz  tylko  

i wyłącznie człowieczy wybór. Ja tam w sumie nie żałuję mieszkam, to mieszkam nic 

nadzwyczajnego. 

c: cóż, każde następne mieszkanie będzie dla nas zawaliście piękne  

g:    ja  tam  mówię,  że  wracam  do  domu,  bo  dom  to  dla  mnie  przyjazne,  takie  swoje 

miejsce, do którego się wraca po męczącym dniu, miejsce, gdzie się można położyć, 

odpocząć, zjeść, zregenerować siły i nie widzę nic złego w tym określeniu. uosabia 

dla mnie to, co najlepsze, zawiera w sobie błogość 

 

Zgadzam  się  z  ostatnią  wypowiedzią,  ponieważ  sama  często  mówię,  że  wracam  

do  domu  (wracając  w  rzeczywistości  do  akademika),  gdyż  to  miejsce  pełni  w  tej  chwili  

tę  właśnie  funkcję  w  moim  życiu.  Według  mnie  na  pewno  nie  można  mówić  o  urąganiu 

godności (o czym wspomniała f) w tym przypadku.  

 

Tak  oto  przedstawiają  się  wyniki  badania.  Czas  na  podsumowanie.  Większości 

studentom 

odpowiadają 

zastane 

warunki 

mieszkaniowe 

akademikach,  

gdyż niewielu ankietowanych przyznało się do zakupu dodatkowych sprzętów gospodarstwa 

domowego.  W  pokojach  studenci  trzymają  raczej  niezbędne  rzeczy,  co  wynika  

z  niewielkiego  metrażu.  Można  więc  mówić  za  Krajewskim  o  tym,  że  przedmioty  żyją  

w  tym  samym  sensie,  w  jakim  społecznie  żyją  ludzie:  gdy  na  coś  wpływają  i  są  przez  coś 

konstytuowane,  o  ile  pomagają  bądź  przeszkadzają  w  zrobieniu  czegoś,  (…)  są  partnerami 

interakcji  codziennych  działań,  punktami  orientacyjnymi  dającymi  ludziom  poczucie 

bezpieczeństwa (…)

15

. 

                                                           

15

 

M.  Krajewski,  Style  życia  przedmiotów.  Zarys  koncepcji  [w:]  Style  życia,  wartości,  obyczaje.  Stare  tematy, 

nowe spojrzenia, red. E. Wyszyoska, Warszawa 2012, s. 49.  

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

19 

 

Co ciekawe, mieszkając w domu studenta mamy możliwość bezpłatnego skorzystania 

z  usług  elektryka,  hydraulika,  informatyka  i  konserwatora.  Nawet,  gdy  spali  nam  się 

żarówka,  dostaniemy  nową  w  recepcji,  uprzednio  wpisawszy  się  do  zeszytu.  Nie  musimy 

zatem  tracić  czasu  na  poszukiwania  fachowców-specjalistów  w  ramach  jakiejś  awarii  

czy  usterki  w  pokoju/segmencie  i  nie  musimy  ponosić  dodatkowych  kosztów  z  tym 

związanych.  

Są  plusy  i  minusy  życia  w  akademiku.  Domy  studenta  kojarzą  się  z  wolnością  

i imprezami. Uważam jednak, że trzeba być ostrożnym w osądach – wszystko zależy przecież 

od  samych  studentów.  Na  czas  studiów  akademiki  stają  się  ich  drugim  domem,  

w  którym  trzeba  żyć  pośród  wielu  osób,  w  którym  trzeba  przebywać,  uczyć  się  

i  odpoczywać.  Warunki  mieszkaniowe  w  takich  domach  są  różne,  na  pewno  ograniczają 

naszą  prywatność  i  intymność  –  trzeba  dzielić  się  kuchnią  i  łazienką,  sprzątać  po  sobie  

od  razu,  by  nie  narazić  się  na  gniew  współlokatorów  i  nauczyć  się  nie  zapominać  swoich 

rzeczy,  bo  możemy  ich  już  nigdy  nie  odzyskać.  Należy  uzbroić  się  w  cierpliwość  i  mieć  

na uwadze przyzwyczajenia i potrzeby innych, szczególnie gdy mieszka się z kimś w pokoju. 

Nie  musi  to  być  wcale  uciążliwe  –  dużo  zależy  nie  tylko  od  nas,  ale  i  od  współlokatora. 

Korzyści płynących z mieszkania w akademiku jest wiele: przede wszystkim doświadczenia 

(nie  zawsze  pozytywne,  ale  zawsze  poszerzające  naszą  wiedzę  o  ludziach,  ich  zachowaniu  

i  o  nas  samych,  postawionych  w  wielu  sytuacjach  odbiegających  zapewne  

od  dotychczasowego  życia).  Mamy  możliwość  poznania  wielu  osób  w  podobnej  sytuacji,  

w  podobnym  wieku,  z  tych  samych  i  innych  kierunków  studiów.  Dostęp  do  notatek  

też jest ułatwiony – zawsze znajdzie się ktoś, od kogo możemy je pożyczyć. Trzeba jednak 

nauczyć  się  koncentracji  w  takich  warunkach,  bo  chociaż  i  w  waszym  pokoju  może  być 

spokój,  to  niekoniecznie  będzie  on  w  pokoju  sąsiednim,  czy  na  korytarzu.  Ktoś  może  mieć 

inne plany w czasie, kiedy my chcemy się uczyć.  

 

Na  koniec  przytoczę  dwa  fragmenty  wypowiedzi  studentek,  które  mieszkały  

w akademiku. Pierwszą jest pewna Małgosia, która tak oto napisała w Internecie: 

Mieszkałam w akademiku jedynie przez rok, a będę go wspominać przez całe życie! To był najlepszy 

rok mojego studiowania, jak do tej pory :) W pewnym sensie mieszkanie w akademiku było dla mnie 

całorocznym  obozem  kolonijnym.  Poznałam  ludzi,  których  nigdy  nie  poznałabym  na  uczelni  

czy na imprezie, bo prawdopodobnie chodzimy na różne ;) A co za tym idzie, poznałam charaktery  

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

20 

 

i  spojrzenia  na  świat  tak  zróżnicowane,  że  aż  ciężko  w  to  uwierzyć.  Życie  w  akademiku  to  życie  

w małej społeczności. Każdy każdego zna, każdy o każdym dużo wie(…)

16

.  

Druga to Ania – studentka Uniwersytetu Gdańskiego: 

Przez  pół  roku  mieszkałam  na  stancji,  a  przez  następne  trzy  i  pół  w  trzyosobowym  pokoju  

w  akademiku.  Czas  spędzony  w  akademiku  wspominam  świetnie.  Są  imprezy,  

ale  nie  codziennie,  więc  można  się  także  uczyć.  Sama  miałam  po  każdym  roku  stypendium 

naukowe. Bez problemu pożyczałam książki, notatki i zadania z poprzednich lat na egzaminy  

i  kolokwia.  Przykre  jest  to,  że  najwięcej  o  życiu  w  akademiku  mają  do  powiedzenia  ci,  

którzy nigdy w nim nie mieszkali

17

 

Są jednak  tacy,  i  sądząc  po  popularności  akademików  jest  ich  sporo,  

dla których dom studencki to doskonałe miejsce do mieszkania podczas studiów. Nie zmienią 

tego ani pojedyncze przypadki wandalizmu, ani nie najlepsza opinia o tych miejscach.  

Pointą,  wynikającą  z  tej  pracy,  jest  stwierdzenie,  że  studenci,  mieszkający  

w  akademikach,  żyją  raczej  wśród  obcych  przedmiotów,  które  jednak  traktują  jak  swoje, 

gdyż wiążą z nimi jakieś wartości emocjonalne czy sentymentalne.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                           

16

 

http://natemat.pl/34759,akademiki-domy-rozpusty-i-wandalizmu-czy-idealne-miejsce-do-zycia-na-studiach, 

dostęp: 25.04.2014. 

17

 http://www.semestr.pl/2,3311.html, dostęp: 27.04.14r.

 

 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

21 

 

 

 

Podsumowanie 

 

 

Wnioskiem  wynikającym  z  naszych  obserwacji  jest  stwierdzenie,  że  studenci, 

mieszkający w wynajmowanych pomieszczeniach, w większości przypadków starają się żyć, 

jakby mieszkali u siebie, na swoim; choć częściowo przebywają wśród obcych przedmiotów. 

Częściej  niż  rzadziej  wypełniają  wnętrza  własnymi  rzeczami,  z  którymi  wiążą  pewne 

wartości  emocjonalne  czy  sentymentalne.  Można  mówić  o  różnych  relacjach  student  – 

przedmiot,  gdyż  tak  jak  zauważył  Krajewski:  (…)  otaczające  nas  obiekty  materialne 

nabywamy w drodze wymiany towarowej,  otrzymujemy w prezencie lub  spadku, znajdujemy 

je,  zastajemy  w  miejscach,  (…)  są  nam  one  dawane  pod  opiekę,  wypożyczane, 

udostępniane

18

I tak na przykład z przedmiotami, które dostaliśmy w prezencie, rzadko łączą 

nas  relacje  czysto  techniczne,  z  kolei  z  meblami,  które  zastaniemy  w  wynajmowanym 

mieszkaniu  (w  przeciwieństwie  do  tych  samodzielnie  wybranych  i  nabytych)  będą  nas 

łączyły takie właśnie relacje.  

Respondenci  zdają  się  być  najbardziej  przywiązani  do  indywidualnych  elementów 

wystroju.  Jak  zauważyłyśmy,  studenci  znacznie  częściej  inwestują  w  mniejsze  elementy 

wyposażenia  lokalu.  Jest  to  związane  z  ciągłym  zmienianiem  miejsca  zamieszkania  przez 

przedstawicieli tej grupy społecznej i utrudnieniami wynikającymi z przeniesienia do nowego 

mieszkania  przedmiotów  większych  gabarytowo.  Rzadko  wyposażenie  pokojów  czy 

mieszkań  należy  w  pełni  do  najemcy  lokalu.  Studenci  starają  się  w  pewien  sposób 

przysposobić pomieszczenia, w których mieszkają, dodając akcenty personalizujące wnętrza, 

a ich zaangażowanie w wystrój lokalu zależne jest od wielu czynników (m.in.: wieku, płci).  

Usamodzielnienie  się  studentów,  które  wynika  z  przeprowadzki  z  domu  rodzinnego 

do  akademika  czy  na  stancję,  odgrywa  istotną  rolę  w  ich  życiu.  Jest  to  doskonały  czas  

i miejsce, by poznać nowych ludzi, ich kultury, zwyczaje, nauczyć się tolerancji oraz sztuki 

kompromisu,  wyrozumiałości,  otwartości,  współpracy  i  poszanowania  drugiego  człowieka. 

Niewątpliwie jest to dla nas okres niemałych przemian. 

 

                                                           

18

  M.  Krajewski,  Style  życia  przedmiotów.  Zarys  koncepcji  [w:]  Style  życia,  wartości,  obyczaje.  Stare  tematy, 

nowe spojrzenia, red. E. Wyszyoska, Warszawa 2012, s. 56. 

background image

Mieszkanie w wynajętym. Życie wśród własnych czy cudzych przedmiotów?, Warszawa 2014 

 

22 

 

 

 

Bibliografia: 

1.  Akademiki:  domy  rozpusty  i  wandalizmu  czy  idealne  miejsce  do  życia  na  studiach

http://natemat.pl/34759,akademiki-domy-rozpusty-i-wandalizmu-czy-idealne-

miejsce-do-zycia-na-studiach, dostęp: 25.04.2014. 

2.  Akademiki  UW  i  obiekty  gościnne

http://arch.uw.edu.pl/kandydat/domy_stud/domy.html, 

dostęp: 11.04.2014. 

 

3.  Dom  Studenta  Nr  1,  http://arch.uw.edu.pl/strony/kandydat/domy_stud/dom_nr1.pdf, 

dostęp: 11.04.2014. 

4.  Dom  Studenta  Nr  2,  http://arch.uw.edu.pl/strony/kandydat/domy_stud/dom_nr2.pdf, 

dostęp: 11.04.2014. 

5.  Dom  Studenta  Nr  3,  http://arch.uw.edu.pl/strony/kandydat/domy_stud/dom_nr3.pdf, 

dostęp: 11.04.2014. 

6.  Fiedorczuk Natalia, Wynajęcie, Fundacja Bęc Zmiana,

 

Warszawa 2012. 

7.  Hall  Edward,  Ukryty  wymiar  [w:]  Wiedza  o  kulturze.  Antropologia  kultury,  część  I, 

red.  Andrzej  Mencwel,  Wydawnictwo  Uniwersytetu  Warszawskiego,  Warszawa 

2001.  

8.  Krajewski Marek, Normalnie substandardowo [w:] Wynajęcie, Fundacja Bęc Zmiana, 

Warszawa 2012. 

9.  Krajewski Marek, Style życia przedmiotów. Zarys koncepcji [w:] Style życia, wartości, 

obyczaje.  Stare  tematy,  nowe  spojrzenia,  red.  Ewa  Wyszyńska,  Wydawnictwo 

Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2012. 

10. Studencie, o tym pamiętaj  poszukując stancji!,  http://student.wm.pl/67316,Studencie-

o-tym-pamietaj-poszukujac-stancji.html#ixzz306agnQYp, dostęp: 25.04.2014. 

11. Tuan  Yi-Fu,  Ciało,  relacje  międzyludzkie  i  wartości  przestrzenne  [w:]  Wiedza  o 

kulturze.  Antropologia  kultury,  część  I,  red.  Andrzej  Mencwel,  Wydawnictwo 

Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2001.  

12. Własny kawałek podłogi, http://www.semestr.pl/2,3311.html, dostęp: 27.04.2014.