background image

Joëlle Fliss urodziła si

ę

 w Brighton (Wielka Brytania), a nast

ę

pnie przeniosła si

ę

 do Genewy (Szwajcaria), 

gdzie studiowała stosunki mi

ę

dzynarodowe (na Graduate Institite of International Studies). Przewodnicz+/-ca 

Europejskiej Unii Studentów 

ś

ydowskich w latach 1999-2001. Obecnie mieszka w Brukseli i pracuje jako 

doradczyni polityczna dla Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy w Parlamencie Europejskim.  

Pami

ę

tnik z Durbanu. Co tak naprawd

ę

 wydarzyło si

ę

 na konferencji ONZ przeciw rasizmowi w 

Durbanie (2001 r.), cz. II 
Joëlle Fliss
  

Czwartek, 30 sierpnia  

9:00 - 11:00 Typowy poranek: włóczenie si

ę

 pomi

ę

dzy namiotami, reagowanie na anty

Ŝ

ydowskie zaczepki, 

rozmawianie z lud

ź

mi zanim kto

ś

 nas zaatakuje, protestowanie poprzez trzymanie naszego niewielkiego 

transparentu na sesjach, podczas których 

ś

ydzi s

ą

 krytykowani, dawanie wywiadu dla lokalnego radia, które 

pozwala nam mówi

ć

 przez minut

ę

 i 30 sekund, ignorowanie obelg, kiedy przechodzimy z jednego miejsca w 

inne. W pewnym momencie zaczynamy niepokoi

ć

 si

ę

, poniewa

Ŝ

 od rana nie mo

Ŝ

emy znale

źć

 jednego z 

naszych 

Ŝ

ydowskich kolegów. Gdzie on jest? Wyczuwamy wci

ąŜ

 wrogo

ść

 przechodz

ą

cych obok nas ludzi, 

którzy jednocze

ś

nie planuj

ą

 sobie wieczorne uciechy...  

My ju

Ŝ

 nawet nie wychodzimy sami do baru albo do łazienek. Zawsze prosimy kogo

ś

Ŝ

eby do nas doł

ą

czył. 

Nie dlatego, 

Ŝ

e kto

ś

 nam dał tak

ą

 instrukcj

ę

. Robimy tak, poniewa

Ŝ

 widzimy co si

ę

 dzieje. Niektórzy 

Ŝ

ydowscy 

delegaci nie nosz

ą

 ju

Ŝ

 na wszelki wypadek swoich identyfikatorów, a inni zamienili kipy na czapeczki 

baseballowe.  

11:30 Nadszedł czas na jedno z wielu spotka

ń

 grup europejskich. Celem tych spotka

ń

 ma by

ć

 gromadzenie 

jak najwi

ę

kszej liczby przedstawicieli organizacji europejskich, aby rozmawia

ć

 o problemach kontynentu i na 

innych forach broni

ć

 interesów Europy. W

ś

lizguj

ę

 si

ę

 do namiotu wraz z moimi przyjaciółmi z Europejskiej Unii 

Studentów 

ś

ydowskich. Trudno uwierzy

ć

 jak tu spokojnie! Ka

Ŝ

dy mówi w zrównowa

Ŝ

ony i pełen szacunku 

sposób. Wszyscy siedz

ą

 spokojnie w okr

ę

gu, za ka

Ŝ

dym razem przemawia tylko jedna osoba. Mówcy 

informuj

ą

 si

ę

 nawzajem jak wnioski z durba

ń

skiej konferencji zostan

ą

 uj

ę

te w ich narodowych planach 

działania, jak b

ę

d

ą

 namawia

ć

 swoje rz

ą

dy do wi

ę

kszej aktywno

ś

ci. Przedstawia si

ę

 tutaj analizy słabych 

punktów ka

Ŝ

dego kraju w zakresie dyskryminacji oraz debatuje o mo

Ŝ

liwo

ś

ciach współpracy na 

mi

ę

dzynarodow

ą

 skal

ę

. Ani słowa na temat tabu - Bliskim Wschodzie. Europejczycy, jak widz

ę

, bardzo sobie 

ceni

ą

 izolacj

ę

 od kontrowersyjnych tematów, skupiaj

ą

 si

ę

 na zachowaniu dobrych relacji mi

ę

dzy sob

ą

. Od 

pocz

ą

tku konferencji w Durbanie, Europejczycy załatwiaj

ą

 swoje sprawy w takiej atmosferze. Interesy przede 

wszystkim.  

Teoretycznie ta atmosfera mogłaby da

ć

 nam uczucie komfortu. Teoretycznie mogliby

ś

my powiedzie

ć

 sobie w 

duchu, 

Ŝ

e przynajmniej Europejczycy nie dali si

ę

 porwa

ć

 wirusowi histerii, który rozprzestrzenia si

ę

 tutaj w 

tłumie. Z klas

ą

 dyskutuj

ą

 o swoich projektach, jakby siedzieli teraz w jakie

ś

 europejskiej stolicy. Jednak 

zauwa

Ŝ

amy szybko, 

Ŝ

e ci Europejczycy zamkni

ę

ci s

ą

 w szklanej kuli, udaj

ą

c, 

Ŝ

e nie zauwa

Ŝ

aj

ą

 anarchii 

panuj

ą

cej poza tym namiotem. Wygl

ą

daj

ą

 jakby my

ś

leli: "No có

Ŝ

, postarajmy si

ę

 jako

ś

 wykorzysta

ć

 pozytywne 

elementy tej konferencji". Nasze poczucie izolacji, bezbronno

ść

 i wzrastaj

ą

cy cynizm uchronił nas przed 

robieniem tego, co inni Europejczycy. Teraz nie ma czasu na niepotrzebne rozmowy. Trzeba działa

ć

. Musimy 

wraca

ć

 do naszego stolika, bra

ć

 udział w mo

Ŝ

liwie wielu sesjach roboczych, zorganizowa

ć

 kolejn

ą

 konferencj

ę

 

prasow

ą

, wspiera

ć

 naszych kolegów, przygotowa

ć

 si

ę

 do kolejnego kryzysu, który na pewno niebawem 

nadci

ą

gnie.  

Mo

Ŝ

na jedynie 

Ŝ

ałowa

ć

Ŝ

e dyplomacja do niczego si

ę

 ju

Ŝ

 nie przydaje, kiedy człowieka zrzuca si

ę

 na pole 

bitwy. Kwadrans po wej

ś

ciu na spotkanie Europejczyków, wy

ś

lizgujemy si

ę

 zatem tak cicho, jak tu weszli

ś

my.  

12:00 

ś

ydowskie grupy postanawiaj

ą

 zorganizowa

ć

 wspóln

ą

 konferencj

ę

 prasow

ą

, maj

ą

c

ą

 dwa główne cele. 

Po pierwsze, chcemy pot

ę

pi

ć

 wszechobecn

ą

 tutaj literatur

ę

 antysemick

ą

. Po drugie, chcemy przekaza

ć

 

mediom informacj

ę

, o tym jak zewsz

ą

d jeste

ś

my tutaj napastowani.  

Zapraszamy dziennikarzy pod hasłem: "Nie jeste

ś

 rasist

ą

, prawda?" Atmosfer

ę

 jeszcze bardziej zaognia fakt, 

Ŝ

e oficjalna sesja robocza nazwana "Zaprzeczanie Holokaustowi", która miała odby

ć

 si

ę

 w Klubie 

ś

ydowskim, 

zostaje odwołana ze wzgl

ę

du na pogró

Ŝ

ki. Dziennikarze zajmuj

ą

 miejsca w namiocie. Według ochrony 

stadionu to jest miejsce, gdzie jest najmniejsze prawdopodobie

ń

stwo, 

Ŝ

e zostaniemy fizycznie zaatakowani. 

Jeszcze zanim nasi liderzy ko

ń

cz

ą

 uwagi wst

ę

pne, grupa demonstrantów, która w jaki

ś

 sposób zdobyła 

przepustki prasowe, szturmuje nasz namiot. Podbiegaj

ą

 do mówców, wyskakuj

ą

 przed kamery wykrzykuj

ą

niemal niezrozumiałe brednie. Ze wzgl

ę

dów bezpiecze

ń

stwa, konferencja zostaje przerwana, mo

Ŝ

na 

powiedzie

ć

Ŝ

e stali

ś

my si

ę

 zakładnikami tego dzikiego tłumu. 

ś

aden dziennikarz nie miał okazji do zadania 

cho

ć

 jednego pytania. Có

Ŝ

 za ironia! To barbarzy

ń

stwo jest dokładn

ą

 ilustracj

ą

 tego, o czym zaczynali

ś

my 

opowiada

ć

 mediom. Tutaj w Durbanie, pot

ę

pianie rasizmu najwidoczniej wyzwala jego jeszcze gł

ę

bsze 

pokłady. Jedno jest pewne, kiedy odbiera si

ę

 komu

ś

 wolno

ść

 słowa, ma si

ę

 dziwne uczucie, 

Ŝ

e osłabia si

ę

 

Strona 1 z 8

background image

pokłady. Jedno jest pewne, kiedy odbiera si

ę

 komu

ś

 wolno

ść

 słowa, ma si

ę

 dziwne uczucie, 

Ŝ

e osłabia si

ę

 

przejrzysto

ść

 własnych pogl

ą

dów.  

14:00 W dyskusji nazwanej "Zbrodnie wynikłe z nienawi

ś

ci, grupy nienawi

ś

ci, czystki etniczne, konflikty i 

ludobójstwa". Nadchodzi kolej na głos 

Ŝ

ydowskiego delegata z Urugwaju. Kiedy podchodzi do mównicy i 

przedstawia si

ę

, przewodnicz

ą

cy sesji natychmiast wył

ą

cza mu mikrofon i mówi: "To jest dyskusja o ofiarach, 

a pan nie jest tak

ą

 osob

ą

".  

14:30 Nadchodzi czas na zaj

ę

cie przez nas stanowiska. Zaraz rozpocznie si

ę

 sesja o antysemityzmie. To jest 

szansa na wyja

ś

nienie wielu spraw. Ka

Ŝ

da mniejszo

ść

, która do

ś

wiadcza rasistowskich prze

ś

ladowa

ń

 ma 

okazj

ę

 do opowiedzenia swojej historii i podzielenia si

ę

 ni

ą

 z innymi. Zgodnie z procedurami konferencji, 

ka

Ŝ

da grupa ma prawo do przedstawienia faktów, bez obecno

ś

ci innych grup, które mog

ą

 zakłóci

ć

 spotkanie i 

narzuca

ć

 inn

ą

 percepcj

ę

 wydarze

ń

. Grupa specjalistów zaczyna wyja

ś

nia

ć

 historyczne uwarunkowania 

antysemityzmu i ich współczesne konsekwencje. W namiocie z ka

Ŝ

d

ą

 chwil

ę

 jest coraz gło

ś

niej. Ludzie prosz

ą

 

o cisz

ę

. Nagle do namiotu wdziera si

ę

 kilka dziesi

ą

tek gło

ś

nych ludzi. Tłum zachowuje si

ę

 agresywnie i 

zagłusza mówców. Co chwil

ę

 kto

ś

 wstaje i prosi o cisz

ę

 i szacunek dla przemawiaj

ą

cych. Bezskutecznie.  

Dyskusja szybko odchodzi od planowanego przebiegu. Jacy

ś

 ludzie zaczynaj

ą

 krzycze

ć

: "Jak mo

Ŝ

ecie po 

Holokau

ś

cie organizowa

ć

 innym takie samo cierpienie?" Krytykuj

ą

 

ś

ydów za to, 

Ŝ

e niegdy

ś

 byli ofiarami, a gdy 

tylko zostali uwolnieni, stali si

ę

 oprawcami. Do tych głosów doł

ą

czaj

ą

 si

ę

 szybko tak

Ŝ

e osoby wierz

ą

ce, 

Ŝ

Holokaustu w ogóle nie było. Przyszli tutaj, aby "prostowa

ć

" histori

ę

. Dla nich fakt, 

Ŝ

e sze

ść

 milionów 

ś

ydów 

zostało zamordowanych, jest czyst

ą

 fikcj

ą

ś

ydowskie lobby wymy

ś

la tego rodzaju opowie

ś

ci, aby wytworzy

ć

 

poczucie winy we wszystkich ludziach na 

ś

wiecie. To konspiracyjna manipulacja zmierzaj

ą

ca do władania 

przez 

ś

ydów całym 

ś

wiatem.  

Kto

ś

 zaczyna przekonywa

ć

Ŝ

e wszelkie działania izraelskie skierowane przeciwko Palesty

ń

czykom musz

ą

 

by

ć

 uznane za "antysemickie". Nawołuje do pot

ę

pienia "izraelskiego antysemityzmu skierowanego przeciwko 

Palesty

ń

czykom". A skoro Holokaust był aktem antysemityzmu, a Arabowie to Semici, wi

ę

c wszelkie zbrodnie 

przeciwko Arabom te

Ŝ

 powinny by

ć

 zaliczone do Holokaustu i obj

ę

te specjalnymi rekompensatami. Inna osoba 

krzyczy, 

Ŝ

e Izrael nie tylko skolonizował Palestyn

ę

, ale co gorsza, skolonizował j

ę

zyk i idee przez 

przywłaszczenie słowa "antysemityzm". Taki "anty-semityzm" jest anty-semantyczny, co według krzycz

ą

cego 

jest zakłamaniem historii przez manipulacj

ę

 terminologiczn

ą

.  

Nagle dziesi

ą

tki agresywnych "obro

ń

ców praw człowieka" przedostaje si

ę

 do 

ś

rodka namiotu. Wbiegaj

ą

 i 

krzycz

ą

 na całe gardło: "Wszyscy jeste

ś

cie mordercami!!! 

ś

ydzi, macie palesty

ń

sk

ą

 krew na r

ę

kach!" Otaczaj

ą

 

nas. Po chwili stoimy bezbronni w 

ś

rodku namiotu, naokoło morze wrogo

ś

ci i agresji. L

ę

k sprawia, 

Ŝ

e niektóre 

osoby próbuj

ą

 uciec, przebi

ć

 si

ę

 przez tłum. Okrzyki: "Nie nale

Ŝ

ycie do ludzkiej rasy!", "Naród Wybrany? 

Naród Przekl

ę

ty!". Kto

ś

 łapie za rami

ę

 Davida i krzyczy: "Nie b

ę

d

ę

 z tob

ą

 rozmawiał dopóki nie 

ś

ci

ą

gniesz 

tego z głowy!" wskazuj

ą

c na kip

ę

.  

Napa

ść

 powi

ę

ksza skal

ę

. "Dlaczego nie odpowiedzieli

ś

cie jeszcze za zabicie Jezusa?", "Wysysacie nasz

ą

 

krew przez te wszystkie lata. Nie chcemy was tutaj!", "Nie ma miejsca dla 

ś

ydów nad Jordanem, nie ma 

miejsca dla 

ś

ydów w Izraelu!", "Pa

ń

stwo 

ś

ydowskie - tak, ale na Marsie!", "Szaron czy Gołda Meir, wszyscy 

tacy sami. Nie da si

ę

 zrobi

ć

 człowieka z Szarona!"  

W czasie konfrontacji przy naszym stanowisku byli

ś

my od tłumu odgrodzeni cho

ć

 tamtym małym drewnianym 

stolikiem. Taka bariera była wa

Ŝ

na z psychologicznego punktu widzenia - byli

ś

my symbolicznie odgrodzeni od 

agresorów. Tutaj jest znacznie gorzej. To prawdziwa inwazja. Emocje tych ludzi nie s

ą

 mo

Ŝ

liwe do 

uspokojenia, a dla nas nie ma 

Ŝ

adnego schronienia. Agresja zmienia si

ę

 z werbalnej na fizyczn

ą

, zaczyna si

ę

 

bicie, jedyne co nam pozostaje to ucieczka. Po raz kolejny nasz głos został zagłuszony, jak wida

ć

 kto

ś

 to 

sprawnie organizuje. Nigdzie nie mo

Ŝ

emy wypowiedzie

ć

 swojego zdania.  

W panice uciekam przez trawnik. Jestem ogarni

ę

ta przera

Ŝ

eniem, ale i w

ś

ciekło

ś

ci

ą

. Musz

ę

 si

ę

 na chwil

ę

 

gdzie

ś

 zaszy

ć

Ŝ

eby odzyska

ć

 równowag

ę

 i nie wybuchn

ąć

 płaczem tutaj na oczach napastników. Biegn

ę

 

dalej i w ko

ń

cu mog

ę

 na chwil

ę

 odetchn

ąć

. Słysz

ę

 spokojne dyskusje w namiotach naokoło. Zapalam 

papierosa i postanawiam ochłon

ąć

 przez pi

ęć

 minut i wróci

ć

 do tamtego chaosu. Zauwa

Ŝ

am nagle, 

Ŝ

e gapi si

ę

 

na mnie jaki

ś

 młody chłopak, z pewno

ś

ci

ą

 pochodzi z jakiego

ś

 arabskiego kraju. U

ś

miecha si

ę

 do mnie 

serdecznie. Musiał widzie

ć

 sk

ą

d wybiegłam, wi

ę

c rozumie, 

Ŝ

e nale

Ŝę

 do 

Ŝ

ydowskiej delegacji. Tym bardziej to 

miłe, 

Ŝ

e si

ę

 do mnie u

ś

miecha.  

Podchodzi do mnie i przedstawia si

ę

. Zaprasza na kaw

ę

. Zaczynamy 

Ŝ

artowa

ć

 po arabsku. Czuj

ę

 bardzo 

du

Ŝą

 blisko

ść

 z kultur

ą

 arabsk

ą

, moi rodzice pochodz

ą

 z Egiptu i Sudanu. Nasza rodzina wci

ąŜ

 czuje si

ę

 

zwi

ą

zana ze 

ś

wiatem arabskim, j

ę

zykiem, tradycjami, arabskim poczuciem humoru, a tak

Ŝ

e, oczywi

ś

cie, 

wspaniał

ą

 kuchni

ą

.  

Chłopak wci

ąŜ

 u

ś

miechni

ę

ty podaje mi ulotk

ę

. Nawołuje ona do uwolnienia Palestyny, podpisana jest 

"Hamas". Co? Hamas został zaproszony do Durbanu? "Czy ty jeste

ś

 z Hamasu?" pytam szeptem, bardziej 

chyba siebie ni

Ŝ

 jego. "Aiwa, tak!" Ci ludzie wysadzaj

ą

 si

ę

 w powietrze w izraelskich dyskotekach, kawiarniach 

i na przystankach autobusowych. Chcieliby zamordowa

ć

 jak najwi

ę

cej 

ś

ydów oraz powstrzyma

ć

 jakiekolwiek 

negocjacje pokojowe pomi

ę

dzy umiarkowanymi politykami. A ten chłopak przede mn

ą

 nale

Ŝ

y do tej 

organizacji. "Hmm... nie masz mo

Ŝ

e jeszcze wi

ę

cej ulotek?" pytam i staram si

ę

 zrobi

ć

 wszystko, 

Ŝ

eby głos mi 

nie dr

Ŝ

ał. Dłonie mam mokre od potu. "Nie, nie mam przy sobie wi

ę

cej, ale poczekaj chwilk

ę

, zapytam koleg

ę

 

z Hezbollahu, mo

Ŝ

e jemu jeszcze troch

ę

 zostało".  

Ŝ

 za surrealistyczna sytuacja. Jestem tutaj, zupełnie sama, na konferencji ONZ, pod namiotem Hamasu i 

Hezbollahu... Oby by

ć

 mo

Ŝ

e nawet pomy

ś

l

ą

Ŝ

e mog

ę

 zosta

ć

 ich zwolenniczk

ą

. A wszystko to na konferencji 

przeciwko rasizmowi.  

Ogl

ą

dam si

ę

 naokoło. Jak to mo

Ŝ

liwe, 

Ŝ

e takie radykalne organizacje mogły zdoby

ć

 akredytacj

ę

? Czy te osoby 

Strona 2 z 8

background image

Ogl

ą

dam si

ę

 naokoło. Jak to mo

Ŝ

liwe, 

Ŝ

e takie radykalne organizacje mogły zdoby

ć

 akredytacj

ę

? Czy te osoby 

reprezentuj

ą

 polityczne czy militarne skrzydła swoich ruchów? Co do diabła, ci d

Ŝ

ihadowcy tutaj robi

ą

? Czy to 

s

ą

 te same osoby, które widzimy w telewizji pal

ą

ce izraelskie flagi? A mo

Ŝ

e przygotowuj

ą

 tutaj jaki

ś

 atak? Jak 

to mo

Ŝ

liwe, 

Ŝ

e czuj

ą

 si

ę

 tutaj tak pewnie, 

Ŝ

e o

ś

mielaj

ą

 si

ę

 podawa

ć

 sw

ą

 to

Ŝ

samo

ść

 pierwszej lepszej osobie? 

Boj

ę

 si

ę

. Je

ś

li ten chłopak z Hamasu mnie nie rozpoznał, to na pewno jego kumple zaraz go zaalarmuj

ą

 je

ś

li 

tutaj zostan

ę

. Uciekam. Jakie to przyjemne uczucie bezpiecze

ń

stwa, kiedy jestem znów z moimi przyjaciółmi. 

Tylko tutaj nic si

ę

 nie zmieniło. Wci

ąŜ

 agresja i krzyki. Obelgi z ka

Ŝ

dej strony...  

"Joëlle, nigdy nie zgadniesz..." kto

ś

 zaczyna zdanie. Przerywam mu: "Nie, czekaj, daj mi co

ś

 powiedzie

ć

Wła

ś

nie spotkałam..." I z kolei kto

ś

 przerywa mnie: "Słuchajcie to nie jest dobry moment na pogaduszki, 

wrócimy to nich wieczorem. Teraz mamy robot

ę

". Zawsze tak jest. Ka

Ŝ

dy jest teraz pochłoni

ę

ty swoimi 

my

ś

lami. Ka

Ŝ

dy ma potrzeb

ę

 podzielenia si

ę

 swoimi spostrze

Ŝ

eniami, bo to daje cho

ć

 iluzj

ę

Ŝ

e normalny 

ś

wiat wci

ąŜ

 istnieje, a my nie jeste

ś

my ofiarami ci

ą

głych halucynacji.  

"Robocza sesja" dobiega ko

ń

ca. W tej chwili jest nawet wzgl

ę

dny spokój. Przewodnicz

ą

cy sesji wpada zatem 

na pomysł, aby podsumowanie przeprowadzi

ć

 w małych grupach. W ka

Ŝ

dej grupie s

ą

 osoby, które s

ą

 

przekonane, 

Ŝ

e antysemityzm obecnie istnieje, a tak

Ŝ

e te, które s

ą

 przekonane, 

Ŝ

e tak nie jest. W mojej grupie 

młoda Irakijka zaczyna płaka

ć

. Wprawdzie plecie same nonsensy, ale jej wygl

ą

d sprawia, 

Ŝ

e czuj

ę

 do niej 

sympati

ę

. Przynajmniej jest w stanie słucha

ć

. Dziewczyna mówi mi, 

Ŝ

e jestem morderczyni

ą

. Jednak i tak tylko 

ona słucha mojej odpowiedzi, reszta w ogóle mnie nie słucha. Dziewczyna mówi dalej: "Przesta

ń

 my

ś

le

ć

 o 

antysemityzmie, to przecie

Ŝ

 nie istnieje". Niektórzy z naszej grupy zdecydowali si

ę

 na wyj

ś

cie z sesji, bo 

atmosfera w ich grupach była tak zła, 

Ŝ

e bali si

ę

Ŝ

e zaraz zostan

ą

 pobici. Mogłabym tej dziewczynie 

tłumaczy

ć

 cał

ą

 histori

ę

 antysemityzmu, ale przecie

Ŝ

 widziała tutaj cały czas jego współczesn

ą

 wersj

ę

. Niestety 

nie zrozumiała. Marta stara si

ę

 oddzieli

ć

 antysemityzm od konfliktu izraelsko-palesty

ń

skiego. Jest te

Ŝ

 

zainteresowana, czy ci ludzie s

ą

 w stanie zrozumie

ć

 zwi

ą

zek tradycyjnego antysemityzmu z wykorzystywanym 

przez skrajn

ą

 prawic

ę

, który w ko

ń

cu doprowadził do Holokaustu. "To nie ma nic wspólnego z Arabami". 

Przekonuje Marta. Przypomina o wiekach prze

ś

ladowa

ń

 w Europie. Dodaje: "Dzi

ś

 skrajna prawica jest tak 

samo antysemicka, jak i islamofobiczna". Sugeruje, 

Ŝ

e powinni

ś

my ł

ą

czy

ć

 nasz

ą

 energi

ę

 do walki z 

prze

ś

ladowaniem obu naszych społeczno

ś

ci.  

"Przykro mi, ale nie masz prawa mówi

ć

 o antysemityzmie, bez wyja

ś

nienia najpierw kwestii cierpienia 

Palesty

ń

czyków" odpowiada jaka

ś

 dziewczyna z Iranu. Marta odpowiada, 

Ŝ

e wiemy, i

Ŝ

 Palesty

ń

czycy cierpi

ą

Ŝ

yj

ą

 w złych warunkach i s

ą

 zdesperowani. Dlatego tak wa

Ŝ

ne jest, aby wspiera

ć

 proces pokojowy w regionie. 

Jednak jak mo

Ŝ

na sobie wyobrazi

ć

 pokojowe współistnienie Izraelczyków i Palesty

ń

czyków, skoro tysi

ą

ce 

kilometrów od tego zapalnego miejsca nie potrafi

ą

 si

ę

 komunikowa

ć

 liderzy organizacji pozarz

ą

dowych 

zajmuj

ą

cych si

ę

 tolerancj

ą

 i prawami człowieka? Marta mówi, 

Ŝ

e jest wła

ś

nie okazja do pokazania, 

Ŝ

Arabowie i 

ś

ydzi mog

ą

 co

ś

 przedyskutowa

ć

 i doj

ść

 do wspólnych wniosków. "Skoro jeste

ś

 taka otwarta i 

rozumiesz cierpienie Palesty

ń

czyków to dlaczego nie pójdziesz do Szarona i nie ka

Ŝ

esz mu przesta

ć

?" pyta 

Irakijka i zaczyna płaka

ć

. Czuj

ę

Ŝ

e jest naprawd

ę

 smutna. Jednak czy nie rozumie, 

Ŝ

e nie jeste

ś

my 

Izraelczykami, 

Ŝ

e Szaron nie jest naszym premierem? Nie rozumie, 

Ŝ

e na sesji o Palesty

ń

czykach, mo

Ŝ

emy 

wspólnie poszukiwa

ć

 rozwi

ą

za

ń

 problemu? Ale przecie

Ŝ

 to sesja o antysemityzmie. "Naszym zadaniem jest 

wypracowanie w tym krótkim czasie sugestii walki z antysemityzmem na 

ś

wiecie, które zostan

ą

 przekazane 

Organizacji Narodów Zjednoczonych". "Nie, nie mo

Ŝ

emy pracowa

ć

 nad czym

ś

 takim, je

ś

li nie mówimy o 

Izraelu". I koniec dyskusji.  

18:30 Pierwszy raz w 

Ŝ

yciu Dafna czuje si

ę

 fizycznie zagro

Ŝ

ona. Poczuła, 

Ŝ

e nie jeste

ś

my otoczeni przez 

ludzi, którzy uniesieni s

ą

 emocjonalnie ze wzgl

ę

du na swoje przekonania. Jeste

ś

my otoczeni przez 

ekstremistów, którzy ju

Ŝ

 pokazuj

ą

Ŝ

e mog

ą

 by

ć

 niebezpieczni.  

23:00 Wychodzimy na pla

Ŝę

. Chcemy si

ę

 troch

ę

 odstresowa

ć

. Kto

ś

 powiedział nam, 

Ŝ

e jest tam bardzo miła 

knajpka, z dobrymi koktajlami i muzyk

ą

. Mo

Ŝ

e to nam troch

ę

 pomo

Ŝ

e. Podje

Ŝ

d

Ŝ

amy minibusem. Musimy 

jednak jeszcze przej

ść

 par

ę

 kroków. Przyzwyczaili

ś

my si

ę

 ju

Ŝ

 do zagro

Ŝ

e

ń

 i nawet id

ą

c tutaj po pla

Ŝ

ogl

ą

damy si

ę

 wokół, czy czasem nikt nas nie 

ś

ledzi. Kto

ś

 z nas krzyczy nagle, 

Ŝ

e jedzie za nami jaki

ś

 

samochód. To jaka

ś

 paranoja. Zaczynamy biec do baru.  

Kilka drinków pó

ź

niej opuszczamy bar. Podczas pochodzenia do busa, nasz 

ś

miech jest uci

ę

ty zostaje przez 

słowa jednego z chłopców: "Jaka

ś

 grupa stoi tam i spisuje numery wozu". Kiedy dochodzimy do parkingu, 

słyszymy jedynie t

ę

 grup

ę

 po

ś

piesznie usuwaj

ą

c

ą

 si

ę

 w mrok. "Nie ma co si

ę

 przejmowa

ć

. To i tak 

wypo

Ŝ

yczony bus". Dawid, który jest afryka

ń

skim studentem i wozi nas tym busem w Durbanie, a raczej ton 

głosu Dawida powoduje, 

Ŝ

e wszyscy wybuchamy gło

ś

nym 

ś

miechem. To dobry znak. Nasza frustracja powoli 

wyparowuje w ciepłe nocne powietrze...  

Pi

ą

tek, 31 sierpnia  

9:00 Mi

ę

dzyrz

ą

dowa konferencja rozpoczyna si

ę

 wła

ś

nie dzi

ś

. To jeszcze jedna okazja do protestowania 

przeciwko Izraelowi. Demonstracja planowana jest na 16:00. Oczekuje si

ę

Ŝ

e tysi

ą

ce ludzi przejd

ą

 przez 

miasto. Dotr

ą

 do Klubu 

ś

ydowskiego i stamt

ą

d wyrusz

ą

 na obrady mi

ę

dzyrz

ą

dowe.  

Otrzymali

ś

my jasne instrukcje, aby nie podchodzi

ć

 do demonstrantów. Nikt nie ma pozwolenia na 

podchodzenie do Klubu 

ś

ydowskiego. Mamy zachowa

ć

 spokój. Mamy zakaz noszenia naszych koszulek z 

napisem: "Walcz z rasizmem, nie z 

ś

ydami". Musimy zachowa

ć

 najdalej posuni

ę

t

ą

 dyskrecj

ę

 w sprawie naszej 

to

Ŝ

samo

ś

ci. Po raz pierwszy nie tylko my, ale te

Ŝ

 cała nasza ochrona jest dziwnie spi

ę

ta. Wczoraj mieli długie 

spotkanie, co

ś

 ustalali 

ś

ciszonymi głosami. Wczorajszej nocy zacz

ę

li

ś

my przypomina

ć

 sobie ich obecno

ść

 

obok nas i okazało si

ę

Ŝ

e niemal od pocz

ą

tku konferencji s

ą

 w pobli

Ŝ

u, dyskretni, ale w razie potrzeby gotowi 

do pomocy.  

Stadion, w tej chwili zupełnie opustoszały, wygl

ą

da jak z apokaliptycznej wizji. Cisza jest uderzaj

ą

ca, niemal 

jak na polu bitwy po zako

ń

czeniu walki. Jedynie kilkusetosobowy marsz Dalitów, jak co dzie

ń

, wkracza na t

ę

 

pustyni

ę

.  

Strona 3 z 8

background image

10:00 Dziennikarze podchodz

ą

 do nas i zaczynaj

ą

 zadawa

ć

 pytania. Kamery wł

ą

czone. Zaczynamy 

opowiada

ć

 o naszych osobistych do

ś

wiadczeniach w Durbanie. Nagle pobiega do nas młoda Palestynka i 

krzyczy: "One kłami

ą

, one kłami

ą

!" Ustawia si

ę

 twarz

ą

 do kamer i mówi: "Teraz ja przedstawi

ę

 wam fakty". Łzy 

nagle zaczynaj

ą

 jej płyn

ąć

 po policzkach. Zaczynamy z ni

ą

 rozmawia

ć

. Kamerzysta mówi: "Czy mo

Ŝ

ecie si

ę

 

ustawi

ć

 w t

ę

 stron

ę

 i mówi

ć

 troch

ę

 gło

ś

niej?" Odpowiadam ostro: "Nie jeste

ś

my przecie

Ŝ

 na planie filmowym". 

Marta, która stoi najbli

Ŝ

ej mnie, szepce mi do ucha: "Chod

ź

my st

ą

d. Widzisz j

ą

? Przestała płaka

ć

 kiedy tylko 

kamera przestała by

ć

 na ni

ą

 skierowana. Dziennikarze znów daj

ą

 si

ę

 nabiera

ć

".  

10:30 Diana ju

Ŝ

 w ogóle nie nosi identyfikatora. Pochodzi do niej młody m

ęŜ

czyzna i wr

ę

cza ulotk

ę

. Diana 

czyta: "Dlaczego jakie

ś

 grupy religijne lub etniczne miałyby cieszy

ć

 si

ę

 szczególnym zainteresowaniem 

uczestników konferencji? Czy wszyscy musimy ponosi

ć

 konsekwencje zbrodni III Rzeszy?" Ulotka podpisana 

jest przez Ruch Komitetów Rewolucyjnych. Diana zwalnia nieco i pyta m

ęŜ

czyzn

ę

, dla kogo wła

ś

ciwie pracuje. 

Ten odpowiada z nienawi

ś

ci

ą

 w oczach: "Wiemy, kim jeste

ś

!" Ma na koszulce identyfikator libijskiej delegacji.  

Jeszcze na samym pocz

ą

tku obrad forum organizacji pozarz

ą

dowych cała nasza delegacja zacz

ę

ła by

ć

 

stygmatyzowana. Teraz ju

Ŝ

 wszyscy znaj

ą

 nawet nasze twarze. Co pewien czas byli

ś

my 

ś

ledzeni. Czy s

ą

 tutaj 

ludzie specjalnie wynaj

ę

ci do obserwowania naszej grupy? A inni do wszczynania demonstracji, gdzie tylko si

ę

 

pojawimy? Nasz strach przed fizyczn

ą

 agresj

ą

 nie pojawił si

ę

 znik

ą

d. Wielu z nas tego do

ś

wiadczyło tutaj w 

Durbanie. Strach, w jakim

ś

 sensie paranoiczny, to wynik splotu wszystkich negatywnych do

ś

wiadcze

ń

, których 

tu doznali

ś

my. Po paru dniach mieli

ś

my wra

Ŝ

enie, 

Ŝ

e zewsz

ą

d obserwuj

ą

 nas jacy

ś

 "ludzie bez twarzy".  

13:00 Ostro

Ŝ

nie wycofujemy si

ę

 poza tłum i łapiemy taksów

ę

. Kilkoro z nas jedzie do ambasady belgijskiej. 

Belgia ma obecnie prezydencj

ę

 w Unii Europejskiej. Ambasada urz

ą

dza koktajl dla dyplomatów 

uczestnicz

ą

cych w konferencji. Przedstawiciele Europejskiej Unii Studentów 

ś

ydowskich zaproszeni s

ą

 tutaj 

na spotkanie z Louisem Michelem, belgijskim ministrem spraw zagranicznych. Co prawda obrady 
mi

ę

dzyrz

ą

dowe dopiero si

ę

 rozpoczynaj

ą

, ale dyplomaci spodziewaj

ą

 si

ę

Ŝ

e wkrótce delegacje: ameryka

ń

ska 

i izraelska, wycofaj

ą

 si

ę

 z obrad. W takim wypadku jedyn

ą

 sił

ą

 równowa

Ŝą

c

ą

 agresj

ę

 i hipokryzj

ę

 b

ę

dzie Unia 

Europejska z Belgi

ą

 na czele.  

Louis Michael przeznaczył dla nas cał

ą

 godzin

ę

, mimo, 

Ŝ

e zewsz

ą

d próbuj

ą

 dosta

ć

 si

ę

 do niego ró

Ŝ

ni 

dyplomaci i politycy. Siedzimy wokół niego przy basenie i pokazuje wszystkie okropne ulotki i broszury, które 
dostali

ś

my w czasie spotka

ń

 młodzie

Ŝ

y, albo w czasie forum organizacji pozarz

ą

dowych. Te wszystkie rysunki 

gloryfikuj

ą

ce Hitlera, albo grafiki pokazuj

ą

ce 

ś

ydów z gigantycznymi nosami wysysaj

ą

cych krew dzieci. 

Pokazujemy wszystkie listy z pogró

Ŝ

kami, które otrzymała durba

ń

ska społeczno

ść

 

Ŝ

ydowska i opowiadamy o 

naszych prywatnych do

ś

wiadczeniach w czasie konferencji. Minister jest zaszokowany. Poleca zrobi

ć

 kopi

ę

 

wszystkich dokumentów. Obiecuje pot

ę

pi

ć

 je na konferencji prasowej, która planowana jest na zako

ń

czenie 

obrad. Wydaje nam si

ę

Ŝ

e potraktował spraw

ę

 powa

Ŝ

nie.  

Aby osi

ą

gn

ąć

 porozumienie w kwestii mi

ę

dzyrz

ą

dowego dokumentu, niezb

ę

dne b

ę

dzie poradzenie sobie z 

wieloma napi

ę

ciami wynikłymi z faktu, 

Ŝ

e wiele krajów u

Ŝ

ywa konfliktu izraelsko-palesty

ń

skiego blokuj

ą

bardzo powa

Ŝ

ne kwestie łamania praw człowieka jak problem niewolnictwa. Konsensus b

ę

dzie mógł by

ć

 

osi

ą

gni

ę

ty tylko wtedy, gdy odpowiednio uda si

ę

 odnie

ść

 do tych problemów. Co trzeba zrobi

ć

 od razu, aby 

szansy na konsensus nie zaprzepa

ś

ci

ć

 ju

Ŝ

 na wst

ę

pie? Minister uwa

Ŝ

a, 

Ŝ

e nale

Ŝ

y uspokoi

ć

 Stany 

Zjednoczone i Izrael, które wci

ąŜ

 tu atakowane maj

ą

 ju

Ŝ

 ch

ęć

 sta

ć

 i zamkn

ąć

 za sob

ą

 drzwi. Europa musi 

zatem mocno pot

ę

pi

ć

 fal

ę

 antysemityzmu w Durbanie, aby pokaza

ć

Ŝ

e mowa nienawi

ś

ci nie mo

Ŝ

e istnie

ć

 na 

takiej konferencji. Uwa

Ŝ

amy, 

Ŝ

e jest to odpowiedzialne podej

ś

cie i cieszymy si

ę

Ŝ

e nasze 

ś

wiadectwo 

pomaga w tym działaniu. Minister przej

ę

ty jest skal

ą

 nienawi

ś

ci i agresji, jaka przez ostatnie kilka dni 

skierowana była w nasz

ą

 delegacj

ę

. Pot

ę

pia wszelkie przejawi antysemityzmu. Przypominamy mu, cho

ć

 w 

zasadzie tylko dla pewno

ś

ci, 

Ŝ

e wszystko zostało powiedziane, 

Ŝ

e jest ró

Ŝ

nica pomi

ę

dzy 

ś

ydami a Izraelem. 

Wszyscy 

ś

ydzi na całym 

ś

wiecie s

ą

 tutaj w Durbanie spostrzegani jako bezpo

ś

rednia przyczyna cierpie

ń

 

Palesty

ń

czyków. Jeste

ś

my tutaj widziani jak ostatni bastion faszyzmu, który nale

Ŝ

y zniszczy

ć

. Przywrócenie 

godno

ś

ci prze

ś

ladowanym ludziom na 

ś

wiecie dokona si

ę

 dopiero po pokonaniu nas.  

Tłumaczymy ministrowi, 

Ŝ

e odwiedzamy go tutaj jako Europejczycy. Po raz pierwszy w 

Ŝ

yciu zostali

ś

my 

zaatakowani tylko za to, 

Ŝ

e jeste

ś

my 

ś

ydami i mamy nadziej

ę

Ŝ

e Europa gło

ś

no si

ę

 temu przeciwstawi. 

Mówimy, 

Ŝ

e Durban to dobra okazja dla Unii Europejskiej, aby pokaza

ć

 jasn

ą

 polityk

ę

 zagraniczn

ą

 powi

ą

zan

ą

 

z europejskimi warto

ś

ciami. Jeste

ś

my naprawd

ę

 dumni, 

Ŝ

e jeste

ś

my Europejczykami, poniewa

Ŝ

 w tym 

durba

ń

skim chaosie rozumiem dzie

ń

 po dniu coraz lepiej warto

ś

ci europejskie: rozumienie historii, szacunek 

dla słowa i dla ró

Ŝ

norodno

ś

ci. Dzi

ś

 Europa definiuje sama siebie przez sw

ą

 ró

Ŝ

norodno

ść

. I esencj

ą

 

europejskiej dyplomacji jest wsłuchiwanie si

ę

 w ró

Ŝ

ne punkty widzenia, wspieranie dialogu, negocjowanie 

Ŝ

norodno

ś

ci tak

Ŝ

e w swych własnych ramach.  

Zdali

ś

my sobie tutaj spraw

ę

 tak

Ŝ

e z tego, 

Ŝ

e wielu 

ś

ydów na 

ś

wiecie wci

ąŜ

 wierzy, 

Ŝ

e Europa nie została 

całkowicie oczyszczona z antysemityzmu. Ponadto wielu 

Ŝ

ydowskich działaczy uwa

Ŝ

a, 

Ŝ

e Europejczycy nie 

maj

ą

 ani troch

ę

 zrozumienia dla problemu bezpiecze

ń

stwa Izraela. Jako Europejczycy zgadzamy si

ę

 teraz 

bardziej ni

Ŝ

 kiedy

ś

 z takim spostrzeganiem naszego kontynentu. Bardzo 

Ŝ

ałujemy, 

Ŝ

e cz

ę

sto europejskie 

debaty na temat Izraela nie s

ą

 oparte na zrozumieniu wielu wa

Ŝ

nych niuansów historycznych i politycznych. 

Jako przedstawiciele Europejskiej Unii Studentów 

ś

ydowskich cały czas staramy si

ę

 tłumaczy

ć

 

ś

ydom na 

ś

wiecie, 

Ŝ

e jest wiele wymiarów relacji pomi

ę

dzy Uni

ą

 Europejsk

ą

 a Izraelem - znacznie wi

ę

cej ni

Ŝ

 wydaje si

ę

 

na pierwszy rzut oka.  

Nasza rozmowa z Louisem Michelem dobiega ko

ń

ca. Minister widz

ą

c jak bardzo doceniamy jego postaw

ę

dodaje jeszcze na zako

ń

czenie nast

ę

puj

ą

ce słowa: "Mówi

ą

c mi

ę

dzy nami, mam du

Ŝ

o zastrze

Ŝ

e

ń

 do Szarona. 

Moim zdaniem jego działanie zwi

ę

ksza antysemityzm". Michel specjalnie sonduje nas takim stwierdzeniem 

chc

ą

c si

ę

 dowiedzie

ć

 czy nie jeste

ś

my jak

ąś

 forpoczt

ą

 syjonizmu. "To, co robi izraelski rz

ą

d, nie ułatwia całej 

sprawy". Zatem, aby by

ć

 "dobrymi Europejczykami" powinni

ś

my teraz pot

ę

pi

ć

 izraelski rz

ą

d, w innym razie 

stracimy wiarygodno

ść

?  

Ten zabieg sprawia, 

Ŝ

e dziwnie si

ę

 czujemy. Słowa Michela sugeruj

ą

Ŝ

e je

ś

li Izrael stosowałby łagodniejsz

ą

 

Strona 4 z 8

background image

Ten zabieg sprawia, 

Ŝ

e dziwnie si

ę

 czujemy. Słowa Michela sugeruj

ą

Ŝ

e je

ś

li Izrael stosowałby łagodniejsz

ą

 

polityk

ę

 wobec Autonomii Palesty

ń

skiej, ekscesy jak w Durbanie, nie miałyby miejsca. Jednak w naszych 

oczach rasizm i antysemityzm s

ą

 chorobami samymi w sobie. To nie s

ą

 tylko efekty uboczne innej choroby: 

polityki Ariela Szarona. Ten tok my

ś

lenia jest niebezpieczny, poniewa

Ŝ

 ludzie my

ś

l

ą

cy w ten sposób próbuj

ą

 

wskaza

ć

Ŝ

e antysemityzm uzasadniony jest ła

ń

cuszkiem powodów, którym winni s

ą

 

ś

ydzi. Tak czy owak, nie 

przyszli

ś

my tutaj dyskutowa

ć

 o polityce Szarona. Swoj

ą

 drog

ą

 ka

Ŝ

dy członek delegacji ma na ten temat 

własne zdanie, cz

ę

sto opinie s

ą

 bardzo kontrowersyjne. Minister powinien rozmawia

ć

 z izraelskimi 

dyplomatami na ten temat, je

ś

li ma faktycznie uzasadnione obawy zwi

ą

zane z eskalacj

ą

 przemocy i 

spowolnieniem procesu pokojowego w regionie.  

Michel, symbol prezydencji w Unii Europejskiej, zapewnił nas, 

Ŝ

e b

ę

dzie nas chronił w tych trudnych 

okoliczno

ś

ciach. Jednak wyszli

ś

my z tego spotkania wyj

ą

tkowo zmieszani. Z jednej strony czuli

ś

my si

ę

 dumni 

z naszej wiary w Europ

ę

, jej ideały, i potencjał. Jednak

Ŝ

e czuli

ś

my si

ę

 jednocze

ś

nie izolowani, czasem 

sfrustrowani, w naszej 

Ŝ

ydowskiej grupie, która była odrzucona przez wielu Europejczyków tutaj w Durbanie. 

Wci

ąŜ

 jednak byli

ś

my gotowi przekonywa

ć

 

ś

wiat 

Ŝ

ydowski o znaczeniu Unii Europejskiej, jako modelu 

pokojowej integracji i współistnienia. Wci

ąŜ

 byli

ś

my ch

ę

tni do rezolutnego analizowania powszechnej w

ś

ród 

ś

rodowisk 

Ŝ

ydowskich opinii, 

Ŝ

e Europa to kontynent pełen antysemitów i wrogów Izraela.  

Z drugiej strony poczuli

ś

my, 

Ŝ

e jeden z najwa

Ŝ

niejszych przedstawicieli Unii Europejskiej nieumy

ś

lnie pokazał 

jak bardzo niezrozumiałe s

ą

 przyczyny tego durba

ń

skiego festiwalu nienawi

ś

ci. Na znacznie mniejsz

ą

 ni

Ŝ

 inni 

skal

ę

 (ale jednak!) minister pokazał to, z czym starali

ś

my si

ę

 walczy

ć

 przez ostatnie dni. Wierzy, 

Ŝ

e istnieje 

nierozerwalny zwi

ą

zek pomi

ę

dzy konfliktem izraelsko-palesty

ń

skim a zjadliwym antysemityzmem istniej

ą

cym 

ś

wiecie. Opuszczamy spotkanie nie wiedz

ą

c, czy minister tak naprawd

ę

 zrozumiał nasz przekaz. Troch

ę

 to 

nas niepokoi.  

20:00 Forum Młodzie

Ŝ

y zaraz ma si

ę

 zako

ń

czy

ć

 i przyj

ę

ta ma by

ć

 wspólna deklaracja. Delegaci ju

Ŝ

 

zaprezentowali wst

ę

pn

ą

 wersj

ę

 tekstu, ale było tak wiele nieporozumie

ń

Ŝ

e tekst obecnie jest dyskutowany w 

wielu podgrupach. Nikt nie wie, co zrobi

ć

, aby doprowadzi

ć

 do porozumienia. Przedstawiciele ró

Ŝ

nych 

delegacji chc

ą

 doda

ć

 takie słowo, wyrzuci

ć

 tamten paragraf, przemyci

ć

 te poprawki... Czy to w ogóle jest 

zgodne z procedur

ą

? Nikt tak naprawd

ę

 nie wie. Nikt nie orientuje si

ę

, które z tych ostatnich poprawek 

zostan

ą

 wniesione na sesj

ę

 plenarn

ą

 do wł

ą

czenia do deklaracji, i jak dokona si

ę

 selekcja tych poprawek.  

Siedz

ę

 z Mart

ą

, Dafne i Dian

ą

 kilka metrów od namiotu, którym si

ę

 to wszystko dzieje. Zapadły

ś

my si

ę

 w 

krzesła ustawione na trawie ju

Ŝ

 wiele godzin temu. Obserwujemy w ciszy zachód sło

ń

ca. Wsłuchujemy si

ę

 w 

echa głosów kłótni w namiocie. Spieraj

ą

 si

ę

 ju

Ŝ

 wiele godzin. W ko

ń

cu ostateczny tekst deklaracji jest gotowy i 

rozdawany delegacjom.  

Oczywi

ś

cie nie uwzgl

ę

dniono paragrafu o antysemityzmie. Słowo to jest dyskretnie ukryte w innym miejscu, 

mówi

ą

cym ogólnie o dyskryminacji przeciwko muzułmanom. Mo

Ŝ

na odnie

ść

 wra

Ŝ

enie, 

Ŝ

e antysemityzm 

odnosi si

ę

 do wyznawców Islamu. Có

Ŝ

 wła

ś

ciwie mamy z tym teraz zrobi

ć

? W punkcie o konflikcie izraelsko-

palesty

ń

skim odrzucono nasz wniosek, aby zapisa

ć

 postulat: "nale

Ŝ

y poło

Ŝ

y

ć

 kres przemocy" oraz d

ąŜ

y

ć

 do 

wznowienia procesu pokojowego pomi

ę

dzy stronami. W zamian wstawiono: "Palesty

ń

czycy musz

ą

 mie

ć

 

prawo do obrony wszelkimi metodami przed izraelsk

ą

 okupacj

ą

". Czy zatem w 

ś

wietle tego dokumentu 

zamachy samobójcze stan

ą

 si

ę

 usankcjonowan

ą

 form

ą

 samoobrony?  

Deklaracja Forum Młodzie

Ŝ

y odzwierciedla radykalne idee, które składaj

ą

 si

ę

 na pewien mit młodzie

Ŝ

owego 

społecze

ń

stwa obywatelskiego. 

Ś

wiat ma tendencj

ę

 do widzenia w romantycznych barwach ducha młodych 

bojowników, bez wzgl

ę

du na ich ekstremizm. Jako młodzi europejscy 

ś

ydzi mamy niejak

ą

 trudno

ść

 w 

unikni

ę

ciu specyficznej schizofrenii w naszej to

Ŝ

samo

ś

ci. Zazwyczaj spostrzegani przez 

ś

wiat 

Ŝ

ydowski jako 

post

ę

powi z naszymi liberalnymi pogl

ą

dami i otwarto

ś

ci

ą

 stanowisk politycznych. Ale ju

Ŝ

 na przykład w 

sprawie Bliskiego Wschodu, procesu pokojowego czy spostrzegania Unii Europejskiej 

ś

wiat organizacji 

pozarz

ą

dowych widzi nas jako "neokonserwatystów" na usługach Szarona i Busha. Jeste

ś

my 

ś

ydami, wi

ę

widzi si

ę

 nas jako my

ś

l

ą

cych w okre

ś

lony sposób.  

Wiemy, co teraz musimy zrobi

ć

. Musimy jako pierwsi zbojkotowa

ć

 t

ę

 konferencj

ę

. Jeszcze zanim Stany 

Zjednoczone i Izrael wycofaj

ą

 st

ą

d swoje delegacje.  

Podchodzimy do mównicy. Diana mówi do mikrofonu: "Nie mo

Ŝ

emy zaakceptowa

ć

 tonu tego tekstu. 

ś

ałujemy, 

Ŝ

e Forum Młodzie

Ŝ

y nie pot

ę

piło przemocy na Bliskim Wschodzie, a tak

Ŝ

e wielu przypadków podburzania do 

nienawi

ś

ci. 

ś

yczyliby

ś

my sobie apelu o powrót do stołu negocjacyjnego i pokojowego dialogu pomi

ę

dzy 

Palesty

ń

czykami i Izraelczykami".  

Ju

Ŝ

 nawet nas nie dziwi oboj

ę

tno

ść

 z jak

ą

 nasze słowa s

ą

 przyj

ę

te. W zasadzie jedynie par

ę

 osób w 

arafatkach przynajmniej nas dostrzega wznosz

ą

c nienawistne okrzyki. Ale mo

Ŝ

e te

Ŝ

 ze wzgl

ę

du na zbli

Ŝ

aj

ą

cy 

si

ę

 wyjazd do domów, ju

Ŝ

 nikt nie przejmuje si

ę

 naszym stanowiskiem wobec Bliskiego Wschodu, które jest 

oczywi

ś

cie apelem o pokój. Wygl

ą

da na to, 

Ŝ

e ci młodzi ludzie, z którymi próbowali

ś

my budowa

ć

 dialog przez 

ostatnie dni mówi

ą

 sobie teraz w duchu: "Ach, 

ś

ydzi wyje

Ŝ

d

Ŝ

aj

ą

 wcze

ś

niej na znak protestu. I co z tego!" 

Ludzie gadaj

ą

 o niczym. Kiedy odzywa si

ę

 Diana, reaguj

ą

 jakby to było nudne ogłoszenie logistyczne o 

potrzebie zabrania swoich baga

Ŝ

y po spotkaniu, bo autokar nie b

ę

dzie podje

Ŝ

d

Ŝ

ał dwa razy.  

Bior

ę

 na chwil

ę

 mikrofon: "Chciałabym te

Ŝ

 doda

ć

Ŝ

e przez cał

ą

 konferencj

ę

 byli

ś

my obra

Ŝ

ani, napastowani i 

poni

Ŝ

ani... Przed przyjazdem tutaj nie do

ś

wiadczyli

ś

my rasizmu". Kilka osób zaczyna mi wygra

Ŝ

a

ć

, kto

ś

 

krzyczy: "Wy, 

ś

ydzi, jeste

ś

cie tak wielkimi paranoikami, 

Ŝ

e zawsze mówicie tylko o sobie. Przesta

ń

cie by

ć

 

takimi egocentrykami, my te

Ŝ

 do

ś

wiadczamy czasem rasizmu i dlatego tutaj jeste

ś

my!"  

"Có

Ŝ

, czas na głosowanie. Kto jest za, kto przeciw, a kto si

ę

 wstrzymuje?" spokojnym głosem pyta 

przewodnicz

ą

cy sesji. Nas nikt jednak nie pyta. Czas opu

ś

ci

ć

 ten przekl

ę

ty stadion.  

Sobota, 1 wrze

ś

nia 2001 r. (dziesi

ęć

 dni przed zamachami na World Trade Center)  

Strona 5 z 8

background image

Sobota, 1 wrze

ś

nia 2001 r. (dziesi

ęć

 dni przed zamachami na World Trade Center)  

15:00 Na sesji zamykaj

ą

cej obrady Forum Organizacji Pozarz

ą

dowych, Fidel Castro ma wielogodzinne 

wyst

ą

pienie. Nie tylko my uwa

Ŝ

amy to za ironi

ę

 losu, 

Ŝ

e wła

ś

nie dyktator otrzymał honorowo wyró

Ŝ

nienie 

przemawiania na zako

ń

czenie forum. Uczestnicy z krajów byłego Zwi

ą

zku Radzieckiego s

ą

 w furii. 

Organizatorzy konferencji podj

ę

li t

ę

 decyzj

ę

 za zamkni

ę

tymi drzwiami, bez informowania członków komitetu 

obserwatorów.  

18:30 Po raz pierwszy wszyscy razem, cała grupa pi

ęć

dziesi

ę

ciu o

ś

miu członków 

Ŝ

ydowskiej delegacji, 

zebrali

ś

my si

ę

 w publicznym miejscu. Forum Organizacji Pozarz

ą

dowych zaraz przyjmie sw

ą

 deklaracj

ę

 i 

program wykonawczy. Setki ludzi reprezentuj

ą

cych czterdzie

ś

ci trzy ró

Ŝ

ne delegacje zebrały si

ę

 tutaj, aby by

ć

 

ś

wiadkami tego momentu. Spotkanie jest bardzo chaotyczne. Ludzie wstaj

ą

, j

ę

cz

ą

, mrucz

ą

, krzycz

ą

, gro

Ŝą

Ŝ

wyjd

ą

. Komitet obserwatorów podejmuje nagł

ą

 decyzj

ę

, aby przyj

ąć

 tekst, cho

ć

 ró

Ŝ

ne grupy nie wyraziły 

swego ostatecznego poparcia.  

20:00 Gdy my nerwowo wiercimy si

ę

 na naszych miejscach, przewodnicz

ą

cy sesji i członkowie komitetu 

obserwatorów kłóc

ą

 si

ę

 ze sob

ą

 o procedury. Nie maj

ą

 poj

ę

cia jak zarz

ą

dza

ć

 tak

ą

 sesj

ą

 i spogl

ą

daj

ą

 na 

publiczno

ść

 ze wstydem. Scena wygl

ą

da 

Ŝ

ało

ś

nie. Jedna z organizacji prosi o pozwolenie na 

zaprezentowanie ostatniej poprawki. Reaguj

ą

c na aplauz tłumu, przewodnicz

ą

cy zgadza si

ę

 na to. Czyli 

wszystko si

ę

 jeszcze wydłu

Ŝ

a, bo oczywi

ś

cie pojawiaj

ą

 si

ę

 zaraz kolejne takie pro

ś

by.  

Zgodnie z regulaminem, aby zaprezentowa

ć

 popraw

ę

 nale

Ŝ

y stworzy

ć

 now

ą

 grup

ę

, zatem szybko tworzy si

ę

 

kolejka zgłosze

ń

 z pro

ś

b

ą

 o zatwierdzenie nowych grup.  

To wszystko jest dla nas niezrozumiałe, dlaczego jednak nie 

Ŝ

y

ć

 w tych oparach absurdu a

Ŝ

 do ko

ń

ca? 

Wymy

ś

lam nazw

ę

 dla mojej nowej, fikcyjnej grupy. Musimy oczywi

ś

cie omija

ć

 słowo "

Ŝ

ydowski". Co powiecie 

na "Młodzie

Ŝ

 Przeciwko Rasizmowi"? To pierwsza nazwa, która przychodzi mi do głowy. Jestem gotowa 

zagra

ć

 w t

ę

 gr

ę

, je

ś

li pozwoli to nam zmodyfikowa

ć

 tekst.  

Pół godziny pó

ź

niej przewodnicz

ą

cy cofa sw

ą

 decyzj

ę

 widz

ą

c chaos, jaki ona wywołała. Wszyscy siadaj

ą

 na 

swoich miejscach. Rozpoczyna si

ę

 finałowa debata. Ka

Ŝ

da grupa ma prawo zaprezentowa

ć

 zebranym 

paragraf dotycz

ą

cy dyskryminacji ich społeczno

ś

ci, a nast

ę

pnie ka

Ŝ

dy paragraf ma by

ć

 zatwierdzany.  

21:50 Zgromadzenie głosuje za przyj

ę

ciem zasady daj

ą

cej ka

Ŝ

dej prze

ś

ladowanej grupie prawo do 

zdefiniowania formy dyskryminacji, której była lub jest poddana. W ten sposób ka

Ŝ

da grupa dotkni

ę

ta przez 

Ŝ

ne formy rasizmu, b

ę

dzie miała mo

Ŝ

liwo

ść

 dowolnego wyra

Ŝ

enia swego stanowiska.  

22:00 Dziesi

ęć

 minut po tej kluczowej decyzji, afryka

ń

ski delegat z grupy ekumenicznej 

Ŝą

da eliminacji 

naszego paragrafu o antysemityzmie. Ten paragraf mówi: "Jeste

ś

my zaniepokojeni coraz cz

ę

stszymi 

przypadkami antysyjonizmu i prób delegitymizowania Pa

ń

stwa Izrael poprzez niedopuszczalne oskar

Ŝ

enia o 

ludobójstwa, przest

ę

pstwa wojenne, zbrodnie przeciwko ludzko

ś

ci, czystki etniczne, apartheid. Jeste

ś

my 

tak

Ŝ

e zaniepokojeni innymi formami antysemityzmu, takimi jak palenie synagog, ataki na 

ś

ydów, nawoływanie 

do przemocy wobec ludzi popieraj

ą

cych Izrael, i d

ąŜą

cych do zachowania swojej religijnej i kulturowej 

to

Ŝ

samo

ś

ci". Nasz tekst ma na celu pot

ę

pienie wydarze

ń

 z ubiegłych lat, kiedy antysyjonizm prowadził do 

ataków na 

ś

ydów na całym 

ś

wiecie. "Jestem przeciwko antysemityzmowi, ale te

Ŝ

 jestem przeciwny 

ludobójstwu wobec Palesty

ń

czyków". Po tej wypowiedzi rzecznika grupy ekumenicznej na sali gromkie 

oklaski.  

Przewodnicz

ą

cy od razu pyta czy kto jest za, a kto przeciw. 42 grupy oddaj

ą

 swoje głosy. 39 za wyrzuceniem 

naszego paragrafu. Za: jedna mała 

Ŝ

ółta kartka w górze. Za chwil

ę

 nie

ś

miało doł

ą

cza jaka

ś

 kartka grupy 

jakiej

ś

 organizacji z Europy Wschodniej, a za ni

ą

 kartka grupy romskiej.  

Na znak jednego z naszych kolegów wstajemy i wychodzimy z sali. Jeste

ś

my bardzo zmieszani. Cicho 

zaczynamy powtarza

ć

 jak mantr

ę

: "Wstyd! Wstyd! Wstyd! Wstyd!" Wszyscy razem. I to s

ą

 nasze ostatnie 

słowa. W ko

ń

cu zaczynamy krzycze

ć

 gło

ś

no. Chcemy wykrzycze

ć

 z siebie wszystkie upokorzenia, których 

doznali

ś

my w tym mie

ś

cie. Krzyczymy, a tłum na ułamek sekundy wydaje si

ę

 w ko

ń

cu nas słucha

ć

. Zdziwieni 

Palesty

ń

czycy szybko jednak si

ę

 orientuj

ą

 w sytuacji i zaczynaj

ą

 krzycze

ć

 na całe gardło: "Wolna, wolna 

Palestyna!" Mo

Ŝ

na słysze

ć

 tylko te dwa okrzyki: "Wstyd! Wstyd!" i "Wolna, wolna Palestyna!" Kiedy 

wychodzimy, k

ą

tem oka widzimy mnóstwo ludzi poklepuj

ą

cych si

ę

 nawzajem po plecach co oznacza 

zwyci

ę

stwo. Inni z kolei p

ę

dz

ą

, aby zaj

ąć

 miejsca, które zostawili

ś

my.  

Przechodzimy przez stadion. Nie pierwszy raz czujemy, 

Ŝ

e grozi nam fizyczna agresja, ale teraz jest to 

wyj

ą

tkowe. Wszyscy członkowie 

Ŝ

ydowskiej delegacji zgromadzeni w jednym miejscu. Jest ciemno, a poziom 

napi

ę

cia osi

ą

gn

ą

ł szczyt. Jest w nas sporo niepokoju. Ja tak

Ŝ

e mam wra

Ŝ

enie, 

Ŝ

e kto

ś

 na pewno za nami 

pobiegnie i do

ś

wiadczymy najwi

ę

kszego ataku, odk

ą

d tu przyjechali

ś

my. Nasi ochroniarze szeptaj

ą

: "Id

ź

cie 

szybko, blisko siebie, nie oczekujcie, 

Ŝ

e autobus nas znajdzie, musimy go szybko zlokalizowa

ć

. Maszerujmy". 

Nawet oni s

ą

 spi

ę

ci.  

00:00 Dochodz

ą

 do nas informacje, 

Ŝ

e po naszym wyj

ś

ciu, sytuacja na sesji staje si

ę

 jeszcze bardziej 

chaotyczna. Przewodnicz

ą

cy traci kontrol

ę

 nad zgromadzeniem. W pewnej chwili grupa romska wstaje i 

opuszcza namiot. Oni pierwsi bior

ą

 do r

ą

k mikrofon i mówi

ą

Ŝ

e nie mog

ą

 podpisa

ć

 si

ę

 pod tak antysemickim 

dokumentem ko

ń

cowym.  

Grupa z Europy 

Ś

rodkowej nie opuszcza sali natychmiast. Walczyli dzielnie o wł

ą

czenie do dokumentu 

paragrafów o wojnach na Bałkanach i w Czeczenii. Wci

ąŜ

 maj

ą

 nadziej

ę

Ŝ

e te tre

ś

ci si

ę

 tam znajd

ą

.  

ś

rodku nocy uczestnicy zaczynaj

ą

 mozolnie głosowa

ć

 na kolejnymi paragrafami.  

Strona 6 z 8

background image

Jest gor

ą

co, pada ciepły, a grupy, które pozostały na sali nie maj

ą

 nic do jedzenia. Na sal

ę

 kto

ś

 przyniósł 

kanapki. Kiedy rozdzielano je w

ś

ród członków grupy z Europy 

Ś

rodkowej, zapytano rosyjskiego delegata, 

który ma 

Ŝ

ydowskie korzenie, czy "jest przyjacielem Palestyny?" To było upokarzaj

ą

ce do

ś

wiadczenie, dopóki 

nie odpowiedział, nie mógł dosta

ć

 nic do jedzenia. Tej nocy, po serii niepokoj

ą

cych wydarze

ń

, grupa decyduje 

o zdystansowaniu si

ę

 od tekstu dokumentu finalnego.  

Nad ranem dokument został przyj

ę

ty przez Forum Organizacji Pozarz

ą

dowych. W tym momencie w sali było 

ju

Ŝ

 bardzo mało osób...  

Jak twierdzi Miroslav Prokes, członek Mi

ę

dzynarodowego Komitetu Organizacyjnego, komitet obserwatorów 

miał mo

Ŝ

liwo

ść

 zakwestionowania ex post facto nielegalnego usuni

ę

cia paragrafu o antysemityzmie. Jednak 

zamiast wykorzysta

ć

 t

ę

 sposobno

ść

, dopu

ś

cił do sytuacji, w której procedury podejmowania decyzji zostały 

pogwałcone. Komitet obserwatorów wydał w tej sprawie o

ś

wiadczenie: "Z ró

Ŝ

nych wzgl

ę

dów, w czasie tej 

sesji, pojawiły si

ę

 ró

Ŝ

ne procesy, które nie były przewidziane, ale to nie oznacza automatycznie pogwałcenia 

zasad procedury". Jednak bezsprzecznie podstawowa zasada, mówi

ą

ca, 

Ŝ

e ka

Ŝ

da grupa mo

Ŝ

e wyrazi

ć

 

przekaz o dyskryminacji wobec reprezentowanej przez ni

ą

 społeczno

ś

ci w niezale

Ŝ

ny sposób, została 

zawieszona wobec tylko jednej grupy - 

ś

ydów, którzy nie mogli opisa

ć

 antysemityzmu własnymi słowami.  

Po przyj

ę

ciu dokumentu wydarzył si

ę

 najwi

ę

kszy skandal konferencji w Durbanie.  

Kilku członków komitetu obserwatorów w towarzystwie członków SANGOCO oraz palesty

ń

skich delegatów 

wtargn

ę

ło do biura, w którym na zamkni

ę

tym dla publiczno

ś

ci posiedzeniu tekst deklaracji Forum Organizacji 

Pozarz

ą

dowych był integrowany z ostatnimi poprawkami. Za

Ŝą

dali wprowadzenia zmian w cz

ęś

ci wyja

ś

nie

ń

 

oraz tej, traktuj

ą

cej o antysemityzmie. Wydarzenie miało burzliwy przebieg. Po kilku próbach dyskusji 

podj

ę

tych przez komitet finalizuj

ą

cy tekst, odczuli, 

Ŝ

e s

ą

 przemoc

ą

 zmuszani do nieczystych ruchów i 

pospiesznie opu

ś

cili pokój. Wtedy intruzi przej

ę

li po prostu prac

ę

 nad tekstem.  

Nikt nie przekazał tej informacji mediom. Wielu uczestników konferencji opu

ś

ciło nast

ę

pnego dnia Durban bez 

cienia 

ś

wiadomo

ś

ci, 

Ŝ

e co

ś

 takiego si

ę

 wydarzyło.  

W ostatecznej wersji dokumentu Forum Organizacji Pozarz

ą

dowych, opublikowanej dzi

ś

, definicja 

antysemityzmu zawiera mi

ę

dzy innymi dyskryminacj

ę

 Palesty

ń

czyków. Islamofobia jest w tej definicji to

Ŝ

sama 

z antysemityzmem. Izrael jest tam oskar

Ŝ

ony o "przest

ę

pstwa wojenne oraz akty ludobójstwa". Jest 

zaklasyfikowany jako "rasistowski naród", i nawołuje do zastosowania wobec niego "wszystkich narz

ę

dzi 

u

Ŝ

ytych wobec apartheidu w Afryce Południowej". Chodzi o embargo, zawieszenie stosunków 

dyplomatycznych, a tak

Ŝ

e ekonomicznych i społecznych wi

ę

zi. Dokument wzywa równie

Ŝ

 do uruchomienia 

mi

ę

dzynarodowej kampanii przeciwko izraelskiemu apartheidowi, aby "przerwa

ć

 milczenie społeczno

ś

ci 

mi

ę

dzynarodowej, w szczególno

ś

ci Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych Ameryki". Deklaracja 

organizacji pozarz

ą

dowych nawołuje równie

Ŝ

 do przywrócenia rezolucji ONZ nr 3379, równaj

ą

cej syjonizm z 

rasizmem.  

Wysoka Komisarz Mary Robinson przyznaje, 

Ŝ

e po raz pierwszy w historii ONZ nie mo

Ŝ

e rekomendowa

ć

 

dokumentu organizacji pozarz

ą

dowych do obrad mi

ę

dzyrz

ą

dowych.  

Niedziela, 2 wrze

ś

nia 2001  

Po zako

ń

czeniu obrad Forum Organizacji Pozarz

ą

dowych rozpoczyna si

ę

 konferencja mi

ę

dzyrz

ą

dowa. Nasza 

rola si

ę

 sko

ń

czyła. Naszym ostatnim spotkaniem jest rozmowa z Walterem Schwimmerem, sekretarzem 

generalnym Rady Europy. Słucha nas z wielkim zainteresowaniem i szacunkiem. Pó

ź

niej w czasie swego 

oficjalnego wyst

ą

pienia na konferencji mi

ę

dzyrz

ą

dowej opisuje nasze do

ś

wiadczenia. Ten człowiek prezentuje 

ę

bokie zrozumienie historii Europy, widzi jej solidn

ą

 moraln

ą

 integralno

ść

 i nie obawia si

ę

 broni

ć

 jej warto

ś

ci.  

11 wrze

ś

nia 2001  

Cały dzie

ń

 w samolotach. Durban - Johannesburg - Pary

Ŝ

 - Mediolan - Bruksela... jestem skonana, ale nie 

mog

ę

 spa

ć

. Adrenalina wci

ąŜ

 pulsuje we krwi. Wszyscy czujemy si

ę

 jakby

ś

my wracali z wojny. Witaj 

ś

wietlisty, 

bezpieczny, wolny 

ś

wiecie! Nie b

ę

dzie ju

Ŝ

 problemów z bezpiecze

ń

stwem, ochroniarzy, kierowców 

podwo

Ŝą

cych nas na stadion wypełniony pełnymi nienawi

ś

ci imbecylami. Co b

ę

dziemy robi

ć

 jutro? Marzymy o 

sp

ę

dzeniu leniwego dnia w jakiej

ś

 przyjemnej brukselskiej kawiarni. Zdecydowanie nie zagł

ę

biajmy si

ę

 cho

ć

 

przez chwil

ę

 w 

ś

wiat fundamentalizmów, rasizmu czy Bliskiego Wschodu. Chocia

Ŝ

 do momentu kiedy wrócimy 

do jako takiej równowagi.  

Zadajemy sobie te

Ŝ

 pytanie, w jaki sposób opowiemy naszym bliskim o tym, co nas spotkało w Durbanie? W 

jaki sposób mo

Ŝ

na podzieli

ć

 si

ę

 takim do

ś

wiadczeniem?  

L

ą

dujemy w ko

ń

cu w Brukseli. Marta jedzie ze mn

ą

 do mieszkania troch

ę

 odpocz

ąć

 po podró

Ŝ

y. Chwil

ę

 po 

wej

ś

ciu wł

ą

czam telewizor, od razu na MTV 

Ŝ

eby w miłych rytmach rozpakowa

ć

 cho

ć

 cz

ęść

 walizki. Po jakim

ś

 

czasie przeł

ą

czam na CNN... "Na 

Ŝ

ywo z centrali CNN w Atlancie, pokazujemy pa

ń

stwu zdj

ę

cia samolotu, 

który przed chwil

ą

 uderzył w jedn

ą

 z wie

Ŝ

 World Trade Center. Zosta

ń

cie z nami, po przerwie kontynuujemy 

relacj

ę

".  

Przerwa na reklamy. Co? Pentagon tak

Ŝ

e? Drugi wie

Ŝ

owiec te

Ŝ

? Po

Ŝ

ar? Wojna w Nowym Jorku? To 

niemo

Ŝ

liwe!  

Dla mnie, jak i dla innych 

ś

ydów obecnych w Durbanie, istnieje jasne poł

ą

czenie pomi

ę

dzy atakiem na USA i 

nienawi

ś

ci

ą

, której doznali

ś

my przez kilka dni w czasie konferencji. Widzimy w tym niemal jak

ąś

 konspiracj

ę

 

Strona 7 z 8

background image

nienawi

ś

ci

ą

, której doznali

ś

my przez kilka dni w czasie konferencji. Widzimy w tym niemal jak

ąś

 konspiracj

ę

 

na 

ś

wiatow

ą

 skal

ę

. Czy to mo

Ŝ

liwe, aby te dwa wydarzenia - konferencja i atak - nie były ze sob

ą

 zł

ą

czone? 

Szale

ń

stwo Durbanu roznosi si

ę

 jak wirus. W Durbanie wszystkie jego elementy były obecne: zaciekły 

antyamerykanizm, nienawi

ść

 do 

ś

ydów, islamskie sieci, których zasi

ę

g pozostaje wci

ąŜ

 nieznany, a tak

Ŝ

starcie systemów warto

ś

ci. W Durbanie zrozumieli

ś

my, w pewnym sensie przedwcze

ś

nie, 

Ŝ

e zbiór tych 

elementów zmieni 

ś

wiat, w którym 

Ŝ

yjemy.  

Przypominaj

ą

 mi si

ę

 twarze tych chłopaków z Hamasu i Hezbollahu, którzy bez 

Ŝ

adnych ogranicze

ń

 

rozprowadzali swoje ulotki na stadionie."No tak" - mówi

ę

 do siebie nieco zblazowanym tonem - "Je

ś

li mogli 

zagra

ć

 na nosie Mary Robinson i nawoływa

ć

 do d

Ŝ

ihadu na konferencji ONZ, to dlaczego ich koledzy nie 

mieliby porywa

ć

 samolotów?"  

Kilka dni mija i ju

Ŝ

 jeste

ś

my wci

ą

gni

ę

ci przez rzeczywisto

ść

. Powraca jasno

ść

 spostrzegania,i pojawiaj

ą

 si

ę

 

nowe wyzwania 

ś

wiata po-durba

ń

skiego i po 11 Wrze

ś

nia 2001 r.  

12 wrze

ś

nia 2001 r.  

Scena finałowa. Kiosk z gazetami naprzeciw mojego domu.  

Po wczorajszych atakach p

ę

dz

ę

 z samego rana po gazety. Czekam w kolejce. Belg o afryka

ń

skich korzeniach 

rozmawia ze sprzedawc

ą

. Rozmawiaj

ą

 oczywi

ś

cie o atakach na USA. "Tak naprawd

ę

, to co spotkało 

Amerykanów jest w pełni zasłu

Ŝ

one! Amerykanie s

ą

 rasistami, poniewa

Ŝ

 zbojkotowali konferencj

ę

 

antyrasistowsk

ą

. Nic dziwnego, 

Ŝ

e teraz wszyscy b

ę

dziemy atakowa

ć

 rasistów". Facet jest widocznie 

zadowolony ze swojej analizy sytuacji. Sklepikarz chichota. Zmieniaj

ą

 temat i wymieniaj

ą

 si

ę

 

ś

wie

Ŝ

ymi 

plotkami o s

ą

siadach.  

To pierwsza reakcja na zamachy, jak

ą

 słysz

ę

 w Brukseli. Jaki

ś

 nowy po-durba

ń

ski cie

ń

 przemyka przez 

umysł: jakie

ś

 poczucie kolejnego ataku na moje warto

ś

ci, poł

ą

czone z gł

ę

bok

ą

 potrzeb

ą

 wycofania si

ę

 gdzie

ś

 

w k

ą

t. Komentarze tego go

ś

cia bardzo mnie zabolały. Jego przemowa na pewno wprawiłaby w zadowolenie 

wielu krzykaczy ze stadionu. Za to kioskarz przypomina mi te setki nonszalanckich, nie

ś

wiadomych i 

indyferentnych uczestników ró

Ŝ

nych sesji plenarnych i warsztatów w namiotach.  

Wydarzenia z Durbanu pozostaj

ą

 w cieniu dramatu 11 Wrze

ś

nia 2001 r. Jednak główne problemy, które 

pojawiły si

ę

 na konferencji były pierwszym widocznym znakiem nowego mi

ę

dzynarodowego kontekstu, który 

zawiera nowe pytania, zw

ą

tpienia i zło

Ŝ

ono

ść

.  

Epilog. Czerwiec 2008 r.  

Jakie to dziwne uczucie po siedmiu latach przypomina

ć

 sobie te hordy kamer skierowanych na nas w 

Durbanie. To wszystko wydaje si

ę

 jakby było w innej epoce. Kilka dni po Durbanie ju

Ŝ

 nikt o nim nie mówi, 

cisza. Kamery przeniosły si

ę

 do Nowego Jorku, potem do Afganistanu, aby pokazywa

ć

 now

ą

 wojn

ę

 z 

terroryzmem. Tyle si

ę

 zmieniło od tamtych dni. Durban jawi mi si

ę

 teraz jako drobinka kurzu w wielkim morzu 

nowych wyzwa

ń

 z jakimi zmierzamy si

ę

 w relacjach mi

ę

dzynarodowych.  

Dzi

ś

 to co opisałam kilka lat temu nie wywołaj

ą

 pewnie l

ę

ku u czytelników. By

ć

 mo

Ŝ

e w wi

ę

kszym stopniu 

w

ś

ród 

ś

ydów, którzy przez ostatnie lata wł

ą

czyli tak

Ŝ

e t

ę

 histori

ę

 w swoj

ą

 kolektywn

ą

 

ś

wiadomo

ść

ś

ydowski 

przekaz pami

ę

ci nie przestaje mnie zaskakiwa

ć

: garstka jednostek prze

Ŝ

ywa jakie

ś

 bolesne wydarzenie, i 

zanim si

ę

 zorientujemy, pami

ęć

 o nim staje si

ę

 kolektywna. Ciekawo

ść

, gł

ę

boka empatia, determinacja w 

przypominaniu sobie, i d

ąŜ

enie do przekazywania s

ą

 by

ć

 mo

Ŝ

e najwi

ę

kszymi skarbami 

ś

ydów. Wydarzenia 

maj

ą

ce miejsce na konferencji ONZ do dzi

ś

 rezonuj

ą

 w 

ś

wiadomo

ś

ci wielu 

ś

ydów na całym 

ś

wiecie. W 

pewnym sensie, znaczenie Durbanu widz

ę

 w tym, jak wiele dał nam historycznych i socjologicznych lekcji.  

Z socjologicznego punktu widzenia, Durban pozostanie groteskowym przykładem do analizy, w jaki sposób w 
ci

ą

gu kilku dni, tłum mo

Ŝ

e zosta

ć

 wprawiony w ruch, za pomoc

ą

 manipulacji niewielkiej mniejszo

ś

ci. Historia, a 

zwłaszcza w XX w., pokazała nam wielokrotnie jakie to łatwe. Siedem lat temu nasze pokolenie zobaczyło ten 
mechanizm na własne oczy. Durban przypomina nam, 

Ŝ

e przekonania mog

ą

 by

ć

 szybko przyjmowane, i 

nawet te najbardziej nienawistne potrafi

ą

 rozprzestrzenia

ć

 si

ę

 z pr

ę

dko

ś

ci

ą

 

ś

wiatła.  

Jaka jest historyczna lekcja po Durbanie? Konferencja ONZ uczy nas, 

Ŝ

e niemo

Ŝ

liwe jest jednak mo

Ŝ

liwe. 

Pokazuje, 

Ŝ

e antysemityzm mo

Ŝ

e odrodzi

ć

 si

ę

 niewiadomo sk

ą

d, zwłaszcza kiedy si

ę

 tego nie spodziewamy. 

Przed Durbanem, wi

ę

kszo

ść

 społeczno

ś

ci 

Ŝ

ydowskiej na 

ś

wiecie wygrzewała si

ę

 w przyjemnie bezpiecznym 

komforcie lat 90-tych. Wtedy, poza sytuacj

ą

 na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza młode pokolenie 

ś

ydów nie 

do

ś

wiadczało 

Ŝ

adnych zagro

Ŝ

e

ń

. Durban przypomniał nam, 

Ŝ

e nie mo

Ŝ

emy by

ć

 tacy pewni siebie. Nienawi

ść

 

mo

Ŝ

e zjawi

ć

 si

ę

 be

Ŝ

 

Ŝ

adnego ostrze

Ŝ

enia.  

Z gł

ę

bokim 

Ŝ

alem do

ś

wiadczyłam, jak wydarzenia w Durbanie o

Ŝ

ywiły wielowiekowy 

Ŝ

ydowski instynkt 

samozachowawczy, wtłoczyły nas w stan podwy

Ŝ

szonej gotowo

ś

ci i nastawienia na obron

ę

ś

ydzi cz

ę

sto s

ą

 

oskar

Ŝ

ani jako ludzie mówi

ą

cy o sobie jako ofiary. Jednak Durban okazał si

ę

 kolejnym rozdziałem naszej 

historii, który zilustrował, co to znaczy.  

[tłum. Jacek Olejnik]  

Strona 8 z 8