Sęp Szarzyński sonety


I

Na statuę abo na obraz śmierci.

Opis śmierci, określonej jako córki grzechu ( za Księgą Rodzaju przedstawiono śmierć jako córkę grzechu, gdy urodziła się z jabłka, które Ewa dala do zjedzenia Adamowi)

Śmierć jest „jako kosarz ziele/ Ostrą kosą ściele.

Pierwszy utwór Rytmów zawiera próbkę moralizatorstwa: po przedstawieniu „córy grzechowej” która ścina wszystko co żywe, autor pozwala sobie na bezpośredni zwrot do czytelnika:

„I wy, co to ćcicie,
Prawda, że nie wiécie,
Jeśli nie przymierza
Ta sroga szampierza
Któremu do szyje.
Strzeż się: oto bije!”

Jest to wypadek jednak odosobniony, usprawiedliwiony miejscem utworu w zbiorze: poeta chciał rozpocząć nawiązaniem do średniowiecznych wyobrażeń tańca śmierci. Jest to swoisty żart (ale w ówczesnej literaturze można znaleźć wiele takich przykładów mieszania kategorii.)

II

Sonet I O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego.

Ehej, jak gwałtem obrotne obłoki
I Tytan prętki lotne czasy pędzą,
A chciwa może odciąć rozkosz nędzą
Śmierć - tuż za nami spore czyni kroki!

A ja, co dalej, lepiej cień głęboki
Błędów mych widzę, które gęsto jędzą
Strwożone serce ustawiczną nędzą,
I z płaczem ganię młodości mej skoki.

O moc, o rozkosz, o skarby pilności,
Choćby nie darmo były, przedsie szkodzą,
Bo nasze chciwość od swej szczęśliwości
Własnej (co Bogiem zowiemy) odwodzą.

Niestałe dobra! O, stokroć szczęśliwy,
Który tych cieniów wczas zna kształt prawdziwy!

Ehej (łac. Eheu) -ach! Wyraz ten przywołuje odę Horacego II 14 „Eheu fugaces, Postume, Postume).

Lotne czasy pędzą jak niepowstrzymanie obracające się obłoki i Słońce ( nazwane tak dlatego, ze uosabiający je Helios był synem jednego z Tytanów)

Chciwa śmierć może odciąć rozkosze życia przy pomocy nędzy i potępienia w piekle. Śmierć jest tuż za nami. A ja Im jestem starszy lepiej widzę cień jakie rzucają na moje życie grzechy, które często dręczą moje serce strwożone ustawiczną jedzą (jedzą - jest to aluzja do Alekto (z gr. Niestrudzona, uporczywa), jednej z trzech mitologicznych Erynii, boginek pomsty za zbrodnie, a także ogólniej- strażniczek ładu społecznego.

Z płaczem ganię moje wykroczenia młodzieńcze, (niektórzy komentatorzy dopatrują się tu aluzji do protestantyzmu autora.)

U nawróconego z prostestantyzmu Sępa niektóre z przeświadczeń wyrażanych w wierszach religijnych wprost lub pośrednio nawiązują do porzuconego wyznania.

Innym śladem konwersji jest zapewne ton Sępowy przejawiający się w skłonności do samooskarżeń. Postawa taka da się jednak tłumaczyć: wybór nowego wyznania musiał łączyć się z zakwestionowaniem przeszłości, dokonał się też zapewne w związku ze zwiększoną wrażliwością sumienia. Zrozumiałe jest więc wyznanie z Sonetu I

Skarby i starania człowieka na świecie, mimo wszystko szkodzą, gdyż odwodzą nasze myśli od właściwego szczęścia które jest Bogiem.

Zabieganie o dobra doczesne to pogoń za niestałymi dobrami, które „i mienić, i muszą się psować”. Dla ich opisu szczególnie chętnie używa Sęp symbolu cienia; podobnie jak światłość i płomień były atrybutami Boga, tak cień (odmiana mroku i ciemności) oznacza często marność świata:

Niestałe dobra! O, stokroć szczęśliwy,
Który tych cieniów wczas zna kształt prawdziwy! (Sonet I)

Pogarda dla złudnych wartości ziemskich jest głównym tematem dwóch sonetów (I i V) oraz dwóch pieśni (VIII i IX). Jest to utarty motyw literacki (topos) zwany po łacinie „contemptus mundi”; wśród jego realizacji najbardziej znane są fragmenty biblijnej Księgi Koheleta z powtarzającym się stwierdzeniem : „Vanitas vanitatum et omnia vanitas”

Niemal nieodmiennie narzuca się wtedy Sępowi figura retoryczna zwana wyliczeniem (enumeratio), sugerując natłok światowych rozkoszy nęcących bohatera Rytmów. Ponieważ jednak pokusy stawały się nieskuteczne, wyliczenia te zyskują dodatkowy sens, wyrażają lekceważenie wroga, który mimo, ze liczny-przegrywa.

III

Sonet II Na one słowa Jopowe: Homo natus de muliere, brevi vivens tempore etc.

Z wstydem poczęty człowiek, urodzony
Z boleścią, krótko tu na świecie żywie,
I to odmiennie, nędznie, bojaźliwie,
Ginie, od Słońca jak cień opuszczony.

I od takiego (Boże nieskończony,
W sobie chwalebnie i w sobie szczęśliwie
Sam przez się żyjąc) żądasz jakmiarz chciwie
Być miłowany i chcesz być chwalony!

Dziwne są twego miłosierdzia sprawy;
Tym się Cherubim (przepaść zrozumności)
Dziwi zdumiały i stąd pała prawy
Płomień, Serafim, w szczęśliwej miłości,

O, Święty Panie, daj, niech i my mamy
To, co mieć każesz, i tobie oddamy!

Tytuł zaczerpnięty jest z Księgi Hioba Homo natus...- „Czlowiek zrodzony z niewiasty ma krótkie i bolesne życie, wyrasta i więdnie jak kwiat, przemija jak cień chwilowy”

Człowiek poczęty ze wstydem, urodzony z boleści, na świecie żyje krótko, wśród zmiennych kolei losu. I ginie nędznie gdy Słońce przestaje świecić.

Antropologia Sępa oparta została jakby na jednym tylko, i to szczególnie jaskrawym przykładzie (HIOB), dlatego jest jednostronna i kontrowersyjna. Ale za to niezwykle silnie przemawia do odbiorcy właśnie mocą owego autentyzmu, głębią doświadczenia nieprzeciętnej jednostki. Jest to zresztą antropologia na wskroś biblijna

Zauważyć też trzeba jak daleko odbiega koncepcja Sępowa od renesansowej idei godności człowieka. Autor Rytmów odbiera swemu bohaterowi wszelkie powody do zadowolenia.

Nie stawia jednak swego bohatera bez wyjścia. Wprawdzie nie ma on złudzeń co do własnej doskonałości, to jednak uznaje, ze moc zdolną go wyrwać z nieszczęścia posiada jedynie Bóg.

I od takiego człowieka, Boże, który żyjesz sam przez siebie (nawiązanie do definicji Boga formułowanych przez św. Tomasza z Akwinu (Deus „in se” i „per se”) jakie Sęp mógł znaleźć w dziełach Ludwika z Granady), Żądasz niemalże chciwie aby ten człowiek ciebie miłował i chcesz aby ciebie chwalił.

Dziwne są sprawy twego miłosierdzia. Jemu się dziwią Cherubini, którzy mają nieograniczoną mądrość i z powodu twego miłosierdzia pała płomień Srafinów.

O święty Panie daj niech i my mamy miłość i uwielbienie dla Boga, Tobie je oddamy.!

IV

Sonet III

Do najświętszej Panny

Katolicki jest na pewno Sonet III Do najświętszej Panny.

Uchwytna jest gwałtowność wypowiedzi, która sugeruje żarliwość i autentyzm przeżyć wewnętrznych podmiotu wypowiedzi.

Panno, nie mająca sobie równej, doskonała, druga po Chrystusie, która masz wielką pokorę serca. Matko stworzyciela! Ty pokonałaś smoka okrutnego, którego jadem cały świat był przesiąknięty (Wizja Maryi walczącej ze smokiem, nawiązująca do zapowiedzi z Księgi Rodzaju- w Apokalipsie św. Jana, rozdz. 12) Zostałaś wzięta do nieba ponad chóry anielskie.

Księżyc oznacza Matkę boską i wciągnięty jest w grę świetlną ze Słońcem. To wprowadza nas w sam środek Sępowej „świetlnej teologii”:

Tyś jest dusz naszych jak Księżyc prawdziwy,

W którym wiecznego baczymy promienie

Miłosierdzia [...]

Utwór ten wprowadza czytelnika od razu w sam środek Sępowej „świetlnej teologii”:

Prawdziwym Słońcem jest Chrystus, w którego promienie Maryja odbija niczym Księżyc. Mistrzowskie jest z tego punktu widzenia zakończenie sonetu, w którym autor porzuca doktrynalne rozważania, za to uzyskuje silny efekt poetycki, podkreślony jeszcze odwołaniem się do tradycyjnego motywu Maryi- Jutrzenki:

Ale (Ty) zarzą już nam nastań raną,
Pokaż twego Słońca światłość żądaną!

Światło ma w różnych sytuacjach różne natężenie, zawsze jednak wiąże się z Bogiem; świetlne promienie zaś nieodmiennie oznaczają łaskę. Zarza taną - jako zorza poranna. Nawiązanie do znanego epitetu Matki boskiej: „gwiazda zaranna” (stella matutina).

V

Sonet IIII O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem.

Czytając Rytmy mamy wrażenie, iż koncepcja świata- kosmosu służy poecie nie jako punkt dojścia, lecz jako obraz idealny, tło, na którym ukazać się da rzeczywistość inna, taka jaką on naprawdę widzie, mianowicie świat w drugim znaczeniu tego słowa- „byt podniebny” To w nim rozgrywa się dramat życia ludzkiego, którego celem ostatecznym jest wprawdzie Bóg, ale osiągnąć go można dopiero po długotrwałym bojowaniu. W świecie tym królują znamienność i złudy, odwodzące ludzi od ich właściwego celu!

Takie widzenie rzeczywistości jako układu wiecznych napięć jest jakby obsesja autora. Może ona przybrać postać rozdarcia podmiotu między doczesnością a wiecznością ale też np. natręctwa ruchu i nierównowagi.

To napięcie jest immanentną cechą świata” w drugim znaczeniu tego słowa. Poeta ujął to lapidarnie w Sonecie III : „bojowanie byt nasz podniebny” (Księga Hioba 7,1- „Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka”?) Przebiega ono nie tyle w kosmosie- uporządkowanej rzeczywistości stworzonej przez boga- ile w królestwie wydanym na łup sił zła, przeciwnych Bogu.

Opozycja między „niebem” a „bytem podniebnym” nie ogranicza się do opisów pięknej natury i nędznej kondycji wrzuconego w nią człowieka. Wpływa ona na cały sposób myślenia bohatera Rytmów, który postrzega rzeczywistość wokół siebie jako żywioł kontrastów.

Świat Szarzyńskiego pełen jest złudnych wartości, nęcących człowieka poddanego grzechowi; marności świata są „łakome”, to znaczy pożądane. Ta kolejna z Sępowych obsesji, ważna szczególnie gdy się wspomni postawę poetów renesansowych, widzących- jeśli uogólniać- rzeczywistość stworzoną jako dobro oddane człowiekowi na „bezpieczne nabywanie”

Ciało, które, które jest na ziemi domem dla naszej duszy, która jest Boska ciągle żąda przemijających rozkoszy zazdroszcząc duszy zwierzchnictwa nad sobą.

Przekonanie o własnej słabości, o skłonności do zła, to autocharakterystyka podmiotu: „wątły, niebaczny, rozdwojony w sobie”

Autor Rytmów odbiera swemu bohaterowi wszelkie powody do zadowolenia.

Nie stawia jednak swego bohatera bez wyjścia. Wprawdzie nie ma on złudzeń co do własnej doskonałości, to jednak uznaje, ze moc zdolną go wyrwać z nieszczęścia posiada jedynie Bóg.

VI

Sonet V O nietrwałej miłości rzeczy świata tego

na początku Sonetu V jest cytat z Anakreonta (i Kochanowskiego jednocześnie, w jego tlumaczeniu „Ciężko, kto nie miłuje, ciężko, kto miłuje”), nadając mu dodatkowo charakterystyczną dwuznaczność dzięki przerzutni:

I nie miłować ciężko, i miłować

Nędzna pociecha...Gdy myśli zwiedzione żądzą nazbyt zachwalają jako ponętne różne ziemskie rzeczy, które i tak zmieniają się i przemijają. Komu będzie wystarczająco smakować złoto, sława rozkosz i piękne oblicze by mógł mieć dobre serce, i mógł strzec się trwóg?

Miłość jest właściwym biegiem naszego życia. Ale ciało utworzone z materii, z 4 elementów, chwaląc to, o czym wie, ze też jest materialne, zawodzi duszę.

Świat Szarzyńskiego pełen jest złudnych wartości, nęcących człowieka poddanego grzechowi; marności świata są „łakome”, to znaczy pożądane. Ta kolejna z Sępowych obsesji, ważna szczególnie gdy się wspomni postawę poetów renesansowych, widzących- jeśli uogólniać- rzeczywistość stworzoną jako dobro oddane człowiekowi na „bezpieczne nabywanie”

Sta niektóre z wierszy Sępa są wręcz jakby replikami na renesansowy optymizm:

Zabieganie o dobra doczesne to pogoń za niestałymi dobrami, które „i mienić, i muszą się psować”

Pogarda dla złudnych wartości ziemskich jest głównym tematem dwóch sonetów (I i V) oraz dwóch pieśni (VIII i IX). Jest to utarty motyw literacki (topos) zwany po łacinie „contemptus mundi”; wśród jego realizacji najbardziej znane są fragmenty biblijnej Księgi Koheleta z powtarzającym się stwierdzeniem : „Vanitas vanitatum et omnia vanitas”

Niemal nieodmiennie narzucała mu się wtedy figura retoryczna zwana wyliczeniem (enumeratio), sugerując natłok światowych rozkoszy nęcących bohatera Rytmów. Ponieważ jednak pokusy stawały się nieskuteczne, wyliczenia te zyskują dodatkowy sens, wyrażają lekceważenie wroga, który mimo, ze liczny-przegrywa.

W sonecie V Szarzyński jednym tchem wymienia „rzeczy świata tego”: „Złoto , sceptr, sława, rozkosz”

VII

Sonet VI Do Pana Mikołaja Tomickiego

Mikołaj Tomicki herby Łodzia, była najstarszym synem kasztelana gnieźnieńskiego Jana, przywódcy protestantów wielkopolskich; studiował w Padwie w latach 1567-1570 i tam mógł go spotkać Szarzyński. Po konwersji na katolicyzm (ok. 1570 rok Tomicki obrał karierę duchowną: od 1572 był kanonikiem krakowskim, umierając w 1586 miał też kanonię kaliską.

....

VIII

Pieśń I na psalm Dawidów XIX Coeli enarrant gloriam Dei (niebiosa głoszą chwałę mu)

Tytuł zaczerpnięty z psalmu 19, 2



Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Sęp Szarzyński sonety
Sęp Szarzyński Sonety
WIERSZE I SONETY Mikołej Sęp Szarzyński, lit. staropolska oświecenie
Mikołaj Sęp Szarzyński Rytmy albo wiersze Sonety I V
Sęp Szarzyński o człowieku i jego miejscu w świecie
Sęp Szarzyński w pigółce
13.Kochanowski a Sep Szarzynski, Jan Kochanowski i Mikołaj Sęp-Szarzyński o człowieku i jego miejscu
literatura staropolska, NOTATKI Sep-Szarzynski, MIKOŁAJ SĘP - SZARZYŃSKI (ok
Sep Szarzynski - piesni, POLONISTYKA, RENESANS
I miłować ciężko, i nie miłować nędzna pociecha M Sęp Szarzyński Odnieś powyższe słowa?rokowego
Sęp Szarzyński Rytmy, Filologia polska, barok
BAROK SĘP SZARZYŃSKI, Polonistyka, Staropolka
sęp-szarzyński, FILOLOGIA POLSKA
Sep Szarzynski, LEKTURY, Lit. dawna
S Grabowiecki M Sęp Szarzyński W Kochowski Z Morsztyn D Naborowski K Miaskowski H Morsztyn J B Zimo
Sęp Szarzyński

więcej podobnych podstron